Wędkarski Świat


Forum

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Świdry, pierzchnie i inny sprzęt do wykonania otworów
Autor Wiadomość
mateusz 
Stały forumowicz


Pomógł: 3 razy
Wiek: 23
Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 589
Wysłany: Nie Gru 31, 2006 7:57 pm   

A czym można zastąpić świder???
_________________
Mateusz Pożoga
WKS MARE Ostrowiec Świętokrzyski

Garbolino G 995
&
Garbolino G 666
 
     
Przemek Szymański 
Stały forumowicz


Pomógł: 3 razy
Wiek: 34
Dołączył: 20 Cze 2006
Posty: 873
Skąd: Watford,ENG
Wysłany: Nie Gru 31, 2006 8:43 pm   

mateusz napisał/a:
A czym można zastąpić świder???
Mateusz , swider mozna zastapic pierzchnia.Pierzchnia to jakby dłuto do lodu, używana jest do wykuwania otworów w lodzie. W dobie powszechnego stosowania świdrów jest już przedmiotem mniej znanym , aczkolwiek wartym polecenia.
Dobra pierzchnia musi ważyć kilka kilogramów.Wyobrazcie sobie jakby wazyla tylko kilogram???Ile musielibyscie wykonac uderzen , zeby wykuc otwor w lodzie??A jesli lod ma 50 cm.???Szkoda gadac.Pierzchnia musi mieć tez drewniany uchwyt i wymiary takie, by się nią dobrze kuło obiema rękami. Kształty ostrza bywają różne ale zawsze z „dziobem”.
_________________
naklenie.pl

Polish Anglers Association
 
 
     
włóczykij 
Site Admin


Pomógł: 31 razy
Wiek: 39
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 4606
Skąd: The agent of the East in the West
Wysłany: Nie Gru 31, 2006 8:55 pm   

Szymanski Przemek napisał/a:
mateusz napisał/a:
A czym można zastąpić świder???
Mateusz , swider mozna zastapic pierzchnia.Pierzchnia to jakby dłuto do lodu, używana jest do wykuwania otworów w lodzie. W dobie powszechnego stosowania świdrów jest już przedmiotem mniej znanym , aczkolwiek wartym polecenia.
Dobra pierzchnia musi ważyć kilka kilogramów.Wyobrazcie sobie jakby wazyla tylko kilogram???Ile musielibyscie wykonac uderzen , zeby wykuc otwor w lodzie??A jesli lod ma 50 cm.???Szkoda gadac.Pierzchnia musi mieć tez drewniany uchwyt i wymiary takie, by się nią dobrze kuło obiema rękami. Kształty ostrza bywają różne ale zawsze z „dziobem”.


Należy też nadmienić inne walory pierzni. Otóż służy ona także do badania wytrzymałości lodu przed nami, a w razie jego załamania się, często klinuje się w otworze powstałym w lodzie umozliwiając nieszczęśnikowi szybsze wydostanie się na powierzchnię. Pamiętajmy, aby wyposażyć pierzchnię w opaskę z linki, skóry lub innego mocnego materiału, którą można opleść wokół nadgarstka. Bez tego drobnego zabiegu, często będziemy ja topić, gdyż ma ona to do siebie że w czasie ostatniego uderzenia, przebijającego lód, wyślizguje sie z ręki.
Wracając do pytania Mateusza, to można posłużyć sie także siekierką, jednak trzeba nabrać wprawy właściwego jej używania niepowodującego uderzania odłamków lodu w nasza twarz, co jest bardzo nieprzyjemne, a często wręcz niebezpieczne.

