Forum

Metody - Boczny trok???

ToFiK - Pią Lip 21, 2006 11:41 am
Temat postu: Boczny trok???
Witam!!!

Jak to sie robi, wszystko o tej metodzie łowienia jak zrobic boczny trok przy malej gumce?

dAb - Pią Lip 21, 2006 1:04 pm

Moj boczny trok wyglada nastepująco: zyłka glowna 0,16 trok z 0.14 haczyk 2-4 złoty z łopatką to ważne. Wiąze dwie zyłki razem tak zeby na zyłce 0,16 był ołow 10g z krętlikiem odcinek zyłki na ktorej zawiazany jest ołow ma jakies 40-45cm do tego dowiązuje zyłke 0,14 MUSI byc dłuższa od odcinka zylki z olowiem wiec ma przewaznie 60-70cm na końcu zyłki wiąze haczyk i zakladam twisterka najczesciej 3-4cteraz dostałem sporo raczków od jednego z forumowiczów wiec kompinuje ( Pozdrawiam osobe odpowiedzialna za raczki :wink: )

--------------- <- ołów na krótszej żyłce 0,16
I
I
---------------------------------- <- trok z haczykiem 0,14

Piotr P - Pią Lip 21, 2006 2:25 pm

Witajcie.
Osobiście bardzo dużo łowię na boczny trok i mój sposób jest następujący:
Robię dużą pętlę, taką samą jak do przyponów, obcinam w proporcjach 1/3 do 2/3. Do krótszego odcinka dowiązuję ciężarek a do dłuższego haczyk. (czasami wiąże odwrotnie)
Haczyki używam ciemne, czarne, brązowe, typowe do bocznego troku nr. 6, 8 lub muchowe haczyki do mokrej muchy 2X wykonane raczej z cieńszego drutu i oczywiście z oczkiem.

w/w sposób moim zdaniem jest najpraktyczniejszy ponieważ jest wykonany z jednego odcinka żyłki (w zależności od łowiska od 0,12 do 0,16) nie plącze się, nie ma zbędnych węzłów i robi się go bardzo szybko.
Żadnych krętlików, trójników. Prosto i najlepiej.

Pozostaje tylko dobrac odpowiednią wędkę i do boju.

Pozdrawiam.

Czesław W. - Czw Sie 03, 2006 1:14 pm

Witam.
Mając kilku rozmówców na GG dopytujących o szczegóły wkleję dla większej może jasności kilka zdjęć z trokiem związanych.
Nie jestem pewien do końca ale z dużym prawdopodobieństwem są to troki Andrzeja Bomboli.[img]
[/img]
[img][/img]
[img][/img]
[img][/img]
[img][/img]

Tak powinna wyglądać pętla według Piotra proponowanego zestawu gdzie długość reguluje się samemu przecinając pętlę w miejscu dla siebie dogodnym.

ToFiK - Pią Sie 04, 2006 11:00 am

Witam!!!

Mam jeszcze dwa pytania:

1. Czy do bocznego troku mozna uywac przyponow.
2. Jakich chaczyków uzywac.
Acha i jeszcze jedno jakiego kr etlika uzywac go na zdięciach widac jakiegos innego?

Post edytowany przez moderatora. Prosiłem aby nie pisać jednego pod drugim. Można to zrobić w podobny sposób nie rozwlekając strony w nieskończoność

pawelwoblerek - Wto Sie 08, 2006 10:45 pm

Jeżeli Chodzi Ci o wolfram to raczej nie!
A kętlik jest potrójny.

zander - Pon Sie 14, 2006 11:29 am

temat troka był już swego czasu poruszany i bardzo dokładnie opisany na forum. piszesz tofik o małych gumach, jednakże ja wspomnę, tak jak przy tamtym temacie o cięższych trokach na sandacze i szczupaki. trzeba wtedy odpowiednio pogrubić zestaw ale chyba każdy po poradach przeczytanych teraz może sobie taki cieżki trok skonstruować. trok, że go nazwę szczupakowy, przynosił mi ładne efekty w jeziorach, na rozległych podwodnych łąkach i delikatnych spadach, gdzie roślinność siegała ok. 20-30 cm. jak chcesz sie dowiedzieć czegoś o troku sandaczowym pisz do pawławoblerka. on jest specjalistą od tego, przynajmniej w moim mniemaniu. a jako ciekawostkę dla niektórych dodam iż mój znajomy często łowi z gruntu i na żywca z trokiem i ma ładne efekty, jednakże spinning nie jest działem w którym nalezy to opisywać.
Szczupak - Pon Sie 28, 2006 5:14 pm

Witam

jeszcze pytanie do troka.

Lowie okonie ta metoda, spokojna woda, tzn bez nurtu. Glebokosc od 8 m do 4.
Szukam spadkow, gorek, tam trafiaja sie te najwieksze. Pozatym, jest ich tam wiecej. I tu mam pytanie. na glebokosci 5 metrow, jak prowadzic przynete??

Pozdrawiam

"Szczupak"

w sobote jade polowic okonie. wiec wszystkie rady mile widziane.

zander - Pon Sie 28, 2006 8:51 pm

nie rozumiem troche twojego pytania szczupaku. jeśli łowisz na troka to zazwyczaj stukasz oliwką o dno, wiec jeśli jest 8 metrów głębokości trudno by ci było łowić na głębokosci 5 metrów. czy chodzi ci o prowadzenie troka w pół wody? tak można łowić, nawet sam tak łowić prubowałem kilka razy, niestety bezefektownie. sprecyzuj dokładnie o co ci chodzi.

pozdrawiam

piotro82 - Sro Sie 30, 2006 10:06 pm

szczupak ja łowie trokiem następująco po rzucie pozwalam zestawowi opasc na napietej zylce po czym odczekuje chwile po czym dosc energicznym ruchem podrywam zestaw z dna pozwalam mu opasc i przeciagam okolo metra po dnie i pauza i od poczatku
KONRAD FS2 - Wto Maj 01, 2007 8:25 pm

Ja polecam łowienie na troka na żwirowniach (przynajmniej tam gdzie ja łowie).Ja z trokiem poluje na okonie stosuje wędziska minimum 3.00m (feeder lub picker) żyłki góra 0,16 a na przypon 0,12 lub cięką plecionkę (najlepiej spisuje mi się Jaxon New Concept Line Premium 0,04 góra 0,10.Moimi przynętami są paproszki najczęściej czerwone,żółte,zielone i białe czasami zakładam po prostu kolorowe muszki.
Figoos - Sro Maj 02, 2007 3:25 pm

Ciężko wymyślić coś nowego do troczka. Ja często dorabiam do haczyka oczka , które odcinam z takich kulkowych łańcuszków - takimi mocowane są korki do wanien albo zlewów , muszkarze używają takich oczek przy kręceniu streamerów. Dzięki takiemy dodatkowemu obciążeniu twister troszkę szybciej opada , a to czasem przydatne , i przede wszystkim nie obraca się wokół własnej osi , więc nie skręca żyłki i troki się mniej plączą !! :mrgreen: Podobny efekt można uzyskać stosując najlżejsze główki , ale to wychodzi drożej.
Innym patentem jest antyzaczepowa pętla z grubszej żyłki - sprawdza się w karczach i roślinkach :mrgreen: . Wykonanie jest banalnie proste: do haka dowiązujemy wąs z grubszej żyłki ( tym grubszej im większy nr haczyka ) , tak by był skierowany w stronę grotu , następnie nabijamy twister, i pozostały odcinek wąsa wsuwamy obok twistera - powstaje pętla chroniąca przed zaczepami i nie utrudniająca zacinania. Jedynym utrudnieniem jest wsunięcie wąsa obok gumy jeżeli będzie zrobiony z za cienkiej żyłki - trzeba poeksperymentować :grin:

Luki - Nie Maj 20, 2007 8:35 pm

Witam wszystkich , dzisiaj zastosoawalem boczny trok na rzece Ren nie daleko mostu kolejowego w Köln dzielnica Poll byl tam kiedys stary port i jest tam taki wsteczny nurt woda dosc mocno kreci , po zerwaniu okolo 6 ciu bocznych trokow zalozylem na normalna zylke na okonia 0.18 paprocha glowka 3 gr po 2 rzucie okonek siedzial maly , po paru zutach nastepny i nastepny ,postanowilem dac cos ciezszego ale nie za duzo glowka 5 gr kopytko male biale z brokatem i w drugim zucie prosze bardzo Sandacz 54 cm . postaram sie fotke dolaczc alenie obiecuje ze sie uda Luki
mlynek1976 - Pon Maj 21, 2007 2:51 pm

MĄDRYCH TO AŻ MIŁO POSŁUCHAĆ
POZDRAWIAM :wink:

mlynek1976 - Pon Maj 21, 2007 5:28 pm

Koledzy mam pytanie czy do metody BOCZNEGO TROKA odpowiednia bedzie wędka
JAXON CRYSTALISJIG SPIN 270/5-20gr czy musi być picker z mięką szczytówką pytam ponieważ dopiero zaczynam :neutral: spiningować POZDRAWIAM

Luki - Pon Maj 21, 2007 7:45 pm

czesc mlynek nie wiem czy nosisz sie z zamiarem kupna nowego kijka czy juz masz takowego bo piszesz o Jaxonie ,ja jak moge ci doradzic to mysle ze mozesz kupic sobie Dragona FEELING ZANDER jest to kijek 2,75 m ciezar wyrzutowy 14-35 g ma 3 osobne szczytoweczki bardzo miekie na ktorych nie sposob zauwazyc brania nawet malego okonka a i przy wiekszym sandaczyku tez spisal sie super wczorar przypadkiem zapia sie Sandacz 54 cm i praca tego kijka byla super zaplacilem za niego 170 zl mysle ze warto bylo pozdrowienia LUKI :grin:
Figoos - Pon Maj 21, 2007 9:54 pm

Nie miałem okazji łowić wędką ,o której pisze Luki , ale do okoniowego troczka to jednak polecałbym coś sporo delikatnieszego , np do 15 g koniecznie z wklejką .
Luki - Pon Maj 21, 2007 10:19 pm

czesc figos ten kijek jest naprawde delikatny szcztowka jest wkladana to chyba tak samo jak wklejona moze kiedys polowimy na jakims spotkaniu to sam osadzisz Daniel tez ja testowal mysle ze jest oki pozdrowienia Luki
Daniel - Pon Maj 21, 2007 10:30 pm

Figoos napisał/a:
Nie miałem okazji łowić wędką ,o której pisze Luki , ale do okoniowego troczka to jednak polecałbym coś sporo delikatnieszego , np do 15 g koniecznie z wklejką .

Ja miałem okazję wypróbowac ten kijek.Jest fajny.Ciekawy patencik.

Toniu3546 - Wto Maj 22, 2007 2:00 pm

A czy przy bocznym troku żyłka się nie plącze :?:
Luki - Wto Maj 22, 2007 6:05 pm

splontan mialem prawie wcale predzej zaczepy w kamieniach ale to normalne przy kamienistym dnie ale nie zrazam sie bade tak walczyl do zimy i wtedy zobacze jakie efekty dal ten kij i metoda bocznego troka LUKI
Figoos - Wto Maj 22, 2007 10:23 pm

Troki plączą się jeżeli na haczyk źle nabije się twisterka. Wpada on wtedy w ruch obrotowy i skręca żyłkę , zwłaszcza przy dłyższym łowieniu , co prowadzi do splątań.
Wyjściem może być stosowanie oczek na haczykach ( opisałem to wyżej ) , najmniejszych główek jigowych , lub jigowych haków bez ołowiu. Wszystkie te patenty zapobiegają skręcaniu żyłki.

Figoos - Wto Maj 22, 2007 11:11 pm

No nie koniecznie. W zarośniętych miejscach stosuje się zestaw odwrotny tzn : długi trok z ciężarkiem i krótki , paronastocentymetrowy do haka. Bardziej istotne jest żeby różnica długości troków była nie mniejsza niż 20 - 30 cm.
Daniel - Czw Maj 24, 2007 10:00 pm

Radowan napisał/a:
Jeszcze jest jedna ważna sprawa o której Maciek nie wspomniał.
Aby nie plątał się zestaw trok z obciążnikim musu być krótszy od tego z przynętą.
Polecam zacząć od proporcji 40/60cm.

Odważna teoria.Ja bym nie był tego taki pewien.Mnie się troki zawsze plączą,nieważne jak je zmontuję.Taki urok tej metody.Może coś źle robię w zestawie,ale jest skuteczny póki co.I tak jak Maciek wspomniał,stosuje się w pewnych warunkach odwrotnie zmontowany zestaw z trokiem.Te również się plączą :razz:

Daniel Zarzecki - Czw Maj 24, 2007 10:08 pm

Daniel nie tylko Ty masz ten problem. Mi nawet trójniki nie pomagają :( Najgorzej jest wtedy, kiedy sie wokół trójnika zaplące na amen. Kolejny raz trzeba wiązać. Mój zestaw wyglada tak 30 cm przy obciażeniu i jakieś 70cm przy przynęcie. Jeszcze pytanie. czy zmieniacie obciążenie podczas łowienia czy cały czas na tym samym łowicie :?:
Figoos - Czw Maj 24, 2007 10:11 pm

Chłopaki ja już kilka razy pisałem jak ograniczyć skręcanie troków :???:
Przeczytajcie jeszcze raz fragment o haczykach :razz:
No pewnie że troki będą się plątać , ale to zjawisko można ograniczyć !!

Daniel Zarzecki - Czw Maj 24, 2007 10:16 pm

No ja czytałem, ale nie bardzo wiem jak to ma wyglądać :cry: JAkbyś mógł jakiś schemacik wkleić albo fotke zamieścić. I jeszcze jedno. Czy te prawidłowe zakładanie twisterów na prawdę pomaga :?: Mi osobiście wydaje się, ze dobrze je zakładam, ale mogę się mylić :razz:
mirek - Czw Maj 24, 2007 10:22 pm

Daniel Zarzecki napisał/a:
Daniel nie tylko Ty masz ten problem. Mi nawet trójniki nie pomagają
Tylko nie krzyczcie na mnie gdyz podobny problem mam z skoczkiem w metodzie muchowej.Placze sie ustrojstwo niemilosiernie.Jednak kiedys rolke do wiazania skoczka zastosowalem w spiningu do troka zamiast trojnika i wydaje mi sie ,ze platan bylo mniej.Moze jest to skutkiem wyelimnowania w ten sposob jednego zalamania bedz odciazenia tego punktu.
Daniel - Czw Maj 24, 2007 10:35 pm

Daniel Zarzecki napisał/a:
Czy te prawidłowe zakładanie twisterów na prawdę pomaga Mi osobiście wydaje się, ze dobrze je zakładam, ale mogę się mylić

Napewno nieprawidłowe uzbrojenie może spowodować skręcanie żyłki,choć mi się skręca przeważnie przy holu jak łowię okonie.Kręca się dookoła :mrgreen:

mlynek1976 - Nie Cze 10, 2007 9:02 pm

Witam jestem po pierwszej wyprawie z bocznym trokiem. Nie wiem dlaczego ale lepsze brania miałem na gumke uzbrojoną w główke jigową , praktycznie na gumę z hakiem to nie miałem brań tylko jekieś tam delikatne i sporadyczne pukniecia może mi ktoś wyjaśni dlaczego może tak sie dziać zestaw mój to cieżarek 10 i 7gr długości przyponów różne ( ale według schematu z forum) krótszy 16(żyłka) a dłuższy 14(zyłka) hak 8 złota z łopatka gumki różne gama kolorów jaka tylko dostępna .Malutka prośba odnośnie prowadzenia zestawu jeżeli macie sprowdzone metody prowadzenia zestawu to proszę o podzieleie się tymi informacjami :roll: POZDRAWIAM
Figoos - Pon Cze 11, 2007 12:12 pm

Cóż , trok nie jest zawsze skuteczniejszy od głowki. To trzeba sprawdzić nad wodą.
Polecam zmianę haczyka - najlepsze są ciemne haki specjalnie do troka albo muchowe. Haczyk z szerokim łukiem kolankowym zdecydowanie utrudnia rybie zassanie przynęty i zmniejsza skuteczność zacięć. Co do techniki prowadzenia : na początek proponuję wolne skręcanie żyłki kołowrotkiem i kilkusekundowe zatrzymania zestawu co jakieś 2 metry. To podstawowy sposób , z czasem zaczniesz sam kombinować :mrgreen:

koplej - Wto Cze 26, 2007 9:46 am

Witam. Również zaczynam się bawić trokiem .

zestaw wygląda tak- żyłka 0,16 , robię pętelkę , przecinam , do krótszego odcinka ciężarek 7gram , do dłuższego haczyk ( haki okoniowe 8 z wydłużonym trzonkiem , z oczkiem, kolor czarny ) . Długość troka ok 20 cm , długość żyłki z haczykiem ok 40-45 cm.

