Forum

Sprzęt pływający - Wszystko o łodziach i pontonach.

rocky1990 - Wto Sty 23, 2007 11:14 am
Temat postu: Wszystko o łodziach i pontonach.
Witam wszystkich. Mam zamiar zrobić łódkę wędkarską o długości około 2,5 matra. Potrzebuję jakiegoś dobrego, a najlepiej sprawdzonego już projektu do zrobienia takiej łajbki. Bardzo proszę o odpowiedzi, pozdrawiam Wojtek.
Daniel - Wto Sty 23, 2007 3:42 pm

Witam.Łódż Initi,a nie łódkę chcesz zrobić chyba.Niewiem,skąd wziąłeś taki pomysł.To nie jest łatwe zadanie.Nie lepiej Ci będzie kupić cos takiego?Takie maleństwa ok 2,5 m nie sa drogie.Trzeba tylko poszukać.Myślę,że za ok 800 zł można trafić,a nawet taniej.Oczywiście nie będzie to jakaś super łódż,ale lepszą i tak Ci będzie zrobić trudno.Zastanów się dobrze,bo jak podliczysz materiały potrzebne do zrobienia i wkład pracy to okaże sie to nieopłacalne.Pozdrawiam
rocky1990 - Wto Sty 23, 2007 5:06 pm

Witaj Bambo. Ja tą łódż będe robił w wójkiem, i to wcześniejsze pytanie dotyczące projektu to z jego inincjatywy, to on mnie poprosił o zadanie tego pytania. Zastanawiał się nad kupnem nowej łodżi, ale stwierdził, że woli zrobić sam. Co do ceny materiałów to ma znajomego w tartaku w którym pracował, więc deski będzie miał po znajomości. Czyli mam rozumieć, że nie posiadasz żadnego takiego projektu?
Daniel - Wto Sty 23, 2007 5:33 pm

Projektu nie posiadam.Poszukaj coś na necie.Zrobić Łódż z drzewa to juz "wyższa szkoła jazdy".Wójek chyba wie co robi.Trzymam kciuki i czekam na efekt.
rocky1990 - Wto Sty 23, 2007 7:28 pm

Nie dziękuje :wink: . Jak cała akcja wypali to napewno dam ci znać. Na necie też dużo szukałem, ale niestety nic z tego, może jakis forumowicz będzie coś wiedział na ten temat, zobaczymy.
deo - Sro Sty 24, 2007 5:39 pm

Mój sąsiad wyrwał łódkę plastik 2.5 metra za 300zł. Ale szczerze mówiąc jak do niej wsiądzie to wygląda jak w garnku. Przy średniej fali buja nim na wszystkie strony, dlatego odradzam łódki takich gabarytów. 3 metry i szerokość 1,30 m. w zupełności wystarczają na moją zaporówkę, aby bezpiecznie się po niej przemieszczały dwie osoby. Takie łódki można używane do remontu kupic juz za 250zł. Około 150zł. trzeba wliczyć jednak w remont.
Sandacz - Sro Sty 24, 2007 7:58 pm

Sam remont łodzi to tylko przystawka, ale koszt utrzymania łodzi to jest dopiero wydatek! nawet głupi kajak teraz trzeba rejestrować - kolejna "trafna" decyzja "inteligencji". :evil:
rocky1990 - Czw Sty 25, 2007 10:55 am

Deo mój wójek chce sam zrobić pożądną łódż z drewna, nie chce żadnej plastikowej. Taka drewniana jest dużo bardziej stabilna niż takich samych rozmiarów z plastiku. Interesuje mnie tylko projekt drewnianej łodżi, a nie kupno plastikowej. Napisałem już to wcześniej w poprzednim poście, więc po co piszesz o łodżi plastikowej?
deo - Czw Sty 25, 2007 2:36 pm

Cytat:
Sam remont łodzi to tylko przystawka, ale koszt utrzymania łodzi to jest dopiero wydatek! nawet głupi kajak teraz trzeba rejestrować - kolejna "trafna" decyzja "inteligencji


Rejestracja nie jest taka najdroższa. U mnie to wydatek około 16zł.

Cytat:
Taka drewniana jest dużo bardziej stabilna niż takich samych rozmiarów z plastiku.


Stabilność łodzi zależy bardziej od jej kształtu niż z materiału z jakiego została ona wykonana. Generalnie zawsze tłumaczono mi że im szersza, tym stabilniejsza. Ale było to poniesine kosztem opływowości, co przenosiło się na prędkość.


Cytat:
Interesuje mnie tylko projekt drewnianej łodżi, a nie kupno plastikowej. Napisałem już to wcześniej w poprzednim poście, więc po co piszesz o łodżi plastikowej?


Chciałem tylko Ci powiedzieć że kupno łodzi używanej do lekkiego remontu może być bardziej opłacalne niż wyprodukowanie z niepewnym skutkiem takiej samej z drewna. Piszę z niepwnym skutkiem, nie dlatego że powątpiewam w czyjeś zdolności szkutnicze, ale dlatego że widziałem na jeziorze wiele "samoróbek", nawet ładnie, estecznie wykończonych, ale miały wady w postaci np. skręcania z kursu. Koszty związane z posiadaniem łodzi drewnianej moga wzrosnąć także po pewnym czasie ekspolatacji. Wynika to z tego że po pewnym czasie łódka będzie wymagała konserwacji. Nawet po najlepszym zabezpieczeniu podczas samego procesu produkcji, po pewnym czasie na łodzi może zacząć pękać farba. Woda może dostać się do środka co oczywiście obije się na jej "pływalności",tzn. najczęściej będzie miała mniejszą prędokość oraz bardziej zmęczymy się podczas pływania. Bedzie więc trzeba kupić impregnaty, suszyć łódkę i tylko komplikacje. Znam paru Panów, którzy trudzą się wykonywaniem łodzi drewnianych własnoręcznie. Niedługo mamy zebranie koła, więc może uda mnie się wyciągnąc od nich jakieś szczegóły, byc może nawet użyczą mi planów.
Pozdrawiam.

Justyna - Pon Wrz 10, 2007 6:32 pm

Witam serdecznie,
mam pytanie, która z metod jest lepsza: wulkanizowanie dziury powstałej na zgrzewie ponotonu czy lepiej po prostu ją skleić? Ponadto, gdzie można wulkanizować ponton w Szczecinie?
Co do klejenia słyszałam, że gdzieś w Szczecinie dobierają klej do rodzaju gumy czy wiecie coś na ten temat???

pozdrawiam

samael - Czw Kwi 03, 2008 11:46 am
Temat postu: Wszystko o łodziach i pontonach.
Wszystko o łodziach pontonach i silnikach. dawac co macie ciekawego na temat waszego sprzętu pływającego .jaki silnik do jakiej łódki ,pontonu .Akumulatory i prostowniki ... :razz:
samael - Pią Kwi 04, 2008 7:16 am

Justyna napisał/a:
mam pytanie, która z metod jest lepsza:


jeśli masz gdzieś taka możliwośc to lepiej niech zrobi to fachowiec a jak nie to trzeba samemu ,z tego co słyszałem to wulkanizatorzy nie chcą za bardzo kleic takich rzeczy BUDAPREN jeden ze starych ale jak sprawdzony klej ,kiedyś z ojcem skleiliśmy dziurę w pontonie taka na dwie męskie pięści ,była na prawdę wielka.i trzyma do dziś.. :wink: .

Sandacz - Nie Kwi 06, 2008 9:37 pm

Ostatnio dorwałem się do pewnego pontonu, starego pontonu. Przynajmniej tak mi się wydaje :P

Dwuosobowy, z elipsowatą naszywką z rysunkiem i napisem Karaś.
Czy może ktoś kojarzy ten ponton? Ile może mieć lat? Liczę szczególnie na starszych wyjadaczy. :smile:

samael - Sro Kwi 09, 2008 8:36 am

no to na prawdę stary pontonik mój ojciec miał podobny ale nazywał sie delfin hyba :razz: i był na prawdę nie zawodny ,do momentu aż go myszy zjadły heheheh.teraz nie mam przekonania do tak małych łajbek .. :wink:wiec jeśli chodzi o wiek to myślęze ma około 20 latek....
rudolf - Sro Kwi 09, 2008 6:59 pm

Ja dopiero jak wysiadłem z pontonu i wsiadłem do łodzi uświadomiłem sobie jakie to było ryzykowne. A miałem duży i solidny. Ruską Czajkę. Kotwice dwie 7 mio kilowe i po 15 m linki. Jednak guma to guma kruszeje, i staje się podatna na pęknięcia samoistnie i mechanicznie. Twierdzę, że byłem samobójcą. Jak raz mnie ryba przeciągnęła z 30 m to miałem dość. A nie mówię już o takich starych pontonach jak prezentuje Sandacz, chyba, że kolekcjonuje i zakłada muzeum. Zalecam nie tylko ostrożność, ale wręcz rezygnacje z tego z starego egzemplarza. To dla Twojego bezpieczeństwa.Polecam nowy, są nie za drogie, i nie te kolorowe w sklepach bo na ogół są robione z PCW i nawet skleić się nie da, ale ruskie są naprawdę wytrzymałe, czajka, mewa, albatros. Przywożą Ruskie albo u nich zamów przywiozą.

Nie mówię o typowych do wędkowania bo są bardzo drogie.

Pozdrawiam :wink:

samael - Pią Kwi 11, 2008 9:47 pm

to moje cudo za jakis czas będzie z silnikiem bo nie mam pawęrzy
pawel24 - Pią Kwi 11, 2008 10:17 pm

Piękny ten pontonik ale dzięki za pompowanie tego nad wodą . Masz do niego jakąś elektryczną pompkę czy dymasz mieszkiem ?
Kiedyś widziałem gościa jak się męczył w upał z pompowaniem pontonu , nieźle się napocił - masakra .

zvidluck - Sob Kwi 12, 2008 2:30 am

[quote="samael"]to moje cudo za jakis czas będzie z silnikiem bo nie mam pawęrzy

/22quote] Ja do swojego starego pontonu,zrobilem z rurek miedzianych 1/2 cala,mocowane byly do dulek .Rurki szly po gornych partiach burt zwezajac sie ku tylowi,tam byly zlaczone krotka rurka na trojniku nastepnie dwie w dol pod lekko rozwartym katem,do tego kawalek malej deski lub plastiku i mozna montowac silnik.Nie jest to cud techniki ale silnik elektryczny lub maly spalinowy takie cos utrzyma

morrum - Sob Kwi 12, 2008 4:07 am

Zvidluck, ja co prawda nie mam ani pontonu ani silnika i z tego powodu nie mam problemu z montażem :razz: Ale może inni użytkownicy chcieli by zaczerpnąć bardziej z Twojego doświadczenia, a zdjęcia lub rysunki, a najlepiej obie formy ilustracji, myślę, że bardzo by w tym pomogły, bo z opis może być niezbyt zrozumiały dla niektórych. Tak więc jeśli masz zdjęcia pawęży pod silniczek, lub choćby plany, to wklej je do posta.
Z góry dziękuję i pozdrawiam serdecznie :smile:

I edytuj posty, nie pisz jeden pod drugim o tym samym, moderatorom oszczędzisz roboty, a użytkownikom ułatwisz czytanie i odbiór informacji :wink:

samael - Sob Kwi 12, 2008 8:31 am

pawel24 napisał/a:
Piękny ten pontonik ale dzięki za pompowanie tego nad wodą . Masz do niego jakąś elektryczną pompkę czy dymasz mieszkiem ?
Kiedyś widziałem gościa jak się męczył w upał z pompowaniem pontonu , nieźle się napocił - masakra .


..mam miech jest na prawdę wydajny ale jak mówisz napompowanie trwa jakieś 10 minut my jeżdzimy zawsze w 2 na rybki razem ze szwagrem wiec dla 2 osób napompowac ten balon to nie jest zbyt wielki wysiłek.ale mam w planie kupic jakąś elektryczną maszynkę...
zvidluck .co do wypływania na wodę ponton trzeba zarejestrowac w urzędzie koszt to 12 zł załatwisz to w 10 minut.a opłaty w pływaniu po wodzie to 30 zł rocznie opłata na zezwolenie na ponton i łudkę znaczek w karcie wedkarskiej....i opłaty za wędkowanie z sprzęty pływającego to zależy wszystko od właściciela akwenu...

samael - Nie Kwi 20, 2008 9:13 am

pawęż zrobiona z profilu aluminiowego koszt Flaszka heheheh tylko tera czeka na pogodę i heja za szczupalami :mrgreen:
samael - Nie Maj 11, 2008 9:18 am

Jestem właśnie w trakcie robienia przyczepki pod ponton mam podwozie od starej orginalnej przyczepki od łódki ale jest jeden mały szkopuł zaczep od niej jest niemiecki i tabliczka znamionowa jest po niemiecku .Wiecie może czy nie będzie problemu z rejestracją czy nie będe musiał kupowac nowego zaczepu??? :cry:
Grzes D. - Nie Maj 11, 2008 12:16 pm

Gorsza sprawa bo prawdopodobnie bedziesz musial przekladac cala wiazke elektryczna.
Ja tak mialem u siebie wlasnie w niemieckim sprzecie oni maja kostki do elektryki identyczne ale kabelki podpinaja w caly swiat np kierunkowskazy to nasze swiatla stop a stop to drogowe a drogowe to kierunki. Siedzialem nad tym pol dnia. Mam nadzieje ze nie bedziesz muszial tego przekladac.

samael - Nie Maj 11, 2008 1:16 pm

Co do elektryki to i tak muszę zrobi od podstaw bo niestety niema żadnej heheh no ale dzięki a co z tym zaczepem???wiecie coś na temat. :?: :?: :?: :?:
przemo_mm2 - Pon Maj 19, 2008 9:54 pm

ostatnio widzialem w telewizji ponton jedno osobowy gdzie siadało sie na rufę a napęd to wiosla oraz nozny ( na nogi zakladalo sie pletwy) pontonik wygladal godnie ciekawe ile kosztuje moze znacie miejsce gdzie mozna kupic takie cacko
Mistrzunio - Sro Maj 28, 2008 11:56 am

Czy ktoś może powiedzieć coś o pontonach firmy Kolibri? Zamówiłem sobie ponton tej firmy, bo wygląda dosyć solidnie. Może ktoś z was wie jaki jest w praktyce?
Grzes D. - Sro Maj 28, 2008 12:08 pm

oststnio widzialem u kolesia nad woda ten sprzecik. Wart sporych pieniedzy. Wymacalem wyogladalem i moge polecic. Ladnie zrobiony solidna konstrukcja. Polecam
cesaro - Pią Maj 30, 2008 12:57 pm
Temat postu: Numery rejestracyjne
Witam. Mam ponton Amerykańskiej firmy Sevylor i moje pytanie brzmi:
Czym namalować numery rejestracyjne na burtach pontonu (jak zrobić) są one wymagane, dodam tylko że ponton jest wykonany z Winylu.
Pozdrawiam
Czesław

Grzes D. - Pią Maj 30, 2008 4:14 pm

Witaj
Przed sekunda skonczylem malowanie numerowna swoim cacuszku (Intex hihi)
Zwykly marker permanent. Po czasie lekko przyblaknie ale po sezonie mozna go poprawic znow markerem i jest ok.

przemo_mm2 moze mowisz o plywadelku? Angielska nazwa to Belly boat. Muszkarze lubia sie bawic takim gadzetem na rozwinietym sznurze robia cos w rodzaju trollingu.
http://www.youtube.com/watch?v=uj8HFws8b4o

morrum - Pią Maj 30, 2008 8:23 pm

Ktoś może orientuje się ile kosztuje taki wynalazek jak Belly Boat kosztuje? Bardzo chętnie zaopatrzył bym się w takie małe pływadełko o ile było by w zasięgu mojego portfela.
Grzes D. - Pią Maj 30, 2008 9:18 pm

od 600 w gore zalezy od modelu i producenta.
Taniej tylko na ebay'u widzialem ale to bylo kolo 200$ za uzywke
Taniej wychodzi kupic maluski pontonik + ewentualny silnik

ariel - Sob Maj 31, 2008 9:14 am

Belly Boat :razz: Też się nad tym zastanawiam ,no i oczywiście płetwy :wink: pozdrawiam
Grzes D. - Sob Maj 31, 2008 3:12 pm

Swietnie wyglada wedkarz holowany na plywadelku przez duza rybe. Jak z kreskowki.
Gdyby tylko cena byla jakas przystepniejsza...

ariel - Sob Maj 31, 2008 9:21 pm

No drogie są :neutral: Grześ wiesz może czy te bolly bouty są 2 komorowe? :wink:
Grzes D. - Sob Maj 31, 2008 10:04 pm

sa rozne od 1 do 4 komor oczywiscie za odpowiednia cene. Na tym nie ma co oszczedzac bo plywasz w spodniobutach a jak w takich gatkach pojdziesz na dno to nie wyplyniesz chocbys mial na imie Otylia... niestety
przemo_mm2 - Wto Cze 03, 2008 10:51 pm

co do tego to moge z USA zalatwic jesli bedzie wieksza ilosc to cena spada :) ale taki pozadny to 370$ ale co do tego to bede sie z kolega umawial
zvidluck - Pią Cze 06, 2008 1:45 am

$370 to duzo,widzialem z 20 modeli i wzorow pomiedzy $120-300 niektore z wygladu przypominaja maly katamaran,wydaje mi sie ze ceny sa sporo nizsze w sklepach
ogolno sportowych,w typowo wedkarskich troche zdzieraja...
Jak dobrze pomyslisz toza cztery stowy kupisz ponton z malym silnikiem.
Ja za tydzien jade po;
Sevylor 280-9 ft--$129
Minn Kota Endura 36-lb--$159

przemo_mm2 - Sob Cze 07, 2008 10:24 pm

duzo ale ja mowie juz o pozadnych i dobrych :) bo tam zwykle podstawowe to byly tanie ale wygoda i bezpieczenstow to podstawa :)
włóczykij - Wto Cze 17, 2008 6:47 pm

Wreszcie i ja znalazłem to czego szukałem.
Miał być zrobiony z gumy - i jest!
Miał być rosyjski - i też jest!
Miał być za rozsądna cenę - i taki był!
Ta dwójeczka nazywa się "Czajka" (o ile dobrze rozszyfrowałem)
Rybki ze zbiorników - strzeżcie się! :mrgreen:

wiesiek12 - Wto Cze 17, 2008 7:09 pm

Dobry ponton 4 komorowy z grubej gumy solidne wykonanie takim wehikułem można pływać bezpiecznie.
samael - Wto Cze 17, 2008 9:02 pm

no włóczykij heheh kto szuka ten znajduje... :mrgreen:
Sandacz - Wto Cze 17, 2008 10:22 pm

włóczykij napisał/a:
Wreszcie i ja znalazłem to czego szukałem.


Allegro? Można ustrzelić takie zabawki? Jeśli tak to w jakiej cenie bo mój* trochę mało wędkarski jest.. :mad:



włóczykij - Sro Cze 18, 2008 6:18 am

To nie z allegro. Nazwałbym to raczej pocztą pantoflową. Ale na allegro też czasami można trafić coś takiego.

wiesiek12 napisał/a:
ponton 4 komorowy


Niestety Wiesiu - ponton ma tylko 2 komory. To mnie jednak nie przeraża. Całe życie pływałem na dwukomorowych pontonach i nigdy nie miałem problemów. Jedynym odstępstwem był Sevylor. Mimo, że miał 5 komór - służył mi najkrócej. Dlatego postanowiłem, że nigdy więcej tworzyw sztucznych - następny musi być gumowy (ale to tylko moje, bardzo prywatne zdanie, więc nie rozpętujcie wojny z tego powodu :wink: )

Pozdrawiam

zvidluck - Sro Cze 18, 2008 4:06 pm

Wloczykij ja mialem zamiar kupic w ten weekend wlasnie Sevylor280 jest ladny i wygodny,ale sie rozmyslilem.Jest po prostu ,tak mysle zbyt delikatny.Szukam solidniejszego
i wydaje sie ze pontony morskie beda odpowiednim strzalem.Niestety sa dosyc drogie nawet na e-buy'u.

