Wędkarski Świat


Forum

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Blaszki na okonia
Autor Wiadomość
Grzes D. 
Moderator


Pomógł: 54 razy
Wiek: 39
Dołączył: 31 Gru 2007
Posty: 2620
Skąd: Kielce
Wysłany: Pią Lis 06, 2009 2:37 pm   Blaszki na okonia

Nie mam doswiadczenia w lowieniu na blaszki. Przyblizycie mi nieco temat?
Szczegolnie interesuje mnie jakich blaszek uzywacie i jak nimi pracujecie
_________________
"Wszystko co dobre od pstrąga po zbawienie uzyskuje się dzięki łasce, łaskę uzyskuje się dzięki kunsztowi, a kunszt nie przychodzi łatwo"
 
     
morrum 

havsöring


Pomógł: 36 razy
Wiek: 32
Dołączył: 22 Sty 2008
Posty: 4233
Skąd: Fordon/CINcinati
Wysłany: Pią Lis 06, 2009 5:14 pm   

Muszę foty porobić :D

Marku, jak byś to czytał i znalazłbyś te moje ciężkie podlodówki w swoich rupieciach... tęsknię za nimi ;)

Ale nie dam rady fot dać na komputer więc lipa. Wysłałem Ci Grzesiu na PW linki.
_________________
www.kolo4bydgoszcz.vot.pl

"Kobiety nie zmienisz. Możesz zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia." A.Poniedzielski.
"W czasie deszczu ryby mokną"Radowan Dragunov
Ostatnio zmieniony przez morrum Nie Lis 08, 2009 10:16 am, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Piasek 
Użytkownik forum


Pomógł: 2 razy
Wiek: 32
Dołączył: 02 Wrz 2009
Posty: 160
Skąd: Dzierzgoń
Wysłany: Nie Lis 08, 2009 8:09 am   

Moja metodą nr 1 jest mormyszka z pod lodu, ale na błystkę też zdarzało mi się łowić i to z niezłymi rezultatami.
Ja łowiłem z pod lodu głównie na starorzeczach Narwi, gdzie głębokość nie przekraczała
5 m, a najczęściej łowiłem na głębokości ok 2 m.
W związku z niewielką głębokością łowiłem na lekkie blaszki samoróbki, długości ok 2-3 cm, wykonanych z blachy miedzianej, z przylutowaną cyną z jednej strony.
Technika połowu polega na opuszczeniu przynęty do samego dna, co objawia się zluzowaniem żyłki, następnie wybraniu luzu i podniesieniem przynęty nad dno ok 5-20 cm. Następnie trzeba dość energicznie podnieść przynętę używając ruchu przedramieniem, tak jakby chciało się zaciąć i równie szybkie opuszczenie wędeczki na poprzednią wysokość.
Taki szarpak trochę.Następnie czekamy aż żyłka się napręży i wróci do pionu bo najczęściej blaszka opadając oddala się od linii prostopadłej do tafli lodu, biegnącej przez otwór w lodzie. Przynęta opadając wykonuje różne ewolucje w wodzie. Im lżejsza blaszka tym wolniej opada i bardziej migocze i kusi drapieżnika, niestety na większych głębokościach musimy używać cięższych przynęt, z tego samego powodu co i w spinningu.
Branie następuje najczęściej w ostatniej fazie powrotu przynęty tuż przed podniesieniem.
Trzeba eksperymentować, aby trafić w gust ryb: popukać w dno, wydłużać lub skracać poszczególne fazy.
Życzę wszystkim podlodowcom samych rekordowych okazów.
 
     
morrum 

havsöring


Pomógł: 36 razy
Wiek: 32
Dołączył: 22 Sty 2008
Posty: 4233
Skąd: Fordon/CINcinati
Wysłany: Nie Lis 08, 2009 9:48 am   

Widzisz Piasek, ze względu na niemożność wklejania zdjęć własnych przynęt wysłałem Grzesiowi wiadomość z linkami do przynęt i objaśniłem zasady prowadzenia.
Wszystko fajnie, ale to "taki szarpak trochę" powinno już dawno odejść w zapomnienie.
Poruszanie wędką szybko i w dużym zakresie ("okokolanowanie") podobnież jak błysteczki z wtopionymi na stałe haczykami nie powinny mieć miejsca bytu u etycznego wędkarza. Zbyt często prowadzą one do podhaczania ryb.

