Forum

Ryby - Okoń - spining

Mathias - Wto Maj 30, 2006 12:27 pm
Temat postu: Okoń - spining
wiem ze na tym forum jest paru znakomitych spiningistów dlatego kieryje sie do was o pomoc panowie i chciałbym abyscie pisali w tym temacie swoje wskazówki odnosnie okoni łowionych na spining , najbardziej mnie interesuja woblery , jakiej wielkosci powinny byc i o jakiej akcji .
pozdrawiam :wink:

slider - Wto Maj 30, 2006 1:03 pm
Temat postu: Okoń - spining
Okonie łowie głownie na gumki, woblery to raczej akt desperacji, ale jak już to jakieś rybopodobne np. w barwach uklejkowych, okoniowych, płotkowych itp. ewentualnie jakieś czarnuchy, akcja raczej drobna, co do wielkości to bywa i tak że biorą na 10 cm wobki, ale najcześciej zakłedam takie do 5 cm. Tyle z mojej strony 8)
Bartek T - Wto Maj 30, 2006 2:57 pm

w sloneczny dzien zabujczy jest czarny wobler na okonia
dAb - Sro Maj 31, 2006 8:02 am

ja osobiscie mimo posiadania kilku naprawde fajnych woblerków w pudełku zakładam je batrdzo zadko. tak naprawde wobler to ostatnia przyneta po jaka siegam. na pierwszy plan zawsze ida gumy potem obrotowki potem nie wielkie wahadelka i nieszczesne woblery :P pozatym, ze wobler bardzo dokladnie przypomina prawdziwa rybe to nie ma w nich nic szczegolnego. bardzo podatne na zaczepy, pozatym bardzo (bardzo )czesto schodza z nich ryby. woblerek przez ktrego stracilem juz wiele ryb ale najłowniejszy ze wszystkich wyglada tak: jakies 4.5cm biały z czarnym grzbietem czerwone kropeczki na bokach ( domalowane przezemnie ) woblerek typu hornet.
Czesław W. - Sro Maj 31, 2006 9:20 am

Witam.
Gdzie rzucać na jeziorze z pomostu i czym rzucać?- W prawo, w lewo, w stronę jeziora? Otóż nie- radzi Jacek Kolendowicz-okonie są z pewnością pod nami, czyli pod pomostem. Lubią cień, drewniane belki, kryją się nawet pod dnem zacumowanej łodzi. Warto, więc rzucać równolegle do pomostu, zarówno od wewnętrznej jak i zewnętrznej strony. Proponuję zacząć od małej obrotówki, nr 1 lub 2. Po kilkunastu rzutach tym samym torem lub po złowieniu kilku ryb, okonie zaczynają „odprowadzać” błystkę bez ataku, a potem całkowicie obojętnieją. To typowe zjawisko, na które lekarstwem jest natychmiastowa zmiana przynęty, np. na inną obrotówkę o innym kształcie i kolorze paletki albo, co moim zdaniem lepsze na mały 3-5 cm twister z 2-3 gramową główką. Twisterem da się dłużej łowić, mniej nuży okonie, ale warto, co pewien czas zmieniać ich kierunek. Wstając przed świtem na spore można trafić sztuki. Z pomostu zawsze ktoś nęci, więc i drobnicy jest tam od groma to i nasz przyjaciel,ten grubszy rzecz jasna się znajdzie to może czymś większym potraktować można, np., 7- centymetrowym perłowym lub brokatowym ripperem..




Przejdźmy może teraz nad rzekę.
Zwalone, zatopione drzewa to podręcznikowe miejsca. Raz, że schronienie, dwa to spiżarnia. Schemat pomostowy i tu się sprawdza. O świcie najlepiej łowić dalej do drzewa i bliżej powierzchni bo wtedy i drobnica wychodzi ze szczególnym wskazaniem na ukleje a ta jak wiadomo pod powierzchnią być lubi. W dzień trudniej bo chowają się już pod konary i obrotówkę trudno tam wprowadzić więc pozostaje 3-5 cm guma i tu na główce z antyzaczepem bym polecał i to lekką dlatego, że praktycznie wtedy tylko z opadu łowić będziemy. Okoń będzie bral na różnych głębokościach w zależności od rozłożenia zatopionych gałęzi. Brania mogą być widoczne na dość lużnej żyłce ale...z zacięciem nie należy się spieszyć, okoń co na w pysku z byle powodów nie puści.




Wobler przez Ciebie do tablicy wywołany jest niewątpliwie całkiem dobrym sposobem na wczesnojesienne i jesienne połowy, kiedy to podczas dnia w stronę trzcinowiska podajemy przynętę albo bladym świtem, kiedy to łodzią w same trzciny wjeżdżamy a przynęta w stronę wody jest podawana. Skutecznym też jest moim zdaniem wtedy, kiedy brania na gumę zanikają. Problem stanowi zaś moim zdaniem pewien mankament- mianowicie kolorystyka maleńkich woblerów. Zdecydowana większość pomalowana jest w nazbyt realistyczne barwy. Sam przyznasz, że trudno znaleźć w pełni wybarwioną płoć wielkości np. 2 cm to i też częstym u mnie gościem jest lakier perłowy do paznokci, którym bez skrupułów woblerki traktuję. O cieniutkich przyponach stalowych wspominać nie warto, bo rzecz jest tak oczywista, że każdy zdaje sobie sprawę z tego, co robi a robi to, że w strefy polowań szczupaka wchodzi a konsekwencje tego znamy wszyscy

A wyboru musisz dokonać sam jednemu bardziej leżą wirówki innemu blachy ja osobiście wahadeł nie lubię i po prostu na nie nie łowie.

rocky1990 - Sro Maj 31, 2006 12:30 pm

Ja osobiście okonie łowię na małe paproszki po 2 cm lub 1.5 Cm. Moimi ulubionymi są czerwone z różnymi elementami kolorystycznymi. Na większe okazy stosuje twistery 4 cm, w barwie ciemno żółtej. Na te większe dowiązuje przypon wolframowy. Moim najskuteczniejszym sposobem prowadzenia jest podwójne podbicie :lol: .
Mathias - Sro Maj 31, 2006 4:08 pm

ja jeszcze nawiaze do woblerów okoniowych , a mianowicie jaka akcje powinny miec woblery okoniowe
Czesław W. - Sro Maj 31, 2006 7:39 pm

Akcja woblerków "okoniowych" z natury rzeczy- bo maleńkie to to- jest raczej natury migotliwej i niech tak pozostanie. Zwolnienie albo uspokojenie uzyskać można stosując boczny trok tylko... i tu znowu pytanie nasuwa się samo: jak długi ten trok, jak duża odległość od cięzarka. Powiem tak: jezioro a dokładniej woda stojaca, tam stosuję woblerki tonące i raczej głęboko schodzące ale o akcji agresywnej.
Tonące dlatego, że pewnego rodzaju opad można stosować .

Daniel - Sro Maj 31, 2006 8:22 pm

A mnie doskonale biorą okonie na woblerki jaskrawe.Gdyby nie rozmiar,były by to "żarówy" trociowe.O takie: Na te dwa ciemne też da się połowić okonie,choć są większe od moich żaróweczek:
Czesław W. - Sro Maj 31, 2006 8:41 pm

No i o to właśnie chodzi. Nie ma jedynej słusznej recepty jest tylko główne założenie a odstępstw od tego tyle ile nóg ma stonoga.
Cytat:
Jak już wielokrotnie wspominałem, dobry wędkarz to człowiek nieszablonowy, nie ulegający stereotypom.

Tak powiada Włóczykij

Mathias - Wto Cze 06, 2006 10:54 pm

A moglibyscie panowie opisac inne przynety na jakie łowicie okonie i w jakich warunkach najlepiej je stosowac :wink:
dAb - Sro Cze 07, 2006 6:07 am

heer ja moge z czystym sumieniem polecić gumy :) jezeli chodzi o Okonie to najlepiej sprawdzaja mi sie twisterki. Jezeli chodzi zaś o kolor to u mnie na pierwszym miejscu jest zielony i jego odcienie ( seledyn ). A zeby wszystko było zapięte na ostatni guzik to polecam boczny trok :wink: Takie zestawienie polecam w ciemno: Spining 270 delikatny wyrzut do 15-20g zyłka 0,14 na bocznej KRÓTSZEJ koncówce oliwka 6-10g na DŁUŻSZEJ seledynowy twisterek 3,5 cm załozony na haczyk z łopatką 8)
Czesław W. - Sro Cze 07, 2006 9:47 am

Cytat:
A moglibyscie panowie opisac inne przynety na jakie łowicie okonie i w jakich warunkach najlepiej je stosowac
pyta heer
Zacznę może tak:, aby wiedzieć, w jakich warunkach stosować daną przynętę poznać należy jej mechanizm. Dlaczego tak podchodzę do rzeczy? Jestem zwolennikiem woblerów i wirówek a właściwie w odwrotnej kolejności. Mało tego, mój pogląd na sprawę jest dość prosty, w dzisiejszych czasach o herezję zahaczający. Umiejętne, nabyte doświadczeniem prowadzenie wirówki jest tak samo skuteczne jak każda inna przynęta. Rzecz –moim zdaniem-, bo tylko w ten sposób będę przedstawiał sprowadza się do kilku czynników, których nie lekceważę a w ogólnym pojęciu mogą wydać się dziwaczne. Czy takie są??? Nie wiem.
Swego czasu już pisałem o przenikaniu światła w wodzie, więc nie przykładam aż tak wielkiej wagi do kolorów szczególnie w wodach głębokich a za takie uznaję wszystko poniżej 5 metrów.
Natomiast wielką przykładam do samej konstrukcji błystki jak i sposobu jej prowadzenia. Czytając posty wcześniejsze ze „starego” forum jak i obecne brakuje mi właśnie tej wiedzy jak np. jest zbudowany trok boczny, czy obojętna jest jego długość czy to na odcinku z ciężarkiem czy też odcinek z samą gumą, na jakiej umiejscowić to wysokości, przecież na jednej być nie może z prostej chociażby przyczyny: ryba nie zawsze na określonej wysokością troka głębokości żeruje. Wspominałem o strefach żerowania ryb w godzinach rannych jak i całodziennych i dlatego uważam, że opis przez dAb dokonany jest zbyt ogólnikowy i z tego też powodu proszę abyś będąc zwolennikiem gum bardziej szczegółowych opisów używał abym nie tylko ja ale i inni do gum mogli się przekonać.
Do „swoich” wirówek jednak wrócę.
Przedstawię schemat sygnałów emitowanych przez poszczególne modele błystek.

Dalej podstawowe dane techniczne co w dużym stopniu pozwoli na zrozumienie idei wirówki i na właściwy dobór będzie miało wpływ.

Postaram się również przedstawić zdjęcia łopatek aby moc rozróżnić poszczególne modele, w dalszej zaś części opisać sposoby prowadzenia tych niewątpliwie świetnych przynęt. o ile kogoś to zainteresuje.

dAb - Sro Cze 07, 2006 11:53 am

Czesław jeśli chodzi o boczny trok to oliwka jest u mnie zazwyczaj 20-25cm nad gumką. Powiem tez rzecz troszke dziwna, ze zdarzaja sie brania puste, czyli okoń nie atakuje samego twisterka a oliwke :wink:
Jezeli chodzi o zrobienie troka to ja to robie w nastepujacy sposob:
- robie poprostu duża petle taka z 70-80cm i dziele ja tak jak napisalem wyzej. patrze zeby jeden koniec był dłuzszy od drugiego o jakies ~25cm na koncach wiaze gumke i oliwke nie stosuje przy tej metodzie agrawek z krętlikami.Nie stosuje tez główek do gumek bo to porazka...jeśli chodzi o haczyki to zdecydowanie polecam haki z łopatką nie z kóleczkiem. :wink:

rocky1990 - Czw Cze 08, 2006 9:50 pm

Czasami łowi też na małe wahadłówki okonie. Trochę je przerobiłem. Wziąłem wiertarkę i małe wiertełko i bardzo blisko siebie na wierciłem małe otworki (nie na wylot). Te nawiercenia bardzo przypominają łuski rybki. Musze powiedzieć, że brania się trochę poprawiły.
włóczykij - Sob Cze 17, 2006 10:04 am

Przyznaję się bez bicia: jedyne woblery, które dawno już temu darzyły mnie okoniami i to systematycznie to Salmo Butchery. Były to dwa modele: jeden malowany na okonia i drugi rewelacyjny - czarny w żółte kropki. Oczywiście bez markera się nie obeszło, pierwszemy zostawiałem tylko oryginalny brzuszek, drugiemu dwie kropki w okolicach brzuszka.

A przepraszam, był jeszcze jeden: w latach osiemdziesiątych nasi sąsiedzi przywozili takie smukłe woblery z masy pleksi - one też były skuteczne.

Daniel - Pon Cze 19, 2006 5:03 pm

A ja wczoraj połowiłem okonie na moją żaróweczkę.
Przemek Szymański - Nie Cze 25, 2006 4:12 pm
Temat postu: Okon-spining
Hej.U mnie na jeziorach rzadzi 3cm.twister motoroil ze zlotym brokatem.Okonie go poprostu uwielbieja!Przyneta numer 2 to ripper 3cm.perlowy z czarnym grzbietem.A jesli chodzi o rzeki i woblery na okonie to nie ma jak 3-5cm. wobler o naturalnych kolorach i koniecznie o drobnej akcji.Akcjia woblera ma dla mnie szczegolne znaczenie.Zauwarzylem ze okonie lubia ta drobna akcje.Chyba ze ktos z kolegow sadzi inaczej to prosze o wypowiedzi.Pozdrawiam. 8)
Krysia0-8 - Pią Cze 30, 2006 9:13 pm

Jaskrawe nieduże woblerki są dobre takie jak na zdjeciach wyżej łowie prawie na takie same... :P
Przemek Szymański - Pią Cze 30, 2006 10:01 pm
Temat postu: Okon-spining
Hmm.A mi najbardziej sprawdzaja sie woblery na Wisle,na ostrogach...ale tylko te o drobnej akcji.. :D
Krysia0-8 - Sob Lip 01, 2006 7:28 am

Bambo jaki ten woblerek ma kolor brzuszka??? niebieski czy żułty?? czy moze cały jest czerwony?? Pozdrawiam :P :P
Krysia0-8 - Pią Lip 07, 2006 5:35 pm

nie bede dawał nowego tematu bo mam nadzieje ze sie tu dowiem co o czym chce wiedziec!!! Jaki kij najlepszy na okonki małe nieduze okonki jaki kij jakiej firmy i model i wyżut ile gramów... i taki w miare tani ni jest bogaczem ... <nie obrabowałem banku> :P :P:P Pomużcie mi... z Góry dziękuje za odpowiedzi... :P :D
Przemek Szymański - Sob Lip 08, 2006 12:05 pm
Temat postu: Okon-spining
Krysia kij dobiera sie m.in do tego co sie ma w pudelkach wedkarskich,a wiec podaj mi co tam masz i ile to wazy.Pozdrawiam.
Przepraszam za niescislosci.Chodzi mi oczywiscie o wage kazdej przynety z osobna.Jesli lowisz glownie na woblery i obrotowki to mosisz kupic twardszy kij,ale wnioskuje,ze ty lowisz na wszystko,wiec na moja glowe to potrzebujesz dwoch spiningow.Jeden do przynet miekkich,a drugi do przynet twardych.

scalone

Krysia0-8 - Sob Lip 08, 2006 1:50 pm

łowie na gumki małe takie do 3 mc twistery nie ciezki takie do 4 5 gram... mam na woblery i obrotówki mało co łowie... ale tez łowie... hodzi mi tylko o okonie bo szczupaki i sandacze to jusz daje takie przynety do 25 gram... to jaki kij na lekkie przynety na okonia mam kupic??
Mathias - Sob Lip 08, 2006 4:34 pm

ja mam sobie zamiar kupic jakis dosc szybki kijek o c.w. 1-7g , na okonie powinien byc dobry , lub widziałem tez model robinsona o c.w. 0,5-3,5 g tylko jak dla mnie to jest narazie za delikatny :lol:
Andrzej Jemioł - Sob Lip 08, 2006 6:52 pm

Ja zadko nastawiam sie wylacznie na okonie, moze dlatego ze lowie prawie wylacznie na rzekach... Moim ultralajtem jet Champion Mikros 0,2-5g c.w. 215cm. jest to swietny kijek szybki ma sporo (o ile to mozliwe) mocy i doskonale czuje sie przynete, jednak gdybym teraz kupowal cos specjalnie na okonia to wybralbym cos troszke ciezszego cos podobnego jak Ty heer tzn. do ok.8g i dluzszego ok 2,5m. Ale jesli ktos lowi na jeziorkach czy stawach to do 5g powinien wystarczyc.
Czesław W. - Sob Lip 08, 2006 7:53 pm

Witam.
Blue Wind by Miti 1-5c.w.2,70 to mój patyk okoniowy, drugi jest trochę „cięższy” właśnie przez Ciebie 8 g wywołane. I teraz, o ile na pierwszym bańkę powietrza w łokciu czuję, 70 cm szczupaczek żadnego mu uszczerbku nie przyniósł, o tyle 8 wydaje mi się zbyt „mułowata”. Nie wykluczam, że jest to kwestia przyzwyczajenia do pierwszego. W drugim zmuszony byłem do wymiany trzeciej od góry przelotki, niewiele się różni od oryginału, niemniej jednak nowa omotka jest o pół cm dłuższa i powiedzcie mi teraz: czy to mogło jego prace usztywnić? Stał się taki bez życia, nawet 2 wirówka nie bardzo potrafi oddać tego co na pierwszym „kiblówka”.
Dlaczego o tak krótkich mówisz kijach. Rozumiem łowy z łodzi, brodzenie też, ale czy z brzegu nie sprawia Ci kłopotu ? Fakt, wygodniejszy podczas przeprawy przez chaszcze ale i te same zarośla często wymagają aby nawet przez nie przerzucać i jakoś tak 215 do tego mi nie pasuje. Nie twierdzę , że jest to niemożliwe, dopytuję bo nie łowiłem z brzegu takimi patykami.
Pozdrawiam.

Andrzej Jemioł - Sob Lip 08, 2006 8:05 pm

Tak hehe okreslenie patyk rzeczywiscie tu pasuje :D . Powiem Ci ze sam niewiem dlaczego taki krotki, chyba dlatego ze rybki krotkie :D i dlatego ze lowiac okonie lowie zazwyczaj w latwiej dostepnych odnogach gdzie woda wolno plynie lub klatkach z ruchem wody w samym glownym korycie raczej nie. W dodatku (mimo ze wole dluzsze wedziska ok.3m) to ten kijek pasuje mi wlasnie taki jaki jest krotki... niewiem ale to poprostu do niego pasuje.

POZDRAWIAM!

Krysia0-8 - Sob Lip 08, 2006 9:24 pm

Panowie mam wedke od 2-20gram czy moze byc taka czy nie?? jest to dosyc mieka wedka...
Przemek Szymański - Wto Lip 11, 2006 2:13 am
Temat postu: Okon-spining
Hmm...mysle,ze ten kij bedzie dobry do obrotowek i woblerow.Jesli chcesz lowic na paprochy to radze Ci kupic delikatny kij jigowy do 5g.Powiedzialbym Ci cos wiecej,ale niestety nie wiem co to za kij,no i nie mialem go w rekach. 8)
matys - Pon Lip 24, 2006 10:42 am

łowie okonie na małe wirówki JAKSONA lub DRAGONA. Żyłkę kturą stosuje to do 5 kg nie potrzebna grubsza!! Przepon stosuje wolframowy.
Daniel - Pon Lip 24, 2006 1:02 pm

Żyłka o wytrzymałości 5 kg.to juz taka 0.20.Do tego wolframowy przypon i małe wirówki??Tak się łowi okonie???Od kiedy.Mała wiróweczka na takim zestawie nie ma prawa poprawnie pracować.Coś tu "matys" nie pasuje.Tylko nie pisz jeszcze,że używasz do tego celu kija o c.w. 10-30 gr.Ludzie,jak Wy to robicie?? :lol: Pozdrawiam prawdziwych okoniowców
włóczykij - Pon Lip 24, 2006 1:22 pm

Cześć Bambo !
A co Ty pierwszy raz widzisz taki zestaw na tym forum? Ja juz przestałem reagować :D Denerwuje mnie tylko, że Ci ludzie uważają swoje zestawy za niezawodne i z czystym sumieniem polecają je innym - jeszcze mniej doświadczonym spiningistom. Dawno temu przepowiadałem taki rozwój wydarzeń w rozmowie z Czesławem, ale cóż nic na to nie poradzimy - w końcu to otwarte forum :D

Pozdrawiam

Piotr P - Pon Lip 24, 2006 4:12 pm

Witajcie

Zapewne każdy z Was zaczynał w podobny sposób wędkowanie. Pierwsze pare wędek teleskopowych, potem pierwsza węglówka i to zapewne w przedziale 5-25, 10-30, 10-40. Żyłki nawiniętę na kręcioła 0,20 i na zapasie 0,25.
Takie są początki.
To są młodzi ludzie i zaczynają tak jak my, za jakiś czas napewno będą mądrzejsi i będą mieli przynajmniej po dwa-trzy kije, Shimanowskie kręcioły z żyłką 0,14-0,16, flurocarbon itp.
Koledzy, spokojnie, to jest młodzież która chce się czegoś nauczyć.
A jak ktoś zada takiemu młodemu człowiekowi pytanie na forum to ten młody człowiek w swoim mniemaniu jest WIELKI.
Więcej wyrozumiałości.

Pozdrawiam

włóczykij - Pon Lip 24, 2006 6:37 pm

O ile dobrze pamiętam, to moja pierwsza żyłka przy spiningu to była gorzowska trójka. Ale to były inne czasy: kij to Germina z włókna szklanego, kołowrotek Rileh Rex 64, a sama żyłka czyli w/w 0,30 pewnie też nie miała o wiele więcej wytrzymałości niż rzeczone wyżej 5 kg. Wtedy jednak najlepszymi przynętami były: Morsy,Algi,Kalewy,Gnomy czy Cefale. Na okonia zakładało się słynnego Dewara (pamiętacie) i nie ważne czy rzeka czy jezioro - złoty Dewar z czerwonym chwościkiem ciął okonie gdziekolwiek sie pojawił. To były jednak czasy, gdy kilkunastoletni podrostek jak ja cieszył się, gdy pozwolono mu uczestniczyc w rozmowie między doświadczonymi wędkarzami. Nie było mowy o zabieraniu głosu, człowiek stał z otwartymi ustami i słuchał o czym mówią starsi, chłonął informacje jak gąbka, starał się jak najwięcej zapamiętać, żeby następnym razem błysnąć wiedzą wśród rówieśników. Może się rozczulam, ale przecież to było tak niedawno, mówię tu o latach 80-ych. Cóż Świat się zmienia, a ludzie razem z nim. Albo się dostosujesz, albo zginiesz. Tak więc nie czepiam sie już do żadnych opinii, najwyżej dorzucę czasami swoje trzy grosze :D

Pozdrawiam

Przemek Szymański - Pon Lip 24, 2006 10:48 pm
Temat postu: Okon-spining
Matys,ja napisalem-Napisz "COS" wiecej o twoim lowieniu na obrotowki.To slowo "COS"jest w cudzyslowie,czyli chodzi mi o to,za nie tylko masz opisac sprzet,ktory sluzy Ci do polowu okoni,ale takze Twoje lowisko,sposob prowadzenia przynety :shock: Nie neguje,ze Twoja zylka jest za gruba,moze u Ciebie bobry tna drzewa na potege i masz w wodzie TAKIE zwaliska,ze HO,HO.Tak!!Jestes zapewne mlodym adeptem sztuki spiningowej,wiec dam Ci jedna rade,czytaj posty starych wyjadaczy (nie moje,bo jestem za mlody) i ucz sie pisac.Nie slowa,ale wiedze....pozdrawiam.
Daniel - Pon Lip 24, 2006 11:36 pm

Piotrze,masz wiele racji w swoim poście,ale trzeba reagować na takie posty,ponieważ w taki sposób możemy pomóc chłopakom nabrać doświadczenia.Mnie też się zdarza łowić okonie na kiju 10-30 i zyłce 0.18,ale nigdy nie napisałbym,że tak się łowi "paski".Jest to raczej wymuszone sytuacją,gdy drugi kij zostanie w domu lub samochodzie oddalonym o parę kilometrów.Ale nigdy nie przyszło by mi do głowy,żeby załozyć na taki zestaw wirówkę 00 lub 0.Tylko gumy,i to nie paprochy tylko takie 5-ki.Jeżeli chodzi o wolframy,to pozostawię to bez komentarza.Jeszcze parę takich postów i tak jak Włóczykij,zacznę to olewać.Tyle się już pisało a mlodzi(niedoświadczeni)wędkarze,zamiast czytać mądre posty,walą na forum głupoty.Oczywiście nie miałem zlych intencji odpowiadając na post "matysia",wyraziłem tylko swoje zdziwienie.Forum jest po to,żeby gromadzić wiedzę,ale trzeba coś wiedzieć,żeby pisać na jakiś temat,a nie pisać niewiedząc o czym.Lepiej trzy razy spytać,niż raz walnąć gafę.Pozdrawiam
matys - Wto Lip 25, 2006 10:56 am

bambo napisał/a:
Żyłka o wytrzymałości 5 kg.to juz taka 0.20.Do tego wolframowy przypon i małe wirówki??Tak się łowi okonie???Od kiedy.Mała wiróweczka na takim zestawie nie ma prawa poprawnie pracować.Coś tu "matys" nie pasuje.Tylko nie pisz jeszcze,że używasz do tego celu kija o c.w. 10-30 gr.Ludzie,jak Wy to robicie?? :lol: Pozdrawiam prawdziwych okoniowców


Niby dlaczego nie pasuje?? To mój sprawdzony sposób. Mam bardzo dobre wyniki w okoniach więc niechcem niczego zmieniać!!!!

Piotr P - Wto Lip 25, 2006 11:10 am

Bambo, wszystko OK, ale można czasami zrazic w taki sposób młodego człowieka.
Przerabiam już to prawie 10 lat z dziecmi na Szkółkach wędkarskich.

Matys, łów sobie po swojemu, ale jak kiedyś trafisz taki dzień że nie będzie brał okoń na Twój zestaw to przypomnij sobie te posty i załóż żyłkę 0,12, dowiąż główkę bezpośrednio do żyłki i zobaczysz czy okonie będą brały.
Osobiście mogę Ci powiedziec że na moich łowiskach Twój zestaw napewno się nie sprawdzi, okoń jest bardzo ostrożny i bierze bardzo delikatnie. Nie piszę o stadach drobnego okonia który stadami wali wściekle drobnicę bo te prawie zawsze złowisz nawet na sznurek i kij od miotły. Duże okonie na łowiskach z dużą presją wędkarską to jest prawdziwe wyzwanie.

Pozdrawiam

Daniel - Wto Lip 25, 2006 12:05 pm

"matys',zapisz się do szkółki Piotra P.,to się nauczysz łowić okonie.Twój zestaw jest niedobry na okonie.Wybaczyłbym Ci tą żyłkę(jak sam pisałem awaryjnie tez łowię "paski" na 0.18),ale po co Ci ten wolfram.Do wirówki to nijak nie spasi,i niewierzę,że łowisz na to okonie(nie okonki)systematycznie.Zmień zestaw na delikatniejszy i wyrzuć ten wolfram,a napewno wyniki się poprawią.Na 100% odnotujesz więcej brań.Powodzenia
Przemek Szymański - Pią Wrz 22, 2006 3:17 pm

Wielkimi krokami zbliza sie jesien ale nie ta kalendarzowa tylko klimatyczna.Wraz ze spadkiem temperatury powietrza i co za tym idzie wody okon zaczyna zer przed zima.Jakie sa wasze sposoby na jesienne okonie???Gdzie ich szukacie??Jaka jest wasza taktyka polowu by kazda wyprawa na okonie jesienia okazala sie naprawde udana??Zapraszam do dyskusji.
Daniel Zarzecki - Pią Wrz 22, 2006 3:37 pm

Moje jesienne łowiska okoni to głownie miejsca, które latem są obficie zarośnięte rdestnicami oraz inną roślinnością i poprowadzenie tam przynęty jest niewiarygodnie trudne. Teraz kiedy rośliny zaczynają obumierać te miejsca stają się niewiarygodnie łowne. W moim łowisku istnieje takie miejsce o gł. około 3m, gdzie podczas jesieni tworzy się swojego rodzaju furtka między roślinnością. Wedkuję z łodki i ustawiam ją tak, żeby przynęta spływała tą furtką w kierunku głębokiej wody. Łowię kijem dł 2.7m i c.w. 5-20g. Żyłka 0.16mm, przynętą najczęsciej jest perłowe kopytko z czarnym grzbietem dł. 5 cm. Prowadzę je skokami po dnie, ale tez często penetruję nim środkową warstwę wody.Bywa, że największe pasiaki pływają nad swoimi mniejszymi braćmi.
Przemek Szymański - Sob Wrz 23, 2006 1:36 pm

Daniel Zarzecki napisał/a:
Moje jesienne łowiska okoni to głownie miejsca, które latem są obficie zarośnięte rdestnicami oraz inną roślinnością i poprowadzenie tam przynęty jest niewiarygodnie trudne. Teraz kiedy rośliny zaczynają obumierać te miejsca stają się niewiarygodnie łowne.
Masz racje Danielu.Miejsca ktore latem byly obficie porosniete roslinnoscia podwodna sa teraz "rozchwytywane" przez okonie roznej wielkosci.Mysle , ze drobnica wraz z nastaniem jesieni szuka intensywnie pokarmu i znajduje go wlasnie wsrod obumierajacej powoli roslinnosci , a co za tym idzie??Podarzaja tam okonie ( i nie tylko) , ktore patroluja stadami caly atrakcyjny teren.Zauwazylem , ze znalezienie stada okoni to jesienia podstawa sukcesu.Nie jest to latwe , ale szukanie sie oplaca.Mialem czesto takie sytuacje na moim jeziorze , ze nie moglem znalezc wiekszego zgrupowania okonia przez blisko 2-3 godziny , ale udalo sie!Znalazlem stado w zatoce.Nie byla mocno zarosnieta , ale przyciagala ona drobnice jak magnez, no i okonie.Z poczatku myslalem , ze najskuteczniejszy bedzie przezroczysty twister z brokatem 3 cm. , ale czesto tak jest , ze czlowiek sie myli.Tego dnie najskuteczniejszy byl poprostu zolty twister 3cm. prowadzony lekkimi skokami metr pod powierzchnia wody.
włóczykij - Sro Paź 04, 2006 3:00 am

A na co je łowić o tej porze roku? Wczoraj w Krznie trafiłem 4 sztuki - 33,35,36,36cm. Piękne, czarne grzbiety, ciemno-zielone boki i krwisto czerwone płetwy. Wiem, że to standardowy opis okonia, ale uwierzcie mi te były piękne. Złowiłem je na podrasowanego ripperka seledynowego 5 cm. Seledynowy był on jednak tuż po zakupie. Domalowałem mu czarne paski i grzbiet, zapakowałem w torebkę z ochotkowym dipem i położyłem na słońcu. Po trzech dniach był prawie czarny, tylko biorąc go pod słońce można było zauważyć seledynowy odcień. To moja niezawodna jesienna przynęta od wielu wielu lat. Przynętą Nr 2, ale to dopiero za około miesiąc jest 3cm żabka. Trzeba ją prowadzić z nurtem skokami - jak żabka :grin: Walnięcia są tak agresywne, że lepij dobrze trzymajmy się kija. Uwielbiam jesienne okonie - są niezwykle waleczne i wyjątkowo piękne, szczególnie te z rzeki.

Pozdrawiam

J - Pon Paź 16, 2006 5:27 pm

Nie jestem ekspertem od spina (z braku czasu) ponieważ na pierwszym miejscu jest spławik. Niemniej w tym roku będąc na Kaszubach , ponieważ były tam tylko ryby które uciekły z sieci :twisted: , a miałem ze sobą wklejanke i około 250 sztucznych przynet z nudów zacząłem łowić okonie. Złowiłem ich około 500 szt( 3,5 -35 cm). Przetestowałem wiekszośc moich przynet które miałem ze sobą i okazało się, że najbardziej łowne były "denaturat " z pieprzem .
Daniel - Sro Paź 18, 2006 11:14 pm

I wszystko sprowadziło się do spinningu widzę.
Masz rację "J".Teraz też najlepsze wyniki miewam na violety.A jeżeli chodzi o mój ranking kolorów przynet na okonia,to jest następujący:
1 violety
2 czerwone
3 zielone
Te 3 kolory paprochów staram się mieć zawsze w "kieszeni".Nie łowię okazów na nie,ale ja nie jestem tym zmartwiony.Strasznie lubię łowic okonie i sztuki 25 cm,dają mi wiele frajdy na delikatnym zestawie.

Piotrek_94 - Sob Lis 04, 2006 1:39 pm

Witam. Są takie dni że okonie na różnego koloru gumki w ogóle nie chcą gryść. I wtedy właśnie zakładam moje pewniaki. Żadko kiedy zdaża się że okonie na nie nie wezmą...

Te pewniaki to poprostu połączenia różnych wielkości gumek. Jak je wykonać :?:
Bierzesz 2 twisterki(mogą być też ripperki i inne gumy). Przecinasz je w połowie. Bierzesz klej i sklejasz dół jednego ripperka z górą drugiego ripperka. Najlepiej połączyć kolory kontrastowe, choć nie trzeba wszystkich. Trzeba kombinować z kolorami, by dobrać dobry, dla danego dnia i łowiska.
Pozdrawiam :cool:

Daniel Zarzecki - Nie Lis 05, 2006 5:59 pm

Miałem dzisiaj pewien problem na rybkach. Mianowicie łowiłem z brzegu ok. 7cm riperem STORMA na żyłkę 0.18mm. Problemem było to, iż co ok. 4-5 rzut miałem odprowadzenie okonia o rozmiarze jak na dzisiejsze, polskie warunki całkiem przyzwoitym ponad 20cm. No i w tym tkwi mój problem. Tylko 2 z wszystkich okoni udało mi się zaciąc i to pod samymi nogami. Prowadziłem ripera kilkoma technikami: opadu, jednostajnego prowadzenia po dnie i pod powierzchnią. Stąd moje pytanie czy owe zjawisko mogło być przejawem mojej raczej nieudolnej techniki prowadzenia, czy hak był może nieodpowiedniego rozmiaru? Dodam jeszczeże widziałem jak jeden próbował zaatakowac lecz niestety chybił. Próbował na inne przynęty lecz wtedy odprowadzenia zanikały i brania też.
Daniel - Nie Lis 05, 2006 6:10 pm

Ja nie łowię okoni na takie duże przynęty jak Ty.Maksymalnie 5 cm.Z reguły używam 3 cm kopytka lub paprochy.Nierozumiem Twojego zdziwienia.Przecież okoń to niezwykle kapryśna ryba.Trzeba się nieżle wysilić czasami,żeby je sprowokować do brania,mimo że wiemy że one tam są,lub wręcz je widzimy jak odprowadzają naszą przynęte.Spróbuj jeszcze stosować jakieś specyfiki zapachowe.
Przemek Szymański - Nie Lis 05, 2006 7:38 pm

Daniel Zarzecki napisał/a:
Miałem dzisiaj pewien problem na rybkach. Mianowicie łowiłem z brzegu ok. 7cm riperem STORMA na żyłkę 0.18mm. Problemem było to, iż co ok. 4-5 rzut miałem odprowadzenie okonia o rozmiarze jak na dzisiejsze, polskie warunki całkiem przyzwoitym ponad 20cm. No i w tym tkwi mój problem. Tylko 2 z wszystkich okoni udało mi się zaciąc i to pod samymi nogami. Prowadziłem ripera kilkoma technikami: opadu, jednostajnego prowadzenia po dnie i pod powierzchnią. Stąd moje pytanie czy owe zjawisko mogło być przejawem mojej raczej nieudolnej techniki prowadzenia, czy hak był może nieodpowiedniego rozmiaru?
Powiem Ci szczerze , ze Ja lubie takie problemy na rybach.Hmm...Zauwaz z jednaj strony , ze w Polsce z tego co slyszalem macie juz wczesa zime.Temperatura wody caly czas spada.Przemiana metaboliczna u ryb takze.Jesli nie miales satysfakcjonujacego wyniku na tak duze przynety to mogles pokosic sie o eksperyment ze zmiana przynety na duzo mniejsza.Ktos kiedys napisal (i jest to potwierdzona i poparte - DEO ) , ze jesienia , a zwlaszcza pozna jesienia kiedy wystapia wlasnie takie warunki stosowac wieksze przynety.Wiadomo przeciez , ze drapieznik nie bedzie sie uganial za zdobycza , ktora nie zrekompensuje mu utraty energii zuzytej na atak...ale...to nie jest REGOLA na szczescie , gdyz w wedkarstwie nie ma regol.W takim przypadku jak Ty opisales Daniel zalozylbym duzo mniejsza przynete.Na moim jeziorze bardzo skuteczny o tej porze roku jest 2-3 cm.twister motoroil ze zlotym brokatem.Moze zdziwi Cie , ze kieruje uwage na ZLOTY BROKAT" , ale zauwaz , ze przy tych temperaturach woda jest juz naprawde czysta.Dobor przynety musi byc poparty przemysleniami i doswiadczeniami z poprzednich sezonow.
Daniel Zarzecki napisał/a:
Dodam jeszczeże widziałem jak jeden próbował zaatakowac lecz niestety chybił.
Napewno chybil??Widziales to??A przypatrz sie na drugi raz dokladniej.Moze w ostatniej chwili gdy z bliska zobaczyl swoja nie doszla ofiare odskoczyl , bo mu cos nie pasowalo.Radze Ci na drugi raz kombinuj z wielkoscia i kolorystyka przynet.Nie zapomnij o technice prowadzenia przynety.To tez bardzo wazne....
Daniel Zarzecki - Pon Lis 06, 2006 6:00 pm

Przemku w swym poście napisałem, że zmieniałem przynęty jednak zapomniałem dodać, że łowiłem także na 5 cm kopyta jednak efektem był zanik także odprowadzeń. Jednak używałem przynęt w kolorach naturalnych. Całkiem zapomniałem o kolorach motoroil itp. Jeśli chodzi o przjrzystośc wody to tu niestety tkwi problem. W porównaniu do lata to woda sie oczyściła i to bardzo, ale jej przejżystość oceniam na góra 30 cm. A co do ataku tego okonia to mógłbym przysiąc, że nie trafił, ponieważ widziałem przynajmniej tak mi sie wydaje jak 3 razy próbował pochwycić przynętę. Być może jednak wzrok mi sie rozmazał przez opady śniegu. A z taką sytuacją jaką opisałem we wcześniejszym poście spotkałem się pierwszy raz. Wcześniej jak nie na jedną przynętę to na inną udało mi się okonia skusić. Niestety taka natura okonia i ta nieobliczalność mi się w nim najbardziej podoba.
Przemek Szymański - Pon Lis 06, 2006 10:19 pm

Daniel Zarzecki napisał/a:
Przemku w swym poście napisałem, że zmieniałem przynęty jednak zapomniałem dodać, że łowiłem także na 5 cm kopyta jednak efektem był zanik także odprowadzeń.
Widocznie nie doczytalem.Piszesz o zaniku bran.Na pokrzepienie Twoich ambicji opisze Ci pewna sytuacje ktora przytrafila mi sie na wspomnianym j.Zajezierskim.Moze to Ci cos podpowie???Kto wie , lub Ty sam zobaczysz...
To bylo lato.Upalne lato.Mialem wtedy urlop , wiec moglem sobie polowic do woli.Doslownie wymiotowalem spiningowaniem!!!Mialem ochote posiedziec ze splawikiem na znanym mi stawie , gdzies wsrod pol , ale nie moglem zdradzic spiningu.Wtedy dla mnie jedynej slusznej metody.
Wracajac na ziemie...
Nad jeziorem melduje sie przed switem.Po drodze mijam grunciarzy.Ci patrza sie na mnie dziwnie i pewnie mysla sobie - "Co ten tu ku...a chce??O tak wczesnej porze??Spac nie moze , czy co??
Tak wlasnie pomyslalem jak wpatrzylem sie w ich nie wyspane geby....
Do tematu.
Swit uplynal mi spokojnie okonia nie bylo widac na wodzie glebokiej do kolan.Sprawdzam stok tuz za trzcina i mam co prawda stukniecia w przynete , ale nie zwracam na nie zbytnio uwagi.
Dzisiaj szukam zerujacych okoni.
Tak , tak zerujacych okoni.No , bo jak nazwac sytuacje jak na jednej miejscowce okonie odprowadzaja przynete pod nogi , a tuz obok zazeraja , az mlaszcze!!??
Do dnia dzisiejszego nie wiem dlaczego tak jest.
Slonko juz wychodzi ponad budynki miasta , wiec udaje sie na moje tajne miejscowki.Tajne , bo kazdy je omija szerokim lukiem.Tymi miejscowkami sa po prostu lodzie tutejszych wedkarzy.jest jedno , gora dwa miejsca na tym jeziorze gdzie sa takie skupiska lodzi.
Przyczajam sie na jednym z nich.Jesli ktos twierdzi , ze okon to ryba nie plochliwa to po dzien dziesiejszy lowi na plytkiej wodzie sztuki dlugie na 15 cm.A ja czasami holuje takie ponad 30 cm.!!Tak.O swiecie na wodzie po kolana.Ciezko w to uwiezyc , ale tak jest latem podczas upalow.
Najpierw probuje na twisterek fluo o dlugosci 3 cm. i agresywnej akcji ogonka.Okon tylko wyjzal z pod lodzi.Lubie jak tak sie zachowuja.Po tym pierwszym rzucie zmiana na motoroil 3 cm.Taka sama sytuacja.Okon odprowadzil wzrokiem przynete i za nic w swiecie nie chcial wyjsc z pod dna lodzi.A patelniaczek z niego byl niezly...
Prubuje na zoltego twisterka 3 cm.To samo.Na ripperka perlowego z czarnym grzbietem 4 cm...Nic.Zero reakcji!
O!!!Ja Wam pokaze.Oddalilem sie na inne miejsce.Tam lowiac odczekuje dobre 15 minut.
Po tym czasie wracam na moje wczesniejsze lowisko i robie inaczej.Wiaze twisterka motoroil 3 cm. i rzucam go rownolegle do burty lodzi , ale oczywiscie kilka metrow za lodz.Przynete zaczynam prowadzic w iscie boleniowym tempie!!Przyneta , az niemal wyskakuje z wody!!Nigdy nie myslalem , ze okon jest , az taki szybki!Wierzcie mi , ale tego ranka gdybym zabieral ryby do domu to wyniszczyl bym cale stado.A tak.To stado byc moze i plywa do dnia dzisiejszego.
Daniel Zarzecki napisał/a:
A co do ataku tego okonia to mógłbym przysiąc, że nie trafił, ponieważ widziałem przynajmniej tak mi sie wydaje jak 3 razy próbował pochwycić przynętę.