Grzes D. - Sro Cze 18, 2008 7:07 pm

i ciezkie...
Ja mam Intexa moim zdaniem zloty srodek pomiedzy ceratami a gumami.

zvidluck - Czw Cze 19, 2008 2:53 am

Grzes D te Intex'y( seahawkII wydaje sie odpowiedni);cos tam pisza o aluminiowej podlodze,wypornosci itd,natomiast nic o wadze samego pontonu,jesli masz info ... z gory dzieki
ariel - Czw Cze 19, 2008 7:01 am

Co sądzicie o tych Radzieckich pontonach (pomarańczowych)kolorystycznie?. :mrgreen: Wydaje mi się iż były solidne... :cool:No i chyba 4 komorowe...
Grzes D. - Czw Cze 19, 2008 9:40 am

zvidluck seahawk to zabawka plazowa.
Ja mam EXCURSION 3. Solidny gruby stop gumy kauczuku i podobno kewlaru. Wazy 19 kg. Mala kasa a pontonik 1 klasa. ma 3 komory. Podloga i dwie ktore ida dookola. Co najlepsze to dwie komory nosne sa obie do okola wiec nawet jak przedrzesz zewnetrzna np o kamien czy korzen to na tej wewnetrznej pomocniczej swobodnie doplyniesz bezpiecznie do brzegu

zvidluck - Czw Cze 19, 2008 5:11 pm

Grzes D. widzialem ten EXCURSION 3 jest tylko jeden cena b.dobra,natomiast co do tego seahawk to taki niebieski z zoltym wyglada jak by byl zrobiony z zamszu to oczywiscie kicha.
Chodzi mi o seahawkII,lub jest troche wiekszy(bardzo podobny ) ,intex mariner co myslisz o dwoch ostatnich?
excursion 3 ma fajne siedzenia(wygodne).

Grzes D. - Czw Cze 19, 2008 10:24 pm

nie znam seahawk
mariner jest bomba ale juz troszke drozszy wiekszy i ciezszy (dla mnie mialo to znaczenie bo czesto lubie polowic sam) i drozszy ale uwazam ze jest o wiele fajniejszy.
Excursion 3 ma faktycznie fajne te siedzenia. Ja ich nie uzywam. jak spinninguje wole siedziec na dziobie bo mam wyzej wtedy

Mistrzunio - Sro Lip 02, 2008 9:56 pm

W końcu i ja doczekałem się swojego pływającego sprzętu.
Pływałem na różnych pontonach, ale nigdy nie pływało mi sie tak dobrze jak na tym. Z czystym sumieniem polecam go wszystkim, którzy mają dylemat jaki ponton kupić. Nie chcę tu niczego reklamować, ale wiem jak trudno było mi dokonać wyboru i do końca nie wiedziałem czy podjąłem słuszną decyzję. Jestem bardzo zadowolony.
Dzięki Grzes D. Twoje zdanie było chyba decydujące.

Ps.: Pochwalę się jeszcze raz jak kupię silnik.

Grzes D. - Sro Lip 02, 2008 11:09 pm

Fajnie ze moglem pomoc. Polamania na tym pontoniku (i nie tylko) z silnikiem (i nie tylko)
;-)
Swoja droga jak na nim poplywasz jakis czas to zdaj relacje jak sie sprawuje

Habsys - Sro Lip 09, 2008 9:31 am

Mam pytanie odnośnie pontonu SEVYLOR HF-250, czy warto sobie tym zawracać głowę?
Może ktoś miał , lub wie coś na ten temat, proszę o informację.

włóczykij - Sob Lip 12, 2008 9:54 pm

Porównanie starego poczciwego pontonu produkcji radzieckiej (Czajka) z nowiutkim, ukraińskim (Kolibri).
samael - Czw Lip 17, 2008 6:59 pm

Fajne te gumy ale troszkę małe co nie???ja mam wielki ponton a jak jadę na nowe łowisko to czasem mam lekkiego pietra co do pływania na takim łowisku... :wink:
ememiks - Sro Lip 30, 2008 8:18 pm

Witam

Przymiezam sie do zakupu silnika spalinowego nowego gdyz ostatnio moj tanio zakupiony uzywany mercury 4km zaczyna mnie dobijac!! Juz w tym sezonie 5 razy na wioslach wracalem z 8 wypadow na ryby. Jak nie 2 razy linka sie urwala (przeciera sie masakrycznie i brak mi pomyslu) to problemy z odpaleniem albo 10 minut pracy silnika i problem z odpaleniem (chlodzenie sprawne) no i walka z ta mieszanka paliwowa.
Mam lodke 4m x1.4m waga ok 90kg i chcial bym spedzic spokojnie czas na wedkowaniu niz na ciaglym mysleniu co tym razem......
Rozmawialem z dosc obstukanym w temacie obywatelem ktory uswiadomil mi ze przy danej wielkosci lodzi roznica miedzi silnikami 2km a 4km tak naprawde jest znikoma przy wydajnosci ktora sie przeklada na predkosc gdyz ani 2 czy 4 a moze nawet i 6km silnik nie wprawi lodzi w silzg co nadaje lodzi max predkosc do slizgu gdzie wszystkie wyzej wymienione moce silnika tak naprawde beda miec w jakims tam stopniu zblizone predkosci dopiero slizg zmniejsza opor jaka lodz stawia i w tedy sa zauwazalne roznice co do pojemnosci silnika.
I faktycznie ostatnio sam bylem swiadkiem jak prawie identyczna predkoscia poruszal sie znajomy wedkarz swoim 2km silnikiem a ja swoja 4km.
Oczywiesice wyzylowanie silnika o wiekszej mocy bedzie mniejsze niz tego malego co moze przyczynic sie na mniejsze spalanie i lepsza bardziej komfortowa prace silnika.
Oczywista tez jest sprawa ze silniki wyzszej mocy beda sobie radzily z wiekszym uciagiem wody itp.
I tu nasuwa sie pytanie czy jest sens doplacic prawie ok 80% ceny 2km silnika do 4km skoro i tak lodz nie wejdzie w slizg?
I mam na oku wlasnie silniki 2.3km nowe na gwarancji zeby bez stresowo polowic i doplynac i oczywiscie 4-suwy.
Mam na oku:
Honda BF2,3 D6 SCHU oraz Silnik Mercury F 3.5 M
(regulamin)
oraz inne znanych mark yamaha czy mercury
oraz Silnik Mercury F 3.5 M (tu jednak 1 km wiecej a w sumie ok 400zł drozej)
(regulamin)

Mowi sie duzo ze honda to traktorki i sa chlodzone powietrzem i sa do dupy.
Ale czy tak naprawde jest zle? bardzo duzo widze wlasnie takich silnikow i kazdy chwali sobie za solidnosc i bezawaryjnosc no i ekonomicznosc choc w tak malym silniku to nic nie zmienia.
Wiem ze kazdy bedzie doradzal mi 4km ale to sa juz jednak wieksze koszta a ja potrzebuje poprostu bezawaryjny silnik do plywania.

Przemawia domnie Honda znajomy ma ale starszy model w czarnej obudowie tez 2km 4-suwa i bardzo chwali.
Moze ktos plywal takimi silnikami o tak zawrotnej mocy

wiesiek12 - Sro Lip 30, 2008 9:05 pm

Silnik ma przesuwać twoją łódź spokojnie bez wariacji to nie wyścigi a silnik 2km w zupełności starcza nie straszysz ptactwa i nie wywołujesz fali która może przeszkadzać innym. Jest takie przysłowie spokojniej jedziesz dalej zajedziesz i tego się trzymaj powodzenia udanych połowów.
pawel24 - Wto Sie 05, 2008 8:39 pm

Radowan, żywica POLIMAL NESTE włóknina szklana i jakaś łódeczka kolegi i sam zrobisz sobie swoje pływadełko o wiele taniej . Ja też robiłem sam i nie było problemu .
Grzes D. - Wto Sie 05, 2008 9:22 pm

a ja mam takie pytanko. Macie jakis patent na mocowanie echosondy do pontonu?
Marcin T - Czw Sie 07, 2008 8:56 am

Jako, że ostatnio musiałem się pędem ewakuować z wydawać by się mogło mocnego pontonu (Ufimka), podjąłem decyzję o zakupie niewielkiej łódki. Myślę o takiej składanej ale opinii w Internecie nie ma zbyt wielu.
Czy ktoś z Was jest może w posiadaniu takowej, bądź łowił na takiej?
Chciałbym wiedzieć jak się to cudo sprawuje i czy warto sobie zaprzątać tym głowę.

pawel24 - Czw Sie 07, 2008 2:08 pm

Podaj więcej informacji , o jaką składaną łódkę Ci chodzi bo przynajmniej kilka jest znanych . Może masz jakieś fotki to łatwiej będzie się wypowiedzieć . Ja osobiście też mam jedną łódkę według pewnego projektanta z Wrocławia . Jego projekty też swojego czasu były opisywane i jeden z nich dotyczył właśnie łodzi składanej .
Marcin T - Czw Sie 07, 2008 2:19 pm

Pawle, mam na myśli
Szczerze pisząc to nie znam innych producentów łodzi składanych :neutral:

pawel24 - Czw Sie 07, 2008 2:26 pm

Oj wydaję mi się że za taką kaskę to mógłbyś jak wcześniej w temacie sam zrobić sobie niezłe pływadełko i to nie tylko 3 metrowe .
Marcin T - Czw Sie 07, 2008 2:32 pm

Zapewne masz rację, ale do tego trzeba mieć warsztat, czas, wiedzę na ten temat...
Zrobienie łodzi to nie takie hop-siup.
Te łódki składane z linka są wystawiane na Allegro w cenie 1800zł, zdaje sobie sprawę, że to nie tanio dlatego przed zakupem chciałbym upewnić się czy aby to nie byle jaka wydmuszka w której np mocowane dulek będę poprawiał i lepił po jednym sezonie.

samael - Wto Sie 26, 2008 1:15 pm

Marcin T napisał/a:
Pawle, mam na myśli TĄ
Szczerze pisząc to nie znam innych producentów łodzi składanych



tego to nie widziałem całkiem ciekawa konstrukcja...ciekawe jak sie zachowuje na wodzie i czy po sezonie sie nie rozklekocze .... :wink:

SooM - Sro Wrz 24, 2008 5:48 pm
Temat postu: Lodka
Panowie szukam lodzi (plastik) z ktorej beda mogly lowic 2 osoby ale bez przesady z wielkoscia, rowniez zeby mozna bylo ja bez problemu transportowac? Moze lowicie na czym takim ?
Daniel Zarzecki - Wto Lis 04, 2008 9:43 pm

Witam, mam ze znajomym mały problem. Otóż miałem z Nim wybrać się na pewne małe jeziorko zobaczyć, jak ma się tam sytuacja ze szczupakiem. Już byliśmy gotowi, ale pech chciał, że z wypadu nici. Znajomy zostawił ponton na noc w garażu i jakiś gryzoń narobił w nim dziur i teraz pytanie. Da się to czymś skleić? Samael coś wspominał o Budaprenie. Dobry pomysł? Ponton wykonany jest z tworzyw sztucznych.

Dorzucam fotki

pawel24 - Wto Lis 04, 2008 9:51 pm

Oj wydaje mi się , że butapren to raczej nie da sobie rady z tak wielkimi dziurami . Nawet jak skleisz to po chwili musisz się liczyć z tym , że zacznie się odklejać . Byle nie na wodzie .
Grzes D. - Wto Lis 04, 2008 10:10 pm

jesli chcesz kleic to tylko aquasure. Jest najlepszy do polaczen elastycznych moczonych w wodzie ale i on nie pomaga na lata... Butapren odklei ci sie po 2-3h w wodzie wiec nie ryzykuj zycia. Ogolnie ciezko widze taki manewr. Sprobuj odnalezc na allegro pontony intex i sevylor. to sa pontony z tworzywa i one maja zestawy naprawcze. w sprzedazy sa rowniez same zestawyz klejem i latkami
Daniel Zarzecki - Wto Lis 04, 2008 10:19 pm

Te dziury mają około 2x1cm.
Grzesiu odnośnie kleju podanego przez Ciebie. Uważasz, że wytrzyma cały dzień pod obciążeniem dwóch osób?
Zastanawiam się czy to w ogóle ma sens, bo w końcu ryzyko kąpieli w lodowatej wodzie o wiele bardziej wzrosło :cry:

Grzes D. - Wto Lis 04, 2008 10:41 pm

sa dwa rodzaje kleju do polaczen moczonych. aquasure i stormsure. oba nadaja sie na pol roku do roku jesli chodzi o klejenie spodniobutow i woderow. Nie testowalem tego kleju w pontonie pod cisnieniem wiec nie moge nic powiedziec.
Zajrzyj na allegro i jak pisalem sprawdz te zestawy naprawcze. One sa specjalnie do pontonow.
Ja osobiscie bym taki ponton wyrzucil i kupil drugi. Moze wydaz kilka stow ale za to bedziesz plywal po wodzie caly zdrowy i najwazniejsze ZYWY.

mak222 - Wto Lis 04, 2008 11:04 pm

Jeśli to guma, to radzę odwiedzić dobrego wulkanizatora. Ja łatałem swój ponton pocięty w Chorwacji jakimiś niemieckimi łatkami, trzyma rewelacyjnie od kilku lat, a łatki i klej kupiłem właśnie w zakładzie wulkanizacyjnym. Gorzej jeśli to jakiś plastik.
włóczykij - Wto Lis 04, 2008 11:47 pm

mak222 napisał/a:
Jeśli to guma,

To tworzywo. Daniel nie ryzykuj.
Co zaś do wulkanizatorów... Kiedyś objeździliśmy z Habsysem całe miasto, odwiedzając wszystkie napotkane zakłady wulkanizacyjne i żaden z fachowców nie podjął się załatania gumowego pontonu, mimo, że dziura nie była tak duża, jak te ze zdjęć wyżej.

galieni - Sro Lis 05, 2008 8:57 am

Witaj moim zdaniem sa nikłe szanse na załatanie ,ale kiedyś były dostępne łatki na gorąco do klejenia i to może ci pomóc, trzeba by było zrobic podwójne łaty
Daniel Zarzecki - Sro Lis 05, 2008 9:17 pm

Dzięki wszystkim za odpowiedzi. Ponton nie jest mój, więc nie do mnie należy decyzja co z nim będzie. W weekend porozmawiam ze znajomym i przekaże mu Wasze opinie.
Podejrzewam jednak, że nie będziemy ryzykować i "nasze" tajemnicze jeziorko nadal pozostanie nieodkryte.

Pozdrawiam

samael - Wto Gru 02, 2008 10:10 am

Cytat:
Samael coś wspominał o Budaprenie. Dobry pomysł? Ponton wykonany jest z tworzyw sztucznych.

Jeśli można kolego Budapren oczywiście ale nie na takie dziury!! choc powiem jak załatałem kiedyś dziurę razem z moim ojcem ,Była tak wielka że dwie zaciśnięte pieści dorosłego faceta w nią wchodziły ! wiec sobie wyobraż .czym ja skleiliśmy ano włśnie budaprenem ale nie Polskim a Rosyjskim .Najpierw wkleiliśmy całkiem spora łatę w środku pontonu a następnie mniejsza na wierzchu i pużniej jeszcze większą na tę mniejszą ..wiem sporo zachodu ale wiem ze do dziś ta łata trzyma choc mineło kilka lat .. :mrgreen: :mrgreen: no niestety ale nie mogę fotek dodac ponieważ ponton ten pływa u innego właścicela :wink:

pingwin - Wto Gru 16, 2008 6:07 pm
Temat postu: Ponton czy łódka?
Witam brać wędkarską!!! Mam pewien problem i dylemat, sporo pytań czekających na odpowiedzi, dlatego proszę nie pisać odpowiedzi typu"ale to już było.." bo nie o to pytam.
Do rzeczy.
Mam zamiar kupić środek pływający ,wiadomo piorytet to kasa,chodzi o coś nie dużego ale w razie potrzeby żeby można z Żoną i Synkiem też rekreacyjne popływać.Mam w miarę miejsca żeby "zimować" sprzęt.Z transportem gorzej ewentualnie dach auta bądź przyczepka (koszty!!!) pierwszy problem i pytanie :
łódka czy ponton? czytają, przeglądając internet,pływając również staneło na łódce ale tu następny problem, transport.Na dachu auta nieporęcznie przyczepki drogie.
Drugi problem i pytanie :
Silnik już wybrany tzn. napewno elektryczny ale : jaki?
następny problem : akumulator,żelowy (drogi), czy zwykły? w jednym i drugim wypadku : jaki?
kolejna sprawa jeśli akumulator żelowy to jakie ładowanie? specjalne prostowniki ,koszty rosną w dużym tempie!!!i wen sposób z przewidywanych 2 tys. pln robni się 4,5 tys pln.....
Bardzo proszę o rzeczowe wypowiedzi ,z góry dziękuję ,pozdrawiam.

rudolf - Wto Gru 16, 2008 7:37 pm

Łódź!!! A tym bardziej że masz zamiar pływać z dzieckiem i żoną. Ponton jest mniej bezpieczny. A przyczepa,- zrobisz sam nie wielkim kosztem. Też zrobiłem.
Silnik mam MOTOR GUIDE 30tka USA nie narzekam. do tych czas bez awarii. TFU przez lewe ramię. Dobry i nie drogi 700 zł..
Akumulator to nie musi być żelowy zwykły samochodowy ale i są specjalne do łodzi kwasowe o specjalnej konstrukcji cel taki posiadam 100 -kę podam Ci telefon jak chcesz to skorzystasz 501 707 945 odezwie się Pan Michał i przywożą na miejsce. Za przywóz i akumulator zapłaciłem 480zł
A ładowanie prostownikiem, zwykłym. :wink: :grin:

pingwin - Sob Gru 20, 2008 12:09 pm

Dzieki serdeczne,napewno się przyda!!! a ma może ktoś dostęp do planów budowy czy rysunku technicznego przyczepki połodziowej własnej roboty? bo to by było napewno najtaniej.
rudolf - Sob Gru 20, 2008 3:47 pm

pingwin napisał/a:
Dzieki serdeczne,napewno się przyda!!! a ma może ktoś dostęp do planów budowy czy rysunku technicznego przyczepki połodziowej własnej roboty? bo to by było napewno najtaniej.


Ja mam taki kątowniki i kawałek rurki, koła do taczek na giełdzie po 24 zł za sztukę a to czerwone to dodatkowy wsuwający się zaczep do samochodu. Zaocowanie na łódź nie rysuję bo na ponton musisz zrobic do wymiarów pontonu ii pamiętaj o listwie ze światłami.

A to na dole oryginał ale to na łódź. A kosztowało mnie za całość około 150zł. Plus winda na wciąganie ale Tobie nie potrzebna.

Daniel Zarzecki - Sob Gru 20, 2008 8:05 pm

Rudolf możesz coś więcej napisać o tym akumulatorze? Jaka jest jego pełna nazwa?
rudolf - Nie Gru 21, 2008 10:22 am

Jest to specjalistyczny akumulator AKKU SOLAR z przeznaczeniem tylko do łodzi, do pełnego rozładowania. Tel.501- 707-945 pan Marcin i pan Michał. Zadzwoń Danielu to Ci wszystko wytłumaczą bardzo mile chłopaki. Gdzieś za Rybnika. A to ich strona.

Kupiłem jeszcze od nich bAterię, panel słoneczny 45wat mam na dachu i ładuje mi cały czas, żarówki oszczędnościowe na 12 V i do tego regler elektroniczny do regulacji napięcia przy ładowaniu i ten panel ładuje akumulator, gra na ni plazma 12V tv OSWIETLENIE I CHOCIAŻ MAM PROSTOWNIK TO JAK DŁUGI RO NIE UŻYWAM GO BO WSZYSTKO ZAŁATWIA TEN PANEL.