Pozdrawiam
_________________
"Człowiek, który sam sobie wystarcza, nikomu nie jest potrzebny" - Władysław Grzeszczyk
"Ani bowiem talent bez wiedzy, ani wiedza bez talentu nie mogą stworzyć doskonałego mistrza" - Witruwiusz
 
     
deo 
Użytkownik forum


Wiek: 23
Dołączył: 19 Paź 2006
Posty: 184
Skąd: Słupca
Wysłany: Pon Sty 01, 2007 3:44 pm   

Cytat:
Pierzchnia musi mieć tez drewniany uchwyt

Niekoniecznie, dla podwyższenia wytrzymałości narzędzia moja pierzchnia została wykonana z dwóch kawałków metalu. Wystarczy "uzbroić" ją tylko w najlepiej gumowe uchwyty, aby ręce podczas cyklicznych uderzeń nam nie odpadły. Do wykonywania pracy z pierzchnią należy zakładać grube rękawiczki, zamortyzują trochę siłę jaką lód nam oddaje podczas gdy go "bijemy" twardym narzędziem.
Na pierwszy lód nadaję się także siekierka, jednak nie sprawdzimy nią wytrzymałości lodu jak w przypadku pierzchni. Siekierka na nic nam się zda przy lodzie gubym na pół metra. Sam wykonywałem kiedyś taką pracę i muszę przyznać że gdybym miał wrócić do siekierki to chyba zrezygnowałbym z wędkowania na lodzie.
Nad swoim jeziorem widzę nieraz jak pewien starszy wędkarz wykonuje otwory "pierzchnią" wykonaną w całości z ciężkiego pala. Oprócz tego że namęczy się przy tym jak nikt, to dodatkowo stwarza zagrożenie na lodzie o którym opowiem w temacie "Bezpieczeństwo na lodzie"
 
 
     
Michał1590 
Użytkownik forum


Wiek: 23
Dołączył: 27 Gru 2006
Posty: 91
Skąd: Piotrków Trybunalski
Wysłany: Sro Sty 03, 2007 4:41 pm   

włóczykij napisał/a:
Pamiętajmy, aby wyposażyć pierzchnię w opaskę z linki, skóry lub innego mocnego materiału, którą można opleść wokół nadgarstka


Mam sztyce zakończoną gumą (coś w rodzaju rączki od rowera), cała jest wykonana z żelaznego prętu. Jak doczepić taką opaskę???
_________________

 
 
     
włóczykij 
Site Admin


Pomógł: 31 razy
Wiek: 39
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 4606
Skąd: The agent of the East in the West
Wysłany: Sro Sty 03, 2007 8:32 pm   

Michał1590 napisał/a:

Mam sztyce zakończoną gumą (coś w rodzaju rączki od rowera), cała jest wykonana z żelaznego prętu. Jak doczepić taką opaskę???


Jeśli nie można jej przewiercić to z pewnością da się dospawać do niej oczko. Nie musi być na samym jej wierzchołku, możesz to zrobić pod ową guma. A jeszcze lepiej przyspawaj od razu drugie takie oczko gdzieś za połową sztycy, jednak na tyle wysoko, by nie przeszkadzało w wykuwaniu przerębli. Połącz oba oczka linka, paskiem lub czymś podobnym na tyle luźno byś mógł ów luz opleść wokół nadgarstka, a kiedy będziesz zmieniał miejsce łowienia, założysz sobie sztycę na ramię tak jak myśliwy zakłada sztucer :grin: Wbrew pozorom to bardzo ważne, by mieć obie dłonie wolne podczas poruszania się po lodzie, poza tym wyeliminujesz bardzo uciążliwy kontakt dłoni z żelazem.

Pozdrawiam
_________________
"Człowiek, który sam sobie wystarcza, nikomu nie jest potrzebny" - Władysław Grzeszczyk
"Ani bowiem talent bez wiedzy, ani wiedza bez talentu nie mogą stworzyć doskonałego mistrza" - Witruwiusz
 
     
wojtasek102
Użytkownik forum


Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 46
Wysłany: Nie Lut 04, 2007 9:14 am   

