Wędkarski Świat


Forum

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: włóczykij
Pon Mar 14, 2011 7:59 pm
Sum z gruntu
Autor Wiadomość
Mathias 
Stały forumowicz


Wiek: 26
Dołączył: 28 Lut 2006
Posty: 399
Wysłany: Czw Wrz 07, 2006 2:52 pm   Sum z gruntu

Witam chciałbym się dowiedzieć trochę o zestawach i przynętach na sumy , oczywiście do metody gruntowej :smile: ponieważ za niedługo myślę się wybrać na te kłody rzeczne a nie mam doświadczenia w połowie sumów :wink: pozdrawiam
 
     
Bartek T 
Stały forumowicz


Pomógł: 1 raz
Wiek: 23
Dołączył: 05 Mar 2006
Posty: 348
Skąd: Koło[wielkopolska]
Wysłany: Czw Wrz 07, 2006 3:22 pm   

Jeśli chodzi o sumy to mój zestaw sumowy na rzekę wygląda następująco:
żyłka 0,40 [jednak poleciłbym ci plecionkę]
ciężarek płaski 60-90g
przypon długości 30cm
Jeśli nie chcesz łapać jakiś szczególnych okazów na przynętę bardzo skuteczną poleciłbym ci czerwone robaki, a na większe sztuki ukleje, małe płotki, krąpiki, wątrobę, pijawkę.
W tym roku moim najlepszym miejscem okazało się wypłycenie tuż przed głębokim dołkiem, lub dołek za jakąś przeszkodą np. drzewem.


pozdrawiam i życzę udanej wyprawy :!:
_________________
GRUNT- to jest to co kocham
Ostatnio zmieniony przez Sogiera Sro Wrz 20, 2006 2:18 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Sandacz 
Stały forumowicz


Pomógł: 4 razy
Wiek: 24
Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 624
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Pią Wrz 08, 2006 3:21 pm   

Heer ważne jest na jakie sumy zmierzasz polować.

Mój zestaw na dużego suma wygląda następująco:
-żyłka 0,45
-duży morski krętlik
-koszyczek 80g z flakami rybimi. (skuteczne również na szczupca)
-przypon (1,2mm) na takim można powiesić słonia
-kotwica kuta duża...
- Przynęty: Cała kwintesencja w wypowiedzi Bartka

Zaś na małego sumika:
Spławikówka, przynęta rosówka lub gnojak. heer wiem że lubisz łowić tyką i w ogóle na spławik więc spróbuj na te przynęty na bardzo zbełconej wodzie (zmulonej). Zobaczysz że jakiegoś dorwiesz. 3 lata temu kumpel właśnie w taki sposób złowił suma na garść rosóweczek. Ważył 13,5kg dł. 1,34m.

P.S. W sumie lepiej nie próbuj na tykę jeszcze taki sumik się trafi a może bolonka
_________________
Nie pomoże sprzętu kupa, kiedy wędkarz d...
Wiem o wędkowaniu wszystko, co trzeba wiedzieć, aby nic nie złowić...
Ostatnio zmieniony przez Sogiera Sro Wrz 20, 2006 2:24 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
mateusz 
Stały forumowicz


Pomógł: 3 razy
Wiek: 23
Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 589
Wysłany: Sob Sty 06, 2007 3:31 pm   

San-dacz napisał/a:
przypon (1,2mm) na takim można powiesić słonia
:shock:

Czy przypon nie służy w zestawie jako bezpiecznik??? :wink: chyba wiec powinien być cieńszy od żyłki głównej, prawda??? :razz:
_________________
Mateusz Pożoga
WKS MARE Ostrowiec Świętokrzyski

Garbolino G 995
&
Garbolino G 666
 
     
Sandacz 
Stały forumowicz


Pomógł: 4 razy
Wiek: 24
Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 624
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Sob Sty 06, 2007 7:37 pm   

W momentach wyciągania suma na brzeg lub łódkę nie masz szans samemu go złapać za ryj, jednocześnie utrzymywac wędkę, wtedy sięgasz po przypon i nie ma sił aby sum go zerwał. Sumy i tak nie zobaczą i nie poczują tej grubej żyłki bo najczesciej łowione sa w nocy.
_________________
Nie pomoże sprzętu kupa, kiedy wędkarz d...
Wiem o wędkowaniu wszystko, co trzeba wiedzieć, aby nic nie złowić...
 
