Forum

Ryby - Pstrąg - spinning

Daniel - Pon Maj 15, 2006 5:36 pm
Temat postu: Pstrąg - spinning
Wymieniajmy tu swoje doświadczenia i uwagi dotyczące połowu łososiowatych na spinning.Może ja zacznę od pytania:Jakie przynęty są stosowane najchętniej przez Was na "kropki"?I w jakich miejscach spisują sie one najlepiej a w jakich gorzej?
Andrzej Jemioł - Pon Maj 15, 2006 7:24 pm

No jesli chodzi o spining to ta metoda najczesciej lowie w rzekach Lubelszczyzny. Najczesciej uzywam woblerow i kogutow, zadziej gumek i obrotowek. Woblerki preferuje od3 do6 cm glebokosc schodzenia ok 1m (w zapasie na specjalne okazje :D nawet do 2m). KOlorki urozmaicone praktycznie przez caly sezon, najbardziej jednak lubie brozowe w czerwono zolte kropki czyli kolorystyka podobna do malego pstraga. Woblerki moga byc od najsmuklejszych do dosc pekatych. Ja najczesciej stosuje lekko pekate i smukle. Praca takze dowolna i w zaleznosci od warunkow. Woblerki stosuje w miejscach gdzie woda jako tako przyzwoicie plynie unikam natomiast stosowaia tych przynet w miejscach z prawie stojaca woda. Woblerki sa jednak niezastapione gdy przynete trzeba poslac pod nawisy drzewne lub spuscic pod korzen itp.
Koguty najczesciej wykonuje sam maja ok.4-5cm dlugosci. Najczesciej do robienia ich uzywam pior marabuta w roznych barwach, zonkera (siersci krolika) itp. dobze pracujacych w wodzie materialow. Kolorystyka dowolna. Moim ulubionym wzorem jest ciemny tulow i ogonek w nieco jasniejszym kolorze z domieszkami calkiem jasnego np.zoltego lub bialego. Koguty uzywam do oblawiania glebszych spokojniejszych miejsc.
Pozostale przynety zakladam na agrafke zazwyczaj wtedy gdy te pewne nieskutkuja wiec niebede ich poszczegolnie opisywal bo jesli po nie siegam to zazwyczaj eksperymentuje.
Wszystkie przynety prowadze dosc wolno z czestymi przytrzymaniami w obiecujacych miejscach i przeskokami za pomoca szczytowki kija w kierunku prostopadlym do nurtu (tak czesto zachowuja sie male zerujace pstrazki).
Na rzekach typowo gorskich lowie prawie wylacznie na muche, na spining raczej rzadko mi sie to zdaza, ale z tego co wiem to lowi sie tam nieco inaczej, a na pierwszym miejscu przynet sa chyba obrotowki. Ale to juz moze ktos obeznany opisze bo to niemoja dzialka :D .

slider - Pon Maj 15, 2006 9:36 pm
Temat postu: Łososiowate na spinning.
Najczęściej na potoczki przy normalnym stanie wody używam woblerków głównie w naturalnych kolorach, drobno pracujących, smukłych. Gdy woda jest zmącona wobki raczej jasne, czasem nawet fluo. Najgorzej (jak dla mnie) jest gdy płynie niska i czysta woda, wtedy używam woblerków podobnych do strzebli oraz uklejki/płotki, ale wyniki mam wtedy mizerne. Moje woblery są dość duże jak na pstrągi gdyż mają od 5 do 10 cm. Łowie głównie na Kwisie i Bobrze. Kwisa na odcinkach które odwiedzam jest wmiare płytka i łowie wobkami do 7 cm. Bóbr jest trochę głębszy i tam lubie połowić na te większe. Na kropkowańce stosuje jeszcze gumki (przezroczyste, zielone, żółte i motorki), do obrotówek i kogutów jakoś nie mam przekonania, może kiedys...
jasiokrak - Pon Maj 15, 2006 10:31 pm

Witam !
Ja stosuję głównie woblerki i bardzo rzedko obrotówki.
Woblerki takie około 4,5 do 5,5 cm. Kolorystyka to pstrążki potokowy i tęczowy, srebrzyste, lub złociste z ciemnym grzbietem i na bardzo słoneczne dni zlotoczarny z zielonym lub czarnym grzbietem bardzo ciemny. Wszystkie moje przynęty pochodzą z produkcji Piotrka Mołdocha z Zamościa i jedyne co można o nich powiedzieć to że są wyśmienite.
Od roku testuję je na dunajcu z podobnym rezultatem jak na Roztoczu, choć na wody Roztoczańskie były one tworzone.

Piotr P - Wto Maj 16, 2006 12:09 pm

Witam, dla mnie nr. 1 to wahadłówki.

Dla zainteresowanych

http://www.allegro.pl/ite..._kaczmarka.html

http://www.allegro.pl/ite...ncuz_tanio.html

i wiele wiele innych.

Pozdrawiam

Daniel - Wto Maj 16, 2006 2:01 pm

Ja również uzywam woblerków i to raczej małych,do 5 cm.Kolorystyka różna.Dobrymi przynętami okazały się też małe gumki.Niewiem tylko czemu nikt nie pisze o obrotówkach.Czyżby nikt nie łowił na nie?Przecież to jest dobra przynęta.Zwłaszcza black furry.Nikt tez nie pisze o muszkach czy streamerach które można przecież dociążyć i łowić na nie na rzekach gdzie dopuszcza się spinning.To jest rewelacyjna przynęta,niedawno trzymana jeszcze w tajemnicy przez najlepszych.Jeszcze warto wspomnieć o żabkach.Wiosna moim zdaniem biją na głowę woblerki.Slider,podaj swoje GG,bo potrzebuję parę informacji o Kwisie.Pozdrawiam
slider - Wto Maj 16, 2006 2:52 pm
Temat postu: Łososiowate na spinning.
Bambo gg masz wysłane na prywatne wiadomości.
jasiokrak - Wto Maj 16, 2006 10:56 pm

Witam !
Widzisz Bambo z obrotówkami to jest tak, miałem brania na Black Furry, żuczki, Rublexy, choc najwięcej na Aszychminki, ale jednak wole wobler ponieważ można go spławić w żądane miejsce a wirówką trzeba tam precyzyjnie trafić, co przy moim "celu" połączonym z wadą wzroku nie jest proste, i tylko co piaty rzyt trafiał w wodę a nie na "wiewiurę".
Ale masz rację wirówki są godne polecenia.

Daniel - Sro Maj 17, 2006 4:13 pm

Masz rację Jasiokrak.Woblery pod tym względem są niezastąpione.Nie posiadam aszychminek ale słyszałem,że są to dobre błystki.Żle już z Toba jak masz problem z wcelowaniem. :lol: :lol: :lol: Pozdrawiam
dAb - Sro Maj 31, 2006 7:15 am

jezeli chodzi o pstrągi to na poczatku sezonu zawsze niewielkie gumki .sprawdzily mi sie co ciekawe jakze rożne kolory: perla czyli prawie biale i kompletnie czarne. jezeli chodzi o kwiecień maj nie widze siebie rzucajacego czym innym jak obrotówką. Najlepiej sprawdziły mi sie niewielkie mepsy ale blaszki z "dzwoneczkami" nie pozostaja w tyle :)
osobiscie blaszki ściagam zawsze pod prąd, jeżeli chodzi o gumki to nie ma zadnych zasad :twisted:

ps.musze Was Panowie zmartwić ale woblerki u mnie w "piórniku" pokryła pajeczyna... :wink:

Daniel - Sro Maj 31, 2006 1:54 pm

Witam dAb.Ja bym jednak nie rezygnował z woblerów.Choćby tylko dlatego,że można nimi obłowić miejsca pod gałęziami drzew,gdzie nie da się rzucić ani błystką,ani gumą.Czasem tez trzeba podać bardzo cicho przynętę,nie wykonując gwałtownych ruchów.Tylko woblerkiem to zrobisz,spławiając go z nurtem.Pozdrawiam
dAb - Czw Cze 01, 2006 7:12 am

duzo w tym racji, tyle ze ja do woblerów poprostu przekonania nie mam i wole kompinowac jakby mu tam podrzucić :wink:
Daniel - Czw Cze 01, 2006 7:33 pm

Ja też nie łowiłem kiedyś na woblery,do momentu jak pojechałem z kolegą na Odrę na klenie.Ja nie łowiłem,a kolega łowił.Wtedy postanowiłem nauczyć się łowić na woblery.Nie wyobrażam sobie wypadu na pstrągi bez pudełka z woblerami.Pozdrawiam
Daniel - Czw Cze 29, 2006 5:19 pm

Ma ktoś jakieś wyniki na rzeczkach Pstrągowych :?: :?: :?:
dAb - Pią Cze 30, 2006 12:01 pm

Witam. Ja niestety nie moge pochwalić sie wynikami bo brak czasu poprostu (praca ) .za to moj ojciec w tym sezonie ma juz 21 potoków na koncie. Są to oczywiscie ryby wymiarowe powyzej 30zm najwiekszego złowil 69cm mam nawet fajne zdjecia i chcialem zeby zgłosil sie po medal ale on jest zbyt skromnym człowiekiem... :(
Daniel - Pią Cze 30, 2006 12:32 pm

TO ŁADNY WYNIK!!!69CM.Gratulacje dla Ojca.
Mathias - Pią Lip 07, 2006 10:39 pm

mam taki małe pytanie odnosnie akcji i kształtu woblerów pstragowych , słyszałem ze wobler pstragowy musi miec cieniutki koniec (ogon) nie wiem czy to jest prawda dlatego pytam , czy w ten sposób jakos akcja sie zmienia woblera no i jakich rozmiaró powinny byc woblerki pstrągowe??
Krysia0-8 - Sob Lip 08, 2006 7:42 am

woblerek na pstraga powinien miec cienki koniec ale nie tak bardzo moze byc normalny wpływa to na porace woblera ale nie duzo tym sie nie sygerój, bo to nie robi różnicy weźmie tak samo na cienkiego jak i na grubego ja łwoie na normalne gróbe i maja one do 5cm długosci tak od 3-7cm używaj!!! Pozdrawiam...
Przemek Szymański - Czw Lip 13, 2006 11:19 am
Temat postu: Lososiowate na spining
Witam.Krysia 0-8 piszesz najpierw ze wobler na lososiowate powinien miec >>"cienki koniec,ale nie tak bardzo,moze byc normalny"<<,potem dodajesz,ze>>"tym sie nie sugeruj,bo to nie robi roznicy,wezmie tak samo na cienkiego jak i na grubego<<".Baaardzo zastanawiam sie nad ta TWOJA wypowiedzia.Dam Tobie jedna rade,czytaj posty doswiadczonych formuowiczow(nie mam na mysli siebie)i ucz sie pisac i przelewac doswiadczenia na forum.Doswiadczenia,a nie kompletna nie wiedze.Pozdrawiam.
Daniel - Czw Lip 27, 2006 12:21 pm

Jak tam końcówka sezonu.Jeszcze parę dni do okresu ochronnego Potoka,a Wy się nic nie chwalicie. :roll:
slider - Czw Lip 27, 2006 9:19 pm
Temat postu: Łososiowate na spinning.
Na Kwise ciągnie mnie okrutnie, ale brak autka oraz innego środka transportu wykluczają odwiedzenie rzeczki w ostatnich dniach sezonu :(
Daniel - Pon Gru 18, 2006 11:13 pm

włóczykij napisał/a:
Artur Wędkarz napisał/a:
Witaj,

...Każdy ruch wyważony, rzut co minutę, dwie ale za to w górze upatrzone miejsce. Coś niesamowitego...


Ja co prawda jeszcze nie zakosztowałem przyjemności wędkowania na pomorskich rzekach. Jednak przymioty, które raczyłeś wymienić pisząc o tamtejszych "Tuzach", wydają się być cechami, którymi powinien być obdarzony każdy szanujący się spiningista, bez względu na upatrzony gatunek ryby i charakter łowiska na którym wędkuje.

Pozdrawiam

No proszę,następny zarażony się ukrywa.Życzę Ci Artur,żeby Ci się udało pojechać.A co do przymiotów o których pisze Włóczykij,to wiele jest w tym racji.Teraz,w czasach,gdy coraz trudniej o rybę na spinning(i nie tylko),trzeba się nieraz wykazać nielada sprawnością,żeby cos ustrzelić.W niesprzyjających warunkach terenowych,czasem robimy takie rzeczy,z których byśmy sie sami uśmiali,widząc to z boku.Wędkarz,musi sie umiec dostosować do panujących warunków.Inaczej zaliczy kolejną porażkę.
Pozdrawiam

dAb - Wto Gru 19, 2006 12:16 am

Pisalem kiedys o pstrągu ktorego złowił mój Ojciec, na potwierdzenie tego zdarzenia przysyłam foto :) ryba miala 69 cm. Ojciec jest zbyt skromnym człowiekiem żeby go gdziekolwiek zgłosić, tak wiec ledwo namowilem go na pamiątkowe zdjęcie które przesyłam. Zeby ojciec nie mial mi tego za złe wyciołem jego twarz :wink: wkońcu macie podziwiać rybe a nie jego :wink: :oops:

foto rybyki
Pozdrawiam i życze każdemu podobnej sztuki :cool:

Daniel - Wto Gru 19, 2006 11:17 am

No piękny kropek.Mam nadzieję,że i ja takiego przytulę w nowym sezonie.Ty tez powinieneś pójść w ślady Ojca i łowić te piękne ryby,zwłaszcza mając tak dobrego przewodnika jak Twój Ojciec.W krótce koniec okresu ochronnego Potoka,choć na opolszczyżnie,w dopływach Odry trwa on do końca stycznia.Zaniżony jest tez tu wymiar ochronny do 25 cm.Co za idiota to wymyślił(oczywiście chodzi mi o wymiar).Ja w każdym razie prawdziwy sezon pstrągowy uznaję od marca.Do tej pory ryba nabierze już pełnię sił po godach.
Andrzej Jemioł - Pon Sty 08, 2007 2:12 pm

Czesc bambo!

Pytasz czy ktos lowil, ja lowilem a raczej bylem na pstragach. 31.12 i 01.01 wybralem sie nad pobliska rzeczke- Bystra niewiem czy cos Ci to mowi, zreszta teraz mowic juz wiele nimoze bo pojechac mozna tylko po to zeby tradycyjnie rozpoczac sezon, skusic cos konkretniejszego jest bardzo ciezko, bo najpierw trzeba to cos znalezc a w bystrej juz od paru lat bardzo o to ciezko. Pierwszego dnia lowienia bylem na dosc rzadko odwiedzanym przezemnie odcinku, ale ku mojemu zaskoczeniu to wlasnie tutaj zapiolem dwa "na oko" trzydziestaczki, natomiast drugiego dnia na dobze znanym mi odcinku ryby niezobaczylem nietylko na kiju ale nawet niewidzialem ich w wodzie, odnioslem wrazenie jakby ich tam wogole niebylo. Wiec sezon jako tako otworzylem, jutro zamierzam ponownie odwiedzic dolny odcinek, moze chociaz tutaj uchowaly sie jakies niedobitki, bo tutaj wody troche wiecej dostep trudniejszy, no i kawalek tzreba przespacerowac do lepszych miejscowek.
Jak narazie wielkim sprzymierzencem jest pogoda, potoczki kture zlowilem byly dosc grube jak na poczatek sezonu, a i sila, i walecznisc zbytnio nieodbiegala od normy. Jutro jak sie byc moze wybiore to chyba sproboje zawalczyc z muszka (temu tez pogoda sprzyja), a i na plytszych piaszczystych odcinkach sporo kielzy widzialem, wiec moze moze...
Co do tego ze sezon tak naprawde rozpoczyna sie dopiero na wiosne to calkowicie sie zagdzam (chociaz tegoroczny styczen wiele wspolnego z zima niema), ale co zrobic jak nad wode ciagnie, tym bardziej ze jesien troszke odpuscilem.

POZDRAWIAM!

mirek - Pon Sty 08, 2007 2:56 pm

No ja juz tez rozpoczolem sezon jak co roku w kotlinie Jeleniogorskiej i Klodzkiej.Efektem piecio dniowej wycieczki sa dwa kropki 35cm i kilka podwymiarowych.Odwiedzalem raczej przyzrodlowe odcinki rzek (Kamienna Kamienica Kaczawa Biala ladecka)Lowilem raczej na muszke bo taka przyneta jast tam tylko dozwolona jedynie na Kaczawie troszke pospiningowalem.Tam tez pstragi braly najlepiej i efektem byl jeden z tych wiekszych i sporo mniejszych.O dziwo jak na"wiosne" :mrgreen: skuteczne byly przynety w wiekszych rozmiarach.Na slasku narazie do konca stycznia jest zakaz spiningowania tak ze sila rzeczy nie ma o czym pisac.Jesli jutro dopisze pogoda wybiore sie na czarna przemsze(tam mozna jako iz jest to lowisko specjalne)i zobaczymy.Licze ze teczaki dopisza a jako przylow moze trafi sie i jakis ladny nakrapiany potok.
Daniel - Pon Sty 08, 2007 11:25 pm

Mnie juz też ciągnie nad rzeczki pstrągowe.Przeczekam jeszcze do lutego.Wcześniej pojadę namierzyć jakieś ciekawe,nowe miejscówki,typu zwalone drzewa i dołki przy nich.A jak mnie przyciśnie tęsknota to wyskoczę na Bóbr lub Kwisę.Tam już można łowić. :wink: Miło Cię znów "czytać" Andrzejku.
dAb - Wto Sty 09, 2007 10:22 pm

Byłem dzisiaj na Redze ze swoja stała ekipa, oprócz nas było jeszcze około 15 osób i uwaga nikt nie miał nawet kontaktu z ryba :/ nie wygląda to dobrze w piątek wybieramy się chyba po raz kolejny...to tyle. Krótko ale i pisać za bardzo nie ma o czym... :neutral:
mirek - Czw Sty 11, 2007 12:48 pm

Bambo pytales czy ktos juz lowi kropki-to zdam relacje z slaska.Nie wiem czy jest sens sie rozpisywac bo zajelo by to pol strony fakt jest taki ze jednego stracilem(taka piecdziesiatka)przez rutyne,lenistwo a moze wlasna glupote nie wiem jak to nazwac.Jedno co moge powiedziec to ze u nas pstragi jeszcze stoja pochowane pod brzegami unikaja nurtu i trzeba sie niezle nachodzic.Dobra mialem sie nie rozpisywac z kropkiem przegralem ale na otarcie lez tez cos bylo.
Daniel - Czw Sty 11, 2007 11:09 pm

To miałeś dobry dzień widzę.Szkoda,że Potoka nie udało się "ustrzelić".Napisz coś więcej o rzece bo chcę się wybrać a nie wiem jak dojechać i gdzie licencje kupić jednodniową.
wojtasek102 - Czw Lut 01, 2007 8:19 am
Temat postu: Pstrąg - spinning
Na co i kiedy najlepiej łowić pstrąga. Tu możecie pisać swoje pomysły i patenty.
mirek - Czw Lut 01, 2007 7:32 pm

wojtasek102 napisał/a:
Na co i kiedy najlepiej łowić pstrąga.

Generalnie pstraga mozna lowic dwoma metodami spining i sztuczna mucha.Gama przynet jest rownie urozmaicona jak przy polowie innych ryb i kazdy biorac pod uwage pogode stan i rodzaj wody oraz inne czynniki ma swoje ulubione.Zaczne jednak od czegos innego bowiem w moim mniemaniu przy polowie akurat tej ryby najwazniejsze jest by umiejetnie ja podejsc.Nad niewielkimi rzekami gdy dodatkowo jeszcze poziom wody jest niski niejednokrotnie doslownie na czworaka wykorzystujac kazde maskowanie ternu podchodzilem do wody batrzac na kazdy ruch by nie byl zbyt gwaltowny co moglo by sploszyc rybe.Napewno pomocna jest znajomosc rzeki i stanowisk pstragow ktore wczesniej obserwujemy poniewarz jest on terytorialista i rzadko opuszcza swoj rewir.Jesli nabedziemy ta umiejetnosc to moim zdaniem kazda przyneta odpowiednio dobrana i podana bedzie skuteczna.Aby dopasowac przynete obserwuje wode i jej otoczenie czyli co w poblizu zyje i moze stac sie obiadem lub przekaska pstraga.Wiosna moga to byc gumy imitujace splywajace z pradem wwymyte z dna zaby lub stremer w ksztalcie rosowki.Latem rozne muchy wedlug cyklu ich wyroju a calosezonowo woblerki i blystki.Z moich obserwacji wyglada ze te ostatnie po okresie zarybien sa najskuteczniejsze jesli imituja malego pstraga.Ale to kwestia obserwacji i znajomosci wody jednak powtarzam dla mnie najwarzniejsza sprawa jest podejscie ryby.

wojtasek102 - Czw Lut 01, 2007 10:29 pm

A na tą pore to wobler o wyglądzie pstrąga potokowego jest dobry. Robie je sam z lipy jesli masz jakięs zdjecia na stronach czy byś mógł podać bo chce go pomalowac i niewiem jak . A wielkie dzieki za to z tym chowaniem sie i podejściem do ryby.
dAb - Pią Lut 02, 2007 1:38 am

Może troszkę zaskocze osoby zagladające do tego tematu ale moja ulubiona i sprawdzona przynetąą jest obrotówka :) wydawać by się mogło do niczego nie podobna- czarne skrzydełko i najczęściej czerwone kropki. Nie wiem dlaczego pstrągi w mojej małej rzeczce sobie ja ubzdurały, ale na nią mam najlepsze wyniki. Co do podejścia ryby całkowicie zgadzam się z moim przedmówcą, trzeba jeszcze pamiętać ze pstrągi stoją zawsze głową pod prąd, czyli rzucając przynęte z prądem i sciągając ja pod prąd pamiętajmy o tym żeby najlepiej przeżucić dane miejsce w którym może znajdować się ryba i rzucić trochę dalej tak żeby wprowadzic ją w stanowisko ryby. Nie należy rzucac bezpośrednio rybie nad głowe bo to ja tylko spłoszy...
JaSpin - Pią Lut 02, 2007 12:56 pm

na pstraga:
*woblerki imitujace male pstragi, lub inne barwy...
*obrotowki 1 lub 0... - czarne itd.
*paproszki - czarne, biale, brokat

pozdrawiam :)

mirek - Pią Lut 02, 2007 4:31 pm

wojtasek102 napisał/a:
Robie je sam z lipy jesli masz jakięs zdjecia na stronach czy byś mógł podać bo chce go pomalowac i niewiem jak .

Niestety nie mam skanera by wrzucic ci teraz zdjecia a cyfrowki jeszcze sie nie dorobilem :mrgreen: Ale przeszukaj forum w spiningowym(lososiowate na spining)i w muchowym jest kilka fotek roznych rybek.Moge jedynie narazie zamiescic ci kilka przykladowych malowan woblerkow.

wojtasek102 - Pią Lut 02, 2007 8:03 pm

Dzikeki za te zdjęcia jak zaczne malowac sfoje to bede takim wzorem sie posługiwał
JaSpin - Sob Lut 03, 2007 12:27 pm

A oto kilka moich sprawdzonych przynet na pstraga:








AdRiAn14 - Sob Lut 03, 2007 2:42 pm

A gdzie łapiesz na te przynęty? bo ja obecnie łapie na obrotówki nr 1,2,3. I są skuteczniejsze niż te małe a, woblery o długości 4,5cm
AdRiAn14 - Sob Lut 03, 2007 2:48 pm

ja obecnie łape na obrotówki nr 1,2,3.I są skuteczniejsze niż te małe a, woblery o długości 4,5cm :grin:
JaSpin - Sob Lut 03, 2007 3:11 pm

nooo w rzece/ rzecce lapie :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Michał1590 - Sob Lut 03, 2007 6:29 pm

mirek napisał/a:
Wiosna moga to byc gumy imitujace splywajace z pradem wwymyte z dna zaby lub stremer w ksztalcie rosowki


Mirku, pojade niedługo, pierwszy raz w życiu, na pstrągi. Napisałeś, że można łowić je na gumy co mnie bardzo interesuje, gdyż uwielbiam te przynęty. Prosze opisz jak prowadzić taką przynete i jakieś dane na temat jej koloru i wielkości. Pozdrawiam.

wojtasek102 - Sob Lut 03, 2007 6:39 pm

A jest jakaś różnica gdy woda w rzece płynie taka brudna czy czysta? Kiedy lepiej? A jak jest brudna to jaki kolor gumy używac?

Co do gum to ja używam na Bobrze o kolorach czarnych i robie sam żółte plamki lub małych jaskrawych czerwonych ale teraz zainwestowałem w muchówke. Tylko muchy muszę kupić i niewiem jakie narazie najlepsze, słyszałem, że dobre są te z złotymi główkami.

