Forum

Gumy - Wszystko o gumach

bazyl-15 - Nie Wrz 23, 2007 9:39 am
Temat postu: pomocy
jak sie zakłada główki jiggowe na paprochy i inne przynenty pomocy
zander - Nie Wrz 23, 2007 12:24 pm

Obejrzyj sobie dokładnie zdjęcie Daniela Zarzeckiego, na którym jest zielony, przezroczysty predator.
Przyłóż sobie główkę do gumy, którą chcesz uzbroić. Zobacz gdzie mniej więcej musi wychodzić hak. Następnie zacznij nawlekać gumę na hak. W momencie, gdy stwierdzić że hak jest w odpowiednim miejscu przebij nim gumę. Pooglądaj zdjęcia, gdzie są uzbrojone gumy, wtedy lepiej zrozumiesz, o co chodzi. Niestety nie mam aparatu, w obecnej chwili więc nie mogę podeprzeć się żadnymi zdjęciami, jeśli chodzi o zbrojenie, a tylko słowami jest to trudno wyjaśnić. Najlepszym wyjściem byłoby spytanie się np. znajomego żeby ci wytłumaczył co i jak. Jeśli nie masz kogo, to spytaj się sprzedawcy w twoim sklepie wędkarskim. On powinien ci wszystko wytłumaczyć

bazyl-15 - Nie Wrz 23, 2007 1:34 pm

i to jest dopiero odpowiedz dziękuje :D
Jacek172 - Nie Paź 07, 2007 5:14 pm
Temat postu: Gówki jigowe
Witam, mam pytanie dotyczace glowek i zbrojenia gum, mianowicie jakie dobierac rozmiay hakow do np. 15 cm rippera itd. ? Oraz jakie stosowac obciazenie glowek na rzece ? Slyszalem kiedys ze na kazdy 1 m glebokosci 5g, czy to prawda ?
zander - Sro Paź 10, 2007 9:57 pm

15 cm to już całkiem sporo (chociaż nie 20 cali :razz: ). Jeśli łowisz na łowiskach zarośnietych lub bardzo czepliwych, to wrzucaj samą główkę, tak by hak wychodził jak w normalnie uzbrojonej gumie mniejszych rozmiarów. Chociaż na dobrą sprawę tak duże gumy są zazwyczaj atakowane dosyć agresywnie, więc jesli uzbroisz ją troszkę mniejszym hakiem to nic się nie stanie. Jeśli łowisz w łowiskach nieczepliwych, to zakładaj mnieszy hak i dozbojkę. Dzięki temu że zastosujesz mniejszy hak guma nabierze większej plastyczności w czasie prowadzenia. A co do tej masy główek. Jest to jakaś wyjściowa zasada... ale do mnie nie przemawia jakoś za specjalnie. Masa główki zależy od tego na jakiej głębokości bedziesz łowił, jak daleko chcesz rzucić, jak agresywnie poprowadzić opad, w jak silnym prądzie bedziesz łowił. Nie da sie wprowadzić jednoznacznej zasady co do dociążania gum. Czasami na 3 metry trzeba założyć 30g, a na 5 metórw 15 czy 18 g.
włóczykij - Sro Paź 10, 2007 10:32 pm
Temat postu: Re: Gówki jigowe
Jacek172 napisał/a:
Oraz jakie stosowac obciazenie glowek na rzece ? Slyszalem kiedys ze na kazdy 1 m glebokosci 5g, czy to prawda ?


Gdyby tak było, to wiele rzecznych dołów byłoby wręcz nieosiągalnych, sprzętem ogólnodostępnym - a jednak są :grin: .
Dlatego podobnie jak zander, nie uznaję takich reguł i podobnie jak On stwierdzę, że ciężar główki jest uzależniony od bardzo wielu czynników.
Mam to szczęście, że na ogół znam dość dobrze miejsca, w których wędkuję, dlatego zanim stanę nad konkretną miejscówką - już wiem jakich jigów będę potrzebował. Oczywiście, zawsze zakładam, że może być potrzebna korekta, gdyż rzeka zmienną jest. Niemniej jestem na to przygotowany. Gdy natomiast łowię w nieznanym miejscu - próbuję je ocenić, obserwując wodę. Później koryguję, zmieniając ciężar. Przeważnie chcę opukiwać dno - zwiększam wtedy ciężar do momentu, aż zacznę czuć, że każdy ruch kija kończy się stosunkowo szybkim uderzeniem przynęty o dno. Wtedy wystarczy obserwować plecionkę (żyłkę) by ustalić, jak momenty poderwania, wpływają na lokalizację przynęty. Przykładowo - jeśli rzucam przynętę pod prąd na godzinę 10-tą i chcę ją prowadzić niemal do końca z prądem, to nie mogę pozwolić na to by po kilku poderwaniach przynęty, wyprzedziła mnie ona. Takie rozwiązanie może okazać sie skutecznym, jedynie w sytuacjach, gdy zamierzamy obłowić niewielki obszar wody (dołek, rynienkę...). Gdy jednak możemy spodziewać się ryby na dłuższym odcinku - powinniśmy zwiększać ciężar, aż do skutku. Optymalnym byłoby doprowadzenie przynęty z nurtem, bądź prostopadle do linii brzegu - ale to mało prawdopodobne. Można też rzucać coraz ostrzej pod prąd, ale często zdarza się, że ryby reagują tylko na konkretny tor przynęty, ściśle związany z kątem prezentacji w stosunku do nurtu. Oczywiście można założyć główkę wielokrotnie cięższą, niż wymagają tego warunki, ale odradzam takiego rozwiązania z kilku powodów. Przede wszystkim ma to niebagatelny wpływ na pracę przynęty, która z bardzo agresywnej, bardzo szybko może się zmienić w odstraszającą. Wbrew pozorom różnica jest bardzo duża, chociaż w gramaturze może okazać się subtelną. Innym powodem, dla którego odradzam przesadzanie z ciężarem główki jest być może bardzo subiektywny, ale wielokrotnie zauważony przeze mnie fakt, że z cięższych jigów, ryby łatwiej się spinają.

P.S. Dotyczy to oczywiście konkretnego łowiska jakim jest duża rzeka i konkretnej metody jaką jest ciężki spining.

Pozdrawiam

Jacek172 - Czw Paź 11, 2007 5:44 pm

Będę łowił w dołku koło silnego nurtu :) i mam zamiar też parę razy żucic w nurcik (a co! ) :) Kupię 4 kopytka ok 7 cm do tego 15g- 20g jigi i 1 ok 15 cm rippera z 10 g głóką, jak myślicie wystarczy na początek ? Pozaty jeżeli mój kijek do spina (chyba do 35 g cw mam :) ) nie starczy to użyje feederka XD
Daniel - Czw Paź 11, 2007 6:10 pm

Jacek172 napisał/a:
Będę łowił w dołku koło silnego nurtu i mam zamiar też parę razy żucic w nurcik (a co! ) Kupię 4 kopytka ok 7 cm do tego 15g- 20g jigi i 1 ok 15 cm rippera z 10 g głóką, jak myślicie wystarczy na początek ?


W duzym nurcie,to sobie raczej nie połowisz kopytkami 7 cm uzbrojonymi w główki 15-20 gr,a riperem 15 cm z główką 10gr to już napewno.
Nie znam głębokości na której będziesz łowił i nie wiem też na co będziesz polował.
Na głębokości ok 2-3 m przy duzym nurcie uzył bym raczej główek powyżej 30 gr.
Wszystko też zależy jak będziesz łowił: z nurtem,pod prąd czy też wachlarzem.

Jacek172 - Pią Paź 12, 2007 5:42 pm

kupiłem rippera 10cm + 30g glowke :) Głębokości nie znam dokładnej ale chyba będzie ok 2 metrów w najpłytszm miejscu. Jak wyglądają te techniki ( z nurtem,pod prąd czy też wachlarzem) ? Pytam się o to ponieważ w kwestii spinningu jestem "zielony" a nie znam żadnego dobrego( skutecznego) spinningisty :) A i czy moglibyście mi opisać zakładanie gumy bo jakoś mi to nie zabardzo wychodzi jak trenowałem :/
Daniel - Sob Paź 13, 2007 9:09 am

Jacek172 napisał/a:
Jak wyglądają te techniki ( z nurtem,pod prąd czy też wachlarzem) ?


Łowiąc z nurtem,można obłowić głębszą miejscówkę lżejszą przynętą,niż np. łowiąc pod prąd.A jak to wygląda?Poprostu rzucasz pod prąd i prowadzisz przynęte z nurtem tak,aby mieć cały czas z nią kontakt.
Lowiąc pod prąd,nalezy już użyć odpowiedniej gramatury,chcąc obłowić dołki.Jak się łowi to wiadomo...
Łowiąc wachlarzem też z zasady używa się ciężkich gum,ale wraz z nabieraniem doświadczenia da się łowić lżej.Przynete zarzuca się w poprzek nurtu i pozwala jej się spływać na napiętej lince a następnie należy przejść do prowadzenia pod prąd.
Ja często łowię wachlarzem rzucając przynęte lekko pod prąd i ściągam ją w poprzek nurtu,prowadząć ją lekkim łukiem tak,że ostatnia faza prowadzenia pod prąd skraca się do minimum.
Jest to akurat skuteczna na moich miejscówkach metoda na sandacze.

Jacek172 napisał/a:
A i czy moglibyście mi opisać zakładanie gumy bo jakoś mi to nie zabardzo wychodzi jak trenowałem


Napewno już było to gdzieś w tym temacie opisane :smile:

ANGLER-73 - Sob Paź 13, 2007 12:54 pm

Witam.Mam pytanie dotyczace główek,jakiej firmy można dostac główki których haki przy zaczepie sie rozginają co pozwala na uratowanie gumy z zaczepu,oczywiscie nie na rybie :lol:
włóczykij - Sob Paź 13, 2007 2:23 pm

Ostatnio, używając jigów Trapera, zauważyłem ciekawą zależność.
Te o masie do 15-18 gr - rozginają się, te powyżej 20 gr po prostu się łamią.
Myślę więc, że Traper mógłby w jakimś stopniu zadowolić Twoje oczekiwania.
Jeszcze jedna ważna sprawa - grubość plecionki. Używam średniej klasy 0,18 i ratuję 80-90% przynęt ( te z połamanymi hakami też zaliczam do uratowanych - bo guma i ewentualny przypon zostają). Mój brat używa identycznej plecionki, ale o średnicy 0,20 - On ratuje 99% przynęt.

Pozdrawiam

Figoos - Nie Paź 14, 2007 11:15 am

Włóczykiju , a mi mimo stosowania plecionki 0.17 ( Tuff Line ) , udaje się ratować tylko nieliczne przynęty. Myślę ,że wynika to z rodzaju zaczepów. Na Twoim Bugu częściej zaczepia się zatopione drzewa , u mnie na Odrze większość zaczepów to "parking" w kamieniach a tu nie pomagała nawet Fireline 0.20.
Daniel - Nie Paź 14, 2007 5:53 pm

Figoos napisał/a:
Włóczykiju , a mi mimo stosowania plecionki 0.17 ( Tuff Line ) , udaje się ratować tylko nieliczne przynęty. Myślę ,że wynika to z rodzaju zaczepów. Na Twoim Bugu częściej zaczepia się zatopione drzewa , u mnie na Odrze większość zaczepów to "parking" w kamieniach a tu nie pomagała nawet Fireline 0.20.


To prawda.W Odrze najczęściej "parkuje" się przynęty w kamieniach.Jedyne wyjście wtedy to próbować pociągnąć za linkę od tej strony,od której przynęta weszła w zaczep,ale nie zawsze się da,bo jak zaczepimy na środku koryta,to wtedy by trzeba było z drugiego brzegu próbować :smile:

Ja przyznam się,że na bardzo dużej liczbie zaczepów udaje mi się odstrzelić przynęte.Ale bywają takie,że pozostaje tylko rwać.

Bywają też takie zaczepy,które po chwili ruszają pod prąd i też nie da się nic zrobić :mrgreen:
Ale ten rodzaj zaczepu z pewnością też na Bugu występuje :roll:

arek - Pon Paź 15, 2007 10:57 am

ANGLER-73 napisał/a:
Witam.Mam pytanie dotyczace główek,jakiej firmy można dostac główki których haki przy zaczepie sie rozginają co pozwala na uratowanie gumy z zaczepu,oczywiscie nie na rybie :lol:


Nie wiem jaka to marka główek, ale stosuję takie z czarnymi hakami. One bez problemu rozginają się na zaczepach nawet wiele razy - a co najważniejsze nie rozginają się na rybie.

Insekt - Pon Paź 15, 2007 1:44 pm

Arku, a gdzie je kupujesz jeśli wolno wiedzieć?:)
Daniel - Pon Paź 15, 2007 2:04 pm

arek napisał/a:
Nie wiem jaka to marka główek, ale stosuję takie z czarnymi hakami. One bez problemu rozginają się na zaczepach nawet wiele razy - a co najważniejsze nie rozginają się na rybie.


Ale jak Ci wejdzie główka między kamienie to nic nie jesteś w stanie zrobić.Nawet najczęściej bywa chyba tak,że główka wejdzie pod kamienie a linkę przetrzesz między nimi.

arek - Pon Paź 15, 2007 3:31 pm

No. Prawda. Najbardziej mnie wkurza taka sytuacja, bo nawet powalczyć o przynętę nie można, bo po pierwszym niezbyt mocnym szarpnięciu plecionka przecina się o kamienie lub muszle jak od noża.... Całe szczęście, że na Widuchowej nie ma prawie wcale zaczepów.
wiciu - Pią Paź 19, 2007 8:23 pm

Mam takie pytanko. Kupilem niedawno duze kopyto relaxa 15 cm i mam zamiar na nie polowic w rzecie. Problem w tym, ze aby prąd nie wynosil do powierzchni tak duzej gumy trzeba urzyc dosc ciezkiej glowki minimum 15 czy 17 g. Moj kij ma ciezar wyrzutu do 20 g. pytanie czy jak zaloze glowke 15 g i duzego rippera 15 g, który tez troche wazy, to czy nie zlamie szczytowki. Kiedys rzucalem tym ripperem na glowce 17 g i zestaw wydawal sie mega ciezki.
Daniel - Nie Paź 21, 2007 6:11 pm

Skoro masz kij o ciężarze wyrzutu do 20 gr. to nie powinieneś tej masy przekraczać.Ciężar dotyczy całej przynęty,a więc główki i gumy razem.
To,że założysz przynęte cięższą może spowodować uszkodzenie wędziska,ale nie musi.Wszystko zależy jak użyjesz tego wędziska przy rzucie,bo wtedy właśnie ta gramatura ma znaczenie.

Popraw Wiciu błąd i po kropce wstaw duże litery,bo będe musiał usunąć post.

Irecki - Sro Paź 24, 2007 12:47 pm

Niedaleko mnie jest piękne jezioro z którego wybierają żwir. Są tam ogromne szczupaki i garbusy jak również sandacze czasem ktoś złowi karpia. Lecz ja nie wiem na jakie gumy tam łowić. Prosił bym was o umieszczenie fotek takich gum. A jeśli coś na nie złowię na pewno napisze i wyśle fotki. Możecie pisać też o technice łowienia
proszę o szybkie odpowiedzi :roll: :roll: :roll: :roll:


Przywracałem Cię do pionu, a robiąc to przyjrzałem się bliżej temu o czym niżej pisze Daniel - podejrzanie to wygląda, rany są świeże.
Nie będę jednak snuł domysłów, po prostu usuwam to zdjęcie.
Pozdrawiam

Daniel - Sro Paź 24, 2007 2:00 pm

Z rybami to bywa różnie i warto mieć w czym wybierać.Radziłbym mieć gumy w różnych rozmiarach i kolorystyce.Jednak i to nie gwarantuje,że uda Ci się na tym zbiorniku sukcesywnie łowić.Nie zapominaj,że istnieją inne przynęty np. błystki czy woblery.

Swoją drogą,to co się stalo temu szczupakowi na zdjęciu?Jakiś taki jest zadrapany na boku.Lepiej nie wklejaj takich zdjęć bo Cię chłopaki "zbesztają",a po drugie to nie galeria a tam należy wklejać fotki.

Daniel - Pon Paź 29, 2007 8:13 pm

arhuku napisał/a:
Na stronie Fishing Mart jest podana orientacyjna rozmiarówka, ale coś nie chce mi się w nią wierzyć - proponują do w/w kopyta hak 5/0. Co Wy na to?


