Forum

Forum ogólne - Wolna rozmowa

Barnej8888 - Pon Kwi 10, 2006 8:51 pm

San-dacz zazdroszczę Ci czasu. 12 godz. na rybach. Nie mam tyle czasu nawet na zwolnieniu z kontuzją.
Barnej8888 - Wto Kwi 11, 2006 2:48 pm

Heer coś jesteś ostatnio dokuczliwy. Zapewne to jakieś zewnętrzne sprawy. Niedługo ryby zaczną brać to humor Ci się poprawi.
Pozdrawiam.

Mathias - Wto Kwi 11, 2006 3:01 pm

hehehe Barnej obys miał racje , bo ja czasami naprawde potrafie byc nieznosny jak cos mnie trapi badz "gryzie" :D a pobyt na rybachj byłby dobry do zrelaksowania sie w tej chwili8 :wink:
Barnej8888 - Sro Kwi 12, 2006 7:56 am

Czesławie jak tam rybki gryzą u Ciebie? Byłem wczoraj na małej wycieczce po jeziorach. Nie spotkałem żadnego wędkarza. Ręka już mnie nie boli i kombinuje jak to chociaż 6m bacik utrzymać.
Pozdrawiam.

Czesław W. - Sro Kwi 12, 2006 8:34 am

Witam.
Postawiłem się wczoraj moim dziewczynom, czym wielkie wywołałem zdziwienie- bo jak to: a świąteczne porządki???? dopytują moje śliczne; a pies je drapał ( nie dziewczyny- o sprzątaniu mówię) i za usilną namową kolegi wybraliśmy się na nasze jeziorko.
Była godzina 8**, deszczyk sobie siąpi ale nas " prawdziwych " wędkarzy takie drobne przeszkody nie zrażają.Gruntówka na karpia, spławiczek na płocie, trochę "żarelka" do wody no i.....
Godz. 12 jestem już przemoczony do suchej nitki mimo płaszczy przeciw deszczowych, bo w tzw. międzyczasie lać zaczęło jak sto diabłów.
Ale jak tu kończyć skoro już udało się wyrwać z domu.
12 z minutami mam branie na "karpiówce" . Jest rybka !!!!! 54 cm na rosówkę ;znalezioną zresztą przez kolegę, więc od słowa do słowa- stwierdziliśmy, że skoro jego "glizda" to i jego ryba.
Godz.15** zwijamy majdan z wynikiem jak wyżej, płoteczki jak zapałki, nie żeby tak żarliwie brały tylko takie krótkie.
ALE CO SOBIE NAD WODĄ POSIEDZIALEM -TO MOJE.
Konkludując więc, rybeńki- tak jak Chińczycy -mają się dobrze, bo widać nie w głowach im ...jedzonko.

Barnej8888 - Pon Kwi 17, 2006 1:55 pm

Witam wszystkich po kilkudniowej nieobecności.

Zauważyłem że troszeczkę uzupełnić tematy muszę, co zamierzam zrobić.
Kobieta zmienna jest, dlaczego i ja nie mogę! Zmieniam co jakiś czas swój wizerunek, by w końcu ten dopasować, który mi odpowiada. Prosiłem juz o zwiększenie wagi do 50 KB. co ułatwi mi sprawę.
Pozdrawiam wszystkich.

Barnej8888 - Pon Kwi 17, 2006 9:45 pm

Czesławie gdzie jesteś? Nie widzę twojej aktywności od paru dni. Czyżby karpiowa zasiadka?
Barnej8888 - Wto Kwi 25, 2006 12:13 pm

Gratulacje.
Gratuluje Jasiokrak'owi tematu ZLIKWIDUJMY PSR I SSR !!!
ma już sześć stron i końca nie widać.
Życzę wszystkim forumowiczom takiej popularności w tematach.

Andrzej Jemioł - Wto Kwi 25, 2006 4:17 pm

Tak i konca predko niezobaczymy. Jednak coraz bardziej wydaje mi sie ze ta dyskusja zmieza do nikad, ale zobaczymy co bedzie dalej
Mathias - Wto Kwi 25, 2006 4:51 pm

moim zdaniem ta rozmowa bedzie sie jeszcze długo ciągnąc i ciagnąc i w koncowym rezultacienic z tego nie wyjdzie , okaze sie to kompletną klapa i nici z likwidacji SSR i PSR , no ale to jest tylko moje zdanie i moze sie myle , ale wiem ze w tamtym temacie juz zadnego postu nie napisze bo to była by tylko dla mnie strata czasu . pozdrawiam :wink:
Sandacz - Sro Kwi 26, 2006 3:23 pm

Dzisiaj gimnazjaliści pisali test po gimnazjum, decydujący o ich dalszym kierunku w nauce.

Jakie wrażenia piszących po egzaminie humanistycznym?? :P

Wkońcu czas poświecony nauce przed testem zmniejsza ten spędzony nad wodą jakoś to oddziałuje na wędkarstwo.... :wink:

Czesław W. - Sro Kwi 26, 2006 5:35 pm

San-dacz pisze:
Cytat:
jakoś to oddziałuje na wędkarstwo....
jasne!!! wielce pozytywnie... jest mniejszy tłok :wink: :lol:

Gratulacje dla tych co zdali i słowa otuchy dla tych co dalej na ryby chodzić nie będą. :cry:

Dylan - Czw Kwi 27, 2006 2:08 pm

Jestem jednym tych "szczęśliwców" co pisali ten test. Jakie wrażenia? Humanistyczny naprawdę dobrze mi poszedł ale dzisiejszy, matematyczny słabo :x Teraz będe musiał rozładować ten stres związany z nauką nad jakąś rzeczką z wędką w ręku :D
Sandacz - Czw Kwi 27, 2006 9:02 pm

Ja z humana jakieś 45-46 a przyrodniczego 35 :mrgreen:

Jak chcesz sobie zobaczyć wyniki do zadań i puste testy to lookaj :mrgreen:

HUMANISTYCZNY
Pusty test http://slimak.onet.pl/_m/...62%20arkusz.pdf
Odpowiedzi http://slimak.onet.pl/_m/..._sprawdzano.pdf
MATEMATYCZNO-PRZYRODNICZY
Pusty test http://slimak.onet.pl/_m/...20GM-A1-062.pdf
Odpowiedzi http://slimak.onet.pl/_m/mep/2004/Cosprawdzano.pdf


oczywiście jeśli należysz do OKE w krakowie :P

Życze najlepszych wyników :)

Dylan - Pią Kwi 28, 2006 10:55 pm

San-dacz napisał/a:
Ja z humana jakieś 45-46 a przyrodniczego 35 :mrgreen:


gratuluje takiej wiedzy bo sam naprawde wiele bym oddał by mieć chociaż podobne wyniki, ja licze na 37 i więcej z humana a z maty to od ... 25 w góre :oops:

Bartek T - Pią Kwi 28, 2006 11:33 pm

ja testy mam za rok a wam zycze jak najlepszego wyniku
Barnej8888 - Pon Maj 01, 2006 9:38 pm

Dzisiaj zamieniłem kilka słów z Czesławem i kilka z Bambo na GG.
Jednak pomysł czata, lub czegoś podobnego jest naprawdę niezły.

Mathias - Pon Maj 01, 2006 9:45 pm

zobaczymy jak sie tio dalej potoczy , ale faktycznie czat by sie przydał :wink: pozdrawiam
Daniel - Sro Maj 03, 2006 12:32 pm

Na czaterii,na INTERII jest chat wędkarski.Tam możemy sobie zawsze pogadać.Ale GG jest tez ok.Pozdrawiam
Bartek T - Sro Maj 03, 2006 12:47 pm

moze utwozyc nowy temat na forum otwartym np. numery gadu gadu
kto by chcial wpisal by sie pod postem i podal swoj numer gg, wtedy moglibysmy prowadzic rozmowy z kim chcemy
co wy na to????

Dylan - Sro Maj 03, 2006 4:28 pm

możemy również korzystać z tego czata - http://www.polchat.pl/chat/?room=Chat+wedkarski :wink:
Bartek T - Czw Maj 04, 2006 4:31 pm

zauwazyliscie brak obecnosci wloczykija i linisko po lokiec
pawelwoblerek - Pon Maj 08, 2006 1:38 pm

Nie wiem od czego to zależy ale podobnie jest ze szczupłymi!
Szczupak złowiony w ostrym nurcie będzie zawsze dłuższy - smuklejszy i mniej ważył od tego złowionego w klatce!?

pozdro

Czesław W. - Pon Maj 08, 2006 2:27 pm

Żałować tylko należy,że Gość jako anonim wystąpił, nic by nie szkodziło gdyby o łowisku kilka słów było można by wtedy jakieś bardziej konkretne wysnuć wnioski.
pawelwoblerek pisze:
Cytat:
Nie wiem od czego to zależy ale podobnie jest ze szczupłymi!
Szczupak złowiony w ostrym nurcie będzie zawsze dłuższy - smuklejszy i mniej ważył od tego złowionego w klatce!?

I tu całkowita zgoda, tylko przy najbliższej okazji zwróć uwagę kiedy będziesz z nurtu i z klatki szczupaka wypinał. Z nurtu jest twardy i prawie sztywny tak ma mięśnie dopracowane niczym kulturysta( bez koksu- rzecz jasna :wink: ) a ten z klatki ...no cóż jak z klatki.
Dłuższy powiadasz i do tego natura go zmusiła -przystosowanie do warunków bytowych -smuklejszy, mniejszy opór i tak już silnego nurtu.
Tak na własny użytak tłumaczę sobie tą wyrażną różnicę.

Andrzejowi zaś za pamięć: dzięki :lol:

pawelwoblerek - Pon Maj 08, 2006 3:15 pm

Wiem Czesławie to doskonale!
Tylko zastanawiam sie nad różnicą u rapek, przecież rapka żyje w nurcie aczkolwiek złowiłem pare razy rapkę w klatce tylko nie zwróciłem uwagi na jakiekolwiek różnice może ich poprostu nie było?

Andrzej Jemioł - Pon Maj 08, 2006 3:36 pm

Wlasnie u szczupaka czy okonia to widac wtrazna roznice miedzy tymi zlowionymi w nurcie a np. w klatce. Bolki nawet jesli zlowi sie w klatce to raczej niezyja one tam na "stale" tylko tym czasowo a ich stale miejscowki zapewne znajduja sie w nurcie i jego okolicach. Faktem jest ze ryby zyjace w nurcie maja silne sprezyste i "zbite" cialo a ze spokojnej wody to grubaski :lol: . No coz juz pewnie tak ma byc ze lowie chudzielce, albo cos z moimi wagami jest nietak :D .
Daniel - Pon Maj 08, 2006 4:03 pm

Mnie tez nikt nie wierzyl jak oceniłem mojego klenia(56 cm)na ok 2 kg.Zdarzaja się wypasione rybska panowie.Chyba nikt nie ma powodu zeby naciagać wymiary czy wagę.Ja rybki mierzę,ale nie waże,bo nie noszę wagi nad wodę.A skoro rybki wypuszczam to mogę wagę tylko ocenić.
Czesław W. - Pon Maj 08, 2006 4:22 pm

Bambo !!! nie była to niewiara ... mieliśmy tylko watpliwości.
W takim razie stawiam taką tezę: ryby w Odrze mają sie lepiej bo bliżej Niemiec, Andrzeja środkowo- górna Wisła jest niedożywiona. :lol:

Daniel - Pon Maj 08, 2006 4:27 pm

No to mi humor poprawiłeś :lol: Może jeszcze nikt nie uwierzy,że w rzeczce szerokości ok 2 metry plywa kleń ok.75 moze 80 cm.Kolega go namierzył,ale jest nie do złowienia.Już widzę ten śmiech,ale to jest prawda.
Czesław W. - Pon Maj 08, 2006 4:44 pm

Wyobraż sobie Bambo, że......z mojej strony śmiechu nie będzie.
Na moim zbiorniku przerwało tamę, taka zwykła z desek. W odpływie, co kiedyś było rzeczką siatkami łowili "bolki" szczupaki i wiele innych ryb, z czego 120 szt szczupaka wróciło do jeziora.
Dlaczego więc w strudze o której mówisz w jakiś podobny sposób ów "klenik" mógł sie zadomowić.
Pozdrawiam

pawelwoblerek - Pon Maj 08, 2006 5:47 pm

Ja wierzę!
Kumpel w zeszłym roku na jesieni na stojącej wodzie- w niewielkim zalewie którym dysponuje nasze koło złowił bolka ponad 6kg - sześć kilo. Jak się uśmiechnę do kumpla to może będę mógł zamieścić fotkę tego bydlaka! Bolka wypuścił z powrotem do wody. Późną jesienią spóściliśmy wodę z zalewu w celu jego rekultywacji bo dostaliśmy na to kasę. Fotki odłowionych ryb i przeniesionych do innych łowisk można obejżeć na stronce: www.wedkarstwo24.pl. Teraz wierzę, że w małym zalewie gdzie nagminnie każdego dnia przesiadują wedkarze i mają mizerne efekty: zazwyczaj same płotki, karpiki, karaski itp. naprawdę są duże, a wręcz ogromne ryby.

Andrzej Jemioł - Pon Maj 08, 2006 6:16 pm

Sa jeszcze rybska jakie sie ichtiologom niesnily :D Bardzo czesto te najwieksze przebywaja w nietypowych miejscach. Najprostszym przykladem sa wielkie pstragi potokowe lowione na nizinnych wodach gorskich. Te kabany lubia przebywac w najglebszych zamulonych i prawie ze stojaca woda miejscowkach co do wizerunku pstraga wrecz niepasuje. Jeszcze dodac ze rzeczki maja ok 2-3m szerokosci i niema co niewierzyc w cuda :D :!:
Daniel - Pon Maj 08, 2006 8:34 pm

Z potokami masz rację,przykładem jest KANAŁ SZCZAKOWSKI.Ja też jestem zdania że okazy w takich ciekach zyją.Widziałem kiedyś na mojej tajnej rzeczce pstrągowej(nie figuruje w rzekach krainy pstrąga i lipienia),jak kiełże idą jeden za drugim w górę rzeczki.Tyle jeszcze nie widziałem na raz.Szły gęsiego.Przecież w takiej rzeczce nie ma dużej konkurencji pokarmowej to ta ryba ma co jeśc.Dlatego się tak pasą.Słyszałem tez o kleniu ok 100cm,ale w to juz nie uwierzę jak nie zobaczę.Jestem zwolennikiem odkrywania małych rzeczek.Tam naprawdę czekają okazy,ale są trudne do złowienia i bez odpowiedniego podejścia do sprawy nie mamy co liczyć na sukces.Tu nawet trzeba na leżąco łowić.
jasiokrak - Pon Maj 08, 2006 11:25 pm

Witam po dłuższej przerwie!
Andrzeju mieszkając w Puławach masz dośc niedaleko do wód Roztocza, a tam Tanew, Wieprz, Por, Białącz Ładę i Czarna Ładę... na Wieprzu mam namierzone 3 sztuki miedzy 50 a 60 ale kumpel pokazywał mi miejscówkę gdzi dobra 70 lubi się pokazać... Ale jestem przekonany ze w tej wodzie rekord polski spokojnie sobie pływa.
Pozdrawiam

Daniel - Wto Maj 09, 2006 3:20 pm

Moim zdaniem,jeżeli padnie nowy rekord polski Potoka,to padnie na Bobrze lub Kwisie.Na południu Polski stawiam na te dwie rzeki.Jeżeli nie,to tylko rzeka pomorza,morze Gwda?(pisząc o południowej Polsce mam na myśli całe południe od granicy zachodniej do wschodniej)Ale wiem również,że kapitalne okazy łowi się na wspomnianym we wcześniejszym moim poście,Kanale Szczakowskim i na Sztole.Wędkarze okręgu katowickiego napewno mogą napisać coś więcej o tych wodach.Ale jest też wspomniany przez jasiokraka Wieprz.To są rzeki najlepsze na południu.Rzeki podkarpacia są dobre i kryją wiele kropków,ale wiadomo,że wody te są mniej żyzne i tam pstrągi maja wiele mniejsze przyrosty niż w wodach Pomorza.Pozdrawiam
Andrzej Jemioł - Wto Maj 09, 2006 4:02 pm

Tak chyba we wsztstkich rzekach wyzynnych typu Kwisa, Bobr, Wieprz, Por itd. jest szansa ze padnie nowy rekord. Wszystkie te rzeki maja bardzo zyzne wody i stwarzaja bardzo dobre choc nietypowe dla potoka warunki. W tych glebokich zastoiskach maja bardzo duzo roznorodnego pokarmu ktury praktycznie sam wpada im do pyska a one aby stoja w miejscu w bezruchu. Prawda ze ryby z tych rzek sa wieksze od swoich pobratymcow z typowo gorskich rzek poludniowej Polski, ale jednak jak porownac walecznosc takiego grubasa np. z Poru i ryby np. z Dunajca to bez watpienia poczujemy roznice ktura jest wyrazna nawet gdy ten pierwszy jest wiekszy. Jednak co do wielkosci to na nowy rekord ja obstawialbym Wieprz albo Kwise tylko ze slyszalem ze z Kwisa niejest juz tak dobze...
Daniel - Wto Maj 09, 2006 4:22 pm

Na Kwisie napewno nie jest już tak jak kiedys było,ale ryby są niezłe.Ja rozumiem Andrzeju,że ryby z bystrych rzek podkarpackich sa waleczne,ale pisaliśmy o nowym rekordzie Polski,a za to się nie przyznaje rekordu.Oczywiście nie próbuję z Tobą polemizować.Wierzę w twoje doświadczenie na górskich wodach,dodatkowo wzbogacone o zamiłowanie do muszkarstwa.To nie lada poświęcenie tym pieknym i walecznym rybom,jakimi sa Pstrągi potokowe.Muszkarstwo jest przecież najbardziej sportową metodą połowu ryb.Ja niestety z braku czasu,jeszcze tego nie zasmakowałem,ale kolega już utwierdza mnie w przekonaniu,że nie wiem co tracę.Ale wracając do potoka,to widzę,że podzielasz moje zdanie co do dobrych rzek w których moze paść nowy rekord,tyle,że ze wskazaniem na Wieprz.Ale zapomniałem na Smierć o Sanie.On też się moze liczyć w tej grze.
Mathias - Wto Maj 09, 2006 7:07 pm

chyba sie nie doczekamy rozbudowy tego forum :?
Daniel - Wto Maj 09, 2006 7:20 pm

Heer???Co chcesz rozbudować???
Barnej8888 - Wto Maj 09, 2006 7:39 pm

Spokojnie. Jeszcze trochę i będą wakacje. W przerwach między wyprawami na ryby, Dylan znajdzie trochę czasu. Póki co jest troszkę bałaganu. Współczuje jednak nowym forumowiczom, troszkę można się pogubić.
Mathias - Wto Maj 09, 2006 7:45 pm

no juz nawet sam nie moge sie połapac jezeli mnei niema 2 lub 3 dni na forum . Taki bałagan sie robie ze naprawde nie wiadomo który temat czytac jak są trzy takie same odnoszace sie do tej samej techniki połowu :?
Andrzej Jemioł - Wto Maj 09, 2006 8:01 pm

Wracajac jeszcze do tematu pstragow. San jest faktycznie jednym z kandydatow na medaliste. Jest to dosc specyficzna rzeka. W okolicach Leska, w gore, i na odcinku specjalnym pstragi maja rowniez dobre warunki. Przy normalnym stanie wody rzeka ta ma umiarkowany uciag i sporo glebszych miejscowek z jeszcze wolniejszym nurtem. Ryby maja tam rowniez duza ilosc roznorodnego pokarmu o ktury niemusza zbytnio sie starac. Wynika to z tego ze San jest rzeka plynaca po dosc niskich gorach o niewielkim spadku. Jest to duza rzeka niosaca czysta dobze natleniana wode (chociaz zdazalo sie tak ze kturegos roku woda ponizej Leska miala 19-20 st.C :roll: :!: ). Jednak prawda jest taka ze najwieksze kabany sa z odcinka specjalnego i sa to ryby odchowane w chodowlach i przezucone do rzeki, po jakims czasie staja si one jednak dzikimi i nabieraja doswiadczenia chociazby po paru kontaktach z wedkarzem (obowiazuje calkowity zakaz zabierania zlowionych ryb). Jeszcze jedno tam sa kontrole i to na tyle czeste ze praktycznie na OS problem klusownictwa nieistnieje.

POZDRAWIAM!

Barnej8888 - Wto Maj 09, 2006 8:05 pm

Regulamin trzeba umieścić w widocznym miejscu. Ktoś nowy chce uzyskać odpowiedź to pisze pytanie zamiast poszukać. Z tąd te same tematy kilka razy. Tak myślę.
Daniel - Wto Maj 09, 2006 8:31 pm

Widzę Andrzejku,że mozna bylo otworzyć temacik o Potoku,bo się fajna rozmowa toczy.Moze jak bys chciał to załóż temat o łososiowatych i mozna będzie coś popisać o muszce i spinningu na wodach górskich.Ty masz największe doświadczenie w połowie łososiowatych i powinienes być "gospodarzem"takiego tematu.
Dylan - Sro Maj 10, 2006 11:56 am

Barnej8888 napisał/a:
Spokojnie. Jeszcze trochę i będą wakacje. W przerwach między wyprawami na ryby, Dylan znajdzie trochę czasu. Póki co jest troszkę bałaganu. Współczuje jednak nowym forumowiczom, troszkę można się pogubić.


ja jestem tylko moderatorem 8) więc nie moge nic rozbudować, moge tylko usuwać / edytować posty :o

Barnej8888 - Sro Maj 10, 2006 9:10 pm

Dzięki. Żyłem w nieświadomości.
Sorki.

Barnej8888 - Czw Maj 11, 2006 8:51 am

Tak panowie, wczoraj zdjęli mi gips z ręki. Do końca maja mam się rehabilitować. Oczywiście że będę, na rybach. Codziennie na rybach przez 20 dni. Możecie mi zazdrościć. Zaczynam od dzisiaj. Żona do pracy, dzieci do przedszkola i szkoły a ja na rybki. Karmie łowisko od 3 dni pęczakiem i pszenicą. Wszystko w melasie. Oj wszystkie płocie moje, leszczom też nie popuszczę. Mój 3m kaszorek będzie zapełniony.
Wszystkim życzę tak spędzonego czasu. Pozdrawiam.

pawelwoblerek - Czw Maj 11, 2006 12:29 pm

Oj zazdroszczę Ci Barnej!!!!!!! :? :? :? :?
jasiokrak - Nie Maj 14, 2006 8:49 pm

Witam !
Andrzejku ja już mam porównanie między pstrągiem z Poru i Dunajca.
Nie ma reguły ale większe "wariaty" łowiłem na roztoczu.
A co do kłusownictwa na OS koło Leska to sprawa jest dość oczywista "Pańskie oko konia tuczy", czego wszystkim wodom w tym kraju życzę...

Barnej8888 - Pią Maj 19, 2006 8:50 am

Długo nie widziałem Czesława na forum. Pewnie wyjechał na rybki.

J też nie było przez jakiś czas, do wczoraj. Pokazał się i odchodzi. Trochę żal takich forumowiczów.
Pozdrawiam wszystkich.

Czesław W. - Pią Maj 19, 2006 9:32 am

Witam wszystkich. Pokazałem sie na chwilę z checią uczestnictwa ale złośliwość rzeczy martwych jest nieograniczona. Tak jestem "wyjechany" obecny w Pińczowie skąd serdecznie pozdrawiam a baterie przy lopku mam kiepskie stąd te problemy. :lol: :lol: :lol:
Daniel - Pią Maj 19, 2006 2:57 pm

Dawno Cię już nie było Czesiu.Pozdrawiam
Dylan - Pią Maj 19, 2006 7:00 pm

eh jestem troche poirytowany, ostatnio w przeciągu 3 tygodni byłem raz na rybach, coś mnie nie ciągnie ostatnio nad wode :oops:

musiałem też ostatnie 2 wyprawy odwoływać z powodu ulew :x które zawsze po 2 godzinach ustawały i robiła się miód malina pogoda :roll: dzisiaj też to miało miejsce, mam nadzieje że chociaż jutro sobie połowie :roll:

Mathias - Pią Maj 19, 2006 7:44 pm

mi dzisiaj tez deszcz pokrzyzował plany :evil: ale moze jutro bedzie lepsza pogoda :lol: pozdrawiam :wink:
Andrzej Jemioł - Pią Maj 19, 2006 7:59 pm

Deszcz, snieg, skwar, huragan... co to dla nas :D :D
Ja jak już wybrałem sie na ryby to bez wzgledu na pogode siedze, niejedno przetrzymalem 8) , i niejednego zaluje... :D :D

jasiokrak - Pią Maj 19, 2006 10:56 pm

Nie ma złej pogody na ryby, trzebasię tylko odpowiednio ubrać.
Czesław W. - Nie Maj 21, 2006 7:27 am

Niniejszym chciałbym się odmeldować do przyszłej niedzieli. Zakończyłem pobyt w cywilizacji (Pińczów)gdzie dostęp do energii elektrycznej miałem nieograniczony, teraz spakowany- ruszamy w górę Nidy.
Pozdrawiam.

pawelwoblerek - Nie Maj 21, 2006 10:06 pm

właśnie wróciłem z Soliny a ściślej mówiąc z zalewu solińskiego. Niwstety byłem tam służbowo na konferencji i nie miałem czasu na łowienie. Ale zrobiłem kilka fotek tylko nie umiem ich tu wrzucić. Mpże ktoś mi pomorze!
Dylan - Pon Maj 22, 2006 4:41 pm

pawelwoblerek napisał/a:
właśnie wróciłem z Soliny a ściślej mówiąc z zalewu solińskiego. Niwstety byłem tam służbowo na konferencji i nie miałem czasu na łowienie. Ale zrobiłem kilka fotek tylko nie umiem ich tu wrzucić. Mpże ktoś mi pomorze!


jeżeli masz te fotki na dysku to droga prosta :D wchodzisz na www.fotosik.pl, rejestrujesz sie, wrzucasz i po wszystkim :) więcej info w tematach na ogólnym "Wklejanie/wrzucanie zdjęć" - jest przyklejony, więc nie trzeba szukać

pozdrawiam :)

pawelwoblerek - Sro Maj 24, 2006 2:56 pm

Dylan mam z tym problem. zarejestrowałem się ale na swojego maila nie dostałem maila, którym bym mógł aktywowac się na fotosiku. Próbowlem wysłac wiadomość do pomocy technicznej ale też jakoś nie chce się wysłac.
CO MAM ZROBIĆ!!!!!!! :evil: :evil: :evil: :evil: :?: :?: :?:

Dylan - Pią Maj 26, 2006 4:45 pm

Pawle zobacz "priv" mam nadzieje że już będziesz mógł wrzucać zdjęcia :D
Czesław W. - Pon Maj 29, 2006 3:43 pm

Witam po kilkudniowej przerwie nie na długo wprawdzie bo 1.06 niedaleko więc sandacze poćwiczyś należy.
Barnej8888 - Sro Cze 14, 2006 7:37 am

Czesławie nawijarka stanęła w martwym punkcie. Mól znajomy elektryk dostał ją by zbudować układ zasilania. Jak na razie minęły trzy miesiące. Ponaglam go oczywiście, ale jest jak jest. Nie chcę zlecać tego do warsztatu elekt. Bo chciałbym zminimalizować koszty. Jeśli jednak dalej się nie zabierze do pracy to tak zrobię.
Barnej8888 - Sro Cze 14, 2006 7:39 am

Dylan. Przyrząd do wiązania pętelek zrobię jeszcze dzisiaj. Daj adres na emaila to prześlę.
Czesław W. - Sro Cze 14, 2006 5:13 pm

Do Barneja. Dzięki za pamięć, pogonisz go to dobrze nie- też tragedii nie bedzie tylko powiedz koledze, że Mełno dla mnie nie stanowi wielkiej odległości a jak już tam wpadnę to..... sobie połowimy.
Pozdrawiam.

Barnej8888 - Czw Cze 15, 2006 9:06 am

Tak w moich stronach to możemy sobie połowić. Najlepiej na kompie. W wodach sam drobiazg. Zostało to co przez sieci kłusoli przeszło. Prędzej to ja go przywiozę.
Pozdrawiam.

Barnej8888 - Czw Cze 15, 2006 8:57 pm

Dylan prześlij mi proszę adres. Adres na który mam wysłać ten przyrząd.
Daniel - Wto Cze 20, 2006 8:45 pm

Dawno juz nie zaobserwowałem obecności Andrzeja na forum.Wie ktoś co się dzieje z Andrzejkiem :?:
Dylan - Czw Cze 22, 2006 8:05 pm

Barnej8888 napisał/a:
Dylan prześlij mi proszę adres. Adres na który mam wysłać ten przyrząd.


już nie potrzeba :wink: może ktoś z innych użytkowników sie skusi na ten przyrząd?

Barnej8888 - Czw Cze 22, 2006 8:57 pm

Ok. komu wysłać?
Barnej8888 - Wto Cze 27, 2006 4:43 pm

Czesławie elektryk mnie zaskoczył i w końcu zademonstrował działanie napędu nawijarki.
W poniedziałek wyjeżdżam na dwa tygodnie nad jez. Łąkotek (opisywane na łamach WW). W niedziele zawody.
Musisz cierpliwie poczekać, choć i tak za długo to trwa. Po urlopie jeszcze raz skonsultujemy budowę i działanie nawijarki.
Pozdrawiam.

Dylan - Sro Cze 28, 2006 5:06 pm

Dwa lub trzy dni temu padł rekord forum WŚ. Został napisany 3000 post! Dokładnie kto go napisał - nie wiem, ale gratuluję :wink:

Dzięki wszystkim za dotychczasową współprace i miłą atmosfere na forum. Oby tak dalej! :D :D :D

Czesław W. - Wto Lip 04, 2006 1:55 pm

.Proponuję,Ci zastać moderatorem i zająć się Spinningiem na forum. Pisze bambo w "Napisz do nas" to działka Admina i Moderatorów więc odpowiedż przeniosę do pogaduszek. Nie mnie o tym decydować, od tego są "władze" tego forum i tak się zastanawiam czy byłby to wybór lepszy czy może tylko inny. Dlaczego?- myślę sobie tak: chłopak pewnie młody i może to co napisaliśmy spowoduje, że zrozumie swoją rolę, że z tego tytułu przejął na siebie pewne obowiązki a nie tylko podpis pod swoim nickiem. Szczupak- to brzmi dumnie, więc może i szybkością swojemu dorówna idolowi od którego nick przyjął i w spinningu forumowym z takim samym błyskiem podejmować będzie decyzje. Nic zaś nie stoi na przeszkodzie aby- jezeli pewny nie jest - czy to w rozmowie prywatnej
( bo opcja taka istnieje), czy to przy pomocy GG( a nr są podane) konsultował takie czy inne manewry. Oczywiście wymaga to poświęcenia swojego czasu, ale jak już mowiłem: coś za coś.
Andrzejowi też może przy okazji słów kilka. Ja absolutnie nie mam żadnych do Ciebie pretensji, że takiej udzieliłeś odpowiedzi dotyczącycej woblerów. Świetnie zdaję sobie sprawę z ogromu pracy (co zresztą na lenistwo przeniosłeś :lol: ) wiem co znaczy pisać w sposób dla wszystkich zrozumiały i Ty również czego przykładem niech będzie "mucha" z której nawet ja, kompletny ignorant, sporo zrozumiałem.
Głównym moim motywem albo lepiej- główną myślą było to, że młodzi chcą zaistnieć i to koniecznie w pozycji "autor". Co do dubli jest podobnie i stąd moja na ten temat uwaga. Nie dlatego, że dział sie rozrasta, tylko dlatego, że ile razy to samo można pisać. Weż na ten przykład "Spinning od podstaw" autorstaw spet'a gdzie wręcz-moim zdaniem- wzorowa jest kontynuacja. Skończył się temat wędek, widać tyle mu wystarczyło, więc o przynęty pyta i jest to według mnie najwłaściwsze rozwiązanie.
I o tak prowadzonej rozmowie myślałem.

Barnej8888 - Sob Lip 15, 2006 7:07 pm

Witam wszystkich po krótkiej przerwie.
Urlop miałem spędzić nad jeziorem w Łąkorzu. Miałem, przyszedł gość z PGR-u i nas wyrzucił z miejsca gdzie biwakowaliśmy. Twierdził że to jego ziemia, i nawet woda jego. Nie kłóciłem się (im wszystko się należy, bo za komuny tak było i teraz też. Poza tym jeszcze mają widły). W rezultacie byłem nad jez. Płowęż. Dwa pierwsze dni połowiłem rewelacyjnie. Piękne płocie i kilka leszczy. Później pogoda sprzyjała bardziej mojej żonie, która się opalała, niż mi wędkującemu. Odpocząłem jednak na 102.
Pozdrawiam.

Andrzej Jemioł - Pon Sie 07, 2006 7:16 pm

Witam wszystkich i żegnam zarazem
Pisze tylko po to bo na zakonczenie wspulpracy kultura wymaga sie pozegnac. Krutko mowiac na forum zle sie dzieje i jest coraz gorzej z decyzja odejscia nosilem sie juz dluzszy czas, a decyzja Czesława tylko upewnila mnie w swoim przekonaniu. Zegnam wiec i zycze powodzenia.

POZDRAWIAM!

Ps: chyba nikt nieoskarzy mnie o odswiezanie starych tematow?? :twisted:

mateusz - Pon Sie 07, 2006 7:53 pm

Szkoda, ze Odchodzisz, kto będzie udzielał porad dotyczących wędkarstwa wmuchowego...?... Ty byłeś jedyny.
Hobik - Pon Sie 07, 2006 8:58 pm

No w sumie to niewiem dlaczego odchdozisz ale wyapda życzyć ci powodzenia pozdrawiam na przyszłosć narka
Chyba neiejstem w temacie ale kto kogo by tu obrażałehm napewno bana dostał jak można obrażać takich lduzi jak wy ? no niewiem chodzi mi o to że jesteście dobrzy jak nienajl;epsi w swoich dziedzinach i gdyby nie tacy jak wy to ofrum to byłą by sterta pytań bez odp pozdro

rocky1990 - Pon Sie 07, 2006 9:20 pm

Nie odchodzi Andrzeju :!: Przecież na naszym forum nie ma takiego dugiego muszkaża co ty. Jakiś czas temu też zastanawiałem się nad odejściem z forum z powodu obrażających postów w moją strone, ale pogadałem z Adminem na Gadu-Gadu i wytumaczył mi że nie warto. Jak odejdziesz to będzie duża strata dla forum, no i stracimy fajnego kolege :!:
Daniel - Wto Sie 08, 2006 3:25 pm

Szkoda,ze stara ekipa się rozwaliła.Po odejściu Czesława i Andrzeja,stracilismy ogromną "KOPALNIĘ WIEDZY WĘDKARSKIEJ".Mam nadzieję,że prywatnie sie nie odsuną od przyjaciól z forum.Zauwazyłem na forum parę nowych osób i mam nadzieję,ze będą to mądrzy ludzie a nie ludzie typu...(nieważne).Wtajemniczeni wiedzą.Jak będzie forum się dalej rozwijało w złym kierunku,to i ja odejdę.Mam nadzieję,że Włóczykij pozostał na forum.Pozdro dla Ciebie i reszty przyjaciół,którzy pozostali
Czesław W. - Czw Sie 10, 2006 2:29 pm

Witam.
8.08 na GG wiadomość od Initi 16 , a, że nie widzę w tym nic osobistego ujawnię treść tego polecenia, jakie od człowieka, z którym wielokrotnie się starłem, dostałem:
powróć na forum
to rozkaz.
Rozbroił mnie tym, więc może jeszcze na coś się przydam.
Pozdrawiam.

rocky1990 - Czw Sie 10, 2006 3:42 pm

Brawo Czwsławie za dobrą decyzję :!: To forum bez Ciebie to nie to samo. Nikt nie potrafi tak mnie krytykować jak ty, brakowało mi tego :D .
Piotr P - Czw Sie 10, 2006 3:54 pm

Witaj Czesławie, miło nam Cię znowu gościc.
Nie ukrywam że również cieszę się z Twojego powrotu.

Pozdrawiam

Dylan - Czw Sie 10, 2006 6:43 pm

dziękuje za powrót na forum, mam nadzieje że forum powróci do dawnego blasku :D i jako ciekawostke przyznam że już niedługo (pare dni) tak będzie, obiecuje :P
Daniel - Czw Sie 10, 2006 7:12 pm

Morda mi się sama cieszy na Twoją decyzję Czesiu.Męska decyzja.Pozdrawiam
Bartek T - Czw Sie 10, 2006 9:41 pm

Powrót Czsława potwierdza ze forum sie nie rozpada tylko mialo chwilowy rozłam. :D
p.s witam ponownie Czesławie :!:

włóczykij - Czw Sie 10, 2006 10:45 pm

Parę dni mnie nie było (nawał pracy), wchodzę na Forum i przecieram oczy: Andrzej odszedł, Czesław odszedł i gdyby nie interwencja initiego pewnie by nie wrócił. Co się stało :?: Szukałem przyczyny tego zamieszania, ale nic nie znalazłem. Dajcie mi namiary, lub link strony na której znajdę powód tych niecodziennych zajść.

P.S. Bambo i ja Cię pozdrawiam. Nigdzie nie zamierzam odchodzić. Tym bardziej teraz, kiedy na ryby nie mam praktycznie chwili czasu, tu na Forum mogę chociaż pogadać o naszej pasji.
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów, starych i nowych. Andrzeju może się jeszcze zastanowisz, jeśli nie zmienisz swojej decyzji to naślemy na Ciebie Initiegi - on ma dar przekonywania :D ( a tak na marginesie: initi - dobra robota :wink: )

zander - Pią Sie 11, 2006 12:09 am

a więc włóczykiju trudno stwierdzić od czego zaczeła sie awantura. wiem o jendej wymianie zdań na temat zasad panujących na forum, która czesława chyba troche rozsierdziła. rozmowa została usunięta przez czesława z tego co wiem. a tak na marginesie nie bierzcie tego do siebie, a szczególnie ty czesławie i ty bambo, ale nie byłbym sobą gdybym tego nie zauważył. niezmiernie sie ciesze że czesław wrócił, ale z tego co wyczytałem decyzja czesława miała być ostateczna i nieodwołalna, a tu nagle odwołanie nastąpiło w ciągu kilku dni. to jest meska decyzja? (jak nazwałeś to bambo). tak szczerze to jeszcze jeden mój apel. nie kieruje go osobowo. jestem forumowiczem z młodszej części wiekowej forum, ale wydaje mi sie że osoby starsze ode mnie wiekiem i starzem wędkarskim, do których miałem do tej pory wielki szacunek, zachowują sie jak zgraja przedszkolaków zabierających sobie łopatke. przez jedną osobe już każdy chce odejść, nastepnie trudno stwierdzić czy te osoby odeszła czy nie, bo jedna zaraz wraca, druga dalej jest moderatorem. kolejni zaczynają o całkowitym rozpadzie forum, jakiś złych stronach, w które forum zaszło. forum jest i nie tworzy go jedna osoba, tylko wiele osób, więc przez jedną osobę chyba sie ono nie rozpadnie.panowie opanujcie sie.

pozdrawiam

Daniel - Pią Sie 11, 2006 8:03 am

Zgadzam się z Tobą Zander,że jedna osoba nie tworzy forum,ale jedna osoba może zmienić jego oblicze.Wiesz dobrze,że Czesław ma ogromną wiedzę i doświadczenie w większości dziedzin wędkarstwa.Nikt z nas nie posiada chyba takiej wiedzy jak On.Więc szanujmy to co mamy.Odejście z forum jednej osoby może wpłynąć na atrakcyjność tego forum.I jest parę takich osób,które napędzają to forum.Bez Nich,to forum nie będzie już takie jak powinno.Przeglądając forum,można zauważyć czyje posty mają jakiś sens i jakieś pouczające wskazówki,a czyje nic nie wnoszą na forum.Niewątpliwie bez Czesława forum skończy się rozwijać w dobrym kierunku.Pozdrawiam
Czesław W. - Pią Sie 11, 2006 12:20 pm

Witam wszystkich a szczególnie „zander’a” którego za brak poprawności politycznej cenię i nie tylko, zresztą.
Dociekanie sedna sprawy nie jest taki proste jak to przedstawiłeś, nie ma tu kwestii jednej wymiany zdań, bo mój niewyparzony pychol z niejedną taką potyczka dawał sobie radę.
Zander, rzecz w tym, że od długiego czasu wszyscy staraliśmy się aby na forum zaczęły obowiązywać pewne reguły, aby moderator miał możliwość wyegzekwowania przez siebie- a uzgodnione z Adminem- zasady wprowadzać bez względu na koligacje, stosunki koleżeńskie itd.
I jeżeli część z uczestników forum deklaruje: czas najwyższy to zmienić, czas uporządkować, czas na wprowadzenie dyscypliny co odzwierciedlone jest w Napisz do nas- działce Admina a po chwili cały wysiłek bierze w łeb, bo moderator takiego czy innego działu nie ma możliwości innych jak tylko prosić, tłumaczyć w czym rzecz, naprowadzać na miejsca w których widziałby kolejne wpisy, mając już zbudowaną wizję swojej dzialki i to zostaje pominięte wręcz zignorowane to machniesz ręką i pozwolisz na dalsze bałaganiarstwo? I nie „sprawcą” tego jest pawelwoblerek, posty Pawła przelały tylko rezerwuar mojej anielskiej cierpliwości, i tu masz rację- poddałem się, co dzisiaj za błąd uważam.
Czy moja decyzja była jak powiadasz: ostateczna i nieodwołalna- być może- jednak nie uważam za coś zdrożnego zmiany poglądu. Starzy ludzie powiadają, że tylko krowa jest niereformowalna.
Druga sprawa w swojej „obronie”. Cenię bardzo wysoko dobry dowcip, zamierzony lub przypadkowy, nieistotne. Wpis na GG, o czym wspominalem, przez Initi1 dokonany rozbawil mnie do łez, jego determinacja z jaką to zrobił spowodowala tylko jedno pytani zadane sobie samemu: a może jestem komuś potrzebny?
Że zgraja przedszkolakow zabiera swoje zabawki- powiadasz, jest to daleko idący skrót myślowy. Ktoś kto czuje się odpowiedzialny i poważnie potraktował swoją funkcję tak jak Andrzej, że o sobie nie wspomnę, w bezsilności, inaczej; w bezradności, co powinien zrobić? – zniknąć po angielsku? Zostawiając Admina w przekonaniu, że ma obsadzone wszystkie działy, których z chaosu sam nie wyprowadzi bo zapewne roboty ma od groma i pewnie dlatego Andrzej jeszcze tam figuruję, więc adresat pretensji jest niewlaściwy.
Forum, w rzeczy samej, nie tworzy jedna osoba, jedna osoba natomiast może mieć duży wpływ na treść i formę, a takie coś zbudował Andrzej w swoich ulubionych pisząc muchach, które zostało- moim zdaniem- zaśmiecone, żeby nie powiedzieć sprofanowane bezmyślnym wpisem.
I tu cytat: Na tyle co znam się na muszkarstwie, a prawie wcale to mogę Ci powiedzieć, że na szupaki i okonie poleciłbym duże żółto-czerwono-czarne streamery. Na pstrąga nimfy ze złotymi główkami.
Więcej nic nie wiem.
To jeżeli- polecam nie mając o tym pojęcia to czym innym jest jak niepohamowaną chęcią bycia wszędzie, że młody powiesz zapewne, zgoda tylko i młody ma obowiązek myśleć zastanawiając się czy aby taką odpowiedzią(!?)sam siebie nie ośmieszę.
Odpowiedz mi proszę na pytanie: czy ilość postów świadczy o czyjejś wiedzy, czy jest to tylko źle pojęty udział w forum, w forum przy Wędkarskim Świecie,
Gazecie, ktorą sami za profesjonalną uznaliśmy i –zdanie swoje znowu przedstawię- w miarę swojej wiedzy do tego równać winno i forum.
Nie twierdzę, że mam rację: przedstawiam swój na tą sprawę pogląd.
Bambo pewnie trochę zbyt emocjonalnie do sprawy podszedł, tylko..... i znowu moje zdanie, widać, mowiąc kolokwialnie, cholernie mu na tym forum zależy. Tak jak Tobie, mnie i wielu innym.
Przykro mi bardzo, że jako jeden ze starszego pokolenia, swoim niefortunnym powrotem jak syn marnotrawny, zawiodłem Twoją wiarę w niezmienność poglądów.
Pozdrawiam

rocky1990 - Pią Sie 11, 2006 1:19 pm

Dzienki Włóczykiju za dobre słowo na mój temat, ale to był mój obowiązek. Jak wcześniej wspomniałem to forum bez Czesława to nie to samo, chociaż czasami byłem na niego zły, ale teraz wspominam te chwile z radością. wkońcu kto potrafi mnie tak skrytykowac jak Czesław, nikt :!:
zander - Pią Sie 11, 2006 3:25 pm

mam nadzieje że nie zostałem zrozumiany przez ciebie czesławie i przez pozostałych forumowiczów w sposób w jaki zrozumiany być nie chciałem. bardzo sie ciesze z twojego powrotu czesławie bo jesteś wielką skarbnicą wiedzy wędkarskiej, a także bardzo polubiłem cie jako forumowicza. co do tej nieodwołalności decyzji, popieram że tylko człowiek głupi nie potrafi zmienić zdania, jednakże wyczytałem w którymś z twoich postów, że "jest to decyzja nieodwołalna", co mnie szczerze mówiąc zasmuciło, ale dobrze sie stało jak sie stało.
tak samo bardzo sie ciesze, ze andrzej nadal uczestniczy w forum, gdyz bardzo lubiłem i lubię zaglądać na "jego" muchy i poczytać o metodzie, która zawsze mnie fascynowała, jednakże nie mogłem jej poprubować z powodu braku funduszy.
trudno powiedzieć czy rozśmieszyła, czy też przeraziła mnie odpowiedź niektórych forumowiczów na twoje odejście. niektórzy juz wróżyli praktycznie koniec forum, inni natomiast chcieli odchodzić, jakby na tym forum byli tylko z twojego powodu. pamietam jak odchodził "j", z którym czasami można także było wpaść w ciekawy dialog. nie był on tak wszechstronnym wędkarzem jak ty i posiadał mniejszą wiedzę w tym temacie (wnioskuje to po wypowiedziach twoich i jego), jednakże był jednym z ciekawszych forumowiczów. odszedł bo tak chciał i nikt nie wróżył armageddonu. a po twoim odejściu miałem wrażenie że beliaal z azazelem wyjdą nagle z bram piekielnych, a z odchłani średniowiecza wychynie trygław i wespół podepczą wszyskie posty, tematy i forumowiczów.
tak czy inaczej dobrze że jesteście. mówie to nie tylko do andrzeja i czesława, ale także do wszystkich forumowiczów. nie lamentujmy, a starajmy sie by było jak najlepiej.
pozdrawiam

pawelwoblerek - Pią Sie 11, 2006 7:23 pm

Nie ważne!
Czesław powrócił!
Forum się nie rozpada!
Wszystko wróciło do normy!