Ja zamiast świdru użyłem kawałek blachy 0,5x 10 x 5 i z jednej strony ja zaostrzyłem i tak 20 cm ostrzyłem. potrzem przeciełem to napół i zrobiłem okrąg o srednivcy 20 cm z obojetnie jakiego pręta(przepisy) izespawałem go potem do tego koła zdołu przyczepiłem te dwa kawałki blachy (przyspawałem mocno i odrazu pomalowałem aby wilgoć w powietrzu nierobiła rdzy, potem szybko odpada) jeden kawałek w prawą strone a drugi w lewą> chciałem doddac zdjecie ale cos niemoge potem do gury pręt okrągły lub 6 kotny poelcam ten drugi 6 kontny bo wiertarka ręczna lepiej mocuje sie do niego i jak jest to wszystko ostre tnie jkq nigdy i jak ktos chce to zrubcie otwory w tych nożach niebedzie sie tak zakopywac i pozypuj lekko sola ten [ręt mocujesz od góry tego koła tak jak miałą by to być rączk atlko trzeba z tym byc ostrożnym lub ja użyłęm zamaist ych prętów swiser do cementu i mniej ro oty tlyko tam troche wyciełem blach i te dwa noże przyspawałem to jest wszystrko na zasadzie kosiarki w nich jest jeden nóż ale jedna strona noza nasotrozna do połowy w lewą strone a druga w prawą
 
     
Jacek4 
Użytkownik forum


Wiek: 19
Dołączył: 30 Gru 2007
Posty: 13
Skąd: Raniżów
Wysłany: Nie Gru 30, 2007 8:17 pm   

Ja używam kawałek rułki obwud około 5-10 cm i młotek albo coś w tym stylu :mrgreen: Efekt znakomity.
 
 
     
Blazej1990 
Stały forumowicz
Zapalony Spławikowiec


Wiek: 24
Dołączył: 10 Sty 2006
Posty: 498
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto Sty 06, 2009 10:54 pm   

Witam czy ma ktoś może mozliwość zrobienia tanim kosztem pierzchni?? ja z chęcia bym od kogoś odkupił :)
_________________
www.chrobry168.republika.pl
http://www.wksswarzedz.pzw.org.pl/
Klub---> WKS MILO MATCH-PRO SWARZĘDZ
 
 
     
morrum 

havsöring


Pomógł: 34 razy
Wiek: 31
Dołączył: 22 Sty 2008
Posty: 4141
Skąd: Fordon/CINcinati
Wysłany: Wto Sty 06, 2009 11:28 pm   

Co prawda nie mam możliwości, bo już dawno bym sobie sprawił nową, ale to proste. Wystarczy troszkę materiałów i nieco wprawy w spawaniu.

Dołączam rysunek ze schematem konstrukcji prostej pierzchni (piki, brechy).

1 - najprostsza możliwość - trzonek i uchwyt wykonany z pręta bądź mocnej rurki (wodociągowej) - polecam rurkę, sam mam pełne żelastwo i noszenie tego to mordęga. Widok z boku i z przodu. Dwa spawy - na łączeniu ostrza z trzonkiem i trzonka z rękojeścią.

2 - bardziej skomplikowana, ale lepsza konstrukcja - trzonek to zwykły trzonek od łopaty, osadzony w kołnierzu przyspawanym do ostrza.

Samo ostrze najlepiej wykonywać z twardej i sprężystej stali, polecane są pióra resorów samochodowych.

A - zaostrzenie ostrza z boku - dwustronne ostrzenie choć bardziej pracochłonne na początku powoduje wolniejsze tępienie się krawędzi tnącej i po prostu rzadziej trzeba je ostrzyć.

B - ostrze widziane z przodu - płaskie - sam takie posiadam i nie narzekam, choć niektórzy preferują konstrukcje jednostronnie ścięte - C, a nawet dwustronnie - D.

Wymiary powinny być dostosowane do wzrostu i postury użytkownika. Długość całkowita od ostrza do poprzeczki rękojeści 90-110 cm. Samo ostrze powinno być długie na 10-20 cm a szerokie na 5-10 - jeżeli dysponujemy piórem resora to zachowujemy jego szerokość.

Wymiary te są dość orientacyjne i panuje spora dowolność. Za konstrukcją opatrzoną numerkiem 2 przemawia jej niższa waga, "ciepły" materiał rękojeści i trzonka, oraz fakt, że przyjemniej się nią kuje przeręble - drewno amortyzuje wibracje i nie czuć tak w rękach uderzeń jak przy konstrukcjach całkowicie metalowych. Jeśli już mamy full metal to owińmy miejsca, w których będziemy trzymać narzędzie podczas kucia dziur, tkaniną, taśmą izolacyjną etc., czymkolwiek, co "zmiękczy" uchwyt i zamortyzuje choć część wibracji.