No mnie się wydaje,że do 12,5 cm kopyta główka na haku 5/0,nie będzie za duża.
Ja zbroję zawsze gumy tak,aby hak wychodził na końcu korpusu gumy i żeby grot haka odstawał od gumy conajmniej 1/2 szerokości korpusu :smile:

Daniel - Wto Paź 30, 2007 10:16 am

Ja nie uzywam tak duzych gum i dlatego napisalem Ci jak zbroje gumy,bo też nie najlepiej orientuję się w rozmiarówce.Największe kupuję główki na hakach 3/0 do gum 9 cm i myślę,że w Twoim przypadku 5/0,może byc OK.Trzymaj się przy zbrojeniu gum zasady,jaką napisałem w poprzednim poscie.Wejdź do sklepu i poprostu przymierz haki do gumy,którą chcesz zbroić.Wtedy będziesz już pewien i zamówisz sobie z neta odpowiednie główki.
Piotr P - Wto Paź 30, 2007 10:13 pm

Witaj.

Te 5/0 bedzie dobre.
Ale jak dozbroisz kotwicą. :grin:

Śmiało kupuj 6/0 , 7/0

Pozdrawiam

Morth - Sro Paź 31, 2007 8:43 am

Daniel napisał/a:
Największe kupuję główki na hakach 3/0 do gum 9 cm


Przepraszam, ale to chyba trochę mało? Dozbrajasz gumy?

Daniel - Sro Paź 31, 2007 11:14 am

Morth napisał/a:
Daniel napisał/a:
Największe kupuję główki na hakach 3/0 do gum 9 cm



Przepraszam, ale to chyba trochę mało? Dozbrajasz gumy?


Nie dozbrajam gum.W zupełności wystarcza.Odgryzam kawałek korpusu,żeby byl krótszy :mrgreen:

Morth - Pią Lis 02, 2007 7:09 am

Cytat:
Nie dozbrajam gum.W zupełności wystarcza.Odgryzam kawałek korpusu,żeby byl krótszy :mrgreen:


Jaki jest sens? Można użyć dłuższego haka a gryzienie zostawić rybom :)

włóczykij - Pią Lis 02, 2007 8:57 am

Morth napisał/a:
Cytat:
Odgryzam kawałek korpusu,żeby byl krótszy :mrgreen:


Jaki jest sens? ... :)


Oczywiście, że jest. Robię dokładnie to samo co Daniel. Ma to zastosowanie chociażby w przypadku, gdy długość korpusu gumy nie pasuje do żadnego z posiadanych jigów. Ostatnio notorycznie "podgryzam" Imperatorki. Jig 5/0 jest dla nich za duży. Wystarczy jednak odgryźć około pół centymetra korpusu (do wysokości oczu), by idealnie uzbroić tę gumę jigiem 4/0.

A co powiesz o dużych gumach, którym celowo ucina sie połowę korpusu, by nadać im zupełnie inną pracę?
Z resztą nie tylko o duże gumy tu chodzi. Bardzo często obcinamy przecież korpusy paproszkom.

Pozdrawiam

Daniel - Pią Lis 02, 2007 11:37 am

Morth napisał/a:
Jaki jest sens? Można użyć dłuższego haka a gryzienie zostawić rybom


Najczęściej jest tak,że jakbyś się nie starał to zawsze coś nie pasuje przy zbrojeniu (starannym) gumy.Możesz szukać i przebierać w główkach,ale po co skoro korekta gumy załatwia sprawę :?: Przecież to nie pogarsza pracy gumy...

Powiem więcej.
Działa też to w druga stronę i jak mam za krótki korpus gumy to dodać mogę kawałek korpusu ,także z innego koloru :smile: Ot,taki mały tuning :mrgreen:
Nie ma co się nastawiać,że producenci nam wszystko idealnie dopasują.Musimy robić to sami.

zander - Pią Lis 02, 2007 12:45 pm

Ja najczęściej odgryzam kawałek korpusu przy Sandrach (przy innych gumach też), zbrojąc je w główki 5/0 lub 4/0. Otrzymuję wtedy bardzo duży, silnie pracujący ogon nie musząc kupować główkek w wielu rozmiarach haka.
mirek - Pią Lis 02, 2007 2:43 pm

Daniel napisał/a:
Działa też to w druga stronę i jak mam za krótki korpus gumy to dodać mogę kawałek korpusu ,także z innego koloru Ot,taki mały tuning
Zastanawia mnie czy może robiłeś tak z kilku gumek tworząc swoistego rodzaju koralik na trzonku i jak by sie to zachowywało?Czy lepiej było by skleić te kawałki,czy może ciekawszym rozwiązanie znalazło by się owijając miejsca łączenia np nicią tworząc wyraźnie zaznaczoną segmętacje?
zander - Pią Lis 02, 2007 3:06 pm

Ubiegnę troszkę Daniela :razz: . Sposobów jest wiele. Można pociąć kilka gum na kawałki i nadtopić końce zapalniczką, a potem docisnąć do siebie i poczekać aż zastygnie. Ewentualnie można posklejać takie kawałki np. cyjanopanem, super glue, kropelką... Wynikiem są gumy wielokolorowe, o różnej twardości segmentów, przez co pracujące nieprzewidywalnie i bardzo orginalnie.
Daniel - Pią Lis 02, 2007 11:16 pm

mirek napisał/a:
Czy lepiej było by skleić te kawałki,czy może ciekawszym rozwiązanie znalazło by się owijając miejsca łączenia np nicią tworząc wyraźnie zaznaczoną segmętacje?


:mrgreen: A Mirek już by chciał chyba gumy na nimfy z ogonem przerabiać :mrgreen:

zander napisał/a:
Można pociąć kilka gum na kawałki i nadtopić końce zapalniczką, a potem docisnąć do siebie i poczekać aż zastygnie.


Tak własnie czasem robiłem.Można dokleić np. 2 ogonki.
A tak przy okazji to przyszedł mi pomysł,że można by okleić kopyto łuską z ryby.Ciekawe jakie były by efekty :?:

Powhatan - Pon Gru 03, 2007 12:09 pm

Jakiś czas temu
Daniel Zarzecki napisał/a:

Aha, jeszcze jedno. Może ktoś używa już jakiś czas gum Storma? Jakie doświadczenia?

ale trafiłem no to dopiero teraz.

Jeśli pytasz o to
to nie jest to takie hop do przodu jak wyglada.
Na przełomie sierpnia i września 2004 roku taki STORM (tylko że ukleja) na jeziorze Białym Augustowskim była to najskuteczniejsza przynęta spinningowa ośmieszająca wszystko inne co tylko wymyślił człowiek, ale .....
... chyba rybom już się znudziła
.... zaczep przednia częścią tułowia nawet o rośliny lub przeciętny szczupak wyrywa oczy z tej gumy.
.... ta dolna kotwica nie może dotknąć dna a nawet zbliżyć się do niego bo czepia się wszystkiego (nawet leszcza za grzbiet)
Czyli nadaje się to do prowadzania tylko w niezarośniętej toni wodnej (bo potem amury popadają z głodu) czyli w moim wypadku jako troling, ale w czasie ostatniego sezonu już z zerowymi efektami.

Zauważyłem że najnowsza wersja tej przynęty jest już sprzedawana bez tej dolnej kotwicy, ale to już rozmija się z tematem DOZBROJKI który mył podstawa tego wątku.

Figoos - Wto Gru 04, 2007 11:18 am

Denerwują mnie wszelkie dozbrojki , zdecydowanie zwiększają liczbę zaczepów , przynajmniej na Odrze. Czasem są jednak niezbędne i nie da się ich uniknąć. Kiedy nie trzeba staram się ich nie używać.
włóczykij - Wto Gru 04, 2007 8:25 pm

A'propos Stormów - nie jestem pewien bo był daleko, ale chyba jednego widziałem :mrgreen:

Pozdrawiam

Salmo_Salar - Wto Gru 04, 2007 9:10 pm

------------
Powhatan - Sro Gru 05, 2007 11:29 am

Salmo_Salar napisał/a:
Nioo, właśnie Storm zawisł na konarze (szczupaczek).


Wypowiadasz się z taką pewnością jakbyś sam go tam zakwaterował. :mrgreen:



A teraz na poważnie.
Ja na rzekach się nie znam (fota chyba z Bugu) i jestem zdziwiony że w rejon z zawadami rzuca się tak cieżką i dużą* oraz bardzo podatną na zaczepy gumę. :?:



Oj przyjdzie wiosna, to poszkolicie mnie trochę w spinningowaniu na tej rzece.

*)minimum kilkanaście centymetrów długości, a hak i kotwica w stylu BIG-GAME

Salmo_Salar - Sro Gru 05, 2007 4:00 pm

-----------
włóczykij - Sro Gru 05, 2007 4:33 pm

Salmo_Salar napisał/a:
U nas ludzie kupują jak popadnie.


Nie uogólniaj. Popyt nie zależy od miejsca na mapie, ale od kupującego.
Wędkarze, których znam, dokładnie wiedzą co chcą kupić i żadne sugestie nie wpłyną na ich decyzję. Tym bardziej sugestie większości sprzedawców, którzy słyną z wciskania "kitu" wędkarzom, zachwalając swoje przynęty jako cudowne, a w rzeczywistości chcąc się tylko pozbyć towaru zalegającego półki.
Owszem - niejednokrotnie byłem świadkiem jak ludzie łykali te bajki i kupowali podsunięte im przez sprzedawcę przynęty czy inny sprzęt wędkarski - ale nie oszukujmy się - to byli Ci "niedzielni wędkarze".
Nie pisz więc, że "u nas ludzie kupują jak popadnie" - bo to nie prawda.

Powhatan - Sro Gru 05, 2007 6:22 pm

Ja wiosną 2004 kupiłem 2 średniej wielkości ukleje, bo były tak naturalne, że uległem ich urokowi. Potem gdy na jesieni okazały się one jedynymi skutecznymi sztucznymi przynętami to oszalałem na ich punkcie i kupiłem jeszcze kilka innych rozmiarów. (+ 1 dużego do trolingu szczupaczka) . Niestety nigdy nic więcej na to nie złapałem, ale żadnej nie straciłem i mam je wszystkie do dziś (nawet te dwie pierwsze ukleje z powybijanymi - powyrywanymi oczami.

____________________________________________
EDIT


Na podstawie własnych reakcji i postów poprzedników potwierdzam, że na STORM-y dobrze biorą wędkarze w sklepach z takimi zabawkami

Salmo_Salar - Sro Gru 05, 2007 8:35 pm

-----------
włóczykij - Sro Gru 05, 2007 9:29 pm

Powhatan napisał/a:
Na podstawie własnych reakcji i postów poprzedników potwierdzam, że na STORM-y dobrze biorą wędkarze w sklepach z takimi zabawkami


Duża imitacja okonia zagościła w moim pudełku mniej więcej w tym samym czasie co Twoje ukleje. Podobnie jak Ciebie, zafascynował mnie naturalny wygląd tych gum.
Przyznaję, że być może nie poświęciłem Stormom należnego im czasu i uwagi, niemniej używałem wspomnianego okonia wielokrotnie... i do tej pory nie ma na nim nawet draśnięcia. Możliwe, że przyczyna tego leży w wędkarskiej psychice, ale naprawdę ciężko łowi się przynętą, której nie darzymy zaufaniem - a Stormy we mnie takiego nie wzbudziły.

Pozdrawiam

Powhatan - Czw Gru 06, 2007 9:16 am

Salmo_Salar napisał/a:
Facet w sklepie zachęci bo klient się przypatruje, mówi, że od razu z obciążeniem, że jak naturalna rybka to ludź kupuje.


W dziale BECZKA ŚMIECHU założyłem wątek z takimi tekstami.
Akurat te moje sa z Allegro.

Morth - Czw Gru 06, 2007 10:18 am

Miałem kilka trafień na stromy. Nic szczególnego. Teraz zakupiłem systemy Goldfish, które także pięknie pracują i wyglądają :) Ale to już w przyszłym roku wypróbuję.
Powhatan - Nie Gru 09, 2007 8:08 pm

A ja mam pytanie na poziomie przedszkolaka.
Nie jestem jedynym który wpadł na pewien pomysł,
ale nikt z tych których znam też tego nie zrealizował.
Mam mianowicie pytanie o próbę umieszczenia w gumie świetlika.
Czy ktoś z Was może już tego próbował?

Wdziałem kiedyś amerykańskie woblery (w sklepie) z małym diodowym światełkiem na zegarkową baterię, czyli coś w tym jest, ale na ile skuteczne to już nie wiem.

zander - Nie Gru 09, 2007 8:55 pm

A po co świetlik? Przeciez można prościej i lepiej. Świetlik jest jednorazowego urzytku, a przecie można mieć świecidło wielorazowe. W sprzedaży są gumy świecące, a jak chcemy możemy sobie wykonać świecącą gumę, woblera, lub blachę. Wystarczy zakupić, w sklepie dla chemików substancję, która wykazuje własność fosforencji. Należy jednak dokładnie wytłumaczyć sprzedawcy co chcemy, żeby nie sprzedał nam np. chemiluminofora czyli np. fosforu (nie pamiętam, który jest trujący). Ewentualnie jeśli mamy jakiegoś ucznia w rodzinie lub znajomego można zlecić mu ugadanie pani od chemii by rzuciła trochę takiego siuwaksu :D . Najłatwiej chyba dostać siarczek magnezu. Mnie świecidła jakoś strasznie nie przekonują i co może być dziwne uważam, że lepiej urzywać ich w dzień. Weźcie taką świecącą gumę, czy nawet świetlik i w nocy odpalcie to w pokoju, albo np. w łazience. Dosyć ostro daje. Sądzę, że takie mocne świecenie może w nocy bardziej płoszyć ryby niż je wabić. Co innego w dzień, gdy światło słoneczne dociera do wody. Wtedy guma nie daje aż tak po oczach, a zaznacza swoją obecność światłem, które wtedy wygląda łagodniej. Ja jakiś rewelacji nie zanotowałem na takie świecące wynalazki. Możę z braku przekonania do tej przynęty.
Karol.O - Nie Gru 09, 2007 9:07 pm

Wkładałem świetlik do gumek takich małych riperków po 5cm i działały dobrze ale na okonie w momencie jak już było ciemno nie powiem że jakieś bydlaki waliły ale takie pod 30cm też się zdarzały a co do mocnego światła guma pochłania je i wcale już tak nie daje mocno.
Oprócz okoni nic innego nie udało mi się złowić próbowałem z gumami po 15cm ale nic z tego.
Ja wkładałem takie najcieńsze świetliczki.

zander - Nie Gru 09, 2007 9:19 pm

W przypadku świetlika oczywiście, że guma pochłonie większość światła. Jednak gdy urzywamy gum świecących, lub zrobimy sobie świecący wobler, to jednak jest to światło bardzo jaskrawe. Często gumę widzimy z odległości kilku metrów. Widzą to także ryby. Podobnie sie dzieje, gdy w nocy zaświecimy latarką w wodę, lub zrobimy zdjęcie widać jak drobnica ucieka na wszystkie strony. Drapieżniki zapewne nie są gorsze.
Karol.O - Nie Gru 09, 2007 9:25 pm

Jakoś jak łowię nad wisełką i postawie gazówkę na główce blisko wody to jest w ciągu 2 minut mnóstwo drobiazgu w wodziekoło niej wiec raczej nie uciekają od światła więc nie łapę a jak to mają uciekać???jak przypływają do światła.

Przyznaje racje co do tych błysków i może dlatego tylko okonie łowiłem bo to był boczny trok i prowadziłem na prawdę po woli bo u mnie okonie nie są sprinterami na zbiorniku.

zander - Nie Gru 09, 2007 9:55 pm

Widać mamy odmienne doświadczenia. Może to dlatego, że światło flesza lub gdy przejedziemy latarką po wodzie jest bardzo gwałtowne i dlatego ryby płoszy. Natomiast gazówka świeci cały czas tak samo. Nie ma żadnych błysków zakłócających spokój itp. i może dlatego nie odstrasza ryb, a wręcz je wabi. Podobnie pewnie jak światło latarni, o czym jest artykuł w grudniowym WŚ. Tylko teraz pozostaje pytanie. Czy guma jest odbierana bardziej jako błysk czy jako stałe źróło światła. Na dobrą sprawę świeci się niezmiennie, ale zazwyczaj przemieszcza sie dosyć szybko, więc może być odbierana jako błyski. Ciężko mi tutaj teoretyzować gdyż żadnym ichtiologiem nie jestem, a gazówki nigdy nie odpalałem nad wodą więc trudno mi ocenić taką sytuację.
FishHunter - Nie Gru 23, 2007 1:43 pm

mam pytanie jaki jest przelicznik do dostosywanie główek jigowych?To znaczy jak mam 7-centymetrową gumę to jakiej najlepiej główki użyć?