Początkowo starałem się trzymać wędkę w górze i delikatnie podszarpywać , teraz zacząłem ustawiać szczytówkę jak najniżej i bardzo powolutku zwijam, tak,że czuję co raz jak ołów zaczepia o dno.

Bawiłem się też tak,że dałem agrafkę z krętlikiem i do niej przynętę ale to raczej ogranicza ruchy paprocha.
efekt narazie są mizerne ale dopiero się uczę ;p
wędka to spinn mikado 2,4 cw do 30 g, jednak łyknę jig spin 2,5m, cw 3-15 g i zobaczymy [=

jak macie jakieś nowe ciekawe spostrzeżenia to piszcie.
pozdro

Figoos - Wto Cze 26, 2007 12:18 pm

Koplej jak będziesz wybierał kij do okoni ( do troka też oczywiście ) to zwróć uwagę żeby byla to wklejanka. I pokombinuj czasem z długością troków , bo 45 cm do haka to malutko :wink:
koplej - Sro Lip 04, 2007 12:57 pm

Ok ma ktoś jakieś nowe patenty? informacje?

NA fishinglake znalazłem ciekawy sposób zabezpieczający zestaw przed plątaniem się - tj żyłka z ciężarkiem nie pojedyncza tylko podwójna.

http://www.lakefishing.com.pl/forum/viewtopic.php?t=293&start=0

Salmo_Salar - Sro Lip 04, 2007 7:14 pm

-----------
Insekt - Pon Lip 30, 2007 5:27 pm
Temat postu: Dociążenie zestawu
Witam,
Mam pewien problem : Lowie z brzegu w takim miejscu gdzie bardzo czesto jest mocny wiatr. Z reguly nastawiam sie na okonie lowiac je na paprochy. Jednak kiedy wieje to takim paproszkiem 2 cm z leciutka glowka nie da sie normalnie rzucic. Nie bede przeciez zakladal na paprochy glowki wiekszej od samej gumy. A rzucanie w moim przypadku na 3 metry mija sie z celem. Sa jakies sposoby aby zestaw byl ciezszy? Niestety boczny trok odpada.
Pozdrawiam

włóczykij - Pon Lip 30, 2007 7:29 pm
Temat postu: Re: Dociążenie zestawu
Insekt napisał/a:
Witam,
... Niestety boczny trok odpada...


Można wiedzieć dlaczego odpada? Jeśli uzasadnisz to jakoś, szerzej opisując powody, które wykluczają trok, łatwiej będzie coś na to poradzić. Póki co przenoszę tutaj Twoje pytanie.

Pozdrawiam

Morth - Pon Lip 30, 2007 9:52 pm

Cytat:
Można wiedzieć dlaczego odpada?


Bo się plącze ;)

Insekt, są specjalne obciążniki do przynęt, ale raczej ciężko wybrać coś sensownego do paprocha...

włóczykij - Pon Lip 30, 2007 11:44 pm

Morth napisał/a:

...Bo się plącze ;) ...


Mam nadzieję, że Insekt miał na myśli inny powód niż prozaiczne plątanie się zestawu. Ten problem był już tu poruszany, a sposób jego wyeliminowania przedstawiony wystarczająco by sobie z tym poradzić.
Tak więc wstrzymajmy się z wyrokowaniem do czasu, aż pytający sam się wypowie.

Pozdrawiam

Figoos - Wto Lip 31, 2007 1:16 pm

Skoro plątanie jest tak wielkim problemem to warto może zastanowi się czy coś jest nie tak w konstrukcji zestawu. Albo doszlifowac technike rzutu.
Morth - Sro Sie 01, 2007 7:54 am

Panowie, to był żart :)
Figoos - Sro Sie 01, 2007 11:54 am

Morth , ty widzisz jak my sie tu przejmujemy problemami innych ?? :mrgreen:
Insekt - Wto Wrz 04, 2007 12:33 am

Byłem za granica i nie miałem możliwości kupna "sprzętu" do troczka. Swój problem rozwiązałem doczepiając trochę ołowiu ~30 cm od paproszka. Wyniki były całkiem zadowalające ;)
zander - Wto Wrz 04, 2007 12:21 pm

Ale doczepiłeś ten ołów na troku, czy jako dopalacz? Na trok można przyczepić wszystko, na dobrą sprawę. Ja mając kiedyś główki po kilka groszy odcinałem haki i łowiłem w ten sposób, gdyż było to tańsze niż kupowanie zwykłych ciężarków do troka. Poza tym główki zawsze miałem ze sobą, a ciężarki czasami zostawały w domu przez moje gapiostwo. Obecnie też tak czasami robie, ale już bardzo rzadko, bo łowienie 10cm okonków na troka jakoś strasznie mnie nie kręci. Inną ciekawą opcją, gdy nie mamy jak zrobić troka jest zastosowanie oliwki przelotowej założonej na żyłkę. Między oliwką, a paprochem należy dać malutką, śrucinkę w odległości ok 30-40 cm od przynęty, ale tutaj niech już każdy popróbuje z tą odległością. Zabezpiecza to przed uszkadzaniem węzła przez suwającą się oliwkę i daje bardzo ciekawy efekt. Oliwka bardzo szybko osiąga dno ciągnąc za sobą paprocha (odległość miedzy nimi może być znaczna w zależności od głębokości tzn. czasu opadania w wodzie). Gdy oliwa opadnie twisterek zaczyna powolutku Zbliżać się do dna obciążony śrucinką np. czy 0,12g, lub mniejszą jeśli taką znajdziemy. Następnie śrucina także opada na dno. Tego momentu nikt nie wyczuje więc trzeba użyć troszkę wyobraźni. następnie łowimy jak trokiem. Podciągamy na kiju lub kołowrotkiem. Oliwka przesuwa sie na np. odległości jednego metra od paprocha i staje na dnie. Paproch powoli opada. I tak w kółko.

Nie będę polemizował czy jest to skuteczniejsze od troka czy nie. Za mało łowiłem jedną i drugą metodą, jednak moim zdaniem warto spróbować wszystkiego, szczególnie jak z jakiegoś powodu nie mamy jak zrobić troka.

norbert77 - Wto Wrz 04, 2007 2:19 pm

czy ktos lowil bocznym trokiem uzywajac woblerkow plywajacych to jest dopiero zabawa :razz: zwlaszcza w stojacej wodzie z tym ze trzeba troszke zmodyfikowac zestaw
Figoos - Sro Wrz 05, 2007 11:00 am

Ja lowiłem tyle , że w rzekach i jakos nie przypadło mi to do gustu. Uwielbiam łowienie wobkami , a ciężarek na troku zabrał mi całą przyjemność. A i wyniki nie porażały
lotek14 - Wto Wrz 11, 2007 8:03 pm

Mam do was pytanie.Zaczynam łowić na boczny trok i potrzebuje porady.Czy do zestawu a dokładnie do żyłki głównej mam dowiązać krętlik (żyłka główna ma 0,18mm) a do krętlika dodatkową żyłkę na ciężąrek i czy dawac tu krętlik z agrafką żeby zmieniać kiedy będę chciał zmienić gramature ciężarka?A do krętlika czy dawać przypon przypyśćmy z plecionki?Zadaje takie pytanie bo może sie okazać że bede miał na haku szczupaka i co wtedy??Poradzcie szybko.Czy mogę dowiązać do przyponu(np z plecionki),żyłki krętlik z agrafką po to żeby zmienić przynęte??

Czlowieku,pozmieniałem Twój post,bo byl pełen błędów stylistycznych,ale ostatniego zdania nie umiem nawet przerobić,żeby miało sens.Zrób cos z tym,bo inaczej post wywalę.I używaj dużych liter po "kropce".

norbert77 - Czw Wrz 13, 2007 1:04 pm

Strasznie kombinujesz z tym trokiem. Spróbuj najprostszym sposobem tzn. petla ok 50 cm przecinasz w stosunku 1/3 do 2/3 do krotszego odcinka ciezarek do dluzszego przyneta :smile:
To 50 cm to tylko teoretyczna podpowiedz. Nieraz trzeba trok wydluzyc lub skrocic wszystko uzaleznione jest od warunkow na lowisku jak i od samych rybek. Co do kretlikow z agrafka (ja nie stosuje) wydaje mi sie ze moga tylko popsuc prace przynety. To jest moje zdanie inni moga sie ze mna nie zgodzic.

Posty pisane po sobie - scalone w jeden

lotek14 - Czw Wrz 13, 2007 9:14 pm

czyli sugerujesz że powinienem dowiązać przynęte tylko do żyłki.A co zrobić jeżeli będe chciał zmienić przynęte?? :neutral:
włóczykij - Czw Wrz 13, 2007 9:19 pm

lotek14 napisał/a:
czyli sugerujesz że powinienem dowiązać przynęte tylko do żyłki.A co zrobić jeżeli będe chciał zmienić przynęte?? :neutral:


Najszybciej będzie zmienić po prostu paprocha na inny. To szybki sposób, ale szybciej niszczą się gumy. Możesz też wziąć poprawkę na takie zmiany i zastosować odpowiednio dłuższy trok. Możesz też zawiązać od nowa cały zestaw - to tylko chwila roboty.

Pozdrawiam

lotek14 - Pią Wrz 14, 2007 5:46 pm

A węzeł który będzie potrzebny aby przywiązać żyłke z ciężarkiem?? Słyszłem że leprza będzie podwujna żyłka. podobno jest mniej splątań. A za tato wielkie dzięki.Licze jeszcze na twoje porady :wink:
włóczykij - Pią Wrz 14, 2007 6:08 pm

Tak jak napisał norbert77 - pętelka taka sama jak przy łączeniu żyłki głównej z przyponem w zestawach spławikowych. Niektóre rysunki w książkach i czasopismach wędkarskich pokazują, że wystarczy przełożyć pętelkę raz i zaciągnąć, ja nauczyłem sie robić to dwukrotnie. Przeważnie moja pętelka ma długość około 30-40 cm, co daje mi do dyspozycji 60-80 cm odcinek żyłki. Z tej długości można spokojnie zrobić wszelkie modyfikacje troka, no chyba, że trafisz na naprawdę ekstremalne warunki, ale takie zdarzają się rzadko.

Pozdrawiam

lotek14 - Pią Wrz 14, 2007 8:51 pm

Sory że zadaje tyle pytań ale jak wiadomo jestem początkujący i zamierzam dopiero łowić na trok :mrgreen: Mi w sklepie tłumaczyli że powinienem do żyłki dowiązać krętlik a z drugiej przypon.Do strony z żyłką na krętlik dodatkową żyłke (trok) z cięzarkiem. I właśnie w tym mam problem. w gazecie był sposób dowiązywania troka do żyłki głownej.A jak czytałem na innych forach bedzie lepsza żyłka podwujna tylko jak to zrobić??
norbert77 - Sob Wrz 15, 2007 8:21 am

Lolek14 tak jak Ci pisalem i potem potwierdzil to Wloczykij zrob poprostu petle z zylki (jak do przyponu w splawiku) rozetnij ja i dowiaz ciezarek do krotszego odcinka a do dluzszego przynete. nie kombinuj z kretlikami agrafkami to tylko bardziej skomplikuje zestaw a uwierz ze na pewno nie sa potrzebne. Czym zestaw prostszy mniej sie bedzie plątał. Spróbuj tak połowić i sam stwierdzisz ze jest ok. Pozdrawiam
:grin:

lotek14 - Nie Wrz 16, 2007 8:21 pm

Dzisiejszy wypad na poczny trok był super!!Pierwszy raz!!nie moge sie doczekać następnego wypadu.Dzięki za wszystkie porady>Bardzo mi pomogliście>Jak na pierwszy raz tylko 1 przynęta zerwana.I okonie(jeden 20cm a drugi nie ważne :razz: )Jeden na fioletowego paprocha twistera a drugi na cherbate z pieprzem>Super przynęty polecam.A i jeszcze szczupak na fioletowego ripera.Napiszę jak jeszcze raz zrobie taki udany wypad i może dołącze fotki jak bedzie coś ładnego. Pozdrawiam.
norbert77 - Pon Wrz 17, 2007 2:54 pm

Witam Lotek14. Bardzo sie ciesze ze wypad z bocznym troczkiem sie udał. Mam nadzieje ze sam sie przekonales ze nie trzeba " utrudniać " sobie zycia agrafkami i innymi rzeczami. :grin: Pozostaje tylko zyczyc polamania kija na kolejnych wyprawach z trokiem. Pozdrawiam
lotek14 - Pon Wrz 17, 2007 8:30 pm

Zgadza sie :razz: Jade jeszcze w sobote ale już nie na boczny trok :cry: Ale pocieszam sie że sam spining.Na Wisłę mam nadzieje coś złapać.Jak sie uda to się pochwale :razz: Ale tam gdzie ja ide jest pardzo prosto coś złapać(ide na pobliskie rowiki koło Wisły)Pozrdawiam.

