Forum

Przynęty - KOGUTY

Daniel - Pon Cze 05, 2006 6:11 pm
Temat postu: KOGUTY
Ciekawy jestem ilu z Was łowi na koguty.To juz legendarna przyneta którą prawdopodobnie zapoczątkowali robić wędkarze z opolszczyzny.Słynne "Turawskie koguty"były przez wiele lat tajną bronią na sandacza,skrzętnie chowaną przed innymi wędkarzami.Muszę przyznać,że na Turawie miejscowi rzeczywiście łowią dużo sandaczy na koguty.Ja posiadam tylko dwa,poniewaz osobiście nie lubię na nie łowić,a do tego jeszcze są One wykonane na kotwicach.Żle mi sie to kojarzy.W jednym juz pozbyłem sie dwóch ostrzy,jeszcze jednego przerobię i spróbuje na nie połowić.Jakie sa wasze opinie na temat tych przynęt.
slider - Czw Cze 08, 2006 7:53 pm
Temat postu: KOGUTY
Do kogutów jakoś też nie mam przekonania, wole połowic na gumy. Co do tych kotwic, to podobno z kogutów robionych na pojedynczych hakach ryby rzadziej spadaja.
Daniel - Pią Cze 09, 2006 1:29 pm

Napewno spadają częściej,ale z drugiej strony,jak zatniesz takiego niewymiarka to ma szansę na pojedynczym haku,a na kotwicy już jest gorzej.
marek1308 - Pon Cze 26, 2006 3:18 pm

Ja nie mam przekonania do kogutów chociaż kilka razy miałem zaczepione je na agrawce. Ale jakoś nic na nie nie złapałem. Obecnie nie mam żadnego w pudełku.
Krysia0-8 - Pią Cze 30, 2006 9:24 pm

Ja też nie ma przekonania do kogutów mam tylko jednego w pudełku i nawet na niego nie łowie raz go miałem w wodzie:P:P:P
JaSpin - Sro Sie 23, 2006 8:13 pm

a ja slyszalem nawet, ze mozna na koguta wyciagnac ladnego szczupaczka 8) 8) 8) 8) 8)
Przemek Szymański - Sro Sie 23, 2006 11:18 pm
Temat postu: Koguty
Ja osobiscie nie lubie tej przynety.Pewnie to z racji tego , ze bez pomocy wedkarza nie wykonuje zadnych ruchow wskazujacych rybie , ze zyje i jestem do zjedzenia.To tylko od spiningisty zalezy w tym przypadku jak ta przyneta bedzie chodzic i jak bedzie pracowac.Kiedys mialem kilka kogutow w pudelku , ale , ze nie mialem jakos na nie wynikow , wiec rozdalem je kolegom po kiju.Powiem Wam , ze ta przyneta nawet ciekawie pracuje w rzece jak sie ja prowadzi pod prad i wykonuje sie odpowiednie ruchy wedziskiem.
Daniel - Czw Sie 24, 2006 3:08 pm

To Ty leniem jesteś,jeżeli nie chce Ci się pracować wędziskiem i kołowrotkiem i oczekujesz,że przynęta za Ciebie zrobi wszystko :wink: A spinning nie jest dla leniuchów.Pozdrawiam
Przemek Szymański - Czw Sie 24, 2006 4:44 pm
Temat postu: Koguty
:oops: No , przyznam sie bez bicia , ze czasami jestem leniem i nie mam ochoty ciezko pracowac kijem i kolowrotkiem.Wole przynety , ktore choc troche pracuja i wykazuja zywe ruchy.To jest chyba moj duzy spiningowy minus :oops:
Daniel - Czw Sie 24, 2006 8:22 pm

Łowienie kogutami rzeczywiście wymaga duzo pracy kijem.Przyznam,że jak widzę miejscowych na Turawie łowiących na koguty to mam mieszane uczucia.Ale sama przynęta jest bardzo ładna i łowna.Jak bedziesz Przemku taki leniwy to mniej rybek połowisz.Ja też uzywam przede wszystkim gum na drapieżnika,ale pracuję mocno nad ich prowadzeniem.
Przemek Szymański - Czw Sie 24, 2006 10:44 pm
Temat postu: Koguty
Ja czasami widzialem spiningistow nad Wisla jak niezle zamiatali spiningami.Naprawde podziwiam takich ludzi.Bite kilka godzin skacza przyneta i to nie tylko po dnie :shock: .Ja tez dosyc czesto tak mam. 8)
Andrzej Jemioł - Sro Sie 30, 2006 12:18 pm

A ja jako ze zrobila sie ladna (sandaczowa- kazdy chyba wie jaka mam na mysli) pogoda posatanowilem sprobowac swoich kogucich umoejetnosci na Wisle. Wieczorem wziolem pare glowek dzigowych wsadzilem w imadelko do krecenia muszek i uplotlem jakies cudaki. Na test wybralem miejscowke ktura zwykle odwiedzam tylko na chwile- jest to dluga ostroga z 3-4metrami wody w dolku ponizej i w warkoczu. Odwiedzam ja tylko na chwile dlatego ze owszem sandacze sa tam praktycznie zawsze, ale sa to niestety i naszczescie (bo jest to miejscowka ogolnodostepna i znana) niewielkie sztuki, zadko trafia sie chociazby miarusek. Dlatego wlasnie ta miejscowke wybralem na test- mam pewnosc ze ryby sa w lowisku i ewentualny brak bran bedzie spowodowany czyms innym. Jako ze biora tam glownie rybki niewymiarowe lub okolowymiarowe pozbawilem moje przynety zadziora. Plan byl taki ze pierwsze dwie godziny lowie na siersciuchy, a kolejne dwie na twistery- klasycznie. Pierwsze klika rzutow wykonuje kogucikiem na 10gramowej glowce z haczykiem 2/0 zbudowanym z bialych pior kogucich i welny, koncowa faza prowadzenia pare metrow od glowki, a tu "pyk" zacinam i siedzi :shock: po chwili 40cm-owy maluszek wraca z powrotem do wody nastepne pol godziny lowienia to dwa brania jednak niezaciete, byly dosc daleko w wakoczu a ja wybralem nieco za delikatny spining i jeszcze rozciagliwa zylka... do uplywu ustalonych dwoch godzin lowie jeszcze trzy sztuki z tego jedna ledwo wymiarowa. Czas na gumki, jednak ten czas szybko sie skonczyl gdyz po godzinie biczowania bez nawet jednego pukniecia zniechecilem sie.
Pozostaje teraz wybrac sie z kogutami w pare innych sandaczowych miejsc juz z wiekszymi rybkami i ostatecznie potwierdzic ich skutecznosc, byc moze byl to przypadek ze braly na koguty a na gumy nie, ale jednak w to watpie gdyz male sandacze maja apetyt prawie zawsze. Mysle ze pod znakiem kogutow uplynie mi tegoroczna jesien. Jeszcze jedna uwaga jesli ktos chcialby poprobowac lowic na kogutu w rzece, niesa to napewno przynety nurtowe czyli nienadaja sie do oblawiania rynien wzdluz opasek lub burt, najlepsze miejsca to takie kture przypominaja naturalne srodowisko kogutow...- czyli zbiorniki zaporowe :mrgreen: , a w rzecznej praktyce sa to walsnie dolki ponizej ostrog i okolice warkocza. To takie moje przemyslenia.

POZDRAWIAM!

Daniel - Sro Sie 30, 2006 4:18 pm

A ja juz nakupiłem gum :neutral: Teraz dokupię kogutów :mrgreen: A tak na poważnie to ciekawe,że na koguty połowiłeś a na gumy nie.Widocznie wiślańskie sandacze lubią koguty.Wróżę Ci Andrzeju udaną jesień w połowach.Co mistrz to mistrz.Pozdrawiam
Czesław W. - Sro Sie 30, 2006 6:07 pm

Witam.
Coż bambo sie dziwisz, mistrz muchy musi ukręcic takie koguty o których nawet... kurom sie nie śniło.
W sobotę w rejs wyruszam to i swoje, wprawdzie kupne na Warcie uruchomię. Rady Andrzeja z pełnym zaangażowaniem wykonam i szukać będe natralnego dla kogutów środowiska.
Będzie to moja kogutowa inauguracja, po powrocie zdam relację.
Pozdrawiam.

