Forum

Poza tematem... - Budownictwo ,remonty itp

Łuksa - Wto Cze 21, 2011 4:30 pm
Temat postu: Budownictwo ,remonty itp
Mam problem.Podjołem się remontu tarasu.Rzecz polega na tym ze miałem przyklejc poodklejany kamien piaskowy do podsypki, ponieważ fugi zostały zniszczone przez zime i właśnie ten kamień leży sobie luźno.Wszystko ładnie, po pokrzyklejalem go klejem elastycznym mapei (mrozoodporny i takie tam pierdoly) i trzyma.Tlyko teraz czym mam uzupełnic fuge? Wczesniejsza przypomina jak by zaczyn?? sam nie wiem co to jest bo jak zmiatałem szczotka to sie kruszył.Ten kamień ma chropowara struktóre.Co by u bzastosować żeby po zafugowaniu zmyc nadmiar z kamienia i zeby nie zostawiało sladu na nim??
Aha spoina ma od 4mm do 3cm

dago - Wto Cze 21, 2011 9:03 pm
Temat postu: Re: Budownictwo ,remonty itp
Łuksa napisał/a:
Aha spoina ma od 4mm do 3cm

Taka różnica? Łuksa jeśli to na tarasie ziemnym (a rozumiem, ze tak skoro jest podsypka) to proponuje fugi uzupełnić suchą zaprawą piasku i cementu. Rozsypujesz, wmiatasz w szczeliny, nadmiar zmiatasz, tylko nie od razu. Podobnie jak sie układa kostki brukowe. Można szczeliny wypełniać b.drobniutkim żwirkiem, no ale to bardziej przy kostce granitowej.

Łuksa - Wto Cze 21, 2011 10:53 pm

dago napisał/a:
to proponuje fugi uzupełnić suchą zaprawą piasku i cementu

Też nad tym myslalem tylko ze czy to wytrzyma zime?? mysle ze słabo .Znacie może jakąs taka fuge może ,zeby nie zostawial sladu na kamieniu i dobrze schodziła przy wycieraniu nadmiaru?

pawel24 - Wto Cze 21, 2011 11:23 pm

Piaskowiec jest kamieniem chłonnym zatem wszystkie fugi będą go brudziły gdy będą o konsystencji mokrej . Fuga którą mógłbyś rozrobić na prawie sucho to fuga krzemowa lub kwarcowa czyli gruboziarnista z wypełniaczem kwarcowym o większym ziarnie . Takie fugi stosuje się do na przykład cegły klinkierowej . Zanim przystąpisz do fugowania kup impregnat do piaskowca , nanieś go na kamień zgodnie z instrukcją a nawet dodaj 1 warstwę i dopiero po dokładnym wyschnięciu zacznij fugować wypełniając fugi ledwie wilgotną fugą czyli prawie suchą . Fugę rozrabiaj wiertarką z mieszadełkiem we wiaderku i dodawaj niewielkie ilości wody tak aby konsystencja fugi była prawie sucha ale przy mocniejszym ściśnięciu żeby się trzymała . W trakcie urabiania mogą z tej suchej zaprawy powstawać takie kuleczki i tak ma być wtedy jest dobrze . Nie dopuść do przemoczenia .
Jak przygotujesz fugę to nakładaj do szczelin i dociskaj jakimś płaskim paskiem blachy o szerokości dostosowanej do szerokości szczelin . Są takie specjalne kielenki do fugowania cegły klinkierowej . Nie zmywaj wodą ! ! ! Nadmiar zaprawy - fugi ( pamiętaj wilgotnej ,sypkiej fugi ) zmieć zmiotką lub pędzlem . To wszystko . Życzę udanej zabawy . Pozdrawiam Paweł B .

maniek72 - Sro Cze 22, 2011 6:06 am

A ja bym polecił "zaprawę do klinkieru" np "baumit" do kładzenia tej zaprawy-fugi polecałbym urządzenie typu "smarownica" nie wiem jak to się fachowo nazywa, ale wygląda to jak "towociarka" lub urządzenie do "strojenia" tortów(tyle że większe). To do nakładania fugi, a potem fugownicą o której wspominał Paweł trza by to ładnie "rozsmarować" i wygładzić.
włóczykij - Sro Cze 22, 2011 9:45 am