(Na trok dopiero za tydzień :wink: )

Luki - Czw Wrz 20, 2007 1:45 pm

ja wczoraj 4 okonki dzisiaj 7 i co ciekawe dzisiaj bylem z pieskiem i co chwile musialem kontrolowac czy za daleko sie nie oddala i zawiazala mi sie za mala petla do bocznego troka , ale sobie pomyslalem a dlaczego by nie sprobowac na taki krotki zestaw czyli petla 30 cm co po rozcieciu dalo jakies 15 cm do olowiu a jakies 40 do paproszka no i sie zaczelo braly bardzo ladnie niestety musialem wracac brak czasu ale wieczorkiem potestuje jeszcze pozdrowienia wszystkim oto fotka
Figoos - Czw Wrz 20, 2007 3:56 pm

Ładny garbek. Morde ma wielką jak bass :mrgreen:
Oby więcej takich

Danek - Czw Wrz 20, 2007 4:35 pm

U mnie w porcie miejskim okonie zaczely ostro zagryzać :) Wczoraj kilkanaście ładnych garbusów :)
Zaraz także jade :)

norbert77 - Czw Wrz 20, 2007 6:18 pm

Ładny garbusek Luki. NIestety u mnie na Wiśle ostatnio nie chca współpracować nie pomaga boczny trok nie pomaga wleczenie ani opad mają w nosie moje i kolegów moich wysiłki. Kombinowalismy już różnie trafiaja sie jakies pojedyncze egzemplarze ale to nie to co powinno być. Na dopływach niby skubią ale to poprostu okonie przedszkolaki.Mam nadzieje że w końcu się rusza te grubaski których wiem że nie brakuje. Ale póki co oglądam zdjęcia waszych okoni.Dobre i to. POzdrawiam
Luki - Czw Wrz 20, 2007 8:24 pm

norbert nie przejmuj sie napewno sie rusza ale tak w nawiasie ja ostatnio troszke testuje z tymi okonkami, i co ciekawe nie wiem jak ty ale ja tez mialem juz zamiar sie poddac , ale zaczolem kombinowac i przypomnialy mi sie slowa Daniela z ktorym spodkalem sie kiedys na zwirowni w polsce a wiec cienka zylka delikatny sprzet i tak zrobilem plecionka 0,8 a moze byc i 0,6 taka nastepna kupie kijek wklejanka ja mam co prawda kijka z dodadkowo wkladana mienka szczytowka i tak jak kiedys mialem duze kopyta tak zeszlem na male kopytka paproszki na bocznym troku i powoli sa efekty jak masz jakies pytania to wal jak w dym Luki
Daniel - Czw Wrz 20, 2007 8:46 pm

Luki napisał/a:
przypomnialy mi sie slowa Daniela z ktorym spodkalem sie kiedys na zwirowni w polsce a wiec cienka zylka delikatny sprzet i tak zrobilem plecionka 0,8 a moze byc i 0,6


Ja chyba raczej plecionki nie polecałem Luki.Nawet ją odradzam przy połowie okoni.Ja przy bocznym troku zawsze stosuję na okonie żyłkę "główną" 0,18,a przynętę wiąże na 0,12 lub 0,14.I to co ja miałem na haku to nie były kopytka,tylko twisterki.
Coś słabo podglądałeś Krzychu :wink:
Pozdrawiam

Figoos - Czw Wrz 20, 2007 9:26 pm

Daniel a ja znowu będe bronił plecionki. Oczywiście nie zawsze , bo w zapasie mam na szpuli 0.14. Ale gdy wieje albo woda jest troszkę zmącona plecionka jest bezkonkurencyjna !! Żadna żyłka nie daje takiego wyczucia zestawu , a już troszke trokiem łowię
norbert77 - Czw Wrz 20, 2007 10:09 pm

Luki tu nie chodzi o sprzet na jaki łowie jestem zawodnikiem i łowię naprawde delikatnie. Okonie na Wiśle zeruja bardzo himerycznie. Są dni kiedy robimy z kolegami "rzez niewiniatek" i kazdemu z nas przewija się przez rece kilkadziesiat pasiastych ale od jakis trzech moze czterech dni okonie poprostu zniknęły. Tak jak pisałem trafiają sie pojedyncze sztuki ale to nie to. Pogoda tez zreszta robi swoje. I nikt nie mówił o poddaniu sie nie ma takiej mozliwosci. Wcześniej czy pozniej znow zaczna gryzc. Pozdrawiam. NORBERT
Luki - Czw Wrz 20, 2007 10:10 pm

czesc Daniel chodzi o ten delikatny sprzet ja go oczewiscie powoli modyfikuje pod warunki jaki u mnie na rzece panuja a wiec zylka 0.18 jaka ostatni mialem juz prawie na szpuli sie skonczyla nie wspomne o paproszkach ktore zostaly w kamieniach , a wiec troszke trzeba sobie radzic i samemu cos ymyslic a nie wszystko podgladac he he ale jak narazie plecionka 0.8 sprawdza sie dobze dzisiaj dokupilem twisterkow ale troszke wiekszych ale nie za wielkich jutro z rana wyskocze potestowac zdam relacje ach szkoda ze nie mozecie kiedys to podskoczyc bylo by co podpatrzec oj bylo by :mrgreen: Luki
Wookash - Pią Wrz 21, 2007 9:22 am

Siema :-)
Czytam i czytam te wasze wypowiedzi szukam po różnych forach i stronach ale nie mogę znaleźć konkretów... a może (na pewno) się nie znam :P W tym roku chciałem złowić jakieś drapieżniki... co jakiś czas machałem spiningiem ale w zasadzie bez rezultatów... może ze 2 małe szczupaki i nic więcej. Dziwiłem sie ze właśnie żaden okoń nie bierze. Na pewno nie znam sie tak jak większość osób tu na forum i jestem bardziej wędkarzem amatorem :P Spiningowałem raczej metodą tradycyjną... jakiś twister kopyto albo obrotówka i nic poza tym. Ale widzę po waszych wypowiedziach ze dobry efekt przynosi ten boczny trok. Nigdy tak nie łowiłem i właśnie chciałbym sobie zmontować taki sprzęcik ale chciał bym sie dowiedzieć kilku rzeczy. Na przykład zawsze jak spiningowałem to używałem stalki. Tu widzę że nie ma ani słowa o tym a nawet wręcz przeciwnie... żyłka jest bardzo cienka. I nie wiem czy dobrze zrozumiałem sprawę przynęty... na jednym odcinku żyłki znajduje sie haczyk piszecie około 6-8 no i co z tym haczykiem? Na ten haczyk zakłada sie kopyta twisterki i takie tam? I haczyk jest rozumiem bez obciążenia? A co do obciążenia na drugim odcinku... mam akurat w zestawie oliwki 7g ale są przelotowe a widzę na nielicznych zdjęciach które znalazłem ze ciężarki są z oczkiem. Wiec czy nada sie taka przelotowa oliwka? Jak tak to jak ja zamontować? I jeszcze kwestia sprzętu... nie mam go rewelacyjnego :P hehe głownie ze względu na cenę... No i co jest lepsze 3,5 metrowy kij czy taki spining 2 częściowy?

Wiem wiem... nie jeden z was sie będzie chwytał za głowe czytając tą wypowiedz ale ja tylko proszę o pomoc i jakieś rady :D Mile widziane zdjęcia ze zmontowanym bocznym trokiem :)

Morth - Pią Wrz 21, 2007 11:30 am

Ja tam specem od troka nie jestem, ale ciut mogę podpowiedzieć.

Cienka żyłka i brak stalki to w zasadzie gwarancja prawidłowej pracy przynęty, która zwykle są paproszki. Sztywny przypon upośledziłby pracę takiego 3 cm twisterka czy kopytka.

Oczywiście paprochy zakładane sa na haczyk bez obciążenia. Spotkałem także się z systemem odwrotnym, tj.: haczyk z kulką styropianu, zapewniający pewną wyporność paprochowi.

Ciężarki z oczkiem stosuje się dla wygody - łatwiej je dowiązać, a z przelotowym będziesz miał problem - on musi uderzać o dno (albo wlec się po nim) w większości technik łowienia trokiem, więc nie bardzo widzę trwałość takiego zestawu. Oczywiście wszystko zależy od metody doplątania go, ale łatwiejszym sposobem będą oczka.

Problem kija do troka jest w zasadzie szeroko omówiony. Delikatny spinning 2-15, to akurat mój wybór. Myślę zresztą, że 3,5 m to trochę za dużo, choć nie wiem w jakich warunkach łowisz.

Resztę zapewne dopowiedzą Ci koledzy starsi ode mnie stażem i wiedzą :)

norbert77 - Pią Wrz 21, 2007 12:25 pm

Witaj Wookash. Sposób montazu i łowienia trokiem bocznym opisywałem juz Lotkowi14. Musisz przegladnac wcześniejsze posty a z nich dowiesz sie jak przygotowac zestaw. Jezeli mozesz to postaraj sie troszke precyzyjniej opisac wedziska ktorych chcesz uzywac do troka
Wookash napisał/a:
No i co jest lepsze 3,5 metrowy kij czy taki spining 2 częściowy?

Troszke mało aby wybrac miedzy jednym a drugim. Jezeli bedziesz miał jakies pytania to smiało. Postaramy sie pomóc. Pozdrawiam.NORBERT

Wookash - Pią Wrz 21, 2007 12:56 pm

Co do sprzętu... no nie mam sie czym chwaliś więc się nie chwaliłem :P Uważam że wędkarstwo już jest na tyle drogim hobby że czasami szkoda mi inwestować w lepszy sprzęt :-/ Mam wędki takie własnie 3-3,5 metra najzwyklejsze jakie można znaleźć na targu :P Jeszcze mam 2 spiningi takie składane z 2 części nie wiem ile maja moze koło 2,5 metra... I kołowrotki też nic lepsze... choć ostatnio w kołowrotki zainwestowałem ale to sa takie duże na 4 łożyskach więc chyba za duże... a pozostałe to albo nalutkie na jednym łożysku z kiepskim hamulcem albo jakieś juz typowe zabytki... :P

Tak że za ładnie to nie wygląda ale też chce łowić ryby :P

norbert77 - Pią Wrz 21, 2007 1:23 pm

Wookash nie chodzi o to czy inwestujesz w sprzet czy nie ale chodzi mi o to jak czule sa to wedki. Albo inaczej nawin na mniejszy kolowrotek zylke 0,16 wez wybierz z dostepnych ci kiji w miare delikatny zwiaz zestaw i nad wode. Pisales cos o oliwkach przelotowych jezeli masz jeszcze same kretliki poprostu przy pomocy kombinerek polącz je razem i gotowe. Nie bedzie to moze zbyt trwałe polaczenie ale na poczatek powinno wystarczyc. Nad woda najlepiej przekonasz sie z czym masz do czynienia. :razz: Czekam na info.Pozdrawiam.NORBERT
Wookash - Pią Wrz 21, 2007 3:54 pm

Oj to chyba się muszę zaraz wybrać do sklepu :P Właśnie jeśli chodzi o tą żyłkę to raczej używam grubszych bo sie boje ze mi sie zerwie jakaś porządna ryba i później będę pluł sobie w brodę :-/ Albo jak będzie jakiś zaczep to jeszcze jestem w stanie to wyrwać z jakichś zarośli a nie zerwać całego zestawu :/ Ale widzę ze grubość żyłki chyba ma wpływ na ilość brań? To tak bym chciał dopasować żyłkę żeby jeszcze jakiegoś szczupaka czy sandacza ewentualnie wyciągnąć...
Daniel - Pią Wrz 21, 2007 7:26 pm

Cytat:
Daniel a ja znowu będe bronił plecionki.


Chcesz powiedzieć Figoos,że wiążesz paprocha do plecionki :?: Myślę tu oczywiście o połowie okoni...

lotek14 - Pią Wrz 21, 2007 8:27 pm

Ja tęż nie jestem od tego spece ale z tego co czytałem lepiej nie używać plecionki.Szczupca mozna wyciągnąć nawet bez niej ale czy ja wiem może miałem farta że mi żyłki nie przecioł :razz: A na Wiśle opłaca sie łowić na boczny trok czy raczej odradzacie bo jest tam troke mocny prąd i znosi zestaw.Ale jeśli można to np. w jakich miejscach na takiego garbusa??
włóczykij - Sob Wrz 22, 2007 11:28 am

Wookash napisał/a:
Mile widziane zdjęcia ze zmontowanym bocznym trokiem :)


Zmontowane na plecionce, ale tylko po to by lepiej widoczne było.
Nad wodą używam żyłki w zależności od warunków - 0,12/0,14. Ważne są haczyki - tradycyjne nie nadają się, gdyż krzywizna kolanka powoduje obracanie się paproszka, co nie wygląda naturalnie i skręca żyłkę. W sprzedaży są specjalne haki do troka, można też użyć haczyków muchowych. Obciążenie dobierasz indywidualnie, w zależności od głębokości łowiska, siły nurtu... podobnie jak w przypadku doboru jiga.

Cytat:
Wiec czy nada sie taka przelotowa oliwka? Jak tak to jak ja zamontować?


Pewnie, że się nada - nawlecz oliwkę na trok i zabezpiecz stoperami, czy śrucinami.

Pozdrawiam

norbert77 - Sob Wrz 22, 2007 10:19 pm

LOtek14 oczywiscie ze mozna na Wisle lowic z trokiem z tym ze musisz wziac poprawke wlasnie na uciag wody. A z tym nie ma problemu bo zakladasz wiekszy ciezarek. Jezeli chodzi o plecionki w polowie okoni do troka nie stosuje natomiast jezeli łowie na jiga to mam taka plecionke ktora kiedys przywiózł mi z targow wedkarskich kolega. Jest to japonska plecionka o srednicy 0,04 nazwy niestety nie pamietam ale jest niezwykle miekka i ogolnie lowi sie na nia ekstra. POZDRAWIAM. NORBERT
:mrgreen:

cichociemny30 - Sob Paź 13, 2007 4:46 pm

Ja też ostatnio zachorowowalem na boczny trok. Efekty są. ale mam pytanie - czy jeśli zastosuję większa wagowo oliwkę np 20g. i tym samy wydłużę rzuty - czy da to efekt lepszy w sensie możliwości penetrowania dna środka rzeki?? i jest szansa na złapanie np. sandacza??
Figoos - Nie Paź 14, 2007 12:10 pm

Daniel odpisuję troszkę z opóźnieniem. Sorki bo nie miałem kiedy wpaść na forum :oops: Paprocha wiąże do plecionki kiedy łowię tradycyjnym jigiem. Kiedyś robiłem przypon z 0.14 , teraz już mi się nie chce , i naprawdę nie zauważyłem żebym łowił mniej ryb. Chociaż muszę się przyznać , że ostatnio dostałem straszliwe baty od znajomego , który łowił żyłką , z tym że chyba bardziej chodziło o ciężar samego jiga bo ja łowiłem ciężej.
W przypadki troka to sprawa jest prosta : do końca plecionki wiąże krętlik , do krętlika dwa odcinki żyłki. Do dłuższego hak , do krótszego ciężarek. Ot , i cała filozofia :mrgreen:

Insekt - Czw Paź 18, 2007 2:12 pm

Wybrałem sie dziś na boczny troczek, najpierw założyłem paproszka jakoś 1,5 cm. Przez pierwsze 25 rzutów złowiłem 25 okoni. Problem polegał na tym, że nie były to okonie lecz okonki (7-15 cm), z 2-3 trafiły się po ~20 cm. Chciałem się dobrać do tych większych wiec zakładałem systematycznie większą gumę. Skończyłem na predatorze 2 mannsa, okonie brały, ale nie mogłem żadnego zaciąć, pewnie wynikało to z tego ze rybki szczypały go za ogon. W grę wchodził tylko boczny trok, jak rzucałem blachą albo gumą z jigiem od razu trafiałem na zaczepy. Znacie jakieś sposoby aby odrzucić drobnice?? Może jakieś specjalnie dozbrojenie? Pozdrawiam
Figoos - Czw Paź 18, 2007 9:40 pm

Insekt , a gdzie jest napisane , że trokiem można łowić tylko 1,5 cm paprochem ??
Trzeba było zmienić hak na większy i założyć 5-6 cm twistera.
Pamiętajmy , że troczek to nie tylko paprochy!!