Luki - Pon Wrz 18, 2006 8:31 pm

A ja juz w renie zostawilem paredziesiat kogucikow turawskich jednego sandala dostalem w nagrode chyba za upor ale nie dlugo jade do polski to znowu podskocze do turawy moze porzucam troszke no i nkupie nastepna porcje koguckow pozdrowienia wszystkim
Daniel - Pon Wrz 18, 2006 8:47 pm

Miło gościć kogoś znajacego temat.Ja też mam w planie pojechać na Ren.Dostałem zaproszenie od kolegi do Niemiec na rybki.Jakbyś kupował koguty to zobacz te robione przez Waldemara W. z Ozimka.Znajdziesz je w sklepie wędkarskim w Ozimku na targu.Są dobre.Pozdrawiam i być moze do zobaczenia na Turawie.
Luki - Wto Wrz 19, 2006 5:04 pm

Jak bedziesz jechal to skrobnij pare slow w jaki rejon jedziesz i gdzie bedziesz lowil mysle ze bylo by milo sie spotkac i po zucac kogutami w Renie ja wybieram sie dom polski w pazdzierniku a w Kedzierzynie Kozlu powinienem byc 16 i 17 pazdziernika jak nic sie nie zmieni to bym troszke porzucal albo w Odrze albo na turawie za wiadomosc o kogutach z
Ozimka dzieki wlasnie takiej wiadomosci szukalem gdzie mozna pare dobrych kogutkow kupic kiedys sam troszke robilem ale to czasochlonne ja nie stety teraz nie mam za wiele wolnego czasu do uslyszenia

Black_ - Sob Kwi 07, 2007 8:38 am

Witam.Mam pytanie jaki jest odpowiedni ciężar koguta na rzeke (wisłe).A szczegulnie na sandacza.A czy kogutami łowimy w dzień czy w nocy :?: :?:
mirollo - Pią Maj 04, 2007 2:58 pm

witam. pierwszy post:) ja też od jakiś dwóch lat bawie sie kogutami i jest to dziś niemal lodstawowa przynęta w moim arsenale. poza sandaczami w tamtym sezonie miałem na nie fajnego klenia bolka 74 i świnkę 49. trafił mi się nawet karpik wszystki prawidłowo zacięte. może w odróżnieniu od typowego spraętu ja używam długiego kija 3 m ale takim najlepiej mi się łowi na wiślanych opaskach. co do techniki prowadzenia to doszedłem do tego sam, po prostu experymentując. polecam, bo naprawdę jest to wspaniała przynęta i chyba trochę niedoceniana, a szkoda
KONRAD FS2 - Sob Maj 05, 2007 2:23 pm

Mam problem bardzo dużo czytałem o kogutach i nie wiem na jakiego kupno się zdecydowac jeśli ktoś może to mi podpowiedziec jakiego mam kupic.
Morth - Wto Paź 16, 2007 11:56 am

Mam pytanko, robiąc zakupy w wędkarskim dostałem "gratisa" - koguta właśnie (zalegał na stanie ponad 2 lata...). Nie wiem jak to ugryźć :) Tzn trochę już wiem, bo przeczytałem cały temat (jakiż ja oczytany jestem ;) )... Ale:

Prowadzenie to jak podejrzewam drobne skoki po dnie? Czy też inaczej? Może wieeeelkie skoki? Albo ciągnąć jednostajnie i wykonywać akrobatykę stosowaną szczytówką?

Główka ma masę, ok 30g całość (do końca piórek) ok 5 cm.

Jak to prowadzić?

Daniel - Wto Paź 16, 2007 7:37 pm

Prowadzenie koguta to nic innego jak poderwanie przynęty z dna i opad na napiętej lince.Można podbijać koguta szczytówką,lub przez szybkie nawinięcie linki na kołowrotek.Widziałem różne sposoby.Mnie takie łowienie nie odpowiada,ale jest skuteczne na sandacze.
Pozdrawiam

Morth - Wto Paź 16, 2007 9:28 pm

Heh, dzięki. Nie byłbym sobą gdybym nie spróbował... Może mi się spodoba. :)
pakol - Pią Lut 01, 2008 7:50 pm

w którym miejscu w Ozimku jest ten sklep wędkarski
rudolf - Sro Lut 06, 2008 4:37 pm

No Konrad FS2, widzę, że jesteś bardzo młody i nie polecam tobie tej metody na kogutka. Chociaż i tego warto zasmakować, ale to ciężka praca. Jeżeli chciałbyś dowiedzieć się dużo więcej o tym sposobie to odp. na pw. :wink:
Grzes D. - Sob Lut 09, 2008 4:15 pm

Witam
Jestem tu nowy wiec najpierw chcialem sie przywitac....
Grzesiek z Kielc... glownie lowie na muche ale spin to rowniez cos pieknego!!!

Co do kogutkow to dosyc czesto lowie na wlasne produkcje z dosyc ciekawymi wynikami (co nie znaczy ze nie lubie lowic gumkami). Uwazam ze nie ma wielkiej roznicy w lowieniu jednym hakiem i kotwica (za wyjatkiem ilosci zaczepów). brania sa takie same na kotwicy jak i na pojedynczym haku a zaciecia pewne... no i eliminuje sie mocno poklute niewymiarki.
Bardzo lubie tez lowic pstragi na kogutki...
Wstawiam kilka moich produkcji (a wlasciwie polproduktow bo brak im kryz) ciekawe co o nich powiecie...

Przepraszam za jakosc.

Piotr P - Sob Lut 09, 2008 5:17 pm

Witamy nowego kolegę po fachu, a właściwie po dwóch fachach.

Koguciki twoje są bardzo sympatyczne.
Główki dobre, a zdradź jeszcze na jakich hakach?

No i oczywiście czekamy na foto gotowych kogutów!


Pozdrawiam

Grzes D. - Sob Lut 09, 2008 6:22 pm

Koguty sa na hakach VMC lub JAGLE CLAW zalezy od fantazji indywidualnych zamowien bo robie tego mase w zaleznosci od tego co kto potrzebuje. Akurat te pokazane na zdjeciu to JAGLE CLAW na glowkach TIP UP (wanka wstanka- czyli chwalimy sie ze nam ciagle wstaje)
ladnie pracuja przy prowadzeniu sandaczowym. Lubia je nie tylko sandacze ale i okonie szczupaki...

rudolf - Pią Lut 15, 2008 10:09 pm

Przepraszam za ten rysunek, ale jak przywiozę z campingu to zrobię zdjęcie.
Ja też łowiłem i łowię na koguty, jednak zrobiłem sobie parę takich rybek.Skacze jak prawdziwa baletnica na scenie. Sporo sandałków na nie padło. To jest i była od dawna taka moja mała tajemnica. :wink:

Grzes D. - Sob Lut 16, 2008 10:11 am

Nasunales mi swietny pomysl.... Mozna odlac z zywicy tulowiki do takich kogutkow bez ogonka a ogonek zrobic z piorek. z tym ze tzreba by miec dlugie haki
Patent taki stosuje przy robieniu tulowi streamerow. Kolega dal mio kilka form...
Zdjecia pokaze w poniedzialek ja wroce do domu

rudolf - Sob Lut 16, 2008 12:16 pm

Tylko,że to koniecznie musi na dnie stać do góry ogonkiem. Czy odlew z żywicy spełni te warunki? Ja pierwsze robiłem z modeliny, pleksy,pełnej gumy i nic. Rybka musi się podnosić. Jest bardziej widoczna jak penetruje dno, nawet na Dziećkowicach podjął to sum 74cm. :wink:
Grzes D. - Sob Lut 16, 2008 1:19 pm

Z tym wstawaniem moze byc gorzej choc zywica jest lekka. Mozna te koguty robic na glowkach ktore pokazalem wczesniej.... Zrobie zdjecie tulowi streamerowych to bedziesz dokladnie wiedzial o co mi chodzi...
a pomysl z modelina swietny jest!!!! I tak kogutow sie sporo rwie wiec modelina jest supermaterialem z tym ze najpierw musisz wiazac piorka na ogonek a pozniej to oklejac

rudolf - Sob Lut 16, 2008 2:09 pm

Grzesiu ja to mam wypraktykowane już od parunastu lat, i nie chodzi by to zmieniać, ale by pokazać, a jeżeli ktoś podejmie i zrobi i zacznie efektywnie łowić to będę się cieszył :lol:
Figoos - Wto Lut 19, 2008 11:11 am

Pomysł bardzo ciekawy... Gdybys Rudolf jeszcze wkleił jakieś foteczki byłoby super :lol:
rudolf - Wto Lut 19, 2008 6:10 pm

Wkleję, Figoos, wkleję, ale muszę pojechać do kampigu :wink:
Grzes D. - Wto Mar 25, 2008 12:42 pm

Obiecalem wkleic moje koguty wiec przy okazji krecenia zamowienia dla Pawla cyknalem fote:


ps. Pawel reszta zestawu (trociowki i pstragowki ) pokaze ci na GG lub mailem. Jutro wysylam paczke

pawel24 - Wto Mar 25, 2008 3:41 pm

No Grześ nie mam słów - są super . Ja przed chwilą wróciłem z garażu , też podjąłem wysiłki na 2 łamańce . Jak będą bliżej końca to też zapodam fotki .
A wracając do Twoich kogucików to będziesz musiał mi udzielić lekcji jak nimi łapać bo jakoś tak wyszło , że nigdy takich przynęt nie używalem .

Grzes D. - Wto Mar 25, 2008 4:19 pm

Sa troche potargane (nie strzyge ich na szlachetke jak to ma miejsce w wiekszosci kogutow) bo uwazam ze to zbyteczny trud a i tak pracuja jak powinny. Zaleta tego modelu jest to ze na twardym dnie ladnie powoli wstaja (nie zawsze-opor wody) no i nie chwytaja tak zaczepow jak te na kotwicach. Lowi sie nimi tak jak kazdym tego typu kogutem czyli opad na naprezonej zylce i podciagniecia.... hihi jak wpadniesz na ta flaszke to cie zabiore na wody gdzie sandacze sa juz nauczone ze te koguty trzeba zagryzac.
Trociowki zrobilem na gr gamakatsu a pstragowe na 2,5-3gr

Qdlatyu - Czw Wrz 18, 2008 8:03 pm

Witajcie koledzy
Mam do Was takie pytanko. Dokładnie nie pamiętam w którym numerze WŚ ale na pewno jakoś tak w jesienno/zimowej scenerii przeczytałem artykuł (głowy nie daje ale chyba) pana Jacka Kolendowicza o martwych gumach na okonie, które zostają atakowane gdy wiszą w toni wodnej. Miałem ogromną ochotę połowić tą metodą lecz niestety nie udało mi się ani zrobić ani kupić tych gum. Więc teraz myślę czy zastąpienie martwej gumy lekkim kogutem nie było by dobrym rozwiązaniem :?:

zander - Czw Wrz 18, 2008 8:26 pm

Nie jestem pewien czy myślimy o tym samym, bo mi w głowie świta artykuł sprzed paru ładnych lat. Faktycznie autorem był Jacek Kolendowicz i dotyczył od połowu okoni na gumę udającą martwą rybkę. Jednakże z tego co pamiętam był on chyba w okolicach letnich. Mniejsza o to. Tak czy inaczej jeśli chodzi o zrobienie gumy tam było nawet zdjecie z tego co pamietam. Był to zwykły ripper tylko uzbrojony niestandardowo-to znaczy był uzbrojony tak że hak wychodził przez jego bok a nie grzbiet, więc zrobienie takiej gumy chyba nie sprawi Ci kłopotu. Chyba, że mówimy o innym artykule.
Przepraszam kogutowców za odbiegnięcie od tematu tych przynęt.