JaSpin - Sob Lut 03, 2007 8:31 pm

do Adriana: czy twoj post o swoich przynetach... - miales zamiar skrytykowac/ wysmiac dlugosc tych woblerow na zdjeciach...? i dodac, ze ty masz lepsze wyniki na gumkach? jesli tak to powiedz mi skad ty mozesz wiedziec jakie ja mam wyniki na swoich przynetach?
nie chce zaczynac klotni, ale wkurzyles mnie... :evil: :evil:

Piotr P - Sob Lut 03, 2007 9:48 pm

Jakie dokładnie chcesz naklejki na woblery??

Nie spotkałem się z naklejkami do woblerów.
Do błystek owszem.
Na Allegro dostaniesz tkaninę do obklejania wobków.
Bardzo dobra rzecz, wszyscy uznani producenci jej używają.


Wracając do pstrągów to to są moje ulubione przynęty:

wojtasek102 - Nie Lut 04, 2007 12:28 am

Gdzie takie blachy zakupiłeś jak mozna wiedzec i mówisz że pstrągi dobrze na nie biora??????
mirek - Nie Lut 04, 2007 4:11 pm

Michał1590 napisał/a:
mirek napisał/a:
Wiosna moga to byc gumy imitujace splywajace z pradem wwymyte z dna zaby lub stremer w ksztalcie rosowki


Mirku, pojade niedługo, pierwszy raz w życiu, na pstrągi. Napisałeś, że można łowić je na gumy co mnie bardzo interesuje, gdyż uwielbiam te przynęty. Prosze opisz jak prowadzić taką przynete i jakieś dane na temat jej koloru i wielkości. Pozdrawiam.
Moze to ironiczne ale tej przynety wogole nie prowadze po prostu po namierzeniu zerujacej ryby pozwalam jej splynac z pradem w poblizu jej stanowiska.Imituje to pewnie zabe jeszcze w hibernacji ktora niesie prad rzeki dlatego praca ogonkow byla by bezcelowa.Problemem moze byc tylko dopasowanie odpowiedniej glebokosci glebokosci dlatego mam kilka przynet o roznym stopniu plywalnosci ktora uzyskuje poprzez wklejenie kulki styropianu badz odwrotnie olowiu do gumy.Sama przynete nawlekam na hak stremerowy nr6/8 i wybieram raczej jesniejsze kolory np bialy szary blekitny.Pozwalajac splywac zastawowi linke leciutko puszcam przez palce co swietnie pozwala wyczuc branie ryby.Okres takiego polowu koncze po pierwszych cieplych dniach i gdy opada wiosenna zazwyczaj wyzsza woda.
Piotr P - Nie Lut 04, 2007 9:29 pm

Kupiłem?? :lol:

Zapraszam na Allegro - to Ci je sprzedam. :lol:

http://www.allegro.pl/ite...raga_tanio.html

http://www.allegro.pl/ite...owki_tanio.html

Pozdrawiam.

AdRiAn14 - Pon Lut 05, 2007 5:31 pm

Do Mc winger-nie, nie chciałem mieć nic złego na myśli na małych rzeczkach łapę na podobne do twoich przynęt, ale na większych łapę na większe przynęty :mrgreen:
A tak wogóle pytałeś kim jestem:Jestem mistrzem spiningu mojego koła i łowienia na grunt na sławik 3 miejsce, wszystkiego nauczył mnie mój tata wybitny wędkarz :grin:

darek - Nie Lut 18, 2007 11:59 am

Tak juz bywa,ze rzeka piekna,ladny plener,a gorzej z rybami[szczegolnie z trocia],dzieje sie tak nie tylko na Inie,o ile w pierwszych dniach stycznia mozna jeszcze cos zlowic to pozniej jest ciezko,ale nie mowie ze nie mozna ,trzeba jezdzic,lowic i jeszcze raz lowic,pozdrawiam i zycze spotkania z trotka.
Black_ - Sro Lut 28, 2007 7:46 pm

moją ulubioną przynętą na pstrąga jest wobler imitujacy ukleje lub małą alga :grin:
mirek - Czw Mar 01, 2007 9:36 am

Black_ napisał/a:
moją ulubioną przynętą na pstrąga jest wobler imitujacy ukleje lub małą alga :grin:

Kazdy z nas ma swoja ulubiona przynete i uwaza ja za najlepszaz mozliwych.Moim ulubiencem,faworytem i zarazem koronna przyneta jest mepps w w rozmiarze 2 i kolorze czystej miedzi.Jedynym tolerowanym dodatkiem moze byc imitacja muszki red-tag na kotwiczce.Na ta druga czasami kusza sie nawet lipienie.Jednak istotna role spelnia sposob prowadzenia blystki,czy pod prad moze z pradem albo w poprzek nurtu.Gleboko,plytko w karzdej sytuacji przyneta inaczej pracuje a nasz niby killer moze zawiesc.

OCZYWISCIE MOWA O POLOWIE SPININGOWYM

Black_ - Czw Mar 01, 2007 4:10 pm

Ja używam w zime przynęt wolno chodzących a w wiosne i lato agresywne
Przemek Szymański - Czw Mar 01, 2007 6:46 pm

Cytat:
Ja używam w zime przynęt wolno chodzących


Sa takie , ktore wolno chodza?? :lol: :wink:

Black_ - Czw Mar 01, 2007 9:46 pm

nie o to mi chodziło żeby nie zachowywały
się agresywnie

Daniel - Czw Mar 01, 2007 10:21 pm

Dzisiaj,po pracy ok godz 14.30 wybrałem się na znaną tylko niewielkiej liczbie wędkarzy rzeczkę(rzeczkę zna duzo ludzi ale nie jej zasoby na szczęście).Dla mnie to rzeka porażek.Ciężka do obłowienia jak cholera .
Przeszedłem odcinek ok 2 kilometrów w górę rzeczki.Przy jednym z zakrętów miałem branie ale po krótkim holu spadł mi Tęczak mały(ok 25 cm).Póżniej widziałem jeszcze 3 wyjścia do obrotówki takich trzydziestaków.Kiedy zacząłem myśleć o odwrocie,miałem kolejne branie.Tym razem wyciągnąłem Potoka(31 cm).To był dobry dzień.Wkońcu przełamałem złą passę.Ale to chyba dzięki mojemu Koledze(Krzysiowi K.).On uczył mnie jak łowic pstrągi w małych ,przezroczystych rzeczkach,gdzie te wspaniałe przecież "wzrokowce",widzą nas z 50 metrów.
Parę fotek:


Przemek Szymański - Czw Mar 01, 2007 11:42 pm

Widzisz...
Teraz lepiej.Opowiedz szczegolowo jak lowisz pstragi i na jakich wodach.
Pozdrawiam. :wink:

Przemek Szymański - Czw Mar 01, 2007 11:45 pm

Daniel urodziwy pstrazek... :wink:
No i fajne foty.Nie dziwie sie , ze w takim "siurku" nie mogles nic podejsc na odleglosc przeciez krotkiego rzutu.
Na tej rzece to trzeba sie nagimnastykowac!
Pozdrawiam.

mirek - Pią Mar 02, 2007 10:42 am

Daniel napisał/a:
łowic pstrągi w małych ,przezroczystych rzeczkach,gdzie te wspaniałe przecież "wzrokowce",widzą nas z 50 metrów.
I to jest to co lubie i dlaczego inne dziedziny wedkarstwa poszly na boczny tor ale pewnie o tym wiesz.Musze odkryc tez ta rzeczke choc na jednej fotce z czyms kojarze ten mostek.Teczaki pewnie sa z zarybien napisz jak sa one czeste i jaka jest konkurencja z potokiem.
Przemek Szymanski napisał/a:
Na tej rzece to trzeba sie nagimnastykowac!
pewnie dlatego jest cisza spokoj i ryby bo wygodnisie omijaja takie miejsca.
Black_ - Pią Mar 02, 2007 1:52 pm

Cześć ja łapie pstrągi o tej porze roku na wlewach,bo w tołach łapie się drobnice,a także o tej porze roku łapę na wobler imitujący ranną ukleje ściągam go powoli i podszarpuje tak jak się zachowuje się ranna rybka :grin:
Daniel - Pią Mar 02, 2007 6:38 pm

Daniel napisał/a:
Na tej rzece to trzeba sie nagimnastykowac!

Oj trzeba,żebyś wiedział.A jakie jaja są jak wieje.Jak porządnie dmucha boczny wiatr,to trzeba dobrze obliczyć,żeby wpadło do wody :mrgreen:
mirek napisał/a:
Musze odkryc tez ta rzeczke choc na jednej fotce z czyms kojarze ten mostek.Teczaki pewnie sa z zarybien napisz jak sa one czeste i jaka jest konkurencja z potokiem.

Nie wierzę,że znasz tą rzeczkę.Takich rzeczek na Opolszczyźnie jest wiele.O konkurencji potoków z tęczakiem Ci nie napisze bo nie wiem jak jest naprawdę.Wciąż poznaję tą rzeczkę.Może kiedys Cię zaprosze na Budkowiczankę.Też piękna rzeczka,ale tam już tylko potok.I to piękne sztuki,ale łowią je nieliczni.

mirek - Sob Mar 03, 2007 8:04 pm

Black_ napisał/a:
Cześć ja łapie pstrągi o tej porze roku na wlewach,bo w tołach łapie się drobnice

Ta pora roku to wnioskuje ze zima?To ciekawe doswiadczenie gdyz ja zima pstragow szukam gdzies ukrytych pod brzegami w wyrwach i wymytych dziurach.Z moich obserwacji wynika ze pstragi jeszcze unikaja szybko plynacej wody i stronia od glownego nurtu.Jeszcze nie zeruja w pelni i chyba im lepiej siedziec w zacisznym zielsku czy pod kepa traw niz zmagac sie z plynaca woda.A moze to dlatego ze raczej lowie je na muche :lol: ?

Daniel - Sob Mar 03, 2007 8:21 pm

Dzisiaj również odwiedziłem rzeczkę.Efektem 2 godzinnego spaceru jest tęczak (32 cm).Miałem również na kiju takiego ok. 35 cm i 30 cm,ale nie wiem czy to były tęczaki czy potoki.Miałem wyjście 50-taka,ale nie trafił dobrze w obrotówkę.Parę rybek spłoszyłem,wtym 40-taka. :cool:




Black_ - Sob Mar 03, 2007 8:35 pm

Ja wyłącznie łape na spining.nie biore się za muche bo nie mam pojęcia o tej metodzie :grin:
Figoos - Nie Mar 04, 2007 10:21 am

No no , Daniel jak zwykle nie zawodzi :mrgreen: Fajny ten tęczuś , dawno nie miałem okazji połowić tęczaków :???: Szkoda tylko że ci ta 50-tka lepiej nie siadła :cry:
Ale teraz masz za czym chodzić :twisted:

mirek - Nie Mar 04, 2007 11:29 am

Black_, nie zrozumiales mnie z ta muchowka to byla ironia.Zawsze mam ze soba ja i spinka i bez roznicy ktora lapie pstragi siedza w tych samych miejscach.Sam jak widac mam dopiero 33latka a za pstragami jezdze od 14 czyli tyle ile ty masz teraz.Lowie je swoimi starymi sposobami moze dlatego mam inne doswiadczenia,dlatego prosze jesli masz inne metody rozwin troszke posty i nie ograniczaj sie do jednego zdania moze je kiedys zweryfikuje nad woda.Jesli nie to moze lepiej nie pisac nic na sile bo mozna wprowadzic w blad kolegow ktorzy sa zainteresowani polowem tej ryby.Na koniec nasowa mi sie jeszcze jedna mysl moze w roznych rejonach naszego kraju pstragi maja rozne upodobania ja pisze o poludniu i gorskich potokach.Moze gdzies indziej akurat zima pstragi zeruja wysmienicie stroniac od swych kryjowek?
włóczykij - Nie Mar 04, 2007 1:51 pm

Daniel napisał/a:
(...) Parę fotek:



Te fotki bardzo przypominają rzeczkę, która przed wieloma laty była moim ulubionym łowiskiem . To Klukówka - lewy dopływ Krzny. Niestety z tego co wiem, nigdy nie było w niej pstrągów. Łowilem tam ładne płocie. Niemal w pozycji leżącej podawałem zestaw składający sie ze śruciny i haczyka w miejsce w którym co jakiś czas przepływało kilka ryb. Jedynym sygnałem do zacięcia było zniknięcie jasnej kulki ciasta leżącej na ciemniejszym dnie. To było bardzo ekscytujące wędkowanie. Pamiętam natomiast doskonale, że idąc brzegiem tej rzeczki, co jakiś czas mijałem rosnące na drugim brzegu stare brzozy. W pobliżu ich korzeni stały wielkie ryby z czerwonymi płetwami i jasną obwódką pyska. Były takie dostojne i niewzruszone. Woda w rzeczce była tak czysta, że było nawet widać jak spokojnie poruszają skrzelami. Były jednak poza moim zasięgiem. Właśnie wtedy kupiłem broszurkę WW pt. KLEŃ - mam ją do dziś. Tak, teraz sprawdzam, że była wydana w 1987 roku - to właśnie te czasy. Czytałem ją wieczorami w takim skupieniu, jakie towarzyszy innym przy lekturze Biblii. Pod jej wpływem, kupiłem pierwsze maleńkie obrotówki, którym dorabiałem muszkopodobne chwościki, znalazłem nawet w sklepie kulę wodną. Próbowałem wszystkiego - były ćmy, koniki polne, wiśnie, porzeczki... i nic. Klenie nadal pozostawały niewzruszone.
To były piekne czasy.

Pozdrawiam

P.S. Zazdroszczę Wam tych pstrągowych rzeczek :cry:

Black_ - Nie Mar 04, 2007 2:34 pm

Cześć ja łapę na dwóch rzekach Mierzawa i Pilica.W mierzawie pstrągi biorą ospale i siedzą w dołach, łowie je na gumy.A na Pilicy tylko we wlewach i przy nurcie i na wobler.Mogę wywnioskować że na Mierzawie jest mała woda i pstrągi siedzą w dołach,a na pilicy jest zdecydowanie większa woda i wolniejszy nurt.
:grin:

Daniel - Nie Mar 04, 2007 6:57 pm

Dzisiejszy spacer z wędką przyniósł mi tęczaka,ale niedużego.Nie miał chyba 30 cm.Ale był waleczny.Parę wyjść miałem,ale tylko odprowadziły.W drodze na rzeczkę zrobiłem 2 fotki Jemielnicy,rzeczki która figuruje w informatorze Okręgu Opole jako górska.Kropki są,ale ja jeszcze nie złowiłem.

Jemielnica

Tęczak

mirek - Pon Mar 05, 2007 7:51 pm

Black_ napisał/a:
Cześć ja łapę na dwóch rzekach Mierzawa i Pilica.
Tak sie sklada ze obie te rzeki sa w moim zasiegu choc przez brak wolnego czasu ostatnio je zaniedbalem,mysle jednak ze tak bardzo sie nie zmienily.Poczatkowy odcinek Pilicy jak i cala wspomniana Mierzawa to rzeki ktorych szerokosc zadko przekracza 4m i wiem ze wszyscy lowia tam na gumy.Tylko zwroc uwage ze przy tej szerokosci wody przyneta podana na srodek czy pod drugi brzeg zawsze bedzie w zasiegu pstraga i przy dalszym prowadzeniu nie jestes w stanie stwierdzic z kad ryba do niej wyszla.Dlatego nawet pora roku nie robi tu roznicy i nie ma co dalej dyskutowac.
Black_ - Pon Mar 05, 2007 9:10 pm

Tak masz racje że przynęta posłana na środek czy na drugi brzek zawsze będzie w okolicy pstrąga.
darek - Pon Mar 05, 2007 9:44 pm

witam na pomorskie rzeki jako przynety cenie sobie wahadlowki ;karlinki i trzebiatowki,z obrotowek ;przeciazone HRT,oraz Aszychminki,z woblerow ;Gebale oraz Sendale i ostatnio coraz czesciej gumy.Te przynety w zupelnosci mi wystarczaja,woblery czesto dociazam w zaleznosci w jakich miejscach i na jakiej rzece lowie.A poza tym uwazam ze aktywna troc czy lososia da sie zlowic na kazda przynete,poprowadzona w zasiegu ryby,no ale kazdy ma jakies swoje killery do ktorych jest przekonany i wlasnie o to chodzi aby wierzyc w swoja przynete na ktora sie lowi,aha jeszcze wirowki Garbatki rowniez sa ok,pozdrawiam

z nad Iny

Ina

Ina

Ina

Ja nad Regą

Nad Regą

arek - Wto Mar 06, 2007 7:58 pm

Dzięki za pakiet informacji. Też jestem przekonany, że wachlarz przynęt jest szeroki - zwłaszcza, że trocie biją w przynęty nie z głodu ale raczej z powodu narastającej agresji. W związku z tym przyneta musi pracować agresywnie i tyle. Tak się naczytałem na ten temat, że w teorii to już jestem weteranem, :mrgreen: ...W praktyce jednak dalej żółtodziobem. W piątek będę testował swoje umiejętności w Bydlinie na Słupii.
PS
Ładne zdjęcia. A spining to shimano catana czy coś lepszego?

Daniel - Wto Mar 06, 2007 8:17 pm

Też bym łowił raczej na wahadełka.Są dobre.Szczególnie te z Gdyni od Piotra P.Widziałem,że ludzie na Redzie łowia na nie ryby...

arek napisał/a:
W piątek będę testował swoje umiejętności w Bydlinie na Słupii.


Ach te Bydlino.Rzeka piękna,ale w tym roku na inauguracji sezonu porażka.Ponoć ryba w styczniu była jeszcze na górze.Dajcie znać,czy coś się łowi jeszcze w Słupii.

arek - Wto Mar 06, 2007 8:39 pm

gwarantuję, że jak mi cokolwiek siądzie na wędce w piątek to prześlę cały fotoreportaż, a potem zamieszczę zdjęcia tego wydarzenia na każdym forum w internecie - nawet na tym o uklejach i ciernikach. Nastepnie zwołam konferencję prasową oraz sprzedam komuś prawa do napisania wielotomowego dzieła na temat mojego połowu :mrgreen:
Tylko żeby cokolwiek choć lekko cmoknęło w przynętę...

Daniel - Wto Mar 06, 2007 8:56 pm

Życzę Tobie tego brania.Forum WŚ ma pierwszeństwo w fotoreportażu i nie zapomnij o tym... :wink:
darek - Wto Mar 06, 2007 8:58 pm

Tak to catana shimano 15-40g,sprawuje sie ok.
arek - Sro Mar 07, 2007 8:24 pm

darek napisał/a:
Tak to catana shimano 15-40g,sprawuje sie ok.

rozpoznałem ponieważ też mam ten spinning. Wprawdzie nie umywa się do tego, który miałem wcześniej - a mianowicie Daiwy Samurai c.w 15-50 z lat 80 tych ubiegłego wieku - ale w sumie jest ok. A Daiwa poległa na wielkim kołku holowanym ze środka Odry... Trzasnęła z wielkim suchum hukiem i już nigdy nic nie było takie same...

[ Dodano: Sro Mar 07, 2007 8:25 pm ]
Daniel napisał/a:
Życzę Tobie tego brania.Forum WŚ ma pierwszeństwo w fotoreportażu i nie zapomnij o tym...

bez obawy. Będziesz pierwszy jakby co.

darek - Czw Mar 08, 2007 5:33 pm

drugi moj kij na trocie to tez Daiwa z serii Stradik Force Z , rowniez kupiony na poczatku lat 90 i tez juz raz trzasna ,ale dalo sie naprawic przez wklejenie pelnej szczytowki i jest ok.,a Samuraja znam,dobre kije ,jeszcze okolo rok temu mozna bylo je kupic na Krzywoustego w cenie 400 zl z groszami. No ale ciekawy jestem jak na SLUPII sie udalo? pozdrawiam
arek - Czw Mar 08, 2007 6:41 pm

Na Słupii to jutro się ewentualnie coś uda. A swojego Samurajka też wkleiłem. Zobaczymy jak się sprawdzi. Sądzę, że będzie lekko lepszy na sandacze, bo delikatniejszy.

[ Dodano: Sob Mar 10, 2007 11:40 am ]
Wyprawa na Słupię do Bydlina udała się w każdym calu, no może prawie w każdym, bo jedynie w temacie złowionych ryb nic się nie wydarzyło. Pogodę mieliśmy wyśmienitą - oczywiście wyśmienitą dla nas a nie dla ryb.Słoneczko świeciło, wiał lekki wietrzyk, niebo było praktycznie bezchmurne. A Słupia wyglądała tak:

Były zakręty, zwężenia, wysokie burty, kipiele zatopione konary i powalone w poprzek rzeki drzewa. W cały ten krajobraz próbowałem sie jakoś wkomponować:

Pomimo tego, że miałem na głowie mój szczęśliwy kapelutek ( wzbudzający radość u wszystkich moich znajomych-nie wiem czemu...) nic nie udało się złowić, aczkolwiek...
W pierwszym miejscu, w którym rozpocząłem penetrowanie rzeki, po kolejnej zmianie woblera na schodzącego do 3m Jaxona w ciemnych błyszczących kolorach, po którymś tam rzucie poczułem prawdziwe trociowe walnięcie. Oczywiście nie zaciąłem i do tej pory jeszcze pewnie tkwię w zaskoczeniu :mrgreen: , ale poczułem to i już wiem za czym pasjonaci troci ganiają w deszczu, mrozie i błocie. Nie da się tego porównać z kopnięciem sandacza, "dryganiem" okonia czy "muleniem' szczupaka.
Reasumując było pięknie. Wraz z kolegą zaliczyliśmy: tonięcie jedną nogą w bagnie, wpadnięcie jedną nogą w podmyty brzeg, wspinanie się w spodniobutach na krzaki w celu zdjęcia woblera, wdrapywanie się na powalone do wody drzewo w celu wyłowienia woblera, zdejmowanie woblera z drzewa oraz rwanie woblera.
Jeden wniosek: utwierdziłem się w przekonaniu, że nie ma to jak brodzenie w nizinnej, szerokiej Odrze w pogoni za szczupakiem, sandaczem i okoniem...
pozdrawiam
PS
Danielu, jak obiecałem relacja zarezerwowana tylko dla forum WŚ.

darek - Nie Mar 11, 2007 1:03 am

witam Wiem ze uroki wypraw w szczegolnosci nad pomorskie rzeki sa piekne,mimo duzego zaangazowania i samozaparcia coraz bardziej mnie irytuje brak ryb,bo taka jest niestety prawda,bo czym jest wedkarstwo bez ryb?mimo wszystko sie nie zniechecam i bede jezdzil dalej,choc czasami po kilku bezowocnych wyprawach mam ochote polowic przyslowiowe plotki,nie jest dobrze z tymi Trociami,no ale Ty miales jakies branie,moze nastepnym razem.....i to jest wlasnie to co podpowiada aby tam wracac :grin: ,pozdrawiam i zycze spotkania z Trotka
mirek - Pon Mar 12, 2007 9:15 am

Daniel napisał/a:
Dzisiejszy spacer z wędką przyniósł mi tęczaka,ale niedużego.

Widzisz Daniel a moj sobotni spacer po czarnej zweryfikowal moje podejscie do sprzetu.Otoz do tej pory uwazalem ze wielkosc kolowrotka jaka posiadalem jest odpowiednia niestety mylilem sie strasznie.Woda byla strasznie wysoka i rwaca, choc nie wiem czemu bo nie bylo zadnych opadow(pewnie z zapory spuszczali)Sposob w jaki ja lowie nie pozwalal wogole poprowadzic przynety i za kazdym razem ona tylko splywala prawie wcale nie pracujac.Okazalo sie ze mlynek nie nadarzy zwijac zylki bo jest po prostu za maly.Dobrze ze stalo sie to przed zakupem nowego sprzetu i wieczorem w sklepie kupilem juz kolowrotek o jeden wyzej w numeracji.Teraz zamiast kongera nr150 wisi przy nowym kiju juz lsniacy shimano 2500 ktory zreszta juz wczoraj zostal efektywnie ochrzczony.Niby nic, caly czas wszystko bylo ok a tu prosze caly czas czlowiek sie uczy.


Cytat:
P.S. Zazdroszczę Wam tych pstrągowych rzeczek

Wloczykiju a my zazdroscimy ci buzanskich wypraw(przynajmniej ja) :razz:

Piotr P - Pon Mar 12, 2007 4:58 pm

Ja dziś króciutko odwiedziłem Redę.
Po przejściu 50 metrów miałem tompnięcie na wahacza ale niestety, nawet Ownery nie pomogły.