Pozdrawiam

Daniel - Pią Sie 11, 2006 7:54 pm

Niemożna było tego wcześniej rozwiązać??Dzisiaj bysmy juz razem na Warcie łowili.Szkoda,ze nie wyszlo.Pozdrawiam
Czesław W. - Pią Sie 11, 2006 8:17 pm

Witam.
Co wie Dylan czego my nie wiemy:
Cytat:
i jako ciekawostke przyznam że już niedługo (pare dni) tak będzie, obiecuje Razz


Dylan bać się czy cieszyć??? gadaj bo spać nie będę mógł :lol:

Przemek Szymański - Wto Sie 15, 2006 9:03 pm
Temat postu: Pogawedki
Nie bylo mnie na forum ze trzy tygodnie wiec nadrobic zaleglosci w dwa wieczory jest nie sposob.Ale wszystko przejzalem i ciesze sie,ze NAJWIEKSZY WYJADACZ CZESIEK powrocil!!!!! :D Mam nadzieje ,ze to NASZE forum bedzie NO.1 w POLSCE.....i nie tylko 8) .
Dylan - Wto Sie 15, 2006 11:09 pm

Czesław W. napisał/a:
Witam.
Co wie Dylan czego my nie wiemy:
Cytat:
i jako ciekawostke przyznam że już niedługo (pare dni) tak będzie, obiecuje Razz


Dylan bać się czy cieszyć??? gadaj bo spać nie będę mógł :lol:


no według mnie to należy sie zdecydowanie cieszyć :) a spamerzy itp. niech zaczną sie bać hihi :lol:

Barnej8888 - Sob Sie 19, 2006 8:43 pm

Drodzy koledzy. Szymanski Przemek napisał:
Łowiska, temat Wisła Czw Lip 13, 2006 6:00 pm
Cytat:
Musze Ci przyznac racje w jednym-DOPOKI NIE POPRAWI SIE SYTUACJA Z PRACA W TYM KRAJU,MOZEMY ZAPOMNIEC O SKUTECZNEJ WALCE Z KLOSOWNICTWEM.Czlowiek,ktory ma pieniadze nie mysli o tym jak "ukrasc"rybe z rzeki.Pozdrawiam.


Odpowiedź tutaj by nie zaśmiecać tamtego tematu.

Śmiem twierdzić że bezrobocia w tym kraju być nie musi. Jeśli jest, to jest to bezrobocie z wyboru!
Nie musi się więc zmieniać sytuacja w kraju, zmienić się musi podejście ludzi.

Przemek Szymański - Sob Sie 19, 2006 9:24 pm
Temat postu: Pogawedki
Barnej a czy tak nie jest??Jestem kilka miesiecy w Anglii i moge juz porownac poziom zycia mieszkancow obu krajow.Tutaj ludzie maja prace , maja ludzkie zarobki i nie mysla o takim naruszaniu prawa jakim jest klusownictwo.Po prostu maja kase , malo zmartwien i nie chce im sie ryzykowac "kontaktu" ze strozami prawa z powodu ryb.
Szczupak - Sob Sie 19, 2006 10:14 pm

Witam,

Kilka dni temu gdzies czytałem, niestety niepamietam źródła inforamcji, że Polacy sa najbardziej zdyscyplinowaną grupą obcokrajowców w Wielkiej Brytani pod względem wykroczeń i naruszeń prawa. Nie wiem czy to kurtuazja wobec gosci czy tez prawda. Jeśli jednak to prawda to musi cos być w tym, co pisze Przemek.

Pozdrawiam

"Szczupak"

Przemek Szymański - Sob Sie 19, 2006 10:33 pm
Temat postu: Pogawedki
Musze stwierdzic , ze naprawde bardzo duzo Polakow tak naprawde tutaj dopiero odzywa i smiem twierdzic , ze dobrze platna praca (jak na Polskie warunki) odciaga wielu ludzi od "zlych"czynow.Proste , ludzie maja zajecie , zarabiaja kase , planuja sobie zycie i nie w glowie im klosownictwo.To moje zdanie.
włóczykij - Nie Sie 20, 2006 8:48 am

Moje dotychczasowe obserwacje nie pozwalają na takie uogólnienia dotyczące przyczyny kłusownictwa w naszym kraju. Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że nielegalny połów ryb jest skutkiem biedy. Zbyt często widziałem kłusowników wyciągających siaty z samochodów wartych kilkadziesiąt, a nawet kilkaset tysięcy złotych. Nie wspomnę juz o ich wyposażeniu - łodziach, noktowizorach, GPS-ach i niejednokrotnie broni. Jest też inny powód, występujacy np. w nadbużańskich wsiach - to tradycja. Są wsie, w których trudno byłoby znaleźć stodołę niewypełnioną sieciami, trzeba tylko chcieć poszukać. I tu zaczyna się kolejny powód - opieszałość organów stworzonych do walki z kłusownictwem, która powoduje, że kłusownicy czują sie bezkarnie. Niejednokrotnie przyłapani na gorącym uczynku, stają przed sądami, które orzekają znikomą szkodliwość społeczną! I w końcu MY - wędkarze!!! Ileż to już razy słyszałem narzekanie, że kłusownicy stawiali siaty w sąsiedztwie wędkujacych, jednak żadnemu wędkarzowi nie przyszło na myśl, by zareagować. Dlaczego? Bo zwyczajnie w świecie boją się, nie chcą szukać jak to nazywają "kłopotów". Wolą później ponarzekać na system, złe czasy, biedę, bezrobocie itd. .................siedząc z kijem nad pustymi wodami.

Pozdrawiam

P.S. Przepraszam za chaotyczny styl pisania - temat mnie tak nastraja.

Barnej8888 - Nie Sie 20, 2006 10:27 am

Zaraz, zaraz.
Troszkę się mijamy w dyskusji. Przemek o pracy („DOPOKI NIE POPRAWI SIE SYTUACJA Z PRACA W TYM KRAJU”). Ja to kwituje, po czym wy o zarobkach.
To w końcu o co chodzi w:
Cytat:
DOPOKI NIE POPRAWI SIE SYTUACJA Z PRACA W TYM KRAJU,MOZEMY ZAPOMNIEC O SKUTECZNEJ WALCE Z KLOSOWNICTWEM

Przemek Szymański - Nie Sie 20, 2006 12:36 pm
Temat postu: Pogawedki
Barnej przeciez ja juz napisalem o co mi chodzi z ta praca.W Polsce mieszkalem w regionie gdzie bezrobocie siegalo 43%!!!W przyleglych do Wisly wsiach bylo pewnie jeszcze gorzej.Nie dosc , ze nie maja tam pracy to nawet nie maja jak do niej dojechac(nie kazdego bezrobotnego stac na samochod)!A praca jest w wiekszych miastach takich jak Gdansk , tylko trzeba tam dojechac.Piszesz , ze bezrobocie w Polsce to bezrobocie z wyboru.Nie zawsze jest to prawda.Jest zawsze jakis procent ludzi , ktorzy zadowola sie tym marnym zasilkiem lub zbieractwem zlomu lub makulatury , ale duzy procent bezrobotnych jest po prostu bezsilna.I jesli nasz Rzad nie zrobi cos z tym to nawet odzial GROMU nie powstrzyma klusownikow od "czegos"co przynosi im dochod i jedzenie.
Barnej8888 - Nie Sie 20, 2006 8:11 pm

Piszesz drogi kolego:
Cytat:
Bezrobocie sięgało 43%!!! W przyległych do Wisły wsiach było pewnie jeszcze gorzej.
Sam chyba spostrzegłeś że zbudowałeś zdanie w czasie przeszłym.

Cytat:
Nawet odział GROMU nie powstrzyma kłusowników od "czegoś" co przynosi im dochód i jedzenie.
Tak kłusownikom ich proceder przynosi dochód tylko nie na jedzenie a raczej na „chlanie”!
Tłumaczysz kłusoli, a według mnie to po prostu złodzieje. Ich mentalność polega na głęboko zakorzenionych racjach. Uważają że skoro ich dziad, ich ojciec tak robili, to oni mają do tego prawo. I mimo wiedzy, że to nielegalne, nie nazywają tego kradzieżą. Długo by rozmawiać, trzeba tylko stworzyć odpowiedni temat.

Przemek Szymański - Nie Sie 20, 2006 9:19 pm
Temat postu: Pogawedki
Tak Barnej zauwazylem to ,ze jest w czasie przeszlym , bo juz nie mieszkam w Polsce.W mojej miejscowosci bezrobocie jest obecnie na poziomie 42%.A tak poza tym to co czas przeszly ma do klusownictwa??Wiem , ze nie bylem orlem z j.polskiego , ale chyba nie jest tak zle.Prawda?Masz racje , ze oni zyja z klusownictwa , ale to by trzeba bylo wytlumaczyc naszym "wszystkowiedzacym" w Rzadzie.Przeciez te kary za ten proceder sa naprawde smieszne.
Czesław W. - Pon Sie 21, 2006 7:53 am

Witam.
Z braku czasu pokrótce do ostatnich postów.

Cytat:
Długo by rozmawiać, trzeba tylko stworzyć odpowiedni temat.

proponuje Barnej.
W temacie: " Zlikwidujmy PSR i SSR" wszystkie te kwestie zostały już opisane bardziej lub mniej szczegółowo, gdzie i o kłusownictwie, o biedzie, jest na bodaj dziewięciu stronach, to może zamiast nowego tematu podobnej treści brakujące tam zagadnienia wprowadzić?

Cytat:
Piszesz drogi kolego:
Cytat:
Bezrobocie sięgało 43%!!! W przyległych do Wisły wsiach było pewnie jeszcze gorzej.
Sam chyba spostrzegłeś że zbudowałeś zdanie w czasie przeszłym

dalej Barnej.
Mówiąc o statystykach „drogi kolego” zawsze będą w czasie przeszłym, bo aby określić procentowo czy też liczbowo jakiekolwiek dane najpierw należy je zebrać, a to sporo czasu zajmuje, następnie je opublikować itd.


Cytat:
Zaraz, zaraz.
Troszkę się mijamy w dyskusji. Przemek o pracy („DOPOKI NIE POPRAWI SIE SYTUACJA Z PRACA W TYM KRAJU”). Ja to kwituje, po czym wy o zarobkach.
To w końcu o co chodzi w:
Cytat:
DOPOKI NIE POPRAWI SIE SYTUACJA Z PRACA W TYM KRAJU,MOZEMY ZAPOMNIEC O SKUTECZNEJ WALCE Z KLOSOWNICTWEM

W końcu chodzi o to, że działa tu mechanizm przyczynowo- skutkowy gdzie przyczyną jest praca a skutkiem zapłata za wykonane świadczenia. Praca bez pieniędzy jest niewolnictwem, praca bez zapłaty nie rozwiązuje kwestii biedy, więc nie rozumiem Twojego dylematu(?!)

Cytat:
Śmiem twierdzić że bezrobocia w tym kraju być nie musi.

Śmiem twierdzić, że bezrobocia w tym kraju być nie powinno, co kłuci się- niestety- z podstawowymi prawami ekonomi gdyż nigdzie w cywilizowanym świecie ten problem nie zostanie rozwiązany, bo w żadnym kraju o gospodarce wolnorynkowej nie znajdzie się przedsiębiorca, który z racji czysto charytatywnych, wybuduje fabryki dla nisko lub wręcz dla niewykwalifikowanych robotników aby tylko mieli pracę. Aby zaś za tą pracę należne wypłacić świadczenia należy uzyskać środki ze sprzedaży wyprodukowanych dóbr. No chyba, że w stronę Chin się zwrócimy i na ich podobieństwo fabryki państwowe powstaną gdzie płaca jest minimalna a praca ponad granice przyzwoitości.

Cytat:
Jeśli jest, to jest to bezrobocie z wyboru!


Zdaję sobie sprawę z tego, że jest to myśl, którą napisałeś zgodnie ze swoją zasadą „Po prostu napisałem co myślałem.”
Może w tym miejscu odwrócę rzecz do góry nogami i powiem tak:
Zacznijmy może pisać według zasady: pomyślę nim napiszę.
Na targi pracy zorganizowane wczoraj w Warszawie przez irlandzki urząd ds. zatrudnienia (FAS) przyszły tłumy. Żeby dostać się do środka, trzeba było stać w kolejce ponad dwie godziny.
To zapytam: po jaką choinkę te tłumy waliły na targi aby załapać się na:
"Na targach wystawiło się 11 firm budowlanych, które przygotowały ponad 400 ofert pracy, m.in. dla murarzy, tynkarzy, glazurników, hydraulików, brygadzistów, kierowników projektów budowlanych, kierowników do spraw montażowych i kosztorysantów."
Skoro Ty uważasz, że z własnego wyboru są bez pracy. Czy według Ciebie samotna matka wychowująca trójkę dzieci a zwolniona z pracy bo zlikwidowano zakład w którym pracowała z własnego wyboru pobiera zasiłek w wysokości
"Podstawowy zasiłek dla bezrobotnych - 521,90 zł"

Gdzie za mieszkanie płaci 350 zł.

"BEZROBOCIE stanowi jeden z najtrudniejszych problemów społeczno-gospodarczych. Jest od dawna przedmiotem zainteresowania socjologów i psychologów, ponieważ ze względu na swoje następstwa jest poważnym problemem społecznym. Socjologowie i psychologowie skupiają swoją uwagę na konsekwencje tego zjawiska. Bezrobocie w Polsce zbliżyło się do poziomu 3 mln. osób, tj. 16% ludności aktywnej zawodowo.Bezrobocie występuje wówczas, gdy liczba osób poszukujących pracy jest większa niż liczba ludzi zdolnych do pracy, chcących pracować i akceptujących istniejący poziom wynagrodzeń, pozostaje bez pracy ."
No ale co tam naukowcy, co oni mogą wiedzieć, Barnej wie swoje: trzem milionom ludzi nie chce się pracować.
Cytat:
Nie musi się więc zmieniać sytuacja w kraju, zmienić się musi podejście ludzi.

Do czego? Do pogodzenia się z bezrobociem i brakiem środków na utrzymanie?
Pogratulować tylko tak trafnej diagnozy.

Barnej8888 - Pon Sie 21, 2006 11:02 am

Troszkę po mnie pojechałeś. I dobrze.
Nadal uważam ze bezrobocia nie ma. U mnie w regionie było takie bezrobocie, że zasiłki przedłużali, podnosili itd. W tej chwili na rynku nie ma kandydatów na pracowników np: w branży metalowej czy budowlanej. Gastronomia zaczyna odczuwać te problemy. Być może nie zgłębiam tematu na całą Polskę, nie biorę też pod uwagę po PGR-owskie wsie. Znam trochę ludzi którzy pracowali w PGR. Mają zupełnie inne podejście do życia.
Zaproponuj bezrobotnemu by przeniósł się dla pracy. Zgodzi się? Nawet gdy nic go nie trzyma w miejscu, nic nie ma. Znajdzie wiele wytłumaczeń by tylko siedzieć z dupą.
W mojej rodzinie nie ma bezrobotnych. Nie zastanawiałem się dlaczego, po prostu wszyscy mamy pracę. Oczywiście to jest moje zdanie. Ty sobie radzisz, ja sobie radzę, jak wielu w tym kraju. Każdy jest kowalem swojego losu.

Dobrze Czesławie że jesteś na tym forum. Pozdrawiam Cię. Tak trzymaj.

pawelwoblerek - Pon Sie 21, 2006 12:23 pm

Czesław napisał:

Cytat:
"Na targach wystawiło się 11 firm budowlanych, które przygotowały ponad 400 ofert pracy, m.in. dla murarzy, tynkarzy, glazurników, hydraulików, brygadzistów, kierowników projektów budowlanych, kierowników do spraw montażowych i kosztorysantów."
Skoro Ty uważasz, że z własnego wyboru są bez pracy. Czy według Ciebie samotna matka wychowująca trójkę dzieci a zwolniona z pracy bo zlikwidowano zakład w którym pracowała z własnego wyboru pobiera zasiłek w wysokości
"Podstawowy zasiłek dla bezrobotnych - 521,90 zł"



Jeśli uważasz Czesławie, że w naszym kraju jest bezrobocie to załuż sobie firmę i poszukaj pracowników! Dobrego pracowika ze świeca szukac! Ja uważam, że matka z trojgiem dzieci woli siedziec na zasiłku i pracowac na czarno.

Z ekonomicznego punktu widzenia jest kilka rodzaji bezrobocia (aż dziewięc) np.: przymusowe, dobrowolne, jawne, ukryte tid.

Ja uważam, że w Polsce panuje bezrobocie dobrowolne tzn.: osoba nie chce podjąc pracy bo jej nie pasuje wynagrodzenie czy też godziny pracy itp.

A osobą bezrobotną jest osoba w wieku produkcyjnym bez pracy, poszukująca pracy! A nie siedząca na zasiłku bo tak wygodnie!

ps. A poza tym uważam, że w naszym kraju jest takie bezrobocie jak średnia krajowa tylko ciekawe jak ją policzyli?
Pozdrawiam

Szczupak - Pon Sie 21, 2006 1:40 pm

Witam,

Przepraszam, że odpowiem, ale... stwierdziałeś

Cytat:
Z ekonomicznego punktu widzenia jest kilka rodzaji bezrobocia (aż dziewięc) np.: przymusowe, dobrowolne, jawne, ukryte tid.


A później dodałeś:

Cytat:
Ja uważam, że w Polsce panuje bezrobocie dobrowolne tzn.: osoba nie chce podjąc pracy bo jej nie pasuje wynagrodzenie czy też godziny pracy itp.


szkoda, że nie wymieniłes wszystkich aspektów przyczyn bezrobocia.

Bo do wymienionych nalezaloby dodac osoby które nie pracują przymusowo ze względu na "przysposobienie do pracy". tzn że nie
moga znalezc pracy w swoim wyuczonym zawodzie w swoim miejscu zamieszkania. I dlatego mi.in. wielu dobrych fachowców wyjezdza w poszukiwaniu pracy za granice.

Pozdrawiam

"Szczupak"

Czesław W. - Pon Sie 21, 2006 2:26 pm

Witaj Pawełku.
Pozostałych przepraszam ale to ja do tablicy wywołany zostałem.
Cytat:
Jeśli uważasz Czesławie, że w naszym kraju jest bezrobocie to załuż sobie firmę i poszukaj pracowników! Dobrego pracowika ze świeca szukac!

pisze Paweł.
Dobra, forum otwarte to się otworzę.
Nie muszę zakładać Firmy mam ją od lat 15, spore to przedsięwzięcie bo trudnię się i projektowaniem i wykonawstwem przemysłowych piecy ceramicznych a to takie gdzie i porcelanę i cegły się wypala, więc nie są to piecyki pokojowe.
Mam w związku z tym pewne w tej materii rozeznanie. I powiem Ci tak: z wielką przykrością częstokroć muszę odmawiać kandydatom poszukującym pracy. Samych C.V. złożonych przez młodych inżynierów mam ponad 20, techników, kreślarzy- ponad setka, są więc to ludzie, którzy pracy szukają.
Oczywiście, jest to mój pogląd, który znam z własnego podwórka, nigdzie nie powiedzialem o marginesie, który przez większość swego życia pracą się nie skalał i nie wiem czy na podstawie obiegowej opini, na podstawie jednego czy kilku artykułów gazetowych czy też audycji telewizyjnej w której jeden czy drugi nie znajduje chętnych do pracy- uogólniać i upraszczać problemu nie można.


Cytat:
Ja uważam, że matka z trojgiem dzieci woli siedziec na zasiłku i pracowac na czarno.

Zastanówmy się, już może wszyscy. Jaki ma interes w tym aby mając możliwość podjęcia legalnej pracy, pracy która zapewnia jej w miarę stabilną przyszłość w formie emerytury podejmować pracę na czarno. Zgoda czas zasiłku jest wliczany jako nieskładkowy do zatrudnienia tylko, że jest to góra rok a co dalej jeżeli nie przepracuje kolejnych 6 miesięcy? Zasiłku zostaje pozbawiona. Czyżby jej pragmatyzm był w zaniku-wątpię, robi to z konieczności zdobycia środków.
Nie traktujcie tego jako przypisanie konkretnej osobie, jest to tylko przykład a takich są tysiące.
Pozdrawiam.

pawelwoblerek - Pon Sie 21, 2006 2:42 pm

Nie wiem Czesławie dlaczego?!

Ale coś w tym jest. Moi znajomi mają firmę w trochę innej dziedzinie i pomimo dawanych ogłoszeń w gazetach, biurach jakoś ludzie się do pracy nie kwapią choć mogą zarobić średnie powiedział bym pieniądze? Sam mieszkam w okolicy tzw. Pośredniaka i widzę jakie tłumy ludzi tam walą. Czasami nawet wchodzę tam z ciekawości przejrzeć dostępne oferty pracy. Oferty są z różnych dziedzin i praktycznie ciągle wiszą te same. To chyba nikt z nich nie skorzystał? Dlatego napisałem, że chyba bezrobocia nie ma?! Ale to tylko moje widzimisie!

Pozdrawiam

Czesław W. - Pon Sie 21, 2006 2:53 pm

Cytat:
Oferty są z różnych dziedzin i praktycznie ciągle wiszą te same.

Poswięć kiedyś kilka groszy i zadzwoń a dowiesz się, że oferta już nie ważna. Dlaczego? a to już wyższa szkoła jazdy o której na forum się nie mówi.
W najdalej uproszczonym opisie: takie są potrzeby co niektórych firm.

pawelwoblerek - Pon Sie 21, 2006 3:08 pm

Szczupaczku jasne że fachowcy wyjeżdzają za granicę i będą wyjeżdzać dopuki zachodnie rynki pracy dla fachowców będą bardziej konkuręcyjne niż w Polsce. Nie chcę pisać w liczbach bo dokładnie nie pamiętam ale np.: w budżecie jest większa kasa na utrzymanie bodajrze instytucji rządowych - dokładnie chyba chodziło o biura niż na NFZ. To jak może być dobrze.

PS. Jak znajdę ten artukuł w gazecie to dokładnie napiszę.

Pozdrawiam

Barnej8888 - Pon Sie 21, 2006 7:52 pm

No proszę „co wędkarz to opinia” i to nie tylko na rybach.
Przemek Szymański - Wto Sie 22, 2006 8:32 pm
Temat postu: Pogawedki
Pawel.Najswiezsze dane z tego dnia:Wedlug Brytyjskiego Urzedu d.s Emigracji , Polakow (tych zarejestrowanych oczywiscie)w Wielkiej Brytanii jest dokladnie 264 560 osob.
Czesław W. - Sro Sie 23, 2006 9:19 am

Cytat:
ps. A poza tym uważam, że w naszym kraju jest takie bezrobocie jak średnia krajowa tylko ciekawe jak ją policzyli?

pyta Paweł.
Witam. jak obliczyli średnią krajową dotyczącą zarobków nie wiem, z dużym zaś prawdopodobieństwem stało się w ten sposób:
Weźmy 3 osoby z ministerstwa finansów o niewysokim IQ 89 i dołóżmy do nich czwartą superinteligentną np. Dodę IQ 158:
3 x 89 + 158 = 425
gdy podzielimy sumę ich inteligencji przez 4,
to otrzymamy średni IQ członka tej grupy:
424 / 4 = 106
A 106 już lepiej brzmi niż 89.
Pozdrawiam

Barnej8888 - Sob Sie 26, 2006 8:41 am

No i mamy nową "szatę". Pierwsze wrażenie ok. Jednak na jej temat na razie nic więcej. Pozdrawiam wszystkich.
Idę na ryby, dzień bez wędki to dzień stracony.

pawelwoblerek - Pon Wrz 04, 2006 11:23 pm

Właśnie si e ożeniłem i jestem najszczęśliwszym facetem na świecie. Pozdrawiam wszystkich i życzę wszystkiego najlepszego.

Pozdrawiam Paweł.

Andrzej Jemioł - Wto Wrz 05, 2006 11:27 am

NO to wszystkiego NAJ... na nowej drodze zycia!!

No i znowu jednego zapalenca bedzie mniej :twisted: :grin:

POZDRAWIAM!

Dylan - Wto Wrz 05, 2006 1:24 pm

W imieniu moim i całego składu moderatorskiego składamy serdeczne życzenia :mrgreen: Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życie i oby żonka zawsze na ryby puszczała lub nawet sama zaczęła łowić :mrgreen: :mrgreen:
Bartek T - Wto Wrz 05, 2006 4:02 pm

wszystkiego najlepszego Paweł i zycze ci takze aby życzenia z okazji ślubu jesienią osobiście złożył Ci taki 1m szczupak :lol: .

pozdrawiam :!: :!: :!:

Przemek Szymański - Sro Wrz 20, 2006 8:04 am

Dylan co do Twojego apelu...to mysle , ze to i tak nic nie da.Bo ile mozna tlumaczyc i prosic??Posluchaj mnie uwaznie: "JESLI DZIECKO GRYMASI I NIE CHCE SLUCHAC MIMO LICZNYCH PROSB , TO NA NIC NIE ZDADZA SIE KOLEJNE PROSBY.TRZEBA URZYC WTEDY RADYKALNYCH SRODKOW :evil: ". Jakich??Pomysl dokladnie jak mozna karac formuowiczow , ktorzy za nic maja prosby moderow i ogolnoprzyjete zasady. :razz: Milego rozmyslania zycze , bo ja odpowiedz znam... :razz:
Sandacz - Nie Wrz 24, 2006 9:18 pm

Nic dodać ani ująć ale ze swojej strony wyrażam podziękowania. :mrgreen:

Przemek Szymański - Pon Wrz 25, 2006 5:38 pm

Cytat:
Nic dodać ani ująć ale ze swojej strony wyrażam podziękowania.
_________________
Nie dziekuj Sandacz....tak z drugiej strony to , ktory to ja jestem??? :lol: Cos mi sie wydaje , ze podobny jestem do tego trzeciego z lewej strony. :lol: :mrgreen:
Sandacz - Sob Wrz 30, 2006 8:57 pm

Przydałoby się paru takich panów na mini pałowanie niektórych :evil: :evil: :evil: :evil:

ToFiK - Sob Wrz 30, 2006 9:21 pm

jak tam Pawel po weselu na nowej drodze zycia?
JaSpin - Wto Paź 03, 2006 8:21 am

ja pewnie jestem ten z wąsami :!: :!: :!: mam 14 lat i pojawil mi sie tam jakis taki was, ale nie az taki jak ten koles ma :!: ale.... coz - trzeba sie poswiecac dla dobra wekdrstwa i forum :mrgreen:
Dylan - Wto Paź 03, 2006 5:35 pm

KubaS_14 napisał/a:
ja pewnie jestem ten z wąsami :!: :!: :!: mam 14 lat i pojawil mi sie tam jakis taki was, ale nie az taki jak ten koles ma :!:


no to trzeba buchnąć "maszyne" ojcu lub starszemu bratu i już nie ma wąsa :lol:

Sandacz - Wto Paź 03, 2006 9:01 pm

Kiedy się nie ogole ojceiec mi mówi że jestem menel :lol: Pewnie że trzeba zainwestować z maszynke nawet żyletówke :P
Blazej1990 - Wto Paź 03, 2006 9:05 pm

No ja mam podobie jak sie nie ogole wygladam jak zul co trzy dni trzeba sie machnąc żyletka:P
Sogiera - Sro Paź 04, 2006 3:10 pm

No ja też używam maszynki ale trzeba z tym uważać i nie przesadzać bo znam takich co w moim wieku przynajmiej raz dziennie muszą się już golić :shock:
pawelwoblerek - Czw Paź 19, 2006 8:20 am

ToFiK napisał/a:
jak tam Pawel po weselu na nowej drodze zycia?


Tofik praktycznie nic się nie zmieniło tylko na rybki coraz mniej czasu! Czyli zmienia się na gorsze ale to nie jest wina mojej żonki tylko mam coraz więcej pracy! Ale sandaczy na jesieni nie odpuszczę!

Sandacz - Pon Paź 23, 2006 5:37 pm

Mateusz na szybko narysowałem sumaryczne rysunki takich spraw jakie nas interesują. narazie nie wytłumacze tego dokładnie bo nie mam czasu. Zobacz \/
mateusz - Pon Paź 23, 2006 7:22 pm

Właśnie z tym miałęm problem, jak zrobić nóżki :mrgreen:
Przemek Szymański - Wto Paź 31, 2006 2:40 am
Temat postu: ZYCZENIA
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DORIAN...
rocky1990 - Wto Paź 31, 2006 6:02 pm

Ja również chce Ci złożyć najserdeczniejsze życzenia z okazji urodzin. Sto lat Dorian :!: :!: :!:
Daniel Zarzecki - Wto Paź 31, 2006 9:34 pm

Do życzeń i ja się dołączam, żeby jednak się nie powtarzać, ponieważ wszyscy życzą Ci wszystkiego najlepszego ja życzę Ci abyś na dzisiejszy świat spoglądał sferą uczuć. Pamiętaj najważniejsze jest bycie szczęśliwym i dąrzenie do swoich celów oraz realizacja marzeń!!!


Sorka za błędy :cool: :cool:

Dylan - Sro Lis 01, 2006 5:50 pm

również przyłączam się do życzeń kolegów :mrgreen:

przepraszam za nieobecność na forum ale poprostu siadł mi komp na amen :neutral: teraz śmigam na nowym :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Przemek Szymański - Pią Lis 24, 2006 10:17 pm

Witam.Zostalem ostatnio poinformowany przez Admina , ze ludzie z poza forum ( tak zrozumialem) maja cos przeciwko temu , zebysmy zamieszczali linki do smiesznych filmow na forum.Powodem protestu jest Zaloba w Polsce z powodu tragedii w kopalni Halemba.Wiecie w kraju jest Zaloba , a na Forum trwa swietna zabawa.Co o tym sadzicie??Powinnismy zamieszczac w tym okresie takie posty , czy nie???Jesli tak lub nie to dlaczego???
pawelwoblerek - Sob Lis 25, 2006 12:24 pm

Witajcie!

Wiesz Przemku!
To co się stało nie da się ukryc jest wielka tragedją. Nie wiem czy zawinił czlowiek czy sprzęt, czy po prostu matka natura ukarała ludzi. STAŁO SIĘ. Od dłuższego czasu zastanawiam się nad tzw. przemijaniem szcególnie bedąc nad Wisłą któraz często się zmienia. Doszedłem do wniosku że zginąc jest łatwo np.: idziesz z kumplem ulicą rozmawiacie i nadle ktoś wali w was samochodem....... Nigdy w życiu byś nie przypuszczał, że właśnie teraz wypowiedziałeś ostatnie słowo. Ci górnicy też nie wiedzieli, że po raz ostatni wyszli do pracy, dali buziaka swojemu dziecku, żonie matce itp. To co się stało to naprawdę wielka tragedia, "ale życie toczy się dalej". Wiesz Przemku są ludzie i ludziska ale każdy człowiek ma sumienie. Nie ma co się rozwodzic i komuś czegoś zabraniac lub pozwalac. Najlepiej będzie jak każdy tą tragedię będzie przeżywał na swój sposób i według własnego sumienia.

Pozdrawiam Paweł

Przemek Szymański - Sob Lis 25, 2006 7:32 pm

pawelwoblerek napisał/a:
To co się stało to naprawdę wielka tragedia, "ale życie toczy się dalej". Wiesz Przemku są ludzie i ludziska ale każdy człowiek ma sumienie. Nie ma co się rozwodzic i komuś czegoś zabraniac lub pozwalac.
Masz racje Pawel.Nie mozna nikomu nic zabraniac.Kazdy powinien podjac taka decyzje samodzielnie.Pozdrawiam.
rocky1990 - Sob Gru 02, 2006 3:19 pm

Witam wszystkich serdecznie. Chciałem uzasadnić swoją długą nieobecność na forum. Mianowicie już od 2 tygodni nie mam internetu i nie wiem kiedy będe miał. To wszystko. Pozdrawiam wszystkich i do następnego razu.
rocky1990 - Pon Gru 18, 2006 4:53 pm

Witam serdecznie wszystkich. Mam pewną propozycję, a mianowicie: może zorganizujemy na naszym forum sylwestra, albo któryś dzień świąt. Umuwilibyśmy się na daną godzinę w danym dniu. Wydaje mi się, że nie wszyscy będą gdzieś wyjeźdżać na święta lub sylwestra. Co Wy na to :?:
Daniel Zarzecki - Pon Gru 18, 2006 5:06 pm

Witam i ja również Wojtku. Twój pomysł jest dobry i na pewno parę osób może spędzać samotnie ten czas, tylko mam jedno pytanie. Jak widzisz tą uroczystość? Chodzi mi o to jak ją sobie wyobrażasz, jak będzie wyglądać i na czym ma polegać? Wydaje mi się, że to może być trudne do zorganizowania. Ale w kupie siła i wiele osób sądzę się przyłączy. Ja jestem za. Jeśli tylko będę miał dostęp do komputera i internetu stawię się na miejscu.

Pozdrawiam i wesołych świąt życzę :mrgreen:

rocky1990 - Pon Gru 18, 2006 5:15 pm

Witaj Daniel. Ja myślę, że po pierwsze złożylibyśmy sobie wzajemnie życzenia, porozmawialibyśmy o zeszłym sezonie trochę o przyszłym. Zastanawiam się tylko jak można zastąpić opłatek :?: Może Ty masz jakiś pomysł i inne propozycje związane z tą akcją :?: Pozdrawiam.
Daniel Zarzecki - Pon Gru 18, 2006 5:29 pm

To znów niestety ja. Według mnie spotkanie to powinno przebiegać w atmosferze miłości i wzajemnego zrozumienia. Musimy zapomnieć o swoich konfliktach z innymi użytkownikami forum (jeśli jakieś były oczywiście), ponieważ wszyscy na tym forum jesteśmy jak wielka rodzina!! Co do opłatka to jedyny pomysł jaki mi przychodzi to taki, że może zastąpimy go wypowiedzeniem swoich życiowych problemów z jakimi się borykamy i co nas dotknęło szczęśliwego i smutnego w tym roku. Możemy też podzielić się też tym czego nie nawidzimy na świecie. To będzie raczej metaforyczne pojęcie opłatka ale nic innego mi do głowy nie przychodzi.
Może i inne osoby przyłączą się do tego problemu. To ważna uroczystość, o której powinno wiedzieć jak najwięcej osób.

Pozdrawiam

rocky1990 - Pon Gru 18, 2006 5:33 pm

Dobrze powiedziane Daniel. Mi się ten pomysł podoba. Zobaczymy jeszcze co inny użytkownicy napiszą na ten ważny temat.
JaSpin - Pon Gru 18, 2006 5:42 pm

w 100000000000000000000000000% sie zgadzam z przedmowcami :D :D:D:D dodam, ze dobrym pomyslem byloby utworzenie osobnego tematu na "swieta" :)


pzdr :)

rocky1990 - Sro Gru 20, 2006 6:08 pm

Witam serdecznie. Daniel, Kuba chyba wychodzi na to, że będziemy musieli świętować sami albo odwołać całą akcję. Nikt oprucz nas nie podioł dyskusji. Świadczy to chyba o tym, że nikt nie jest zainteresowany :neutral: .
Daniel Zarzecki - Sro Gru 20, 2006 6:46 pm

Nawet jeśli będzie nas tylko trzech to i tak uważam, że warto podjąć się bo to okres niezwykły. Nie są to zwykłe dni wolne od szkoły czy pracy. To czas radości i miłości! Jeśli nawet będzie nas tylko trzech to nic nie stoi na przeszkodzie złożenia sobie życzeń czy podzielenia się uwagami co do naszych obserwacji w życiu i nad wodą.
Tylko jedna rzecz mnie martwi. Boże Narodzenie jest tylko raz w roku. Czemu zatem w dyskusji na ten temat wzięły udział tylko trzy osoby? Może zastanówmy się nad naszym życiem, bo coś mi się zdaje, że w dzisiejszym świecie zanikł duch świąt. :cry:

Pozdrawiam i Wesołych Świąt życzę

Przemek Szymański - Sro Gru 20, 2006 9:25 pm

Daniel Zarzecki napisał/a:
Nawet jeśli będzie nas tylko trzech to i tak uważam, że warto podjąć się bo to okres niezwykły.
Moze bedzie Nas wiecej??? :wink: Ja z checia do Was dolacze. A Wojtka jako pomysłodawcę proszę o wyznaczenie daty i godziny spotkania na forum.Dam Ci rade.Nie pytaj nikogo , o dzien i godzine jaka by komu pasowala tylko podejmij meska decyzje i wyznacz dzien i godzine , a kto będzie mogl być to będzie… :wink:
rocky1990 - Sro Gru 20, 2006 9:51 pm

Witam Ciebie Przemku i innych. Myśle, że fajnie by było pogadać w wigilię, pierwszy dzień świąt i drugi, ale raczej to nie wypali. Myślę, że zaczniemy w pierwszy dzień około godziny 11:00. Jak będzie fajnie, a myślę że tak będzie to możemy też świętować w drugi dzień, ale to sie dogadamy dokładnie puźniej. Pozdrawiam zaineresowanych i nie tylko.
Przemek Szymański - Sro Gru 20, 2006 10:13 pm

initi16 napisał/a:
Myślę, że zaczniemy w pierwszy dzień około godziny 11:00.
No i widzisz...Tak lepiej Wojtek.Postaram sie byc.Jesli nie bede mogl to Ci napisze wczesniej.Pozdrawiam. :wink:
Daniel Zarzecki - Sro Gru 20, 2006 10:24 pm

Jeśli o mnie chodzi to jak będę przy komputerze to na pewno się zjawię. A tak poza tym to mam nadzieję, że będzie nas więcej niż czterech. I ludzie uśmiechnijcie się! :wink: To nie czas na smutki i rozpacz. Spędzmy te święta w miłej atmosferze i w miłym gronie, a i kolejny rok będzie wspaniały. :mrgreen:
Dylan - Czw Gru 21, 2006 1:54 pm

Ja również postaram sie pojawić na forum o tej porze :wink:


Z OKAZJI NADCHODZĄCYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA ORAZ NOWEGO ROKU ŻYCZĘ WSZYSTKIM UŻYTKOWNIKOM ZDROWIA, SZCZĘŚCIA, POMYŚLNOŚCI, DUŻO MIŁOŚCI, POWODZENIA W ŻYCIU PRYWATNYM ORAZ TAAAKICH RYB W NACHODZĄCYM ROKU. POZDRAWIAM SERDECZNIE



Blazej1990 - Czw Gru 21, 2006 6:58 pm

Ja także życzę Wszystkim Wesołych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia oraz Szczęsliwego Nowego roku :) :mrgreen:
Sandacz - Czw Gru 21, 2006 8:11 pm

Zdrowych, radosnych, pogodnych Świąt Bożego Narodzenia życzy San-dacz.


Oby kady z nas doświadczył swoich marzeń :wink:


Daniel Zarzecki - Pią Gru 22, 2006 3:42 pm

Przede wszystkim pragnę życzyć duża zdrowia, szczęście i radości wszystkim wędkarzom, i nie tylko. Obyśmy mieli w życiu prawdziwych przyjaciół, na których zawsze możemy polegać. I jeszcze jedna prośba czerpmy z życia jak najwięcej i śpieszmy kochać się ludzi tak szybko odchodzą. :cry:
deo - Pią Gru 22, 2006 4:09 pm

Ja również składam wszystkim życzenia bożonarodzeniowe. Cieszmy się z prezentów jakiekolwiek by niebyły. Niechaj karpiarz który otrzyma zestaw woblerów będzie tak samo zadowolony jak spławikowiec który w prezencie dostał pilkery. Spinningista łowiący w dziurawych woderach niech będzie zadowolony z paczki kulek proteinowych, a muszkarz z najnowszych dodatków zanętowych. Pogoda nie jest może zbyt "świąteczna", ale nie będzie to ważne jeżeli będziemy czuli magię tych świąt.
PS. Jeżeli jest tak ciepło, to może małe rybki w czasie świąt?