Qdlatyu - Czw Wrz 18, 2008 9:55 pm

Nic konkretnego o nim oprócz treści nie mogę napisać. zander, raczej mówimy o innym artykule być może mylę się nawet co do jego autora, ale sceneria na pewno była jesienno/zimowa. Z wykonaniem był taki problem, że gumy (chyba) miały specyficzną twardości (nie była to zwykła przynęta typu riper), zbrojone były hakami antyzaczepowymi bez obciążenia (dociążenie stosowało się jednorazowo w postaci glinki). Ale wracając do kogutów to chodzi mi o to czy może się sprawdzić utrzymywanie przynęty w toni praktycznie w bezruchu. A pytanie do Was czy ktoś może łowił w ten sposób właśnie na koguty, no i oczywiście jeżeli tak to czy były efekty. Oczywiście jak tylko będę miał chwilę na wypadzik nad rzeczkę to ten sposób przetestuje.
Grzes D. - Czw Wrz 18, 2008 9:59 pm

kogutki i male paproszki pod splawikiem praktycznie bez obciazenia. Taki bardzo wolny opad. Byly efekty ale to nuuuda.
włóczykij - Pon Wrz 07, 2009 10:52 am

W sobotę miałem okazję porozmawiać ze spiningistą ze Środy Śląskiej. Facet znał świetnie Odrę poniżej Wałów Śląskich. Opowiadał o konkretnych miejscach, porównywał wyniki sprzed i po powodzi... Dowiedziałem się wreszcie, gdzie zaczyna się stare koryto :grin: Najbardziej jednak zaciekawiło mnie opowiadanie o polowaniu na jesienne sandacze, podczas którego regularnie na haku meldują się kapitalne klenie - takie na 60+. Nie wiem, czy facet rzeczywiście nie miał przy sobie pudełka z kogutkami, bo jak mówił jeszcze na nie nie czas, czy zwyczajnie nie chciał mi ich pokazać. Pytam więc Was jak taki kogut powinien wyglądać i jak się zachowywać. Domyślam się, że jeśli klenie są sandaczowym przyłowem, to reagują na koguty prowadzone w sandaczowy sposób, ale może są jakieś sposoby prowadzenia tej przynęty specjalnie pod klenia? Trzeba tu zaznaczyć, że dno odcinka Odry o którym mówię, jest w większym bądź mniejszym stopniu usłane kamieniami. Trzeba więc pewnie zaopatrzyć się w kilogramy tej przynęty, lub znaleźć takie, które zostały ukręcone na jigu o nieklinującym się kształcie. Tylko czy taki kształt istnieje? Poza tym, może jakieś antyzaczepowe wąsy?
Temat bardzo mi się spodobał i chętnie dowiem się czegoś więcej.

zvidluck - Pon Wrz 07, 2009 9:02 pm

włóczykij napisał/a:
lub znaleźć takie, które zostały ukręcone na jigu o nieklinującym się kształcie.

Niekoniecznie na jigu,mozna by np.na haku streamerowym nawinac sporo drutu olowianego troche pior i zrobic cos pomiedzy "kogutem" a streamerem.Duzo zalezy od tego co rozumiemy pod pojeciem "kogut",jedne wygladaja jak duze puchowce inne np.GrzesiaD,biorac pod uwage budowe, sa typowymi przynetami do opukiwania dna.
Mysle ze srodek ciezkosci takiego kleniowego koguta powinien byc nieco cofniety ku srodkowi haka. :roll:

Tomy - Pią Kwi 09, 2010 8:19 am

To i kilka moich kogutków na okonki wstawię.
Grzes D. - Pią Kwi 09, 2010 1:03 pm

Tomy tulowiki robiles z pianki?
Tomy - Pią Kwi 09, 2010 1:57 pm

Grzes D. napisał/a:
Tomy tulowiki robiles z pianki?

Zgadza się Grześ z pianki/gąbki nazwa handlowa Foam.Ma to tą zaletę że jig zawsze ustawia się w pionie,przy imitacji raczka daje to dobre efekty.Brania bywają nawet przy zaparkowaniu jiga na dnie.

Grzes D. - Pią Kwi 09, 2010 2:54 pm

Naprawde zrobiles kawal dobrej roboty. Ta pianka jest bardzo wdziecznym materialem zwlaszcza jeski chcesz zrobic segmenty. Te pokazane sa raczej takie wlasnie na pokaz. Do lowienia bym sie raczej nie szczypal tak z detalami. Pozwole sobie skopiowac kilka szczegolow.
Raczki jak zywe. Probowales czarne robic? U mnie naturalne raki sa bardzo ciemne (mowa o szlachetnych)

Tomy - Pią Kwi 09, 2010 3:10 pm

Spoko można kopiować bez obawy.Ja się cieszę że się podobają.Grześ u mnie na zbiornikach na których łowię jest woda jak kryształ i szczegóły odgrywają dużą rolę,najbardziej lubię na nie łowić na "patrzonego" stawiam na dnie i to wystarczy i wtedy właśnie im więcej szczegółów i realizm tym więcej brań.Zerknij sobie jeszcze na moje muchy gąbkowce w wątku muchowym"Katalog sztucznych much"wystawiłem.Żuki są w realu jak żywe na fotkach też wyszły ok.
Sumek - Pią Kwi 09, 2010 5:08 pm

Tomy może sklecił byś jakiś tutial jak wykonywac takie raczki. :wink:
Tomy - Pią Kwi 09, 2010 7:09 pm

Teraz robię zapas wobków bączków na Jaśki.Jak będę klecił raczki wstawię kilka wskazówek.To musi być z fotkami inaczej to ciężko przedstawić.
rudolf - Czw Wrz 23, 2010 5:26 pm
Temat postu: Sandaczczówki
Moje świeżo ukręcone przynęty na sandaczyka takie koguciki właśnie na jesień, plecam :grin:


spinstar_matrix - Czw Gru 09, 2010 11:20 pm

Trochę kogutów wyszły z pod mojej ręki . Oczywiście to nie jest ozdoba choinkowa , lecz skuteczna przynęta na szczupaki , sandacze , okonie , pewnie i sum się uwiesi jak odpowiednio podamy koguta :cool:
W sobotę będę miał nowe materiały do zdobienia kogutów jak zrobię ,to zamieszczę nową linię kolorów w zdobieniu kogutów .

włóczykij - Wto Gru 21, 2010 9:47 am

No dobra, Mikołaj przyniósł, a właściwie przysłał mi materiały, trwa zima, więc czas też znajdę, tak więc biorę się za koguty i udowodnię przy okazji pewnej niedowierzającej osóbce, że jak się zawezmę to dopnę swego nawet w kwestii tak dla mnie abstrakcyjnej i nie pójdę na łatwiznę kupując gotowce, tylko sam je sobie zrobię ;)
Na początek zgodnie z sugestią spinstara, planuję zakup imadełka i tu pojawia się pierwsza niewiadoma.
Sprzedawca, który ma taki asortyment, ma tez inne narzędzia, które rzekomo mogą być potrzebne do robienia kogutów. Pytanie brzmi - czy są niezbędne, a jeśli tak to które?
Poniżej lista tego towaru.
Nawijarka ceramiczna
Nawijarka (bobinka) premium
Twister
Stacker
Szczypczyki do jeżynek
Szpikulec (igła)
Pytanie drugie, bo zapomniałem - jakie piórka, z jakiego ptaka i z której jego części będą najlepsze do kogutów?

Dzięki :D

morrum - Wto Gru 21, 2010 10:02 am

Pyt.1.) Nawijarka (ze szpulką z nicią wiodącą) i to do kogutów wystarczy. Zresztą jak pokazywaliśmy z Grzesiem na poprzednim zlocie żadne narzędzie przy kogutach potrzebne nie są tak naprawdę, bo tego typu i tej wielkości przynęty spokojnie można kręcić w łapkach.

Ewentualnie szczypczyki do jeżynek - jeśli chcesz kręcić takie dżigi jak te, co dostałeś ode mnie (info dla Asi - te szczypczyki to to co mi zginęło i do tej pory nie znalazłem :razz: ) ale jak pokazuje praktyka, jeśli nie kręcisz małych przynęt (muszek) z maleńkich piórek szyjnych, to łapkami też się da.

Pyt.2.) Najlepsze są SIODŁOWE pióra KOGUTA. Możesz kupić kapkę, możesz też kupić gotowe pióra zapakowane w folię (takie, jak Grześ miał przy okazji warsztatów) rozwiązanie droższe, ale wygodniejsze i zapewnia porządek.