 
     
szymek 
Użytkownik forum

Wiek: 45
Dołączył: 21 Gru 2006
Posty: 11
Wysłany: Nie Sty 07, 2007 4:51 pm   

San-dacz napisał/a:
Sumy i tak nie zobaczą i nie poczują tej grubej żyłki bo najczesciej łowione sa w nocy.


Mam przeczucie że sie mylisz,sum jak kazda ryba posługuje sie linia boczną do obierania "nasłuchiwania" itp. ta gruba tęczówka gra w wodzie jak harmonia,po drugie łatwiej jest wyciągnąć suma za łeb (nie za szczęki chyba że masz rekawice)niż za żyłkę takie mam doświadczenie po trzecie
mateusz napisał/a:
Czy przypon nie służy w zestawie jako bezpiecznik???

mateusz ma rację
_________________
szymek pozdro
Ostatnio zmieniony przez Bartek T Pon Sty 08, 2007 3:01 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Sandacz 
Stały forumowicz


Pomógł: 4 razy
Wiek: 24
Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 624
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Nie Sty 07, 2007 9:44 pm   

szymek napisał/a:
San-dacz napisał/a:
Sumy i tak nie zobaczą i nie poczują tej grubej żyłki bo najczesciej łowione sa w nocy.


Mam przeczucie że sie mylisz,sum jak kazda ryba posługuje sie linia boczną do obierania "nasłuchiwania" itp. ta gruba tęczówka gra w wodzie jak harmonia,po drugie łatwiej jest wyciągnąć suma za łeb (nie za szczęki chyba że masz rekawice)niż za żyłkę takie mama doświadczenie po trzecie
mateusz napisał/a:
Czy przypon nie służy w zestawie jako bezpiecznik???

mateusz ma rację

Cały czas wspominałem o wodzie zmulonej i zasyfionej wszelkiej maści śmieciami, płynącymi z nurttem. (przykład patrz załącznik)

Zgadzam się z tobą o lini bocznej (tęczówki?? to część oka ludzkiego :?: ), aczkolwiek troszke przesadziłem odnośnie przyponu, dlatego zamierzam to wyjaśnić. Jeśli zamierzamy łowić wyjątkowo ogomne sumy, wiemy że są w wodzie i zamierzamy sami iść nad wodę, nikt nam wtedy nie pomoże. Nawet w WŚ przedstawiali rysunek z ryjem suma i podpisem (..) Za 1,5m przypon mozna powiesić słonia".. Zawsze jest nam łatwiej chwycić za żyłkę niz machać samemu w wodzie za skrzelami czy ryjem suma, ale to sprawdza sie rybodajnych wodach jak np. rzeka Po we włoszech, a w Polsce.... ciężko o takie sumy. :oops: Przy połowie kolosalnych sumów nie potrzebujemy bezpiecznika w postaci przypony, lecz mocnych morskich krętlików. To nie jest wędkarstwo wyczynowe że przypon to typowy bezpiecznik, przy połowach sumów liczy się moc w każdym calu, tu nie ma mowy o błędach mimo mocnego sprzętu. Całkiem jest inaczej na polskich wodach i razem z ekipą. ;)

powódź 4.jpg
Plik ściągnięto 76255 raz(y) 41,64 KB

_________________
Nie pomoże sprzętu kupa, kiedy wędkarz d...
Wiem o wędkowaniu wszystko, co trzeba wiedzieć, aby nic nie złowić...
Ostatnio zmieniony przez Bartek T Pon Sty 08, 2007 3:06 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
araquiel 
Użytkownik forum