Insekt - Pią Paź 19, 2007 12:12 pm

Właśnie zmieniałem, na coraz większy i w pewnym momencie okonie się już nie zacinały mimo to, że skubały...
Figoos - Pią Paź 19, 2007 2:11 pm

A zwiększyłeś rozmiar haka ?? Może w łowisku poprostu nie było większych sztuk
Insekt - Pią Paź 19, 2007 7:15 pm

Tak, zmieniłem niestety i tak nie taki duży jaki powinien być, bo takowego nie posiadałem... Bardzo możliwe, że nie było większych sztuk, ale zdziwiło mnie to, że okonie ciągle skubały, myślałem, że "wystraszą" się dużej gumy ;]
Daniel - Pią Paź 19, 2007 7:21 pm

Insekt napisał/a:

Tak, zmieniłem niestety i tak nie taki duży jaki powinien być, bo takowego nie posiadałem...


Zawsze trzeba dobierać hak odpowiedniej wielkości do gumy.Jak będzie za mały,to możesz mieć właśnie takie problemy z zacięciem.

Insekt napisał/a:
Bardzo możliwe, że nie było większych sztuk, ale zdziwiło mnie to, że okonie ciągle skubały, myślałem, że "wystraszą" się dużej gumy ;]


To jak dużą Ty gumę założyłeś,że myslałeś że się wystraszą :?: :wink:

ryko - Pią Lis 02, 2007 10:26 pm

Cze łowie na trok zupelnie od niedawwna i moim zdaniem jest to jedna z najskuteczniejszych metod polowu ryb drapieznych przede wszystkim okoni...w tym roku został oddany do uzytku zalew w moim miescie i ta technika lowienia sprawdzila sie tu w 100%...zlowilem rowniez 4 szczupłe tylko niewielkie...niestety kolejne 4 poszly mi z twisterami....i mam tu pytanie jak sie zabezpieczyc przed tym...??
włóczykij - Sob Lis 03, 2007 8:51 am

Doświadczenie podpowiada mi, że najlepszym podejściem do tego problemu jest po prostu wkalkulowanie go w urok tej metody. Zakładanie przyponów, nawet tych cieniutkich (tzw.okoniowych) to odchodzenie od idei, którą jest finezja. Nawet najdelikatniejszy przyponik, psuje efekt naturalnego wyglądu tak małej przynęty. Pocieszeniem może być fakt, że szczupaki przeważnie biorą paproszki delikatnie, końcem pyska. Myślę, że robią tak dlatego, że widząc małą, wolno poruszającą sie "ofiarę", nie atakują jej z impetem, bo nie ma takiej potrzeby (bilans energetyczny). Kwestia udanego zacięcia uzależniona jest więc od tego - jak bardzo delikatnie szczupak weźmie paproszka - czy łyknie go z kawałkiem żyłki, czy też nie.


Pozdrawiam

ryko - Sob Lis 03, 2007 10:15 am

mam jeszcze dwa pytania co do troka...czytalem na którejś ze stron o uzyciu hakow z łopatka ja uzywam nimfowych haków czy to jest dobre rozwiazanie?? drugie dotyczy malych kopyteki i ripperków ktore obracaja sie wokół wlasnej osi podczas prowadzenia, czy mozna ich z powodzeniem stosowac?? pozdrawiam...
zander - Sob Lis 03, 2007 3:37 pm

Uważam, że lepiej używać haków z oczkiem, gdyż łatwiej je wiązać. Twisterki też się często obracają wokół własnej osi, a tak czy inaczej łowisz na nie.
Daniel - Sob Lis 03, 2007 5:21 pm

ryko napisał/a:
mam jeszcze dwa pytania co do troka


ryko napisał/a:
...czytalem na którejś ze stron o uzyciu hakow z łopatka ja uzywam nimfowych haków czy to jest dobre rozwiazanie??


Myślę,że nie ma większej różnicy czy hak jest z oczkiem,czy łopatką.Ważne by się Tobie dobrze i szybko go wiązało,i żeby dobrze gumę "trzymał".A haki muchowe są jak najbardziej OK.


ryko napisał/a:
drugie dotyczy malych kopyteki i ripperków ktore obracaja sie wokół wlasnej osi podczas prowadzenia, czy mozna ich z powodzeniem stosowac?? pozdrawiam...


Ja do troka uzywam tylko twisterków na haku.Jakoś tak poprostu,bez przyczyny. Kopytka zbroję zawsze w główki.Raczej nie mam problemów z ruchem obrotowym tych przynęt :roll:

Daniel Zarzecki - Nie Lis 04, 2007 7:32 pm

Kiedyś było tu wspomniane iż trok się plącze i jedną z głównych przyczyn jest złe założenie twistera. Udało mi się ten element wyeliminować do minimum. Twistery zakładałem na haczyk sygnowany na węgorze. Prosta forma. Żadnych odgięć na bok czy czegoś w tym stylu. Tylko 2 zadziory na trzonku, żeby robak (twister) się nie zsuwał. Wszystko było w porządku, ale do czasu. Dziś niestety straciłem cały zestaw na zaczepie. Cała ceremonia wiązania i szukając identycznego haczyka natrafiłem na problem. Ten urwany był takim ostatnim.
Dowiązałem inny z łopatką z ostrzem odgiętym od osi. Twister pracował jak wiatrak. Mielił wodę jak oszalały. No może trochę przesadzam, ale splątania były nagminnym zjawiskiem. Zmiana haczyka na model z oczkiem nie poprawiła sytuacji. O krzywym założeniu twistera nie może być mowy, gdyż zakładałem sporo różnych modeli i efekt był ten sam.
To są spostrzeżenia z tego weekendu. Może to moje fanaberie, ale zaobserwowałem taki dziwny przypadek.

Pozdrawiam

włóczykij - Nie Lis 04, 2007 9:20 pm

Haczyk był z oczkiem, nie miał odgiętego grotu i łowiłeś małym twisterkiem?
Dziwna sprawa.
Jedyne co mi przychodzi do głowy to węzeł.
Jak wiążesz te haczyki - tak jak jigi, czyli węzeł na oczku, czy tak jak przy węzłach usztywniających, czyli węzeł na trzonku i żyłka przechodząca przez oczko?

P.S. A może gumeczka była nieproporcjonalna w swojej budowie?

Pozdrawiam

ryko - Nie Lis 04, 2007 11:44 pm

no i dzis troczek okazał sie znow bezkonkurencyjny...2 szczuple kilka okoni i standardowo kilka ucinek...wczoraj zrobili nam dostawe szczuplych do zalewu :mrgreen: bedzie sie dzialo :mrgreen: pozdr.
Daniel Zarzecki - Pon Lis 05, 2007 9:31 am

Już mówię.
Węzeł na trzonku i żyłka przechodząca przez oczko. Zawsze tak wiążę i przy wcześniejszym haczyku nie było problemu.
włóczykij napisał/a:
P.S. A może gumeczka była nieproporcjonalna w swojej budowie?

Być może jedna, dwie, ale nie 15 różnych sztuk.

Pozdrawiam

włóczykij - Pon Lis 05, 2007 6:18 pm

Daniel Zarzecki napisał/a:
Już mówię.
Węzeł na trzonku i żyłka przechodząca przez oczko. Zawsze tak wiążę i przy wcześniejszym haczyku nie było problemu...


Moim zdaniem to jest powód. Nie wiem jak inni, ale ja zawsze wiążę paproszkowe haczyki w taki sam sposób jak jigi. Moim zdaniem węzeł umiejscowiony nad trzonkiem (czyt. na oczku) uniemożliwia w znacznym stopniu obracanie sie paproszka wokół własnej osi - ponieważ znajduje się właśnie poza tą osią.

Pozdrawiam

ryko - Wto Lis 06, 2007 7:44 am

zgadzam sie z włóczykijem...wiaże je tak samo i nie mialem problemu...dodatkowo po wykonaniu rzutu,gdy zestaw ma juz wpasc do wody palcem wskazyjacym zatrzymuje żyłke i wtedy juz nie ma mowy o splataniu...pozdr.
GIACOBBE - Sob Lis 10, 2007 9:55 pm

Ma ktoś z Was doświadczenie w zakresie łowienia sandaczy na bocznego troka?

Chętnie poznałbym Wasze spostrzeżenia.

Pozdrawiam

Piotr P - Nie Lis 11, 2007 10:21 am

Witaj.

Ja osobiście złowiłem może kilkanaście sandaczy na boczny trok.
Było to na rzece Wiśle podczas łowienia okoni.
Więc raczej były to przypadki.

Zadziwiające było że gumki nie były zasysane głęboko.
Ryby były zapięte za sam koniec pyska.

Moim zdaniem trok za wolno opada i zdecydowanie lepiej aby guma ostro opadła na dno wzbudzając kłębek mułu, piasku.


Pozdrawiam

Sergio - Nie Lis 11, 2007 10:54 am

Ja sandacze z powodzeniem łowiłem w jeziorze na boczny trok. Co prawda nie był to typowy "troczek" jak na okonie, ale coś podobnego ... używałem 5-7cm twisterów i obciążenia 10-20g w zależnoście od głębokości. Co do łowienia w rzece to chociaż okonie łowię dosyć często nie udało mi się skusić sandacza w ten sposób.
GIACOBBE - Nie Lis 11, 2007 1:24 pm

Piotr P napisał/a:
Moim zdaniem trok za wolno opada i zdecydowanie lepiej aby guma ostro opadła na dno wzbudzając kłębek mułu, piasku.


"Kłębek piasku" według mojej oceny jest właśnie większy przy bocznym troku, niż przy tradycyjnym opadzie, a to za sprawą cięzarka który ostro szoruje po dnie. Tak mi się przynajmniej wydaje. Ja dopiero od niedawna eksperymentuje z trokiem na sandacza, w październiku złowiłem 2 (niewymiarowe) i póki co nie chce tej metody od razu skazywać na niepowodzenie. Wydaje mi się, że kiedy "opad" zawodzi, to warto pobawić się troczkiem.


Ostatnio czytałem, że dobrym rozwiazaniem na sandałki jest zastosowanie woblera na bocznym troku. Próbował ktoś z Was?

Daniel - Pon Lis 12, 2007 3:36 pm

GIACOBBE napisał/a:
"Kłębek piasku" według mojej oceny jest właśnie większy przy bocznym troku, niż przy tradycyjnym opadzie, a to za sprawą cięzarka który ostro szoruje po dnie.


Ty szorujesz,inni łowią z opadu i tylko skokami prowadzą,więc nie ma szorowania.

GIACOBBE napisał/a:
dopiero od niedawna eksperymentuje z trokiem na sandacza, w październiku złowiłem 2 (niewymiarowe) i póki co nie chce tej metody od razu skazywać na niepowodzenie. Wydaje mi się, że kiedy "opad" zawodzi, to warto pobawić się troczkiem.


Ja na troka tylko okonie łowię.Sandacze mie sie nie trafiały.Ale łowiłem sandacze na "paprochy",jednak zbroiłem je w główki jigowe 4-7 gr.Oczywiście takim zestawem nie obłowimy głębokiego nurtu,ale spokojne zakola tak.Dobry patent na jesienne sandacze,na moich odrzańskich miejscówkach.

GIACOBBE napisał/a:
Ostatnio czytałem, że dobrym rozwiazaniem na sandałki jest zastosowanie woblera na bocznym troku. Próbował ktoś z Was?


Wolę jednak tradycje i gumy.Woblery to latem,w nocy i przy powierzchni.

Powhatan - Sro Lis 21, 2007 1:11 pm

Ostanie moje wspólne spinningowanie razem z synem było poprzedzone jego wywyższaniem się i opowiadaniem o łomocie jaki mi spuści swoimi patentami na bocznym troku. Z tego co wiem to większość wiedzy o bocznym troku zdobył od kolegów i chyba na tym forum, a fakt, że ja do tej metody jakoś przekonany nie jestem potęgował jego zachowanie.
Może pogoda była nie taka
Może jezioro zbyt zarośnięte.
Może pływaliśmy nie tam gdzie trzeba.
Może ukradzione z moich zapasów płaskie haki na węgorze były kiepskie.
Może......
Najważniejsze było to że po godzinie i kolejnym splątaniu zapytał czy może wsiąść jakąś moja wirówkę. :lol:
Moja zgoda zaowocowała natychmiast i tego dnia nie wrócił o kiju. Potem poprosił jeszcze o małe woblery które okazały się podobnie skuteczne jak wirówki. :mrgreen:

Podobnie było i w sierpniu tego roku gdy na naszej ulubionej wodzie pojawił się znajomek razem ze swoimi (opisanymi tu) patentami. Wytrzymał aż trzy dni z bocznym trokiem zanim zaczął stosować podpatrzone u nas metalowe przynęty. Inna sprawa że w lipcu (wtedy byłem w górach ) na tej samej wodzie boczny trok z małą MOTOROLĄ był podobno najskuteczniejszą przynętą, a w czerwcu na własne oczy widziałem jak na taki okoniowy zestawik połknął kilkukilowy lin (niestety nie dał się wyholować :cry: )

Czyli reasumując.
Boczny trok nie wszędzie i nie zawsze jest skuteczniejszy i oficjalnie zdania o nim (z gumą) nie zmieniłem i nie planuje zmienić, ale sprawa woblera uczepionego w ten sposób w czasie trolingu zostanie przetestowana w przyszłym roku. Martwi mnie tylko, że jeśli w takim przypadku wobler a nie ciężarek złapie zaczep to żaden SNAGAWAY już go nie chwyci i tu jest kolejny problem.

BRUNO - Wto Lis 27, 2007 9:08 pm

Prosiłbym o pomoc: w jakim miesiącu można osiągnąć najlepsze wyniki, łowiąc na trok?
Poza tym chciałbym sie dowiedzieć co mam zrobić, jeśli w łowisku jest dużo szczupaków i co chwile odcinają zestaw?

...a jeszcze jedno gdzie łapac na boczny trok koło trzcin czy na spadach a może koło lilii?