Jeżeli sprzedawca twierdzi, że twister, stacker i szpikulec są niezbędne do kręcenia kogutów, to ja nie wiem co jest zbędne :razz: Gwoli wyjaśnienia - twister to sprytne narzędzie do skręcania dubbibgu (mielonej sierści) z nicią wiodącą - najczęściej używane przy robieniu tułowików muszek, ale nie jest niezbędne nawet przy tym. Stacker, to Równie proste i sprytne urządzenie, w którym równo układa się sierść, pomaga w robieniu stosunkowo niewielkich muszek, na przykład niektórych chruścików ze skrzydełkami z sierści. Częściej chyba słyszę określenie "hair stacker" do tego urządzonka. Szpikulec zaś to zwykła igła z rękojeścią, którą dopieszczamy delikatne elementy muszek, taki "grzebyk", ale z jednym ząbkiem :razz: Przy kręceniu przynęt spinningowych można się spokojnie obejść bez nich, a nawet nie wiem, czy byłby jakikolwiek sens ich używania.

A nie wciskał Ci finishera?

włóczykij - Wto Gru 21, 2010 10:22 am

morrum napisał/a:
A nie wciskał Ci finishera?

On mi niczego nie wciskał. Po prostu pod opisem imadełka wspomniał, że ma w ofercie również inne urządzenia do wykonywania much, jigów i kogutów. Wymieniłem więc te, w opisach których istniało słowo kogut. :D
Teraz mam inny problem - nie mogę znaleźć główek do kogutów, ale przeglądając inne zacząłem się zastanawiać, czy miałoby sens kręcenie tych przynęt na może nie klasycznych, ale jednak zwykłych jednogrotowych główkach, takich jak chociażby stand-up, czy żelazko?
Prawdę mówiąc takie rozwiązanie bardziej by mi odpowiadało.

morrum - Wto Gru 21, 2010 10:42 am

Grzesiu sens będzie, Zresztą Grześ D. pisał o tym o ile pamiętam w swoim pierwszym poście. Dla własnej wygody pamiętaj, żeby z główki najpierw usunąć szyjkę, wówczas o wiele łatwiej się kręci różnorakie dżigi. Nie jest to operacja niezbędna, ale pomaga w późniejszej pracy.
Grzes D. - Wto Gru 21, 2010 11:48 am

Fakt że dobre główki ciężko jest dostać, Jeszcze ciężej w dobrej cenie niestety. Ja miałem dobre dojście do producenta ze śląska ale niestety okazał się oszustem.
Teraz głównie kupuje na allegro lub od znajomych. Najlepiej opłaca się kupować w okresie ochronnym bo taniej.
Sporo kręcę na stand - up ale one są jakby delikatniejsze.
Jest też metoda mocowania kotwicy do zwykłej główki jigowej ale koszt niestety jest spory.
Usuwanie szyjki z główki jest moim zdaniem strata czasu i nie robię tego.
Z piór polecam ci jednak kupowanie całego siodła w danym kolorze. Są tanie a piór dużo.

pawel24 - Wto Gru 28, 2010 8:35 pm

Zawsze można samemu odlać główeczki do kogutów . Może nie wyglądają tak perfekcyjnie jak firmówki ale nie są takie złe . Swojego czasu też pomyślałem o zrobieniu kilku kogucików i odlałem sobie kilka główek 14 gramowych . Pytanie tylko czy aby nie są to za lekkie główki .
spinstar_matrix - Czw Sty 13, 2011 11:28 pm

Małe zapowiedzi były : dzisiejsze moje koguty :cool:
dago - Czw Sty 13, 2011 11:55 pm

Jacek, zamawiam kilka sztuk. Mozesz mi je na zlocie podarować :grin:
spinstar_matrix - Pią Sty 14, 2011 4:26 pm

dziś zajmę się kogucikami na główkach 2g , 3g ,4g , 5g :) na pstrąga-okonia :)
jak będą oki to pokarze jutro :) Zrobiłem nowe zdjęcia :cool:

pinqwin - Sob Sty 15, 2011 12:45 am

no jo czekać na fotki bo juz nie bawem nabędę imadełko i nawijarkę szkołę już mialem o kolegi co zajmuje się muchami więc moze cosik niebawem też wymodzę ale nie wiem kiedy nad śląską wisłe wyskoczę no moze J.Z. Goczałkowice obfitujące w duuuuże sandły szczupaki i inne drapieżniki przed powodzią szlo wyciągnąć bez jakich wielkich starań po 90cm tak jak mi znajomi mówili :P
spinstar_matrix - Sob Sty 15, 2011 3:08 pm

Witam :cool: coś do , okonia , sandała i szczupaka :cool:
szczupaczek - Sob Sty 15, 2011 5:35 pm

Bardzo fajne koguty Jacek. Masz rękę do kręcenia :)
spinstar_matrix - Sob Sty 15, 2011 5:47 pm

następne :) i te same w nowych zdjęciach :cool:
sol - Sob Sty 15, 2011 6:03 pm

No no Spinstar okonie i pstrągi będą miały przechlapane :D
spinstar_matrix - Pon Sty 17, 2011 1:13 am

TO MOŻE TO BĘDZIE RYBIM SMAKOWAĆ :cool: może i pstrągom :cool:
pinqwin - Sro Sty 19, 2011 1:08 pm

A oto moje koguciki jeszcze nie dokończone bo z samych piór musze nici dokupic i dzialam dalej :D

[ Dodano: Sro Sty 19, 2011 10:20 pm ]
jeden z lepsiejszych no w/g mnie ale jeszcze cosik z nimi porobie aby lepiej sie prezenciły :D

[ Dodano: Sro Sty 19, 2011 10:23 pm ]
Jeden z ładniejszych w/g mnie no ale z was sa lepsze złote rączki jeszcze dojde do wprawy trzeba zaciagnąć wiecej wiadomości i praktyki u kumpla kręcącego muchy :D

[ Dodano: Sro Sty 19, 2011 10:24 pm ]
sprawdzałem w wodzie i powiem ze sie zdziwiłem ładnie się prowadzi wanne nim opłynąłem :D

Karol.O - Pią Sty 21, 2011 12:30 pm

To nie moje dzieło jest ale jest praktycznie to samo co Jacka tylko trochę mniejsze.




sol - Pią Sty 21, 2011 1:15 pm

Z tego co widzę to już trochę pstrągów wyciągnął ten cudak :wink: bo jest lekko sfatygowany :mrgreen:
Karol.O - Pią Sty 21, 2011 1:19 pm

Nie będę ukrywał że nie, nie wiem co to ma imitować ale jest skuteczne przynajmniej u mnie.
włóczykij - Pią Paź 14, 2011 10:31 am

Wertując strony w poszukiwaniu jakichś ciekawych informacji dotyczących tytułowej przynęty, trafiłem na ciekawą wymianę poglądów, która zaczęła się niewinnie od sporu na temat zasadności robienia kryzy. Najpierw były argumenty za, potem przeciw (wyszło 50/50), potem trochę o fleshu, i tu podobnie itp.itd. Generalnie jeden z dyskutantów był za upiększaniem kogutów czym tylko się da, podczas gdy drugi, chyba tradycjonalista, obstawał przy tym że kogut to kogut - ma być zrobiony z piór koguta i tylko z nich, bo każda taka przynęta dodatkowo upiększona kryzą, fleshem... ma juz swoją inna nazwę czyli jig. Podobała mi sie ta rozmowa, bo obaj bardzo ciekawie argumentowali swoje racje, ale do czego zmierzam. "Tradycjonalista" - tak Go nazwijmy, dopuszczał tylko jeden dodatek, poza piórami, a mianowicie trzy nitki o długości równej długości piór, których zadaniem miało być informowanie wędkarza o "niezaciętych pstryknięciach". I tu "sie zakopałem", a jako że dyskusja ta odbyła sie kilka lat temu na jakimś prawdopodobnie niedziałającym juz portalu - nie bardzo było jak poprosić kogoś o wyjaśnienie. Może zatem Wy wiecie o co z tymi nitkami chodzi?
Grzes D. - Pią Paź 14, 2011 7:56 pm

Stara szkoła mówi, że te nitki się zawijają na kotwicy po pstryknięciu. Zawijają znaczy ... yyy ... tak jak pióra wskakują za sąsiednie kolanko... nie wiem czy mnie zrozumiesz. Nie są prosto tylko przechodzą przez kolanko i dalej swobodnie. Stara szkoła miała dwa groty w górze i pomiędzy nimi szły nitki. po braniu sandacz przesuwał nitkę w dół a ona wskakiwała za kolanko haka od kotwicy...
Moim zdaniem niewiele pomagały ale przecież najłowniejsza przynęta to ta na którą najczęściej łowimy i ta w którą najbardziej wierzymy ;-)

włóczykij - Pią Paź 14, 2011 8:04 pm

Grzes D. napisał/a:
nie wiem czy mnie zrozumiesz

Doskonale rozumiem, z resztą wcześniej mi to morrum wyjaśnił, więc już zdążyłem przetrawić tę informację. Dowiedziałem się też, że zawinięcie w ten sam sposób samych piór oznacza to samo i dotarło do mnie, że te brania które czułem, a których nie zaciąłem nie są wszystkimi, które miałem :D

włóczykij - Sob Paź 15, 2011 8:42 pm


spinstar_matrix - Sob Paź 15, 2011 8:56 pm

Grzesiu :mrgreen: widzę że korpus tego koguta jest z mat.dziwnie znajomego? :cool:
włóczykij - Sob Paź 15, 2011 9:16 pm

Korpus, a właściwie materiał, z którego go zrobiłem to prezent od Ciebie.
spinstar_matrix - Sob Paź 15, 2011 9:22 pm

Jak będzie można wstawiać zdjęcia z kompa to napiszę obszerny tekst o łączeniu tych mat na korpusy i o moich nowych spostrzeżeniach co do wykonania korpusów z innych materiałów . I o mojej nowej przynęcie :) połączeniu koguta z wirówką :)
cocaine - Sob Paź 15, 2011 9:25 pm

Nie ma to jak satysfakcja z swojej samodzielnej pracy i efektów z niej wynikającej :wink:
Gratuluję ładnego zębacza i na pewno nie ostatni w tym roku który zostanie złapany na koguta :mrgreen:

P.S. Ile ten szczupły miał długości ??

włóczykij - Sob Paź 15, 2011 10:56 pm

cocaine napisał/a:
P.S. Ile ten szczupły miał długości ??