Daniel jakos jednak nie przekonales mnie , ze okon nie trafil.W stojacej wodzie...Rozumiem klen w ostrym nurcie na przelewie , ale nie okon...
Daniel Zarzecki napisał/a:
A z taką sytuacją jaką opisałem we wcześniejszym poście spotkałem się pierwszy raz.

To szykuj sie na wiele takich sytuacji.Jest jesien , prawie zima wrecz.Powoli sie przyzwyczajaj.
Daniel Zarzecki napisał/a:
Niestety taka natura okonia i ta nieobliczalność mi się w nim najbardziej podoba.

Ja uwazam , ze dobrze , ze okon ma taka nature.Latwe ryby nie sa godne prawdziwego wedkarza.Opisalem Ci ten moj letni poranek nad jeziorem , zebys zobaczyl jak niewiele trzeba , zeby nam dopisalo wedkarskie szczescie.Okon nie akceptuje regol.Czasami wystarczy lekka zmiana taktyki ,a sukces murowany.

Daniel Zarzecki - Wto Lis 07, 2006 9:51 pm

Dzięki Przemku za to co napisałeś i chyba zrozumiałem o co chodzi. Okoń jest tak nieprzewidywalną rybą, że byle drobnostka może spowodować o marnych efektach naszych starań. Jak stara prawda mówi diabeł tkwi w szczegółach. Następnym razem wypróbuję cały mój asortment i co prawda krótkie doświadczenie w spiningowaniu, ale jakieś zawsze. No i trzeba technikę prowadzenia przynęty dopasować do aktualnego gustu ryby.

Mam jeszcze jedno pytanie: cz ktoś słyszał o łowieniu okoni na obrotówki metodą opadu czy coś w tym rodzaju? Chodzi mi mianowicie o podrywanie obrotówki i jej opad. Jeśli ktoś o tym słyszał to proszę o odpowiedż.

Przemek Szymański - Sro Lis 08, 2006 8:23 pm

Daniel Zarzecki napisał/a:
Dzięki Przemku za to co napisałeś i chyba zrozumiałem o co chodzi. Okoń jest tak nieprzewidywalną rybą, że byle drobnostka może spowodować o marnych efektach naszych starań. Jak stara prawda mówi diabeł tkwi w szczegółach.
Nie dziekuj Daniel tylko czekam na Twoje opisy "Dzialan Wojennych" :razz: z okoniami w roli glownej...Tak okon jest ryba nie przewidywalna i nie raz zejdziesz z wody o kiju.Wierz mi , szczegolnie teraz kiedy juz jest zimno , a temperatura wody spowolnila te piekne ryby..Pamietaj o szczegolach tak jak napisales.Czasami to pomaga. :grin:
Morth - Nie Lis 12, 2006 11:38 am

Witam serdecznie wszystkich miłośników spinningu i okonia i innych drapieżców :)

Mam pewne pytanko, wybaczcie jeśli okaże się śmieszne. Ale od początku. Przygodę z kijem spinningowym rozpocząłem jakieś 15 lat temu, kiedy byłem podrostkiem. Polowanie głównie obejmowało szczupaka, oczywiście o wymiarach "lekko" śmiesznych. Prawda jest taka, że ówczesny mój "rekord" to 2,5 kg zębacz. Jakieś 5 lat temu odstawiłem całkowicie wędkowanie. W zeszłym roku jednak wróciłem do hobby, początkowo z niezłymi wynikami (później dużo gorzej :( ). Ale w tym sezonie (mówię o okresie jesiennym) zapachniał mi okoń. Sprzęt mam wybitnie twardy (bo taki lubię ;) a łowiska sa przepełnione szczupakiem) - 15-45 c.w. żyłka 2,5 itp itd. Nie zdążyłem i już nie ma szans na skompletowanie sobie sprzętu okoniowego w tym roku. A ja muszę ;) zapolować na okonia. Słyszałem, że na jesień jest szansa pociągnąć sztuki wybitnie piękne - ponad 35 cm.
Stąd pytania: czy sądzicie, że na tym sprzęcie w ogóle jest sens uganiać się za pasiakiem (no jak do tego dobrać przynętę?)? I czy możecie wskazać miejsca gdzie o tej porze można trafić na okonia, tzn. jak szukać owych miejsc gdzie garbus może stać (tak na jeziorach jak i kanałach i rzece)?

Dodam tylko, że preferuję zbiorniki typu "poodkrywkowe" - tj. raczej nieduże w obwodzie i stosunkowo głębokie. Mam do dyspozycji jeszcze kanał i Wartę. No i niestety łowię tylko z brzegu...

Daniel - Nie Lis 12, 2006 11:53 am

Co to znaczy żyłka 2,5 itp. itd. :?: Kij masz raczej sandaczowy ale da sie łowić,tylko nie wyczujesz delikatnych brań.Na zbiornikach o których piszesz są piękne okonie i szczupaki.U mnie w Opolu jest parę takich zbiorników i łowi się tam wielkie okonie,ale głównie spod lodu.Teraz z brzegu cięzko je znależć.Musisz sobie sprawić jakiś ponton(nie zapomnij o rejestracji) i wtedy go poszukaj.Mam jeszcze prośbę,abyś pytania dotyczące okonia zamieszczał w temacie "Okoń spinning".Zamieściłem ten post tu tylko dlatego,ze dotyczy jesiennych łowów,ale i tak niewiem czy Czesiu go nie przeniesie.Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji w różnych tematach.
Morth - Nie Lis 12, 2006 12:24 pm

bambo napisał/a:
Co to znaczy żyłka 2,5 itp. itd.


Hmm, opisać kolor kija, kołowrotka i żyłki? ;) Zwykle używam fluocarbonu, ale wiem, że do delikatnych przynęt okoniowych się nie nadaje. Zastanawiam się nad ewentualną plecionką 25 cm. Póki co, sama żyłka. BTW: wiążecie przynętę bezpośrednio na żyłkę, czy przez krętlik+agrafka?

bambo napisał/a:
Teraz z brzegu cięzko je znależć.


Jest to niemożliwe? Na jakich głębokościach powinny być? Dodam, że woda nie jest jeszcze bardzo zimna i widać ukleję jak trzepie się pod brzegiem. O! I jeszcze jedno: woda jest przejrzysta (powyżej 2 m głębokości widać dno...). Jakich przynęt używać?

bambo napisał/a:
Mam jeszcze prośbę,abyś pytania dotyczące okonia zamieszczał w temacie "Okoń spinning".


Jasna sprawa. Proszę przenieść śmiało te posty. W sumie nie zależy mi na lokalizacji tylko na odpowiedziach... ;)

Daniel - Nie Lis 12, 2006 1:01 pm

Piszesz dla mnie niejasne rzeczy.Nierozumiem co to znaczy żyłka 2,5 i nie rozumiem co masz na myśli pisząc,że zastanawiasz się nad plecionką 25 cm.Ja okonie łowie tylko z żyłka na kołowrotku.I raczej cienką,bo przy użyciu bocznego troka naprzykład wiążę paprocha do żyłki 0,10 ; 0,12.Agrafki można stosować bo jest wygodniej zmieniac przynęty.Jednak powinny byc to najmniejsze rozmiary.Dlaczego uważasz,że niemozliwe jest namierzenie okoni z brzegu?U mnie na kamionce niektórzy łowią okonie z brzegu.I mają dobre wyniki.Są tam strome brzegi i okonie stoją na granicy spadku i płaskiego dna.Jest tam głęboko na około 7 metrów.Jezeli widac drobnicę to prawie pewne jest, że w pobliżu bedzie okoń.A co do lokalizacji postów w odpowiednich tematach.Jeżeli będziesz pisał posty w nieodpowiednich tematach to będą one usuwane.I nikt nie będzie pytał,czy ci zależy na lokalizacji czy nie,bo bo trzeba trzymac się zasad panujących na tym forum.Przeczytaj zasady zanim napiszesz kolejny post : http://www.wedkarskiswiat...topic.php?t=855
Morth - Nie Lis 12, 2006 3:26 pm

bambo napisał/a:
Nierozumiem co to znaczy żyłka 2,5 i nie rozumiem co masz na myśli pisząc,że zastanawiasz się nad plecionką 25 cm.


Przepraszam, u mnie zwyczajnie się utarło tak, że na żyłkę o grubości 0,25 mówi się "dwa i pół" albo "dwudziestka piątka" i analogicznie na np.: 0,30 mówimy "trójka" albo "trzydziestka". Pojechałem żargonem i stąd nieporozumienie.

Co do plecionki, to oczywiście chodziło o przypon z plecionki o długości 25 cm. Łatwo u nas trafić szczupaka, a ten jak wiemy ta bestia lubi ugryźć żyłkę...

bambo napisał/a:
Dlaczego uważasz,że niemozliwe jest namierzenie okoni z brzegu?


Zapytałem się czy wg Ciebie jest to niemożliwe. Nie zrozumieliśmy się. Jak widzę z dalszej części odpowiedzi jednak jest to możliwe. I o to mi chodziło :)

Dzięki za przerzucenie postów, więcej razy tego błędu nie zrobię. :oops:

Daniel - Nie Lis 12, 2006 3:40 pm

Dobrze,że się dogadaliśmy.Ja bym zrezygnował z plecionki polując na okonia.Mimo przygód ze szczupakami.Plecionka Ci nie pomoże na szczupacze zęby,a napewno pogorszy wyniki w połowie okoni.Żyłka 0,25 też nie jest najlepszym rozwiązaniem.Max 0,18 moim zdaniem.Na łowisku,o którym Ci wspominałem,kolega zauważył zjawisko"krążenie okoni" wzdłuż linii brzegowej.Niewiem jak to wyjaśnić.Ale idąc za okoniami mozna je było połowić.Rzucanie w miejscu nie skutkowało dobrym wynikiem.Przeczytaj cały temat.Jest tu wiele cennych informacji.Możesz też zapytać na prywatnej wiadomości o okonia Czesława W. i Włóczykija.Chłopaki znają lepiej temat ode mnie.
Piotr P - Pon Lis 13, 2006 11:09 am

Witajcie.

Jesień to najlepsza pora na grubego okonia.
O tej porze roku okonie żerują na głębszej wodzie która robi się szybciej zimna przy brzegach i drobnica schodzi głębiej a garbusy za nią.

Jeżeli nie możesz dorzucic w głębokie miejsca zwykłą przynętą to spróbuj na boczny trok.
Generalnie jesienią powinno się używac większych przynęt ponieważ drapieżniki żerują bardzo intensywnie i na większej "drobnicy"

Wędke masz za mocną, delikatnych brań możesz nie wyczuc, a duże okonie potrafią bardzo delikatnie podgryzac gumki.
Żyłka, jak bambo napisał, max 0,18. Im cieńsza tym dalej rzucisz i szybciej opadnie przynęta.
Przyponów nie stosuj żadnych. W łowiskach o dużej presji największe okonie są bardzo ostrożne i przypon potrafi skutecznie zniechęcic garbusy do brania.
Co do przynęt polecam przede wszystkim gumy.
Moim zdaniem najlepsze będą kopytka 5 cm w kolorze motor-oil.
W jeziorach najlepsze miejsca będą w okolicach podwodnych górek (żadko blisko brzegu), spadków dna.

Proponuję jeden sposób na naprawdę duże okonie.
Jeżeli trafisz już stado takich ok. 30 cm to nie rzucaj non stop w miejsce gdzie są te 30-taki a spróbuj na skrajach żerujących okoni. (ciężko opuścic miejsce gdzie co rzut siedzi ładny okoń)
Tam zawsze czają się te największe osobniki, które wolą samotnie pływac, ew. po kilka sztuk.


Pozdrawiam.

Morth - Pon Lis 13, 2006 1:13 pm

Piotr P napisał/a:

Wędke masz za mocną, delikatnych brań możesz nie wyczuc, a duże okonie potrafią bardzo delikatnie podgryzac gumki.


Hmm, prowadząc gumę po dnie czuję na niej każdy kamyczek. Zgadzam się generalnie, że wędzisko powinno być przystosowane do ryb, czyli na rzeczonego okonia rozsądnie byłoby mieć c.w. 2-10 lub coś kole tego, ale jak rzekłem nie skompletuję już na ten rok okoniówki. Będę próbował tym co mam :)

Piotr P napisał/a:
Żyłka, jak bambo napisał, max 0,18. Im cieńsza tym dalej rzucisz i szybciej opadnie przynęta.


Żyłeczkę zakupię 0,16, a być może nawet 0,14. Skoro mam nie stosować przyponu, to już niech to będzie faktycznie cieniutka linka.

Piotr P napisał/a:
Przyponów nie stosuj żadnych. W łowiskach o dużej presji największe okonie są bardzo ostrożne i przypon potrafi skutecznie zniechęcic garbusy do brania.


Tu mam kolejne pytanie: zupełnie każdy przypon jest dyskwalifikujący? Fluocarbon co by nie mówić jest właściwie niewidoczny w wodzie... Czy może raczej chodzi o pracę przynęty?

Piotr P napisał/a:
Co do przynęt polecam przede wszystkim gumy.
Moim zdaniem najlepsze będą kopytka 5 cm w kolorze motor-oil.


Mam już zakupione takowe przynęty + parę kolorowych meppsów (No. 2 i 3) + malutkie wahadłówki. Jak prowadzić gumę? Podskokami czy jednostajnie? A może jeszcze inaczej?

Piotr P napisał/a:
W jeziorach najlepsze miejsca będą w okolicach podwodnych górek (żadko blisko brzegu), spadków dna.


No to pech ;( Do górek nie dorzucę, a spadki (właściwie to schody na dnie...), owszem są, nawet blisko, tyle, że w chwili obecnej nie ma dojścia od brzegu (poziom wody...)

Piotr P napisał/a:
Proponuję jeden sposób na naprawdę duże okonie.
Jeżeli trafisz już stado takich ok. 30 cm to nie rzucaj non stop w miejsce gdzie są te 30-taki a spróbuj na skrajach żerujących okoni. (ciężko opuścic miejsce gdzie co rzut siedzi ładny okoń)
Tam zawsze czają się te największe osobniki, które wolą samotnie pływac, ew. po kilka sztuk.


Pozdrawiam.


Dzięki wielkie za radę.
Pozdrawiam.

Piotr P - Pon Lis 13, 2006 3:37 pm

Dużu okoń często bierze jak zaczep.
Masz poprostu "stop" i wszystko.
Na sztywnym kiju szczytówka wygnie Ci się lekko i po braniu.
Delikatna wędka wyginałaby się dłużej i okoń spokojniej zassałby gumę.
Na sztywnym kiju może i go zatniesz ale za samą końcówkę pyska a jak wiadomo okoń ma bardzo kruche wargi i często może się urywac.

Co do przyponów to napiszę tak:
Ja nawet nie używam krętlików z agrafkami. :smile:
Flurocarbon jest nie widoczny to fakt ale bardzo sztywny i praca przynęty jest już inna.

Złowiłem już sporo b. dużych okoni ale na zestaw z przyponem napewno dużo mniej niż bez niego.

Pozdrawiam.

P.S. Co do wędki to musisz sie przemęczyc do czasu zakupu nowej wędki.

włóczykij - Pon Lis 13, 2006 10:03 pm

Żyłeczkę zakupię 0,16, a być może nawet 0,14. Skoro mam nie stosować przyponu, to już niech to będzie faktycznie cieniutka linka. - pisze Morth

Nie wiem czy żyłka 0,14 w połączeniu ze sztywnym kijem to dobre rozwiązanie. W sytuacji, gdy "siądzie" Ci porządny garbus, kij może nie zamortyzowac jego nagłego odjazdu, no chyba że masz bardzo precyzyjny hamulec kołowrotka. Ale mimo wszystko pozostałbym przy 0,16-0,18. Poza tym Piotr P sugeruje, że cieńsza żyłka to szybsze opadnięcie przynęty do dna. Moim zdaniem ta zaleta cienkiej żyłki, niejednokrotnie staje sie jej wadą. Często wędkarze celowo zakładają grubszą żyłkę, aby maksymalnie wydłużyć czas opadu przynęty - okonie to lubią :grin:

Piotr P napisał/a:
Co do przynęt polecam przede wszystkim gumy.
Moim zdaniem najlepsze będą kopytka 5 cm w kolorze motor-oil.


Dorzuciłbym jeszcze małe ripperki seledynowe, przeźroczyste z brokatem, perłowe i opalizujące na kolor fioletowy lub niebieski. Te ostatnie jednak równie czesto jak okonia, potrafią skusić szczupaka.

Pytasz jeszcze o sposób prowadzenia. Tu masz wielkie pole do popisu. Często jest tak, że gust okoni co do przynęty lub i samego jej podania zmienia się nawet z godziny na godzinę. Dlatego polecam próbowanie wszystkiego - od wleczenia po dnie z częstymi przestojami, po agresywne skoki, a zdarzyć się może że okonie będą atakowac w toni lub nawet pod powierzchnią.

Połamania (chociaż-sprzęt masz nie do złamania :grin: )

Pozdrawiam

Przemek Szymański - Nie Lis 19, 2006 11:09 am

Piotrek_94 napisał/a:
Bierzesz 2 twisterki(mogą być też ripperki i inne gumy). Przecinasz je w połowie. Bierzesz klej i sklejasz dół jednego ripperka z górą drugiego ripperka.
Rzeczywiscie te przynety maja cos w sobie.Nie raz u mnie okazywaly sie skuteczne.Jestem jednak ciekaw Piotrek , jakim klejem szybkoschnacym zespajasz te gumowe przynety???Wedlug mnie kleje typu CYJANOPAN (Kropelka , Super Glue) , zupelnie nie nadaje sie do laczenia przynet gumowych.Maja jedna zasadnicza wade.Po wyschnieciu i zespojeniu danych elementow miejsce laczenia jest bardzo twarde i zmienia barwe.To jest przeciez bardzo wazne przy sklejaniu miekkich przynet.Jak przeciagniesz hak jak miejsce laczenia sklejone jest takim klejem???To nie jest trwala metoda laczenia gumowych przynet.Wedlug mnie najlepsza metoda laczenia gumowych przynet jest zwykle zgrzewanie laczanych miejsc nad plomieniem palnika gazowego.Wystarczy , ze laczane elementy ( miejsca ) podgrzejemy nad plomieniem , zlaczymy je i mamy juz gotowa inna przynete.To samo mozemy robic nad lowiskiem stosujac plomien z zapalniczki.
deo - Sob Lis 25, 2006 6:48 pm

Co do stosowania stalki, wolframu czy fluorocarbonu mam takie zdanie: do łowienia na paprochy żyłkami powiedzmy do tych 0,16mm i na boczny trok, można nie zakładać stalki jeżeli nie spodziwamy się szczupaków. Praca paprocha na "czternastce" ze stalką jest trochę pokraczna, ale już przy gumie 5cm stosuje ją prawie zawsze (prawie, dlatego że przy połowie sandaczy na moim łowisku prawdopodobieństwo ataku szczupaka jest nikłe). Jednak gdy łowię na rzece przypon jest nierozłącznym elementem zestawu. Gdy łowię rekreacyjnie i nie muszę nerwowo liczyć brań, stosuję stalkę nawet do paprochów.
Kolory przynęt. Z moich doświadczeń wynika że w dni słoneczne teraz najlepsze będą srebrzyste wachadłówki, w dni pochmurne zdecydowanie więcej brań miałem na przynęty w kolorach naturalnych. Okonie łowię tym samym sprzętem co sandacze, tylko główki są trochę lżejsze. Pozdrawiam.

Black_ - Pon Mar 05, 2007 9:51 pm

Cześć. Mam jedno pytanko: wybieram się na Nide na okonie, czy może teraz używać większych paproszków skoro mamy marzec :?:
sochun - Sro Mar 14, 2007 9:51 pm

Black_ napisał/a:
Cześć. Mam jedno pytanko: wybieram się na Nide na okonie, czy może teraz używać większych paproszków skoro mamy marzec :?:


To znaczy zamiast czego? To rozwiń Black trochę jaką masz koncepcję, ja też się wybieram w piątek.

Przemek Szymański - Czw Mar 15, 2007 12:33 am

Black_ napisał/a:
Cześć. Mam jedno pytanko: wybieram się na Nide na okonie, czy może teraz używać większych paproszków skoro mamy marzec :?:

Black myślę , że używanie większych rozmiarowo przynęt na okonie ma sens o tej porze roku.
Z chociażby jednego względu.
Jest coraz cieplej , temperatura wody podnosi sie diametralnie , a co za tym idzie , przy wzroście temperatury wody wzrasta zapotrzebowanie na pokarm wysokobialkowy u ryb.
Nie tylko u okoni.
Dlatego zauważylem , że stosowanie większych przynęt gumowych przy polowie okoni w tym okresie , w częstych przypadkach jest bardzo wskazane.
Chociaż nie jest to regułą jak sie zapewne domyślasz.
Miłych eksperymentów.
Pozdrawiam.

Black_ - Czw Mar 15, 2007 4:05 pm

Dziękuje.A czy może stosować już agresywne kolory czy zaczekać, aż się jeszcze bardzej ociepli :?:
sochun - Czw Mar 15, 2007 4:41 pm

Cytat:
Miłych eksperymentów.


Dla mnie zdanie klucz w tym temacie. Proponuję po bezowocnym sprawdzeniu swoich "bankowych" przynęt spróbować z czymś innym, np agresywnym.

Przemek Szymański - Czw Mar 15, 2007 6:22 pm

Black dodam tylko jeszcze to , że nie ma w tym okresie przynęt sprawdzonych.
Dla mnie okres wiosenny jest najtrudniejszym okresem jeśli chodzi o polów okoni.
Zbliża sie tarło , temperatura wody ciągle się podnosi , a co za tym idzie okonie zmieniają swoje upodobania konsumpcyjne z dnia na dzień.
Black musisz eksperymentować z wielkoscią , rodzajem i kolorem przynęt.Akcja też nie jest bez znaczenia.
Pozdrawiam.

sochun - Czw Mar 15, 2007 6:32 pm

Co do akcji do spotkałem się, chyba na łamach jakiejś gazety, z takim patentem aby stosować twarde gumy i trochę grubsze żyłki w celu jej spowolnienia.
Przemek Szymański - Czw Mar 15, 2007 7:29 pm

sochun napisał/a:
aby stosować twarde gumy i trochę grubsze żyłki w celu jej spowolnienia.


Nie do końca.
Z grubsza żyłką wogóle bym nie eksperymentował.Dlatego , bo mamy okres wiosenny i wszelka ryba przebywa w strefie przybrzeżnej.
Woda ma jeszcze bardzo dużą przejrzystość i grubsza żyłka może tylko spowodować nie naturalne zachowanie przynęty.
Powiem Ci Paweł , że grubsze żyłki stosuje się w celu spowolnienia opadania przynęty.Żyłka ma naśladować w takim wypadku spadachron.
Nie lubię twardych gum.
Żle mi się kojarzą , żle mi się na nie łowi i źle mi chodzą.
Lubię miękkie gumy na okonie , miękkie jak galaretka.
W tym okresie okoń często smakuje przynętę zanim ją połknie , wiec sądzę , że gumy z najmiększego silikonu są tu najlepszym rozwiązaniem.
Są inne sposoby , by spowolnic akcję np. rippera.
Nie trzeba kupować twardych gum , wystarczy za pomocą nożyczek lekko zmniejszyć obwódke ogonka.
Przez to akcja staje się drobna , a gdy opanujemy tą metodę obróbki to możemy śmiało tworzyć rózne tak samo wyglądające przynety.

Black_ - Czw Mar 15, 2007 9:35 pm

A czy stosować obrotówki czy sie czymać bardziej gumowych przynęt.Raz i tylko raz udało mi sie złapać okonia na wobler a na obrotówki łapałem nawet całkiem duże mój największy to 40cm ale dla mnie duży.Nie wiem dlaczego ale do woblerów nie moge się przekonać.Ale najlepsza przynęta jest czerowny twisterek, nie będe się chwalił ale większy od tego 40staka ale nie o dużo.A jaka jest wasza najlepsza przynęta na pasiaki :?:
sochun - Czw Mar 15, 2007 10:42 pm

Zgadzam się z Tobą Przemku, nie cierpię twardych gum i staram się mieć stosunkowo cienką żyłkę. Spotkałem się jedynie z takim patentem. Myślę, że chodziło o minimalnie grubszą, ale ja się w to nie nie bawiłem.

Black Ty zdaje się szukasz gotowego zaklęcia, a takiego nie ma.
Co do przynęt wolę gumki, szczególnie małe twistery kolory zieleń, motor oil, białe, ale to zależy od wody, warunków, umiejętności itp. Potem stawiam obrotówki, na końcu woblery.
Jeżeli na gumki w danym momencie Ci nie będzie szło można spróbować blaszkę itd.

Pozdrawiam.

Przemek Szymański - Pią Mar 16, 2007 10:25 pm

sochun napisał/a:
Co do przynęt wolę gumki, szczególnie małe twistery kolory zieleń, motor oil, białe, ale to zależy od wody, warunków, umiejętności itp.


Powiedz mi Paweł co mają umiejętności spiningisty ( bo chyba o to się tutaj rozchodzi ) do kolorów stosowanych gum??

Piotr P - Pią Mar 16, 2007 10:44 pm

Troszkę żartobliwie ale prawdziwie.

Wiosna - motor oil
Lato - motor oil
Jesień - motor oil
Zima - motor oil

Jezioro - motor oil
Rzeka - motor oil

Co do wielkości przynęt to mam odmienne zdanie aniżeli Przemek.

Wiosna to przede wszystkim małe przynęty.
Jest nowy narybek i na nim żerują okonie.
Jesień to przede wszystkim większe przynęty.
Narybek jest podrośnięty a po drugie przed zimą okonie i nie tylko muszą sie najeśc do syta.

Przemek Szymański - Pią Mar 16, 2007 11:14 pm

Piotr P napisał/a:
Wiosna to przede wszystkim małe przynęty.


Piotrek może mało konkretnie się wyraziłem.
Pisałem o okresie wiosennym , ale okresie przed tarłem.
Powinienem wcześniej to ująć.Stąd Twoja sugestia.
Zgadza się. W późniejszym okresie wiosennym , po tarle moim killerem jest przezroczysty twister z bardzo dużą ( jak największą ) ilością srebrnego brokatu.
Jak wiadomo taka przynęta doskonale naśladuje narybek.
Jednak przed tarłem jestem zwolennikiem troszkę większych przynęt.

tomaszkat - Sob Mar 17, 2007 10:17 am

Hej!Dodam swoje trzy grosze do tej dyskusji.Zgadzam się z Przemkiem Sz. , że 1-2 calowe pleksi z brokatem jest bardzo skuteczną przynętą ale kolor brokatu to zależy od upodobań ryb w danym dniu i dlatego eksperymentuję(czarny,czerwony,niebieski),odcinam część korpusu z 2 calówki(polecam gumka zyskuje na pracy).Na jeziorach głębokich często przeszukuję duże obszary z bocznym trokiem,żeby zlokalizować okonie.Konia z rzędem temu kto stwierdzi jaka jest najlepsza przynęta na pasiaste.Wirówiki wachadełka,gumy,wobki są ok. ale trzeba je odpowiednio dobrać no i najważniejsze jak najczęsciej łowić,łowić i jeszcze raz łowić.Nie bać się podejść do kogoś bardziej doświadczonego i popytać(sam chętnie podpowiadam ) co i jak.A łowienie okoni innymi metodami to zupełnie inny rozdział(grunt,żywiec,spławik itd),w którym rządzą trochę inne reguły.Ogólna rada dla początkujących łowców :Często łowić i nie trzymać się kurczowo jednej przenęty.Pozdrawiam
sochun - Sob Mar 17, 2007 11:54 am

Przemek Szymanski napisał/a:
sochun napisał/a:
Co do przynęt wolę gumki, szczególnie małe twistery kolory zieleń, motor oil, białe, ale to zależy od wody, warunków, umiejętności itp.


Powiedz mi Paweł co mają umiejętności spiningisty ( bo chyba o to się tutaj rozchodzi ) do kolorów stosowanych gum??


Źle się wyraziłem, chodziło mi o inne przynęty pisząc o umiejętnościach oczywiście, głównie o woblery.

Black_ - Sob Mar 17, 2007 12:15 pm

A co z cykadami.U nas wędkarze je polecają ale na nie nigdy nie łapałem.A czy ciśnienie ma wpływ na kolor przynęty :?:
tomaszkat - Sob Mar 17, 2007 1:15 pm

.Black.Okoń jest rybą bardzo podatną na zmiany ciśnienia.Moje wieloletnie doświdczenie w połowie tej ryby jest takie,że nawet 2-3 dni przed zmianą pogody( a więc i ciśnienia) okonie już to czują.Ojawy tego są różne,od brania za braniem do całkowitego zaniku a nawet swoistego odrętwienia.Obserwowałem wielkie stada okoni(różne roczniki w jednej kupie),które nagle się pojawiały ,niewiadomo skąd,i wisiały w toni jakby spały.Co ciekawe duże (35-40 cm) sztuki krążyły niedaleko stada.Wiem to bo kto niebędzie rzucał gdy zobaczy tyle okoni,jednak małe wykazywały zerową aktywność.Przerzuciłem stado o około 30m i poprowadziłem zestaw z bocznym trokiem na głębokości ok.7-8 m.Wyniki przeszły moje oczekiwania.Sytuacjata powtórzyła się już kilkakrotnie,choć przyznam,że nie zawsze uda się namierzyć duże okazy w wielkiej ilości.Jeżeli chodzi o wpływ ciśnienia na kolor przynęty,to bezpośredniego związku nie widzę ale napewno wpływ ma aura(nasłonecznienie,wiatr, temperatura) a tu ciśnienie wywiera zasadniczy wpływ.Lowiłem na cykady ale bez wielkich wyników,wolę obrotówki.Pozdrawiam
Daniel Zarzecki - Nie Mar 18, 2007 9:36 pm

To i ja się wypowiem. W ten weekend udało mi się wyrwać nad wodę. Lało, wiało istny sztorm można powiedzieć. No i spróbowałem nieco pospinningować na moim jeziorku. Celem oczywiście były okonie. Pierwsze parę minut zweryfikowały dalsze łowienie. Po kilku zmianach przynęt od kopytek aż po woblerki udało mi się dorwać jednego. Malutki, ale piękny był. Kolejny raz sprawdza się reguła, że w łowieniu najważniejszy jest upór. Okoń został oczywiście zwrócony wodzie. Od tej pory sończyłem swój połów spinnem. Okoń wypchany był ikrą. Nie chciałem męczyć tych ryb w ich najważniejszym momencie w życiu. Do wieczora było jeszcze sporo czasu. Uznałem łowienie ryb wypchanych ikrą za nieetyczne no i ten czas do wieczora spędziłem siedząc w krzakach, obserwując jeziorko świerzo po zejściu lodu. Piknie było.

Pozdrawiam.

Przemek Szymański - Nie Kwi 22, 2007 11:18 am

Witam.
Byłem dzisiaj na kleniach i oto "kleniowy" przyłów.

Sandacz - Nie Kwi 22, 2007 11:34 am

O matko, ale garbus!! :shock: Ile miał??
Przemek Szymański - Nie Kwi 22, 2007 12:27 pm

Miał 42 cm. długości.
Jednak nie posiadam wagi to nie wiem ile dokładnie ważył.

Daniel Zarzecki - Nie Kwi 22, 2007 7:08 pm

Przemku pogratulować ryby. Nic się nie myliłem co do Ciebie. Tak na wiasem to można wiedzieć na co go złowiłeś? i ile hol trwał?

Teraz ode mnie. W sobotę wieczorem jeden mi odprowadził. Dopiero drugi raz w życiu widziałem takiego okonia na moim jeziorze. Ponad 35cm jak nic miał. Czemu one zawsze zbierają się do ataku jak już się przynętę wyciąga :evil: Od razu serce szybciej bić zaczęło. Już wiem na kogo poluję :mrgreen:

Pozdrawiam

Przemek Szymański - Nie Kwi 22, 2007 9:11 pm

A co myślałeś pewnie , że odchodzę...
Dzięki za gratulacje.Złowiłem go na woblerka Salmo 4 cm. Imitacja wzdręgi.
Hol trwał 2-3 minuty.Dlatego , bo używam sprzętu na większe ryby.
Sprecyzuję.
Nastawiam się na półmetrowe klenie , które mam zamiar wypuszczać jak wszystkie złowione ryby , no i do takich ryb sprzęt musi być troszkę mocniejszy , żeby ograniczyć długość holu.
Tak , więc ten okoń wrócił do wody w lepszej kondycji.
A wiesz czemu one zabierają się do ataku jak wyciągasz przynętę??
Bo wtedy najczęściej przyśpieszasz zwijanie żyłki i ogólnie mówiąc odprowadzana przynęta przez okonia przyśpiesza i mu najzwyczajniej w świecie ucieka.
To najczęściej prowokuje okonia do ataku rozpaczy by pochwycić wymykający mu się pokarm.

Daniel Zarzecki - Nie Kwi 22, 2007 10:26 pm

Przemek Szymański napisał/a:
A co myślałeś pewnie , że odchodzę...

Po tym co napisałeś na SB tak myślałem i stąd ta maoja wiadmoość na GG.

Ja polując na okonie nie schodzę poniżej 0.18mm Jedni uważają to za głupotę, ale na jesieni często trafiają mi się szczupaki jako przyłów. Na takim zestawie hol trwa dużo krócej i mam większą swobodę. Najczęściej stosuję 0.20mm.

A teraz widzę małą sprzeczność. Na jesieni jak miałem ten sam problem powiedziałeś, że mi się tylko wydawało, że widziałem jak zaatakował. :wink: Tak to odebrałem. A teraz co wykręt?? :mrgreen:
A teraz poważnie. Wygląda na to, że rozwiązałeś mój problem. Faktycznie wtedy szybko zwijałem, bo już się miałem zwijać do domu. I wygląda na to, że już po tarle. Muszę dopracować technikę, ale na razie muszę czekać na żer okoni do czerwca.

Pozdrawiam

Przemek Szymański - Wto Kwi 24, 2007 12:06 am

Daniel Zarzecki napisał/a:
A teraz co wykręt??


A skąd.
Może mała różnica zdań lub małe nieporozumienie.
Myślę , że nie długo jak okoń w Polsce się już "ruszy" to będziemy mogli śmielej porozmawiać na ten temat.
A tak to pamiętaj o nie przyśpieszaniu zwijania żyłki przy wyjmowaniu przynęty z łowiska..
Pozdrawiam.

tomaszkat - Sro Kwi 25, 2007 9:16 pm

Przemek.Piękny przyłów.Może już niedługo i mnie uda się wyruszyć na okonie, na razie stale coś wypada.
Przemek Szymański - Sro Kwi 25, 2007 9:24 pm

Powiem Ci , że chciałbym takie przy każdej wyprawie.
Teraz to mam zagadkę i myślę cały czas , czy w mojej wodzie pływają jeszcze większe garbusy.
Pożyjemy , zobaczymy.
A poza nawiasem mówiąc wszystkie ryby wypuszczam , więc mam i będę jeszcze miał nie jedna okazję , żeby tego Okonia ponownie upolować... :wink:

Greficz - Czw Kwi 26, 2007 8:09 am

:roll: :shock: @Przemek Szymański GRATULUJE pięknego okazu !!!
Przemek Szymański - Czw Kwi 26, 2007 9:07 pm

Dzięki , jeszcze raz i proszę dajcie już spokój z tymi gratulacjami... :wink:
Chociaż nie powiem miło mi się zrobiło.
A powiedzcie jak tam u Was okoniowe łowy??