Pozdrawiam.

mirek - Wto Mar 13, 2007 9:31 am

Jak mowilem wczesniej po sobotniej porazce w niedziele wybralem sie wyprobowac nowy sprzet.Tak zatem wszystko bylo jeszcze nie znane-kij,kolowrotek nawet odcinek rzeki wybralem calkiem nowy na ktorym jeszcze nie bylem.Mozna by wiele pisac o doborze sprzetu technice polowu jaki przynetach a czasami wystarczy znalezc sie w odpowiednim miejscu o odpowiedniej porze a reszta przyjdzie sama.Sam w to nie moge uwierzyc w trzydziesci gora czterdziesci minut komplet ,wprawdzie skromnych trzydziestakow ale to i tak swoisty rekord.Jesli dodac do tego jeszcze dwa krotkie kropki w miedzyczasie to juz jest cos.Wyprawe planowalem na caly dzien a tu taka niespodzianka, po niespelna godzinie pakowac wedki.Jednak reszte czasu poswiecilem na spacer wzdluz rzeki i obserwacje wody.To rownie wazne jak samo wedkowanie by poznac rzeke wypatrzec stanowiska ryb itp.na przyszlosc bedzie jak znalazl.
Daniel - Wto Mar 13, 2007 11:44 am

mirek napisał/a:
Wyprawe planowalem na caly dzien a tu taka niespodzianka, po niespelna godzinie pakowac wedki.

Jakbyś rybki wypuszczał to byś mógł łowić cały dzień kolego...
Byłeś na Czarnej :?:

Figoos - Wto Mar 13, 2007 2:37 pm

W niedziele też mi sie poszczęściło :mrgreen: Zaliczyłem 13 kontaktów z potokami ..... też małe do 30 cm , ale było fajnie :wink:
A do tego na zółtego mann'sa trafił sie jeszcze lipionek 37 cm :mrgreen: ( oczywiście do wody )

wojtasek102 - Pią Mar 23, 2007 3:26 pm

Witam. Dajcie zanęte na Pstrąga Potkowca.

Rzeka- Bóbr
Szerokość- 20m
Głebokośc- szasami 1-2 m a tak to 1 m
Dno Piaszczysto kamieniste
Szysta rzeka po deszczu lekko szara.
Prąd średni

Pozdrawiam.

mateusz - Pią Mar 23, 2007 4:32 pm

wojtasek102 napisał/a:
Dajcie zanęte na Pstrąga Potkowca.
:evil:
Oszalałeś, chcesz łowić pstragi potokowe na naturalne przynęty*.......NIE WOLNO!!!

Sandacz - Pią Mar 23, 2007 4:59 pm

mateusz napisał/a:
wojtasek102 napisał/a:
Dajcie zanęte na Pstrąga Potkowca.
:evil:
Oszalałeś, chcesz łowić pstragi potokowe na naturalne przynęty*.......NIE WOLNO!!!


Zobacz mapke:

kliknij, aby powiekszyć

Można przecież łowić pstrągi na przynęty naturalne w wodach nizinnych!! Pstrągi nie wystepują tylko w górskich wodach! W Wisłoku w zeszłym roku złapałem pare. I co złamałem przpisy??!!
Natomiast, Bóbr mający 20m szerokosci nie jest chyba w dolnym biegu, bardziej bym obstawiał na środkowy (nie znam tej rzeki ale.. ;) ). Na rzekach ustalonych za nizinne można łowic na przynęty naturalne - zwierzęce , na górskich w większości nie. Więc nie wprowadzaj userów w błąd.

wojtasek102 - Pią Mar 23, 2007 5:37 pm

mateusz napisał/a:
wojtasek102 napisał/a:
Dajcie zanęte na Pstrąga Potkowca.
:evil:
Oszalałeś, chcesz łowić pstragi potokowe na naturalne przynęty*.......NIE WOLNO!!!



Napisałem zanęte a nie przynęte. I np: jak bym zrobił zanęte na pstrąga i żucam na klenia to kto mi udowodni ze żucam przynęte na pstrąga bo niewieże że ktoś rozpozna zanęte<roślinną> którą moge używać na wszystkie oprucz łososiowatych ryb. A podrugie wes idz do Swojego Koła i zapytaj sie czy inne ryby wolno łAPAĆ na przynete roslinna. A lepiej to sie zapoznaj z regulaminem. Bo kleń to niełososiowata i ty wiesz co to jest wogule sztuczna ochotka. Zobacz se te zdjęcie: i idz do sklkepu wędkarskiego.

wojtasek102 - Pią Mar 23, 2007 5:44 pm

I jak jesteś taki naiwny to ci dam przykład. Raz to nawet mi w kole powiedzieli że pstrągi tlyko na sztuczna ale jeśli wezmie mi na kukurydze czy obojetnie jaką ale roslinna to abym miał przysobie spinnig z guma albo woblerem. Bo w tedy jestem czysty. I jak przed samym łowieniem sie pozbede zanęty to nikt mi nic niepowie bo nieznajda jej. A jesli ty sie tak boisz to poco na ryby wogule chodzisz. Jak złapiesz pstrąga 24 cm to go wypuścisz ta????
Sandacz - Pią Mar 23, 2007 6:00 pm

wojtasek102 napisał/a:
I jak jesteś taki naiwny to ci dam przykład. Raz to nawet mi w kole powiedzieli że pstrągi tlyko na sztuczna ale jeśli wezmie mi na kukurydze czy obojetnie jaką ale roslinna to abym miał przysobie spinnig z guma albo woblerem. Bo w tedy jestem czysty. I jak przed samym łowieniem sie pozbede zanęty to nikt mi nic niepowie bo nieznajda jej. A jesli ty sie tak boisz to poco na ryby wogule chodzisz. Jak złapiesz pstrąga 24 cm to go wypuścisz ta????


Czy ta uwaga była do mnie?! Mam nadzieje że nie! Jesli jest zakaz połowu na naturalne przynęty to nie mozesz ich używać. Nie ma takiego ustalenia, że nie wolono w ogóle łowić pstrągów na naturalne (zwierzęce) przynęty zarówno w rzece nizinnej jak i górskiej tylko w górskiej, Jest słynny zresztą ;) zakaz połowów na naturalne przynęty w zbiorniku Myczkowieckim ze spiningiem włącznie. Możesz sobie nęcić zanętą nawet z robalami, ale na haczyku możesz użyć tylko sztucznej przynęty (w górskich). Nie wyobrażam sobie sytuacji, gdzie łowie sobie na spławik na Wisłoku łapie sobie leszczyki, krapie, karaski i siada równiez malutki potokowiec na rosówke - I co złamałem przepis na nizinnej wodzie?? To chyba absurd. Potokowiec z Wisłoka nadaje się tylko na fotke, na patelnie już nie. :lol: :lol:

Przemek Szymański - Pią Mar 23, 2007 6:00 pm

wojtasek102 napisał/a:
I jak jesteś taki naiwny...


Itd. , itp...
Widzę , że ktoś niezłego cwaniactwa Cię nauczył.
Jednak wędkarstwo to nie futbol.Tu nie ma cwaniactwa.
Jesteś albo wędkarzem , albo kłusownikiem , bo po treści Twojego ostatniego postu widzę , że masz KŁUSOWNICZE ZAPĘDY i stosujesz je w praktyce.
Dostajesz odemnie ostrzeżenie.Nie bedę obojętny na takie zachowania.

mateusz - Pią Mar 23, 2007 6:02 pm

wojtasek102 napisał/a:
I jak jesteś taki naiwny to ci dam przykład. Raz to nawet mi w kole powiedzieli że pstrągi tlyko na sztuczna ale jeśli wezmie mi na kukurydze czy obojetnie jaką ale roslinna to abym miał przysobie spinnig z guma albo woblerem. Bo w tedy jestem czysty. I jak przed samym łowieniem sie pozbede zanęty to nikt mi nic niepowie bo nieznajda jej. A jesli ty sie tak boisz to poco na ryby wogule chodzisz. Jak złapiesz pstrąga 24 cm to go wypuścisz ta????


Żal na to patrzeć.........
Ludzie, z koła poradzają Ci jak wkręcać strażników i inne osoby, żeby jak to ująłeś "BYĆ CZYSTYM" brrrrrr!!!!
Łowienie pstrągów na przysłowiową "glaiche" (przynęte naturalną), traktuję jako mięsiarstwo. Otóz u mnie na wodach nizinnych, niedpouszczalne jest aby ktos łowił łososiowate, (a tych w pewnej rzece jest mnóstwo), na przynety naturalne.
Nawet mi nie mów, ze ty byś zabrał do domu pstraga dł. 24cm, :evil: , bo mnie szlag trafi.

I my tu o etyce rozmawiamy, jak tobie już zaszczepili sposoby wrabiania strazników i udawania głupiego (bleeeeeeeeeeee)

Ja na ryby chodze dla przyjemności i sportu. Gratuluję Ci twojej wielkiej odwagi, oby tak dalej! :evil:

wojtasek102 - Pią Mar 23, 2007 6:11 pm

Ale bóbr niejest cały górski. A ja łapie na nie górksiej. Więc poco takie bunty. lol Wali mnie to. Co wy se myslicie. Jak niecała górska.Ale wy jesteście starsi wiec rispekt. LOL
mateusz - Pią Mar 23, 2007 6:17 pm

wojtasek102 napisał/a:
Wali mnie to. Co wy se myslicie.

tylko bez takich....

Skoro chcesz łowić pstrągi na przynęty naturalne ( co jest prze ze mnie niedopuszczalne), niby przypadkiem, i zabierać je na patelnie (nawet te 24cm :evil: ) to to nie jest miejsce dla Ciebie, poszukaj w necie, może jest jakieś forum kłusownicze.......
Tam byś sie mógł na kazdy temat wypowiedźeć, jak ze strażnika głupka zrobić,
co i kiedy przed nim schować itd. :evil:

wojtasek102 - Pią Mar 23, 2007 6:19 pm

sory ale ja nienapisałem ze ona jest cała górska wiec. no cooments a i dodając ja tego niezrobiłem z oszustwem więc czemu mnie oskarżasz jesli to powiedzieli mi w kole i tak napisałem wiec czytaj dobrze. Isory jak kogoś uraziłem. Ale jesli był bys w mojej miejscowosici to byś zrozumiał .Jacy tu sa wedkarze. Co mi opowiadają bo sa starsi.
Sandacz - Pią Mar 23, 2007 6:24 pm

A co napisałem 5 postów wyżej??! Powtórze jeszcze raz: jeśli łowisz na rzece nizinnej, gdzie nie ma zakazu połowu na przynęty zwierzęce (naturalne) możesz używać np. robali, w zanęcie również. Jeśli pstrąg ma powyżej 30cm lub 25cm* i nie jest w okresie ocgronnym 1 Września do 31 Stycznia, możesz go wziąść, ale nie wyduśisz z niego nawet 100g czystego mięsa, więc nie widzie powodu żeby brać taką rybę!! :evil:

wojtasek102 napisał/a:
Ale bóbr niejest cały górski. A ja łapie na nie górksiej. Więc poco takie bunty. lol Wali mnie to. Co wy se myslicie. Jak niecała górska.Ale wy jesteście starsi wiec rispekt. LOL


Jeśli uważasz (po fakcie) że łowisz na "nie górskiej" to po co mówiłeś o tej historyjce z gumą i spinem? Dla picu co :!: 24cm pstrąg ma prawo do rozrodu, więc czemu chcesz mu je zabrać?!! Czyżby kłusowniczy zapęd?? :twisted:

wojtasek102 - Pią Mar 23, 2007 6:27 pm

Ja nienapisałem że zabieram tlyko ze tak jets popristu i nigdy nienapisałem że sam tak robie więc czmu pretensje odrazu. A zapytałem sie tlyko o zanęte a nie przynęte czy wogle jest taka na pstrąga. a tu pretęsje. A że podałem dane żeki to wąty odrazu. Psss :twisted:
Sandacz - Pią Mar 23, 2007 6:30 pm

wojtasek102 napisał/a:
Jak złapiesz pstrąga 24 cm to go wypuścisz ta????


To juz Cie pogrzebało !! A dodatkowo popraw pisownię.

mateusz - Pią Mar 23, 2007 6:30 pm

Ja nienapisałem że zabieram tlyko ze tak jets popristu i nigdy nienapisałem że sam tak robie

Dlaczego dopiero teraz to wyjaśniasz................ bo sie spietrałeś, chcesz wyjść jakoś z tej sytuacji, ale jest już za późno i w mojej pamięciu już zawsze pozostaniesz jako KŁUSOL.

wojtasek102 - Pią Mar 23, 2007 6:33 pm

Spoko a mi to wiesz biega co ty masz w pamięci. A czego miał bym sie bac tego ze napisałem co ludzie muwią. Ico zaraz 10 kg w gaciach lol a z tej sytuacji to se niemusze wychodzic. Czy dostane 10 lat wieziena zato że napisałem co mi mówią ludzie tylko niemyslcie ze to członkowie zażadu koła michodzi wedkarz z koła.
Sandacz - Pią Mar 23, 2007 6:36 pm

wojtasek102 napisał/a:
Spoko a mi to wiesz biega co ty masz w pamięci. A czego miał bym sie bac tego ze napisałem co ludzie muwią. Ico zaraz 10 kg w gaciach lol a z tej sytuacji to se niemusze wychodzic. Czy dostane 10 lat wieziena zato że napisałem co mi mówią ludzie tylko niemyslcie ze to członkowie zażadu koła michodzi wedkarz z koła.


Kolega po kiju.. przepraszam raczej po sieci :twisted:

Ciężko się doczytać z powyższych postów o jakiejkolwiek opini ludzi. kicha....

mateusz - Pią Mar 23, 2007 6:37 pm

"Wędkarzy????????"
wojtasek102 napisał/a:
Ico zaraz 10 kg w gaciach

Gratuluje odwagi, widze, ze Ty byś nawet skłonny był strażnika SSR lub PSR pobić....jakby cie złapał
Tu nie chodzi o to czy sie boisz kłusowac*, czy nie tylko o to żeby postępować w sposób etyczny,a nie tak jak wczesniej pisałeś, o 24cm pstragach, robieniu głupków ze strazników itd.

*nazywajmy rzeczy po imieniu, a tego co wyczyniasz inaczej nazwac nie mogę

wojtasek102 - Pią Mar 23, 2007 6:42 pm

Jezu mi chodzi z tym 10 kg co ty napisałeś < bo sie spietrałeś> oto a nie tam o Strazników bo raz chyba jak pamiętam skłusowałem z szczupakiem miał 49 cm aa czy napisałem cos że poszedłem złpałem i zabrałem rybe bo tylko ze złapałem a jak byś chciał wiedziec co od ponad 5 lat łapie ryby no kil ale sie niezapytałes o to
mateusz - Pią Mar 23, 2007 6:46 pm

Po pierwsze to pisz PO POLSKU!!!!!! Ty wogóle trzeźwy jestes??
wojtasek102 napisał/a:
skłusowałem z szczupakiem miał 49 cm

Widze, ze nawet wymiarów ochronnych nie znasz, bo piszesz, ze słusowałeś ze szczupakiem 49cm
wojtasek102 napisał/a:
5 lat łapie

Nowicjusz, ja od 10

A wogóle to koniec tamtu!!!!!!!!

wojtasek102 - Pią Mar 23, 2007 6:50 pm

Dobra koniec tematu cya.Zle napisałem 44 to ty wieku 5 lat ryby łapałeś wow podziw rispekt chociaż wiezyć mi sie niechce ale to sieć
darek - Nie Mar 25, 2007 3:33 pm

witam A co tu taka cisza na trocie nikt juz nie poluje?A szkoda bo np.nad Rega padaja ladne ryby.Sprzyjaja temu sztormy jakie sie utrzymuja na Baltyku,przez co rybacy nie stawiaja siatek na wyplywie Regi,a rybki sobie wchodza spokojnie do rzeki.
pozdrawiam

Daniel - Nie Mar 25, 2007 4:03 pm

Oj,żebym ja tylko mieszkał bliżej to bym sobie nie odmówił.Na dobre rzeki trociowe mam ok 500 km.Narazie jeżdżę tam raz w roku na początku stycznia.Mam nadzieję,że to się zmieni i będe tam częściej...
arek - Nie Mar 25, 2007 8:00 pm

Nie ma kiedy jechać. A poza tym zaczyna ciągnąć nad Odrę...
Piotr P - Pon Mar 26, 2007 10:18 am

Witajcie.

Na Redzie pojedyńcze rybki padają.
Są jeszcze kelty a na dolnych odcinkach trafiają sie sreberka.

Słyszałem o srebrnej 10 kg z Bydlina w sobotę!
Na Redze też spor srebrniaki, podobno pod 9 kg.

Pozdrawiam

JaSpin - Wto Mar 27, 2007 9:57 am

yyyy

chcialbym zauwazyc, ze z dyskusji o pstragach, zrobila sie nam klutnia pasujaca do dzialu o klusownikach...
sadze, ze dobrze byloby to przeniesc :roll:

Mateusz13 - Sro Mar 28, 2007 7:17 pm

Jaka najlepsza będzie przynęta na pstrągi w małym jeziorku?
JaSpin - Sro Mar 28, 2007 7:56 pm

Sandacz napisał/a:
Mateusz13 napisał/a:
Jaka najlepsza będzie przynęta na pstrągi w małym jeziorku?


"normal" co Ci się tam podoba. :lol:


wiec do tego normal mozna zaliczyc:
obrotoweczki,
paproszki.
woblerki,

Black_ - Sro Mar 28, 2007 8:25 pm

Właśnie wracam z pstrągowania.Ukryłem sie za drzewem i rzucam jeden, rzut drugi i nic ale w czwartym widze jak za moją obrotówką idzie taki ze 45cm, załorzyłem wobler i sytuacja się powturzyła :???: . Jak powinienem się w tedy zachować :?:
ja dalej rzucałem ale już nic, nie zobaczyłem.Ani nic nie złapałem.

mirek - Czw Mar 29, 2007 9:12 am

Black_ napisał/a:
widze jak za moją obrotówką idzie taki ze 45cm,

Opisujesz zachowanie typowe dla szczupaka, pstragi raczej nie odprowadzaja przynety tylko na momet do niej podchodza i jak cos im nie spasuje to w ulamku sekundy znikaja.Takie sytuacje nazywa sie ze miales wyjscie.
Black_ napisał/a:
Jak powinienem się w tedy zachować
ja dalej rzucałem ale już nic, nie zobaczyłem.Ani nic nie złapałem.
Poczekac kilka dni jesli to byl pstrag i sploszyles go to nic juz nie poradzisz.
Radzio - Nie Kwi 08, 2007 6:28 pm

Sluchajcie... Jesli chcecie złowić pstrąga tęczowego w rzece, to wybierzcie taką rzeke ktora ma dużo roślinności (drzew, krzaków, wysokiej trawy) obojetnie czy woda jest brudna czy czysta... Ja łowie na rudawie... Pozatym niektorzy z was wymieniaja przynęty na ktore złowili pare pstrągów i tylko mysla ze ta przynęta jest najlepsza... Osobiscie łowie pstrągi na spławik i glizdy świeżo wykopane z ziemi... Sposob połowu jest w miare prosty.. Idziecie dobrze ukryci (najlepiej ubierzcie sie w kolorze otoczenia) zachowujcie sie cicho i zarzucajcie w obszarach gdzie jest duzo zieleni... Pstrągi przeważnie czają sie na zakrętach rzeki wiec tam próbujcie... Jesli ktos ma jakies pytania niech pisze do mnie na gg: 1115266 :)
Przemek Szymański - Nie Kwi 08, 2007 6:53 pm

Radzio napisał/a:
Sluchajcie... Jesli chcecie złowić pstrąga tęczowego w rzece, to wybierzcie taką rzeke ktora ma dużo roślinności (drzew, krzaków, wysokiej trawy) obojetnie czy woda jest brudna czy czysta...



Jeśli posłuchałbym Twojej rady to wylądowałbym jak Zabłocki na mydle , albo za przeproszeniem chodziłbym w sandałach w zimę.
Powiedz mi jak można radzić komuś wybierać rzekę pod względem gatunku ryb??
A co powiesz na to jakbym gdzieś znalazł wizualnie opisywaną przez Ciebie rzekę
i zaczął bym w niej łowić , bo pewien Radzio polecił na forum WŚ , że na bank w takiej rzece są tęczaki!!!
A potem okazało by się , że tam są tylko potoki , bo ta rzeka nie ma połączenia ze stawami hodowlanymi i nic do niej nie ma prawa się przedostać z zewnątrz.
A np. Nogat , który bierze swój początek w Wiśle ( niech tak się wyrażę) doskonale pasuje do Twojego opisu.Jest w nim dużo krzaków , drzew wysokiej trawy , jednak tęczaków tam nie ma.
Nie ma , bo nikt ich tam nie wpuścił.
Więc nie radz już nikomu jak łowić tęczaki i jak mają wybierać rzekę , bo mogą się surowo przejechać.

Radzio napisał/a:
Pozatym niektorzy z was wymieniaja przynęty na ktore złowili pare pstrągów i tylko mysla ze ta przynęta jest najlepsza...


W tym temacie wypowiadali się tacy eksperci jak np. Mirek czy Piotr.
Nie będę Cię najeżdżał , bo nie mam ochoty się powtarzać przy następnej już osobie.
Jeśli lekceważysz tak znakomitych spinningistów , którzy łowią na spinning tyle ile żyjesz to łap sobie na tą glizdę ( a cóż z pojęcia wędkarskiego to do licha jest ??? ) .
Tylko masz szczęście , że Rudawa to rzeka nizinna w okręgu krakowskim.

Radzio napisał/a:
Pstrągi przeważnie czają sie na zakrętach rzeki wiec tam próbujcie...


A co powiesz o zwaliskach na prostkach rzek??? Tam nie ma pstrągów , czy to by były tęczaki , czy potoki??

Radzio - Nie Kwi 08, 2007 7:03 pm

Człowieku czy ja mowilem ze w kazdej rzece są pstrągi?? Jesli chodzisz na ryby to napewno widzisz rybaków łowiących rozne gatunki ryb i jesli nie jestes pewny czy w jakiejs rzece są pstrągi to wystarczy kogoś z łowiących o to zapytać.... A czasami okazuje sie ze początkujący wędkarz przewyższa profesjonaliste.... Masz jeszcze jakiś problem?
mirek - Nie Kwi 08, 2007 7:12 pm

Przemek Szymanski napisał/a:
W tym temacie wypowiadali się tacy eksperci jak np. Mirek czy Piotr.
Na poczatek dzieki za uznanie przemku a teraz do tematu.Radzio rzeka rzece nie jest rowna i kazda z nich trzeba osobno poznac a na to nie raz potrzeba lat obserwacji ktore czasami po jednej powodzi biora w lep i wszystko od nowa.Musisz tez wiedziec ze przedstawiane przez nas przynety sluza do polowu tych ryb ze tak to nazwe w ich naturalnym srodowisku a tam wspomniana przez ciebie glizda jest zabroniona(wspominam tu o wodach krainy pstraga i lipienia)Ponadto moze o tym nie wiesz owe teczaki pochodza prawie wylacznie z zarybien gdyz u nas nie rozmnazaja sie dlatego mozesz je spotkac w wodach opisywanych przez ciebie.Jednak musisz wziasc pod uwage iz znalazly sie tam dzieki rasie ludzkiej.Sa one rowniez w celu uatrakcyjnienia lowiska wpuszczane czasami do stawow gzie rowniez nie jast je problem wylowic bowiem sa nauczone iz czlowiek=zarcie.Proponuje bys sprobowal przechytrzyc zdziczalego teczaka(taki ktory ostal sie np 1rok)badz zupelnie dzikiego potoka na sztuczna przynete a poznasz urok tej dziedziny wedkarstwa.
Przemek Szymański - Nie Kwi 08, 2007 7:15 pm

Cytat:
Sluchajcie... Jesli chcecie złowić pstrąga tęczowego w rzece, to wybierzcie taką rzeke ktora ma dużo roślinności (drzew, krzaków, wysokiej trawy) obojetnie czy woda jest brudna czy czysta...


To napisałeś jakiś czas temu , więc wyrażaj się jasno , bo z Twojej wypowiedzi wywnioskować można tylko jedno.
Każda , która ma w sobie krzaki , drzewa i porośnięta jest wysoką trawą.

Radzio napisał/a:
Jesli chodzisz na ryby to napewno widzisz rybaków łowiących rozne gatunki ryb


Nie ma rybaków z wędkami…

Radzio napisał/a:
jesli nie jestes pewny czy w jakiejs rzece są pstrągi to wystarczy kogoś z łowiących o to zapytać....


I oczywiście , żebym tak zrobił.
Wolałbym zapytać się przygodnego spinningistę o zasobność rzeki niż Ciebie , który pisze takie nieścisłości.