Pierzchnie.JPG
Plik ściągnięto 28024 raz(y) 25,46 KB

_________________
www.kolo4bydgoszcz.vot.pl

"Kobiety nie zmienisz. Możesz zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia." A.Poniedzielski.
"W czasie deszczu ryby mokną"Radowan Dragunov
 
 
     
matszew 
Użytkownik forum

Wiek: 42
Dołączył: 04 Paź 2006
Posty: 19
Skąd: Bolesławiec
Wysłany: Sro Sty 07, 2009 10:23 pm   

Dostałem kiedyś szkic świdra do lodu od kolegi po kiju. Na pierwszy rzut oka nic szczególnego , kawałek blachy w którym wycięte są trzy zaostrzone zęby. Bardzo ważne są kąty między nimi. Po wykonaniu tego nie mogłem doczekać cię lodu próbowałem nawet w lodówce wodę w garnku zamrozić żeby tylko to przetestować.
Okazało się że wierci znakomicie i to nie tylko w garnku z lodem :razz: , ale i w 20cm lodzie :grin: , po paru drobnych poprawkach szlifierką kątową wchodzi w lód jak w masło :mrgreen:

Pozdrawiam i czekam na Wasze komentarze.

DSC00008.JPG
prawa strona, krawędzie tnące muszą być ostre, a całość wykonana z nie byle jakiej blachy, to jest resor.
Plik ściągnięto 1150 raz(y) 840,45 KB

DSC00006.JPG
lewa strona
Plik ściągnięto 903 raz(y) 638,35 KB

DSC00005.JPG
złożony, część robocza została pokryta przeze mnie chromem, ażeby nie rdzewiała. Uchwyt wykonany z rurki stalowej a uchwyty z ebonitu.
Plik ściągnięto 927 raz(y) 625,15 KB

 
 
     
Daniel Zarzecki 
Moderator
Miłośnik VTEC'a


Pomógł: 5 razy
Wiek: 24
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 1037
Skąd: Grajewo/Białystok
Wysłany: Sob Paź 24, 2009 1:33 pm   

Niektórzy znają straszną historię mojego wysłużonego świdra, ale przypomnę raz jeszcze. W czasach zamierzchłych, kiedy to byłem brzdąc chwiejący się jeszcze na nogach, posiadaliśmy wraz z tatą pierzchnię. Niestety zaginęła w akcji. Trzeba było szybko wypełnić brakujące miejsce i nabyliśmy, a właściwie tata nabył świder. Służył wyśmienicie przez ponad 15 lat. Na dowód zamieszczam zdjęcie ze świdrem w tle, jak widać trochę od tego czasu się zmieniłem. Niestety na zakończenie ubiegłej zimy spotkal go tragiczny los. Otóż górna część uległa złamaniu i uchwyt został w jednej ręce, a reszta świdra w drugiej. Teraz leży zakurzony i czeka na spawanko, a skoro zbliża się zima trzeba było zaopatrzyć się w coś na pierwszy lód i oto to za "dobre słowo" staliśmy się posiadaczami "lodołamacza" z dwóch ostatnich zdjęć :mrgreen: Ważne jest jeszcze to, że ostrze można zwyczajnie odkręcić od reszty, co dla mnie ma kolosalne znaczenie w przypadku przechowywania.

100_3921.jpg
Plik ściągnięto 26301 raz(y) 53,55 KB

001.jpg
Plik ściągnięto 26134 raz(y) 66,67 KB

002.jpg
Plik ściągnięto 26132 raz(y) 84,24 KB

_________________
"Nie kręć bezmyślnie korbką - tchnij w przynętę życie. :wink: " Włóczykij, FWŚ
Wędkarstwo to nie hobby, to nie pasja... to sposób na życie.
 