Impregnowanie piaskowca to podstawa, jednak nawet kilkakrotne impregnowanie nie zabezpieczy tego kamienia przed zabrudzeniem fugą, bo nie o to w impregnowaniu chodzi. W tym przypadku impregnat zagęszcza piaskowiec, który z natury jest materiałem bardzo chłonnym. Impregnacja powinna zagęścić kamień na tyle, by ograniczyć nasiąkanie wodą, a co za tym idzie uniemożliwić rozwijanie się grzybów, pleśni, glonów...
Co zaś do samej fugi - wybór masz duży, a i koledzy coś Ci już proponowali.
Zapomnieliście tylko, albo po prostu nie napisaliście o jednej istotnej sprawie - funkcji jaką ma spełniać taka fuga, a ma ona łączyć ze sobą w sposób elastyczny przystające kamienie i tylko kamienie. Nie można napchać fugi do samego podłoża, bo wtedy połączy ona ze sobą elementy stałe i ruchome, co w konsekwencji będzie skutkować tym, że za jakiś czas Łuksa znowu zwróci się do Nas z tym samym pytaniem :grin:
Fuga ma łączyć tylko kamień, natomiast nie może go wiązać z podłożem. I tu zastosowanie mają pręty z pianki poliuretanowej, którymi wypełniamy dolną część spoin, a dopiero na to kładziemy fugę.
Biorąc to pod uwagę obstawałbym przy fugach elastycznych, ale tylko tych przeznaczonych dokładnie do fugowania okładzin z kamienia. Żadnych silikonów, bo są one po prostu tłuste i zaraz będziesz miał fugi z tłustymi obwódkami. Przy okazji pamiętaj też, by zagruntować powierzchnię kamienia do której będzie przystawać fuga. Miejsce połączenia to punkt newralgiczny. Zagruntowanie go nie tylko zabezpieczy przed zawilgoceniem, ale też zwiększy przyczepność, co w konsekwencji wpłynie na trwałość fugi.
A wracając do problemu brudzenia piaskowca fugą - użyj zwykłej taśmy maskującej, zabezpieczysz w ten sposób kamień przed zabrudzeniem równie skutecznie, jak to ma miejsce w przypadku innych robót budowlanych :grin:

Powodzenia

maniek72 - Sro Cze 22, 2011 4:27 pm

Dobry temat, tym bardziej że jest tu kilku "branżystów" więc i ja sie podłącze (a propo podobno Spinstar jest specjalistą od elewacji z piaskowca);
Mam plan sie "budować" a właściwie nie mam planu bo już trzeci odwaliłem. :evil: , kurde nie moge sie zdecydować z czego budować, tzn rozważam znowu drewno, nie nawidze co prawda drewna bo zbyt dużo miałem z nim problemów; a to sie rozsycha, a to nabierze wilgoci, a to farba schodzi.... Ale z drugiej strony dużo ludzi mówi mi że na takiej działce to tylko z drewna, inny nie pasuje, aa, działkę kilku z Was zna, dodam tylko że jest to wieś która ma 3 (słownie; trzy) domy, w tym dwa zamieszkałe, pośród łąk, przy polnej drodze, może i faktycznie "murowanka" nie pasuje, a może zrobić z cegły i obszalować drewnem, macie jakieś pomysły??

Łuksa - Sro Cze 22, 2011 11:03 pm

hehe zrobilem troszke inaczej no trudno. Cement potrlandzki i piasek dekoracyjny wymieszalem 1;1 wsypalem w szczeliny zmiotłem nadmiar zmiotką ,fakt troche kamien sie ubrudził .Chu...o ale jadnakowo .Polałem wodą całość.jeszcze raz zmiotłem zaczyn ktory został na kamieniu i całosc przykrylem folia do jutra zeby za szybko nie wysło.Jutro poleje wodą jeszcze raz i wytre kamien, jak zjaśnieje to trudno , i tak za jakiś czas ta pierwsza warstwa zejdzie.Przynajmniej tak mi sie wydaje.
włóczykij napisał/a:
I tu zastosowanie mają pręty z pianki poliuretanowej, którymi wypełniamy dolną część spoin, a dopiero na to kładziemy fugę.