Radzio napisał/a:
Masz jeszcze jakiś problem?


Bez takich , bo sobie tego nie życzę

Daniel - Wto Kwi 10, 2007 5:17 pm

Coś tu ostatnio cisza.Chyba kropki nie żerują.Wczoraj zrobiłem mały spacer z wędeczką i tylko jeden potoczek ok 30 cm,który się i tak pod nogami wypiął.
Ale jak czytam posty na Fors-sie w tamacie Reda 2007 to normalnie żałuję,że nie mieszkam tam gdzie Piotrek.Chyba bym był tam w domu gościem...

Piotr P - Wto Kwi 10, 2007 8:59 pm

Ja dziś zaliczyłem maluteńki wypadzik na Redę.
Beż fajerwerków.
Jeden nieduży który i tak po małym młynku pod nogami wypiął się z garbatki.

P.S. Daniel, zawsze możesz się przeprowadzic nad morze. :smile:

mirek - Sro Kwi 18, 2007 8:52 am

W niedziele odwiedzilem po dluzszym okresie czarna przemsze.Efektem byl jeden spiety kropek ale teczaki ktore kroluja w tej rzece nie zawiodly.
Daniel - Sob Kwi 28, 2007 1:52 pm

Dzisiaj pojechałem nad Odrę za kleniami,ale niestety nic się nie działo.W drodze powrotnej do domu wstąpiłem na moją rzeczkę,bez większego przekonania w takie słońce.Pierwszy rzut i miłe uczucie.Holuję tęczaka,jak się później okazuje 41 cm.Nie będe Wam opisywal jak przebiegał hol na żyłce 0,16 w tej małej rzeczce,ale było sporo emocji.Rybę ląduję reką.10 metrów dalej znów holuję rybę,tym razem potoka ok 30 cm,ale spada mi po krótkim holu.Po przejściu stałego odcinka wracając do auta rzucam jeszcze raz w miejscu,gdzie złowilem tęczaka.I mam wyjście.Siada mi tęczak,też ok 40 cm.Niestety po wyskoku ok 80 cm nad lustro wody wypina się.Piękna walka...Chciałem jeszcze dodać,że rybe zabrałem do domu,ponieważ obiecałem mojej Pani,że przywiozę rybę na grilla.Potoka z pewnością bym wypuścił.Jeszcze jak się okazało miałem źle ustawiony aparat i są małe zdjęcia.Szkoda

Przemek Szymański - Sob Kwi 28, 2007 2:00 pm

No!!
Nareszcie piękny pstrąg.
Gratulacje.
Tylko ta Twoja buźka trochę zmizerniała... :sad:

Daniel - Nie Kwi 29, 2007 2:36 pm

Dzisiaj również spędziłem godzinkę nad rzeczką,czego efektem jest tęczak 48 cm :mrgreen: Ale to ma siłę :shock:

Figoos - Nie Kwi 29, 2007 3:33 pm

Piękny :!: :!: Takiego tęczaka , i do tego dzikiego , dawno nie widziałem :mrgreen:
GRATULACJE :!:

darek - Nie Kwi 29, 2007 7:23 pm

witam Daniel piekne pstragi teczowe,gratuluje. A tak poza gratulacjami skad one w twojej rzeczce,zawsze byly ,czy moze uciekinierzy z jakieis hodowli?
tekcop - Pon Kwi 30, 2007 9:08 pm

Witam.
Jestem właśnie na gorąco po spiningowaniu na Dunajcu i co muszę zauważyć że pstrąg dopiero zaczyna sięruszać bo dalej jest cały w pijawkach i tylko w sobote przez dwie godziny miałem brania- 6 brań i 5 ryb z czego jedna w wymiarze a wędkowałem około 8 godzin.Natomiast w niedziele 4 godziny łapania i jedno branie -jedna ryba (bez wymiaru)
Natomiast pięknie świecpowały pstrągi ,aż miło było popatrzeć jak wyskakiwały nad wode .
Co do przynęt to brały na podrubke salmo monnow-Dorado 3,5cm lub 4 w koleorze potokowca.Nie wien jak tam muszkarze mieli wyniki ale było ich sporo .
W przeciwności do sezonu letniego 2006 teraz pstrąg stał w toni a nie za kamieniamii jest w Dunajcu od cholery glonów i dopuki nie przejdzie duża woda to z łapaniem na spining pstrągów będzie problem .
To jest moja opinia (subiektywna),ale dziele się z wami jak przystoi prawdziwemu Wędkarzowi .-POZDRAWIAM.

Przemek Szymański - Pon Kwi 30, 2007 9:12 pm

tekcop napisał/a:
Natomiast pięknie świecpowały pstrągi


Tekcop , jeśli moge się zapytać oczywiście...
Co to znaczy , że pstrągi świecpowały?? :wink:

tekcop - Wto Maj 01, 2007 4:03 pm

Sory za błąd językowy -chodziło mi o świecowanie -wyskok nad wode w chwilowym zawisie.
W lecie tego nie obserwowałem a terza na wiosne aż miło było popatrzeć.
Jestem amatorem jeśli chodzi o pstrągi bo łapie je 2-sezon,ale musze stwierdzić że chol tej ryby jest fantastyczny no i smak :wink:

Daniel - Nie Maj 06, 2007 2:21 pm

Dzień przed naszym spotkaniem na Odrze,przyjechal do mnie Błażej z Poznania i postanowiłem zafundować mu 2 godziny ze spinem i pstrągami.Po drodze pokazałem mu jeszcze górską rzeczkę,Jemielnicę i pojechaliśmy dalej.
Jemielnica.

Po przybyciu na miejsce Błażej stwierdził,że tu nie może być ryb.Ale się zdziwił.Wkońcu tyczkarz nie łowi na takich siurkach małych.
Pierwszy pstrąg Błażeja.Tęczak,ok 25cm.

Potok w całej okazałości.

Błażej wypuszcza rybkę ostrożnie do wody.

Kropek postał chwilkę w nurcie i odpłynał w świetnej kondycji.

A tu z mikrusem potoka.

Ten sam potoczek z bliska.

Cieszę się,że mogłem przyczynic się do tego,że Błażej może dopisac 2 gatunki do swojej kolekcji.Teraz już też zachorował na salmonidy :-)

mirek - Nie Maj 06, 2007 2:27 pm

Daniel napisał/a:
Teraz już też zachorował na salmonidy
no ciesze sie bardzo ze jest kolejny lowca.Brakuje mu zrodlaka do kolekcji ale to tez przeskoczymy z czasem.Na koniec jeszcze gratulacje dla mlodego lowcy
Daniel napisał/a:
Po przybyciu na miejsce Błażej stwierdził,że tu nie może być ryb.Ale się zdziwił.
:grin: :lol: :mrgreen:
darek - Nie Maj 06, 2007 2:43 pm

Daniel napisał/a:
Po przybyciu na miejsce Błażej stwierdził,że tu nie może być ryb.

Takie male rzeczki najczesciej zaskakuja swoim rybostanem.Takze znam takie.A mysle ze to dlatego iz przewaznie sa omijane przez wedkarzy i wystepuje na nich mala presja wedkarska.Wiekszosc wedkarzy omija je wlasnie ze wzgledu na ich rozmiar.A warto probowac,czego dowodza chocby relacje i zdjecia Daniela.POZDRAWIAM.

Daniel - Nie Maj 06, 2007 8:05 pm

Są rzeczki nie przekraczające metr szerokości,gdzie można znakomicie połowić.Jak czytam relacje znajomych z forum ryb szlachetnych to normalnie nie chce się czasem wierzyć.Znam też jedną taką rzeczkę ale jest jeszcze za trudna dla mnie.Ale napewno jej nie odpuszczę.
Blazej1990 - Sro Maj 09, 2007 12:56 pm

Ja mam talent do łowienia pstrągów :D Szkoda ze nie mam gdzie ich łowić :( bo już bym latał ze spinem albo muchą :twisted:
mirek - Nie Maj 27, 2007 9:53 pm

Dzis mialem tylko z mucha pochodzic jednak upal i prazace slonce wygonilo mnie z otwartego terenu do znajomego lasku, a tam lubie pospiningowac.Jednak upal chyba rowniez zniechecil pstragi do aktywnosci bowiem staly gdzies pochowane pod brzegami.Owszem czasem podplywaly do prowadzonej przynety ale wnioskuje ze napewno nie po to by napelnic brzuszek.Raczej mialo to charakter odpedzenia intruza bo tylko odpychaly ja pyskiem badz delikatnie skubaly.Dwa ladne potoczki(ponad 50) przypadkiem sie zaply jednak po pierwszym mlynku juz ich nie bylo.Wprawdzie dwa teczaki z rana na muszke wyciaglem jednak to nie to co dziki potok na przemszy.Dopiero popoludniu udalo sie jednego ustrzelic jednak rozmiarom tych pierwszych nie dorownywal gdyz mial jakies 20 cm mniej.Wrocil szybko do wody by slonce zbyt go nie uszkodzilo ,tylko jedno pamiatkowe pstryk
KONRAD FS2 - Sob Cze 02, 2007 8:01 am

A o to mój pierwszy pstrąg w tym roku :grin: PSTRĄG 33cm
Daniel - Sro Cze 20, 2007 11:19 am

Chyba muszę się wybrać na kropki,bo temat zamiera :mrgreen:
W sumie się nie dziwię,bo zrobiło się ciepło i rzeczki zarastają.A większość z nas łowi na małych ciurkach i te się stały trudne technicznie.Ale jest i na to sposób... Zaprosic Mirka na kropki.Macie pewne,że On nawet na dywanie roślinności będzie łowił, i złowi :mrgreen:

Figoos - Sro Cze 20, 2007 11:42 am

No faktycznie cicho w temacie kropkowym... Ale po szaleństwie kleniowo-jaziowym , i aktualnym sandaczowym , ciężko wygospodarować troszkęczasu żeby biegac po siurkach.
mirek - Czw Cze 21, 2007 8:17 am

Hehe,jest tak bowiem w oczkach wodnych jakie pozostaly po otwartej rzece latwiej muszke polorzyc niz na dlugosci jednego metra odpowiednio poprowadzic wirowke.Mozna by jeszcze woblerka postawic jednak stosuje go bardzo rzadko i moze to przyczyna ciszy w temacie.W ten wekend niestety nie moge jednak na przyszly sprobuje polaczyc dwie metody w jedna i zobaczymy jak bedzie lowiac na dotyk.
Daniel napisał/a:
nawet na dywanie roślinności będzie łowił, i złowi
no albo polamie wszystko-i to jest przyczyna koniecznosci polaczenia dwoch metod.Daniel, ale nic straconego juz wkrotce bedziemy tu zdawac relacje o krolowej podhala :cool:
Daniel - Czw Cze 21, 2007 11:40 am

mirek napisał/a:
Daniel, ale nic straconego juz wkrotce bedziemy tu zdawac relacje o krolowej podhala

Mam nadzieję,że do tego dojdzie.Moglibysmy wyskoczyć najpierw tam zrobić jakieś rozeznanie z muchówką :lol: A co do Głowatek...Jak Ty łamiesz kije na Pstrągach to co będzie na Głowach??Strach pomyśleć :mrgreen:

mirek - Sob Lip 21, 2007 5:46 pm

No to by temat nie zamarl bylem zmuszony dzis troszke pospiningowac na CZARNEJ PRZEMSZY.Mimo upalow efekt byl zaskakujacy,pewnie to za sprawa nocnej burzy jaka przeszla nad slaskiem.Po pierwszej godzinie juz dwa teczaki byly w koszyku,a niebawem padl i trzeci,ktory odzyskal wolnosc bo chcialem jeszcze z muszka pochodzic za kropkami.Trzeci by juz to uniemozliwil bo z kompletem nie da rady.Jak sie okazalo decyzja byla sluszna ale o tym w innym dziale.
Przemek Szymański - Wto Lip 24, 2007 9:12 pm

Mirek gratuluję!!
Piękne odświeżenie tematu pięknymi pstrągami. :wink:

mirek - Nie Sie 19, 2007 8:54 am

wczorajsze 44cm niestety, znow teczowe
Daniel - Nie Sie 19, 2007 11:02 am

Ja za tydzień dopiero wyskoczę na kropki.Trzeba wykorzystać końcówkę sezonu.
Mirek.Ten tęczak na focie miał 44cm :?: Jakiś taki chudy się wydaje,ale ja miałem kiedyś tęczaka 41 cm i też był chudy,a 49 cm to juz był kaban.

mirek - Nie Sie 19, 2007 11:40 am

Daniel, To chyba sprawa chodowli i paszy jaka ryby dostaja.Mi tez zdarzalo sie lowic te ryby niby w jednym rozmiaze a roznily sie dosc znacznie wygladem zewnetrznym.Ciala jednych byly niczym lopata leszcza,drugie zas smukle niczym szczupaki.Druga ryba ktora w tym dniu zlapalem takze wygladala znacznie inaczej,choc faktycznie miala kilka cm.wiecej.Jednak grubosc i masa ciala na sam widok wskazywala ze to juz kawal rybska.
Daniel - Nie Sie 19, 2007 11:47 am

Cytat:
Daniel, To chyba sprawa chodowli i paszy jaka ryby dostaja.


Ja mam to szczęście,żę mogę jeszcze połowić tęczaki,które przebywają w mojej rzeczce już dłużej i są dzikie w większości,przez co trudne do złowienia.Ale za to walczą...

Figoos - Czw Sie 23, 2007 2:01 pm

Przyłów przy okazji pstrągów... lipek na 5 cm żółtego mann'sa



mirek - Czw Sie 23, 2007 6:32 pm

Fajna taka niespodzianka,choc kiedys zalozylem temat spiningowy lipien ryba ta nadal jest tylko w zasiegu sznura jak dla mnie.
Daniel - Sob Sie 25, 2007 9:11 pm

Pojechałem sobie dzisiaj zakończyć sezon pstrągowy na mojej rzeczce. :twisted: Na spinka złowiłem dwa potoki ok 25cm,tęczaka ok 25 cm i tęczaka ok 20 cm.5 ryb mi się spieło.Dobrze,że zabrałem ze sobą też muchówkę,bo pstrągi zbierały coś z wierzchu.Na muchę złowiłem jeszcze dwa tęczaki ok 25 cm.Jakoś tak jeden rocznik dzisiaj brał :smile:
Mam nadzieję,że w tygodniu uda się jeszcze powtórzyć "zakończenie sezonu",bo od soboty okres ochronny :mad:

Rybki na spina:


Daniel - Sob Sie 25, 2007 11:00 pm

Czy naprawdę na Pomorzu nic się nie dzieje od dłuższego czasu :?: Ma ktoś jakieś informacje :?:
Piotr P - Nie Sie 26, 2007 11:21 am

Naprawdę to umarł Kopernik.

Dzieję się coś Danielu.

Nie będę rozpisywał się o wielkich ciągach bo takich jeszcze nie ma.
A poza tym sam wiesz jak było w tym roku, Słupia rozreklamowana na maxi i .....
Sam wiesz jak było, totalna bryndza!

Pzdr

Daniel - Nie Sie 26, 2007 11:48 am

Piotr P napisał/a:
Dzieję się coś Danielu.

Nie będę rozpisywał się o wielkich ciągach bo takich jeszcze nie ma.


O ciągach tarłowych to porozmawiamy w okresie ochronnym.Pewnie łowisz srebrniaki i nie chcesz się przyznać :mrgreen:
Co do Słupii to wiem,że cienizna.Nowy sezon zaczynam u Ciebie na Redzie.Mam też nadzieję,że podjedziemy na Łebę.

Piotr P - Nie Sie 26, 2007 11:53 am

Nie, nie mam czasu na łososie.
Wiem tyle co usłyszę od tych co łowią i złowili. :lol:

Co do łeby to jak najbardziej, jeden dzionek można poświecic na Łebę.

Daniel - Nie Sie 26, 2007 12:27 pm

Czekam z niecierpliwością na styczeń w takim razie.Mam nadzieję,że da się urlop wyrwać.Jak nie to się zwolnię :mrgreen:
mirek - Wto Sie 28, 2007 9:20 am

Daniel, Ja tez w niedziele pojechalem zakonczyc sezon potokow,niestety na kanale o spiningowaniu nie bylo nawet co marzyc, wiec ta metoda nie udalo mi sie dorwac nic nakrapianego.Pozostaje czekac do stycznia ,a na otarcie lez liczyc na teczaki i oczywiscie marzyc o glowatce.
mirek - Pon Wrz 10, 2007 10:12 am

Mimo wysokiej wody i wielce niesprzyjajacych warunków atmosferycznych,co zmusilo mnie do urzycia przynety w numerze 3, udalo sie w niedziele wydlubac dwa pstrazki.Poza tym dwa spadly i jedno wyjsci puste.
Daniel - Pon Wrz 10, 2007 10:19 am

Mnie też już męczy żeby pojechac na tęczki,jednak poczekam na lepszą pogodę,żebym mógł na muche połowić.Na spina częściej siadaja potoki,a tego bym nie chciał.
mirek - Pon Wrz 10, 2007 10:25 am

Gratulacje wzorowego podejscia :wink: Ja tez odpuścilem sobie odcinek w ,ktorym trafiaja sie potoki.Skoro maja teraz chwilke oddechu niech sobie z niej korzystaja nie niepokojone.
Daniel - Pon Wrz 10, 2007 10:42 am

Tu nie chodzi o wzorowe podejście.Naszym obowiązkiem jest przestrzegać okresu ochronnego,w tym przypadku potoka.
Ja łowię na wodzie nizinnej i próbuję wyeliminować brania potoka.Gdyby to była woda "górska",to bym tam nie łowił już.

mirek - Wto Wrz 11, 2007 8:28 am

Daniel napisał/a:
Ja łowię na wodzie nizinnej i próbuję wyeliminować brania potoka.
Chodzi mi dokladnie o to samo, choc ja akurat lowie no Czarnej Przemszy ,która jest lowiskiem specjalnym.Znając wode wiem na którym odcinku tęczaki zdarzają się sporadycznie (choc są to te największe)a ich miejsce zastąpily potoki.Dlatego ,ze są chronione odcinek ten również zostal wylączony przezemnie z wędkowania na ten okres.
Daniel - Nie Wrz 23, 2007 8:12 pm

Jak tam końcówka sezonu trociowego.Dawać mi tu jakieś informacje.Piotrek,Ty napewno coś wiesz...
HOUK - Pon Wrz 24, 2007 11:26 am

Witam
Zeszły tydzień na Redzie był dobry, padło wiele rybek ponad 80 cm.
Byłem wczoraj rano, miałem potoka 42 cm,oczywiście pływa dalej.
Ponoć wczoraj został złowiony okaz ,takie chodziły słuchy nad wodą,a dziś w sklepie wędkarskm też kolega mówił o tej rybie. Ryba ta maiła 120cm i 18 kg.

Daniel - Pon Wrz 24, 2007 2:35 pm

No to jednak coś się dzieje...A na dole czy na górze padają trotki??
Piotr P - Pon Wrz 24, 2007 8:03 pm

Daniel, trotki tylko w dole, na górnych odcinakch jest juz zakaz spinningowania.

Potwierdzam tego kolosa.
Wczoraj, Łosoś, 120 cm i 18 kg. !!!

Daniel - Wto Wrz 25, 2007 2:13 pm

Piotr P napisał/a:
Daniel, trotki tylko w dole, na górnych odcinakch jest juz zakaz spinningowania.


To mądre rozwiązanie.

Piotr P napisał/a:
Potwierdzam tego kolosa.
Wczoraj, Łosoś, 120 cm i 18 kg. !!!


Piękny,szkoda,że okresu ochronnego się nie doczekał.
Na Parsęcie padł ponoć też ładny łosoś,choć mniejszy od tego bo 12,7 kg.
Nic nie pozostaje,jak czekać na styczeń.Ale od przyszłego roku postaram się bywać na Pomorzu 2 razy,w styczniu i wrześniu :razz:

Daniel - Nie Paź 28, 2007 3:13 pm

(Jestem zmuszony napisać post pod swoim postem,za co przepraszam)

Co się dzieje na Pomorzu
Dawać mi tu Chłopaki jakieś informacje na temat sytuacji nad rzekami

Piotr P - Nie Paź 28, 2007 4:11 pm

(jestem zmuszony pisac post pod Daniela postem) :lol:


Na Redzie Danielu ryby idzie bardzo dużo!
Co drugi dzień zaglądam na jaz w Ciechocinie.
Za każdym razem widac skaczące ryby.

Dziś byłem tam dwa razy.

Nie wiedziałem gdzie patrzec.
Od takich 30 cm do grubo ponad 80 cm.
Regularnie, w każdą komorę.
Pojedyńczo, parami, po trzy naraz.

Oj, Daniel, załatwiaj urlop.
BĘDZIE DOBRZE !!!

Daniel - Nie Paź 28, 2007 4:24 pm

Piotr P napisał/a:
(jestem zmuszony pisac post pod Daniela postem


Nie przesadzaj,Ciebie to chyba nikt nie jest w stanie do niczego zmusić :lol:
Cieszę się,że masz dobre informacje.Ciężko będzie z urlopem,ale dam radę.Mam nadzieję,że załatwisz też parę przynęt pewniaków w dobrej cenie :smile:
Jakbyś miał jakieś informacje o Słupii to daj też znać.Mam nadzieję,że w tym roku nad Słupią już "Wydry" nie przetrzebią stada tarlaków :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

włóczykij - Nie Lis 11, 2007 8:04 pm

Pierwszy raz przeczytałem ten temat "od deski do deski" - ale wkręca :grin:
Mam kilka pytań:
Przede wszystkim zastanawiam się nad ubiorem. Nigdy w życiu nie byłem na Pomorzu zimą, dlatego zastanawiam się czy standardowy zimowy sposób "na cebulę" będzie wystarczający, czy wskazane byłoby zaopatrzenie się w Barakudę, Fladen'a, czy inny pływający kombinezon - czytałem chyba wszystkie relacje z otwarcia sezonu i często spotykałem się z opisami nieplanowanych kąpieli. Zastanawiam się więc czy warunki są tak trudne, czy po prostu salmonidowa gorączka odbiera wędkarzom zdroworozsądkowe myślenie :grin:

Zaciekawił mnie też darek, pisząc:

darek napisał/a:
witam na pomorskie rzeki jako przynety cenie sobie wahadlowki ;karlinki i trzebiatowki,z obrotowek ;przeciazone HRT,oraz Aszychminki,z woblerow ;Gebale oraz Sendale i ostatnio coraz czesciej gumy....


Jako, że jestem miłośnikiem gum, chciałbym zapytać - jakie to gumy i czy sposób ich zbrojenia, prowadzenia... różni się od tradycyjnego - stosowanego w interiorze?

Pozdrawaim

Daniel - Nie Lis 11, 2007 8:16 pm

włóczykij napisał/a:
Pierwszy raz przeczytałem ten temat "od deski do deski" - ale wkręca


Raz pojedziesz i już przepadniesz :mrgreen: Będziesz tam wracał.

włóczykij napisał/a:
Przede wszystkim zastanawiam się nad ubiorem. Nigdy w życiu nie byłem na Pomorzu zimą, dlatego zastanawiam się czy standardowy zimowy sposób "na cebulę" będzie wystarczający, czy wskazane byłoby zaopatrzenie się w Barakudę, Fladen'a, czy inny pływający kombinezon - czytałem chyba wszystkie relacje z otwarcia sezonu i często spotykałem się z opisami nieplanowanych kąpieli.


Ubiór zimowy obowiązuje taki jak wszędzie.Powiedział bym nawet,że klimat jest tam zimą łagodniejszy,niz u mnie na Śląsku,a juz napewno łagodniejszy niz na Podlasiu.A więc ciepłe ubranka i termos z gorącą herbatką wystarczą.Najważniejsze jest obuwie i czapka na głowie.To przez głowe i nogi najwięcej ciepła tracimy.
W kombinezon możesz zainwestować,ale będąc dwa razy w styczniu na otwarciu sezonu na Pomorzu,nikogo nie widziałem w kombinezonie.

włóczykij napisał/a:
Jako, że jestem miłośnikiem gum, chciałbym zapytać - jakie to gumy i czy sposób ich zbrojenia, prowadzenia... różni się od tradycyjnego - stosowanego w interiorze?


Ja zabieram zawsze też gumy.Zwyczajne kopyta,ale w "żarówiastych kolorach",czyli oranż i "wściekła zieleń" :smile:
Zbrojenie standardowe.
W wahadełka radzę się zaopatrzyć.Jak pogadasz z Piotrem,to załatwi coś w dobrej cenie :wink:

Piotr P - Nie Lis 11, 2007 8:29 pm

Witaj.