Wiek: 23
Dołączył: 29 Kwi 2007
Posty: 11
Skąd: Burzany
Wysłany: Sob Maj 05, 2007 11:16 pm   

Moj typowy zestaw na typowy szesciometrowy dolek za zwalonym drzewkiem: markowy kolowrotek o pojemnej szpuli, zylka 0.40 ciezarek 40g przelotowy oczywiscie, duza kotwica lub systemik. Przyneta jest spora martwa rybka lub jakies flaczki (rosówek czepiaja sie male sumiki wiec flaczki to bardziej selektywna przyneta). Kij uzywam nienajlepszej jakosci z uwagi na nieokrzesany charakter wąsatego zbujcy, ktory za nic ma zapas 150 metrow żylki i lubi popłynac na "spacerek", i nawet najlepszy sprzet nie odwiedzie go od tej zachcianki. milych łowów.
 
 
     
DawidDosW 
Użytkownik forum

Dołączył: 26 Cze 2007
Posty: 2
Wysłany: Wto Cze 26, 2007 11:16 am   

Mozecie cos powiedziec na temat suma w jeziorze. Flaczki??
 
     
Jacek172 
Użytkownik forum


Wiek: 23
Dołączył: 04 Cze 2006
Posty: 140
Skąd: Modlin Twierdza
Wysłany: Wto Cze 26, 2007 2:54 pm   

Jakie wedzisko polecilibyscie mi ? Jakie cw, dlugosc itd. ...
 
 
     
zamela 



Pomógł: 3 razy
Wiek: 28
Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 774
Skąd: pustynia wlkp
Wysłany: Wto Sie 14, 2007 4:53 pm   

nigdy nie łowiłem na rzece z gruntu a tym bardziej drapieżników tą mietodą wiec szukam wiedzy na ten temat
na prowizorycznym szkicu widać 2 metody jakie przychodzą mi na myśl i z tego co czytałem to wywnioskowałem i nie wiem co wybrać zestaw z rurką czy z ołowiem przelotowym

 
 
     
zamela 



Pomógł: 3 razy
Wiek: 28
Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 774
Skąd: pustynia wlkp
Wysłany: Czw Sie 16, 2007 5:31 pm   

zawsze zastanawiałem sie jak lepiej zalożyć ołów właśnie przelotowo czy na rurce antysplontaniowej niew iem czy w zależnosci od uciągu rzeki itp ?? ??
 
 
     
Bartek T 
Stały forumowicz


Pomógł: 1 raz
Wiek: 23
Dołączył: 05 Mar 2006
Posty: 348
Skąd: Koło[wielkopolska]
Wysłany: Czw Sie 16, 2007 11:00 pm   

Kila razy testowalem oba rozwiazania i zdecydowanie polecam rozwiazanie z olowiem przelotowym. Na rurce czesciej i w wiekszych ilosciach osadzaly sie chwasty. Zauważylem również że w rzece z duzym uciagiem rurka stawia wiekszy opor wodzie i jest czesciej sciagana przez prad niz sam olow na zylce.

pozdrawiam :smile:
_________________
GRUNT- to jest to co kocham
 
 
     
Luki 
Użytkownik forum


Wiek: 51
Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 102
Skąd: Nord vestfalien
Wysłany: Nie Sie 19, 2007 2:08 pm   

jako ze przydazylo mi sie zachorowac i musze jeszcze troszke czasu spedzic w domu postanowilem przygotowac sie na wasatego przeciwnika , z wasza pomoco mysle ze jakis wynik uda sie osiagnac a wiec po kolei, w miejscu w ktorym chce lowic bylem juz pare razy ale bez efektu zawsze mialem zestaw grontowy czyli ciezarek przelotowy 100 gram teraz juz zaopatrzylem sie w takie cos moze okaze sie lepsze ale to tylko moja teoria moze wy sie wypowiedzcie cczekam na odzew Luki
Ostatnio zmieniony przez Artur Czw Lip 29, 2010 11:33 am, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Daniel 