Greficz - Czw Kwi 26, 2007 10:03 pm

U mnie niestety ciężko coś trafić w Pilicy , w Spale na stawie trafiłem kiedyś garbuska miał 26 centylów;) i to wszystko jeśli chodzi o większe okazy . Więc jest czego gratulować:D
Daniel Zarzecki - Czw Kwi 26, 2007 10:29 pm

To teraz ja. U mnie na wschodzie ciągle nędza. Ciężko o rybę, ale się nie poddaję. Tamte odprowadzenie dodało kupę energii. Mam nadzieję, że w długi weekend woda ożyje. Jednak się nie poddam. Walczę do końca :mrgreen: Mam jedno pytanie. Jak myślicie woda jest coraz brudniejsza. Jednak pływa sporo drobnicy. Jaką kolorystykę przynęt :?: Bardziej naturalną czy może agresywną :?: Najpierw jednak zacznę chyba od naturalych barw, później będę próbował czego się da. Może, któryś się ulituje nade mną biednym :roll:

P.S.
Przemek Szymański napisał/a:
Dzięki , jeszcze raz i proszę dajcie już spokój z tymi gratulacjami... :wink:

Nie ma mowy. Wielkie gratki z mojej strony jeszcze raz :wink:

Pozdrawiam

Pavlo - Pią Kwi 27, 2007 10:43 pm

Witam wszystkich.
A o jakiej porze dnia macie najwięcej brań?(i na jakich wodach?)

Daniel Zarzecki - Pią Kwi 27, 2007 11:05 pm

Zazwyczaj łowię na jez. Krzywym. Pora brań okonia zależy od warunków jakie panują nad wodą, a także od przyzwyczajeń ryb w danej wodzie. Wpływa też na to pora roku. W lato razej brań okoni należy spodziewać się wczesnym rankiem i wieczorem. Zdarzają się też przypadki, że ryby te żerują cały dzień, ale jest to już ewenement. Na jesieni możemy liczyć na brania przez cały dzień. Musimy tylko znależć te ryby w łowisku. I pamiętajmy o tym, iż okoń czasami szybko się nudzi podawaną mu przynętą i musimy często eksperymentować. Ja najczęsciej łowię okonie przy niebie zakrytym chmurami i wiaterku z północy.

Pozdrawiam

Przemek Szymański - Pią Kwi 27, 2007 11:26 pm

Cytat:
A o jakiej porze dnia macie najwięcej brań?



Powiem Ci , że z braniami okoni jest różnie.
Z doświadczenia mogę powiedzieć , że prawie na każdej wodzie brania zaczynają się
o świcie.
Może podpadłem tą wypowiedzią kilku osobom na tym forum , ale tak właśnie jest.
Jest jedno , ale…
Okoń uwielbia porę świtu lub półgodziny przed nim ( zwłaszcza latem ) , ale to gdzie zaczyna brać jest jego słodką tajemnicą.
Prawie wszystkie książki poświęcone wędkarstwu lub okoniowi mówią , że okoń to typowy wzrokowiec i budowa i wielkość oka sprawia , że do skutecznego polowania potrzebuje dużej ilości światła słonecznego.
Ale czy tak jest naprawdę??
Czy tak jest w rzeczywistości??
Kiedy fakty i doświadczenia moje i nie tylko moje mówią same za siebie.
Same dlatego , bo najwięcej brań okoni mam zawsze wczesnym rankiem. Wtedy biorą największe garbusy.
Napisałem wcześniej , że to , że gdzie okoń zaczyna żer to jego słodka tajemnica…
To fakt , który zależy od zbiornika lub rzeki w , której okoń żyje.
Moim zdaniem każdy zbiornik trzeba badać osobno. To okres długo letni , bo potrzeba lat , żeby zebrać wnioski i opisać je w jedną całość.
Dla przykładu powiem , że na jednym z moich jezior okoń rozpoczyna żer grubo przed świtem , a dowiedziałem się o tym przypadkiem kiedy poszedłem na okonie właśnie grubo przed świtem , bo nic nie mogłem złowić w późniejszych porach dnia.
Moje zdziwienie było tym większe , że okoń , który wychodzi na żer przed świtem brał na wodzie o głębokości do kolan!!!
A branie było zdecydowane i szybkie. Powiem , że co rzut miałem okonia!!!
Nie wiem , dlaczego akurat na tym jeziorze okoń bierze o tak wczesnej porze , a na drugim jeziorze 1-2 po wschodzie słońca…
Może wpływ na to ma ukształtowanie dna , wielkość obu zbiorników , ukształtowanie linii brzegowej , może głębokość jezior. Nie wiem.
Może kiedyś się dowiem.
Tak , więc musisz sam rozgryźć swoje wody i próbować , a może odkryjesz nowe sposoby , nowe techniki lub nowy tendem skuteczny w tym i tylko w tym zbiorniku.
Pozdrawiam.

Figoos - Sob Kwi 28, 2007 2:22 pm

Przyznam ,że okonie to jedne z moich ulubionych ryb. Mało ,który gatunek zmusza wędkarza do takiego kombinowania nad wodą jak pasiaczek :twisted:
W okręgu wrocławskim niestety coraz trudniej o dużego garba ,i trzeba przyznać ,że to głównie wina spiningistów startujących w zawodach , czyli także i moja (poczuwam się ) :oops:
Mimo to moi znajomi na zaporówkach regularnie łowią okonie powyżej kilograma :mrgreen:
Mój największy polski okoń to 40-staczek ważący 1,03 kg , a rekord życiowy to garbek 1,25 kg i długości 48,5 cm z rzeki Nedre w Szwecji ( foto postaram się wrzucić na forum jak tylko dorwe skaner )

Przemek Szymański - Sob Kwi 28, 2007 4:12 pm

Figoos napisał/a:
rekord życiowy to garbek 1,25 kg i długości 48,5 cm z rzeki Nedre w Szwecji


Figoos może opisz Nam szczegółowo w subforum Łowiska tamtą wyprawę do Szwecji??Jak tam jechałeś...Opisz łowisko i wiele innych szczegółów...
Pozdrawiam.

Figoos - Sob Kwi 28, 2007 4:40 pm

Opisze z przyjemnością :mrgreen: Wyjazd był juz parę latek wstecz ,ale w pamięci pozostanie już chyba na zawsze :!: :!:
Przemek Szymański - Nie Kwi 29, 2007 11:53 pm

Bastuś z Bratko napisał/a:
Czy macie jakiś schemat, według którego obławiacie miejscówki?
Chodzi mi głównie o wody stojące (okoń i szczupak). Najlepiej zaczynać chyba od wody najbliżej brzegu i stopniowo coraz głębiej, ale czy zwracacie uwagę na sposób prowadzenia np najpierw szybko pod powierzchnią wody, potem skokami a na końcu powolne ciągnięcie po dnie. A może to nie ma znaczenia?




To post , który Bastuś z Bratko napisał w Wolnej Rozmowie.
Mam specyficzny schemat łowienia jeśli chodzi o połów okoni w jeziorze.
Przypuśćmy , że łowimy w typowym jeziorze typu leszczowego. Brzeg jest gęsto porośnięty trzcinowiskiem , a stok ławicy przybrzeżnej jest ( zaczyna się ) zaraz za granicą trzcinowiska.
Oczywiście jest w tym jeziorze dużo miejscówek , więc nie ma potrzeby łowić z łodzi.
Lub jak kto woli nie jesteśmy zmuszeni łowić ze środka pływającego.
Mój schemat opiera się w pierwszej kolejności na zaskoczeniu okonia , który często patroluje cały teren między trzcinowiskiem.
Czasami są to okonie ledwo wymiarowe , a o świcie mogę to być okonie mierzące ponad trzydzieści centymetrów , więc nie ma co szaleć i radzę zachowywać się bardzo cicho , a maskowanie się , czasami popłaca.
Nie mówię tutaj o maskowaniu jak przy połowie kleni na odkrytym terenie.
Ale chowanie się tuż za trzcinowiskiem będzie miało sens.
Rzuty małą przynętą ( najczęściej „gumka” 2-3 cm. obrotówka nr. 00-0 ) wykonuję spod siebie i prowadzę przy powierzchni.
Mówię tutaj o pierwszych rzutach na każdej miejscówce .Nie wchodzę wtedy do wody tylko stoję na brzegu. Staram się obłowić cały teren do końca trzcinowiska. Zazwyczaj wystarczy około 15- 20 dobrych poprowadzeń przynęty.
Po obłowieniu płytkiej części miejscówki wchodzę już do wody i obławiam głębszą wodę prawie wyłącznie gumkami w różnych kolorach i rozmiarach.
Gdy nie stwierdzę brań okoni przy dnie zbiornika to zaczynają się schody i szukam ich w różnych partiach wody.
Jeśli w dalszym ciągu nie ma brań okoni to zmieniam miejscówkę i aktywnie poszukuję pasiaków , tak jak one aktywnie potrafią się przemieszczać.
Czasami nie ma brań przez całe łowienie , ale tym się nie martw.
Jesteśmy tylko wędkarzami.
Pozdrawiam i życzę miłych poszukiwań okoni.

Przemek Szymański - Pon Cze 11, 2007 9:59 pm

Oto mój ostatni przyłów kleniowy.
Miał równe 38 cm.

Tenusik - Pon Cze 25, 2007 7:48 pm

Mam takie małe pytanko ponieważ niedawno kupiłem woblerka 3 cm o wadze 2,5g pływający...
Nazwa Salmo Tiny BT. Jak go prowadzić żeby stał się bardziej atrakcyjny dla grybasa no i gdzie nim obławiać.

Figoos - Pon Cze 25, 2007 11:22 pm

Salmo Tiny to dla mnie bardziej wobler kleniowy. Gdybym miał nim łowić okonie pewnie szukałbym ich na w miarę płytkich opaskach i napływach główek w kamieniach.
Wg mnie ten wobler raczej odpada jako przynęta na okonie w wodzie stojącej

KONRAD FS2 - Sro Cze 27, 2007 12:22 am

Moimi najlepszymi wobkami koniowymi są wobki firmy Bonito i Dorado.
Przemek Szymański - Sob Cze 30, 2007 10:38 am

Figoos napisał/a:
Opisze z przyjemnością :mrgreen: Wyjazd był juz parę latek wstecz ,ale w pamięci pozostanie już chyba na zawsze :!: :!:


Figoos ja cały czas czekam na ten reportarz ze Szwecji...
Jak to długo trwa... :cry: :wink:

marzet - Pon Lip 02, 2007 12:31 am

Witam!
Na wstępie chciałbym pozdrowić wszystkich fanów wędkarstwa!
Ja miałem przerwę blisko 20-letnią /zakończyłem wędkowanie w wieku 12 lat/ i od 2 miesięcy wróciłem do nałogu ;)
W związku z tym, że od pewnego czasu "borykam" się z okoniami i szczupakami, chciałbym poprosić Was o pomoc w doborze sprzętu. Dotychczas wędkowałem spławikowo na rzece, jednakże hordy szczupaków i okoni doprowadzały mnie do białej gorączki płosząc wszelkie inne ryby z miejsca, w którym wędkuję. Doszło do tego, że złapałem blisko kilowego szczupaka na pęczak i haczyk 14 :) . I to nie przypadkiem.. To było wzorcowe branie ;)
Wiem, że to może zabrzmieć dziwnie, ale nigdy nie byłem miłośnikiem zębatych. Postanowiłem jednak podjąć wyzwanie i zapolować na garbusy na spinning. Jestem w tym temacie zupełnym laikiem, po lekturze forum zaczyna mi się jednak powoli krystalizować obraz okonia jako trudnego przeciwnika ;)
Największy konik jakiego udało mi się złapać tradycyjną metodą /na rosówkę/ miał ok. 30 cm.. I nabrałem szacunku do tej ryby :)
Widziałem jednak w miejscu gdzie łowię dużo większe osobniki.
Przechodząc jednak do rzeczy..
Chciałbym prosić Was o opinie i ewentualne korekty co do sprzętu, który wstępnie postanowiłem kupić. Ze względu na ograniczone środki jest to oczywiście pewien budżetowy kompromis. Założenie jest też takie, iż wszystkich zakupów chciałbym dokonać w jednym sklepie /lenistwo i oszczędność czasu ;) / ale nie jest to warunek konieczny. Wybrałem (usunięto link sklepu) ze względu na sporą ofertę - jeśli to kryptoreklama proszę moda o usunięcie linka.
Do rzeczy:
1. Wędka
Shimano Catana BX Telespin 2,4m 5-20g Długość: 2,4m ; Ciężar rzutowy: 5-20g
Może teleskop nie jest najlepszym rozwiązaniem, ale jak już pisałem jestem leniwy i cenię sobie poręczne rozwiązania ;)
2. Kołowrotek
Okuma Mystique RD 20
3. Żyłki
Siglon V Premium 0,16 i 0,18mm
4. Przypon
Fluorocarbon Pike Leader Light 30cm 8kg Długość: 30cm.
Z tego co piszecie, przypon lepiej pominąć.. Jednak obawiam się, że w moim przypadku nieunikniony będzie częsty kontakt ze szczupakiem.. chyba nawet częstszy niż z okoniem.
Nie chcę tego łapać, ale muszę się liczyć z jego obecnością więc bez przyponu chyba się nie obejdzie.. W/w jest jedynym jaki znalazłem, nie wiem nawet czy są delikatniejsze.

Prócz tego nawybierałem tysiąc różnych małych /3-5 cm/ woblerów, obrotówek, paprochów, główek jigowych.. Wolałbym jednak by ktoś doradził mi konkretne modele, wraz z zalecanym sposobem uzbrojenia /gumki/.. Nie mam pojecie jak dobierać główki do tej cepelii ;) Kierując się zdrowym rozsądkiem starałem się by waga zestawu /np. kopyto + główka/ wahała się w przedziale 5-20g tak jak c.w. wędki. Nie jestem jednak pewien, czy to do końca poprawne rozumowanie.

Dodam jeszcze, że rzeka w miejscu gdzie zamierzam łowić ma dość spokojny nurt, głębokość nie przekracza 1,5-2,0 m., jest sporo zaczepów /zwalone drzewa widoczne przy odpowiednim oświetleniu w toni/.

Wiem, że to dość dużo paplaniny i wymagań jak na początek, ale będę wdzięczny za każdą pomoc. Chciałbym szybko zaopatrzyć się w niezbędny na początek sprzęt i ... na garbusa ;)

Pozdrawiam,
Marek
/dojrzewający fan spinningu ;) /

P.S.
Przepraszam, jeśli ta prośba jest w nieodpowiednim dziale, ale ten topic wydał mi się najbardziej przystający.

P.S. Myślę, że przeniesienie Twojego zapytania o sprzęt do tematów temu poświęconych wprowadziłoby w nich tylko zamieszanie, gdyż nie pytasz tylko o kij, kołowrotek czy konkretne przynęty, ale o cały zestaw, który chcesz skompletować do okoniowych łowów. Tak więc poczekajmy na reakcje forumowiczów - jeśli zaczną odpowiadać wybiórczo - pomyslimy o przenosinach :grin:

Pozdrawiam

shodan - Nie Lip 22, 2007 12:33 pm

Witam.
Jestem miłośnikiem spinningu, a szczególnie uwielbiam uganiać się za okoniem. Chciałbym się odnieść do listu, który napisał marzet. Prosi o wyrażenie opinii na temat sprzętu spinningowego na okonia, który zamierza kupić. Ja osobiście mam zastrzeżenia do proponowanej przez marzeta wędki. Ciężar rzutowy 5-20g. to wg mnie stanowczo za dużo jak na okonia. Wędki z takim ciężarem rzutowym używam na szczupaka. Oczywiście można taką wędką rzucać, ale z marną przyjemnością. Ja osobiście używam spinningu Dragon Millenium Senso Jig dł. 2,7m, ciężar wyrzutu 1-5g. Bardzo czuła wędeczka pokaże najmniejsze trącenie. A jaką przyjemność daje wyholowanie na niej ładnego garbusa! W czerwcu czepił mi się na nią szczupak 2,5kg. i wyjąłem go mimo cieniutkiej żyłki i braku przyponu. Wspaniale wspominam ten hol dosyć sporej przecież ryby jak na taki sprzęt. Jako przynęt najchętniej używam średnich lub małych twisterków. Główki dobieram tak, żeby móc rzucać gumką na te min. 20m. a hak sięgał prawie ogonka. Największego jednak okonia złapałem tydzień temu na zestaw szczupakowy na woblera Salmo Hornet 6 cm. Okoń miał 50 cm i ważył 1,6kg. Nawet na wędce szczupakowej ostro poszalał na hamulcu.
I jeszcze jedno. Spinning dwuczęściowy jest wg mnie znacznie lepszy od teleskopu.
Ale to są tylko moje osobiste upodobania. Każdy może mieć przecież inne.
Pozdrawiam.

włóczykij - Nie Lip 22, 2007 12:58 pm

Piękny okoń. Mógłbyś napisać o nim coś więcej?

Pozdrawiam

shodan - Nie Lip 22, 2007 1:32 pm

Jak już pisałem ok. godz. 9.30 rano rzucałem na jeziorze Orzysz za szczupakiem woblerem 6cm. na blacie o głębokości ok. 3m. No i w pewnej chwili zaczep (tak pomyślałem). Po kilku obrotach korbką zaczep zapulsował. Pomyślałem - szczupak. Z każdym obrotem korbki kołowrotka ów domniemany szczupak "rósł" i stawiał większy opór, ale jeszcze bez odjazdów. W końcu przymurował. Kręciłem kołowrotkiem właściwie w miejscu. Dokręcałem hamulec ze trzy razu, żeby go w ogóle ruszyć z miejsca. Potem jeszcze parę gwałtownych odjazdów do dna i pod łódź (na jęczącym wciąż hamulcu) i w końcu wylądował w podbieraku. Gdy zobaczyłem, że to okoń to aż przysiadłem z wrażenia. Po prostu nie śniło mi się, że mógłby mi wziąć tak wielki okoń i do końca myślałem, że to zapewne ładny szczupak. Spinninguję już 10 lat i po raz pierwszy złapałem taki okaz. Mój wcześniejszy rekord okoniowy to "zaledwie" 35cm. dł.
tomek wedkarz - Nie Lip 22, 2007 4:33 pm

co Ci z takiego okonia na patelni ?
gdzieś bylo napisane żę okon aby dorosnąc do takich rozmiarów potrzebuje kilkunastu lat !
:neutral: :neutral:

shodan - Nie Lip 22, 2007 9:44 pm

Tomku wędkarzu, bez obawy - na pewno nie jestem mięsiarzem. Rygorystycznie przestrzegam okresów i wymiarów ochronnych ryb oraz limitów. Nigdy też nie zabieram ich do domu w nadmiarze (choć część nie przeczę zabieram, bo oprócz łapania uwielbiam ryby także jeść). Jak już pisałem taki okoń trafił mi się pierwszy raz w życiu i nie wiadomo czy nie ostatni. A nie miałem nawet nad wodą aparatu. W tej sytuacji będę sobie robił wyrzuty jednym okoniem widząc jednocześnie, jak zachłanni rybacy obstawili sieciami całe jezioro, z których wyciągają mnóstwo takich okoni i innych ryb oraz bez opamiętania ciągają niewody niszcząc wszystko po drodze? Może ty masz szczęście łowić na łowiskach, gdzie takie ryby są na porządku dziennym. Dla mnie taki okoń to naprawdę wydarzenie. Czy jeden taki okoń dla 1200 ha jeziora to naprawdę taka strata? Czy wg ciebie wędkarz etyczny to tylko taki, który wypuszcza do wody wszystko co złowi? Zabierania ryb do domu nie uważam za naganne, trzeba to tylko robić z głową, przestrzegając pewnych zasad.
Pozdrawiam :grin:

tomek wedkarz - Pon Lip 23, 2007 12:59 am

własnie ja też nie łowię na łowiskach gdzie okazy są na porządku dziennym i dlatego zwróciłem na to uwagę . duzo osób mówi , że jeden okaz dla jeziora to nic sie nie stanie jeśli go zabiorę.... jednen metrowy szczupak , drugi , trzeci... i tak niektórzy myślą.... bo co to jest np. okaz suma ponad 2 metry dla duzego zbiornika zaporowego ? Niby nic a jednak wiele ! Chociażby ogromne ilości ikry.
nie piszę nic przeciwko Tobie .
Uważam że powinno się wypuszczac okazy danych gatunków bo jest to ogromny skarb dla każdego zbiornika

shodan - Pon Lip 23, 2007 9:35 am

Masz Tomku na pewno sporo racji i bardzo zdrowe podejście do wędkarstwa.
Gdyby każdy myślał tak jak ty, to było by naprawdę super. Znam jednak mnóstwo ludzi, mieniących się wędkarzami, którzy biorą do wora wszystko bez jakiegokolwiek umiaru i bez względu na wymiar (szczupaczki chowając w kieszeniach spodni - serio). Zimą natomiast widziałem, jak rybacy (dla mnie gorsi niż kłusole, bo trzebiący rybią populację na największą skalę) wyciągali spod lodu siatki z mnóstwem takich ogromnych garbusów i innych wielkich ryb (jak również niewymiarowych, które oczywiści zabierali). A potem ci sami rybacy stawiali sobie wille za te ryby. Czuję niechęć do takich ludzi i robię wszystko, aby się do nich nie upodabniać.
Rozumiesz jednak zapewne jak to jest, gdy po wielu latach wędkowania złapie się pierwszą medalową rybę i nie ma się ze sobą nawet aparatu, aby ją uwiecznić. Chociaż akurat ty chyba miałeś więcej szczęścia, gdyż już w wieku lat nastu miałeś na koncie TAKIEGO karpia i amura (o ile dobrze wyczytałem w twoich wcześniejszych postach).
Podziwiam na pewno takich ludzi jak Przemek Szymański, którzy bez żalu, a nawet z satysfakcją wypuszczają wszystkie ryby. Myślę jednak, że on ma na koncie tyle wędkarskich sukcesów, że już zdążył się nimi nacieszyć. Wybacz, ale ja swoim pierwszym wielkim okoniem też po prostu musiałem się nacieszyć. Teraz już jednak na pewno zawsze będę zabierał ze sobą aparat nad wodę. Może ułatwi mi to wypuszczenie na wolność kolejnego okazałego garbusa, jeżeli będę miał szczęście jeszcze takowego złapać.
Pozdrawiam.

tomek wedkarz - Pon Lip 23, 2007 11:46 am

ja miałem szczęscie złowic duże ryby w wieku kilkunastu lat .
Rozumiem Cię dobrze .
Pozdrawiam ! :wink:

Andrzej88 - Pon Lip 23, 2007 1:37 pm

shodan napisał/a:
rybacy (dla mnie gorsi niż kłusole, bo trzebiący rybią populację na największą skalę)

Jak by ktoś zapomniał to najgorsi są kłusole łapiacy na siatkę... potem dopiero rybacy...
Mówiąc o tym gdzie kłusownicy chowają niewymiarowe ryby, przypomniałem sobie rozmowę ze strażnikami SSR nad Sanem koło Leska (może troche niena temat, ale ukaże to jacy są "ludzie"?...). Otóż rok temu będąc na Sanie miałem rutynową kontrolę wszystko było wporządku (a nad Sanem przepisy zmieniają sie praktycznie co roku i są dość zagmatwane, więc zdarzają się drobne nieumyślne przeoczenia) więc zaczeliśmy rozmowę, no i wiadomo temat z wyników zszedł na kłusoli... opowiadali jak kiedyś obserwowali przez lornetkę znanego im już miejscowego "krzykacza" z tutejszego koła, człowiek ten łowił niewymiarowe lipionki i pstrazki, a w tamtym sezonie dwudziestaki brały przktycznie co rzut i to co robił dalej wymagało nielada pomysłowości, facet brał rybę do ręki podnosił ja normalnie na wysokość brzucha, troszke się pochylał jakgdyby nigdy nic i prostując się po odchaczeniu ryby już niebyło, czyli poszła do wody? w tym proble, że nie, po dokładnym przyjżeniu się widać było wyraźnie jak ów specjalista pokryjomu wsuwał krótkie rybki do spodniobutów :evil: ! Nieźle się facet zdziwił jak po skończonej kontroli zadowolony, że wszystko wporządku padło hasło "zdejmuj pan portki" burzył się podobno niesamowicie, że niesciągnie, niemają prawa etc. Facet miał rybich zwłok po kolana, smród- ryby prawie ugotowane i ochydny widok... sprawa trafiła do sądu, co dalej niewiem, ale sam fakt, że są tacy ludzie jest przerażający. Powiem jeszcze, że w tym roku nad Sanem z rybkami jest już znacznie gorzej, pozostały większe ostrożniejsze ryby i całkiem małe... ale co się dziwić skoro mamy takich fachowców... :sad:

Zastanawiam się, czy ten post nie pasowałby bardziej w innym miejscu - dziale dotyczącym kłusownictwa. Póki co zostawiam go tu, może Autor sam zareaguje :grin:

Przemek Szymański - Wto Lip 24, 2007 10:37 pm

shodan napisał/a:
Ja osobiście używam spinningu Dragon Millenium Senso Jig dł. 2,7m, ciężar wyrzutu 1-5g. Bardzo czuła wędeczka pokaże najmniejsze trącenie. A jaką przyjemność daje wyholowanie na niej ładnego garbusa! W czerwcu czepił mi się na nią szczupak 2,5kg. i wyjąłem go mimo cieniutkiej żyłki i braku przyponu.


Dyskutowaliśmy już na ten temat , ale co mi tam. Kocham okonie i lubię dyskutować na ich temat.
Nie mam zamiaru pisać jakich spinningów należy używać do połowu okoni. Powiem krótko. Twój kijek jest bardzo czuły jak patrzę na informację o ciężarze wyrzutu.
To na pewno dobry kijek do połowu okoni na otwartej płytkiej wodzie ( 2- 5 m ) i w
obrębie „czystych „ trzcinowisk , czyli wszędzie tam gdzie woda jest czysta , jest płytko i nie jest wymagane ekstremalne łowienie , a użycie małych paprochów na pewno poprawi skuteczność łowienia.
A co powiedziałbyś na połowy okoni na odcinku Wisły gdzie są głębokie opaski z nawet sporym uciągiem wody , głębokość łowiska spada z pól metra w obrębie brzegu na 2-3 w dalszej części opaski u podstawy??
Twój kijek nie wytrzymałby długo takiej katorgi woblerkiem o długości do 5-7 cm. lub gumą o masie główki do 15 gram.
Powiem krótko nie nadawałby się do łowienia w takich miejscach!
Kolejny przykład.
Zbiornik Zaporowy.
Piękny Zbiornik Zaporowy wyjęty jak z bajki , oba brzegi porośnięte lasem mieszanym , liczne burty piaszczyste lub piaszczysto-gliniaste. Dno opada stromo tuż przy brzegu , by w najgłębszych partiach tuż w starym korycie rzecznym osiągnąć około 15 metrów głębokości.
Zbiornik ten położony jest w Parku Krajobrazowym , więc wszelkie drzewa które zostały tam „wpakowane” przez bobry pozostają w miejscu swojego przeznaczenia.
Zwalisk jest mnóstwo!
Bliskość zwalisk , gałęzi i ostry spadek dna wymusza użycie w szczególnym przypadkach opisywanego przez Ciebie „sprzętu szczupakowego”.
Aha.
O sprzęcie szczupakowym możemy podyskutować w temacie o szczupaku jeśli masz ochotę…A tak po krótce to wyholowanie zębatego bez przyponu uważam za „FUKS”.
Często używałem tam plecionki o wytrzymałości około 10 kg. Użycie żyłki w takich miejscach nie wchodziło w grę . Aż taki szalony nie jestem i nie na widzę co rzut zrywać przynęty mimo połowów z łodzi.
Mam nadzieję , że zrozumiałeś mój nie jasny post.
Jeden kij przy połowie okoni to z mało , ale użycie takiego delikatnego sprzętu jak Twój to podstawa.
Chociaż nie zawsze i nie wszędzie.

Pozdrawiam.

shodan - Sro Lip 25, 2007 10:24 am

Witam.

Oczywiście masz Przemku całkowitą rację. Pisząc o kijkach okoniowych nie wziąłem pod uwagę tego, że co niektórzy wędkują w zupełnie innych warunkach niż ja. Mój delikatny kij na jezioro zupełnie wystarcza. Marzet natomiast chyba rzeczywiście wspominał coś o rzece. A na temat rzeki się nie wypowiadam, bo nigdy niestety nie miałem okazji tam wędkować. Na zbiorniku zaporowym zresztą też. Nigdy też nie zakładałem na swoją okoniówkę tak dużych woblerów ani 15-to gramowych gum. Na jeziorze po prostu nie ma potrzeby wżywać takich "potworów" na okonia.
I jeszcze jedno. Ja też uważam wyholowanie szczupaka na zestaw bez przyponu za fuks. Chodziło mi tylko o to, że na bardzo delikatny zestaw, przy dobrze ustawionym hamulcu, też można wyholować ciut większą rybkę (oczywiście na jeziorze i pod warunkiem, że szczubeł szczęśliwie nie ugryzie żyłki). :grin:
Pozdrawiam serdecznie.

marzet - Nie Lip 29, 2007 10:26 am

Cieszę się, że w temacie okonia coś ruszyło ;)
Odpowiadałem co prawda sam sobie przed paroma dniami, ale post przepadł /Włóczykij poinformował mnie, iż to z powodu awarii/.

Najpierw moje subiektywne odczucia co do zakupionego sprzętu..
1. Wędka
Shimano Catana BX Telespin 2,4m 5-20g
Początkowo byłem zachwycony, teraz po kilkunastu wędkowaniach mam parę uwag. Mogłaby być nieco bardziej miękka /jak dla mnie/ i dłuższa. Ale zrekompensowałem to nowym zakupem ;)
2. Kołowrotek
Okuma Mystique RD 20
Powiem krótko, za te pieniądze można chyba kupić zdecydowanie lepszy sprzęt. Po prostu nie polecam. Wykonanie bardzo ładne, ale sama praca jakoś do mnie nie przemawia. Słowem, jestem rozczarowany.

Teraz co do połowów..
Debiut spinningowy zaowocował ok. 40 okonkami, od 12-25 cm.. Frajda niespotykana :)
Łowiłem jednak na prywatnym stawie u znajomego, niezarybianym ponoć od 20 lat :)

Po powrocie nad rzekę /Bóbr - płynie 200 m od domu ;) / - kompletna cisza.. Nic. Żadne gumki, obrotówki, woblerki. ZERO brań.. :( /prócz oczywiście szczupaka na wszystko, którego jest zatrzęsienie/.
Wróciłem więc nad sprawdzony staw do znajomego - NIC! Pojedyncze uderzenia i drobnica przypadkiem zaczepiona we śnie ;)
Rzucałem i rzucałem, wszelkie kombinacje główek i paprochów - bezskutecznie.
I właśnie wtedy wygrzebałem z torby przypon 0.10.. cały czas łowiłem na 0.12. Tej samej firmy. Zmiana przyponu, dowiązany bezpośrednio do główki, pierwszy z brzegu paproch i... nie wierzyłem własnym oczom! Rzut i branie! Dodam tylko, że warunki pogodowe sie nie zmieniły, zmiana przyponu trwała może 5 min.. Tak więc nie znajduję innego uzasadnienia brań jak zmiana przyponu. Byłem zaszokowany, jak taki drobny element wpłynął na poprawę skuteczności, tym bardziej, że zmiana zaszła tylko z 0.12 na 0.10..

Ponowny przyjazd nad Bóbr zaowocował ok. 15 lekko już podgarbionymi sztukami, ale tu już większy wpływ miał dobór paprocha...

Wniosek i nauczka - nie łapię już zupełnie na przypon grubszy niż 0.10. Kosztuje mnie to co prawda na rzece mnóstwo główek, ale lepiej je zrywać niż rzucać bezowocnie ;)
Zamówiłem już cieniuteńką plecionkę, może to będzie jakieś rozwiązanie.
No i dodatkowo ten szczupak.. Jak zaraza ;) Na taki przypon ciężko go doholować ;)

Może coś doradzicie ;)
Pozdrawiam.

Daniel - Sob Sie 11, 2007 4:42 pm

Wkońcu i ja mogę sie pochwalić garbuskiem,którego nieoczekiwanie dzisiaj złowiłem.Ogólnie złowiłem ponad 20 okoni do 25 cm i jednego garbuska.Okoń miał (tzn,ma bo nadal pływa) 41 cm i był wypasiony.Niestety nie wziąłem aparatu.Gdybym miał to bym go pewnie zgłosił,bo to "brązowy" garbusek.Nawet myślałem chwilkę,czy by go nie zabrać z tego względu,ale nie,to do mnie nie podobne.Wypuściłem go w obecności innego wędkarza,który chyba jakby mógł,to by mnie zlał :smile:
Pozdrawiam i życzę wszystkim takich połowów i takich gestów :cool:

Salmo_Salar - Sob Sie 11, 2007 8:58 pm

---------------
Przemek Szymański - Nie Sie 12, 2007 12:45 am

Daniel gratuluję okazu. Był tylko o centymetr mniejszy od mojego garbuska z tej wiosny , ale zapewne był dużo cięższy. Ja mojego złowiłem w kwietniu , był dopiero co wytarty.
Pozdrawiam.

shodan - Nie Sie 12, 2007 9:25 pm

No cóż Salmo, chyba nie znasz możliwości dużego okonia. Szczupak może się schować. Ten mój pół metrowy okoń walczył o wiele lepiej niż pięciokilowy szczupak, którego złapałem kiedyś. Poza tym ja nie lubię rzucać sprzętem, który jest w stanie ruszyć dopiero metrowiec. Moja wędka szczupakowa jest dosyć delikatna. A zawsze lepiej dokręcić hamulec w trakcie holu, niż się wściekać, że był zbyt dokręcony i pękła żyłka. Poza tym rzucałem na otwartej wodzie, gdzie nie było zaczepów.
Kiedyś miałem na wędce potężnego okonia. Do łodzi szedł opornie, ale spokojnie. Gdy zobaczył jednak łódź to dostał takiego kopa, że porwał żyłkę 0,18 bez trudu. A hamulec wcale nie był przesadnie dokręcony. Zaważyło po prostu to, że miałem go przy łodzi na dosyć krótkiej już żyłce. A duży okoń to potężna siła.

Pozdrawiam

Daniel - Pon Sie 13, 2007 3:10 pm

Przemek Szymański napisał/a:
Daniel gratuluję okazu. Był tylko o centymetr mniejszy od mojego garbuska z tej wiosny , ale zapewne był dużo cięższy.


Dzięki Przemek.Garbusek nie był może największy (choć to mój rekord) ale grubasek niezły.Myślę,że mógl mieć ok 1,5 kg.

Cytat:
No cóż Salmo, chyba nie znasz możliwości dużego okonia. Szczupak może się schować.


Z moich doświadczeń wynika,że wogóle szczupak walczy inaczej niż okoń.Coprawda mało łowię szczupaków,ale mogę stwierdzić,że szczupak walczy agresywniej,lecz napewno nie ma tyle siły co okoń.Wystarczy porównać hol kilowego szczupaka i okonia.

Salmo_Salar - Pon Sie 13, 2007 3:46 pm

-------------
Daniel - Pon Sie 13, 2007 3:54 pm

Salmo_Salar napisał/a:
Szczupak ma inny niż okon tryb odżywiania i jego zachowanie w naturze jest inne zatem i walka z wędkarzem inna.


A co ma tryb (czytaj sposób) odżywiania się do walki??Sposób odżywiania się może mieć odzwierciedlenie w samym braniu ryby,a nie w sposobie walki.

Salmo_Salar napisał/a:
Co do porównania "kilowy szczupak vs kilowy okoń" to dla mnie żadne porównanie. Obie ryby osiągają różne rozmiary i mają inne tempo wzrostu.


Co do tempa wzrostu i osiąganych rozmiarów nie mam wątpliwości,a porównanie walki na wędce szczupaka i okonia,jest jak najbardziej Ok.

szczupaczek - Wto Sie 14, 2007 12:04 pm

W zeszlym roku na mazurach zlapalem okonia 46,5cm, podczas holu wydawalo mi sie a nawet bylem pewny ,ze mam na kiju 3kg szczupaka.Wiadomo , ze np. szczupak 5kg walczy juz inaczej i mocniej od okonia , ale moim zdaniem kilogramowy okon walczy lepiej niz 1-2kg szczupak.
Salmo_Salar - Wto Sie 14, 2007 1:07 pm

-----------
szczupaczek - Wto Sie 14, 2007 1:15 pm

Salmo_Salar napisał/a:
Kilowy okoń jak podają bajania aby urosnąć do wagi jednego kilograma musi żyć +/- 18 lat.


Ja slyszalem ,ze okon aby osagnac kilogram potrzeboje 10 lat a nie 18.

Salmo_Salar - Wto Sie 14, 2007 2:13 pm

-----------
shodan - Wto Sie 14, 2007 6:28 pm

szczupaczek napisał/a:
W zeszlym roku na mazurach zlapalem okonia 46,5cm, podczas holu wydawalo mi sie a nawet bylem pewny ,ze mam na kiju 3kg szczupaka.Wiadomo , ze np. szczupak 5kg walczy juz inaczej i mocniej od okonia , ale moim zdaniem kilogramowy okon walczy lepiej niz 1-2kg szczupak.


To, że kilowy okoń jest silniejszy od 1-2 kg. szczupaka dla mnie nie ulega wątpliwości. Jak już wspominałem, mój okoń 1,6 kg. walczył znacznie lepiej niż 4,8 kg. szczupak. Mimo że okoń jest z natury rybą mniejszą od szczupaka, to jego "zbita" budowa ciała i tryb życia daje mu przewagę siły. No i wg mnie szczupak nie potrafi wykonać tak gwałtownych, silnych i błyskawicznych zwrotów jak okoń.
Oczywiście różne egzemplarze ryby tego samego gatunku potrafią się różnie zachowywać. Czasem kilowy szczupak miota się jak wściekły i wygina wędkę, gdy innym razem znacznie większy da się wyjąć z wody bez zbytnich oporów.
A poza tym nie ma co robić porównań 1 kg. okoń vs 1 kg. szczupak. Szczupak o tej masie to ledwie szczawik, zaś okoń o tej masie to już medalowy weteran.

szczupaczek - Wto Sie 14, 2007 11:58 pm

shodan napisał/a:
Szczupak o tej masie to ledwie szczawik, zaś okoń o tej masie to już medalowy weteran.


Ooo tak.Czasem mam juz dosyc szczupaka i nastawiam sie na okonia (czasem trafia sie inny przylow)Duzy okon dostarcza zawsze duzo emocji :)

włóczykij - Sro Sie 15, 2007 12:11 am

szczupaczek napisał/a:
Salmo_Salar napisał/a:
Kilowy okoń jak podają bajania aby urosnąć do wagi jednego kilograma musi żyć +/- 18 lat.


Ja slyszalem ,ze okon aby osagnac kilogram potrzeboje 10 lat a nie 18.