Włóczykiju, widziałem kilka kąpieli ale raczej spowodowane były nadmiernym rozgrzaniem.
Najgorzej jest w spore mrozy, wtedy gdy są nawisy. Prawdopodobieństwo kąpieli jest duże.
Z kombinezami nie ma co przesadzac. Wystarczy cebulka.

Co do gum, to nadal jest to żadko używana przynęta nad trociowymi rzekami, choc spotykana na końcu zestawu.

Sam kiedyś na żabę mansowską na Słupi koło straży miałem ładną rybę.
Na gumę ciężko jest zaciąc.
Trocie często "walą" zamkniętym pyskiem.

Co do prowadzenia to najczęsciej poprostu spławiasz gumę z prądem.
Rzucasz pod przeciwległy brzeg i pozwalasz jej łukiem spłynąc pod Twój brzeg i spokojnie, z przerwami ściągasz do siebie.
Ot cała filozofia.

Jak Daniel napisał, wciągneły Cię nasze opowieści to zapraszamy na trocie.
(a będziesz już nasz) :lol: :twisted:


I jeszcze jedno, Włóczykij nie musi już gadac z Piotrem :grin:


Pozdrawiam.

Figoos - Nie Gru 02, 2007 5:06 pm

Panowie ja już zaczynam przygotowania do styczniowego sezonu pstrągowego.
Już się doczekać nie mogę :grin: Jakieś pomysłyipatenty do wypróbowania w nowym roku ktoś już ma ???

Karol.O - Nie Gru 02, 2007 5:18 pm

Ja ostatnio w sklepie w Katowicach przysłuchiwałem się dwóm kolesiom rozmawiali o takich nie łapę co to jest widziałem filmiki na Youtube Javallon tylko że te gumki były 15cm a oni mówili o czymś w stylu twisterka tak samo pracującego tylko 4cm i teraz szukam na allegro tych małych ale znaleść nie mogę.A z tego co się im przysłuchiwałem to podobno te maleństwa są zabójcze na takie stare pokutę już nie raz majory kropkowańców.

Znalazłem coś podobnego zwie się Javastick i podobne do tych wielkich

Figoos - Sro Gru 05, 2007 12:30 pm

Do pstrągowego rozkładu ciągle brakuje mi źrodlaka :cry:
Ma ktoś info gdzie można spotkać te fishki w zadowalającym zagęszczeniu ( czyli dającym jakąkolwiek szansę na spotkanie ) ??

Daniel - Sro Gru 05, 2007 12:43 pm

I ja wiem,i Ty wiesz Maciek,że najlepiej na Cz.Przemszę jechać na źródlaka.Myślę,że na wiosne pojedziemy.Ja też nie mam źródlaka jeszcze w rozkładzie.Ale wcześniej trotka :twisted:
Figoos - Sro Gru 05, 2007 1:16 pm

Hehehe Daniel ja już miałem chęć ostatnio na Cz. Przemszę skoczyć , niestety nie wyszło. Miałbym też nadzieję że może gdzieś bliżej też są , bo na Cz. Przemszę to za blisko nie mam.
Karol.O - Sro Gru 05, 2007 7:55 pm

Mam pytanie jeśli należę do PZW Świętokrzyskie czy ja mogę łowić na Czarnej Przemszy? na Pilicy mogę choć to okręg Częstochowa jest czy Czarna Przemsza należy też do okręgu Częstochowa czy Katowice???????????A jeśli chodzi o źródlaka to można też jak się ma szczęście złowić go w górnych odcinkach Pilicy zwłaszcza w jej dopływach:D
Figoos - Sro Gru 05, 2007 8:15 pm

Cz. Przemsza jest głównie łowiskiem licencyjnymi potrzeba na nią i tak osobnych dopłatniezależnie odokręgu. Tak mi się w każdym razie wydaje
Karol.O - Sro Gru 05, 2007 8:30 pm

Pamiętam jak w tym roku gdzieś koło kwietnia znalazłem opis na jakimś forum że Cz.Przemsza nie jest taka rewelacyjna.Piszą że mnóstwo ryb jest a to g.... prawda i że rzeka jest przełowiona i dawno mineły już jej czasy świetności jak ryb było bez liku.Powrót z wody z kontaktem z większą rybą niż 30pare cm graniczy z cudem nie wiem czy temu wierzyć ale spotkałem się z taką opinia.Ale podobno zachowały się niezłe sztuki ale tylko na odcinku muchowym.
Figoos - Sro Gru 05, 2007 8:46 pm

Do każdych rewelacji tego typu należy podchodzić z rezerwą. Do tej pory byłem tam tylko raz , coś tam nawet połowiłem , ale faktycznie bez szału. Za tojeden z łowiących miał na kiju potężną rybę ,której nie dał rady , więc może jeszcze coś tam pływa...
Daniel - Sro Gru 05, 2007 11:15 pm

Zębatty napisał/a:
Pamiętam jak w tym roku gdzieś koło kwietnia znalazłem opis na jakimś forum że Cz.Przemsza nie jest taka rewelacyjna.


Mirek zna tą wodę jak swoje podwórko.Tylko jego informacje na temat Cz.Przemszy są dla mnie wiarygodne.

Zębatty napisał/a:
Ale podobno zachowały się niezłe sztuki ale tylko na odcinku muchowym.


O,i to mi akurat jest na ręke :wink:

Figoos napisał/a:
Do tej pory byłem tam tylko raz , coś tam nawet połowiłem , ale faktycznie bez szału. Za tojeden z łowiących miał na kiju potężną rybę ,której nie dał rady , więc może jeszcze coś tam pływa...


Już nie bądź taki skromny :mrgreen: Pisz co to było i czemu straciłeś :mrgreen:

mirek - Czw Gru 06, 2007 11:15 am

Zębatty, CP jest łowiskiem licencyjnym,więc niezależnie od tego do jakiego okręgu należysz i tak opłata dodatkowa cie nie ominie.Co do ryb i wiadomości,które usłyszałes to faktycznie był okres w którym ryby ponad 20cm było ciężko zapiąć i to właśnie na odcinku muchowym.Fakt ten jest bardzo prosty do wytłumaczenia,bowiem pewnego razu jakimś cudem uciekły wszystkie tęczaki z hodowli położonej na samej górze odcinka rzeki.Taki zastrzyk zarybieniowy małych rybek nauczonych że co wpadnie do wody=żarcie spowodował taki stan rzeczy,gdyż ich znaczna ilość w połączeniu z powyższym powodowała ,że te większe sztuki po prostu nie zdążyły podejść do przynęty.Sam jednego razu wyjąłem ze czterdzieści takich maluchów i dopiero po zejściu na odcinek spiningowy udało mi się zapać coś co mogło trafić do koszyka.Poza tym faktycznie sezon był gorszy,bo pierwszy raz od czterech lat trafił mi sie dzień,że wracałem do domu bez ryby :razz:Co do wielkich sztuk to myśle że mogą się trafiać na całym odcinku ,tylko ja osobiście szukam ich na miejscach omijanych przez innych.Czasami trafiają się tam bardzo miłe niespodzianki.
Karol.O - Nie Gru 09, 2007 6:24 pm

gdzie można w najbliższym sąsiedztwie tej rzeki nabyć licencje bo nie uśmiecha mi się jechać do Przeczyc żeby nabyć licencje jak jadę od strony Kielc chciał bym tam pojechać w pierwszych dniach po zakończeniu okresu ochronnego. Prosił bym o podpowiedzi????
mirek - Nie Gru 09, 2007 6:38 pm

Zębatty, poszukaj w lowiskach,tam kiedys wszystko dokladnie opisałem http://wedkarskiswiat.pl/...p?p=10754#10754
jak co to tam pytaj by nie odbiegac od tematu :wink:

man - Pią Gru 28, 2007 2:52 pm
Temat postu: Re: Troć i Łosoś na spinning
Daniel napisał/a:
Chciałbym się dowiedzieć,czy ktoś z Was juz może planuje wypad w styczniu nad rzeki Pomorza w pogoni za trotką i łososiem.Ja już jestem zdecydowany na wyjazd,ale jeszcze nie wiem dokładnie dokąd.Wybór napewno padnie na Słupię,lub Redę,choć nie wykluczam Parsęty.Napewno tez pojadę między 1 a 10 stycznia.Jeżeli ktoś planuje wyjazd,to niech da znać gdzie jedzie i kiedy.Zawsze mozna się spotkać na piwku :razz: Jeżeli ma ktos też informacje jaka jest sytuacja na tych rzekach(stan wód,wchodzące ryby,kłusownictwo i ochrona)to tez proszę o informację.Mogą one pomóc w wytypowaniu miejsca wyprawy.Pozdrawiam


Ja sie wybieram na Słupie będe nocował w Słupsku i wypadał nad Supie od 3-5.01.2008 jestem prawiczkiem w tej kwesti ale spróbuje . Mysle,że trzeba sie wziąc za dolną cześć rzeki z uwagi na temperatury jakie panowały a co do sprzętu nie będe specjalnie przywiązywał wagi czym rzucam. Mam na to czas trzy dni to dużo i mało. Metoda prób i błedów.

Zwracaj proszę uwagę na datę postu. Daniel to pytanie zadał w listopadzie ubiegłego (2006) roku więc z lekka nieaktualne już będzie.

Daniel - Wto Sty 01, 2008 6:03 pm

Życie pokrzyżowało mi plany i nie mogłem dojechać na Pomorze.
Czekam na wieści z niecierpliwością.

maniak - Wto Sty 01, 2008 7:11 pm

Witam!
Ja mam takie pytanie.Chcę sobie w tym roku wykupić zezwolenie na troć.Mieszkam na Pomorzu więc mam blisko.I tu mam pytanie dotyczące sprzętu.
Używam na Wiśle sprzętu:
-Jaxon Astral New Generation 2,7 10-35g
-Team Dragon FD 930iZ

Czy ten sprzęt będę mógł zabrać na taką wyprawę, nie mam zbytnio pieniędzy, żeby kupić nowy sprzęt.

Jeśli chodzi o przynęty to oczywiście woblery większe od 5 cm i jakieś wahadełka.

Z góry dzięki. :wink:

Daniel - Wto Sty 01, 2008 7:49 pm

Myślę,że ze sprzętem nie wygląda to tak źle.Powinien dać radę bez większych problemów.
Co do zezwolenia,to chyba tylko musisz dokupić znaczki na wody górskie.Raczej niewielki koszt.

Piotr P - Wto Sty 01, 2008 8:35 pm

maniak napisał/a:
Witam!

-Jaxon Astral New Generation 2,7 10-35g
-Team Dragon FD 930iZ

Czy ten sprzęt będę mógł zabrać na taką wyprawę, nie mam zbytnio pieniędzy, żeby kupić nowy sprzęt.




Jeżeli nie dysponujesz innym sprzętem to możesz zabrac to co masz.
Przeważnie używa się kijaszków o troszkę większym C.W. ale jest spora rzesza wędkarzy którzy mają jeden "uniwersalny" patyka i na pstrągi i na trocie.
Z reguły po pierwszej urwanej sporej rybie zmieniają sprzęt na mocniejszy.


Pozdrawiam.

maniak - Sro Sty 02, 2008 4:05 pm

Chyba zapomniałem powiedzieć coś ważnego.
Ryby będę łowił na dość małych i wąskich rzeczkach np.Wietcisa i Wierzyca .

Piotr P ja na pstrąga mam Mikado Temaption UltraFast Light 2,7 do 18 g.Trochę lekki spinning, ale lubię łowić finezyjnie :wink:

Daniel wykupienie na rzeki górskie to wydatek 73zł(mam 25% zniżki) jest jeszcze możliwość wykupienia specjalnie na troć, jest to wydatek 80 zł.

Karol.O - Sob Lut 02, 2008 5:09 pm

Dziś i wczoraj za czołem sezon nad moją kochaną Mierzawką wczoraj jeszcze coś dołowiłem.
Dziś moje oczekiwania spełzły na niczym na kilometr rzeki przypadło półtora wędkarza przy każdym większym mostku stało auto pressing na maksa.
Jeszcze nie spotkałem się z czymś takim spotkałem nawet wędkarzy z Skarżyska Kamiennej chłopaki przejechali kawał drogi i też nie połowili nawet Krakusy nie dołowił za szczególnie.
Po mimo pięknej wody zwłaszcza w dolnych odcinkach Mierzawy ryb ani widu ani słychu:(.

agnieszka - Nie Lut 10, 2008 6:59 pm

Czesc byłam na Wieprzu zlowiłam tęczaka 32cm kłaniam sie nisko wszystkim co łowią pstragi to jest sztuka.
rudolf - Pon Lut 11, 2008 7:40 pm

Piszesz tak jakby to był Twój pierwszy. Trochę podniecona. :grin: Tak czy owak, gratulacje!Cieszy mnie Twój zapał. :wink: Masz rację,wędkarstwo, to jest sztuka.Będziesz uczyła się jej całe życie., Powodzenia. :shock:
agnieszka - Wto Lut 12, 2008 7:49 am

hej Rudi jak byś jechał 300km po pstrąga i łowił od ósmejdo szesnastej nie majac brania,gdybys nazrywał wobków i mepsow za trochę to sadzę ze też byś sie podjarał,pozdrowionka :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
rudolf - Wto Lut 12, 2008 12:51 pm

Agnieszko, z tego co czytałem to byłaś razem z kadrowiczem, jak jemu poszło?Czy też był podjarany, czy rozpromieniony. :wink:
Grzes D. - Wto Lut 12, 2008 1:37 pm

Nie myslcie ze jako nowy chce od razu namieszac ale popatrzcie na zdjecia....
male pstrazki trzymane w zapiaszczonych suchych rekach. Niestety po takim potraktowaniu pstraga ma on znacznie mniejsze szanse na przezycie niz zlowiony i wypuszczony jeszcze w wodzie....
Warto o tym pomyslec bo niedlugo na pstragi bedziemy jezdzili tylko do Szwecji
Łowie w sezonie sporo pstragow a fotografuje tylko te ktore chce (lub musze) zabrac
Pomijam estetyke zdjecia .... ale i rozumiem mlodych lowcow ktorzy chca sie pochwalic ze cos zlowili
Przepraszam jesli kogos urazilem
Pamietajcie o dotykaniu ryb mokra dlonia !!!!!!!!!
Ze nie wspomne o tym co pisaliscie wyzej o pstragu 24cm... i postawie niektorych "kolegow"

rudolf - Wto Lut 12, 2008 5:14 pm

Wydaje i się, że nie ma nawet wymiaru? Wziąłem linijkę 30-to centymetrową układałem na różne sposoby w moich rękach i ni jak miara nie wyszła.(pisze, że ma 33)No ale jestem pewny że żył i został wypuszczony.Kolego Knrad FS2, POSłUCHAJ RADY GRZESIA. :wink:
mirek - Sro Lut 13, 2008 3:22 pm

Swojego czasu a było to w czerwcu ubiegłego roku toczyła się już kłótnia na temat tego nieszczęsnego pstrąga i kilku innych ryb.O ile pamiętam zrobiło się na tyle niemiło iż temat do tego miejsca został oczyszczony i zostało tylko te nieszczęsne zdjęcie.Każdy z nas na pierwszy rzut oka wie ile może mieć ten pstrążek a i to że potraktowany został w sposób mało elegancki też widać.Po bużliwej dyskusji chyba wreszcie dotarło do bądź co bądź młodego łowcy iż popełnił źle i miejmy nadzieję że więcej razy tak nie zrobi.Zarówno Rudolf jak i Grześ mają prawo nie wiedzieć o całej sprawie gdyż najzwyczajniej w świecie wtedy nie było ich wśród nas i poniekąd słusznie zwrócili uwage na rażące naruszenia etyki wędkarskiej.Pisze jednak po to by nie wywoływać kolejnych niepotrzebnych ekscesów a jednocześnie zwrócić uwage iż temat był już kiedyś wałkowany.
Grzes D. - Sro Lut 13, 2008 5:57 pm

No tak nas wtedy nie bylo..
Fajnie ze mlodzi maja takie zrodlo wiedzy jak fora bo dzieki temu szybciej zrozumieja to ze zyczliwe traktowanie ryb jest w naszym wspolnym interesie a po mieso to sie chodzi do hipermarketu. A do nas starych(*) nalezy pokazanie drogi mlodziezy bo :
" takie beda Rzeczpospolite jakie ich mlodziezy chowanie". To powinno byc celem nr 1 naszego (tfu) kochanego (tfu) PZW

* lowie od ponad 26 lat i do wszystkiego dochodzilem sam. Tez bralem w lapy ryby i mietosilem je nieostroznie wypuszczalem. Cala ewolucje wedkarska przechodze w samotnosci wiec zrozumiale ze na niektore rzeczy potrzebowalem wiecej czasu

rudolf - Sro Lut 13, 2008 7:27 pm

Mirek, jeżeli mówisz, że to już było to dlaczego i skąd wzięło się to zdjęcie? Zrozumiałem i sprawę uważam za zamkniętą.Jednak nie możesz, i chyba nie masz do nas pretensji, ze zwróciliśmy na to uwagę :wink: Z drugiej strony, chociażby z myślą o tej młodzeży, to warto co raz i o takich sprawach mówić.Z szacunkiem dla wszystkich. :grin:
mirek - Sro Lut 13, 2008 8:33 pm

Nie mam pojęcia dlaczego zostało i oczywiście nie mam do nikogo o nic pretensji.Chciałem tylko zasygnalizować iż już było to przerabiane i by nikt znowu szumu wielkiego nie robił.Pewnie i was to w oczy raziło iż nikt tego nie komentował bo takie mieliście prawo odnieść wrażenie,dlatego chciałem to jakoś sprecyzować i myśle że teraz choć poniekąd jest ok.Nie wypada mi sie nie zgodzić z grześkiem sam to przerabiałem,bez niczyjej pomocy na swoich własnych błedach krok po kroczku zdobywałem wszystko co wiem.Mnie od niedawna dopadło dobrodziejstwo internetu i w niektórych dziedzinach mam jeszcze spore zaległości ale myśle że i z nimi się pomalutku uporam.Zostanie wtedy satyswakcja :wink: ale może nie temat i miejsce by o tym dyskutować :smile:
rudolf - Czw Lut 14, 2008 7:25 am

A może, tak o czymś innym. Widzę, że mam sposobność z bardzo szacownym towarzystwem, a także wnioskuję, że bardzo dużo przebywacie nad rzekami. Proszę podzielić się swoim doświadczeniem, a przede wszystkim wrażeniami przy i po złowieniu dubleta. Ja osobiście miałem takie szczęście.Oczywiście to tylko Tęczaki i tylko na Czarnej Przemszy ale było.Piszę tak dlatego bo co niektórzy nie lubią tej rzeki z wpuszczanym pstrągiem. Ja zresztą sam miałem stałe bazy na południowych rzekach. ale do rzeczy. Wczesnym rankiem zacząłem obławiać płycizny, były takie szczypnięcia ale nic poważnego.Zeszłem niżej na pierwszą przelewkę. Na końcu miałem nimfę a na bocznym na kruciaku granulat. Kiedy poczułem typowe szarpnięcie, przyciąłem. Wtedy z gardła wydobyło się tylko, MATKO BOSKA ! byłem w szoku. Nigdy czegoś podobnego nie widziałem. Nigdy mnie nic takiego nie spotkało. To był szaleńczy taniec. Wydawało mi się, że wszystkie ryby ratują tą jedną. Nogi z waty, ręce zesztywniały a ja jak osika.Kiedy po trudach ryby znalazły się na brzegu i to z pomocą kolegi, usiadłem a Jurek mnie pyta dlaczego jestem taki zielono blady.Chciałbym go widzieć na moim miejscu :cool: Drugiego miałem pod Chubą :smile:
rudolf - Sob Lut 16, 2008 5:06 pm

A może tak na początek?
Karol.O - Nie Mar 09, 2008 9:40 pm

Piękny samiec Oncorhynchus mykiss.Tylko że złowiony w czasach kiedy nad moją Mierzawką trafiały się też takie pstrągi ale potokowe ogulnie wtedy jeszcze wszędzie było więcej ryb.Patrząc na zdjęcie dobrze chyba widze 96r

Poniżej zamieszczam pare fotek z przynetami którymi łowie kropowane od razu mówie jak by się ktoś pytał że te w kolorze wściekło żółtym są na Szreniawe tam jest mętna bardzo woda.






rudolf - Pon Mar 10, 2008 5:52 am

tak to były czasy, a teraz to nawet górskie się spustoszyły. Kardynałów mało, kropkowańce to już nie za ale chyba pod kamieniami. Achhhhhhh :cry:

Ale czasem się zdarzają - 2007 Wisła Ustroń piękny potok 56cm
2006 pod Chubą Dunajec 54cm i 48cm przy wejściu do przełomu

Karol.O - Pon Mar 10, 2008 11:19 am

Wisła na odcinku ustronia to bardzo fajna rzeczaka ale wolno na niej łowić tylko na muchę:(.
Na odcinkach poniżej utronia zaczynają się po między progami ładne rynny głęboki nawet na 1,5m,Koło kuźni pierwszy raz widziałem jak facet na odcinku może 100m miał koło 20pstrążków małych ale jednego za drugim ciągnoł, ogólnie odcinek wzdłuż Ustronia to chyba najbardziej rybna część Wisły
Nie byłem tam od 2004r może się coś zmieniło ale wtedy w latach 2001-2004 kropkowanych było w bród.
Dużo wędkarzy widziałem też przed Skoczowem ale na te odcinki nigdy się nie zapuszczałem.
Na wysokości zawodzia gdzie jest kładka tylko dla pieszych przez Wisłe zawsze można było pokarmić czereśniami kleniska takie po 50cm miało się wrażenie jakby to były rybki akwariowe.
Ogólnie przy każdym moście z patrząc z góry można się zdziwić ile w tej wodzie może być ryb.
Jeszcze jeden fakt mi się u nich podoba że sezon zaczyna się u nich dużo później.
W sumie jest to odcinek specjalny można by tak powiedzieć.
Co roku są tam organizowane zawody muchowe to właśnie dzięki tym zawodom spodobało mi się łowienie na Muchę niestety poza Wisła na tym odcinku już nigdy nie miałem takich wyników.
Wtedy licencja kosztowała 35zł.
Ta rzeka ma tylko jeden mankament jak jest ciepło cała okolica się zbiera żeby się w niej ochłodzić i w czerwcu jak już jest ciepło łowienie pomiędzy 11-17 nie ma sensu za dużo ludzi kręci się w wodzie wzdłuż całego Ustronia.

rudolf - Pon Mar 10, 2008 2:17 pm

Ja tam bardzo często łowię, i znam tą Wisłę jak wł. kiesz. Tak tylko na muchę i bardzo drogo, 65,oozł na dzień. Pstrążków tak newet dzwoniłem na policję, bo facet łapał, a jego druga połowa wkładała te pstrążki do plastikowej butelki,możesz wiedzieć jakie były wielkie i co się im tej parce dostało.Klenie biorą ale na 2,5 cm. salmiaki prawie do samych Kiczyc. Dokładniej licencyjny. Na przelewkach, progach Skoczowskich biło dosłownie wsio, no a co do plażowiczów to się nie chcę wypowiadać dlatego bywałem tam zawsze rano.
megabass - Czw Mar 20, 2008 1:32 pm

Ja lowilem na rzeczkach pomorskich.
Gorna Rega (od Swidwina do Lobza i jeszcze troche wyzej), Gwda, Czernica, Czarna, Dobrzyca. Piekne rzeki, zwlaszcza lubie Rege. Piekne ma ryby, glownie potoki. Mozna tez ladnego teczaka. 2 lata temu w Swidwinie mialem teczaka 54cm, uwzgledniajac ze rega ma tam ok. 2-3 metry szerokosci :)

Irecki - Pią Kwi 04, 2008 7:10 pm

Chodzę na ryby nad Rzekę Wisłokę w okolicy wpływają do niej 2 górskie rzeki. W samej wisłoce nikt sie z pstrągiem niespotkał ale były złapane głowatki. Czy po zimie lub teraz moga tam wpływa pstrągi ?? Bo w lecie temperatura wody jest dla nich zawysoka.
Z góry dziękuję
:wink: :wink:

vex - Pią Kwi 04, 2008 10:43 pm

Witam Wszystkich :!:

To pierwszy moj post na Forum :) Mam nadzieje, ze bedzie mozna mile spedzic tu czas i przy okazji dowiedziec sie co nieco oraz podzielic sie wlasnymi wedkarskimi doswiadczeniami. A zeby juz nie offtopicowac :D ......

Dzis w Stargardzie na miejskim odcinku rzeki Iny testowalem nowo nabyty kij. Tym samym udalo mi sie wyciagnac pierwszego w tym roku pstraga. W sumie nie ma sie czym chwalic bo mial zaledwie 15 cm i odrazu wrocil do wody, ale liczy sie sam fakt.