Blei Gel Akku Solar 12Volt 100Ah 12V 100 Ah Batterie (aukcja ...
Kup Blei Gel Akku Solar 12Volt 100Ah 12V 100 Ah Batterie w kategorii Business Industrie. Tanie Elektronik Elektrotechnik , Stromversorgung Netzgeräte ...
cgi.ebay.pl/Blei-Gel-Akku-Solar-12Volt-100Ah-12V-100-Ah-Batterie_W0QQitemZ300274251968QQcmdZViewItemQ... - 87k - Kopia - Podobne strony
Więcej wyników z cgi.ebay.pl »

Wbij na goglach Akku solar i Ci wyskoczy :grin:

Grzes D. - Wto Mar 03, 2009 11:53 am

Pytanko mam nastepujacej tresci.
Do silniczka pontonowego (ktorys z tych najslabszych) jaki akumulator dac? Cos od simsonka sie nada czy sa potrzebne jakies konkretne?
Na czym plywacie?

mirekk_m - Pią Mar 13, 2009 5:00 pm
Temat postu: Ponton wędkarski- jaki !!!!!????
Witam i proszę szanownych kolegów o radę jaki ponton wędkarski jest wart kupienia do 1200zł stosowany będzie na jezioro bez silnika, 2 - 3 osobowy proszę o opinię i propozycje.
Na allegro jest tego pełno i trudno się zdecydować jaki ?, szkoda by było wydać tyle kasy i za 2 lata wyrzucić ponton na śmieci bo był zły materiał - za słaby i cienki - teraz jest ciężko kupić ponton gumowy oferują nam z innych materiałów który człowiek nie zna się ze dany materiał wytrzyma ileś lat .
Pozdrawiam Mirek

popej1 - Wto Lip 21, 2009 5:33 pm

Witam wszystkich jestem zainteresowany zakupem pontonu PRO MARINE 290 ze sztywnym dnem i ciekawy jestem waszych opinii, może ktoś już taki ponton posiada i zechciał by się podzielić informacjami. Z góry dzięki za pomoc.
przemo_mm2 - Pią Sie 07, 2009 8:02 pm

Moja nowa zdobycz :D znalazł się w piwnicy jutro sprawdzę czy cało dopłynę z wyprawy na okonia ;)
zvidluck - Sro Paź 07, 2009 5:27 pm

Dostalem od kumpla taka lodke.Ma 2,5 m i jest z jakiegos wlokna.Jest teoche zaniedbana i wymaga nieco renowacji.Na kilu sa dwie niewielkie dziury,ktos wie czym moglbym to zakleic?
Daniel Zarzecki - Sro Paź 07, 2009 5:36 pm

Jeśli robić to robić dobrze. Oczyścić, z farby także, dać kawałek maty szklanej do tego żywica z utwardzaczem. Poczekać aż wyschnie i ładnie zamalować :)
Darek 1972 - Sro Paź 07, 2009 6:47 pm

Dokładnie tak,najpierw posmarować rozrobioną żywicą,wklepać pędzlem matę,i potem jeszcze raz żywicą i po sprawie :wink:
zbyszek1234522 - Pią Paź 23, 2009 8:29 pm
Temat postu: Korki do pontonu
Koledzy potrzebuje informacji gdzie mozna kupić korki do pontonmu gumowego produkcji radzieckiej. Bardzo prosze o wiarygodne informacje . POzdarwiam
darioon - Czw Mar 11, 2010 9:12 pm

Ja na ten sezonik zakupiłem ponton KOLIBRI KM 300 i do tego silnik elektryczny - ponton sprawia wrażenie bardzo solidnego ma rozkładana podłogę i trzy komory myślę że się sprawdzi jak ktoś ma podobny sprzęt mógłby coś o nim powiedzieć jak to się sprawuję silniczek kupiłem NERAUS 36 mam nadzieję że da radę ciągnąc .

a to zdjęcie

scalone

BLUE_CHEER - Pią Mar 12, 2010 11:30 pm

darioon napisał/a:
Ja na ten sezonik zakupiłem ponton


Witam,
przede wszystkim gratuluje zakupu pływadełka.
Dwa lata temu wraz z kuzynem zrobiliśmy Pontoniadę. Spływ Wartą - ok 40km i nocka. Jednostką był ponton 3m produkcji Radzieckiej, a napęd to MinnKotka 30. Przed spływem widziałem ten sprzęt dmuchnięty w mieszkaniu i wydawał się spory,, jedenak nad wodą to się przeraziłem czy damy rade sie spakować (dwa dni i nocka na "filarku"). Spływ sie jednak udał wyśmienicie. W Naszym pontonie nie było pawęży (minus), tylko sprytna deseczka do silnika. Nie było jak zamotać echa. Podłoga jest dmuchana - nie da rady stanąć i rozprostować nóg (minus - cierpiałem mocno), troche strach wypinać rybę (kotwica w burcie na środku rzeki ) i trzeba uważać na "zarysowanie " podłogi. No i pod prąd nie śmigniesz, trzeba troche wydoić baterię ( wsumie 2 osoby + sprzęt to ok 200kg).
Plusy takiej dmuchanki to:
- zwrotność
- stabilność
- wystarczy mały slinik ( ale duży aku ! )
- można się przekimać ( nery nie leżą na ziemi )
- przy (niedaj Boże) wywrotce nie zatonie
- wystarczył płski ciężarek od sztangi (ok 6kg) żebyśmy zakotwiczyli na środku
Moje doświadczenie w tej (gumowej) materii odnosi się do rzeki - nie wiem gdzie będziesz pływał - jednak i jeziorko można wspaniale spenetrować.
Masz pawęż - jest gdzie echo przypiąć - a silnik 36lbs wystarczy. Jeśli podłoga jest półsztywna to i chyba stanąć da radę.
Tutaj możesz zerknąć na kilka fotek ze spływu, a na maila mogę Ci podesłać PPT.
Życzę udanego wodowania i pozdrawiam !

samael - Sro Sie 04, 2010 8:00 pm

Panowie szukam łódki znaczy tak , sam nie wiem jaka by była najlepsza , mam na oku 3,80m 155cm szeroka , nie wiem tylko z jakim dnem najlepiej by było kupić płaskie czy inne jaki np wzór boków. poradźcie. :mrgreen:
Daniel Zarzecki - Czw Sie 05, 2010 8:50 pm

Witaj.
Od ponad 5 lat wędkuję z łódki przedstawionej niżej na zdjęciu. Wymiary: 3,70 x 1,70m i waga pewnie coś około 100kg (niestety ciężar przy przenoszeniu daje się we znaki). Z łódki, a właściwie jej kształtu jestem zadowolony. Jak do tej pory nie udało mi się jej wywrócić, choć czasem celowo próbowałem. Jedynie nabierała mnóstwo wody przez burtę, którą niestety trzeba było później wylać...

Co do łodzi szerokich z płaskim dnem i pionowymi burtami.
Nie wiem, nigdy taką nie pływałem, ale wydaje mi się, że mogą stawiać duży opór wodzie. Przy większej ilości osób, za wioślarza na mojej łajbie obrana zostaje najmniej lubiana osoba, bo czeka ją ciężka harówka. Zanurzenie wzrasta tylko kilka cm, ale trzeba nieźle się namachać, aby płynąć z zadowalającą prędkością.
Za to na dużą rzekę nie wymyślono chyba lepszej łódki niż pychówka. Długa i wąska, świetnie ustawia się w nurcie, ale manewrowanie nią wiosłami jest koszmarne. Z resztą wystarczy zajrzeć do działu spotkań i relacji z Modlina, kręciliśmy piękne piruety :)

Na Twoim miejscu zmierzałbym w kierunku kupna łodzi, którą przedstawiłeś na zdjęciu. Wydaje się być stabilna i bezpieczna, a to przecież jest najważniejsze.

Pozdrawiam

Miarka - Sro Wrz 15, 2010 8:46 pm
Temat postu: Jaki ponton
Witam wszystkich. jestem zainteresowany kupnem pontonu tylko nie wiem jakiej wielkosć on ma byc 2,70 wystarczy czy lepiej 3 m.
bosmanmotorhead - Czw Wrz 16, 2010 7:30 am

Witam. :twisted: Miarka jak chcesz kupić ponton to musisz zadać sobie pytanie w ile osób będzie on użytkowany , mój kolega ma 2,70 i przyznam że na dwóch do spiningu to trochę za mało,pozdro
:twisted:

Miarka - Czw Wrz 16, 2010 2:56 pm

właśnie chodzi mi głównie o spining, czyli Twoim zdaniem lepirj kupić 3 metrowy?
Artur - Czw Wrz 23, 2010 2:11 pm

Wg. mnie 30 cm nie robi aż tak dużej różnicy, ale zdecydowanie lepiej pływa się we dwóch na większym pontonie. Na co innego bym zwrócił uwagę przy wyborze konkretnego modelu, czy ma usztywnianą podłogę i miejsce dla dwóch osób z ławkami, czy ma kilka komór powietrznych, łatwość transportu na łowisko itp.
bosmanmotorhead - Wto Wrz 28, 2010 10:06 am

Moim zdaniem dla dwóch osób ponton to 3.3dł i 1.45sz podłoga sztywna lub pół sztywna jacek dobrze pisze,ale trzeba zadać pytanie gdzie będziemy na nim pływać :?: a zapomniał bym jak masz kupować to od razu z pawężą .
Miarka - Wto Wrz 28, 2010 8:15 pm

Wiekszość pontonów jakie ogladałem oczywiście w dobrej cenie (1800-2300 zł.) ma podłogę sztywną na zasadzie kilku listew. Jeżeli zajdzie taka potrzeba , żeby stanąć w tym pontonie na srodku jeziora nie muszę sie obawiać, że zacznie sie mocno kołysac ten ponton? :?:
maniek72 - Wto Wrz 28, 2010 8:19 pm

te kilka listew to z reguły lipa jest, nie stawaj na tym zbyt pewnie, ja staram sie to przerabiac na sztywna podłoge,uciązliwe co prawda w transporcie, ale o wiele bazpieczniejsze i wygodniejsze w uzytkowaniu.
bosmanmotorhead - Wto Wrz 28, 2010 9:34 pm

kołysać się będzie bo te listwy to jednak są ruchome ale tak jak mariusz napisał wystarczy pokombinować i będzie ok :twisted:
andrew - Sro Wrz 29, 2010 8:26 am

Miarka napisał/a:
Wiekszość pontonów jakie ogladałem oczywiście w dobrej cenie (1800-2300 zł.) ma podłogę sztywną na zasadzie kilku listew. Jeżeli zajdzie taka potrzeba , żeby stanąć w tym pontonie na srodku jeziora nie muszę sie obawiać, że zacznie sie mocno kołysac ten ponton? :?:


Wszystko zalezy jaka jest fala na jeziorze. Ja mam ponton 310cm z pneumatyczna mata (tzn chwilowo bez maty ale wciaz wierze we Francuzow :wink: ) ktorego uzywam glownie do jerkowania i spokojnie da sie stac tak do 3B. We dwojke rowniez ale trzeba byc zgranym jesli chodzi o chodzenie po pontonie, unikac jednoczesnego przemieszczania sie dwoch osob bo wtedy pontonem buja i mozna wyleciec za burte.

Plywalem tez pontonem 295cm z rozkladana podloga w postaci listw. Takie rozwiazanie jest troche bardziej stabilne ale problemem jest zaczepianie o krawedzie listw. Mozna dac nura do wody :mrgreen: I rozklada sie toto dluzej niz pneumatyczna mate i wazy tez wiecej.

Najlepsza jest twarda aluminiowa podloga. Stabilinie, mozna polozyc przynete, podloga usztywnia cala konstrukcje co ma znaczenie przy kursie na wiatr. Uzywanego Busha 310-330cm za 2000zl spokojnie kupisz. Ale taki ponton nie nadaje sie do lowienia w pojedynke bo rozkladanie to pol godziny jak juz sie nauczysz, wodowanie jest meczace a calosc bedzie wazyla do 60kilo.

włóczykij - Czw Paź 28, 2010 11:40 am

Po przeczytaniu artykułu w ostatnim numerze WŚ dotyczącego pontonów, zacząłem dość mocno zastanawiać się nad swoim pontonowym wędkarstwem.
Wszystkie moje dotychczasowe pontony miały/mają miękką podłogę. Wszystkie też poza jednym były gumowe, miały niepompowane dno i pochodziły zza wschodniej granicy. Wyjątkiem był Sevylor, który był z tworzywa i miał pompowana podłogę. Przygoda z nim była jednak najkrótsza. Mimo, że miał być bezpieczniejszy bo miał pięć komór, to jednak szybko zaczął puszczać na szwach. Wróciłem więc do rosyjskich sprawdzonych konstrukcji i kupiłem dwukomorową Czajkę, która służy mi do dziś.
Teraz jednak coraz częściej chodzi mi po głowie pływanie po Odrze. Coraz częściej też myślę o dokładniejszym skupieniu się na którejś zaporówce. Ani jednak na Odrę, ani na zbiornik o powierzchni liczonej w tysiącach hektarów nie wypłynę taka dwójeczką.
Zastanawiam się więc nad zmianą środka pływającego. Poza podniesieniem bezpieczeństwa, nie chciałbym niczego więcej zmieniać, a przede wszystkim chciałbym, aby mój nowy ponton mieścił się jak do tej pory w bagażniku i co dla mnie najważniejsze, bym mógł go sam zwodować.
Chyba pozostałbym przy konstrukcjach opartych na tkaninie, bo prawdę mówiąc nie wiem jak odróżnić porządne tworzywo, o którym wspomina Autor artykułu, od tego mniej porządnego. Mój Ś.P. Sevylor też miał być porządny i nie pochodził z marketu, a mimo to stosunkowo szybko się rozleciał. Na chwilę obecną celuję więc w jakąś trójeczkę Kolibri (np. 280CT z poszerzoną burtą), mam jednak nadzieję, że podsuniecie jakąś sprawdzoną alternatywę.

Perch - Czw Paź 28, 2010 1:05 pm

??????????????
nito82 - Czw Paź 28, 2010 1:15 pm

Perch napisał/a:
Miałem okazję w złych warunkach pływać po Wiśle i na pewno nie wybrał bym się pontonem.


Powołam się na ten sam artykuł co włóczykij. Autor pisze, że pontony są bezpieczniejsze. Mają "oponke" wypełniona powietrzem, przez co dużo trudniej je zatopić. Poza tym wydaje mi się, że są stabilniejsze. Zaznaczam, że nie pływałem ani łodzią, ani pontonem, więc mogę się mylic.

włóczykij - Czw Paź 28, 2010 1:22 pm

Zacznijmy od tego, że chcąc mieć łódź trzeba mieć gdzie ja przechowywać :grin:
Pomijając już ten drobny szczegół dodam, że Czajką pływałem po Mietkowie i czułem się bezpiecznie. Co prawda jego powierzchnię marszczył wtedy lekki zefirek, ale własnie dlatego zdecydowałem się wypłynąć. Wcześniej pływałem po kilkusethektarowych akwenach bez względu na aurę i też był luzik. Pływam rosyjskimi pontonami od około dwudziestu lat i tylko raz byłem w tarapatach z których z resztą wyszedłem bez szwanku, mimo ze w tym samym czasie na brzegu przewracało drzewa. Nauczyłem się więc z nimi obchodzić, właściwie oceniać ich możliwości i mimo że czasy brawurowych zachowań mam już za sobą, to nie zrezygnuję z pontonu, bo uważam że są praktyczniejsze, wygodniejsze, nie wymagające pomocy drugiej osoby, ani przyczepki, a przede wszystkim są cichsze, co z wędkarskiego punktu widzenia ma bardzo duże znaczenie.
Tak więc dziękuję za radę, ale decyzji nie zmienię :grin:

andrew - Czw Paź 28, 2010 4:20 pm

Plywanie w pojedynke po rzece nawet uregulowanej to spore ryzyko i niewielki komfort. Chyba ze to ma byc splyw albo krecenie w klatkach miedzy ostrogami na pograniczu nurtu. Podstawowy problem jest taki ze spalina nawet 5KM podniesie Ci dziob ograniczajac widocznosc. Omijanie ewentualnych przeszkod, mielek, bojek i tym podobnych rzeczy bedzie trudniejsze. Podobnie z kotwiczeniem i naplywaniem na miejscowke. Ciezkie sa tez sytuacje z kliniowaniem sie kotwicy i jej podebraniem w pojedynke. Zeby odklinowac kotwice trzeba czasami naplynac z drugiej strony popuszczajac line. W pojedynke czasami pozostaje ciecie liny i koniec lowienia. Druga sprawa to na rzeke potrzebujesz sztywnej podlogi zeby lowic na stojaco.

Ja tez mysle o pontonie na Wisle i Bug ale to bedzie juz do plywania we dwojke ze sztywna aluminowa podloga. 310cm sa ciut za krotkie dla dwoch osob, zwlaszcza ze na rzeke trzeba zabrac jakis kolo ratunkowe i/lub kamizelka. Wiec raczej bede celowal od 330cm w gore i bedzie to raczej Bush. Aha i koniecznie musza byc dwie laweczki

Szczepankkkk - Czw Paź 28, 2010 4:46 pm

Włóczykiju, mógłbyś powiedzieć gdzie można kupić ponton typu ,,Czajka" i ile wynosi koszt takiego pontonu?
włóczykij - Czw Paź 28, 2010 5:26 pm

Szczepankkkk napisał/a:
Włóczykiju, mógłbyś powiedzieć gdzie można kupić ponton typu ,,Czajka" i ile wynosi koszt takiego pontonu?


Na Białorusi, Ukrainie... Trzeba po prostu poprosić kogoś, kto się tam wybiera, by Ci go przywiózł. Nie wiem ile dziś kosztuje taki ponton, ale trzy lata temu wychodziło około 400-500 zł, w zależności od modelu.
Jeśli nie znasz nikogo, to pozostaje chociażby allegro. Są tam ogłoszenia ludzi, którzy przywożą różny sprzęt wędkarski zza wschodniej granicy. Pontony i świdry to chyba ich podstawowe towary :D
Dziś nowe rosyjskie pontony na tym portalu kosztują 700- 800 zł

Perch - Czw Paź 28, 2010 6:46 pm

?????
Daniel Zarzecki - Czw Paź 28, 2010 6:53 pm

Perch konkretna ta łajba ;) Choć dla mnie byłaby pewnie zbyt toporna. Jaka jest jej waga?
Mogę wiedzieć na jakich jeziorach łowisz, bo widzę, że łódka na Mazurach była rejestrowana ?

Perch - Czw Paź 28, 2010 7:12 pm

???????
włóczykij - Czw Paź 28, 2010 7:23 pm

andrew napisał/a:
Plywanie w pojedynke po rzece nawet uregulowanej to spore ryzyko i niewielki komfort. Chyba ze to ma byc splyw

Dokładnie tak, jeśli już coś z tego wyjdzie, to będzie to spływ.

Daniel Zarzecki - Czw Paź 28, 2010 7:29 pm

Widzę, że okolice Giżycka :)
Pracowałem w wakacje w Giżycku. Przejeżdżając codziennie nad Niegocinem i widząc co tam się dzieje (mnóstwo turystów) dziękuję losowi, że moje jeziorka nie są tak oblegane przez żaglówki, motorówki i wszędobylskich wczasowiczów oraz ich hałasu.

Żeby nie było tak offtopowo to na zdjęciu poniżej moja łódka 3.70x1.70. Tak, ona znajduje się na drodze...

Perch - Czw Paź 28, 2010 7:52 pm

???????????
Szczepankkkk - Czw Paź 28, 2010 8:16 pm

Miał ktoś do czynienia z Rosyjskim pontonem Omega 2?
włóczykij - Czw Paź 28, 2010 8:56 pm

Perch napisał/a:
To zapytam inaczej ,czy łowiliście szczupaki sielawowe w przedziale 5-7kg z pontonu ,to chyba kwestia co i gdzie chcemy łowić. Ja polecam łajbę ,Włóczykij ponton

To nie tak. Nikomu nie polecałem pontonów, a już na pewno nie do szukania sielawowców. Napisałem tylko, że wolę łowić z pontonu, że jest dla mnie wygodniejszy i praktyczniejszy. Nie namawiam jednak nikogo, do zaczynania swojej przygody z pontonem od samotnego wypłynięcia na mazurskie jezioro, bo w najlepszym razie skończy się to tak jak w Twoim przypadku czyli zniechęceniem. Pływania pontonem trzeba się po prostu nauczyć. Do dziś pamiętam swój pierwszy rejs po niewielkim jeziorze, w duecie z kumplem, który też był w te klocki zielony. Wiatr zepchnął nas na środek jeziora o głębokości ponad 17 m, więc zabrakło kotwicy. Zdryfowaliśmy na drugi koniec jeziora, a gdy w końcu ucichło, postanowiliśmy wracać do punktu wyjścia i wtedy okazało się, że nie potrafimy zsynchronizować wiosłowania, a wiosłowanie solowe było zbyt męczące, bo pontonik był typowo desantowy (niemal okrągły i bez dulek). Finał był taki, że dobiliśmy do brzegu, złożyliśmy ponton i ponieśliśmy go na plecach okrążając jezioro.
To były czasy podstawówki, jednak żaden z nas się nie zraził i do dziś obaj pływamy pontonami, chociaż nie przypominam sobie byśmy kiedykolwiek później wybrali się na ryby jednym pontonem :mrgreen:

andrew - Czw Paź 28, 2010 10:17 pm

A to jest moj sprzet kupiony na niewielkie zbiorniki i jeziora
Perch - Pią Paź 29, 2010 1:16 pm

????
maniek72 - Pią Paź 29, 2010 1:53 pm

Ja mam i ponton i łódkę, i przewaznie jeżdzę z potnonem, fakt łodka jest fajna, i szybsza, ale ciąganie przyczepy, zwlaszcza po jakichś wertepach, ciąganie tej łodki przez wal, wodowanie jej - samemu niewykonalne itd, jest strasznie uciążliwe, a pontonik do bagaznika i hajda :mrgreen:
Perch - Pią Paź 29, 2010 7:20 pm

????
andrew - Sob Paź 30, 2010 8:44 pm

Pompowanie pontonu teraz zajmuje mi 7-10 minut, mniej wiecej 2 minuty na kazda z komor, kilkanascie sekund na kil i 2 minuty na mate. Nabylem po prostu pompke elektryczna. Pompka tez odsysa powietrze. Od przyjazdu jestem po 15 minutach na wodzie.
keta - Sob Paź 30, 2010 8:48 pm

Widzę Andrzeju nowy wyrób... A co ze starym??