Bartek T - Pią Gru 22, 2006 7:24 pm

Witam wszystkich
Chciałem życzyć wszystkim użytkownikom forum jego moderatorom oraz Adminowi i redaktorom WŚ Wesołych Swiat, szczescia, pomyslnosci, szcześcia rodzinnego oraz taaaaakich ryb w nadchodzacym sezonie i w kolejnych, abysmy wszyscy spedzili Świeta w rodzinnej i miłej atmosferze :!:
pozdrawiam wszystkich :!:

rocky1990 - Pią Gru 22, 2006 7:38 pm

Ja równieź pragne złożyć wszystkim użytkownikom, moderatorom a w szczegulności Adminowi wesołych oraz spokojnych świat Bożego Narodzenia i szampańskiej zabawy sylwestrowej. Pozdrawiam.
Przemek Szymański - Pią Gru 22, 2006 8:46 pm

JA TAKZE CHCIALBYM ZYCZYC WSZYSTKIM FORMUOWICZOM I REDAKCJI WEDKARSKIEGO SWIATA WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO , DUZO PREZENTOW POD CHOINKA A TAKZE SPOKOJNEJ , MILEJ I RODZINNEJ ATMOSFERY SWIATECZNEJ... :wink:
Czesław W. - Pią Gru 22, 2006 9:39 pm

Cytat:
Pozdrawiam _________________
Witam serdecznie. Daniel, Kuba chyba wychodzi na to, że będziemy musieli świętować sami albo odwołać całą akcję. Nikt oprucz nas nie podioł dyskusji. Świadczy to chyba o tym, że nikt nie jest zainteresowany .

Witam.
W mojej wieloletniej tradycji jest aby święta spędzać w gronie rodzinnym, odkładam wtedy wszelkie zajęcia które absorbują mnie przez cały rok, które mają negatywny wpływ na moje samopoczucie, wszystko co było niemiłe odkladam na samo dno niepamięci podręcznej.

Cytat:
Co do opłatka to jedyny pomysł jaki mi przychodzi to taki, że może zastąpimy go wypowiedzeniem swoich życiowych problemów z jakimi się borykamy i co nas dotknęło szczęśliwego i smutnego w tym roku.

Przez cały rok użeram się z producentem takiego czy innego prefabrykatu bo parametry niezgodne z zaleceniami różnych instytucji nadzorczych, niezgodne atesty, terminy przydatności do użytku mijają za dwa tygodnie a mój cykl produkcyjny trwa cały miesiąc itd. itd. itd.
Jeżeli to ma być uczta opłatkowa ...to ja serdecznie za to dziękuję.
Cytat:
porozmawialibyśmy o zeszłym sezonie trochę o przyszłym.

Proponuje Wojtek. Dziwna moim zdaniem propozycja z prostego powodu: o mijającym jak i przyszłym sezonie mieliśmy czas gadać przez cały mijający rok. Nie było o czym??? A teraz nagle przypływ energii i .....gadany jak najęci o tym co się wydarzyło. Moje i nie tylko całoroczne przypadki są na forum opisane to jak ? Linkami mam odsylać do tematów o których akurat będzie rozmowa?
Cytat:
Może i inne osoby przyłączą się do tego problemu. To ważna uroczystość, o której powinno wiedzieć jak najwięcej osób.

Powiada Daniel
. Mam zdanie odrębne, być może odosobnione. To żadna uroczystość, uroczystością są święta spędzone w gronie rodziny gdzie wreszcie będę mógł z synem pogadać przy stole patrząc w jego twarz a nie jak w ciągu roku kontakt telefoniczny, przypomnę sobie jak wygląda moja synowa, córka zaś będzie mogła pochwalić się swoimi kreacjami w naturze a nie „ tato kupiłam sobie cudowną sukienkę”- dla mnie to abstrakcja bo informacja przez telefon a chcę zobaczyć ten błysk radości w jej oczach, dzielić się opłatkiem mimo tego, że jestem ateistą i ten produkt nie stanowi dla mnie wartości mistycznej, stanowi natomiast ważny element jakim jest kontakt z bliską sobie osobą podczas którego padają miłe słowa a nie problemy dnia codziennego. I tym dla mnie jest dzień świąteczny w rodzinie czym na pewno nie będzie społeczność forumowa.
Cytat:
ponieważ wszyscy na tym forum jesteśmy jak wielka rodzina!!

Jest na pewno zbiorem znajomych, jest grupą koleżeńską , być może nawet w nielicznych przypadkach przyjaźnią; nie rodziną, ktoś kto tak twierdzi powiela tylko banał nie mający nic z bliskością i więzami rodzinnymi wspólnego.
Czy jako „członek rodziny forumowej” Ty czy ktoś inny, tak jak mój syn, po wypadku, który mialem podczas służby wojskowej odda mi nerkę? Obawiam się, że wątpię.
I teraz dalej twierdzisz, że jesteś rozczarowany małym zainteresowaniem z jakim spotkała się Twoja propozycja? Dla mnie nie ma alternatywy, nie mam wątpliwości, nie mam problemu z wyborem. Podobnie pewno myśli sporo osób, na forum możemy spotkać się każdego dnia bez względu na to czy jest to czas wolny jak niedziela czy każdy pierwszy poniedzialek miesiąca.
Dni świąteczne dają mi możlowość kontaktu fizycznego choćby takiego niepowtarzalnego jak uścisk dłoni syna czy zawieszenie się córki na mojej szyi.
I to stanowi rodzinę. I to jest ideą Świąt. A Sylwestra od wielu lat spędzam w gronie przyjaciół na rybach ku wielkiemu rozczarowaniu naszych malżonek a, że to rozczarowanie kończy sie tym, że do naszego grona dołączają więc kończy się z zasady nad ranem i opowiada się o tym przez kilka tygodni.
Te „błache” powody nie pozwalają mi na udzial w tej „uroczystości".
Pozdrawiam wesołych i spokojnych życząc Świąt .

włóczykij - Sob Gru 23, 2006 8:52 am

Z wielka uwagą przeczytałem post Czesława. Podziwiam stanowczość i konsekwencję z jaką odniósł się do tematu. Nie jestem tak radykalny w swoich poglądach jak On, niemniej nazwałbym siebie agnostykiem. Dlatego święta oznaczają dla mnie przede wszystkim spotkanie z rodziną. Są też świetną okazją by pochwalić się swoimi wędkarskimi trofeami. Nie można chyba zrobić tego w bardziej wymowny sposób niż serwując je na półmiskach. Tradycyjnie więc przygotuję "Sandacza po flisacku" i "Szczupaka nadziewanego okoniami". To dania, które od wielu już lat robią furorę wśród uczestników świątecznej biesiady.
Mimo wszystko doświadczenie podpowiada mi, że znajdę czas na to, by zajrzeć do sieci, co jest równoznaczne z wizytą na naszym Forum. Obawiam się jednak, że pomysłodawcy świątecznego spotkania forumowiczów nie mają koncepcji jak miałoby ono wyglądać.
Jeśli jednak coś wymyślą to chętnie się przyłączę.

Spokojnych Świąt

Przemek Szymański - Sob Gru 23, 2006 12:45 pm

włóczykij napisał/a:
Z wielka uwagą przeczytałem post Czesława. Podziwiam stanowczość i konsekwencję z jaką odniósł się do tematu.
Tak , tak jest stanowczy...To wiemy , wszak byly WOJAK to jest :razz: ...A tak poza tym Wloczykij to ja teraz z moja zonka robie sernik na Wigilie , a Rybe Po Grecku i Pstraga zrobimy wieczorem...Nawet na obczyznie trzeba mile i po rodzinnemu spedzic te Swieta.Pozdrawiam.
mirek - Sob Gru 23, 2006 12:51 pm

Kazdemu z nas co innego sprawia przyjemnosc i na swoj sposob chce to wykorzystac w te swieta.Czeslaw wloczykij i ja sam stawiamy na rodzine.Moze to calo roczny nawal obowiazkow ,praca w wolnej chwili ryby.Faktycznie swieta stwarzaja mozliwosc spotkania sie z rodzinami i osobami od dawna nie widzianymi.Biorac jeszcze pod uwage to co sie dzieje (przynajmniej u mnie)tuz przed swietami ta gonitwa sprzatanie zakupy itp itd mysle ze te trzy dni sa potrzebne by wychamowac i wyluzowac.Choc moze w drugi dzien wieczorem jesli cos bedzie sie dzialo na forum rowniez sie przylacze.Tymczasem pozdrawiam wszystkich forumowiczow jednoczesnie zyczac im wszystkim SPOKOJNYCH I WESOLYCH SWIAT.
Daniel Zarzecki - Sob Gru 23, 2006 3:13 pm

Czesławie jeśli zarzucasz mi to, że nie mam z więziami rodzinnymi nic wspólnego to bardzo mnie tym zasmuciłeś. Zapewniam Cię, że jest inaczej!!, ale nie rozumiem czemu mówisz takie rzeczy skoro mnie nie znasz. To, że jestem młody to nie znaczy, że traktuję je jako okres wolny od szkoły i w końcu trochę wolności. Rozumiem to, że każdy chce spędzić święta z rodziną. Jeśli Ty nie widzisz swojej przez spory okres czasu to rozumiem Twoje zdanie na ten temat i jeżeli bym był na Twoim miejscu zrobiłbym tak samo. Życzę Tobie Czesławie i wszystikm pozostałym tego, abyście ze spotkania rodzinnego wynieśli jak najwięcej i nacieszyli się dawno niewidzianymi bliskimi. Życzę Wam wesołych i spokojnych świąt, które nie wszystnim będzie dane spędzić w miłej atmosferze. Ja swoje spędzę w szpitalu lub na cmentarzu(wierzę, że będzie dobrże). Pozdrawiam
Czesław W. - Sob Gru 23, 2006 5:41 pm

Cytat:
Czesławie jeśli zarzucasz mi to, że nie mam z więziami rodzinnymi nic wspólnego to bardzo mnie tym zasmuciłeś. Zapewniam Cię, że jest inaczej!!, ale nie rozumiem czemu mówisz takie rzeczy skoro mnie nie znasz.

Witam. Nikomu nic nie zarzucam, nie mnie osądzać relacje rodzinne użytkowników forum, przedstawiłem swój pogląd na ten temat i nic poza tym
Cytat:
Jest na pewno zbiorem znajomych, jest grupą koleżeńską , być może nawet w nielicznych przypadkach przyjaźnią; nie rodziną, ktoś kto tak twierdzi powiela tylko banał nie mający nic z bliskością i więzami rodzinnymi wspólnego.

Powiem tak: ja nim napiszę treść w której zawarte ma być oburzenie dwa, a jeśli nie wystarcza to i cztery razy przeczytam to czego rzecz dotyczy. A dotyczy ona nie Twojej osoby personalnie jak już na wstępie zaznaczyłem lecz powielanego przez Ciebie banału a jeżeli Ty odczytujesz to inaczej....
Pozdrawiam.

Bienio - Sob Gru 23, 2006 8:08 pm

Ja życzę wszystkim,zdrowych,radosnych,oraz przede wszystkim rodzinnych Świat Bożego Narodzenia,i żeby rok 2007 był 1000 razy lepszy od poprzedniego,żeby się spełniły wszystkie wasze marzenia,żebyście łowili rekordowe ryby,i żeby nie było kłusownictwa :wink: pozdrawiam serdecznie!!
J - Sob Gru 23, 2006 9:18 pm

To są Święta które powinny zbliżać i jednać ludzi. Niczego tak sobie i Wam lepszego nie mogę życzyć.
WESOŁYCH ŚWIĄT WSZYSTKIM, WĘDKARZOM RÓŻNYCH TECZNIK, SMACZNEJ KOLACJI WIGILIJNEJ I DUŻO PREZENTÓW. PAMIĘTAJMY O TYCH WĘDARZACH DLA KTÓRYCH ŚWIĘTA TO JEDYNY CZAS KIEDY MOGĄ ZOBACZYĆ Z BLISKA ŻYWĄ RYBĘ :lol:

aragorn26 - Nie Gru 24, 2006 12:05 am

Życzę wszystkim smacznej wigilijnej kolacji z przynajmniej 12 dań ( oczywiście z ryb :D ), zdrowia i szczęścia ( podczas holu suma ), prezentów pod choinką ( oczywiście wędkarskich ), miłych niespodzianek na swoich ulubionych łowiskach ( aby przeżyć to cudowne targanie okazowej ryby ) i udanego sezonu 2007, aby był lepszy, łowniejszy, i abyśmy wszyscy mogli się dogadać z naszymi ulubieńcami, za którymi potrafimy narażając zdrowie iść kilka kilometrów Wisłą w ostrym wietrze lub obejść zarośnięte jeziorko w środku nocy ryzykując zrobienie jednego kroku za daleko w woderach lub spodniobutach :D W tym szczególnym dniu, proponuję, abyśmy chociaż na chwile poszli nad nasze jeziora lub rzeki, abyśmy mogli porozmawiać z karpiem jak to było fajnie na tej zaporówce, ze szczupakiem jak to dał się nabrać na to cudeńko z firmy X, z tym wypasionym okoniem który miał szczęście, że żywca dobrze nie połknął, a zestaw miał haczyk zamiast kotwiczki, trzeba z nimi sobie porozmawiać i zobaczyć, w jak wspaniałej kondycji mogą dalej cieszyć oczy wędkarza. Pamiętajmy, że ryby to nie grzyby, szybko i z niczego nie urosną!!! Na koniec życzę wam wszystkim, aby ryba w rejestrze zdarzała się tak żadko, jak tylko jest to możliwe i abyśmy pamiętali o wędkarskiej etyce, w końcu tylko tacy co pamiętają mogą się nazywać wędkarzami ;)
pawelwoblerek - Nie Gru 24, 2006 4:32 pm
Temat postu: SWIATECZNE ZYCZENIA
Zdrowych Wesołych Świąt Bożego Narodzenia, wszystkiego co najlepsze, spełnienia marzeń, oraz sukcesów wędkarskich i (nie tylko.....), a przede wszystkim cierpliwości do ryb i Swoich żon (lub mężów), narzeczonych, dziewczyn (chłopaków), koleżanek (kolegów), całej wędkarskiej braci i użytkownikom forum!!!!!!!!!!!

życzy

pawelwoblerek wraz z żoną :grin:

ps. Oby nadchodzący sezon nie był gorszy od kończącego się sezonu 2006!!!!!!!!!!!! :grin:

Przemek Szymański - Pon Gru 25, 2006 1:18 pm

initi16 napisał/a:
Witam serdecznie wszystkich. Mam pewną propozycję, a mianowicie: może zorganizujemy na naszym forum sylwestra, albo któryś dzień świąt. Umuwilibyśmy się na daną godzinę w danym dniu. Wydaje mi się, że nie wszyscy będą gdzieś wyjeźdżać na święta lub sylwestra. Co Wy na to :?:

Daniel Zarzecki napisał/a:
Witam i ja również Wojtku. Twój pomysł jest dobry


initi16 napisał/a:
Witaj Daniel. Ja myślę, że po pierwsze złożylibyśmy sobie wzajemnie życzenia, porozmawialibyśmy o zeszłym sezonie trochę o przyszłym.


KubaS_14 napisał/a:
w 100000000000000000000000000% sie zgadzam z przedmowcami


initi16 napisał/a:
Witam Ciebie Przemku i innych. Myśle, że fajnie by było pogadać w wigilię, pierwszy dzień świąt i drugi, ale raczej to nie wypali. Myślę, że zaczniemy w pierwszy dzień około godziny 11:00. Jak będzie fajnie, a myślę że tak będzie to możemy też świętować w drugi dzień, ale to sie dogadamy dokładnie puźniej. Pozdrawiam zaineresowanych i nie tylko.


Daniel Zarzecki napisał/a:
Jeśli o mnie chodzi to jak będę przy komputerze to na pewno się zjawię.


Tak , tak…Ja tu czekam ponad godzine i nic…na drugi raz nie będę odpowiadal na TAKIE pomysły…jeśli nie potraficie dotrzymac slowa i spotkac się na forum to co dopiero w wakacje gdzies w Polsce nad jakas woda???Nie jesteście wiarygodni dla mnie , za bardzo

rocky1990 - Pon Gru 25, 2006 2:19 pm

Witaj. Ja byłem o 11:00. Był tylko Mateusz i Błażej. Czekałem na Daniela i innych ale nikogo nie było. Umawialismy sie przecież na 11:00, a nie na np.11:30. Prosze nie mieć do mnie pretęsji, bo jako pomysłodawca byłem punktualnie.
deo - Pon Gru 25, 2006 9:49 pm

Jak Wam minął ten sezon? Mnie troche nudził bo pod lodem zdażały się dni dobre lecz było ich za mało by nazwać go udanym. Leszcze zaczeły brać dopiero pod koniec lipca i to tylko przez tydzień, później było tak sobie. Na spining dobre brania zaczęły się w połowie sierpnia i trwały do połowy października, ale nie mogę pochwalić się jakims nadzywyczjnym okazem. Największą rybą mijajacego sezonu był sandacz 2kg. i leszcz 1.5kg. Ciesze się bo w tym sezonie kupiłem sobie tyczkę o której marzyłem od dosyć dawna, ale zawsze były jakieś "wyższe cele". W przyszłym sezonie mam zamiar kontynuowac przygodę z długim wędziskiem, by móc polować na największe ryby. Mam nadzieje że dzięki forum i pomocy użytkowników będzie to prostrze. Życzę wszystkim udanego wędkarsko i prywatnie roku 2007. Pozdrawiam.
Daniel Zarzecki - Pią Gru 29, 2006 6:11 pm

Przemku w woli wyjaśnienia. Masz rację dałem du..y w tym momencie, ale ta sytuacja wynikła nie z mojej winy. Pisałem Ci na GG, że mój dziadek jest w stanie ciężkimi w związku z tym święta spędziłem wraz z rodziną w szpitalu w oczekiwaniu na najgorsze, które na szczęście jeszcze nie nadeszło i mam nadzieję, że przyjdzie jak najpóźniej. Dostępu do komputera w szpitalu nie miałem, a nocowałem u dziadków, gdzie też go nie ma.
Przykro mi, że wystawiłem Was wszystkich. Przepraszam :cry:

Przemek Szymański - Nie Gru 31, 2006 1:01 am

Daniel Zarzecki napisał/a:
Przykro mi, że wystawiłem Was wszystkich. Przepraszam
Daj spokoj.Jeszcze nie jedna bedziemy miec okazje.Wszak rok ma ponad 360 dni...A tak poza tym to mam nadzieje , ze Twoj dziadek bedzie zdrow.Jakby co to pisze do mnie na GG.Pozdrawiam.
Andrzej D. - Pią Sty 12, 2007 11:57 am
Temat postu: Wolna rozmowa
:lol:
Andrzej D. - Pią Sty 12, 2007 4:16 pm

Czy był ktoś ostatnio na rybach? :roll:
KOPERNIK - Pią Sty 12, 2007 5:33 pm

Ja jeszcze nie byłem, ale załatwiając kartę wędkarską nasłuchałem się opowieści o tym ile na Wiśle bierze ryb (m.in. rapa). Podczas jednego pobytu na rybach złowili ok. 30 kg. ryb!
Przemek Szymański - Pią Sty 12, 2007 5:43 pm

Cytat:
Ja jeszcze nie byłem, ale załatwiając kartę wędkarską nasłuchałem się opowieści o tym ile na Wiśle bierze ryb (m.in. rapa). Podczas jednego pobytu na rybach złowili ok. 30 kg. ryb!


Slucham :shock: , slucham :shock: i prosze Kopernik o bardziej szczegolowa relacje tej rozmowy... :wink:

KOPERNIK - Pią Sty 12, 2007 6:10 pm

Panowie łowili ryby, tak dla przyjemności, większość z tych ryb musieli wypuszczać (okres ochronny) ale liczy się ilość jaką złowili. Pogoda dopisuje więc coraz więcej wędkarzy zaczyna nosić nad wodę.
Andrzej D. - Pią Sty 12, 2007 6:34 pm

KOPERNIK napisał/a:
Ja jeszcze nie byłem, ale załatwiając kartę wędkarską nasłuchałem się opowieści o tym ile na Wiśle bierze ryb (m.in. rapa). Podczas jednego pobytu na rybach złowili ok. 30 kg. ryb!


Z tego co widzę to panowie przyjechali Po ryby a nie Na ryby. :!:

KOPERNIK - Pią Sty 12, 2007 7:10 pm

Andrzej D. napisał/a:
Z tego co widzę to panowie przyjechali Po ryby a nie Na ryby.


Z tego co widzę, to źle mnie zrozumiałeś Andrzej. Właśnie o to mi chodziło w moim poprzednim poście.

Andrzej D. - Pią Sty 12, 2007 9:02 pm

KOPERNIK napisał/a:
Z tego co widzę, to źle mnie zrozumiałeś Andrzej.


Nie mogę pozbierać myśli to chyba przez ten wiatr :razz: . Ciśnienie skacze strasznie.
A tak na poważnie to przypomniała mi się pewna sytuacja sprzed ładnych kilku lat.
Byłem (sam) na rybkach w Zgonie nad jez. Mokre (jakoś jeszcze po tej wizycie żyje).
W ośrodku było ze 20 domków a w nich ze 20 rodzin żona, dzieci, tesciowe + mąż wędkarz + piękne limuzyny. Pierwszego dnia wychodze rano na ryby. Z domków obok wychodzą mężowie wędkarze. Po skończonym łowieniu wracam do ośrodka przekimać się. I co widzę. Mężowie wędkarze wracają z siatami pełnymi ryb a żony wynoszą z domków stoliki, sztućce, przyprawy i sporo butelek półlitrowych. Myślałem że będzie jakaś niezła popijawa, ale jak zobaczyłem jak reszta członków rodzin wynosi pudła ze słoikami to wiedziałem już o co chodzi. Przez tydzień mojego pobytu w ośrodku funkjconowała mała przetwórnia ryb. Wszystko co miało ogon i łeb i pływało w wodzie lądowało w słoikach z octem.
Ten wyjazd wspominam też z lepszej strony. Złowiłem tam moją największą płoć (1,2 kg).
Dobrze, że jej nie dorwali sąsiedzi z domków. :lol:

E.W.A. - Sob Sty 13, 2007 1:59 pm

Andrzej D. napisał/a:
Złowiłem tam moją największą płoć (1,2 kg).


Zgłosiłeś ją na medalowe miejsce :?:

Andrzej D. - Wto Sty 16, 2007 10:44 am

E.W.A. napisał/a:
Zgłosiłeś ją na medalowe miejsce


Nie. Brak foto.

Michał1590 - Sro Sty 17, 2007 5:04 pm

U mnie nad jednym z najpopularniejszych łowisk starsi wedkarze też zabierają wszystkie ryby i wkładają w słoiki. Robią naprawde duże tych ,,konserw". :sad: Ale ja czegoś nie rozumiem. Ile można jeść takich ryb? Szczególnie, że ryby z tego zbiornika nie cieszom się dobrymi względami kulinarnymi.
Daniel Zarzecki - Pią Lut 09, 2007 8:37 pm

Witam.
Piszę tu, żeby nie zaśmiecać niżej wymienionego tematu.
Post zaczerpnięty z tematu "Przypony przy bacie"
aragorn26 napisał/a:
Mysle, ze karpia 5kg doswiadczony wedkarz tez da rade wyciagnac, to nic innego jak praktyka, trzeba miec duzo spotkan z rybami ponad sily wg sprzetu i probowac, ja w taki sposob powoli zaczynam sie nie obawiac o to ze cos z zestawu nie wytrzyma, rzadko mi sie zdarza zeby cos nie wytrzymalo. Fakt, czasami jestesmy bezsilni, ale to juz zupelnie w innych przypadkach, np. jesli ryba wejdzie w podwodne zawady albo w rosliny, na zestaw ktory bez takich niespodzianek da rade wyciagnac wiecej niz sie nam wydaje, uszkodzi sie i koniec gry. Ile jest podobnych przypadkow, to juz kazdy wie, sciagniecie przez rybe zestawu kolegi obok, umyslne lub przypadkowe nieumiejetne zarzucenie zestawu lowiacego obok wedkarza prosto w nasz zestaw, przeplywajaca wredna kaczka lub cos innego itp itd :mrgreen: umiejetne lowienie ultra lekkimi zestawami i praktyka w ciezkich sytuacjach z duza ryba znacznie podnosi szanse na wyciagniecie rybska z wody :wink: wystarczy ze podpatrzymy jak lowia czolowi wedkarze wyczynowi w Polsce - super lekki zestaw na plotki + nieoczekiwany leszcz 3kg = bezproblemowy hol w 3 minuty :wink: jesli oni to potrafia, kazdy tak moze lowic. Mozliwe? Pewnie ze tak! :wink:


Obserwowałem tą dyskusję i muszę się w nią włączyć. Aragorn26 masz racje, że doświadczony wędkarz wie jak zachowywać się podczas holów sporych ryb na delikatne zestawy.
Jednak Wojtek ma rację pisząc we wcześniejszym poście
initi1990 napisał/a:
Oczywiście, że można wyholować sporą rybę na cienkim przyponie. Szczęśliwy hol nie zależy tylko od umiejętności, ale również od akcji kija, odpowiednio wyregulowanego hamulca kołowrotka, rozciągliwości żyłki, solidności haczyka, ilości węzłów na zestawie i wielu innych mniej lub bardziej ważnych rzeczach. Jeśli na dowolny zestaw uklejowy albo płociowy weźmie Ci zwykły karp, nie taki 1,5 kg ale taki np. 5 kg to w takiej sytuacji Twoje doświadczenie nic tu nie zdziała. Wtedy dopiero będziesz doświadczony i będziesz wiedział, że na wodzie gdzie można spodziewać się większych ryb trzeba stosować zestawy tak delikatne jak to możliwe, ale tak mocne jak to konieczne.

Na udane zakończenia tych holi ma ogromny wpływ moc i jakość sprzętu. Nie bez powodu wyczynowcy stosuję akcesoria z najwyższej półki. Może właśnie dlatego je stosują, bo mieli niemiłe przygody ze zrywaniem sporych ryb.
Aragorn26 pisze, że da się wyciągnąć 5kg karpia na delikatny sprzęt. Są takie przypadki lecz ile ich jest?? Na pewno nie więcej niż 3% wszystkich holów sporych ryb. Może jednak warto zastosować mocniejszy sprzęt tylko po to, żeby oszczędzić rybom zbędnego bólu. Po co mają się biedactwa męczyć i stresować. Nawet jęsli elementy wytrzymają to może jednak warto zadbać o mocniejszy sprzęt, żeby hol nie trwał zbyt długo i ryby nie przemęczać oraz, żeby można ją było po udanym holu wypuścić.
Jeszcze jedno. Każdy hol ryby zależy od szczęścia. Bez względu czy to ryba mała czy duża. Piszesz, że wszyscy mogą łowić jak wyczynowcy. Ano może i mogą ale do udanych holi trzeba mieć ich szczęście. Nawet ja jak złapałem swego największego szzczupaka nie mówię, że znam się na wędkowaniu i holach ryb. Poprostu miałem tego dnia kupę szczęścia i na pewno nie jestem tu żadnym wyczynowcem :mrgreen: Tak nawiasem mówiąc to każde branie zależy od naszego szczęścia. Ile to razy ryby przepływają czy to obok robaka czy woblera i nic sobie z tego nie robią :wink: Często się nad nami litują nie mogąc już na nas patrzeć jak się męczymy no i wydają na siebie wyrok wyjęcia jej z wody i miejmy nadzieję ponownego powrotu do niej.
PS. Zachowajmy umiar i nie wierzmy bezprzesadnie w nasze możliwości. Zawsze znajdzie się jakiś czy to leszcz, czy karp, czy szczupak chytrzejszy od nas i co w tedy?? Tylko ten Najwyższy to wie :wink:

Pozdrawiam

Blazej1990 - Pią Lut 09, 2007 9:18 pm

Ja sie jak najbardziej podpisze pod tym co napisał Daniel. Startuje w zawodach od 3 lat udało mi sie złowić kilka dużych ryb na delikatne zestawy. Sprzetu z najwyższej półki nie mam bo mnie nie stać , wiadomo ze z lepszym sprzetem mamy wieksze szanse... ale z jednym sie nie moge zgodzić, że każdy może łowić tak jak wędkarz wyczynowy. Ja jestem początkującym wyczynowcem i choćbym chciał nie wiem jak nie dorównam najlepszym.!! I najważniejsze jest to żeby sie nie popisywać, można wierzyć w siebie ale bez przesady , bo takim ludziom najcześciej sie nie udaje złowic ryb .... reszte pozostawiam do przemślenia...
Pozdrawiam

rocky1990 - Pią Lut 09, 2007 9:56 pm

Aragorn26, nie napisałeś tego dosłownie, że jesteś najlepszy itp., ale czytając Twoje posty doszłem do wniosku, że jesteś bardzo pewny siebie i to Ci na zdrowie najprawdopodobniej nie wyjdzie. W zupełności zgadzam się z przdmówcami: Danielem i Błażejem. Mam do Ciebie jeszcze jedną proźbę, żebyś edytował posty a nie pisał jeden pod drugim. Jeśli Cię obraziłem to przepraszam, przyznaje się poniosło mnie. Pozdrawiam, trzymaj się.
Przemek Szymański - Pią Lut 09, 2007 10:01 pm

Daniel Zarzecki napisał/a:
Tak nawiasem mówiąc to każde branie zależy od naszego szczęścia. Ile to razy ryby przepływają czy to obok robaka czy woblera i nic sobie z tego nie robią :wink: Często się nad nami litują nie mogąc już na nas patrzeć jak się męczymy no i wydają na siebie wyrok wyjęcia jej z wody i miejmy nadzieję ponownego powrotu do niej.


Daniel Ja sadze , ze ryba pozbawiona jest odruchu litosci.Litosc maja istoty ( niech tak je nazwe ) , ktore maja sumienie , wiec tylko czlowiek potrafi okazac litosc.Ryba napewno nie.
Mam nadzieje , ze napisales to w zarcie. :wink:

Daniel Zarzecki - Pią Lut 09, 2007 10:09 pm

Przemku napewno nie pisałem tego na poważnie. Oczywiście, że był to taki malutki żarcik, ale nie wiadomo ile razy ryby, że tak powiem olewają nasze starania i schodzimy z wody o kiju? No cóż raz na wozie raz pod wozem. Wędkowanie jest nieprzewidywalne i ja oraz napewno inni to kochają.

Pozdrawiam i trzymaj się ciepło

Przemek Szymański - Pią Lut 09, 2007 10:40 pm

Daniel Zarzecki napisał/a:
Wędkowanie jest nieprzewidywalne i ja oraz napewno inni to kochają.


Nic dodac , nic ujac Danielu.Nieprzewidywalnosc Naszego hobby to jest to co kochamy! :wink:

pawelwoblerek - Sro Lut 14, 2007 2:41 pm

Witam po długiej nieobecności!

Mam takie pytanko: czy może ktoś orientuje się jak to jest teraz z umieszczaniem zdjęc na forum? Czy jeszcze działa fotosik, bo jakoś nie chciało mnie zalogowac?

Sandacz - Sro Lut 14, 2007 4:03 pm

Witam, :)

Obecnie mamy wprowadzone na forum załącznie plików - nie tylko zdjęć. Umożliwia to skrypt forumowy phpBB. Wygląda to tak: (turtorial)

1. Na początek normalnie klikamy na pole odpowiedz i piszemy nasz post. Poniżej pola tekstowego . Właśnie tam klikamy w pole "Wybierz", następnie pokazuje się mam okienko do wyboru pliku z dysku.

2. Wybieramy plik i potwierdzamy klikając na "Otwórz".

3. Lokalizacja pliku wpisuje się automatycznie, klikamy po tym "Dodaj załącznik. Możemy również wpisać komentarz do załącznika, np. krótki opis zdjęcia.

Właśnie tak działa wrzucanie plików na serwer przez formularz phpBB.

Daniel - Sro Lut 14, 2007 4:53 pm

Radowan napisał/a:
A według przepisów przynęta możebyć uzbrojona w trzy haki (kotwice)?
Ja swoje większe wahadłówki dozbroiłem drugą kotwiczką.
Fotek nie pokażę bo wstyd :)
Ale jak okażą się łowne to może się pochwalę...

4. ZASADY WĘDKOWANIA

§ 3


1. Wędka

Wędkarz ma obowiązek posługiwać się wędką składającą się z wędziska o długości co najmniej 30 cm, do którego przymocowana jest linka zakończona :

a/ jednym haczykiem z przynętą, albo

b/ nie więcej niż dwoma haczykami, każdy ze sztuczną przynętą imitującą owada lub jego stadia rozwojowe; przy czym każdy haczyk może mieć nie więcej niż dwa ostrza rozstawione w taki sposób, aby nie wykraczały one poza obwód koła o średnicy 30 mm albo

c/ sztuczną przynętą wyposażoną w nie więcej niż trzy haczyki; haczyk może mieć nie więcej niż cztery ostrza, rozstawione w taki sposób, aby nie wykraczały one poza obwód koła o średnicy 30 mm.

d/ przy połowie ryb spod lodu: jednym haczykiem z przynętą, przy czym haczyk nie może mieć więcej niż trzy ostrza, rozstawione w taki sposób, aby nie wykraczały one poza obwód koła o średnicy 20 mm, albo

e/ sztuczną przynętą wyposażoną w nie więcej niż dwa haczyki, przy czym każdy haczyk może mieć nie więcej niż trzy ostrza, rozstawione w taki sposób, aby nie wykraczały one poza obwód koła o średnicy 20 mm

Romek napisał/a:
Powiedz mi, które woblery , wg Ciebie są na klenia? Nie robiłem ich z tą myślą.



Te woblery są moim zdaniem bardzo dobre na klenia.Trochę za głęboko schodzą.Ja wolę woblery powierzchniowe.Ale to nie zmienia faktu,że na Odrze by się na 100 % sprawdziły.

Daniel - Sro Lut 14, 2007 6:58 pm

Ja też mam problemy z rozszyfrowaniem tych punktów.Ale nie kombinuję nigdy z dozbrojeniami więc nie musze tego wiedzieć.Jestem pewien,że większość wędkarzy ma z tym problemy.
Michał1590 - Sro Lut 14, 2007 7:47 pm

Wydaje mi się, że punkt e) odnosi się do łowienia spod lodu, a punkt b) do łowienia na spining lub muchę.
Punkt "d" się odnosi do łowienia spod lodu kolego

Bartek T - Sro Lut 14, 2007 8:43 pm

Chcialem powiadomic wszystkich ze niestety nie bede mogl odwiedzac forum przez 3 gora 4 tygodnie z powodu braku dostepu do internetu !!! prosze aby ktos przez ten czas az do mojego powrotu zajal sie gruntem!!!
Romek - Sro Lut 14, 2007 8:43 pm

Punkt b) odnosi się do much i streamerów, a punkt e) chyba do IQ tego, kto to sformułował.

Romek

włóczykij - Sro Lut 14, 2007 9:41 pm

Radowan napisał/a:
Racja Daniel trzy haczyki sprawdziłem to i mój błąd.
Jednego tylko nie rozumiem:
Punkt b) i e) mówią o tym samym?
Proszę o wyjaśnienie bo nie kumam.
Chodzi o 2 kotwiczki większe lub 3 mniejsze?
A woblerki faktycznie pierwsza klasa:)


Moim zdaniem punkt e dotyczy przynęt stosowanych w metodzie podlodowej.

Pozdrawiam

Dylan - Czw Lut 15, 2007 12:24 am

Bartek T napisał/a:
Chcialem powiadomic wszystkich ze niestety nie bede mogl odwiedzac forum przez 3 gora 4 tygodnie z powodu braku dostepu do internetu !!! prosze aby ktos przez ten czas az do mojego powrotu zajal sie gruntem!!!


może ja się zgłosze na pomocnika Sogiery na czas Twojej nieobecności? roboty niewiele a gruncik to jest ostatnio jedyna moja skuteczna metoda więc chyba zamętu nie wprowadze :wink:

a teraz z innej beczki - nie wiem jak długo masz Danielu w podpisie obrazek z ekipą moderatorską wraz z opisem kto jest kim ale zauważyłem go dopiero teraz i szeroki uśmiech mi nie schodzi bodaj od paru minut Naprawde pomysłowe podro

Sandacz - Czw Lut 15, 2007 1:30 am

To nic innego jak plagiat z 24.09.06 Klik :sad: :sad: :wink: :wink: Graficy komputerowi potrafią zdziałać uda :D
Przemek Szymański - Czw Lut 15, 2007 2:25 am

San-dacz napisał/a:
To nic innego jak plagiat z 24.09.06


Wiem Sandacz , ze Ty jestes tego autorem , ale Moderzy Ci tego nie zapomna... :mrgreen:
Dzieki....
Daniel spoko pomysl , az chce sie patrzec i banan mi z twarzy nie schodzi!!! :grin:

pawelwoblerek - Czw Lut 15, 2007 9:04 am

Wielkie dzięki San-dacz!!!!!!!!!!!!!!!!
Sandacz - Czw Lut 15, 2007 12:19 pm

Ten banerek z MO ;) robiliśmy z ekipą grafików już ponad 5 lat temu. Pomysł był taki że kiedys kolega wpisał w google-ach ZOMO w grafice, znalazł ten obrazek, ale był znacznie wiekszy. Wpadlismy na pomysł żeby go troszke zmodyfikować :mrgreen: Tak to sie wszystko rozrosło że z forum tbi.pl rozprzestrzeniło się w cały internet, a podejrzewam że Bambo znalazł to gdieś w necie lub na innych forach ;)

Pozdrawiam

Daniel - Pon Lut 26, 2007 7:50 pm

Sandacz napisał/a:
Ten banerek z MO robiliśmy z ekipą grafików już ponad 5 lat temu. Pomysł był taki że kiedys kolega wpisał w google-ach ZOMO w grafice, znalazł ten obrazek, ale był znacznie wiekszy. Wpadlismy na pomysł żeby go troszke zmodyfikować Tak to sie wszystko rozrosło że z forum tbi.pl rozprzestrzeniło się w cały internet, a podejrzewam że Bambo znalazł to gdieś w necie lub na innych forach

Pozdrawiam


Wątpię,czy Ty tego grafa zrobiłeś.Zapożyczyłem sobie to od znajomego z innego forum.Wszystkim się podobał,tylko oczywiście Ty musisz zaraz coś wtrącić nie w smak.I nie posądzaj mnie o plagiat.Masz zawsze coś do powiedzenia.Wsadż sobie w d..ę tego grafa.Jeszcze raz mnie publicznie o coś posądzisz to Ci podaruję 3 ostrzeżenia i nawet Admin Ci nie pomoże.

Daniel - Pon Lut 26, 2007 10:04 pm

Teraz tu pisze jako użytkownik a nie jako moderator.Jak cos Ci nie leży to złóż zażalenie do redakcji WŚ.Nikt nie będzie mnie o nic posądzał.Jak Ci nie odpowiada to ,że jestem modem to bierz tą funkcję na siebie i niech Ci na głowę wejdą gówniarze.Po mnie nikt jechal nie będzie... :evil:
Artur - Pon Lut 26, 2007 10:20 pm

Panowie, ja wiem ze wam brakuje wypadów nad wodę o każdej porze dnia i częstych holów, ale czy trzeba od razu obrzucać się epitetami i wymówkami?
Może pogadacie o rybach?

Do Sandacza, jesteś już długo na Forum, na tyle długo że powinieneś wiedzieć kiedy i o czym pisać na Forum. Nie sprzyja to dobrej atmosferze. Jeśli uważasz że to plagiat to napisz na priw do Daniela. Wyjaśnijcie całą sprawę kulturalnie, tym bardziej że to nie jest kwestia wędkarska, ja nie będę roztrząsał kto tu ma rację. No chyba , że chodzi o coś więcej niż tylko użycie aviatarka??? W takim przypadku napisz do mnie na priw.

Pozdrawiam

Sandacz - Pon Lut 26, 2007 10:23 pm

Daniel napisał/a:
Sandacz napisał/a:
Ten banerek z MO robiliśmy z ekipą grafików już ponad 5 lat temu. Pomysł był taki że kiedys kolega wpisał w google-ach ZOMO w grafice, znalazł ten obrazek, ale był znacznie wiekszy. Wpadlismy na pomysł żeby go troszke zmodyfikować Tak to sie wszystko rozrosło że z forum tbi.pl rozprzestrzeniło się w cały internet, a podejrzewam że Bambo znalazł to gdieś w necie lub na innych forach

Pozdrawiam


Wątpię,czy Ty tego grafa zrobiłeś.Zapożyczyłem sobie to od znajomego z innego forum.Wszystkim się podobał,tylko oczywiście Ty musisz zaraz coś wtrącić nie w smak.I nie posądzaj mnie o plagiat.Masz zawsze coś do powiedzenia.Wsadż sobie w d..ę tego grafa.Jeszcze raz mnie publicznie o coś posądzisz to Ci podaruję 3 ostrzeżenia i nawet Admin Ci nie pomoże. Obrazek


Po pierwsze: Nie mam pojęcia co Cie tak przejęło? I nie wtrącam się nie w smak!! Nie wiem dlaczego potraktowałeś tak poważnie post który jest powyżej cytowanego przez Ciebie. Specjalnie wstawiłem minke wink żeby zaakcentować żart, moją intencją wcale nie był żaden nieszczęsny plagiat. Nie wiem jak inni ale ja uzywam minki wink poto aby zakcentowac żart! Mi sie również podobał, przeciez sam pisałem do Ciebie na PW. Przypomnij sobie czy oskarżałem Cię o jakikolwiek plagiat? Wręcz odwrotnie prosiłem żeby obrazek spowrotem wylądował na wcześniejszym miejscu. Zapytaj swojego znajomego skąd ma tego grafa?? Sam go zrobił?? Napewno :lol: Myslisz że ten obrazek lądował tylko na tych dwóch forach?? To Cie uświadomie: Obracam się na różnych forach interentowych od strzelectwa pneumatycznego po renowacje motocykli przez makrofotografie i nie już na jednym forum się z tym spotkałem. Na 4 forach jestem Junior Adminem i na swoim prywatnym adminem oczywiście, z racji tego że interesuje sie językiem php i bazą MySql, dzięki zaufaniu Administratora robie za niego część roboty i naprawde dużo widziałem co się działo na róznych forach, nie tylko na tych w których pisałem. Poszukiwałem pomysłów na innych mniej interesujących np. style graficzne, uśmieszki FAQ itp. Znaleźlismy ten jescze wtedy JPG i poprawilismy kadr , nastepnie wstawiając nowego fonta. Gif poszedł na forum, później go widziałem na forum.tibia.pl , fotopolis.pl coraz to bardziej przekształcany (tuningowany) i moge wymieniać tu adresy for w nieskończoność. A dla wątpliwości wpisz sobie na wyszukiwarce ZOMO i kliknij w zakłądke grafika, przejedziesz z 30 strona i sam zobaczysz że w małym okienku będzie obrazek bez żadnego tekstu. Zapewne myslałeś że naprawde że Cię oskarżam w taki czy inny sposób, miałes do tego prawo, ale moją intencją nie było żadne oskarżenie tylko żart.