 
     
Piasek 
Użytkownik forum


Pomógł: 2 razy
Wiek: 32
Dołączył: 02 Wrz 2009
Posty: 160
Skąd: Dzierzgoń
Wysłany: Pon Paź 26, 2009 6:16 pm   

Myślę że powyższy lodołamacz będzie się dobrze spisywał, posiada najważniejsze według mnie cechy którymi powinna się cechować pierzchnia, a mianowicie:
-odpowiednia waga- pokonujemy tylko bezwładność, masa pierzchni sama tnie lód a przez to oszczędzamy nadgarstki.
- waga skupiona na dole- daje nam to stabilność podczas kucia a co za tym idzie wiekszą wygodę
-drewniany uchwyt- zawsze troche cieplejszy od metalu
-odpowiednio wyprofilowane ostrze- szerokie ostrza sie nie sprawdzają
brakuje tylko opisanej powyżej opaski zabezpieczającej przed wypadnięciem
 
     
Daniel Zarzecki 
Moderator
Miłośnik VTEC'a


Pomógł: 5 razy
Wiek: 24
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 1037
Skąd: Grajewo/Białystok
Wysłany: Pon Paź 26, 2009 7:04 pm   

Owa opaska pojawi się na dniach, więc wszystko będzie w jak najlepszym porządku ;)
_________________
"Nie kręć bezmyślnie korbką - tchnij w przynętę życie. :wink: " Włóczykij, FWŚ
Wędkarstwo to nie hobby, to nie pasja... to sposób na życie.
 
 
     
włóczykij 
Site Admin


Pomógł: 31 razy
Wiek: 39
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 4606
Skąd: The agent of the East in the West
Wysłany: Wto Paź 27, 2009 10:15 am   

Hehe. O tym samym myślałem oglądając zdjęcia Daniela. Nie wiem jak się sprawuje taki koniec pierzchni w praktyce, ale wiem jak się sprawuje pierzchnia wykonana z płaskownika. O ile pamiętam wykuwany przeze mnie przerębel miał na wierzchu lodu kształt pięciokąta, którego nie nazwę foremnym :wink: , natomiast na dnie przerębla ten kształt zbliżony był do trójkąta.
Zastanawiam się jaki kształt będzie miał przerębel wykuty taka "piką". Ciekawi mnie też jak taką pierzchnią wyrównać krawędzie przerębla - jak trafić z odpowiednią siłą w wystający fragment lodu. No i na koniec jeszcze jedno - w przypadku płaskiej pierzchni wystarczy odpowiedni kąt uderzenia, by lód odpryskiwał w przeciwną stronę, czy da się to osiągnąć w przypadku takiej pierzchni, jak przedstawiona przez Daniela?
Miejmy nadzieję, że lód będzie szybko i będzie mocny, wtedy Daniel rozwieje nasze wątpliwości :grin:
Pozdrawiam
_________________
"Człowiek, który sam sobie wystarcza, nikomu nie jest potrzebny" - Władysław Grzeszczyk
"Ani bowiem talent bez wiedzy, ani wiedza bez talentu nie mogą stworzyć doskonałego mistrza" - Witruwiusz
 
     
Piasek 
Użytkownik forum


Pomógł: 2 razy
Wiek: 32
Dołączył: 02 Wrz 2009
Posty: 160
Skąd: Dzierzgoń
Wysłany: Wto Paź 27, 2009 2:01 pm   

Po prostu mi szerokie ostrze się nie sprawdziło, wąskie wchodzi głębiej w lód i powoduje jego pękanie, nie trzeba używać takiej siły jak przy szerokim. Ale to tylko mój pogląd oparty moim niewielkim doświadczeniem i obserwacją pierzchni starych wyjadaczy z nad Narwi.
 