Pozdrawiam

andrew - Sob Paź 30, 2010 8:52 pm

stare zdjecie, sprzet ten sam caly czas
Norbert 78 - Sob Paź 30, 2010 8:53 pm

andrew napisał/a:
Pompowanie pontonu teraz zajmuje mi 7-10 minut mniej wiecej 2 minuty na kazda z komor, kilkanascie sekund na kil i 2 minuty na mate. Nabylem poprostu pompke elektryczna. Popmka tez odsysa powietrze. Od przyjazdu jest po 15 minutach na wodzie.
Mołbyś podać nazwę tej pompki? Mam pompkę elektryczną, ale do mojego pontonu jest za słaba i muszę kupić coś lepszego.
keta - Sob Paź 30, 2010 8:57 pm

Andrew, nie kojarzę niebieskiego i takiej ławeczki, podłoga wygląda na sztywną... Musze iść do okulisty...

Z tą pompką to i ja poproszę info na jej temat.

Pozdrawiam

andrew - Sob Paź 30, 2010 9:08 pm

Posiadam GP-80D z oferty Tokareksu w wersji z wyświetlaczem i z własnym zasilaniem (7,2ah) która w przypadku wyczerpania się akumulatora posiada możliwość podpięcia pod akumulator zewnętrzny. Osiąga ciśnienie do 0,8 bara. Posiada funkcję wyciągania powietrza oraz wyłączenia sie po osiągnieciu wybranego cisnienia. Wydajność 500l/min.

Widze pamiec swietna ale krotka Radziu. Moze Ty daltonista jestes :mrgreen: . Teraz jak pompuje pompka to mata jest mniej twarda ale jeszcze musze pokombinowac z ustawieniem cisnienia i koncowkami do zaworow bo pompka przyszla z czterema koncowkami ale zabojady wykombinowaly jeszcze inne koncowki, takie nie wymagajace trzymania.

samael - Nie Paź 31, 2010 5:11 pm

Już dawno miałem wam pokazać moje wymarzone cacko tak wygląda :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

http://img844.imageshack....2/dsc05620j.jpg

Mm pytanko jak i z czego najlepiej zrobic podłogę w łódce.????

Perch - Wto Lis 02, 2010 8:25 am

?????????
samael - Sro Lis 03, 2010 8:26 pm

słyszałem od kolego że to nie bardzo dobry pomysł .Myślałem o drewnianej podłodze z jakiegoś konkretnego drzewa... :wink:
Szczepankkkk - Nie Sty 16, 2011 11:43 am

Miał może ktoś styczność z tym pontonem? Przymierzam się żeby go kupić na wiosnę.

Cytat:
NOWY PONTON - MEWA

PONTONY ROSYJSKIE SPRAWDZONE I CENIONE PRZEZ WĘDKARZY

/2 komorowy/

100%Oryginał

/gwarancja producenta i instrukcja w komplecie/

PRZYWIEZIONY ZE WSCHODU

/kupiony w sklepie nie na bazarze/

Wykonany z solidnej grubej gumy./nie jest to materiał z którego wykonane są chińskie pontony dostepne w hipermarketach

Ponton fabrycznie nowy.

- pompowane 2 komory /przód-tyl /

-waga ok 15 kg



KOMPLET SKŁADA SIĘ Z:

- ponton,

- 2 łopaty wioseł/bez trzonków/,

-pompka,

-dwie ławeczki,

-torba na ponton ,

-dwa korki,

-łatki + zapasowy korek
wymiary ;
długość-250cm
szerokość -115cm


już poprawione

zamieniam link na opis - zajrzyj do Regulaminu

maniek72 - Nie Sty 16, 2011 1:09 pm

Ja miałem taki ponton, za takie pieniądze z pewnościa nic leprzego nie kupisz.
Szczepankkkk - Nie Sty 16, 2011 1:22 pm

Dobry był? nie rwał się ? możesz coś więcej powiedzieć?
maniek72 - Nie Sty 16, 2011 2:12 pm

tak, dobry, był, nie rwał sie, co prawda było to juz jakis czas temu, i był on z porządnej rosyjskiej gumy, niewiem jak te nowe, niestety w garazu ktorejś zimy myszy go zjadły :sad: , ale powtórze; z cała pewnościa za takie pieniądze nic leprzego nie kupisz!!
Szczepankkkk - Nie Sty 16, 2011 2:14 pm

A spisze się nad rzeką o szerokości 15-25 m z średnim uciągiem i średniej wielkości zbiornikach? i czy jest możliwe spiningowanie w 2 osoby?
toretto1979 - Pon Sty 17, 2011 8:17 pm

Witam.jestem nowym uzytkownikiem.chcialbym sie dowiedziec co myslicie o tym pontonie
Ponton: SEVYLOR HF250 + wiosła wedkarski 3-osobowy - USA ,ponton jest 6 komorowy jest on do kupienia na allegro razem z wioslami.
kupilem juz 2 kamizelki wypornosciowe.czy w razie kontroli nie bede mial problemow?
ponton zamierzam uzytkowac na niewielkich akwenach troche spiningujac troche na wywozke i necenie.raczej samemu ,ewentualnie poplywac rekreacyjnie .
prosze piszcie.pozdrawiam tomek. :wink:

dago - Pon Sty 17, 2011 8:59 pm

toretto1979 poszukaj Kolibri (podobno niezłe, albo zaufaj naszym przyjaciołom ze wschodu i zamów oryginalny rosyjski, albo najlepiej ponton radziecki z demobilu. Wytrzymalszego nie znajdziesz. :lol:
darioon - Wto Sty 18, 2011 4:47 pm

posiadam kolibri km 300 polecam jak najbardziej mocny i solidny
Szczepankkkk - Wto Sty 18, 2011 5:24 pm

A ma ktoś z was Kolibri K260? Na takim pontonie jedna osoba mogłaby spinningować na stojąco?
toretto1979 - Wto Sty 18, 2011 5:35 pm

dobra to tamten sobie darujemy.
a ten;Ponton SEAHAWK II 3-os INTEX 297cm +WIOSŁA+POMPKA
co o nim sadzicie?

Grzes D. - Wto Sty 18, 2011 6:34 pm

toretto1979, mam intexa excursion. Z intexow to najmocniejszy ponton. Szpadel dobrze mówi lepiej dołożyć i wrócić cało z łowiska.
Obejrzyj takie jak ja mam. Mam go od kilku lat i nic się z nim nie dzieje i jestem bardzo zadowolony.

toretto1979 - Wto Sty 18, 2011 7:11 pm

Grześ piszesz ze posiadasz Intex Exursion.
sprawdzialem go i on w sumie niewiele rozni sie od tego o ktory ja pytalem.jest tylko wiekszy i szerszy a budowa jego podobna.
kolibri niestety kosztuja ponad 1000 zl a to juz duzo kasy jak dla mnie.wiem ze hytry placi 2 razy ,ale takie czasy :sad:
a co maja takie dobrego te ruskie pontony? one wygladaja niezbyt ladnie i pewnie smierdza guma,tak mi sie wydaje.ja mysle ze to kwestia uzytkowania i dbania,wtedy pewnie wszytsko dluzej sie uzytkuje.
a co z tymi kamizelkami asekuracyjnymi o ktore pytalem?
czy one wystarcza czy potrzebne sa jakies specjalne kapoki?

Grzes D. - Wto Sty 18, 2011 7:36 pm

Ten który podałeś to moim zdaniem cerata. Przynajmniej te które ja macałem z tej serii były takie cieniutkie. Tez kupowałem z myślą o cenie dlatego mój wybór był właśnie taki jaki był. Nie będę cię namawiał na siłę bo swój rozum masz a ja wyraziłem tylko moją opinię.
Ryskie to już legenda. Ludzie pływają na nich latami i nic się nie dzieje. Że brzydkie to fakt ale nie jest to pokaz mody tylko narzędzie do połowu ryb.
Kamizelka asekuracyjna nie jest środkiem ratunkowym a jedynie wspomaga cię jak wpadniesz do wody. Kapok utrzyma cię na powierzchni i uratuje ci życie nawet jak stracisz przytomność. Na allegro sa do dostania kapoki z demobilu czasem i warto je kupić!

Daniel Zarzecki - Wto Sty 18, 2011 8:52 pm

toretto1979 napisał/a:
a co maja takie dobrego te ruskie pontony? one wygladaja niezbyt ladnie i pewnie smierdza guma

Właśnie ta "śmierdząca" guma sprawia, że te pontony są takie legendarne.
Najważniejszy jest materiał z jakiego ponton jest wykonany, a te seahowki są w porównaniu do kolibrii nie najlepszej jakości. Takie jak Grześ pisał, wyglądają tak jakby były zrobione z ceraty i faktycznie łatwo je przedziurawić. Znajomego ponton (seahowk) jest już strasznie podziurawiony, zwłaszcza na zgrzewach. Niby posklejany, ale powietrze i tak z niego schodzi. To samo z mojego. Taki urok delikatnego tworzywa i co chwilę pojawiają się jakieś nowe otwory...
Dobrze, że mam łódkę :)

toretto1979 - Sro Sty 19, 2011 7:46 pm

http://www.youtube.com/watch?v=cRPZJ0mV1lc
widzieliscie cos takiego?? a to ten ponton do ktorego sie przymierzam a moze przymierzalem.

andrew - Czw Sty 20, 2011 11:44 am

Plywalem na wypozyczonym praktyycznie nowym Kolibri przez dwa dni w ubieglym roku i jakosc wykoczenia tych pontonow pozostawia duuuuzo do zycznia. Wystraczy napisac ze 1) jeden zawor puscil powietrze 2) urwalem line zamocowana na tubie do przenoszenia pontonu bo byla niedbale zgrzana 3) urwalem skuwki od naciagczy od pokrowca. Poza tym sprzet jest solidny.

Przewaga tego Seahawka to wbudowne nie wystajace poza obreb tuby zaworu no i jasny kolor ktory powoduje ze tuby nie nagrzewaja sie latem tak jak ciemne tuby w Kolibrii czy w rosyjskich produkacjach.

Feelet - Sob Sty 22, 2011 10:39 am

Witam! Chciałbym kupić łódkę z laminatu i zastanawiam się jaką wielkość. Będę łowił na jeziorze Kierskim myślałem o takich wymiarach 310cmx135cm. tylko nie wiem czy nie będzie za mała?? czasami będą na niej 2 osoby ale w większości przypadkach będę na niej sam. I gdzie w poznaniu można kupić taką łódkę ponieważ w necie nie mogę znalezć nikogo kto robi takie łódki...będę wdzięczny za pomoc.
Pozdrawiam

Joker - Nie Sty 23, 2011 1:40 am

Feelet napisał/a:
Witam! Chciałbym kupić łódkę z laminatu i zastanawiam się jaką wielkość. Będę łowił na jeziorze Kierskim myślałem o takich wymiarach 310cmx135cm. tylko nie wiem czy nie będzie za mała?? czasami będą na niej 2 osoby ale w większości przypadkach będę na niej sam. I gdzie w poznaniu można kupić taką łódkę ponieważ w necie nie mogę znalezć nikogo kto robi takie łódki...będę wdzięczny za pomoc.
Pozdrawiam

Czy mała? Na takie jezioro zbyt mała. Łódka przynajmniej 4 metry i ze 120kg wagi.
Najlepiej o kadłubie wypornościowym. Silnik min 8 KM spalinowy i drugi elektryczny
przynajmniej 36Lbs jeśli się spinninguje. Kapoki, koło lub rzutkę, gaśnicę, 2 kotwice i przynajmniej pagaj. Na jeziorze są przystanie, więc pewnie ze slipami i jest gdzie ją wodować lub trzymać na wodzie. Duża łódka to bezpieczeństwo. A także wygoda.
A przecież powinna być odrobina przyjemności z tego wędkowania.
Jeśli zaś chodzi o producenta to ja nie znalazłem jeszcze łódki wyprodukowanej dla osoby wędkującej na średnich i małych wodach w Polsce. Ofert sporo. Takich wyprodukowanych ze szwagrem w garażu i z bardziej zaawansowaną technologią. Ale i tak najlepsze są te, których formy powstały na początku lat 70-tych. Kadłuby fajne, dzielne na fali ale w środku niewiele mają wspólnego z wędkarstwem. W galeriach najczęściej pokazany Pan i Pani jak sobie beztrosko mkną po fali. I pewnie do tego się tylko nadają.
Jak sobie kolega kupi taką łódeczkę to potem musi wysilić swój talent majsterkowania i przysposobić tę "wannę" tak, żeby wszystko co niezbędne poumieszczać w łódce.
Radzę kupić używaną łódkę o kadłubie "Romana". Stabilna, szeroka, duża a używana niedroga.
Pomalować kadłub farbą antyporostową. Postawić w przystani na cały sezon.
Czterech chłopów będzie mogło spinningować. A dla jednej komfort pełny. Z czymś takim można się wybrać do Norwegii na fiordy lub do Szwecji.
Łódką poniżej 4 metrów nie ma co zawracać sobie głowy. Łódka, obojętnie jakich wymiarów, wymaga przyczepy. Przy wodowaniu i wciąganiu 50 kg więcej nie ma znaczenia.
Nośności przyczep zaczynają się od 300kg ale najlepiej kupić 500kg.
Nie polecam wożenia na dachu czegoś o tak dużej powierzchni bocznej.
Lepiej używać pontonu o tych samych wymiarach.

Feelet - Nie Sty 23, 2011 12:36 pm

Fajne zabawki wymieniłeś ale mnie nie stać na taki sprzet:) Chce łódke na wiosła lub zastanawiam sie nad pontonem PONTON KOLIBRI KM 300 na tym jeziorze nie wolno uzywać silnika spalinowego. w przyszłości zakupie silnik elektryczny ale narazie bede uzywał wioseł...

Nie wklejamy linków

Joker - Nie Sty 23, 2011 5:53 pm

Pisałem, że łódki o długości do 4 m nie opłaca się ani kupować, ani użytkować.
Każda wymaga kupienia przyczepy, i ta o długości 3 metry, i ta 4-ro metrowa.
A więc jeśli już przyczepa to niech łódka będzie bardziej wygodna i bezpieczna.
Do 4 metrów długości tylko ponton. Nie warto nic innego.
Co do pontonu Kolibri to nie miałem okazji go widzieć. Jeśli miałbym decydować to wziąłbym raczej KM 330. Droższy o niecałe 100zł, cięższy o 5kg ale 30cm to dużo na tak niewielkiej przestrzeni. To dodatkowe miejsce na akumulator, parę kotwic, czteropaka z piwem i sporego pudła na różności.
Polecam kupić do tego pontonu fotel karpiowy firmy Elektrostatyk FK2 lub FK1.
Przyda się do każdej metody łowienia.
Ilość osób, która podawana jest w opisach pontonów nie dotyczy wędkarzy.
W pontonie tej wielkości w miarę wygodnie:
- 1 osoba łowi węgorze w nocy
- 2 osoby spinningują na małych jeziorach i przy spokojnej wodzie
- 1 osoba łowi na spławik lub z gruntu
Informacja, że jest on 4 osobowy, dotyczy osób ubranych w stroje kąpielowe i pływających
rekreacyjnie, i które mają jedynie na wyposażeniu puszkę z piwem (i telefon komórkowy).

Feelet - Nie Sty 23, 2011 9:29 pm

Bardzo dziekuje za pomoc. Sadze ze bede kupował ponton tylko jabym mógł prosić o firme jaka polecasz?? chciałbym wydać 1500-1700zł narazie bede wiosłował silniczek za rok:)
wiem że oni podaja liczbe turystów a nie wedkarzy rzadko bede wedkował w 2 raczej sam bede pływał:) ale wygodniej i taniej dla mnie składac ponton niz kupowac wózek i reszte bajerów... pozdrawiam

włóczykij - Nie Sty 23, 2011 9:32 pm

Osobiście jestem już niemal na 100% przekonany, że kupię sobie nowy ponton zza wschodniej granicy. Nie wiem tylko czy będzie ukraiński, czy rosyjski. Całe życie pływałem na rosyjskich (pomijając incydent z Sevylorem) i poza tym incydentem zawsze byłem zadowolony.
Mam jednak pewne pytanie dotyczące ewentualnego zakupu Kolibri. Chciałbym aby w moim nowym pontonie była opcja montażu silniczka, choć nie wiem jeszcze czy będę takowego używał. Niemniej jeśli można mieć taką niezobowiązującą opcję, to dlaczego z niej nie skorzystać. Zastanawia mnie tylko jedno - czy lepsza byłaby opcja ze zdejmowaną pawężą, czy też ze stałą. Przyznaję, że nigdy nie pływałem pontonem z "twardą" rufą i nie wiem jak to się spisuje na wodzie.

Joker - Nie Sty 23, 2011 10:14 pm

Feelet napisał/a:
Bardzo dziekuje za pomoc. Sadze ze bede kupował ponton tylko jabym mógł prosić o firme jaka polecasz?? chciałbym wydać 1500-1700zł narazie bede wiosłował silniczek za rok:)

Jaką firmę? Oczywiście: Zodiac. Chociaż Honda czy Quicksilver też mogą być.
Ale, zejdźmy na ziemię.
Z tych w "normalnej" cenie bardziej przemawia do mnie seria BUSH ale myślę, że Kolibri KM 330 jest w sam raz. Koszt, niestety ok. 2 000,-.
Tak czy inaczej, bez silnika spalinowego na Twoim jeziorze niedaleko popływasz.
Szczerze powiedziawszy, to draństwo zabraniać pływania na spalinie, na jeziorach tej wielkości. Oczywiście, powinno sie ograniczyć do 6 czy 8 KM + ograniczenie prędkości.
Ale coż zrobić. Nie ma co się "kopać z koniem".

[ Dodano: Nie Sty 23, 2011 10:22 pm ]
włóczykij napisał/a:
Mam jednak pewne pytanie dotyczące ewentualnego zakupu Kolibri. Chciałbym aby w moim nowym pontonie była opcja montażu silniczka, choć nie wiem jeszcze czy będę takowego używał. Niemniej jeśli można mieć taką niezobowiązującą opcję, to dlaczego z niej nie skorzystać. Zastanawia mnie tylko jedno - czy lepsza byłaby opcja ze zdejmowaną pawężą, czy też ze stałą. Przyznaję, że nigdy nie pływałem pontonem z "twardą" rufą i nie wiem jak to się spisuje na wodzie.


Ponton ze sztywną pawężą jest bardziej stabilny. Można mocować do niej silniki o większej mocy, również te spalinowe. Jest gdzie zamontować sonar echosondy, uchwyty do trollingu itp.

Feelet - Pon Sty 31, 2011 10:31 am

Zakupiłem taki pontonik PONTON KOLIBRI K280TL czy moze ktos mi powiedziec jak zamontowac kotwicę i jakiej wagi używac?? Łowic bede na jeziorze kierskim i słyszałem ze niektórzy uzywaja 2 kotwic ale nie mam zupełnie pomyslu jak je zamocować....myślałem żeby przywiązać do ucha na dziobie ale czy wytrzyma??
_Bronek_ - Pon Sty 31, 2011 10:40 am

A będzie Ci się chciało biegać za każdym razem z rufy na dziób, by ją opuścić lub podnieść?
Ja tam wiążę do linki na burcie. Zawsze mam kotwicę pod ręką, nie muszę wstawać z ławki, żeby ja postawić, czy podnieść i mogę bezproblemowo regulować długość liny.
Może to niefachowe, ale na pewno wygodne :)

Feelet - Pon Sty 31, 2011 10:46 am

No faktycznie praktyczne rozwiązanie :smile: tylko nie wiem czy 5kg mi starczy zeby ponton stał w miejscu czy więcej?? własnie znalazłem że ludzie mocują knagi do siedzenia i w ten sposób mocują kotwice...ale pytanie czy burcie sie nic nie stanie od liny...?