tak samo sie robi na "swietlikach "a fuge kładzie sylikonem z kiszek.

zvidluck - Czw Cze 23, 2011 8:40 pm

maniek72 napisał/a:
tzn rozważam znowu drewno,
W takim miejscu tylko drewno,bal na kamieniach ,na dachu ziemia i trawa.Takie domy maja cos pieknego w sobie;pustaki,tynki, wylewki, hektary terakoty...no nie wiem Maniek,po Tobie bym sie tego nie spodziewał :mrgreen: :wink:
Łuksa - Czw Cze 23, 2011 9:00 pm

zvidluck napisał/a:
na dachu ziemia i trawa


Tak fajnie wyglada tylko takie dachy sa robione w szwecji?!? Myśle że polscy budowlani by nie sprostali temu zadaniu ,poniewaz raczej niewidoczne sa takie domy w Polsce wiec nie paja praktyki.DTaki dach trzeba dobrze za izolować.HEHE koszenie trawy dobrze by wygladało:DMi sie bardzo podobaja dachy ze strzechy, dobrze zaimpregnowana sie nie jara ,trzyma ciepło no i wyglada :

morrum - Czw Cze 23, 2011 9:16 pm

Łuksa napisał/a:
Tak fajnie wyglada tylko takie dachy sa robione w szwecji?!?

Chyba raczej w Szkocji. Darń zapewnia świetną izolację.
Maniek, zbuduj chatkę z kamienia, bo z drewna to Ci może kiedyś popłynąć :D

włóczykij - Czw Cze 23, 2011 10:26 pm

zvidluck napisał/a:
W takim miejscu tylko drewno,bal na kamieniach

Już dawno radziłem mańkowi to samo
zvidluck napisał/a:
na dachu ziemia i trawa.

a to jeszcze bardziej wkomponowało by Twój dom w otaczający krajobraz.
Łuksa napisał/a:
Myśle że polscy budowlani by nie sprostali temu zadaniu ,poniewaz raczej niewidoczne sa takie domy w Polsce wiec nie paja praktyki.

Łuksa, w Polsce jest coraz więcej budynków z "dachem zielonym", a nie widzisz ich pewnie dlatego, że na razie prym wiodą budynki użyteczności publicznej i inne biurowce posadowione w gęstej zabudowie miejskiej, w której nie ma miejsca na tradycyjne tereny zielone. Tam właśnie zastosowane dachy zielone rekompensują w jakimś stopniu to co wcześniej na miejscu budynku rosło.
Co zaś do polskich fachowców - radzą sobie świetnie z takim zadaniem, a polskie firmy specjalizujące się w dachach zielonych już dawno przestały być czymś niezwykłym :grin:

BOSMAN 76 - Pią Cze 24, 2011 8:29 am

Maniek tak jak napisał zvidluck, dodał bym że kamień na tym bal, kamienne kominy, schody i taras wszystko na wysokiej podmurówce oczywiście z kamienia ,polny kamień dobra sprawa,To wszystko rzecz gustu :smile:
maniek72 - Pią Cze 24, 2011 8:39 am

No własnie chodzi o to że taka opcja nie wchodzi raczej w grę; mam kumpla ktory mieszka w takim domu- non stop coś mu tam pęka, myślę raczej o jakiejś imitacji bala; szalówce, szkieletówce....
BOSMAN 76 - Pią Cze 24, 2011 9:32 am

Maniek moim zdaniem drewno nie będzie współgrało np. z pustakiem chodzi mi tu o pracę jednego i drugiego o rozszerzalność , Maniek walnij cały dom z kamienia kosmos ,wypas i pięknie wygląda a dach z trzciny .
Łuksa - Sro Lis 02, 2011 3:36 pm

Tak to znów ja :mrgreen:
Luknijcie na moj tajemniczy rysunek
http://imageshack.us/phot...eztytuuyiz.jpg/
Pytanko jest tego typu.
Czy jest jakaś norma określajaca jaka ma być maxymalna szczelina pomiedzy ramą okienną a otworem??