Ja stosuję prawie wyłącznie błysteczki z zamocowanymi normalnie, czyli za pośrednictwem kółka łącznikowego kotwiczkami. Prawie, bo w miejscach z twardymi zaczepami czasem też warto wabia wpuścić, a wydostanie z takiego zaczepu blaszki z na stałe wlutowanym hakiem nie stanowi problemu ;)
Blaszkę opuszczam do dna i prowadzę płynnym ruchem w górę na około 50 cm ale do szarpnięcia czy zacięcia mu daleko, następnie na prawie napiętej żyłce pozwalam blaszce opadać i odjeżdżać. Stosuję kiwak, on bardzo ułatwia zadanie. Większość brań następuje w fazie opadania i kiedy daję błystce swobodnie wisieć przez chwilę, choć największe sztuki brały mi często tuż po ruszeniu przynęty w górę. Kiedy po kilkunastu cyklach nie ma brania nawijam na kołowrotek te 0,5 m żyłki i zaczynam na nowo prowokować ryby, wyżej, aż do powierzchni.

O ile skuteczniejszy był mój sposób prowadzenia od "takiego szarpaka trochę" może zaręczyć Błażej :) Zaletą blaszek z kotwiczką na kółku łącznikowym jest to, że okonie rzadziej się spinają oraz to, ze jak komuś przyjdzie do łba szarpanie - a bywają tacy niestety - to natychmiast kotwiczka zaczepia o żyłkę na skutek zbyt agresywnych ruchów i staje się niegroźna dla rybek :D

Zdjęć jak już wspomniałem nie wkleję, ale powiem, ze jednymi z najlepszych błysteczek i tanich przy okazji są nasze rodzime kopie fińskich Kuusamo.

Grzesiek, a pamiętasz jeszcze o mnie? ;) :D

P.S. Piszesz Piasek, że mormyszka, nie sposób się z Tobą nie zgodzić, to przynęta nr 1 i to na cały podlodowy sezon, bo błystka zwykle wykazuje największą skuteczność na pierwszym lodzie a potem jej efektywność spada, trzeba też zmniejszać kaliber przynęt.
Ja dla odmiany łowię najczęściej na starorzeczach Wisły. Głębokość też rzadko kiedy przekracza tu 2 m, jedynie na kilku większych. Tu na lodzie króluje metoda spławikowa z czerwonym robaczkiem, pinką lub na przedwiośniu pęczakiem.

Czekam teraz aż chłopaki z BP coś napiszą, bo na lodzie szaleją na zbiornikach retencyjnych na kanale W-K i jeziorach a jak na razie jęzor za zębami trzymają co i jak :P :D
_________________
www.kolo4bydgoszcz.vot.pl

"Kobiety nie zmienisz. Możesz zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia." A.Poniedzielski.
"W czasie deszczu ryby mokną"Radowan Dragunov
 
 
     
Piasek 
Użytkownik forum


Pomógł: 2 razy
Wiek: 32
Dołączył: 02 Wrz 2009
Posty: 160
Skąd: Dzierzgoń
Wysłany: Nie Lis 08, 2009 10:41 am   

To moja przykładowa blaszka na okonia:
Jak widać nie jest to sprzęt do masowego podhaczania ryb, zdarzyło mi się raz zahaczyć okonia za pokrywę skrzelową,. Sposób prowadzenia podałem jako przykładowy, zawsze trzeba dostosować się do warunków na łowisku, czasami okonie wolą szybsze podrywanie czasami wolniejsze, (zapewne znają to wszyscy łowiący je na spining).
A zahaczyć ryby na zimowisku można nawet nie szarpiąc zbyt mocno, każdy etyczny wędkarz powinien wtedy zmienić miejsce połowu.

Zdjęcie011.jpg
strona miedziana
Plik ściągnięto 18118 raz(y) 58,35 KB

Zdjęcie012.jpg
strona cynowa
Plik ściągnięto 18121 raz(y) 64,99 KB

 
     
morrum 

havsöring


Pomógł: 36 razy
Wiek: 32
Dołączył: 22 Sty 2008
Posty: 4233
Skąd: Fordon/CINcinati
Wysłany: Nie Lis 08, 2009 11:12 am   