Cytat:
Masz zawsze coś do powiedzenia.Wsadż sobie w d..ę tego grafa.Jeszcze raz mnie publicznie o coś posądzisz to Ci podaruję 3 ostrzeżenia i nawet Admin Ci nie pomoże.


Trudno mi teraz będzie pisac ale dobra. Czy zawsze mam coś do powiedzenia, mysle że nie bo ostatnio przed dłuższy czas napisałem 3 "kulawe" posty. Nigdy się nie wymądrzałem. Przez cały swój okres na forum starałem się czytac każde posty z uwagą, ale widoznie mam zawsze cos do powiedzenia. :( Jesteś starszym człowiekiem niż ja i nigdy dla takich osób nic nie mam, a jeśli juz to staram się wyjaśnić daną sprawe i takową owijam niepotrzebnie. Jesli zależy Ci żeby mnie wywalić "3 ostrzeżenia"-mi to zrób to, śmiało wkoncu jesteś Moderatorem. Pozwolę sobie jeszcze przytoczyć cytat tylko z tego forum "Moderatorzy są osobami (albo grupami osób), których zadaniem jest doglądanie forum od czasu do czasu. Mają możliwość zmieniania treści lub usuwania postów oraz blokowania, odblokowywania, przenoszenia, usuwania i dzielenia tematów w forum, które moderują. Generalnie czuwają aby ludzie nie schodzili z tematu w dyskusjach oraz nie publikowali nieodpowiednich materiałow." Jesli moderacja służy Ci do załatwiania swoich własnych spraw, to na tym forum panują jajca wirtualne jak kiedyś napisał Salmo Salar. Naprawdę jesli Ci na tym zależy to powiadom najwyższy "organ" tego forum i niech rozsądzi czy za, wprawdzie nieudany żart należą mi się 3 ostrzeżenia. Zapytaj również admina o genezę tego nieszczęsnego obrazka ile modyfikacji juz się doczekał. Widząc brak jakichkolwiek uwag z Twojej strony przez dłuszy czas+~- 12 dni myśłałem że żart się przyją ale cóż i tak bywa.

Cytat:
banan mi z twarzy nie schodzi!!!


Mi własnie zszedł.

Daniel Zarzecki - Pon Lut 26, 2007 10:37 pm

Ludzie opamiętajcie się. Co w Was wstąpiło? Może przemyślcie ten problem jeszcze raz? Spróbujcie ochłonąć. Widać, że gotuje się w Was krew i jesteście "rządni krwi" ale naprawde nie warto psuć atmosfery. W zupełności zgadzam się z Adminem, żeby sprawę załatwić na Priv.
Do Sandzacza.
Daniel rzeczywiście mógł odebrac Twój wcześniejszy post jako atak na Jego osobę. Mógł poczuć się urażony i wyraził to na forum.
Do Daniela.
Rozumiem Twoją reakcję, ale może warto spuścić jednak trochę z tonu. To jest forum wędkarskie i to powinien być główny temat.
Faktycznie żart sandzacza był w niezbyt dobrym guście i według mnie powinien przeprosic Ciebie za to co zrobił. Ty jednocześnie powinieneś przeprosić Jego za swoją zbyt impulsywną reakcję.

Mam nadzieję, że wszystko zostanie wyjaśnione bez psucia atmosfery na forum.

Pozdrawiam i spokoju życzę.

Daniel - Pon Lut 26, 2007 10:45 pm

Nie obchodzi mnie kim i gdzie jesteś...Napisałem,że mam tego grafa od znajomego i nie życzę sobie żadnych oskarżeń.Można odnosić wrażenie,że ja Ci ukradłem tego grafa.Koledzy z forum pogratulowali mi pomysłu,a Ty musiałeś wyjechac,że to Twoje,że Ty to robiłeś z jakimiś grafikami.
Sandacz napisał/a:
Ten banerek z MO ;) robiliśmy z ekipą grafików już ponad 5 lat temu.

Tu chodziło o pomysł,a nie o sam graf.Nie wiem co mogę wklejac,a co jest Twoje.
Sandacz napisał/a:
Bambo znalazł to gdieś w necie lub na innych forach ;)

No przecież.Bambo chodził do chyba najbiedniejszej podstawówki w latach osiemdziesiątych w Opolu i nie bylo wtedy komputerów,żeby się nauczyć robić cokolwiek na nich.Ty miałeś to szczęście i chodziłeś pewnie do szkoły,w której były już wypasione PC-ty i umiesz wszystko.Nawet Adminem możesz być,bo znasz się na jakichś językach php i wielu innych.Ja niestety mogę tylko cos znależć na necie...i skopiować.

Sandacz - Pon Lut 26, 2007 11:03 pm

Nie mieszaj tu wykształcenia, bo moja wiedza informatyczna ogranicza się tylko b. małej części. Informatyka rozwija się szybciej niz inne dziedziny nauk technicznych, co za tym idzie rozrasta się. Napewno Ty zrealizowałeś się w swoich planach. Wykształcenie napewno masz a ja?? jak narazie podstawówke.......

Naprawde jeśli by Cie ten, juz teraz niepotrzebny post uraźił wcześniej to usunąbym go jak najszybciej i wyjaśnił Ci o co mi chodziło stukrotnie przepraszając. przez czas około dwóch tygodni nie widziałem żadnej reakcji z twojej strony. Zauważyłem że spod twojego podpisu znikły obrazki, proszę żeby tam zostały. Nie odpuszczaj moderuj radykalnie dalej, jeszcze nie jeden taki jak ja może się trafić. Jak narazie byłeś przynajmniej dla mnie ostrym, radykalnym ale i pożądnym modkiem dzięki swojej aktywności i elokwencji. Ryzykując głowę śmiem twierdzić że chwilowo lepszym nawet od Czesława, ze względu prawdopodobnie jego zapracowania lub innego powodu do braku czasu. Jako że jestem jeszcze może niedorozwiniętym psyhicznie człowiekiem i to ja niepotrzebnie rozpętałem burzę, Przepraszam za wszystko, za to że Cię obraziłem, Piszę to na forum bo chciałbym oświadczyć że przez moje niechlujstwo zgodne z źle używanymi uśmieszkami i złą treścią postów. Obiecuję ograniczyć mój nieudolny żart i uśmieszki w taki sposób aby nikogo nie uraźić. mam nadzieje że już nikomu nie zaszkodze.

Daniel - Pon Lut 26, 2007 11:32 pm

Nie uraziłem się tylko wk....łem.I nie przepraszaj mnie bo nie chcę tego wcale usłyszeć.Poprostu trafiłeś na taki charakter,który nie pozwoli po sobie jechać.A jeżeli chodzi o moderowanie,to Czesiu mnie wiele nauczył i szanuje wkład pracy tego Pana w to forum.Lepszy od niego nie jestem napewno.Jego wiedza,wykracza daleko poza moje pojęcie wędkarstwa.Nie ciągnijmy dalej tego tematu.
pawelwoblerek - Wto Lut 27, 2007 8:25 am

Witam!

Panowie luzik!!!!!!!!!!!
Daniel Daj spokój, nie wiem o co wam dokładnie chodzi, ale z tego co się doczytalem to jakaś pierdoła w postaci banera!!!!!!???
Daj spokój, ja się kiedyś pociąłem z Cześkiem o jakąś głupotę? Nieważne..... Dziś wiem, że to było bez sensu!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Pozdrawiam Paweł

mirek - Wto Lut 27, 2007 9:19 am

Sandacz napisał/a:
Specjalnie wstawiłem minke wink żeby zaakcentować żart,
Daniel, ja czytajac post sandacza i widzac wspomniane minki naprawde odebralem to jako zart,dlatego mysle iz nie potrzebnie sie unosisz
Sandacz, byc moze uzyles zbyt mocnego slowa i faktycznie mogl daniel sie urazic
Ale panowie czas to zakonczyc gdyz zaglebiacie sie coraz bardziej jestescie juz w szkole podstawowej pozniej bedzie przedszkole i co dalej????????????

pawelwoblerek - Wto Lut 27, 2007 9:24 am

Mireczku!

Zdaje się, że Ty jesteś wczorajszy solenizant!
Jeśli ta to spóźnione, ale szczere życzenia imieninowe. Wszystkiego dobrego, a przede wszystkim ogromnych sukcesów wędkarskich!


Pozdrawiam Paweł

Daniel - Wto Lut 27, 2007 3:32 pm

Cytat:
Ale panowie czas to zakonczyc gdyz zaglebiacie sie coraz bardziej jestescie juz w szkole podstawowej pozniej bedzie przedszkole i co dalej????????????

Dalej jest juz tylko żłobek,ale tam nie dojdziemy :lol:
pawelwoblerek napisał/a:
Daj spokój, ja się kiedyś pociąłem z Cześkiem o jakąś głupotę? Nieważne..... Dziś wiem, że to było bez sensu!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Przez tą głupotę nie wypaliło spotkanie w Kole w ubiegłym roku jak się nie mylę...Widzisz,sam się kłuciłes o pierdołę...Czasem pierdoła ma duze znaczenie Paweł.
Mnie już przeszło w każdym razie... :wink:

Black_ - Wto Lut 27, 2007 4:57 pm

Cześ jestem tu nowy ale czemu jak napiszę jakiegoś posta wyskakuje OCZEKUJE NA AKCTEPTACJĘ.I jak się wyloguje i zobacze tego posta w tym temacie, go nie MA :?: :?: :evil:
Daniel - Wto Lut 27, 2007 5:06 pm

pyton napisał/a:
Czy ja napisałem że mi się niepodoba to, że ty jesteś moderatorem???Przeciwnie uważam że wykonujesz kawał dobrej roboty żeby to forum miało ręce i nogi. Mówie tylko, że moderator nie powinien nadużywać swoich możliwości i straszyć innych użytkowników banem. To, że się "zdenerwowałeś" to rzecz naturalna, ja też bym sie wku...ł jak by mi ktoś coś takiego zarzucił ale to nieznaczy że można rozdawać ostrzeżenia na prawo i lewo

Przeciez nie dałem Sandaczowi ostrzeżenia.Wogóle jestem oszczędny w tej opcji.
Cytat:
Cześ jestem tu nowy ale czemu jak napiszę jakiegoś posta wyskakuje OCZEKUJE NA AKCTEPTACJĘ.I jak się wyloguje i zobacze tego posta w tym temacie, go nie MA

Cześć.Jesteś tu nowy,ale nie czytałeś chyba zasad panujących na forum.Zaakceptowałem Twój post w "Spinningu",ale jak nie poprawisz błędów to go usunę.Przeczytaj "ZASADY"

pawelwoblerek - Sro Lut 28, 2007 3:49 pm

Witam!

Strasznie mnie wnerwia to czekanie na akceptacje!!!!!!!

Daniel czy nie można starym forumowiczom pominą tej akceptacji przez administratora?

A tak w ogóle to co się dzieje z Cześkiem?

Pozdrawiam Paweł

Daniel - Sro Lut 28, 2007 4:05 pm

Cytat:
Witam!

Strasznie mnie wnerwia to czekanie na akceptacje!!!!!!!

Daniel czy nie można starym forumowiczom pominą tej akceptacji przez administratora?

A tak w ogóle to co się dzieje z Cześkiem?

Pozdrawiam Paweł

A więc tak...Na spinningu posty zatwierdza Administrator lub moderator.Powstał taki pomysł z inicjatywy właśnie Czesia i zdaje to egzamin.Tak zostanie...
Jeżeli chodzi o akceptacje postów napisanych przez starych forumowiczów,to ja bym to podzielił inaczej,ponieważ mamy nowych kolegów,którzy doskonale znają temat.Jestem za tym,żeby znieść to akceptowanie postów,właśnie dla tych,którzy znaja temat Spinka.Napisz do Admina i zaproponuj mu to.Jeżeli sie zgodzi,to niech do mnie napisze,a ja mu podpowiem,kto zna temat.Jeżeli się tak nie da to bardzo mi przykro.
Nie wiem co się dzieje z Czesiem.Pisalem do niego na GG,ale nie odpisał.Trzeba będzie SMS-a wysłać.

mirek - Pią Mar 02, 2007 9:55 am

pawelwoblerek napisał/a:
Strasznie mnie wnerwia to czekanie na akceptacje!!!!!!!
Mnie czasami rowniez nachodza zlosci z tego powodu choc nie mam takiego stazu na forum i wcale nie domagam sie zniesienia wyzej wymienionej.A zlosci mnie to iz czytanie niektorych tematow i ewentualna odpowiedz na nie strasznie rozciaga sie w czasie a ewentualna odpowiedz moze byc juz spozniona.Jako przyklad posluze sie dzisiejszym dniem (lososiowate na spining)oczekuje na akceptacje od wczoraj godz23,daniel teraz jest w pracy pozniej bede ja ,jutro na ryby tak ze pewnie dojde do tematu moze sobota wieczorem lub niedziela rano.Sam rzadko zabieram glos w spiningu gdyz nie chce przenosic tam doswiadczen muchowych ale nie ulega watpliwosci iz jest to najbardziej uczeszczane subforum.Rozumie iz niektorzy koledzy staraja sie pisac sensownie i pomoc innym sam tez uwazam ze tak robie ale nie mi to oceniac .Jednak patrzac na inne dzialy gdzie zdanie w poscie sklada sie z trzech moze czterech nic nie znaczacych wyrazow akceptacja poniekad ma sens.Wystarczy przejzec wczorajszy dzien jeden post pod nim drugi w ktorym Przemek naprowadza tresc do tematu i tak twozy sie niepotrzebny balagan.Swoja droga moze dalo by sie cos z tym tez zrobic.
Daniel napisał/a:
Jestem za tym,żeby znieść to akceptowanie postów,właśnie dla tych,którzy znaja temat Spinka

Ale czy niektorzy uzytkownicy nie poczuja sie urazeni, przeciez mozna wnioskowac ze kazdy uwaza sie za znawce?Czy nie wywola to jakiejs klotni choc i tak bedzie to decyzja ze tak powiem zarzadu i trzeba bedzie sie do niej zastosowac.



a jednak sie doczekalem w spiningu-czasami nie warto sie zloscic na zapas :oops: :???:

Przemek Szymański - Pią Mar 02, 2007 7:08 pm

mirek napisał/a:
Przemek naprowadza tresc do tematu i tak twozy sie niepotrzebny balagan.

Gdzie zrobilem balagan??

mirek - Pią Mar 02, 2007 7:28 pm

Przemek Szymanski, caly czas sie gryzlem ze mozesz tak to odebrac a chodzilo wrecz odwrotnie[quote][w ktorym Przemek naprowadza tresc do tematu /quote] .Wiec teraz po sprostowaniu chyba odbierzesz to inaczej.
Przemek Szymański - Pią Mar 02, 2007 7:34 pm

OK.Przepraszam , myslalem , ze balagan zrobilem.Teraz juz wiem o co chodzi.
Pozdrawiam Mirek. :wink:

Michał1590 - Pon Mar 05, 2007 7:36 pm

Czy zdarzyło się Wam żeby ktoś próbował od Was kupić ryby? Dzisiaj zdarzyła mi sie taka sytuacja. Normalnie sobie łowiłem, aż tu nagle podjeżdża samochód, z którego wychodzi facet i uprzejmie pyta się czy mogę sprzedać mu parę ryb! Słyszałem wcześniej o takich przypadkach ale myślałem, że kupcy podchodzą tylko do wybranych osób, a nie do wszystkich.
mirek - Pon Mar 05, 2007 7:57 pm

Haaaa!!!! a skad wiesz ze to byl kupiec?Moze to maz potrzebowal dowod rzeczowy by pokazac zonie ze byl na rybach :grin: a pobliska fishhalle byla zamknieta.Moze to smieszne ale tez raz zdarzylo mi sie tak zrobic ze kupilem ryby na hodowli bo byly potrzebne na wieczorne grilowanie.Bys widzial jak wszystkim smakowaly te dziko zyjace ryby a nie karmione pasza. :mrgreen:
JaSpin - Czw Mar 08, 2007 4:05 pm

Z OKAZJI DNIA KOBIET. CHCIALEM ZLOZYC NAJSERDECZNIEJSZE ZYCZENIA DLA WSZYSTKICH WEDKAREK Z FORUM WS :) ZDROWIA, SZCZESCIA, RADOSCI, MILOSCI I PIEKNYCH OKAZOW RYBNYCH :P


zyczy... przedstawiciel plci brzydkiej :mrgreen:
Jakub Skrzydłowski :)

Daniel Zarzecki - Czw Mar 08, 2007 4:29 pm

Także chciałem naszej piękniejszej stronie życzyć wszystkiego naj, naj, naj, a przede wszystkim dużo zdrowia, pięknych rybek no i oczywiście pociechy z wybranków oraz odrobiny wyrozumiałości dla nich :mrgreen:

Pozdrawiam

pawelwoblerek - Pią Mar 09, 2007 2:46 pm

Dzisiaj podobno jest dzień chłopaka!?

Czy jakaś kobietka złożyła Wam już życzenia?

Bienio - Pią Mar 09, 2007 3:43 pm

Mam pytanko odnośnie rejestru złowionych ryb,który dostałem opłacając kartę wędkarską.Mianowicie czy trzeba go obowiązkowo wypełniać,i czy trzeba tam wpisywać również ryby,które sie wypuściło spowrotem do wody,czy tylko te które zabiera sie do domu?
Z góry dziekuje za pomoc. :roll:

Daniel Zarzecki - Pią Mar 09, 2007 5:54 pm

Paweł o ile mi wiadomo dzień chłopaka jest jutro dopiero :wink: No, ale dziewczyny z klasy się odwdzięczyły za wczoraj i też przygotowały małą niespodziankę :mrgreen:

Pozdrawiam

Bienio - Pią Mar 09, 2007 6:02 pm

Aaa no tak Radowan,racja,jest tam nawet napisane,że tylko te ryby,które zabieramy.Nie wczytałem sie w to za bardzo :mrgreen:
Przemek Szymański - Pią Mar 09, 2007 8:01 pm

pawelwoblerek napisał/a:
Dzisiaj podobno jest dzień chłopaka!?


Jak ja chodziłem do szkoły to DZIEŃ CHŁOPAKA zawsze mieliśmy 30 września!
Czy coś się zmieniło??Jeśli tak to dajcie znać , bo nie wiem , czy teraz mam żonke molestować o jakiś podarek... :mrgreen:

Daniel Zarzecki - Pią Mar 09, 2007 8:07 pm

Przemku tak dokładnie to sam nie wiem. Coś mi się wydaje, że ten dzień chłopaka może być 30 września, bo o ile se przypominam to widziałem, gdzieś akurat nasze małe święto tego dnia, ale skoro obchodzone są i jutro to mi nic nie przeszkadza taka sytuacja :mrgreen: Więcej buziaków od dziewczyn :mrgreen:

Pozdrawiam :mrgreen:

arek - Sob Mar 10, 2007 3:01 pm

pawelwoblerek napisał/a:
Dzisiaj podobno jest dzień chłopaka!?

Czy jakaś kobietka złożyła Wam już życzenia?

Z dobrze poinformowanych źródeł wiem, że dziś czyli 10 marca jest Dzień Mężczyzn ( a nie chłopaków...). Dzień Chłopaka jest 30 września.
pozdrawiam

Dylan - Sob Mar 10, 2007 11:32 pm

Byłem dziś w PZW opłacić legitymacje wędkarską, tłumy jak za komuny pewnie - 81zł przytuliło moje koło. Jak każdy z resztą, mam nadzieje że solidnie to spożytkują te pieniądze. Jednak zostałem pozytywnie zaskoczony, przy otrzymaniu nowych znaczków dostałem wykres obecnych władz koła oraz kontakt do nich - czyżby władze chciały być bliżej wędkarzy? Dostałem mapkę z okręgami na których mogę swobodnie łowić tak jak w swoim macierzystym okręgu - do okręgu ciechanowskiego dołącza okręg olsztyński, okręg ostrołęcki, okręg warszawski i ... okręg częstochowski. Na deser dostałem poradnik - kalendarz wędkarza :mrgreen:
Sandacz - Sob Mar 10, 2007 11:59 pm

Ja mam dziś, to znaczy 11 marca Sobota ;) W zeszłym roku 2 typów kłuciło się za to że dostali odznaki PZW "załatwiane". Napisali na kolanie rezygnacje... Jak zwykle wojskowi z mojego koła będą chcieli bić wysłannika PZW O Rzeszów za słabe zarybiania i kłusownictwo. :lol:
Black_ - Sro Mar 14, 2007 9:46 pm

Cześc bo ja ma pytanie bo u mnie w mieście mówią wędkarze (starsi) ahh jake tu były okoniopstrągi- a co to jest za ryba a czy jest taka wogóle :?:
Dylan - Sro Mar 14, 2007 10:07 pm

Black_ napisał/a:
Cześc bo ja ma pytanie bo u mnie w mieście mówią wędkarze (starsi) ahh jake tu były okoniopstrągi- a co to jest za ryba a czy jest taka wogóle :?:


pewnie wiele ten post Ci nie wyjaśni ale jest to zapewne mix obu ryb :razz: rok temu na szkółce wędkarskiej koleś nam mówił o płocioleszczu :wink: pięknie to brzmi, tylko jak wygląda?

włóczykij - Czw Mar 15, 2007 6:56 am

Black_ napisał/a:
Cześc bo ja ma pytanie bo u mnie w mieście mówią wędkarze (starsi) ahh jake tu były okoniopstrągi- a co to jest za ryba a czy jest taka wogóle :?:


Jest taka ryba i jest taka możliwość, że starsi wędkarze z Twojej okolicy ją pamietają.
Okoniopstrąg to inaczej bass wielkogębowy. W latach 70-tych i 80-tych ubiegłego wieku niektóre polskie wody były nim zarybiane.
Podobno najdłużej utrzymał się w południowo-zachodniej Polsce, gdzie klimat był dla niego najbardziej łaskawy.

Pozdrawiam

Dylan - Pią Mar 16, 2007 5:49 pm

ja jutro o 5.30 wyruszam na rybki, mam nadzieje że premiera wyjdzie przynajmniej tak sobie :razz: choć już są złe prognostyki że będzie lipa, mój bat 5m, spławiki i haczyki mam u kumpla a on będzie dopiero jutro ... po rybach, wiec musze awaryjnie zabrać inną wędke i liczyć na zestaw od współtowarzysza :roll:
Przemek Szymański - Nie Mar 18, 2007 2:48 pm

Włóczykij napisał w temacie Nasze Połowy ( subforum Ogólne )...

Cytat:
Mimo, że mieliśmy tylko kilka delikatnych skubnięć, w sumie nie łowiąc nic, takie wiosenne wyprawy zawsze są wspaniałe, to szukanie naturalnego pokarmu ryb, wśród podmokłych nieraz zatopionych fragmentów brzegu, obserwowanie budzacej się do życia przyrody, ta wszechogarniająca cisza, panująca wokół maestria... to coś wspaniałego


Włóczykij mam do Ciebie prośbę.
Może założysz na Forum temat o pozyskiwaniu przynęt naturalnych z naturalnego środowiska??
To bardzo ciekawy temat , a śmiem twierdzić , że zainteresuje on nie tylko spławikowców.
Pozdrawiam.

mirek - Wto Mar 20, 2007 7:55 pm

Wlasnie tak z nudow wzielo mnie na wspomnienia wedkarskie a natchnieniem do nich jest kilka przeczytanych postow na forum.Swoja przygode z wedkarstwem zaczynalem gdzies w koncowce lat osiemdziesiatych, minelo od tego czasu dwadziescia lat i czytajac wspomniane posty widze jak technika poszla do przodu.Na co bylo zbierac latami praktyke sluchac innych podpatrywac tajniki starszych kolegow skoro na dzien dzisiejszy wszystko to jest przestarzale i musi odejsc do lamusa.Majac dwanascie lat lowilem na skromna splawikowke tylko karasie i plotki w okolicznych zapadliskach a gdy trafil sie lin to juz nie posiadalem sie z radosci.Pozniej przyszedl czas na grunt i pierwsze szczupaczki na spining, o muchowce juz nie wspomne.Celowo wspomnialem szczupaka gdyz byla to najlatwiejsza ryba do spiningu a pstragi, bolenie,klenie i inne drapiezniki przyszly z czasem.Po kilkunastu latach dopiero odkrylem co lubie ,a teraz jak widac od razu zaczyna sie wedkarstwo z glowa pelna doswiadczen ,od razu ryby z gornej polki i znajomosc wszystkich technik polowu ,o wszechstronnosci nie wspomne.Pewnie dzisiejszy przedszkolak zacznie od rejsu jachtem z ciezka wedka morska(choc moze to juz bedzie cos oltra lekkiego-technika idzie naprzod), a na jej koncu merlin bedzie dzielnie walczyc.Musze przyznac poczatki z bambusem napewno sa przestarzale , literatura pewnie tez ,ale czy moje doswiadczenia?czy upodobania ryb?, a moze czas pomyslec o wczesniejszej emeryturze siostro :???: .Coz zostaly wspomnienia ktorych nikt nie zabierze, o tym jak odkrywalo sie nasza pasje krok po kroku i mysle ze duzo koledzy stracili bo to tak jakby od niemowlaka przejsc zaraz w doroslosc z pominieciem dziecinstwa.
Daniel Zarzecki - Sro Kwi 04, 2007 10:34 pm
Temat postu: Życzenia
Ja się trochę pośpieszyłem, jak zwykle z resztą, ale nie wiem kiedy wyjeżdżam i zostanę bez kompa, a tak nie wypada, więc:

Z Okazji swiąt Wielkiej Nocy życzę Wam: uśmiechów bez liku przy wielkanocnym stoliku. Przajaciół wielu, dużo w portfelu, Dyngusa mokrego i czasu radosnego:) A przede wszystkim prawdziwych i uczciwych przyjaciół, szcześcia w miłości i spełnienia marzeń, a także "zmartwychwstania" tych wszystkich pięknych ryb, które padły łupem kłusoli!!!

Sory za ten pośpiech, ale rozumiecie :razz:

Pozdrawiam

Daniel - Sro Kwi 04, 2007 11:39 pm

mirek napisał/a:
Musze przyznac poczatki z bambusem napewno sa przestarzale , literatura pewnie tez ,ale czy moje doswiadczenia?

Nikt nam Mirku tego nie zabierze.Ja pamiętam swoje każde wakacje spędzane u Dziadka ŚP.Pamiętam jak Dziadek jeździł rowerem na ryby na stawy,a ja później chodziłem do niego na piechotę i podpatrywałem.Przyszedł czas,że dostałem od Dziadka pierwszy bambus,kawałek żyłki,parę haczyków i pióro z gęsi.Z takim zestawem chodziłem do lasku na staw,gdzie łowiłem karasie i słonecznice.I właśnie jak Ty Mirku napisałeś,jak trafił się lin,to byłem cały szczęśliwy.Oczywiście były lepsze łowiska,ale ja,jako chłopak bez karty nie mogłem łowić tam sam.Przyszedł wkońcu czas i jeździłem z moimi Wójkami na ryby nad Odrę.Na jednym Romecie ja z Wójkiem,na drugim Wójek z Dziadkiem.Parę takich wyjazdów i zakochałem się w Odrze.Tych wypraw nigdy nie zapomne.Są dla mnie najcenniejsze.Wszystkie moje wakacje równały się z nauka wędkarstwa.Jednak w miarę dorastania chodziłem na ryby w okolicach w których mieszkam i tu tez łowiłem tm gdzie mogłem bez karty.Tu też nauczyłem się spinningu,tzn wydawało mi się,że sie nauczyłem,dopóki nie zrobiłem karty i nie pojachałem parę razy z kolegą Krzyskiem nad Odrę.Wiele musiałem podpatrywac u niego i u jego Ojca,żeby jako tako móc powiedzieć dzisiaj,że umiem łowic metodą spinningową.Teraz to spinning jest moja pasją,ale wracają takie dni,kiedy chce sie wrócic nad to małe,zarośnięte jeziorko,z tym bambusem i gęsim piórem.Usiąść i powspominać właśnie te dni,kiedy odkrywalismy każdy etap,jeden po drugim,jak skutecznie lowic ryby.Teraz jest to proste,młodzi maja duzo lektur i prasy wędkarskiej.Ale nie wiedzą właśnie,że przez to odbiera się im to wędkarskie "dzieciństwo".A my to przeżyliśmy,chyba jako ostatnie pokolenie... :mad:

pawelwoblerek - Czw Kwi 05, 2007 2:05 pm

Witam!

Nie będę zakładał oddzielnego postu bo to bez sensu!

Wszystkim Forumowiczom i ich rodzinom chciałbym życzyc Zdrowych, Pogodnych, Radosnych Świąt Wielkiej Nocy i oczywiście mokrego Śmigusa Dyngusa, smacznego jajeczka i nie tylko......
oby wszyscy po świętach szczęśliwie wrócili do pracy, szkoły itp. żebyście nie poumierali z przeżarcia.

Jeszcze raz wszystkiego najlepszego

Pozdrawiam Paweł

mirek - Czw Kwi 05, 2007 6:07 pm

Daniel napisał/a:
ale wracają takie dni,kiedy chce sie wrócic nad to małe,zarośnięte jeziorko,z tym bambusem i gęsim piórem.
Dobrze ze sa jeszcze tacy co to pamietaja a na wspomnienie o tamtych dniach z perspektywy czasu lezka w oku sie kreci :cry: Wtedy tez sie krecila gdy do zamocowenia piorka do zylki byl potrzebny wentyl z taty roweru,ktory zwal sie ukraina.
Daniel - Czw Kwi 05, 2007 11:44 pm

mirek napisał/a:
Wtedy tez sie krecila gdy do zamocowenia piorka do zylki byl potrzebny wentyl z taty roweru,ktory zwal sie ukraina.

Może nie Taty,ale Dziadkowi często powietrze uciekało z roweru... :mrgreen:
To o czym pamiętamy jest nasze i nikt nam tego nie zabierze.

J - Pią Kwi 06, 2007 9:55 pm

Daniel napisał/a:
To o czym pamiętamy jest nasze i nikt nam tego nie zabierze.


To co ja mam powiedzieć jak pamiętam jeszcze płaskie żyłki. :lol: Moja pierwsza wędka była bambusowa a następna spiningówka była z chromowych elektrod :shock:

mirek - Pią Kwi 06, 2007 10:12 pm

J napisał/a:
To co ja mam powiedzieć
Wszystko!!!!! moze wytlumacze skad sie wziela moja refleksja.Akurat w owym czasie wrzala dyskusja w tematach-bolen,sandacz,pstrag i tak mnie wzielo na wspomnienia jak my zaczynalismy i ile lat bylo potrzeba by zdobyc nasze doswiadczenia.Przechodzilismy kolejne tajniki i etapy nie to co dzis(takie odnosilem wrazenie piszac temten post)zaczynajac wedkarska przygode ma sie od razu bagaz pelen doswiadczen.Zylke pamietam dzis tez jeszcze taki ksztalt ma swoje zastosowanie ale ten spinek to szal :lol:
Blazej1990 - Sob Kwi 07, 2007 2:14 pm

Dwa kurczaki w koszyku siedzą i rzeżuche sobie jedzą, baran w szopie zioło pali pewnie zaraz się przewali, ksiądz za stołem już się buja Wesołego Alleluja!

Serdeczne życzenia Wam przesyłam, żebyście mieli szczęście w życiu codziennym jak i zawodowym i oczywiście niezapomnianych wypraw na ryby!!

Życzy Błażej :wink:

rocky1990 - Sob Kwi 07, 2007 6:13 pm

Witam, nie pozostaje mi nic innego jak napisanie swoich:

Wesołego królika
Co po stole pomyka
Spokoju świętego
I wiele czasu wolnego
Życia zabawnego
W jaja bogatego
I w ogóle kurde
Wszystkiego najlepszego!

Mam okazję składać Wam już drugie życzenia wielkanocne, mam nadzieje że nie jest to ostatni raz, Wojtek.

Daniel - Sob Kwi 07, 2007 6:23 pm

Również Życzę Wam Koledzy i Waszym Rodzinom,Zdrowych,Wesołych i Pogodnych Świąt.Niestety wierszyka nie będzie... :wink:
mirek - Sob Kwi 07, 2007 6:48 pm

No to i ja rowniez dolacze sie do zyczen zdrowych i wesolych swiat wielkanocnych jak i mokrego dyngusa dla wszystkich uzytkownikow forum i ich rodzin.
Daniel - Nie Kwi 08, 2007 8:56 pm

W imieniu Czesława życzę Wam wszystkim Wesołych Świąt.
Piotr P - Nie Kwi 08, 2007 9:06 pm

Daniel, podziękuj Czesiowi w naszym imieniu i pozdrów go od nas.
Przekaż że czekamy na jego odwiedziny.

Przemek Szymański - Nie Kwi 08, 2007 9:10 pm

Tak...
Czekamy i wręcz nie możemy się go doczekać na Forum.

Daniel - Nie Kwi 08, 2007 9:14 pm

Piotr P napisał/a:
Daniel, podziękuj Czesiowi w naszym imieniu i pozdrów go od nas.
Przekaż że czekamy na jego odwiedziny.

Wysłałem Czesiowi życzenia w imieniu wszystkich forumowiczów i napisałem,że czekamy na niego.Odpisał,przesłał życzenia Świąteczne dla Was wszystkich.Ale nie napisał,czemu nie pisze na forum.Nie chcę go już męczyć SMS-ami,bo może nie chce już tu pisać,lub poprostu z jakiegos powodu nie może.Miejmy tylko nadzieję,że ze zdrowiem u niego wszystko OK.

mateusz - Wto Kwi 17, 2007 6:26 pm

Aż miło popatrzeć, oby wiecej takich ludzi :smile:
http://www.youtube.com/wa...yvEKTwyGnY&NR=1

sochun - Czw Kwi 19, 2007 10:57 pm

Witam. Piszę tu, aby nie tworzyć nowych tematów. Może ktoś to przeczyta i pomyśli "kurcze niektórzy mają gorzej" albo "nie jednak nie jestem taki głupi, sochun jest głupszy" :wink:
Do rzeczy. W ostatni weekend, korzystając z pięknej pogody postanowiłem wybrać się na rybki. Niestety dobry nastrój prysnął po zajrzeniu do plecaka. Zamiast kołowrotka, był tam tylko woreczek na kołowrotek, a to oznaczać mogło tylko jedno :cry: . Moje nowe cudo zostało nad wodą... Wspomnę, że to był mój 4 wyjazd z nim, a dałem za niego 400 zł.
Najbardziej mnie w tym wszystkim boli jednak to jak wygląda moralność naszego społeczeństwa. Ktoś go bowiem znalazł. I co zrobił? Zabrał go jak swój. Nie wiem może pomyślał, że spadł k##** z nieba, a nie, że ktoś go zgubił. Mógł przecież dać ogłoszenie w pobliskim sklepie, albo na przystanku, parę piwek miał by u mnie :razz: .
Wnioski. Nigdy nie przytrafiła mi się podobna historia. Sprawa prosta, nie popadajmy w rutynę i zawsze po skończonym łowieniu rozejrzyjmy się.

Pozdrawiam i życzę nauki na cudzych błędach.

włóczykij - Czw Kwi 19, 2007 11:20 pm

Przeżyłem to samo. Co prawda nie był to kołowrotek za cztery stówy, ale też niezły Quick DAM-a. Został nad Bugiem w Neplach na skarpie. Chciałem być "porządnym", dbającym o sprzęt wędkarzem. Po skończonym wędkowaniu odpinałem kołowrotek od spina i wszystko pakowałem w oddzielne pokrowce. Pewnego razu wróciłem z pustym woreczkiem po Quicku.
To mnie czegoś nauczyło - nie odpinam juz kołowrotka od kija :grin:

Pozdrawiam

Przemek Szymański - Sob Kwi 21, 2007 4:18 pm

Prośba...
Proszę Moderatorów Forum o częstsze odwiedzanie Albumu na Forum i akceptowanie zamieszczanych zdjęć , bo widzę , że ta część Forum jest najbardziej zaniedbywana.
Pozdrawiam.

JaSpin - Wto Maj 01, 2007 1:58 pm

MAM PYTANIE...

CZY JEST TAKA MOZLIWOSC, ZEBYM POJECHAL NA JEDNO LOWISKO PZW ZE SPINNINGIEM. TOWARZYSZYLBY MI JEDEN KOLEGA, KTORY NIE MA KARTY... CZY ON MOZE LWOIC NA MOJA WEDKE, PODCZAS GDY JA ROBIE SOBIE NP. PRZERWE? :p


PROSZE O SZYBKA ODP. :)

włóczykij - Wto Maj 01, 2007 5:16 pm

JaSpin napisał/a:
MAM PYTANIE...

CZY JEST TAKA MOZLIWOSC, ZEBYM POJECHAL NA JEDNO LOWISKO PZW ZE SPINNINGIEM. TOWARZYSZYLBY MI JEDEN KOLEGA, KTORY NIE MA KARTY... CZY ON MOZE LWOIC NA MOJA WEDKE, PODCZAS GDY JA ROBIE SOBIE NP. PRZERWE? :p


PROSZE O SZYBKA ODP. :)


NIE

Adzio - Wto Maj 08, 2007 12:46 am

Proszę o nieusuwanie tego posta przez moderatorów!

Chciałbym życzyć wszystkim forumowiczom wspaniałych przygód wędkarskich w tym sezonie, który dla mnie kończy się z dniem dzisiejszym ponieważ jutro jadę odbyc zasadnicza służbę wojskową w Koszalinie! Do Zobaczenia w przyszłym sezonie! :cool:

ANGLER-73 - Wto Maj 08, 2007 5:01 am

powodzenia Adamie i uszy do góry :lol: nie jest tak zle.do zobaczenia za rok
tomaszkat - Wto Maj 08, 2007 8:08 am

Adam.Trzymaj się i pamiętaj,że tam też czeka na Ciebie ...warta! :lol: Jak będziesz na przepustce odezwij się.Pozdrawiam.
Daniel - Wto Maj 08, 2007 5:36 pm

No to ja też życzę powodzenia.Będziesz taki pobór jak ja byłem,Wiosna.Trzymaj się i nie daj się :twisted:
Sandacz - Sro Maj 09, 2007 8:27 pm

Kod:
Nasi użytkownicy napisali 8565 postów, tematów 373
Mamy 974 zarejestrowanych użytkowników


No, no Nasze forum niedługo nabije 10 tysiecy postów!! A i niedługo, jak dojdzie 26 użytkowników będziemy mieć 1000 zarejstrowanych!!

Czyli... Już niedługo JUBILEUSZ!!! :mrgreen:

rocky1990 - Sro Maj 09, 2007 9:03 pm

Sandacz co z tego, że mamy prawie 1000 użytkowników jak regularnie pisze około 3% z tego tysiąca, albo i jeszcze mniej :???: .
Sandacz - Sro Maj 09, 2007 9:11 pm

initi1990 napisał/a:
Sandacz co z tego, że mamy prawie 1000 użytkowników jak regularnie pisze około 3% z tego tysiąca, albo i jeszcze mniej :???: .


Nie siej famy tylko przyłóż się do pisania!! :mrgreen:

Ja wbiłem własnie swój 400 post .

Przemek Szymański - Sro Maj 09, 2007 9:14 pm

Sandacz napisał/a:
Nie siej famy


Pisanie tylko dla pisania , a pisanie dla wiedzy i z wiedzą to dwie różne rzeczy.

Sandacz - Sro Maj 09, 2007 9:16 pm

Tak czy tak ktoś kiedyś napisze 10 000 post. Chciałbym zachęcić do przemyślanego pisania...
Daniel Zarzecki - Pon Maj 14, 2007 3:21 pm

Przemek Szymański napisał/a:
O syndromie lenia nie będę wspominał , chociaż właśnie wspominam , więc obiecuję , że to ostatni raz.


Ciekawe, ciekawe. Pożyjemy zobaczymy :P Obstawiam, że Ci się nie uda :wink:

Przemek Szymański - Pon Maj 14, 2007 11:37 pm

Daniel Zarzecki napisał/a:
Obstawiam, że Ci się nie uda


OK. Zakład. Jak przegram to stawiam Ci zgrzewkę piwa... :wink: Ale za rok.... jak będziesz pełnoletni. :wink:

Daniel Zarzecki - Wto Maj 15, 2007 4:51 pm

Przemek Szymański napisał/a:
Ale za rok.... jak będziesz pełnoletni. :wink:

Nie taki rok :wink: Trochę mniej. :mrgreen:

Przemek Szymański napisał/a:
Jak przegram to stawiam Ci zgrzewkę piwa... :wink:

Ok, a jak ja przegram :?:

Bienio - Wto Maj 22, 2007 2:40 pm

Witam wszystkich.W wakacje jade nad morze i chciałem sobie troche polowić z plaży i mam pytanie jak to jest z tymi opłatami i pozwoleniami.Gdzie mozna takie pozwolenie dostać i ile to kosztuje.Z góry dziekuje za pomoc :grin:
Leszczyk - Wto Maj 22, 2007 8:33 pm

Witam wybieram się na wakacje do wloszech . Szukalem forum na temat łowienia tam aleniestety nic nie znalazłem :???: . Napszcie gdzie moge znalesic info na ten temat lub jak wiecie cos to prosze napiszcie chodzi mi o metody połowu, jakie ryby , jakie trzeba mieci zezwolenia itp . Z gury dzięki
Leszczyk - Sro Maj 23, 2007 4:04 pm

Dzięki pyton terz, własinie słyszałem cos o tych mistrzostwach we włoszych .
mirek - Nie Maj 27, 2007 9:19 pm

Pewnie niektorzy pamietaja kwietniowa rozmowe i moj dylemat z szczupaczkami.Jak narazie maja jeszcze spokoj a jako ,ze do dzialu lowiska chyba by nie pasowalo wiec tutaj wkleje kilka fotek jak obiecalem.
Przemek Szymański - Pon Maj 28, 2007 2:01 am

Oto część postu Radowana z Forum Ogólnego z tematu – „ Pazerny okoń „

Cytat:
Dopóki nasi "wędkarze" nie pojawili się w Anglii było tam dużo ryb.
Ale ktoś wpadł na genialny pomysł, że jak nie ma limitu to można zaoszczędzić kilka funtów i żywić się tym co się złapie.
Efekt?
Niech Przemek opowie. On tam jest na bieżąco, ja znam tylko z opowiadań.