Karol.O - Sro Lis 02, 2011 3:47 pm

Podobno wszystko zależy od samych wymiarów okna i ilości punktów kotwiczących owe okno.
Kolega który robi mówi że max to 5cm ze powyżej to okno zaczyna żyć swoim życiem a później są wzywani notorycznie na ustawianie okien bo się przestawiają wichrują no jakoś tak to określił.

Łuksa - Sro Lis 02, 2011 3:53 pm

Wiesz mi bardziej chodzi o to zeby nie było mostków termicznych.Dzis montowali okna znajomemu i własnie zrobili tak ze z jednej storny jak i z drugiej jest po 4cm szczelina, fakt zapełnili to pianka i tykniem ,no ale szczelina łacznie 8cm to lekka przesada.Powiedziałem mu ze troche sie rypneli w wymiarach i za mała rame mu zrobili.Chce sie dowiedzieć czy okreslaja to jakieś normy.
Wiadomo mniejsza rama to mniej bawisz sie z takim montarzem,walisz na kołki piankujesz szpachelka pojedziesz prowizoryczny tynk i heja,a potem sciana przy ramie sie "poci":/

włóczykij - Sro Lis 02, 2011 3:53 pm

Łuksa napisał/a:
Czy jest jakaś norma określajaca jaka ma być maxymalna szczelina pomiedzy ramą okienną a otworem??


na szerokości otworu 2÷6 cm
na wysokości otworu 5÷9 cm

Te i podobne informacje znajdziesz w pewnej opasłej księdze o dźwięcznej nazwie "Warunki Techniczne Wykonania i Odbioru Robót"

Łuksa - Sro Lis 02, 2011 3:58 pm

włóczykij napisał/a:
na szerokości otworu 2÷6 cm
na wysokości otworu 5÷9 cm

Właśnie mi o to chodziło:D
Dziekówka
włóczykij napisał/a:
Te i podobne informacje znajdziesz w pewnej opasłej księdze o dźwięcznej nazwie "Warunki Techniczne Wykonania i Odbioru Robót"

Niestety ja mam "Poradnik majstra budowlanego" i nie mogłem nigdzie tego znaleść.
Tym o to miłym akcentem Grześ zyskuje"Pomógł' ja zmieniam sie na zaawansowanego forumowicza,a znajomy bedzie miał wymieniane okna.Wszyscy powinni być zadowoleni:D

maniek72 - Sro Lis 02, 2011 4:05 pm

Łuksa napisał/a:
Wszyscy powinni być zadowoleni:D

EeeEe, nie wszyscy- zapomniałeś o firmie montującej okna :mrgreen:

pawel24 - Sro Lis 02, 2011 5:45 pm

Mostek termiczny może powstać wtedy gdy będziesz miał za mało piany i tynk cementowy czy gipsowy będzie dotykał do ramy okna . Prawidłowo wnęka okna na zewnątrz powinna być oklejona styropianem w taki sposób aby płyty dochodziły do ramy okna i częściowo ją przykrywały . Od wewnątrz wnękę można już przytynkować do krawędzi ramy lub delikatnie ją zakryć . Żeby okno nie wichrowało się gdy dane jest trochę więcej piany wystarczy od spodu pod belki pionowe okna podłożyć podkładki drewniane . Taki zabieg zabezpiecza przed osiadaniem okna . Można też zastosować kotwy które montuje się przez ramę do nadproża okiennego czyli do belki betonowej nad oknem . Takie zabiegi gwarantują , że okno długie lata będzie pracowało nienagannie i nie będzie z nim żadnych kłopotów . 4cm piany przy bocznych belkach okna w niczym nie przeszkadza a nawet poprawia izolację cieplną jeśli zachowane są wymiary wnęki okiennej na zewnątrz jak i wewnątrz tak jak pisałem wyżej . Pozdrawiam .
maniek72 - Wto Sty 03, 2012 10:44 am

Marika napisała;
Cytat:
tutaj częstym zjawiskiem jest to, że ludzie budują się przy rzekach które co roku wylewają, jakoś udaje im się to ubezpieczyć i co roku dostają odszkodowania i płaczą w telewizji jak im to źle bo ich zalało.