Ciekawe blaszysko :) Z samego opisu byłem przekonany, że haczyki wlutowane na stałe, no i chciałem przestrzec przyszłych łowców a nie oskarżać obecnych :) Niemniej jednak intensywne szarpanie zawsze budzi we mnie mieszane uczucia. A z tymi zimowiskami to mnie szlag trafia, wszyscy wiedzą gdzie one są, tłum gumofilców tłucze tam ryby hurtowo, w PAPR jest wyraźnie napisane, że nie wolno na zimowiskach i innych miejscach gromadzenia się ryb łowić, a jeszcze nigdy nie słyszałem by jakiekolwiek służby pseudowędkarzy stamtąd wyganiały, ani razu też nie widziałem oznaczeń typu "zimowisko /tarlisko, zakaz połowu"
Z pomocą Kolegi postaram się zaraz wrzucić fotkę kilku przykładowych modeli przynęt.
W tym przypadku starałem się wybierać modele ciekawe i skuteczne, a także te, które przypuszczalnie sprawdzą się u Grzesia, na jego specyficznych łowiskach jak się domyślam :)

Strona lewa:
- pierwsze 3 duże, ciężkie blaszki, poza pierwszą, DAMowską, nie odchodzą zbyt daleko na boki, dobre na duże ryby i głęboką wodę, a także, na ten sposób, o którym Ci Grzesiu opowiadałem.
- dwa uniwersalne modele pokazane z boku i z dołu - ten wyżej to popularny isaak, jeśli miałbym wszędzie łowić jednym modelem, to była by właśnie ta blaszka, chyba najbardziej uniwersalna przynęta, i najbardziej znana. Nazwy drugiego modelu nie znam, ale jej wąskie kształty i dalekie odjazdy wyraźnie pasują okoniom z moich starorzeczy.
- poniżej 3 blaszeczki wzorowane na wsp0minanych Kuusamo, szczególnym sentymentem darzę tą na na samym dole, niestety uszkodzona, ma pęknięte oczko, a wszystkie dobre gdzieś mi wcięło... Błażej, nie wiesz nic o tym?

Strona prawa:
- cztery horyzontalne przynęty, w pewnych kręgach nazywane "fifrokami" :D Prowadzi się je nieco inaczej. U nas są raczej mało popularne póki co, i może lepiej, bywają nadzwyczaj skuteczne.
- kolejne 3 to lekkie błysteczki z na stałe wtopionymi hakami, jak już wspominałem stosuję je podczas łowienia w zawadach, czytaj zwalonych drzewach, bo łatwo je odczepić bez strat, szarpaniny i nerwów
- ostatnie trzy to kolejno bardzo wydłużona blaszka na raczej głębsze wody z odsuniętą od przynęty kotwiczką, bardzo ciekawy i skuteczny patent.
- pilkerek "plasterek" zarówno okrągłe jak i sześcioboczne w różnych wariantach kolorystycznych są dobrą propozycją, może nie jakaś super rewelacja, ale to dobre przynęty.
- i na samym końcu mała i dość ciężka przynęta, o bardzo hmm wesołej pracy, to dobre określenie.


Na sam koniec kilka wskazówek. Mały, zwykle czerwony chwościk zawsze uatrakcyjnia przynętę i podnosi jej skuteczność. Ale musi być skromny by nie zakłócać prawidłowej pracy przynęty. Natomiast jeśli chodzi o przynęty horyzontalne - jeśli chcemy prowadzić je podobnie jak błystki, by odjeżdżały od pionu, po prostu pracowały lepiej, to muszą mieć albo plastikowe płetewki na końcu - jak dwa środkowe modele ze zdjęcia lub Rapala Jigging Rap lub Jigging Shad Rap na przykład, lub też ogonek z dość twardego włosia - jak pierwszy od góry model, produkcji rosyjskiej, który dzięki ogonkowi i płaskiemu brzuchowi odjeżdża wręcz niesamowicie i jest niezwykle skuteczny.

Jakość zdjęcia poniżej wszelkiej krytyki, pozostaje mi liczyć na Waszą wyobraźnię :/

pdl.jpg
Plik ściągnięto 17933 raz(y) 64,42 KB

_________________
www.kolo4bydgoszcz.vot.pl

"Kobiety nie zmienisz. Możesz zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia." A.Poniedzielski.
"W czasie deszczu ryby mokną"Radowan Dragunov
 
 
     
włóczykij 
Site Admin


Pomógł: 32 razy
Wiek: 40
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 4655
Skąd: The agent of the East in the West
Wysłany: Nie Lis 08, 2009 9:16 pm   

morrum napisał/a:
poniżej 3 blaszeczki wzorowane na wsp0minanych Kuusamo, szczególnym sentymentem darzę tą na na samym dole, niestety uszkodzona, ma pęknięte oczko, a wszystkie dobre gdzieś mi wcięło