[ Dodano: Pon Sty 31, 2011 10:48 am ]
Będe wdzięczny Jacek_bp :smile:

włóczykij - Pon Sty 31, 2011 11:02 am

_Bronek_ napisał/a:
Ja tam wiążę do linki na burcie.

Ja też tak wiążę :oops:
Dwa węzły - jeden porządny na końcu linki i drugi szybki na aktualne kotwiczenie. Wiązanie kotwicy do liny to też świetna amortyzacja i nie zdarzyło mi się jeszcze bym urwał którekolwiek ucho.
Feelet napisał/a:
własnie znalazłem że ludzie mocują knagi do siedzenia

Widziałem knagi w ławkach, ale nie były to ławki montowane w burtach, tylko kładzione na nich - wtedy lina nie ma kontaktu z burtą. Jednak w przypadku Kolibri czy innych pontonów w których ławki zamontowane są poniżej wierzchu burty jest chyba ryzykowne. Czytałem kiedyś o jakichś "kondomach brezentowych" montowanych do tak mocowanej knagi, które miały chronić burtę przed szorowaniem liny kotwicznej, ale jakoś mnie to nie przekonuje.
Twój model ma jeszcze pawęż, a Ty chyba nie chcesz używać silnika, więc może wykorzystaj ten element do montażu kotwicy.
Feelet napisał/a:
tylko nie wiem czy 5kg

Waga to nie wszystko - ważny jest też kształt. 5 kg utrzyma ponton dwuosobowy na wodzie stojącej.

Pimpel - Pon Sty 31, 2011 11:12 am

włóczykij napisał/a:
Waga to nie wszystko - ważny jest też kształt. 5 kg utrzyma ponton dwuosobowy na wodzie stojącej.

W zupełności wystarczy 5 kg.
Sam używam puszki po konserwie zalanej ołowiem. Waży to 2,80 kg i mnie samego utrzymuje nawet przy sporym wietrze, a jak zabiorę kogos na pokład to mam w zapasie mniejszą puszkę, (około 2 kg) i na takich dwóch puszeczkach możemy stabilnie łowić, chyba że zacznie naprawdę porządnie wiać, wtedy trochę pcha :wink:

włóczykij - Pon Sty 31, 2011 11:14 am

Pimpel napisał/a:
chyba że zacznie naprawdę porządnie wiać, wtedy trochę pcha :wink:

Czasami, gdy zaczyna "trochę pchać" wystarczy wydłużyć linę kotwiczną, czyli zmniejszyć kąt między dnem a liną. To na ogół pomaga :)

keta - Pon Sty 31, 2011 2:13 pm

Do stałego zakotwiczenia najlepiej właśnie tak robić - dwie kotwice. Jedną puścić na długiej lince, drugą już krócej. Robiłem tak pływając po Mazurach, sprawdza się.

Pozdrawiam

Pimpel - Wto Lut 01, 2011 10:11 am

keta napisał/a:
Do stałego zakotwiczenia najlepiej właśnie tak robić - dwie kotwice.

To podręcznikowe rozwiązanie, które w praktyce wędkarskiej nie zawsze jest najlepsze. Zwłaszcza, gdy:
Feelet napisał/a:
ale w większości przypadkach będę na niej sam

Gdy zdarzy nam się na kiju porządna ryba i będziemy musieli ja sami holować i jednocześnie podnosić kotwicę, by zapobiec wejściu w nia ryby to mozemy nie dać rady.
Dwie kotwice to przynajmniej dwóch wedkarzy na "pokładzie".

włóczykij - Wto Lut 01, 2011 10:21 am

Pimpel napisał/a:
Dwie kotwice to przynajmniej dwóch wedkarzy na "pokładzie".

Dokładnie i to nie tylko z powodu holowanych ryb.
keta napisał/a:
Do stałego zakotwiczenia najlepiej właśnie tak robić - dwie kotwice.

W praktyce nigdy nie uda się zakotwiczyć pontonu na stałe za pomocą dwóch kotwic, nie mając nikogo do pomocy. To technicznie niewykonalne, no chyba że ktoś potrafi jednocześnie operować silnikiem na rufie i stawiać kotwice dziobową. Opcja z wiosłami też wymagałaby drugiej pary rąk. Można oczywiście na upartego zrobić to samemu i będzie to w miarę stabilne zakotwiczenie, ale nigdy nie będzie stałe.

maniek72 - Sro Lut 02, 2011 11:56 am

Te kotwice, puszki..., ja też to wszystko już przerabiałem, i jedna z najbardziej wkurzających rzeczy jest jak wyciągasz kotwice, a na niej tona nabitego zielska, wiec zanim wrzucisz ja na "pokład" to obrywasz to zielsko, i obrywasz, i cały czas masz syf i wodę na pontonie, a za chwilę znowu to samo, wiec przy niezbyt dużym wietrze i spiningowaniu olewam kotwice, i daje się ponieść fali, jeżeli obławiam pasy trzcin, to płynąc przy trzcinach co jakiś czas łapie kępe zielska i wkładam sobie pod tyłek, co bardzo skutecznie unieruchamia jednostkę pływającą.
andrew - Sro Lut 02, 2011 1:10 pm

Nie tworzmy fikcji. Spokojnie da sie zakotwiczyc ponton dwoma kotwicami samodzielnie. Wystarczy rolka kotwiczna. Bez rolki tez da sie to zrobić ale trzeba miec wyciagany rumpel albo przedluzke.

W warunkach silnego wiatru dobrze sprawdza sie dryfkotwa. W moim przypadku jest to torba z IKEA wypuszczona na krótkiej lince ;) .

włóczykij - Sro Lut 02, 2011 1:29 pm

andrew napisał/a:
Wystarczy rolka kotwiczna. Bez rolki tez da sie to zrobić ale trzeba miec wyciagany rumpel albo przedluzke.

Mówimy o człowieku, który zamierza używać wioseł, a kotwicę będzie wiązał do tego co ma w wyposażeniu Kolibri. Wrócmy więc na ziemię i
andrew napisał/a:
Nie tworzmy Fikcji.

andrew - Sro Lut 02, 2011 1:42 pm

Piszemy o przypadku z silnikiem a silnik tez nie jest na wyposażeniu Kolibri i co z tego. Bardzo przekonujący argument podales. Koszt rolki to kilkadziesiąt złotych po za tym.
włóczykij - Sro Lut 02, 2011 1:52 pm

andrew napisał/a:
Piszemy o przypadku z silnikiem

Feelet napisał/a:
na tym jeziorze nie wolno uzywać silnika spalinowego. w przyszłości zakupie silnik elektryczny ale narazie bede uzywał wioseł...

Przeczytaj trochę więcej niż ostatni post, zanim zdecydujesz sie odpowiedzieć.

andrew - Sro Lut 02, 2011 3:23 pm

Odpowiadalem na Twoje kategoryczne stwierdzenie

"W praktyce nigdy nie uda się zakotwiczyć pontonu na stałe za pomocą dwóch kotwic, nie mając nikogo do pomocy. To technicznie niewykonalne , no chyba że ktoś potrafi jednocześnie operować silnikiem na rufie i stawiać kotwice dziobową".

Otoz da sie.

maniek72 - Sro Lut 02, 2011 3:25 pm

andrew napisał/a:
Otoz da sie.

da sie, pod warunkiem ze ponton stoi "dziobem do wiatru"

włóczykij - Sro Lut 02, 2011 3:44 pm

andrew napisał/a:
Odpowiadalem na Twoje kategoryczne stwierdzenie

Skoro odpowiadasz cytując - to nie ograniczaj cytatu. W tej samej wypowiedzi było tez napisane:
włóczykij napisał/a:
Można oczywiście na upartego zrobić to samemu i będzie to w miarę stabilne zakotwiczenie, ale nigdy nie będzie stałe.

A żeby nie pozostawać dłużnym, nawiążę do Twojej wypowiedzi:
andrew napisał/a:
Spokojnie da sie zakotwiczyc ponton dwoma kotwicami samodzielnie. Wystarczy rolka kotwiczna. Bez rolki tez da sie to zrobić ale trzeba miec wyciagany rumpel albo przedluzke.

i powiem, że da się to zrobić nawet bez rumpla i rolki.
A jak się uprę to zrobię to nawet bez silnika czy wioseł - wystarczą mi dwie kotwice, wiatr i stoper.

maniek72 - Sro Lut 02, 2011 4:17 pm

włóczykij napisał/a:
i powiem, że da się to zrobić nawet bez rumpla i rolki.
A jak się uprę to zrobię to nawet bez silnika czy wioseł - wystarczą mi dwie kotwice, wiatr i stoper.

Albo dwa porządne, wbite w dno kołki :grin:

andrew - Sro Lut 02, 2011 7:34 pm

Nie wiem co to jest stałe zakotwiczenie i czy sie różni od stabilnego zakotwiczenia. Ale mniejsza z tym. Widziałem wiele lodek i pontonow stabilnie zakotwiczonych a na nich jednego wędkarza lowiacego bialoryb na splawik albo drapiezniki na żywca na małych zbiornikach. Ba na Zegrzu regularnie spotykam gości lowiacych leszcze z lodzi na DSa!. Oczywiście, ze w pojedynkę jest trudniej stabilnie zakotwiczyc ale da sie to zrobić. Bardzo trudno jest to zrobić na rzece no ale to jest temat na inna rozmowę. Na rzece pływanie w pojedynkę jest ogólnie trudne.
Perch - Czw Lut 03, 2011 9:00 am

?????
maniek72 - Sob Mar 19, 2011 12:11 pm

No, czas już chyba zacząć przygotowywać i Nasze pływadła do sezonu, o swoja pychowkę trochę zaniedbałem jesienią i pewnie bedę musiał ja trochę podremontować, macie jakieś pomysły;

To ta pychoweczka


Uploaded with ImageShack.us

Wareg - Sob Mar 19, 2011 1:10 pm

maniek72, rozbraja mnie Twoje poczucie humoru, ale jeśli chcesz tym czymś pływać to polecam kapoczek :) . Ponoć nie ma rzeczy nie możliwych, więc może uda ci się jeszcze zwodować Twoją pychóweczkę. Choć nie pomogę Ci i nie powiem jak to zrobić, bo nie wiem,
pozdrawiam.

dago - Sob Mar 19, 2011 10:21 pm

Eeee tam. Ja bym tak pochonych wniosków nie wyciagał. Polak potrafi. Na wiosnę będzie pełnobużański "titanic" :grin:
Łukasz G - Pią Mar 25, 2011 7:13 pm

maniek72 jak wyjmiesz ją z wody to przyślij mi fotki na maila a powiem ci co da się uczynić :)

dago napisał/a:
Polak potrafi. Na wiosnę będzie pełnobużański "titanic" :grin:


Polak rzeczy niemożliwe robi od reki, na cuda każe czekać 15 minut :)

maniek72 - Pią Mar 25, 2011 7:19 pm

luk_sde napisał/a:
maniek72 jak wyjmiesz ja z wody to przyślij mi fotki na maila a powiem ci co da się uczynić

Nie wyjme, Bug się nieco podniosł, troche zalał starorzecza i wytworzył sie nurt z którym pychóweczka poszła...., szukaj jej gdzieś koło siebie :mrgreen:
Ps. Kupłlem już nową, może jutro wrzucę fotki :grin:

Łukasz G - Pią Mar 25, 2011 7:26 pm

maniek72 napisał/a:
wytworzył sie nurt z którym pychóweczka poszła...., szukaj jej gdzieś koło siebie :mrgreen:


będę wypatrywał :) jak dojdzie odeślę ci ją w górę rzeki :)

kabat1 - Pią Mar 25, 2011 7:35 pm

chłopaki mam pytanko.
mianowicie, jakie opłaty i gdzie należy uiścić aby pływać pontonem po morzu?(na legalu) :neutral:

maniek72 - Wto Mar 29, 2011 1:21 pm

Moja nowa (tzn niedawno kupiona) pychóweczka :


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us

Grzes D. - Wto Mar 29, 2011 1:58 pm

Ładna szczególnie z ta przyczepką :-)
Czy brzęk butelek nie płoszy ryb?

maniek72 - Sro Cze 08, 2011 1:35 pm

Od jakiegos juz czasu mam bardzo fajny ponton "Hondy", niety jakis czas temu zgubiła sie polamala i zostala znoszczona koncowka pompki, a byl tam dośc nietypowy zawór, hodna sie na to wypieła i powiedzieli że to nie ich sprawa, kilku moich kolegow obiecalo że mi pomoże załatwić taka końcówkę, ale gowno z tego wynikło, może ktoś z Was może mi pomóc, tak wygląda zawór w potonie;



Uploaded with ImageShack.us

keta - Sro Cze 08, 2011 1:50 pm

W naszym pontonie do zaworu bostońskiego wykonywaliśmy (nie my, ktoś) pod wymier końcówkę z twardego plastiku.

Pozdrawiam

maniek72 - Sro Cze 08, 2011 1:53 pm

szpadel napisał/a:
Mówiłem Ci, że dostawa dopiero przychodzi z Chin 20 czerwca i wtedy będą dostępne te końcówki i dopiero wtedy po nie pojadę. Tylko trzeba jeszcze zmierzyć średnice tego.

Szpadel nie wkurzaj mnie, od jesieni szukamy tej końcówki, a ja nie bede go ciągle woził busem napompowanego, 20 czerwca moze przydzie a moze nie przydzie, może ktos z Was wie gdzie takie badziwie można kupić??

maniek72 - Sro Cze 08, 2011 2:10 pm

Jeszcz ejedno zdjęcie, wydaje mi się z końcówka pompki wyglądala tak samo jak ta "zakrętka" , średnica jej to około 15mm


Uploaded with ImageShack.us

Komar - Sro Cze 08, 2011 11:59 pm

Witam,
jakiś czas temu też złamałem taką końcówkę.Jest to adapter do zaworów Halkey-Roberts.Można kupić na allegro,np.
Allroundmarin adapter do pompki pompek miech i tło
Bravo: adapter pompek miechowych i tłokowych HIT!

Ja kupiłem w BOATSHOP ,tanio i szybko.
pozdrawiam

Nie wklejamy linków/odnośników - patrz Regulamin

Karol.O - Czw Cze 09, 2011 8:49 am

Można było zostawić choć nr aukcji a nie wywalać wszystko.

NR


1651759606

włóczykij - Czw Cze 09, 2011 9:20 am

Karol.O napisał/a:
Można było zostawić choć nr aukcji a nie wywalać wszystko.

A zastąpienie linku tytułem aukcji nie wystarczy?
Skopiuj tytuł, wklej w wyszukiwarkę allegro i wyłowi Ci szukaną aukcję.

Komar - Czw Cze 09, 2011 9:21 am

Na allegro drożyzna,taniej w sklepie, bo 17 zł.
krzysiek66 - Wto Cze 14, 2011 10:46 am

witam wszystkich , mam pytanie do posiadaczy pontonów ,jakiej mocy silnik elektryczny no i jaki akumulator należało by kupić do pontonu KM 280 Kolibri waga to około 30kg
maniek72 - Wto Cze 14, 2011 12:09 pm

krzysiek66, mocy nigdy nie za wiele, jeżeli chcesz pewnie czuć się we dwóch na pontonie, i mieć możliwość płynięcia "pod wiatr" to polecam silnik o mocy 50V. Co do akumulatora to oczywiście jakiś mocny żelowy, chociaż ja używam wciąż zwykłej samochodówki 60A i jak dobrze naładujesz to dzień spokojnie daje rade.
krzysiek66 - Wto Cze 14, 2011 12:42 pm

ja planuje zakupić silnik o uciągu 44 LBS i do tego akumulator żelowy a pojemności 100Ah, czy taki zestaw będzie odpowiedni do mego pontonu ,co o takim zestawieniu sądzicie, dodam jeszcze że będę go używał wyłącznie na wodach stojących
Daniel Zarzecki - Wto Cze 14, 2011 4:19 pm

Mi 100 Ah przy silniku o uciągu 44LBS przy dość sporej i ciężkiej łódce wystarcza na przepłynięcie około 7km do całkowitego niemal rozładowania.
Zestaw wydaje się ok, tylko nie wiem czy nie będzie stawała dęby przy płynięciu na maksymalnej mocy pod fale...
Przy odpowiednim rozmieszczeniu ładunku może da się tego uniknąć. Pamiętaj, że taki aku waży prawie tyle samo co Twój ponton ;)

krzysiek66 - Wto Cze 28, 2011 10:07 pm

[quote="Daniel Zarzecki"]Mi 100 Ah przy silniku o uciągu 44LBS przy dość sporej i ciężkiej łódce wystarcza na przepłynięcie około 7km do całkowitego niemal rozładowania.
maniek72 ;chociaż ja używam wciąż zwykłej samochodówki 60A i jak dobrze naładujesz to dzień spokojnie daje rade.

dwie odpowiedzi i dwie diametralnie różniące sie opinie , która jest bliższa prawdy?

maniek72 - Sro Cze 29, 2011 6:02 am

Obie są prawdziwe- przeczytaj dokładniej, ale zważ ze ja nie pływam 7km tylko max pewnie 2, i nie mam "dość sporej i ciężkiej łódki"
Daniel Zarzecki - Czw Cze 30, 2011 5:13 pm

Dokładnie tak jak Maniek napisał. Mi setka wystarcza także na dzień pływania, choć pokonuję dość spory dystans jak widzisz. Z resztą to wcale nie jest tak, że przepłynę zawsze te 7km. Wszystko zależy od sfalowania jeziora, kierunku i siły wiatru, sposobu obchodzenia się z silnikiem. Jeśli masz zamiar pływać ciągle na pełnym gazie to ten dystans będzie sporo krótszy.
Nawet temperatura powietrza ma ogromny wpływ na pojemność akumulatora w danej chwili. Nie zdziw się jeśli przy temperaturze w okolicach 0C, nagle zacznie brakować prądu. Pojemność aku spada ponoć nawet do 60%. Wydawało mi się, że to stek bzdur, do czasu kiedy sam się o tym nie przekonałem :wink:

BOSMAN 76 - Pon Lip 04, 2011 11:47 am

Pomocy . mam zamiar kupić ponton Kolibri 330cm półsztywną podłogą .Teraz pytanie czy ktoś ma takie pływadło i jak się sprawuje na rzece . mam zaniar pływać w 2 osoby silnik ok 6 km.
maniek72 - Pon Lip 04, 2011 4:07 pm

Darioon ma takie pływadełko, a ja wciąż nie mam tego j-go zaworka :evil: :evil:
andrew - Pon Lip 04, 2011 9:18 pm

[quote="BOSMAN 76"]Pomocy . mam zamiar kupić ponton Kolibri 330cm półsztywną podłogą .Teraz pytanie czy ktoś ma takie pływadło i jak się sprawuje na rzece . mam zaniar pływać w 2 osoby silnik ok 6 km.[/quote

Plywalem Kolibri z polsztywna podloga na stojacej wodzie. Na rzeke nie bedzie sie nadawal. Nie ma kila. Nie pojdzie w slizgu. Podloga przy probie wejscia w slizg bedzie falowac. Pod prad bedzie pchal mnostwo wody i spali duzo wahy. Minusem tej polsztywnej podlogi jest tez to ze latwo butem zaczepic o jej krawedz i mozna wypasc za butre :roll: . Szukaj raczej czegos z mata pneumatyczna lub sztywna aluminiowa lub panelowa podloga.

darioon - Wto Lip 05, 2011 10:50 am

Mam ten sprzęt ale nigdy na rzece nie pływałem , chociaż chłopaki u mańka na zlocie po Bugu pływali i chwalili he he, co do wypowiedzi andrewa że zaczepisz o podłogę i wypadniesz mało realne odstęp od płyt to około 1 cm a możesz je całkiem ścisnąć , dziób ma zagięty w górę ale kila nie ma tylko po co ci to jeżeli będziesz pływał na elektrycznym. Pływałem tym pontonem na mazurach z silnikiem spalinowym 4,5 km i było ok. Najważniejsze że łatwy w transporcie i cholernie mocny.
BOSMAN 76 - Sro Lip 06, 2011 9:15 am

Dzięki panowie za rozświetlenie tematu :wink: :wink: :wink:
andrew - Pią Lip 08, 2011 10:23 pm

darioon napisał/a:
Mam ten sprzęt ale nigdy na rzece nie pływałem , chociaż chłopaki u mańka na zlocie po Bugu pływali i chwalili he he, co do wypowiedzi andrewa że zaczepisz o podłogę i wypadniesz mało realne odstęp od płyt to około 1 cm a możesz je całkiem ścisnąć , dziób ma zagięty w górę ale kila nie ma tylko po co ci to jeżeli będziesz pływał na elektrycznym. Pływałem tym pontonem na mazurach z silnikiem spalinowym 4,5 km i było ok. Najważniejsze że łatwy w transporcie i cholernie mocny.