Ponad 70 :D

spinstar_matrix - Pon Lis 28, 2011 3:27 pm

Już dawno miałem napisać o tych przynętach i innych, lecz targały mną rozterki [ frustracje z życia wzięte 40 latka,praca,dom,kobiety}, trochę -sory bardzo się źle zachowywałem i przepraszam. Wiem że to nic nie zmieni , było minęło .
Życie toczy się dalej, mogę coś nie coś napisać czasem ,lecz nie będę brał udziału w
życiu terenowym forum.

Pierwszy z dawno zapowiedzianych tekstów,życzę miłej lektury i owocnych waszych prac.

Pierwszym etapem powstania koguta jest , połączenie główki ołowianej z kotwicą


Narzędzia których używam do pracy przy kogutach i innych przynętach .

2 mocowanie koguta w imadełku .

3 przygotowanie piór , nawijarkę i nici .

4 pióra przycinam do żądanej długości .

5 montaż każdego pióra .


6 wyrównanie korpusu koguta .

7 pierwsza owijka z chenille, można dać nawinięcie w 1 kolorze lub kombinacje kolorystyczną.


8 ja używam chenille na drucie - tak ten materiał nazwałem - montuje jeżynkę , sztywno raz przy razie nawijam i kończę za pomocą finisher to nawinięcie pierścieniem mocującym zrobionym z nici wiodącej .


9 klejem kontaktowym typu -SUPER GLUE - sklejam i wzmacniam pierścień jednocześnie .


Co do materiałów użytych w tym pokazie - są to "chenille" można je kupić w Hali z kwiatami na Broniszach w cenie 7,00zł-10,00zł za paczkę 50 szt.

Te "chenille" nie stety po dłuższym kontakcie z wodą i nie suszeniu kogutów zachodzi rdzą.
" Można z tych mat robić koguty tylko dla siebie , znając wody i zalety danych materiałów "
W tym wypadku doradzam zakup innego podobnego mat w sklepach internetowych wędkarsko-muszkarskich.

Jeżeli macie pytania to proszę w temacie je zadawać.

PS: W moich tekstach i pokazach jak wykonywać przynętę/ty , pokazuje jak ja to robię ,
mam nadzieje że korzystając z mojej wiedzy i tego co pokazuje , wypracujecie własna technikę konstruowania przynęt wędkarskich . Będę bardzo rad że mogłem się przyczynić do waszych sukcesów w łowieniu na własne przynęty .

Pozdrawiam.

Adi - Pon Lis 28, 2011 4:58 pm

spinstar_matrix napisał/a:
i kończę za pomocą finisher to nawinięcie pierścieniem mocującym zrobionym z nici wiodącej .

Jak dokładnie robi się te finisher ? :D to jest jakiś węzeł czy po prostu nawój nici zabezpieczony klejem ?
Druga sprawa to czy główki odlewasz sam, czy gdzieś kupujesz takie kogutowe z samym drutem ?

Bardzo ładnie przedstawione, ładne, wyraźne zdjęcia :)

Grzes D. - Pon Lis 28, 2011 6:16 pm

Adi, wpisz w wyszukiwarkę finisher knot i dostaniesz fajne filmiki jak zrobić taki węzeł.Podobnie mocuje się przelotki.
Jacek zwracasz uwagę że wiążąc w ten sposób kogut ma nierówny tułów? Ja podkładam chenille po całej długości korpusu i wtedy wychodzi ładny równy tułowik.

spinstar_matrix - Pon Lis 28, 2011 7:43 pm

Adi , co do główek to kupuje w sklepie internetowym , nie wiem czy można zapodać link ? Jeżeli ktoś chce to mogę podać na priv. lub GG nr: 505865

Grzesiu :grin: ja celowo w ten sposób robię korpus koguta , jeżeli są użyte 2 kolory.

Dziś wieczorem zrobię zdjęcia podobnych do kogutów przynęt , W tym roku nie wiem czy uda mi się połowić ale na pewno w przyszłym roku tak.

[ Dodano: Wto Lis 29, 2011 10:46 am ]
Z ostatniej dostawy główek kogutkowych pozostały główki : 6g,3,5g.
uruchomiłem fantazje i powstały przynęty .
główka 6g,

główka stojąca 4g i 6g,


mikro główka 1g,

główka klasyczna 5g ,uzbrojona w pióra:

Główka klasyczna 2g ,uzbrojona pióra:

główka klasyczna 5g ,uzbrojona w pióra:

Adi - Wto Lis 29, 2011 4:15 pm

Na jakich wodach i na jakie ryby używasz kugucików na główkach 1 czy 2g. ? Przecież to strasznie lekkie.
Roseth - Wto Lis 29, 2011 4:43 pm

Lekkie to są 0,2g :wink:


Zresztą, wszystko zależy od punktu widzenia. Przy takiej 25g dwójka wygląda marnie, a przy dwójce 0,2g to dopiero piórko.

spinstar_matrix - Wto Lis 29, 2011 5:42 pm

Adi napisał/a:
Na jakich wodach i na jakie ryby używasz kogucików na główkach 1 czy 2g. ? Przecież to strasznie lekkie.


Adi T przynęty zostały zrobione na specjalne zamówienie , zamawiający dostarczył zdjęcia i na podstawia tych zdjęć powstały te przynęty .
Osobiście używam mikro główek z piórami 1g , 2g , 3g , 4g , 5g , jak łowie na przelewach kamienistych , jakie można spotkać na Wiśle , Bzurze , Wkrze, w niektórych miejscach na Rawce .
Dobrymi miejscami są też zwisające trawy do wody, wtedy robię imitacje naturalnego pokarmu i używam przynęt nawet 0,2g do 1,0g .
Między kamieniami siedzą ostrożne ryby , do zapodania używam żyłki 0,16mm .
Długiego kija 3,20m .

Adi - Wto Lis 29, 2011 8:19 pm

Roseth napisał/a:
Lekkie to są 0,2g :wink:

Panowie jak wy tym rzucacie ?
Ja minimalnie zakładam 2g przy paproszku, i łowienie jest takie oo przy łowieniu delikatną wklejanką. Poza tym jak poprowadzić kogucika 0,2g. ?

Karol.O - Wto Lis 29, 2011 8:55 pm

żyłeczka 0.14-0.16 bardzo delikatny kij typu WCH Mikros i daje rade :D
Mowa o kalibrze który pokazał Roseth.

Roseth - Wto Lis 29, 2011 9:01 pm

Temat głównie nad rzekę. Spławiasz z prądem, tam gdzie potrzeba a później ściągasz, tyle. Trochę jak łowienie na streamera . Stosuję zamiennie, zależy od weny.
Adi - Wto Lis 29, 2011 9:11 pm

I co wy na to łowicie? Uklejki ? :D
Karol.O - Wto Lis 29, 2011 9:12 pm

Kropki głównie kropki okonie czasem szczupły ogryzie bo też się na tych rzeczułkach trafiają.
Powiem tak procentowo to około 40% kropków złowiłem w tym roku na hand made by Morrum :D

Roseth - Wto Lis 29, 2011 9:13 pm

Tak.Kropkowane :mrgreen:
maniek72 - Wto Lis 29, 2011 9:32 pm

Słuchajcie; tak z ciekawości; A ryby łapią te koguty za raczej przód, tz za główką z hakiem, czy zdarza się że biorą od ogona??
spinstar_matrix - Wto Lis 29, 2011 9:36 pm

Adi napisał/a:
Roseth napisał/a:
Lekkie to są 0,2g :wink:

Panowie jak wy tym rzucacie ?
Ja minimalnie zakładam 2g przy paproszku, i łowienie jest takie oo przy łowieniu delikatną wklejanką. Poza tym jak poprowadzić kogucika 0,2g. ?


Adi Wiesz jak łowiło się za czasów moich początków w wędkarstwie.
Wędka najczęściej bambusówka lub prywatny import z DDR teleskopów-ki GERMINA lub CZESKI "TOKOZ " i kołowrotek typu " katuszka", trzymając w prawej ręce wędkę ,lewą wysnuwało się żyłkę odpowiednio dużo, aby móc zarzucić z tego typu zestawu .

Obecnie :

Używam wędki 3,20m i nowoczesnego kołowrotka z żyłką i korzystam z tego typu techniki zarzucania jak " patrz przykład powyżej" .