     
Daniel Zarzecki 
Moderator
Miłośnik VTEC'a


Pomógł: 5 razy
Wiek: 24
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 1037
Skąd: Grajewo/Białystok
Wysłany: Wto Paź 27, 2009 3:01 pm   

Tak, tak wszystko rozstrzygnie się na pierwszym lodzie. Tak, na pierwszym, bo później w bój pójdzie świder, praktyczniejszy i dużo szybszy przy większej grubości lodu.
Zapomnieliście też o jednej rzeczy. Napisałem, że ostrze można zwyczajnie odkręcić, więc nic nie stoi na przeszkodzie by w razie potrzeby wykonać i uzbroić się w odpowiednią końcówkę :cool:
_________________
"Nie kręć bezmyślnie korbką - tchnij w przynętę życie. :wink: " Włóczykij, FWŚ
Wędkarstwo to nie hobby, to nie pasja... to sposób na życie.
 
 
     
Przemek A. 
Moderator
miłośnik dzikiej przyrody


Pomógł: 11 razy
Wiek: 25
Dołączył: 03 Kwi 2008
Posty: 918
Skąd: ze wsi
Wysłany: Pon Gru 14, 2009 7:06 pm   

O to efekt godziny bawienia się szlifierką kontową. Nie zbyt ładna bo zardzewiała a trzonek pochodzi ze starego szpadla, no ale mniejsza o estetykę bo to nigdy nie była moja mocna strona. Tak się zastanawiam czy to że jest trochę krzywa nie będzie mi przeszkadzało, a jest krzywa bo ostrze jest zrobione z pióra polonezowego resora. Materiał podobno dobry o czy pisał Michał. Jak myślicie to skrzywienie będzie przeszkadzało?

Obraz 001.jpg
Plik ściągnięto 23138 raz(y) 27,09 KB

Obraz.jpg
Plik ściągnięto 23044 raz(y) 26,8 KB

_________________
lokalny patriota
http://www.youtube.com/watch?v=IMKdeZsIXzk
moja galeria
 
     
morrum 

havsöring


Pomógł: 34 razy
Wiek: 31
Dołączył: 22 Sty 2008
Posty: 4141
Skąd: Fordon/CINcinati
Wysłany: Pon Gru 14, 2009 7:25 pm   

Nie powinno w niczym przeszkadzać. Szybko powinieneś się nauczyć jej obsługi a jak już się przyzwyczaisz, to nie będziesz widział żadnego problemu. Nie wiem tylko, czy całość będzie dość wytrzymała, za mało widać.
P.S. trzonek tez do prostych nie należy :mrgreen:
_________________
www.kolo4bydgoszcz.vot.pl

"Kobiety nie zmienisz. Możesz zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia." A.Poniedzielski.
"W czasie deszczu ryby mokną"Radowan Dragunov
 
 
     
Przemek A. 
Moderator
miłośnik dzikiej przyrody


Pomógł: 11 razy
Wiek: 25
Dołączył: 03 Kwi 2008
Posty: 918
Skąd: ze wsi
Wysłany: Pon Gru 14, 2009 7:30 pm   

O wytrzymałość nie trzeba się bać, z tym w przeciwieństwie do estetyki nie mam problemów. :razz:
PS. Taki chuderlak jak ja nie ma tyle siły żeby ją zepsuć :mrgreen:
_________________
lokalny patriota
http://www.youtube.com/watch?v=IMKdeZsIXzk
moja galeria
 
     
włóczykij 
Site Admin


Pomógł: 31 razy
Wiek: 39
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 4606
Skąd: The agent of the East in the West
Wysłany: Sob Gru 19, 2009 6:46 pm   

Spodobała mi się rosyjska, trzyczęściowa pierzchnia.
Zastanawia mnie tylko kształt ostrza. Obawiam się, że może się szybko stępić.
Używaliście kiedyś pierzchni z takim ostrzem?

