Portal Wędkarskiego Świata

został przygotowany z myślą o wędkarzach amatorach, jak i o profesjonalistach. Portal jest systematycznie aktualizowany oraz rozbudowywany. Oprócz nowoczesnego wędkarstwa, propagujemy zdrowy styl życia, ciekawe formy rekreacji.



Aktualny numer WŚ

Wędkarski Świat 11/2014

Odwiedza nas 34 gości oraz 0 użytkowników.


Mikrodżigi - spinning alternatywny

"Mikrodżigi to, najprościej ujmując, maleńkie przynęty naśladujące wszelkie niewielkie organizmy wodne oraz stworzenia lądowe (np. owady), które w środowisku wodnym pojawiają się przy różnych okazjach. Najczęściej przypominają nimfy, muchy czy streamerki powszechnie używane przez muszkarzy. Są jednak obciążone mikrogłówką, przeważnie wolframową. Do ich produkcji używa się praktycznie tych samych materiałów co do budowy sztucznych much.



Sample ImageNie wiem, kto wymyślił mikrodżigi. Co charakterystyczne, różne "dziwne" sposoby wędkowania można spotkać chyba tylko w Polsce i niektórych krajach byłych demoludów, czyli tam, gdzie wody są w kiepskim stanie. To w takich krajach ludzie wymyślają niestandardowe przynęty, żeby mieć jakiś kontakt z rybą.

Jak tym rzucić? Próbowałem różnych wędzisk i mogę polecić kijaszki do 6 g, a jeszcze lepszy będzie lżejszy. Sam łowię Montaną Robinsona do 5 g o długości 2,1 m. Polecam też Konger Champion 2,2 m o wyrzucie do 4 g. Wolę dłuższe wędki, ale w tej metodzie świetnie sprawdzają się krótkie kije. Dlaczego? O tym później.

W kołowrotku istotna jest tylko jego masa – ma tworzyć z wędką typu "chabinka" harmonijną całość, oraz małe przełożenie, bo tempo zwijania i w ogóle praca mikrodżigiem powinna być na ogół bardzo subtelna. Niezłym rozwiązaniem są niektóre kołowrotki do łowienia pod lodem.

Linka – chyba najbardziej strategiczny element każdego zestawu. Jak łatwo się domyślić, wielkiego wyboru tu nie będzie, jeżeli chodzi o grubość. Nie mam doświadczenia z cieniutkimi, przeźroczystymi plecionkami. Używam żyłki, bo jest tania, a wymieniam ją częściej niż w innych sposobach spinningowania. Czternastka jest górną granicą przy dżigach około 1 g. Najczęściej stosuję dziesiątkę. Pozwala mi bez problemu przy bezwietrznej pogodzie wyrzucić przynętę ważąca około 0,2 g na odległość 12–15 m. (...)

Rzeczki pstrągowe. W tym przypadku stosowanie żyłki cieńszej niż 0,14 to jednak samobójstwo. Za to liczba brań nieporównanie większa. Odwołam się do statystyk, na których punkcie mam bzika. Łowiąc konwencjonalnie, głównie woblerem w podkrakowskiej Rudawie, zamęczonej w środkowym odcinku przez kłusowników, a w dolnym przez samych wędkarzy, miałem średnio dwa brania podczas standardowej, trzy-, czterogodzinnej wycieczki (ponura rzeczywistość). Odkąd zacząłem stosować najmniejsze twisterki i mikrodżigi, liczba brań wzrosła ku mojemu zdumieniu i radości mniej więcej sześcio-, siedmiokrotnie. (...)

Gdyby mówić o jakimś uniwersalnym wzorze, to najbardziej sprawdza się dżig w kolorze zgniłej zieleni z ciemnymi plamkami, wydłużony, z nieco bardziej zaznaczonym tułowiem. Po zanurzeniu w wodzie całość robi się bardziej smukła. Nie wiem, czy rybom ta barwa i kształt kojarzą się z larwami jętek, ale praktycznie wszystkie gatunki atakują je niezwykle ochoczo, na czele z kleniami i okoniami. Swego rodzaju wyjątkiem są wzdręgi. Te mają jakąś przedziwną skłonność do koloru czerwonego, za to są kompletnie niewybredne, jeśli idzie o formę (kształt) wabika. Płocie, jazie i krąpie są dość elastyczne z pewnym wskazaniem na żółty. Karasie, podobnie jak wzdręgi, lubią czerwony, ale dla nich strategiczna jest megapowolna praca przynęty, najlepiej, żeby się... nie ruszała. (...)"

"Mikrodżigi" to maleńkie przynęty naśladujące organizmy wodne. Adam Kozłowski opisuje technikę łowienia na te przynęty w różnych wodach. Więcej przeczytacie w "Wędkarskim Świecie" 9/2010, na stronie 62.





 
Prenumeratę realizujemy od dowolnego numeru zgodnie z życzeniem Zamawiającego.

Co miesiąc dla wszystkich prenumeratorów Prezenty!