Ta blaszka, a dokładniej jej odlew z niewielką modyfikacją to od wielu już sezonów mój numer 1, ale Ty morrum chyba już o tym wiesz :wink:
_________________
"Człowiek, który sam sobie wystarcza, nikomu nie jest potrzebny" - Władysław Grzeszczyk
"Ani bowiem talent bez wiedzy, ani wiedza bez talentu nie mogą stworzyć doskonałego mistrza" - Witruwiusz
 
     
włóczykij 
Site Admin


Pomógł: 32 razy
Wiek: 40
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 4655
Skąd: The agent of the East in the West
Wysłany: Wto Lis 17, 2009 11:13 am   

klimacik napisał/a:
nie zapomnij o mnie

Nie zapomnę ;)

Może kilka słów o tych blaszkach. Pierwowzorem jest 70 mm wyrób Kuusamo. Kiedyś jego zdobycie graniczyło niemal z cudem, teraz jest stosunkowo łatwo dostępny. Co jakiś czas pojawiają się też polskie odpowiedniki, które co prawda pięciokrotnie tańsze, to jednak tylko na pierwszy rzut oka podobne. Zmniejszono je, przesunięto środek ciężkości i wyostrzono kształty. O ile zmniejszenie błystki jest ciekawym rozwiązaniem na polskie wody, o tyle powodu pozostałych "udoskonaleń" nie potrafię wyjaśnić.

klimacik napisał/a:
a sam niestety nie potrafię tej blaszki odpowiednio podgiąć :cry:


:grin: Każdą blaszkę "podginam" indywidualnie, bo nie sposób zrobić formy, która w każdym odlewie zachowa zalety przypisane owemu podgięciu. Samo podgięcie to z resztą nie najważniejsza zmiana. W swoich blaszkach minimalnie zaburzam ich proporcjonalność. Ten niewielki zabieg diametralnie wpływa na pracę blaszki, która w odróżnieniu od oryginału nie odpływa od przerębla w jednym kierunku, tylko zachowuje tendencję do odpływania po łuku w jednym kierunku. Jeśli mamy pod sobą kilka metrów wody - blaszka taka potrafi zrobić serpentynę w kształcie stożka.
Nie potrafię tego ruchu precyzyjniej opisać, ale mam nadzieję, że możecie to sobie wyobrazić :grin:
Zapraszam do dyskusji i podjęcia prób we własnym domowym zaciszu. Jestem przekonany, że jest tu wielu wędkarzy robiących blaszki podlodowe. Chętnie poznam Wasze doświadczenia i sprawdzone wzory.

kuusamo.jpg
oryginał
Plik ściągnięto 17867 raz(y) 21,06 KB

kuusamo PL.jpg
polska wersja
Plik ściągnięto 17865 raz(y) 6,92 KB

_________________
"Człowiek, który sam sobie wystarcza, nikomu nie jest potrzebny" - Władysław Grzeszczyk
"Ani bowiem talent bez wiedzy, ani wiedza bez talentu nie mogą stworzyć doskonałego mistrza" - Witruwiusz
 
     
Daniel Zarzecki 
Moderator
Miłośnik VTEC'a


Pomógł: 5 razy
Wiek: 25
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 1040
Skąd: Grajewo/Białystok
Wysłany: Wto Lis 17, 2009 3:14 pm   

włóczykij napisał/a:
klimacik napisał/a:
nie zapomnij o mnie

Nie zapomnę ;)


A ja Ci się jeszcze przypomnę, jeśli mogę.

Kiedyś miałem błystkę Dragona, która wyglądała podobnie, jak przedstawiona na zdjęciu przez Morruma. Chodzi o 6 od góry po lewej. Była cudowna na Okonie. Kilka sekund grania nią w przeręblu pozwalało stwierdzić czy warto tu się zatrzymywać na dłużej czy nie. Szybko wykupiłem w sklepie całą resztę. Niestety duża ilość zaczepów, a i chętnie biorące szczupaki pozbawiły mnie ostatniego egzemplarzu. Od ponad roku nie znalazłem tej błystki w żadnym sklepie. Owszem widziałem podobne lecz jednak to już nie to. :sad:
_________________
"Nie kręć bezmyślnie korbką - tchnij w przynętę życie. :wink: " Włóczykij, FWŚ
Wędkarstwo to nie hobby, to nie pasja... to sposób na życie.
 