Inny wędkarz będzie korzystał z podobnej techniki zarzucania lub wypuszczania przynęty z nurtem .
Przy wypuszczaniu przynęty z nurtem należy cały czas mieć uniesioną wędkę do góry i kontrolować spływ przynęty gdyż w każdej chwili można spodziewać się ataku ryby .

Technik połowu na lekkie przynęty jest sporo .
Każdy wędkarz może łowić własna techniką .

Jak pisałem tego posta z przerwami zdążyli odpowiedzieć inni na twoje pytanie Adi :grin:

Adi - Wto Lis 29, 2011 9:38 pm

Może to i nie głupie, ale jak wygląda praca takiego kogucika podczas wypuszczania z nurtem i podciągania ?
maniek72 - Wto Lis 29, 2011 9:43 pm

Adi napisał/a:
Może to i nie głupie, ale jak wygląda praca takiego kogucika podczas wypuszczania z nurtem i podciągania ?

Ja jakoś nie wyobrażam sobie żeby taka główka 0,2 grama z pękiem piór w ogóle w nurcie opadła choć trochę. I powtórzę pytanie; A ryby łapią te koguty za raczej przód, tz za główką z hakiem, czy zdarza się że biorą od ogona??

Adi - Wto Lis 29, 2011 9:45 pm

Przecież jak rybka łyknie takie maleństwo to zapewne od razu przynęta ląduje w przełyku, wiec to jakaś różnica?
spinstar_matrix - Wto Lis 29, 2011 9:47 pm

Maniek tu chodzi o to żeby ta przynęta fruwała i imitowała np: chorą lub zdrową rybkę .

Tak przynajmniej ja łowię . :cool:

maniek72 - Wto Lis 29, 2011 9:49 pm

Adi napisał/a:
Przecież jak rybka łyknie takie maleństwo to zapewne od razu przynęta ląduje w przełyku, wiec to jakaś różnica?

Jakie maleństwo?? zwróć uwagę np na tą mikrogłówkę 1gram Spinstara, jaki przełyk, i jak głodna musi być ta ukleja, czy inny kleń, żeby biorąc przynęte od tyłu, przez te pióra, zassała do haczyka??

spinstar_matrix - Wto Lis 29, 2011 9:52 pm

Tego typu przynęty służą głównie do łowienia na zawodach , gdyż liczy się każda wymiarowa ryba , a ryba to punkty.
Adi - Wto Lis 29, 2011 9:52 pm

Fakt ta mikro 1g Spinstara przypomina pawia :D \
Ja patrzyłem raczej na 0,2g. Roseth'a

spinstar_matrix - Wto Lis 29, 2011 9:57 pm

szpadel napisał/a:
spinstar_matrix napisał/a:
tu chodzi o to żeby ta przynęta fruwała i imitowała np: chorą lub zdrową rybkę .


Jacku czy TY widziałeś kiedyś rybę z piórami? Ryby mają łuski a nie pióra!! :lol:


Radziu a czy ty widziałeś kiedy kol wiek koguta który przypomina raka.A to właśnie kogut w zamyśle twórców tej przynęty , miał przypominać prace raka.

I to kogut właśnie :lol:

Karol.O - Wto Lis 29, 2011 10:03 pm

No to powiem wam tak kropki nie łykają to po pierwsze kropek to nie okoń.
Z reguły są zapięte za sam kraniec pyska lub w nożyczkach i tyle jak się nie łowi to się nie wie o tyle wam powiem :P


edit Michał pokaż swoje wynalazki im Adi luknij sobie w świętokrzyskie i popatrz w którym miejscu im si haki wbijają.

Da się prowadzić w bystrzach spokojnie i każdy kto łowi kropki o tym wie że na te cuda lepiej się łowi obławiając w ten sposób że ściągasz z prądem a nie pod prąd to ma imitować wypłukane z brzegu robactwo nic więcej.

spinstar_matrix - Wto Lis 29, 2011 10:07 pm

Karol.O napisał/a:
No to powiem wam tak kropki nie łykają to po pierwsze kropek to nie okoń.
Z reguły są zapięte za sam kraniec pyska lub w nożyczkach i tyle jak się nie łowi to się nie wie o tyle wam powiem :P



Karol ja nigdy nie łowiłem kropkowań-ców i tylko nastawiam się na rybki na które mogę liczyć tworząc te i inne przynęty.


:lol:

Adi - Wto Lis 29, 2011 10:08 pm

A no się nie łowi, spytaj Mariusza czy by założył takiego mikro cudaka na koniec linki i się tym bawił ? Ja też rzadko łowię lekko, a już na pewno nie na 0,2g. I moje rybki mają paski lub cętki a nie kropki ;) Ale stosujecie takie koguciki na pasiaki ?
maniek72 - Wto Lis 29, 2011 10:09 pm

Adi napisał/a:
Fakt ta mikro 1g Spinstara przypomina pawia :D \
Ja patrzyłem raczej na 0,2g. Roseth'a

No a ja ogladałem fotki Jacka- te Rosetha faktycznie wyglądają jakoś normalniej.
spinstar_matrix napisał/a:
Tego typu przynęty służą głównie do łowienia na zawodach , gdyż liczy się każda wymiarowa ryba , a ryba to punkty.

Coś ściemniasz, w życiu nie widziałem żeby ktoś używał czegoś takiego na zawodach- to raczej do eksperymentalnego łowienia, na zawodach stosuje się metody pewne, i już sprawdzone, czyli w tym przypadku głównie boczny trok, czy gumowe paprochy, woblerki itd. nawet mój "Duchowy Wędkarski Guru" pomimo iż też zaczął robić koguty, i nauczył się na nie łowić, też trakuje to raczej emocjonalnie i eksperymentalnie. Ryby natomiast łowi klasycznie (guma).

Karol.O - Wto Lis 29, 2011 10:11 pm

Pisałem tak okonie też walą jak się trafi zamiast kropka żaden wyczyn super im smakują a nie wspomnę o wersji jaką Michał mi zrobił na lód w nie mam już żadnego jego wyrobu na lód bo szczupaki też je bardzo lubią i wszystkie poszły się czesać.
morrum - Wto Lis 29, 2011 10:20 pm

Adi, prowadzenie jigów jest bardzo różne w zależności od łowiska i ryb na jakie się nastawiamy. Można na nie łowić wszystko od uklejek, płoci, wdręg, przez okonie, klenie jazie i bolenie aż po szczupaki i sandacze - i mówię tu o jigach a nie kogutach. Ale podstawowym "odbiorcą" moich jigów są pstrągi.
Zdjęcia jakiś jigów wstawię na pewno ale może na przełomie roków, jak ukręcę pozamawiane już przynęty oraz nowe modele nad którymi pracuję przy imadełku i misce z wodą :lol:

spinstar_matrix - Wto Lis 29, 2011 10:37 pm

maniek72 napisał/a:
Adi napisał/a:
Fakt ta mikro 1g Spinstara przypomina pawia :D \
Ja patrzyłem raczej na 0,2g. Roseth'a

No a ja ogladałem fotki Jacka- te Rosetha faktycznie wyglądają jakoś normalniej.
spinstar_matrix napisał/a:
Tego typu przynęty służą głównie do łowienia na zawodach , gdyż liczy się każda wymiarowa ryba , a ryba to punkty.

Coś ściemniasz, w życiu nie widziałem żeby ktoś używał czegoś takiego na zawodach- to raczej do eksperymentalnego łowienia, na zawodach stosuje się metody pewne, i już sprawdzone, czyli w tym przypadku głównie boczny trok, czy gumowe paprochy, woblerki itd. nawet mój "Duchowy Wędkarski Guru" pomimo iż też zaczął robić koguty, i nauczył się na nie łowić, też trakuje to raczej emocjonalnie i eksperymentalnie. Ryby natomiast łowi klasycznie (guma).


Ja nie miałem "Guru" wędkarstwa uczyłem się z książki i na własnych błędach - to dotyczy spławikowego wędkowania.

Co do wędkarstwa spiningowego - to co przeczytałem , podpatrzyłem , zobaczyłem i resztę .......... to moje doświadczenia , wypracowane i wymyślone , sprawdzone .

Przykład :

Zawody wędkarskie PZW Pruszków . Na zawody wybrałem się na Wiślane przelewy z wędką 2,40m 5-15g , zrobiłem tę wędkę dzień wcześniej [ wcześniej nieszczęśliwie złamałem wędkę w 3 miejscach.] poskładałem ,dopasowałem , przymocowałem 2 przelotki i omotki skleiłem klejem-kontaktowym. Z takim zestawem wybrałem się na zawody kołowe PZW.
Przy warzeniu ryb miałem 4g mniej od zwycięzcy i ten "gość" co wygrał łowił wędką która była sprzedawana pod nazwą "{ wędka która sama łowi ryby} " był taki chwyt reklamowy do wędek sprowadzanych z USA. Bajerancki młynek i super przynęty . Ten gość bardzo chciał kupić ode mnie ta wędkę :grin: sprzedałem . Później się dowiedziałem że miał tą wędkę kilka razy nad wodą i w końcu ją połamał bo nie mógł nic złowić tą wędką .

Tak więc od tamtej pory przerabiam wędki ale tylo dla siebie , i kombinuje z przynętami , z chęcią się dzielę swoją wiedzą .