Ogolnie pstragi lapie tylko na obrotowki nr 1 i 2 w kolorach: srebrym, black fury (czarny w zolte kropki) i ciemnozielony w zolte kropki. Przy czym na ta ostatnia ma najwieksze wziecie.

pozdr!
Marcin

wyga - Pon Kwi 14, 2008 1:46 pm

w zasadzie to tylko woblerki, głównie pływające, rzadziej obrotówki a na gumki to praktycznie żadnych efektów :razz: ulubione rzeki gdzie miałem najlepsze efekty to: Pilica, Mierzawa, Szreniawa, i mniejsze podkieleckie w których rzadko bo rzadko ale trafiało sie Potokowca to: Belnianka, Warkocz (choć teraz to nie wiem czy tam jeszcze Żaby żyją), Lubrzanka, Czarna Staszowska, Czarna Nida, Biała Nida, Kamionka to w sumie tyle :)
tiimi83 - Pon Kwi 14, 2008 5:06 pm

Witam,
jeśli chodzi o połów pstrągów to polecam Rzeki Bóbr, Łupawę, Łębę. Na tej pierwszej wyciągnąłem ładnego potokowca w marcu w tym roku. Zaś na Łupawie w zeszłym roku 4 piękne tęczaki. Najbardziej sprawdzoną przynętą są woblery Krakuski oraz woblery pstrągowe Salmo, głównie Bullhead.
Poniżej kilka fotek.
Pozdrawiam

Grzes D. - Wto Kwi 15, 2008 8:02 am

na ostatnim zdjeciu widac 4 ryby.... Czy w regulaminie nie stoi napisane ze limit wynosi 3 szt dziennie? Czy one wszystkie ci byly potrzebne?
Karol.O - Wto Kwi 15, 2008 9:10 am

Grześ ma racje ale moim skromnym zdaniem te pstrągi pochodzą z łowiska gdzie się płaci za Kg ryby tęczowe z rzeki nie są takimi tłuścioszkami jak te z zdjęcia widać że są napakowane granulatem.Z tego co wiem na takich łowiskach limitów połowu nie ma.
Morth - Wto Kwi 15, 2008 9:39 am

Zębatty napisał/a:
Z tego co wiem na takich łowiskach limitów połowu nie ma.


Zwykle są limity ale nie muszą być równe z tymi PZW...

Karol.O - Wto Kwi 15, 2008 10:16 am

Zastanawiam się co wniosło to że zacytowałeś to co ja wcześniej napisałem na takich zbiornikach nie ma limitów ryb ani wymogów posiadania karty wędkarskiej,złowisz niesiesz do wagi i płacisz.Grześ ma jednak racje bo chłopak opisał zdjęcie jako Pstrągi z Łupawy czyli z rzeki a limit wynosi 3szt dziennie.
Gdyby napisał Zbiornik komercyjny Łupawa to nikt by problemu nie robił.

Morth - Wto Kwi 15, 2008 11:08 am

Owszem, jest tak jak piszesz ale limity są (choć może nie wszędzie - specem od takich łowisk nie jestem...). Na łowisku na którym się bawi mój kuzyn wolno było wziąć (kupić) np. 3 szt. karpia. Więcej nie. I tylko o to mi chodziło.
Grzes D. - Wto Kwi 15, 2008 11:11 am

Nie macie sie o co dochodzic?
Sa lowiska licencyjne i stawy chodowlane i kazdy z was ma racje

arczi - Wto Kwi 15, 2008 11:18 am

Grzes D. napisał/a:
na ostatnim zdjeciu widac 4 ryby.... Czy w regulaminie nie stoi napisane ze limit wynosi 3 szt dziennie?


W regulaminie (RAPR PZW) pisze:

"- boleń, karp, lipień, pstrąg potokowy, amur biały, sandacz, szczupak, brzana / łącznie /3 szt.
- pstrąg tęczowy i pstrąg źródlany / łącznie / 4 szt."

Jeżeli te 4 pstrągi na zdjęciu to pstrągi tęczowe, to tiimi83 "ma wszystko legalnie".
A więc w czym problem?

PS: pstrągów nigdy nie łowiłem, a więc jeżeli jest w tej sprawie jakiś "haczyk" to proszę o informację. Ale według mnie regulamin "mówi" wszystko jasno...

Grzes D. - Wto Kwi 15, 2008 12:25 pm

Zgadza sie Arczi tak jest napisane. Mea culpa... Nie zabieram ryb (a tam gdzie lowie limit wynosi 3 szt a na Lupawie jest kilka roznych odcinkow z kilkoma roznymi limitami ilosciowymi i wymiarowymi) stad wydawalo mi sie ze teczak tez podlega pod to 3szt.
Przepraszam.
Co nie zmienia mojego zdania ze jest to niepotrzebne zapychanie lodowki... ale nie mnie sadzic.
Jeszcze raz przepraszam.

tiimi83 - Wto Kwi 15, 2008 3:23 pm

Witam,
Grześ tam gdzie złowiłem te pstrągi limit wynosi 4 sztuki wg. regulaminu. A akurat zabrałem te pstrągi z 2 powodów. Po pierwsze są to uciekinierzy z pobliskiej hodowli pstrągów tęczowych przy Łupawie i wiedziałem, że nie zabieram rzece naturalnych ryb tylko ryby hodowlane, które dostały się do rzeki a nie powinny. Drugi powód jest powiązany z pierwszym. Pstrąg tęczowy jest szkodnikiem polskich wód, ponieważ nie potrafi się sam rozmnażać, a na dodatek wyjada ikrę ryb które rozmnażają się w rzekach krainy pstrąga i lipienia. Jeśli chodzi o moje łapanie to większość ryb wypuszczam, bo jakimś tam smakoszem nie jestem.
I Grzesiu nie ma za co przepraszać, bo masz rację, że niepotrzebne jest zapychanie lodówki, ale akurat tymi rybami podzieliłem się z przyjacielem który bardzo nalegał.
Pozdrawiam

Grzes D. - Wto Kwi 15, 2008 3:56 pm

To nawet wiem gdzie lowiles. Lowiles powyzej "Nostalgii" prawda? Fakt jest faktem ze tam jest tego sporo. Rzeka piekna faktycznie. Lowilem tam co roku lipienie (od Nostalgii w dol ... sporo w dol) i nie tylko.
a przepraszac mam za co bo oskarzylem cie nieslusznie o branie nadlimitu i to z mojej niewiedzy (szczerze bije sie w piers) ale mam nadzieje ze nie bedziesz czul urazy.

tiimi83 - Wto Kwi 15, 2008 4:22 pm

Nie mam urazy spoko. Ja tam akurat jeżdżę bo mam rodzinkę w Żochowie i Potęgowie. Niestety szkoda jest tego, że rzadko są tam kontrole i dużo miejscowych kłusuje.
marek0l - Pon Sie 11, 2008 12:28 pm

Tegoroczne otwarcie sezonu trociowego na Słupi,jak i cały zimowy okres połowów były nieciekawe.Pojedyncze rybki,często chore,nad rzeką pustki już w pierwszych dniach stycznia.Nad przyczynami takiego stanu rzeczy długo by dyskutować...
Troć w rzece przebywa sezonowo,teraz trwa letni ciąg,pogoda bardzo sprzyja i ilość wstępujących ryb do rzeki jest wyjątkowo duża.Ryby dobrze odżywione w doskonałej kondycji wspaniale walczą na wędce.Jeżeli ktoś chce złowić takiego srebrniaka to polecam wyprawę nad Słupię właśnie teraz,nie w styczniu.
Wczorajszy wypad nad rzekę w godz. 5.30-9.00 zaowocował spotkaniem z trzema trociami,z tego jedną udało mi się pokonać.
Z informacji z biura ZO PZW, podobno przez przepławkę w Słupsku na przełomie lipca i sierpnia przepłynęło ok. 800 troci.

tiimi83 - Czw Paź 30, 2008 2:39 pm

Witam,
planuje ktoś jechać na pomorskie rzeki na otwarcie sezonu trociowego 2009?

pawel24 - Czw Paź 30, 2008 4:05 pm

Ja na otwarciu będę albo na Wdzie w Świeciu albo jeszcze nie wiem , może Słupia. Masz jakieś propozycje ?
morrum - Czw Paź 30, 2008 4:06 pm

Jeśli na Wdzie to może i ja się skuszę, tylko musiałbym "wyczarować" troszkę trociowych przynęt :razz: Ode mnie to kawalątek.
tiimi83 - Czw Paź 30, 2008 5:27 pm

jestem otwarty na propozycje
ja tez morrum musze cos na allegro kupic
ale na to otwarcie sezonu jestem bardzo napalony......

pawel24 - Pią Paź 31, 2008 8:25 am

morrum napisał/a:
musiałbym "wyczarować" troszkę trociowych przynęt

Michał - dwie rączki , trochę chęci , kawałek patyka i blaszki i wyczarujesz wiele przynęt . Jeszcze jest wiele czasu .

kwasik - Pią Paź 31, 2008 9:06 am
Temat postu: Troć i łosoś na spinning
Przynęty nie łowią ryb. Ryby łowią wędkarze nad rzeką. :)
Swoją pierwsza troć złowiłem na najzwyklejszą obrotóweczkę z twisterem na kotwicy. Złowiłem dużą troć na obrotówkę efzetkę nr 5, widziałem troć złowioną na ripper.
Na Parsęcie miejscowi łowią na "zwykłe" morsy i algi.

Piotr P - Pią Paź 31, 2008 8:39 pm
Temat postu: Re: Troć i łosoś na spinning
kwasik napisał/a:
Przynęty nie łowią ryb. Ryby łowią wędkarze nad rzeką. :)


Dokładnie, dokładnie.
Święte słowa znakomitego fachowca!

Choć czasami trzeba im troszkę pomóc w wyborze wabika. :lol:

Ja swoja pierwszą troć złowiłem na żółtego Longa nr. 1. i choć ważyła zaledwie 1,5 kg to nosiłem ją w plecaku tak aby jej ogon mocno z niego wystawał. :lol: :lol:
Ależ ja wtedy byłem doświadczonym i służącym radą fachowcem. :lol:

Chłopacy, zapraszam na otwarcie nad Redę, a jeżeli chodzi o przynęty to oczywiście sprawa jasna.

Pozdrawiam.

morrum - Pią Paź 31, 2008 8:54 pm

kwasik, akurat najwięcej troci, choć może raczej trotek, złowiłem właśnie na algę nr 2 i woblery, ale raczej sandaczowe :razz:

Piotrek... tak sobie pomyślałem... może jakieś spotkanko noworoczno - trociowe nad Redą ?

tiimi83 - Pią Paź 31, 2008 8:56 pm

najlepiej pierwszego stvcznia:P
ja by był na pewno i prawdopodobnie znajomi z odrzańskim doswiadczeniem:P

Piotr P - Pią Paź 31, 2008 9:21 pm

morrum napisał/a:


Piotrek... tak sobie pomyślałem... może jakieś spotkanko noworoczno - trociowe nad Redą ?


Jak najbardziej ! :grin:
Może znajdzie się jeszcze ktoś chętny.

marek0l - Pią Paź 31, 2008 10:26 pm

Cytat:
kwasik, akurat najwięcej troci, choć może raczej trotek, złowiłem właśnie na algę nr 2 i woblery, ale raczej sandaczowe


To prawda ale łowić trocie na przynęty,które wcześniej moczyły się w jakim bajorze,to jak łowić lipienie na muchę na np.bolonce.
Tak naprawdę troci się nie łowi,na troć się poluje-to jest istota trociowych łowów.

tiimi83 - Pon Lis 10, 2008 9:32 pm

Czytałem, że najrybniejsze otwarcie sezonu 2008 było na rzece Łebie. Nad Regą też było dosyć ciekawie.
Prośba do osób łowiących trocie - jaką rzekę byście polecili?

Piotr P - Pon Lis 10, 2008 9:39 pm

Raz jest lepiej na danej rzece raz gorzej.
Śledź kolego fora gdzie wchodzi najwięcej ryb, gdzie one są zdrowe, gdzie najlepiej pilnowane i wtedy planuj wypad na ryby.
Ja polecam Redę i Łebę.

Jajko - Pią Gru 05, 2008 9:15 pm

Ja mam takie pytanko, jaką grubą żyłkę na pstrąga? 0,18 wystarczy?
Daniel - Wto Gru 30, 2008 2:00 pm

Witam.Jak tam Koledzy przygotowania do sezonu pstrągowego??Ja ze względu na przepisy, na wodach opolszczyzny zacznę dopiero w lutym za potokiem chodzić,ale chętnie podjechałbym bym gdzieś na dolny lub górny Śląsk.Ktoś się pisze na Czarną??Mirek :?:
Pozdrawiam

Roseth - Pią Sty 09, 2009 1:27 am

Jajko, Raczej tak.0,18 to aż nadto,chyba,że zaczepów dużo.
Roseth - Pią Sty 09, 2009 1:38 am

mirek napisał/a:
Swojego czasu a było to w czerwcu ubiegłego roku toczyła się już kłótnia na temat tego nieszczęsnego pstrąga i kilku innych ryb.O ile pamiętam zrobiło się na tyle niemiło iż temat do tego miejsca został oczyszczony i zostało tylko te nieszczęsne zdjęcie.Każdy z nas na pierwszy rzut oka wie ile może mieć ten pstrążek a i to że potraktowany został w sposób mało elegancki też widać.Po bużliwej dyskusji chyba wreszcie dotarło do bądź co bądź młodego łowcy iż popełnił źle i miejmy nadzieję że więcej razy tak nie zrobi.Zarówno Rudolf jak i Grześ mają prawo nie wiedzieć o całej sprawie gdyż najzwyczajniej w świecie wtedy nie było ich wśród nas i poniekąd słusznie zwrócili uwage na rażące naruszenia etyki wędkarskiej.Pisze jednak po to by nie wywoływać kolejnych niepotrzebnych ekscesów a jednocześnie zwrócić uwage iż temat był już kiedyś wałkowany.
Burzliwa,bo od "burza".Język polska,trudna mowa.
marek0l - Pią Sty 09, 2009 10:34 am

Jajko napisał/a:
Ja mam takie pytanko, jaką grubą żyłkę na pstrąga? 0,18 wystarczy?


Podczas połowu pstrąga nie jest zalecane odchudzanie zestawu, no chyba,że chodzi o łowienie w stawie komercyjnym.Na pomorskich rzekach,pełnych zaczepów zalecałbym żyłkę 0,22 - 0,25 mm , zerwany pstrąg z kotwiczką w paszczy to hańba dla łowcy tych szlachetnych ryb.
Druga sprawa,część ryb być może zechcesz uwolnić,dlatego lepiej aby wracały do wody w dobrej kondycji,nie wyczerpane niepotrzebnie przedłużającym się holem.
Różnica średnicy żyłki nie wpływa w widoczny sposób na ilość brań wymiarowych pstrągów,a krótkich nie ma sensu kłuć.
Moi znajomi doświadczeni muszkarze podczas połowu pstrągów na streamera używają przyponu z żyłki 0,25.

Roseth - Pią Sty 09, 2009 10:55 pm

morrum napisał/a:
Roseth, po pierwsze witaj na Forum.
Nie czepiaj się proszę błędów ortograficznych, zwłaszcza pojedynczych i w starych postach. To jednak Forum wędkarskie a nie Związek Literatów Polskich a wędkarz też człowiek i do błędu czasem ma prawo.
No i gwoli przypomnienia, bo zakładam, że z racji studiów najpierw przeczytałeś regulamin, staraj się nie pisać posta pod postem, a używaj opcji edytuj (tematów naprawdę nie trzeba odświeżać co 11 minut :wink: )

A co do żyłki na pstrąga o jaką pyta Jajko, to na te łowiska będzie w sam raz, choć są w tych łowiskach śmiertelne zaczepy i pojedyncze pstrągi, których nawet i 0,25 nie powstrzyma od schronienia się w nich. Na nieszczęście są rzadkością.

Pozdrawiam.
Witam,to tak raczej z przymrużeniem oka ten błądzik wynalazłem,zresztą wyczytałem w regulaminie,że jakoś godnie tu (i nie tylko tu)mową naszą ojczystą władać godzi się.Do zaleceń zastosować się zobowiązuję,dzięki za info. Pozdrawiam,mam nadzieję, że nie czujesz się dotknięty tym muśnięciem korektorskim...O jak literacko wyszło.A na powitanie wrzucam fotkę z zeszłego roku z Irlandii,rzeka Boyne,50cm,marzec/kwiecień
Piotr P - Czw Sty 29, 2009 9:46 pm

Nie mogłem się powstrzymac aby tego nie wkleic

6,20 i 82 cm

http://img216.imageshack....eczaczekgi4.jpg

Z Redy !!

mirek - Sob Lut 21, 2009 9:20 pm

Pierwsz źródlak tego roku nie jest zbyt wielki, ale zastanawia mnie nad wyraz brzydka barwa jak na ten gatunek, chyba że mam gust odmienny :wink:
morrum - Sob Lut 21, 2009 9:35 pm

mirek napisał/a:
zastanawia mnie nad wyraz brzydka barwa jak na ten gatunek

Fakt skromny jakiś taki, srebrniaczek :mrgreen:
Może to kwestia pory roku, albo warunków?
Może też zobaczył Twoją buźkę i zbladł z przerażenia? :razz: :mrgreen:

A poważnie to mi się podoba, coraz bardziej myślę o naszej ostatniej rozmowie :grin:

mirek - Sob Lut 21, 2009 9:52 pm

morrum, poruszyłeś kilka kwesti i pewnie jakaś jest prawdziwa :mrgreen:
faktycznie skromny bo to ten mój czyli dopiero dwa latka sobie liczy :wink:
Zostaje pora roku i mój wygląd hmmmm
tutaj http://wedkarskiswiat.pl/...t=2479&start=45 są rybki z tej samej wody zlowione też zimą choć wtedy jeszcze nie było śniegu, czyli opcja kameleona jest możliwa.
Osobiście jednak rozważam ten ostatni argumęt, gdyż faktycznie na poprzedni wyjazd przypadł na okres świateczny , więc człowiek jakoś inaczej wyglądał, ogolony, ubrany, i wypoczęty bojakoś wtedy też yrlop miałem.
Teraz to nie jako z marszu było, jak bamber w filcokach,kufaja,pysk od tydnia maszynki nie widzioł, do tego cygareta wypisz wymaluj żul pierwsza klasa brrrrrrrryyysam sie boje i az bledne :mrgreen:
I ty oto sposobem wiem jak łowić ryby te piękniejsze

PS. a może to płeć brzydka była :?: :wink:

pawelwoblerek - Pon Lut 23, 2009 12:54 pm

Piotrek z całym szacunkiem, ale jak widzę tyle rybiego mięsa na trawie to wstydzę się za wędkarzy za niektórych!!!! :oops:
jonny251 - Pon Mar 09, 2009 11:18 pm

EJ CHŁOPAKI. Nie rozumiem dlaczego sie zachwalacie jakims obcym gatunkiem. skoro nasz pstrąg jest sto razy piekniejszy. ja osobiscie nie toleruje pstraga spod znaku tęczy. i nigdy bym sie nie wybrał na jakies tam komercyjne łowiska. ale kazdy lubi co innego. dla mnie pstrag to najwiekszy przeciwnik i trzeba go szanowac.
Karol.O - Wto Mar 10, 2009 12:35 am

No no takiego kabana to dawno bardzo dawno nie widziałem po prostu cudo aż westchnołem
nic tylko pogratulować że są jeszcze miejsca w Polsce gdzie pływają takie torpedy.
I broń borze nikomu nie mów gdzie to jest bo nie będziesz miał okazji złowić go znowu jak już będzie rekordem polski:)

Tęczak też jest piękną rybą powiedział bym nawet że ma więcej siły niż nasze kropkowane ale może to moje złudzenie jest.

jonny251 - Czw Mar 12, 2009 9:16 pm

Nikomu nie powiem. a zreszta i tak nikt tam nie lowi. a jesli chodzi o rekord polski to widzialem takiego pstraga w mojej rzeczce. niestety gdzies mi zniknal i nie moge go znalezc. jak bys zobaczył ta rzeczke to bys nie uwierzyl ze sa tam ryby. jesli chodzi o teczaka to zlapalem tam jednego na 55cm.
Piotr P - Pią Mar 13, 2009 7:15 pm

Zachwalamy się Kolego, bo Tęczak jest o wiele bardziej waleczniejszy.
Ten z fotki jest z rzeki Redy która nie jest komercją i jest ładnie wybarwiony.

Aco powiesz o potokach z odcinka specjalnego na Sanie?

Pozdrawiam

P.S. Jak nie chcesz aby ktoś wiedział gdzie złowiłeś jakiś okaz to rób fotki w takich miejscach które nie rzucają się w oczy.
Jestem pewny że sporo wędkarzy skojaży miejsce z twojej fotki.

Mimo wszystko ryba bardzo ładna - gratuluję.

Fidrys - Pon Mar 16, 2009 10:18 pm

Po ponad dwudziestu latach (odchowałem dzieci i żonę) wróciłem do ulubionego hobby jakim jest wędka. Niestety w tym czasie wody zminiły się i to znacznie. Może ktoś mi pomoże i wskaże jakąś wodę w granicach ok 100 - 120 km od Łodzi (chodzi o miasto) w której pływają pstrągi.
Kiedyś ładne pstrągi były w Pilicy. Jak jest tam teraz

Roseth - Sro Mar 18, 2009 5:35 pm

Różnie z tymi pstrągami na Pilicy,głównie górny bieg,tak z 20 km poniżej Szczekocin,to granica występowania.Kiedyś było znacznie lepiej,ale czasem można się mile zaskoczyć.Próbować trzeba.warto pojawić się latem,mniejsza presja,zresztą tak to działa na każdej z pstrągowych wód. 50-tak czasem się jeszcze trafi.ja łowię na gumy/koguty, ale na pilicy raczej uniwersalnie,co kto lubi.
pustul3 - Sro Mar 25, 2009 11:35 am
Temat postu: Tegoroczny pstrąg
Witam! Chciałem zapytać jak w tym roku wyglada sezon pstrągowy i jak wyglądaja Wasze wyniki?Interesuje mnie zwłaszcza rzeka Wieprza w okolicach Kępice-Korzybie,ale chetnie poznam relację z innych polskich rzek :smile:
Karol.O - Wto Mar 31, 2009 11:55 pm

Odcinek specjalny na Sanie to marzenie każdego wyposzczonego wędkarza ale powiem szczerze że tam to chyba można pojechać raz do roku tak żeby się nie przejadło że prawie co 5m stoi sobie taka 40.Ja osobiście bym chciał mieć ciut bliżej jakiś taki specjalny odcineczek no kill.Fajnie by było móc jechać i sobie nałowić do woli aż ci zbrzydnie :mrgreen: czasem nawet takie łowienie może być na prawdę super.Bo to jak odskocznia od szarej naszej codzienności Polskich rzek.Dla mnie powinno na każdej rzece z kropkami być choć 2-3km no kill żeby ta ryby choć na jakimś odcinku była.
Daniel - Czw Kwi 02, 2009 11:30 am

jonny251 napisał/a:
EJ CHŁOPAKI. Nie rozumiem dlaczego sie zachwalacie jakims obcym gatunkiem. skoro nasz pstrąg jest sto razy piekniejszy.


Kolega chyba nie miał okazji widzieć Tęczaka "morskiego".

Roseth - Sro Kwi 08, 2009 8:25 pm

A oto cudo z Mierzawy... :grin:
jonny251 - Wto Kwi 14, 2009 7:26 pm

Ładny tylko szkoda ze go zabiłeś. oj chyba nie jestes etycznym wedkarzem?
Piotr P - Wto Kwi 14, 2009 8:14 pm

Nie wiemy czy go zberetował czy nie.
Jeżeli tak to miał do tego pełne prawo.

Zabicie pstrąga czy każdej innej ryby nie będącej pod całkowitą ochroną czy w okresie ochronnym nie stanowi o etyce łowiącego.

Sądząc po Twoich postach jonny251 wypuszczasz rybki i chwała Ci za to ale nie możemy zlinczować kogoś za zabranie ryby do domu.

Pozdrawiam tych co C&R i tych co tylko C.

Daniel - Sob Kwi 18, 2009 6:48 pm

jonny251 napisał/a:
Ładny tylko szkoda ze go zabiłeś. oj chyba nie jestes etycznym wedkarzem?