 
     
włóczykij 
Site Admin


Pomógł: 32 razy
Wiek: 40
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 4655
Skąd: The agent of the East in the West
Wysłany: Wto Lis 17, 2009 3:46 pm   

Przeglądam sobie blaszki i widzę "łódeczki". To bardzo dobre blaszki na pierwszy lód. Są lekkie i ładnie odchodzą na płytkiej wodzie. Sprawdzają się przy obławianiu okolicy trzcin.
Poza tym są tanie i nie trzeba ich w żaden sposób dopieszczać. Polecam.

łódka1.jpg
Plik ściągnięto 17843 raz(y) 21,85 KB

łódka2.jpg
Plik ściągnięto 17814 raz(y) 14,49 KB

_________________
"Człowiek, który sam sobie wystarcza, nikomu nie jest potrzebny" - Władysław Grzeszczyk
"Ani bowiem talent bez wiedzy, ani wiedza bez talentu nie mogą stworzyć doskonałego mistrza" - Witruwiusz
 
     
galieni
[Usunięty]

Wysłany: Wto Lis 17, 2009 8:54 pm   

A to moje blaszki , które sprawdzają się na okonie :mrgreen:

DSC00270.JPG
Plik ściągnięto 17803 raz(y) 59,45 KB

 
     
samael 
Stały forumowicz
SURFCASTING


Pomógł: 2 razy
Wiek: 38
Dołączył: 14 Wrz 2006
Posty: 820
Skąd: Trzebiatów
Wysłany: Pią Sty 15, 2010 6:42 pm   

Panowie co powiecie o tej przynęcie kupiłem dziś, jutro się wybieram na lód .. i nie wiem, czy to się sprawdzi,, :wink:

woblerek.jpg
Plik ściągnięto 16982 raz(y) 62,82 KB

_________________
Ostatnio zmieniony przez morrum Sob Sty 16, 2010 12:00 am, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
tiimi83
[Usunięty]

Wysłany: Pią Sty 15, 2010 7:02 pm   

Cytat:
Panowie co powiecie o tej przynęcie kupiłem dziś jutro sie wybieram na lud .. i nie wiem czy to się sprawdzi,,


Samael w bardzo mętnej i mało przezroczystej wodzie może okazać się skuteczna.
 
     
morrum 

havsöring


Pomógł: 36 razy
Wiek: 32
Dołączył: 22 Sty 2008
Posty: 4233
Skąd: Fordon/CINcinati
Wysłany: Pią Sty 15, 2010 8:06 pm   

samael, prowadź ją w przeręblu delikatnie, płynnymi ruchami, nie podrywaj wysoko, jak klasycznej blaszki podlodowej, a powoli, z przerwami, podczas których warto nią delikatnie potrząsać, jak mormyszką.
Sprawdzi się na pewno, tylko musisz w nią wierzyć :mrgreen:

To przynęta przez polskich wędkarzy niedoceniana, ale myślę, że już niedługo odkryją jej zalety i łowność.
_________________
www.kolo4bydgoszcz.vot.pl

"Kobiety nie zmienisz. Możesz zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia." A.Poniedzielski.
"W czasie deszczu ryby mokną"Radowan Dragunov
Ostatnio zmieniony przez morrum Sob Sty 16, 2010 8:01 am, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
konriz 
Użytkownik forum


Wiek: 23
Dołączył: 10 Paź 2007
Posty: 5
Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki
Wysłany: Pią Sty 15, 2010 10:20 pm   

łowiłem na podobną przynętę (różniła się tylko kolorem, odcienie niebieskiego) rok temu lecz dużo lepsze efekty miałem przy klasycznej blaszce.
 
     
samael 
Stały forumowicz
SURFCASTING


Pomógł: 2 razy
Wiek: 38
Dołączył: 14 Wrz 2006
Posty: 820
Skąd: Trzebiatów
Wysłany: Sob Sty 16, 2010 12:01 am   

Cytat:
łowiłem na podobną przynętę (różniła się tylko kolorem, odcienie niebieskiego) rok temu lecz dużo lepsze efekty miałem przy klasycznej blaszce.