...mam 12 lat jestem jeszcze niedoświadczonym wędkarzem czy mógłby mi ktoś poradzic w jaką pogode najlepiej biorą okonie na boczny trok . :smile:

Karol.O - Pon Gru 03, 2007 12:06 am

Łowisz tak jak ja na zbiornikach.U mnie biorą kiedy jest np przez trzy dni pochmurno i np czwartego zacznie delikatnie wiać wiatr.To nie jest reguła ale okonie są ogólnie strasznie chimerycznymi rybami czasem biją jak głupie a czasem żeby złowić choć pięć trzeba się namęczyć.
Z bocznym trokiem jest jeden skuteczny patent żeby ograniczyć do minimum plątaniem sie w końcowej fazie lotu musisz złapać za żyłkę tuż przed wpadnięciem do wody zestawu wtedy troczek z twisterkiem wyprzedza ciężarek i pląta się rzadziej.A jeszcze jedno złapać nie znaczy zatrzymać całkowicie tylko wyhamować ją.Ja używam haczyków Firmy sporting rozmiar 12 małe są ale dobre nie rozginają się są to haki typowo pod boczny trok.

poniżej jest link z zdjęciem tych haków

http://img264.imageshack....pict0483ud3.jpg

Figoos - Wto Gru 04, 2007 11:27 am

Jak już nie można sobie całkiem poradzić z plątaniem troków , to zamiast typowego haka proponuję założyć haczyk do jigów , bez ołowiu . Wygięcie trzonka praktycznie w 100 % eliminuje wirowanie przynęty. Albo oczka na trzonku o których pisałej już chyba z 10 razy !! A temat dalej się ciągnie......
02101990 - Sob Mar 29, 2008 7:38 pm

Witam serdecznie. Mam pytanko. Łowił może ktoś z Was na trok przy użyciu woblerków? Z tego co wiem najlepsze są do tego wobki pływające. Ale to tylko tyle co wiem na ten temat. Jeśli ktoś już łowił na coś takiego i wie więcej ode mnie to bardzo proszę o rozwinięcie tego tematu. :smile:
Karol.O - Sro Kwi 02, 2008 3:24 pm

Jeśli chodzi o wobki łowiąc nimi na boczny trok zwłaszcza na zbiorniku posyłając je na dużą odległość powstaje następujący problem Plątają się dość często z żyłką.Mój patent to odpięcie przedniej kotwicy i przerobienie troszkę zestawu.Na potrójnym krętliku odcinek który idzie do ciężarka od krętlika zamieniam na drut Protetyczny 1 i robie to tak żeby jak najmniejszym stopniu krętlik nim mógł obracać.Do wobków stosuje odcinki żyłki przekraczające ponad 80cm.
Łowienie za pomocą woblerów jest dużo cięższe trzeba się nauczyć rzucać takim zestawem gdyż nawet z moim patentem często się zdarza że się zaplącze.Najlepsze chyba patentem jest wyhamowanie gwałtowne w końcowej Fazie lotu wtedy wobler wyprzedza ciężarek i ładnie ląduje na wodzie.Wobler na bocznym troku można dosłownie prowadzić ślimaczym tempem.
Ja robie to że wykonuje kilka podszarpnięć i czekam aż wobler sie uspokoi i zacznie podnosić w tedy głownie następują uderzenia dlatego żyłka musi być napięta.Ja skutecznie łowie takim sposobem w zbiornikach szczupaki udało mi się złowić parę okoni ale łowiąc na wobki maleńkie
.Używam ciężarków pałeczek od 10-25g jeśli chodzi o zbiornik jakoś do oliwek nie mam przekonania.

02101990 - Sro Kwi 02, 2008 4:47 pm

Siemka. Z wobkami na troku dopiero zaczynam, ale robie tak samo jak Zębatty. Pozbywam sie jednej kotwicy. Jak na razie żyłka z wobkiem mi się nie plącze z żyłką, na której jest pałeczka, gdyż jest ona dłuższa no i chyba nie ma jak sie poplątać. A jeśli chodzi o plątanie się samego wobka z żyłką to jeszcze nie miało u mnie miejsca coś takiego. Żyłka tez sie nie skręca tak jak to czasami jest z małymi kopytkami. Również nie używam oliwek, tylko specjalnie do troka stworzonych pałeczek. Mają one kilka zalet. Jedną z nich może być to że nie grzęzną między kamieniami tak jak normalne oliwki, których dolna część jest "grubsza". Ciężar pałeczki dobieram do wielkości wobka, no i stosuje tylko woblery pływające.
Jeśli coś źle napisałem, to poprawcie mnie :wink: człowiek na błędach sie uczy, pozdrawiam Was serdecznie

Karol.O - Pon Kwi 07, 2008 2:55 pm

Dla mnie nie jest wielką filozofią napisać skopiować to co ja napisałem wcześniej tylko swoimi słowami.Wciskanie kitu że wobek się ci nigdy nie plącze z żyłką to tak jakby ktoś stwierdził że sumy łowi się na ziemniaki.
Masz dopiero 17 lat i na spinia łowisz maks 3 lata.
Ja na boczny trok łowiłem już w 97r kiedy w sklepach kiedy się pytałem o o takie krętliki wszyscy robili wielkie oczy.
Krętliki dostałem z Usa i odpowiednią instrukcje jak się tym obsługiwać i powiem że mi po mimo wielu lat łowienia na boczny trok splątanie zdarza się dość często.
Widzę że nie zauważasz jednej najważniejszej sprawy łowiąc wobkiem żyłka nie plącze się tylko przy wobku ale i na krętliku no chyba że mu zrobisz ulepszenie i zmniejszysz to prawdopodobieństwo.
Może faktycznie twoje umiejętności przy wyrzucaniu zestawu są większe od moich ale szczerze wątpię czy tak jest.
Łowie na spining od 16 roku życia a spotkanie mnie z bolonką czy gruntówką nad wodą zdarza się może z 6 razy w roku.

Może ja jestem cienkim spiningistą ale to co napisałeś mnie śmieszy.
Może wielu ludzi z forum odbierze to jako atak na ciebie ale twój sposób w jaki odpisałeś pod moim postem mnie dość zdenerwował.

02101990 - Pon Kwi 07, 2008 5:35 pm

Zębatty jeśli Cię zdenerwowałem lub co gorsza obraziłem to bardzo mi z tego powodu głupio, przepraszam. Napisałem, że z woblerami na troku dopiero zaczynam. Łowiłem kilka może kilkanaście razy w ten sposób no i na fakcie nie plątało mi się. Nie używam krętlika . Tak więc żyłka mi się z nim nie plącze.
Jeśli natomiast chodzi o pozbycie sie jednej kotwicy z woblera, to dla mnie tez nie jest filozofia skopiować i wkleić. Po prostu napisałem jak łowie, no chyba mam do tego prawo :neutral: Wydaje mi się ze nie tylko Ty łowisz w ten sposób.
A co do umiejętności, to wiem i nie sprzeczam sie o to, że Twoje są o wiele wiele większe, dlatego napisałem na końcu mojego posta: "Jeśli coś źle napisałem, to poprawcie mnie :wink: człowiek na błędach sie uczy"
Pozdrawiam, jeśli coś źle napisałem to proszę o skorygowanie jeśli można to w troszkę łagodniejszy sposób :wink: Pozdrawiam,
PS. nie psujmy miłej atmosfery forum

pupsi10 - Nie Maj 25, 2008 11:39 pm

witam! moje pytani dot haka do bocznego troku:


na boczny trok pierwszy raz wybralem sie wczoraj wiec potrzebuje porad poniewaz zobaczylem ze hak przy ciagnieciu skierowany jest do dna. czy jest to prawidlowa pozycja?czy moze zly dobor haczyka?w sklepie przy zakupie gumek zaproponowano mi haczyki na wegorza nr 6 z lopatka...czy on nie jest za gruby i ciezki czasem do gumki 4 cm...?jezeli ktos moze mi doradzic to bede bardzo wdzieczny bo moze wtedy uda mi sie cos zlowic:)pozdrawiam

morrum - Pon Maj 26, 2008 7:12 am

pupsi10, Paproszek na haku jest bardzo podobny do... sztucznej muszki, generalnie tak jest, że przy hakach bez główki jigowej łuk kolankowy przeciąża gumkę i ustawia ją grotem haka do dołu, to naturalne. Do bocznego troka polecał bym Ci takie haki, jak na przykład Mustad z serii 94849BR lub 92573NPB , i analogiczne produkty innych liczących się producentów. Ja osobiście łowiąc niezwykle rzadko na trok- tylko na zawodach w akcie desperacji, zakładam gumki na główki jigowe mini (Mustad Micro, Gamakatsu Mini) o jak najmniejszej masie, ustawia to hak w pozycji "normalnej" i moim zdaniem umożliwia paproszkowi lepszą pracę w opadzie. Haki te są niestety dość drogie :???:
Przemek_D11 - Wto Cze 16, 2009 1:22 pm

Witam. A jak trok się ma do łowienia na dużej rzece ? Łowie na Narwi ,ale na trok tylko na wodach stojących. Czy na rzece można skutecznie nim łowić ? Trzeba pogrubić zestaw ? Zmienić prowadzenie ?
Zazwyczaj prowadzę tak ; rzut , czekam aż opadnie i potem powoli zwijam , tak by ciężarek cały czas szurał po dnie , czasami zatrzymuje zestaw na parę sekund .

adrianos - Wto Cze 16, 2009 3:39 pm

Z tego co mi wiadomo, można skuecznie łowić tą metodą w rzekach, tylko że stosuje się inne ciężarki. Są one cienkie i dosyć długie.
Przemek_D11 - Wto Cze 16, 2009 9:22 pm

A tak , Łowie właśnie takimi , nazywamy je ,, pałeczki "
Przemek A. - Sro Cze 17, 2009 3:47 pm

Pałeczki nie są konecznie na rzekę, na wodach stocjących też się sprawdzają bo nie zbierają tyle zielska co zwykłe ciężarki.
Ja bardzo rzadko ale łowię na boczny trok także w rzekach. Jedynym bonusem za stosowanie troka w rzece był jak narazie jelec. Jeżeli chodzi o okonie to moim zdaniem w rzece lepszy jest opadzik na główce dzigowej. Jeżeli masz wyniki na główkę to po co korzystać ze skrzyżowania spinningu z gruntem?

Przemek_D11 - Sro Cze 17, 2009 5:25 pm

Nom , sporo łowie na paproszki :mrgreen: , ale mam miejsca ze nurt jest za szybki dla nich ( tylko rzucanie pod prąd pozwala zejść do dna ) albo sa oddalone od brzegu , poza zasięg rzutu paprochem . :cry:
Couba - Pią Lis 13, 2009 8:19 pm

Witam czy wy zakładacie wolfram jak łowicie na boczny trok?
pozdro

Przemek A. - Pią Lis 13, 2009 8:32 pm

Zdecydowanie nie. Na boczny trok się łowi na bardzo małe przynęty i wolfram psułby ich pracę. Nigdy nie miałem odcinki na trok, w ogóle branie szczupaka na boczny trok zdarza się bardzo rzadko i jak już było to pistolety poniżej 30 cm.
keta - Pią Lis 13, 2009 8:45 pm

Przemek A. napisał/a:
Zdecydowanie nie. Na boczny trok się łowi na bardzo małe przynęty i wolfram psułby ich pracę.


Na bardzo małe przynęty?? Eeee... Każdy wie, że trok to jedna z metod w spinningu a wielkość przynęt uzależniona jest wyłącznie od własnych preferencji i ryb które chcesz poławiać tą metodą. Utarło się w Polsce, że gdy słyszymy "boczny trok" to od razu myślimy automatycznie o paprochach i okoniach.

Sam kiedyś łowiłem namiętnie na bocznego w jeziorach jak i w Bugu. Odstawiłem to bo po czasie zmieniły mi się preferencje i wolę duże wabiki i proste zestawy. Sprawia mi to przyjemność i o to właśnie chodzi. A jak przyjemność to i rybka musi czasami jakaś wziąć :grin:

Couba - Pią Lis 13, 2009 9:11 pm

Mi właśnie chodzi tylko o paproszki:)A wolfram np Kongera ten cieniutki do 2.5kg też psuję pracę paprocha 3cm?
tiimi83 - Pią Lis 13, 2009 9:30 pm

Cytat:
Mi właśnie chodzi tylko o paproszki:)A wolfram np Kongera ten cieniutki do 2.5kg też psuję pracę paprocha 3cm?


Couba jeżeli spodziewasz się brania szczupaka to jak najbardziej załóż wolfram ten najcieńszy, bo po co ranić szczupaka który może zaatakować Twojego paproszka i obciąć żyłkę. Co prawda może ilość brań może delikatnie się zmniejszyć, ale zawsze podczas ataku szczupaka masz zdecydowanie większe szanse, że go wyciągniesz na brzeg. Praca paproszka się nie zmieni. Tylko wolfram może przeszkadzać okoniom jeżeli trafisz na chimeryczne żerowanie.

ddd - Pią Lis 13, 2009 10:07 pm

Stosowalem wolfram spinnwala do 2 kg i bylo bardzo dobrze. Zrezygnuj jednak wolframu i kup fluocarbon 0.17 - 0.19 (mam obie wersje). Przywiązuj go około 15 -20 cm. W tamtym tygodniu szczupak 51 cm nie przegryzł 0.17 a był zapięty głęboko.


Fluocarbon nei psuje pracy przynety :)

Tomy - Pią Lis 13, 2009 10:09 pm

Ja wiąże boczny trok cały zestaw na fluorocarbonie 5lb.A jak jest ryzyko że puknie szczupak to daje 10lb i raczej nie obetnie tego tym bardziej na dość elastycznej wędce.Zaletą jest to że zabezpiecza w dużym stopniu przed obcinką,wadą może być że gorzej mogą pracować na tym mniejsze paprochy,choć ja tego nie stwierdziłem-okonie biorą na taki zestaw.
Ravus - Sob Lis 21, 2009 8:26 pm

Witam wszystkich :)
Mam pytanie: Czy kij Quantum Smart Spin 270 do 50g będzie odpowiedni do bocznego troka, czy może lepiej spinningowac jakąś inna metodą? Dopiero zaczynam i chciałbym wiedzieć co najlepiej zrobić. Interesują mnie głównie szczupaki i sandacze, aczkolwiek z okoni tez bylbym zadowolony
z góry dziękuje za pomoc
Pozdrawiam

Ravus - Nie Lis 22, 2009 5:01 pm

a czy na okonie nadawalby sie powiedzmy zwykly picker?
leszczak14 - Nie Lis 22, 2009 5:39 pm

do bocznego troka polecam wklejanke mikado feeling 210 cw.do 7g. sam go używam i jestem zadowolony.
włóczykij - Nie Lis 22, 2009 5:49 pm

leszczak14 napisał/a:
do bocznego troka polecam wklejanke mikado feeling 210 cw.do 7g. sam go używam i jestem zadowolony.


Proszę o więcej szczegółów. Uzasadnij dlaczego polecasz ten kij, co sprawia, że jesteś z niego taki zadowolony. Może jakieś porównanie z wklejanką, której używałeś wcześniej. Przekonaj nas że ten kij mikado jest naprawdę godny uwagi.

jeux - Nie Lis 22, 2009 7:18 pm

Według mnie dł. 2,10 nie daje nam żadnego komfortu łowienia jest to kij za krótki do łowienia z brzegu , jeżeli już to polecał bym kije od 2,40 min. do 3m --- takim sztandarowym to kij 2,70
Co do CW to wydaje mi się że 7g. to trochę za mało super CW to 12 - 15g.
przy łowieniu na boczny trok 5 g (laska ) kij Cw7g jest za bardzo ugięty i nie czuć dobrze brań

leszczak14 - Nie Lis 22, 2009 7:33 pm

to mój szczęśliwy kij wygrałem go podczas zawodów wędkarskich na zakończenie sezonu 2009 organizowanych przez moje koło nr16 ełk miasto. o samej wędce moge powiedzieć sporo dobrych rzeczy jak niska waga, dobrej jakości przelotki typu SiC ,dobrze wyprofilowana,korkowa rękojeść choć z mojego punktu widzenia troche za krótka ale mimo to jestem nią zachwycony. złowiłem na nią w tym sezonie sporo garbusów i nawet szczupaka 2.10kg na żyłce 0.25 (bez stalki!!!!)ogólnie sprawdza się.co do wypowiedzi jeux'a przeważnie łowie na jeziorze z łódki więc długość jest jak najbardziej odpowiednia. na zakończenie powiem tylko tyle, że ilu wędkarzy tyle gustów.
włóczykij - Nie Lis 22, 2009 7:46 pm

leszczak14 napisał/a:
do bocznego troka polecam wklejanke mikado feeling 210 cw.do 7g.

leszczak14 napisał/a:
złowiłem na nią w tym sezonie sporo garbusów i nawet szczupaka 2.10kg na żyłce 0.25 (bez stalki!!!!)