Czasem bardziej etycznie jest uśmiercić rybę po morderczym holu oszczędzając jej cierpienia,niż wypuścić taką z np.rozprutym przełykiem.
Już kiedyś się gdzies wypowiadałem,że decydując się na połów ryb wędką i szarpanie jej na haku za pysk,podnoszenie na tym haku jest już swojego rodzaju "barbarzyństwem" i jak ktoś się na to decyduje to robi to świadomie.Tak więc nie ma co kombinować,że "ja" jestem lepszym bo wypuszczam.Trzeba wiedzieć kiedy ryby się na to nadają by je wypuścić a kiedy wypuszczamy "zwloki"skazane np.na śmierć głodową.I jak chcesz być "Kozak" to zacznij to rozróżniać a nie powtarzać po niektórych redaktorach czasopism wędkarskich puste słowa "NO KILL".
PS. Pstrągi są szczególnie delikatne jak wiemy...

włóczykij - Sob Kwi 18, 2009 7:03 pm

jonny251 napisał/a:
oj chyba nie jestes etycznym wedkarzem?


Wiesz jonny251, miałem do tego nie wracać, ale jak widzę takie oskarżenia to wspomnienie postu napisanego przez Ciebie w marcu samo powraca. Oskarżasz wędkarza, który nie złamał regulaminu o nieetyczność, a sam zachęcasz innych do polowania na szczupaki w marcu. Wytłumaczyłes się niby, że to tylko dla rozpracowania łowiska, ale pomijając juz fakt, że to niezgodne z regulaminem, uważasz, że celowe męczenie ryb tuż przed tarłem, lub w czasie jego trwania jest zachowaniem etycznym?
Jeśli chcemy kogokolwiek oceniać - powinniśmy zacząć od siebie.

Roseth - Czw Kwi 23, 2009 4:27 pm

Chwilkę mnie nie było...Zdjęcie pstrąga z Mierzawy jest zrobione tel.kom.nokia 5600 slide:)na brzegu rzeki 10 sekund po zakończonym holu,położyłem na nim długopis-który noszę ze sobą,celem czynienia zadość regulaminom(wpisy)-aby było mozna ocenić jego wielkość,bo nawet go nie mierzyłem.Przez sezon zabieram z rzeki kilka pstrągów,w zeszłym sezonie 4.W zamian od czasu do czasu bawię się w zakładanie rybich stanowisk,na swoim odcinku.Co do kwestii etyki wędkarskiej,chciałbym,żeby wszyscy wędkarze zachowywali się mniej więcej tak jak ja.
szczup35 - Czw Sie 13, 2009 11:05 am

czy na pstrąga stosuje sie wolfram? mam zamiar jechać na górską rzekę i bede te ryby łowił pierwszy raz chce uzywamć obrotówek 0 i 1 i woblerków jakie kolory przynęt polecacie(łowisko to warta)
Grzes D. - Czw Sie 13, 2009 12:07 pm

jesli sie upierasz przy obrotowkah to srebro zloto i czarny. Dobre sa black fury 00, 0, 1
Lubie prowadzic przynete z pradem i na zestaw podany wyzej mialem (o ile zakladalem wogole obrotowke) kilka dni temu niezle wyniki w gorskich strumykach dolnego slaska.

mirek - Pią Sie 14, 2009 8:57 pm

Ja uzupełniając wypowiedź poprzednika powiem tak, iż z kolorami to jest różnie, Grześ wymienił trzy z których ja osobiście nie stosuje ani jednego :wink: .
Ale tym się nie trzeba przejmować, jestem może ciut inny jednak bez względu na rzeke i pore roku bądź dnia uznaję tylko obrotówki czysto miedziane.
Kształt to znów tylko i wyłącznie agila a rozmiarowo poniżej 1 nie schodze, gdyż również lubie i staram się łowić z prądem rzeki.W silnym nurcie mniejsze blaszki nie schodzą na odp. głębokość a i są problemy by zaczęły odpowiednio pracować.
O ile wogóle spininguje to tak jak pisałem powyżej, innych przynęt typu gumki woblerki nie stosuje ( wolframu również!!!).
Jak widzisz chyba musisz troszke popróbować i sam wypracować to co w twoim mniemaniu będzie najskuteczniejsze, a nasze wypowiedzi to jedynie sugestie.

szczup35 - Czw Sie 20, 2009 10:29 am

byłem rano na warcie niestety zadnego pstrąga nie złowiłem na obrotówki carine 2 dragona i srebrną robinsona skusiły sie 2 szczupaczki ok 30cm i 15cm, na woblerka kenarta tez szczupaczek ok 30. 5 dużych gadów(czyt. wydr) widzialem co mnie troche zmartwilo :shock: :???:
wedkarz311 - Pon Lis 02, 2009 4:58 pm

Mój tata ma zamiar zabrać mnie nad San na pstrągi.
Będę je łowił dopiero 2 raz ( nie wliczając łowisk specjalnych)
Podpowiedzcie mi jaką przynętę mam założyć ( w grę wchodzi tylko spinning) i jakie kolory przynęt. Może ktoś wie co jest skuteczne nad Sanem w okolicach Sanoku i Przemyśla, jak prowadzić przynętę. :?: :?: :?: :?: :?: :?: :?:

Grzes D. - Pon Lis 02, 2009 7:50 pm

wedkarz311, zaloz przynete duza i linke bardzo mocna. Na tyle mocna zeby utrzymala tate w domu do 1 lutego kiedy to zaczyna sie sezon pstragowy.
Dajcie im spokojnie odbyc tarlo!!!!

wedkarz311 - Wto Lis 03, 2009 6:34 pm

HEHE!!!
Spoko w czasie tarła nigdy nie łowię i łowił nie będę, czyli mówisz że sezon na pstrąga od 1 lutego.
A mógłbyś napisać co jest wtedy dobre?
Z góry dzięki.
PS
Nie pisałem kiedy jedziemy tylko że mamy zamiar.

Darek 1972 - Wto Lis 03, 2009 6:47 pm

U mnie na Lubelszczyznie sezon zaczyna się 1 stycznia :wink:
Grzes D. - Wto Lis 03, 2009 7:48 pm

Darek 1972 napisał/a:
U mnie na Lubelszczyznie sezon zaczyna się 1 stycznia :wink:

dlatego nad Tanwia czasem mozna zobaczyc kapelusz poruszajacy sie po sniegu a pod sniegiem malego ludzika ze spinem lub muchowka ;-)

Darek 1972 - Sob Lis 07, 2009 1:00 pm

Już nie długo zacznie się sezon :grin: ,nie mogę się doczekać :razz: kiedy zapuszcze wobka pod krzaczek na jakimś małym ciurku :razz:
Marika - Nie Lut 07, 2010 2:10 pm

I jak początek sezonu? Udało się już komuś złowić pstrąga? :)
szczup35 - Pon Lut 15, 2010 1:26 pm

Byłem dwa razy nad górską Wartą w lutym, ale nic nie złowiłem. używałem woblerów i obrotówek. Jakie są wasze sprawdzone przynęty zimą, jak prowadzicie przynęty, gdzie szukać stanowisk ryb, jak zacinać branie?
tiimi83 - Pon Lut 15, 2010 4:53 pm

Cytat:
Jakie są wasze sprawdzone przynęty zimą, jak prowadzicie przynęty, gdzie szukać stanowisk ryb, jak zacinać branie?


Ja głównie łowię na głęboko schodzące woblery 5 do 7 cm. Obławiam głównie wszelkiego rodzaju dołki utworzone przez zwalone drzewa lub zakręty. Staram się przynętę jak najdłużej utrzymywać w takim dołku podciągając i cofając ją po chwili. Brania wyglądają różnie od lekkich przytrzymań po mocniejsze szarpnięcia. Jak tylko poczuję cokolwiek przypominające branie od razu zacinam mocnym energicznym ruchem.

włóczykij - Wto Lut 16, 2010 9:14 am

Andrzej 18 napisał/a:
Z gumek najczęściej stosuję tzw portki oraz wszelkiego rodzaju żabki mannsa. W tym sezonie zaliczyłem 2 wypady w sumie udało mi się 4 kropki wyjąć i 4 spódłowałem największy 42 cm


Stosowałeś gumki w tym sezonie - łowiąc wspomniane pstrągi, czy to przynęta bardziej wiosenna?

Andrzej 18 - Wto Lut 16, 2010 3:07 pm

włóczykij, na 1 wypadzie 4 brania i 4 na gumki, drugi wypad 4 brania z tego 3 na gumki jedno na wobka ( 1 wypad był 9 stycznia, zaś drugi 13 lutego)
tiimi83 - Wto Lut 16, 2010 5:10 pm

Cytat:
na 1 wypadzie 4 brania i 4 na gumki, drugi wypad 4 brania z tego 3 na gumki jedno na wobka ( 1 wypad był 9 stycznia, zaś drugi 13 lutego)


Andrzej jeśli to nie tajemnica, gdzie jeździsz na pstrągi?

A co do przynęt to zapomniałem jeszcze wymienić łowne koguty-jigi pstrągowe.

Andrzej 18 - Wto Lut 16, 2010 6:51 pm

tiimi83, Ja łowię na Bystrzycy w Lubelskim jest to mój 1 sezon na wodach górskich w tamtym roku zaszczepiłem się łowieniem pstrągów gdyż wyczaiłem je z 2 znajomymi na rzece nizinnej (tej niestety nie zdradzę gdyż mam zamiar i w tym roku tam pojeździć, a są tam naprawdę ładne pstrągalki ja największego złowiłem tam pod 40 ale miałem wyjście takiego ponad 50 cm i na niej tylko gumy się sprawdziły i to do kwietnia praktycznie jeden kolor na nic innego nie było brań lub sporadyczne)
ariel - Pon Lut 22, 2010 12:39 am

:mrgreen: Gratuluje połowów .Byłem ostatnio nad Wdą: pokusić streamerem kropki co prawda dwie marne sztuki się skusiły.
Miejmy nadzieje że bliżej wiosny coś większego da się wyciągnąć .
Pozdrawiam :wink:

Karol_T - Wto Mar 02, 2010 10:03 pm

Witam,
Jestem nowym użytkownikiem forum oraz początkującym amatorem (tylko spin). Mam pytanko do kolegów z okolic 1 sektora małej wisły: Strumień - Kiczyce, na co tam najlepiej łowić pstrągi?

wiciu - Sro Mar 03, 2010 9:51 am

Yo. Mam pytanko. Nie mam zielonego pojęcia o łowieniu pstrągów w małych rzeczkach. Z reguły łowię na Warcie. Mam znajomych, którzy mieszkają nad małym dopływem Parsęty. Rzeczka w najszerszym miejscu miała z 6 m, a w najwęższym mógłbym ją bez problemu przeskoczyć.
Gadałem z jednym wędkarzem i mówił, że złapanie pstrąga czy lipienia nie stanowi jakiegos większego problemu. Zamierzam tam się wybrać (ze spinningiem). Pytanie jaki mam wziąć kij. 2,1m 10-25 g czy 3m 10-40 g? Pierwszy jest chyba za krótki, drugi chyba za sztywny.

morrum - Sro Mar 03, 2010 10:04 am

wiciu, ten drugi jest zdecydowanie za długi no i rzecz jasna za toporny. Na taką niewielką rzeczkę 2,10 powinno być w sam raz.
tiimi83 - Sro Mar 03, 2010 5:22 pm

Wiciu dokładnie jak piszę Michał, weź ten 2,10 długości. tym bardziej, że w małych rzeczkach, częściej łatwiej manewrować krótszymi kijami, niż długimi, którymi ciągle gdzieś się haczy.
włóczykij - Sro Mar 03, 2010 5:38 pm

Czytam sobie te porady dotyczące kijów pstrągach, wspominam warunki terenowe jakie widziałem nad Kaczawą czy Bystrzycą i zaczynam się zastanawiać. Możliwe, że Dragonik by sobie poradził z pstrążkami, ale czy zawsze poradzi sobie z krzakami i innymi utrudnieniami? No może nie tyle on sobie nie poradzi, co ja coś przegapię, zamyślę się na chwilę... i będzie po kiju. Mam na stanie kij którego praktycznie nie używam - Shimano Beast Master 10-30 240. Wiem, że c.w. ma się nijak do przynęt pstrągowych, ale i te o których wspominają pstrągarze też niewiele z masą używanych przynęt mają wspólnego.
Tak więc co sądzicie - dobrze kombinuję, czy niekoniecznie. Który z nich byłby lepszy, a może nie tylko lepszy, ale i praktyczniejszy?

tiimi83 - Sro Mar 03, 2010 5:46 pm

Cytat:
Tak więc co sądzicie - dobrze kombinuję, czy niekoniecznie. Który z nich byłby lepszy, a może nie tylko lepszy, ale i praktyczniejszy?


Grzesiu, najważniejsze żebyś czuł nawet delikatne brania pstrągów. Bo co z tego, że krótszym będzie Ci się bardziej komfortowo łowić, jeżeli np. nie będziesz czuł brań oraz odpowiedniej pracy przynęty. Jeżeli ten Shimano jest bardzo czuły i będziesz na nim czuł dobrze pracę woblera i delikatne puknięcia pstrągów, to jak najbardziej próbuj nim złowić kropkowańca, jeżeli jednak nie spełnia tych pstrągowych wymagań to pozostań przy Dragoniku i uważaj na krzaki:P

Andrzej 18 - Sro Mar 03, 2010 6:40 pm

Karol_T, Pstrągi niezależnie gdzie łowisz to myślę że musisz posiadać woblerki, trochę gumek i kilka obrotówek. Co do woblerków to nie podam ci konkretnych , gdyż ja łowię na własnej roboty. Co do gumek to jakieś rozeznanie mam w tamtym roku łowiłem pstrągi tylko na gumki i mogę ci polecić twisterki zarówno z pojedyńczym jak i podwójnym ogonkiem( kolorki to herbata z pieprzem , żółte, niedoceniane w moim rejonie ciemny brąz z pieprzem, purpurowe, białe, żabki manns brązowe jak i czarne z zielonym brzuszkiem, fioletowe ) ale trzeba trafić w gust kropków. Do tego trzeba dobrać odpowiednią gramaturę główek ( ja stosowałem od 1,5 grama do 5 gram). No i obrotówki czarne w żółte kropki, złote w czarne kropki godne polecenia dam no i oczywiście mepsy. A w tym roku spróbowałem łowić pstrągi kogutkami

muszę przyznać skuteczne są
z wobków to coś takiego


Grzes D. - Sro Mar 03, 2010 10:14 pm

Beast master to najlepszy kij pstragowy jaki powstal w historii nowozytnej. Cw nieco za duze tylko. Byly takie 2.6m i cw 4-20 czy 3-18 nie pamietam. Lowi tym cala pstragowa elita u mnie
włóczykij - Sro Mar 03, 2010 10:18 pm

Grzes D. napisał/a:
Beast master to najlepszy kij pstragowy jaki powstal w historii nowozytnej. Cw nieco za duze tylko. Byly takie 2.6m i cw 4-20 czy 3-18 nie pamietam. Lowi tym cala pstragowa elita u mnie


Poważnie?! :mrgreen:
No to super!
A ja się zawsze zastanawiałem do czego go wykorzystać, bo prawdę mówiąc do niczego nie mogłem go dopasować na tyle, by czuć się z nim dobrze.

darek - Czw Mar 04, 2010 6:07 pm

Witam ,pstrągi próbuje łowić takim zestawikiem THYTAN - LIGHT SPINN 2,40m / 5-25g plus kołowrotek Ryobi Excia MX 4000. Kijek fajnie prowadzi obrotówki o nr.2,3 ,jak i woblerki 5,7cm.Kołowrotek o nr 4000 wydawałoby się że duży,jednak w wypadku Ryobi nie jest to wielki model,powiedzmy że odpowiednik SHIMANO 2500.Pozdrawiam.
Pierwsza ryba sezonu 2010 roku 3 stycznia,złowiona na twisterka.

maguras - Wto Mar 16, 2010 12:22 pm

Piekne kropki :wink: ostatnio bylem na pyskowickiej Dramie :razz: ale chyba juz wszystkie pstrągi przetrzebili bo nie mailem zadnego kontaktu... lowi ktos z was na tej rzeczce??
darek - Sro Mar 24, 2010 8:56 pm

Witam ,z dedykacją dla włóczykija :grin: :grin: .Widze i czytam że wziął się za pstrągi :smile: .Pozdrawiam serdecznie.
Marcowy kropek

dago - Sro Mar 24, 2010 9:47 pm

Roseth jakiej wielkości gumy i główki stosujesz na Mierzawie? I czy dominującym kolorem jest perłowy?
Pozdrawiam

włóczykij - Sro Mar 24, 2010 11:04 pm

darek napisał/a:
Witam ,z dedykacją dla włóczykija

A dziękuję.
Rzeczywiście chciałbym wreszcie złowić pstrąga, bo do tej pory z płetwą tłuszczową to tylko sieje :grin:
Zaliczyłem pięć wypadów i wciąż jestem na zero, ale tłumaczę sobie, że dwa pierwsze były nieprzemyślane, trzy ostatnie przy podniesionej i mętnej wodzie, więc wciąż pełen nadziei czekam na swojego pierwszego kropka i... nie odpuszczę póki go nie złowię, a jak już złowię, to prawdopodobnie na jednym nie poprzestanę, bo klimat łowienia w górskich wodach bardzo mi się spodobał :D

Roseth - Sro Mar 24, 2010 11:29 pm

Głównie twistery, kolory biały, perłowy, przezroczyste z brokatami, czarny, motor oil, te naturalniejsze kolory, kaliber do 5 cm, latem mniejsze, teraz trochę większe.Główki maks 5 g, latem kiedy pstrągi startuja do powierzchni lżej, 1-2 g. Łowie też na najmniejsze kopytka relaxa, jasne z ciemnym grzbietem, najlepsze są te z błękitnym takim jakby połyskiem:) Czasem koguty własnej produkcji zbrojone na główkach jig, w kolorach naturalnych, do 5g.
dago - Czw Mar 25, 2010 9:48 am

Dzięki za odp. I jeszcze dwa pytanka: żyłka czy plecionka oraz czy puszczasz z nurtem i ściągasz pod prąd czy odwrotnie? Ostatnim razem używałem plecionki rapala 0,078.
Pozdrawiam.

Roseth - Czw Mar 25, 2010 6:10 pm

Nie mogę się przekonać do plecionki, łowie tylko na żyłki, 0,16 ale ostatnio 0,18. Myslę, że optimum na niezbyt głęboką rzekę z trafiającymi się zaczepami, przezroczysta, ale przerabiałem już wiele kolorów, bez wielkich różnic.
Prowadzę zazwyczaj pod prąd, oczywiście nie jednostajnie, wszelkie chwyty dozwolone, podobnie jak z sandaczami. Podobnie łowię kogutami, rzut, opuszczenie do dna i do góry po schodkach.

ariel - Wto Mar 30, 2010 6:44 pm

:wink: Cześć,sama prawda to wciąga jak narkotyk.
Nie jednego złowisz kropkowańca.
Przedewszystkim liczy sie wspaniała sceneria nad wodą.
Poprostu poznasz wodę a rezultaty same przyjdą.
Pozdrawiam i połamania na pstrągu życzę :smile:

dago - Wto Mar 30, 2010 7:13 pm

Karol, a co sądzisz o Mierzawie? Sa tam jeszcze pstrągi? Byłem dwukrotnie i efektów zero :sad:
Karol.O - Sro Mar 31, 2010 11:54 am

Powiem ci tak ja się nie zniechęcam tym jak jadę na ryby i spotykam innych wędkarzy którzy na tym odcinku już łowili wyczyścili niby. Bardzo często jest tak że oni mogą i 10km rzeką zrobić i zero a ja po nich przyjdę i jakieś tam kluski lub ciut większe się zameldują.
Pstrąg to nie jest okoń czy szczupak że można go łowić od tak i każdy ma efekty.Kluska do 20 paru cm może każdy złowić bo on z reguły nie był kuty i wali w wszytko.
Pstrąg ma to do siebie że im więcej razy go kujesz tym robi się sprytniejszy.
Te wszystkie kabany torpedy jak kto woli bardzo często nam tylko pokazują że są wyjdą do przynęty i tylko trącą zamkniętym pyskiem i tyle.
Powiem ci tak na wysokiej wodzie każdy może złowić pstrąga np w Mierzawie im będzie płycej tym ciężej będzie go podejść czasem już po 20m będziesz widział jak jakaś rybka szusuje w dół rzeki bo cie usłyszała lub zobaczyła.
Łowienie na takich małych rzekach jest pozornie łatwe bo rzeka czytelna i takie tam ale podejście już przy niskiej wodzie ładnego kropka to będzie wyczyn.
I jest drugie ale Mierzawa jest przebłyszczona czyli klasyczne prowadzenie przynęty już rzadko kiedy daje efekt ludzie kombinują. Mało kto już łowi na wirówki teraz wszyscy jadą na kogucikach lub własnej produkcji woblerach i prowadza je tak że czasem się człowiek zastanawia po co na co i czy to da jakiś efekt.
Trzeba kombinować żeby mieć efekty a do tego dochodzi się latami.Znam ludzi którzy są mistrzami w łowieniu ale tylko np na Pilicy pstrągów a na Mierzawce maja już mierne wyniki.Wszystko zależy od tego jak masz rozpracowaną rzekę i wiesz kiedy o jakich porach pstrąg na danym odcinku żeruje i tyle.
Ostatnio widziałem kolesi którzy łowili na system z dociążeniem :mrgreen: tak 20cm przed gumą ciężarek 5-8g i o dziwo po mimo mojego sceptycznego podejścia mieli wyniki dodam że łowili jeszcze na plecionkę.Ale łowili tylko łowiąc rzucając pod prąd w górę rzeki i sprowadzając sunąc owym ciężarkiem po samym dnie.Za nim było zwykłe kopytko na haku muchowym pod stremera.

Ja mam namierzoną taką torpedę podawałem jej wszystko co się da i zero wychodziła pokazać się i tyle ostatnio za namową Grzesia spróbowałem muchówką i wyszła przywaliła zagotowała wodę i po 6-8sek poszła w siną dal teraz już będzie wiedziała że na strimery ala Grześ hand made też trzeba uważać.Mimo tego że łowię pstrągi dość długo cały czas mam problemy z przechytrzeniem tych największych torped.

Jak będziesz się wybierał kolejny raz to daj znać z chęcią się przyłącze do ciebie i zobaczysz że jakieś tam pstrągi jeszcze są.

Poniżej foto najbardziej łownych wobków w tym roku
cyferki obok to liczba pstrągów które połakomiły się na tego woblera



bezpośredni link z lepiej widocznymi
http://fotoo.pl/zdjecia/files/2010-03/fc62203d.jpg

przednia kotwica odpięta tylko przez to że nie lubię jak się bardzo często wbija pod czas holu rybie w oko wiec tylko dlatego ich tam nie ma to żaden patent nie jest.

dago - Pią Kwi 02, 2010 7:31 pm

Dzięki za odp. Swoim wyjaśnieniem utwierdzasz mnie w przekonaniu, że tylko częste i mozolne "zwiedzanie" Mierzawy może przynieść wymierne wyniki. To dobrze, że ryba tam jest i nie każdemu daje sie złowić. Będę cierpliwy. Kiedyś tego pierwszego pstrąga z Mierzawy wyciagnę :grin:
Andrzej 18 - Pon Maj 03, 2010 2:49 pm

Dzisiaj znowu odwiedziłem wody górskie, z racji tego że opustoszały one po 1 maja :mrgreen: . Złowiłem 2 rybki jedna 38 cm i swój nowy rekord 46 cm, miałem jeszcze 2 rybki jedna się wypięła druga zaś spod samych nóg uderzyła w bok wobka na samej powierzchni.
Oto mój największy jak do tej pory pstrąg 46 cm

I 38 cm

ariel - Sob Maj 22, 2010 9:44 pm

:grin: Pogratulować :razz: ładny kropek.
Dzisiaj kaban mi się spią licze tak około50cm :roll: miał.
Himerycznie wyszedł do muchy zrobił świecę i wrócił z powrotem do kryjówki.
Ale za to piękny widok.
Pozdrawiam.

Andrzej 18 - Czw Cze 10, 2010 7:22 pm

To mój ostatni z soboty 43 cm ale miałem ponad 50 niestety nie do zatrzymania

ariel - Nie Cze 13, 2010 4:56 am

:wink: Czesc ,te większe kabany to cwane bestie.
Ładny pstrąg.