To cytat z czasopisma "Przyroda Polska" - jednak podobne informacje znajdziesz we wszystkich źródłach dotyczących tego tematu:

Cytat:
...Niestety, w polskich wodach okoń rośnie bardzo powoli (...) Do dużych, imponujących rozmiarów ryby te dorastają tylko w dużych, bardzo głębokich i zdecydowanie niezbyt obfitujących w pokarm zbiornikach np.: jez. Drawsko, jez. Mamry, jez. Hańcza, jez. Wigry itd. W eutroficznych, płytkich akwenach, z chronicznym niedoborem tlenu karłowacieją. (...)
Okonie rosną bardzo wolno, ale dzięki temu należą do ryb długowiecznych (osobniki długości 25 - 35 cm mają zwykle od 15 do 18 lat)...


Pozdrawiam

szczupaczek - Sro Sie 15, 2007 12:14 am

Czyli zle slyszalem :P To teraz przynajmnej wiem ile naprawde dorasta do wagi 1kg :)
Daniel - Sro Sie 15, 2007 1:53 pm

Salmo_Salar napisał/a:
Nadal będe się upierał przy swoim zdaniu, dlaczego. Kilowy okoń jak podają bajania aby urosnąć do wagi jednego kilograma musi żyć +/- 18 lat. Szczupak kilogramowy aby osiągnąć masę kilograma żyje zdecydowanie krócej. Okoń przez te 18 lat zdobywa doświadczenie, jeżeli tak to moża nazwać, po drugie jest w częściej w ruchu niż szczupak bo dosyć wcześnie (patrząc z perspektywy tych 18 lat)...


Tu nie ma co się trzymać badań i biologii.Nie zrozumiałeś porównania,albo celowo to piszesz,żeby wzbudzić kolejną afere.
Po raz kolejny tłumaczę,że chodzi o walkę na wędce szczupaka (ok 1kg) i okonia (ok 1 kg).Jak łowiłeś takie ryby,to nie trzeba się sugerować nauką, żeby stwierdzić,która z nich walczy mocniej i jest silniejsza.Tu nieważne jest ile lat ma szczupak a ile okoń.
Możesz dalej trzymac się swojego zdania,ale dla mnie to bez sensu,bo okoń lepiej walczy.
Inaczej by się miała sprawa,jakbyśmy porównali ryby o jednakowej liczbie lat,a nie wadze.Wtedy wiadomo...

Basket - Nie Sie 26, 2007 1:18 pm

Wczoraj miałem dość ciekawe doświadczenie dotyczące połowu okoni. Otóż podczas wyprawy nad jeziorowe okonie nic nie brało. Jedynie podejrzliwe skubnięcia i koniec. Jednak w okolicy jednego z pomostów szybko "zdiagnozowałem" żerującego okonia. Jednak i on zachowywał się dokładnie jak jego poprzednicy, 3 cm ripper skubał od tyłu, z kolei na obrotówkę wogle nie reagował. Z racji totalnego bezrybia(nawet spławikowcy nie mieli ani jednego stuknięcia), postanowiłem dać mu trochę odpocząć i wrócić ponownie. Gdy zastanawiałem się co założyć po białym ripperze z czarnym grzbietem i podwójną obrotówką w ręce wpadł mi własnoręcznie wykonany żółto - niebieski woblerek 2,5 cm w czarne kropki. Pierwszy rzut i dość agresywny atak - okon ląduje na brzegu. Niestety, na jeziorze, na którym wędkowałem jest dziwna tendencja do samotnego poruszania się okoni, dlatego też nic więcej juz nie wycholowałem, jednak gdybym założył tego woblerka wcześniej rano, w okresie, gdy ryby skubały przynęte, to mażliwe, że złowiłbym ich więcej. Myślę, że to agresywne kolory skłoniły ospałego okonia do agresywnego ataku.
arek - Wto Wrz 18, 2007 4:15 pm

okazuje się, że duże okonie mieszkają również w Odrze. To efekt połowu na 7 cm kopyto w kolorze marchewki...
norbert77 - Wto Wrz 18, 2007 6:11 pm

Arku gratuluje ładnego pasiastego. Ostatnio mielismy okazję podłubać okonie ale tych rozmiarów garbuska dawno nie widziałem. Łowiliśmy takie około 25 max za to ilości były zadawalajace (oczywiście wszystkie wróciły do wody) to byłrewelacyjny trening przed zawodami. Jeszcze raz gratuluje i oby takie fotki pojawiały się na forum częściej. Pozdrawiam
Michal - Sro Sty 02, 2008 4:39 pm

chcialbym sie dowiedziec czy moja wedka a mianowicie jaxon digital c.w-5-20 jest odpowiednai wedka do lowienia okoni prosze od odpwoiedzi . A jesli nie to prosilbym o nakierowanie mnie na odpowiedni kijek .




pozdrawiam Michal

02101990 - Sro Sty 02, 2008 6:17 pm

Siemka. Ja na okonie mam dość toporny kijek :P Crystalis cw 10-30. łowiłem nim na boczny i nie było źle, łowiłem nim również na małe obrotówki. Brania były wyczuwalne, ale pewnie wiele brań było niezasygnalizowanych. Jednak na okonie polecam coś delikatniejszego, no bo w końcu ich łowienie polega na używaniu bardzo małych przynęt. Twoim kijem możesz łowić okonki ale nie będziesz wyczuwał tylu brań co na kiju o cw do 8g np. Polecam kije Dragona. Z tego co wiem są bardzo dobre, choć sam takiego nie mam. Najlepiej będzie jak udasz sie do sklepu i z kilku wędek wybierzesz taką która dobrze leży Ci w dłoni. Nie kupuj jakiś tanich bo możesz być zawiedziony i nie kupuj w marketach ani targowiskach bo byłem świadkiem jak koleś przyklejał na kij naklejkę znanej firmy, udaj sie do jakiegoś sprawdzonego sklepu. Pozdro i połamania kija :smile:
Michal - Sro Sty 02, 2008 8:27 pm

02101990

Dziekuje za odpowiedz i dziekuje za przestroge o niekupowaniu na targowiskach , tak tez myslalem zeby kupic jakis do c.w 6g . tylko teraz jaki doradzicie mi ???

prosze o podanie mi uniwersalnych paproszkow na jezioro glebokosc to w najglebszym miejscu 17m ale ja najczesciej lowie wzdluz trzcin . z gory dzieki

zander - Czw Sty 03, 2008 12:14 am

Cytat:
Nie kupuj jakiś tanich bo możesz być zawiedziony


Dlaczego akurat tani i co rozumiesz przez tani? Kij musi po prostu dobrze leżeć w ręku i mieć odpowiadające nam parametry i nie być to kij "no name", czyli z bazaru.
Ja urzywam Mikado 888 305 cm do 15 g. Kij tani (bo jakoś koło 120 kosztował) ale mi się sprawdza do lekkiego spinna, ale ja łowię głównie na rzece, chociaż na jeziorze do troka, czy lekkiej blachy też sie 100% nadawał. Na jezioro 8-10 g jak też pisał 02101990 powinno wystarczyć. Przejrzyj ten temat o okoniu i o wędkach. Jest tam dużo propozycji. Jeśli żadna Ci nie podpasuje, to coś sie jeszcze wymyśli. I najważniejsze żeby kij podobał się Tobie (jego parametry, akcja) a nie ludziom na forum. Forumowicze mogą ci ewentualnie podpowiedzieć jaki model im sie sprawdza, który Tobie sprawdzić sie nie musi.

Cytat:
prosze o podanie mi uniwersalnych paproszkow na jezioro


Pewnie będzie tyle odpowiedzi ilu jest forumowiczów. Okoń jest na dobrą sprawę wrażliwy na kolor i często wybredny. Na okonie trzeba mieć wiele kolorów, ale na dobrą sprawę, chyba każdy doradziły ci gencjanę i motora. Ja jeszcze lubię czerwony i różowo-malinowy. Ja na troka nie łowię i okoń żadko jest celem moich połowów, chyba że dla odpoczynku i rozrywki, lub na jeziorze, gdzie wiem że dorwę coś grubego, ale tam troka też urzywam wybitnie żadko.

maniak - Czw Sty 03, 2008 12:45 am

Posiadam w swoim arsenale Mikado Tempation UltraFast Light 2,7 do 18 g i spisuję się świetnie :wink:
Tego kija również używam do innych ryb, takich jak kleń,jaź.

Michal - Czw Sty 03, 2008 3:44 pm

przepraszam a co to jest za kolor "genicjana "

zander odpowiedz bo to ty napisales :) . jestem mlodym i nie doswiadczonym wedkarzem wiec jeszce wielu rzeczy nie wiem

zander - Czw Sty 03, 2008 4:29 pm

Gencjana, to po prostu fioletowy (zazwyczaj przezroczysty). A tak na przyszłość i też dla innych początkujących:
-motor to kolor zgniłozielony
-herbata/miód to kolor brązowo-żółty, przezroczysty
-pieprz, często urzywane sformułowanie "z pieprzem" to z czarnym brokatem (tutaj dodam że herbata z pieprzem też jest dosyć ciekawą propozycją na okonie)
-landrynek (żadko spotykane przynajmniej przeze mnie) to różowy
-malinowy to kolor malinek :razz: . Jasnoczerowy, wpadający trochę w róż. Często także odnosi sie do samego różowego
To co mi teraz przyszło do głowy. Poza tym w każdym rejonie wędkarze chrzczą kolory innymi nazwami. Akurat motor i gencjana to są kolory brzmiace tak samo chyba w całej Polsce (zwłaszcza motor). Zamiast gencjany często można usłyszeć także denaturat, lub dykta (dykta to inne, bardziej nazwijmy to podwórkowo-slangowe, określenie denaturatu.)

02101990 - Czw Sty 03, 2008 4:59 pm

Siemka. Zander kij tani to według mnie jakiś bardzo, bardzo tani bazarowy kijek. Powiedziałeś: Kij tani (bo jakoś koło 120 kosztował). Dla nas to 120 zł to nie jest aż tak mało no bo w końcu nie pracujemy i musimy liczyć na rodziców heh :wink: . Wiadomo ze kupimy kij DRAGONa za 1200zł :cool: . Ja mam JAXONa Crystalis, dałem za niego też coś koło 120 i jestem zadowolony. Pozdrawiam Panowie :smile:
Michal - Czw Sty 03, 2008 6:13 pm

dzieki za przyblizeniue mi barw :P jestem bardzo wdzieczny. za porady starszych . :)
damian_ - Pią Sty 04, 2008 9:51 pm

ja ma tani kijecupido 2-10jest dosc dobry choc bardzo delikaty znaczy chodzi mi ze trzeba uwazac zeby nie zachaczyc o krzaki czzy cos podobnego .w tym roku znaczy w 2007 udalo mi sie polowic okonkow zwlaszcz na wisle w warszawie kolo mostu...bylem tam 3razy w minionym sezonie za 1razem 7okoni ,2wizyta11,trzeci raz bylem tam jeszce po ciemku bylo mniej ryb tylko 3 ale duzo wiekrze nie wiem ile bo nie mialem miarki wagi tez nie ale mam zdjecie. szkoda ze takie chwiele nad woda nie zdazaja sie czesto pierwszy raz sie spotkalem zeby ryby tak zerowaly i zaluje ze zeka sie zmienia i jak tam pojde na wiosne to moze byc juz zupelnie inna miejscowka a zeby ja znalec bede mosial poswiecik kolejnych rok albo i duzo wiecej lat...
hanower - Nie Sty 06, 2008 12:00 pm

witam. ja na okonie używam błystka tzw. prze ze mnie góra-dół ponieważ kotwiczkę ma na dolę a blaszkę na górze powyżej kotwiczki . a i nie ciągnę go tak jak zwykłe blachy tylko 2 szybkie obroty kołowrotka odczekanie 20s i dalej 2 szybkie i tak w kółko. Moim zdaniem ten sposób jest dosyć dobry udało mi sie na niego złapać coś ze 4 okonie średniej wielkośći a mianowicie od 25-35 cm.
POZDRAWIAM

i co Wy na to

damian_ - Sro Sty 09, 2008 9:28 pm

A co powiecie na temat zapachu gum,czy ten zapach moze odstraszac okonie(i inne ryby) a moze ryby poprostu po paru "skutych" pokoleniach zapach ten kojaza z hakiem?

...mozecie mi polecic jakis skuteczny atraktor do przynet spin na okonie.

02101990 - Sro Sty 09, 2008 10:33 pm

Siemka
damian_ napisał/a:

...mozecie mi polecic jakis skuteczny atraktor do przynet spin na okonie.

Na wstępie powiem ze nie używałem jeszcze takich atraktorów, ale z tego co wiem dobra jest stynka, również pewna firma (nie wiem czy można podawać nazwe) ma w swojej ofercie atraktory na poszczególne gatunki ryb. Nie mogę określić czy będą dobre bo tak jak wcześniej napisałem nie używałem jeszcze czegoś takiego. Wiemy ze człowiek uczy się na błędach więc może warto spróbować. Jeśli chodzi o to czy zapamięta zapach i nie będzie chciał brać tez trudno powiedzieć. Okoń to najbardziej tajemnicza ryba jaką znam, ktoś kiedyś powiedział: "okoń ma w sobie tyle tajemniczości co pasków na ciele". Wiemy ze wraz z wędkarstwem rozwijają sie firmy zajmujące sie produkcją sprzętu (atraktorów również :smile: ) i co roku wypuszczają na rynek jakieś nowe produkty. Myślę, ze okoń nie będzie miał tyle czasu by przyzwyczaić sie do jednego zapachu, a kiedy już sie przyzwyczai ( bo nie wiemy co mu odbije) to już w sprzedaży będą nowe atraktorki. :wink:

Nazwy firm można podawać. Nie można wstawiać linków do stron komercyjnych. Ewentualnie można wysłać PW.

Łuksa - Sob Sty 12, 2008 1:22 pm

Witam. Ja sobie kupiłem taki zapach w żelu na szczupaka, zielony i jak by z srebrnym brokacikiem .Najzabawniejsze jest to że nie złowiłem żadnego szczupaka tylko same okonie. Używając dużych obrotówek nr 2 i 3.Okonie nie były imponujących rozmiarów do 35cm max .Brały jak szalone ,a szczupaka ani dudu.
Kamil wędkarz - Sob Sty 12, 2008 10:26 pm

Ja bardzo często łowie Okonka na blaszkę obrotową srebrona w czerwone kropki. Jest to moim zdaniem najlepsza przynęta na tą rybe. Używam też innych przynęt ale ta sie sprawdza najlepiej.
Mistrzunio - Wto Sty 22, 2008 12:27 pm

Fakt, że na Twój specyfik łakomiły się okonie specjalnie mnie nie dziwi. Myślę, że jeżeli chodzi o zapach to drapieżniki takie jak sandacz, okoń czy szczupak mają zbliżony gust, chociaż jeżeli chodzi o tego ostatniego to wiekszą rolę według mnie spełnia praca samej przynęty niż jej zapach. Niemniej jednak gratuluję wyników, a sobie życzę takich “niewielkich” okoni jak Twoje. :lol:
Łuksa - Wto Sty 22, 2008 2:02 pm

Ten 35cm niestety był jeden. ( złowiony troche dalej niż reszta) :lol: hehe Pare ( z 4szt) po około 20 cm reszta to maluchy troche wieksze jak dłoń .Dla tego mnie to zdziwiło że na tak dłuże obrotówki biorą tak małe okonki. :lol: :lol:
damian_ - Sro Sty 23, 2008 9:23 pm

Ja w tym roku miałem okazję zlowić kilka okoni (przy próbie łowienia szczupłych). Okonie miały w granicach 20-25cm, a kilka wzięło na woblerka "łamanca" imitację szczupaka 12cm i jeszcze ze 2 na wobka o dlugości 14cm. Przynęty były przywiązane do zestawu za pomocą solidnego przyponu. Czym można tłumaczyć tak agresywne zachowanie okonków? Powiem jeszce tyle, że jak narazie spotkałem się z tym na 2-ch lowiskach. Jedno to Solina, a drugie Serock. Są to znane łowiska o dużej presji, a mimo to rybom nie przeszkadzała grubaśna żylka i przypon. No i ten rozmiar przynety...

pozd

włóczykij - Sro Sty 23, 2008 11:08 pm

damian_ napisał/a:
... Okonie miały w granicach 20-25cm, a kilka wzięło na woblerka "łamanca" imitację szczupaka 12cm i jeszcze ze 2 na wobka o dlugości 14cm. Przynęty były przywiązane do zestawu za pomocą solidnego przyponu. Czym można tłumaczyć tak agresywne zachowanie okonków?...



Myślę, że sam sobie odpowiedziałeś na to pytanie:

Cytat:
Są to znane łowiska o dużej presji, a mimo to rybom nie przeszkadzała grubaśna żylka i przypon. No i ten rozmiar przynety...


Zaskoczyłeś je po prostu. :grin:

Pozdrawiam

Morth - Pią Sty 25, 2008 7:01 am

Ja trafiłem kilka 25-30 cm pasiaków na Algę 2. Na Meppsa 5 wytaszczyłem <15 :) Okoń okrutną rybką jest. Rozmiar ofiary ma drugorzędne znaczenie ;) I za to można go kochać :)

BTW: na boczny trok, metodę ponoć stworzoną na okonie, wyciągnąłem 2 sztuki :P Poniżej 20 cm...

Łuksa - Pią Sty 25, 2008 10:21 am

Morth napisał/a:
BTW: na boczny trok, metodę ponoć stworzoną na okonie, wyciągnąłem 2 sztuki Poniżej 20 cm...


Co w tym dziwnego??

Insekt - Pią Sty 25, 2008 10:58 am

No nie wiem, ja ostatnimi czasy na boczny trok praktycznie co rzut mam okonia, problem w tym, ze są bardzo małe... ;] Jak próbowałem zmienić na większą gumę to i tak te maluszki ja po prostu skubały
jeux - Pią Sty 25, 2008 5:17 pm

Z moich spostrzeżeń to boczny trok na dużego okonia zdaje egzamin jedynie kiedy mamy bardzo słabe brania ,z ramienia swojej specyfiki ściąga małe egzemplarze które na ogół są zawsze bardzo agresywne . Dużego okonia według mnie łowimy przynętami co najmniej 3 cm , używając większych przynęt bardzo ważna sprawą jest sposób podania jej . Wszystkie nietypowe powolne zachowanie przynęty mówię tutaj o gumach oraz odpowiedni kontrast (nie koniecznie kolor ) bardziej zmusza do brań okonia . Duża sztuką jest również dobranie obciążenia do łowiska , musi być dość ciężkie ale nie za ciężkie przynęta porusza się po dnie na skraju wagi powodującej do zejścia na samo dno .łowiąc na wodzie stojącej jest łatwiej dobrać CW gorzej jest na rzece w nurcie , trzeba brać pod uwagę siłę nurtu kąt ściągania przynęty. głębokość łowiska, szybkość prowadzenia.
Łuksa - Pią Sty 25, 2008 9:02 pm

Kiedy na łowisku nie ma dużego okonia albo szczupaka lub nie chcą brać. Dopiero wtedy zakładam boczny trok. Zazwyczaj łowię małe okonie (czasami zdarzy się szczupak).Dla tego małe bo zakładam małe gumki. Mam pytanie .Jak można połączyć przypon (np.: wolframowy, albo stalowy) z bocznym trokiem? Bo chciał bym połowic większymi gumkami i blaszkami w tym roku. Więc pewnie nadzieje się na szczupaka.
Morth - Pią Sty 25, 2008 10:48 pm

19ŁuKaSz08 napisał/a:
Co w tym dziwnego??


Tylko to, że lepsze wyniki mam na zestaw szczupakowy i to z zastrzeżeniem, że szczupakowy a nie szczupaczkowy. Ja wiem, że trok to mogą być rybki w granicach paproch + 5 cm.

Akceptuję, bo chcę zobaczyć reakcję innych :grin:

Łuksa - Sob Sty 26, 2008 12:50 pm

Morth napisał/a:
Tylko to, że lepsze wyniki mam na zestaw szczupakowy


To jak będziesz szedł na okonie to weź ze sobą zestaw szczupakowy.( żart) :lol: :lol:
Moim zadaniem na okonia są najlepsze obrotówki( podkreślam moim zdaniem, bo zaraz ktoś dopisze że np: gumki).Na boczny trok łowię tylko wtedy kiedy duże okonie nie biorą i nie ma zębatego w łowisku( parę razy mi się zdarzyło jak paproch został odcięty) lub nie mogę dorzucić w miejsce które chce. Przyznam ze okoń ma czasem odbicia. Przekonałem sie o tym łowiąc właśnie szczupaki. i mam pytanie do Morth, łowiąc szczupaki łowisz na boczny trok??

lukas_lomza - Sob Sty 26, 2008 9:39 pm

Witam. Mam pytanie, łowie okonie w rzece na błystke, mam takie pytanie czy jak macie błystke czy ją obciążacie ??? Jeżeli tak to ile dajecie g ???
Pozdrawiam

włóczykij - Sob Sty 26, 2008 9:46 pm

Łowiąc okonie w rzece, rzadko używam błystek. Jeśli jednak już po nią sięgam, to nie obciążam jej. Dobrym sposobem na zwiększenie masy błystki (oczywiście mowa o wahadełkach) jest połaczenie dwóch takich samych egzemplarzy, kółkami łącznikowymi. Poza ciężarem, uzyskujemy jeszcze ciekawy efekt dźwiękowy.

Pozdrawiam

Morth - Nie Sty 27, 2008 10:01 am

Cytat:
Akceptuję, bo chcę zobaczyć reakcję innych :grin:


Wyczuwam szyderstwo :cool:

Sprawa ma się tak: na trok łowiłem kilkukrotnie (może z 10-15 razy). Trzy wyprawy mogę spokojnie zaliczyć do w pełni trokowych. Warta-Gopło, lato 2007: wędzisko Jackson Crystalis 2-18, żyłka 016/0,14, paprochy 2-4 cm.
Połów mierny tak jak w ostatnim poście. Potem trok w odstawkę, nie licząc kilkukrotnych prób, około 0,5 godzinnych.

Lato 2007 - połów szczupaka na kanale Warta-Gopło: kij Mikado T-rex 15-40, żyłka 0,25, przynęty: woblery bonito, rippery 7-9 cm, wahadła z rzeczoną wcześniej Algą 2, obrotówki w każdym rozmiarze. Połów: z pięć pasiaków w rozmiarach 25-30, cztery pistolety zębate. Okonie trafione na Algę.

Podsumowanie: Morth ma lepsze wyniki na Algę niż na trok. :razz:

Nie widzę w tym nic dziwnego - zwyczajnie trok okazał się trudniejszy dla mnie niż sądziłem. nie miałem spodziewanych wyników i trochę się zniechęciłem.

Na warcie w 2006 roku na wahadło typowo boleniowe dł. ok. 9 cm - okoń ~ 35 cm, na zbiorniku Czarna Woda w Koninie w roku 2001 - na obrotówkę DAM Efzzet No 5, zielone holo, cztery okonie grubo ponad 30 cm. Jesień 2006, dołki pod Wartą - dwa okonie i szczupły błystka Jaxon No 3, złoty mat - oba okonie trochę poniżej 30 cm.

Na przynęty typowo okoniowe, ale bez troczka, podczas moich pobytu na J. Gopło (byłem kilkukrotnie latem), skubnąłem łącznie ponad 50 szt. pasiaków. Z dziesięć może nadawało się do wzięcia reszta zurück do wody. Pierwszy wypad i padło mi z pod nóg na pomoście z 15 pasiastych ale rozmiar taki, że lepiej nie mówić. Przynętą był woblerek ~3,5 cm.

włóczykij - Nie Sty 27, 2008 10:23 am

Morth napisał/a:
Wyczuwam szyderstwo :cool:


Nie szyderstwo, a zwykła ciekawość, była moim motorem, gdy skrobałem adnotację pod Twoim postem. Podobnie do Ciebie, mam lepsze wyniki łowiąc paproszkami zbrojonymi w sposób tradycyjny, czyli obciążając je jedynie jigiem.
Twój post wydał mi się odpowiednim narzędziem, do pociągnięcia za języki tych, którzy preferują troczek.
Mam nadzieję, że nie poczułeś się przez to wykorzystany :wink:

Pozdrawiam

Morth - Nie Sty 27, 2008 1:32 pm

włóczykij napisał/a:
Mam nadzieję, że nie poczułeś się przez to wykorzystany :wink:


Będę musiał z tym żyć ;)

Figoos - Nie Sty 27, 2008 6:32 pm

Ostatnio obiecałem sobie konkretnie przyłożyć się do cykadek jeżeli chodzi o łowienie okoni. Do tej pory skutecznie unikałem tej przynęty , jednak jesienne testy pokazały , że może to być zabójcza broń na grymasy pasiastych. Ma ktoś jakieś więklsze doświadczenie w tej dziedzinie ??
kamil_1953 - Wto Mar 25, 2008 12:46 pm

Witam :wink: !!!

Po przeczytaniu całego działu o "okoń - spinning" chciałbym się również podzielić sowimi spostrzeżeniami co do okoni jak i sprzętu całościowego.

Urzywam wędki 2,70 m , c.w 1-5 g , nazwa to Dragon millenium ultra light senso jig (wklejka)

Kołowrotek to ROBINSON FLASH 206 , 5 ball bearnings (5 łożysk) + 1 OWC czy to oporowe ?? i do tego żyłki STROFTA GTM 0,14 mm. , kołowrotek z tylnim hamulcem , przełożenie 5.0:1

Jak dotąd łowię tylko iwyłącznie na paprochy. i obciążam je główką jigową o masie od 2-3,4 gram.

Najłowniejszymi kolorami według mnie to jest motoroil,herbaciany z złotym brokatem,czysty herbaciany czy tam miodowy jak kto woli , imitacja dźdżownicy (poprostu rewelacja złapałem na to najwięcej okoni z jednego miejsca na Jeziorze Kórnickim ponad 20 sztuk około 20 - 25 cm ),brązowy z piepszem i ciemno zielony z piepszem.

Teraz kieruje do was pytania :

1.Jakich rozmiarów powinny być agrafki z krętlikiem do okoniowego zestawu ?
2.Czy ten zestaw jest odpowiedni na rzeki ( jestem rzecznym spinningistą,sporadycznie jezioro) do obławiania klatek pomiędzy ostrogami,zatoczek,płytkich miejsc,okolice skarp,nasady główki itp. ?
3.Czy wielkość paprocha mierzycie od głowy do ogona czy tylko sam korpus , a i jeszcze jedno czy 1 gramowa główka będzie odpowiednia do zbrojenia micropaprochów ??

Wszelkie wskazówki bardzo mile widziane :smile:



:smile: :smile:

Grzes D. - Wto Mar 25, 2008 1:08 pm

1 Ja daje agrafki 16 18 20 zalezy od rozmiaru glowki. Szczegolnie lubie 16 i 18 pstrag i okon
2 kolowrotka nie trzymalem w lapce wiec nie wiem ale zestaw opisany wyglada adekwatnie do metody. Kijek fajny no nie?
3 Ja nigdy nie mierze paprocha bo nigdy nie wiem wlasnie jak to pomierzyc. Przykladam paprocha do glowki (zwroc uwage ze ta sama glowka moze miec kilka roznych hakow)

Zrob sobie kilka nieobciazonych streamerkow okoniowych do bocznego troka. Jak lowisz w klatkach to wyniki powinienes miec przyzwoite na takie male puchowczyki.
Piszesz o imitacji glizdy. Wygooglaj sobie "glajcha" takie cudo na troku tez warto powiesic

kamil_1953 - Wto Mar 25, 2008 7:17 pm

no wiesz kupiłem dzisiaj agrafki nr 18 ponoć najmniejszy rozmiar firmy SPINWAL polecono mi je dzisiaj właśnie w sklepie.Jak się robi streamerki , nigdy czegoś takiego nie robiłem.A co to glajcha ??:P :?: :wink:
Daniel Zarzecki - Wto Mar 25, 2008 9:37 pm

Kamil gwarantuję Ci, że nie jest to najmniejszy rozmiar produkowanej agrafki przez ta firmę. Przejrzyj ten temat http://wedkarskiswiat.pl/...?t=1251&start=0 Przynajmniej początek, a zobaczysz, że to wyroby godne uwagi.

Odnośnie streamerów przejrzyj dział: Metody Muchowe

Pozdrawiam

kamil_1953 - Czw Mar 27, 2008 9:55 am

Daniel słuchaj czy jak mam wędzisko od 1-5 gram c.w to jak będę nim rzucał główką o masie 0,5 g i micro paproszkiem to będę czuł przynętę przy maksymalnym skupieniu ??
Daniel - Czw Mar 27, 2008 12:06 pm

kamil_1953 napisał/a:
Daniel słuchaj czy jak mam wędzisko od 1-5 gram c.w to jak będę nim rzucał główką o masie 0,5 g i micro paproszkiem to będę czuł przynętę przy maksymalnym skupieniu ??


Hehe.Śmieszne pytanko.Co prawda nie do mnie,ale coś Ci odpowiem.
Kijek 1-5 gr jest naprawdę delikatnym kijkiem i z powodzeniem możesz rzucac półgramową główką.A czy będziesz czuł :?: To zależy jakie masz to maksymalne skupienie :wink:

Daniel Zarzecki - Czw Mar 27, 2008 10:16 pm

Mój imiennik przedstawił już swoje zdanie i w zupełności się z nim zgadzam.

Skoro jednak zadajesz tyle pytań i w sumie się powtarzają to dorzucę kilka słów do tego tematu. Zanim jednak zapytasz dobrze się zastanów czy oczekujesz pomocnej odpowiedzi. Nie mam zamiaru uczestniczyć w sytuacjach jakie miały miejsce w temacie "Jak rozpoznać rynne".

Masa jiga ( 0.5g ) + masa paprocha (też ma swoją masę) = w przybliżeniu wyjdzie 1g

To nie wszystko. Przynęta jednak stawia jakiś opór w wodzie, więc będziesz ją czuł na tak delikatnym kiju. Jeszcze raz powtórzę: TAK
Przy maksymalnym skupieniu zaobserwujesz pewnie też ruch ogonka ( :lol: )
Poważnie mówiąc nie wiem skąd masz takie obawy. Każdym kijem da się na upartego poprowadzić przynętę. Komfort łowienia jednak pozostawia wiele do życzenia.

A teraz mam do Ciebie prośbę. Nie zadawaj tylu pytań, nie powtarzaj się. Niektóre Twoje pytania wołają o pomstę do nieba. Najlepiej zrobisz jak weźmiesz tą wędkę, wrzucisz parę przynęt w kieszeń i pójdziesz nad wodę i sprawdzisz jak to będzie w praktyce.

Jeszcze jedno. Apeluję do Ciebie o rozsądek. Wstyd mi za Ciebie, jako przedstawiciela młodzieży, do której i ja jeszcze się zaliczam. Niektóre Twoje wypowiedzi są tak upierdliwe, że po prostu zniechęcają do komentowania. To forum zawiera wiele informacji. Trzeba umieć tylko poszukać i przede wszystkim się zachować, bo jeżeli zdobędziesz zaufanie to być może dowiesz się także o tajnych patentach każdego z nas.

Morth - Pią Mar 28, 2008 8:45 am

Panie, Panowie, mam problem. Na ogrodowym stawie u mojego wuja zalęgło sie od groma okonków. Stawik jest spory, pięknie zarybiony, jest tam sporo dużych rybek i... coraz mniej narybku. W zeszłym roku na robala skubały okonie do 10cm. W tym roku trzeba je przesiedlić, chyba do Warty, może na jakiś zbiorniczek... Jak myślicie, czy za tymi maleństwami warto pouganiać się ze spinem?
kamil_1953 - Pią Mar 28, 2008 9:03 am

Daniel Zarzecki napisał/a:
A teraz mam do Ciebie prośbę. Nie zadawaj tylu pytań, nie powtarzaj się. Niektóre Twoje pytania wołają o pomstę do nieba. Najlepiej zrobisz jak weźmiesz tą wędkę, wrzucisz parę przynęt w kieszeń i pójdziesz nad wodę i sprawdzisz jak to będzie w praktyce.

Jeszcze jedno. Apeluję do Ciebie o rozsądek. Wstyd mi za Ciebie, jako przedstawiciela młodzieży, do której i ja jeszcze się zaliczam. Niektóre Twoje wypowiedzi są tak upierdliwe, że po prostu zniechęcają do komentowania. To forum zawiera wiele informacji. Trzeba umieć tylko poszukać i przede wszystkim się zachować, bo jeżeli zdobędziesz zaufanie to być może dowiesz się także o tajnych patentach każdego z nas.



Danielu chyba od ciebie jednak nie bo jestem niedoświadczony piszesz to samo co napisali inni ale to mały szczegół,pisz coś od siebie a nie powtarzaj się po innych . Uważam , żem oje pytania są na miejscu nie spotkałem się żeby ktoś zadał takie jak ja ale widocznie czytamy inne forum :D :D:D:DD:D:D:D:D :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

włóczykij - Pią Mar 28, 2008 9:10 am

kamil_1953 napisał/a:
Uważam , żem oje pytania są na miejscu nie spotkałem się żeby ktoś zadał takie jak ja


Czy to Cię nie zastanawia. Może po prostu inni potrafią znaleźć odpowiedź nie zadając pytania? A co do powtarzalności - o swoich nowych agrafkach spinwala nr 18 pisałeś juz w kilku tematach.

Pozdrawiam

Grzes D. - Pią Mar 28, 2008 9:30 am

Ja mam propozycje Kamil.
Ty poprostu jedz na ryby. Zabierz agrafki i sprobuj lowic z agrafkami i bez na male wieksze ciemne jasne itd przynety. Nalezysz do pokolenia ktore mysli ze jak posiedzi wiecej w necie to od razu zostanie mistrzem. Nic bardziej blednego. Forum to tylko dodatek do praktyki nad woda. obserwuj analizuj mysl a wtedy na pewno sam wyciagniesz ciekawe wnioski z twoich lowisk.
Zatem zycze polamania kija

Daniel - Pią Mar 28, 2008 9:57 am

Cytat:
Ja mam propozycje Kamil.
Ty poprostu jedz na ryby. Zabierz agrafki i sprobuj lowic z agrafkami i bez na male wieksze ciemne jasne itd przynety. Nalezysz do pokolenia ktore mysli ze jak posiedzi wiecej w necie to od razu zostanie mistrzem. Nic bardziej blednego.


Ja też uważam,że internet robi z młodzieży "kaleków".
Przede wszystkim liczą się godziny spędzone nad wodą.

Jak nie poprzesz Kamilu wszystkiego co tu przeczytasz praktyką to nic nie zdziałasz.My Ci za wiele w tym nie pomożemy,chyba że na ryby razem pojedziemy.Ale to mało prawdopodobne,więc czytaj uważnie i próbuj nad wodą.

Daniel Zarzecki - Sob Mar 29, 2008 2:01 pm

A ja powiem tak. Kamil po mojej jednej wypowiedzi zarzuciłeś mi to, że powielam wypowiedzi innych. Nie znasz mnie, nie wiesz gdzie łowie i jak łowie. Twój zarzut, że moje posty są plagiatami szczerze mówiąc bardzo mnie rozbawił.
Wiesz mieliśmy już na forum takiego użytkownika radzio. Zachowywał się prawie tak jak Ty. To prawie polegało na tym, że wcale nie zadawał pytań, a z Jego wypowiedzi można było wywnioskować, że to mistrz nad mistrzami. Ty zadajesz pytanie, ale nie oczekujesz odpowiedzi. Ty masz z góry utarty schemat i wszystko co burzy Jego strukturę jest złe, niedobre, bleee. Mi zarzucasz plagiat, innej osobie, że jest ..... no właśnie, nie będę przytaczał tego słowa. Chłopie zdecyduj się. Czy Ty na prawdę chcesz pomocy, czy może zadajesz pytania, bo Cię to bawi.
Niektóre osoby z forum mnie znają i wyrobiły sobie zdanie o mnie na podstawie mojego dorobku forumowego przez ponad 1.5 roku. Wiedzą co łowię i czy w ogóle łowię, a pisać będę dalej to co uważam za słuszne i jak to ująłeś będę "powtarzał po innych".

A wracając do tematu. Panowie gryzą już u Was Okonie? Przez duże O :cool:

02101990 - Sob Mar 29, 2008 4:16 pm

Hej Kamilu. Widzę ze jesteś moim rówieśnikiem i powiem Ci z doświadczenia, ze czasem lepiej posiedzieć tu cicho i posłuchać innych. Uwierz mi są tu tacy wędkarze, od których możesz sie wile nauczyć. A co do Twoich pytań odnośnie różnego sprzętu to radzę Ci zrobić tak jak ktoś na tym forum powiedział: wsadź te kilka agrafek i innych pierdół w kieszeń i przetestuj je nad wodą. W ten sposób dowiesz się wszystkiego, a może nawet wymyślisz jakiś nowy i przydatny patencik. Polecam i pozdrawiam :wink:
jeux - Sob Mar 29, 2008 9:30 pm

Daniel Zarzecki, na duże O jeszcze za wcześnie po obserwacjach jeszcze jakieś 3 tygodnie okoń do reszty ryb jest w tym roku spóźniony bardzo. :mad:
Daniel Zarzecki - Nie Mar 30, 2008 9:59 pm

Jeux dzięki za informację.
Od rodziny znad jeziora także dowiedziałem się, że póki co ucichło wszystko.
Nic pozostaje czekać.

Pozdrawiam

jeux - Sro Kwi 02, 2008 7:46 pm

Wczoraj byłem na spacerku i widziałem jak duży okoń tarł się w burzanach pod śluzą , przepiękny widok okoni ponad 30 cm :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
włóczykij - Nie Kwi 06, 2008 2:13 pm

Dwa tygodnie temu szukałem ich na Witulinie, tydzień temu na Krznie, a wczoraj na żwirowni w Międzyrzecu. Znalazłem jednego "zegarkowca" na Krznie. Myślę, że są tuż przed tarłem i nie chce im się ganiać za żadnymi przepływającymi kąskami. Grunciarze, którzy łowią je właśnie na robaki, mówią, że brania wyglądają jak klasyczne linowe degustowanie przynęty. Miejmy nadzieję, że niedługo sie ożywią.