Na rzece z elektrykiem? Ale to gdzie chcesz plywac po Klukowce w Kozuli? No to wtedy okej.
Na stojacej wodzie, jesli o to Ci chodzilo, kil tez sie przydaje bo ponton stawia mniejszy opor.
Kolibri nie jest tez wcale "cholernie mocny". Jeden dzien plywania, zawor puszczal powietrze, urwalem tez linke do noszenia ktora jest na burcie.

Łukasz G - Sob Lip 09, 2011 10:53 pm

Panowie mam kolibri KM-260 pływam po Bugu na 4KM dwa razy w tygodniu. Szału nie ma ale dwie osoby na pokładzie 10km robią pod prąd w 35min .
Śmieszą mnie wypowiedzi typu :

Cytat:
kil tez sie przydaje bo ponton stawia mniejszy opor


ponton z kilem stawia większy opór o kil :)

Cytat:
Jeden dzien plywania, zawor puszczal powietrze, urwalem tez linke do noszenia ktora jest na burcie


hmmm nic nie jest odporne na ludzką głupotę

andrew - Nie Lip 10, 2011 12:06 am

luk_sde napisał/a:

ponton z kilem stawia większy opór o kil :)

rotf
Nie kompromituj sie. Gdyby ludzie ktorzy buduja lodzie mysleli tak jak Ty wszyscy plywalibysmy amfibiami :lol: . No ale zeby poznac potege hydrodynamiki trzeba sie od tego hydro oderwac a nie je pchac :mrgreen: .
luk_sde napisał/a:

hmmm nic nie jest odporne na ludzką głupotę

Daruj sobie napinke bo Ci jeszcze zylka pierdzaca peknie. Ale ile Wam tam miejsca zostaje jak jeszcze musisz z pompka plywac no i ze sznurkiem do przenoszenia majdanu :?: :!: :lol:

Darioon jesli te przerwy http://www.kolibriboats.c...260_eng.phpmaja jeden centymetr to ten ponton ma 60cm a nie 260cm. Przerwy sa kilkucentymetrowe. Zaczepiasz gruba podeszwa buta o ranty podlogi co, zwlaszcza na rzece, z latwoscia moze wytracic Cie z rownowagi.

Perch - Nie Lip 10, 2011 10:42 am

????
darioon - Nie Lip 10, 2011 8:34 pm

andrew nie będę się z tobą sprzeczał po prostu pływam już nim trochę i nigdy mi się to nie zdarzyło dlatego wydaje mi się to mało realne
Łukasz G - Wto Lip 12, 2011 8:23 pm

andrew napisał/a:
kil tez sie przydaje bo ponton stawia mniejszy opor.


andrew napisał/a:
Nie kompromituj sie. Gdyby ludzie ktorzy buduja lodzie mysleli tak jak Ty wszyscy plywalibysmy amfibiami :lol: . No ale zeby poznac potege hydrodynamiki trzeba sie od tego hydro oderwac a nie je pchac :mrgreen: .


pierwsze słyszę że kil zmniejsza opór jednostki pływającej-myślałem że stabilizuje ją względem osi podłużnej kadłuba-w naszym przypadku nadaje stateczności by ponton tracił zdolność tzw myszkowania

skoro kil zmniejsza opór to dlaczego ślizgi są bezstępkowcami? dalej nie wiem czym się skompromitowałem, być może andrew używa słów których znaczenia nie zna?

Cytat:
Daruj sobie napinke bo Ci jeszcze zylka pierdzaca peknie. Ale ile Wam tam miejsca zostaje jak jeszcze musisz z pompka plywac no i ze sznurkiem do przenoszenia majdanu :?: :!: :lol:


nie jesteś w stanie mnie obrazić :razz: ale wyobrażam sobie jak sie napiąłeś pisząc słabiutką ripostę

nie przypominam sobie gdzie napisałem że muszę pływać z pompką-nie wiem skąd miałeś kolibri ale ja swój pompuje 3-4 razy w sezonie a staram się pływać dużo ale skoro wiesz lepiej...

Darioon podłogę mam taką jak ty i nie wyobrażam sobie jak można zaczepić butem i wypaść no chyba że andrew pływa w szpilkach :mrgreen:

maniek72 - Wto Lip 12, 2011 9:32 pm

luk_sde napisał/a:
chyba że andrew pływa w szpilkach :mrgreen:

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Wybacz andrew, ale nie mogłem się powstrzymać :wink:

andrew - Pią Lip 15, 2011 11:25 am

luk_sde napisał/a:


andrew napisał/a:
Nie kompromituj sie. Gdyby ludzie ktorzy buduja lodzie mysleli tak jak Ty wszyscy plywalibysmy amfibiami :lol: . No ale zeby poznac potege hydrodynamiki trzeba sie od tego hydro oderwac a nie je pchac :mrgreen: .


pierwsze słyszę że kil zmniejsza opór jednostki pływającej-myślałem że stabilizuje ją względem osi podłużnej kadłuba-w naszym przypadku nadaje stateczności by ponton tracił zdolność tzw myszkowania


Pompowany kil unosi dziob pontonu i przez to ponton nie pcha takiej ilosci wody jak pontom bez kila. Panajal czy dalej sie bedziesz upieral ze tak nie jest?

Łukasz G - Pią Lip 15, 2011 9:43 pm

andrew rozumiem co do mnie piszesz i nie zamierzam się dłużej upierać :)

co do ilości wody którą pcha ponton to się zgadzam z tobą w 100% widać to po zużyciu paliwa

czysto informacyjnie dodam że wszystkie KM'y za stajni Kolibri mają budowę zbliżoną do pontonów raftingowych czyli w 1/4 długości dziób jest podniesiony ok 15-20cm względem rufy

BOSMAN 76 - Wto Sie 16, 2011 3:44 pm

Pewnie będzie to kolibri KM330 z półsztywną podłogą a później dorobię na nią sklejkę i będzie ok a kil no cóż wszystkiego eis nie da za raz .Dzięki za opinie i porady :grin: :grin:
roberto - Pią Wrz 23, 2011 10:30 am

Do pływania w slizgu potrzeba ok 1km na każde 30kg obciążenia pokładu , to minimum . Ponton o długości 3m wejdzie w slizg przy 5km silniku ale trzeba odpowiednio przy starcie dziób dociążyc . Ponton z półsztywną podłogą w slizgu nie popływa a na rzece to katorga . Kiedyś dawno temu gdy pontony były trudno dostepne ludzie robili takie wynalazki że pod deski półsztywnej podłogi dorabiali kile albo pompowane albo z twardego tworzywa , np twardej pianki . Taki patencik choć ze względu na mały luz między deskami a gumą podłogi zdawał egzamin i ponton miał namiastkę kila a zwłaszcza powodował usztywnienie podłogi która już nie falowała przy próbie sliżgu , minusem jest konieczność każdorazowego nawlekania kila pod deski albo przewożenie pontonu rozłożonego . Lepiej jednak kupować od razu gotowy ponton z kilem i dnem sztywnym ze sklejki.
BOSMAN 76 - Pią Wrz 30, 2011 12:56 pm

Koliberek przyleciał KM330 w sobotę pierwsze wodowanie hahaha hihihi bedzie fajnie
zamela - Nie Paź 09, 2011 11:33 am

Cześć
noszę się z zamiarem kupna pontonu co do około 1000 .

Zbiorniki na których mam zamiar pływać nie przekraczają 100 ha wiec myślę ze wiosła wystarcza a zresztą budżet mam ograniczony .
Czasami mam zamiar spłynąć średniej wielkości rzeką .
Co wybrać może Ufimka 21 , Czajka

BOSMAN 76 - Nie Paź 09, 2011 6:59 pm

Kloibri ma pontony w tej cenie ,wejdz na stronkę TOKAREX i tam masz opisy i cennik pontonów :grin:
zamela - Nie Paź 16, 2011 10:18 am

z kolibri biorę pod uwagę model K - 280 lub K-280C w sumie to prawie to samo czy material z ktorego sa te pontony zrobione jest odp wytrzymały ??

Moze posiadacze ufimki , czajki i kolibri (tanszych modeli) wypowiedzą się na temat swoich pływadeł

BOSMAN 76 - Nie Paź 16, 2011 5:46 pm

Mam kolibri KM 330 tworzywo z którego jest wykonany jest wytrzymałe dzisiaj wpadłem na krzaki coś jak karcze i ryski nie ma kolega mój ma kolibri 280 j jest zadowolony :wink:
Łukasz G - Nie Paź 16, 2011 8:13 pm

Dwa sezony katuję kolibri i stan powłoki określam na bardzo dobry. Pływam głównie po Bugu i po za brudem od płynącego syfu nie widać śladów zużycia powłoki. Jedyny minus to jej porowatość powodująca że pływadło zachodzi. Jeśli chodzi o zagięcia powłoki wywołanej ciągłym składaniem i rozkładaniem pontonu niech się wypowiedzą ci którzy to robią, ja od początku użytkowania zwijałem go z 5 max razy.

Jestem mile zaskoczony jakością materiałów-nie wiele odbiega np od kaimana busha który pływa ze mną w parze

ps.Zaraz po zakupie Kolibri borykałem się jak i czym spłodzić rejestracją na pływadle. Postawiłem na marker olejowy koloru białego, zrobiłem próbę czy przypadkiem nie zajdzie w żadną niepożądaną reakcję z powłoką-wymalowałem kilkucentymetrowy bezmyślny zygzak na podwójnym zgrzewie dna. W efekcie dwa sezony mam widoczne numery a pod pokładem pływa ze mną ów zygzak bez jakichkolwiek śladów zużycia-nie wytarł się nawet podczas wciągania pontonu na brzeg po piachu czy trawie.
Jeśli komuś potrzeba będzie namiar na ten pisak piszcie śmiało patent za ok 10zł sprawdził się w 100%

zamela - Wto Paź 25, 2011 1:52 pm

Możesz zdradzić ten patent za 10zł dzieki któremu będe mogł namalować numery na pontonie ?

Kupilem Kolibri K280 CTL i pierwsze wodowanie bedzie w piątek lub sobote :)

Łukasz G - Sob Paź 29, 2011 7:28 pm

zamela napisał/a:
Możesz zdradzić ten patent za 10zł dzieki któremu będe mogł namalować numery na pontonie ?


permanentny marker firmy GRANIT koloru białego symbol M860 Biały KB



Uploaded with ImageShack.us

roberto - Sob Paź 29, 2011 9:34 pm

Każdy marker nawet spirytusowy nada sie do napisania numerów , to że są one trwałe i przy sprzedaży może być problem jak napisac inne da sie rozwiązać wystarczy stare numery zamalować takim samym markerem np czarnym i napisać bialym nowe numery . Czasem widuje na wodzie pontony z wywieszanymi tabliczkami za burtą tylko że dość smiesznie to wygląda.
Łukasz G - Nie Paź 30, 2011 7:00 pm

roberto napisał/a:
Każdy marker nawet spirytusowy nada sie do napisania numerów


jednak wolałem zrobić próbę czy nie zeżre pontonu :) to takie dmuchanie na zimne ale GRANIT dał radę :)

zamela - Pon Paź 31, 2011 1:02 pm

Otrzymalem nr rejestracyjny i dziwi mnie na końcu litera w cudzysłowiu i nie wiem czy tez mam te znaczki malować

WP- PXX- 0143 "A" ???

andrew - Pon Paź 31, 2011 1:56 pm

Nie musisz
BOSMAN 76 - Pon Paź 31, 2011 3:47 pm

Litera na końcu oznacza połowy amatorskie , tak sobie wymyślili.
maniek72 - Pon Paź 31, 2011 4:44 pm

BOSMAN 76 napisał/a:
Litera na końcu oznacza połowy amatorskie , tak sobie wymyślili.

Co sobie wymyslili?? , przeciez wszyscy wiedzą że zamela, to "zawodowiec" :lol:

BOSMAN 76 - Pon Paź 31, 2011 6:41 pm

[quote="Łuksa"]
maniek72 napisał/a:
Co sobie wymyslili?? , przeciez wszyscy wiedzą że zamela, to "zawodowiec"
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Oj maniek maniek :twisted: nabijaczu postów :razz: twierdzisz że się pomyliłem z swoją wypowiedzią :!:

zamela - Pią Lis 04, 2011 8:14 pm

Numery już namalowane i teraz zaczynam myśleć nad zakupem pompki elektrycznej 12 / 230V z funkcją pompowania i odpompowywania powietrza .
Sprzęt mogę sam zrobić lub kupić ważne żeby to było w miare tanie .

Łuksa - Pon Lis 07, 2011 12:29 pm

Pewnie w tym temacie znalazł bym odpowiec ,ale za bardzo nie chce mi sie szukac .Sprawa polega na tym że w przyszłym roku chciał bym sobie kupicłodke z silnikiem spalinowym ,bo juz mam dosyć łazenia i łowienia samych maleństw,albo w ogóle nie łowienia.Rzecz polaega na tym ze bede musiał sobie zrobic papiery żeby smigać łodka z silnikiem spalinowym.Bo elektryk na jeziorsku albo sulejowie to słaby pomysł.Orientuje sie ktos gdzie mam isc na jakis kurs i ile to w przyblizeniu kosztuje i ile trwa takie cuś?
maniek72 - Pon Lis 07, 2011 12:55 pm

A jaki Ty silnik chcesz kupić że potrzebujesz papiery?? ja na 5KM zapieprzam na Bugu środkiem nurtu pod prąd, a kwity- mogę oczywiście się mylić -ale są potrzebne chyba dopiero od 15KM
Roseth - Pon Lis 07, 2011 12:59 pm

Kursy organizuje P.Związek Motorowodny albo Wopr, dostajesz po takim kursie patent sternika motorowodnego upr.do pływania na wodach śródl.i w odl.2 mil morskich od brzegu na morzu, w dzień .Jeśli dobrze pamietam to limit 60KW dla silnika.U nas w świętokrzyskim kursy robią na Jeziorze Chańcza (k/Staszowa), pierwszy chyba w maju.Koszt to ok 600zł, jeśli jesteś ratownikiem wopr (np.tak jak ja), to 400zł. Musisz zapytać w Wopr w Łodzi. Kurs trwa 3 dni(piątek po południu-niedziela), wykłady i pływanie, na końcu egzamin, ale nie jakiś super trudny.Na końcu ze stolycy przysyłają ci taki dowodzik (bardzo podobny do osob.)z uprawnieniem. http://www.pzmwinw.pl tam też co nieco.
Coś mi się zdaje, że to 10 KW ( a nie KM).
Swoją drogą Maniek ma rację, na wodę stojącą to 5 w zupełności obstanie.Pamiętaj, że każdy konik to tysiączek :???: A tak poważnie, to można coś fajnego trafić z drugiej ręki.
A teraz pytanie z mojej strony:można jeszcze pływać na dwusuwach?

Łuksa - Pon Lis 07, 2011 2:25 pm

Czekajcie to znaczy że moge mieć silnik spalinowy do 5-10 KW i nie musze mieć żadnych papierów na to.O porsze ,to git.Teraz tylko bede szukał jakiegoś silnika,możecie mi w sumie podpowiedzieć jaki i łodeczke też jakąś najlepiej pasującą do silnika ,albo na odwrót.Tylko napiszcie jeszcze od ilu KW może być ten silnik.
BOSMAN 76 - Pon Lis 07, 2011 3:44 pm

Kolego Łuksa silnik do 10 KM można użytkować bez patentu , przelicznik 1,36KW to 1KM. :mrgreen:
roberto - Pon Lis 07, 2011 5:51 pm

Tak jest bez patentu można do 10kw czyli do 13,6KM tylko jesli to na stojąćą wodę to 5 wystarczy a i na rzece dla 1 osoby wystarczy . Roseth , można .Nie można tylko sprzedawać nowych dwusuwów za wyjątkiem osób prowadząćych działalność którym taki silnik jest niezbędny.
Perch - Wto Lis 08, 2011 1:23 pm

Łuksa pływam po jeziorach o areale od 700-1000h na takim zestawie jak na zdjęciu ,silnik ma 2,3KM a łódź 3.90dł-1,60szer.0,80 wysokość burty ,110kg wagi i nie ukrywam ,że do tej łodzi silnik o mocy 5KM byłby wystarczający. Zależy jaką łódź chcesz kupić jak mniejszą i lżejszą niż moja to 5KM masz z zapasem mocy.
piotr89 - Sro Lis 09, 2011 3:13 pm

Witam mam pytanie odnośnie pontonu mam zamiar sobie kupić ponton wiem że trzeba go zarejestrować ale nie mam pojęcia czy za ponton też się płaci jakieś ubezpieczenie jak za auto czy tylko jednorazowo za rejestracje
BOSMAN 76 - Sro Lis 09, 2011 3:21 pm

Tylko jednorazowa opłata, na całe życie pływadełka
piotr89 - Sro Lis 09, 2011 8:33 pm

Jak sadzicie da się z takiego pontonu łowić na zalewie nie na rzece wiec na patyki nie będzie raczej narażony
http://allegro.pl/nowy-po...1900376695.html
i ile kosztuje rejestracja

maniek72 - Sro Lis 09, 2011 8:52 pm

Cytat:
i ile kosztuje rejestracja

18zł

Adi - Sro Lis 09, 2011 8:54 pm

Piotr, też rozważałem takie rozwiązanie przy zakupie pływadełka bo ładne to i tanie, ale na ryby się raczej nie nada. Na taki Witulin może być, ale na większym zbiorniku możesz nie zdążyć wrócić na brzeg w razie przebicia.
Poszukaj czegoś używanego a porządniejszego ;)

Łuksa - Sro Lis 09, 2011 8:54 pm

piotr89 napisał/a:
Jak sadzicie da się z takiego pontonu łowić na zalewie nie na rzece wiec na patyki nie będzie raczej narażony

Ja tu szukam łodki z wysokimi burtami zeby łowic na zalewie,a Ty chcesz z pontonikiem smigac.Słabo, dla mnie pontonem to mozna sobie popływac na jakis malych starozeczach gliniankach ,ale nie na zalewie, gdzie tu bezpieczeństwo??

maniek72 - Sro Lis 09, 2011 8:56 pm

Łuksa napisał/a:
Ja tu szukam łodki z wysokimi burtami zeby łowic na zalewie,a Ty chcesz z pontonikiem smigac.Słabo, dla mnie pontonem to mozna sobie popływac na jakis malych starozeczach gliniankach ,ale nie na zalewie, gdzie tu bezpieczeństwo??

Wybacz Łuksa, ale chyba niewiele wiesz tak ogólnie o pontonach, no nie?? :lol: :lol:

Łuksa - Sro Lis 09, 2011 9:05 pm

maniek72 napisał/a:
Wybacz Łuksa, ale chyba niewiele wiesz tak ogólnie o pontonach, no nie??

Masz racje nie za bardzo ,mozna sie domyslec ze na pontonie jest nisko środek ciezkości i ciezko o wywrócenie.Alee przy dużej fali albo wietrze zniesie Cie szybciej niż przy łodce.Takie jest moje odczucie ,moze sie myle.Co nie zmienia faktu że piotr89, był by dla mnie kamikadze jak by chciał takim pontonikiem wypłynąć sobie w lato nad wode .Guma sie nagrzewa ,kotwica zprzynety sie wbija i dziekuje

maniek72 - Sro Lis 09, 2011 9:13 pm

Fakt, faktem, ja też nie wsiadłbym przy zimnej wodzie na takie badziewie za dwie stówy, ale uwierzcie mi- są takie pontony.... takie mocne, takie stabilne, fakt kosztują, ale nie możesz uogólniać że łódka jest mocniejsza od pontonu, o stabilności już nie wspomnę- innymi słowy różne są pontony- różne łódki. Nie wiem czy kojarzysz mój wojskowy rosyjski ponton?? - jest niezniszczalny i cholernie stabilny- zwłaszcza teraz z nową podłogą, niektórzy mogą też kojarzyć moją Hondę (te piepszone niedostępne zawory :evil: ) i on też jest z cholernie grubego materiału i strasznie stabilny- oboma tymi pontonami zdarza mi się pływać po Bugu, i już parę razy wsadziliśmy się na zwalone drzewa, czy wystające konary, i uwierzcie mi- łódka by tylko trzasnęła.
maniek72 - Sro Lis 09, 2011 9:17 pm

i było to latem, a wody było max 1,5 - więc to trochę inna bajka
dago - Sro Lis 09, 2011 9:24 pm

Faktem jest, że przedstawiony ponton jest typowym pontonem rekreacyjnym. Do popływania z dzieciakami przy brzegu. Aczkolwiek odważny wędkarz może i by spróbował na nim połowić. Ale nie zawsze odwaga idzie w parze z rozsądkiem i bezpieczeństwem.
Łuksa - Sro Lis 09, 2011 9:24 pm

maniek72 napisał/a:
Nie wiem czy kojarzysz mój wojskowy rosyjski ponton??

http://imageshack.us/phot...orzecza262.jpg/ o tym mowa? Fakt jest stabilny ,jednak jak bym był z kilometr od najblizszego brzegu bym sie cykał.
Honda to nie ten biały czy tam szary.
No i wiem ze jeszcze miałeś jeden taki wypaśny z pianką poliuretanową do połowy bo sie nie chciala rozprężyc;p

maniek72 - Sro Lis 09, 2011 9:30 pm

Łuksa napisał/a:
o tym mowa?