Na przykładzie cytowanego wyżej kolegi, chciałbym przestrzec innych użytkowników tak delikatnych kijów przed zakładaniem do nich tak grubych żyłek. Po pierwsze to nie ma najmniejszego sensu. Nawet jeśli chcemy osiągnąć długi opad, to ta grubość przy tym c.w. jest mocno przesadzona. Po drugie podawanie przynęty o wadze mieszczącej się w podanym przedziale c.w. na żyłce o grubości 0,25 to w rzeczywistości chlapanie nią pod nogami. Po trzecie - ewentualne zaplątanie tak grubej żyłki podczas rzutu, to niechybne połamanie szczytówki...
Nie będę już wspominał jakie szczupaki można wyjąć bez stalki na żyłce o połowę cieńszej. Wspomnę natomiast, że połączenie tak delikatnego kija z tak mocną linką może poważnie zakłócić równowagę pomiędzy odczuwalną, a rzeczywistą wytrzymałością całego zestawu.

Pozdrawiam

morrum - Czw Lis 26, 2009 3:36 pm

Ravus napisał/a:
jeśli znacie taka wedke, to bylbym za jakaś uniwersalna, ktora by sie tez na drgająca szczytowke na grunt nadawala


Uważaj, idziesz w ślepy zaułek. Nie znajdziesz dobrego wędziska do gruntu i spinnngu, picker a wklejanka, to tylko pozorne podobieństwo. Jeśli kupisz gruntówkę, będziesz nią mógł spinningować, ale będzie to ciężka sprawa, jeśli zaś będziesz chciał łowić na grunt wklejanką, to będzie to tez niełatwe, i raczej niewskazane dla kija.
Pamiętaj, że jeśli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego, ta zasada świetnie sprawdza się nie tylko przy wyborze wędzisk.
Najlepszym kijem do troka jaki znam, jest Team Dragon do 13 gramów CW. Ale to już wydatek rzędu kilku stówek, więc sporo. Najlepsze do troka są generalnie sztywniejsze wklejanki, co nie zmienia faktu, że nie znoszę łowić na trok, dla mnie to wynaturzenie spinningu.

Ravus - Czw Lis 26, 2009 8:44 pm

to jeśli możecie, to poprosze o dokladne nazwy wędzisk, na boczny trok w przedziale cenowym 100-150 zl sadze ze z cw do 20 gram.
jeśli znacie taka wedke, to bylbym za jakaś uniwersalna, ktora by sie tez na drgająca szczytowke na grunt nadawala

a co sądzicie o Dragon Thytan Sensitive 2-15 gram ? albo o Dragon Mystery Ultra Lite 2-15 gram?


ok, dzieki za pomoc ;D i jeszcze jedno pytanko: jaką wtedy zylke do tego?

scalone

włóczykij - Czw Lis 26, 2009 10:04 pm

Ravus napisał/a:
a co sądzicie o Dragon Thytan Sensitive 2-15 gram ? albo o Dragon Mystery Ultra Lite 2-15 gram?

Zastanawiałem się, czy moja szczerość Cię nie zniechęci i postanowiłem, że jednak napiszę, chociaż już o tym było.
Miałem Dragona Mystery Ultra Lite 2-15g. Co mogę powiedzieć na podstawie doświadczeń z tym kijem? Jeśli to ma być Twoja pierwsza wklejanka i masz tylko 150 zł, to lepiej daj sobie spokój. Tym kijem tylko się zniechęcisz. Kup lepiej jakiś niedrogi kij o tradycyjnej budowie i c.w. odpowiednim do okonia. To na pewno będzie lepsza inwestycja.

Ravus - Pią Lis 27, 2009 3:04 pm

dobrze, w takim razie poprosze jakies nazwy, ale tak do 300 to juz zupelny max, bo nie chce niewiadomo ile wydac
włóczykij - Pią Lis 27, 2009 3:07 pm

Ravus napisał/a:
dobrze, w takim razie poprosze jakies nazwy, ale tak do 300 to juz zupelny max, bo nie chce niewiadomo ile wydac

Człowieku, czytałeś odpowiedzi?
Dwóch uzytkowników podało Ci dokładna nazwę tego samego kija, bo obaj go polecają:
Wojtek B. napisał/a:
porządną wklejankę można nabyć taniej, piszę tu np.o World Champion Tango

klimacik napisał/a:
Właśnie ten kij miałem na mysli pisząc o prawdziwej wklejance (...)
Pozwoliłem sobie sprawdzić stronę ulubionego sklepu - tam ten kij można nabyć za 289 PLN.


propozycja: World Champion Tango

bsh - Nie Lis 29, 2009 11:31 pm

odnosnie kijka - ceny ktore podajecie sa troche przesadzone - ja zakupilem Tango 240 za 165zl - nowy kij w sklepie. za 270cm licza sobie 189zl - sklep jezozwierz
brevex87 - Sro Gru 02, 2009 4:20 pm

Witam wszystkich bardzo serdecznie.....jutro wybieram sie po raz pierwszy na moj torunski piekny odcinek wisly ze spiningiem wlasnie polawiajac metoda z bocznym trokiem:) zestaw mam juz prawie gotowy...zylke mam 0,18 ale mam tez 0,16 tylko nie wiem ktora grubosc bedzie lepsza w tym przypadku....mam pelna game paprochow...nie wiem jakiej wielkosci oliwke zalozyc bo na mojej wysokosci wisla ma wysoki stan i ciezkie jest zlokalizowanie czegokolwiek....z gory dziekuje za odpowiedzi:)
devil - Sro Gru 02, 2009 8:21 pm

jakie ma cw twoja wędka
brevex87 - Sro Gru 02, 2009 8:47 pm

niestety posiadam dosc przyciezka.... :neutral: uzywam kijka Mitchel 270 cv 15-40 jest to wklejanka weglowa.
zbieram sie do zakupy drugiego delikatniejszego wedziska ale to tak za miesiac....planuje cos 2-15 cw...
scalone

Przemek A. - Sro Gru 02, 2009 9:07 pm

Na kołowrotek załóż tą 0,18 a przypon i boczny trok zrób z tej 0,16 wtedy gdy będziesz miał zaczep będziesz tracił tylko ciężarek bądź przynętę a nie wszystko naraz.
brevex87 - Sro Gru 02, 2009 9:28 pm

no wlasnie nie chcialem tak robic......nie chcialem wiazac dwoch roznych zylek, chcialem zastosowac ten numer z pentelka i poprstu przeciac zylke...co w takim wypadku???i jak duzy ciezarek??
Przemek A. - Sro Gru 02, 2009 10:09 pm

Jeżeli chcesz możesz stosować patent z pętelką, to twój wybór, ja zawsze konstruowałem zestaw z pomocą potrójnego krętlika. Co do ciężarka to trudno powiedzieć, to zależy od głębokości, siły nurtu bądź jej braku i wielkości przynęty. Do mojego łowienia zwykle wystarczają oliwki 4 gramy ale ja jak łowię na boczny trok to na wodzie stojącej wklejanką do 13 gram i żyłką 0,14 mm. Na mój gust jak będziesz łowił na paproszki to kup coś w przedziale 6-12 gramów.
brevex87 - Czw Gru 03, 2009 5:31 pm

Wlasnie wrocilem z pierwszego wyjscia na boczny trok...mimo bic na szpuli wiele frajdy i zabawy....zwlaszcza ze kiedys bylem zapalonym grunciarzem i lowilem na ciezkie zestawy a teraz 3 sezon tylko spining....schodze coraz nizej i coraz ciekawiej mi sie wedkuje....dzis mialem 0.16 mikado ultraviolet i klasa:)2 okonie jeden 28 drugi 34 i szczupak 40 cm na paprocha bez przyponu :???: wszystkie ryby szczesliwie w pelni sil powrocily do mojej ukochanej krolowy:)WISLA

przeniesiony

Domino - Nie Sty 10, 2010 9:26 am

Dajecie glowki do twisterow lub kopyt czy na samych hakach ?
tiimi83 - Nie Sty 10, 2010 9:36 am

Cytat:
Dajecie glowki do twisterow lub kopyt czy na samych hakach ?


Oczywiście na samych hakach, wtedy przynęta unosi się nad dnem bo o to właśnie chodzi w bocznym troku

Domino - Nie Sty 10, 2010 9:44 am

Dziekuje za szybką odpowiedz.... :)
włóczykij - Nie Sty 10, 2010 12:06 pm

tiimi83 napisał/a:
Oczywiście na samych hakach, wtedy przynęta unosi się nad dnem bo o to właśnie chodzi w bocznym troku


Nie zawsze są to gołe haki. Podczas używania 2-3 cm ripperków czy kopytek o wiele lepiej jest zastosować mikroskopijną główkę jigową. Takie rozwiązanie zapobiega wpadaniu przynęty w ruch obrotowy, poza tym nadaje przynęcie bardziej naturalny opad - czyli "głową" w dół. Podobnie ma się sprawa chociażby z imitacjami raczków. Czasami przy najmniejszych przynętach warto zastąpić jiga mormyszką.
Ale to tylko moje zdanie :grin:

Grzes D. - Nie Sty 10, 2010 1:30 pm

ciezar glowki mozna regulowac tnac olow lub go wtyapiajac chocby nad zapalniczka. Mozemy wtedy zrobic sobie np glowke o ciezarze 0,1gr dowolnie rozmieszczonym na haku.
Moim zdaniem taka nadtapiana lepetynka zachowuje ladny naturalny opad ale znacznie wydluzony w czasie co czasem przy grymaszacych drapieznikach moze miec znaczenie.

Gucio - Nie Sty 17, 2010 12:52 pm

Witam czy łowił ktoś z Was na troka z obrotówką ?
tiimi83 - Nie Sty 17, 2010 2:53 pm

Cytat:
Witam czy łowił ktoś z Was na troka z obrotówką ?


Ja łowiłem czasami w taki sposób na stawkach starej cegielni gdzie duże okonie brały tylko na obrotówki 0 i 00, na dużych odległościach. I nie miałem jak dorzucić to montowałem zestaw na troku, tyle że tempo prowadzenia było dosyć szybkie. Jeżeli byś chciał bardzo wolno przynętę prowadzić to wtedy nie wiem czy by się blaszka sprawdziła.

Gucio - Nie Sty 17, 2010 8:13 pm

tiimi83 pytanie do Ciebie głównie :)
Wiem , że łowisz na Warcie więc jakbym mógł Cię prosić powiedz jak Ci idzie właśnie na tej rzece z trokiem i czy lepiej (według twoich preferencji) używać ciężarków łezek z oczkiem czy też tzw.pałki. Oczywiście wypowiedzi innych forumowiczów również mile widziane :wink:

tiimi83 - Nie Sty 17, 2010 10:04 pm

Cytat:
tiimi83 pytanie do Ciebie głównie :)
Wiem , że łowisz na Warcie więc jakbym mógł Cię prosić powiedz jak Ci idzie właśnie na tej rzece z trokiem i czy lepiej (według twoich preferencji) używać ciężarków łezek z oczkiem czy też tzw.pałki.


Jeżeli chodzi o boczny trok to używam go głównie w starorzeczach i portach jeśli chodzi o rzeki. Na pałeczki nie łowię bo jakoś nie mam przekonania, używam tylko ciężarków łezek z oczkiem. Oczywiście wg innych pałeczki mogą okazywać się lepsze, ale ja wyrobiłem sobie Swoją własną opinię na ten temat. Jeżeli chodzi o łowienie w Warcie, to na troka łowiłem tylko w małych Warciańskich starorzeczach, ale głównie padały okonie do 25 cm, czasami jakiś inny gatunek jako przyłów, łącznie z białorybem. Z moich obserwacji zauważyłem, że te największe garbusy starają się trzymać blisko samego wpadu starorzecza do Rzeki.

pablos12345 - Czw Sie 19, 2010 3:34 pm
Temat postu: Trok i jesienne okonie
Witam

jeżdze teraz codziennie po pracy i przygladam sie jak łowią miejscowi, i to jest z tym róznie, ale wiekszośc jest rozstawiona z feederami na odplywie, na szczycie glówki. Nie którzy własnie próbuja przy burcie. Ale nigdy wcześniej nie widziałem tylu ludzi na Odrze, nawet w gazetach regionalnych pisza zę to jest wyjatkowy rok na leszcze sumy i karpie odrzańskie, wszystko sie zaczęło jak tylko spadla woda. Może teraz ja sie podzielę moja metoda na okonie w starorzeczach, mianowicie zaczynam juz je łowić na poczatku września, metoda prosta, boczny trok, do tego paproszek z dwoma ogonkami w kolorze ciemnym, zaczynam od polaczenia starorzecza z odra, tam mam najwiecej brań,najważniejsza jest tutaj technika, a własciwie kilka szczegulow,prowadzimy zestaw bardzo powoli, przytrzymujemy, podbijamy równiez bez energicznych ruchów,w jeden dzien łowie do 60 okoni w tym trafiaja sie 35-38 cm. Cała przygoda zaczyna sie dopiero pod koniec wrze,snia, wtedy rusza do boju feeder lub drgajaca. Paprochy są juz coraz mniej atrakcyjne, ciezko wtedy złowic 10 szt. Wtedy z lekkim usmiechem spogladam na zagorzałych spiningistów którzy machaja czym sie da bezskutecznie. ja zamiast paprocha zakładam wiekszy hak o długim trzonku (później napisze dlaczego), a na niego dorodne rosowki, najpierw chodze i rzucam na zasdadzie zwyklego trokowania, szukam miejsc gdzie mam najwiecej bran i jest najglebiej,Gdy takie znajdę nece obficie pocietą rosówką, około 2 litrów dziennie. po 2-3 dniach zaczyna sie moję eldorado, dziennie wyciagam 100-150 sztuk, nie małych, wedakrze podchodza blizej przygladaja sie o co chodzi, woda niesie teksty z przeciwnego brzegu "ale tam ten gośc napierd..."dlaczego długi trzonek?pod koniec października czesto trafiam na szczupaki, biora zazwyczaj za końcówke i zapinaja sie za warge lub trochę głebiej i walsnie wiele razy długi trzonek zapewnia ochronę zyłki przed przecięciem, 2 lata temu zaciałem 5-6 kg zebatego, niestety po kilkunastu minutach walki wszedł w konary zwalonego drzewa. I kto by pomyslal ze taki szczupak może wziać na rosówke. Uczulam tutaj na poświecenie dla tej metody. Kupowac rosowki nie ma sensu bo to kasa nie miłosierna, Sam założyłem hodowle tego i dlatego nie odczuwam tego po kieszeni. Jeszcze wcześniej zbierałem nocami, ale gdy temperatura schodziła do 2 stopni nie nalezało to do przyjemnych. Jezeli ktos bedzie chciał tego spróbować to prosze i informacje o efektach, bo może jest to nie wszedzie tak efektywne

dzieki wszystkim za odp na moje pytania, teraz juz wiecie dlaczego nie zagladam na odre:)

morrum - Czw Sie 19, 2010 4:09 pm

pablos12345, czyli łowisz na trok, ale zamiast gumek zakładasz na hak robaki ?
bsh - Pią Sie 20, 2010 6:59 pm

A RAPR na to:

6. ŁOWIENIE RYB DRAPIEŻNYCH

§ 5

1. Łowienie ryb drapieżnych, na przynęty naturalne, dozwolone jest równocześnie na dwie wędki.
2. Łowiąc ryby metodą spinningową lub trollingową wolno używać jednej wędki uzbrojonej w jedną przynętę sztuczną.
3. Łowiąc ryby drapieżne na przynęty sztuczne lub sztuczna muchę obowiązuje zachowanie następujących odległości pomiędzy wędkującymi:

a) łowiąc z brzegu 30 m
b) łowiąc z łodzi lub brodząc 50 m


Wedlug mnie niestety lamiesz regulamin....