To , że w części wód Angielskich już nie ma tylu ryb co kiedyś nie jest tylko wina obywateli z Polski.
Co prawda łowiący w Anglii ryby Polak ( nie nazywam go wędkarzem , bo kto w Anglii łowi ryby i je zabiera nie jest już nim ) lubi wziąć rybę do domu.
Ale nie robią tego wszyscy jak murem stanął.
Zawsze mówi się tylko o Polakach , którzy po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej masowo wyjechali na Wyspy Brytyjskie w poszukiwaniu lepszej płatnej pracy i tam właśnie rozwijawszy swoje zainteresowania zaczęli wędkować , nie zawsze jednak zgodnie z Angielskim prawem.
A co z innymi narodowościami??
Łotysze , Litwini , Estończycy , Węgrzy , Słowacy , Czesi ( od nie dawna Rumuni ) ??
Powiem krótko. W porównaniu z Polskim „ Potopem „ reszta narodowości wygląda mizernie pod względem emigracji zarobkowej , a im jest mniej innych narodowości tym mniej są widoczni.
Dlatego między innymi Polacy od początku ostro nad użyli tutejszej życzliwości i gościnności zabierając ryby z łowiska i od samego początku mieli złą markę.
Teraz można stwierdzić , że ciężko będzie nadrobić to co straciliśmy przez tych kilka lat , bo przez rok niektórych nie można oduczyć Polskiej mentalności , Polskich zwyczajów w stylu „ ZŁÓW I WEŹ , BO CI SIĘ NALEŻY „.
I nie wierzę , żeby w ogóle się na to zanosiło. Chociaż obserwując wędkarzy młodego pokolenia mam nadzieję , że nie długo blisko połowa wędkarzy będzie wypuszczać złowione ryby z powrotem do łowiska , bo to się opłaca .
Nawiązując do fragmentu postu Radka śmiem stwierdzić , że 80% Angielskich wędkarzy wypuszcza złowione ryby , a 20% nie robi tego.
Mówię to z czystej podejrzliwości mimo braku jednoznacznych dowodów.
Bo zwalając winę na zaistniałą sytuację na przybyszów z krajów ościennych jest bardzo łatwo.
Anglicy też nie są bez winy. Chociaż powinni być dla Nas wzorem do naśladowania.
Pozdrawiam.

Daniel Zarzecki - Czw Maj 31, 2007 7:36 pm

pawelwoblerek napisał/a:
Sandzacz napisz tylko "wstęp na własne ryzyko powyżej 18 lat"

Co to Paweł ma być :?: Od 18lat. Buuu, dyskryminacja młodzieży :evil:

Pozdrawiam :cool:

Daniel Zarzecki - Pon Cze 04, 2007 4:23 pm

Nie będzie mnie przez kilka dni na forum i GG :sad: . Przyczyna tego jest prosta dałem komp do naprawy.
Filip - Wto Cze 05, 2007 11:38 am

Nieprzejmuj się, odpoczniesz od Internetu a jak wrócisz będzie o czym rozmawiać, pewnikiem zaliczysz kilka wypraw na sandacze.
Daniel Zarzecki - Sro Cze 06, 2007 1:21 pm

Odpocząć może i odpocznę, ale brakuje mi forum. Wypraw może i zaliczę, ale sandacza niestety nie potrafię łowić :evil: Teraz siedzę u kolegi. Niedługo znów abstynencja
Czesław W. - Czw Cze 21, 2007 5:05 am

Cytat:
Ciekawe, ciekawe. Pożyjemy zobaczymy Obstawiam, że Ci się nie uda
Daniel Zarzecki

Cytat:
OK. Zakład. Jak przegram to stawiam Ci zgrzewkę piwa... Ale za rok.... jak będziesz pełnoletni.
Przemek Szymański

Przepraszam Przemka, że za moją przyczyną przegrał zakład.
Jestem, nie chwaląc się, autorem 10 000 a tym postem otwieram nową stawkę.
10 001.
Pozdrawiam

Cytat:
Nasi użytkownicy napisali 10001 postów, tematów 447
Mamy 1075 zarejestrowanych użytkowników
Ostatnio zarejestrowana osoba: mikis

Przemek Szymański - Czw Cze 21, 2007 7:47 am

Czesiu , a kto powiedział , że zakład z Danielem Zarzeckim Przegrałem?? :wink:
Jak na razie nie zasypiam na rybki i wstaję o czasie tak jak zaplanuję i walczę z SYNDROMEM LENIA. :smile:
Jak przegram walkę to napiszę...
Pozdrawiam.

Czesław W. - Czw Cze 21, 2007 8:44 am

Witam.
Z wcześniejszego postu Sandacza, który mówił o ilości postów, Twoich i Daniela wypowiedzi taki wyciągnąłem wniosek:
zakład kto napisze 10 000 post.
Czytam ponownie i odnoszę wrażenie, że rzecz dotyczyła tego:
O syndromie lenia nie będę wspominał , chociaż właśnie wspominam , więc obiecuję , że to ostatni raz.
Ponownie przepraszam widać wczesne powroty z ryb źle wpływaja na moją kondycję umysłową.
Pozdrawiam.

Daniel Zarzecki - Czw Cze 21, 2007 12:29 pm

Czesław W. napisał/a:
Ponownie przepraszam widać wczesne powroty z ryb źle wpływaja na moją kondycję umysłową.

To może Czesławie byś się nam pochwalił swoimi osiągnięciami :?:

A co do:
Przemek Szymański napisał/a:
SYNDROMU LENIA. :smile:

to chyba mnie ostatnio złapał. Nie mogę się z łóżka wywlec przed 9-10. Katastrofa :cry:

Przemek Szymański - Czw Cze 21, 2007 10:24 pm

Czesław W. napisał/a:
Ponownie przepraszam widać wczesne powroty z ryb źle wpływaja na moją kondycję umysłową.


Tak , tak Czesiu.
Pochwal się swoimi sukcesami.
Czekamy.
Zdrowia życzę.
Pozdrawiam.

Daniel Zarzecki - Czw Cze 28, 2007 9:58 pm

Przemek Szymański napisał/a:
A tak poza tym to kleń i jaź to tzw. bentosy...nie drapieżniki..

I tu nie zgodzę się z Tobą do końca. Bentos to małe organizmy strefy przydennej typu drobne glony, pierwotniaki, skąposzczety, pijawki itp. Organizmy te są związane prawie na stale ze strefą przydenną i rzadko ją opuszczają.
Nekton natomiast to zbiorowisko organizmów aktywnie poruszających się w wodzie. I tu zaliczamy właśnie ryby ;)

Przemek Szymański - Czw Cze 28, 2007 10:03 pm

Spóźniłem się...
Zmieniłem swój post chwilę po napisaniu. Źle sformuowałem pojęcie. Jak znajdę właściwe dla tego typu ryb to je zamieszczę.
Pozdrawiam Daniel... :lol:

włóczykij - Nie Lip 01, 2007 1:16 pm

Salmo_Salar napisał/a:
PS. @włóczykij przesadziłeś ze stwierdzeniem, że to katastrofalnie niski stan wody w rzece.


No cóż, pewnie nie znam tak dobrze Bugu jak Ty. Jednak gdy zaczynam spacerować ze spiningiem po przykosach na których od wielu lat buszowały bolenie, gdy widzę miejsca w których mogę bez problem przerzucić rzekę paproszkiem na 3 gr główce, gdy z wody zaczynają wyłaniać się stare czarne dęby o położeniu których wiedzieli tylko ci którzy próbowali je obłowiać, gdy rozmawiam z tubylcami załamującymi ręce... to przychylam się do ich opinii, Oni, żyją tu od dziecka, znają tę rzekę od kilkudziesięciu lat i moim zdaniem wiedzą o czym mówią.

P.S. Ale to oczywiście tylko nasze zdanie - Ty możesz mieć zupełnie inne.

P.S.II. Na marginesie powiem Ci że kilka dni temu została podniesiona zapora we Włocławku w celu umożliwienia przepłynięcia jakiejś barki, co spowodowało spadek poziomu Wisły w tamtym rejonie o około 2 metry. Może ten argument przemówi do Twojej wyobraźni.

Pozdrawiam

Salmo_Salar - Nie Lip 01, 2007 1:29 pm

------------------
włóczykij - Nie Lip 01, 2007 2:03 pm

Salmo_Salar napisał/a:
A zapora w Dębe?? Ona też została ruszona??

Co do rzeki to raczej zmienia się jak co rok zatem trudno powiedzieć żeby jednom miejsce wyglądało tak samo przez 2 lata czy nawet 3. A z tymi dębami - cholera wie, może i te drzewka ruszyło...


Mówiąc o bużańskich przykosach mamy do czynienia z tzw. wędrującymi przykosami, co oznacza, że są one w bezustannym ruchu. W ciągu jednego sezonu mogą zmienić swoje położenie nawet o kilkadziesiąt metrów. Niemniej ich istnienie jest uwarunkowane kształtem koryta rzeki, jej zakrętami, głęboczkami i bystrzami. To akurat jest niezmienne. Zakręty zawsze są w tym samym miejscu, podobnie jak głębiny. Nie muszę szukać daleko przykładów - wystarczy że powiem o często wspominanym przez Ciebie odcinku w Woroblinie - rzeka wygląda tam tak samo jak 10 czy 20 lat temu. Te same zakręty, te same prostki i w końcu te same głęboczki - a co za tym idzie te same miejsca od wielu lat oblegane przez wędkarzy. Czarcia Jama, Wilczy Dół, - to te same miejsca czasami tylko inaczej nazywane, ale niezmiennie w tych samych miejscach. Cyklicznie zmienia się natomiast brzeg i jego otoczenie. Miejsca w których rok temu było głębiej, teraz mogą okazać się mało interesującymi płyciznami... i odwrotnie.
Wracając jednak do przykos - są one zawsze w tych samych miejscach. Zdarza się jednak że przesuną się, rozmyją nieco, bądź nabiorą większych rozmiarów. Jednak zawsze są na tych samych odcinkach, bo po prostu muszą tam być. Przenoszony przez wodę piasek musi być skądś pobrany i gdzieś oddany. A pobierany może być tylko z miejsc w których występuje. Wpływ na to ma niewątpliwie geologiczna budowa dna i brzegów rzeki, a ona jest niezmienna.

Pozdrawiam

Salmo_Salar - Nie Lip 01, 2007 2:40 pm

--------------
deo - Nie Lip 01, 2007 3:07 pm

Cytat:
Przenoszony przez wodę piasek musi być skądś pobrany i gdzieś oddany. A pobierany może być tylko z miejsc w których występuje. Wpływ na to ma niewątpliwie geologiczna budowa dna i brzegów rzeki, a ona jest niezmienna.


Budowa dna pozostaje niezmienna? Wątpię, przecierz nurt "wyciera" także dno, a wiadomo że w różnych okresach w dziejach danej doliny rzecznej powstawały różne podłoża, są inne materiały skalne. A więc jeżeli nurt wyżłobi w dnie głęboczek to natrafi na inny materiał, np. piasek i wtedy geologiczna budowa, jak to określiłeś, pozastaje niezmienna?

Zgodze się jednak z tym że mała rzeczka nie zmienia zbytnio swojego biegu, nawet gdyb płynie po miękkim dnie. Jej nurt nie jest na tyle silny, aby długotrwale napierac na brzegi i zmieniac ich kształt; (chodzi mi tutaj o stały, silny nurt, a nie krótkotrwałe wiosenne po roztopach czy janówka). To, co rzeka zdąży wyżłobić, zostanie zasypane przez choćby krowy kąpiące się w ajkimś głębszym zakolu. Znam taką rzeczkę i na podstawie spostrzeżeń z jej histori wyrażam swoją opinię.

włóczykij - Nie Lip 01, 2007 3:19 pm

Salmo_Salar napisał/a:
Już nawet nie musicie czytać mojego postu, może chaotycznie napisane, ale przeczytajcie przynajmniej post wyżej, przeczytajcie ze zrozumieniem i odpowiedzcie sobie sami czy w/w wypowiedź ma sens.


Mówiąc o wędrujących przykosach i miejscach w których stale występują mam na myśli odcinki rzeki między dwoma zakrętami, dołkami, bystrzami... fragmentami rzeki których ukształtowanie i charakter mają wpływ na tworzenie przykos.
Co do zmian - wyraźnie napisałem, że dotyczy to brzegu i jego otoczenia w tym także przykoski, która była w miejscu ujścia "Twojego Przerywańca".
Niezmiennymi nazwałem miejsca które od wielu lat pozostają niezmienne (Czarcia Jama...). Nie powiedziałem nigdzie, że nie ulegną one zmianie na przełomie 50 czy 100 lat, bo to nas raczej nie dotknie bezpośrednio, a nie piszemy tu o kształtowaniu się zmian koryta rzeki na przełomie wieków.
Cytując mnie powyrywałeś fragmenty z jednego postu zapominając o tym że kontekst zawarty jest w kilku, ale już mnie to nie dziwi - często tak robisz i to nie tylko odpisując na moje posty. Zauważyłem też że z lubością wdajesz się w niekończące się dyskusje na każdy temat w którym czujesz że masz coś do powiedzenia, szczególnie jeśli Twoje zdanie różni się od innych. Mnie jednak przestało już to bawić. Tak więc wezmę przykład z innych, jak się okazuje bardziej przewidujących ode mnie użytkowników tego forum i przestanę wdawać się w dyskusje z Tobą - szczególnie, że rozkręcasz je w niewłaściwych dla nich miejscach. Będę reagował tylko na to co napiszesz w spiningu z racji swoich obowiązków, zignoruję natomiast Twoje posty na innych działach - a przynajmniej postaram się pozostawać na nie obojętnym.

Pozdrawiam

szczupaczek - Nie Lip 01, 2007 3:44 pm

Witam
Wloczykiju jestem pod wrazeniem twojego postu do Salmo, moze ten post da mu do myslenia bo zauwazylem ze na duzo sobie pozwala w stosunku do innych forumowiczow.
Pozdrawiam

Salmo_Salar - Nie Lip 01, 2007 4:46 pm

-------------
szczupaczek - Nie Lip 01, 2007 4:57 pm

Napislabym go czy zwrocilbys mi uwage czy nie. I nie mow ze chciales mi pomoc, przypomnij sobi o napisales w drugim poscie ktory jest teraz usuniety...nadal uwazasz to za pomoc?? doczepiles sie bo jestem nowy niemiales do kogo sie doczepic to doczepiles sie domnie....
włóczykij - Sob Lip 07, 2007 7:38 pm

Cytat:
[Dzisiaj 13:48] Salmo_Salar: dzięki włoczykij, że mi odpowiedziałeś, kulturalny z ciebie człowiek...


Nie wiem, dlaczego dziwi Cię moje milczenie i prawdę mówiąc - niewiele mnie to obchodzi, myślałem jednak, że wyraziłem się jasno i wyraźnie, informując Cię:

Cytat:
...Będę reagował tylko na to co napiszesz w spiningu z racji swoich obowiązków, zignoruję natomiast Twoje posty na innych działach - a przynajmniej postaram się pozostawać na nie obojętnym...


Tak więc to że nie reaguję na Twoje pytania, nie jest moim zdaniem brakiem kultury, a jedynie konsekwencją wcześniejszej deklaracji. Natomiast sama konsekwencja jest zazwyczaj uważana za zaletę, a nie wadę.
To, że teraz Ci odpisuję, nie oznacza, że zmieniłem zdanie, jedynie chcę Ci jeszcze raz przypomnieć (bo wydaje się, że albo nie zauważyłeś, albo już zapomniałeś) o tym co wcześniej deklarowałem.

samael - Nie Lip 29, 2007 6:48 pm
Temat postu: pozwolenie
kto mi powie co tera jest z pozwoleniem na połowy morskie?? cos tam zmieniło kolo mi mówił :razz:
Bastuś z Bratko - Sob Lis 24, 2007 8:49 pm

[img][/img]

Zdjęcie chyba z września, mam nadzieję że poprawnie wkleiłem, czy ta jasna smuga na wodzie ma związek z ukształtowaniem dna czy jest to tylko jakieś tam zjawisko nic nie znaczące dla wędkarza.

Salmo_Salar - Sob Lis 24, 2007 9:59 pm

-----------
włóczykij - Sob Lis 24, 2007 10:21 pm

Bastuś z Bratko napisał/a:

Zdjęcie chyba z września, mam nadzieję że poprawnie wkleiłem, czy ta jasna smuga na wodzie ma związek z ukształtowaniem dna czy jest to tylko jakieś tam zjawisko nic nie znaczące dla wędkarza.


Trudno odpowiedzieć jednoznacznie. Zawsze płynę w takie miejsca, gdyż często okazują się górkami, blatami czy innymi wypłyceniami. Można to pewnie wytłumaczyć płytszą wodą, która w jakis sposób tłumi zjawisko falowania, jednak czasami jest to złudne. Wiele razy widziałem takie fragmenty "martwej" powierzchni wody, układające się w sposób niemający nic wspólnego z ukształtowaniem dna. Czasami zdarzały sie bardzo symetryczne wzory np. równoległe pasy o szerokości kilku metrów - w tym przypadku postawiłbym na działanie cyrkulacji powietrza.

Pozdrawiam

Piotr P - Sob Lis 24, 2007 10:41 pm

włóczykij napisał/a:

w tym przypadku postawiłbym na działanie cyrkulacji powietrza.

Pozdrawiam


Dokładnie.
Czasem niby wieje wszędzie a jednak są miejsca zupełnie bez wietrzne.

Pozdrawiam

Daniel Zarzecki - Sob Lis 24, 2007 10:46 pm

To mnie trochę dziwi, bo ja na ogół z taką sytuacją spotykałem się podczas ulew i silnego wiatru. Te miejsca się "przemieszczały" z wiatrem jak można łatwo wywnioskować. Może to zjawisko opisane przez Was i widziałem nad wodą, ale przeoczyłem.
zander - Nie Lis 25, 2007 1:02 am

Ja raz widziałem swego rodzaju trąbę powietrzną na Wiśle. W klatce międy dosyć długą ostrogą, a półwyspem znajdującym się poniżej. Półwysep był zapewne kiedyś wyspką, która połaczyła sie z brzegiem, gdyż połączenie było o wiele węższe niż wyspa. I właśnie między tym połoączeniem, a ostrogą utworzyła się "mała" trąbka z wody. Na oko miała 5-6 metrów wysokości i szalała we wszystkie strony. Po pół minucie, a może minucie (trudno mi określić bo stałem jak wryty) wiatr osłabł, a woda wróciła na swoje miejsce. Żałuję, że nie miałem aparatu.
Daniel Zarzecki - Sro Gru 19, 2007 11:05 pm

Powhatan napisał/a:
Dziś służbowo cały dzień byłem w Białymstoku i chce poinformować wszystkich że Podlasie jest jednym z bardziej gościnnych regionów w tym kraju.

Jako reprezentant Podlasia jestem zaszczycony. Tak na marginesie. To prawda, że ludzie z wschodnich kresów nie mają problemu ze znalezieniem wspólnego języka. Rzadko unikają rozmów. Ba, można rzec więcej. Czasami sami opowiadają o swoich problemach i życiu prywatnym. Nikt od nich tego nie wymaga, ale tak się zachowują. Nie ma tutaj takiej bariery między ludźmi i anonimowości. Zwłaszcza wcześniejsze pokolenie tak się zachowywało. Z tymi młodszymi ludźmi jednak różnie to bywa.

Pozdrawiam

Karol.O - Sro Sty 09, 2008 12:05 am

Jeśli chodzi o to zdjęcie to ja mam inną hipotezę u mnie jest identyczne i ten pas jest pasem zimnej wody u mnie w miejscu gdzie woda wpływa do zbiornika też się coś takiego tworzy.A że rzeka która zasila zbiornik jest wodą o niskiej temperaturze nawet latem powstaje taki sam pas u mnie ma długość nawet ponad 300m.Mogę się mylić ale u mnie akurat to jest tym spowodowane.
Aquarius - Sro Sty 09, 2008 5:32 am

Widziane na zdjeciu zjawisko spowodowane jest roznica temperatury wody.
Czesław W. - Sro Sty 30, 2008 3:30 pm

Witam serdecznie.
W drodze prostej wymiany na zasadzie: coś za coś zdobyłem 13 szt blaszek wahadłowych produkcji nie powiem czyjej :mrgreen: bo pod reklamę może podejść w zamian za kilka sztuk złotówek. Dosłownie za kilka bo nawet 4 szt nie dałem za jedną blaszkę przecudnej urody i takiej samej pracy. Wiem co mówię bo na pstrążkach chrzest przeszły. Blaszki te o imieniu Jakub, o innych Teodorach, francuzach na razie mówić nie będę bo nie doświadczyłem ich pracy, można zdobyć jak powiedziałem w drodze zamiany na działającej w necie platformie na której tego typu wymian można dokonywać 24 godziny na dobę. Tam w wahadłach można znaleźć taki napis „ NORDPILK” a dalej to już sama przyjemność. Powiadam wam pstrążki wprawdzie póki co tęczaki (aby do jutra) dostawały amoku.
Pozdrawiam wszystkich bez wyjątku. Nawet Piotr P. tym wyjątkiem nie jest. :wink:

P.S. Gdyby przypadkiem mój post był mało zrozumiały wyklaruję resztę na GG 1114594.

Piotr P - Sro Sty 30, 2008 11:20 pm

:lol: :lol: :lol:

Czesław, bo ładniutkie to one naprawdę są, a dla tych co chcieliby Cię wypytywac przez gadaczkę jak one wyglądaja wklejam ich foto:


Niech koledzy wiedzą na co będą padały te kabany w kropki.

rudolf - Wto Lut 05, 2008 4:54 pm

Coś cichutko. Co zaczęły się brania ? :lol:
rudolf - Sro Lut 06, 2008 11:30 am

Wróciłem co dopiero łowiska. 17 leszczy. :grin: Największy 46 najmniejszy 18 cm.Zanęta TRAPER płoć i leszcz zmieszana, plus raz zakręcone płatki. Rano do 9,15pogoda świetna od 9,30 deszcz no i do domu ale zabawa OK. Przedwczoraj na kanale, ale zero, czyli nic :cry: Na niektórych zbiornikach pływa jeszcze tafla lodowa wiaterek ją pogania. Temperatura wody, średnia z trzech zbiorników 2,9. Wody czyste.Na brzegach śmieci.To tyle. :smile:
Morth - Czw Lut 07, 2008 1:12 pm

Nigdzie nie stoi, że wziął ryby do domu...
rudolf - Czw Lut 07, 2008 5:49 pm

Do Wiesiek 12; Znasz mnie? ? I Pytanie. Kto Ci dał prawo do bezpodstawnego osądzania mnie. Znasz mnie???? Na mój temat, w tej i podobnych sprawach mogą się wypowiadać tylko ci, którzy mnie znają, a mam wielu przyjaciół w gronie światka wędkarskiego. Zdziwił byś się! Ja jeżeli zabieram,co zdarza mi się baaaaaaaardzo rzadko, to tylko na prośbę mojej żony bo i owszem lubi sobie posmakować. Co lubi ? A tu cię zaskoczę-Płotkę. Jedną! Jedną! A gdzie to ja pisałem, że ryb jest mało. Proszę mi przypomnieć. Jeżeli bym napisał, to raczej o takich co partaczą wszystko co związane z naszą prawdziwą sztuką. A teraz co do okazów, Ty chyba naprawdę nie widziałeś okazów. Co do naukowego wykładu to daruj sobie, jest to żałosne. Są kolego takie zbiorniki, wody, że nie wolno wpuszczać do nich złapanego np.leszcza bo takie są zalecenia ichtiologów, koniec kropka! I tak na koniec- tak naprawdę to nie powinienem dyskutować z Tobą bo Morth już Ci to wyjaśnił, krótko i zwiężle ale przyznam- wkurzyłeś mnie, jedynie to ci się udało, gratuluję i zarybiaj dalej.

I jeszcze. Jeżeli nawet ktoś z wędkarzy zabiera regulaminową ilość ryb to ani mnie, ani Tobie, ani nikomu innemu nie wolno tego zabraniać, krytykować czy potępiać!!!!!

scalony

ketonal - Pon Lut 11, 2008 4:55 am
Temat postu: Agrafki do blaszek.
Witajcie.
W ubiegłym roku dość często stosowałem obrotówki jako podstawowej przynęty spinningowej. Niestety ku mojemu zdziwieniu skręcały one żyłki do tego stopnia, że w ciągu tygodnia zużywałem dwie szpulki żyłek ! Wirówki jakie stosuję to 0, 1, 2 idą one w parze z żyłką 0.16, natomiast agrafki jakie używam, są standardowe nawet nie znam ich marki.

Moje pytanie dotyczy właśnie agrafek do tego typu przynęt, jakie są najlepsze obecnie na rynku i które z nich w najmniejszym stopniu skręcają żyłkę ?

Za odpowiedź z góry dziękuję.

szczupaczek - Pon Lut 11, 2008 9:33 am

Polecam stalki Yorka, lowie na nich od poczatku i nieskrecala mi sie zylka przy obrotowkach
włóczykij - Pon Lut 11, 2008 4:33 pm

ketonal napisał/a:
Moje pytanie dotyczy właśnie agrafek do tego typu przynęt, jakie są najlepsze obecnie na rynku i które z nich w najmniejszym stopniu skręcają żyłkę ?


Dlaczego uważasz, że agrafki skręcają Ci żyłkę?
Myślę, że powinieneś skupić się na krętliku. Jednym ze skutecznych zabezpieczeń, jest podobno użycie płytki z tworzywa sztucznego, którą umieszcza się przed blaszką. Nie sprawdzałem osobiście. Myślę, że dobór odpowiedniego krętlika, ewentualnie dwóch powinien załatwić sprawę, chociaż nie wyeliminuje to skręcania zupełnie - taki już urok wirówek.
Są co prawda obrotówki o niesymetrycznej osi np. glany, ale podejrzewam, że Twoje pytanie dotyczy tych tradycyjnych.

Pozdrawiam

rudolf - Czw Lut 14, 2008 8:04 am

Ja robię tak.Jedną końcówkę krętlika wkręcam do wkrętarki akumulatorowej drugą trzymam w palcach włączam i przez chwilę, aż się dopasują gniazda kręcę i wtedy lepiej pracują. Dużo lepiej. Jednak całkowicie tego denerwującego efektu nie wyeliminujesz.Robię tak bo nowe są bardzo niedokładnie zrobione. Są toporne a nawet wadliwe :wink: Agrafka tak jak pisze włóczykij nie ma z tym nic wspólnego :cool:
rudolf - Czw Mar 06, 2008 5:08 pm
Temat postu: Sytuacje Smieszne ale prawdziwe.
Chciałbym aby wtem temacie znalazły się opisy sytuacji śmiesznych, absurdalnych,wręcz komicznych ale które były z waszym udziałem lub w waszej obecności ,ale dotyczące wędkarstwa. Myślę, że każdego z nas coś podobnego spotkało.

I tak na początek ja sam,ale bardzo delikatnie.

Razem z małżonką parę dobrych lat temu byliśmy na Poraju pod namiotem. Sobota, pierwsze branie i karp. Do siatki. Zona z dzieciakami pooglądali i poszli do lasu na jagody. Obok nas miało rozbity namiot młode małżeństwo i rocznym dzieciątkiem. Ta pani z mężem podeszli i mówi że taki przydałby sie na obiad, świeży, więc pozwoliłem go zabrać. Podziękowali i poszli oprawiać. Za chwilę złowiłem płotkę i do siatki. Po jakimś czasie wróciła żona z dziećmi i jagodami , do mnie podleciał młodszy syn Marcin i go zaszokowało, odwrócił się i biegnąc do mamy, woła mamo, mamo jak ta ryba zmalała. Jak przyszedł drugi raz, a na pytanie czemu ta rybka jest taka mała, co mogłem odpowiedzieć, powiedziałem tylko,że trzeba było karmić a nie chodzić na jagody, i po chwili przyszedł z kromką chleba i kruszkami karmił rybkę.

kushiro - Pią Mar 07, 2008 7:41 am

Czy akurat jest to śmieszne? Nie wiem. Wiem, że jest żałosne.
Cytat:
Obok nas miało rozbity namiot młode małżeństwo i rocznym dzieciątkiem. Ta pani z mężem podeszli i mówi że taki przydałby sie na obiad, świeży, więc pozwoliłem go zabrać. Podziękowali i poszli oprawiać.

pisze rudolf.

Paragraf 3 RAPR
3. Wędkowanie
3.1. W wodach użytkowanych przez PZW można wędkować z brzegu przez całą dobę, z wyjątkiem wód krainy pstrąga i lipienia / wymienionych w odrębnym informatorze PZW /, gdzie wolno wędkować tylko w porze dziennej, tj. od świtu do zmierzchu /1 godz. przed wschodem słońca i 1 godz. po zachodzie słońca /.
3.2. Zabrania się łowić ryb w ustalonych dla nich okresach i miejscach ochronnych, takich jak: tarliska, w tym krześliska, zimowiska, mateczniki oraz w obrębach ochronnych i hodowlanych.
3.3. Wędkarz ma obowiązek przestrzegać limitów dziennych połowów ryb.
3.4. Ponadto wędkarzowi nie wolno :
a/ przechowywać i zabierać ryb poniżej ich wymiarów ochronnych,
b/ sprzedawać złowionych ryb,
c/ rozdawać złowionych ryb na terenie łowiska,


Wzór do naśladowania szczególnie dla młodych, teraz to już mnie nie dziwi dlaczego w spinie w Lidze rudolf proponuje mierzyć wszystko co na hak trafi. Dla niego Regulamin jest tylko zbiorem zbędnych i utrudniających życie bzdetów.

zander - Pią Mar 07, 2008 5:37 pm

Cytat:
Obok nas miało rozbity namiot młode małżeństwo i rocznym dzieciątkiem. Ta pani z mężem podeszli i mówi że taki przydałby sie na obiad, świeży, więc pozwoliłem go zabrać. Podziękowali i poszli oprawiać.
kuschiro a Ty co z Japoni?Tu ma być śmiesznie a nie biuro radcy prawnego :grin: to też śmieszne no nie? :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:


I to pisze człowiek, który tłumaczył mi, że został nauczony czystości połowów. Człowiek, który tłumaczył, że trzeba w młodych krzewić humanitaryzm dla ryb, żeby wypleniać "mięsiarzy" łowiący na grunt ze sprężyną. Hahaha... Boki zrywać.

morrum - Pią Mar 07, 2008 6:07 pm

Rudolfie, dawanie ryb nie jest wykroczeniem, pod warunkiem, że NIE ODBYWA SIĘ NA ŁOWISKU, a wątpię żeby jakaś babcia po rybkę do wnusia nad wodę poszła :mrgreen: chociaż nic strasznego w Twoim czynie nie widzę. Co innego , jeśli mamy do czynienia ze sprzedawaniem złowionych ryb. Mam nadzieję, że żaden z Forumowiczów nie zniżył się do takiego czynu. Uważam, że sprzedaż złowionych ryb jest baartdzo nieetyczna, równoważna z kłusownictwem :evil:
A tak w ogóle, to może niektórzy przestaną wreszcie doszukiwać się błędów w postępowaniu innych i wciąż te błędy, choćby najmniejsze wytykać, a zaczną pisać wartościowe posty (patrz fishfanatyzm)...
Panowie, nie odchodźmy od tematu...
Pozdrawiam

włóczykij - Pią Mar 07, 2008 6:09 pm

rudolf napisał/a:

Teraz jak już jestem wolny, za co dziękuję wysokiemu trybunałowi, zapytam, czy nikt nigdy nie dał babci, wujkowi, siostrze, znajomemu ryby ? Czy tylko ja jestem jedyną czarną owcą w tym towarzystwie włoczykija?


Niejednokrotnie obdarowałem swoją Babcię (niech spoczywa w pokoju) złowioną rybą. Jednak z przyczyn oczywistych - nie robiłem tego na łowisku, a właśnie tego zakazuje regulamin. Tak więc daruj sobie ten sarkazm. Żyjemy w kraju, w którym wiele praw ustanowiono w sposób nie mający przełożenia na życie codzienne. Nie ominęło to także naszego Regulaminu. Niemniej, decydując się na wstąpienie w szeregi członków PZW, automatycznie godzimy się na postępowanie zgodne z zawartymi w nim zasadami, bez względu na to czy nam się one podobają, czy też nie.

P.S. A kto powiedział, że jesteś już wolny? :mrgreen:

rudolf - Pią Mar 07, 2008 6:36 pm

Tak samo ja to rozumiem morrum ale widzisz sam jak na Irak wszyscy z pewnego kręgu na mnie. A ja biedny co, tylko sie bronię. A tak naprawdę włóczykiju co zrobiłbyś TY na moim miejscu ? na pewno to samo, tylko twoje ego, zostało podrażnione, ale ja się nie gniewam, ja tylko dziwię się sobie sam, że na tak banalny temat dyskutuje.?! :???:


A wolny jestem i pozostanę. :wink:

włóczykij - Pią Mar 07, 2008 7:01 pm

rudolf napisał/a:
Tak samo ja to rozumiem morrum ale widzisz sam jak na Irak wszyscy z pewnego kręgu na mnie. A ja biedny co, tylko sie bronię. A tak naprawdę włóczykiju co zrobiłbyś TY na moim miejscu ? na pewno to samo, tylko twoje ego, zostało podrażnione, ale ja się nie gniewam, ja tylko dziwię się sobie sam, że na tak banalny temat dyskutuje.?! :???:

A wolny jestem i pozostanę. :wink:


Nie porównuj mnie do sił sprzymierzonych, ani siebie do Iraku, bo w obu przypadkach są to raczej nietrafne porównania. Widać, że jesteś tu od niedawna i nie wiesz jeszcze, jak wiele potrafi znieść moje ego. Zapewniam Cię jednak, że Ty nawet go nie drasnąłeś. Pytasz co bym zrobił na Twoim miejscu - odpowiem dyplomatycznie - gdybym zrobił to co Ty, na pewno nie chwaliłbym się tym na Forum. Musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że spotykają się tu ludzie z różnych środowisk, z różnym światopoglądem, w różnym wieku, pozycji społecznej etc. To sprawia, że na każdy temat mogą mieć skrajnie odmienne zdanie. Świetnym przykładem może być, coraz częściej wspominany przez Ciebie temat dotyczący fishfanatyzmu. Stanąłem tam po stronie brata, chociaż nie kierowały mną więzy krwi, a jedynie logiczne spojrzenie na zaistniałą sytuację - jak widzisz znaleźli się ludzie, którzy odebrali to zupełnie inaczej.
Z racji pełnionej funkcji, nie mogę pisać postów, kierując się jedynie osobistymi odczuciami. Muszę patrzeć na każdą sprawę z różnych punktów widzenia i do każdej ustosunkować się w sposób, biorący pod uwagę wszystkie za i przeciw, a jednocześnie pisać zgodnie z samym sobą. Uwierz, że nie jest to proste.

Pozdrawiam

morrum - Pią Mar 07, 2008 7:52 pm

Kochani, nie kłóćcie się, to nie ma sensu. Nikt mi nie wmówi, że Włóczykij jest kłamcą, ani też tego, że Rudolf jest kłusownikiem bo dał komuś karpia (a fuj).
Już to raz pisałem, NIE RÓBMY CYRKÓW!! Ten temat ma być śmieszny, nie zaś żałosny. Apel do wszystkich. Zakładajcie dobrą wolę piszącego odpowiedzi do Waszych postów, no chyba że są tak durnowate jak ataki na Habsysa w innej części forum. Włóczykij nie miał Cię Rudolfie zamiaru obrażać zapewne, tylko przytoczył wykładnię prawa, a Ciebie Włóczykiju też Rudolf nie oskarżał o kłamstwo, tak mniemam, tylko zaznaczył, że mówi zawsze prawde w odniesieniu do Twojej sugestii, ze gdyby... Ja sam kiedyś zostałem oskarżony o to, że sugeruję, iż mój przedmówca jest mięsiarzem, choć nie miałem takiego zamiaru, ale w imię dobra ogólnego i czystości Forum siedziałem cicho.
Zatem powtarzam "UCISZCIE SIĘ BRACIA" i piszcie posty zgodne z tytułem tematów.
Jeśli ktoś będzie kontynuował kłótnie lub Komentował tu mój post, to będę na niego OFICJALNIE obrażony :mad:
Wróćmy do tematu. Pozdrawiam serdecznie

zander - Pią Mar 07, 2008 8:08 pm

Jakiej prawdy? Takiej, że obrażasz innych użytkowników wyzywając ich od partaczy, nabijasz posty, piszesz o rzeczach, o których nie masz pojęcia i chwalisz się łamaniem RAPRu. A jeszcze cieszysz się, że 4 razy pomogłeś pisząc 4 posty w tym samym temacie jednemu człowiekowi, które na dobrą sprawę mogłeś złożyć w jeden post. Ale wtedy mniej byś nabił, wiec co to za sens pisać treściwie. A z wyzwiskami uważaj, bo sądzę, że na jednym ostrzeżeniu się nie skończy.
Ty naprawdę masz tyle lat i mówisz? Bo poziom Twoich postów odpowiada poziomowi postów 13-latka (nie obrażając 13 latków). A jeśli masz tyle ile mówisz to powiem tylko, że hańbisz swój wiek. Zawsze myślałem, że razem wiekiem idzie mądrość życiowa, pohamowanie języka, przemyślenie każdego zdania jakie się pisze, czy mówi... Widać od każdej reguły jest wyjątek.

pawel24 - Pią Mar 07, 2008 10:19 pm

Wiedziałem ,że tak się stanie ,to była tylko kwestia czasu. Nie można bezkarnie i bez końca prowokować . Człowiek grzeczny potrafi zachować umiar i jeżeli sytuacja tego wymaga to wycofać się. W pewnej pięknej księdze czytałem ,że- cytuję(doświadczenie uczy prostaczka rozumu),ale czasami to się nie sprawdza.
A tak poza tym to czy ta rozmowa nie powinna być przeniesiona do innego tematu ? To przestaje być śmieszne .
Pozdrawiam .

Grzes D. - Pią Mar 07, 2008 11:08 pm

Panowie zrobia tak:
Jutro o 20 biora po browarze siadaja na kompai zdrowko.
Sytuacje tu opisane sa conajmniej dyskusyjne wiec nie ma sensu sie klocic.
Kazdy z nas byl pod namiotem i wie ze świeża rybke czesto sie robi od razu nie lamiac limitow a czy w tym kociolku czy przed namiotem obok.... Tak tak wiem prawo jest prawem zatem ten kto jest bez winy niech pierwzy rzuci kamien. Wiekszym przewinieniem jest przekraczanie predkosci.
Co do zwracania wolnosci plycie.... moznabylo faktycznie z nia chodzic pol dnia spiningujac.
Male smieci mozna zabrac ale to niegruntowka zeby po sobie posprzatac...czego i tak wiekszosc nie robi.
Wiec przekupy siadacie jutro o 20 z browarami na foum i po problemie!!!
Na zdrowie

wiesiek12 - Pią Mar 07, 2008 11:34 pm

To było opowiedzenie pewnej chistoryjki -mnie rozśmieszyła-a niektórzy szukają igły aby dopiec a to że doł rybę niewidzę nic niegodziwego a przepisy są do bani dawno powinno się je zmienić - dać-to nieto samo co spszedaći czerpać z tego zyski . Zawsze znajdzie się kilku narwańców co chcą być sędziami ,ale pewnie sami nieraz łamią prawo.
zander - Sob Mar 08, 2008 1:05 am

Wiesiek, bez obrazy ale to chodziło o coś innego. Przynajmniej mi. Nie wiem czy czytałeś wcześniejsze posty Rudolfa, jak każdego umoralniał, wytykał każdemu błędy, nadmieniając wszędzie, że został nauczony "czystości połowów". I rzecz, która mnie powaliła... a może najpierw pytanie Ci zadam, jeśli mogę oczywiście. Czy łowiąc na grunt używasz rurki antysplątaniowej? Bo jeśli tak to według Rudolfa jesteś partaczem (takie sformułowanie mogę zrozumieć, bo może Rudolf jest lepszy) i mięsiarzem (tego nie mogę zrozumieć, bo nie widzę związku). I ten autorytet łamie RAPR. I jeszcze się tym chwali. Samo łamanie RAPRu nie mogło pozostać bez komentarza, a wcześniejsza postawa Rudolfa spotęgowała tylko głos oburzenia. A człowiek, który uważa, że z racji jego wieku wszystko mu wolno, może wszystkich umoralniać i wytykać wszystkim błędy samemu unikając tego, jest niepoważny.
O takich rzeczach jak prowokacje do kłótni, głupie wypowiedzi i zaśmiecanie forum nie wspomnę, bo nie o to się teraz rozchodzi.
A ze stwierdzeniami o łamaniu prawa też nie przesadzaj. Nie mierz wszystkich swoją miarą.

wiesiek12 - Sob Mar 08, 2008 7:14 am

Kolego zender zanim się coś napisze najpierw przemyśl zdanie które chcesz napisać . Nie można być sędzią, adwokatemi prokuratorem jednocześnie.Mnie też poiepszył i miał rację bo poluzowałem język trzeba trzymaćna wodzy aby nieurazić drugiego.Co do wieku zawsze szanuję osoby starsze mimo kuksańców które zadaje,zawsze jest tam część prawdy ato uczy pokory idaje dużo do myślenia.Ztego co przeczytałem niejesteś uważnym czytelnikiem, gdybyś zadał sobie trochę czasu tobyś wiedział ile ma lat rudi.Ja też byłem młody i robiłem głupie żeczy lecz z wiekiem człowiek mądrzeje i swą wiedzę chce przekazać innym aby niepopełniali podobnych bzdur,i niedochodzili sedna rzeczy jak ktoś wcześniej tego doszedł. Oburzony na tym forum to jesteś ty anaco się tak wściekasz.Idz na łąki itam wykrzycz się może ci ulży.
zander - Sob Mar 08, 2008 6:50 pm

Nic dodać nic ująć Radowan.

Cytat:
Ztego co przeczytałem niejesteś uważnym czytelnikiem, gdybyś zadał sobie trochę czasu tobyś wiedział ile ma lat rudi.


Jednak to Ty wykazałeś sie nieuwagą Wieśku. Gdybyś uważnie czytał moje posty zauważyłbyś, że niejednokrotnie zwracałem uwagę na wiek Rudolfa, którym nie jako się chełpił i którym tłumaczył swoje chamskie, nic nie wnoszące i głupie odzywki, niszczące porządek forum oraz obrażające niektórych użytkowników.
Co do wieku. Ja nie szanuję starszych. To fakt. Ale wiesz dlaczego? Bo ja szanuję wszystkich, bez względu na wiek. Takim sam szacunek budzi we mnie osoba młoda jak i starsza. Bo każdy jest człowiekiem i na szacunek zasługuje. Niestety zawsze mówię to co myślę. Nie raz dałem tego dowód. Zwłaszcza niedawno. A że ktoś odbiera z mojej wypowiedzi brak szacunku względem jego osoby to na pewno nie jest to bez powodu, bo ja bez powodu szacunku do człowieka nie tracę. Tutaj mogę podać Ci przykład Czesława, o którym pisał także Radowan. Z tym człowiekiem nigdy taka sytuacja nie miała miejsca. A dlaczego? Bo nie pisał dupereli. Jeśli o czymś pisał to pisał konkretnie i na tematy, o których miał pojęcie. Zresztą co ja Ci będę pisał. Jesteś na forum miesiąc i myślisz, że mnie znasz. O tym, że mnie znają może powiedzieć wiele osób, pomimo, że mnie nigdy nie widzieli. Ty nie za bardzo. To tylko Ci się wydaje, zresztą podobnie jak Rudolfowi.

Cytat:
Kolego zender zanim się coś napisze najpierw przemyśl zdanie które chcesz napisać .


Najpierw zacznijmy od siebie, a tak dokładniej Ty zacznij od siebie.