Nie, nie o tym :lol: - to ruska ufimka- nią też bym się trochę bal na głebokie wypływać :???:
Znalazłem fotki;
Chodziło mi o ten;


Uploaded with ImageShack.us
I ten;


Uploaded with ImageShack.us

Daniel Zarzecki - Sro Lis 09, 2011 9:35 pm

Maniek masz na myśli to wielkie bydle, które leżało u Ciebie na placu? :D
Łukasz z tym stwierdzeniem, że na pontonie ciężej o wywrócenie to bym polemizował. Kiedyś przy silnym wietrze najadłem się sporo strachu jak mnie obróciło i dupę pontonu podniosło. Pełne wiadro wody załatwiło jednak sprawę ;)

____________
EDIT
Teraz widzę, że to te ;)

Łuksa - Sro Lis 09, 2011 9:37 pm

To to sa pontony, a nie jakieś dziadostwo.Wsumiei jak bym miał kamizelke ratunkowa to na zalew czemu nie.
dago - Sro Lis 09, 2011 9:46 pm

Łuksa napisał/a:
To to sa pontony, a nie jakieś dziadostwo.Wsumiei jak bym miał kamizelke ratunkowa to na zalew czemu nie.

Kamizelka późną jesienią nie pomoże jak woda ma 5-8 stopni. Jak sie nie utopisz to wychłodzisz organizm nim zdążysz dopłynąć do brzegu.
Ten ruski ponton to najlepsze wędkarskie pływadełko. Mocny, duży i w miare stabilny. Nawet trzech wędkarzy z powodzeniem pomieści. Sie na nim kiedyś u Mańka pływało to sie wie :wink:

Łuksa - Sro Lis 09, 2011 10:14 pm

dago napisał/a:
Kamizelka późną jesienią nie pomoże jak woda ma 5-8 stopni. Jak sie nie utopisz to wychłodzisz organizm nim zdążysz dopłynąć do brzegu.

Masz racje Dago,ale ja mysle opływaniu wiosna latem ,nawet jak jak bym pływał jesienią to tylko z kims.Jakoś nie wyobrażam sobie pływania samemu bo rzecze albo wiekszym zbiorniku.Czuł bym sie nie komfortowo ,nawet jak bym miał wiecej miejscabo bym plywał samemu.

maniek72 - Sro Lis 09, 2011 10:19 pm

Kurde, nie wiem ja jakoś całe życie na pontonach, i nigdy sie nie bałem- fakt większość to pływanie po wodzie około 1,5metrowej. A tak wracając do tego pontonu hondy, to połamała mi się do niego końcówka od pompki (pozdrowienia dla Szpadla :lol: ) - już w zeszłym roku, i jak napompowałem go sprężarką wiosną, to jeszcze ani razu nie musiałem go dopompowywać (wożę go busem) a wciąż jest twardy jak kamień.
piotr89 - Sro Lis 09, 2011 11:38 pm

to ja będę kamikadze a ponton będzie służył mi tylko w czerwcu lipcu ogólnie wakacje często tylko do przepłynięcia na wyspę xD poza tym woda będzie ciepła a ja będę miał kapok raczej nie mam możliwości żeby nie dopłynąć 500m jak się dziura w jednym miejscu zrobi
Grzes D. - Czw Lis 10, 2011 8:34 am

dorzuć stówkę i kup intexa. Ja pływam intexem od kilku lat i sie świetnie trzyma. Szkoda życia na pływanie w zabawkach
włóczykij - Czw Lis 10, 2011 3:10 pm

Właśnie sobie przypomniałem, że miałem zapytać :mrgreen:
Mogę pływać po dolnośląskich wodach pontonem na bialskich numerach?
Teoretycznie pewnie nie, ale nie chce mi się znowu przemalowywać, dlatego pytam jak to wygląda w praktyce - mogą być problemy?

maniek72 - Czw Lis 10, 2011 3:13 pm

Teoretycznie pewnie tak, jak i praktycznie; a jak jeździsz autem na zamiejscowych numerach, to ktoś Ci zabroni?? Narzędzie do połowu ryb ma mieć numery, a nie ma mieć miejscowe numery.
włóczykij - Czw Lis 10, 2011 3:41 pm

Maniek, nie pytałbym, gdybym był wciąż zameldowany w BP. Niestety nie jestem, a w dowodzie rejestracyjnym wciąż jak wół stoi Biała Podlaska :grin:
andrew - Czw Lis 10, 2011 6:45 pm

©
włóczykij napisał/a:
Maniek, nie pytałbym, gdybym był wciąż zameldowany w BP. Niestety nie jestem, a w dowodzie rejestracyjnym wciąż jak wół stoi Biała Podlaska :grin:


Ja mam meldunek w Bialej a ponton zarejestowalem w Warszafce i nikt nigdzie sie nie czepia. Wazne zeby miec dowod rejestracyjny zawsze ze soba bo upierdliwy straznik potrafi poprosci o opuszczenie wody.

roberto - Sob Lis 12, 2011 5:47 pm

Ponton w konfrontacji z łódką z laminatu jest bezkonkurencyjny a obawy o bezpieczeństwo wynikają z niewiedzy . Ponton jeśli ma na tabliczce wpisaną kategorie morską jest w zasadzie nie do zatopienia w normalnych warunkach .Nawet dziury po 1cm srednicy i to w każdej komorze nie zatopią pontonu w czasie krótszym niż 15min ,zawsze zostaje powietrze w komorach o czym można się przekonać składając ponton po łowieniu ,trzeba powietrze wypychać kolanami lub odsysać pompką inaczej nie zejdzie samo. Mowa oczywiscie o pontonach poważnych a te kosztują minimum 700zł za metr pontonu .Co do stabilnści to na pontonie można stanąć na burcie i nic się nie stanie ,natomiast na łódce możemy zostać nakryci nią . Jest tylko jeden typ pontonu nienadającego się do stania w nim ,to wszelkie modele z miękką podłogą .
BOSMAN 76 - Wto Lis 15, 2011 2:45 pm

Pływałem po zamarzniętym zbiorniku o ile można to nazwać pływaniem to raczej pełzanie hehehe :mrgreen: ale kolibri nie miał żadnej ryski a pływaliśmy w dwie stu paro kilowe osoby .Kolibri KM330
zamela - Wto Lis 15, 2011 5:55 pm

Czy taki ponton Kolibri trzeba jakoś specjalnie konserować na zimę czy wystarczy go pożądnie umyć wysuszyć złożyć i czekać na wiosnę ?
włóczykij - Wto Lis 15, 2011 6:21 pm

Pewnie jak każdy inny gumowy ponton, warto by było potraktować go talkiem. Jedni robią to tylko od zewnątrz, inni także dają go do środka. Osobiście dawałem wszędzie, gdzie się dało :grin: Nie wiem, gdzie go będziesz "zimował", ale warto zabezpieczyć go w jakiś sposób przed czynnikami zewnętrznymi (światło, myszy, niskie temperatury...). Można go np. szczelnie czymś owinąć i dopiero w worek. Będzie to jednocześnie zabezpieczeniem w druga stronę - talk nie będzie się wysypywał z pontonu. Tylko pamiętaj, żeby ponton nie był upchnięty na ścisk, tylko luźno złożony.
Pewnie mało to profesjonalne, ale skuteczne rady :)

wielkopolanin - Czw Gru 29, 2011 9:18 am

@zamela
pontony firmy „KOLIBRI” wykonane są z PVC, dokładna specyfikacja tego materiału „Materials and cutting
In the production of boats "Hummingbird" is used five ply PVC material:
- density 750 gr/m2 - (Rowing K190-K280Рў)
- density 950 gr/m2 - (Rowing-motor K280C-KM330)
- density 1100 gr/m2 - (Keel KM-280DL-KM-330DL, KM300D-KM450D)
Mark: One of the world leading companies producing high-quality materials for inflatable boats.
Inflatable boats Kolibri - PVC PLASTELFor boat production they use multilayer material from manufacturers: PVC PLASTEL 750-950 gr/m2 (Czechia), PVC VALMEX 1050 (Germany) and PRO-BOAT-1000 gr/m2 (South-Korean company). Material consists of a layer of synthetic fabric (polyester) with 2-sided and more layers of coverings from polyvinyl chlorid joint with special adhesive mixture. PVC layers provide airtightness of the material. The material is resistant to ultra-violet radiation, salt water, gasoline and oils. It keeps its properties at the range of temperature from - 30°C up to + 60°C.”
Informacje są wklejone ze strony producenta pontonów.
Moim zdaniem taki ponton najlepiej przechowywać napompowany podwieszony nad ziemią jeśli tylko są ku temu możliwości, przed zimowaniem dokładnie obmyć go czystą wodą usuwając resztki piasku i innych obcych ciał.

Joker - Nie Sty 08, 2012 2:43 am

Czy ktoś zna producenta takiej wersji łódki jak w moim profilu? Wymiary ok. 360/150.
Podobne robione są przez dwóch producentów w Chojnicach.
Ale są w wersji dwuskorupowej. Ta natomiast jest w wersji jednoskorupowej.
I na takiej mi zależy.
Czy ktoś pływał na takiej łódce? Jak się na niej pływa na fali?

hellmuth - Sob Mar 31, 2012 9:46 pm

Zastanawiam sie jak ominąć zakaz dotyczący kotwiczenia na wisle podczas połowu.
Bo jest on moim zdaniem całkowicie bez sensu.
Znajduje dajmy na to ciekawa miejscówkę i co dalej? bo kotwicy użyć nie mogę,może da sie zastosować jakąś dryfkotwę.
Moze nie brzmi to po sportowemu ale właśnie nie mam pojęcia jak zatrzymać sie na dłużej w jednym miejscu gdy chce spinningowac.
Mieliście podobne sytuacje?
Chyba ze zakaz tez i tego dotyczy.

włóczykij - Sob Mar 31, 2012 9:58 pm

hellmutant napisał/a:
jak zatrzymać sie na dłużej w jednym miejscu gdy chce spinningowac.

Przypinając się do gałęzi drzew?
Nieźle sprawdzają się zaciski znane z prostowników :D

pawel24 - Nie Kwi 01, 2012 8:18 am

Obawiam się , że to też może być uznane za kotwiczenie . Te zaciski nazywają się krokodylki . :D
hellmuth - Nie Kwi 01, 2012 8:43 am

Przypięcie sie do drzewa to w sumie tak samo jak chodzenie brzegiem przynajmniej na Wisle,choć to cenna rada w moich rodzinnych stronach gdzie sa zakola z mokradłami i od strony brzegu nie ma sie jak dostać do fajnego łowiska.
Myślę dalej,może jakiś worek ciągnąc za sobą żeby spowalniał spław pontonu, kurde ciężka sprawa :mrgreen:

pawel24 - Nie Kwi 01, 2012 8:54 am

Jeśli chcesz spowolnić spływ to patent jest prosty . Przywiązujesz do linki nawet nie za ciężki ciężarek , powiedzmy 2 - 3 kilogramy , najlepiej płaski . Długością linki regulujesz szybkość spływu , im linka dłuższa tym wolniej spływasz . Musisz jednak opanować długość linki bo przy zbyt długiej całkowicie zatrzymasz ponton i ktoś ci powie , że zakotwiczyłeś świadomie .
morrum - Nie Kwi 01, 2012 10:38 am

Dryfkotwa na rzece tylko przyspieszy spływanie, bo zadziała jak żagiel w nurcie, w przypadku pontonu nie będzie też zbyt bezpieczna. Podobnie z balastem ciągnionym po dnie - na Wiśle dość szybko wtryni się toto w jakieś zaczepy. Dysponując silnikiem (i łodzią raczej) można tak regulować prędkością, że stoi się praktycznie w miejscu bez potrzeby kotwiczenia, ale wówczas sternik nie specjalnie może wędkować. A tak na marginesie - gdzie tam jest zakaz kotwiczenia - u mnie dotyczy on wyłącznie torów wodnych i w konkretnych miejscach są konkretne znaki zakazujące kotwiczenia. U Was zbyt wielu barek i holowników popylających Wisłą nie widziałem.
zamela - Nie Kwi 01, 2012 10:54 pm

Powiedzcie mi jak to jest z tą kamizelką ratunkową czy musze miec kapok czy kamizelke asekuraacyjną ?

Szczerze wolałbym asekuracyjna bo jest tansza i gdyby przyszło mi wędkwoac w gorszych warunkach z tym na plecach to ratunkowa pewnie krępowala by ruchy.

Perch - Pon Kwi 02, 2012 12:44 pm

Ustawy nie czytałem ,ale podczas kontroli zapytałem strażnika z PSR to mi powiedział jedna kamizelka ratunkowa (potocznie kapok) na osobę na łodzi ,koło ratunkowe na dwie osoby ,ja zabieram na łódź kolegę i mam dwa kapoki .Na jeziorach na których wędkuję jak pogoda się pogarsza to wolę spłynąć wcześniej i nie ryzykować powrotu w sztorm na fali
Artur - Pon Kwi 02, 2012 2:22 pm

zamela napisał/a:
Powiedzcie mi jak to jest z tą kamizelką ratunkową


Napisz jaką masz łódź (długość), wtedy można coś podpowiedzieć, gdzie nią pływasz i ile osób z niej wędkuje, trochę tego jest - środki zabezpieczające pływanie > kamizelki asekuracyjne, koło ratunkowe, gaśnica, apteczka > dlatego dopytuję zanim odpowiem.

zamela - Pon Kwi 02, 2012 2:31 pm

Ponton 2,8m
1 max 2 osoby
wędkować będę na zalewach w mojej okolicy - największy 60ha

Piotrek_BP - Pon Kwi 02, 2012 4:12 pm

Czy każdy musi mieć kamizelkę znaczy jak wypłynę pontonem bez kamizelek to mogę jakiś mandat dostać za to
maniek72 - Pon Kwi 02, 2012 7:49 pm

Piotrek_BP napisał/a:
znaczy jak wypłynę pontonem bez kamizelek to mogę jakiś mandat dostać za to

W bialskim nie ma szans :grin:

Artur - Pią Kwi 13, 2012 6:39 pm

zamela napisał/a:
Ponton 2,8m
1 max 2 osoby
wędkować będę na zalewach w mojej okolicy - największy 60ha


Cześć, w numerze 5/2012 można przeczytać i jest informacja bardziej niż pełna na Twoje pytanie.

W pigułce podaję z działu Żywioły "Wędkarskiego Świata" artykuł pt: "Bezpiecznie pływanie" WŚ 5/2012 :)

"Łódka o długości do 3,5 m powinna być wyposażona w kamizelkę ratunkową dla każdego członka załogi.
Łódka o długości od 3,5 do 10 m musi mieć dodatkowo: Przynajmniej jedną gaśnicę 2 kg, koło ratunkowe z rzutką (dotyczy łodzi powyżej 4 m), po dwa odbijacze na każdej burcie, bosak i apteczkę.
Łódka o długości do 12 m wypływająca na wody będące w jurysdykcji urzędu morskiego powinna mieć dodatkowo środki nawigacyjne, czyli w praktyce GPS z mapą i kompas oraz jedno koło na dwóch członków załogi."


Od siebie dodam, że koło ratunkowe z rzutką i kamizelka ratunkowa dla każdego powinna być obligatoryjna na łódkach. Kiedy zakładać trzeby a kiedy nie trzeba takie kamizelki i jakie ewentualnie wiążą się z tym konswekwencje przeczytać można w Nr 5/2012 WŚ.

samael - Nie Kwi 22, 2012 7:22 pm

Panowie poczytałem i powiem tak , pytanie CZY TRZEBA MIEĆ .??? co to znaczy ??? rozumiem że każdy umie pływać ale czy ktoś z was próbował pływać w ubraniu i butach ???? najpierw spróbujcie a potem sami polecicie do sklepu po kamizelkę i koło ratunkowe ....i tu nie bedzie wiecej takich pytań kamizelka czy koło czy co inne ,,

najważniejsze jest nasze i naszych towarzyszy ŻYCIE :wink: :!: :!: :!: :!:

Roseth - Pon Kwi 23, 2012 4:54 pm

Trochę wracając do wątku zakazu kotwiczenia na Wiśle, to chyba trzeba dodać, że pewnie jest tam tor/szlak wodny i dlatego nie można kotwiczyć. Może być też tak, że tor wodny nie obejmuje całego koryta rzeki, trzeba sprawdzić, czy są zielone i czerwone znaki. Tak jest np. już na środkowej Wiśle, część koryta jest poza torem wodnym.
bigart15 - Wto Maj 08, 2012 5:09 pm

włóczykij napisał/a:
hellmutant napisał/a:
jak zatrzymać sie na dłużej w jednym miejscu gdy chce spinningowac.

Przypinając się do gałęzi drzew?
Nieźle sprawdzają się zaciski znane z prostowników :D


Tylko dryfkotwa - linka ma być 5 razy dłuższa niż łódź, czyli łódka 3m - linka 15m.
Na prawdę działa.

morrum - Wto Maj 08, 2012 6:32 pm

hellmuth napisał/a:
jak zatrzymać sie na dłużej w jednym miejscu gdy chce spinningowac
bigart15 napisał/a:
Tylko dryfkotwa
Na Wiśle ?!
Szczepas - Wto Cze 19, 2012 10:33 am

Witam i przepraszam, że odświeżam stary wątek.
W 2010 p. Szymański popełnił interesujący tekst "Prawie wszystko o pontonach", który ostatnio przeczytałem w archiwum kolegi. Coś mi się błąka, że był również artykuł na temat dostosowania pontonu (knagi, kotwice, uchwyty do wędek itp) do potrzeb wędkarzy, ale nie potrafię go umiejscowić, czy był w WŚ (na 75% jestem przekonany, że tu), w WMH, WP, czy w WW i w jakim numerze. Pomoże mi ktoś czy czeka mnie mozolne przekopywanie kilku (nastu) oprawionych roczników? :neutral: Widziałem to w ciągu ostatnich 2-3 lat.

Pimpel - Czw Cze 21, 2012 11:21 am

Szczepas napisał/a:
ale nie potrafię go umiejscowić, czy był w WŚ (na 75% jestem przekonany, że tu)

Był tu (WŚ) na 100% - wiem bo sam czytałem, a prasę "fachową" czytam sporadycznie i jeśli już to robię to jest to WŚ :D
I proszę tego nie traktować jako wazelinę - czytam tylko i wyłącznie ze względu na dwie-trzy osoby, które dla WŚ piszą.

bigart15 - Czw Cze 21, 2012 8:16 pm

Na Wiśle, skuteczna będzie tylko dryfkotwa w połączeniu ze zwykłą kotwicą. Dryfkotwa powoduje stabilizacje łodzi - łódź nie pływa na prądzie jak szalona w lewo i w prawo :) :cool:
Szczepas - Pią Cze 22, 2012 10:42 am

Pimpel napisał/a:
Szczepas napisał/a:
ale nie potrafię go umiejscowić, czy był w WŚ (na 75% jestem przekonany, że tu)

Był tu (WŚ) na 100% - wiem bo sam czytałem,

No więc, panie kolego...? :wink:
kiedy to m/w było?

włóczykij - Pią Cze 22, 2012 4:30 pm

Szczepas napisał/a:
No więc, panie kolego...? :wink:
kiedy to m/w było?