Twój post zaakceptowałem tylko i wyłącznie po to aby po raz kolejny i tym razem ostatni powiedzieć: na zadane pytanie znajdziesz odpowiedź w treści całego tematu.
Bądź więc tak uprzejmy i znajdź odrobinę czasu aby dowiedzieć się rzeczy którymi jesteś zainteresowany. Na drugiej bodaj stronie jest tyle o wielkościach i gramaturze haków, ze wiele więcej raczej powiedzieć się nie da.

Powhatan - Nie Gru 23, 2007 2:27 pm

FishHunter napisał/a:
mam pytanie jaki jest przelicznik do dostosywanie główek jigowych?


Gdy nastała moda na ten pomysł rodem z USA czyli gumy to było o tym więcej.
Razem z pierwszymi gumami zamawianymi ze stanów dostawało się taką tabelę-przelicznik.
Aby cokolwiek policzyć trzeba było poza wielkością gumy podać:
Prędkość nurtu
Wagę gumy
Porę roku
Gatunek ryby na który się nastawiamy.
Mój Śp. teść koło 1989 roku kupił trochę gum, główki, i próbował to liczyć według tej załączonej tabeli i jak już poprzeliczał uncje na gramy, stopy na metry cale na centymetry i bassy na szczupaki to wyszły z tego takie bzdury że doszedł do wniosku, że tabele te przygotował ktoś kto nigdy wędki w życiu nie trzymał w ręku.

hanower - Pon Sty 07, 2008 8:06 pm

Witam. Ja do łowienia pstrągów i okoni używam biały gum z kolorowymi(najczęściej czerwone) główkami są to wg. mnie bardzo dobre przynęty (sprawdzone) i polecane przez innych doświadczonych spinngowistów.


Rozpisałeś się niezmiernie.

włóczykij - Sob Mar 22, 2008 2:45 pm

Jako, że "gumowy sezon" coraz bliżej, odświeżę nieco temat.
Na początek pochwalę się nowymi kopytami, produkowanymi przez Mitchell'a i zapytam czy macie jakieś patenciki na przywracanie gumom naturalnych kształtów, bo to już chyba standard, że te kupione przez internet i dostarczone pocztą w ciasno upchanych kopertach, docierają do nas nieco sfatygowane.

Grzes D. - Sob Mar 22, 2008 5:02 pm

Jesli moge spytac to po co chcesz je naprawiac?
Tulowik moze byc zdeformowany bo i tak idzie na hak a reszta chyba ci sie nie gniecie bo nie bardzo ma sie tam co pogiac. Jesli juz to nieznacznie i moze to fajnie wplynac na prace przynety.
Swoja droga ja wiekszosc przynet gumowych gotuje we wrzatku co je znacznie zmiekcza (byle nie za dlugo bo moga zmatowiec)
Lowie b czesto na odrzuty z fabryki mannsa z krzywymi tulowiami lub innymi deformacjami dyskwalifikujacymi je do sprzedazy. Nie widze zadnej roznicy pomiedzy nimi a zwyklymi gumami a wrecz przeciwnie bo czasem moga wykonac jakis nieskoordynowany ruch prowokujacy ale to tylko przynety z uszkodzonym ogonkiem lub jego nasada. "Dziwne" tulowia nie wplywaja na prace przynety moim zdaniem

włóczykij - Sob Mar 22, 2008 5:31 pm

Właśnie o ogonki mi chodzi. Taką samą sytuację miałem w zeszłym roku z Imperatorami. Miały zdeformowane ogonki, co dyskwalifikowało je na wodzie stojącej. Na rzece nie sprawiało to większej różnicy. Tak więc połowę gum ugotowałem z przeznaczeniem na zbiorniki i to pomogło. Te Mitchell'e są wykonane z podobnie twardej gumy. Stąd moje pytanie. Załączam inne ujęcie, by zobrazować problem, który w zasadzie nie jest aż takim problemem. Można usunąć skrzywiony segment i skleić gumę na nowo, można wygotować ogonek... myślałem, że znacie może inne rozwiązania :grin:
M-OWEN - Sob Mar 22, 2008 6:41 pm

Grzes D. napisał/a:
Lowie b czesto na odrzuty z fabryki mannsa z krzywymi tulowiami lub innymi deformacjami dyskwalifikujacymi je do sprzedazy.


A gdzie można takie odrzuty nabyć ???

morrum - Sob Mar 22, 2008 7:47 pm

Mój sposób na skrzywione ogonki w kopytkach, to zawieszenie ich za ogonki w jakimś ciepłym miejscu główkami w dół, tak, żeby grawitacyjnie wisiały pionowo. Po jakimś czasie, powiedzmy tygodniu, to zależy od temperatury i rodzaju tworzywa, gumka "zapamiętuje" właściwy kształt. Proces ten niestety jest czasochłonny, ale najmniej chyba inwazyjny i pozwala "naprawić" gumisia bez utraty jego fabrycznych cech.

Pozdrawiam.

Grzes D. - Sob Mar 22, 2008 8:10 pm

M-OWEN napisał/a:

A gdzie można takie odrzuty nabyć ???

Problem w tym ze trzeba miec zaufanych ludzi w fabryce ktorzy grzebia w koszach za zgoda przelozonych. Innej metody nie ma... A szkoda bo gumy pracuja elegancko a oni to wyrzucaja do kosza (nie wiem czy to jest pozniej przetapiane - nie wiem czy im sie oplaca tyle zachodu)
Wrzuce zdjecia kilku odpadow jutro

Figoos - Nie Mar 23, 2008 12:47 am

Morrum patent jest ciekawy , sam na to nie wpadłem. Swoją drogą , gumy bardzo ciekawe Włóczykiju. Daj cynk jak się sprawdzą :mrgreen:
Łuksa - Nie Mar 23, 2008 11:50 pm

Morrum napisał:

Mój sposób na skrzywione ogonki w kopytkach, to zawieszenie ich za ogonki w jakimś ciepłym miejscu główkami w dół, tak, żeby grawitacyjnie wisiały pionowo. Po jakimś czasie, powiedzmy tygodniu, to zależy od temperatury i rodzaju tworzywa, gumka "zapamiętuje" właściwy kształt. Proces ten niestety jest czasochłonny, ale najmniej chyba inwazyjny i pozwala "naprawić" gumisia bez utraty jego fabrycznych cech.


Raz tak zrobiłem i przyznam ze dało to efekt :smile: Tylko mama nie była zadowolona ,bo gumki dyndały jej w kuchni hehe

Mam inna sprawę. Kupiłem sobie w tamtym roku twisterki z wtopionym ołowiem. Mi się bardzo podobają ale nie wiem czy rybą ,ponieważ wszystkie pięć sztuk pływa na jednym boku, żaden nie ma akcji kolebiącej. 4 z nich już straciłem ( gdzieś w krzakach, albo na drzewie) Został mi się jeden okaz. Może wiecie co jest przyczyną i przynęta ożyje dzieki WAM

A tak po za tym.Też jestem ciekaw Włóczykiju czy twoje gumki się sprawdzą

Grzes D. - Pon Mar 24, 2008 12:44 pm

Lukasz te twoje Gumki sa rewelacyjne na sandacza. Jedne z lepszych na jakie lowilem a lowilem na dokladnie taki jak przedstawiles i podobny ale z ogonkiem typu kopyto.
Mozesz sprobowac lekko wygiac oczko (jak w woblerach) choc bedzie to utrudnione ze wzgledu na to ze olow oblany jest miekka guma.

kamil_1953 - Wto Mar 25, 2008 8:24 pm

Siemka !!


Hanowernapisał , że : Witam. Ja do łowienia pstrągów i okoni używam biały gum z kolorowymi(najczęściej czerwone) główkami są to wg. mnie bardzo dobre przynęty (sprawdzone) i polecane przez innych doświadczonych spinngowistów.




Kieruję do was pytanie :
1.Czy kolor główki jigowej ma wpływ na brania ??
2.Czy do zbrojenia micropaproszków mogę urzywać główek 0,5 g ?(choć kij mam od 1-5g c.w) mam jeszcze 1 gramówki na tych samych hakach.Powiem tylko , że zamierzam łowić nimi na zawodach w klatkach,pod burtami,zatoczki i miejsca z stojącą wodą.
3.Orientujecie się może ile waży paproch lub 5 cm twisterek ?

Wszelkie wasze przemyślenią i odpowiedzi bardzo mile widziane :!: :!: :lol: :lol:

włóczykij - Wto Mar 25, 2008 8:39 pm

kamil_1953 napisał/a:
...
1.Czy kolor główki jigowej ma wpływ na brania ??
2.Czy do zbrojenia micropaproszków mogę urzywać główek 0,5 g ?(choć kij mam od 1-5g c.w) mam jeszcze 1 gramówki na tych samych hakach.Powiem tylko , że zamierzam łowić nimi na zawodach w klatkach,pod burtami,zatoczki i miejsca z stojącą wodą.
3.Orientujecie się może ile waży paproch lub 5 cm twisterek ?...


Ad.1 - Ten temat był już szeroko omawiany, jeśli dobrze poszukasz, to znajdziesz opinie zwolenników główek malowanych i niemalowanych;
Ad.2 - Oczywiście, zarówno w tradycyjny sposób, jak i do bocznego troka;
Ad.3 - Niestety ja się nie orientuję, ale możesz być spokojny - waga gołego paproszka nie przyczyni się do połamania nawet najdelikatniejszego kija;

Pozdrawiam

rudolf - Wto Mar 25, 2008 8:49 pm

Szpilką
za kopytko do listewki główka w dół i suszarka do włosów. Mnie zagniotło kilkanaście i tak je doprowadziłem do formy :wink:

morrum - Pon Kwi 14, 2008 3:32 pm

Kupując gumki w sklepie natknąłem sie na ciekawe ripperki, zwykle kupuję twistery, ale te gumeczki przykuły moją uwagę. Kupiłem je z myślą o boleniach, jak myślicie, sprawdzą się? Pierwsza weryfikacja nad Odrą pierwszego maja :mrgreen: Nawet jeśli nie będą rewelacją, to nabyłem je w bardzo atrakcyjnej cenie i nie będzie mi ich żal.
Ripperki te są bardzo wysmukłe, ich ogonki są dość sztywne, wychylają sie niezbyt daleko, za to na odcinku prawie połowy długości, a mają po 7 cm.

lawdzoj82 - Pon Kwi 14, 2008 10:15 pm

Według mnie się sprawdza ponieważ kiedyś łowiłem na podobne :mrgreen: Mam teraz takie same w moim arsenale tyle ze z dodatkiem brokatu :lol:
02101990 - Pią Kwi 18, 2008 3:34 pm

Witam Was wszystkich. Co powiecie o tych gumach?? Kupiłem je z myślą o majowym szczupaku. POzdrawiam

PS. sorka za jakość zdjęć ale robione telefonem :)

morrum - Pią Kwi 18, 2008 6:04 pm

Te dwie nieco większe, zwłaszcza to żółte kopyto, zostawiłbym raczej na jesień (chodzi o rozmiar, nie o kolor), chociaż kto wie... Natomiast te leżące niżej, czyli z lewej strony już bym śmiało zakładał, choć w maju skuteczniejsze mogą okazać się mniejsze przynęty (w wodzie już jest narybek ryb karpiowatych). Wszystko zależy od tego gdzie i jak chcesz łowić. Ja jeśli już w maju zakładam gumkę z myślą stricte o szczupaku, to daję wabia o długości 5-7 cm, kolory różnie, i naturalne i jaskrawe, najczęściej zakładam gumkę na lekką (2-4g) główkę jigową i zawsze stosuję przyponik odporny na ząbki szczupaka. Przynęty prowadzę dość wolno starając sie jak najbardziej wykorzystać fazę wolnego opadu lekko uzbrojonej gumki.

Pozdrawiam :smile:

02101990 - Pią Kwi 18, 2008 10:00 pm

Hej morrum. Kupiłem je w takich kolorach, żeby były dobrze widoczne w wodzie, bo tam gdzie chce łowić (a jest to rzeka o nie dużym uciągu i głębokości) woda nie jest przejrzysta. Będę próbował ze wszystkimi, bo z własnego doświadczenia wiem, że szczupak uderzy i w małego paprocha i w duże kopyto. Dzięki i POzdrawiam :)
vex - Sob Maj 31, 2008 9:57 pm

Ostatnio odswiezylem troche moj arsenal gum. Kupilem golowie paprochy: kopytka i twisterki w kolorach zolty, perlowy, bialy, fioletowy, czerwony, zolty, seledynowy (czyli okoniowy stadart).

Dzis wieczorem wybralem sie na miejski odcinek rzeki Iny w Stargardzie Szczecinskim w celu "podlubania" okoni. W rzece dosc sporo zielska, ciemne, zamulone dno. Zaczalem od blaszki "black furry" - bez rezultatow. Nastepnie zalozylem male zolte kopytko z czerwonym grzbietem........ i juz go nie zdejmowalem :mrgreen: Efekty zdumiewajace :cool: Przez 2 godziny :!: szczupaczek, 2 sandacze, kilkanascie okoni. Wszystkie rybki bez wymiaru....ale i tak mega fajna zabawa i relax nad woda.

Kilka zdjec ponizej. Niestety nic do FWŚ sie nie zalapalo :(

pozdr!

krecik - Nie Lip 27, 2008 10:54 am

mam problem niewiem jakie gumy były by dobre na sandacza
jeśli to możliwe to prosze o pomoc i zdjęcia gum

Poszukaj tu: http://wedkarskiswiat.pl/forum/viewtopic.php?t=334

zamela - Pon Lip 28, 2008 5:58 pm

czy takie uzbrojenie jest poprwane mam na myśli wielkość haka i jego długośc i czy dobrze jest przełozony przez gumę ??

wiesiek12 - Pon Lip 28, 2008 6:55 pm

Jak najbardziej wszystko wygląda poprawnie Ja stosuję dżygi z anty zaczepem przezco mam mniej straconych gum .
włóczykij - Pon Lip 28, 2008 7:04 pm

Ten Mannsik ze zdjęcia to bardzo skuteczna guma. Bardzo ją lubię, szczególnie jesienią. Proponowałbym jednak dozbroić ją od spodu kotwiczką. Jesienią zbroję te rippery lekką główką i prowadzę bardzo wolno, tak by przynęta jak najdłużej prowokowała ryby w interesujących miejscach. Często po kilkukrotnym przeprowadzeniu przynęty przez upatrzone miejsce, doczekuję się brania. Ryba w końcu nie wytrzymuje prowokacji i podnosi się z dna. Wtedy właśnie można docenić zalety "dozbrojki".

Pozdrawiam

zamela - Pon Lip 28, 2008 7:10 pm

Szukałem u mnie tych gumek i nic dzisiaj w Poznaniu wkoncu dostałem :D a to moja jedna z najskuteczniejszych gum wszsytkie co mi zostaly sa bez ogonów :(
Wg. wskazówek zrobie dozbrojkę .

włóczykij - Pon Lip 28, 2008 7:36 pm

zamela napisał/a:
Szukałem u mnie tych gumek i nic dzisiaj w Poznaniu wkoncu dostałem :D a to moja jedna z najskuteczniejszych gum wszsytkie co mi zostaly sa bez ogonów :(


Też kiedyś miałem ten problem z tymi gumami. Szczególnie uciążliwe było to nad wodą. Ostatnia skuteczna przynęta traci ogon - co robić? Nie zastanawiałem się długo. Wygrzebałem z pudełka innego rippera i obciąłem mu ogonek, który potem za pomocą zapalniczki przytwierdziłem do uszkodzonej gumy. Z czasem zacząłem nosić w pudełku z gumami, klej błyskawiczny (noszę go tam do dziś). To bardzo dobre rozwiązanie, guma nie traci na swojej atrakcyjności, a czasami wprost przeciwnie.

P.S. Odpowiednio umiejscowiona dozbrojka, jest również lekarstwem na obcięte ogonki!

Pozdrawiam

zamela - Sob Wrz 06, 2008 1:19 pm

zakupiłem kilka takich gumek i mam problem jak je uzbroić bo zauważyłem w nich pewne koraliki i nie wiem po co one tam są .


http://img149.imageshack....=img4147bv6.jpg
http://img147.imageshack....=img4148qn2.jpg
i co sądzicie o tych gumach ??

alstom - Wto Wrz 09, 2008 12:11 pm

witam wszystkich.
do tej pory łowiłem na żywca lub ryby spokojnego żeru, ale teraz uczę się łowić sandacze z opadu na zaporówce. używam kopyt 7-9 cm i plecionki o wytrzymałości 10 kg. jak ciężkimi główkami najlepiej je zbroić na ostre stoki o spadku z 3 do 6 metrów?