Pozdrawiam

Szybki - Sob Mar 08, 2008 7:06 pm

Ja osobiście lat za dużo nie mam i również mam jako taki szacunek do starszych ludzi ale do takich którzy szanują innych i nie są złośliwi. Rudolf nie jest dla mnie człowiekiem który zasługuje na szacunek na dzień dzisiejszy mimo że opanowywałem się i nie chciałem się kłócić to strasznie w środku denerwowały mnie jego posty. Jedyną rzeczą która skłaniała mnie do trzymania języka za zębami był wiek Rudolfa ale ile można to znosić?!
Starszy doświadczony wędkarz ma nam pomagać i udzielać słusznych rad a nie szydzić i robić z nas pajaców.


Wiesiek nie rozumiem Twojego podejścia do sprawy. Dziwnie interpretujesz to co piszą inni i sam chyba do końca nie wiesz co mówisz. Tylko nie wal fochów :)
Po prostu ja nie potrafię ogarnąć Twojego toku myślenia stary :cool:

wiesiek12 - Sob Mar 08, 2008 9:10 pm

To fakt jestem nowy, nie obrażam się na nikogo bo nie ma o co, a słowa krytyki przyjmuję bez żenady, Lecz nie mogę patrzeć, jak wszyscy walą na jednego, zgoda pouczał spławikowców, spinów on według mnie tak łowi lecz inni inaczej można to przyjąć lub nie to tylko zależy od forumowicza i poco tu się denerwować.Cierpliwość jest domeną wędkarza mimo wtykania szpilek. Znam wielu wędkarzy lecz niektórym właśnie brak cierpliwości i z tego potem wychodzą nieporozumienia a łowię prawie 50 lat i niejedno nieporozumienie widziałem i słyszałem na własne uszy.
Szybki - Sob Mar 08, 2008 9:42 pm

Wiesiek to fakt że Rudolf łowi tak, a inni inaczej, ale nie usprawiedliwia go to, że przez odmienność zdań na temat sztuki wędkowania krytykuje innych, nazywa kogoś mięsiarzem (chociaż nie ma do tego żadnych podstaw) i szydzi.

Pewnie powiesz, że My też robimy to o co mamy do niego żal. Tylko my nie mamy pretensji za to, że inaczej łowi (bo jeśli były by to przydatne rady przedstawione w przyjazny sposób, to z miłą chęcią każdy z forumowiczów by ich wysłuchał i coś z tego wyniósł). Tylko o to, że źle traktuje ludzi, którzy inaczej łowią od niego :twisted:



Pozdrawiam! :cool: :cool: :cool:


Przecinek nie boli. Zachęcam do jego stosowania.

rudolf - Czw Mar 13, 2008 10:03 pm

Szybki, Zander i kto tam jeszcze urażony, pytanie jest proste i myślę, że odpowiedź znajdzie się w moich postach. Proszę mi pokazać jeden post w którym piszę, że ktokolwiek z forumowiczów jest partaczem czy mięsiarzem. Mówiłem o tych co stoją nad brzegiem po wpuszczeniu karpia i doją go do końca i potem przez reszta sezonu są nad wodą by wypić, pochwalić się swoim osiągnięciem np. ja mam już 80 sztuk a ja 48 a ja 60 szt.i nabijają ten chleb na sprężyny co moczy się od rana do wieczora a sami zachowują się wulgarnie, co nie będę opisywał. I powiedziałem wtedy - " i ci tu na tym forum nie mieli by nic do powiedzenia"- I dalej, co do rurek antysplątaniowych, ja ich nie używam i nie stosuję bo uważam je za zbyteczne, JA! Nie Wy, nie Oni, nie Tamci. Jest to moje zdanie i go nie zmienię.Nie potrzebne MNIE są dodatkowe klamoty w wodzie, które odstraszają rybę. Ja nie widzę w moich postach bym kogoś z Was obraził a jeżeli tak to chyba tylko przez pomyłkę w pisowni np. przestawiony wyraz, jednak wszystko wzięło się przez gorące głowy i nie zrozumienie. Nie mam za co przepraszać ale proszę o wykazanie mi w którym to poście kogokolwiek obraziłem, i napisałem wprost, że ten co łowi z rurką anty,jest partaczem, albo, że ten z sprężyną jest mięsiarzem, oprócz tych co wymieniłem powyżej. Czekam na jedno uzasadnione oskarżenie, które pozwala Wam mnie potępiać i szkalować.
ANGLER-73 - Czw Mar 13, 2008 11:05 pm

Powiem tak, po takim skarceniu każdy inny, któremu wisiałoby to forum dawno by uciekł a Rudi nie :!: Widocznie mu zależy a mało nas, którym tak naprawdę jest bliskie sercu to Najlepsze Forum :!: Apeluje do wszystkich, aby dać mu szanse gdyż sam zauważyłem, że Rudii wyciągnął wnioski z swoich postów tłumacząc się
rudolf napisał/a:
Ja nie widzę w moich postach bym kogoś z Was obraził a jeżeli tak to chyba tylko przez pomyłkę w pisowni np. przestawiony wyraz, jednak wszystko wzięło się przez gorące głowy i nie zrozumienie.
jeden uwierzy drugi nie ok. Ma do tego prawo. Uważam i to jest moje osobiste zdanie, że jest znacząca poprawa w postach i szczególnie radach i ocenach innych wędkujących, jakie zamieszcza teraz :!: Rudii. Dajmy mu szanse w końcu jest jednym z nas :wink:

Pozdrawiam wszystkich Przemo

Ogonki i kropki... Ortografia...

Przemek Szymański - Czw Mar 13, 2008 11:27 pm

Złapał "Kozak" "Tatarzyna" , a "Tatarzyn" za łeb trzyma...



To taka puenta do ostatnich postów...

rudolf - Pią Mar 14, 2008 6:42 am

ANGLER jestem Ci wdzięczny za wstawiennictwo, ale między innymi i Ty sam na mnie bez uzasadnienia naskoczyłeś, ja się nie gniewam, daleki jestem od tego, ale nie zrozumienie intencji nie może być usprawiedliwieniem, i nie daje prawa do obrażania kogokolwiek. Ja swojego stylu w postach nie zmieniłem, staram się by były rzeczowe i porady, jakich udzielam nie są książkowe, ale z życia i mojego doświadczenia. Ktoś może mieć inne zdanie i inne doświadczenia, ale ja tego nie neguję, jednak dyskusja powinna trwać, bo na tym polega forum-by ścierały się poglądy i doświadczenia a konsensus to finał tych rozmów. Jednak raz jeszcze powtarzam NIKOGO NIE OBRAZILEM i mówienie a dawaniu mi jeszcze jednej szansy jest wielkim nieporozumieniem i niezręcznością. Z szacunkiem Rudolf.

Zwróć uwagę na interpunkcję i spację po znakach interpunkcyjnych.

agnieszka - Pią Mar 14, 2008 7:33 am

Rudi i koledzy odpuśćcie sobie, bo znów zrobi się niemiło, w rodzinie trzeba się trzymać razem, idą święta, po co sobie psuć nastrój :lol: p.s myślałam ze to baby są czepialskie i problemowe :mrgreen:

Inerpunkcja i kropki oraz ogonki. To nie boli.

ANGLER-73 - Pią Mar 14, 2008 10:37 am

agnieszka napisał/a:
Rudi i koledzy odpuśćcie sobie, bo znów zrobi się niemiło

Popieram!!! Dodam jeszcze tylko do Rudiego, że albo masz klona, albo ktoś podszywa sie pod Twój nik, bo są dni w których kompletnie Cię nie rozumiem co piszesz, a za chwile (tak jak wyżej) rzeczowo i zrozumiale. Tyle z mojej strony w tym temacie :wink: Pozdrawiam!!!Wesołego Alleluja :!:

rudolf - Pią Mar 14, 2008 11:40 am

No to koniec. WESOLEGO ALLELUJA :grin: tylko zmień twarz bo się boję a i będzie milej :lol:

Zobacz jak moja rybka pokojowo nastawiona. :wink:

zander - Sob Mar 15, 2008 5:15 pm

Miałem już nic nie pisać ale jakoś tak nie mogłem wytrzymać.
Rudolf. Ja nic do Ciebie nie mam, jako do człowieka. Czepnąłem się, z kilku powodów, które już wymieniłem wiele razy więc nie ma sensu ich powtarzać, zwłaszcza po to żeby nie wszczynać znowu niemiłej atmosfery. Jestem człowiekiem, który zawsze mówi co myśli. W tej chwili przeglądając forum przynajmniej jestem w stanie odczytać co chciałeś napisać, a Twoje posty, napisane ostatnio, są treściwe, zrozumiałe i rzeczowe (przynajmniej nie natknąłem się na post w takim stylu jak wcześniej, w działach, które jakoś tam przeglądam), wiec też sie przymknąłem.

Wesołego :grin:

Szybki - Pon Mar 24, 2008 7:44 pm

Rudiii,czy Ty pisząc 50-tki masz na myśli 50 cm? ( patrz temat " płoć ")



PS Proszę o plecenie jakiegoś kija matchowego na priv,bo już mam dosyć ( sprawdzony do 1000 zł)Mocny i lekki.
Odpada Browning Bob Nudd i Shimano Hyperlop.

Piotrek21 - Czw Kwi 24, 2008 11:36 am

czesc mam jedno male pytanko czy 6 dni przed sezonem polowu szczupaka to nie jest termin umowny i czy wypadalo by zaczac go od dnia dzisiejszego z gory dziekuje
włóczykij - Czw Kwi 24, 2008 11:50 am

Piotrek21 napisał/a:
czesc mam jedno male pytanko czy 6 dni przed sezonem polowu szczupaka to nie jest termin umowny i czy wypadalo by zaczac go od dnia dzisiejszego z gory dziekuje


Myślę, że podobne pytanie mógłbyś zadać policjantowi, który Cię zatrzyma, gdy będziesz jechał przez miasto z prędkością większą niż 50 km/h. Powiedz mu, że myślałeś że to ograniczenie jest tylko umowne - myślę, że jego odpowiedź będzie jednocześnie odpowiedzią na zadane przez Ciebie pytanie.

Piotrek21 - Czw Kwi 24, 2008 12:04 pm

wedkuje od nie dawna i nie jestem tak rozeznany ale moim zdanim te pare dni nie ma zadnego znaczenia,jakie masz zdanie na ten temat?
włóczykij - Czw Kwi 24, 2008 12:21 pm

Piotrek21 napisał/a:
wedkuje od nie dawna i nie jestem tak rozeznany ale moim zdanim te pare dni nie ma zadnego znaczenia,jakie masz zdanie na ten temat?


Nie ma znaczenia, że wędkujesz od niedawna, podobnie jak nie ma znaczenia czy jakieś prawo obowiązuje w wędkarstwie czy w jakiejkolwiek innej dziedzinie. Prawo jest prawem i należy go przestrzegać. Nikt nie wymyślił tego terminu przypadkowo. To optymalny termin, w którym bez względu na region i aktualną aurę - szczupaki powinny przystąpić do tarła i je zakończyć. Okres ochronny nie obejmuje samego tarła. Zakłada też czas na przygotowanie się do niego i nabranie sił po nim. Te parę dni nie ma być może znaczenia dla Ciebie, ale z pewnością ma dla ryb. Pamiętaj, że oprócz tarła, ryby mają za sobą ciężki okres zimowy. Im dłużej pozostawimy je w spokoju, tym lepszą formę będą prezentowały podczas sezonu wędkarskiego.

Pozdrawiam

Łuksa - Czw Kwi 24, 2008 10:38 pm

Zazdroszczę co poniektórym, a najbardziej spinningistą .Forum wrze od pytań i odpowiedzi. „Co będzie się działo MAJU?!”. Już sobie w wyobrażam co będzie się działo na I pierwszym spotkaniu forumowiczów. :mrgreen: :mrgreen: Fakt że nie będziecie tylko łowili na spinning ale różnymi metodami. Będziecie sobie mogli połowic a niestety mnie będzie skręcało w tym czasie, ponieważ wyjeżdżam do Jeny(Niemcy) :cry: :cry: i przez cały MAJ ani razu nie będę na rybach. :cry: :cry: :cry: Jednak będę miał świetne widoki na rzekę "Soława" :razz: :mrgreen: Chętnie bym wziął ze sobą spina :twisted: :twisted: ,ale jak by mnie złapali to rzeczywiście bym sobie posiedział tam jeszcze dłużej i zbierał na karę. :lol: Już mi wystarczy mandat za przejście na czerwonym (250zł) :oops: który dostałem w piątek w tamtym tygodniu… Jeszcze nie wyjechałem a już nie mogę się doczekać powrotu. :sad:
Karel - Nie Kwi 27, 2008 12:26 pm

Brakuje mi 27 dni do 14 lat czy mógł bym już sam łowić
morrum - Nie Kwi 27, 2008 3:38 pm

Właśnie wpadłem na coś , co mnie bardzo wkurzyło. Otóż na stronie 78 majowego wydania "Wędkarskiego Świata" mamy pokazane, jak karane są wykroczenia wędkarskie w świetle naszego prawa. Nie będę zagłębiał się w szczegóły i zainteresowanych odeślę do lektury, ale w skrócie maksymalna kara za łamanie postanowień RAPR, czyli na przykład zabieranie ryb w okresie ochronnym, niewymiarowych etc. to 200 zł. :!:
Jeden z naszych Forumowiczów dostał ostatnio mandat w wysokości 250 złotych, za przechodzenie przez jezdnie na czerwonym świetle.
Czy to nie paranoja?! Za kłusowanie grozi niższa kara niż za przechodzenie po pasach na czerwonym świetle !!
Moim zdaniem te 200 zł. powinno być minimalnym wymiarem kary za jakieś błahostki w stylu łowienia w odległości 49m od śluzy... a maksymalna kara powinna zawierać z dwa zera więcej...
Niedawno na stronie www.wedkarskiswiat.pl była ankieta dotycząca właśnie kwestii kar. Najmniej głosów oddano na drastycznie wysokie kary, dziwi mnie to, bo samemu nie łamiąc przepisów chciałbym, żeby kłusole jak najbardziej odczuwali kary, a tym czasem osoby biorące udział w ankiecie w dużej części wolą zostawić chorą sytuację taką jaka jest...
Studiuję politologię i wiem jak ciężko jest wpływać na zmiany prawa działając indywidualnie, ale może wszyscy etyczni wędkarze, którym leży na sercu dobro naszych rzek, jezior i ryb, poświęćmy po kilka chwil i napiszmy do posłów ze swoich okręgów wyborczych listy, w których napiszemy co nam, leży na sercu i jakich zmian oczekujemy, to może w końcu coś ruszy... To taki mój mały apel, do wszystkich, ponad podziałami... :wink:

wiesiek12 - Nie Kwi 27, 2008 4:50 pm

Sanowny kolego żyjemy w kraju pełnym absurdów nasze prawo karne jest delikatnie powiedzieć do duszy.Jedzie pijany na rowerze dosolą mu 1,5 w zawieszeniu i 1000złdo zapłaty, Kłusolwybije prądem rybę na szkodę 60 tys dadzą mu 500zł , kary a on za dwa dni dalej tłucze ryby.Tak pisali nowelizację kodeksu karnego aby panowie sędziowie mieli mniej roboty, przecież kłusowanie ryb -połów bez zezwolenia to czyn o małej szkodliwości społecznej tak orzekają na sprawach.Jakby takiemu sędziemu wybrali rybę ze stawu ciekawe co wuwczas powiedział???
morrum - Nie Kwi 27, 2008 6:33 pm

Niestety dobrze wiem drogi Wiesiu w jakim kraju żyjemy, ale to przecież NASZ kraj, nie od razu Kraków zbudowano, a przyjmując bierną postawę i tylko narzekając po cichu godzimy się na taki stan rzeczy. Mam nadzieję, że w końcu powstanie silne lobby wędkarskie, a jeszcze bardziej, choć to mało realne, że nasze społeczeństwo, w tym także wędkarze, dorośnie i zacznie dostrzegać coś więcej niż czubek własnego nosa.
rudolf - Nie Kwi 27, 2008 8:38 pm

Ani minimalna ani guma, Stała taryfa. Czy złapie jedną czy 100 kg. 5 ooo tysięcy i kropka z przekazaniem do domów dziecka. A i roboty karne też by się przydały, pod batem jak grzbiet wyprostuje to go batem i batem. Jak przechodzi na czerwonym to też kara,Ja jednego sam ukarałem, nie ma, że nasz czy, nie nasz to żadne porównanie. Na czerwonym i ukradziona ryba to dwa wykroczenia i to i tamto musi być ukarane.Tylko konsekwencji brak w sądach by karać.Bo co do wysokości kar to zgoda. Za niskie i jak z gumy . Biedakowi za kurę 2 lata a bogatemu za 400 000 mil. zero, czyli nic.Nasze prawo to jeden żart. :mrgreen:
Łuksa - Nie Kwi 27, 2008 10:45 pm

rudolf napisał/a:
Ja jednego sam ukarałem, nie ma, że nasz czy, nie nasz to żadne porównanie.

Czy czasem jesteś z policji?? Rudolfie

rudolf - Pon Kwi 28, 2008 7:38 am

Nie, nie z policji. ALE!!! Jedziemy na rybki z Jurkiem i około 12m przed przejściem facet wychodzi na zebrę-pasy, ja po hamulcu, Jurek gdyby nie te pasy wyleciałby na szosę przez szybę. I bardzo grzecznie do gościa- proszę pana na przejście wchodzi się wtedy kiedy odległość od nadjeżdżającego samochodu jest bezpieczna. Gościu; Ty sie masz zatrzymać! ja chciałem mu wytłumaczyć, no ale facet do mnie po chamsku. OBELGI. Następnie Ty ch..... Ty h........ to wyjdź, ja z saszetki gaz w oczy i po facecie nawet się nikt nie zorientował. W lusterku, po chwili jak kawałek odjechałem, widzę jak tam bajuka , i go podnoszą. Myślę że nauka nie poszła w las. :mrgreen:
:wink:
Tak że Lukaszku uważaj :lol:

Łuksa - Pon Kwi 28, 2008 3:46 pm

Dla mnie, 250zł za przejście na czerwonym jest trochę głupie, bo 50zł mandatu jest za przejście w niedozwolonym miejscu które mi sie wydaje bardziej niebezpieczne .W każdym miejscu za krzaków może wyjść jakąś osoba i kierowca jej nie zauważy i może dojść do tragedii. :!: Na pasach jest widoczniejsza.
Wiecie jaka jest kara za jeżdżenie bez prawa jazdy( jeżeli zostaniemy zatrzymani do rutynowej kontroli) :?: :?: :!: TYLKO 500zł :!: :!: :!: TYLKO :!: :!: Dla tego, bo jazda bez prawa jazdy jest wykroczeniem ,a nie przestępstwem.

morrum - Wto Kwi 29, 2008 3:52 pm

[Dzisiaj 15:33] FishHunter: Mam pytanie do jakiego wędkarstwa służą poszczególne kołowrotki Longbow, Eclipz, Lexan, Pro Salina

Eclipz i Salina to kołowrotki przede wszystkim spinningowe. Lexan i Longbow to kołowrotki ogólnego przeznaczenia, jeśli są w wersji BAITFEEDER czyli z wolnym biegiem szpuli, to są wówczas typowo gruntowe, do połowu karpi, leszczy itp. na gruntówkę a także sandaczy i węgorzy na przykład na martwą rybkę. Są również polecane do połowu na żywca- większe modele.

wrotek - Wto Lip 29, 2008 12:22 pm

Panowie włóczykij i pawelwoblerek

na forum to trafiłem całkiem niedawno i przyznaję szczerze, że bardzo mi się te tematy spodobały. znalazłem tutaj dokładnie to czego oczekiwałem po temacie "łowisko warta", zdaję sobie sprawę, że włóczykij jako admin jest strażnikiem regulaminów zasad etc i jego święte prawo i obowiazek jest zwracać uwagę na jego przestrzeganie
co do zdjęć "embrionów" - według mnie nawet małe rybki są ładne i jeśli są wypuszczane to nie widzę nic złego w zrobieniu im zdjęcia - chyba, że zarzut dotyczy "zapychania" forum
czego spodziewałem się szukając takiego forum? - bieżącej informacji "co w wodzie piszczy", jakie rybki mozna łowić i gdzie (a nie kiedyś zostały złowione), kto jakie rybki łowi, do kogo się zwrócić jako ewentualnego przewodnika, kilku zdjęć łowisk i opisów konkretnych odcnków, najlepiej z rybami "żywymi", które własnie zostały w tym łowisku złowione - wszytko to znalazłem własnie na tym forum i wchodząc na nie niemalże czułem się własnie jakbym był nad wartą
podsumowując - włóczykij -szanuję twoje zdanie w tej sprawie i uszanuję również twoją decyzję jako admina - ale z wielkim żalem
co do pawlawoblerka - nie doszukałem się twojej funkcji administracyjnej- więc jeśli jesteś "tylko" forumowiczm (choć wiernym) - to daruj sobie wstawki i epitety i zwroty "przemielić na kotlety" - zdecydowana większość użytkowników forum podkreśla, że wypuszcza złowione ryby BRAWO - a co do kwestii etyki - to dopiero temat rzeka - i jak najbardziej do dyskusji! jeśli ktoś twierdzi, że złowienie suma i zrobienie mu zdjęcia jest nieetyczne -coż, to jego zdanie - można się zastanawiać, czy samo łowienie go i zadawanie mu cierpienia w czasie holu jest etyczne - to rownież temat do dyskusji, ale nie powód, żeby obrażać uczestników forum, a tym bardziej ich straszyć - od kończenia chaosu jest admin
jeśli to forum straci swój dotychczasowy charakter - ja osobiście przyjmę to z wielkim żalem :cry:

waldemar - Wto Lip 29, 2008 12:52 pm

pawelwoblerek napisał/a:
Temat związany z łowiskami służy do prezentacji i opisów łowisk a nie do pogawędek
Pawelwoblerek przecież w trakcie wymiany krótkich myśli rożnych użytkowników często wymieniane są opinie na podstawie których każdy czytający może wyrobić sobie własny pogląd. Poza tym nie zawsze mamy czas żeby pisać długie felietony a często krótki post typu: "przy nowym moście w Koninie biorą bolenie" jest najlepszym scharakteryzowaniem łowiska (szybkim i precyzyjnym). Temat "Warta" moim zdaniem rozwija się dobrze czasami zmierza w kierunku spiczu a czasami beletrystyki. Oczywiście lepiej by było żeby pojawiały się tu świetne felietony ale kto ma na to czas.
pawelwoblerek napisał/a:
chaos panujący w tym temacie
nie wiem co masz na myśli ale ja chaosu nie widzę, natomiast widzę czasami intensywną wymianę informacji. Ja osobiście na Warcie wędkuje różnymi metodami i w różnych miejscach więc dość dobrze orientuję się o czym piszą forumowicze wędkujący 100 km od moich miejscówek. Być może nie znając rzeki sprawia to wrażenie chaosu ale to tylko wrażenie.
włóczykij - Wto Lip 29, 2008 4:23 pm

Widzę, że niektórzy z Warciarzy dokonali już wyboru.
Dla tych, którzy nie wiedzą o co chodzi Pawłowi i mi, przytaczam dwa posty, które nastąpiły po naszych apelach:

janioll napisał/a:
Dobra już wróćmy do tematu bo będzie niedługo więcej postów o regulaminie forum :lol: Był ktoś na rybach?? bo jestem ciekaw jak te upały wpływają na ryby??


i odpowiedź:

józef zając napisał/a:
Był ktoś na rybach:)

http://www.wedkarskiswiat...p?p=29998#29998

Pozdrawiam


Ja również pozdrawiam

Morth - Wto Lip 29, 2008 5:54 pm

Włóczykiju, wiesz, że uparcie dążę do poluzowania nieco kajdan jakie są nałożone na użytkowników tego forum. Niejednokrotnie pisałem do Ciebie PW proponując różne rozwiązania. Nie zgadzam się, że temat Warty był zaśmiecony. Rozwijał się prężnie i dumnie, każdy mógł wtrącić, podpytać, zrelacjonować wyprawę. Nie przypominam sobie aby ktoś pisał tam nie na temat, tj.: łowiska rzeki Warty. Rację ma Waldemar, że krótkie notki doskonale obrazują stan łowiska i dla osób użytkujących je są bezcenne.

Destruktywny wpływ Waszej "cenzury" (bez urazy oczywiście, to mój słownik nie pozwala odnaleźć właściwszego terminu) widać po temacie "Metody spiningowe" - powolna śmierć czyli w porywach całe trzy posty na dobę. Zamiast funkcji informacyjnej i rozrywkowej zrobiło się tam pusto i smutno. Ale co oczekiwać skoro nawet zdjęcie rippera storma i podpis, że przedstawiam mojego ulubieńca z tego roku w temacie "Wszystko o gumach" nie znajduje uznania w Waszych oczach. I o czym użytkownik ma tam pisać? Przypominam także, że pisanie postów typu "Paweł24 świetna robota" za skutkowało czystką w temacie o woblerach i powrotem akceptacji... Czy zaśmiecało to forum? Może trochę. A teraz jest lepiej..? Świetnie, czysto, pusto...

Jestem moderatorem na innych forach, wiem, że to niewdzięczna, ciężka robota, ale nie jest funkcją moderatorów jakaś dziwna prewencja tylko dbanie o porządek. W przypadku kiedy ktoś zacząłby pisać o Odrze w temacie Warty, sam bym zgłosił zaśmiecanie.

A na koniec mam pytanie: straszycie tą akceptacją postów, a możecie mi powiedzieć jak a jest różnica między brakiem akceptacji a usunięciem? Bo moim zdaniem tylko taka, że jak potrzeba mi szybkiej informacji to muszę czekać na nią kilka godzin. No i taka, że na post nie na temat ktoś może odpisać i trzeba usunąć 2 zamiast jednego. Innych nie widzę.

Proszę nie bierzcie do siebie mojej polemiki. Darzę Was szacunkiem i absolutnie nie chcę nikogo urazić. Zwyczajnie kwestionuję metody działania.

Daniel Zarzecki - Wto Lip 29, 2008 8:43 pm

Witam.
Rozumiem, że bronicie ulubionego tematu przed ewolucją, ale przedstawię Wam pewną wizję.
Chcemy by Łowiska były działem poświęconym konkretnym wodom i zawierały ich opisy oraz porady. W temacie "Rzeka Warta" przewinęły się różne wątki począwszy od spacerów nad rzeką, przez próby organizacji spotkań, po krótkie opisy wypraw czy też ich zapowiedzi. Wszystko jest związane z tematem, zwłaszcza opisy wypraw, ale Ci którzy przeglądają forum wiedzą, że istnieje także dział Nasze połowy. Województwo Wielkopolskie od czerwca świeci pustkami. Żadnych nowych postów, wcześniej ten temat także nie był zbyt popularny. (Posty z opisem wypraw z tematu Rzeka Warta są powoli przenoszone do działu Nasze połowy). Rozumiem, że opisy wypraw niosą też wiele informacji na temat łowisk, ale do tego by zajrzeć do innego działu wystarczy przecież chwilka.
Chcemy doprowadzić do takiego stanu, w którym w temacie Warta i innych będziemy pisać o charakterystyce wody, sposobie łowienia, miejscach starych, jak i nowych oraz o ciekawych zjawiskach. Pamiętajmy, ze forum przeglądają nie tylko stali bywalcy, ale także osoby nowe, które chcą w miarę szybko dowiedzieć się jak należy łowić, a nie przedzierać się przez opisy poszczególnych wypraw. Jeżeli zapragną zapoznać się z połowami wystarczy, że przeskoczą do innego działu.
Dzisiejszy stan wygląda tak, że wszystko jest w jednym, a chcemy doprowadzić do sytuacji, w której wszystko będzie uporządkowane i o wiele bardziej przejrzyste,

Pozdrawiam

włóczykij - Wto Lip 29, 2008 11:14 pm

Morth napisał/a:
Włóczykiju, wiesz, że uparcie dążę do poluzowania nieco kajdan jakie są nałożone na użytkowników tego forum. Niejednokrotnie pisałem do Ciebie PW proponując różne rozwiązania. Nie zgadzam się, że temat Warty był zaśmiecony.


Na prośby użytkowników, rozszerzamy to Forum o coraz to nowsze działy i tematy. A po co to robimy? Właśnie po to, by każdy mógł znaleźć szybko informacje, które Go interesują. Daniel wyjaśnił to wyżej, ja mogę tylko powtórzyć, bo niejako zostałem wezwany do odpowiedzi.
Proszę więc, by Warciarze (i nie tylko Oni) pisali w tematach, które najbardziej odpowiadają tematycznie, Ich planowanym postom. Przecież to nic trudnego. Sam utworzyłem temat o mojej ukochanej Krznie i nie mam problemu z decyzją, który post umieścić w temacie Jej poświęconym, a który w temacie "Województwo Lubelskie". Jeśli natomiast chcecie się umówić na wspólne wędkowanie - zróbcie to w dziale temu poświęconym. Tworzycie w końcu najliczniejszą na tym Forum, grupę wędkarzy skupionych wokół jednej wody - także w Waszym interesie powinno leżeć promowanie Waszych regionów i łowisk, a co za tym idzie, powinniście zadbać o to, by informacje poświęcone Waszej rzece były czytelne i przejrzyste nie tylko dla Was samych, ale także dla tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z wędkarstwem, czy z samym korzystaniem z dobrodziejstw, jakie daje to Forum :grin:

Morth napisał/a:
Przypominam także, że pisanie postów typu "Paweł24 świetna robota" za skutkowało czystką w temacie o woblerach i powrotem akceptacji


To nie był powód powrotu do akceptacji.

Morth napisał/a:
Jestem moderatorem na innych forach, wiem, że to niewdzięczna, ciężka robota, ale nie jest funkcją moderatorów jakaś dziwna prewencja tylko dbanie o porządek.


Wiesz więc dobrze, jak ciężko znaleźć złoty środek, który będzie odpowiadał jak największej grupie odbiorców.
Jednym z założeń naszego Forum jest niedopuszczenie do sytuacji, jaka ma miejsce na niektórych Forach, gdzie aby znaleźć coś godnego uwagi, trzeba sie przekopać przez dziesiątki, a może i setki "postów" napisanych przez grupę osób, które zwyczajnie uznały łamy Forum, za świetną alternatywę dla komunikatorów. Ci, którzy zaglądają na inne Fora, z pewnością się z tym spotkali i wiedzą przed czym chcemy uchronić Forum Wędkarskiego Świata.

Pozdrawiam.

wrotek - Czw Lip 31, 2008 11:36 am

zgadzam się z przedmówcami - teraz w temacie warta jest czyściutko - nic nie trzeba szukać, bo nic nie ma

szanowny włóczykiju... moze i w całej koncepcji "ewolucji" w złym kierunku, jak ja nazwał Daniel nawet masz rację - to jednak styl w jakim to zrobiliście dla mnie osobiscie jest nie do przyjęcia - pisanie pogrubioną czerwoną czcionką oraz obrażanie forumowiczów (mielenie na paszę czy coś w tym stylu - wpis pawła) - to delikatnie mówiąc przegięcie. Są na forum osoby bardzo młode, do których byc może tylko taki język przemawia, ja jednak poczułem sie obrażony

piszesz o tym, żeby forum było przejrzyste, żeby łatwo było znaleźć informacje - zadam pytanie - szukam informacji na temat warty - jak mam je znaleźć w temacie "pogaduchy" z wielkopolski

i na koniec - słusznie zauważyliście, że ciężko jest znaleźć złoty środek - które wpisy odpowiadają tematyce forum, a ktore juz nie ... zamiast stosować wpisy obrazujące"kto tu rządzi" - moze warto było dodac wpis przypominający co powinno na formu się znajdować, a co już nie...

wycinanie wpisów i przenoszeni ich w inne miejsce bez powiadomienia wpisującego - to dopiero jest chaos

forum czyściutkie -nikt się nie wpisuje - jeśli taki był cel to ok :(

włóczykij - Czw Lip 31, 2008 12:40 pm

Na wstępie chcę Ci podziękować, za szacunek, jakim zdążyłeś mnie obdarzyć, mimo tak krótkiego stażu na Forum. Z przykrością jednak muszę stwierdzić, że mój apel był skierowany do użytkowników z nieco dłuższym stażem, to bowiem oni mają największy wkład w temat Warty.
Dziękuję jednak, że potwierdziłeś moje przypuszczenia dotyczące faktu, że nowi użytkownicy (tacy jak Ty) mogą mieć problem ze znalezieniem interesujących informacji.

Nie widzę niczego złego w pogrubieniu, czy pokolorowaniu istotnej informacji. Korzystają z tego dobrodziejstwa nie tylko moderatorzy, ale także inni użytkownicy. Nie uważam, bym w ten sposób obraził kogokolwiek.

Pamiętam natomiast kilku userów, którzy chcieli w kilku postach zaistnieć na Forum. Z reguły ton ich wypowiedzi był podobnie do Twojego – roszczeniowy. Mam nadzieję, że to tylko zbieg okoliczności.
Jeśli chciałbyś porozmawiać ze mną o czymś jeszcze, zasugerować jakieś zmiany lub inne usprawnienia w funkcjonowaniu Forum – zapraszam na PW.

Pozdrawiam

Artur - Czw Lip 31, 2008 1:19 pm

Witam,
Ponieważ wywiązała się dyskusja pozwolę sobie zainterweniować, aby i Użytkownicy Forum i ciało pedagogiczne :) Moderatorzy byli zadowoleni. Po przeczytaniu argumentacji uważam, że obie strony mają słuszność.
„Warciarze” zaimponowali mi dawno temu, kiedy słusznie zauważyli, że w piśmie „Wędkarski Świat” na mapie polski gdzie zaznaczane są łowiska aktualnie opisywane, rzeka Warta jest zaznaczona cienką linią i jest zbyt krótka. Redakcja zauważyła swój błąd i w następnym numerze rzeka na mapie polski nabrała charakteru ogólnopolskiego.
Po raz drugi „Warciarze” zaskoczyli mnie, kiedy temat „Rzeka Warta” nabrał charakteru płynącej rzeki, nieustannie zmieniającej się i obfitującej w ryby, przygody, zdjęcia etc. I to tez było pozytywne zaskoczenie. Forum jest dla Czytelników „Wędkarskiego Świata” i to Forumowicze kształtują go w sposób dla siebie przejrzysty dla siebie.
Jednak należy zauważyć, że Forum ma Regulamin i należy się do niego dostosować. Moderatorzy, Admini mają mnóstwo pracy związanej z prowadzeniem Forum. Regulamin na tym Forum powstał po to, aby pomagać nowym użytkownikom zaistnieć nie wzbudzając pretensji Czytającym Forum. Codziennie piszemy wspólnie setki postów, trudno jest uwierzyć, że wspólnymi siłami jesteśmy w stanie zapanować na chaosem na Forum, które kiedyś było nagminne.
Może jednak potrafimy dogadać się w ten sposób, aby obie strony były zadowolone z przeprowadzonych zmian w temacie „Rzeka Warta” choćby zakładając nowy temat pt” Wolna Rozmowa na temat Rzeki Warty”. W ten sposób użytkownicy, którzy maja okazję kilka razy do roku łowić w rzece Warta będą wiedzieli, od czego zacząć, gdzie pojechać, na co łowić a stali bywalcy będą mogli uzupełniać swoją bieżącą potrzebę wiedzy o aktualnych miejscówkach. Jestem pewien, że potrafimy wspólnie znaleźć kompromis.
Pozdrawiam i czekam na propozycje zmian na Forum idących w dobrym kierunku.

Morth - Czw Lip 31, 2008 1:56 pm

mirek napisał/a:
(...) Ktoś tam powiedział że jest modem na innych forach ja odpowiem że albo to g....no prawda albo faktycznie, tylko wobec tego widać że wyglądają one jak hayd park czyli nasza warta.(...)


Hamuj się trochę. Ja nie zarzucam Ci ani kłamu ani niekompetencji. Warto pamiętać o manierach. Tym bardziej, że mnie nie znasz. A pisze się "hyde park"...

mirek napisał/a:
Na koniec chciało by się powiedzieć a nie mówiłem, rok temu sygnalizowałem,że temat warta puchnie na siłe i kiedys pęknie jak mydlana bańka,jednak podniosły się na owe czasy słowa obrony tematu i rozwoju dyskusji.Dyskusja się toczyła a i owszem o autobusach, przystankach czasami o rybach, tylko wtedy można było jeszcze nad wszystkim zapanować.


Chciałoby się rzec: dobrze, że Cię nie posłuchano, bo temat Warty stał się jarmarkiem wiedzy, pomysłów i informacji... Nawet informacja jakim autobusem da sie dojechać do danej miejscówki to IMO cenna informacja. I co wg Ciebie "pękło" w Warcie?

Przepraszam, a czy w ogóle były jakiekolwiek skargi na rzekomy chaos w "Warcie", czy może jest to zabieg uszczęśliwiania na siłę użytkowników?

Co do reszty:
Nie znam sprawy rzekomego buntu czy komunikatorowej tuby propagandowej. Na oskarżenia kogoś o terroryzm odpowiadać nie będę...
Kwestionuję z całą odpowiedzialnością sens zabiegów moderatorów. Wiem, ze przytoczona przez Mirka demokracja bez odpowiedniego prawa to anarchia, ale pragnę zwrócić uwagę, że demokracja z przegięciem w drugą stronę to hmm, "demokracja ludowa" w wydaniu KRL. Ta też nie jest moim marzeniem.

Reasumując:

Nie jestem z nikim w zmowie, nie prowadzę żadnej dywersji. Nie widziałem w "Warcie" chaosu. Wręcz przeciwnie, bo nie musiałem sprawdzać w 5 miejscach czy na rzece ryba bierze. Uważam, że cenzurowanie "Warty" jest niepotrzebne, choćby ze względu na to, że stan obecny nikomu nie dokuczał (może sie mylę).

Umiłowanie dla porządku musi mieć swoje granice i kasowanie niektórych postów woła o pomstę do nieba. A niektórych nie. Off-topic to jest w przypadku kiedy ktoś zaczyna pisać o jeziorach w temacie Warty a nie jak ktoś opisuje jak łowił ryby na Warcie.

Wcześniej padły tu słowa, ze połowy należy wpisywać w innych działach. Dwa tematy w "połowach" względnie są w użyciu (Warta i Lubelskie). Reszta ma po około 20 wpisów... Bez komentarza. Dla mnie to tylko zagracanie forum. Podkreślam - dla mnie. Nie widzę sensu rozwalać na kilka tematów czegoś co dotyczy jednego tematu. Ale to temat do przemyśleń.

Pozdrawiam.

EDIT: Wypociłem się w moim poście a tu ubiegł mnie nasz admin :) . Pisałem posta na raty, bo szefostwo mi sie kręci ;)

Powiem krótko, bardzo cieszą mnie Twoje słowa. Wreszcie ktoś zaproponował coś konstruktywnego, na czym można oprzeć wizję działania tematu "Warta". Pragnę jednak zwrócić uwagę na fakt, że kolejne rozdrobnienie tematu niczego dobrego nie przyniesie. Pisałem o tym wyżej. Wchodząc do "Warty " chciałbym mieć komplet informacji a nie biegać po kilku forach kontrując zawarte tam informacje.

Jeszcze raz pozdrawiam.

emilioni - Czw Lip 31, 2008 1:59 pm

A ja od siebie jako nowy użytkownik forum chciałbym powiedzieć, że w internecie szukałem jakiś stron lub forum związanych z Wartą... Znalazłem.
Wszedłem i zdziwiłem się nadmiarem stron oraz postów związanych z tym tematem.
Ale znalazłem tam wszystko czego oczekiwałem i co szukałem właśnie w tych tematach.
Starczyło, że przeczytałem 4-5 ostatnich stron i wiedziałem co piszczy w Warcie, na co najczęściej się łowi i piękne miejscówki na które mogłem się wybrać (niezawsze z aparatem )
Tym bardziej mi szkoda aby ten temat został "cenzurowany" albo cokolwiek było z nim robione. Forumowicz, który chce coś znaleźć na temat Warty znajduje właśnie w TYM temacie.

Pozdrawiam
Emil

wrotek - Czw Lip 31, 2008 2:28 pm

Mirek...

hamuj, trochę za ostro się wypowiadasz - taka jest moja opinia - zgadzam się - nie znasz nas, więc zwroty ty g...no prawda, ocena innych forów bez wchodzenia na nie - to delikatnie mówiąc niegrzeczne

Oskarżenie o terroryzm - bez komentarza

Forum to jego uczestmicy - jeśli w twojej opinii utrata ich i dodatkowo odgrażanie się jest w porządku to twoja opinia - ja się z nią nie zgadzam

pawelwoblerek - Czw Lip 31, 2008 3:25 pm

Witam!

Śledzę od pewnego czasu nie tylko temat Warty ale i Cybina prawy dopływ Warty. Jednak można pisać rzeczowo na temat :wink: . Nie rozumiem więc dlaczego szanowny kolega wrotek przebywający na tym forum od miesiąca, i który napisał jedynie 3 posty w "Warcie" ma tak ogromne zastrzeżenia do zmian. Oprócz szanownego kolegi wrotka nikt nie protestuje. Nawet Waldemar, który jest chyba najwierniejszym "warciarzem" nie protestuje. Zaproponował jedynie aby stworzyć odrębny wątek pogaduch dla "warciarzy".

morrum - Czw Lip 31, 2008 3:36 pm

Kochani, piszcie pełnowartościowe posty. Przynajmniej kilku zdaniowe, pełne, bez niedomówień. Nie wklejajcie zdjęć rybich dzieci i nikt wam postów nie będzie wyrzucał. Tak sądzę. Ja swego czasu miałem podobny, lecz dużo skromniejszy problem w "internetowych zawodach podlodowych", które niektórzy gracze traktowali jak komunikator. Temat jest dość skromny, no bo ile można pisać o jednej grze, ale są pewne zasady dotyczące wszystkich.
Popieram pomysł utworzenia "pogaduch" odnośnie Warty a może i od razu Wielkopolski.

Pozdrawiam i proszę o zaprzestanie kłótni.

pawel24 - Czw Lip 31, 2008 4:07 pm

Jestem trochę zaskoczony tym co się dzieje . każdorazowo , kiedy wchodziłem na forum najpierw zaglądałem do metod spiningu a potem do Warty . Może za często nie zabieram głosu ale zawsze lubiłem sporo czytać . Czytając w temacie Warta , miałem poczucie jakbym każdego dnia przebywał nad rzeką . Rozumię , że taka swobodna dyskusja wprowadza trochę zamieszania w temacie . To jest jednak forum i dobrze by było gdyby każdy mógł tu wygadać się do woli . Stworzenie takiego nowego tematu pewnie rozwiąże problem i zakończy tą dyskusję , boję się jednak , że zakończy też aktywność w temacie Warty. Jeśli jednak ten temat ma podawać encyklopedyczną wiedzę to niech tak ędzie . Zamiast więc wykłucać się o to co jest lepsze dla forum , zastanówmy się jak nazwać ten nowy dział . Ja osobiście chciałbym aby konkretnie kojarzył mi się z Wartą a nie Wielkopolską ( z całym szacunkiem dla Ciebie Morrum ). Na pewno z Wartą dobrze idzie w parze nazwa " Pogaduchy nadwarciańskie " . Co Wy na to ? Zakończmy tą dyskusję zanim posypią się czerwone kartki ! Pozdrawiam Wszystkich .
morrum - Czw Lip 31, 2008 4:38 pm

Paweł, dodałem do tego Wielkopolskę, gdyż w "Warcie" były też posty odnoszące sie do poznańskiej komunikacji miejskiej czy lokalizacji sklepów wędkarskich w których można kupić takie czy inne woblery, niewiele to ma wspólnego z sama Wartą jako wodą. Nie było w temacie postów, które kompletnie nie miały by związku choćby pośredniego z Wartą, a przynajmniej nie pamiętam. Problem w tym, ze temat z założenia opisujący łowisko stał sie niemal oddzielnym forum, do którego "Warciarze" wrzucali wszystko, mimo, że odpowiednie działy do tego stworzone świeciły pustkami.
Proszę Forumowiczów o konstruktywna rozmowę prowadzącą do rozwiązania problemu a nie o pyskówkę i obrażanie sie.