Pozdrawiam

Łuksa - Nie Kwi 06, 2008 4:08 pm

Tydzień temu szukalem okoni na Warcie spławik(rosówa), dziś na stawie Steańskiego (w Łodzi) na spinola.Jak narazie bez efektów.
02101990 - Nie Kwi 06, 2008 8:21 pm

Witam. A no to prawda że okoń jeszcze nie chce współpracować. Byłem w miniony poniedziałek z troczkiem. Tylko dwa okonki ok 20cm. Brały słabiutko. Hehe no ale nie mogę narzekać, bo to w końcu pierwsze rybki w tym roku :P Myślę ze jeszcze jakiś tydzień musimy zaczekać, aż będą powoli kończyć tarło, po którym staną się agresywne, co mam nadzieje przejawi sie w braniach. Pozdrawiam no i życzę wytrwania w czekaniu na upragnione brania:D :wink:
Morth - Pon Kwi 07, 2008 2:11 pm

Ja byłem na Powie i Warcie i tylko kilka nieśmiałych skubnięć paproszków i chyba jeden porządny atak na woblerka bonito... Spokój na razie oj, spokój..
godek - Pon Kwi 14, 2008 8:22 pm

Siema, przygotowuje sie tak juz psychicznie do zawodow w maju i mam takie pytanie: gdzie szukac Majowego Okonia (ładnego rzecz jasna ;D ) Bedzie to zbiornik zaporowy ( zalew)
tiimi83 - Pon Kwi 14, 2008 8:30 pm

Witam,
ładny majowy okoń powinien trzymać się jeszcze blisko brzegu, tam gdzie świeża drobnica. Czyli na pewno sprawdzą się perłowe kopytka 5cm, i twisterki podobnej wielkości. Ostatnio sprawdzały mi się przezroczyste z czerwonym brokatem.
Pozdrawiam

02101990 - Pon Kwi 14, 2008 8:34 pm

Wiatm okoń jest rybą która raz jest a raz jej nie ma. W moim przypadku łowiłem okonie w miejscach, w których nie spodziewałbym sie ze one właśnie tam mogą być. Hmmm a gdzie można szukać? Pewnie wszędzie tam gdzie może coś wszamać(szukaj drobnicy, pewnie gdzieś w jej okolicach będzie okoń) no i w miejscach gdzie może się schować, bo jak wiemy jest też pożywieniem dla większych ryb drapieżnych. Może przebywać w miejscach gdzie występują różne trzciny, krzaczochy itp. Pozdrawiam :smile:
włóczykij - Pon Kwi 14, 2008 11:48 pm

tiimi83 napisał/a:
Witam,
ładny majowy okoń powinien trzymać się jeszcze blisko brzegu, tam gdzie świeża drobnica...


Gdy jednak, pogoda się popsuje, ochłodzi się, a co gorsza - zacznie wiać, ciężko będzie znaleźć drobnicę w płytkich i do tej pory nagrzanych miejscach. Po prostu przesunie się w spokojniejszą strefę... a okonie za nią. Wtedy warto pobawić się w "odliczanie". Obławiając ciekawe miejsce, dajesz przynęcie opaść na dno, licząc ile sekund jej to zajmie. Po obłowieniu dna, powtarzasz obławianie tych samych miejsc, ale nie dajesz przynęcie osiągnąć dna, tylko zaczynasz zwijanie sekundę przed jej opadnięciem.. później dwie, trzy, cztery....aż do skutku. Gdy w końcu poczujesz branie, będziesz wiedział na jakiej głębokości przebywają okonie. Jest duże prawdopodobieństwo, że w danej chwili niezależnie od miejsca, w którym będziesz łowił - okonie będą na tej samej lub zbliżonej głębokości. Taka wiedza zaoszczędzi Ci sporo czasu, który na zawodach jest bezcenny. Jedna mała rada: łowiąc delikatnym sprzętem, możesz w pewnej chwili poczuć odbijanie się żyłki bądź przynęty o drobnicę (uczucie bardzo podobne do delikatnych skubnięć - ale nie takie samo :grin: ) - to cenna uwaga, którą warto zapamiętać i wykorzystać. Trzeba założyć, że nie przy każdej ławicy drobnicy znajdują się okonie, a jeśli nawet są, to nie o każdej porze muszą mieć ochotę na żerowanie. Jeśli nie chcą teraz, to może za kwadrans lub za godzinę zgłodnieją :grin:

P.S. Jeśli natomiast da się zauważyć oznaki bytowania drobnicy przy powierzchni, można zastosować tę samą metodę w odwrotną stronę, czyli zaczynając od wód powierzchniowych przechodzimy coraz głębiej. Oczywistym jest fakt, że okoń nigdy nie stoi tuż pod drobnicą, bo by ja płoszył. Przebywa o wiele głębiej, często na obrzeżach ławicy drobnicy, dlatego obławiając takie miejsca podajemy przynętę poza obszar jej występowania. Taki zabieg zwiększy nasze szanse na sukces i jednocześnie nie spłoszy niepotrzebnie drobnicy.

Powodzenia

godek - Sro Kwi 16, 2008 4:45 pm

jest Taki problem ze sprzetu to ja delikatnego nie bede mial.... zato w woderkach bede smigał.... wedka niestety bedzie o parabolicznym ugieciu :D no ale moze cos tam na bocznym poczuje....
02101990 - Pon Kwi 21, 2008 8:08 pm

Godek poczujesz, poczujesz. Heh no zależy jaki kij będziesz miał. Ja przygodę z bocznym trokiem zaczynałem z kijem o cw. 10-35 :mrgreen: . Owszem nie było widać tylu brań okoni co na delikatnej wklejance, ale połowić sie dało. Myślę, ze poczujesz na nieco mocniejszym kiju jakieś brania, ale będziesz łowił mniej ryb jednocześnie. POzdrawiam :grin:
godek - Pon Kwi 21, 2008 8:54 pm

łowilem ostatnio na boczny no i tylko 2 lekkie skubniecia poczulem, oczywiscie rakcja byla zapozna :D takze rzucalem normalnie na głowki tu juz wiecej mialem ale takie delikatne ze niestety kij nie pozwolil mi na wczesniejsze zaciecia, mam tylko nadzieje ze w maju bardziej intensywniej i agresywniej beda brac to wtedy moze i cos sie uda ;)
włóczykij - Pon Kwi 21, 2008 9:03 pm

godek napisał/a:
łowilem ostatnio na boczny no i tylko 2 lekkie skubniecia poczulem, oczywiscie rakcja byla zapozna ...


Nie wiem, czy to takie oczywiste. Znając wiosenne grymaszenie okoni, obstawiłbym, że raczej zacinałeś za wcześnie. Właśnie delikatna okoniowa wklejanka daje możliwość zaobserwowania poszczególnych faz brania i wychwycenia momentu, gdy okoń zassie cała przynętę.

Pozdrawiam

Daniel Zarzecki - Pon Kwi 21, 2008 10:10 pm

Mastihno, a nie spróbowałeś założyć czegoś większego?
Może Okonie akurat gustowały w większych kąskach ;) Taki zabieg często przynosi niespodziewany efekt w postaci całkowitego zaniku brań. Tak całkowitego i w pewnym momencie Okonie zaczynają współpracować :razz:

P.S. W weekend wreszcie i ja trochę powojuję :cool:

Pozdrawiam

arczi - Sob Kwi 26, 2008 1:37 pm

Wczoraj pierwszy raz wybrałem się na starorzecze Wisły pod Krakowem i wreszcie doczekałem się pierwszych okoni i to aż dwóch :P co prawda małe ale cieszą ;) Oba wzięły na obrotówkę Blue Fox nr 3. Poniżej zdjęcie jednego z nich.
darek - Nie Maj 11, 2008 11:51 am

Witam ,takie okonie trafiają mi się jako przyłów podczas polowania na inne gatuki ryb.Nie koniecznie na typowo okoniowe przynęty.Pozdrawiam.


02101990 - Sro Maj 14, 2008 10:24 pm

Witam serdecznie. Jak tam u Was okonie? Ruszyło sie coś? Mam zamiar wybrać sie w weekend i je trochę przeszkolić trokiem. Zobaczymy co z tego wyniknie. POzdrawiam :smile:
samael - Pią Maj 30, 2008 10:04 am

darek napisał/a:
Witam ,takie okonie trafiają mi się jako przyłów podczas polowania na inne gatuki ryb.Nie koniecznie na typowo okoniowe przynęty.Pozdrawiam.

Pwiedz gdzie takie garby pływają widzę że jesteś ze szczecina . :wink:
No mój sezon na okonia jeszcze sie nie zaczoł tak na prawdę ale jeszcze tydzień może dwa i będzie :razz:

vex - Pon Cze 02, 2008 9:48 am

02101990 napisał/a:
...Jak tam u Was okonie? Ruszyło sie coś?...

Na rzece Inie (Zachodniopomorskie) ladnie ruszylo. W sobote w ciagu 2och godzin wyciagnalem na male zolte kopytko kilkanascie sztukasow. Co prawda malenstwa ale nie baly sie uderzyc w gume. Kopyto prowadzilem pod prad, nieregularnymi skokami i zmiennym tempem zwijania zylki. Byl wieczor i okonie byly praktycznie wszedzie: w toni i pod brzegiem.

Wczoraj natomiast lapalem w tym samym miejscu na seledynowego twisterka - wynik tylko 2 okonki. Zmiana na perlowe kopytko szybko przyniosla oczekiwane rezultaty - kilkanascie ryb (najwiekszy 20 cm). Guma pieknie prezentowala sie w wodzie i mienila niebieskawym kolorem w sloncu. Warunki byly jednak o wiele ciezsze niz poprzednio - panowal straszliwy skwar. Dlatego okonie siedzialy tylko pod brzegiem w zacienionych miejscach. Kilka bran mialem praktycznie pod samymi nogami, kiedy wyciagalem przynete z wody.

ariel - Sro Cze 04, 2008 9:00 pm

Spróbujcie na boczny trok ,na małą mokrą muszkę np: black zullu(czarownica)w Polskim określeniu- albo na 1cm gumkę. Oczywiście delikatnie na wklejaneczkę naprawde warto, przetestowałem już to a szczególnie z mokrą muszką :razz:mam jedną zasadę gdy jasno,słonecznie-przynęta jaśniejsza .A gdy ciemniej- ciemniejsza pozdrawiam :smile:
jeux - Sro Cze 04, 2008 10:23 pm

02101990, i co byleś na okoniach , ja parę ładnych 30stek i takich po 25 zaliczyłem w niedziele.
Morth - Czw Cze 05, 2008 8:06 am

jeux, na co i na jakiej wodzie? :)
02101990 - Czw Cze 05, 2008 4:13 pm

Witam. Byłem jeux na okoniach z troczkiem, ale sama młodzież. Zmieniałem przynęty na większe na mniejsze, jednak bez rezultatów. Najczęściej trafiają sie w granicy od 15 do 17cm. wyjątkiem był jeden, który przekroczył 20 cm bo miał "aż" 23 cm :razz: Ale nawet z takimi rybkami jest frajda hehe. Ogólnie brać biorą, brania są, ale tak jak już pisałem same kurduplasy :D
Grzes D. - Czw Cze 05, 2008 4:53 pm

Ja dzis bylem na tajnym/poufnym oczku lesnym. Okoni ... ilosci przemyslowe ale same kluski do 25 max. Do tego trafily sie 3 szczuple : 46 i dwa po okolo 30 na zabe.
Lowilem 2 h i mialem pelne rece roboty

vex - Pią Cze 06, 2008 10:16 pm

Wczoraj znow dlubalem okonie na rzece Inie - same maluchy niestety. Inni napotkani wedkarze lapali to samo. Co ciekawe okonie nie sa w ogole zainteresowane blaszkami jedynie gumy graja role...
jeux - Sob Cze 07, 2008 7:18 am

Morth, ja wędkuje na rzece barycz ocinek wokół miasta Milicz a moje przynęty to gumki i muchy
vex - Sob Cze 07, 2008 9:20 pm

Dzis w drodze powrotnej z Dziwnowa zatrzymalem sie na chwile na kanale Swiniec kolo Kamienia Pomorskiego. Przez 15 min siadly mi 2 ladne okonie (okolo 25 cm). Daly skusic sie na wolno prowadzone kapyto.
zamela - Sro Cze 11, 2008 11:08 pm

kilka dni temu bylem nad stawem i lowiłem okonie , namierzyłem całe stadko ale jedyne jakie udało mi sie złowic to sztuki do 15cm
w jaki sposób złowić wieksze ??

Dzisiaj trochę większy 24cm

Piotr P - Sob Cze 14, 2008 5:24 pm

Witaj.

Zapewne te stadko składało się z jednego, dwóch roczników.
Duży okoń woli trzymac się obok mniejszych pobratyńców.
Poza tym mniejsze osobniki są szybsze i pierwsze dopadają przynęte.

W takich wypadkach, warto spróbowac łowic obok żerujących okoni, czasami tam właśnie kręcą się większe osobniki, warto również założyc ciut większą przynętę, np. koptko 5 cm lub obrotówkę nr. 2-3.

Pozdrawiam.

Kwak - Pon Cze 23, 2008 3:42 pm

Witam
Może ktoś łapał okonie metodą Dropshot ??




http://www.jcpoiret.com/b..._shop_plomb.jpg

Karol.O - Sro Sie 13, 2008 1:21 pm

Wczoraj przez czysty przypadek przy próbie polowania na mętnookie dranie złowiłem takiego o to okonka pstryknoł jak sandacz.Okoń zaatakował 12cm gumę na 15g główce samobójca jeszcze nigdy nie udało mi się złapać okonia na takich rozmiarów przynętę.Nie miałem miarki wiec położyłem koło niego zapalniczkę ja go oceniam po zmierzeniu zapalniczki w domu że miał coś koło 38cm +- 1cm.Rybka odzyskała wolność





morrum - Sob Wrz 20, 2008 12:36 pm

pyton, Ty na spinning ?! :mrgreen: Okoń ma delikatny, kruchy pyszczek, przy zastosowaniu plecionki może być kłopot... Nie znoszę bocznego troka, ale jak mam coś doradzić, to może pomogą płynne zacięcia "bez zacinania" i spokojny, powolny hol... albo kawałeczek amortyzatorka przed paproszkiem? :?: :wink:
pawel24 - Sob Wrz 20, 2008 12:49 pm

Gdy będziesz miał branie okoniowe to znaczy wyczujesz szereg szybkich drgań to jeśli chcesz zacinać to zaledwie nadgarstkiem albo poprostu trochę szybciej zakręć kołowrotkiem a potem tak jak radzi morrum przejdż do spokojnego holu . Plecionka jest nie rozciągliwa dlatego wyobraź sobie swoje zacięcie ! Robisz ruch ręką , Tobie wydaje się lekki a tym czasem szczytówka kija przemieszcza się o minimum 50 - 70 cm ,tą odległość porównaj do wielkości okonka , powiedzmy 15 cm . Zobacz ile długości jego ciała musi nagle pokonać przy zacięciu tym bardziej , że on rusza w przeciwną stronę . Woda stawia spory opór , okoń się opiera i efekt można przewidzieć , puszcza najsłabszy element , czyli jego pyszczek .
pawel24 - Sob Wrz 20, 2008 1:05 pm

Ja nigdy nie robię takiego luzu na hamulcu , poluźnij go do takiego stopnia abyś poczuł opór wyciąganej ręką plecionki . Albo inaczej , po zarzuceniu zestawu do wody energicznie zatnij i jeśli hamulec nie trzyma to delikatnie dokręć .
zbartek - Nie Wrz 28, 2008 12:37 am

Cześć!
We wtorek 23 września wybrałem się z rańca na rybki. Nic mi z gruntu nie brało, więc zmieniłem jeziorko i pojechalem trochę pomęczyć troka. I o to udalo mi sie zlowic pieknego okonia na czerwonego paproszka ze srebrnym brokatem. Miał 32 cm długości i tak na oko z pół kilograma, grubesek muszę przyznać. Walczył pięknie. Mocno uciekał mi w kierunku zatopionego drzewka, wiec dosyc agresywnie musialem holowac, ale sie jakos udalo i przyponek z 0,12 żyłeczką dał radę ;) Garbus po zmierzeniu trafił do wody. Przepraszam za jakosc zdjecia, ale pogoda nie rozpieszczala i cyknalem tylko szybko fotke telefonem. Pozdrawiam


Tajnos - Czw Paź 23, 2008 8:11 pm

Witam wszystkich piszę pierwszy raz ,moja przygoda ze spinigiem dopiero się zaczyna .Chciał bym zacząć od łowienia okoni i metody bocznego troka o którym na razie tylko czytałem. Zaopatrzyłem się w sprzęt typu kij Winklepicker Larus Legion 3m cw 10-55g z wymiennymi szczytówkami i kołowrotek team dragon 930, nie wiem czy dokonałem dobrego wyboru.Proszę o o cene tego sprzętu przez Was fachowców
Tajnos - Czw Paź 23, 2008 8:32 pm

Witaj Wojtku ,dziękuje za odpowiedz ,na razie muszę zacząć na tym co mam ale na przyszły rok coś skompletuje pod okonka
Pozdrawiam Grzesiek

Grzes D. - Czw Paź 23, 2008 9:28 pm

Sprzedaj kijek i kup szybka wklejanke do 10 12 15 gram (zalezy od ciezarka) i po problemie. Jesli moge cos zasugerowac to zacznij od klasycznego spinningu a trok zostaw na pozniej. Latwiej sie wczuc w kije przynety rybe i cala otoczke. Kup kilka paproszkow i kopytek i pomachaj nimi na glowkach 2-4gr. Efekt podobny a latwiej zalapiesz o co biega
zvidluck - Pią Paź 24, 2008 2:35 am

Okon to fajna i ciekawa ryba.Na moich lowiskach czesto obserwuje ich zabawy z przynetami.Woda 1 m , pod woda 2m zielska...rzut woblerkiem,ripperkem lub twisterem,do wabika startuje cale stadko,niektore z zadka pukaja zamknietym pyszczkiem w kotwiczke lub w ogonek gumy,w momencie kiedy zwalniam zwijanie ;atak :grin: ale nie ze stadka tylko jakis "obcy" z lewej czy z prawej,i przez jakis czas mam fajna zabawe.... W czystej wodzie 3 m od pontonu wszystko widac nawet bez polaroidow.
pawel24 - Pią Paź 24, 2008 8:15 am

zvidluck, piszesz o czystej wodzie w której widzisz na głębokość 3 metrów . Ja już takiej wody nie widuję w moich okolicach , a takie stadka okoni to obserwowałem w dzieciństwie . Wtedy kładłem się na pomoście i przez szpary między deskami godzinami przyglądałem się jak te piękne ryby się zachowują . Gdy ojciec łapał rybki z pomostu to czasem zmajstrował mi zestaw z żyłki i haczyka na którym dyndał robal kompostowy , ale to były polowania :grin: .

Ps: Na pierwszym zdjęciu widzę dziwnie znajomą blaszkę :mrgreen: .

fifi z świerków - Sob Sty 03, 2009 5:53 pm

czy na takiego woblera mógłbym coś złowić
Morth - Sob Sty 03, 2009 11:13 pm

Pewnie rybę ;)

A tak na poważnie, nie dowiesz się dopóki nie złowisz. Dla mnie to - pomimo koloru - boleniówka. Albo wiosenno-letni szczupak. Ale zapewne znajdzie się ktoś, kto na podobnego złapał okonia, może klenia. Próbuj i napisz koniecznie co go ugryzło.

godek - Wto Sty 06, 2009 7:09 pm

Witam Kolegw, w tym roku chcialbym rozpoczac przygode z okoniem, nie mam wedki nie mam kołowrotka ale na oku mam kijek : Dragon Mystery XT Ultra Lite 2,7 m. 2-15 g wklejanka w przystepnej cenie, moze byc?? jak i na co mozna takim kijkiem łowic?? nie stac mnie na drogi sprzet wiec pomozcie dobrac kreciolka ewentualnie doradzic jakas inna wedke ;) ogolnie to chce wydac do 400 zł ( a nawet ciut mniej) na wedke i kołowrotek
tiimi83 - Wto Sty 06, 2009 7:24 pm

jezeli chodzi o ta wklejanke to sam w zeszlym roku taka kupiłem i jestem z niej bardzo zadowolony, bardzo czuła i bardzo ładna akcja
Qdlatyu - Wto Sty 06, 2009 11:14 pm

Witaj
Ja do wędki o podobnej gramaturze kupiłem kręciołka Okumy TRR 30 z dolnym hamulcem w prawdzie wylądował już raz w serwisie (ale Okuma jest raczej bezawaryjna podejrzewam, że pecha miałem po prostu) a z jego racy jestem zadowolony koszt ok 120zł.
Polecam.

Morth - Sro Sty 07, 2009 8:39 am

Qdlatyu, to już trzeci raz słyszę, ze komuś padła Okuma. Może jednak coś z tymi kręciołami jest nie tak? (Ew. z daną partią)... Szwagrowi poszedł mechanizm hamulca. Niestety nie pamiętam jaki to był model, ale jak się będę widział to zapytam...

Ja na okonia używam Tica ale z dolnej półki cenowej i nie polecam...

Update: Szwagrowi jak się okazało poszedł SPRO, a Okuma kumplowi. W każdym razie był to hamulec a model niestety nie ustalony, bo po gwarancji i poszedł....

Qdlatyu - Czw Sty 08, 2009 2:27 pm

Morth, witaj mi padła właśnie terkotka od hamulca i pojawiło się lekkie bicie na osi ale po naprawie jest wszystko dobrze. Ja polecam moją Okume ze względu na to jak genialnie mi się nią kreci. Ale są gusta i guściki :wink:
Pozdrawiam.

trym26 - Czw Sty 08, 2009 9:00 pm

Jak wędka to polecam dragon team dragon 2.4m 2-10 g


można na trok, na główkę i małe wobki

Bartek T - Wto Sty 20, 2009 8:02 pm

Witam szukałem ostatnio spinningu pozwalającego na wedkowanie w rzece Warcie na mniejsze przynety typu paprochy male wobki. Kij ma byc przeznaczony na okonie, klenie jednak chce aby wytrzymal tez walke z okazalszym szczupakiem czy boleniem.

Jak narazie na uwadze mam Dragon Mystery XT Ultra Lite 2,70 cm 2 - 15 gr. Jesli ktos posiada taki kij prosze o podzielenie sie wrażeniami. Co myslicie o tym spinningu poniewaz slyszalem ze sa dosc sztywne .

Zaciekawila mnie tez ta o to wedka CORMORAN Carb-O-Star X 270/18g. Jednak 18g to juz sporawo jesli chodzi o okonia. Jakie jest wasze zdanie ?

Pozdrawiam

Morth - Sro Sty 21, 2009 1:27 pm

Łowię osobiście okonki na Jackson (Orion? Nie mam pod ręką...) 2-18 i to właśnie na Warcie. Uważam, że na niektóre miejscówki przydałoby się do 20 CW.

Ogólnie nie mam żadnych zastrzeżeń co do czułości wędziska. A i zdarzyło mu się z zębatymi walczyć. Tez bez zastrzeżeń.

Bartek T - Sro Sty 21, 2009 4:49 pm

Dzieki Morth ale nie jestem przekonany do sprzętu Jaxona :) Chodzi mi szczególnie o ten kij Dragona i Cormorana. Jakie jest Wasze zdanie ?
zamela - Sro Sty 21, 2009 10:21 pm

A może coś z oferty Kongera ???
Mam super kijek Konger World Champion Tango 1-10g 2,7m jak dla mnie to super kijek na który ostatnio najczęściej łowiłem z "średnimi" wynikami :) .

przemo_mm2 - Czw Sty 22, 2009 12:38 am

Bartek racja co do Jaxona ;)
Dragon to tylko z serii Team Dragon
Cormorana nie miałem wiec się nie wypowiadam
co do Kongera...Polecam :) jeśli chodzi o jazia,klenia bądź rape to coś z modelu iri (brak wklejanej szczytówki)

Morth - Czw Sty 22, 2009 7:37 am

Bartek T napisał/a:
Dzieki Morth ale nie jestem przekonany do sprzętu Jaxona :) Chodzi mi szczególnie o ten kij Dragona i Cormorana. Jakie jest Wasze zdanie ?


Hehe, nie dziwię się. Choć ten mój kijek bardzo chwalę. Ale mój post odnosił się do CW a nie marki kija.

Okoń na blache - Nie Lut 08, 2009 7:04 pm

Ja łowie okonie na male obrotówki ale jak macie inne sposoby to piszcie na mojego emaila kubazklanu@gmail.com bardzo prosze o pisanie . Także interesują mnie liny ale
nie wiem jak łowić je wieć jak ktoś moze to niech pisze na emaila z góry dzienkuje. :cool:

Rafał_xD - Czw Lut 12, 2009 4:32 pm

Mam jedno pytanie... Jak się robi zestaw na boczny trok???
Prosze o szybką odpowiedź... :wink:

jeux - Czw Lut 12, 2009 5:04 pm

Rafał_xD, szybka odpowiedź to opcja szukaj było tego na forum pełno
Morth - Pią Lut 13, 2009 6:46 am

Tu proszę jest temat:

http://wedkarskiswiat.pl/forum/viewtopic.php?t=815

Rafał_xD - Sob Lut 14, 2009 7:40 pm

ok... już załapałem :mrgreen:
Co jest lepsze gdy okoń słabo żeruje..... obrotówki nr 01 lub 00 czy małe twisterki?? :???:

Adi - Sob Lut 14, 2009 7:41 pm

Myślę, że obrotówki-są agresywniejsze i bardziej skłaniają okonia do ataku.
Przemek A. - Sob Lut 14, 2009 8:57 pm

A ja uważam że jest odwrotnie. Obrotówki są dobre gdy okonie dobrze żerują, okoń widzi i czuje taką przynętę z daleka i jak jest blisko to w nią wali. Twisterki są za to dobre na słobo żerujce okonie, sięgam po nie kiedy żeby coś złowić trzeba pogrzebać, cedzić wodę.
Grzes D. - Sob Lut 14, 2009 9:03 pm

ja na slabo zerujacego okonia zakladam cos fikusnego.cos czego nie znaja cos w zupelnie glupim kolorze i glupiej pracy.
Zaczynam od pospolitej zabki mannsa z tym ze zbroje ja odwrotnie zielony na dole a perlowy u gory. dzieki temu zabsko jest dobrze widoczne na tle ciemnego dna i na tle jasnej powierzchni wody.
Pozniej kombinacje z paproszkami woblerami.jesli to wszystko nie przynosi skutku zakladam cos w rozmiarach obrotowki 2 czyli zupelny zwrot o 180 stopni.
prowadzenie zaczynam od leniwego przez lekko jerkowe do calkiem pomerdanego ciezkiego do zdefiniowania. Czeste zwroty dluzsze przystanki podskoki.
Podsumowujac lowie inaczej niz zwykle bo moim zdaniem cos nowego jest w stanie je zainteresowac.

Przemek A. - Sob Lut 14, 2009 9:32 pm

Grzesiu przeczytałem twojego posta i zauroczyło mnie jak łowienie okoni może być różnorodne. Niby ten sam gatunek ale łowiska całkiem inne. Ja łowie w małej nizinnej rzeczce na której spotykam jednego spinningiste na 5 wyjść, a Ty pewnie w jakimś zalewiku w którym jest spora presja więc musisz kombinować z przynętami. U mnie jak nie złowie ryby na danym dołku w 10 rzutach to idę dalej bo dalsze łowienie nie ma sensu. Na mojej rzeczce nie muszę tak cudować z przynętami, moje okonie pewnie znają perłowego predatorka z czarnym grzbietem a i tak na niego biorą.
Kiedyś złowiliśmy z Qdlatym jednego okonia 3 razy (ja 2 i on raz) na jednym dołku. Rozpoznaliśmy go po prawie nie istniejącej płetwie grzbietowej. Pewnie to nie jedyny okoń złowiony więcej niż raz, tylko inne nie mają cech charakterystycznych. Ten przypadek pokazuje że warto wypuszczać i że ryby nie zrażają się do przynęt.

Grzes D. - Sob Lut 14, 2009 10:33 pm

Zdziwisz sie ale ja zawsze tak kombinuje. Mam stawik o ktory nikt nie wie i nie lowi tam okoni. miejscowi znaja dwie metody splawik i zywiec. Okonia wbrod a mimo to czasem trzeba kombinowac. To samo robie na zalewie gdzie zlowienie 150 okoni (nie okonkow) w ciagu ponad 1,5h to norma (rowniez malo kto lowi okonie z nastawieniem na ten gatunek). Tam tez sa dni gdy schodze na zero o ile nie dobiore tej jedynej przynety i tego prowadzenia ktore doslownie "potrafi wk...wic" okonie.
to samo robie na rzece. Oczywiscie kombinowanie w ciemno nie mialoby wiekszego sensu. Dochodzi analiza miejsca, glebokosci, temp, pory dnia i roku, fazy ksiezyca i samopoczucia mojej zony. Magia okonia polega na tym ze jest nieobliczalny i wymusza od nas swiadome dzialania kombinacje i myslenie nad woda

ps.kiedys lowilem przed switem okonie zastanawiajac sie po co ja stercze tu po ciemku jak zaczna brac jak sie rozwidni. Kombinacje nie przynosily skutku. Doslownie nic.
W koncu chcialem zmienc kopytko na blache i zaczalem je nienaturalnie szybko sciagac. Pelna predkosc. I to bylo to. Tego dnia poki bylo ciemno padlo na ta wlasnie gume 7 okoni pow 30 cm... Jak? Dlaczego? Pojecia nie mam

włóczykij - Sob Lut 14, 2009 11:08 pm

Grzes D. napisał/a:
ps.kiedys lowilem przed switem okonie zastanawiajac sie po co ja stercze tu po ciemku jak zaczna brac jak sie rozwidni. Kombinacje nie przynosily skutku. Doslownie nic.
W koncu chcialem zmienc kopytko na blache i zaczalem je nienaturalnie szybko sciagac. Pelna predkosc.


W tym coś musi być. Miałem niemal identyczną przygodę. Był koniec września. Dzień wcześniej połowiłem trochę okoni wieczorem i następnego dnia stawiłem się w tym miejscu przed świtem. Poprzedniego dnia okoni nie interesowało nic poza srebrną wirówką Ular Nr 1, z wygrawerowaną łuską. Tak więc przed świtem też ją założyłem. Nic się jednak nie działo. Za którymś razem rzuciłem inaczej, czyli nie w poprzek nurtu, ale w górę rzeki. Aby wirówka zaczęła pracować, przyspieszyłem zwijanie żyłki i w tym momencie poczułem pierwsze walnięcie. To był klucz do sukcesu. Później rzucałem już wszędzie, z prądem, pod prąd i w poprzek. Kierunek prowadzenia nie miał znaczenia, ważne było tylko iście boleniowe tempo prowadzenia blaszki.
Gdy wyszło słońce - okonie jakby zapadły się pod ziemię.

Przemek A. - Nie Lut 15, 2009 12:16 pm

Grzes D. napisał/a:
To samo robie na zalewie gdzie zlowienie 150 okoni (nie okonkow) w ciagu ponad 1,5h to norma (rowniez malo kto lowi okonie z nastawieniem na ten gatunek).


Ja też chcę taki zalew :shock:
U mnie norma to powiedzmy 5 okoni. Ale rzeczka jest w miare stabilna pod względem wyników bo w sezonie trudno złowić więcej niż powiedzmy 8 ryb ale też trudno wrócić do domu o kiju. A w żabce mans'a coś jest bo pewnego sierpniowego dnia jak było trudno o brania założyłem to cudo i w krótkim czasie miałem 3 okonie. Pewien starszy pan mi opowiadał że po pierwszych przymrozkach to jego faworyt na rzeczkę. Chyba w tym sezonie częściej będzie ona wisiała na mojej agrawce :lol:

Qdlatyu - Nie Lut 15, 2009 12:47 pm

Moim zdaniem i skromnym doświadczeniem oraz analizami doszedłem do wniosku, że jeżeli okonie nie żerują to często powodem jest po prostu ich lenistwo albo jak ja to nazywam znudzenie tymi samymi opatrzonymi przynętami. Okonie jak i inne ryby po prostu już jak widzą kolejny raz kopyto w klasyku albo jak coś już dzisiaj przepłynęło im po raz setny obok nosa to wymiotują na widok danej przynęty i tracą apetyt. Rozwiązaniem może być kombinowanie jeżeli bardzo zależy nam na złowieniu okonia. Hmm powiedzmy, możemy założyć woblera który był nie udaną konstrukcją i np żeby urozmaicić jego pracę przypieprzyć w niego kamieniem czy coś w tym stylu. Ja kiedyś przepiałem agrafkę z przedniego oczka wobka na tylne. Efektu nie było ale mógł być :!: Tak więc jak nie biorą, a nudno to kombinuje.

Pozdrawiam.

Rafał_xD - Nie Lut 15, 2009 1:20 pm

Z tym woblerem to może byc prawda, ponieważ sam mam jednego co ma zepsyte ster i zamiast pracowac w wodzie to on się kręci w kółko albo robi takie ruchy że nie da się ich wszystkich opisac..... :wink:
haarvester - Nie Lut 15, 2009 9:44 pm

Ja jeśli nastawiam się na okonia a on nie chce ze mną współpracować zmieniam po kolei wszystkie przynęty które mam w pudełku. Przeważnie zanim mi się skończą któraś się sprawdzi i przynajmniej jednego-dwa uda się wyjąć:)
Rafał_xD - Sob Lut 21, 2009 1:43 pm

Czyli na co najczęściej biorą u ciebie okonie haarvester ???
haarvester - Nie Lut 22, 2009 12:35 pm

Ja najlepsze rezultaty mam na obrotówki nr 1 Mepps i HRT oraz oczywiście na paprochy:)
rudolf - Nie Lut 22, 2009 4:05 pm

Mam Rapalkę, bez sterowca, tonący, blu, każde opuszczenie, tak opuszczenia z łodzi to pobicie, bo nie rzucam, ale opuszczam i to pod sama łodzią, inaczej na dł. kija. I to nie takie po 15 cm. Bo na ( MOIM ) zbiorniku są okazy rekordowe a takie 35 to prawie normalka. :grin:
haarvester - Nie Lut 22, 2009 7:43 pm

Tylko pozazdrościć takiej wody. Niestety na większości naszych wód tak różowo nie ma
jeux - Nie Lut 22, 2009 8:48 pm

rudolf, jak nazywa się ten zbiornik i gdzie on jest ,aby na pewno na naszej półkuli :mrgreen:
zander - Nie Lut 22, 2009 10:55 pm

Z racji, że rudolf może mieć problem z odpisaniem na Twoje pytanie z oczywistych względów postaram się odpowiedzieć na to pytanie za Niego. Domyślam się, że chodziło Mu o zbiornik Dziećkowice, o którym pisał niejednokrotnie i na które zapraszał (pisał że ma tam swój camping). Ale to są tylko moje domysły, bo możliwe, że tym razem pisał o innym zbiorniku.
rudolf - Wto Lut 24, 2009 2:22 pm

Nie Zander nie o innym. I dziękuję za odpowiedź w moim imieniu.

Jeux
rudolf, jak nazywa się ten zbiornik i gdzie on jest ,aby na pewno na naszej półkuli.
Tak na naszej półkuli, patrz łowiska.

Rafał_xD - Sro Lut 25, 2009 6:04 pm

Ja tam mam mały woblerek Salmo w kształcie uklejki.... i szczerze mówiąc mam na niego bardzo częste brania.... raz nawet udało mi się na niego wyciągnąć małego szczupaka ^^ :wink:
pupsi10 - Nie Mar 15, 2009 8:59 am

witam!!!

Byłem ostatnio w sklepie wędkarskim i wpadł mi w oko kijek Shimano Super Sensitive ML 2.80 i c.w. do 21g. Czy ktoś z was ma taką wędkę lub może wie coś więcej o niej? Planuje jej zakup i chciałem lowić nią okonie. ćzy ta wędka nadaje sie do tego i jakimi przynętami można z powodzeniem łowić? chciałbym zastosować do łowienia okoni tą wędką; woblerki, obrotówki. wachadłówki no i oczywiście gumy. czy tą wędka można łowić "komfortowo" małymi przynetami przy tym c.w.? Myślałem o zastosowaniu żyłki 0.16. Prosze o pomoc i porady dot. tej wędki.

Dziekuje i pozdrawiam!!!

Gucio - Nie Maj 03, 2009 1:57 pm

Witam dzisiaj byłem na Warcie w Poznaniu i znowu tylko 2 małe (do 16cm) okonki .
Jakich używacie teraz przynęt na okonie , chodzi mi też o kolory i w jakich miejscach g oszukacie ?

Przemek A. - Nie Maj 03, 2009 2:20 pm

Ja wczoraj łowiłem na stawie u znajomego i na nic nie brały, próbowałem obrotówek, woblerków i różnych paprochów i nie było nawet brania do momentu kiedy założyłem 3 centymetrowe kopytko relax na 1,5 gramowej główe. Kopytko miało kolor perłowy z brokatem i czarnym grzbietem. Złowiłem na nie w ciągu pół godziny około 20 okoni co prawda małych ale brały.
haarvester - Sob Maj 09, 2009 7:08 pm

Czyli udało Ci się trafić w 'jedyną słuszną' tego dnia przynęte:) Ja pare dni temu byłem nad Liwcem, próbowałem szczęścia m.in takim kopytkiem tylko na dwugramowej główce ale tym razem okonie były sprytniejsze, zszedłem z wody z dwoma skubnięciami w czerwonego longa nr 1 effzeta i jednym wyjściem szczupaczka wielkości dłoni, też do tej obrotówki
pustul3 - Pon Maj 11, 2009 6:38 pm

Ja używam głównie małych obrotówek,głównie meppsów itp,wg.mnie są rewelacyjne,ale czasem używam też gumek ale przeważnie jednak wirówki :grin:
Raver - Wto Maj 12, 2009 10:38 am

Chciałbym wspomnieć,o tym że obrotówkę należy tak poprowadzić,najlepiej,żeby w między czasie "błysnęła palętką 2-3 razy..takie zastoje w prowadzeniu błystki okoń nie przepuści i "walnie".W sumie łowienie obrotówką nie jest takie łatwe jak się wydaję.Chodzi mi o skuteczność jaką można "wycisnąć z wiróweczki ;)
jeux - Sro Maj 13, 2009 2:21 pm

do takiego prowadzenia polecam błystki Goleniowe wolne prowadzenie z opadu spisują się super
Morth - Czw Maj 14, 2009 8:31 am

jeux napisał/a:
do takiego prowadzenia polecam błystki Goleniowe wolne prowadzenie z opadu spisują się super


jeux, jakie to błystki, bo nie kojarzę?

Grzes D. - Czw Maj 14, 2009 8:02 pm

boleniowe? na klawiaturze B jest obok G ;-)
Morth - Pią Maj 15, 2009 8:13 am

Grzes D. napisał/a:
boleniowe? na klawiaturze B jest obok G ;-)


:D Cholera, racja ;) Ale nawet mi nie zaświtało ;)

Rafał_xD - Pią Maj 15, 2009 6:11 pm

Właśnie wróciłem ze stawu sąsiada na którym dzisiaj bardzo dobrze brały okonie na obrotówkę jaxona nr 1. Obrotówka jest srebrna z czerwonymi paskami. Złowiłem 8 okoni powyżej 20 cm. Miałem także na nią branie szczupaka ok 40cm ale był zachaczony za końcówke pyska więc się wypioł. :lol: :lol: :mrgreen: :mrgreen:
SYLWEK21 - Sro Cze 03, 2009 9:50 am

Rafał_xD napisał/a:
Właśnie wróciłem ze stawu sąsiada na którym dzisiaj bardzo dobrze brały okonie na obrotówkę jaxona nr 1. Obrotówka jest srebrna z czerwonymi paskami. Złowiłem 8 okoni powyżej 20 cm. Miałem także na nią branie szczupaka ok 40cm ale był zachaczony za końcówke pyska więc się wypioł. :lol: :lol: :mrgreen: :mrgreen:

Gratuluję.Jakie ryby były w tym stawie oprócz szczupaka i okoni?Jaliego sprzętu używałeś?