U mnie jest jeszcze ciekawiej; miejscowi "rolnicy" potrafią jeszcze wziąść odszkodowanie za rzekome zborze, które im rzeka wypłukała, czy zwierzęta które rzekomo popłynęły z prądem... Tak że całkiem nieźle można na tym zarobić :mrgreen:
Natomiast w kwestii budowy domu na terenie zalewowym, to mogę Wam trochę napisać; Na każdym dokumencie; poczynając od warunków zabudowy, poprzez warunki przyłącza elektrycznego,wodnego, i wreszcie na samym zezwoleniu na budowę jest wyraźnie- tłustym drukiem zaznaczone,że teren zalewowy, i że budowa na własną odpowiedzialność. Taką ciekawostką jest że ja jeszcze dodatkowo musiałem otrzymać zezwolenie na budowę z RDOŚ-u,Zarządu Polskich Parków Krajobrazowych i Regionalnego Zarządu Gospodarki wodnej- Zarząd Zlewni Wisły lubelskiej iBugu granicznego- i dalej na każdym z tych dokumentów gęstym drukiem; Teren uznany jako zalewowy a mimo to bez większych problemów uzyskałem stosowne zezwolenia od tych instytucji, i fudamenty już są :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Roseth - Wto Sty 03, 2012 1:41 pm

Jak tylko będziesz mógł dom( i inwentarz) ubezpieczyć, to puść obok parę kózek,kurek,pawi i podtapiaj je co jakiś czas a kaska będzie płynąć strumieniem nie węższym niż Bug... PS Moja inwestycja już zadaszona :lol:
maniek72 - Wto Mar 27, 2012 8:33 pm

Mam szybkie - pilne pytanie; walnela mi rura doprowadzająca wodę na moim podwórku- ale to nasze "wodociągi" ją montowały, przerwało mi kostkę i wywaliła w górę fontanna wody, i mam pytanie; czy to ja mam teraz to rozkopać i ułożyć kostkę z powrotem na swój koszt, czy to ich działka, bo czuje że mnie "ładują" a koparkę już i tak im obiecałem swoją- bo rzekomo ich jest mocno zajęta, a teraz jeszcze karzą mi przygotować jakieś samochody do wywożenia ziemi i ekipę do powtórnego położenia kostki, plus beton, piach itd...
Jak to powinno być "prawnie" ??

Grzes D. - Wto Mar 27, 2012 9:04 pm

to co przed licznikiem to robia oni. Za licznikiem to twoja działka, twoj problem i ty robisz
Roseth - Sro Mar 28, 2012 7:08 am

Powiedziałbym raczej, że to kwestia umowy, którą zawarłeś z lokalnym dostawcą wody.
Zależy np. czy przekazałeś przyłącze miejscowemu ZUK, wtedy on odpowiada za naprawy i konserwację.

pawel24 - Sro Mar 28, 2012 7:15 am

To zależy też jeszcze czy sam robiłeś przyłącze za pomocą jakiejś prywatnej firmy czy aż do wodomierza całą nitkę wykonały wodociągi . Jeśli wodociągi to raczej naprawa powinna być ich problemem .
maniek72 - Sro Mar 28, 2012 8:47 am

Roseth napisał/a:
czy przekazałeś przyłącze miejscowemu ZUK, wtedy on odpowiada za naprawy i konserwację.

pawel24 napisał/a:
To zależy też jeszcze czy sam robiłeś przyłącze za pomocą jakiejś prywatnej firmy czy aż do wodomierza całą nitkę wykonały wodociągi

Tak- Oni robili wszystkie przyłącza i konserwują je.
Mało tego- okazało się że po zakręceniu wody- w studzience u mnie na wjeździe, wody nie ma też mój sąsiad, więc woda przez moje podwórko idzie też do sąsiada.
Poza tym Oni (wodociągi) nie kwestionują tego iz to ich sprawa i koszty, to oni maja obowiązek to wszystko zrobić (ja grzecznościowo udostępniam im tylko koparkę), ale problem tkwi w kostce brukowej- bo z tego co zrozumiałem; Oni wymienią cz tam naprawia rurę- zawalą to pewnie z powrotem gliną, a a dalej muszę radzić sobie sam- a awaria jest na samym wjeździe. Pytanie było; Czy Oni nie maja przypadkiem obowiązku przywrocić wszystkiego do stanu poprzedniego? A mówiąc konkretniej; ułożyć z powrotem kostkę brukową?? (kostkę kładłem ja- prywatnie na całym podwórku)