Pomógł: 8 razy
Wiek: 34
Dołączył: 19 Lut 2006
Posty: 2053
Skąd: Opole/Ozimek
Wysłany: Pon Sie 20, 2007 11:47 am   

Myślę,że sama konstrukcja zestawu nie jest najważniejsza.90 % sukcesu to namierzenie miejsca żerowania suma.Fachowcy doradzają żeby w nocy żywiec był pod powierzchnią wody (nie przy dnie).Ja też znam jedną miejscówkę,gdzie w nocy sum gania za "drobnicą" :mrgreen:
Niestety spory kawałek od mojego miejsca zamieszkania i narazie nie mam czasu na ten wypad.Ale jak pojadę to ze spinem.
Pozdrawiam
 
 
     
Luki 
Użytkownik forum


Wiek: 51
Dołączył: 18 Wrz 2006
Posty: 102
Skąd: Nord vestfalien
Wysłany: Pon Sie 20, 2007 7:15 pm   

halo Daniel a jak ze spinkiem wyskoczysz to co zalozysz woblerki czy masz jakas tajna bron???? szkoda ze nie udalo nam sie trafic tym razem w lecie Luki
 
 
     
sasza 
Użytkownik forum

Wiek: 42
Dołączył: 13 Cze 2009
Posty: 12
Skąd: bolesławiec
Wysłany: Sob Cze 27, 2009 3:16 pm   metody gruntowe

Witam wszystkich!Jestem tu nowy i chciałbym sie dowiedzieć parę rzeczy.Często bywam na Odrze i tam łowię przede wszystkim leszcze.Od pewnego czasu nastawiam sie też na sumiastego ale bez skutku. :cry: Chętnie dowiem się czegoś nowego na temat połowu tej pięknej i walecznej ryby.Może ktoś ma jakieś wypróbowane metody lub jakieś ciekawe miejsca?Jestem z bolesławca na d.śląsku. Pozrdo całą brać wędkarską :wink:
Ostatnio zmieniony przez sasza Nie Cze 28, 2009 5:49 pm, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
haarvester 
Moderator
Prześladowca leszczy


Pomógł: 8 razy
Wiek: 26
Dołączył: 29 Sty 2009
Posty: 816
Skąd: Siedlce
Wysłany: Sob Cze 27, 2009 4:07 pm   

O sumie jest tutaj http://www.wedkarskiswiat...topic.php?t=595
Mógłbyś też poprawić ortografie w poście powyżej bo zaraz ktoś zacznie marudzić.
No i witaj na forum, miłego pisania:)
_________________

 
 
     
sasza 
Użytkownik forum

Wiek: 42
Dołączył: 13 Cze 2009
Posty: 12
Skąd: bolesławiec
Wysłany: Nie Cze 28, 2009 10:29 am   

Dzięki za rade!!!!!!!!!! :wink: Dopiro się ucze co i jak z tym pisaniem na kompie :???:
 
 
     
pitbull1979 
Użytkownik forum


Wiek: 35
Dołączył: 24 Sie 2009
Posty: 6
Skąd: dolnoslaskie
Wysłany: Pon Sie 24, 2009 2:07 pm   

ja bylem teraz weekend w odrzanskich lomach w 3 osoby mielismy co prawda 11 sztuk zlapanych ale tylko 2 przekroczyly metr a jeden to mial nawet jakies 10 cm
stosowane przynety:
ok 700gr karpie
watroba
rosowki
malze
niestety siedzielismy na plytkiej glowce ale we wrzesniu kolejny wyjazd tylko gdzies gdzie bedzie minimum z 6m dolek
_________________
miesiarzom stanowcze nie!!!!
 
     
włóczykij 
Site Admin


Pomógł: 32 razy
Wiek: 40
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 4652
Skąd: The agent of the East in the West
Wysłany: Czw Sie 27, 2009 5:45 pm   