Grzes D. - Wto Wrz 09, 2008 4:16 pm

ciezko powiedziec ja bym zaczal od 6-10 do 25 zalezy od pory roku pory dnia i widzimisie sandaczy. Najwiecej bran na tej glebokosci mialem na 15-18gram
alstom - Wto Wrz 09, 2008 9:10 pm

łowię podbijając z kołowrotka na 2 obroty korbką. w tych warunkach przy główce 12 g opad przynęty trwa jakieś 2 sekundy - czy to nie za mało? 2 sek to znaczy, że guma jest podrywana na wysokość ok 60 cm nad dno?
włóczykij - Wto Wrz 09, 2008 9:25 pm

alstom napisał/a:
łowię podbijając z kołowrotka na 2 obroty korbką. w tych warunkach przy główce 12 g opad przynęty trwa jakieś 2 sekundy - czy to nie za mało? 2 sek to znaczy, że guma jest podrywana na wysokość ok 60 cm nad dno?


Nie wiem jakich wzorów użyłeś do tych obliczeń, ale z pewnością nie zawierały one niektórych danych wpływających na długość opadu. Jeśli uważasz, że opad jest za krótki, a nie chcesz zmniejszać masy jiga, to zmień jego kształt, albo użyj grubszej plecionki.

Pozdrawiam

alstom - Wto Wrz 09, 2008 9:30 pm

oparłem się na klasycznym przeliczniku - 1 sekunda opadu błystki to ok 30 cm, w zależności od grubości żyłki.
kiedy ja właśnie nie wiem, czy opad nie jest za krótki :neutral:
zmiana czy nawet doraźne zestruganie główki to nie problem.

włóczykij - Wto Wrz 09, 2008 9:57 pm

To nie jest dobre porównanie. Błystki mają większą powierzchnię, na której rozkłada się ciężar i z pewnością opadają wolniej niż przynęty zbrojone jigami, w których bez względu na ich kształt, ciężar jest zdecydowanie bardziej skupiony.
Czas opadu można policzyć obserwując plecionkę (gdy przynęta opada na dno - plecionka wiotczeje). Odliczaj sekundy od momentu poderwania do opadnięcia. To metoda stara jak samo łowienie z opadu.
Piszesz, że
Cytat:
łowię podbijając z kołowrotka na 2 obroty korbką
. Nie powinieneś więc mieć problemu z obliczeniem wysokości na jaką podrywasz przynętę. Pomnóż przez dwa długość nawoju swojego kołowrotka podczas jednego obrotu korbką (większość producentów podaje te dane na opakowaniu, bądź w instrukcji, jeśli nie to zmierz to sam). I tu mała poprawka. Wynik jaki otrzymasz byłby jednocześnie wysokością poderwania, tylko w jednym przypadku, a mianowicie, gdybyś wędkował w pionie (co jest w spiningu zabronione - poza podlodówką). W każdym innym przypadku, będzie to tylko długość trasy jaką pokonuje przynęta, jednak ze względu na kąt poderwania, nigdy nie będzie wysokością tego manewru. To oczywiście też można policzyć, ale chyba nie o to nam chodzi.
Myślę, że nie otrzymasz jednoznacznej odpowiedzi na temat idealnej wysokości poderwania przynęty i długości jej opadania, bo jest to tak samo zmienne jak gusta ryb i zależy od wielu innych czynników. Zdaj się na intuicję i próbuj różnych kombinacji, aż trafisz na idealne rozwiązanie, które i tak następnego dnia może się okazać nieskutecznym.

Pozdrawiam

włóczykij - Czw Paź 16, 2008 4:22 pm

Przypadkowo odkryłem nowy dla mnie klej. Opis produktu podpowiadał mi, że może to być świetny klej do gum. Wróciłem więc do domu i pociąłem kilka kopyt, by sprawdzić jak się spisze. Rzeczywiście jest bardzo dobry - łączy równie szybko jak inne kleje szybkoschnące, a przy tym nie usztywnia przynęty, zachowując jej elastyczność.
Na zdjęciu klej i efekty testów, czyli połączenie Relax'a z Ga-mą i Manns'em.

P.S. Myślę, że warto mieć taką tubkę w pudełku z gumami :grin:

BEJO - Czw Paź 16, 2008 9:26 pm

podobno jesienią drapieżniki atakują większe gumy a ja mam na szczupaki takie fajne miejsca bo nikt tam nie zagląda, trzeba przedzierać się przez krzaczory a są to takie odnogi od Wisły niezbyt szerokie i duże gumy jakoś mi nie pasują do tych miejsc a i szczupaki takie tam nie za duże wchodzą takie 60-70 centymetrów więc łapię na mniejsze gumy ale nie mam rewelacyjnych wyników a ryb na pewno jest więcej bo non stop tłuką drobnicę prowadzę gumę niejednostajnym tępem może ktoś by mi podpowiedział jak robić te podbicia czy trzea zakładać cięższą główkę itd.
ANGLER-73 - Pon Paź 20, 2008 3:43 pm

Witam.Zaciekawiła mnie nowa metoda która nazywa sie ,DROP SHOT<po obejzeniu filmu o tej metodzie jestem pod wrazeniem.Czy ktos z was uzywał tej metody a jesli tak to z jakimi efektami.

alstom - Pon Paź 20, 2008 7:10 pm

ty wykonałeś ten zestaw? chyba jest źle uzbrojony. zobacz, jak to robi J. Vagner na rzeczonym filmie - zaczepia gumę tylko za "głowę" na łuku kolankowym haczyka.
ANGLER-73 - Wto Paź 21, 2008 5:53 am

alstom napisał/a:
ty wykonałeś ten zestaw?

Nie ,ściągłem to zdjęcie z netu,generalnie chodziło mi o ogulny zarys tego zestawu a nie o detale o którym wspomniałes i słusznie zresztą.Ale istotą pozostaje pytanie czy ktos tego próbował na naszych łowiskach?Istnieje tez odmiana rzeczna o której J.VAGNER nie wspomniał otóż haczyk jest dowiązany do zyłki głównej na 10cm żyłce i na mój chłopski rozum robi sie nasz stary dobry pater-noster.

Morth - Sro Lis 05, 2008 7:51 am

Słuchajcie czy ktoś uzywał takiego wynalazku? Możecie podzielic się wrażeniami lub uwagami?
qudłaty - Pią Lis 28, 2008 6:47 pm
Temat postu: okonie w grudniu na Kanale Żerańskim
Witam , wybieram sie jutro na Kanał Żerański na okonie.

Czy mógłby mi ktos doradzic jakie gumki stosować?, do tej pory kilka razy opukiwałem dno 2- 3 gramowa głowką z seledynowym, białym albo motoroil paproszkiem. Dodam ze zestaw prowadziłem bardzo delikatnie, jednak wyciagnąłem tylko kilka niewymiarowych sandaczy. Co sie stało z okoniami? :???:

qudłaty - Pią Lis 28, 2008 8:09 pm
Temat postu: garbuski
Dzieki za rade

szczerze to zaciekawiles mnie tym rozmiarem gum , myslalem ze im blizej zimy tym delikatniej i mniej a tu prosze gumki po 5 cm :grin: .... Napewno jutro sprawdze , mam nadzieje ze to przełami zła passe.

a co do tych 70% co zabieraja ryby to niestety musze sie zgodzic, to smutne ze coraz mniej
tej rybki w naszych wodach. Ja mam taka zasade ze tylko raz w roku zabieram rybe... ale jak przychodzi co do czego to i tak w koncu ja wypuszczam, z zyczeniem ze moze kiedys spotkam ja mocniejsza i silniejsza :grin:

Łuksa - Sob Wrz 19, 2009 7:08 pm

Dziś sobie kupiłem pare gum na "spróbowanie". Jakoś nie mam przekonania to takich dużych przynęt , jednak posłucham się Zębattego i poszukam dużych rybonów :grin:
Karol.O - Nie Wrz 20, 2009 10:29 pm

Wiesz dla ciebie moje przynęty wydają się duże ale jak się ostatnio patrzyłem na Radkowe przynęty to moje przy jego to są mikro rozmiary wiec można powiedzieć że jest różne pojecie wielkości:P
morrum - Nie Wrz 20, 2009 10:36 pm

Wielkość jest rzeczą względną, i tak naprawdę wcale nie jest najważniejsza :razz: :mrgreen: :lol:

Grześ łowi piękne szczupaki na paprochy ja łowiłem już niewymiarki na ponad 20 cm gumy.
Niby większa przynęta jest selektywna, ale nie do końca w przypadku szczupaków i niekiedy też okoni nie zawsze ta zasada działa

tiimi83 - Pon Wrz 21, 2009 5:06 am

Michał 2 posty pod sobą?
Jeżeli chodzi o selektywność gum to przekonałem się, że te największe są najskuteczniejsze na duże szczupaki zwłaszcza późną jesienią gdzie łatwiej skusić do brania większego. Ja w sumie praktycznie cały sezon poza właśnie jesienią nie wychodzę poza 10 cm i wyniki też są niczego sobie.

Grzes D. - Pon Wrz 21, 2009 7:48 am

morrum, ma sporo racji. Moze pieknych szczupakow nie lowie na paprochy ale przyzwoite takie do 80 sa czestym lupem paprochow.
Na poczatku byl to przypadek czyli przylowy podczas lowienia okoni ale pozniej zaczalem regularnie lowic na paprochy pomimo braku oznak zerowania okoni.
Mam pewna przypadlosc po lowieniu na muche a mianowicie czesto zmieniam przynety zeby dopasowac sie w danym dniu do gustow ryb. Jesli na jakas zaczynaja mi sie brania to tej sie poprostu trzymam. "Duze" przynety stosuje tylko na duzej wodzie. Duza to u mnie wszystko co ma powyzej 7-8cm. Wiekszymi lowie tylko sandalki z opadu.
Moje male przynety nie wynikaja z mojego widzimisie czy jakis innych dekadenckich praktyk spinningowych lecz zwyczajnie z potrzeby. Tam gdzie lowie woda ma okolo 1m a najczesciej od 40 do 60 cm. Odpadaja zatem ciezkie glowki a co za tym idzie i rozmiar haka musi byc mniejszy co w koncu skutkuje mala przyneta. Zwlaszcza latem i wczesna jesienia kiedy to woda jest mala i ma sporo zielska.
Rozmawiajac z wloczykijem kiedys stwierdzilismy ze dziwne jest to ze na 2,5cm paprocha na golej zylce szczuply atakuje tak jakby "polgebkiem i od niechcenia"
I co najbardziej mnie dziwi np w tym sezonie nie stracilem zadnej ryby z powodu obcinki.

akuku - Pon Wrz 21, 2009 1:33 pm

ja przyznam że wiele szczupakow w tym sezonie połapalem na male obrotówki mepssa nr"0" i jak Grześ moiw na paprochy i tez musze zauwazyc ze nie stracilem zadnego szczuplego przez obcinke.. a nigdy nie zakladam woflramu
andrew - Pon Wrz 21, 2009 5:47 pm

Jak lowisz na paprochy to szczupak nawet maly moze sobie poradzi z obcietym paprochem ale jak ma sobie poradzic z obcieta wirowka??? Lowiac na wirowki bez przyponu skazujesz na powolna zaglade malego szczupaka ktory ci ja obetnie. To ze jeszcze zaden ci nie obcial w tym sezonie to tylko seria ktora sie skonczy.

Ja ostatnio lowilem okonie z cieniutkim 20cm stalowym przyponem i nie mial on zadnego wplywu na brania okoni.

morrum - Pon Wrz 21, 2009 6:48 pm

Rozmowa nieco zboczyła z toru, ale przedstawię moje spostrzeżenia odnośnie przyponów. Nigdy, nawet w górskiej rzece nie stwierdziłem by rozsądny, dopasowany do przynęty przypon przeszkadzał rybom, nawet takim jak boleń czy kleń, oczywiście nie były to do końca celowe połowy, ale się zdarzały. Kiedyś na pewnym górskim cieku poszła z nurtem hodowla szczupaka i przez kilka lat nie było innej możliwości niż łazić za pstrągami z wolframem, o dziwo brały podobnie jak bez, a szczupaki nie obcinały pstrągowych cacuszek.

Co do nieobcnania małych przynęt, również mam takie doświadczenia, tłumaczę sobie je tym, że szczupak połykając małą rybkę musi ją od razu zabić, przed połknięciem, by mu nie zwiała z paszczy, więc miażdży ją na tarce zębów w przedniej części pyska. Duża ryba z kolei musi zostać dobrze chwycona, nawet od razu w całości do wnętrza paszczy, bo inaczej może uciec, więc takie przynęty szczupaki atakują agresywniej. Ot takie moje tłumaczenie, niekoniecznie właściwe :razz:

Ale - jeśli ktoś łowi z zamiarem celowego złowienia szczupaka, nastawia się na niego i nie używa przyponów odpornych na jego zęby, jest ignorantem i głupcem.

Grzes D. - Pon Wrz 21, 2009 7:46 pm

Co do tych przyponow to sie zupelnie nie zgodze z Morrumem.
Jesli lowie szczupaki z nastawieniem na ten gatunek to zawsze zakladam przyponik. Choc czasem jest to prawie niewidoczny 2kg i 15 cm ale jest nawet przy paproszkach. Natomiast okonie zawsze bez przyponu i jesli to guma to rowniez bez agrafki. Agrafka tylko do obrotowek lub gdy czesto zmieniam przynete. O ile szczupakowi nie sprawia roznicy czy guma ma perlowy kolor z czarnym grzbietem czy perlowy z czerwonym czy jest przypon czy go nie ma tak okon jako typowy wzrokowiec (szczegolnie przy czystej wodzie) zwraca uwage na szczegoly. Oczywiscie zdarzaja sie okonie na zestaw szczupakowy ale sa to pojedyncze przypadki. Podczas intensywnego zerowania okoni polecam troche testow.
Kolory gum dozbrojki przypony agrafki.... Za kazdym razem wyniki beda inne.

haarvester - Pon Wrz 21, 2009 9:23 pm

To ja zajmę pośrednie stanowisko :) zdarzały mi się sytuacje, kiedy okonie pięknie brały na zestaw z szczupakowym przyponem. Zmiana przynęt powodowała zmianę częstotliwości brań albo wielkości ryb, natomiast zdjęcie przyponu nie zrobiło żadnej różnicy. Ale z reguły niestety tak nie jest. Jeśli nastawiam się na okonie, to przypon zakładam tylko wtedy, kiedy widzę ataki szczupaków na wodzie. I niestety w większości przypadków brań jest wyraźnie mniej, niż kiedy zaryzykuje i przywiąże paproszka bez przyponu.
Karol.O - Wto Wrz 22, 2009 11:48 pm

U mnie w kole wędkarskim jest koleś któremu ja nie dorównuje do pięt jeśli chodzi o spining on zakłada wolframy tylko i wyłącznie w momencie kiedy wie że w danym miejscu może się liczyć z metrówką.Ja uczyłem się od niego łowić podpatrując jak ona sam łowi zawsze się zemnie śmieje ze ja to zakładam takie wielkie przypony jak bym co dzień polował na metrówkę tylko że momencie kiedy jest już jesień u mnie szczupaki dużo głębiej połykają zagryzają gumy nie jeden raz miałem tak że wolfram 30cm wystawał tylko krętlikiem z pyska szczupakowi który ledwie miał 60cm.Ja uważam że jesienią duże przynęty mają lepsze powodzenie mówię o zbiornikach ryby czują nadchodzące zimno i puki mogą napychają się ile wlezie i dla nich większym zyskiem energetycznym jest zjeść coś dużego niż ganiać za drobnicą która stanowi mniejszy pożytek energetyczny ja sobie to mniej więcej tak tłumacze.
Łuksa - Pią Gru 25, 2009 9:46 pm

Panowie wiecie co to za firma gum? Wydaje mi się że są z rodziny kaloryferków , bardzo dobra guma na okonie.Dostałem takie 4 szt i już nie mam żadnej, może wiece gdzie mógł bym je dostać.
włóczykij - Pią Gru 25, 2009 9:59 pm

Relax - Twister Turbo :wink:
MarekM-92 - Sob Sty 09, 2010 9:54 pm

Mam małe pytanie. Czy do kopytka 5cm relaxa będzie pasowała idealnie główka na haku 1/0 czy mniejszym? :wink:
tiimi83 - Sob Sty 09, 2010 10:02 pm

Cytat:
Mam małe pytanie. Czy do kopytka 5cm relaxa będzie pasowała idealnie główka na haku 1/0 czy mniejszym? :wink:


Najlepiej jakbyś dopasował sobie w sklepie wędkarskim bo firmy produkujące główki mają różne oznaczenia haków i może być tak, że z jednej firmy będzie Ci pasować, a z innej nie.