Tomy - Pią Sie 20, 2010 10:32 pm

No tak ale jest to tzw.martwy przepis nie do wyegzekwowania.
Przemek A. - Sob Sie 21, 2010 12:35 am

bsh napisał/a:

Wedlug mnie niestety lamiesz regulamin....

Nie ma żadnego łamania regulaminu, jeżeli Pablo używa rosówki jako przynęty to jest to wtedy aktywna gruntówka a nie spininng. Gdyby miał 4 ręce mógłby nawet łowić na dwie wędki w ten sposób i nie było by sprzeczności z regulaminem.
Tak ja to widzę.

Killerek - Sob Sie 21, 2010 1:00 am

aktywne trokowanie to według mnie coś więcej niż aktywna gruntówka. W mojej ocenie to łamanie RAPR
andrew - Sob Sie 21, 2010 11:49 am

Tia kolega pablos z lekkim uśmiechem łamie regulamin i pisze o tym bez najmniejszej zenady a na dodatek z jaka wyzszascia.... Fajne wejście na forum nie ma co....
włóczykij - Sob Sie 21, 2010 12:08 pm

Nie wiem co oznacza pojęcie "aktywna gruntówka". Znam metodę "wędrującej gruntówki", ale tam napędem przynęty jest nurt, a nie kołowrotek. Tu jednak piszący sam przyznaje, że:
pablos12345 napisał/a:
ja zamiast paprocha zakładam wiekszy hak o długim trzonku (później napisze dlaczego), a na niego dorodne rosowki, najpierw chodze i rzucam na zasdadzie zwyklego trokowania


i w związku z tym opisuje połów niezgodny z RAPRem.

Przemek A. - Sob Sie 21, 2010 12:51 pm

A ja dalej twierdzę że łamania regulaminu nie ma bo w RAPR nie ma nic o prowadzeniu przynęty. Jest tylko
Cytat:
Łowiąc ryby metodą spinningową lub trollingową wolno używać jednej wędki uzbrojonej w jedną przynętę sztuczną.

i z tego wynika tylko że na przynęty sztuczne można łowić na jedną wędkę.
Jest też
Cytat:
Łowienie ryb drapieżnych, na przynęty naturalne, dozwolone jest równocześnie na dwie wędki.

I nigdzie nie jest napisane że przynęta naturalna ma leżeć w bezruchu a przynęta sztuczna ma być prowadzona.
Tak ja to rozumiem bo prawnikiem nie jestem.

Grzes D. - Sob Sie 21, 2010 2:42 pm

A ja sadze ze to jednak wbrew przepisom. Wiemy wszyscy jak wyglada czlowiek lowiacy na boczny trok... Aktywna gruntowka to jednak nie to samo no chyba ze bardzo bardzo bardzo aktywna Bo nie sadzicie chyba ze odstepy miedzy kolejnymi podciagnieciami przynety beda dluzsze od opadu rosowki.
Tez nie jestem prawnikiem ale moje rozumienie tego przepisu jest jednoznaczne. Trzeba by zapytac kogos kompetentnego gdzie jest granica.

Przemek A. - Sob Sie 21, 2010 3:03 pm

Grzes D. napisał/a:
Wiemy wszyscy jak wyglada czlowiek lowiacy na boczny trok

Tak Grzesiu My to wszyscy wiemy ale w prawie to nie jest określone i nigdzie nie jest napisane że prowadzenie przynęty jest dozwolone tylko przy łowieniu na przynęty sztuczbe. Przynęta jest uzbrojona tak jak przystało na przynętę naturalną.
Jeżeli twierdzicie że to jest sprzeczne z regulaminem to podajcie przepis z którym to koliduje.
Ja takiego przepisu w RAPR nie widzę a co nie jest zabronione jest dozwolone.

Killerek - Sob Sie 21, 2010 5:50 pm

według mnie metoda bocznego troka to metoda spinningowa i w jako takiej przynęta może być tylko i wyłącznie sztuczna. Osobiście gdybym spotkał, w trakcie kontroli, osobnika łowiącego metodą opisaną przez pablos-a skierowałbym sprawę do sądu koleżeńskiego PZW z zarzutem o złamanie przepisu RAPR z rozdz 6. par 5 punkt 2
Golas1946 - Sob Sie 21, 2010 6:11 pm

moim zdanie jest to połów gruntówką z systemem pater noster i tyle, tylko że aktywna :)
morrum - Nie Sie 22, 2010 9:14 pm

"aktywna gruntówka" = "pomroczność jasna"
pablos12345 - Pon Sie 23, 2010 1:26 pm
Temat postu: ODP
Witam

jężeli chodzi o to czy spininguje z rosówka na haku to owszem, ale robię to przez godzinę może dwie w roku, w celu zlokalizowania okoni, rownie dobrze moge robić to na paprocha, potem zasiadam na cały dzień, wedki zarzucam jak na zwykly grunt, tyle że zestaw to paternoster i tutaj nie ma zadnego łamania prawa, także wszystko jest na legalu,chyba wyraźnie opisałem że nece w jednym miejscu. W każdym bądź razie wszystkim polecam i nie ma obaw. Wybieram sie juz w najbliższy wekend w poszukiwaniu okoni.

pozdrawiam

pablos12345 - Pon Sie 23, 2010 2:06 pm

Witam

dodam jeszcze tyle ze trokowanie na rosówkę różni się od normalnego, ponieważ odstępy miedzy podbiciami są bardzo długie nawet do 20 s, więc nie zaliczyłbym tego w zaden sposób do spiningowania, a jezeli ktoś uważa ze da się spiningować na rosówke to życze powodzenia, gdzie odległość od konca rosówki do haczyka to jakies 15 cm, zazwyczja konczy sie to urwaniem robaka przez okonia, i jest to troche bez sensu. Czyli jak podciągam zestaw gruntowy co chwile to tez jest spiningowanie? chyba nie! Ciagnieta rosówka w wodzie jest prosta jak nitka i mało atrakcyjna, po zatrzymaniu zestawu opada swobodnie skręcajac sie wokól haczyka i wtedy to wygląda zachecająco, polezy troche, i przesuwam 5 metrów dalej.
Interpretacja tego może być dwuznaczna, lecz moim zdaniem wszystko jest zgodne z prawem
i jeżeli ktoś mnie zobaczy z rosówka na troku to niech dzwoni po straż, ja juz dwa dzwoniłem jak widziałem szarpakowców na tarle leszcza i co? nawet nie było śladu po nich! Nie dość ze prawo nie jest jednoznaczne to jeszcze nie ma kto go egzekwować, przykre.

pozdrawiam

morrum - Pon Sie 23, 2010 3:22 pm

To dlaczego nie napisałeś pierwszego posta z dyskusji w dziale gruntowym?

Co się tyczy zbrojenia - Amerykanie łowią różne ryby gumowymi rosówkami zbrojonymi w stylu "texas" (z haczykiem w samej "główce" i z ołowianym niezależnym od haka obciążeniem) bądź "karolina (podobne, ale z ołowianym ciężarkiem na przyponie przed przynętą) i z zacinaniem nie ma problemów. Był kiedyś na ten temat artykuł w prasie wędkarskiej, konkretnie w "WP", nosił bodaj tytuł "W łeb" - wyjaśniano tam, dlaczego zazwyczaj zbrojenie długich gumowych przynęt hakiem z przodu wystarcza, szczególnie na niektóre gatunki.

Odnośnie tych dwuznaczności, szrpaków etc. niestety smutna, szara polska rzeczywistość.

Łowienie okoni na "ciąganego" w pewnych rejonach jest bardzo popularne, bo skuteczne, tak przy wykorzystaniu gruntówki, jak i przegruntowanego zestawu ze spławikiem, i jeśli mnie pamięć nie myli już od lat była to metoda nie od końca dozwolona, na którą wielu patrzyło krzywo, namwet mimo obecności spławika w zestawie.

Proponuję wrócić do dyskusji na tematy stricte spinningowe ;)

włóczykij - Pon Sie 23, 2010 3:28 pm

pablos12345 napisał/a:
jężeli chodzi o to czy spininguje z rosówka na haku to owszem, ale robię to przez godzinę może dwie w roku, w celu zlokalizowania okoni, rownie dobrze moge robić to na paprocha,

pablos12345 napisał/a:
nie zaliczyłbym tego w zaden sposób do spiningowania, a jezeli ktoś uważa ze da się spiningować na rosówke to życze powodzenia,

pablos12345 - Pon Sie 23, 2010 3:33 pm

Rzeczywiście moja wiaodmosc tutaj pojawila sie nie chcacy, myslalem ze wysyalm to w inny temat, ale przynajmniej dowiedzialem sie kilku rzeczy nowych, dzieki pozdrawiam wszystkich
Łuksa - Czw Wrz 02, 2010 2:04 pm

Ja juz od dłuzszego czasu przygotowywuje się na spotkanie z mazurskimi okoniami :mrgreen:
http://fotoo.pl/hosting-z...g_1257.jpg.html

bosmanmotorhead - Pon Gru 20, 2010 11:14 pm

:twisted: nieźle powodzenia....ŁUKSA.. jak tam wyniki na Mazurach :twisted:
Łuksa - Pon Gru 20, 2010 11:43 pm

Same maluchy .Z Michałem i Mariką na początku popłyneliśmy w te miejsca gdzie rok temu rybki brały ,jednak w tym roku bankówki sie nie sprawdziły ,zaczelismy dryfować przy samym brzegu i szukac ryby.Ogolnie same małe ryby.Wzdregi ,okonki i płotka.
Wkoncu znaleźliśmy fajne miejsce. Molo na przeciwko Jedrusia "przystani" Złowiłem wiekszego okonka z 24cm a wczesniej Michał złowił jesli sie nie myle ładna wzdręge.Nagle zadzwoni telefon i musielismy zawijać na baze bo Killerkowi sie zachciało romansów pod żaglami :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Rybak99 - Nie Kwi 17, 2011 11:15 pm
Temat postu: Boczny trok
Witajcie :)
Mam pytanko co do bocznego troka.
Jakie zastosować długości przyponu do ciężarka i jaki do twistera/ripera?
Co będzie lepsze plecionka czy żyłka?
Jaka grubość żyłki/plecionki.?
Stosować krętlik czy lepiej zrobić pętlę i obciąć gdzie się chce?


Pozdrawiam

02101990 - Pon Kwi 18, 2011 8:18 pm

Siema.
Jaka długość? Zależy od tego jakie jest dno, czy porośnięte czy czyste.
Jaka długość? Ja robię pętle o obwodzie 1m i dziele na ok 30 i ok 70cm. Do krótszej ciężarek do dłuższej haczyk.
Plecionka czy żyłka? Ja używam żyłki 0,14mm i w zupełności mi wystarcza.
Z krętlikiem czy bez? W moim przypadku jest bez, ale to tylko ze względu na to że nie chce mi się grzebać :mrgreen:

A jeśli chodzi o temat "BOCZNY TROK" to poszukaj w: Strona główna >> Metody połowu >> Metody spinningowe >> Metody >> Boczny trok???

SongoxD - Sro Cze 01, 2011 9:09 pm

Hej , mam pytanko. czy łowiąc bocznym trokiem ''dżigujecie'' ?
Pozdrawiam

SongoxD - Sro Cze 01, 2011 11:17 pm

to w takim razie jak skręcacie kołowrotek i jak trzymacie kija (chyba do góry ; ) ) ?
Grzes D. - Czw Cze 02, 2011 7:54 am

Sama konstrukcja zestawu do troka wymusza jigowanie przynęty. Nie musisz podbijać ciężarka kijem. Jeśli chcesz wyżej podbijać przynętę to zrób dłuższy odcinek od krętlika do ciężarka i załatwione. Wtedy przynęta pracuje ci wyższymi skokami. Można oczywiście kombinować kijem a nawet podbijać z kija bo wtedy masz tak jakby podwójny opad. Szybki z ciężarka i powolny z samej przynęty po opadnięciu ciężarka. W tym całe piękno łowienia okoni że musisz kombinować i szukać. Ja raczej nie odrywam ciężarka od dna.
Sprawdź na płytkiej wodzie jak zachowuje się twój zestaw w zależności od prowadzenia. Takie organoleptyczne sprawdzenie jest najlepsze. Wtedy widzisz i wiesz jak zachowuje sie przynęta w zależności od prowadzenia jej kijem

włóczykij - Czw Cze 02, 2011 8:02 am

Grzes D. napisał/a:
Sama konstrukcja zestawu do troka wymusza jigowanie przynęty...

Dokładnie tak.
Możesz też pobawić się w "odwrócone jigowanie". Używasz do tego styropianu, lub główek pływających. W tym przypadku przynęta może penetrować obszar wyznaczony przez długość odcinka żyłki z obciążeniem i samego troka. Metoda sprawdza się na łowiskach z dnem zarośniętym, bądź w inny sposób czepliwym. Łowiłem w ten sposób dość długo i choć okonki brały niewielkie to za to wzdręgi trafiały się przepiękne :cool:

Grzes D. - Czw Cze 02, 2011 8:55 am

Mnie Karol pokazał fajną metodę. Przetapiał główki nad wodą w zależności od potrzeby. W ten sposób regulował szybkość opadu. Jeśli do tego dołożyć regulację długości żyłki do krętlika i długość żyłki do przynęty to mamy naprawdę wiele możliwości.
Włączając jeszcze opisaną przez Włóczykija metodę odwróconą to zabawy jest po pachy.
Osobiście nie lubię tej metody bo lubię kontakt z przynętą lubię ją prowadzić a nie lubię kiedy prowadzi się sama w opadzie dlatego też rzadko z niej korzystam. Inna sprawa że ryby łowione trokiem są mniejsze ale na kiepskim żerowaniu można nieźle podłubać za garbuskiem.
Często stosuję (o ile już stosuję tą metodę) też zestaw z krętlikiem do ciężarka i przelotowo założoną żyłką główną i stoperem. Do tego mały woblerek pływający i praca woblerka podobna do chorej rybki uciekającej w dno. Przypomina to trochę jerkowanie. Polecam bo często mi się sprawdza

Karol.O - Czw Cze 02, 2011 10:26 am

Z łowieniem bocznym trokiem jest jak z łowieniem na muchę dużo ludzi rezygnuje z powodu plączących się zestawów.
Łowienie na dociążone zestawy czyli hak z ołowiem lub mikro jig jest plusem bo można wyhamować zestaw w końcowej fazie lotu wtedy przynęta wyprzedza ołów.
Jednak stosowanie dociążonych zestawów jest możliwe na rzekach lub na bardzo głębokich zbiornikach.
Łowiąc okonie na zbiornikach gdzie głębokość rzadko kiedy przekracza 2m plus do tego rośliny mija się z celem.
Boczny trok można by nazwać aktywnym gruntem jeśli łowimy na przynęty bez dociążenia.
Bardzo przyjemnie się łowi na kije zmodyfikowane czyli zastąpienie końcówki wędki drgającą szczytówką.
Plecionki jak najbardziej są wskazane z wiadomych przyczyn znacznie szybciej przekazują informacje o tym że coś skubie naszą gumeczkę.
Ja łowie nie tylko na gumki stosuje też wobki i czasem małe obrotówki.
Sam do bocznego używam przerobionego kija 3m plus drobiona końcówka drgająca kij ma jakieś 3.30m.
Plećka 0.10-0.14 w zupełności wystarczy do tego zasięg jest spory na takich plećkach, kupiłem sobie specjalnie kręcioł z szpulą typu match która w znacznym stopniu zwiększa odległość na jaką możemy posłać zestaw.