BOSMAN 76 - Sro Mar 28, 2012 5:42 pm

Mańku ci fachowcy powinni przywrócic do stanu poprzedniego twoją kostkę takie jest prawo,tylko czy chce ci sie sądzić na drodze cywilno prawnej :?: Zwsze można troszkę postraszyć :wink: Może się uda bez zbednego wpedzania się w koszty.A pamietac nalezy że żadko kiedy, ów fachowcy przywrócą stan poprzedni.
Łuksa - Pon Maj 14, 2012 5:55 pm

Na dzialce ojciec chce postawić butle z gazem ,taka duża do ogrzania mieszkania.Wiecie może jak to sie załatwia?Do jakich firm sie zgłaszać,czy zglasza sie to do urzędu miasta? Mozna dostać dofinansowanie ??
maniek72 - Pon Maj 14, 2012 6:53 pm

Łuksa napisał/a:
Wiecie może jak to sie załatwia?Do jakich firm sie zgłaszać,

U Nas takie rzeczy to głównie gaspol, ale widziałem również BP, Shel Neste... o dofinansowaniu zapomnij, ale kiedyś była opcja że taką butle dostawałeś w dzierżawę za 1zł rocznie, tyle że musiałeś wziąść ileś tam tego gazu- musisz dowiedzieć się u siebie- bo w różnych miejscach może być różnie. ale generalnie ogrzewanie gazem to droga impreza, więc może jeszcze się zastanówcie. Teraz ,masz sporo alternatyw; pellet, ekogroszek, brykiet, np. torfowy, ze zrębki, słomy.... wszyscy w koło mówią że gazem się nie kalkuluje, a jeszcze takim z butli... :sad:

dago - Wto Maj 15, 2012 5:13 pm

maniek72 napisał/a:
wszyscy w koło mówią że gazem się nie kalkuluje, a jeszcze takim z butli...

Potwierdzam. Zatankowałem 1700l - koszt ponad 5500zł. Na rok powinno wystarczyć pod warunkiem, że dołożę jeszcze z 10m drewna kominkowego za 1800zł :evil:
maniek72 napisał/a:
taką butle dostawałeś w dzierżawę za 1zł rocznie

Nie dajcie sie naciąć. 1zł za pierwszy rok. Każdy następny to ponad 300zł/rok bez względu na ilosć zamówionego gazu (przynajmniej u mnie tak jest :evil: )
Łuksa napisał/a:
Wiecie może jak to sie załatwia?

Załatwienie jest b. proste. Zgłaszasz się do firmy, np. tej które wymienł Maniek i generalnie oni za Ciebie załatwiają formalności. To takie udogodnienie by pozyskać klienta, którego przez nastepne lata doi sie niemiłosiernie. Przykład? 6 lat temu za pierwsze tankowanie równo 2200 litrów (do 80% pojemności zbiornika) zapłaciłem coś ok. 2,5 tys. złotych. Od tamtej pory rok w rok koszty zatankowania wzrastały. Gdybym wiedział wtedy, że to cholerstwo jest tak drogie, to wybrałbym inny projekt domu, w którym przewidzaiana byłaby kotłownia na paliwo stałe (ekogroszek, miał, pellety). Jedynym plusem ogrzewnia gazowego jest praktycznie bezobsługowość.

włóczykij - Pią Gru 13, 2013 8:51 pm

To chyba najodpowiedniejszy temat na taką ciekawostkę.
Byłem dziś w jednym z Urzędów Wojewódzkich i zobaczyłem ciekawą windę. Jest to dźwig okrężny, zwany też windą Paternoster.
Zawsze chciałem zobaczyć to cudo na własne oczy i w końcu się udało, mimo że tego nie planowałem :grin:
Tą windą można się przejechać w Opolu. Inne egzemplarze podobno można spotkać na Śląsku. Dodatkowo wrzucam makietę przedstawiającą to co znajdowało się w miejscu UW we wczesnym Średniowieczu - wieża stoi do dziś, reszta trochę się zmieniła :wink:
P.S. Mimo, że przez jakiś czas przyglądałem się windzie, to jednak nie udało mi się zaobserwować jakiegokolwiek śmiałka, który by się nią przemieszczał, choć urządzenie było w ciągłym ruchu. Za to na sąsiednich schodach momentami było tłoczno. :mrgreen:

Daniel - Pią Gru 13, 2013 9:00 pm

włóczykij napisał/a:
P.S. Mimo, że przez jakiś czas przyglądałem się windzie, to jednak nie udało mi się zaobserwować jakiegokolwiek śmiałka, który by się nią przemieszczał, choć urządzenie było w ciągłym ruchu. Za to na sąsiednich schodach momentami było tłoczno.


Jazda tym jest taka ryzykowna, że ludzie wolą schody :?:
Nie miał bym nic przeciwko, żeby centrum dalej wyglądało jak na tej makiecie :mrgreen:

włóczykij - Pią Gru 13, 2013 9:07 pm

Daniel napisał/a:
Jazda tym jest taka ryzykowna, że ludzie wolą schody :?:

To windy sprzed +/- stu lat. Nie projektuje ich się już, a tym samym nie montuje nowych właśnie ze względu na dużą wypadkowość. W eksploatacji zostało więc jedynie kilka starych, wciąż sprawnych egzemplarzy.

Jacek_bp - Sob Gru 14, 2013 10:47 am

Mam rozumieć, że ten dźwig jest w ciągłym ruchy i wskakuje się tam w biegu :) To trochę tak jak wskakiwanie do ruszającego pociągu. Pewnie bym spróbował.
majkee - Sob Gru 14, 2013 12:00 pm
Temat postu: Winda
Możliwe żę to taka sama winda
http://www.youtube.com/watch?v=YNz5CiSXfHo

Daniel - Sob Gru 14, 2013 3:21 pm

Jacek_bp napisał/a:
Pewnie bym spróbował.


Przyjedziesz w lutym to pojedziemy tym pojeździć. Nie wiedziałem, że takie wynalazki mam pod nosem :mrgreen:
Grzesiek, przyjeźdżaj do Opola częściej, może coś ciekawego jeszcze znajdziesz o czym nie wiem :smile:

włóczykij - Sob Gru 14, 2013 8:44 pm

majkee napisał/a:
Możliwe żę to taka sama winda

Taka sama, a nawet więcej - to właśnie ta winda.
Jacek_bp napisał/a:
Mam rozumieć, że ten dźwig jest w ciągłym ruchy i wskakuje się tam w biegu :) To trochę tak jak wskakiwanie do ruszającego pociągu.

Winda jest w ciągłym ruchu. Skonstruowano ją w taki sposób, że wsiadając na jednej kondygnacji i przejeżdżając pełen cykl wracasz w to samo miejsce, tylko pojawiasz się po drugiej stronie szybu windowego :)

morrum - Pon Gru 16, 2013 2:53 pm

Mam problem. Majster od siedmiu bolesci,ktory robil nam mieszkanie ('mamusia' sie uparla na znajomego co to tani i dobry) najpewniej zasyfil mi rure w kibelku szpachlami, gladziami itp. Wystarczy zrobic to, do robienia czego jest stworzona muszla, i jest powazny problem. Czy znacie moze jakis srodek, ktory pozwolilby jakos bezinwazyjnie taki problem rozwiazac. Nie usmiecha mi sie kuc straszliwie drogich kafli i nowego kibelka.
maniek72 - Pon Gru 16, 2013 6:58 pm

Żmijka, kret, żmijka, kret .....
Żmijka to taka kręcona spirala-rurka-przewód, a kret to środek żrący dostepny w sklepach gosp.domowego.

morrum - Pon Gru 16, 2013 8:07 pm

Dzwonilem do Pawla, poinstruowal mnie co i jak. Najchetniej zasypalbym to tym co to tam kiedys na bagnach kolo grilla (i beczki z ropa) ten teges i odpalil, ale lazienka nowa, piony z PCV a i pod podloga ciocia...
Pawel zarabiscie sie pozegnal, 'spokojnej pracy, bo przyjemna to ona nie bedzie' :D