848279899.jpg
Plik ściągnięto 22960 raz(y) 7,54 KB

_________________
"Człowiek, który sam sobie wystarcza, nikomu nie jest potrzebny" - Władysław Grzeszczyk
"Ani bowiem talent bez wiedzy, ani wiedza bez talentu nie mogą stworzyć doskonałego mistrza" - Witruwiusz
 
     
Daniel Zarzecki 
Moderator
Miłośnik VTEC'a


Pomógł: 5 razy
Wiek: 24
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 1037
Skąd: Grajewo/Białystok
Wysłany: Sob Gru 19, 2009 9:36 pm   

Trudno stwierdzić, jak to ostrze się sprawuje. Wiem natomiast jedno. Moim zdaniem wygląda strasznie lansersko, czy aby nie za bardzo? Choć nie ukrywam, że dla samego widoku byłoby fajnie ją mieć. :wink:
_________________
"Nie kręć bezmyślnie korbką - tchnij w przynętę życie. :wink: " Włóczykij, FWŚ
Wędkarstwo to nie hobby, to nie pasja... to sposób na życie.
 
 
     
włóczykij 
Site Admin


Pomógł: 31 razy
Wiek: 39
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 4606
Skąd: The agent of the East in the West
Wysłany: Sob Gru 19, 2009 10:27 pm   

Daniel Zarzecki napisał/a:
Moim zdaniem wygląda strasznie lansersko, czy aby nie za bardzo? Choć nie ukrywam, że dla samego widoku byłoby fajnie ją mieć.


Nie wiem czy wygląda lansersko, wiem natomiast, że to jedyny rosyjski model pierzchni, jaki udało mi się znaleźć. Nie muszę chyba nikomu mówić, że na czym jak na czym, ale na wędkarstwie podlodowym i związanym z nim sprzęcie, to Rosjanie się znają :)
_________________
"Człowiek, który sam sobie wystarcza, nikomu nie jest potrzebny" - Władysław Grzeszczyk
"Ani bowiem talent bez wiedzy, ani wiedza bez talentu nie mogą stworzyć doskonałego mistrza" - Witruwiusz
 
     
Daniel Zarzecki 
Moderator
Miłośnik VTEC'a


Pomógł: 5 razy
Wiek: 24
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 1037
Skąd: Grajewo/Białystok
Wysłany: Sob Gru 19, 2009 10:52 pm   

Cytat:
Tak więc, co jak co, ale Rosjanie na pewno pomyśleli :)


Idąc dalej tym tropem, biorąc pod uwagę niskie temperatury, które tam panują pierzchnia jest tam jeszcze krócej stosowana niż u nas, choć to tylko moje domysły :roll:

A tak na marginesie. Ile kosztuje takie cacko?
_________________
"Nie kręć bezmyślnie korbką - tchnij w przynętę życie. :wink: " Włóczykij, FWŚ
Wędkarstwo to nie hobby, to nie pasja... to sposób na życie.
 
 
     
włóczykij 
Site Admin


Pomógł: 31 razy
Wiek: 39
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 4606
Skąd: The agent of the East in the West
Wysłany: Sob Gru 19, 2009 11:42 pm   

Daniel Zarzecki napisał/a:
Idąc dalej tym tropem, biorąc pod uwagę niskie temperatury, które tam panują pierzchnia jest tam jeszcze krócej stosowana niż u nas, choć to tylko moje domysły :roll:

A tak na marginesie. Ile kosztuje takie cacko?


To zły trop. W przeciwieństwie do panujących u nas trendów, tam używa się pierzchni nie tylko na pierwszym lodzie. Osobiście też wolę pierzchnię od świdra i nie mam problemów z 20-30 cm lodem, a ostatnimi czasy jak wiadomo o grubszy coraz trudniej :wink: . Jedyny warunek to odpowiednio długa i ostra pierzchnia.
Poza tym na naszych łowiskach nie trudno znaleźć stare przeręble, a z ich rozkuciem radzę sobie szybciej niż kolega ze świdrem wiercącym nowy otwór.
P.S. Takie cacko kosztuje mniej więcej tyle samo co leningradzki świder.
_________________
"Człowiek, który sam sobie wystarcza, nikomu nie jest potrzebny" - Władysław Grzeszczyk
"Ani bowiem talent bez wiedzy, ani wiedza bez talentu nie mogą stworzyć doskonałego mistrza" - Witruwiusz
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Support forum phpbb by phpBB3 Assistant
Strona wygenerowana w 0,49 sekundy. Zapytań do SQL: 23