włóczykij - Sob Sty 09, 2010 10:48 pm

Przeważnie wystarcza jig o długości haka równej długości korpusu kopytka. Są jednak sytuacje, gdy okonie skubią ostrożnie, bądź nastawiamy się na łowienie w szybszym nurcie np. boleni i chcemy stłumić jej zbyt "rozrzutną" pracę ogona. W takich sytuacjach zbroimy kopytko dłuższym, często sięgającym połowy ogona jigiem. Warto więc mieć ze sobą szerszą paletę jigów, by móc się dostosować do aktualnych warunków na łowisku.
ANGLER-73 - Nie Sty 24, 2010 3:08 pm

Wreszcie sie pojawiły w mojej pracowni gumy Roberta Hamera


Po wypłacie jade :mrgreen:

MarekM-92 - Sro Sty 27, 2010 9:13 pm

Czy ktoś łowił główkami dragon v-point speed? Lepiej wziąć tych dragonów czy może mustada? :wink:
Kuba1997 - Sob Lut 06, 2010 9:25 pm

jakie kolory "paprochów" polecacie???
Norbert 78 - Sob Lut 06, 2010 9:32 pm

Co prawda nie łowie na paproszki, ale z doświadczeń kolegów wiem że niezłe są motoroil, denaturat, i pewnie sporo innych wynalazków. Najlepiej trochę poeksperymentować na łowisku :wink:
tiimi83 - Sob Lut 06, 2010 10:36 pm

A więc podstawowe kolory paproszków których nie powinno zabraknąć w dobrym pudełku okoniowym to:
- motor oil
- herbata z pieprzem
- fiolet sam lub z brokatem
- przezroczysty z czerwonym lub niebieskim brokatem
- czarny

morrum - Sob Lut 06, 2010 11:01 pm

Ja bym jeszcze dodał biały, perłowy, żółty zielony i przezroczysty z delikatnym złotym lub srebrnym brokatem :)
Przemek A. - Sob Lut 06, 2010 11:25 pm

Trochę tych kolorów na wyliczaliście, pewnie o określonych warunkach każdy kolor by się sprawdził bo np. okonie czasami tak mają że na jeden kolor biorą znakomicie a na inny nawet nie spojrzą. Są tacy co twierdzą że zdarzają się dni że okonie biorą tylko i wyłącznie na jeden kolor, dlatego warto mieć w pudełku wszystkie możliwe kolory, ja jeszcze takiego dnia nie przeżyłem. Mój zasób paproszków jest raczej skromny i wygląda tak:
-perła jednolita albo z grzbietem czerwonym bądź czarnym(predatorki)
-motor oil obojętnie z brokatem lub bez(twisterki)
-żółty(twister lub predatorek)
-przezroczyście zielony(twisterek)

Możecie mnie teraz zbesztać za to że nie sprawdzam wszystkich kolorów ale od jakiegoś czasu łowię okonie tylko na takie paproszki i wyniki mam takie same jak wtedy kiedy sprawdzałem wszystkie możliwe kolory.

morrum - Sob Lut 06, 2010 11:35 pm

Przemek A., Może po prostu dobrze znasz swoją wodę i ograniczasz się do zazwyczaj skutecznych kombinacji :) Ja widziałem już przypadek, kiedy o braniach decydował kolor brokatu :wink: ale i tak po kilkudziesięciu minutach co innego było skuteczne :lol: Okoń to kapryśnik jakich mało.
Przemek A. - Sob Lut 06, 2010 11:55 pm

Spodziewałem się takiej odpowiedzi (od dawna chciałem zacząć tak post :mrgreen: )

Moje doświadczenia nie odnoszą się tylko do wód dobrze mi znanych, na łowiskach na których łowię sporadycznie też sprawdza się ten wąski wachlarz przynęt.
Ale może i ja kiedyś doświadczę tego o czym piszesz.
Teraz mi przyszło do głowy że to że okonie biorą to pojęcie względne bo ja zadowolony będę jak podczas mojego rekreacyjnego łowienia co któryś rzut coś skubnie i mogę wtedy twierdzić że mi biorą ale np. na zawodach jak jednemu spinningiście będą brały co rzut a drugiemu co kilka to już wtedy nie może być zadowolony i twierdzić że mu biorą.

To pofilozofowałem...

morrum - Sob Lut 06, 2010 11:59 pm

Cieszę się Przemku, ze mogłem sprawić Ci przyjemność :mrgreen:

Jak łowię rekreacyjnie, to też zazwyczaj obracam się w zakresie 2-3 kolorów. Nie mam wówczas potrzeby ciągłego kombinowania, nie ma presji, łowi się dla przyjemności :wink:
Ale niestety, czasem wydaje się, ze biorą, a przyłazi ktoś i nas zawstydza, bo akurat trafił w kolor, prowadzenie... Na tym to polega :grin:

tiimi83 - Nie Lut 07, 2010 8:42 am

Ja już nie raz przekonałem się o skuteczności kombinowania z kolorami nad wodą. Pewnego dnia łowiłem wraz z kolegą na przy odrzańskich dołkach. Łowiliśmy na motor oil i brały takie okonki do 20 cm. Stwierdziliśmy, że trzeba zacząć szukać innego koloru bo było widać jak większe okonie żerują ale nie biorą. W końcu trafiliśmy na kolor, był to przezroczysty z czerwonym brokatem, zaczęliśmy łowić coraz większe sztuki, kolega machnął takiego koło 30 cm, no ale w końcu trzeba było jechać do domu. Na drugi dzień postanowiłem sam przyjechać w to samo miejsce bo kolega nie mógł i się miło zaskoczyłem. Na ten sam kolor co dzień wcześniej złowiłem ponad 30 okoni przeważnie takich od 25 do 30 cm w tym 3 sztuki 36, 37, i 39cm. Miałem większe na kiju ale niestety jeszcze nie miałem zbyt dużych umiejętności jeżeli chodzi o sprawny hol.
Po tamtym zdarzeniu jeszcze wiele razy eksperymentowałem i zawsze to przynosiło spodziewane efekty. Nie zawsze znaczenie miał kolor gumy ale i też jej prowadzenie.

andrew - Sro Kwi 21, 2010 1:47 pm

Na marchewkowe Sandry z czarnym grzbietem i lekkim jigu brały mi sandacze.
Dobra jakość gumy w gumie ;)
uważaj są podobno podrobki na rynku ne wiem czy podobnie dobre

pupsi10 - Sro Kwi 21, 2010 2:03 pm

Marchewkowe też mam :mrgreen: ale większość to perła. Mam nadzieję, że na oryginalne tylko będę trafiać. Te, które kupiłem wyglądają estetycznie, bez żadnej skazy itp. Przynęty zbroiłem na 5-cio gramowych i cięższych główkach. Pracują świetnie w każdym przedziale gramowym :wink: Ale cena też nie jest niska bo płaciłem ok 5,50 zł/szt.
włóczykij - Sro Kwi 21, 2010 2:42 pm

pupsi10 napisał/a:
Ale cena też nie jest niska bo płaciłem ok 5,50 zł/szt.

Kosmiczna cena. Ostatnio widziałem dziewiątki po 2,50, a siódemki po 2,00.
Wciąz jednak bazuję na Sandrach kupionych kilka lat temu właśnie w Giżycku. Wziąłem kilka paczek i wyszło mi po kilkadziesiąt groszy za sztukę, podobnie z reszta kosztowały tam inne gumy. Kiedyś warto było jeździć na Mazury po wakacjach - raz że ciszej i spokojniej, a dwa, że niesprzedany w ciągu sezonu urlopowego sprzęt wędkarski, we wrześniu można było kupić za grosze.

pupsi10 - Sro Kwi 21, 2010 5:10 pm

Te kupiłem akurat w Ostródzie. w Giżycku ich nie widziałem, ale skoro piszesz, że są to muszę baczniej szukać. Zwłaszcza, że tak niska cena. Aż wstyd, że inni kupują a miejscowy się kręci :oops: może te z Ostródy same łowią szczupaki :mrgreen:
włóczykij - Sro Kwi 21, 2010 6:02 pm

pupsi10 napisał/a:
w Giżycku ich nie widziałem, ale skoro piszesz, że są to muszę baczniej szukać. Zwłaszcza, że tak niska cena. Aż wstyd, że inni kupują a miejscowy się kręci :oops: może te z Ostródy same łowią szczupaki :mrgreen:

Kupiłem je trzy lata temu w sklepiku, znajdującym się chyba w centrum, jednak wchodziło się do niego od podwórza. Gdyby nie wskazówki miejscowych, na pewno bym go nie znalazł, ale Ty na pewno wiesz o który sklep chodzi.
No i chyba najważniejsze - robiłem te zakupy na przełomie września i października, gdy wszystkie ceny były "pokreślone".
Pamiętam też że maleńkie kopytka Relaxa, te calowe, kupiłem za grosze na stoisku wędkarskim umiejscowionym w jakimś markecie typu Kaufland, czy Biedronka. Stąd moje domysły, że niskie ceny w poprzednio odwiedzonym sklepie wędkarskim to nie przypadek.

SYLWEK19 - Sro Kwi 21, 2010 7:01 pm

Maj już się powoli zbliża a ja niewiem jakich gum użyc na początku sezonu.Na gumy tak "naprawdę" zacząłem łowic rok temu na moim zbiorniku na jesieni i się sprawdziły lepiej od błystek i woblerów.Mam problem,ponieważ nie wiem jakich wersji kolorystycznych gum mogę używac w maju?Na obrotówke na tym zbiorniku szczupaka nie złapałem od 2 lat :???: a na gume na jesieni to trafiało się nawet 5 sztuk dziennie.Mam również poppera ale na to jeszcze nic nie złapałem.Prosze o porady.
tiimi83 - Sro Kwi 21, 2010 7:12 pm

Sylwek przede wszystkim kolorystyka przypominająca narybek, czyli perła, przezroczysty z brokatem oraz standardowo kolory typowo na szczupaka czyli biały i żółty. Ale zawsze warto też mieć inne kolory, bo akurat zdarzają się dni, że ryba tylko z wiadomego sobie powodu, atakuje chętniej przynęty o niespodziewanym przez nas kolorze.
morrum - Sro Kwi 21, 2010 7:18 pm

Ja jesienią testowałem z asortymentu Dragona gumki Demon, Phantom i Diver i okazały się znakomite, zwłaszcza Phantomy wabiły szczupaki lepiej niż klasyczne kopytka. A może t ja jestem nienormalny :oops:
adrianos - Sro Kwi 21, 2010 7:35 pm

Ja na jesień testowałem Dancer'ki w najmniejszym rozmiarze, na które bardzo dobrze brały okonie. Już niedługo jak rozpocznie się sezon szczupakowy, to będę testował pozostałe przynęty V-lures (Diver, Phantom, Mamba, Fatty i Demon) i mam nadzieję że będą się spisywały równie dobrze co Dancer :)
sacha - Czw Kwi 22, 2010 7:07 am

Mnie przez ostatnie 2 lata sprawdzają się Fishuntery których używam także na Bałtyku na głębokościach w rejonie Ustki i Łeby czyli do 25m.
sol - Czw Kwi 22, 2010 9:03 am

Ja też często używam fishunterów. Robione są z dobrej gumy i cena jest nieporównywalnie niższa w stosunku do np. manns'ów.
Wareg - Czw Kwi 29, 2010 6:56 pm

Witajcie,
ostatnio przeglądając świeżo nabyte gumy kolegi (bodajże z zagranicznych aukcji) zauważyłem jedną, które wygląd mnie nieco skołowała. Otóż ów biała gumka (niestety nie mam zdjęcia) zakończona ogonkiem ("przekręconym" o 180*) w kształcie listka miała wzdłuż prawie całej linii brzucha nacięcie w głąb 1/2 szerokości gumy (coś jakby ktoś wypatroszył tę gumkę). Natomiast na grzbiecie miała podłużne nieznaczne wgłębienie na wysokości w/w wcięcia. Kompletnie nie wiem po co ma to służyć może ktoś z Was spotkał się z czymś takim i potrafi mi to wytłumaczyć.

andrew - Czw Kwi 29, 2010 8:23 pm

tak jak pisze Jacek to gumy do drop szota
Gazdzior - Czw Cze 10, 2010 3:35 pm

Witam
Czy ktoś z Was poasiada informacje ile waży Kopyto 6 Relaxa??
Producent na swojej stronie www nie podał takiej informacji.

Pzdr

gutek698 - Czw Cze 10, 2010 4:10 pm

szpadel napisał/a:
Używał może ktoś gum javallon imakatsu?? Poszukuje informacji czy ktoś już to stosował i jak się sprawdzają :smile:

Ja używałem gum DAM Skater są na allegro w zasadzie to to samo co javallon a o wiele tańsze.Dobra praca i dobre na szczupaki.Polecam

Ciek - Czw Cze 10, 2010 6:06 pm

To pewnie naiwne pytanie ale czy w przypadku twisterów ma jakieś znaczenie sposób ich uzbrajania hakiem w sensie takim czy ostrze haczyka powinno być skierowane w tą stronę co koniec ogonka, czy w drugą?
ddd - Pią Cze 11, 2010 5:45 pm

Gazdzior kopyto relax 6 waży około 30 gram
bobesku - Pią Cze 11, 2010 6:00 pm

6 Relaxa ile ma cm? 15?
a info ile waży kopyto 7.5 cm ktoś posiada?

ddd - Pią Cze 11, 2010 6:17 pm

Rozmiar kopyt podawany jest w calach (2.5 cm), czyli kopyto 6 ma 15 cm
jacekg1996 - Pon Lip 19, 2010 1:43 pm

Witam
Czy ktoś z was łowił na kopyta York Power Fish? Chciałbym kupić sobie zestaw przez allegro i nie wiem czy są one coś warte :razz: .
Pozdrawiam

gabrys184 - Pią Sie 20, 2010 9:18 am

Jakich głowek uzywacie tzn jaki kolor? zwykle ,czy np zielone czerwone . Ostatnio slyszalem ze bardzo dobrze spisuja sie twistery z czerwono jaskrawo jigowka .Co wy mi powiecie na ten temat?
Grzes D. - Pią Sie 20, 2010 9:32 am

Kiedys malowalem na pomaranczowo seledynowo lub czerwono. Kolega mowil na takie glowki "celownik". Nie widzialem wiekszej roznicy.
Jesli chcesz malowac to polecam malowanie proszkowe bo jest duzo trwalsze i wykonasz to samodzielnie nad zapalniczka nawet

SongoxD - Sro Wrz 22, 2010 7:23 pm
Temat postu: Ripery
Cześć. Mam takie pytanko jakie ripery polecacie na szczupaka . ? (Kolor itp. )
maniek72 - Sro Wrz 22, 2010 8:08 pm

SongoxD napisał/a:
Cześć. Mam takie pytanko jakie ripery polecacie na szczupaka . ? (Kolor itp. )

Cześć, mam taka odpowiedz; różne kolory i kształty, a jak chcesz więcej to se poczytaj i sprecyzuj pytanie, ale i tak nikt Ci konkretnie nie odpowie na tego typu pytanie, ja np uzywam niebiesko-białych gum gum o długości 30 cm i obciążniu 40 gram, uważam że sa najlepsze na świecie- i tu już bez sarkazmu

SongoxD - Sro Wrz 22, 2010 8:16 pm

Okey. dzięki . :wink:
SongoxD - Sro Wrz 22, 2010 8:52 pm

Kod:
A może Ty mistrzu pochwalisz się swoimi wynikami? :wink:


Właśnie :D

włóczykij - Sro Wrz 22, 2010 8:52 pm

Wracając natomiast do pytania SongoxD to polecam Jankesy, Shady i tradycyjne rippery Manns'a. To moje ulubione rippery, nie tylko jesienią i nie tylko na szczupaka. W przypadku szczupaka z reguły wystarcza klasyczne uzbrojenie jigami na hakach 4/0 lub 5/0.
W momentach gdy ryby są wyjątkowo marudne, mała podwójna kotwiczka wbita w miejscu gdzie brzuszek zaczyna się zwężać w stronę ogona i nanizana na hak jiga powinna załatwić sprawę. Gdyby ktoś jeszcze nie znał tych gum wrzucam foteczkę. Po lewej Jankesy (pierwszy od góry ma ślad po dozbrajaniu), po prawej Shady, a na dole po środku niesamowicie skuteczny i już od wielu lat mój numer 1 - Mann's :grin:

SongoxD - Sro Wrz 22, 2010 8:55 pm

Dzięki. :D
SongoxD - Sro Wrz 22, 2010 9:14 pm

Ooo. właśnie w jaki sposób dozbrajacie gumy kotwiczkami. ?