P.S. Ostatnio zalogowałem się z ciekawości na kilku Forach... "Dom publiczny", jaki panuje na niektórych z nich przerasta po stokroć to, co było w "Warcie". Odniosłem wrażenie, że niektóre z nich w ogóle nie mają moderatorów. Z jednej strony panuje wolność słowa, każdy smaruje dowolnie co chce i przynajmniej moderator nie zostanie oskarżony o cenzurowanie, stronniczość etc. Z drugiej jednak, bałagan jest straszny i ciężko znaleźć jakiekolwiek sensowne, poszukiwane informacje, zwłaszcza osobie nie przyzwyczajonej.

Pozdrawiam :wink:

wrotek - Pią Sie 01, 2008 9:37 pm

pawelwoblerek

napisałem Tobie w kilku postach i wiadomościach z czego wynikało moje zdziwienie - zbyt ostre otrakotwaniem w mojej opinii "występów" na forów - zgadza się, mój staż nie jest długi - ale jakoś tak dziwnie jest, że żeby był dłuższy musi byc najierw krótszy
moje "protesty" jak to oceniłeś wynikały z obawy, że tak ostre reprymendy mogą zniechęcić wszystkich (a nie tylko tychłamiacych regulamin) do wpisów - i tak niestety sie stało

mirek - cóż mój staż jest krótszy niż gwarancja oranżady.... twój poziom jest na tyle niski, że nie podjmę już z Tobą polemiki - skoro jesteś jedyny i nieomylny - oceniasz wszystko i wszystkich - to proponuje popatrzec w lustro .. "to ja narcyz się nazywam"

w rozmowie na z włóczykijem suma sumarum przyznałem Wam rację co do celowości całej "akcji" - już jej nie podważam - potrafię się przyznac do błędnej interpretacji, co pewnie mirkowi w życiu sie nie zdażyło

pozdrawiam

wiesiek12 - Pon Sie 04, 2008 3:50 pm

Mam problem nigdzie niemgę znależć tabeli wymiarowania haczyków - szerokość łuku kolankowego i długość trzonka w milimetrach przypisanemu numerowi zawsze kupowałem haczyki na oko a teraz mam okazję kupić przez internet ale niewiem jakie są wielkości haczyków w milimetrach i tu cały problem.Myślę że wiekszość wędkarzy ma podobne problemy.
mar12 - Sob Sie 09, 2008 10:09 pm

Pawel24 masz racje czasami czytanie tematu warta zastępowało wypad nad rzeke

do dzisiaj nie byłem aktywny na forum ale sledziłem temat warty juz ładnych kilka miesięcy sam łowie w tych samych rejonach co Adzio

dla kogoś kto łowi w tych rejonach z których pochodziły posty zaden nie wydawał się nie związany z tematem nawet ten o komunikacji

Daniel Zarzecki - Pon Sie 11, 2008 8:39 pm

Skoro padła propozycja stworzenia wolnej rozmowy, myślałem, że ktoś w końcu zajrzy do Łowisk i odnajdzie temat. Otóż pewnie ku zaskoczeniu większości powiem, iż takowy istnieje w tym dziale. Proszę oto link: http://www.wedkarskiswiat...t=1563&start=15
Tam będziecie mogli pisać o wszystkim w granicach rozsądku. Jeżeli będzie jakaś konkretna informacja o Warcie to na pewno trafi do odpowiedniego tematu.

Sumek - Czw Wrz 18, 2008 5:27 pm

Reaktywuje ten temat ponieważ nie wiedziałem gdzie umięścic posta a nastepnego tematu nie chcę zakładac .Mam taki problem posiadam wędkę Mikado MATRIX 888 3,05 m długości i c.w 7-15 gram . I problem w tym że złamała mi się szczytówka konkretnie to ty dwie pierwsze częsci og góry (licząc przelotki). Wędkę mam niby nadal na gwarancji i nie wiem czy należy mi się serwis . Jeżeli nie to jak naprawic wędzisko lub czy możana dokupic sam segment szczytowy . :neutral:
morrum - Czw Wrz 18, 2008 5:50 pm

Z kupnem części szczytowej może być problem, skoro obowiązuje jeszcze gwarancja, oddaj wędkę do sklepu. Co prawda wiele zależy od powodu uszkodzenia i od samego sprzedawcy, ale tak czy siak nic nie ryzykujesz- jeśli odmówią Ci naprawy czy raczej wymiany uszkodzonego elementu, wówczas będziesz myślał o kupnie. Tak więc przygotuj kartę gwarancyjną i jak najszybciej idź z nią i z wędką oczywiście, do sklepu w którym kij kupowałeś.

Pozdrawiam i z oczywistych względów nie życzę połamania :wink:

Sumek - Czw Wrz 18, 2008 6:50 pm

Czy zabrac ze sobą element które mam chodzi mi tu o dwie przelotki.
morrum - Czw Wrz 18, 2008 7:30 pm

Weź całe wędzisko, najlepiej umyte, żeby nie gadali, że nie dbasz o nie, i pokrowiec od niego jeśli masz. Inaczej mówiąc całość, jaką kupowałeś, tylko w większej liczbie elementów :razz:
morrum - Czw Wrz 18, 2008 7:41 pm

Więc życzę powodzenia jeszcze raz. Mi jeszcze się nie zdarzyła odmowa uznania gwarancji, chociaż kilka razy trzeba było o nią walczyć używając mocnych słów, więc kilka razy poradziłem sobie i bez tego (ale chodziło o złamaną szczytówkę w bacie, więc nie było problemów z samodzielna naprawą). Jeśli nie będą chcieli uwzględnić reklamacji to dopiero wtedy pytaj się o możliwość zakupu samej części szczytowej od Twojego wędziska. :grin:
Sumek - Czw Wrz 18, 2008 8:08 pm

Ja tą wędkę kupiłem normalnie legalnie w sklepie za 70 zł więc jeżeli szczytówka bedzie kosztowała co najmniej 1/2 ceny to chyba nie mam sensu kupowac szczytówki lepiej albo oddac do serwisu albo sprubowac samemu coś zdziałec już sobie spining raz kleiłem co prawda szklak z bazaru ale od czegoś trzeba zacząc (łowię tą wedką do tej pory i na wynki ani na wędzisko nie narzekam) :grin: :grin:
włóczykij - Pon Lis 03, 2008 10:44 pm

Czytając kiedyś o tej metodzie w wydaniu żywcowym, natknąłem się na ciekawostkę dotyczącą pochodzenia tej metody i znaczenia jej nazwy. Pater Noster, czyli łacińskie "Ojcze Nasz", wymyślili mnisi, sama zaś nazwa wzięła się stąd, że po braniu ryby, trzeba było zmówić tytułową modlitwę i można było zacinać. Po takim czasie ryba musiała zdążyć połknąć przynętę na tyle głęboko, by można ja było skutecznie zaciąć.

P.S. Oczywiście nie polecam Wam takiego sposobu odliczania czasu od momentu brania do zacięcia :grin:

morrum - Pon Lis 03, 2008 11:10 pm

włóczykij napisał/a:
Oczywiście nie polecam Wam takiego sposobu odliczania czasu od momentu brania do zacięcia


Odmówienie tej modlitwy po łacinie zajęło mi około dwadzieścia sekund (40 w wersji z melodią :razz: ), więc to i tak dużo lepiej niż polecane onegdaj "wypalenie papierosa" przed zacięciem :wink:

włóczykij - Pon Lis 03, 2008 11:44 pm

morrum napisał/a:
Odmówienie tej modlitwy po łacinie zajęło mi około dwadzieścia sekund (40 w wersji z melodią :razz: ), więc to i tak dużo lepiej niż polecane onegdaj "wypalenie papierosa" przed zacięciem :wink:


Morrum, nie miałem na myśli Twojej łaciny, klepanej z zegarkiem w ręku, ale tę odmawianą przez duszpasterzy. Oni robią to pewnie z godnością i powagą należną pacierzowi... nie wspomnę już o Ich "wersji z melodią". Po takim rytuale każdy drapieżnik miał pewnie żywca głęboko ... :wink:

hasee74 - Wto Lis 04, 2008 9:32 am

To dobrze że ci mnisi nie brali na ryby różańca :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: (z całym szacunkiem dla mnichów)
morrum - Wto Lis 04, 2008 11:45 am

włóczykij napisał/a:
Morrum, nie miałem na myśli Twojej łaciny, klepanej z zegarkiem w ręku, ale tę odmawianą przez duszpasterzy. Oni robią to pewnie z godnością i powagą należną pacierzowi... nie wspomnę już o Ich "wersji z melodią". Po takim rytuale każdy drapieżnik miał pewnie żywca głęboko ... :wink:


Grzesiek, a skąd wiesz jak ja odmawiam tę modlitwę? Zapewniam Cię, że nie odklepuję jej na czas, znam ją dobrze już od wielu lat. :wink: Kolejna sprawa, drapieżnik połykający zdobycz zwykle odpływa, w dawnych czasach nie było kołowrotków umożliwiających oddanie mu odpowiedniej długości linki.
Ja w pewnym programie słyszałem, że nazwa metody pochodzi od nazwiska człowieka, który ją rozpropagował na początku XX wieku. Jeśli zaś ktoś twierdzi, że nazwisko Paternoster jest mało prawdopodobne, to śpieszę z informacja, że znany pośrednik w handlu nieruchomościami w moim regionie ma nazwisko Ojczenasz a więc niejako przetłumaczone na polski z łaciny :smile:

włóczykij - Wto Lis 04, 2008 3:11 pm

Cytat:
Chodzi nie tyle o metodę, ile o pewien typ zestawu, użytecznego w wielu metodach. Nazwa, wyjaśnijmy tym, których ominęła sposobność zapoznania się nawet z najbardziej podstawową łaciną, oznacza ojczenasz. Została podobno wprowadzona przez średniowiecznych mnichów. Tradycja jednak milczy, czym określony nią zestaw przypominał im Modlitwę Pańską. Ogólnie, paternosterem nazywa się układ, w którym zakończenie zestawu stanowi obciążenie, przypon zaś z haczykiem jest do linki głównej umocowany powyżej niego. W pierwotnej wersji stosowano specjalne konstrukcje metalowe, dzięki którym żywa rybka przynętowa mogła się poruszać swobodnie, ale tylko w ograniczonym obszarze. Z jednej więc strony zachowywała ruchliwość, z drugiej jednak - nie mogła się wraz z wędką wplątać w zawady lub zarośla. Z chwilą wprowadzenia zakazu używania żywych ryb na przynętę to zastosowanie przeszło do historii. Obecnie w dość powszechnym użyciu pozostają paternostery zmodyfikowane. W zestawach spławikowych rolę usztywnienia metalowego przejmują specjalne elastyczne łączniki. Rozwiązanie z przyponem pojedynczym spotyka się często w przystawkach. Bywają też kojarzone z przynętami sztucznymi. Szczególnie w morskim spiningu głębinowym używa się zestawu umożliwiającego wleczenie błystek za płynącą łodzią, z zachowaniem stałej odległości od dna. Podobnie spininguje się woblerami pływającymi, które dzięki ciągnącemu się przy dnie obciążeniu przemieszczają się przez najatrakcyjniejsze partie wody. Choć paternostery bywają użyteczne w niektórych warunkach, np. gdy chodzi o utrzymanie przynęty nad grząskim podłożem lub dywanem roślinności, trudno je szczególnie polecać. Przede wszystkim cechują się z reguły znacznie obniżoną czułością na brania. Po drugie, niezwykle łatwo przekształcają się w zwykłe samołówki. Niezależnie od etycznej dwuznaczności odbiera to sporą część przyjemności wędkowania.


To cytat z pierwszej strony, jaka sie ukazała po wpisaniu hasła "paternoster", a dotyczyła pochodzenia tego określenia.

morrum napisał/a:
Kolejna sprawa, drapieżnik połykający zdobycz zwykle odpływa, w dawnych czasach nie było kołowrotków umożliwiających oddanie mu odpowiedniej długości linki.


Ten natomiast temat przerabialiśmy dosyć dokładnie na Forum WŚ, jakies dwa lata temu. Doszliśmy wtedy do wniosku, że skoro na stanowiskach archeologicznych znajdowano min. przynęty spiningowe, to i sposoby na magazynowanie linki, a tym samym - "oddanie" jej, musiały być znane.

morrum - Wto Lis 04, 2008 3:35 pm

Fajnie, że przeniosłeś do ogólnego.
Co do przynęt spinningowych, a konkretnie pierwotnych wahadłówek, wykorzystywano je już w średniowieczu poprzez ciągnięcie za łodzią. Zapraszam do Muzeum Etnograficznego w Toruniu :grin: .
Przytoczony przez Ciebie cytat pochodzi z książki którą posiadam.
Faktem jest jednak niezaprzeczalnym, że na naszych ziemiach od dawien dawna znane i stosowane było motowidełko, nie tylko przy połowach podlodowych, a wiec nie można w pełni wykluczyć i takiego jego zastosowania :wink: . Sam widziałem gruntowe ciężarki ołowiane, podobne do współczesnych, wydobyte z dna jednej z angielskich rzek a datowane na lata 800-1100 naszej ery. Zaznaczę jednak, że w klasycznym zestawie typu paternoster ciężarek zamocowany na stałe na przyponie bocznym nie daje możliwości swobodnego oddawania linki rybie, , graniczną długością jest suma obu przyponów, później szczupak musiałby ciągnąć zestaw z ciężarkiem ryjącym dno, więc jak dla mnie nie jest to zbyt prawdopodobne.
Mniejsza z tym, jak dokładnie było pewnie się nie dowiemy, faktem jest, że zestaw typu paternoster jest stosowany po dziś dzień i wciąż jest skuteczny :mrgreen:

Muszę się przyznać do błędu. Włóczykij mnie zagiął, kłaniam sie w pas i zwracam honor jeżeli takowy nadszarpnąłem :neutral: Kołowrotki w pierwotnej formie istniały już dawno, wiec nie można tego ich zastosowania wykluczyć. Mea culpa :oops:

squedi13 - Wto Lis 04, 2008 7:10 pm

Hej!
Wielokrotnie widziałem jak wędkarze podbierają ryby chwytakiem.
Czy ryba cierpi jak się ją nim wyciąga?Czy to jest humanitarne?

morrum - Wto Lis 04, 2008 7:31 pm

squedi13, dyskusja o gripach już toczyła się na Forum. W telegraficznym skrócie - prawidłowo użyty chwytak wyrządza rybie mniej krzywdy, o ile w ogóle wyrządza, niż podbierak :smile:
rudolf - Sro Lis 12, 2008 7:49 pm

Tak! Tak twierdzisz ? Ciekawe. To wskocz do wody z pomostu, a ja wyciągnę Cię za wargę gripem z wody, a potem podniosę w siatce i powiesz w jakim przypadku było milej :lol: :grin: :wink:
Grzes D. - Sro Lis 12, 2008 8:12 pm

jesli bym mial na skorze sluz ktorego utrata i otarcia grozilyby mi choroba i smiercia to wyciagaj mnie za warge Rudi. Zwlaszcza ze jeszcze do tej pory widuje sie sporo nieodpowiednich podbierakow nad woda
rudolf - Sro Lis 12, 2008 8:29 pm

A dlaczego mnie Radowan? Ja mówię że to nic przyjemnego dla ryby ani tym bardziej dla ........a:sad: Ale wiem skąd ta chęć klapnięcia mnie w potrzask niedżwiedzi :cool:
Grzesiu nie raz miałeś w ręce rybę( pstrąga ) i nie raz wyjmowałeś podbierakiem i jak rozumiem puszczasz, czy tak? I twierdzę że podbierak jest mniej drażliwy dla ryby.

włóczykij - Sro Lis 12, 2008 8:32 pm

rudolf napisał/a:
Tak! Tak twierdzisz ? Ciekawe. To wskocz do wody z pomostu, a ja wyciągnę Cię za wargę gripem z wody, a potem podniosę w siatce i powiesz w jakim przypadku było milej :lol: :grin: :wink:


Teraz też powiesz, że to nie jest prowokacja?
Tak doświadczony wędkarz jak Ty, nie rozumie tak podstawowej różnicy?
Nie wierzę, że nie słyszałeś nigdy o zadaniu jakie spełnia rybi śluz i o konsekwencjach, jakie grożą rybie po uszkodzeniu tej warstwy ochronnej!
Przeginasz Rudolfie, a moja i podejrzewam, że nie tylko moja cierpliwość do Twoich zaczepek jest na wyczerpaniu.
Zastanów się dwa razy zanim kolejny raz napiszesz tak głupi post!

Grzes D. - Sro Lis 12, 2008 9:02 pm

rudolf napisał/a:

Grzesiu nie raz miałeś w ręce rybę( pstrąga ) i nie raz wyjmowałeś podbierakiem i jak rozumiem puszczasz, czy tak? I twierdzę że podbierak jest mniej drażliwy dla ryby.

Nie raz mialem rybe i to nie tylko pstraga. Jesli nie musze nie dotykam ryby i odpinam ja w wodzie. Jesli ryba jest wieksza uzywam podbieraka (pstragi - bo po 1 nie ma takich gripow a po drugie pstrag ma za delikatny pyszczek po 3 bo czesto "przylowem" do pstraga jest lipek a tam nie ma mowy o inym podebraniu a po 4 podbierak i tamk mniej szkody wyrzadza niz SUCHA :twisted: dlon) lub gripa do szczupakow sandaczy o ile nie da sie ich odczepic w wodzie. Jesli nie mam ze soba gripa to uzywam podbieraka lub reki (ZAWSZE MOKREJ). Ot co. Byles u mnie na forum i wiesz czemu ta nazwa. Zawsze MYSLE co robie nad woda i jakie to ma konsekwencje. Jesli masz jeszcze jakies watpliwosci co do etyki mojego podbierania ryb to chetnie ci je wyjasnie.
Pozdrawiam

rudolf - Sro Lis 12, 2008 9:03 pm

Znam role jaką spełnia śluz i nie poczytuj tego jako prowokację,czy jak piszesz przeginanie. Nie. Tylko jak widziałem na jeziorze Narie koło Morąga jak zawodowiec wyciągał szczupaka tym przyrządem i urwaną w połowie wargę to myślę ze siatka jest jednak lepszym środkiem do wyciągnięcia ryby.Takie jest moje zdanie i go nie zmienię co byś nie powiedział. A czy jest głupi? Raczej żartobliwie napisany do bardzo dobrze znajomego mi człowieka. Wymyślił sobie zaczepki czy prowokacje, więcej :lol: kolego.
rudolf - Sro Lis 12, 2008 9:27 pm

Grzes D. napisał/a:
rudolf napisał/a:

Grzesiu nie raz miałeś w ręce rybę( pstrąga ) i nie raz wyjmowałeś podbierakiem i jak rozumiem puszczasz, czy tak? I twierdzę że podbierak jest mniej drażliwy dla ryby.

Nie raz mialem rybe i to nie tylko pstraga. Jesli nie musze nie dotykam ryby i odpinam ja w wodzie. Jesli ryba jest wieksza uzywam podbieraka (pstragi - bo po 1 nie ma takich gripow a po drugie pstrag ma za delikatny pyszczek po 3 bo czesto "przylowem" do pstraga jest lipek a tam nie ma mowy o inym podebraniu a po 4 podbierak i tamk mniej szkody wyrzadza niz SUCHA :twisted: dlon) lub gripa do szczupakow sandaczy o ile nie da sie ich odczepic w wodzie. Jesli nie mam ze soba gripa to uzywam podbieraka lub reki (ZAWSZE MOKREJ). Ot co. Byles u mnie na forum i wiesz czemu ta nazwa. Zawsze MYSLE co robie nad woda i jakie to ma konsekwencje. Jesli masz jeszcze jakies watpliwosci co do etyki mojego podbierania ryb to chetnie ci je wyjasnie.
Pozdrawiam


Nie wkładaj mi w usta czegoś czego nie powiedziałem, bo nie wątpię w etyczne podejście do tego co robisz. Nigdy nie wątpiłem, Tak nie wolno! To nie etyczne.

morrum - Sro Lis 12, 2008 9:59 pm

Chłopaki spokojnie, Jestem pewien co do Rudolfa, że nie była to prowokacja ale post z przymrużeniem oka. Co do rozerwanej wargi, to jeśli ów specjalista podebrał jeszcze pełnego energii dużego szczupaka, i dodatkowo zapiął szczęki urządzenia w nieodpowiednim miejscu, i co najważniejsze, nie podtrzymał dużego drapieżnika pod brzuch, to możliwe, ale wynika to z ewidentnego błędu czy wręcz głupoty łowcy niż z działania samego urządzenia. A najlepiej, tak jak Grześ, odpinać ryby w wodzie, bez ich dotykania o ile to możliwe, ewentualnie podnieść mokrymi łapkami do zdjęcia. Aczkolwiek z metrowym szczupakiem mogą być problemy :razz:
pawelwoblerek - Czw Lis 13, 2008 8:56 am

Panowie!!!

Etyka w wędkarstwie jest bardzo ważna ale to co robicie w tej dyskusji jest przegięciem. Niedługo zaczniecie się zastanawiać ile sekund można rybę w ręku trzymać. To jakaś paranoja.

Ja rybę zawsze odbieram ręką, nigdy nie używam podbieraka, gdyż w ten sposób robi się większą szkodę rybie niż podebranie ręką. Szamocząca się w siatce podbieraka ryba może poobcierać się straszliwie, szczególnie jeśli należy ona do rodziny karpiowatych.

Tak jak mówię panowie rybę zawsze trzeba w jakiś sposób podebrać, żeby ją wypiąć z kotwicy czy haka. Dużo więcej szkody wyrządza się rybie stosując delikatny sprzęt (miękkie kije) i przedłużając hol tak że jak ryba dociera do wędkarza to dociera do góry brzuchem. Wówczas nie ważne jest w jaki sposób ją podbierzecie!!!

Jeśli więc macie aż taki problem z tym podbieraniem to przestańcie w ogóle wędkować i będziecie mieć czyste sumienie.


PS. Przypadki, że mogę rybę odhaczyć w wodzie praktycznie nigdy mi się nie przytrafiają, chyba dlatego że używam sprzętu adekwatnego do warunków i gatunków poławianych ryb. Hol w moim wykonaniu jest zawsze krótki i dynamiczny a ryba po krótkiej sesji zdjęciowej wraca w dobrej kondycji do wody.

agnieszka - Czw Lis 13, 2008 10:55 am

Koledzy tego momentami nie chce się czytac,moze powinniście,jeszcze się zastanowić i wogole nie łowic ryb,to będzie bardzo etyczne.Przemyslcie jeszcze sprawę nie używania kotwic,haków tak aby tylko poczuc dotknięcie i nic nie łowic to dopiero będzie etyka.
p.s jadę na ryby,podbierac rękoma i wypuszczać

samael - Czw Lis 13, 2008 12:24 pm

agnieszka napisał/a:
Koledzy tego momentami nie chce się czytac,moze powinniście,jeszcze się zastanowić i wogole nie łowic ryb,to będzie bardzo etyczne.Przemyslcie jeszcze sprawę nie używania kotwic,haków tak aby tylko poczuc dotknięcie i nic nie łowic to dopiero będzie etyka.
p.s jadę na ryby,podbierac rękoma i wypuszczać


Zgodzę się w 100% z tobą koleżanko ...ale uważaj bo w ostatnim temacie ŁOWIĆ CZY NIE NA ŻYWCA po tak podobnej mojej wypowiedzi mało co mnie nie zlinczowali heheh :roll: :???:

darbarian - Sob Lis 15, 2008 8:30 pm

A więc kochani zakupiłem gumeczki firmy Javallon na allegro bo niestety po ponad roku od pokazania się nie było ich w sklepach wędkarskich.Pracują niesamowicie bom w wannie przetestował :mrgreen: lecz test ostateczny wykonam dopiero na wodzie prawdziwej :grin: relacje zdam rzecz to oczywista.Zbrojenie tych gumek nie jest łatwe na początku :roll: guma ma całkowicie inną konsystencję oraz w stosunku do naszych rodzimych wyróżnia się lekką kruchością .Hak jest schowany w zagłębieniu od góry.
A oto i one


oraz filmik z pracą gumek
http://pl.youtube.com/watch?v=gtMcSP9Poqk

obrazek zbrojenia




samael - Sro Lis 26, 2008 8:07 am

No przeglądałem już chyba wszystkie filmy z udziałem tych super przynęt co zauważyłem .???
1 przyneta i max 2 rybki wiec nie wiem czy cena jest odpowiednia do połowu jak wiadomo jest u nas dużo maluszków szczupaka ,co one zrobią z tą guma jak ją dorwą ??? :twisted: wiec trza sie zastanowic ,nad kupnem owej przynę ty .jak widziałem na filmach to basy robią z nich masakre.... :cry: :cry:

matys - Czw Lis 27, 2008 2:08 pm

Na zawody zawsze warto kupić. I dla własnej ciekawości i sprawdzić jak się łowi to przynętą itp. zawsze warto mieć jakąś tajną broń!
akuku - Czw Lis 27, 2008 4:37 pm

to jest chyba ogólnie przynęta powierzchniowa, zamówiłem pare sztuk na allegro i też zdam relacje co i jak..
samael - Nie Lis 30, 2008 7:23 pm

Cytat:
to jest chyba ogólnie przynęta powierzchniowa, zamówiłem pare sztuk na allegro i też zdam relacje co i jak..

Widziałeś filmy???? to na pewno nie jest przynęta tylko powierzchniowa..śmiało można opukac nią dno tak jak kopytem .. :mrgreen:

Jajko - Pon Gru 01, 2008 11:43 pm
Temat postu: Dziwna płoć
Nie wiedziałem gdzie to wrzucić, to dodałem tutaj.

Jakieś 2, może 3 tygodnie temu mój znajomy złowił taką dziwną płotkę... Rybka miała wszystkie łuski i walczyła normalnie, jak taka płotka walczy... Widziałem to na własne oczy. :mrgreen: Co się dzieje z tymi rybami...

morrum - Pon Gru 01, 2008 11:57 pm

Bym powiedział, że to mutant pozbawiony melaniny, ale to nie albinos tylko przeźroczysta ryba.. cóż, Wisła jeszcze ma swoje tajemnice :razz:
darbarian - Pią Gru 05, 2008 10:55 pm

Lub chemia w puszczana nielegalnie do wód robi swoje oraz zanieczyszczenia :evil:
morrum - Pią Gru 05, 2008 11:50 pm

Albo i legalnie. Ja widziałem już klenia bez oka, nawet oczodołu nie miał, leszcza z dwoma żebrami wyrastającymi z jednego kręgu (oczywiście wyszło to przy konsumpcji) i przeróżne mutacje płetw u różnych gatunków.
Jajko - Nie Gru 07, 2008 8:04 pm

Kiedyś, dość dawno znalazłem w internecie zdjęcie dwóch zrośniętych szczupaków... Pozwolę sobie dodać to zdjęcie... Coś niesamowitego o ile nie jest to fotomontaż...
rudolf - Sro Gru 10, 2008 8:22 am

W wolnej rozmowie, no bo gdzie. Mam takie spostrzeżenie, a dotyczy podpowiedzi, porad a nawet zaleceń jak i, - i tu powiem wprost pewnego zjawiska, które mnie osobiście się nie podoba a nazywam je agresją natręctwa i prowokacji. Przykład. Pyta ktoś o żyłkę i w pytaniu jest prośba o wskazanie jakiejś dobrej, więc kol. X w odpowiedzi podaje całą gamę producentów, kolory, wytrzymałość i do jakiej metody itd. Niby wszystko w porządku, jednak jeżeli do dyskusji włączy się kolega Y i podaje swoją wersję następuje coś w rodzaju wstecznego biegu. Kol X za wszelką cenę broni swojego i wręcz w swojej zafałszowanej pewności pisze w taki sposób,że jego i tylko jego porada jest jedyną racją. :twisted: Finał, dochodzi do konfrontacji słownej. Wynik? Bardzo brzydko :evil: to wygląda i jeżeli ktoś patrzy z boku, albo pytający, to odnoszą wrażenie, że jest na targu Tureckim. :mrgreen:
A przecież chodzi tylko o poradę. Więc dlaczego nie szanuje się zdania innych? A pytającemu pole wyboru, tylko swary, obrażanie!!?
Bo jeżeli kolega X poleca swoją wiedzę to jest jego wiedza,ale kolega Y ma swoją.

Uszanujmy zadanie innych a stanie się grzeczniej. :grin:

rudolf - Czw Gru 11, 2008 7:24 am

Kiedyś jeden z Moderatorów napisał,....cytat - Moderator ma zawsze racje!? Kiedy zapytałem czy zawsze, i co to ma znaczyć, no to możecie sobie wyobrazić co się działo no i dlatego od tej pory jestem nacenzurowanym. :mrgreen:
Karol.O - Czw Gru 11, 2008 9:15 am

Widzę że cię strasznie to boli że twoje próby są ciągle cenzurowane. Robienia zamieszania wtrącania się szukania w każdym wątku zwady i jak by tu komu dogryźć uświadamianie innych użytkowników jacy oni to są (głupi) sprawia ci taka radoche????.
Mi się wydaje drogi kolego jeśli tak mogę cię nazywać że tobie sprawia to przyjemność notorycznie robienie tego samego w kółko.I co z tego że mówią ci już po raz setny żebyś nie pisał postu pod postem jak nie dociera nic.

J - Czw Gru 11, 2008 2:32 pm

Zębatty, Może i Rudolf jest kontrowersyjny, taka jego uroda, są gorsi na świecie Ale jako "kolega" nigdy By Ci nie napisał "twoje" "ci" "cię" "tobie", bo to jest światowa norma i brak szacunku nawet dla byle jakiego człowieka.
Grzes D. - Czw Gru 11, 2008 3:58 pm

Jarek przypominam ze wielkimi literami piszemy tylko nazwy wlasne i kilka innych wyjatkow. Brak duzych liter nie musi swiadczyc o braku szacunku. Szacunek uzyskujemy za to co piszemy a nie za literki male badz duze.
Oczywiscie sa osoby ktore swoj szacunek moga wyrazac w inny sposob jesli taka jest ich wola :D

pawelwoblerek - Czw Gru 11, 2008 4:54 pm

Witam!

Panowie skupcie się lepiej na wędkowaniu i na wymianie wędkarskich doświadczeń a nie na zastanawianiu się jak kogoś obrazić lub zastanawianiu się czy już zostałem obrażony. Jak nie będziecie łapać się za słówka to wówczas nikt nikogo nie obrazi. Już napisałem wcześniej że forum służy do wymiany poglądów wędkarskich i nie tylko w odpowiednich wątkach a atmosfera na forum praktycznie zależy od tego w jaki sposób to robicie. Prowokując się wzajemnie nie dajecie dobrego przykładu młodym wędkarzom, dla których powinniście świecić przykadem !!!!!!

Wstydźcie się :oops: :oops: :oops: !!!!!!!

jeux - Sro Mar 04, 2009 6:29 pm

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
TO chyba nie kobieta ta Agnieszka
Dołączył: Nie Gru 02, 2007 4:47 pm
Postów: 77, tematów: 1, załączników: 0, ankiet: 0
[0% z całości / 0.17 postów dziennie]
Ostatni post Dzisiaj 14:08
Znajdź wszystkie posty agnieszka
Płeć: Mężczyzna :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Miałem przyjemność poznać Agnieszkę osobiście i zapewniam Was, że to kobieta. :grin:

a to przepraszam kobietę :mrgreen: :oops: :mrgreen:

Jędruś z Mazur - Sro Mar 04, 2009 6:47 pm

Jacek!
Wielkie dzięki bo już chciałem się pochlastać.

agnieszka - Sro Mar 04, 2009 8:17 pm

:mrgreen:
włóczykij - Sro Mar 04, 2009 8:42 pm

agnieszka napisał/a:
Grzesiek pozory mylą :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


Więc teraz ja mam się pochlastać? :mrgreen:

Przemek Szymański - Pią Mar 06, 2009 5:26 pm

Radowan napisał :

Cytat:
Mam nadzieję że do tego czasu emocje opadną i zamiast pisać bzdety zajmiecie albo łowieniem ryb albo pisaniem konkretnych i rzeczowych postów a nie jakichś nabijaczy tematów...


Link do Tematu

Jedna mała rzecz.
Zanim wyrazisz swoje myśli pomyśl i używaj łagodniejszych słów. BZDET to nieładne pojęcie...

Grzes D. - Pią Mar 06, 2009 6:24 pm

A ja mam takie spostrzezenie: Skoro posty nie lamaly regulaminu byly umieszczone tam gdzie ich miejsce i zgodne z wola i intencja ich autorow to jakim prawem je usuwasz? Forum to nie miejsce na prywatne porzadki wg wlasnego widzimisie.
Ustawianie opisow sluzy pokazaniu komus ze jest czlowiekiem wartosciowym i to co robi robi dobrze i to sie ludziom podoba.
Kazdy z nas jest inny lowi na inne kije inaczej sie ubiera ma inne zainteresowania i inaczej wyraza siebie.
OPROCZ SZANOWANIA SIEBIE TRZEBA ROWNIEZ SZANOWAC INNYCH !!!
Sposob odejscia i powrotu pozostawmy rowniez uzytkownikom. To rowniez nie lamie regulaminu. Moim zdaniem usuniecie tych postow bylo naduzyciem wladzy podyktowanym tylko i wylacznie podkresleniem swojej indywidualnosci odmiennosci czy wyzszosci.
Niestety oprocz wladzy i sily w zyciu licza sie rowniez inne wartosci... miedzy innymi wiez miedzy ludzmi bez wzgledu na to czy jest to przyjazn kolezenstwo tolerancja obojetnosc czy nienawisc.
Regulaminu nie zlamali ludzie piszacy posty w sprawie odejscia Pawla i w obronie Rudolfa. Kazdy kij ma dwa konce i obie strony swoje racje maja. Skoro Panowie sie scieli i zrobilo sie nieprzyjemnie na tyle ze jeden z nich teraz nie ma mozliwosci pisania to do cholery te posty im sie naleza jak psu miska zupy chocby po to zeby kazdy z nich wiedzial ze sa ludzie jemu zyczliwi.
Zdaje sobie sprawe ze wyciszenie sprawy jest prostsze ale czy naprawde pomaga? Czy nie zostaja niejasnosci nieomowienia i wzajemne zale?
Tak ja to widze ale to tylko moje prywatne zdanie i mozna sie nim nie zgadzac. Pisac wiecej tez nie bede bo potem za duzo usuwania bedzie
Pozdrawiam serdecznie

Przemek Szymański - Pią Mar 06, 2009 9:34 pm

keta napisał/a:
ale jakże trafne,nie uważasz


Lepsze wyrażenie dla tego czynu to pojęcie Trefne...
Nie brałeś udziału w dyskusji , więc powinno to być Ci obce. Mi osobiście ciśnienie krwi się podnosi jak czytam o takich decyzjach " nie których " osób.
Popieram Grzesia w jego przemyśleniach.

keta - Pią Mar 06, 2009 9:50 pm

Nie brałem udziału w dyskusji bo to się uważa za nabijanie postów i prowokowanie do kłótni. Nie wiem po co teraz tutaj o tym rozmawiać bo to decyzja Radowana i piszcie do niego na priv, my tym gadaniem raczej nic nie zaradzimy. Radowan pomyślał tak jak ja i postanowił posty pousuwać. Są różni ludzie a że taki czy inny jest moderatorem to czysty przypadek, jeżeli komuś nie pasuje takie zarządzanie forum to nie złoży "ale" do admina. Prawda, że łatwe??
Przemek Szymański - Pią Mar 06, 2009 9:57 pm

keta napisał/a:
Radowan pomyślał tak jak ja i postanowił posty pousuwać.


Oczywiście , że łatwe.To jeśli pomyślał tak jak Ty to musi teraz znieść krytykę w tym temacie zwanym Wolną Rozmową.

keta - Pią Mar 06, 2009 10:00 pm

Gdzieś trzeba o tym porozmawiać a ten wątek chyba na to się nadaje najlepiej.
włóczykij - Pią Mar 06, 2009 10:09 pm

keta napisał/a:
Nie wiem po co teraz tutaj o tym rozmawiać...


keta napisał/a:
Gdzieś trzeba o tym porozmawiać a ten wątek chyba na to się nadaje najlepiej.


To w końcu trzeba czy nie?

J - Sob Mar 07, 2009 6:30 am

Na forum Mod ma zawsze rację i liczy się siła (przemoc) ale w życiu liczy się inteligencja :idea: która wcześniej czy później obali przemoc :grin: Ogólnie mi to wisi ale mam prawo do swojego zdania.
Jędruś z Mazur - Sob Mar 07, 2009 1:09 pm
Temat postu: Wykreślony post
Piszę tutaj bo nie wiem do kogo mam się zwrócić.
Otóż chciałbym otrzymać odpowiedź na pytanie dlaczego został usunięty post jednego z moich klubowiczów[ Fasola] i kto to zrobił.
Namawiałem członków klubu do przyjścia na to forum a teraz kiedy pierwszy się zarejestrował to od razu taka nieprzyjemna rzecz. Tym bardziej, że post zawierał jedynie pozytywną opinię o moim filmiku i nikogo nie obrażał czy coś w tym stylu.
O co tu chodzi? Co się dzieje? Jeżeli coś się komuś nie podoba to jest od tego forum i niech pisze. Ludzie mówiący tym samym językiem muszą się dogadać.
Uważam, że każde wykreślenie postu powinno być otwarcie uzasadnione a przede wszystkim przemyślane.
Czekam na odpowiedź i pozdrawiam wszystkich.
Ps. U nas pachnie wiosną.

włóczykij - Sob Mar 07, 2009 3:02 pm

Jędruś z Mazur napisał/a:
Tym bardziej, że post zawierał jedynie pozytywną opinię o moim filmiku i nikogo nie obrażał czy coś w tym stylu.


Podobnie jak dziesiątki innych postów zawierających jedynie pochwały czy gratulacje, także i ten ja usunąłem. Wielokrotnie już o tym mówiliśmy, by nie pisać postów pochwalnych, bo nie wnoszą niczego do tematu.

To raczej niepisana umowa między użytkownikami, ale można to podciągnąć pod jeden z punktów regulaminu:

Cytat:
III. Pisanie postów
...
6. Napisany post musi być zawsze na temat wątku, zgodny z regulaminem oraz na odpowiednim poziomie intelektualnym, jeśli nie spełnia tych warunków zostanie usunięty.
...


Co zaś do uzasadnienia, jeśli kolega "Fasola" podał rzeczywisty adres mailowy, to otrzymał takowe. Zawsze uzasadniam usunięcie postu, przeważnie korzystając z szablonowych odpowiedzi.

Pozdrawiam

keta - Sob Mar 07, 2009 3:54 pm

Cytat:
Wielokrotnie już o tym mówiliśmy, by nie pisać postów pochwalnych, bo nie wnoszą niczego do tematu.


Czyli mamy chyba rozwiązanie czemu posty o Pawle i rudolfie zostały usunięte. Posty o tych użytkownikach nic nie wnosiły na forum a na dodatek post o Pawle był po części postem pochwalnym, w którym wymieniano jego liczne zalety. Tak uważam.

włóczykij - Sob Mar 07, 2009 4:49 pm

keta napisał/a:
Czyli mamy chyba rozwiązanie czemu posty o Pawle i rudolfie zostały usunięte. Posty o tych użytkownikach nic nie wnosiły na forum a na dodatek post o Pawle był po części postem pochwalnym, w którym wymieniano jego liczne zalety. Tak uważam.


Moja wypowiedź dotyczyła konkretnego działu, jakim są Metody spinningowe. Jeśli rozmawiamy przykładowo o robieniu woblerków, to post chwalący takie czy inne sposoby ich wykonania, nie wnosi niczego do tematu.
Ty mówisz natomiast o temacie dotyczącym Pawła, czy Rudolfa. W tym przypadku to Oni byli, ze się tak wyrażę "tematem rozmowy", więc chyba oczywiste, że rozmowa dotyczyła właśnie Ich.

Pozdrawiam

J - Sob Mar 07, 2009 4:50 pm

włóczykij napisał/a:
Podobnie jak dziesiątki innych postów zawierających jedynie pochwały czy gratulacje, także i ten ja usunąłem.

To znaczy, że krytyczne można pisać, bez konsekwencji o krawat :?: :grin: I gdzie jest ta granica krytyki :?: Kto o tym decyduje :?: Do kogo pisać odwołanie :?: Nic na ten temat nie ma w regulaminie z wyjątkiem "beznamiętnych " stwierdzeń :mrgreen:

włóczykij - Sob Mar 07, 2009 4:57 pm

J napisał/a:
To znaczy, że krytyczne można pisać, bez konsekwencji o krawat


To znaczy, że możesz pisać co tylko chcesz, pod warunkiem, że będzie to na temat i nie będzie uwłaczało innym.
Regulamin jaki jest - każdy widzi. Regulaminy chyba mają to do siebie, że są "beznamiętne". Jeśli jednak masz propozycję namiętnego Regulaminu, to zaproponuj ją, a myślę, że jeśli okaże się lepszy, to nikt nie będzie miał nic przeciwko temu by uatrakcyjnić aktualną wersję.

Pozdrawiam

Jędruś z Mazur - Sob Mar 07, 2009 5:07 pm
Temat postu: Wykreślony post
WŁÓCZYKIJU.
Niech i tak będzie. Chodziło mi nie o to co było w poście ale o to, że na " dzień dobry"
skasowano chłopu posta zamiast mu coś wyjaśnić. Z resztą być może ja ze względu na mały
staż na forum pewnych rzeczy jeszcze nie chwytam.
Pozdrawiam z Mazur.

włóczykij - Sob Mar 07, 2009 5:27 pm

Masz rację - skąd mógł wiedzieć, skoro to był Jego pierwszy post. Moja wina. Powinienem był wyjaśnić Koledze wszystko na PW, zacytować "beznamiętny" Regulamin i wkleić odnośnik do całości. Nie zrobiłem tego. Może przestanę się wtrącać w Waszą twórczość, w końcu poza mną, jest od tego cały sztab Moderatorów. Tylko nie płaczcie później, że gdzieś zrobił się śmietnik i nie zgłaszajcie mi postów nie na temat.
Każdy z Was chciałby, aby dobrze mu się żyło na Forum, ale czy czasami zastanawiacie się nad tym jak ciężko jest zrobić coś, by przynajmniej większość z Was była zadowolona? O wszystkich nie mówię, bo to niemożliwe.