Karol.O - Czw Cze 02, 2011 12:48 pm

Jest paten ale trzeba uwzględnić iż użyjesz dość sporych rozmiarów ołowiu wtedy wykonujesz tkz przelotowy odcinek czyli miejsce od którego idzie żyła-plecionka do ciężarka musi być na oczku które będzie się przelotowo przesuwać po żyłce-plecionce głównej .
Chodzi o to żeby było czuć moment pobicia.
Na rzekach pomorskich łowią tak wobkami na boczny trok żeby zeszły głęboko i trzymały się na tej samej głębokości w nurcie.

Mendez - Nie Cze 12, 2011 6:08 pm

Witam,

naczytalem sie tu o bocznym troku. Wyprobowalem i pracuje zarombiascie. W 3 godz. 43 okonie a drugie tyle poszlo sie rabac.
Czy ktos probowal zrobic zestaw na szczupaka? Z ripperem to raczej nie bedzie funkcjonowac, ale z duzym twisterem lub mappsem 5? Tylko ze stalka chyba. Nikt nie probowal? Jak okon wali to i szczuply powinien lyknac. Nie maluch tylko juz spory. Ciekawe jak taki zestaw powinien wygladac. Macie pomysly? :?:

jaca197904 - Sro Lip 13, 2011 9:17 pm

Witam jestem nowym użytkownikiem mam pytanie odnośnie jaki powinien być wyrzut obciążenia wędką bo ja mam 5-25
wa33 - Czw Lip 14, 2011 11:58 pm

Ja czasami łowię swoim kijem (cw do 25g) na boczny trok i komfortowo łowi mi się z obciążeniem w granicy 15-25, więc wszystko zależy od kija :)
Karol.O - Wto Paź 25, 2011 9:54 am

Maniek to do ciebie zostałem poproszony o przeniesienie tego z kupię sprzedam zamienię.


Nie chce mi się wierzyć że nie czuć na 10g troku atakującej ryby coś niesamowitego ja łowiąc no boczny trok na 10 czuje jak wampirki nawet te ciut większe od palca podskubują.
Druga sprawa widać Maniek że nie ma kto ci pokazać że łowiąc na bocznego troka to nie ciągnie się monotonnie w jednym tempie jak by to była wahadłówką.
Bocznym trokiem trzeba nauczyć się tańcować nie ma co się zrażać, tańcować czyli wykonywać drobne skoki i nauczyć się nim łowić w opadzie na stokach górkach i wtedy frajda jest niesamowita.U Jędrusia boczny trok był sposobem nr jeden na dobranie się do okoni.
Ja rozumiem że łowisz ciężko i bardzo ciężko jest się przestawić z kalibru XXL na coś mikro i odczucia są jakie są.Tylko czas pozwoli ci na to żeby przekonać się do tej metody.

maniek72 - Wto Paź 25, 2011 1:24 pm

Karol, nie- komninowałem; trzy obroty korbką- opad przynety, cztery obroty- przerwa, obroty szybkie, wolne, przerwa dłuższa, krótsza.... itd, itp. Wiem (mniej więcej) jak się łowi na boczny trok, z tym ze na łowisku na którym testowałem kij nie ma chyba małych okoni- same byki i rzadko biorą- szczupaczki biorą o wiele częściej. Mam Tango 3m do 10gram i mam porównanie, to co napisałem o tym kiju to sa moje odczucia i już. A tak apropo to niech ktoś przeniesie tamten mój post.
Karol.O - Wto Paź 25, 2011 2:28 pm

No to wychodzi na to że kij ci nie podszedł tyle i nic już nie da to że będziesz się męczył nim.
Miałem kilka kijów które okazały się nie trafionym zakupem dwa złamałem można powiedzieć ze celowo jednego podarowałem.

CatBat - Wto Sty 31, 2012 11:43 am

Tak tu czytam o tym troczku i jestem pod wrażeniem. Jak myślicie czy ta metoda sprawdzi się przy połowie okonia z kanału portu morskiego?
Jacek_bp - Wto Sty 31, 2012 11:51 am

CatBat napisał/a:
Tak tu czytam o tym troczku i jestem pod wrażeniem. Jak myślicie czy ta metoda sprawdzi się przy połowie okonia z kanału portu morskiego?
Jak byłem w Świnouściu to na Świnie widziałem jak łowią na boczny trok w porcie, jedyna różnica była taka, że trok bardzo krótki. Nawet jakieś efekty były, ciekawie to wyglądało taksówkarze w wolnej chwili łowili na BT.
CatBat - Wto Sty 31, 2012 11:56 am

Jacek_bp napisał/a:
jedyna różnica była taka, że trok bardzo krótki


Mógłbyś to bardziej sprecyzować? Napisz może w jakim stosunku były długość troka do długości żyłki od ciężarka?

Jacek_bp - Wto Sty 31, 2012 12:08 pm

Trok miał na oko 10-15 cm. A łowili jekieś 40-50 cm nad dnem.
Grzes D. - Wto Sty 31, 2012 3:05 pm

Ja na wczasach łowiłem z końca główki portowej w Rowach czyli koło ciebie. Efekty owszem były ale tylko blisko ujścia. Dalej na kanale ciężej a przed mostem jak wiesz masa zaczepów. Później koło kormorana masz fajne zakole i przy tej śluzie też jest fajnie.
Nigdy nie miałem większych efektów. Raczej same do 25cm okonie (środek lata) czasem trafiał się przyzwoity leszcz lub płoć ale płocie takie fest.
Dawałem dłuższy trok bo powyżej metra i około 40 cm nad dnem węzełek. Brały najczęściej na skraju brudnej wody wlotowej i czystej morskiej.

CatBat - Wto Sty 31, 2012 8:58 pm

Grzes D. napisał/a:
Ja na wczasach łowiłem z końca główki portowej w Rowach czyli koło ciebie. Efekty owszem były ale tylko blisko ujścia. Dalej na kanale ciężej a przed mostem jak wiesz masa zaczepów. Później koło kormorana masz fajne zakole i przy tej śluzie też jest fajnie.
Nigdy nie miałem większych efektów. Raczej same do 25cm okonie (środek lata) czasem trafiał się przyzwoity leszcz lub płoć ale płocie takie fest.
Dawałem dłuższy trok bo powyżej metra i około 40 cm nad dnem węzełek. Brały najczęściej na skraju brudnej wody wlotowej i czystej morskiej.


Mozna powiedziec ze czytasz mi w myslach. Mysle wlasnie o Rowach no i sila rzeczy o Ustce. Zreszta Leba i Darlowo tez calkiem niedaleko ;)
Moze podpowiesz jeszcze jakie twisterki zakladales (kolor, rozmiar). W rowach prad w kanale jest dosc wartki. Zastanawiam sie jakiego obciazenia uzyc, 8-12g?

Dziman - Wto Sty 31, 2012 9:15 pm

CatBat napisał/a:
Tak tu czytam o tym troczku i jestem pod wrażeniem. Jak myślicie czy ta metoda sprawdzi się przy połowie okonia z kanału portu morskiego?


Nie tylko tak myślę, ale jestem tego pewien. Sprawdza się.

Grzes D. - Wto Sty 31, 2012 10:38 pm

ja miałem tylko 6 i 10 ciężarki więc nie pierniczyłem się w konwenanse tylko założyłem 10 kupiona tam na bazarach. Łowiłem głównie na moje kręcone wynalazki ale z gum zakładałem brązy motoroil białe żółte seledyn wszystkie z brokatem albo perłowe. Tylko takie miałem bo nie łowię tą metodą za często.
Jak masz możliwość podjechać do Darłówka to tam na kanale też powinieneś połowić. Latem tam łowiłem zwyczajnie na mniejsze gumy po zewnętrznych umocnieniach portu (to betonowe takie coś) Tam miałem zajefajne wyniki po wschodniej stronie. Można było ładnych garbusków połowić z opadu. Na trok też tam próbowałem ale krótko bo lepiej na większe przynęty brały.

CatBat - Czw Mar 08, 2012 10:14 am

Chciałem Was zapytać czy pora roku ma znaczenie przy stosowaniu tej konkretnej metody. Byłem już 3 razy na kanałach w Ustce i Rowach i lipa. Są trzy wyjścia: albo robię coś nie tak, albo nie ma tam ryb albo BT zimą nie daje rady. Nie chcę się zniechecić dlatego pytam starych doświadczonych wyjadaczy. Próbowałem z rożnymi długościami troka, wypróbowałem kilkanaście rożnych gumek a nie było nawet jadnego brania :???:
morrum - Czw Mar 08, 2012 4:48 pm

Ja akurat nie w sprzęcie widziałbym przyczynę niepowodzeń. Uzbrój się w cierpliwość, zaczniesz łowić wówczas, gdy ryby wejdą w Twoje łowiska i zaczną intensywnie żerować, nie znam Twoich realiów, ale pewnie za jakieś 2 miesiące, jak tylko się wytrą.
CatBat - Pią Mar 09, 2012 11:32 am

To co mówi morrum wydaje mi się najbardziej prawdopodobne. Trzeba poczekać a puki co postawić na inne metody. A wypowiedzi dago nie łapie. Mam DS z dwiema szczytówkami, próby z BT przeprowadzałem z tą delikatniejszą.
dago - Pią Mar 09, 2012 11:52 am

CatBat napisał/a:
A wypowiedzi dago nie łapie.

Gdzieś tam napiasałeś, że nabyłeś spina wklejanke 10-30g. Wykonkludowałem (fajne słowo :mrgreen: ), że na tą wędkę chciałeś połowic okonki. Więc wniosek był prosty: za mocny kij. Do okoni metodą BT owszem wklejanka ale taka do 10-12g. Teraz wszystko jasne? :grin:

CatBat - Pią Mar 09, 2012 3:01 pm

dago napisał/a:
CatBat napisał/a:
A wypowiedzi dago nie łapie.

Gdzieś tam napiasałeś, że nabyłeś spina wklejanke 10-30g. Wykonkludowałem (fajne słowo :mrgreen: ), że na tą wędkę chciałeś połowic okonki. Więc wniosek był prosty: za mocny kij. Do okoni metodą BT owszem wklejanka ale taka do 10-12g. Teraz wszystko jasne? :grin:


Ok, jeśli zatem łowie z założona tą delikatniejszą szczytówką to nie jest to na pewno 30g. Nie wiem ile to może być ale jeśli dostałem dwie szczytówki to może to być pierwsza połowa. Idąc tym tokiem rozumowania wychodzi że delikatniejsza szczytówka ma CW do 15 g. Dago, czy to jest "za mocny kij"?

maniek72 - Pią Mar 09, 2012 3:20 pm

dago napisał/a:
Do okoni metodą BT owszem wklejanka ale taka do 10-12g.

trochę sie pospieram; pamietasz "the kocia łapa" - kij stworzony specjalnie do bocznego troka, podobno nawet jeden z naj, naj... (miałem- łowiłem) a CW do 21gram.

dago - Pią Mar 09, 2012 3:24 pm

CatBat napisał/a:
Dago, czy to jest "za mocny kij"?

Nie wiem. Sam musisz ocenić po komforcie łowienia. Ja wyraziłem opinię tylko co do zasady łowienia okoni metodą BT. I cięższymi kijami też da się łowić "boczniakiem", choćby i szczupaki w głębokich sielawowych jeziorach, o czym swego czasu pisał Perch.

morrum - Pią Mar 09, 2012 4:35 pm

Moja pierwsza wklejka była na bazie spina do 30g ze złamaną szczytówką gdzie wkleiłem szczytówkę z quivera i w kwestii czucia brań czy poddawania się szczytówki lekkiemu naporowi "skubaczy" niewiele różniła się od typowych sklepowych wklejanek, więc nie tu szukałbym problemu ;)
Powiem więcej, więcej brań niedoświadczony wędkarz poczuje łowiąc na paprochy przy pomocy dżerkowej sztywnej "pały" do 80g niż delikatnej wklejaneczki, ale mniej ryb dociągnie do brzegu.

hellmuth - Wto Mar 20, 2012 6:48 am

Mozecie mi powiedzieć jak jest z polskim prawem jesli np chce na boczny trok używać rożnych przynęt? np woblera, muchy, streamera itd :)
Grzes D. - Wto Mar 20, 2012 9:06 am

Na wodzie nizinnej możesz sobie używać jak chcesz. Nie ma chyba jakiś obostrzeń dotyczących przynęt. Za to na górskich mogą ci się czepiać. Zresztą np Dunajec czy san nie bardzo się nadaje na troka ze względu na kamyki na dnie. Podobnie jakwiększość rzek z pstrągami. Albo te rzeczki są za małe albo dno typowo górskie uniemożliwiające łowinie na trok. Ja przynajmniej nigdy nie widziałem nikogo kto łowi trokiem na górskiej rzece.
Moje przynęty do troka na wody nizinne:






Szczególnie lubiane właśnie wiosną

Tutsuyi - Pon Sie 27, 2012 3:33 pm

Dzisiaj na troka klasycznego nic nie brało przerzuciłem się na woblera ale też nic łowiłem z brzegu a posłanie 2g woblera dalej to problem. Związałem boczny trok i założyłem woblera Winner 3cm w czwartym rzucie siedział okoń potem jeszcze trzy i odcinka (wiążąc nie założyłem fluorokarbonu) na tym skończyły się brania bo nie miałem więcej małych woblerów a na gumy nic.

Wniosek warto kombinować z przynętami na troku.
Prowadziłem ten zestaw w sposób klasyczny dla woblerów pływających dwa trzy szybkie obroty kołowrotka i chwila przerwy aby umożliwić woblerowi wypłynięcie tym razem nie do powierzchni ale na tyle ile pozwalała długość troków.

Jak macie jakieś doświadczenia z nietypowymi przynętami na troku to opiszcie?
Albo jak macie jakieś uwagi lub rady do tego co zrobiłem to się podzielcie?


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group