[ Dodano: Sro Wrz 22, 2010 10:14 pm ]
Nigdy nie łowiłem na dozbrajanej gumie ;D

maniek72 - Sro Wrz 22, 2010 9:30 pm

SongoxD, nie potrafie Ci tego opisac to nie jest proste, najlepiej zobaczyć, niestety nie mozna wrzucac zdjeć na forum, więc Ci nie pokarze, ale chodzi o to że oprócz podstawowego Dziga zakladasz dodatkową kotwiczke, najprościej przy nabijaniu dziga przewlec przez niego jeszcze kotwiczke, ja używalem dwuhaczykowej.
włóczykij - Nie Lis 13, 2011 7:22 pm

Taka mała ciekawostka.
Na jednej z ostatnich wypraw urwałem gumę na szczycie główki. Była niemal w moim zasięgu, ale zanim zdążyłem się zabrać do akcji ratunkowej, plecionka przetarła się i guma została między kamieniami. A teraz słów kilka o samej gumie, a konkretnie o jej kolorze. Roboczo nazywałem ją "herbatką z cytrynką", z tym że im dalej od grzbietu tym więcej cytrynki :) Było mi jej szkoda przede wszystkim dlatego, że była ostatnią w tym kolorze. Tydzień temu - znów z Tomkiem jesteśmy na tej samej główce. Woda jest o wiele bardziej przejrzysta niż ostatnio, wspominam, że urwałem tu ostatnio gumę i po chwili Tomek mówi, że chyba ją widzi! Odłożyłem kij i podszedłem do Niego. Rzeczywiście - guma, którą zauważył Tomek przypominała moją. Wystarczyła metrowa gałązka, by ją uwolnić. Jakież było nasze zdziwienie, gdy w końcu ją wyciągnąłem. Oczywiście przynęta była moja - ten sam kształt, taki sam jig, wolfram, ale kolor gumy... Co tu dużo gadać - guma była mleczno- różowa. Tomek nawet wtrącił coś na temat czystości Odry w odniesieniu do reakcji jakie musiały zajść w gumie. No cóż - wrzuciłem ją do pudełka (może kiedyś przyda się różowa guma :grin: ).
Dziś zajeżdżam na rybki, otwieram pudełko i co widzę? W jednej z przegródek leży moja "herbatka z cytrynką"? Wystarczyło, że poleżała tydzień w suchym miejscu i wróciła do pierwotnego koloru :D

morrum - Nie Lis 13, 2011 9:46 pm

Niedawno na wypadzie z Waregiem znalazłem na wiślanym przelewie sandrę w obrzydliwie różowym kolorze - śmialiśmy się z tego zresztą. Po kilku dniach nie poznałem jej - była przezroczyście czerwona, malinowa, na pewno lepsza na sandacze i wiosenne szczupaki niż jakiś tam róż :mrgreen: Myślę, że po nasączeniu wodą gumy zmieniają kolory, przynajmniej niektóre. O wiele wyraźniej widać podobne zjawisko w przypadku przynęt muchowych - niektóre materiały przyjmują zupełnie inny kolor gdy są suche niż gdy są mokre - trzeba brać na to poprawkę ;) W przypadku gum jednak nie wystarczy zwykłe namoczenie, muszą w wodzie chyba sporo poleżeć i się "opić".
Po stopniu skorodowania haka a właściwie zadziora w znaleźnej przynęcie oceniłem czas jej moczenia się na około tydzień do dwóch, oczywiście obarczone jest to dużym marginesem.

BOSMAN 76 - Wto Lis 15, 2011 2:20 pm

Taką gumką łowiłem tylko małe zębacze uzbrojona była w główką od 3 do 15gr , nic większego sienie trafiło. :cry: Zbroiłem tak aby hak nie wystawał stosowałem dozbroję i nadal maluszki .Morze w tym akwenie co łowiłem większych nie było ,albo nie miałem szczęścia :cry:
ryba7 - Wto Lis 15, 2011 2:28 pm

Na główce jigowej ta przynęta 9,5cm pracuje bardzo kiepsko. Do tych gumek polecam kapturem z strerem Lip Skul, jakoś tak się nazywa. Z tym dodatkiem przynęta pracuje dużo lepiej :wink:
maniek72 - Wto Lis 15, 2011 2:38 pm

Karol, Ty używasz podobnych gumek, i masz świetny patent na zbrojenie ich- podziel się wiedza z kolegami :lol:
BOSMAN 76 - Wto Lis 15, 2011 2:58 pm

Maniek guma 15cm na główce 10gr hak od 6/0 i z starej stalki robisz przypon a pod spodem kotwiczka i gotowe :mrgreen:
ryba7 - Wto Lis 15, 2011 3:15 pm

Grisha widziałem ten filmik i na nim ma większy rozmiar. Ja kombinowałem z różnym zbrojeniem tej przynęty i uważam że z Lip Scull pracuję najlepiej:)
morrum - Wto Lis 15, 2011 5:24 pm

Grisha, ja obecnie używam już praktycznie tylko oryginalego zbrojenia (stelaż z drutu z kotwiczką) podrasowanego odrobina ołowiu. Na wzór tych zbrojeń skręcaliśmy z Karolem druty do zbrojenia "Shogunów". Zbrojenie takich gum "bezzaczepowo" zmniejszało ilość zaciętych brań (ale to być może moja wina) zaś zbrojenie tego klasyczną główką (tej oryginalnej robionej pod tą przynętę nie miałem okazji testować) jigową to głupota - przynęta przez to traci bardzo dużo ze swojej nietypowej akcji i możliwości prezentacji drapieżnikom zwłaszcza w płytkiej wodzie. Przy zastosowaniu kapturka "lipscull" przynęta porusza się agresywniej i jest bardziej żywotna (patrz niżej), ale też traci troszkę na naturalności.
Soft 4 Play to dla mnie odkrycie tego sezonu - Jasiowiwędrowniczkowi oczy wyłaziły ze zdumienia i zazdrości jak wyciągałem na starorzeczach po 4-5 ryb pod rząd co rzut ;) . Pracuje doskonale - o niebo lepiej od "Shogunów" i wabi szczupaki a także okonie (zdjęcie z majowego zlotu u Mańka). Ma tylko jedną wadę - przy zbrojeniu jakiego używam wystarczy jeden niefortunnie zahaczony szczupak, który zębem rozetnie główkę wabika a potem podczas holu potrzepie łbem i .. zegnaj gumko, zostanie sam stelaż. Zdarzyło mi się to tylko raz a i gumkę odzyskałem, ale jednak ryzyko jest.
Zachęcony łownością tego "gumojerka" kupiłem też twardą wersję 4 playa - przegubowego jerka. Na pewno jest trwalszy i przy uzbrojeniu dwoma (stuningowanymi) kotwicami Ownera (Ownery są też przy stelażach i główkach lipscull) zdecydowanie mniej ryb z niego spada, lecz pracuje słabiej od gumowego brata. Na marginesie dodam, że kolor, który pokazałeś sprawdzał mi się najlepiej.

morrum - Sro Lis 16, 2011 9:05 am

Inge problema :smile: . Masz do wyboru trzy rozmiary - 9,5 , 13 i 19 cm. Na naszych przełowionych wodach najlepiej sprawdzają się dwie mniejsze wersje, nie chodzi tylko o to, że mamy przewagę małych szczupaków i brak dużych, również o to, jakiej wielkości ofiary szczupaki zjadają najczęściej. Pamiętać też trzeba, że 19 to już kawał gumy i sprzęt musi być o oczko mocniejszy. Najwięcej mam tych najmniejszych - 9,5 centymetrowych. Chętnie powiększyłbym stadko i średnich i dużych, ale nasi handlowcy jakoś się wzdrygają przed "dużymi" przynętami. A te "dziewiętnastki" świetnie wabią wielkie szczupaki w Irlandii chociażby. Na naszego typu niewielkie i płytkie zbiorniki proponuję pozostać przy wersji 9,5cm posiłkując się zostającym w rezerwie modelem 13cm. na szczególne okazje.
Nie mam póki co spektakularnych sukcesów jakościowych związanych z tymi przynętami, ot okonie do około 30cm. i szczupaki do 70 - niby nic takiego, ale z drugiej strony na inne gumy nic większego w drugiej połowie roku nie padło :???:
Jeszcze słówko o moich obserwacjach w związku z kolorami - najlepsze wydają się te jak najbardziej naturalne (skoro przynęta zachowuje się jak ryba, to i powinna tak wyglądać no nie? ;) ) najwięcej brań miałem na Fungus Roach i Dirty Roach, również Perch był niezły (choć tamtym nieco ustępował) natomiast bardzo mało brań miałem na Fire Tigera - mimo tego, że w podobnych warunkach klasyczne kopyta w podobnych barwach były całkiem skuteczne.
Jak znajdę chwilę czasu to postaram się wrzucić fotę przynęty ze stelażem po tunningu ;)
Pozdrawiam.

Grzes D. - Sro Lis 16, 2011 9:06 am

morrum, Pokaz fotkę jak je zbroisz.
ryba7 - Sro Lis 16, 2011 11:17 am

W Lip Scullu jest jedna kotwiczka a w zestawie powinny być 2 kapturki. Do gum 9,5cm będzie rozmiar M.
ryba7 - Sro Lis 16, 2011 11:48 am

Moje niedopatrzenie :oops: Do 9,5cm będzie eSka;)
morrum - Sro Lis 16, 2011 8:15 pm

Już chciałem Rybę ochrzanić za wprowadzanie w błąd ;)

Jak dla mnie główka lipscull to mało fajny sposób na zbrojenie tych przynęt - owszem, najbardziej agresywnie wówczas chodzą, ale zamieniają się w coś na kształt woblera, a nie o to w tym chodzi. W moich oczach psuje to tę przynętę a jedyna zaleta to zwiększenie trwałości gumy ;)

Grzesiu, dla Ciebie zrobiona fotka:

Na firmowe zbrojenie nakładam odrobinę taśmy ołowianej (1,5 -2 zwoje) i zgniatam kombinerkami bocznie by ołów był jak najbardziej płaski - górna część wchodzi w kieszonkę na brzuszku przynęty, można to oczywiście zrobić również za pomocą ołowianej lamety. Najważniejsze, by obciążenie nie było zbyt duże - im więcej go damy tym bardziej zgaśnie praca przynęty - i w miarę równo ułożone, by przynęta w wodzie opadała w pozycji zbliżonej do poziomu a nie łebkiem w dół.
Ten akurat egzemplarz ma już troszkę za sobą i potraktowałem go kilka razy sporą dawką super glue. Co daje ta odrobina ołowiu - dalsze rzuty, stabilizuje przynętę w pozycji horyzontalnej - przy klasycznym uzbrojeniu bez dociążenia podczas szybszego prowadzenia rybka lubi kłaść się na boczek i udawać delfina ;) , no i poprowadzimy ją dzięki temu nieco głębiej - ale i tak stosunkowo płytko. Polecam najpierw zaznajomić się z pracą przynęty bez dociążenia a dopiero potem dociążać - by widzieć czy aby nie za bardzo przygasiliśmy jej pracę.
Samo prowadzenie to już inna bajka. Pięknie chodzi podczas jednostajnego podciągania, przy jerkowym podszarpywaniu chodzi na boki jak glider z dodatkową pracą elastycznego ciałka ale najfajniej jest gdy wiemy gdzie przebywa niemrawy drapieżnik i tańczymy mu przed nosem delikatnymi szarpnięciami niemal w miejscu. Pisałęm to już chyba na SB kiedyś - dzięki tej gumce udawało mi się wyciągać szczupaki w "bezrybne" dni, kiedy nawet żywczarze siedzieli bez efektów - moim zdaniem dzięki temu, że przynęta ta tak wiernie naśladuje prawdziwą rybę i pozwala na tak precyzyjną i atrakcyjną "grę" za pośrednictwem szczytówki spinningu - to jej największa zaleta i nie ma sensu jej psuć ;)

maniek72 - Sro Lis 16, 2011 8:55 pm

Pamiętam tą gumę- pamiętam :mrgreen: - widzę trochę ją jeszcze pokleiłeś :lol:
MarekM-92 - Czw Lis 17, 2011 12:38 pm

morrum a masz jakiś sposób żeby pozbyć się tego fabrycznego smrodu??? ;) hehe
morrum - Czw Lis 17, 2011 5:49 pm

Grisha napisał/a:
morrum, to jeszcze podaj fachową nazwę tego zbrojenia 8)

A ja wiem jak to się nazywa? Jeśli kupuję to gotowce uzbrojone i potem tylko dociążam w miarę potrzeb.
Tu masz linka z Allegro http://allegro.pl/savage-...1897362733.html z takim czymś - wiem, że nie wolno dawać takich linków, ale na stronie producenta trudno mi znaleźć. Zresztą ja kupuję toto normalnie w sklepie, po doliczeniu kosztów przesyłki przy zakupach z neta wychodzi cenowo podobnie - gdyby jednak został skasowany, to pokażę na PW.

MarekM-92 napisał/a:
morrum a masz jakiś sposób żeby pozbyć się tego fabrycznego smrodu??? ;) hehe
Używać używać - po pewnym czasie przechodzą zapachem szczupaków :D
MarekM-92 - Czw Lis 17, 2011 7:45 pm

hehe morrum dzięki za radę, myślałem że można soie z tym jakoś szybciej poradzić :D Ja zbroję trochę inaczej, praca taka sama, chwytność zwiększona. Postaram się zmajstrować jaką fotkę i wrzucić;)
morrum - Czw Lis 17, 2011 8:28 pm

MarekM-92, a co Ci zapach przeszkadza? :D Dragony walą gorzej :D A jakie łowne niektóre - nie wiesz jak śmierdziały killerkowe przynęty na tęczaki :lol: to był dopiero smród :mrgreen:

No postaraj się zmajstrować tą fotę. Co do chwytności, to muszę przyznać, że chwilami byłem zniesmaczony ilością pustych brań, ale z drugiej strony dotyczyło to chyba wyłącznie małych ryb, no i i tak w porównaniu z kuzynem i kolegą, którzy łowili obok na kopytka to zacinając co 4 branie i tak miałem "zaliczonych" więcej ryb ;)

cocaine - Czw Lis 17, 2011 8:29 pm

Chciałbym się dowiedzieć jaka firma produkuje ten model gumy, niestety nie ma żadnych napisów na niej, kupiłem 15 sztuk łącznie i była ona moim nr. 1 na szczupaka, zapas się skończył w sklepach robią wielkie oczy co to może być za model, proszę o pomoc :mrgreen:

http://imageshack.us/g/52/p2409111642.jpg/

Ada - Czw Lis 17, 2011 11:05 pm

Cytat:
podróbka Sadry :grin:

tak, to coś na kształt Sandry, podobno sandaczowe killery a wszyscy wychwalają je skutecznością na szczupłe :wink:
moja nałowniejsza- cała biała z czerwoną głową;
http://http://img215.imag...20111117092.jpg

morrum - Pią Lis 18, 2011 12:01 am

Jedyne, co te gumy łączy z Sandrą Delalande, to otworki w ogonku. Inny kształt, inna, sztywniejsza guma, no i przede wszystkim mała ripperowa płetewka na końcu ogonka. Zupełnie inna praca w wodzie, tak ogonka jak i tułowia. Cocaine mi pokazywał jak skuteczna jest ta przynęta - gdy wystawiłem mu szczupaka na wiślanej opasce i zasugerowałem woblera on założył tą gumkę i po kilku rzutach miał branie... szkoda, że plecionka pękła przy pierwszym odjeździe :evil:
Co do Sandr - bardzo je lubię, choć nie uważam ich za jakieś super wyjątkowe i niezastąpione przynęty.

włóczykij - Pią Lis 18, 2011 8:36 am

morrum napisał/a:
Co do Sandr - bardzo je lubię, choć nie uważam ich za jakieś super wyjątkowe i niezastąpione przynęty.