Odpowiedź była na Forum.
andrew napisał/a:
Numer listopadowy najlepszy od dluzszego czasu. Swietny artykul dotyczacy pontonow, naprawde kapie z niego wiedza poparta godzinami plywania na wodzie. Bardzo celne porownania uzytecznosci poszczegolnych rodzajow pontonow, pojemnosci silnikow odpowiednich do wielkosci pontonu i wiele i wiele innych celnych wskazowek. Juz nie moge sie doczekac kontynuacji w grudniowym numerze dotyczaceh gadzetow do pontonow :razz: ...

Post z października 2010, więc szukaj numerów 11/2010 i 12/2010 :wink:

morrum - Sob Cze 23, 2012 6:55 pm

bigart15 napisał/a:
w połączeniu ze zwykłą kotwicą

Pytanie jak pamiętam dotyczyło miejsca gdzie obowiązuje zakaz kotwiczenia...

maniek72 - Pon Lip 02, 2012 10:31 am

Chciałem sie pochwalić; kolega zrobił mi łódkę; burzańską pychówkę z topoli. plan jest taki, że zostanie już na tej rzece na zawsze. żeby już się nie szarpać. Było uroczyste wodowanie, szampan itd. Szpadel robił fotki, może wklei.
maniek72 - Pon Lip 02, 2012 7:20 pm

Filmik z wodowania łajby;
http://www.youtube.com/wa...Bc&feature=plcp

argrabi - Wto Lip 03, 2012 10:58 am

maniek72 napisał/a:
Roseth napisał/a:
No tak, a szkiełka do wody... :???: :wink:

No właśnie też się nad tym zastanawiałem, jak to jest przy wodowaniach innych okretów?

Ekologicznie



argrabi - Wto Lip 03, 2012 1:02 pm

szpadel napisał/a:

Wodowanie bez wody? I do tego bez sznureczka? :wink:


Hehe.. Tylko to, co widać na fotce, dotyka mokrego lądu..Reszta w wodzie... Świadoma decyzja na czas "chrztu", coby szkła właśnie pozbierać...

Habsys - Wto Lip 03, 2012 4:31 pm

Zastanawiam się nad kupnem rosyjskiego pontonu "Mewa". czy ktoś miał do czynienia z takim modelem, jeżeli tak to proszę o informację, za co z góry dziękuję.


NOWY - ROSYJSKI PONTON Z (GRUBEJ GUMY) - ''MEWA''
Cena Kup Teraz
690 zł


Stan: Nowy Marka: Inna marka
Dodatkowe wyposażenie: Zestaw naprawczy Dopuszczalne obciążenie [kg]: 240 [kg]
Waga [kg]: 15.00 [kg] Długość [cm]: 250 [см]
Szerokość [cm]: 120 [см]

Witam
wszystkich wędkarzy i lubiących zabawy wodne
Mam do sprzedania
NOWY ROSYJSKI PONTON - MEWA
ORYGINALNY PONTON Z BYŁEGO ZSRR
DWU-KOMOROWY PONTON 2-OSOBOWY
IDEALNY DLA WĘDKARZY I NIE TYLKO
100% FABRYCZNIE NOWY
W KOLORZE:ZIELONYM
W komplecie gwarancja producenta oraz instrukcja.
Ponton wykonany z grubej gumy zbrojony płutnem.
Pompowane dwie komory (przód i tył )

KOMPLETNY ZESTAW SKŁADA SIĘ Z:

-oczywiście ponton,
-dwie łopaty wioseł(bez trzonków),
-dwie ławeczki,
-dwa korki,
-łatki + zapasowy korek,
-torba na ponton ,
-gwarancja producenta + instrukcja,

wymiary pontonu;

-długość-250cm
-szerokość -120cm
-wysokość 32cm
-ładowność 220-240 kg
-waga ok 15 kg

PONTON SPROWADZONY Z BYŁEGO ZSRR
100%GUMA NIE JAKIEŚ TAM CHIŃSKIE PCV
PROSTO OD PRODUCENTA FABRYCZNIE NO

kabello - Pią Sie 10, 2012 9:08 am

Habsys napisał/a:
Zastanawiam się nad kupnem rosyjskiego pontonu "Mewa". czy ktoś miał do czynienia z takim modelem, jeżeli tak to proszę o informację, za co z góry dziękuję.

nie miałem do czynienia, lecz:
1. Chyba miękka podłoga?
2. Brak możliwości montażu silnika!

Habsys - Pią Sie 10, 2012 2:10 pm

kabello, dziękuję za informację.
zamela - Sob Paź 20, 2012 7:34 pm

W 2013 zakupie silnik do pontonu Kolibri K280 ale będe miał zamiar go używać także na łodzi 3,4-3,8m i nie bardzo wiem jaki wybrać ?

Myślałem nad Minn Kota Endura 36 lbs lub 40lbs

do tego jakiś aku może żelowy 100Ah

lub tansza alternatywa

silnik Osapian 40 LBS i do tego zwykły kwasowy aku 100 Ah

samael - Sro Sty 09, 2013 9:11 am

witam po przerwie :mrgreen: sporo tu się nie zmieniło a czytając temat widzę ze są chętni do zakupów mam ponton do opchnięcia wojskowy jak by co ...

ps .pisac na pw

jarek1711 - Sro Sie 28, 2013 10:39 pm

Witam.Planuje zakup jakiegoś pływadełka tak na początek zmagań wędkarskich. Przeznaczenie to głównie zbiornik retencyjny i cena do 500zł. Co mozna sensownego i w miare bezpiecznego za to kupic?
morrum - Sro Lut 12, 2014 6:07 am

Mysle coraz powazniej nad kupnem przenosnego urzadzenia do plywania. Jako, ze uzywane mialo by to byc zwykle a nawet praktycznie zawsze w pojedynke, myslalem nd belly boatem lub pontonem. Po rozmowach z dwoma Forumiakami sklaniam sie bardziej ku pontonowi. Problem w tym, ze szukam czegos latwego w transporcie, co mozna by wpakowac do plecaka (chocby i specjalnie na ten cel uszytego) i przeniesc powiedzmy z kilometr. Tak wiec fajnie by bylo gdyby byla to konstrukcja w miare lekka, odpada z automatu sztywna podloga niestety, nie interesuje mnie silnik. Plywadla planuje uzywac na malych zbiornikach i ledwo saczacym sie kanalku oraz do desantow na pewne miejsca.
Zna ktos cos godnego polecenia? Najlepiej w rozsadnej cenie oczywiscie :roll:

pawel24 - Sro Lut 12, 2014 9:52 am

Lekkie pływadło to materac dmuchany :grin: .
A tak na poważnie to ponton za mały też nie może być bo łowienie z takiej jednostki to po prostu masakra . Grześ może Ci powiedzieć jak męczyłem się u niego na zbiorniku z takiego niedużego pontonu . Ani równowagi , ani bezpieczeństwa , ani miejsca na sprzęt .

morrum - Sro Lut 12, 2014 12:36 pm

Pamiętam zdjęcia :wink:

Materac niestety odpada, za niskie burty, dupnęli by mi mandat za niewidoczne numery rejestracyjne :mrgreen:
Z nadzieją patrzę na post Habsysa z poprzedniej strony. Może coś o tym cudzie napisze. Wielu poleca Ufimki...

zander - Sro Lut 12, 2014 12:55 pm

@morrum

Trudny temat. Najgorszy z tym przenoszeniem, które jak napisałeś eliminuje sztywną podłogę. Ja bym na żadne, nawet najmniejsze bajoro nie wypłynął pontonem bez sztywnej podłogi, bo nawet na tym spokojnie stanąć nie można, bo wszystko się chwieje.
Gdyby nie fakt przenoszenia pontonu w plecaku albo torbie to mógłbym Ci polecić nawet największy Kolibri KM-450D, bo sam taki mam i pomijająć pewne problemy z rozkładaniem podłogi w pojedynkę można go spokojnie wrzucić do samochodu bez niczyjej pomocy.
Jakbym miał w coś strzelać to może Kolibri K280-T? Ma jakieś tam deski usztywniające podłogę, 2,8m to już całkiem spora długość jak ma małe zbiorniczki, dobry materiał, mała waga, bo 21kg no i Kolibri to też nie jest firma no name.

morrum - Sro Lut 12, 2014 1:15 pm

Niestety Zander, Twoja propozycja nie spełnia jednego z wymogów :roll:
A stać nie muszę, wystarczy, że w miarę wygodnie da się posiedzieć. Brałbym Belly boata, gdyby nie ograniczenia chociażby w sprzęcie, raczej trudno z dwoma kijami pływać etc.

zamela - Sro Lut 12, 2014 1:28 pm

Belly boat - sa chyba róznych wielkosci może wybrać większy model i ew II kij transportować złożony .
Gdzieś widziałem jak koles uzywał pływadełka i mial w nim zamontowane kieszenie i półki.

morrum - Sro Lut 12, 2014 2:29 pm

Myślałem nawet o czymś takim, by na burtach dętki nakleić rzepy do mocowania ekwipunku. Do desantów też by się nadało, tyle że ograniczonych do mojej osoby - to też plus jak by n a to spojrzeć z drugiej strony (mogę z tobą płynąć - nie, nie ma miejsca w pontonie :razz: :lol: ). No nie wiem nie wiem co wybrać. No i chciałbym się zmieścić w nie za dużej, trzycyfrowej kwocie, a tu dochodzą płetwy - neopreny niekoniecznie bo i tak wypady mam zamiar robić głównie w ciepłe miesiące.
robert72 - Sro Lut 12, 2014 6:09 pm

może coś takiego Ponton Sevylor HF 160 waży ok 2kg
włóczykij - Sro Lut 12, 2014 6:29 pm

Morrum - ma być nówka?
zander napisał/a:
mógłbym Ci polecić nawet największy Kolibri

A jeśli chodzi o Kolibri, czy ktoś mógłby podpowiedzieć, którą podłogę wybrać: rolowaną, pełną, air matę?

morrum - Sro Lut 12, 2014 6:42 pm

Najlepiej nówka Grzesiek, ale używka w znośnym stanie też by była okej. Ważne żeby pływało :lol:

robert72, Nie no to to przesada, no i PCV, jakoś niezbyt chętnie bym temu zaufał.

włóczykij - Sro Lut 12, 2014 7:00 pm

morrum napisał/a:
Najlepiej nówka Grzesiek, ale używka w znośnym stanie też by była okej. Ważne żeby pływało :lol:

Chcę wymienić swój na coś większego, więc gdybyś był zainteresowany...
Nowy nie jest, ale w pełni sprawny. Przez ostatnich pięć lat używany kilka razy w sezonie, po sezonie talkowany i przechowywany w suchym i ciepłym miejscu. Wiosła i dowód rejestracyjny dorzucę gratis :wink:

morrum - Sro Lut 12, 2014 7:02 pm

Myślę, że się dogadamy ;)
zamela - Sro Lut 12, 2014 7:09 pm

No to Michal popływasz z Ty włóczykiju jaki planujesz kipić ?
włóczykij - Sro Lut 12, 2014 7:43 pm

Prawdopodobnie Kolibri, tylko jeszcze nie wiem jaki wariant. W przeciwieństwie do Michała - ja chcę twardą podłogę :mrgreen:
zander - Sro Lut 12, 2014 8:23 pm

O rolowanych krążą bardzo złe opinie, z air matą nie miałem styczności. Ja mam pełną i po napompowaniu kila nic sie nawet nie bujnie. Stoi się na tym jak na pomoście, zwlaszcza że ponton, który ja mam jest niewywracalny (pomijam kataklizmy). W wakacje próbowaliśmy w 5 osób przewrócić go do góry dnem na wodzie i nie ma takiej możliwości. Nawet się skurczybyk nie bujnął. Taką podłogę można nawet w tak dużym modelu rozłożyć samemu, jeśli ma się trochę wprawy, chociaż trochę waży i przenoszenie jej nie jest naprzyjemniejszą rzeczą. Ale komfort pływania jest nieporównywalny nawet z żadną łódką. Czlowiek sie czuje jakby stał na brzegu, więc pełną podłogę mogę Ci w 100% polecić i na pewno nie pożałujesz.

I jedna rada jeśli się na taką podłogę zdecydujesz. Przed rozłożeniem jej w pontonie trzeba go troszkę napompować, bo się napocisz a i tak jej nie włożysz :mrgreen:

andrew - Sro Lut 12, 2014 10:05 pm

Twarda vs. airmata obie podlogi maja plusy i minusy. Mam airmate, plywalem na twardej. Do zbiornikow, jezior, starorzeczy, rzek wolnoplynacych, do plywania w pojedynke, albo we dwojke gdy nie trzeba stac na rzece wystarczy airmata. Jest lzejsza, duzo szybsza w rozkladaniu, nie nagrzewa sie, przede wszystkim zajmuje nieporownywalnie mniej miejsca, nie trzeba nawet wyciagac jej z pontonu przy zwijaniu sprzetu.

Jesli plywamy ze spalina na rzece z szybkim nurtem, lowimy stojac, przemieszczamy sie na duzych odleglosciach w slizgu, palimy duzo papierosow :roll: ,mamy kombi albo terenowke do dyspozycji to twarda bedzie lepsza. Lepszy jest komfort chodzenie po pontonie, zestaw bedzie stabilniejeszy i bardziej sztywny, latwiej jest wejsc w slizg.

Zaden natomiast ponton nie jest wygodniejszy od lodzi bo plecy bola po kilku godzinach plywania bez oparcia.

zamela - Sro Lut 12, 2014 10:13 pm

To i ja pochwale 3 typ podlogi mianowicie rolowaną z desek może nie jest tak stabilna jak w pełni sztywna ale cos za cos jest bardzo mobilna i lżejsza co w czasie wędkowania w pojedynke jest bardzo ważne.
Mam kolibri k280 CT czyli tez z grubszymi komorami i półsztywną podlogą , po napompowaniu cały ponton waży chyba 35kg i zazwyczaj robie tak ze pompuje go kolo samochodu elektryczną pompką pozniej dowalam ciśnienie nożną następnie pływadło biore na głowę i jeśli mam zamiar łowić w gliniance to schodze po stromej skarpie i krzakach z tym że pontonem na glowie .
Jego niewielka waga zadecydowala o takim a nie innym wyborze a miałem na celowniku modele z serii KM ale sa znacznie cięższe (testowałem , nosiłem i pomimo sporej krzepy nie dałem rady bo to nie sztanga tylko bujający się kaban).

Jedyne modyfikacje jakie poczyniłem to wymieniłem 2 deski na których najczęściej stoję na grubsze które się w ogole nie uginają przez co komfort łowienia wzrósł a w planach mam zrobienie podłogi składającej się z większego kawałka sklejki na tyle pontonu i oryginalnych deseczek z przodu tak żeby waga nie wzrosła.

włóczykij - Sob Mar 15, 2014 6:15 pm

Jeszcze w sprawie Kolibri, jest cos takiego jak:
Tokarex napisał/a:
Seria K: ulepszona linia nadmuchiwanych pontonów wiosłowych - Profi

czyli dziobek na dziobie :)
Czy to może mieć jakieś znaczenie poza wizerunkowym? No i chyba dziobek wyparł uchwyt dziobowy widoczny w modelach Standard. Co o tym myślicie?

mocho19 - Sob Mar 15, 2014 6:40 pm

Odnosnie jeszcze podlogi. Airmata ma tylko jedna zalete wage. Najlepsza jest sztywna z pompowanym kilem. Moj kolega przebil airmate stawiajc akumultor. Skleic sie tego juz nieda poniewaz tam idzie bardzo wysokie cisnienie i ta late powietrze rozpieralo.Dodam ze lowilem z kazdego rodzaju podlogi oprocz aluminiowej. Moj ranking wyglada tak:
1. sztywna z pompownym kilem
2. sztywna
3. airmta
4. rolowana
5. brak podlogi
Przyjrzyj sie tez pontonom promarine sa bardzo dobre

włóczykij - Sob Mar 15, 2014 8:16 pm

mocho19 napisał/a:
Przyjrzyj sie tez pontonom promarine sa bardzo dobre

No i trochę mi namieszałeś :wink:
Rzeczywiście są fajne i lepiej wyposażone... tylko ta waga :sad:
Chyba, że rozważę opcję canoe. Waży mniej niż tej samej wielkości Kolibri (-2kg), ma sztywną podłogę... tylko czy na pewno w canoe stanę spokojnie na baczność i przy byle kichnięciu nie wyląduję za burtą? :mrgreen:

szuwarek - Sob Mar 15, 2014 8:43 pm

włóczykij napisał/a:
Chyba, że rozważę opcję canoe
Sam nad tym rozważam :mrgreen: chociaż do stawania na baczność był by lepszy kajak wędkarski .
mocho19 - Sob Mar 15, 2014 10:40 pm

Tego canoe na oczy nie widzialem takze nie wiem. Ale jak jest to ten sam material co w forsage to da rade no i jak waga jest dla ciebie wazna i brak mozliwosci montazu silnika. Podloga powinna byc lepsza niz rolowana, ztego co widze na zdjeciach:)Przy wiekszej fali moze byc hard.
włóczykij - Nie Mar 16, 2014 9:28 am

mocho19 napisał/a:
jak waga jest dla ciebie wazna i brak mozliwosci montazu silnika.

Na ryby przeważnie jeżdżę sam, myślę też o silniczku, dlatego obie sprawy są dla mnie ważne. Jedyną sensowną opcją pozostaje więc Kolibri.

zamela - Nie Mar 16, 2014 9:49 am

Włóczykij - przed zakupem zadawałem podobne pytania bo tez jeżdżę sam , planowałem silnik na "większych" zbiornikach natomiast wiosła na starorzeczach i gliniankach tam gdzie inni nie mogą podejść z brzegu ja 34kg kolibra zwoduje i łowię to wielka zaleta K-280CT półsztywna ,rolowana podłoga no cóż coś za coś ja jedyne co narazie zmieniłem to wstawiłem 2 grubsze listwy zamiast 14mm grubości dałem 18mm przez co się w ogóle nie wyginają a komfort pływania lepszy.
pqp - Pią Kwi 18, 2014 12:41 pm

witam kolegów po kiju.

Znacie sprawdzony sposób na klejenie dziur w pontonach z pcv? dostałem w spadku SEVYLOR niestety namierzyłem w nim 2 dziurki.


pozdrawiam

roberto - Sob Kwi 26, 2014 1:07 pm

Klejenie banalnie proste kup klej np hysofix plan łaty z pvc jak co prawda na podłogę użyłem materiału jaki stosuje się na budowie zamiast papy do izolacji nazywa się chyba izovinyl jest gruby 1mm więc może byc problem .Mnie potrzebny był do podklejenia podłogi bo przetarłem w kilku miejscach na przelewach wiślanych i po kilku godz miałem wode na podłodze .Można kupić pvc zbrojone a klejenie jest proste .Zmywa się acetonem miejsce klejenia ,nanosi klej na obie powierzchnie podgrzewa z 2 min np suszarką ,przykładasz i dociskasz chwilę i .... można ponton rozerwać .Popatrz na youtube jest prezentacja tego kleju .
zamela - Pią Lis 14, 2014 12:12 am

Dorobiłem sobie do mojego Kolibri K280 podłogę z sklejki wodoodpornej składającą się z 3 elementów i zastanawiam się w jaki sposób zabezpieczyć brzegi desek by nie miały bezpośredniego styku z pontonem ?
Przy oryginalnej podłodze z deseczek były one wkładane z pochwy z pvc a teraz nie wiem co tam zastosować w maire taniego i łatwo dostępnego.


Perch - Pią Lis 14, 2014 7:21 am

może rozetnij po długości jakiś wąż ogrodowy i naciągnij w koło podłogi.
zamela - Sob Lis 15, 2014 7:34 am

patent dobry ale poszukam starego węża strażackiego bo ogrodowy za gruby .
pupsi10 - Sob Lis 15, 2014 12:25 pm

Zamela czy w tym pontonie miałeś miękką podłogę? Czy gdybym kupił ponton z miękką podłogą można dorobić sztywną i czy będzie ona na stałe czy nie?
zamela - Sob Lis 15, 2014 1:51 pm

Wczesniej miałem pól sztywna czyli skladającą sie z 5 deseczek które sie uginały pod moim ciężarem a nawet 2 się złamały.

Nie wiem jaki ponton chcesz kupić ja zawsze ponton rozkładam i skłądam więc u mnie nie będzie ona na stałe ale jak się ma możliwość transportu lub przechowywania napompowanego pływadła to może byc na stałe tylko warto dobrze zabezpieczyc jakims lakierem miejsca cięcia bo te wodoodporne sklejki sa aby takie z nazwy :)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group