Ale nie mam zamiaru nikomu na siłę udowadniać wyższość moich przynęt nad innymi,
jak chcesz skorzystasz z mojej wiedzy , nie chcesz to twoja sprawa .

miłego wieczoru

maniek72 - Sro Lis 30, 2011 7:17 am

spinstar_matrix napisał/a:
Ale nie mam zamiaru nikomu na siłę udowadniać wyższość moich przynęt nad innymi,
jak chcesz skorzystasz z mojej wiedzy , nie chcesz to twoja sprawa .
Ale po co się wściekasz- jak rozumiem wrzucasz w temacie swoje przynęty , żebyśmy je wg siebie ocenili (popraw mnie jeżeli się mylę), a jak Cię o coś pytam to zamiast konkretnie odpowiedzieć zmieniasz temat. Tak więc może nie załapałeś o co mi chodzi więc powtórzę; czy np ten Twój kogut;
http://images10.fotosik.p...e62caf649f7.jpg
Opadnie na dno mając tak lekką główkę a tak duże pióra?? I czy np łapiąca od tyłu rybka da rady tak wessać te pióra żeby się zahaczyć-bo w mojej laickiej ocenie to ten kogut potrzebuje dozbrojki, ale to są moje laickie pytania, na które właściwie dla mnie nie musisz odpowiadać, bo ja na koguty nie łowię i łowić raczej nie będę, ale może inni użytkownicy chcieli by się czegoś więcej dowiedzieć.

Karol.O - Sro Lis 30, 2011 9:27 am

Większa większość wie ze nie robi się tak długi ogonków w mikro kogutach jigach czy jak tam wolicie inaczej.
Powód porosty ryby je podskubują zacinasz a tu pusto moim zdaniem ogonek jest zdecydowanie za długi jest o 2.5 raza dłuższy niż długość haka w główce dlatego Maniek masz racje że bez dozbrojki zacięcie ryby będzie praktycznie nie możliwe.
Może by to się sprawdziło na Bassy ale no niestety nie ma ich u nas.

spinstar_matrix - Sro Lis 30, 2011 9:42 am

maniek72 napisał/a:
spinstar_matrix napisał/a:
Ale nie mam zamiaru nikomu na siłę udowadniać wyższość moich przynęt nad innymi,
jak chcesz skorzystasz z mojej wiedzy , nie chcesz to twoja sprawa .
Ale po co się wściekasz- jak rozumiem wrzucasz w temacie swoje przynęty , żebyśmy je wg siebie ocenili (popraw mnie jeżeli się mylę), a jak Cię o coś pytam to zamiast konkretnie odpowiedzieć zmieniasz temat. Tak więc może nie załapałeś o co mi chodzi więc powtórzę; czy np ten Twój kogut;
http://images10.fotosik.p...e62caf649f7.jpg
Opadnie na dno mając tak lekką główkę a tak duże pióra?? I czy np łapiąca od tyłu rybka da rady tak wessać te pióra żeby się zahaczyć-bo w mojej laickiej ocenie to ten kogut potrzebuje dozbrojki, ale to są moje laickie pytania, na które właściwie dla mnie nie musisz odpowiadać, bo ja na koguty nie łowię i łowić raczej nie będę, ale może inni użytkownicy chcieli by się czegoś więcej dowiedzieć.


Co do wściekłości to jeszcze bardzo daleka droga .
Wrzucam te przynęty żebyście mogli zobaczyć na co łowią inni , dowiedzieć się : jak się je buduje , jak można na nie łowić i w jakich warunkach na łowisku można je zastosować ,tak jak na przykład Roseth też pokazał swoje cudeńka .


Maniek gdzieś niedawno napisałem :
RE: HAND MADE
Co do przynęt , to jest tak jak z wiarą .
Jak robisz przynęty i wiesz kiedy i w jakich okolicznościach ich użyć i wierzysz w skuteczność swoich przynęt . To 50% sukcesu masz w kieszeni , reszta to technika prowadzenia i prezentacji przynęty .

Konkretnie ta przynęta ma DŁ. 5 CM . i została wykonana na podstawie zdjęcia dla zamawiającego[ Anglia], prawie wszystkie przynęty które wam pokazałem .Nie wiem gdzie trafią te przynęty do celowo.
Ja łowie na takie przynęty też lekkie , lecz innej budowy . Dziś wstawię zdjęcia takich przynęt i postaram się opisać prace tej przynęty w wodzie.

Ja pisałem tego posta a Karol już zdążył mnie wyręczyć. Dzięki .

włóczykij - Sro Lis 30, 2011 9:44 am

Jako początkujący koguciarz powiem, że idealną długość piór dobrać niełatwo. Najlepiej sprawdzić to samemu. Jest pewne optimum, czyli długość, gdy zaczynają fajnie pracować, a jednocześnie nie są za długie. Myślę, że jest to uzależnione od wielu czynników - rodzaju piór, ich grubości i pewnie ilości, a także ciężaru jiga. Na razie pracuję na kilku ciężarach, których rozbieżność zamyka się w 5g, więc sprawę mam że tak powiem rozpracowaną, ale jak mi się zachce coś lżejszego to kombinowanie zacznie się od nowa.
Przy okazji - rozmawiacie tu o moim zdaniem dwóch różnych przynętach - ciężkich kogutach, przeznaczonych do robienia zamieszania na dnie i leciutkich jigach, które wcale przy dnie pracować nie muszą. Myślę, że dyskusja na temat pracy obu tych przynęt prowadzona pod wspólnym mianownikiem do żadnych rozsądnych wniosków nie doprowadzi. Mam jigi Morruma i mam swoje koguty - obiema przynętami łowiłem i wiem, a przynajmniej wydaje mi się, że wiem, że różnic między nimi co najmniej tyle samo, co podobieństw :D

Karol.O - Sro Lis 30, 2011 11:08 am

Dobra dobra ale dla mnie to nie jest naturalne żeby robić tak długi ogonke to tak jak by zbroić gumę która ma 20cm główką z hakiem których łączna długość to 4cm.
Większość jak robi koguty to długość piór jest max raz, pól tora większa od długości haka a nie więcej do tego jeżynki robi się zaraz za główką a nie na wysokości grotu haka.
Dla mnie to jest błąd w sztuce typowy oki jak łowimy ryby typu szczupak sandacz który dosłownie łyka koguta i go mu w pysku nie widać.
Tylko mowa o tych małych maleńkich pod inne ryby niż wymienione wcześniej tak zdarza się że i okoń głęboko zassie ale ile razy większość jest zapięta bardzo płytko a co dopiero inne ryby pod które niby jest adresowany taki mikro kogucik na tak małej główce mam też takie na 3 i 5g nie tylko robione przez Michała czy Roseth"a kupuje też w sklepach gotowce to tak jak by zrobić koguta pod szczupaka gdzie odległość pomiędzy kotwicą a główką to 5cm a długość ogonka to +15cm czyli łącznie 20cm kapujecie już o co mi chodzi?

Widzę też że zerźnołeś pewien patent od Michała

spinstar_matrix napisał/a:

główka klasyczna 5g ,uzbrojona w pióra:

Obrazek [URL=www.fotosik.pl]

Obrazek[/URL]




Bardzo podoba mi się zdjęcie na którym jest miarka i obrazuje wielkość w stosunku do reszty twoje zdjęcie nr1

http://global.images10.fo...7a6dddcac68.jpg

włóczykij - Sro Lis 30, 2011 11:20 am

Karol, ale ja nie napisałem posta, by bronić Spinstara, czy Twoich racji. Oparłem go po prostu na swoich doświadczeniach.
Karol.O napisał/a:
oki jak łowimy ryby typu szczupak sandacz który dosłownie łyka koguta i go mu w pysku nie widać.

Również w oparciu o nie mogę Ci powiedzieć, że te gatunki wcale nie tak często łykają koguty. O wiele częściej tylko je podskubują i stąd właśnie wiem jak to jest z odpowiednią długością piór, bo latem swoje koguty notorycznie skracałem, aż w końcu ich piórka przestały całkowicie wabić ryby, a jesienią zacząłem się interesować dozbrojkami do kogutów.
Miałem odnieść się jeszcze do Twojej wypowiedzi, ale widzę, że w międzyczasie ją zmieniłeś i zbiłeś mnie tym z tropu :D

Karol.O - Sro Lis 30, 2011 12:01 pm

Z racji tego że w 90% przypadków nie łowie dużymi kogutami a ich małymi braćmi od 0.5g do 5g i są to ryby małe które mnie mają przepastnych paszczy czyli okonie pstrągi małe szczupaczki bo takich jest masa jako przyów na tym naszych ciurkach.
Większa większość tych właśnie ryb jest zapięta delikatne większa większość z nich z tego powodu spada bo dosłownie są zapięte za skrawek maleńki pyszczka i przy szybszym holu się je traci.
Będąc u Mańka próbowałem tak jak Michał i Marika łowić Krasnopiórki na te co łowie pstrągi i okazał się że te pod pstrąga czy okonia się tam nie sprawdzają bo nie jestem w stanie ryby zaciąć ,za to te mini mini maleństwa które oni mieli które bardziej przypominały już muchę a nie jiga dawały radę bo tam dosłownie milimetry miały znaczenie.

Wielokrotnie próbowałem łowić na sklepowe koguty czyli dosłowne odwzorowanie tych dużych na 10-20g główkach ale w wersji mini czyli na główkach 3-5g i co tak okonie skubały stukały odprowadzały pod same nogi ale się nie chciały zaciąć w tych miko kogutach właśnie te mm różnicy w długości robią straszną różnice i robienie ich to nie jest takie hop siup jak się wielu wydaje bo małe przynęty muszą być zrobione z sto razy większą dbałością o szczegóły i detale niż ich większe modele o tyle w tym temacie powiem.