Ja też je bardzo lubię i powiem, że na Podlasiu były o wiele skuteczniejsze niż na Dolnym Śląsku. Pewnie dlatego, że na moich podlaskich łowiskach było więcej szczupaków :)
Pamiętam jednak, że latem i wczesną jesienią zarówno na Krznie jak i na Bugu, często właśnie sandra była jedyną przynętą, będącą w stanie rozruszać podwodne towarzystwo.
Na Odrze do tej pory oszukałem tylko jednego przyzwoitego okonia na te przynętę. Walnął z opadu i to w tę mniejszą wersję.
A wracając do tematu - widziałem te gumy w sklepie na Mazurach. Poprzypinane szpilkami do styropianowej płyty, lekko już zszarzałe, a tym samym nie wyglądające zachęcająco. Mimo to kupiłem kilka i pewnie jeszcze gdzieś powinienem je mieć, bo nie pamiętam, by były skuteczne, więc raczej ich nie pourywałem. Podejrzewałem, że pochodziły z tej samej firmy, z której tamtejsze sandry. Były o wiele sztywniejsze, miały szczuplejszy korpus i podobnie jak tamtejsze sandry - żadnego "podpisu".
I jeszcze jedna ciekawostka - jedne i drugie gumy miały tak sztywny korpus, że uzbrojenie ich nie było/jest sprawą banalnie prostą :grin:

morrum - Pią Lis 18, 2011 4:49 pm

włóczykij napisał/a:
jedne i drugie gumy miały tak sztywny korpus, że uzbrojenie ich nie było/jest sprawą banalnie prostą

Zgadza się, żeby toto przebić i do tego równo trzeba się pogimnastykować.

szpadel napisał/a:
nigdy się nie doczekałem na nie żadnego szczupakowego brania :lol:
włóczykij napisał/a:
Ja też je bardzo lubię i powiem, że na Podlasiu były o wiele skuteczniejsze niż na Dolnym Śląsku. Pewnie dlatego, że na moich podlaskich łowiskach było więcej szczupaków :)


Czy to Sandra, czy Kopyto, jakaś podróbka "no name" wszystko jedno, bo jest jeszcze jedna sprawa - wiara w przynętę :mrgreen: Często właśnie ta wiara, czy to nabyta przez doświadczenie z używania danej przynęty czy też trudna do wyjaśnienia, abstrakcyjna pozwala nam wytrwać nieco dłużej i czasem doczekać się brania. Nie bez znaczenia będzie też to, że na przynętę, w którą nie wierzymy nie będziemy chętnie łowić, a leżąc w pudełku nie pokaże nam jak potrafi być skuteczna :wink:
Dla Cocaine mijający sezon był chyba pierwszym sezonem na poważne spinningowym, jeszcze wiele nauki przed nim, ale już ma niezłe wyniki i zapowiada się ciekawy sezon następny ;)

MarekM-92 - Pią Lis 18, 2011 5:55 pm

cocaine spójrz delalande looba :) To chyab Twoja gumka:P
włóczykij - Pią Lis 18, 2011 6:39 pm

szpadel napisał/a:
Tak samo mam z żółtymi gumami. Uważam je za nieskuteczne, nie wierze w nie i chyba też nigdy nic na ten kolor nie chwyciłem mimo tego, że czasami na te kolory łapie :roll:

Skąd ja to znam :D
włóczykij napisał/a:
Bardzo długo nie mogłem dopasować żadnego znanego mi organizmu bedącego potencjalną ofiarą drapieżników do koloru żółtego. Wydawał mi sie wręcz abstrakcyjny, a wędkarskiego pojęcia "strażak" jeszcze wtedy nie znałem.
Z czerwonym nie miałem takich problemów - pierścienicowaty kształt tułowia i kolor, same nasuwały skojarzenia. Łowiłem nawet niebrzydkie okonie, jednak wciąż wierzyłem w wyższość obrotówek. Tymczasem żółte egzemplarze wciąż leżały w pudełku nietknięte.
Pamiętam bardzo dobrze pewien jesienny spacer ze spiningiem. Musiałem bardzo uważać, gdzie stawiam stopy, gdyż co kilka kroków płoszyłem żaby, skaczące na mój widok do wody. Los chciał, że jedna z nich cos pomyliła w swoich kalkulacjach i po skoku wylądowała na grzbiecie. Olśnienie, którego doznałem, widząc ją odwróconą, było pewnie porównywalne z odczuciem, jakie musiało towarzyszyć Archimedesowi, gdy krzyknął "Eureka !". Żółte twistery szybko zajęły należne im miejsce, niestety równie szybko traciły swoje ogonki.

morrum - Pią Lis 18, 2011 6:41 pm

szpadel napisał/a:
Tak samo mam z żółtymi gumami. Uważam je za nieskuteczne, nie wierze w nie i chyba też nigdy nic na ten kolor nie chwyciłem mimo tego, że czasami na te kolory łapie

Dla mnie dla odmiany ten kolor jest jednym z podstawowych :D

Adi - Pią Lis 18, 2011 7:39 pm

Mi w pudełku została tylko jedna żółta guma, jest strasznie poharatana i ledwo trzyma się haka ale mimo wszystko cały czas miejsce w pudełku ma :)
cocaine - Pią Lis 18, 2011 8:19 pm

MarekM-92, wielkie dzięki już zamówiłem kilka sztuk w różnych kolorach :mrgreen:
MarekM-92 - Pią Lis 18, 2011 9:24 pm

nmzc, cieszę się że mogłem pomóc;) A praca tej gumy jak wygląda??? Szeroko macha tym ogonkiem czy raczej wąsko??? ;)
zamela - Czw Lut 02, 2012 1:19 pm

znacie te gumy ??
kto jest producentem ??



strzalka - Nie Lut 05, 2012 2:15 pm

Witam
Ciekawe te gumki jaka długość ?
Gdzieś w okolicy je kupiłeś?

zamela - Pią Lut 10, 2012 11:05 pm

długość okolo 7cm a kupiłem je w Holandii .

Było tam troche gum ale wg mnie to głównie jakieś dziwolągi albo w wielkich rozmiarach jak na nasze warunki i wybrałem takie 2 na próbę.

szunaj 71 - Pią Lut 10, 2012 11:54 pm

Sprawdzałeś te gumki na naszych wodach?
MarekM-92 - Sob Lut 11, 2012 12:24 pm

Jak dla mnie podobne do Kalifornii Relaxa tylko że ma szerszą łopatkę;)
hellmuth - Sob Lut 11, 2012 12:34 pm

Znacie może jakiś model gumy/rippera żeby miał bardzo mocno wyczuwalną prace/drgania?
Słyszałem ze to jest dobre na leniwe szczupaki.

morrum - Sob Lut 11, 2012 2:01 pm

Fatty Dragona, to z ripperów które używam najmocniej wachlujący ogonkiem wabik.
xSAVICKASx - Nie Mar 04, 2012 8:07 pm

Znalazłem na allegro ciekawą ofertę gum firmy Cabelas w rozsądnej cenie i chciałbym zapytać czy łowił ktoś może na te gumy.Jak tak to poprosiłbym aby coś o nich powiedział.
PS.Jeśli napisałem tego posta w nie odpowiednim temacie proszę go przenieść

włóczykij - Nie Mar 04, 2012 8:21 pm

Rippery, twistery, bliżej nieokreślone kształty, czy jakiś miks w wiaderku?
Roseth - Pon Mar 05, 2012 10:17 am

Mam kilka małych ripperów cabelas, guma jak guma, jakieś okonie się łowią. Jeśli piszesz o zestawie za 44 zł z pocztą, to na pewno się opłaca, pod warunkiem, że chcesz mieć dużo różnych gum, z których będziesz używał kilkunastu, tak to zazwyczaj jest. Średnio za gumę 44 grosze. W tym zysk producenta, cło, koszty importu i dystrybucji, przesyłka, może być.
xSAVICKASx - Pon Mar 05, 2012 12:54 pm

włóczykij, Jest to mix różnych przynęt chodzi dokładnie o te o których napisał Roseth ;)
włóczykij - Pon Mar 05, 2012 1:02 pm

xSAVICKASx napisał/a:
włóczykij, Jest to mix różnych przynęt chodzi dokładnie o te o których napisał Roseth ;)

Małe rippery są dobre, tylko trzeba im "rozruszać" ogonek. Nie wiem jednak czy opłaci się kupować cały ten mix. Osobiscie czekam na aukcje z samymi ripperami. Koszt gumy jest wtedy trochę większy, ale przynajmniej wiem, że wszystkie gumy wykorzystam :)

xSAVICKASx - Pon Mar 05, 2012 1:09 pm

włóczykij, A może zamiast tych gum Cabelasa bardziej opłaci się kupywac zestaw
gum Mikado fish hunter?

włóczykij - Pon Mar 05, 2012 1:44 pm

xSAVICKASx napisał/a:
włóczykij, A może zamiast tych gum Cabelasa bardziej opłaci się kupywac zestaw
gum Mikado fish hunter?

Pewnie warto mieć jedne i drugie. Trudno tu decydować, które gumy "opłaci sie kupować", bo to zupełnie inne gumy, mające zastosowanie w różnych sytuacjach. Cabela's sprawdza się na marudnych okoniach, cwanych boleniach, a i inne karpiowate lubią je czasami "skubnąć". Fish hunter jest chyba bardziej uniwersalny i nie wymaga "rasowania", wiec pod tym względem pewnie byłby to lepszy wybór.

xSAVICKASx - Pon Mar 05, 2012 3:43 pm

włóczykij, W takim razie trochę dozbieram i zakupię fish huntery ;)
dzięki za podpowiedź :D

Roseth - Pon Mar 05, 2012 4:35 pm

Odnośnie rasowania gum, można na przegubie zrobić kilka dziurek, np. igłą lekarską, wtedy ogonek pracuje mocniej, bardziej się leje. Starzy mistrzowie to pewnie wiedzą, ale jakiś młodszy mistrz może wykorzysta :idea:
morrum - Pon Mar 05, 2012 4:49 pm

Podobnie działa gotowanie ogonków, ogrzewanie ich zapalniczką czy wypalanie żeberek rozgrzanym gwoździem - wspólny mankament tych sposobów to to, że guma staje się lepka, można też nasadę ogonka ścisnąć kilkukrotnie szczypczykami, rozciągnie to troszkę gumę ale i zmiękczy, te 15 lat temu prawie wszystkie rippery trzeba było tak "podrasować", by pracowały w każdych warunkach. Potem nastała era relaxowskich kopyt i miękkich Mannsów.

Co do Fish hunterów Mikado - nie wiem czemu, ale nie mogę się przełamać do tej przynęty, na różne mutacje kopytopodobnych gumek łowiłem ryby, ale na ten model jakoś mi nie szło i zaniechałem kolejnych prób. Nie mówię, że są złe, słyszałem że niektórzy tylko ich używają wręcz, ale nie są chyba ze mną kompatybilne :mrgreen:

xSAVICKASx - Pon Mar 05, 2012 5:14 pm

Roseth, Widziałem twistery właśnie z takimi dziurkami i nie wiedziałem do czego one służą ale teraz już wiem :D morrum, Ja jeszcze nie łowiłem na fish huntery ale zaryzykuję i postawię na nie ;)
morrum - Pon Mar 05, 2012 5:27 pm

xSAVICKASx, stawiaj stawiaj, jak już mówiłem niektórzy bardzo sobie je chwalą.

Dziurki o których mówił Łukasz dotyczyły nasady ogonków ripperów i nie mają nic wspólnego z dziurkowanymi ogonami twisterów - pierwsze takie dziurawe twistery wypuściło chyba Delalande w postaci Sandr, a potem poszły kopie innych marek. Mi osobiście to nie leży, nie zauważam różnicy w pracy takich ogonków a klasycznych pełnych zaś czasem taka dziurka akurat podczas rzutów lubi na hak wleźć i psuje pracę no i zabawę z łowienia ;) Dlatego chociażby choć uważam za łowne, to jednak rzadko stosuję Divery Dragona - psują mi nerwy ;)

xSAVICKASx - Pon Mar 05, 2012 5:43 pm

morrum, Ja z tymi dziurawymi twisterami dam sobie spokój i będę łowił na te tradycyjne :D
włóczykij - Pon Mar 05, 2012 6:30 pm

Roseth napisał/a:
Odnośnie rasowania gum, można na przegubie zrobić kilka dziurek, np. igłą lekarską, wtedy ogonek pracuje mocniej, bardziej się leje.
morrum napisał/a:
Podobnie działa gotowanie ogonków, ogrzewanie ich zapalniczką czy wypalanie żeberek rozgrzanym gwoździem - wspólny mankament tych sposobów to to, że guma staje się lepka, można też nasadę ogonka ścisnąć kilkukrotnie szczypczykami, rozciągnie to troszkę gumę ale i zmiękczy,

Jeśli chodzi o Cabela's, choć nie tylko, to moim zdaniem najlepszy efekt przynosi wycinanie trójkącików :D

sptom - Pon Mar 05, 2012 8:35 pm

xSAVICKASx napisał/a:
Roseth, Widziałem twistery właśnie z takimi dziurkami i nie wiedziałem do czego one służą ale teraz już wiem :D morrum, Ja jeszcze nie łowiłem na fish huntery ale zaryzykuję i postawię na nie ;)


Ja ich przez pewien czas używałem dość namiętnie i w sumie coś się tam na nie uwieszało :razz:
Ale... jak masz możliwość to kupuj je osobiście w sklepie na sztuki, a nie przez zamówienie paczki via net.
Czemu? Bo sam się przejechałem na tym, że kupiłem ich z kilka paczek bez dokładnego oglądnięcia i część z nich przez zbyt mocne upakowanie w firmowych woreczkach miała totalnie zwichrowane ogonki a nawet korpusy. Cześć z nich było tak powyginanych, że stały się kompletnie bezużyteczne.

Ale ogólnie uważam, że to całkiem przyzwoite gumki, przynajmniej te kopytopodobne przynęty.

xSAVICKASx - Pon Mar 05, 2012 9:07 pm

sptom, Ale używałeś tych dziurawych twisterów czy fish hunterów?
sptom - Pon Mar 05, 2012 10:03 pm

xSAVICKASx napisał/a:
sptom, Ale używałeś tych dziurawych twisterów czy fish hunterów?


Fish hunterów - czyli tych kopyto-pochodnych gumek. Szczególna uwagę zwróć na wygląd "segmentów" powycinanego ogonka. Nacięcia są głębsze niż w kopytach Relaxa i min. przez to sa bardziej podatne na deformacje. Ale dzięki temu też IMHO fajniej zamiatają ogonkiem, a dzięki lżejszemu korpusowi dobrze pracuje na lekkich główkach, co nie zawsze wychodzi kopytom Relaxa.

morrum - Pon Mar 05, 2012 10:07 pm

sptom napisał/a:
IMHO
Ja starej daty, co to oznacza? ;)

Dragonki bywają strasznie pomiętolone, ale są na to sposoby, był nawet o tym temat - najlepiej za ogon powiesić i delikatnie podgrzewać, wrócą do pierwotnej formy po jakimś czasie.
Przy 3 calowych kopytach Relaxa na 3 gramowych główkach na pracę nie narzekałem, choć zazwyczaj operuję raczej główkami 4-8 z naciskiem na 6 na moich starorzeczach, czyli tam, gdzie najwięcej gum używam i zużywam.

sptom - Pon Mar 05, 2012 10:31 pm

morrum napisał/a:
sptom napisał/a:
IMHO
Ja starej daty, co to oznacza? ;)

Dragonki bywają strasznie pomiętolone, ale są na to sposoby, był nawet o tym temat - najlepiej za ogon powiesić i delikatnie podgrzewać, wrócą do pierwotnej formy po jakimś czasie.
Przy 3 calowych kopytach Relaxa na 3 gramowych główkach na pracę nie narzekałem, choć zazwyczaj operuję raczej główkami 4-8 z naciskiem na 6 na moich starorzeczach, czyli tam, gdzie najwięcej gum używam i zużywam.


Żartujesz z tą starszą datą :razz:
IMHO in my humble opinion → moim skromnym zdaniem, jakoś przyzwyczaiłem się do tego skrótowca w internecie.

Morrum Ja pisałem o Fish Hunterach firmy Mikado, Dragonków używam tylko jakiś lunatyków i jeszcze jakiś, ze dwóch innych ripperowych odmian. I w nich nie miałem problemów z odkształcaniem się ogonków.
Pamiętam ten wątek z wieszaniem gum za ogonek na żyłce nad kaloryferem, sam czasami wspomagam wieszaniem ich na sznurku nad kuchenką. Tyle, że czas ich leżakowania jest dłuższy :wink:
Do fish Hunterów używam maksymalnie 10gr główek min. z powodu konstrukcji ich korpusu, gdzie mniejsza główka częściowo chowa się w wyprofilowany korpusik.

morrum - Wto Mar 06, 2012 9:44 am

sptom napisał/a:
Żartujesz z tą starszą datą :razz:
nie, wcale nie żartuję, takie dziwne skróty wrzucane w zdania kolą mnie strasznie, zwłaszcza gdy nie wiem co oznaczają ;) Generalnie ja to urodziłem się tak o kilkadziesiąt lat za późno, powaga.

Co do gumek, to z przynęt kopytopodobnych w Phantomach Dragona te dziubki też są i czasem celowo małą główeczkę zakładam, by zmieściła się ładnie w środku a oczko wystawało na samym skraju tego ryjka, ładnie to moim zdaniem wygląda :mrgreen: Ale nie przeszkadza to też założyć na przykład 20-25 gramowego jiga gdy chcę ze starorzeczy na Wisłę przeskoczyć.

xSAVICKASx - Wto Mar 06, 2012 3:32 pm

Jeszcze nie zamawiam tych fish hunterów ale kupiłem kilka w wędkarskim i w sobotę je przetestuję mam jeszcze kilka dragonów :D
ptp987 - Wto Mar 06, 2012 6:57 pm

xSAVICKASx tez mam zamiar przetestować te przynęty w weekend. Może w poniedziałek napisze na forum jak się sprawują może komuś z kolegów spinningistów zwłaszcza początkujących jak my taka informacja o gumach Mikado się przyda :mrgreen:
sptom - Wto Mar 06, 2012 9:35 pm

morrum napisał/a:
Ale nie przeszkadza to też założyć na przykład 20-25 gramowego jiga gdy chcę ze starorzeczy na Wisłę przeskoczyć.