Ale coś tam brało ?? no to nie będzie tak strasznie mam nadzieje ..
_________________
 
 
     
Grzes D. 
Moderator


Pomógł: 54 razy
Wiek: 39
Dołączył: 31 Gru 2007
Posty: 2620
Skąd: Kielce
Wysłany: Sob Sty 16, 2010 12:05 am   

polecam malowane w okonka. Mam taka i calkiem przyzwoicie biora na nia. Mialem tez w zeszlym roku w kolorach rastafarianskich. rowniez skuteczna ale juz mniej niz okonek. Jutro testuje ploteczke...
_________________
"Wszystko co dobre od pstrąga po zbawienie uzyskuje się dzięki łasce, łaskę uzyskuje się dzięki kunsztowi, a kunszt nie przychodzi łatwo"
 
     
Domino 
Użytkownik forum


Pomógł: 1 raz
Wiek: 18
Dołączył: 10 Cze 2009
Posty: 152
Skąd: ja Cię znam ? o_0
Wysłany: Sob Sty 16, 2010 9:23 pm   

Mogl bys zapodac foto Grzegorzu tych blaszek :) Z gory dzieki :)
_________________
 
 
     
samael 
Stały forumowicz
SURFCASTING


Pomógł: 2 razy
Wiek: 38
Dołączył: 14 Wrz 2006
Posty: 820
Skąd: Trzebiatów
Wysłany: Nie Sty 17, 2010 12:18 pm   

Domino napisał/a:
Mogl bys zapodac foto Grzegorzu tych blaszek :) Z gory dzieki :)


Prosze coś takiego

DSC04690.jpg
Plik ściągnięto 690 raz(y) 117,88 KB

_________________
 
 
     
Grzes D. 
Moderator


Pomógł: 54 razy
Wiek: 39
Dołączył: 31 Gru 2007
Posty: 2620
Skąd: Kielce
Wysłany: Sob Sty 23, 2010 9:57 pm   

O to wlasnie chodzi...
_________________
"Wszystko co dobre od pstrąga po zbawienie uzyskuje się dzięki łasce, łaskę uzyskuje się dzięki kunsztowi, a kunszt nie przychodzi łatwo"
 
     
maniek72 
Stały forumowicz
Ostatni Kowboj Rzeczpospolitej


Pomógł: 18 razy
Wiek: 42
Dołączył: 28 Gru 2009
Posty: 3075
Skąd: Stare Stulno
Wysłany: Wto Gru 21, 2010 11:50 am   

A to moje ulubione, chociaz nie jestem pewien czy częśc z nich nie jest przypadkiem "nielegalna"

20101221084 [800x600].jpg
Plik ściągnięto 14993 raz(y) 90,99 KB

_________________
http://www.bagnaumanka.pl/
 
 
     
Karol.O 
Stały forumowicz


Pomógł: 6 razy
Wiek: 32
Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 954
Skąd: Wodzisław/Jędrzejów (Świętokrzyskie)
Wysłany: Wto Gru 21, 2010 12:47 pm   

Widzę Maniek że się lubujesz w diabłach zresztą po tobie można było się tego spodziewać :razz: Nom ale wiesz nie każdy musi wiedzieć do czego służą diabły.

Diabeł=szarpak
_________________
Ryb się nie łowi sprzętem a umiejętnościami.
 
 
     
Łuksa 
Stały forumowicz


Pomógł: 3 razy
Wiek: 25
Dołączył: 07 Gru 2007
Posty: 629
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Gru 29, 2010 4:51 pm   

Dzis wyruszyłem w miasto i zrobiłem oto taki zakup :D

IMG_0189.JPG
Plik ściągnięto 14742 raz(y) 66,92 KB

_________________
http://kwejk.pl/obrazek/683175/walka.html
 
     
sol 
Aktywny forumowicz

Pomógł: 2 razy
Wiek: 27
Dołączył: 10 Cze 2009
Posty: 244
Skąd: Oświęcim
Wysłany: Sro Gru 29, 2010 5:13 pm   

Łuksa, wydaje mi się, że będą łowne, dzisiaj testowałem blaszkę tej samej firmy (Osko) niedawno kupiona i nawet brały :)
 
 
     
Łuksa 
Stały forumowicz


Pomógł: 3 razy
Wiek: 25
Dołączył: 07 Gru 2007
Posty: 629
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Gru 29, 2010 5:46 pm   

Wszystkie są osko.Szukałem takich wygiętych ,by odpływała od przerębla jak najdalej.
_________________
http://kwejk.pl/obrazek/683175/walka.html
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Support forum phpbb by phpBB3 Assistant
Strona wygenerowana w 0,56 sekundy. Zapytań do SQL: 27