Andrzej 18 - Nie Cze 13, 2010 7:31 pm

Witam dzisiaj łowiłem od 5 do 10 woda trącona na brzegu kilka maluszków , bo łowienie dużych mi jakoś nie szło chociaż miałem 3 porządne kropki w tym jeden znów nie dał mi się w ogóle zatrzymać ładnie wziął na wobka prowadzonego z prądem ale po zacięciu tak szybko poszedł w dół że nie dałem rady wyhamować go przed krzakiem w który wpłynął, ale ogólnie dzisiaj były ostrożne widać było jak delikatnie pstrykały w wobka ale to raczej jakby chciały przepędzić go a nie zaatakować. Pech mnie prześladował od 1 brania do samego końca , ale za tydzień powtórka :mrgreen:
Andrzej 18 - Sob Sty 01, 2011 3:31 pm

Rozpoczęcie sezonu 2011 jak najbardziej udane chodź warunki hardcore 1 rybka na brzegu z 2 brań jakie miałem
Janusz Wideł - Wto Sty 18, 2011 6:47 pm

Witam pstągową brać.Ja jeszcze odliczam każdy dzień do pierwszrego lutego.Na Dunajcu początek sezonu.Pozdrawiam Janusz.
Marika - Wto Sty 18, 2011 8:25 pm

Ja planuję zacząć sezon pstrągowy nad Rabą i Stradomką :) Mam również w planach połowić na Dunajcu i kilku mniejszych małopolskich rzeczkach. W sobotę może odwiedzę krakowską "Głowatkę" i uzupełnię arsenał przynęt pstrągowych, głownie woblerów :) Może w tym roku uda się też wyjąć jakiegoś pstrążka na muszkę ;)
Grzes D. - Wto Sty 18, 2011 8:28 pm

Ja bym ci zaproponował Prądnik. Na początku sezonu możesz liczyć na przyjemną rybkę a presja mniejsza.
Janusz Wideł - Sro Sty 19, 2011 4:13 pm

Jak będziesz Marika wybierać się na Dunajec to kliknij do mnie a dam Ci namiary na niezłe miejscówki.Mieszkam 200 m od Dunajca i troszkę go znam.
emilloo - Czw Mar 31, 2011 10:12 am

Hej. Sezon trwa w najlepsze a na forum cisza. Mam pytanie.
Czy ktoś z forumowiczów spinninguje za kropkiem w Lubuskiem? W zeszłym tygodniu byłem na niewielkiej rzeczce Bukówce na granicy woj. Wielkopolskiego i choć potoki łowię a raczej staram się to robić od niedawna to w końcu miałem kontakt z rybą. Mój pierwszy w życiu potok złowiony na horneta 3 miał 34cm. Niestety nie miałem aparatu więc nie pochwale się fotką. Do tego jeszcze dwa wyjścia całkiem przyzwoitych rybek które nie do końca jednak miały ochotę na prowadzoną z prądem algę nr 0.

zvidluck - Czw Mar 31, 2011 11:53 am

Spróbuj w poprzek prądu i we wstecznych prądach o ile takie znajdziesz na swojej rzeczce.Pstrągi niezle reagują na czerwony chwośćik i niebieskawe lub bordowe akcenty na łopatce blaszki. :wink:
Tomek O - Pon Maj 02, 2011 9:14 am

:idea:
Karol.O - Czw Cze 16, 2011 2:11 pm

Specjalnie dla Dago w związku z pytaniem na co ja łowie na takich mini mini rzeczkach fot poniżej pokazuje jednych z moich najmniejszych wobków na te ciurki.
Dziś bart dokupił mi u Roseth'a trzy nowe gdyż wczoraj urwałem jedynego jakiego miałem.




Jak Michał będzie uprzejmy to zamieści też swoje cuda na kropki mi zostało tylko kilka ale nie wiem czy mam pozwolenie na zamieszczanie dokładnych zdjęć jego wyrobów :P

dago - Czw Cze 16, 2011 2:15 pm

Karol, dzięki za foto. Dziś na podobne (salmo minnow 5) walnęły mi dwa klenie.
Roseth robi rękodzieło?

Karol.O - Czw Cze 16, 2011 2:19 pm

Robi ale z tego co wiem i widziałem u niego w sklepie to podobne cuda do tych Michałowych.
To są wobeczki firmy Lovec-rapy nie wiem czy dobrze napisałem nawę firmy.
Wiesz gdzie on ma sklep na zlocie zimowym ci mówiłem pamiętasz?

dago - Czw Cze 16, 2011 2:25 pm

Karol.O napisał/a:
Robi ale z tego co wiem i widziałem u niego w sklepie to podobne cuda do tych Michałowych.
To są wobeczki firmy Lovec-rapy nie wiem czy dobrze napisałem firmę.
Wiesz gdzie on ma sklep na zlocie zimowym ci mówiłem pamiętasz?

Nooo :oops: nie pamiętam. Daj na pw namiary.

maguras - Sob Sie 27, 2011 11:51 am



ostatnio pstragi mnie wciagnely, jeszcze pare dni sezonu...
Łowie głownie na blaszki, bo wobki mnie denerwuja z racji ciaglego zaczepiania sie zielska
mam duzo kontaktow, ale ciezko wyjac kropka na brzeg... czesto wyjdzie, delikatnie puknie albo tylko odprowadzi... moze za duzej blaszki uzywam? lowie najczesciej na obrotowki 2,,,
zaraz chyba skocze na chwile w moje miejscoweczki... w piatek mialem piekne branie, az kaczki uciekly plywaqjace nieopodal.. niestety sie spial

Roseth - Czw Sty 26, 2012 1:58 pm

Odświeżyłem sobie na szybko cały temat i nic nie znalazłem o plecionce w łowieniu kropków. Kupiłem już w zeszłym roku 0.08, ale jakoś nie mam przekonania.Wiem, że są tacy, którzy używają. Co myślą o wymianie? W sumie kij mam raczej szybszy.
morrum - Czw Sty 26, 2012 2:11 pm

Próbowałem jakiś czas temu i bardzo szybko zrezygnowałem. Nietrafiony pomysł. Podobnie jak przy łowieniu kleni plecionka zdaje egzamin tylko w pewnych nietypowych sytuacjach a w większości wypadków tradycyjna żyłka jest o niebo lepsza.
Przy połowach troci też stosuję żyłkę, nawet jeśli nie ma mrozów, po prostu bardziej komfortowo się na żyłce szalejącą rybę holuje a że mniejsza wytrzymałość i pracę przynęty czuć nieco słabiej trudno - wolę mniej się stresować podczas holu tym, że ryba na sztywnej lince wykorzysta każdy mój najmniejszy błąd niż czerpać większą przyjemność z pustych przebiegów przynęty. Jedyne usprawiedliwienie stosowania plećki to dla mnie siłowy hol i potrzeba natychmiastowego wytargania ryby z zaczepów, ale i tu nie gorzej spisze się po prostu grubsza żyłka - która zresztą nawet będąc nieco grubszą nie jest aż tak widoczna jak cieńsza plecionka - niektórzy przykładają do tego ogromną wagę.
Tyle ode mnie :)

Karol.O - Czw Sty 26, 2012 5:26 pm

Toć to błąd w sztucę jest używanie plećki widział ktoś z was żeby ktoś z muszkarzy stosował zamiast przyponu plecionkę.
Może jak woda w rzece by była przez większość roku w kolorze kawy z mlekiem jak jest nad Szreniawą to jeszcze by to uszło jakoś.
Ja od tamtego roku używam żyłki tęczowej i stwierdziłem że chyba jednak kropki ją widzą i im nie podchodzi i najlepszym rozwiązaniem będzie w tym roku powrót znowu do krystalicznych przeźroczystych.

Dziman - Czw Sty 26, 2012 9:05 pm

Jeżeli chodzi o widzialność to mają to za przeproszeniem gdzieś, zarówno pstągi, trocie jak i klenie czy bolenie. Problem z tymi rybami polega przy plecionce na czymś innym. Mocne uderzenie w przynętę i szybka reakcja na to uderzenie ryzrywa im pyski. Po raz ostatni użyłem plecionki na pstrągach jak wyjąłem górną wargę pstrąga. Przy trociach jest lepiej (mocny pysk), ale więcej jest spadów przez młynki, przy młynkowaniu żyłka lepiej trzyma, ponieważ się rozciąga. Z drugiej strony mamy szybsze i mocniejsze zacięcia więc trochę się to rekompensuje. Przy kleniach i boleniach plecionka 0,10 jest niezastąpiona podczas łowienia na rozległych rafach, po pierwsze pozwala dużo dalej posłać przynętę niż żyłka 0,14 czy 0,16, a po drugie pozwala ją lepiej na dużej odległości kontrolować. Jednakże do łowienia tych ryb plecioną potrzebna jest wędka o głębokim ugięciu parabolicznym, w żadnym razie nie powinna to być szybka wędka (porwane pyski)
Roseth - Czw Sty 26, 2012 9:36 pm

Dlatego właśnie tak się palę do nawinięcia tej plecionki na szpulę. Z czystej ciekawości jednak może sprawdzę. A tymczasem front od wschodu, rozpoczęcie sezonu trochę się w czasie odsunie, chociaż wariaci pewnie gdzieniegdzie się pojawią. Także szukajcie mnie nad rzeką w pierwszych dniach lutego :wink:
Dziman - Czw Sty 26, 2012 9:38 pm

Na pstrągi załóż żyłkę 0,20 - 0,25 zależnie od tego czego się spodziewasz i miejsc, ja łowię na 0,22. Odpuść sobie plecionkę
Roseth - Czw Sty 26, 2012 9:48 pm

Od kilkunastu lat tak właśnie robię, ale wiesz jak jest, każdy coś lubi pokombinować. Pytanko Dziman, widziałem grubaska z Twojego dzisiejszego zgłoszenia. Wiedziałeś, że jest w miejscówce bo się objawił i chciałeś go złowić, czy intuicyjnie?
Ja np. kiedyś po strzale pstrąga, nie zaciętym, ale na tyle mocnym,że się ukłuł odpuszczałem miejsce. Teraz łowię do końca, czyli czasem 20 minut, zdarza się, że wk....... zaatakuje. Tylko nie wiadomo, czy chce żreć czy jest wk....... .

Dziman - Pią Sty 27, 2012 9:51 am

Raczej wkurzony. Zdarza się, że zaatakuje, ale lepiej odpuścić miejsce i wrócić za godzinę, trochę ochłonie i jest szansa, że zaatakuje. Widziałem wcześniej dużą rybę w tym miejscu, wydaje mi się, że większą od tej którą złowiłem. Polowałem na niego przez 3 wyjazdy nie licząc tego na którym go zobaczyłem.
Karol.O - Pią Sty 27, 2012 10:42 am

W tamtym sezonie osobiście widziałem jak Roseth tak wkurzał kropka żeby mu jeszcze raz przywalił.
Zdążyłem zejść około 300m niżej obłowić wszystko wracając jeszcze raz obławiałem ten odcinek i :shock: buch siedzi widzę że w końcu ryba zrobiła dubla wiec potwierdzam bo jestem naocznym świadkiem że można wkurzyć jednak kropka i zmusić żeby przyłożył raz jeszcze.

Dziman - Pią Sty 27, 2012 3:56 pm

Karol.O napisał/a:
W tamtym sezonie osobiście widziałem jak Roseth tak wkurzał kropka żeby mu jeszcze raz przywalił.
Zdążyłem zejść około 300m niżej obłowić wszystko wracając jeszcze raz obławiałem ten odcinek i :shock: buch siedzi widzę że w końcu ryba zrobiła dubla wiec potwierdzam bo jestem naocznym świadkiem że można wkurzyć jednak kropka i zmusić żeby przyłożył raz jeszcze.


A jakiej wielkości był to kropek?

Roseth - Pią Sty 27, 2012 4:01 pm

Taki pod 40. Tak się z nim bawiłem, że po kilu minutach spadł ostatecznie. Nie chciał zapozować do zdjęcia (Karol czekał z gotowym do strzału sprzętem foto po drugiej stronie rzeki). W każdym razie pokazał się, nie dałem mu spokoju, po kilkunastu minutach i kilku przynętach strzelił konkretnie. Jeśli dobrze pamiętam było już prawie ciemno.
Oczywiście nie muszę pisać, że w takiej sytuacji trzeba się tym lepiej zamaskować.

DamianeQ - Pon Mar 05, 2012 12:46 pm

Ostatnio chodzi mi po głowie chęć złowienia pstrążka. Więc moje pytanko jest takie. Jaką pracą powinien się cechować wobler na pstrąga?
zvidluck - Pon Mar 05, 2012 6:28 pm

Na początek daj sobie spokój z woblerami.Popróbuj obrotówek 0 i 1,nienagannie pracujących,kolory;żółto-czarny,niebieski,bordowy,matowe srebro czy miedz ,do woblerów możesz bardzo szybko się zniechęcić,ale przyjdzie i na nie czas :wink:Tak naprawdę ,to nikt nie wie czy pstrąg chce rybe zeżreć czy ją pogonić z rewiru i wtedy atakuje.W mętnej wodzie wiosną ,sprawdzają sie czasami kolory fluo,lub czarne,praca woblera...wszystko zależy od charakteru rzeki,na pewno nie powinien sie wykładać ,niewielki ster,drobna praca,wielkość 3-7cm.
hellmuth - Pon Mar 05, 2012 9:56 pm

przypatrz sie salmo minnow,tak pracują jak pisze właśnie Jacek_bp,
Nie robie reklamy firmie ale to naprawde skuteczny wobek

Roseth - Wto Mar 06, 2012 9:45 am

A mnie się zdaje, że wobler "pstrągowy" nie istnieje. Dlaczego? Bo pstrągi łowiłem na wszelkie możliwe typy woblerów, od malutkiego dorado magic do 9 cm rękodzieł. Od pracy delikatnej, do wyrywającej kij z ręki. Pewnie, że niektóre typy są skuteczniejsze, w rodzaju wspomnianego salmo, czy dorado classic, czy co tam komu pasuje, w rozsądnym rozmiarze.
Podobnie z gumkami, pomarańczowy czy żółty paproch nie imituje za bardzo pożywienia pstrąga, a bywa skuteczny.

morrum - Wto Mar 06, 2012 9:54 am

Dokładnie, nie chciałem się wychylać, ale Roseth zaczął ;) Nie da się porównać choćby z jednej stajni Salmo - Horneta i Stinga a mimo to obie przynęty się sprawdzają, jeden jest pękaty o bardzo agresywnej pracy a drugi smukły o pracy bardzo skromnej, niemalże "boleniowej". Przynęta musi być dopasowana do rzeki i kaprysów ryb w niej żyjących. Szybciej można mówić o "pstrągowym" malowaniu - bo generalnie to na pstrągi najczęściej używa się imitacje ślizów, głowaczy, strzebli czy małych pstrążków (choć i na innych wodach inne ryby lubią takie rzeczy zagryźć) choć w niektórych rzekach skuteczniejsze są barwne imitacje uklei, płoci, świnki czy ciernika.
Górnej granicy wielkości przynęty też bym nie podawał, bo doskonale znam wody, gdzie o tej porze roku skuteczne są woblery 11cm a nawet 15 i prawdopodobnie celując w instynkt terytorialny pstrągów skuteczne mogły by być nawet i 30cm woblery imitujące pstrąga, tylko że trudno by było to delikatnie i po cichu podać pod stanowisko ryby i troszkę nie pasował by do pstrągowego sprzętu ;)

morrum - Wto Mar 06, 2012 10:35 am

Jacek_bp napisał/a:
ale przecież nie można zaprzeczyć, że klasyczny wobler pstrągowy charakteryzuje się konkretna pracą, nawet niektóre modele są opisywane jako typowy pstrągowy lub klasyk pstrągowy.

Tak, horneciki, jugolki, i podobne, ale najwięcej pstrągów w skali globu padło chyba na originale i countowny, a one nie mają "konkretnej" pracy :wink:

Moim zdaniem te agresywniej pracujące wobki, podobnie jak obrotówki, najlepiej spisują się przy rzutach w górę rzeki i ściąganiu z prądem, ewentualnie do obławiania szerszych płani wachlarzem. Zaś do prowadzenia pod prąd - łatwiejszego i przez wielu stosowanego częściej - lepsze są wobki o łagodniejszej pracy. Nie ma woblera, który będzie skuteczny na pstrąga w każdych warunkach, nawet w większości warunków. Szczególnie nie w naszych wodach.

włóczykij - Wto Mar 06, 2012 10:57 am

Jacek_bp napisał/a:
w wielkość od 5 do 7 cm

hellmutant napisał/a:
przypatrz sie salmo minnow,tak pracują jak pisze właśnie Jacek_bp,

Jeśli to ma byc przepis na złowienie pstrąga, to już wiem dlaczego mam z tym problem :mrgreen:

włóczykij - Wto Mar 06, 2012 11:19 am

O ile praca siódemki minnow bardzo mi się podoba i dała mi już sporo ryb wszelakiej maści o tyle piątki to kompletna porażka. Zachowanie w wodzie tych trzygramowych mogę porównać jedynie do straganowych, chińskich woblerków. Założyłem takiego na agrafkę raz i byłem przekonany, że trafił mi sie bubel, wiec szybko założyłem drugiego. Gdy ten pokazał, że niczym sie nie różni od pierwszego - zdanie miałem juz wyrobione.
Dziwi mnie więc sam fakt pisania o pracy salmo minnow 5 i 7 jako o jednej i takiej samej. Z mojego punktu widzenia różnica jest kolosalna.
Nawiązanie do pstrągów było spowodowane tym, że co prawda z różnych względów, ale ani piątek, ani siódemek na pstrągowych rzeczkach nie zakładałem :D

morrum - Wto Mar 06, 2012 12:30 pm

Jacek_bp, wydaję mi się, że Szpadlowi chodzi o to, że co prawda praktykę z połowów w pstrągowej wodzie masz, ale nie z tych zakończonych sukcesem :wink: Nie masz zatem dostatecznej ilości doświadczeń by analizować i orzekać co w Twoim przypadku przynosiło sukces (miejscówki, przynęty, sposób prowadzenia) a co było przyczyną porażki (bo mimo iż nie złowiłeś ryby to nie ma pewności czy powodem zejść o kiju są Twoje błędy w sztuce czy brak ryb na przykład albo zwyczajny pech), tak więc rozważania te są czysto teoretyczne, również te o braku umiejętności - bo o to Ciebie nie posądzam akurat.
Włóczykij również troszkę próbował, niestety póki co bezskutecznie, ale nie udziela się w tym temacie dając rady lecz czyta co piszą inni i porównuje, wyciąga wnioski. A złowienia pstrąga potokowego życzę Wam obydwu jednakowo.
Przy okazji nadmienię, że i na minnowa piatkę da się coś złowić, na przykład klenia :mrgreen:

Karol.O - Wto Mar 06, 2012 12:36 pm

DamianeQ napisał/a:
Ostatnio chodzi mi po głowie chęć złowienia pstrążka. Więc moje pytanko jest takie. Jaką pracą powinien się cechować wobler na pstrąga?


Kup sobie obrotówki od 00 do 2 ważne muszą pracować w każdych warunkach czyli pod prąd i z prądem ściągane.
Ja w tym roku nie mogę nic złowić na wobki złowiłem kilkanaście klusków trzy na gacupirze i osiem na obrotówki w sumie to na jedna obrotówkę, starego już bardzo wysłużonego mepsa 2 kolor mosiądz czarne kropki na paletce.

Poczekaj do końca miesiąca jak te tabuny ludzi z nad rzek znikną nie wiem co jest ale w tym roku to jest jakiś hardcore wszędzie auta wszędzie ludzie nawet w środku tygodnia eh.

morrum - Wto Mar 06, 2012 12:47 pm

Karol.O napisał/a:
Poczekaj do końca miesiąca jak te tabuny ludzi z nad rzek znikną nie wiem co jest ale w tym roku to jest jakiś hardcore wszędzie auta wszędzie ludzie nawet w środku tygodnia eh.


U mnie to samo, w zeszły piątek nad Brdą w jednym miejscu stało 11 aut i nie mam wątpliwości, że to byli wędkarze - nawet gdyby każdy przyjechał sam, to 11 osób na odcinek to niebywały tłum, 4 (po 2 na brzeg) to już sporo. Dlatego między innymi w weekend wybrałem jazie i nie pożałowałem :mrgreen:

Karol.O - Wto Mar 06, 2012 12:54 pm

Tu masz takiego 49.5 skusił się na Rapalkę Blue Spotted Minnow 7cm.

Mam nadzieje że łowca się nie obrazi za zamazanie jego twarzy.
Spotkałem typa jak byłem z Darkiem nad Mierzawą dwa tygodnie temu.

andrew - Wto Mar 06, 2012 2:16 pm

włóczykij napisał/a:
O ile praca siódemki minnow bardzo mi się podoba i dała mi już sporo ryb wszelakiej maści o tyle piątki to kompletna porażka. Zachowanie w wodzie tych trzygramowych mogę porównać jedynie do straganowych, chińskich woblerków. Założyłem takiego na agrafkę raz i byłem przekonany, że trafił mi sie bubel, wiec szybko założyłem drugiego. Gdy ten pokazał, że niczym sie nie różni od pierwszego - zdanie miałem juz wyrobione.


Piatka Minnow prawie nie ma akcji ale to nie znaczy ze sie nie sprawdza. Mi sprawdzily sie na nocnych opaskowych sandaczch i to na dosyc wolnym uciagu. Takie male rozmiary Minnowa lepiej wiazac na petle a nie na agrafce wtedy troche ozywa ich akcja.

W ostatnim WS jest statystyka skutecznosci woblerow Salmo na pstragi. Minnow zdecydowanie #1, przed Hornetem i Executorem. Material reklamowy ale oparty na jakiejs tam wiarygodnej probie.

włóczykij - Wto Mar 06, 2012 2:41 pm

andrew napisał/a:
Piatka Minnow prawie nie ma akcji ale to nie znaczy ze sie nie sprawdza.

Musieliśmy trafić na inne partie :D
włóczykij napisał/a:
Przyznam, że od początku nie podobała mi się ich praca - za bardzo "wężowa", a w szybszym nurcie wręcz przewracanie się na boki.

hellmuth - Wto Mar 06, 2012 4:55 pm

Panowie, ja nie pisałem ze na pstrągi używajcie tylko takiego modelu salmo, i ze to ma byc na nie przepis, sadze ze za mało wiem jeszcze o tychg rybach zeby sie wymadzac tak jak nie którzy.
Wspomniany wobler ma właśnie taka prace jak opisana była wyżej, w wodzie robi X.
A co do wyników na tego wobka a jest nim salomo minnow 6cm w kolorze pstrąga, to będąc co dziennie na rybach przez około 1,5 tygodnia właśnie w poszukiwaniu pstrągów, w tamtym roku udawało mi sie na niego kilka sztuk wyjąć.
Nie były to jakieś rzeczne potwory ale takie zawsze po 30-35 cm.
W sumie jestem z tego modelu zadowolony bo będąc na rybach około 3-4 godziny ja z szwargem przeważnie łowiliśmy od 4(najmniej) do 9 (ja,szwagier 7) pstrągi.
Łowiliśmy na ta sama przynętę lub zmienialiśmy ja na takiego samego wobka tyle ze malowanego jak strzebla lub model salmo głowacz.
Jednak 80 proc. kropków zajadało sie właśnie minnowem.

Dziman - Nie Mar 11, 2012 11:01 pm

Na 5cm Minnowa złowiłem trochę ryb, ale generalnie niewielkich poniżej 35cm. Wszystki 40+ pstrągi złowiłem na woblery 7-9 cm o pracy zbliżonej do Rapali Original.
aniaz1 - Czw Gru 06, 2012 11:39 pm

Rapali używam na szczupaki nie wiedziałem że jest też dobra na klenie
samael - Wto Maj 21, 2013 4:50 pm

Witam dołączę się pod temat zacząłem przygodę z pstrągami na razie sama maluszki ale zabawa przednia .Rzeczka Mołostowa na paproszka motoroil.
flyDAWID - Sro Maj 22, 2013 8:20 am

Największy z tego sezonu, wziął na jiga pijaweczke :)
http://www.youtube.com/watch?v=i-AAlbCU9H4

samael - Czw Cze 13, 2013 12:12 pm

taki maluszek cmok i do wody . :mrgreen:
Michał1995 - Sob Lut 08, 2014 6:33 pm

W dniu dzisiejszym wybraliśmy się razem z kolegą i moim Tatą na pstrągi,przepraszam ja i mój tato na pstrągi a kolega ganiał za lipieniem.Dzień mogę uznać za udany w końcu dzień spędzony w dobrym towarzystwie i nad wodą oraz wyrównałem życiówkę bardzo skromną z resztą 36 cm ;-) trafił się jeszcze jeden malec 25 +. Pogoda jeśli chodzi o temperaturę dopisała ale niestety cały czas świeciło mocno słońce i rybę było bardzo ciężko podejść.I niestety drugi raz przeganiałem kłusownika,który chodził z teleskopem z spławikiem,wielka szkoda że nie ma kontroli nad rzeczkami z pewnością taka osoba jest miejscowa i skutecznie przyczynia się do z zmniejszenia i tak już małej populacji pstrąga :evil:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group