Niemniejszą ciekawostką jest to, że w takim miejscu "spiningowałeś za sumem" :grin:
_________________
"Człowiek, który sam sobie wystarcza, nikomu nie jest potrzebny" - Władysław Grzeszczyk
"Ani bowiem talent bez wiedzy, ani wiedza bez talentu nie mogą stworzyć doskonałego mistrza" - Witruwiusz
 
     
mahdi 
Użytkownik forum

Wiek: 40
Dołączył: 18 Sie 2009
Posty: 24
Wysłany: Czw Sie 27, 2009 6:17 pm   

W nocy sum potrafi stać na tak plytkiej wodzie , za niewilkim kamieniem , wybiera wszelkie przeszkody wodne .Jest trudno dostępny ale rekąpensuje wspanialymi braniami , trzeba byc bardzu skupionym bo branie następuje często gdy tylko przynęta dotknie wody.
_________________
mahdi
 
     
włóczykij 
Site Admin


Pomógł: 32 razy
Wiek: 40
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 4652
Skąd: The agent of the East in the West
Wysłany: Czw Sie 27, 2009 6:52 pm   

Sytuacja, którą opisujesz jest specyficzna. Znam jedno kamieniste miejsce, na które nocami zapuszczają się sumy na żerowanie. Jednak są wtedy cały czas w ruchu i nie mają w zwyczaju opadać na twarde, kamieniste dno na płytkiej wodzie. Nie ma więc mowy o przyczajeniu się za kamieniem. One nie polują nocami z zaskoczenia.
Możliwe, że trafiłeś na branie suma w takim miejscu, ale na pewno nie czekał on przyczajony za kamieniem na Twoja przynętę.
_________________
"Człowiek, który sam sobie wystarcza, nikomu nie jest potrzebny" - Władysław Grzeszczyk
"Ani bowiem talent bez wiedzy, ani wiedza bez talentu nie mogą stworzyć doskonałego mistrza" - Witruwiusz
 
     
mahdi 
Użytkownik forum

Wiek: 40
Dołączył: 18 Sie 2009
Posty: 24
Wysłany: Czw Sie 27, 2009 7:17 pm   

Zgadzam się , jest to dość specyficzne , kiedyś sam bym w to nie uwierzyl , ale dostalem tam już kilka sumów . W nocy przychodzą tam żerować , nie mam pojęcia czemu wlasnie upodobaly sobie wlaśnie to miejsce , przypominam że jyst tam plytko i silny prąd wody , stoją zawsze za tymi samymi kamieniami , kiedy w nocy nie mogę sie do nich dostać z powodu trudności z wcelowaniem się maly warkoczyk za kamieniem to wczcesnym rankiem są tam nadal . Po ciemku slychać tylko plaśnięcia . rano zaraz po nich przychodzą bolenie.
_________________
mahdi
 
     
keta
[Usunięty]

Wysłany: Pią Sie 28, 2009 9:31 am   

włóczykij napisał/a:
Sytuacja, którą opisujesz jest specyficzna. Znam jedno kamieniste miejsce, na które nocami zapuszczają się sumy na żerowanie. Jednak są wtedy cały czas w ruchu i nie mają w zwyczaju opadać na twarde, kamieniste dno na płytkiej wodzie. Nie ma więc mowy o przyczajeniu się za kamieniem. One nie polują nocami z zaskoczenia.
Możliwe, że trafiłeś na branie suma w takim miejscu, ale na pewno nie czekał on przyczajony za kamieniem na Twoja przynętę.


To prawda, napewno nie czają się tak jak głowacica, za głazami. Są na tyle aktywne, że są "wszędzie" a to, że trafiały Ci się za kamieniami to przypadek - akurat się tam znajdował a i kamieni pewnie dużo.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Support forum phpbb by phpBB3 Assistant
Strona wygenerowana w 0,2 sekundy. Zapytań do SQL: 23