To że komuś się wydaje że robi dobre koguty w kalibrze XL to nie znaczy ze jego wynalazki w wersji mini są łowne dobre dobrze zrobione a trwanie w tym jest wielkim błędem.

I nie są to wypociny czy bzdury z palca wyssane bo jako jedna z niewielu naprawdę niewielu tu osób łowie właśnie takimi małymi kogutami i jeszcze mniejszymi jigami i to co pisze oparte jest doświadczenie związane z łowieniem a nie wiedza czysto teoretyczna przeczytana gdzieś tam przez kogoś tam i tylko na niej bazuje bo tak nie jest.

włóczykij - Sro Lis 30, 2011 12:15 pm

Karol.O napisał/a:
Bardzo podoba mi się zdjęcie na którym jest miarka i obrazuje wielkość w stosunku do reszty twoje zdjęcie nr1

Mój by się kończył na 14, w porywach na 13 :)
A wracając jeszcze do długości piór i związanym z tym skutecznym zacięciem to czasami zdarza się, że nie ma to żadnego znaczenia. Mówię o sytuacjach dosyć częstych, gdy ryby atakują koguta od głowy. To jest dopiero wyzwanie dla twórców tej przynęty. Dozbrojka przytroczona bezpośrednio do oczka jiga nie zdaje egzaminu. Wprost przeciwnie - plącze się tylko i psuje efekt. Może gdyby przymocować ją na sztywno... ale to tylko spekulacje.
Karol.O napisał/a:
To że komuś się wydaje że robi dobre koguty w kalibrze XL to nie znaczy ze jego wynalazki w wersji mini są łowne dobre dobrze zrobione a trwanie w tym jest wielkim błędem.

To chyba nie do mnie, bo ja za małe się nawet nie biorę. :grin:
Myślę, że Spinstar wie co robi, bo widziałem już sporo zdjęć Jego kogutów i wszystkie są zbudowane podobnie, no ale On nie potrzebuje rzecznika i pewnie sam to uzasadni :)
Tak więc czekamy Jacku - przyznam, że sam jestem ciekaw, co nam powiesz na ten temat.

spinstar_matrix - Sro Lis 30, 2011 4:05 pm

Ogólnie mówiąc tego typu przynęty to temat rzeka za każdą wypowiedzią i zapytaniem ,
kryje się następna wypowiedz i tak bez końca cieszy mnie że można z wami podyskutować .

Jeżeli chodzi o przynęty Michała to nigdy ich na oczy nie widziałem a jak kogoś prosiłem na GG żeby mi pokazał to szybka znana tematu była. Nie tylko Michał ma zmysł do robienia i wymyślania przynęt i ich konstrukcji.

Przynęty : kogut i to co Karolu napisałeś że zerżnąłem od Michała . To są to jedyne przynęty które zrobiłem dla siebie , reszta przynęt jest zrobiona na zamówienie.

Pokazałem je wam ,gdyż chciałem znać wasze zdanie na temat tych przynęt.

Konkretnie ten kogut powstał na główce 6g gdyż , zostały mi ostatnie pióra z danej kapki kolorystycznej i nie chciałem jej wyrzucać i powstało takie cudo. Czy będzie łowne przekonam się w przyszłym sezonie .

Kiedyś ktoś mi , powiedział że Michał robi takie przynęty z piór Marabuta , postanowiłem znaleźć inne pióra podobne do Marabucich. Gdyż podobno Marabuty są pod ochroną .
Nie mam weny twórczej do kopiowania Michałowych przynęt .
Dlatego że to był by plagiat , a ja mam wystarczająco dużo fantazji co do konstrukcji przynęt i nie muszę korzystać z czyich rozwiązań , acz kol wiek mogą być pewne podobieństwa i rozwiązania techniczne podobne .

Pierwszego koguta zrobiłem z piór jaskrawo żółtych znalezionych na podłodze po imprezie i korpus z frotki do włosów- fluo pomarańczowej , i wycyganionej główce do koguta od kogoś już nie pamiętam , kto był dar-czyńcą.
Tak powstał mój pierwszy kogut .Mój pierwszy połów na te koguty , przyniósł mi 2 szczupaki 58cm i 69cm złowione przy moście w Zegrzu w październiku. Wędka nie była przystosowana do łowienia kogutami - 2,70m ;10-25g akcja semi-parabolik .
Teraz jak już nauczyłem się łowić na te przynęty 10g do 28g/35g.
Przyszedł czas na konstruowanie przynęt mikro i nauczenie się nimi łowić .
Uwielbiam łowić inaczej niż wszyscy i łamać kanony sztuki wędkarskiej i pokazać że i tak też można łowić i mieć wyniki .

Karol.O napisał/a:
To że komuś się wydaje że robi dobre koguty w kalibrze XL to nie znaczy ze jego wynalazki w wersji mini są łowne dobre dobrze zrobione a trwanie w tym jest wielkim błędem.

Karol. Jeżeli moje przynęty nie przynosiły by mi satysfakcji z łowienia i poławiania ryb , to powiedz mi czy dalej bym je robił ??????????????????????????????????????????????

Co do mikro przynęt , to był pierwszy sezon w którym łowiłem na mikro przynęty , zaczynam z nimi kombinować i zrobić coś fajnego .
Dzięki tobie Karolu , Michałowi i innym jestem bogatszy o wiedzę i będę mógł ja wykorzystać do budowy mikro przynęt ,


włóczykij-ju Dostałeś ode mnie paczuszkę i jak rozmawialiśmy na GG podałem ci kilka wskazówek , nie rozmawialiśmy później .
Widocznie musiały być trafne bo efektem twojej twórczości -kogutkowej jest ten piękny szczupak. Gratuluje i życzę powodzenia w pracy nad kogutami .

włóczykij - Sro Lis 30, 2011 6:03 pm

spinstar_matrix napisał/a:
włóczykij-ju Dostałeś ode mnie paczuszkę i jak rozmawialiśmy na GG podałem ci kilka wskazówek , nie rozmawialiśmy później .
Widocznie musiały być trafne bo efektem twojej twórczości -kogutkowej jest ten piękny szczupak. Gratuluje i życzę powodzenia w pracy nad kogutami .

Trzy szczupaki, dwa sandacze i okoń, a poza tym dziesiątki niezaciętych brań :D
Twoje i nie tylko Twoje uwagi były bardzo pomocne. Przegadałem też wiele spraw z Grzesiem D., Morrumem, Karolem, a także z osobami, które dawno już odeszły z tego Forum. Wszystko zostało przeanalizowane, porównane i przeniesione nad wodę. Jednak rozmowa to nie wszystko. O ile prowadzenia kogutów nauczyłem się sam, o tyle z mikrojigami mam chyba problem. Co prawda używałem ich przede wszystkim na wodach pstrągowych i żadnego nie przechytrzyłem, ale na inne przynęty też mi się nie udało oszukać kropka, więc prawdopodobnie nie potrafię ich łowić, albo szukam ich tam, gdzie ich nie ma. Mam jednak nadzieję, że będzie okazja podpatrzeć kogoś z Was w mikrojigowej akcji i skorygować swoje do nich podejście :D

Karol.O - Sro Lis 30, 2011 6:34 pm

Fotki tak przynajmniej po dwie z okoniem, jaziem i kleniem na których widać że skusiły się na te twoje niby maleństwa.
Wiesz wielu ludzi robi przynęty dla samej satysfakcji a nie dla tego że są skuteczne i da się na nie coś złowić.
Ja chłodno podchodzę do małych rozmiarów kogutów czy to jigów.
Duże oki żaden problem temat już jest tak rozpracowany że zrobienie koguta nie stanowi najmniejszego problemu.
Jednak z tymi małymi jest problem.
Mała mas ołowiu równa się odpowiednio miękkie podające się pióra i inne materiały do tego dochodzi fakt że łowi się nimi w rzekach gdzie łownie wygląda o 180 stopni inaczej niż na zbiornikach gdzie sam sposób prowadzenia i zachowania tego maleństwa ma ogromny wpływ i dalej będę obstawiał przy swoim to że komuś wychodzą w rozmiarze XL co potwierdzam że te XL dają szanse na złowienie ryby bo nawet mi się udało na twoje wyroby coś tam złowić.Jednak wersja mini lub jak kto woli light to już całkowicie inna szkoła wykonywania tego rodzaju zabawek.

spinstar_matrix - Sro Lis 30, 2011 8:42 pm

włóczykij napisał/a:
Twoje i nie tylko Twoje uwagi były bardzo pomocne. Przegadałem też wiele spraw z Grzesiem D., Morrumem, Karolem, a także z osobami, które dawno już odeszły z tego Forum. Wszystko zostało przeanalizowane, porównane i przeniesione nad wodę. Jednak rozmowa to nie wszystko. O ile prowadzenia kogutów nauczyłem się sam, o tyle z mikrojigami mam chyba problem.


Cieszy mnie fakt że nie tylko moje wskazówki, oraz gadżety pomogły ci dołączyć do
grona wędkarzy -koguciarzy .

Jak mówimy o mikrojigach to ja , je robić zacząłem dopiero niedawno gdzieś około początków września. I jak najbardziej traktuje to bardziej -poznawczo , nauczać się je wykonywać .
A uczę się je wykonywać na podstawie zdjęć i filmów poglądowych ,robiąc te kilkanaście sztuk,
dla zleceniodawcy, który widział moje wyroby i nawet na nie łowił .

Karol.O napisał/a:
bo nawet mi się udało na twoje wyroby coś tam złowić.


Dziękuje to miło słyszeć.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group