Rafał_xD - Sob Cze 06, 2009 10:14 am

Na tym stawie jest dużo gatunków ryb m.in. karpie, amury, liny, płocie, karasie, węgorze i nawet sumy... Ja lowiłem na kij Mikado Gold c.w. 5- 20g. Żyłka tez Mikado o śr. 0,16mm.
Panda - Wto Cze 09, 2009 11:05 am

na teraz ja!!!!!
włóczykij - Wto Cze 09, 2009 11:09 am

Mocno poturbowany ten okonek, chyba niedawno szczęście się do niego uśmiechnęło :grin:
Rafał_xD - Wto Cze 09, 2009 7:08 pm

Panda, czy ten okoń wziął na tego woblera??
Panda - Wto Cze 09, 2009 10:10 pm

jak najbardziej i zapial sie na dwa haki w jednej kotwiczce :mrgreen:
morrum - Wto Cze 09, 2009 10:15 pm

Panda, czyżby na którymś z "naszych" jezior ? :mrgreen:
Panda - Wto Cze 09, 2009 10:49 pm

Oczywiscie , tam gzie zabieram Cie w czwartek..
pozdrawiam

Rafał_xD - Pią Cze 12, 2009 6:34 pm

Wczoraj byłem na rybach, a mianowicie na okoniach i brały tylko gdy wychodziło słońce. Najlepiej brały na paprocha motor oil i na małe obrotówki... A jak braly u was??
M4CieK - Pią Cze 12, 2009 7:35 pm

lololol :P panda wpadnij do Kołobrzegu a okonek fajny , ja trafiłem kiedyś szczupaka takiej wielkości jak przynęta.
Rafał_xD - Czw Cze 25, 2009 1:43 pm

Niedawno zakpiłem fajny kijek shimano alivio 2,4m c.w. do 21g. Co prawda jest to wklejanka ale znakomicie czuc na niej przynęte. Cena tez nie jest za wysoka. Wedka kosztowała u mnie 93zł. Chyba to nie jest az tak dużo??
Szczepankkkk - Czw Cze 25, 2009 2:36 pm

Ja tez niedawno zakupiłem taki kijek tylko, że c.w.3-15 gr i tez cena nie była wysoka bo zaplacilem 63 zł, a sam kijek nieźle się sprawuje na okoniach i myślę, że na kleniach tez mi sie sprawdzi.
Rafał_xD - Sob Cze 27, 2009 11:06 am

Szczepankkkk, myśle że twój kijek może nie wytzrymac ataku dużego klenia.. Coś o tym wiem bo miałem spining o c.w. 5-17g (co prawda wklejanke) i poszedłem na klenie... Klenia 25cm udało mi się wyciągnąć ale z 40cm był już problem... Na szczęście szczytówka mi pękła dopiero wtedy gdy wyciągałem klenia z wody... Ale z kończmy ten temat bo to jest temat o łowieniu okoni na spining :wink:
Tak po za tym na wspomniany prze ze mnie kijek shimano doskonale amortyzuje ataki dużego okonia :mrgreen:

Szczepankkkk - Sob Cze 27, 2009 11:23 am

Mój kijek na okoniach sprawuje się doskonale, ale nie zgodzę się z tobą, że nie wytrzyma ataku dużego klenia.Ja uważam, że jeżeli będę holował rybę spokojnie to i wyholuje nawet sporego szczupaka.
Przemek A. - Sob Cze 27, 2009 11:34 am

Chłopcy, więcej doświadczenia i mniej filozofii, wiecej czasu nad wodą a mniej przed komputerem :razz:
Rafał_xD - Sob Cze 27, 2009 12:42 pm

Masz racje.... wszystko zależy od umiejętności wędkarza :grin:
Tomek_ - Wto Lip 07, 2009 10:00 am

Metoda na sandacze okazała się metodą na takie okonie: pleciona 0.15, surflon 9kg, główka 12g na metrowej wodzie - walenie o dno, podbicie i zwijanie w ekspresowym tempie; walenie, podbicie itd... :)


Bartek p4 - Czw Lip 09, 2009 11:25 pm

Też słyszałem o tej metodzie. Pokazują ją w filmie jig master. Najczęściej łowię tą techniką i polecam ją. :wink:
Tomek_ - Czw Lip 09, 2009 11:32 pm

Bartek, ja to napisałem żartem. Rzeczywiście okoń może wziąć na takie tłuczenie o dno i ten wziął, ale zdarza się to rzadko. Polecam nieco łagodniejszy opad na okonie (i nie tak gruby zestaw). Na sandacze najczęściej też :cool:
burzu - Sro Lip 29, 2009 1:10 pm

Ja jestem całkiem świeży w temacie... Jak na razie złowiłem tylko okonka 20cm. Czy ktoś z Was łowi na spinning na Kanale Żerańskim? Jakie zwyczaje mają tamtejsze okonie?
haarvester - Wto Wrz 01, 2009 10:09 am

Macie jakieś sprawdzone wzory woblerków okoniowych? Do tej pory łowiłem na obrotówki i albo paprochy, w tym roku chciałbym sprawdzić jak okonie gryzą woblerki. Łowiskiem docelowym jest staw, głębokość 1-1,5m, okonie łowione tam mają średnio ok 20cm ale często trafiają się większe.
włóczykij - Wto Wrz 01, 2009 10:33 am

Moimi ulubionymi woblerkami na podobne łowiska są Salmo Butchery - model BR. Ten wobler sprawdza się wiosną i jesienią, gdy woda jest stosunkowo przejrzysta. Latem w zielonkawej toni rewelacyjny był HBR. Wersja BE jest uniwersalna i garby walną w niego przez cały sezon. Lubią je nie tylko okonie, ale też szczupaki, więc warto zabezpieczać woblerka przyponem.
haarvester - Wto Wrz 01, 2009 10:51 am

Dzięki Włóczykiju za błyskawiczną pomoc:) Jaką długość mają te woblerki i na jaką głębokość schodzą? Łowiłeś na model GT? Mam dwa woblerki w tej kolorystyce, jeden 3cm, drugi 3,5cm, nieco bardziej wysmukłe i z dłuższym sterem, ale na razie nie odnotowałem na nie żadnych sukcesów.
włóczykij - Wto Wrz 01, 2009 11:13 am

Mają 5 cm długości. Łowiłem nimi przede wszystkim na zbiornikach gdzie maksymalna głębokość sięgała 1,5-2,0 metrów i na takiej można je poprowadzić. Mówimy tu oczywiście o wersji z krótkim sterem.
Co do GT - mam Horneta w tym kolorze, ale podchodzę do takich przynęt z dystansem i być może dlatego nie odnotowałem na niego większych sukcesów.

haarvester - Wto Wrz 01, 2009 11:20 am

To chyba tak jak ja:) Jakoś mi nie podpasowały te woblerki, więc żadko je wyciągam z pudełka, co przekłada się na to że nie łapie na nie okoni:) jeszcze raz dzięki za pomoc
powerpavloss - Wto Wrz 01, 2009 11:21 am

Moją pierwszą w życiu rybą na spin był właśnie okoń, złowiłem go na wobka, miał jakieś 3 może 4cm długośći, miał jasnobrązowe boki i ciemnobrązowy grzbiet, akcję miał drobną, migotliwą, i takimi właśnie wobkami bym łowił okonie, i co do butchera, to jeszcze ciekawy jest kolor PH, czyli okoń, skuteczny nie tylko na okonie, ale mi sie również na niego szczupaczek lubi zapiąć :D
pozdro

Łuksa - Pon Wrz 21, 2009 7:47 pm

andrew napisał/a:
Ja ostatnio lowilem okonie z cieniutkim 20cm stalowym przyponem i nie mial on zadnego wplywu na brania okoni.


Ja zazwyczaj zakładam przypon jeżeli jest duże prawdopodobieństwo przy łowieniu okoni atak szczupłego .Będąc w niedziele nad wodą uzywając przyponu"dragon light 25cm" Nie mogłem zachęcić zadnej ryby do ataku, aż do momentu w którym złapałem zaczep. Musiałem wejśc w spodniobutach do wody i dostać sie na wysepke a następnie za nią był spory rów gdzie siedziały okoneczki i okonie do 25cm.Po wyciągnieciu przynęty z zaczepu zaczolem sie przyglądać rybką.Nasępnie załozyłem mała wahadłóweczke i rzucałem tak daleko aby widzieć przynęte i reakcje ryb.Zupełnie brak reakcji. Na przynęte ale za to duża agresjia w strone krętlika łaczącego zyłke z wolframem.Postanowiłem ściągnąc przypon i od razu zaczołem łowić małe okonki. Następnie przypłyneły troche wieksze okonie , więc załozyłem większa przynęte ,srebnego longa Jaxon-a nr1. Złowiłem pare wiekszych okonków wiec postanowiłem znów załozyć wolfram i zobaczyc reakcje. Znów ryby przestaly brać ,zero reakcji.Postanowiłem wrocić do metody bez przyponu, i za drugim bądz trzecim razem uwiesił sie mały sandaczyk z 35cm, za chwile złwiłem bolusia z 15cm i zaliczylem spiecie 45-50cm sandałka tuż pod samymi nogami.Następnie odbył sie spływ kajakowy i wszystkie ryby pouciekały.Meczyłem się strasznie żeby zachęcić je do ataku a tu KLOPS.Wyszedłem z wody przespalem sie w aucie z 2 godzinki i znów ruszyłem na łowy :cool: Ta sama sytuacja, z przyponem zero brań ,bez mnustwo.Ogólnie wyciągnołem z 50 okonków,w tym z 10 okoni, 3 sandałki plus ta jedna spinka ,bolusia ,i jedno ładne wyjscie bolka podobnych rozmiarów co spinka sandałka.Czego sie nauczyłem tego dnia? Jeżeli wiemy że na miejscówce sa okonie a nie chcą brać ,to trzeba zachęcić te najmniejsze sztuki do ataku to za jakiś czas większe też podpłyną, i możemy liczyć na bonusy. A i jeszcze jedno.Ekipa która spływa kajakami na pewno nie naniesie nam ryb :cool:

arczi - Pon Wrz 21, 2009 8:29 pm

Co do tego krętlika to miałem podobną sytuację w tym roku, z tym że to akurat była sama agrafka+krętlik na końcu żyłki. Działo się to w ten sposób, że stałem 70cm w wodzie, wędkę trzymałem pod pachą, a owy krętlik z agrafką (bez przynęty) maczał się w wodzie. Rękoma grzebałem po kieszeniach szukając pudełka z odpowiednią przynętą. Kiedy ją znalazłem, podnoszę kij, żeby sięgnąć po agrafkę i założyć wabik. Ale czuję jakbym coś złapał... i tu nagle mały okoń... pomyślałem: "ale jaja!":) więc sytuację powtórzyłem... zamoczyłem znowu agrafkę z krętlikiem... czekam pół minuty... wyciągam... i znowu czuję opór... i znowu okoń :) i tak jeszcze kilka razy... i znowu to samo... oczywiście wszystkie okonie mi spadały, ale widziałem je jak miały w pyszczku agrafkę z krętlikiem... Zastanawiało mnie co one "takiego widzą" w tej agrafce z krętlikiem... pewnie imituje to jakieś robactwo wodne...
MORAŁ: po co kupować przynęty za kilka, kilkanaście złotych?! wystarczy zaopatrzyć się w krętlik z agrafką za 30 groszy :razz:

bellar44 - Wto Wrz 22, 2009 2:45 pm

najlepszy moim zdaniem kolor woblera na okonie to ....kolor okonia. Najwięcej złowiłem na Salmo Butcher PH i Bullhead 4 zielono-pomarańczowo-jakiś tam.
Na woblery jednak łowię nieczęsto ale "siadają" raczej większe.

Pozdr

lawdzoj82 - Wto Wrz 22, 2009 3:18 pm

U mnie od 2 dni pięknie żerują okonie :mrgreen: 2 dni złowiłem 55 sztuk w przedziale 15 - 25 cm plus masa spiętych :mrgreen: Najskuteczniejszymi przynętami duże obrotówki nr 3 i longi nr 2 :wink: Na gumę w ogóle nie chcą brać i to wydaje się dziwne czy kopyta małe czy twistery nie przynoszą efektu tak samo jak większe gumy :evil: Woblerów okoniowych niestety nie posiadam wiec jestem ciekawy jakby zdały egzamin :?:
Marika - Wto Wrz 22, 2009 6:53 pm

Dzisiaj na Rabie, w moim szczupakowym miejscu mi się poszczęściło i wyciągnęłam dwa piękne okonie :mrgreen: 31 i 35 cm
Skusiły się na moją szczęśliwą błystkę obrotową :D





Eee... tego zdjęcia nie skomentuję xD



Kamizelka - 95 zł
Konger Black Tiger 270/18 - 120 zł
Błystka obrotowa - 6 zł
Mina zazdrosnego wędkarza łowiącego obok - BEZCENNA :mrgreen:

Grzes D. - Wto Wrz 22, 2009 7:12 pm

:) a mowilas mloda damo ze na Rabie nie ma ladnych okoni ...
Trzeba sluchac starszych ;-)
Gratulacje!!!

lawdzoj82 - Wto Wrz 22, 2009 7:16 pm

Dzisiaj około 30 okoni :mrgreen: Podchodziły dzisiaj grubsze większość ponad 22 cm a największy miał 26 cm :grin: Dzisiaj waliły w każdy rozmiar obrotówek :wink:
włóczykij - Wto Wrz 22, 2009 7:48 pm

Marika napisał/a:
Konger Black Tiger 270/18

Fajny kijek - moja Pani też ma taki :D
No i gratuluję okoni, ostatnio widziałem takie chyba na lodzie :oops:
Wracając do wcześniejszej dyskusji, zwłaszcza jesienią, gdy woda zaczyna być klarowna, każdy nienaturalny element naszego zestawu ma dla okonia niebagatelne znaczenie. Występuje tu pewna prawidłowość - im większy okoń, tym bardziej na tym punkcie uczulony. Dlatego jeśli już znajdę te grube okonie, to rezygnuję ze wszystkich agrafek, krętlików, że o wolframie nie wspomnę.
Chętnie zrobiłbym to już teraz, jednak ogrom odrzańskiej populacji dwu-, trzyletnich szczupaczków zwyczajnie na to nie pozwala. Wiem jednak, że gdy złapią pierwsze przymrozki, woda się ochłodzi, a drobnica zbije się w stada, te maluchy się uspokoją, bo nie będą się już czuły tak bezpiecznie w miejscach, w których teraz stoją, dlatego polując na okonie zdejmę stalkę. Najpierw jednak każde interesujące miejsce "omiotę" drugim kijem, na którym przynęta będzie zabezpieczona przyponem i to nie jakąś okoniową pajęczynką ;)

Marika - Wto Wrz 22, 2009 8:06 pm

włóczykij, ja łowiąc te okonie miałam założony szczupakowy przypon o wytrzymałości 5 kg, i jakoś im to specjalnie nie przeszkadzało ;)
włóczykij - Wto Wrz 22, 2009 8:13 pm

Marika napisał/a:
włóczykij, ja łowiąc te okonie miałam założony szczupakowy przypon o wytrzymałości 5 kg, i jakoś im to specjalnie nie przeszkadzało ;)


Jak wcześniej napisałem, teraz też mam założony wolframik i okoniom, a nawet kleniom on nie przeszkadza. Ale kiedy będzie zimniej i woda stanie się bardziej przejrzysta - sytuacja może już nie być taka sama i nie mówię tu o momentach, gdy okonie dobrze biorą, ale o długich okresach, gdy kapryszą i nijak nie można ich przekonać do ataku na naszą przynętę - wtedy nawet zdjęcie miniaturowej agrafki może mieć bardzo pozytywny wpływ na nasze wyniki.

Marika - Sro Wrz 23, 2009 1:39 pm

klimacik, nie znam się za bardzo na okoniach, byłam tam żeby połowić małe szczupaczki ;) a tu taka niespodzianka :D
i po prostu napisałam o tym jak łowiłam, nie musisz od razu odnosić się do mnie z wyczuwalną w twoim poście kpiną czy ironią...
Ale i tak dzięki za rady...

Marika - Sro Wrz 23, 2009 1:47 pm

Dzisiaj jadę w to samo miejsce, tym razem nie mam zamiaru używać przyponu, tylko sam krętlik z agrafką... :smile:
i oczywiście szczęśliwa błystka :mrgreen:
Większy problem ze znalezieniem fotografa :sad:

Domino - Sro Wrz 23, 2009 8:26 pm

I co Pani złowiła tam znowu ??? :wink:
Marika - Sro Wrz 23, 2009 9:15 pm

Domino napisał/a:
I co Pani złowiła tam znowu ??? :wink:


Dzisiaj łowiłam bez przyponu i jak na złość szczupak na 40 cm ;)
Ale na szczęście nie przegryzł żyłki
Szczęście że w ogóle coś złowiłam, bo w moim ulubionym miejscu było oprócz mnie trzech spinningistów i pies
Z jednym miałam okazje chwilę porozmawiać :mrgreen: często tam bywa, teraz już mam konkretny powód żeby tam jeździć ze spinningiem ;)

Przemek Szymański - Sro Wrz 23, 2009 11:16 pm

Marika napisał/a:
Szczęście że w ogóle coś złowiłam, bo w moim ulubionym miejscu było oprócz mnie trzech spinningistów i pies
Z jednym miałam okazje chwilę porozmawiać :mrgreen: często tam bywa, teraz już mam konkretny powód żeby tam jeździć ze spinningiem ;)


Czyli miłość do okoni nie wybiera. :wink:
Jedne latają za mundurem , a tutaj proszę spinningista ma wzięcie.

Cytat:
teraz już mam konkretny powód żeby tam jeździć ze spinningiem


Koniec off topa , bo mnie mod pogoni. :wink:

Daniel Zarzecki - Czw Wrz 24, 2009 9:40 am

Heh, spójrzcie tylko:
M4CieK napisał/a:
Pewnego razu gdy poszedłem powędkować nad rzeką spotkałem dziewczyne , była sama , aż mnie zatkało bo w górze rzeki , na tych dzikich odcinkach siedziała samotna dziewczyna ! no kurde , jak z nieba mi spadła , oczywiście zagdałem lecz nic z tego , nie moge o niej przestać myśleć bo była ładna :/ tak mnie zainspirowała że napisałem wiersz o tym.

Na to także:
Marika napisał/a:
Szczęście że w ogóle coś złowiłam, bo w moim ulubionym miejscu było oprócz mnie trzech spinningistów i pies
Z jednym miałam okazje chwilę porozmawiać :mrgreen: często tam bywa, teraz już mam konkretny powód żeby tam jeździć ze spinningiem ;)


Daleko Maciek się zapędził :lol: :lol: :lol:

A tak poważnie. Prosiłbym o ile to możliwe o pokazanie tej cudownej obrotówki :)
No i gratuluję Okoni.

Pozdrawiam

Tomy - Czw Wrz 24, 2009 12:49 pm

Ja na okoniach testuje czułość patyków.Łowie raczej dość grubo ale nie są one Moim celem.Na fotkach widać przynęty które Moim zdaniem są skuteczne na okonia.Twistery to każdy zna,ale są jeszcze gumy Panic Minnow które są mega skuteczne na pasiaki.
Tomy - Czw Wrz 24, 2009 12:52 pm

c.d. C&R
Marika - Czw Wrz 24, 2009 5:28 pm

Daniel Zarzecki, oczywiście że pokażę moją szczęśliwą błystkę ;)

Wielce proszę :mrgreen:


To ta srebra jednyka w czarne kropki, u góry po prawej :smile:
TUTAJ możesz zobaczyć zdjęcie w pełnym rozmiarze.

Jak widzisz posiadam również identyczną dwójkę, równie użyteczna ale do tej mniejszej mam większe zaufanie ;)

Daniel Zarzecki - Czw Wrz 24, 2009 5:49 pm

Ślicznie dziękuję :mrgreen:

Na moich wodach zawsze sprawdzała się kolorystyka 2 błystek z góry licząc od lewej, czyli barwy jednej z partii politycznych, która przez pewien okres bardzo lubiła protestować na drogach.
Nigdy natomiast nie łowiłem na tą prezentowaną przez Ciebie, ale spróbuję :)

__________
EDIT

Widzę kolega był szybszy :cool:

Pozdrawiam

lawdzoj82 - Czw Wrz 24, 2009 7:18 pm

mastinho napisał/a:
Hejka!
Ten "REDEREK" Jaxona z lewej świetna sprawa:) Praktycznie porównywalna z Meppsami a jednak tańsza.Polecam tą błystkę szczególnie w kolorze paletki lekko zaśniedziałym, super wiróweczka,pzdr Wojtek :smile:
Mam je i są rewelacyjne i tanie :mrgreen: 2 sezon pięknie kusza ryby :twisted:
Marika - Czw Wrz 24, 2009 8:12 pm

mastinho napisał/a:
Hejka!
Ten "REDEREK" Jaxona z lewej świetna sprawa:) Praktycznie porównywalna z Meppsami a jednak tańsza.Polecam tą błystkę szczególnie w kolorze paletki lekko zaśniedziałym, super wiróweczka,pzdr Wojtek :smile:


No co ciekawe mi nie sprzedano tego jako Jaxona tylko jakąś hiszpańską błystkę ;)
Kiedy zobaczyłam identyczną Jaxona w innym sklepie byłam w lekkim szoku... Ale na szczęście cena się nie różniła ;)
Pierwsza jaką kupiłam z tej serii to identyczna jak widoczna na zdjęciu dwójka z niebieskimi plamkami. Ta jest druga bo pierwszą zostawiłam w Białej Przemszy ;)
Ale tak mi się spodobały że zaczęłam je kupować i cóż... opłacało się ;)

morrum - Pią Wrz 25, 2009 7:23 pm

Marika napisał/a:
No co ciekawe mi nie sprzedano tego jako Jaxona tylko jakąś hiszpańską błystkę ;)


Bo te błystki wywodzą się z Hiszpanii, Jaxon jest tylko importerem.

Ja na meppsowskiego cometa 2 srebrnego w niebieskie kropki wyciągnąłem już sporo szczupaków, zaś najmniejsze rozmiary smakowały jaziom, okoniom niestety średnio.

Domino - Sob Wrz 26, 2009 5:25 pm

Dzis rano bylem nad jeziorem z spinningiem. :grin: Pierwszy rzut guma spadla na dno i lekko ją podbijałem na ok.15-20cm od dna. Po chwili lekkie skubniecie, postanowilem zwolnic . I atak siedzi !! Wyciagnelem za pierwszym rzutem okonka 33cm 0,55kg . Przyneta : 3cm biale kopytko :lol:
samael - Nie Wrz 27, 2009 7:48 pm

witam mam tu fajną przynętę na Okonia.dołączam foto z dziś.Ponieważ wklejanie linków zabronione .to dam tylko nazwe

Panic Minnow tak to sie nazywa SUPER dziś sprawdziłem masakra co rzut branie i to nie małych sztuk naprawdę na tym łowisku się sprawdziły .Dałem im szanse jeszcze na jeziorze całkiem niezła przynęta .. :mrgreen: :mrgreen:

tiimi83 - Nie Wrz 27, 2009 8:05 pm

O widzę, że łowiłeś na Wolinie. Tam teraz okoń bije chyba we wszystko?
Słyszałem, że również na Stepnicę warto się wybrać.

samael - Pon Wrz 28, 2009 8:25 am

tiimi83 napisał/a:
O widzę, że łowiłeś na Wolinie. Tam teraz okoń bije chyba we wszystko?
Słyszałem, że również na Stepnicę warto się wybrać.


no nie na wszystko ja łowiłem na sztuczną przynęte a inni na żywczyka albo na czerwonego no z tego co widziałem nie mieli wielkich sztuk raczej nie wymiarowe brały...

samael - Pon Wrz 28, 2009 5:58 pm

klimacik napisał/a:
Jak się jest nad "okoniowa" wodą, tak jak Ty i jesli się trafi na moment gdy biorą, to każda przynęta może się okazać "masakryczną".


Tu się niezgodzie ponieważ łowie często okonie wiem jakie one są kapryśne .często łowie w basenie portu Mrzeżyno tam maja one bardzo kapryśne żołądki podczas grupowanie sie na zimowisko czy latem w sierpniu .1 dzień na robaka kopanego (bladusa ) 2 dzień na (garnele ) czasem w ten sam dzień trzeba łowić dwoma sposobami na spławik i grunt i na każdy sposób łowienia inna przynęta. :wink:

lawdzoj82 - Pon Wrz 28, 2009 6:13 pm

U mnie jest z okoniami tak :shock: Jednego dnia bija w największe obrotówy co nie znaczy ze na małe tez nie biorą ale brań jest niemiłosiernie mało nagle na drugi dzień wala w małe obrotówki ignorując duże :shock: Na gumę można pomazyc żeby złowić jakby dla nich nie istniała :evil: 2 sprawa często trzeba zmieniać kolory obrotówek bo złowisz na dana obrotówkę kilka nagle brania ustają i zakładasz w takim rozmiarze lecz o innym kolorze paletkę i znowu się zaczyna :twisted: Ciężko pasiastym bestiom dogodzić :grin:
Tomy - Pon Paź 05, 2009 7:41 pm

No to gratki.Ja połowiłem dzisiaj do bólu takich jak na fotce.
maguras - Wto Paź 06, 2009 10:31 pm

Dzis bylem troszke za okoniem.... padlo ok 30 sztuk, wiekszosc malych.... pare sztuk do 25cm
Łowilem na jeziorze zaporowym o powierzchni 600h, jest bardzo chimeryczne. Jednego dnia w miejscu mozna zlowic 100 okoni, a na zajutrz nie uswiadczy sie nawet brania. Tydzien temu zlokalizowalem okonia w kanale odprowadzajacym wode z jeziora, braly ladnie lecz sztuki do 25 cm... nie trzeba bylo dlugo czekac by zasiedli tam zywczarze i tluka te okonie bez opamietania. Dzis koles mial cala siate zaladowana rybami, zlapal kilka okonkow pod 40cm... mi jednak nie udalo sie zlapac zadnego wiekszego. Łowilem bocznym trokiem, roznymi kolorami. Probowalem tez wiekszych przynet, kopytka 5cm, 7cm... obrotowki i nic. Zywczarze lowia na ciernika ale tylko male okonki, na jazgarza i plotke bije wiekszy... jutro jade znowu, moze upoluje wkoncu jakiego wiekszego. Poradzcie jak side do nich dobrac :wink:

pozdrawiam okoniarzy :mrgreen:

Grzes D. - Sro Paź 07, 2009 11:06 am

Ja bym probowal kopytka 2cm i 4cm ale z opadu odsc agresywnego bez zadnych przystankow. jesli metoda zawiedzie wieksza obrotowka lub maly woblerek. Jesli to nie pomoze zalozylbym mala cykade jasna
maguras - Sro Paź 07, 2009 12:42 pm

dzis bylem troche pomachac, z kumplem... wieksze okonie jzu nie braly, nawet na zywca mieli zero... kolega lowil wlasnie na wieksze glowki, cykadke... ja machalem bocznym i troche obrzucalem wieksza obrotowka, ale lipa :neutral: wychaczylismy pare okoni wymiarowych(na zawodach 18cm) ale doslownie je wydlubalismy... co ciekawe zerwal mi sie okon z calym zestawem, pare rzutow dalej go wyciagnialem :mrgreen:
Tomy - Czw Paź 08, 2009 2:54 pm

U Mnie c.d. pasiaków.Brania znakomite 3godziny non stop kontakt.Wszystko wraca do wody jak zwykle z resztą całe i zdrowe.Rybki w rozmiarze 30-30+
jacekg1996 - Czw Paź 08, 2009 3:24 pm

witam.mam pytanie:jakie polecacie przynety na okonia na rzekę nizinną(wisłokę)? pozdrawiam
powerpavloss - Czw Paź 08, 2009 6:24 pm

Takie jak wszędzie :D , małe obrotówki, gumki, na woblerki też mi na Wisłoce biorą czasami. Małe okonki dosyć łatwo jest złapać, za to z większymi jest gorzej, ale też są :)
połamania :D

Marika - Czw Paź 08, 2009 6:41 pm

Dzisiaj sie trafił całkiem ładny okonek, 19 cm :grin: wziął na małą srebrno czerwoną wahadłówkę.
maguras - Czw Paź 08, 2009 8:25 pm

ja dzis takie lapalem.... na ciekawa obrotowke ktora dostalem w prezencie :wink:


Tomy - Czw Paź 08, 2009 8:29 pm

Marika napisał/a:
Dzisiaj sie trafił całkiem ładny okonek, 19 cm :grin: wziął na małą srebrno czerwoną wahadłówkę.

Marika 19cm to tzw."stykowiec" na zawodach.To młodzian,maluch i nic szczególnego.Spróbuj większych wabików żeby zadziałać selektywnie.Narybek szkoda kłuć.

włóczykij - Czw Paź 08, 2009 8:33 pm

maguras napisał/a:
na ciekawa obrotowke

To błystka mimośrodowa, zwana popularnie garbatką. Model ze zdjęcia to tzw. Wkra

Marika - Czw Paź 08, 2009 8:39 pm

Tomy, jeśli zazwyczaj się łowi okonki mające 10-15 cm to taki odrobinę większy to mila odmiana ;) Chociaż akurat niedawno łowiłam same ładne okazy :mrgreen:
powerpavloss - Czw Paź 08, 2009 8:48 pm

Kurcze połowiłbym okonia coś... :roll: Mam fajną miejscówkę. Gdzie są okonki konkretniejsze. Miniaturkowy zbiorniczek zaporowy, niedawno powstały, jest troche okonia i szczupaka z drapieżników, najlepsza miejscówka jest jak taki niewielki kanałek (w którym chyba ryby tarło odbywają) i jego połączenie z jeziorkiem, jest taki spad na którym są rybki. Tylko mój "środek transportu" się zepsuł a rowerem nie chce mi się tyle jechać :roll: :mrgreen: Podrzuci mnie ktoś? :D gwarantuje że napewno złowi jakiegoś okonka albo szczupaczka :mrgreen:
Tomy - Czw Paź 08, 2009 8:59 pm

Marika napisał/a:
Tomy, jeśli zazwyczaj się łowi okonki mające 10-15 cm to taki odrobinę większy to mila odmiana ;) Chociaż akurat niedawno łowiłam same ładne okazy :mrgreen:

Marika rozumie to,ale daje ci dobrą radę żeby spróbować większych przynęt w miejscach gdzie nagminnie ładują rybki 19cm to daje czasem efekty.Nie ma oczywiście mowy z Mojej strony o jakimś tam wymądrzaniu się czy stroszenia piórek.Ja okonie łowię tylko wtedy jak nie mam czasu na poważne ryby którymi dla Mnie są Bolenie 80+,Jazie50+,Klenie50+ inne gatunki łowię okazyjnie.Od pewnego czasu nastawiam się wyłącznie na ryby w normach powiedzmy medalowych,mam mniej brań bo i wobki dość selektywne ale jak już coś to jest to konkretna ryba.Tak czy siak ryb nie biorę ,wszystko idzie z powrotem do wody obojętne czy jest to Jazik,Boluś czy Sandacz,Szczupak nie gra to dla Mnie roli.Namawiam wszystkich gorąco to takiego traktowania,choć nie gardzę ludżmi którzy rybkę od czasu do czasu sobie wezmą w celach kulinarnych.Rozpisałem się trochę bo będę jakiś czas nie obecny na forum ponieważ muszę,nie chcę mykać za granicę.Pozdrawiam wszystkich-Tomek-

Marika - Czw Paź 08, 2009 9:18 pm

Tomy, złapanie okonie w tamtym miejscu graniczy z cudem ;)
Tamte dwa giganty trafiły mi się chyba przypadkiem, miałam dużo szczęścia.
Niektórzy spinningują tam od lat i ciągną wyłącznie szczupaki, więc nawet taki okonek jest darem niebios ;)

Przemek A. - Czw Paź 08, 2009 10:02 pm

Marika często tak bywa że duże ryby zachowują się zupełnie inaczej niż ich mniejsi krewni, więc to że złowiłeś tam 2 duże okonie a nigdy nie złowiłaś tam maluchów nie musi być przypadkiem.
A żeby mój post nie był taki suchy macie tu mojego niedzielnego okonia 26 cm złowionego na gumę 7 cm.

Tomy - Pią Paź 09, 2009 8:14 pm

Marika napisał/a:
Tomy, złapanie okonie w tamtym miejscu graniczy z cudem ;)
Tamte dwa giganty trafiły mi się chyba przypadkiem, miałam dużo szczęścia.
Niektórzy spinningują tam od lat i ciągną wyłącznie szczupaki, więc nawet taki okonek jest darem niebios ;)

Ok.A to Mój dzisiejszy przyłów w paski przy Jaziach.Jazie dwa marne 41 i 43cm.Konkret był na kiju ale tylko narobił istnej kipieli na wodzie i spadł.Na koniec klonki 40+ parę sztuk.Generalnie ok.ale to nie to.

maguras - Pią Paź 09, 2009 8:42 pm

Tomy ja tam takie marne bym chcial lapac, ale blisko nie ma zadnej wody zeby polapac chociazby mniejsze, jest jedna rzeczka rudka ale klenik powyzej 35cm to rarytas :roll: a do odry badz wisly to dluzsza wyprawa :wink: fajne okonki, mam nadzieje jutro takie polapac :mrgreen:
włóczykij - Pią Paź 09, 2009 9:38 pm

To ja jeszcze dorzucę swojego dzisiejszego garbuska z Odry. Miał 41 cm.
Wiem, że już pisałem w innym temacie, ale muszę się nacieszyć :D
Ostatniego takiego okonia z rzeki złowiłem 28.10.1998 roku, więc sami widzicie, że powody do takiej radości nie zdarzają mi się zbyt często :D
A gdy jeszcze dodam, że to pierwsza ryba złowiona nowym kijem... :D

Grzes D. - Pią Paź 09, 2009 10:24 pm

włóczykij napisał/a:
dodam, że to pierwsza ryba złowiona nowym kijem... :D

ktos tu ma dobra reke do prezentow he he. Jeszcze raz gratuluje!

Gucio - Pon Paź 12, 2009 11:00 am

Gratulację Włóczykiju pięknego garba :) . Możesz zdradzić na co i w jakim miejscu go złowiłeś , czy miałeś wolfram czy też nie ? Pzdr. :)
włóczykij - Pon Paź 12, 2009 11:08 am

Cytat:
Sprzęt:
Daiwa Powermesh 270 10-35; Ryobi Zauber 4000; Whiplash Pro 0,10; Stan-Mar 0,23-35 cm; perłowe kopyto Relax 3 na jigu 4/0-17g.
Miejsce połowu: Kamienna opaska.
Było słonecznie, chwilami lekki wietrzyk, temperatura 11 C.


Jak widzisz miałem wolfram. W takich miejscach ma on jednak nieco inne znaczenie. Chroni nie tylko przed zębami szczupaka, ale i przed przetarciem o kamienie.

dominik15 - Pon Paź 12, 2009 11:21 am

Cudowny garbus, teraz na takiego na 50+ zapoluj :D .
Domino - Pon Paź 12, 2009 9:22 pm

Ale piekny okonek. :mrgreen: Kurde az ci zazdroszczę :grin: . Po 1 ładnie ci zdjęcie wyszlo a po 2 bardzo piekna ryba . Niema bata w środe jade na okonie :cool: :smile: .
dominik15 - Wto Paź 13, 2009 3:24 pm

W tamtym miejscu spróbowałbym bardzo wolno prowadzonej obrotówki Mepps Aglia 1-biała lub zielona. Na Warcie nieźle się sprawdzały te kolorki, na napływach płytkich przelewów, nie brały mniejsze niż 20 cm, spróbuj na tej opasce, może i tam to się sprawdzi i wyciągniesz kolejnego pięknego garbusa. Wiadomo że łatwo można stracić przynęty łowiąc w ten sposób, ale warto-raz kiedy stałem na jednym przelewie, rzucając pod samiuśki napływ kolejnego, miałem branie sumka, na nieco głębszej i spokojniejszej wodzie. Szkoda że miałem wtedy 0.16 i wszedł mi warkoczem za przelew i było po sprawie-próbowałem obejść przelew za który wpłynął, ale jakoś się uwolnił i było po wszystkim, blaszkę straciłem w kamieniach przelewu. Pozdrawiam.
włóczykij - Wto Paź 13, 2009 3:48 pm

dominik15 napisał/a:
W tamtym miejscu spróbowałbym bardzo wolno prowadzonej obrotówki Mepps Aglia 1-biała lub zielona. Na Warcie nieźle się sprawdzały te kolorki, na napływach płytkich przelewów, nie brały mniejsze niż 20 cm, spróbuj na tej opasce, może i tam to się sprawdzi i wyciągniesz kolejnego pięknego garbusa.

Domyślam się, że to wskazówki dla mnie. Nie chciałbym zbyt długo rozwodzić się nad specyfiką tego łowiska i swoimi spostrzeżeniami, więc powiem krótko. Obrotówka nr 1 nie sprawdzi się tam. Okonie stoją w kilkumetromej rynnie, którą woda płynie z taką siłą, że wstawiony tam 4-5 cm głebokoschodzący wobler wyrywa kij z ręki. Żeby mieć tam sukcesy, trzeba przykleić przynętę do dna i próbować sprowokować ryby kryjące się za kamieniami. Próbowałem łowić tam już chyba wszystkimi przynętami na wiele sposobów i powiem Ci że przy niskim stanie wody w miejscach spokojniejszych, które jednocześnie są wyłożone materacami - sprawdzają się ww długosterne woblerki, które lepiej odbijają sie od przeszkód. W rynnie, gdzie kamieni jest mniej, a faszyna już nie sięga sprawdzają się gumy na jigach 14-20g. Nie wiem jeszcze jak będzie przy wyższym stanie wody, ale dowiem się, gdy tylko nadarzy się okazja :grin:
Mimo wszystko dziękuje za rady :)

haarvester - Wto Paź 13, 2009 4:37 pm

To teraz ja poproszę o jakąś radę:) W niedziele byłem ze spinningiem na stawie z nastawieniem na szczupaka i okonia. Do 8 nie widać było oznak aktywności ryb, natomiast po 8 w jednym dość płytkim miejscu okonie zaczęły intensywnie ganiać drobnicę, na powierzchni co raz widać było uciekające rybki. Wydawałoby się - wymarzona sytuacja, do tej pory za każdym razem kiedy zaobserwowałem coś takiego udawało mi się skusić minimum kilkanaście sztuk. Tym razem mimo półtoragodzinnego machania i kombinowania miałem tylko jedno skubnięcie, okonek spiał się przy brzegu. Próbowałem mniejszych i większych paproszków na troku jak i na główce, małych ripperków, obrotówek 0 i 1, prowadziłem na zmianę bardzo wolno, trochę szybciej, ze zmiennym tempem, próbowałem z cieniutkim wolframem, bez niego, wszystko bez efektu. A okonie cały czas ganiały drobnicę. Ma ktoś pomysł do jeszcze mogłem zrobić?
Marika - Wto Paź 13, 2009 4:46 pm

Ja łowię w bardzo podobnych warunkach: okonie lub szczupaczki polujące w płytkim miejscu na drobnicę. Całkiem nieźle sprawdzają się tu małe srebrne błystki obrotowe prowadzone dość blisko powierzchni. Najładniejsze okazy skusiły się na srebrną jedynkę w czarne kropki. Możesz też spróbować maleńkich wahadłówek (ja lubię srebrną z czerwonym "ogonkiem"). Ale musisz sam kombinować z przynętami, bo przynajmniej mi zdarzały się niespodzianki gdy ryby brały na przynęty które do tej pory nie przynosiły efektów. Powodzenia! :wink:
rudolf - Wto Paź 13, 2009 5:00 pm

Jest takie stare powiedzenie spinningisty.