Perch - Pon Gru 16, 2013 8:45 pm

Proponował bym sprawdzić czy przypadkiem nie wpadła czasem nakrętka od dużego słoika (twist),potrafi raz puścić innym razem zatrzymać to co się zrobi,a żmijkę przepuści za każdym razem ,otwór w muszli jest owalny a nakrętka okrągła i potrafi zamykać i otwierać się jak przepustnica.
morrum - Pon Gru 16, 2013 9:28 pm

Prawdopodobnie bede musial zdjac 'miske' a podwieszana choroba, a potem pogrzebac w rurze. Oby dalo sie problem rozwiazac bez rozbijania zabudoz podtynkowej spluczki.
Jest tez opcja, ze majstry rury polozyli nie jak powinny byc a jak bylo wygodnie i szybko. Gdy jest 'lekko' zatkane, to slychac cos jakby bulgot, jak zgromadzone powietrze ucieka pod koniec splywu wody.

pawel24 - Pon Gru 16, 2013 9:57 pm

Michał , bulgot może świadczyć o tym , że kanaliza nie jest odpowietrzona , można to uzyskać przez dołożenie specjalnego zaworu odpowietrzającego , który zasysa powietrze podczas spuszczania wody .
Demontaż muszli sedesowej nie jest taki straszny . Śruby z nakrętkami masz po bokach , klucz nr 19 i powolutku odkręcasz dociskając muszlę do płytek aby nie spadła na podłogę po odkręceniu nakrętek . Potem odciągasz muszlę lekkimi ruchami do góry i na duł i muszla sama zejdzie . Pamiętaj jednak aby wcześniej z muszli wybrać gąbką wodę z syfonu muszli bo po demontażu wyleje Ci się na podłogę .
Nie obawiaj się , na pewno nie będziesz musiał rozbijać płytek .
Potraktuj tą robotę jako kurs wodnokanalizacyjny . Po ukończeniu tego kursu będziesz prawie hydraulikiem :lol: :lol: .

morrum - Pią Gru 20, 2013 8:57 pm

Pawel, moglbys cos wiecej napisac o tym specjalnym zaworze odpowietrzajacym? :wink:
pawel24 - Pią Gru 20, 2013 10:27 pm

Chodzi o to , że pion kanalizy powinien mieć swobodne odgazowanie w przeciwnym wypadku słup spuszczanej wody potrafi wywołać podciśnienie i wtedy woda schodzi powoli i bulgocze . Jeśli pion nie jest odpowietrzony to taki odpowietrznik membranowy możesz dać w dowolnym miejscu kanalizacji , na przykład przy zlewie w kuchni czy przy umywalce w łazience , jednak przed syfonem i od strony kanalizy . W otwór rury wkładasz trójnik 90* . W trójnik od góry dajesz odpowietrznik a od czoła normalnie podłączasz syfon . Po założeniu takiego odpowietrznika przy spuszczaniu wody , gdy wytwarza się podciśnienie , zawór się otwiera i zasysa potrzebną ilość powietrza . Zawór jest jedno kierunkowy tak , że smrodku nie wypuszcza . :wink:
włóczykij - Pią Gru 20, 2013 11:32 pm

pawel24 napisał/a:
Jeśli pion nie jest odpowietrzony to taki odpowietrznik membranowy możesz dać w dowolnym miejscu kanalizacji , na przykład przy zlewie w kuchni czy przy umywalce w łazience , jednak przed syfonem i od strony kanalizy . W otwór rury wkładasz trójnik 90* . W trójnik od góry dajesz odpowietrznik a od czoła normalnie podłączasz syfon . Po założeniu takiego odpowietrznika przy spuszczaniu wody , gdy wytwarza się podciśnienie , zawór się otwiera i zasysa potrzebną ilość powietrza . Zawór jest jedno kierunkowy tak , że smrodku nie wypuszcza . :wink:

Paweł - czy to przypadkiem nie jest opis montażu i działania zaworu napowietrzającego? :cool:

pawel24 - Sob Gru 21, 2013 11:14 pm

Dokładnie Grześ . Źle dobrałem słowa .

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group