Oczywiście, że nie musi przeszkadzać.
Ale właśnie dla tego użyłem skrótowca, że moim zdaniem, ta bardziej elastyczna gumka lepiej pracuje na małej gramaturze. Przynęta sprawia wrażenie bardziej naturalnej pracy.
Zresztą powiem szczerze, że z tego samego powodu wolę prace Predatorów na lekkich główkach. Aczkolwiek pewien zacny kolega skusił dwukrotnie tego samego sandacza do łupnięcia w Predatora na główce bodaj >17gr :mrgreen:
Z kolei standardowe kopyta Relaxa lubię na cięższych główkach :razz:
Może to jakaś moja fobia, zboczenie... ale tak po prostu lepiej mi się łowi.

morrum - Wto Mar 06, 2012 9:41 pm

sptom napisał/a:
Może to jakaś moja fobia, zboczenie... ale tak po prostu lepiej mi się łowi.

Wiara w przynętę to połowa sukcesu, więc łów jak Ci najlepiej pasuje :D

Mi do ciężkich główek i ostrego opadu najlepiej pasują na przykład Lunatici, a kopyta, podobnie jak twistery wolę przy takich obciążeniach do wleczenia przeznaczać.

Wobler33 - Wto Wrz 17, 2013 11:13 pm

Witam wszystkich forumowiczów mam takie pytanie . Czy ktoś złapał coś na taką przynętę jaką zaprezentował chyba na drugiej stronie użytkownik tego forum Powhatan ? Zadaję pytanie ponieważsam posiadam dwie takie sztuki .
morrum - Sro Wrz 18, 2013 2:11 am

Kilka szczupaczkow i jakies okonie.
Moim zdaniem tego typu gumki maja wiecej wad niz zalet a dodatkowo wyroby sygnowane logo posledniejszych marek (mozna by rzec 'podrobki storm'a) czesto wykonane sa z takiego materialu i w taki sposob, ze pracuja zle lub z gola wcale.
Zdecydowanie wole klasyczne gumy na glowkach jigowych, pozwalaja na szersze ich zastosowanie no i nie da sie ukryc, ze sa bardziej przyjazne dla portfela :P

ZIMEK - Sro Wrz 18, 2013 6:10 am

Ja miałem tylko jednego niewymiarka. Wg mnie nadaje sie to na płytkie łowiska przy brzegu.Lecz nie jestem przekonany do takich przynet.Mam jeszcze takiego okonia.Obie obie przynęty wg mnie gorzej pracują od zwykłego kopytka.I jak dla mnie to one bardzo ciężko schodzą głębiej.Ale to spostrzezenia tylko z mega łowiska.
Jak mogę coś zaproponować to u mnie na szczupaki sprawdza się guma Dragon Buster w kokorze takim seledynowym.

Kamilo - Pią Wrz 20, 2013 10:58 pm

Witam wszystkich.
Otóż gumy u mnie stanowią wielki problem. Rybki ładnie gryzą, jednak tylko 1/3 ich ląduje na brzegu. Reszta spada z wypina. Przez to straciłem ostatnio szczupłego +70cm na kopyto...Również spadło kilka skrótów. Zazwyczaj wyskakują do góry. Da się coś z tym zrobić?

pawel24 - Sob Wrz 21, 2013 2:57 am

Gdy szczupły wyskakuje nad wodę albo staje na ogonie to od razu powinieneś szczytówkę kija kierować w stronę wody .
MarekM-92 - Sob Wrz 21, 2013 8:49 am

Ryby a zwłaszcza szczupaki zawsze będą spadać. Taki ich urok :) Paweł24 dobrze doradza :)
morrum - Sob Wrz 21, 2013 5:14 pm

Może holujesz zbyt ostro i chaotycznie pod wplywem adrenaliny? Problemem na pewno nie jest guma, owszem, spada z niej nieco więcej ryb przez zbrojenie (nie chodzi tu nawet o pojedynczy hak a nie dwie trójramienne kotwice lecz o obciążenie znajdujące się bezpośrednio na haku, które pomaga swoją bezwładnością pozbyć się go rybie, zwłaszcza podczas gwałtownego trzepania łbem, co szczupak ma w zwyczaju szczegolnie podczas wyskoków), ale jednak nie kazdy lowiacy gumami ma podobne problemy. Miękkie wędzisko i żyłka na pewno pod tym względem sprawdza się przy połowie szczupaków lepiej niż najmodniejszy x- fast i plecionka, bo wybacza więcej błędów, nawet tych nie do uniknięcia. Każdej rybie, również szczupakowi, lepiej dać się po zacięciu wyszaleć na otwartej wodzie kontrolując naprężenie zestawu a dopiero gdy jest na to gotowy powoli podholować pod brzeg, zwykle szczupak nie wyskakuje jeśli ma pod sobą więcej wody a spokojny hol (i wspomniane przez Pawła kierowanie szczytówki w dół) zwykle nie zachęca go do powietrznych ewolucji.
Najbardziej energicznie walcza male szczupaki, ale kazdy komu spadla 70tka podczas wyskoku czy jazdy na ogonie wie, jak to boli i jaki temperament miewaja szczupaki niezaleznie od rocznika. Gdy codzienna i pospolita ryba sa podwymiarowe szczupaczki latwo sie do nich przyzwyczaic i holowac spokojnie, lecz gdy po zacieciu ryba nie zaczyna standardowo szalec, a jedynie wykonuje jednostajny, prosty odjazd wyginajac kij w palak i uruchamiajac hamulec, zawsze mam nogi jak z waty, bo wiem, ze tej ryby wole nie stracic, trudno wowczas opanowac emocje i zachowac zimna krew. Czasem, gdy nie mam pewnosci co do odpowiedniego zapiecia ryby, docinam ja kilka sekund po rozpoczeciu holu, jednym zdecydowanym acz plynnym szarpnieciem. Czasem to pomaga, czasem przeszkadza - szczegolnie gdy ryby biora delikatnie. Sproboj, zachowaj zimna krew i low wymarzone rybska skutecznie! :)

meViu - Sro Lis 27, 2013 4:17 pm

Jak myślicie - dobrze uzbrojone?


robert72 - Sro Lis 27, 2013 5:38 pm

bardzo dobrze :grin: , warto także pamiętać że czym mniejszy hak tym lepiej pracuje przynęta
meViu - Sro Lis 27, 2013 5:56 pm

Dzięki, staram się wszystko co zrobię i wymyśle wrzucać na forum aby zostało to w razie potrzeby skorygowane. Jestem początkujący. Oto moje następne przynęty:



:mrgreen:

robert72 - Sro Lis 27, 2013 6:45 pm

nie ma co korygować :wink:
Norbert 78 - Sro Lis 27, 2013 9:55 pm

meViu, Jako że jesteś początkującym spinningista, polecam Ci lekturę książki Marka Szymańskiego "Wędkarstwo rzeczne. Spinning" Koszt tej książki waha się w granicach 50 zł. Książka jest warta każdej złotówki wydanej na nią. Dowiesz się z niej wszystkiego o rybach, przynętach, miejscówkach, porach roku i sposobie połowu. Jest to olbrzymie kompendium wiedzy, przeniesione na papier w łatwym do zrozumienia języku. Zbliżają się różnego rodzaju święta z prezentami, warto wspomnieć o tym bliskim, może akurat byłeś grzeczny i zasłużyłeś na prezent :mrgreen:
meViu - Sro Lis 27, 2013 10:32 pm

Dzięki, na pewno skorzystam z Twojej rady, a pod choinkę poprszę o książkę jako prezent od kogoś :mrgreen:
Kurt - Czw Lis 28, 2013 11:09 am

Norbert 78 napisał/a:
meViu, Jako że jesteś początkującym spinningista,

Jak jest początkujący to może niech zbytnio nie wczuwa się w sandacze, bo zwyczajnie zniechęci się na starcie. Niech spróbuje sił z okoniami, szczupaczkami. Wyrobi w sobie podstawowe odruchy, załapie o co w tym wszystkim chodzi i będzie mógł rozglądać się za trudniejszymi gatunkami. Od razu mówię, że do tego przejścia nie wystarczy tydzień, miesiąc, czy nawet rok :grin:

Reginald - Pon Gru 23, 2013 3:06 pm

Jakie na początek kupić sobie gumy, chodzi mi o wielkość i kolory na szczupaki? Szukam na forum ale nie znalazłem w 100% odpowiedzi, proszę być wyrozumiałym. Będę łowić w jeziorach i starorzeczach. Niestety nie mam funduszy więc prosiłbym tylko podstawowe.

Narazie posiadam takie (to główki 5 i 7 g oraz ta duża 10 g ) czym to uzupłenić? czego brakuję i mnie więcej na jaką pogode lub co imituję kolor ich - jakieś wskazówki, no i czy są dobrze uzbrojone - załącznik. Proszę o pomoc.

robert72 - Pon Gru 23, 2013 5:36 pm

jak na razie masz kolory odpowiednie , przy niektórych haki troszkę za małe , powinny wychodzić przy końcu korpusu , ale też mniejszy hak - lepiej pracująca guma , przy tych kopytach daj tak aby był przy końcu korpusu , główki możesz także dać cięższe , aby postukać po dnie
maniek72 - Pon Gru 23, 2013 6:42 pm

Reginald napisał/a:
chodzi mi o wielkość i kolory na szczupaki? Szukam na forum ale nie znalazłem w 100% odpowiedzi,

Bo nie ma takiej odpowiedzi. Ludzie latami próbują to wybadać, i gówno z tego wynika- trafiają się takie dni i łowiska, że........... że po prostu musisz sam trafić w wielkość, kolor i kształt gumy. Mało tego, to zda egzamin we wtorek, a w środę czasami musisz kombinowac od nowa; inaczej jest wiosną inaczej jesienią, inaczej na ciepłej wodzie, inaczej w wietrzny dzień, inaczej na nizówce..... nie ma reguł. Tak więc, jeżeli toś Ci coś konkretnie poradzi, to Cie okłamie. :lol:

Reginald - Pon Gru 23, 2013 9:07 pm

Ja mam zawsze minimum w połowię, to źle i muszę to zmieniać?

Dzięki Maniek, a powiedz mi czego mi jeszcze brakuję? Dać jakieś 10 gramowe gumy większe powiedzmy po 10 cm ? Albo jakieś twisterki?

[ Dodano: Pon Gru 23, 2013 10:58 pm ]
Może ktoś inny pomoże?

Reginald - Sro Gru 25, 2013 12:49 pm
Temat postu: Klasyczne gumy na klasyczne jezioro linowo-szczupakowe.
Napisałem w odpowiednim temacie lecz nikt nie opowiedział więc zakładam nowy.

Łowisko: Jeziorko linowo szczupakowe z brzegu, starorzecza Warty.
Gdzie: Od obławiania pasów trzcin do szukania na stokach o głębokości 7-8 metrów.
Ryby: Szczupak
Sprzęt: Ron Thomposn Stellhead Pro 7 - 28 g
Żyłka 0,22
Kołowrotek Spro Passion 730 FD

A więc myślę że najmniejsza główka to 5 gram a największa 12 g do obławiania tych głębokich stoków.

Chyba nie warto schodzić poniżej 7 cm gum. Chciałbym abyście podali mi klasyczne kolory i modele przynęt oraz długość którę zazwyczaj są łowne na szczupaka. Mam już wahadła i obrotówki ale gum jest taki wybór że hej. Nie mam dużo kasy więc wymieńcie te klasyczne na początek a potem będę dokładał wynalazki.

02101990 - Sro Gru 25, 2013 1:53 pm

Reginald, tak jak napisał Maniek nie ma konkretnej odpowiedzi na to pytanie. Na moich wodach sprawdzały się perłowe kopyta z czarnym i niebieskim grzbietem, a u Ciebie mogą być dobre np. żarówy. Jak już chcesz kupić jakiś kolor to na początku postawiłbym na jakieś takie naturalne kolory. To chyba będzie bezpieczne rozwiązanie :)

Jeśli chodzi o wielkość to podobnie jak z kolorami. Uderzy na 10 cm gumę i uderzy na małego twisterka prowadzonego na troku. Ja bym rzucał min 5 cm a max 10. A mimo wszystko to próbować, próbować i jeszcze raz próbować :wink:

Reginald - Sro Gru 25, 2013 2:49 pm

Czyli rozmiar już znam, 5 cm 7 cm i 10 cm. Główki analogicznie 5 g 7 g i 10 g. Będzie ok?

No i powiedzmy do 2 metrów 5 g, do 4 metrów 7 g i głębiej 10 g .

Na początek kupię kopyta w kolorze: perła,czarny z żółtym grzbietem, biały z czerwonym - coś dodać?

02101990 - Sro Gru 25, 2013 4:44 pm

Ja bym zrezygnował z tych główek 5g a pozostał przy tych cięższych. Z tego co widziałem to kij, którym chcesz łowić to nie wklejka i cw od 7g. Możesz mieć problemy z wyczuciem przynęty tym bardziej, że mówisz o łowieniu na 7-8 metrach. To takie moje przemyślenia ;)
MarekM-92 - Sro Gru 25, 2013 7:51 pm

02101990 napisał/a:
Ja bym zrezygnował z tych główek 5g a pozostał przy tych cięższych. Z tego co widziałem to kij, którym chcesz łowić to nie wklejka i cw od 7g. Możesz mieć problemy z wyczuciem przynęty tym bardziej, że mówisz o łowieniu na 7-8 metrach. To takie moje przemyślenia ;)

Ja bym tylko dodał że gumka też swoje waży, i niektóre wcale nie tak mało.

02101990 - Sro Gru 25, 2013 8:21 pm

Masz rację Marek ;-) pisząc o rezygnacji z 5 gramowych główek miałem na myśli te 5 centymetrowe gumy
Reginald - Czw Gru 26, 2013 2:23 pm

Kupiłem sobie twisterki 7 i 10 cm, rippery 8 cm i kopyta 7 oraz 9 cm. Główki od 5 g do 12,5 - te 12,5 dlatego że mam fajny 6-7 metrowy stok i chce tam posłać kopyto.
meViu - Pon Gru 30, 2013 10:44 am

Jest ok?
Przemek A. - Pon Gru 30, 2013 3:50 pm

Na moje oko jest OK ale to ryby sprawdzą czy jest OK, jutro ostatnia okazja przed majem żeby te gumy sprawdzić praktyce.
Norbert 78 - Wto Mar 18, 2014 3:47 pm

Mam pytanko. łowił ktoś na gumy Keitech Swing Impact FAT? Dostałem dwie, nasączone są jakimś dipem (śmierdzą rybą).
Roseth - Sro Mar 19, 2014 9:16 am

Za stary koń jesteś, żeby nie wiedzieć, że guma to tylko guma :mrgreen:
Jak chcesz zbroić, w główkę czy offset? Ja mam jakieś resztki dziwnych gum z amerykańskiej wyprzedaży, całe 10 lat już przeleżały, to może już czas je użyć. Nie mogę się przekonać do teksańkich Karolin jakoś.

Norbert 78 - Sro Mar 19, 2014 9:41 am

Uzbroję jedną w offset, drugą w główkę. W internecie są same "ochy" i "achy" na ich temat. Przyzwyczaiłem się do tradycyjnych gum, do wszelkich nowości podchodzę podejrzliwie, stąd moje pytanie :wink:
Roseth - Sro Mar 19, 2014 12:54 pm

W przypadku basów modyfikacja zestawów wynika z chęci łowienia inaczej (przu duuużej pomocy marketingu) i może odrobinę skuteczniej. U nas to trochę konieczność.
Jakieś dwa tygodnie temu chciałem nawet zacząć łowić pstrągi używając bocznego troka.
Puknąłem się jednak w głowę. Z kamerką nie latam, to i na efekty nie mam takiego parcia :wink:
Wygląda na to, że lato przyjdzie mi spędzić nad fjordem, może potestuję na norweskich "okonkach". Jak odszukam wrzucę fotkę kilku gum, które uniknęły all-o.

dariuszpa - Czw Lip 10, 2014 1:51 pm

Witam, Panowie mam pytanie poglądowe – jakich gum używacie na szczupaka? Jakich warto użyć? bede wdzięczny za wasze opisy i doświadczenia z tym związane :) Tutaj mi troche podpowiedzieli ale chciałem i Was zapytać. (...) - Regulamin

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group