"Jak nie przelecisz całego pudełka to nie połowisz."

Może a nawet i w tym jest prawda, bo jest, i ja zawsze zmieniam wielkości, kolory i modele. Od gumek do blaszek. :wink: :grin: Na tym to polega.
Polecam też tak czynić innym młodym przyszłościowym spinningistom.

Pozdrawiam.

haarvester pyta - czy jeszcze mógł coś zrobić.

Myślę że nie. Osobiście nie raz znalazłem się w podobnej sytuacji. Siedząc w łodzi w koło właśnie takie zachowania okonia jak piszesz, i co, za diabła nic, a też podaję co tylko mam i uważam za najlepsze. Wydaje mi się, iż okoń jest tak zapatrzony w żywą małą rybkę, że w tej szaleńczej pogoni nic innego nie widzi. :grin: :lol:

haarvester - Wto Paź 13, 2009 5:12 pm

Marika, próbowałem srebrnego Meppsa Aglia 1, HRT 0 srebrną w czerwone kropki i longa Robinsona nr 1 srebrnego z delikatnie przyciemnoną jedną stroną paletki. Tym razem to nie było to:)
rudolf, całego pudełka może nie przekopałem ale ponad połowę okoniowych przynęt pewnie tak. Może faktycznie któraś z tych niepozornych przynęt, które pozostały w pudełku, okazałaby się skuteczna...:)

Albo tak jak mówisz, tylko żywa rybka interesowała je tego dnia, a mi się nie udało im wmówić, że te gumowe są równie smaczne:)

Daniel Zarzecki - Wto Paź 13, 2009 5:30 pm

haarvester napisał/a:
rudolf, całego pudełka może nie przekopałem ale ponad połowę okoniowych przynęt pewnie tak. Może faktycznie któraś z tych niepozornych przynęt, które pozostały w pudełku, okazałaby się skuteczna...:)


W tym roku spotkałem się z podobną sytuacją. Za pierwszym razem po wyholowaniu tylko dwóch sztuk musiałem niestety się poddać, bo dopadła mnie już depresja. Jednak następnym razem zmieniłem zupełnie podejście i założyłem nie okoniową, a szczupakową przynętę. Skuteczna okazała się ponad 10cm guma zaopatrzona w ciężką główkę. Przyniosła wówczas 30-taka i kilka mniejszych. Trzeba wyjść poza stereotypy i często zrobić niezłe zamieszanie w wodzie, by ryby skusić. Nie zawsze paproch jest najlepszą przynętę.

włóczykij - Wto Paź 13, 2009 5:59 pm

haarvester napisał/a:
Ma ktoś pomysł do jeszcze mogłem zrobić?

W takich sytuacjach jeśli już coś może skłonić okonie do współpracy to w moim przypadku jest to 3 cm perłowe kopytko Relax'a. Najpierw perła z czarnym grzbietem, a jak nie działa to z czerwonym grzbietem.

Gucio - Wto Paź 13, 2009 6:27 pm

Czy to prawda , że jeśli namierzymy okonie w łowisku i zaczniemy je łapać systematycznie w jednym miejscu ale sztuki nie większe niż np. 15 cm tzn. , że na większe nie mamy szans ? Czy duże okonie są samotnikami i nie przebywają z maluchami ?
Daniel - Wto Paź 13, 2009 6:38 pm

haarvester napisał/a:
Ma ktoś pomysł do jeszcze mogłem zrobić?


Streamerka spróbuj drugim razem jak drobnicę ganiają.Te epoksydowe czy mylarowe bo róznie je zwą są czasem nie do zastąpienia.Najlepiej jeszcze podać je muchówką,ale spinem też pewnie można :wink:
Jak okoń żeruje głęboko to mozesz też nimfy złotogłówki spróbować .Też kiedyś jedyny sposób, który mi pomógł okonie łowić na wyrobisku żwirowym na 15 m.

Gucio.łowiłem kiedys okonie ok 20 cm i za któryms razem uderzył 41 cm. Okonie raczej w ławicy.

Marika - Wto Paź 13, 2009 6:53 pm

Gucio napisał/a:
Czy duże okonie są samotnikami i nie przebywają z maluchami ?


Z tego co wiem duże okonie trzymają się z tymi podobnych rozmiarów. Podejrzewam że te mniejsze mogłyby po prostu zjeść!

zvidluck - Wto Paź 13, 2009 9:11 pm

Gucio napisał/a:
Czy duże okonie są samotnikami i nie przebywają z maluchami ?
Spotkalem sie dwa razy z sytuacja,gdzie woda gotowala sie od okoni takich10-20cm,ale tylko na kilkunastu metrach kwadratowych.Nieco dalej i glebiej trafialy sie trzydziestaki,czy byly jeszcze wieksze?tego niewiem bo tylko takie tam lowilem.
Tomy - Wto Paź 13, 2009 9:27 pm

Na obrzeżu stada młodzieży okoniowej przeważnie kręcą się konkretne garbusy.Warto spróbować rzucać nie w szalejące ryby a obok powiedzmy 2-5m to przeważnie przynosi pożądany efekt.Ciężko czasem się powstrzymać żeby nie łowić w kipieli szalejących ryb ale warto.To samo tyczy się boleni.Po powierzchni przeważnie biją "koty"60-70cm a pod nimi siedzą prawdziwe "kolumbryny" i choć ataki widać przy powierzchni warto wobka puścić niżej.
Marika - Wto Paź 13, 2009 9:32 pm

Tomy napisał/a:
Na obrzeżu stada młodzieży okoniowej przeważnie kręcą się konkretne garbusy.Warto spróbować rzucać nie w szalejące ryby a obok powiedzmy 2-5m to przeważnie przynosi pożądany efekt.Ciężko czasem się powstrzymać żeby nie łowić w kipieli szalejących ryb ale warto.To samo tyczy się boleni.Po powierzchni przeważnie biją "koty"60-70cm a pod nimi siedzą prawdziwe "kolumbryny" i choć ataki widać przy powierzchni warto wobka puścić niżej.


Właśnie mi uświadomiłeś dlaczego te okonie powyżej 30 cm łowiłam akurat przy tych niecelnych rzutach a nie rzucając w "centrum" ataków ;) Dzięki

Gucio - Wto Paź 13, 2009 9:44 pm

A no to problem rozwiązany :) A jeszcze jedno to prawda , że okonie najlepiej żerują przy cisnieniu 100-1010 hpa ?
Tomy - Wto Paź 13, 2009 9:46 pm

Marika napisał/a:
Tomy napisał/a:
Na obrzeżu stada młodzieży okoniowej przeważnie kręcą się konkretne garbusy.Warto spróbować rzucać nie w szalejące ryby a obok powiedzmy 2-5m to przeważnie przynosi pożądany efekt.Ciężko czasem się powstrzymać żeby nie łowić w kipieli szalejących ryb ale warto.To samo tyczy się boleni.Po powierzchni przeważnie biją "koty"60-70cm a pod nimi siedzą prawdziwe "kolumbryny" i choć ataki widać przy powierzchni warto wobka puścić niżej.


Właśnie mi uświadomiłeś dlaczego te okonie powyżej 30 cm łowiłam akurat przy tych niecelnych rzutach a nie rzucając w "centrum" ataków ;) Dzięki

To cieszę się że Ci pomogłem.

haarvester - Wto Paź 13, 2009 11:40 pm

Dzięki chłopaki za rady:) większych przynęt też próbowałem, ale jednak skupiłem się na mniejszych. Malutkie kopytko też było w wodzie, białe z niebieskim grzbietem. A co do streamerka to nie przyszło mi to do głowy, w tym roku trochę eksperymentowałem z muszkami na bocznym troku ale całkowity brak reakcji ze strony ryb trochę mnie do tego zniechęcił, stwierdziłem że muchy pozostawie muszkarzom i skupiłem się na bardziej tradycyjnym spinningu:)
Tomy - Pon Paź 26, 2009 5:37 pm

Okonki dzisiaj pod wieczór dostały "amoku".Pół godziny ciągłych brań praktycznie we wszystko co by do wody nie wpadło.Rozmiarem nie powalały ok.25-28cm.Wczoraj przyszedł kijek Morethan 96 dzisiaj testowany na pasiakach.Wędeczka super,rybki takie sobie pod 30cm ale ogromna ilość sztuk.Wszystko rzecz jasna wróciło do wody.
Tomy - Sob Paź 31, 2009 5:09 pm

Okonki dalej szaleją dzisiaj najchętniej zagryzały calowego twista Relaxa herbatka z brokatem złotym{grubym}.Rozmiarowo pod 30cm ale ilości powalające,wszystko wróciło do wody rzecz jasna.
wedkarz311 - Pon Lis 02, 2009 2:10 pm

samael napisał/a:
Panic Minnow tak to sie nazywa SUPER dziś sprawdziłem masakra co rzut branie


Ja byłem 31 października br. na rzece Breń (mała rzeczka w podkarpackim) i łowiłem przynętą "Panic Minnow" i okonie waliły w nią znakomicie. Dla porównania mój kuzyn łowił obrotówką i wyciągnął 2 pasiaki, a ja 6 ( miały po ok. 24-25 cm).
Patrząc na wielkość rzeki był to dobry wynik.
NAPRAWDĘ SUPER PRZYNĘTA...

gustaf7 - Czw Lis 12, 2009 6:28 pm

Witam, wczoraj zlowilem swojego pierwszego okonia, 30cm na żółtą gumę . Jakie są wasze ulubione przynetę na tą pore roku w stawach?
wedkarz311 - Czw Lis 12, 2009 6:40 pm

Ja o tej poże roku łowię na kopytka i obrotówki.
Obrowtówki w kolorach paletki : czerwone, czarne z żółtymi kropkami, białe w czerwone kropki, a kopyta białe z czerwonym grzbietem, białe z czerwonym ogonkiem, całe białe, żółte z seledynowym grzbietem oraz całe czerwone. :wink:

Jakie przynęty proponujecie na małą rzeczkę 3-4m szer. i głębokości 0,5m - 1m???????
Nie bardzo wiem co założyć, bodajże tydzień temu łowoiłem tam na panic minnow i wyniki były dobre ale ostatnio nic nie chce w nią bić. Próbowałem tez na kopytka i obrotówki, ale okonie nie chciały brać. Kilka okoni przepłynęło obojętnie koło gumki i nic. Jakie przynety proponujecie.

scalone

Daniel Zarzecki - Pon Lis 30, 2009 6:41 pm

Trudno mi się do tego przyznać, ale mam problem i to poważny. Od 3 tygodni nie miałem kontaktu z rybą (nie licząc małego szczupaczka, który odbił się od dużej gumy). Wypowiadam się w temacie Okonia, bo z nim także mam poważny problem. W tym roku złowiłem kilka przyzwoitych sztuk i myślałem, że jesień będzie okresem, w którym dobrą passę utrzymam, a może nawet i polepszę. Niestety pojawili się rybacy i zepsuli mi łowisko. Wyłowili sporo ryb, ale no przecież nie wyłowili chyba wszystkiego? Prawda? :roll: Jeszcze kilka lat temu, czy nawet rok temu, wystarczyło założyć małego ripperka Manns'a w perle z brokatem i można było cieszyć się praktycznie ciągłymi holami ryb, a teraz? Wrzucam do wody dosłownie wszystko, co mam: blachy, obrotówki woblery, Mannsy, Relaxy począwszy od naturalnych kolorów po fantastyczne wariacje i wynik jest zerowy. Nauczony doświadczeniami z tego jeziora pływałem po płytszych blatach, gdzie to jeszcze troszkę roślin zostało, obławiałem głębsze partie jeziora, a nawet nieliczne twardsze stoki, które to kiedyś były ochoczo przez pasiaki kontrolowane. Ryb nie znalazłem nawet w trzcinowisku, co dla mnie jest stanem tragicznym. Straciłem wiarę w jezioro, a przede wszystkim w siebie. Z nudy przerzuciłem się na gumy 6 calowe i większe. Może trafię na jakiegoś "kabana", który się jeszcze gdzieś uchował.

Zatem prośba. Pomożecie? :cry:

ddd - Pon Lis 30, 2009 7:19 pm

ehh widze ze nie tylko ja mialem ten problem
Jak udalo mi sie polowic okoni? Gdy bylo cieplo (lato itp) wrzucalem do wody OBROTOWKI FLUO 3/4 i naprawde na nie braly okonie 20+ (najwiekszy 39 cm) i nie moglem powiedziec ze byly to sporadyczne brania. Teraz gdy jest zimno lowie bardziej topornie tzn gumki na bocznym troku prowadzone baaaardzo wolno. Kolory? Glownie zielony i pomaranczowy.

# Pamietam jak kilka lat temu okonie w tym lowisku braly na WSZYSTKO... :roll:

Ale nie moge narzekać na brak brań :) Wczoraj na obrotowke fluo nr.3 zlowilem szczupaczka ~50 cm i na ripperka podobny mi sie spial :)
Kilka dni temu mialem sandacza ~60 cm ale także sie spiął :(

Tomy - Pon Lis 30, 2009 8:12 pm

U mnie o tej porze też jest lipa jeśli chodzi o drapieżniki.
Artur - Wto Gru 01, 2009 9:55 am

Cytat:
Nauczony doświadczeniami z tego jeziora pływałem po płytszych blatach, gdzie to jeszcze troszkę roślin zostało, obławiałem głębsze partie jeziora, a nawet nieliczne twardsze stoki, które to kiedyś były ochoczo przez pasiaki kontrolowane. Ryb nie znalazłem nawet w trzcinowisku


Witaj, napisałeś, że szukasz nawet nieliczne twardsze stoki a ja bym właśnie ich tam o tej porze szukał nadal. Na górkach podwodnych i ich spadach mogą o tej porze roku grupować się "pasiaki", na jeziorach i zalewach właśnie tam ich szukam nawet wtedy, jeśli biorą w innych miejscach, bo mogą znajdować się też sandacze.
Sprawdziłbym też miejsca z płytszą wodą, tam gdzie grupują się małe rybki, drapieżnik przed zimą musi się najeść i szuka łatwej zdobyczy w postaci drobnicy. Mogą to być np. porty lub pomosty. Spróbowałbym też metody na boczny trok na spadach. Spróbowałbym też założyć od czasu do czasu obrotówkę typu Aglia Nr 3, 4 koloru srebra lub złota. Okonie są ciekawskie i jeśli w zasięgu ich zmysłów pojawi taka obrotówka, powinny się pokazać. Połamania kija.

samael - Wto Gru 01, 2009 10:41 am

Dobra skoro wiemy już wszystko na temat słonecznicy to co powiecie na temaT :mrgreen: nowej metody DROP-SHOT ???

Ja już zakupiłem gumy i haki , brakuje mi jeszcze czasu żeby wyskoczyć na ryb

Tutaj znajdziesz garść informacji o metodzie >Drop Shot

No i po ptakach ..ehehh dzieki

Daniel Zarzecki - Wto Gru 01, 2009 3:08 pm

klimacik napisał/a:
jeśli nawet to niekoniecznie musza brać na imitacje narybku. O tej porze często przechodza na diete "skorupiakową". Stoja przyklejone do dna i żywią sie tym co tam znajdą. Będa to więc raki, kiełże, ośliczki itd. Proponowałbym spróbować paproszków w brudnych kolorach, prowadzonych leniwie po dnie.

To mnie bardzo zaciekawiło i jednocześnie przypomniało o zajściu sprzed dwóch tygodni. Otóż, gdy tata poławiał zrezygnowany drobnicę w pobliżu pomostu, ja wypatrzyłem w stadku małego okonka. (Pozwala mi na to krystalicznie czysta woda właśnie na jesieni) Podrzuciłem mu perłowego ripperka, ale nie zareagował, nawet nie drgnął. Pograłem mu nawet przez chwilą przynętą pod nosem. Wyglądał na ospałego, przykleił się do dna i widocznie było mu tam dobrze.
Kolego Klimacik rzuciłeś mi trochę światła na tę sytuację. Spróbuję następnym razem zatem raczkami i "brudasami" je pokusić.

Okonman - Pią Gru 04, 2009 7:31 pm

Witam kolegów! Mam problem z połowem okonia, a mianowicie mówiąc dokładnie nie mogę go w żaden sposób złapać. Łowie na malutkim zbiorniku zaporowym, w którym najgłębsze miejsce ma głębokość 2m. Łowisko jest dość mocno porośnięte co wydawało by się sprzyjającym czynnikiem przy połowie okonia. Mam dowody na istnienie gigantycznych okoni oraz całej masy tzw "drobnicy okoniowej", jeszcze nie tak dawno temu ok. 2 miesięcy przy spadku temperatury do -8 stopni przy brzegu mojego ulubionego miejsca znajdującego się w zakolu trzcinowym leżał sztywny 52cm garbus. Byłem zaskoczony możliwością tego zbiornika i okoni się tam znajdujących. Przez ostatnie 2 tygodnie siekam w wodę wszystkimi możliwymi przynętami w tym i innych miejscach lecz bez rezultatów. Stosowałem już twistery 3-5cm koloru białego,pomarańczowego,perłowego,herbacianego.zółtego,zielonego,czerwonego,fioletowego,
Ripperów 4-6cm koloru bialy z czarnym grzbietem i pomarańczowym kopytem.
Obrotówek : Mepps Aglia 2 zielona, Robinson Panthera 2 czerwona i 0 srebrna z czerwonymi kropkami.
Woblerów Jaxona 3,5cm biały z czarnym grzbietem.
A i chyba należało by wspomnieć, że miałem dość mocny odjazd na kołowrotku przy holu ryby co najmniej 1kg na obrotówkę Robinson Panthera srebrna z czerwonymi kropkami, lecz skończyło się na pracy hamulca i szybkim spięciu ryby.
Łowię stosując metodę lekkiego "szarpania" podczas zwijania oraz wszystkimi możliwymi prędkościami i partiami wody.
W moim ulubionym miejscu głębokość wody wynosi max 1m lecz jest ono dookoła otoczone trzcinami i całkowicie wyłączone z wpływu wiatru.
Warunki idealne na okonia choć to tylko pozory.
Proszę was o pomoc w dobraniu odpowiednich kolorów i rodzajów przynęt, ponieważ jestem początkującym wędkarzem i nie mam tyle kasy żeby wykupić cały sklep z przynętami spiningowymi .
A i chciałbym się jeszcze dowiedzieć o jakich mniej więcej godzinach udawać się nad łowisko teraz na jesieni.

Pozdrawiam i proszę o szybką odpowiedź bo jutro też jest dzień!

samael - Czw Maj 20, 2010 8:32 pm

widzę ze nie dostałeś odpowiedzi na pytanie ponieważ było to w jesienne dni teraz mamy wiosnę a wiec spróbuj na TWISTER MOTOR -OIL jak dla mnie jest przynęta na 90% łowisk skuteczna , jeśli nie będziesz maił rezultatów to po prostu musisz więcej czasu spędzić na twoim akwenie obserwuj wodę wieczorem o zmierzchu i rano skoro świt wtedy okonie są najbardziej aktywne , skoro masz 1 metr wody wiec główki nie więcej niż 3-5 g jeśli będziesz miał gotowanie wody przez okonie to tylko lekka główka i spokojne prowadzenie przynęty pod powierzchnia powinno poskutkować , na metrowej wodzie nie dostaniesz wielkiego okonia one raczej głębiej stoją ale to nie jest reguła ..Jeśli masz tam wielkie garby to może spróbuj na żywca , wiem nie każdy lubi ale warto choć spróbować potem jak obczaisz gdzie ich szukać to na sztuczne przynęty będziesz mógł popróbować... :wink:
superfrog - Pon Maj 31, 2010 9:35 pm

witam,
jestem wędkarzem zakochanym w łowieniu okoni, najchętniej na spinning. A potem te piękne ryby wypuszczam. W jeziorach i innych małych wodach stojących (małe stawy) nierzadko trafiam na dobre miejsca okoniowe metodą prób i błędów i mam naprawdę frajdę jak złowię pasiaka - niezależnie od jego rozmiaru! Natomiast od jakiegoś czasu chodzę na Wisłę na wysokości mostu siekierkowskiego w Warszawie na brzegu od strony Mokotowa. Przyznam się że kompletnie ale to zupełnie żadnego okonia tam nie mogę złowić. Czy mógłbym prosić bardziej doświadczonych wędkarzy o pomoc. Dodam że próbowałem łowić w różnych miesiącach od kwietnia do września, przeważnie wieczorami. Żyłka 0,16 lub 0,18. Na woblerki, na twisterki, na obrotówki i wszystkie inne cuda z 2 pudełek. Tak więc proszę o informacje gdzie łowić okonie na takiej rzecze jak Wisła, na jakiej głębokości, czy po dnie ciągnąć przynętę czy po powierzchni, czy wzdłuż rzeki czy w poprzek, w miejscach silnie natlenionych z nurtem czy w miejscach spokojnych.

andrew - Pon Maj 31, 2010 10:46 pm

Ja lowie na tym brzegu trochę wyżej na opasce pod linia wysokiego napięcia klenie. Czesto przylowem na kleniowe woblery np.: Tiny bywają okonie. Poprobuj w mini zatoczkach, mini cofkach przy opasce. W zeszlym sezonie okon trafiał sie często jako przylow na niewielkie woblery. Większe okonie powinny dać sie tez zlowic na lekkie cykady przytrzymywane na granicy nurtu i pradow wstecznych. Polecam Reef Runnery i Spinmady.
superfrog - Wto Cze 01, 2010 7:36 pm

Andrew, nie wiem co to jest opaska ale linię wysokiego napięcia kojarzę. To jest chyba obok miejsca gdzie woda z elektrociepłowni z kanału wpada do Wisły? A na jakiej głębokości łowisz woblerami? 1-1,5 metra czy po samym dnie ciągniesz? Z prądem rzeki czy pod prąd? Jak Wisła trochę po potopach się uspokoi będę chciał spróbować.
andrew - Wto Cze 01, 2010 9:00 pm

Linia jest kilometr ponizej ujścia ciepłego kanału. Sciagam łukiem lub pod prąd w pól wody z przytrzymywaniem i cofaniem. Tylko najbardziej agresywne woblery np Hornety albo Invadery sciagam z prądem. Cykady nalepiej prowadzić lukiem pod prąd trochę bliżej dna.
gutek698 - Sro Cze 09, 2010 6:29 pm

Mam pytanie zakupiłem takie twisterki i mam pytanie czy beda odpowiednia na łowisko o głębokości max do 2 mi jest przejrzyste dno ma płaskie chyba po nie wiem i łowisko nie jest
porośnięte. Są pomosty i wyspa.Wstawiam zdjęcie z linijką ;]
główki są 3 gramowe.Taki rozmiar będzie odpowiadał okoniowi lub szczupakowi choć bardziej interesuje mnie okoń,



Dodałem inne zdjęcie tutaj troszkę lepiej widać kolory ale nei wiem czemu jest tak słaba ostrość.

morrum - Sro Cze 09, 2010 6:40 pm

gutek698, ten ostatni, ciemniejszy (chyba herbata z pieprzem) powinien być okej, pozostałe polecał bym raczej na mętną wodę i jako kolory drugiej czy nawet trzeciej kolejności stosowania, na pewno nie podstawowe, ale nigdy nie wiadomo co okoniowi w łeb strzeli i brać na żarówy też mogą. Rozmiar okoniowy, ale jeśli w pobliżu są szczupaczki, to i one nie pogardzą takim paproszkiem.
Ciek - Czw Cze 10, 2010 3:48 pm

To mój pierwszy post, więc na dobry początek przywitanie: cześć.

Chciałbym zadać kilka pytań na temat łapania okonków:

Czy do łapania na boczny trok ktoś z was używa agrafki (albo czegoś podobnego) do mocowania przynęty albo innej metody umożliwiającej szybką zmianą paprocha bez cięcia żyłki skutkującego skróceniem troka?

Czy agrafka wpłynie znacząco na częstotliwość brań?

W jakich miejscach na głębszej wodzie, ale osiągalnych z brzegu, można szukać większego okonia? Czy będą to strome spady, czy raczej łagodnie opadające dno? Jeśli nad jeziorem jest zatoczka to czy warto rzucać w środku zatoczki, czy raczej obławiać cypelki?

Łowię w jeziorze Osiek (Gm. Dobiegniew, Lubuskie). To duże jezioro leszczowe (ponad 500 ha). W mojej okolicy jest raczej głęboko, brzeg to kilkunastometrowa skarpa. Nie posiadam niestety żadnej jednostki pływającej. Ostatnio jestem coraz bardziej sfrustrowany bo zamiast łowić coraz więcej, łowię coraz mniej i coraz mniejszych rybek. Ogólnie nigdy nie byłem zbyt dobrym wędkarzem ale kilka ostatnich tygodni mnie podłamało bo powoli zaczyna być normą powrót o kiju albo łapią się „okazy” po 10 cm. Ze sprzętem nie ma chyba problemu, łowię na żyłkę 0,14 wklejanką 3m max CW 15 gr ale ryb chyba jest coraz mniej albo ja robię coś nie tak. Zazwyczaj łapię na małe przynęty (obrotówki 00-0-1 + plemniki i paprochy na BT). Na ryby chodze od godziny 19 ej do zmroku. Rzucam wzdłuż trzcin i w okolice zwalonych drzew. Około 3 tygodni temu wyhaczyłem z 10 pasiaków ok. 15 cm plus małego szczupaczka na obrotówkę ale później martwa cisza, tydzień temu tylko 3 „paluszki” po 10 cm, aż żal było z wody wyciągać takie przedszkolaki. Pomyślałem więc, że może założę troka z większym ciężarem i popróbuję dalszych rzutów dalej od brzegu. Myślicie, że to dobry pomysł?

Moje jezioro wygląda tak:
http://www.marlinplus.pl/osiek.html
Mój rewir to ta cześć brzegu gdzie znajduje się napis "JEZ. OSIEK"

Z góry dziękuję za jakieś sugesie
Ciek

Przemek A. - Czw Cze 10, 2010 5:35 pm

Może spróbuj większych przynęt bo na troka rzadko trafia się coś większego. Na Twoim miejscu założyłbym jakieś kopytko między 5 a 7 cm i spróbowałbym połowić opadem bo na trok latem to zwykle drobnica, co innego późną jesienią wtedy i większe okonie lubią paprochy. Sprawdź też czy coś skusi się na jakąś większą obrotówkę. Tyle ode mnie może ktoś mądrzejszy coś jeszcze dopisze.
samael - Czw Cze 10, 2010 8:27 pm

Witam kolegę , Powiem ci tak .jeśli twoja przynęta zaczęła się nudzić rybą to coś tu jest nie tak, znaczy albo ryby jest coraz mniej albo po prostu nie potrafisz jej odpowiednio podać przynęty.Co to znaczy ??
Znaczy to ze musisz poszukać okoni w innym miejscu , nie wzdłuż czcin ale troszkę dalej , popróbuj z większymi główkami a tą samą gumką będziesz dalej mógł sięgnąć , w odłóż czcin to przeważnie małe pasiaki kryją sie przed drapieżnikami , większych garbusów poszukaj kilka metrów od brzegu , najlepsze miejscówki są na pograniczu pasa roślin , mówiłeś że nie masz łódki szkoda , o tej porze roku właśnie najlepsze efekty można osiągnąć z łódki , bo niema ograniczeń co do odległości . Jeszcze jedno popróbuj połowić z max opadu , znaczy opuszczaj przynętę na samo dno najlepiej właśnie przy samym pasie roślin okonie uwielbiają opadające jedzonko ...
I na sam koniec idź wieczorkiem i rano popatrz poobserwować wodę rano większe garbusy robią sobie szwedzki stół widać to świetnie na powierzchni wody kiedy polują robią to w sposób podobny do delfinów zaganiają swoją zdobycz pod powierzchnie wody wtedy dają pokaz swoich możliwości , woda powinna się marszczyć w tych miejscach wtedy będziesz wiedział czy one tam są ..

pawel24 - Czw Cze 10, 2010 8:57 pm

Ciek napisał/a:
Czy do łapania na boczny trok ktoś z was używa agrafki (albo czegoś podobnego) do mocowania przynęty albo innej metody umożliwiającej szybką zmianą paprocha bez cięcia żyłki skutkującego skróceniem troka?
Nie wiem jak Ty konstruujesz swój boczny trok . Czy czasem paprocha nie zakładasz na haczyk z ołowiem , czyli główkę jigową ? Jeśli tak to spróbuj zamiast niej zastosować zwykły goły haczyk dopasowany wielkością do przynęty . Powinno to podnieść skuteczność bocznego troka i szybko możesz zmieniać przynęty po prostu ściągając je z haczyka i ponownie zakładając inną . Ja tak robię i nie zauważyłem abym w ten sposób znacznie więcej niszczył przynęt gumowych . Taka lekka przynęta ma dodatkowe zalety bo lekko podnosi się nad dnem i opada . Możesz tez z przodu dodać kulkę styropianu która będzie unosiła przynętę . Boczny trok to też cała gama możliwości i wymaga myślenia i kombinowania . Długość bocznego troka też należy zmieniać w sytuacji gdy nie ma brań . Zatem nie zniechęcaj się tylko próbuj bo to skuteczna metoda . Pozdrawiam .
Ciek - Pią Cze 11, 2010 9:40 am

@Paweł
Zazwyczaj zbroję samym haczykiem. Dzięki za pomysł ze ściąganiem przynęty z haka, nie pomyślałem o tym nawet bo myślałem, że się będą niszczyć. Dotychczas za każdym razem odcinałem przynętę i wiązałem nową więc to trwało i stopniowo mi się trok skracał. Ściągasz je ze zwykłego haczyka z zadziorem, czy używasz bezzadziorowych?

@Samael
W którym miejscu mogę się spodziewać końca roślinności podwodnej jeżeli dno opada mi ostro w dół do jakiś 8-10 metrów na granicy odległości, na którą mogę rzucić? Wiem o tej łódce ale z tym jest problem bo mam tam domek nad tym jeziorem jakieś 200 metrów od brzegu w bardziej dzikiej okolicy ale zostawić łódki bym się bał (już komuś ukradli 2 kajaki) a dociągać jej nie bardzo mogę bo brzeg to kilkunastometrowa stroma skarpa i nawet kajak ciężko jest wciągnąć. Kiedyś się może zdecyduję.

@Przemek
Z obrotówek praktycznie zrezygnowałem bo nic nie mogłem już na nie wyciągnąć. Jeszcze 2-3 lata temu łapałem właściwie tylko na nie (też niewiele ale jednak), później na coraz mniejsze gumki, a ostatnio na plemniki po 2 cm z ogonem na BT by choć jakąś drobnicę wyciągnąć.

Dzięki za porady, wybieram się właśnie w weekend nad jeziorko pod namiot na wieczór i rano bym nie tracił czasu w domu i zobaczę co z tego wyjdzie. Nie poddaję się ale męczą mnie coraz gorsze wyniki, ten sezon jest jakiś wyjątkowo kiepski i nie wiem czemu, może to przez wysoki stan wody? W sumie jezioro samo w sobie nie jest jakieś super rybne bo są zarówno kłusownicy, jak i rybak – dzierżawca no i ciężko znaleźć rybę na tak dużej powierzchni ale wielkość chyba gwarantuje, że wszystkiego nie da się wybić.

Możecie mi powiedzieć, czy dobrym miejscem na rzucanie byłby ten przesmyk na mapce (na środku mniej więcej) jeziora pomiędzy głównym zbiornikiem, a odnogą na południu? Wiem, że to lekko naiwne pytanie jeśli nie znacie zbiornika/. Jest tam kiepskie dojście ale jedna miejscówka jest położona na tym małym cypelku maksymalnie na zachodzie. W sumie tylko raz tam łapałem i wyciągnąłem tylko jednego okonia na rippera – uklejkę 5 cm. Przesmyk ma jakieś 300 metrów szerokości, co do ukształtowania dna to nie jestem pewien, mapa batymetryczna pokazuje 5-10 metrów. Zauważyłem, że jest tam prąd z głównego jeziora na tą odnogę mniejszą. Nie wiem jak się przedstawia kwestia roślinności, dno wydawało mi się raczej mało urozmaicone, lekko muliste. W okolicy jest mała wyspa zamieszkana przez kormorany. Czy to może być dobre miejsce? Czy ptaszyska wybijają wszystkie ryby w okolicy?

gutek698 - Pią Cze 11, 2010 4:16 pm

To ja mam pytanko.Będę łowił na tym łowisku Zalew Podzamcze Bychawa - łowisko specjalne jutro i chciałbym wiedzieć o której godzinie powinienem tam być po coś złowić, rano czy wieczorem??Ide na spining z przynętami które pokazałem kilka postów wcześniej.
Z góry dziękuje.

zapoznaj się z Regulaminem odnośnie wklejania linków

bobesku - Pią Cze 11, 2010 4:47 pm

gutek698 napisał/a:
To ja mam pytanko.Będę łowił na tym łowisku link usunięty jutro i chciałbym wiedzieć o której godzinie powinienem tam być po coś złowić, rano czy wieczorem??Ide na spining z przynętami które pokazałem kilka postów wcześniej.
Z góry dziękuje.

Na to nie ma reguły i to jest piękno wędkarstwa ,że jest nieobliczalne:)
Raz będą skubać rano raz wieczorem raz w samo południe a w inny dzień wcale:P
Do tego okoń jedna z najbardziej kapryśnych i wybrednych ryb:) Np w poniedziałek będą tylko bić w kolor np motor oil a we wtorek już tylko w perłowy a pojedziesz w następny poniedziałek to już tylko w seledyn:D

gutek698 - Pią Cze 11, 2010 5:13 pm

Tak ale wiadomo ze np rybki beda bardziej aktywne np jak będzie pochmurno niż w upały tak jak teraz w południe.A rano lub wieczorem takiego słońca nie ma wiec dlatego się pytam :smile:
bobesku - Pią Cze 11, 2010 6:19 pm

Najlepiej idz raz rano a drugi raz wieczorem i porównasz wyniki:)
gutek698 - Pią Cze 11, 2010 6:27 pm

Rano to mniej więcej o której godzinie ??Zbyt wcześnie nie można łowić bo nie można łowić w nocy ;]
bobesku - Sob Cze 12, 2010 2:19 pm

Skoro świt
morrum - Sob Cze 12, 2010 8:36 pm

gutek698, jeśli jest zakaz w nocy, to zwyczajowo godzinę przed wschodem słońcsa już możesz łowić.
Więcej informacji jeśli chodzi o moje doświadczenia i rady już dostałeś :)

pawel24 - Nie Cze 13, 2010 7:29 pm

Ciek napisał/a:
@Paweł
Zazwyczaj zbroję samym haczykiem. Dzięki za pomysł ze ściąganiem przynęty z haka, nie pomyślałem o tym nawet bo myślałem, że się będą niszczyć. Dotychczas za każdym razem odcinałem przynętę i wiązałem nową więc to trwało i stopniowo mi się trok skracał. Ściągasz je ze zwykłego haczyka z zadziorem, czy używasz bezzadziorowych?

Oczywiście z zadziorkiem . Wiadomo po wielu takich operacjach dochodzi do pewnego uszkodzenia paprocha ale ja na to nie zwracam uwagi bo wcześniej zazwyczaj pozostawiam go na jakiejś podwodnej zawadzie .

bobesku - Nie Cze 13, 2010 8:33 pm

Zresztą paproszek koło 70-80gr kosztuje a aż tak szybko sie nie niszczą więc nie ma co według mnie oszczędzać i sie bać ,że twisterek się "spsuje":P Od wiosny łowię dość często na spinning i paproszki zmieniam i jeden mi sie zniszczył dopiero albo dwa:P
Tak jak @pawel24 napisał prędzej się urwie:)

Ciek - Sro Cze 16, 2010 3:08 pm

Pytanie: czy jeżeli łapię okonie i je zaraz wypuszczam to wypuszczone sztuki płoszą stado? Czy lepiej jest zbierać wszystko do siatki i wypuścić na samym końcu?
bobesku - Sro Cze 16, 2010 4:08 pm

Jak łowisz blisko i jest b.płytko i rzucasz nimi we wode jak cegłą to spłoszysz:P
Jak będziesz je delikatnie wkładał do wody wypuszczając to nie ma opcji aby spłoszyć stadko:)

Ciek - Pią Cze 25, 2010 11:32 am

Może to kogoś zainteresuje: w niedzielę poszedłem z rana na rybki, złapałem kilka okonków. Około godziny 5-6 rano brania się urwały (tak, tak, jestem porannym ptaszkiem :) ) . Zmiana przynęty nic nie dawała, coś tam kombinowałem z prowadzeniem gumy wolno po samym dnie albo szybko w toni i cały czas nic. Zmiana miejsca nie wchodziła w grę bo akurat w okolicy jest tylko jedna miejscówka i, szczerze mówiąc, nie bardzo mi się chciało łazić bo już zaczynałem się robić niemrawy po kilku dniach wstawania o 3 nad ranem.. Miałem ze sobą kilka kromek chleba i kiełbasę więc odłożyłem spina i zacząłem jeść śniadanie. Zauważyłem kilka płotek pod nogami więc rzuciłem im kilka okruchów by sobie podjadły. Zjadły. Rzuciłem im więcej. Zaczęły się pojawiać nowe płotki. Ostatecznie skończyło się na tym, że zjadłem samą kiełbasę, a chleb wylądował kilka metrów ode mnie w wodzie pod trzciną. Po chwili zaczęły się pojawiać tam ślady żerowania okonia. Rzuciłem maleńką białą gumkę i w pierwszym rzucie wyciągnąłem okonka. Ostatecznie pozyskałem ich jeszcze kilkanaście. Nie jakieś potwory ale zawsze to cieszy.

Zdarzało się wam nęcić? :)

Artur - Sro Lip 07, 2010 3:51 pm

W sumie wykorzystałeś drabinę pokarmową aby przyciągnąć drapieżniki w to miejsce w które chciałeś :) Nie nęciłem w czasie spinningowania, może dlatego że jest to zabronione w czasie zawodów spinningowych, a staram się również łowić aby trenować pod tym kątem :) Mam, jednak jeszcze nie potwierdzony przez innych wędkarzy, dlatego pisze o tym z nieśmiałością, "patent" na przyciągnięcie okoni, z odleglejszych partii wody, kiedy brania ustają. To coś nazywam "kwokiem" na okonia:) Zakładam największą błystkę jaką mam, koloru sreberka, złoty lub hologram, ważne aby "refleksowała" promienie słoneczne i była duża, aby wytwarzała jak "najczęstsze" fale akustyczne. Okoń jest bardzo ciekawski, ale żeruje czasami chimerycznie i w różnych partiach wody. W ten sposób kilka razy udało mi się sprowadzić je na odległość rzutu mniejsza błystką lub gumką, a i szczupak się nie raz trafił :)
Domino - Sob Lip 17, 2010 9:27 pm

Oj jest szansa, jest. Szukaj ich pod samymi grazelami lub kolo zwalonych drzew. ( Z moich doswiadczen wynika ze siedza w cieniu). W srode bylem to troche sobie polapalem : ) :grin:
Tomy - Sro Sie 18, 2010 12:14 pm

Ostatnio łowię okonki 30+ na żwirowni z powodu dużej wody na Wiśle jest to jedyna alternatywa.
olo.zabrze - Pon Sie 30, 2010 10:32 pm

Łowiłem wczoraj okonie na Nieboczowach koło Raciborza. Na swoim wymacanym wcześniej miejscu trafiłemna naprawdę duże stado okoni. Razem ze swoim Wujasem w cisąu około 3 godzinu połowilismy około 150 sztuk, ale 120 z nich wielkości około 15 cm, pozostałe tzw patelniaki, kilka sztuk około 27-28 cm. Łowiliśmy na gumki i małe kopytka. Na kopytka zero, na gumki i to prawie w każdym kolorze regularne brania. Zauważyłem pewną prawidłowość: po kilkunastu, kilkudziesięciu rzutach okonie uderzają lekko w przynjętę i, jednak jej nie połykają. Po zmianie kilka brań jest bardzo agresywnych, potem znowu sa lekkie puknięcia. Oczywiście prawie wszytkie okonie wróciły do wody, a nawet szczupaczek 52 cm za którego mięsem nie przepadam, ale okoń z patelni ....mniam..
włóczykij - Wto Sie 31, 2010 9:16 am

Udało mi się trafić parę razy na okoniowy amok i owszem zabawa jest świetna, ale trochę monotonna, zwłaszcza gdy wszyscy wokół łowią podobnie.
Inaczej było kiedyś nad Krzną. Też ta pora, zachód słońca i pewien stosunkowo płytki i równy odcinek rzeki, który nagle ożył. Uklejki wprost fruwały. Zajrzałem do pudełka i oczywiście założyłem małego longa, jednak ryby zupełnie go ignorowały. W ruch poszły inne obrotówki, ale też niczego nie wskórałem, a ryby wciąż intensywnie żerowały. W międzyczasie dołączył do mnie mój o wiele starszy i bardziej doświadczony towarzysz (którego niektórzy z Was pamiętają z innych postów) z Morsem 1, potem jeszcze dwóch wędkarzy po drugiej stronie rzeki z podobnym arsenałem. Nikt jednak nic nie łowił. Wygrzebałem w końcu jedną ze swoich pierwszych gum. Był to może 3 cm biały ripperek z różowym grzbietem, uzbrojony wściekle czerwoną główką. Były to czasy, gdy gumki nieśmiało wkraczały na nasz wędkarski rynek, wielu wędkarzy wciąż patrzyło na nie jak na dziwactwo zza oceanu i tylko nieliczni wrzucali jakąś do swojego pudełka. Jeszcze mniej z nich odważało się zakładać te cuda na agrafkę. Gumy, szczególnie te najmniejsze, bez podrasowania zupełnie nie pracowały, bo były wykonane z nieco innej niż dzisiejsze gumy. Zapalniczka załatwiała ten problem pod warunkiem, że nie dopuściło się do jej zapalenia, co było wtedy bardzo prawdopodobne. Tak więc przytopiony różowy ripperek stał się tego dnia moim killerem. Łowiłem okonia za okoniem niemal do całkowitej ciemności, mój towarzysz szybko się poddał, ale siedział na brzegu i patrzył co robię. Wędkarze z przeciwnego brzegu, z wściekłością rzucali swoimi błystkami niemal pod moje nogi, komentując cała sytuację soczystymi epitetami, nic jednak nie łowiąc.

Było to pewnie ze dwadzieścia lat temu i mimo, że nie złowiłem wtedy żadnego rekordu, a i ilościowo często łowiłem więcej okoni niż wtedy, to jednak tamtego dnia triumfu gumy nad blachą i nastolatka nad o wiele bardziej doświadczonymi wędkarzami nigdy nie zapomnę :)

Grzes D. - Wto Sie 31, 2010 10:15 am

Mialem taka sytuacje tej wiosny.
Okonie zerowaly jak glupie prawie caly dzien. Dlugo szukalem przynety i sposobu prowadzenia ale jak mi sie udalo wygrzebac z pudla kogutka na 3,5gr glowie. Klasyczny opad nie pomagal wiec zrezygnowany zaczalem "bezmyslnie krecic korba" jak powiedzial kiedys wloczykij lekko podszarpujac na zaczepach albo przy traceniu o dno i zaczelo sie. Okon za okoniem a 90% z nich mialo powyzej 30 cm. Zaczalem sie przygladac kogutowi i okazalo sie ze przy zmianie tempa prowadzenia piora skladaja sie w prawie niewidoczna wiazke lub rozkladaja sie nieznacznie. Cos w rodzaju pojawiam sie i znikam.
Oczywiscie z drugiego brzegu lecialy dosc ciekawe komentarze okraszone piekna soczysta polszczyzna a wedki splawikowe i gruntowki byly szybko przezbrajane na tymczasowe spinningi. Dziwne ze nikt oprocz mnie nie zlowil okonia choc z tego co widzialem zakladali caly arsenal.
Ja juz po znalezieniu przynety probowalem sprawdzic czy cos innego da rade i niestety zarly tylko te kogutki. Cala klasyka okoniowa w moim pudle zawiodla.
Do domu wrocilem o 15 (od 5) prawie z placzem bo zal mi bylo zostawiac taka wode i taki dzien...

morrum - Wto Sie 31, 2010 12:47 pm

Natknąłem się kilka jeśli nie kilkanaście już lat temu na zgrupowanie okoni późną jesienią.
Trafiliśmy na nie z kuzynem przypadkowo, planowaliśmy łowić na spławik, jednak kuzyn wziął również spinning, który w obliczu braku brań białorybu strasznie mnie kusił.
Wziąłem wówczas jego wędkę i bez przekonania rzuciłem obrotówką nr 2 jak najdalej. Kuzyn nie chciał bym spuszczał przynętę do dna w obawie o zaczepy, była tam kładziona faszyna, jednak zignorowałem go. Odkryliśmy wówczas dwie rzeczy - pierwsza, że faszyna sięga tylko 10-15 metrów w głąb i druga, że za faszyną stoi stado pięknych jak na nasze standardy okoni.
Wystarczyło po jak najdalszym rzucie i opuszczeniu przynęty na znaczną jednak głębokość - pomocna była 4-5 gramowa oliwka przed przyponem- zakręcić 2-3 razy korbką i można było w ciemno zacinać, brania były natychmiastowe, a holowanego okonia odprowadzało kilku pobratymców.
Można było siedzieć (i to dosłownie) cały dzień i wciąż mieć brania, najczęściej padały okonie 25-35 cm ale było też kilka sztuk większych. Kilka razy na kiju siadały sporo większe ryby, prawdopodobnie sandacze, ale za każdym razem spinały się - nie łatwo jest zaciąć sandacza żyłką z kilkudziesięciu metrów. Mniej więcej co drugi rzut skutkował rybą. Eldorado trwało około 2 tygodni, po czym ryby tak jak się pojawiły tak znikły, w zamian napłynęły wielkie stada narybku, który jednak nie był przez drapieżniki niepokojony, a przynajmniej nie było tego wiać.

Drugi raz na podobne żerowanie okoni natrafiłem w Szwecji nad Mörrum kiedy stado łososi idące na tarło przepłynęło odcinek rzeki, "znikąd" pojawiły się okonie. Piękne garbusy, dochodzące do 50cm., choć zazwyczaj w okolicach 40cm. brały co rzut na prawie wszystko co się wrzuciło do wody. Od obrotówek 4 przez średnie wahadłówki po 20cm twistera w seledynowym kolorze, brania były natychmiastowe i pewne. Niestety działo się to na dzień czy dwa przed moim odjazdem, i nie zdążyłem się pasiakami nacieszyć przez ostatni wieczór na obczyźnie ;)

rudolf - Wto Sie 31, 2010 4:34 pm

Kiedy jeździłem na Regę za trocią ( kiedyś ) nigdy bym nie przypuszczał że jest tam taki okoń. Marian ( miejscowy ) po przepuszczeniu nie wielkiego stada troci - machnął ręka i powiedział daj spokój przyjdzie większe a zaraz połowimy okoni. Byłem trochę zdumiony ale wytłumaczył mi że zawsze za stadem troci wchodzą okonie te morskie a jest to powodowane tym że bardzo lubią ikrę troci.
Wyjął koraliki w kolorze biskupim, kilkanaście, a na końcu mała kotwiczka. Teraz rzucamy w ciemno a jak najdą zobaczysz. No i się po kilkunastu minutach się zaczęło ( Ty Michał jak byłeś u mnie miałeś je w ręce dwa takie sznurki koralików ale nie pytałeś co to ) Branie za braniem. To może o to chodzi w tej grze Michał idą za wielkim stadem a potem wyjadają ikrę.?
Nie wiem ile w tym prawdy i czy w ogóle ale fakt połowiłem okoni sporo i sporych :grin: :lol:

morrum - Wto Sie 31, 2010 9:24 pm

rudolf, ja znam inną teorię dotyczącą tego zjawiska, jaką zasłyszałem u miejscowego Szweda.
Otóż jak tylko trocie/łososie wchodzą w dany odcinek rzeki okonie chowają się gdzie tylko się da. Ponoć salmonidy atakują je instynktownie i wypłaszają okonie, które "pojawiaja się" w danych miejscach dopiero po przepłynięciu stada.
Podobno na prowincji szwedzkiej do lat sześćdziesiątych najwięcej łososi na wędkę łowiono na żywca, stosując jako przynętę właśnie okonie!
Nie jest też tajemnicą, że nasze trocie nieźle reagują na woblerki malowane między innymi właśnie w okoniowe paski.
Jest to dla mnie o tyle bardziej prawdopodobne, że łowiłem w miejscu, które z uwagi na liczne zapory z przepławkami i kaskady nie było by dostępne dla okoni idących z morza za łososiami na wyżerkę - musiały być miejscowe, rzeczne.
Ale oczywistą sprawą jest, że okonie lubią ikrę podjadać :wink:

Gość - Pią Wrz 03, 2010 7:53 pm

Wybrałem się dzisiaj na okonie. Brały fajnie, ale mniejsza oto. Holuje któregoś z kolei garbusika, w wodzie oceniam go na 25-27 cm, ale coś mi nie pasowało. Wyciągam, a tu turbo okoń na 19cm:
http://www.fotosik.pl/pok...96848d93ae.html

Tomy - Wto Paź 12, 2010 11:56 pm

Okonki ze starej żwirowni.Przynęta wobler Mini Perch mojego autorstwa 3cm waga 7g.Brania z opadu i podczas prowadzenia średnim tempem z podbiciami.
Łappan - Sro Paź 13, 2010 8:12 pm
Temat postu: okon jesienia?
witam,czy jesien jest dobra pora na lapanie okonia?metoda boczny trok, twistery 35mm w kolorach bardzo lubianych przez te drapiezniki (herbata z pieprzem, "zgniła" zielen)?!

sa wsrod uzytkownikow tacy co na te male przynety polapali ladne sztuki???

pozdr

kaczy - Sro Paź 13, 2010 10:41 pm


kotwicakornik - Sob Paź 23, 2010 9:27 pm

Kaczy : A ile mierzył ten okonek ? I złowiony został w rzece czy jeziorze ?
Janusz Wideł - Wto Sty 18, 2011 7:26 pm

Witam okońiarzy.Czasami lubię połowić tą jedną znajpiękniejszych naszych rybek.Niestety okoń ma pecha.Niedość że jest śliczny to dla znawców rybiego mięska uchodzi za prawdziwy rarytas.Nie przepadam za rybami ale okoniowi nie potrafię się oprzeć.Przebija smakiem sandacza ,pstąga ,głowatkę troć itd.Wspaniała ryba pod każdym względem i bardzo Wdzięczny obiekt połowu.
SongoxD - Sob Lut 19, 2011 4:03 pm
Temat postu: Jakie przynęty..
..najczęściej stosujecie w lutym na okonka,klenia,jazia będąc na małych rzekach. ?
Ω Jakie kolory przynęt .
Ω Jakie przynęty będą najskuteczniejsze. to znaczy np. woblery, twistery,obrotówki czy wahadłówki .
Z góry dzięki za odpowiedzi <--- :wink:

Ps:Mile widziane zdjęcia ;D

Janusz Wideł - Sob Lut 19, 2011 4:54 pm

Jeśli rybki już patrolują rewir dobre są ciemne -czarne, brązowe woblerki 2-4 cm.Jeśli jest jeszcze za zimno i trzymają się tylko dołków za przeszkodami niezłe są małe koguciki w stonowanych barwach lub mikro paproszki na lekkich główkach.
Tomek O - Pon Lip 25, 2011 9:49 pm

Wdzięcznej ale i kapryśnej ! :mrgreen:
maniek72 - Pon Lip 25, 2011 9:55 pm

Jacek_bp napisał/a:
Łowienie jej to czysta przyjemność, nie ma chyba drugiej tak wdzięcznej ryby do połowu na spinning.

Tomek O napisał/a:
Wdzięcznej ale i kapryśnej ! :mrgreen:

Co to za bzdury; okoń to chwast, przeważnie bierze mały i raczej jest wkurzający niż wdzięczny, no chyba że trafiają się sztuki minimum 30 cm, ale mi się to rzadko zdaża. do tego jest amatorem rasówek co tym bardziej drażni mnie przy połowie lina.

maniek72 - Pon Lip 25, 2011 10:09 pm

Jacek_bp napisał/a:
Sztuka jest łowić celowo i selektywnie duże okonie na spinning

Jacek_bp napisał/a:
i tu chyba i każdy się ze mną zgodzi.

Pewnie, masz na to jakieś pomysły??
Mi trafiają się duże okonie jako przyłów przy szczupaku, na typowo okoniwe przynęty łowię głównie badziewie, choć trafiają się i okazy, ale raczej "z rzadka"

wa33 - Wto Lip 26, 2011 2:21 am

Pozwolę sobie wkleić zdjęcie okonia samobójcy :mrgreen:
http://imageshack.us/f/10/okonek.jpg/
http://imageshack.us/f/26/okonek1.jpg/
Branie było bardzo mocne jak na takiego okonia :shock: Przy zacięciu myślałem że to niewielki szczupaczek
Skinner 12 na przyponie z FC do 15kg :mrgreen:

Tomek O - Wto Lip 26, 2011 6:59 am

Co to za bzdury; okoń to chwast

Sami wędkarze sprowadzili okonia do "najniższej półki" przez nieumiarkowane zabieranie tej pięknej ryby. Po prostu okoń został jak większość ryb wytrzebiony. W dodatku okoń rośnie bardzo powoli i w ten sposób populacje tej ryby są w stanie w jakim są.

maniek72 - Wto Lip 26, 2011 7:35 am

Tomek O napisał/a:
Po prostu okoń został jak większość ryb wytrzebiony.

Wytrzebiony?, gdzie?? , tam gdzie ja łowię zawsze jest kupa okoni.

Tomek O - Wto Lip 26, 2011 8:04 am

Skoro to chwast to należy je wytępić wszelkimi możliwymi środkami ! :lol:
maniek72 - Wto Lip 26, 2011 11:18 am

Tomek O napisał/a:
Skoro to chwast to należy je wytępić wszelkimi możliwymi środkami ! :lol:

http://wedkarskiswiat.pl/...opic.php?t=3223

Pimpel - Wto Lip 26, 2011 12:30 pm

Tomek O napisał/a:
Co to za bzdury; okoń to chwast

To akurat opinia mańka, ale bardziej mańka hodowcy, niż mańka-wędkarza, tak myślę.
Tomek O napisał/a:
Sami wędkarze sprowadzili okonia do "najniższej półki" przez nieumiarkowane zabieranie tej pięknej ryby.

Co w tym kontekście oznacza "najniższa półka"?
Zdaję sobie sprawę, że okoń został wytępiony w niektórych wodach niemal doszczętnie, bo widzę to chociażby po mojej Krznie, gdzie kiedyś jako dzieciak łowiłem niemal wyłacznie okonie, bo były wszędzie i brały zawsze, a teraz jest go o wiele mniej i jest mniejszy, ale to nie oznacza dla mnie żadnej "najniższej półki". Bardziej pasuje mi najwyższa, czyli najmniej dostępna.
A najbardziej irytują mnie podlodowi "wędkarze" wyrzucający okonki na lód pod pretekstem, że ich wypuszczenie spłoszy inne ryby. Takich to bym od razu pozbawił praw do wędkowania.

maniek72 - Wto Lip 26, 2011 12:53 pm

Pimpel napisał/a:
To akurat opinia mańka, ale bardziej mańka hodowcy, niż mańka-wędkarza, tak myślę.

Oczywiście, tutaj Pimpel, wyjątkowo przyznam Ci rację, chodzi po prostu o kilogramy rybiego mięsa; na sandaczu przytnę lepiej niż na okoniu :lol: zreszta musielibyście do mnie przyjechać żeby zrozumieć; od wiosny obserwuje ławice wylęgu, których na początku jest ogrom- miliony, i obserwuje tez przez cały rok jak się ilość tego narybku zmniejsza w oczach, czyja to wina?? a okonie wciąż nie powalają swoja wielkością :???:

Pimpel - Wto Lip 26, 2011 1:00 pm

maniek72 napisał/a:
Oczywiście, tutaj Pimpel, wyjątkowo przyznam Ci rację,

Wyjątkowo? Nie pamiętam żebyś kiedyś się ze mną nie zgadzał :mrgreen:
maniek72 napisał/a:
zreszta musielibyście do mnie przyjechać żeby zrozumieć; od wiosny obserwuje ławice wylęgu, których na początku jest ogrom- miliony, i obserwuje tez przez cały rok jak się ilość tego narybku zmniejsza w oczach, czyja to wina?? a okonie wciąż nie powalają swoja wielkością

Nie znam się na właściwej gospodarce wodnej, czy jak to się nazywa, ale podejrzewam, że przedstawiony przez Ciebie stan to w jakimś stopniu wina złej gospodarki, co oznacza, że nie sprawdzasz się w tej roli :razz:

maniek72 - Wto Lip 26, 2011 1:04 pm

Pimpel napisał/a:
przedstawiony przez Ciebie stan to w jakimś stopniu wina złej gospodarki, co oznacza, że nie sprawdzasz się w tej roli :razz:

Akurat na zbiorniku o którym pisze nie ma żadnej "gospodarki" to naturalny, prawie nie zarybiany zbiornik, ale najedzonych małych okoni jest cala masa, i chętnie zmniejszyłbym ich populację.

Pimpel - Wto Lip 26, 2011 1:17 pm

maniek72 napisał/a:
Akurat na zbiorniku o którym pisze nie ma żadnej "gospodarki" to naturalny, prawie nie zarybiany zbiornik, ale najedzonych małych okoni jest cala masa, i chętnie zmniejszyłbym ich populację.

Powtórzę raz jeszcze - nie znam się na tym, ale wydaje mi się, że gdyby był to naturalny zbiornik, w którego rybostan nikt nie ingeruje, to równowaga byłaby tam zachowywana w sposób naturalny, a skoro piszesz prawie nie zarybiany, to to "prawie" jest prawdopodobnie przyczyną takiego stanu rzeczy :cool:

maniek72 - Wto Lip 26, 2011 1:50 pm

Pimpel, ładny awatarek :lol:
Pimpel napisał/a:
takiego stanu rzeczy :cool:

Stan rzeczy jest normalny- to tereny tarliskowe więc siłą rzeczy jest mnóstwo drobnicy, co za tym idzie - mnóstwo okonia- normalna rzecz, z tym ze ja po prostu wolałbym żeby tego okonia było mnie, albo przynajmniej był duży- od tyle :smile:

keta - Nie Lip 31, 2011 8:31 am

maniek72 napisał/a:
Tomek O napisał/a:
Po prostu okoń został jak większość ryb wytrzebiony.

Wytrzebiony?, gdzie?? , tam gdzie ja łowię zawsze jest kupa okoni.


No, no. Raz zlot zrobiłeś by tego okonia wytrzebić i jakoś okoni na lekarstwo było :lol:

Co do Krzny to na pewno jest słabiej z okoniem niż przynajmniej wtedy gdy zaczynałem wędkować, ale nie można narzekać, że jest marnie. Trzeba znać miejscówki i w takowe regularnie jeździć.

Pozdrawiam

morrum - Nie Lip 31, 2011 11:06 am

Z własnego podwórka wiem jak łatwo i stosunkowo szybko przy odpowiedniej gospodarce mięsiarskiej populację okonia da się zniwelować. Duży okoń na patelnię, bo smaczny, mały okoń w krzaki, bo to chwast, obżera robaki i wolno rośnie. Niestety wciąż wielu cepów tak myśli i robi.
Na Wiśle w moich okolicach kiedyś (jakieś 10 lat temu) okonia było sporo i łowiło się bez problemu po powiedzmy 10 sztuk 15-25cm na każdej główce obrzucając ją tylko z grubsza obrotówką 2 czy później paprochem gdy już nastała era UL spina, czasem trafiały się ryby 30+, ale rzadko. Nie raz widziało się jak ludzie z tego korzystali i pazernie zabierali wszystko, na zapas. Do tego "rybacy", którzy od wczesnej wiosny skutecznie pacyfikowali siatami wszelkie oznaki aktywności ryb na zalanych łąkach, czytaj tarliska. Dziś rzadko kiedy z jednej główki "zdejmuje się" więcej niż 2 okonie ledwo przekraczające 18cm, częściej nic się nie łowi. Na Brdzie można jeszcze połowić, ale przy ilości kilowych i większych okoni jakie co roku na jesień i wiosnę "wychodzą z wody" z zimowisk i tarlisk przy przyzwoleniu działaczy okręgu PZW nie wiem jak długo jeszcze.
A może po prostu przez te kilka lat oduczyłem się łowienia?

Pimpel - Sro Sie 03, 2011 1:39 pm

keta napisał/a:
ale nie można narzekać, że jest marnie. Trzeba znać miejscówki i w takowe regularnie jeździć.

Nie powiedziałem, że jest marnie, tylko, że jest go mniej niż 20-25 lat temu. Są jednak miejsca i okresy w których można trafić na sztuki nawet kilogramowe i nie są to przypadkowe połowy, ani pojedyńcze egzemplarze. Nie jest jednak tajemnicą ani dla mnie, ani pewnie dla Ciebie, że nie są to okonie z Krzny. Kiedyś natomiast takie garbusy żyły w naszej rzeczce :)

maniek72 - Sro Sie 03, 2011 1:51 pm

Pimpel napisał/a:
Nie jest jednak tajemnicą ani dla mnie, ani pewnie dla Ciebie, że nie są to okonie z Krzny. Kiedyś natomiast takie garbusy żyły w naszej rzeczce :)

Po co tak daleko szukać, ja wychowałem się nad Zielawą, i pamiętam też okonie (OKONIE!) z Zielawy, niestety już dawno nie słyszałem o jakichkolwiek okoniach na Zielawie, ale może to być tez wina tej słynnej letniej przyduchy sprzed trzech lat. :evil:

zvidluck - Sro Sie 03, 2011 11:16 pm

maniek72 napisał/a:
ale może to być tez wina tej słynnej letniej przyduchy sprzed trzech lat.
Raczej nie.W zeszłą niedziele złowiłem okonka który miał i ma ok 24,może 26cm.To samo z białą rybką,nie sądze że płocie dorastają do 27 cm w 2 lata.Okonia 10-15 cm jest sporo.Problem jak się do nich dobrać,w zarośniętej rzece :wink: :razz:
maniek72 - Wto Sie 16, 2011 8:06 pm

Uparłem się ostatnio na okonie- znalazłem miejsce gdzie wiem że są - duże, byłem tam w sumie już pięć razy, i złowiłem dwa, jak byłem pierwszy raz ze sprzętem ( i przynętami) typowo szczupakowym widziałem mnóstwo ataków okoni, na blachę i po powierzchni. Ostatnie moje cztery wizyty to martwa woda, zero pobić, brań, na wodzie cisza i spokój (pomijając kilka niewymiarowych szczupaków) ale plan jest na okonia, i to okonia min 40cm. Dzisiaj jednego złowiłem, ale widziałem Go jak żerował po powierzchni, tzn ganiał drobnicę- złowienie Go było tylko formalnością :smile: . Ale powiedzcie mi, czy jest jakiś sposób sprowokowania nieżerujących dużych okoni?? Łowienie "z dna" nie wchodzi w gre, tak samo jak opad, czy woblery, no chyba że płytko schodzące- mocno zarośnięty zbiornik- zwłaszcza grążelami, a mam wrażenie że te "byki" stoją właśnie w grażelach- tylko poco tam rzucać skoro i tak się Go z tamtąd nie wyjmie?? A tak żeby trafic w intensywne żerowanie, to jaka pora dnia, czy pogoda była by najlepsza?? A okonie piekne, więc warto za Nimi trochę połazić;


Uploaded with ImageShack.us

Perch - Wto Sie 16, 2011 8:35 pm

Maniek 72 czasami pomagało jak się gumkę przeciągało po roślinności dosłownie ,aż musiała się odbić od zaczepu i wtedy następowały brania, przynęta to lekki boczny trok z paprochem na krótkim troku, albo większa gumka na lekkiej główce tak żebyś tylko dorzucił, to zrywanie przynęty z zaczepu coś w sobie ma ,a jeżeli tego próbowałeś i nic to ja się poddaje ,ale z okoniem jest oś na rzeczy ,ostatnio na 5 wypraw kilka ładnych okoni ,a wiem że na pewno są .
maniek72 - Wto Sie 16, 2011 9:20 pm

Perch napisał/a:
to lekki boczny trok z paprochem na krótkim troku,

hehe, aż tak zdesperowany jeszcze nie jestem, może kiedyś :lol:
Perch napisał/a:
a jeżeli tego próbowałeś i nic to ja się poddaje

Nie próbowałem- z założenia nienawidzę bocznego troku, ani paprochów, wkurza mnie rzucanie...niczym, albo ciągłe plątanie się zestawu, a największe okonie dotychczas łowiłem na ....wahadła, poza tym nienawidzę też małych okonków czepiających sie ciągle paprochów, takie łowienie wcale mnie nie kreci; mogę łowić okonie, ale jeżeli mają 30+, jeżeli zacznę paprochami na bocznym troku, to 95% łowionych ryb nie da mi ... wędkarskiej satysfakcji- popraw mnie jeżeli się mylę.

maniek72 - Sro Sie 17, 2011 8:41 am

Obrotówki próbowałem- biją małe szczupaki :smile: , no cóż jeszcze będę walczył, ja sądzę że trzeba po prostu trafić na "ten dzień"- tak jak na pierwszym lodzie- z reguły biora ostro, i to duże sztuki, nie wiem czym to jest spowodowane.
włóczykij - Sro Sie 17, 2011 8:45 am

maniek72 napisał/a:
tak jak na pierwszym lodzie

Miałem Ci to wczoraj napisać, ale pomyślałem że pewnie nie wytrzymasz tyle czasu. Mimo wszystko jak teraz Ci się nie uda to masz alternatywę - poczekaj na lód :D , albo chociaż na pierwsze przymrozki. Zielsko opadnie i dobierzesz się do nich ;)

Grzes D. - Sro Sie 17, 2011 8:52 am

Kombinuj z przynętami to raz dwa to prowadzenie. Wolno szybko na zmianę, wyżej niżej. Zmieniaj tempo prowadzenia co jakiś czas. Jeśli nie pomaga to piłuj. Tak jak z opadu ale w toni bez dotykania dna. Jak masz możliwość to przeciągnij po dnie bez odrywania przynęty takimi skokami po 10 cm. Jak nie pomaga to robię z przynętą takie rzeczy jakich normalnie bym nigdy nie zrobił czyli zaiwaniam jak na bolka albo przekładam wędkę nad głową i zmieniam tor przynęty.
Jeśli widzisz wyraźne oznaki żerowania i okoń bije w drobnicę nigdy nie rzucaj w środek tego stadka żerującego tylko obławiaj jego boki. Na bokach stada stoją profesorki i obserwują poczynania młodzieży.
Jak cie znam to masz pewnie przypon wolframowy na kiju. Kup jak najbardziej delikatny taki np do 2,5 kg albo mniej.
Nad wodą bądź zanim się rozwidni lub jak się ściemnia. Okonie są wtedy mniej ostrożne.
Moim numerem jeden jest 5cm mansik perła z brokatem a grzbiet czerwony niebieski lub czarny. Czasem 2,5cm to samo głównie wiosną po lodzie jak okonie żreją narybek z zeszłego roku :mrgreen:

maniek72 - Sro Sie 17, 2011 9:02 am

Grzes D. napisał/a:
Jak cie znam to masz pewnie przypon wolframowy na kiju.

No ba :grin:
Grzes D. napisał/a:
Jeśli widzisz wyraźne oznaki żerowania

jak widzę takie oznaki- to tak jak bym już je miał.
Grzes D. napisał/a:
Na bokach stada stoją profesorki i obserwują poczynania młodzieży.

O, to jest niezłe, nigdy o tym nie słyszałem, ale ma to sens- dzienki :mrgreen:

Perch - Sro Sie 17, 2011 9:04 am

Wiesz maniek72 ja łowię okonie w jeziorach z łodzi i w małych i płytkich wodach nie mam doświadczenia ale czasami okoń zapuszcza się na wyplecenia z roślinnością i jak pisałem wcześniej tu łowię go najczęściej puszczając przynętę aby przeciągnąć ją nad lub skrajem trawy ale tak aby o nią zaczepić ,trącić to często prowokuje okonie do ataku ,a przynęta ,może być każda ,nie muszą to być paprochy, kombinacji masz wiele ,a na paprochy też siadają duże okonie tylko one stoją najczęściej na skrajach ławic ,może się przełam i popróbuj połowić okonie lekkim zestawem ,czasami warto wprowadzić jakąś zmianę .
maniek72 - Sro Sie 17, 2011 9:09 am

Perch napisał/a:
popróbuj połowić okonie lekkim zestawem ,czasami warto wprowadzić jakąś zmianę .

Łowie lekkim zestawem, tyle ze przynęty zakładam nieco większe, może i popróbuje w końcu. :wink:

Daniel Zarzecki - Sro Sie 17, 2011 10:00 pm

Maniek o ile dobrze rozumiem do tej pory na tym łowisku wędkowałeś sprzętem szczupakowym i miałeś jakieś tam brania, a gdy zawitałeś tam z okoniowym sprzętem to okonia złowiłeś i tak na gumę dość sporych rozmiarów (jak na okonia)
Znam podobne jeziorko, gdzie okoni nie interesują paprochy, a walą w typowo szczupakowe przynęty.
Skupiłbym się zatem na łowieniu takim jakie lubisz, czyli duża przynęta podana tam, gdzie najczęściej widywałeś ataki. Wspominaliście o jakiejś głębinie. Może w jej pobliżu znajduje się zarośnięta płycizna lub stromiej opadający stok? Być może okonie wieczorem wypływają właśnie z tej głębiny na stołówkę. Choć niekoniecznie, małe jeziorka często rządzą się swoimi prawami.

kotwicakornik - Wto Lis 29, 2011 1:42 pm

Cześć !!

Co sądzicie o kołowrotkach Robinson Jasper 206 , Cormoran CORCAST 4PiF Super Jet , Daiwa crossfire-X najmniejszy rozmiar , Cormoran UL - GT - 5PiF , Daiwa sweepfire-X , Dragon Viped FD , Jaxon Acura AXL , Jaxon Global FXL , Konger Imperial Pro Sport FD , Mikado Inazuma - ten jest jeden z tańszych ale bardzo mi się podoba , Mikado Iron Reel , Shimano Catana FA , Shimano Sienna FD . Chciałbym zakupić 1 bądź 2 z tych kołowrotków na przyszły sezon oczywiście na okonia . Wybrałem kołowrotki te , które nie są jakoś drogie a przy tym bardzo starannie wykonane. Chciałbym abyście podzielili się forumowicze swoimi doświadczeniami (jeśli ktoś miał styczność z tymi kołowrotkami) na ich temat . Wszystkie wypowiedzi naprawdę mile widziane. :wink:

MarekM-92 - Sro Lis 30, 2011 4:28 pm

kotwicakornik jak często łowisz??? :) CORCAST 4pif SJ-sam byłem zainteresowany jakiś czas temu, dotarłem do posiadacz, nawet pokręciłem nim trochę i wrażenia były całkiem ok. Właściciel mówił że oprócz dobrego nawoju i precyzyjnego hamulca nie poleca. Faktycznie luzy trochę miał. Dragon-a Vipera mogę polecić pod warunkiem że nie łowisz za często- szybko dostaje wielkiego luzu na korbie. Mój ojciec łowił dosyć często4-5 razy w tygodniu, dosyć ciężko to po sezonie na spławikówkę przechodzi bo w środku trzeszczy a korba ma wielkie luzy. Przy lekkim spiningu potrzyma dłużej bo tam raczej nie ma takich obciążeń jak przy główkach od 12-25g. ;) Catany nie polecam zajechałem ją bardzo szybko :/ Może jakiś trefny albo coś... ;D
kotwicakornik - Czw Gru 01, 2011 3:41 pm

Łowię w weekendy zazwyczaj , no i zawody i dużo treningów przed zawodami .
MarekM-92 - Czw Gru 01, 2011 4:17 pm

To mogę Ci polecić najmniejszą wersję Vipera:) U Ciebie dłużej pochodzi:)
kotwicakornik - Czw Gru 01, 2011 8:00 pm

Powiem Ci Grisha , że nie spoglądałem nawet na ten kołowrotek ani chwili , na pierwszy rzut oka wydaje mi się niezły , chociaż nie mogę nic o nim powiedzieć bo nigdy go nie widziałem i nigdy nie miałem go w ręku.
MarekM-92 - Czw Gru 01, 2011 8:49 pm

Adi a jaki w tej półce cenowej się nie rozklekocze??? Proszę Cię, nie osłabiaj mnie...
Adi - Czw Gru 01, 2011 9:37 pm

Myślę, że Catana byłaby lepszym wyborem. Swoją kupiłem używaną, po użytkowaniu na Wiśle, kolejny sezon przeżyła u mnie nad Bugiem i jeszcze przez jeden sezon spokojnie się pokręci ;)
kotwicakornik - Czw Gru 08, 2011 2:39 pm

A ja sobie w końcu dzisiaj zakupiłem wklejankę Dragon millenium HD Senso Jig 1-7 g c.w. 260 cm teraz został jeszcze tylko problem kołowrotka :) Jaki kołowrotek dobrze wyważy wędzisko ? Wielkość 1000 czy 1500 bo nie które firmy mają tzw. przeze mnie połówki w tym wypadku chodzi mi o Daiwe crossfire -x .
Marika - Nie Sty 08, 2012 10:53 am

Okonie można łowić praktycznie na wszystko. Najlepiej sprawdzają mi się mikrojigi (Hand made by Morrum), małe kopytka (białe lub perłowe z czarnym grzbietem) i twisterki (seledynowe, seledynowo-białe lub zielono-czarne), ale w niektórych miejscach równie skuteczne są niewielkie obrotówki i wahadłówki (srebrne z czerwonym elementem). No i nie można zapominać o woblerach.
morrum - Nie Sty 08, 2012 12:22 pm

Moim faworytem na moim ulubionym okoniowym łowisku (średniej wielkości rzeka nizinna 60-80m szerokości, żeglowna o nurcie wyraźnym choć nie bardzo szybkim i sporej głębokości) jest obrotówka nr.2 o srebrnym skrzydełku, przeciążonym korpusie i z czerwonym chwostem na kotwiczce. W dalszej kolejności 5-6cm. twistery w kolorach motor oil, herbaty z pieprzem oraz seledynowe na główkach 5-8 gramów, 6cm rippery perłowe z niebieskim grzbietem (Dragon Fatty oraz Reno Killer).
Na nieznanych łowiskach zakładam mojego pewniaka - srebrnego DAMa Effzettta 1 o paletce srebrnej lub oklejonej folią holograficzną (Reflect Silver) z obowiązkowym czerwonym chwostem z wiskozy bądź rzadziej puchu marabuta. Niestety na małą blaszkę rzadko biorą okonie powyżej 30 cm., ale mniejszymi da się pobawić. Nie jest to też przynęta dalekosiężna ani głębinowa, więc raczej pozostaje obławianie nią strefy przybrzeżnej, zwłaszcza jezior, do czego zresztą idealnie się nadaje, lubią ją też szczupaki. Darzę też sentymentem nieduże, ale pękate i agresywnie pracujące woblery typu Hornet, Diver, oraz bardziej spłaszczony Invader, troszkę ładnych okoni się na nie skusiło.
Jeśli chodzi o paproszki szczególnie zaś bocznego troka, który względnie toleruję na bardzo głębokiej wodzie a poza tym mam o nim i ludziach go stosujących niespecjalne odczucia, sam sięgam poń może ze 2 - 3 razy w roku albo i rzadziej, w akcie desperacji, to są to przynęty oczywiście bardzo skuteczne, ale na małe okonie. Mój największy okoń złowiony na paprocha miał tylko 32cm. więc stosunkowo niewiele, tym bardziej, że przy nim i kilku mniejszych, przekraczających tą "granicę" 30 centymetrów można by pewnie postawić i kilka tysięcy ryb w przedziale 10-18 cm złowionych na paprochy oraz podobną ilość ryb "zawodniczych" czyli powiedzmy te 18-25. Rybek powyżej 25 było sporo, ale zdecydowanie mniej niż maluchów. Jeśli tylko warunki i rybostan pozwala wolę łowić większymi przynętami, jednak jakość stawiam ponad ilością.

ZIMEK - Pon Wrz 16, 2013 6:22 pm

Będe zaczynał szukać okoniowych miejscówek na zbiorniku. Problem mam z tym czy szukac plytko czy gleboko?Gdzies uslyszalem,że jesienia okonie stoją głęboko przy dnie.Z brzegu sięgne głebokosci 2,5 m maks.Średnia zbiornika to 2 m glebokosci.Tyle że z brzegu jest niemalze czysto czyli nie ma zaczepow,dno jest ciemne.Miejscami twarde a miejscami muliste.
Dno jest równe i opada bardzo łagodnie,nie ma tam górek podwodnych.Kilka miejsc jest takich ze od brzegu jakies 5-8 m jest juz 2 m i lagodnie opada do 2,5.Wszystko jakby podwodne stoly.

mc 98 - Pon Lis 11, 2013 1:06 am

Witam, :lol: mam pewne zmartwienie które wiąże się z połowem okoni w Odrze.
Łowienie zaczynam od odcinka miejskiego , przechodzę 2 km szlakiem rzeki kosząc wodę różnymi przynętami i nic !! :???: , czasami jakiś mały szczupaczek albo klenik , ale to naprawdę rzadkość , morze akurat w tych miejscach nie ma ryb ?... na innych łowiskach łowię okonie z powodzeniem :lol:
Więc w czym tkwi problem ?? :?:
Mógłby mi by ktoś doradzić ?


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group