Pozdrawiam

Jędruś z Mazur - Sob Mar 07, 2009 7:48 pm
Temat postu: posty
WŁÓCZYKIJU.
Ja bardzo szanuję takich ludzi jak Ty, ludzi którzy poświęcają bezinteresownie swój czas dla innych, ludzi którzy potrafią powiedzieć, że można było zrobić coś lepiej.
Zdaję sobie sprawę z niewdzięcznej roli Admina czy Moderatora. Ktoś to musi robić bo zrobi się bałagan. Dlatego dalej wtrącaj się do naszej" radosnej twórczości" a my dalej będziemy czasem pisać, że coś się nam nie podoba. Ile ludzi tyle poglądów,ocen sprawiedliwych i nie, taka kolej rzeczy.
Napisałem ten post bo wyczułem w Twoim pisaniu nutkę rozgoryczenia
Ps. " Jeszcze się taki nie narodził co by wszystkim dogodził"
Pozdrawiam.

Adept - Pon Kwi 13, 2009 4:03 am

Ja mam takie pytanie. Otóż w książce "Od Hańczy do australijskiej Thomson River", świętej pamięci Tadeusz Zimecki pisze, że złapał płoć 60 cm 2,09kg za którą otrzymał Złoty Medal. Czemu w rekordzie polskim jest zatem długość największej złapanej płoci w Polsce tylko 53 cm? Tadeusz wymienia, że nawet ta jego sześćdziesięcio centymetrowa płoć była drugą co do wielkości płocią w Polsce. Więc jak to jest z tymi rekordami? Skoro dostał Złoty Medal... Wiecie coś na ten temat?
morrum - Pon Kwi 13, 2009 9:00 am

Adept, sprawa jest prosta, w oficjalnych rekordach PZW liczy się waga ryby a nie jej długość. Samica pełna ikry tuż przed tarłem, prawie każdego gatunku może ważyć o wiele więcej niż takiej samej długości ryba po tarle.
Inny przykład - w jednej z pomorskich rzek żyje masa lipieni, niestety przedstawiciele tej populacji są bardzo chudzi, pokrojem przypominają raczej ukleje. Ariel złowił tam lipienia o długości 51 cm - każdy muszkarz potwierdzi że to piękny okaz, a wagowo chyba nawet na brązowy medal PZW by nie zasłużył.
No i widzisz, medale są przyznawane za ryby w pewnych przedziałach, i to zarówno w kategoriach długości jak i wagi. Inaczej mówiąc medale dostaje się za zgłoszenie złowionej ryby ryby przekraczającej pewne wymiary, a nie za jedną jedyną rekordową rybę. Rekord Polski to największa zgłoszona i zaakceptowana ryba, ale medale to już większa ilość okazów przekraczających normy medalowe. I tak dla płoci to w przypadku wagi (WW) od 0,7 kg brązowy, od 0,9 kg srebrny i od 1,1 kg złoty medal natomiast w długości (WŚ) od 35cm brązowy, od 38cm srebrny a od 40cm złoty medal (w przypadku juniorów te progi to 30,34 i 38 cm.)
Podobne dylematy pojawiają się w przypadku Rekordów Polski w szczupaku i sandaczu, oba Wacława Biegana, wielokrotnie łowiono ryby znacznie dłuższe, ale wagowo nie dorównywały tym pana Wacława. Na Zalewie Koronowskim minionej zimy rybacy odłowili (jak dla mnie legalnie skłusowali) ikrzycę szczupaka o masie 29 kg i długości 156 cm, lecz pozbawiona ikry mogłaby ważyć mniej niż oficjalny rekord pana Biegana (128 cm i 24,10 kg) sprzed 33 lat.

Grzes D. - Pon Kwi 13, 2009 10:18 pm

Dobrze wiedziec morrum bo majac 20 lat z niewielkim kawalkiem mialbym zloty medal (42 cm) na kukurydze na grunt. Moim zdaniem i tak wazniejsze sa cm niz waga.
Łuksa - Pon Kwi 13, 2009 11:03 pm

Grzes D. napisał/a:
Moim zdaniem i tak wazniejsze sa cm niz waga.

Też sie z tym zgodze, ponieważ jak jest ktoś nieuczciwy to może z lekka" dokarmić " rybe :sad:

Piotr P - Wto Kwi 14, 2009 9:19 pm

Pamiętam zawody na Brdzie.
Przy wadze dwa pstrągi, tej samej wielkości, tak samo grubiutkie i ....
PÓŁ kilo róznicy.

Jeden żerował na muszkach a drugi na ...
ołowianych ciężarkach wędkarskich.

Dziwnym trafem łowca tego cięższego więcej na wycieczki nie jeździł. :-)

Pozdrawiam

Karel - Czw Kwi 23, 2009 8:55 pm

mam do was takie pytanie czy trzeba mec ukonczone 18 lat zeby mozna bylo pływac łodką samemu?
Jędruś z Mazur - Czw Kwi 23, 2009 10:36 pm

Karel.
Nie ma takich ograniczeń. Jedynie w Twoim wieku masz obowiązek pływać w kapoku.
Pozdrawiam i życzę bezpiecznego pływania.

keta - Czw Kwi 23, 2009 10:54 pm

Obowiązek powinien być dla każdego, już nie jeden wypadek na wodzie nauczył ludzi tego, że trzeba mieć przy sobie kapok. Najlepszym przykładem jest Biały Szkwał.
morrum - Pią Kwi 24, 2009 12:05 pm

keta napisał/a:
już nie jeden wypadek na wodzie nauczył ludzi tego, że trzeba mieć przy sobie kapok

A ja od siebie dodam, że nie przy sobie a NA SOBIE może to i niewygodne i wygląda tak "niefachowo" ale w nagłym wypadku może nie być możliwości i czasu na sięganie po odpływający kapok...

keta - Pią Kwi 24, 2009 12:47 pm

Na sobie to już nie jest możliwe. Na jachtach co najwyżej takie kapoki na sobie mają osoby bardzo się bojące wody lub dzieci na jakiś żaglach a poza tym wszyscy w motorówkach i jachtach gdzie jest kilka osób nie nakładają kapoków bo to jest niewygodne. Dobrym bajerem była by kamizelka z nabojem który w sytuacjach zagrożenia można odbezpieczyć i napompować komorę, takie kamizelki są dostępne dla wędkarzy ale ogólnie dla wodniaków raczej nie.
Grzes D. - Pią Kwi 24, 2009 1:09 pm

Albo kamizelka asekuracyjna. Mam takie cudo (oczywiscie bardzo rzadko zakladam). mniejsza ciensza i wygodniejsza. Ma poprostu mniejsza wypornosc.
morrum - Pią Kwi 24, 2009 1:14 pm

Ja jakoś łowiłem w kapoku i mimo początkowej niewygody szybko przestałem zwracać na niego uwagę, naprawdę chcieć znaczy móc. W przypadku choćby wywrotki łodzi, czego nikomu nie życzę, kapok będący dotychczas obok będzie w większości wypadków bezużyteczny.
Dodam, że było to podczas łowienia na Wiśle, bo na spokojnej, stojącej wodzie w stabilnym pływadle byłaby to, zgodzę się, przesada.

Jędruś z Mazur - Pią Kwi 24, 2009 6:46 pm

Ale nic nie zastąpi zdrowego rozsądku. Woda jest jednym z żywiołów i trzeba przed nią czuć respekt. Nie bać się jej, należy się z nią oswoić, żeby w trudnej sytuacji nie wpaść w panikę. Wodę trzeba pokochać, chronić ją jak nasz wielki skarb, obchodzić się z nią czule jak z kochanką bo dla wędkarza ona nią jest. Wiele razy odwzajemnia naszą miłość dając wiele radości, ukojenie po ciągłej gonitwie w prozie życia czy też zaspokojenie zwykłych ludzkich ambicji.
Nie odwracajmy głowy kiedy ktoś krzywdzi naszą Kochankę !

Karel - Pią Kwi 24, 2009 7:20 pm

wielkie dzieki a jak to jest z silnikami
Daniel Zarzecki - Wto Maj 05, 2009 5:24 pm

Słuchajcie mam problem z zakupem prostownika do mojego akumulatora. Mianowicie nie bardzo wiem co wybrać. Parametry akumulatora:
Cytat:
Akku Solar® 12 V 100 Ah <br>
Rozmiar: 353 x 175 x 190 mm L x W x H <br>
Waga [suchy] 15,7 kg <br>
Parametry elektryczne:<br>
Napięcie nominalne- 12V<br>
Napiecie kończące ładowanie:14,5V
Napięcie ładowania normal: 13,4V
temperatura pracy -20 +48stC
Technologia C100

Akumulator kwasowo-ołowiowy z przeznaczeniem do głębokich rozładowań. Jak to jest z tym napięciem kończącym? O ile dobrze rozumiem to prostownik musi mieć ogranicznik na tym poziomie tak? Przeszukując internet znalazłem informacje, że w zwykłych prostownikach owe napięcie może skoczyć dużo wyżej, co grozi uszkodzeniem akumulatora. Prąd ładowania o ile dobrze myślę powinien wynosić 1/10 pojemności czyli 10A. Zastanawiam się czy kupno zwykłego prostownika nie będzie wyrokiem śmierci dla akumulatora. Widziałem na aukcjach kilka urządzeń przeznaczonych do aku bezobsługowych, żelowych i kwasowo-ołowiowych, jednak ich niektóre ceny są koszmarnie wysokie. Może macie jakieś rozsądne propozycje w granicy 200zł? Jeśli tak to proszę o PW.

Pozdrawiam

Jędruś z Mazur - Wto Maj 05, 2009 9:38 pm

Do ładowania takiego akum. nie trzeba żadnych bajerów.
Kup normalny prostownik samochodowy o prądzie ładowania 12-15A. i przestrzegaj kilku podstawowych zasad.
max. prąd ładowania 1/10 pojemności akum.
jeżeli prostownik nie ma rozłączania automatycznego po naładowaniu to odłącz prostownik najpóźniej po 12 godź. od zakończenia ładowania.
W czasie ładowania prąd spada co widać na amperomierzu w prostowniku. koniec ładowania to w pełni sprawnym akum. strzałka prawie na zero.
Sprawdzaj poziom elektrolitu. Bezwzględnie płytki w celach muszą być zakryte. Na pewno Twój akum. ma pokazany poziom max i min. Dolewaj tylko wody destylowanej.
Jeżeli masz czas to ładuj mniejszym prądem dłużej.
Jeżeli będziesz miał pytania to chętnie odpowiem.
Pozdrawiam.

pawel24 - Wto Maj 05, 2009 10:13 pm

Z tego co mi wiadomo to im mniejszy prąd ładowania tym lepiej się doładowuje , mogę się jednak mylić . Jednak prostownik to wydaje mi się , że najlepiej z regulacją ładowania .
Jędruś z Mazur - Wto Maj 05, 2009 11:05 pm

Paweł .
Nie mylisz się.Na pewno lepiej jest ładować dłużej mniejszym prądem ale w praktyce przynajmniej mojej często mam jedynie noc na doładowanie akumulatora i muszę nastawiać max. dopuszczalny prąd ładowania.
W tej chwili nie spotyka sie raczej prostowników bez płynnej lub stopniowej regulacji.

Jędruś z Mazur - Wto Maj 05, 2009 11:10 pm

Paweł.
Teraz zauważyłem, że napisałem -12-15A a powinienem napisać do 12-15A.

SebaRox - Pią Cze 19, 2009 12:07 pm

Siemka wszystkim chciałby sie dowiedziec jakie najlepsze CiASTO na KARP / KARAs :?:
Daniel Zarzecki - Czw Lis 19, 2009 8:52 pm

Chciałbym pogratulować już zawczasu koledze Andrew'u emocji związanych z holem tak pięknej ryby i prosić, aby wszelkie komentarze z gratulacjami odnośnie złowionej ryby napisane były tutaj, aby nie zmieniać tematu w "Naszych połowach".

Jeszcze raz gratuluję. Piękna ryba :grin:

Pozdrawiam

morrum - Czw Lis 19, 2009 10:19 pm

Gratki Andrew :grin:

Marcin pewnie pozował do foty, bo ma dłuższe ręce :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :razz:

włóczykij - Czw Lis 19, 2009 10:21 pm

Piękna rybka. Gratuluję Andrew.
Jeśli chodzi o samo zdjęcie to o wiele bardziej podobało mi się to z Łowcą i Jego nieskrywaną radością :grin:

andrew - Czw Lis 19, 2009 10:49 pm

dzieki wszystkim
Marcin stary wyga wie jak zaprezentowac rybe :wink:
dla porownania inna fota

morrum - Czw Lis 19, 2009 11:09 pm

I tak piękny :grin:
galieni - Pią Lis 20, 2009 8:23 am

Andriu miał zdjęcia zemną .Dopiero dzisiaj wysłałem mu na kąpa jego zdjęcia

Myślę że zmieni je dzisiaj ,ja nie umiem tak fotografować jak Andrzej
:mrgreen:

Artur - Pią Lis 20, 2009 10:07 am

Piękna sztuka, tylko pozazdrościć możliwości łowienia takich okazów :)
bienio44 - Pią Lis 20, 2009 7:03 pm

Piękna ryba... Gratulacje. Takie ryby widuje się w relacjach z połowów w wodach Skandynawii. Jeszcze raz graty!!!!!
sumik - Sob Lis 21, 2009 8:14 pm

GRATY Piękna sztuka!
Przemek Szymański - Nie Lis 22, 2009 12:39 pm

Gratuluję połowu! :razz:
W Anglii głosy niosą,że jakiś łowca w okolicach Szczecina złowił szczupaka na około 133 cm.
Czy to prawda?? Posiada ktoś takie informacje??

Adi - Nie Lis 22, 2009 12:42 pm

Czytałem o bodajże 128 cm., spod Szczecina, widziałem też zdjęcie.
kocur - Nie Lis 22, 2009 12:54 pm

Cytat:
W Anglii głosy niosą,że jakiś łowca w okolicach Szczecina złowił szczupaka na około 133 cm.
Czy to prawda?? Posiada ktoś takie informacje??

Potwierdzam. Padła piękna mamuśka 128 cm w okolicach Szczecina. Ryba wróciła do wody więc jest szansa na to że w przyszłym roku już większa dostarczy wielu emocji ;)
Łowisko nie jest znane i niech tak pozostanie bo szkoda tamtejszych szczupłych :razz:

Przemek Szymański - Nie Lis 22, 2009 2:55 pm

kocur napisał/a:
Łowisko nie jest znane i niech tak pozostanie bo szkoda tamtejszych szczupłych


Racja. Niech nikt nie wie. Może wreszcie za kilka lat ktoś ustanowi nowy rekord Polski.

Przemek Szymański - Pon Gru 14, 2009 8:54 pm

wedkarz311 napisał/a:
Był koniec wakacji ... 24 sierpień 2009. Postanowiłem wybrać się na ryby na Wisłę. Wyruszyliśmy o godzinie 4.30.


Mam prośbę do Administracji i Moderatorowni forum. Jeśli robicie jakiekolwiek konkursy , rankingi Grand Prix itp. to zwracajcie uwagę na takie zdjęcia jak trzy trochę powyżej kol. wedkarza311 , bo mnie się niesmacznie robi.
Zdjęcia nie dość , że są słabej jakości to ryby leżą na trawie i wyglądają na dziwnie przyduszone zbyt dużą ilością tlenu w powietrzu. A na końcu tekstu w poście to ...

wedkarz311 napisał/a:
należy podkreślić, że wszystkie ryby wróciły do wody.


Wróciły może i tak , ale po to , żeby brzuch pokazać , bo z przeżywalnością jest na bakier.
I do tego podpis użytkownika - NO KILL!! Może go wędkarzu zamień na KILL THEM ALL!

p.s post nie wygaśnie.

włóczykij - Pon Gru 14, 2009 9:29 pm

Regulamin konkursu nie precyzuje jakości dołączanych zdjęć. Nie wymagajmy więc, by każdy z uczestników wrzucał zdjęcia wysokiej jakości. Zależy to nie tylko od dobrej woli, ale także od umiejętności i posiadanego sprzętu.
Co do zdjęć ryb leżących w trawie, które ukazują się chociażby w konkursie GP, to wybacz, ale większość ryb jest tam właśnie tak ukazana, bo nie sposób pokazać ryby wraz z miarką na innym "tle", a trudno wymagać, by każdy spinningista nosił ze sobą matę.

Podsumowując - pozwólmy użytkownikom spokojnie podzielić się z nami swoimi wędkarskimi przygodami, a gdy przyjdzie czas na rozstrzygnięcie konkursu - każdy z nas będzie mógł oddać swój głos i przy okazji przedstawić wszystkie swoje "za" i "przeciw".

Pozdrawiam

Przemek Szymański - Pon Gru 14, 2009 9:54 pm

Wojtku , ale ja jestem spokojny tylko niesmacznie mi się robi jak ktoś umieszcza podpis z treścią o nie zabijaniu , a nie podchodzi do sprawy po ludzku i postępuje wbrew zasadom.
Praca pracą .Jak coś robić to z szacunkiem do ryb.
Rozumiem wiek użytkownika , ale jak już się korzysta z for i portali to można , a nawet trzeba zaznajomić się z terminami , którymi się potem afiszuje. Z tym podpisem jest tak jak z akcją Nie Piję , choćby ( to przykład-nie ganić mnie za to).
Jeden z drugim , choćby aktor Tomasz Stockinger propagował tą akcję w telewizji ,a potem po pijaku spowodował stłuczkę… czyli nie piję , ale pije i jeżdżę , tak samo NO KILL , a zabijam tylko , że nie świadomie. Mówię C&R , bo to moda , bo tak robi wielu , ale kładę ryby w szeregu , rządku , one mi skaczą , bo czegoś im pewnie brakuje , ale ja muszę je ułożyć , by się pochwalić kolegom z forum , bo tekst musi być oparty lub zawierać jakieś zdjęcia. A potem po kilku minutach wypuszczam je choćby do rzeki , a tam je nurt znosi w cofkę i wypływają martwe. Ale zostały wypuszczone – No KILL rzecz jasna to teraz każdy tak robi.

Grzesiu , a powinien być regulamin stworzony , bo nie chodzi mi głównie o jakość , ale o niej wspomniałem i jak na złość bijesz w tą jakość. Mi leży na sercu widok ryb jak w wojskowym szeregu i podpis o którym wspominam powyżej.

włóczykij - Pon Gru 14, 2009 10:01 pm

Cytat:
Grzesiu , a powinien być regulamin stworzony , bo nie chodzi mi głównie o jakość , ale o niej wspomniałem i jak na złość bijesz w tą jakość. Mi leży na sercu widok ryb jak w wojskowym szeregu i podpis o którym wspominam powyżej.

To pierwszy tego typu konkurs. Będziemy się uczyć na własnych błędach i wyciągać wnioski. Mam nadzieję, że kolejne konkursy będą bardziej dopieszczone, opatrzone dopracowanym regulaminem i cieszące się coraz większym zainteresowaniem.
Bądźmy więc dobrej myśli :)

moczykij - Pon Gru 28, 2009 11:52 am

ostatnio wpadł mi do ręki kalendarz WŚ na 2010. często sugeruję się nim idąc na ryby bo "mówi jakie będą tego dnia brania"(ale i tak nie biore tego poważnie). przęglądając internetowe kalendaria brań z dziwiłem się bo np. w kalendarzu Wś 1 styczeń to dobre brania a na pewnej stronie konkurencyjnego czasopisma słabe brania. ale fazy księżyca i wschody i zachody się zgadzają. może mi ktoś to wytłumaczyć bo mam już mętlik w głowie którym się kierować. pozdrowionka.
PS. jeśli mój post jest w złym dziale przenieście go.

Przemek A. - Nie Lut 28, 2010 7:16 pm

tiimi83 napisał/a:
Z pewnością na początku marca woda będzie podwyższona i mętna, więc nie liczyłbym na klenia.


Tak to przeczytałem i trochę się zdziwiłem w mojej okolicy na rzeczkach woda pośniegowa jest nadzwyczaj klarowna. Jak jest u Was z tą wodą pośniegową w rzekach?

tiimi83 - Nie Lut 28, 2010 7:26 pm

Cytat:
Tak to przeczytałem i trochę się zdziwiłem w mojej okolicy na rzeczkach woda pośniegowa jest nadzwyczaj klarowna. Jak jest u Was z tą wodą pośniegową w rzekach?


Przemku ja akurat często trafiam, przy wysokiej wodzie, na mniejszych rzeczkach, na wodę bardziej mulistą. Na Wełnie jak raz byłem wczesną wiosną przy podwyższonym stanie wody to również była mętna, dlatego tak napisałem.

Łuksa - Nie Lut 28, 2010 7:27 pm

Przemek A. napisał/a:
Jak jest u Was z tą wodą pośniegową w rzekach?


Jak w akwarium czyściutka :D

Przemek A. - Nie Lut 28, 2010 8:04 pm

U mnie jak pośniegówka spływa to rzeka ma 500 metrów szerokości i mimo tego że woda płynie po łąkach to ma ponad 2 metry przejrzystości. Dopiero jak opada nabiera lekko torfowego koloru(coś jak w Narwi) ale i tak jest przejrzysta.
gustaf7 - Wto Mar 02, 2010 6:55 pm
Temat postu: Łowisko
Witam, niedaleko mnie płynie malutka rzeczka która wpływa do Warty, latem ma ona ok 05 metra głębokości i szerokość 2-3 metry. W czasie tarła szczupaków widać je przy brzegach. Dziś byłem na spacerze i się mocno zdziwiłem. Od Warty do 20 metrów w głąb mojej rzeczki głębokość wynosi 3-4 metry i wygląda naprawdę pokaźnie ;) Czy warto by było w najbliższym czasie przejść się tam z wędką i zapolować na rybę? Jeśli tak to kiedy i na co? Z góry dziękuje za pomoc i pozdrawiam!
tiimi83 - Wto Mar 02, 2010 7:04 pm

Cytat:
Witam, niedaleko mnie płynie malutka rzeczka która wpływa do Warty, latem ma ona ok 05 metra głębokości i szerokość 2-3 metry. W czasie tarła szczupaków widać je przy brzegach. Dziś byłem na spacerze i się mocno zdziwiłem. Od Warty do 20 metrów w głąb mojej rzeczki głębokość wynosi 3-4 metry i wygląda naprawdę pokaźnie ;) Czy warto by było w najbliższym czasie przejść się tam z wędką i zapolować na rybę? Jeśli tak to kiedy i na co? Z góry dziękuje za pomoc i pozdrawiam!


Myślę, że jak tylko trochę woda opadnie to możesz śmiało na klenia i jazia na kukurydze i groch w spokojniejszych miejscach.

maniek72 - Sro Mar 03, 2010 4:00 pm

jak to jest, laki pozalewane, Bug plynie przez podwórka ludzi, u mnie na dzialce 2 metry wody,kiedy bedzie ten stan alarmowy
http://www.s1.lublin.uw.g...ykres.php?rzw=6
Z dzisiaj z 13 godziny

tiimi83 - Sro Mar 03, 2010 5:20 pm

Cytat:
jak to jest, laki pozalewane, Bug plynie przez podwórka ludzi, u mnie na dzialce 2 metry wody,kiedy bedzie ten stan alarmowy


Wiesz Maniek, w wiadomościach wszędzie niby "mądrzy" ludzie wypowiadali się, że powodzi nie będzie, tylko lokalne podtopienia. I teraz kiedy właśnie w niektórych rejonach jest powódź, te same osoby nie chcą tego tak nazwać, żeby nie wyjść na idiotów, pomimo że wszyscy i tak ich tak odbierają.

Przemek A. - Sro Mar 03, 2010 5:29 pm

Tiimi to jaki poziom wody jest nazwany alarmowym jaki ostrzegawczym jest ustalone od dawna a na pewno żaden "mądry" człowiek nie zmieniał tabelek żeby nie wyjść na idiotę podczas roztopów.
maniek72 - Sro Mar 03, 2010 6:11 pm

No fakt że tam taka woda o tej porze roku to standard, może dobóki nie zaleje całej wsi to zagrożenia nie ma? właśnie niewiem o co w tym chodzi, a może te wodowskazy już sie do niczego nie nadają?
Przemek A. - Sro Mar 03, 2010 6:13 pm

Pod linkiem który dał Maniek były dane z wodowskazu w Włodawie, i tam stan alarmowy nie został przekroczony, nawet na pogodynce (patrz załącznik).
Pytasz skąd mają te dane to Ci odpowiadam, na rzekach są wodomierze, są takie zaawansowane technicznie że przesyłają dane drogą radiową ale w większości przypadków ktoś z miejscowych dostaje pieniądze za to że chodzi i dogląda stanu wody, potem telefon do IMiGW i tym się oni kierują.
A jaki stan wody odpowiada za alarmowy to już mają ustalone i IMiGW.

maniek72 - Sro Mar 03, 2010 6:20 pm

Uciąłes legende, więc nie wiem co oznaczają kolory, wnioskuje że czerwony to najwyzsza woda, moja działka leży 20 km od Wlodawy w góre rzeki, a tam jest czerwono, po prostu najblizszy wodowskaz jest we Włodawie ale podkreśle że to jest 20 km roznicy, wiec może byc inaczej. Ale tam wszystko zalane
tiimi83 - Sro Mar 03, 2010 6:43 pm

Cytat:
Chciałem tylko Tiimiemu pokazać że te dane nie biorą się z kosmosu


Przemku ja znam dane z tej strony, ale dziwi mnie fakt, że w moich byłych rejonach jest stan powyżej alarmu wg Pogodynki, a rozmawiałem dzisiaj z kolegą z OSP z wioski blisko Odry i powiedział, że nie ma żadnego alarmu, co prawda woda jest wysoka, ale na razie nic nie słyszał o stanie alarmowym. Dlatego właśnie mnie to dziwi.

włóczykij - Pon Mar 15, 2010 10:16 am

Siedzę sobie w pracy i... myślę o rybach :grin:
Analizuję zeszły rok, wspominam wczorajszy wypadzik... i coś mi przyszło do głowy.
Ostatnio gadałem z kolegą jak to fajnie by było, gdyby w necie można było sprawdzić, czy na wodach stojących jest jeszcze lód czy już puścił, a teraz zaczynam podejrzewać, że to niepotrzebne. Dlaczego? Ano pomyślałem sobie, ze wczoraj na wartkim teraz Kanale Powodziowym pływało mnóstwo kaczek wszelkich gatunków. Latem, czy jesienią nie widziałem tam ani jednej kaczki. Czy na tej podstawie można założyć, że skoro teraz tu są to znaczy, że nie mają wyboru, bo wody stojące, które są dla nich chyba odpowiedniejszym środowiskiem, wciąż są skute lodem?
Oczywiście w chwili obecnej nie mam co do tego wątpliwości, ale myślę przyszłościowo - jeśli za tydzień, czy dwa kaczki z kanałów znikną, to można będzie założyć, że lód na wodach stojących puścił? Co myślicie o tej zależności? ;)

morrum - Pon Mar 15, 2010 11:02 am

Bardzo słuszne założenie.
No chyba, że nagle nad Kanałem tłum spacerowiczów będzie regularnie karmił ptactwo, ale to mało prawdopodobne. :lol:

haarvester - Pon Mar 15, 2010 11:03 am

Myślę, że prawidłowo wytypowałeś zależność, myśliwi też z niej korzystają :) Jak tylko mróz zetnie wszystkie śródpolne oczka i grajdołki kaczki przenoszą się na rzeki, tam się skupiają i tam łatwiej je znaleźć :)
maniek72 - Pon Mar 15, 2010 4:51 pm

A ja z innej beczki: Panowie, jak teraz zaczynają sie te wylewy, i kupa ryb wychodzi z rzeki na łąki, i nie tylko na tarło, również na żer, widziałem -no jeszcze nie w tym roku, ale kupe ryb "pasących" się na łąkach: jazie,leszcze, klemie, płoć, wzdręga, nawet karaś i karp. I teraz mam pytanie: próbowal ktos to łowić?? np na spining czy muche czy na cokolwiek??
tiimi83 - Pon Mar 15, 2010 5:42 pm

Cytat:
I teraz mam pytanie: próbowal ktos to łowić?? np na spining czy muche czy na cokolwiek??


Ja w podobnych sytuacjach łowiłem na zalanych łąkach skutecznie klenie i jazie na paproszki w stonowanych kolorach przypominających robactwo z zalanych traw oraz na malutkie woblerki. Przyłowem bywały min. leszcze.

morrum - Pon Mar 15, 2010 6:22 pm

Ja łowiłem na rozlewiskach piękne wzdręgi i karasie, ale już wiosną, po połowie kwietnia, na spławik.
Łowienie na łąkach na spinning jest w moim odczuciu mało etyczne, zbyt łatwo chcąc czy nie chcąc można podhaczać bytujące tam ryby.

tiimi83 - Pon Mar 15, 2010 6:57 pm

Cytat:
Łowienie na łąkach na spinning jest w moim odczuciu mało etyczne, zbyt łatwo chcąc czy nie chcąc można podhaczyć bytujące tam ryby.


No mi się w sumie może raz zdarzyło podhaczyć rybę na łąkach. Znacznie częściej podhaczyłem ryby na Odrze. Chyba, że chodziło Ci Michał o okres kiedy wiele gatunków się trze na zalanych łąkach, to wtedy na pewno spinningowanie nie jest etyczne, w takich miejscach jeżeli widzimy trzące się ryby.

maniek72 - Pon Mar 15, 2010 7:05 pm

morrum napisał/a:
można podhaczać bytujące tam ryby.


Podhaczyc??, małym paproszkiem?? mi sie nigdy nie zdarzyło

tiimi83 - Pon Mar 15, 2010 7:20 pm

Cytat:
Podhaczyc??, małym paproszkiem?? mi sie nigdy nie zdarzyło


Maniek można i to całkiem spore. Mi się trafiało podhaczyć przypadkiem na małe paprochy leszcze ponad 50 cm i je wyholować. Na szczęście trafiał mi się to rzadko, ale jak najbardziej można.

morrum - Pon Mar 15, 2010 8:41 pm

Oj Maniek, mi się nawet zdarzyło podhaczyć na boczny trok na haczyk 8 a wiec niewielki.
Co kilka lat u mnie powódź letnia jest i wówczas na zalanych łąkach mnóstwo białorybu. Można brodzić i łowić wzdręgi na wzrok, to znaczy można było, bo dziś kiedy wszędzie ukryte bobrowe nory trochę to niebezpieczne.
Ale tak trafic latem i brodzić z muchóweczką, ach..

maniek72 - Pon Mar 15, 2010 9:41 pm

U nas w tamtym roku tak własnie wylało latem ale fajnie było tylko na początku bo potem to jeden wielki syf i smród :cry:
Zreszta pewnie wiesz.......

nazar - Sob Mar 27, 2010 12:50 pm

Mam takie oto pytanie prawne -czy PSR ma prawo kontrolować legitymację uprawniającą do korzystania ze zniżki na opłaty karty wędkarskiej? Gdzieś kiedyś wyczytałem że nie ma takiego prawa ponieważ opłacając kartę wędkarską osoba która nakleja znaczki i zatwierdza pieczątką w ten sposób zapewnia że wszystko jest w porządku i noszenie przy sobie legitymacji nie ma sensu.
Może też być tak, że np byłem studentem w momencie opłacania składek a w momencie kontroli już nie jestem i nie mam legitymacji.
Jeśli ktoś coś wie w tym temacie proszę o odpowiedź.

tiimi83 - Sob Mar 27, 2010 1:18 pm

Cytat:
Mam takie oto pytanie prawne -czy PSR ma prawo kontrolować legitymację uprawniającą do korzystania ze zniżki na opłaty karty wędkarskiej? Gdzieś kiedyś wyczytałem że nie ma takiego prawa ponieważ opłacając kartę wędkarską osoba która nakleja znaczki i zatwierdza pieczątką w ten sposób zapewnia że wszystko jest w porządku i noszenie przy sobie legitymacji nie ma sensu.
Może też być tak, że np byłem studentem w momencie opłacania składek a w momencie kontroli już nie jestem i nie mam legitymacji.
Jeśli ktoś coś wie w tym temacie proszę o odpowiedź.


Ja jeszcze rok temu wykupywałem znaczki jako student i pytałem się w Pzw czy w czasie kontroli muszę mieć dokument potwierdzający zniżkę, to usłyszałem że nie ma takiej potrzeby, bo wystarczy że kupując znaczki go okażę. Jak Cię PSR zaczepi to powiedz im, że nie widzisz potrzeby noszenia legitymacji studenckiej przy sobie, myślę że nie powinni się czepiać. A co do prawa to sądzę, że poprosić o taki dokument mają prawo, ale jeśli nie masz go przy sobie to nie mają prawa wyciągnąć żadnych konsekwencji. To nie jest jazda tramwajem czy autobusem miejskim gdzie musisz udokumentować zniżkę.

andrew - Nie Kwi 25, 2010 9:28 pm

włóczykij napisał/a:


Chcę być jednak obiektywny, dlatego nie bardzo rozumiem pretensje Marcina:
galieni napisał/a:
Maniek jako organizator imprezy coś szykujesz specjalnego?
I jeszcze jedno coś z tymi rekordami co niby poprzedni właściciel ci mówił tocfwq jakaś ściema!!!
Żeby też twoje obietnice o rybach że można tam złapać nie okazały się ściemą!!!

galieni napisał/a:
Ja wiem doskonale co to jest starorzecze !!!
A zapomniałem żę macie kolegów którzy łapią ryby i nie tylko na wędki !
Ale i też nawet w te rozmiary nie wierze


O co Ci chłopie chodzi?
Jakiś taki atak nie bardzo wiadomo czym uzasadniony i w jakim celu przeprowadzony


Wloczykiju

To nie jest zaden atak, ani siadanie na gownie jak ktos tu raczyl sie pieknie i przyjacielsko wyrazic tylko stawianie pytan. Chlopaki maja prawo pytac to pytaja. Maja takie prawo tym bardziej bo maniek72 przez wielu na tym forum jest uwazany za klusownika.
Nie trzeba daleko szukac zeby znalezc posty ktore mozna interpretowac jednoznacznie.

Ja tez mam jedno pytanie. Dlaczego Wedkarski Swiat patronuje imprezie organizowanej przez kolege manka ktory w swojej krotkiej acz kontrowersyjnej historii na tym forum dal sie poznac jako:

gloryfikator klusownictwta :?:
glowny wieszajacy psy na Strazy Rybackiej :?: :?:
glowny wieszajacy psy na PZW :?: :?: :?:
spec od przerzucania ryb lopata :?: :?: :?: :?:
spec od transportu szczupakow trzy godziny w bagazniku :?: :?: :?: :?: :?:
spec od fotografowania narzadow rodnych ssakow i publikowania takich zdjec na forum :?: :?: :?: :?: :?: :?:

i moglbym tak pisac i pisac

Dajac patronat WS weksluje postawy zupelnie sprzeczne z ideami ktore propaguje miesiecznik. Ciesze sie ze maniek chce odkupic swoje niemadre posty i organizuje spotkanie. Ale patronat WS to gruba przesada. Powinno to byc zwykle spotkanie takie jakich wiele odbywa sie w realu.

Dlatego wrzuty na stawiajacych pytania tudziez teorie konspiracyjna tworzana w watku O co tu chodzi? uwazam za groteskowe.

maniek72 - Nie Kwi 25, 2010 9:35 pm

Andrew, świetny post, naprawdę rewelacja, myślałem że umrę z bólu brzucha od śmiechu jak go przeczytałem, naprawdę masz jaja i poczucie humoru :lol: naprawdę zaczynam Cie coraz bardziej lubić :lol: . Znaczy będziesz na spotkaniu??
włóczykij - Nie Kwi 25, 2010 9:40 pm

Uznałbym może, że są to zwykłe pytania, gdyby nie zadawał ich użytkownik, który nie zaglądał na forum od sześciu tygodni.
Uznałbym, ze to zwykła ciekawość, gdyby żywo interesował się tematem.
Uznałbym, gdyby zadał je w formie ogólnie przyjętej za pytającą.
Uznałbym je w końcu za niczym niepodszywane, gdybym nie znał pytającego od ponad dwudziestu lat.
Ale teraz już wiem co jest powodem tych "pytań" dlatego uważam, że Twoje odwracanie uwagi od prawdziwego powodu takiej pisaniny przez napaść na organizatora, a także WŚ jest w tej sytuacji groteskowa.

andrew - Nie Kwi 25, 2010 9:41 pm

Maniek
Tak jak Ci pisalem. Gdyby nie to ze mam dwumieksieczna corke i to ze mam watpliwosci co do Twojej "etyki" wedkarskiej przyjechalbym pierwszy bo Bug graniczny jest magiczny. Watpie zebym przyjechal ale uwazam ze dla tych wszystkich ktorzy nie mieli okazji lowic nad Bugiem to miejscowka jest prima sort.

andrew - Nie Kwi 25, 2010 9:49 pm

włóczykij napisał/a:

Ale teraz już wiem co jest powodem tych "pytań" dlatego uważam, że Twoje odwracanie uwagi od prawdziwego powodu takiej pisaniny przez napaść na organizatora, a także WŚ jest w tej sytuacji groteskowa.


Odwracanie uwagi od prawdziwego powodu takiej pisaniny? To jaki jest prawdziwy powod?

Napasc na organizatora i WS? Stawianie pytan nazywasz napascia? Raczej oczekiwalibym wyjasnienia sprawy patronatu i odniesienia sie do meritum watpliwosci a nie snucia wycpanych teori konspiracyjnych w innym watku.

morrum - Nie Kwi 25, 2010 9:52 pm

andrew napisał/a:
snucia wycpanych teori konspiracyjnych w innym watku.

Kogo nazywasz ćpunem ?

maniek72 - Nie Kwi 25, 2010 10:11 pm

Może sie jednak troche wytlumacze bo pewnie wszyscy nie znaja wądku, kazdy z tych zarzutów mogę wytłumaczyć;

Cytat:
andrew napisał/a:
gloryfikator klusownictwta :?:


Pisalem że kłusownicy bardzo często ratują zbiorniki przed pełną zagładą, naprzykład poprzez wycinanie dziur w lodzie, robią to często systematycznie, codziennie majac na celu faktycznie wyłapanie ryb, ale chcąc, niechcąc wpuszczają tlen pod lód, mało tego, to właśnie kłusownicy w tym roku, jak i w poprzednich latach oczyszczali brzegi zbiorników ze śniętych ryb, a nie pzw, nie chwale kłusownictwa, sugerowałem tylko że czasami takie działania pomagają dla rybostanu.
Cytat:
glowny wieszajacy psy na Strazy Rybackiej :?: :?:


a co dziwisz się?? co straż rybacka zrobiła jak wszędzie ryby tonami wyjmowali podczas przyduch??, gdzie oni byli??, za co ich lubić??, a jak Oni pilnują tych zbiorników że tam siaty stoja naokrągło??
Cytat:
glowny wieszajacy psy na PZW :?: :?: :?:

Tak, mam prawo ich nie lubić, za to że nie pilnuja wod, nie zarybiają, i wogole nic nie robia a czochrają ciężką kase którą my im płacimy

Cytat:
spec od przerzucania ryb lopata :?: :?: :?: :?:

Może nie spec, ale wielokrotnie kupowałem narybek i widziałem jak hodowcy obchodzą się z rybą, myślisz że tysiace ton wigilijnego karpia to co?? delikatnie rączkami wkładają do skrzyneczek??
Cytat:
spec od transportu szczupakow trzy godziny w bagazniku :?: :?: :?: :?: :?:

Miałem po prostu taki przypadek że ryba po trzech godzinach bez wody wpuszczona do drugiego stawu spokojnie odżywała i teraz ma sie dobrze, to byl oczywiście ekstremalny przypadek, ale chcialem w ten sposób powiedzieć że sesja zdjęciowa nad woda rybie nie zaszkodzi, bo to wtedy o to szło...

Cytat:
spec od fotografowania narzadow rodnych ssakow i publikowania takich zdjec na forum :?: :?: :?: :?: :?: :?:


He he to był żart, i napewno nie bylo tam zdjecia narządów rodnych, to wymyśliłeś, była to po prostu zdechła wydra, a opis był :grin: primaaprilisowy

A pozatym chciałbym Wam zakomunikować że nie jestem kłusownikiem, kocham ryby , wędkowanie i Bug, malo tego ostatnio zrealizowalem swoje najwieksze życiwe marzenie, tzn kupiłem piękna działke nad Bugiem, o której caly czas jest mowa i chce żebyście ja zobaczyli, chcę sie j pochwalić, i chcę żebyście sie cieszyli ją razem ze mną.

Uzależniony od FWŚ Maniek 72

włóczykij - Nie Kwi 25, 2010 10:17 pm

andrew napisał/a:
Raczej oczekiwalibym wyjasnienia...


Pierwotnie też byłem ciekawy dlaczego Twoje uzasadnienie pytań zadanych przez Galieniego jest identyczne jak uzasadnienie decyzji o odejściu z tego Forum innego użytkownika.
Też pomyślałem, że mógłbym oczekiwać wyjaśnień tego dziwnego zbiegu okoliczności, ale widzę, że nie mam na co liczyć, zważywszy, że na starcie obrażasz swoich dyskutantów.
andrew napisał/a:
snucia wycpanych teori konspiracyjnych

Dlatego też gotów jestem uznać, że ludzie którzy mieszkają na tej samej długości i szerokości geograficznej, ludzie których łączy wspólna pasja, wspólne Forum (to już być może w czasie przeszłym) i w końcu ludzie którzy dzień wcześniej razem byli na rybach - dziś myślą dokładnie tak samo, a w związku z tym wszystko co im się na tym Forum nie podoba uzasadniają przy użyciu dokładnie tej samej regułki.

sacha - Nie Kwi 25, 2010 10:36 pm

morrum napisał/a:
Na pewno nie zaakceptuję masowego jedzenia (rybki na ząb nikomu nie żałuję, ale w rozsądnych rozmiarach i ilości)

Tak z ciekawości, a co zrobisz :?: :razz: będziesz tupał i krzyczał :?: Musisz brać pod uwagę że ktoś może nie zareagować na tupanie i krzyk.
żeby nie było: u mnie okonie mają wymiar i limit ale pytam na wszelki wypadek jak się trafi ktoś kto nie ma limitu.

andrew - Nie Kwi 25, 2010 10:44 pm

Wloczykiju nie wiem jak brzmialo uzasadnienie rozumiem ze powolujesz sie na prywatna korespondencje z kims??? Nikogo nie obrazam. Stawiam trudne i logiczne pytania po prostu.

Morrum wycpany w znaczeniu absurdalny. To o ganieniu za stawianie pytan i sugestiach dotyczacych wspolnego lowienia i zwiazanej z tym wycpanej rzekomej zmowy jego uczestnikow. Od tego juz tylko krok do postawiemia mi jak zarzutu ze inspirowalem kogos do czegos :lol: . A to juz absurd czystej wody.

I zeby bylo jasne. Chwala Mankowi ze robi spotkanie. Ale nikt nie zaprzeczy ze niejeden jego post byl delikatnie mowic od czapy. Dlatego dziwi mnie ze ktos sie dziwi ze forumowicze pytaja, czasami szyderczo no i ze odrazu jest patronat tej imprezy. I tyle.

morrum - Nie Kwi 25, 2010 10:59 pm

andrew, patronat to nie moja sprawa, widać ktoś się o niego starał a ktoś inny zaakceptował. Nie zapominaj, że WŚ i FWŚ to nie do końca to samo.

Nie ukrywam, że też zaniechałem wyjazdu do Mańka przez rodzaj niesmaku z podanych przez Ciebie na poprzedniej stronie przyczyn, czy raczej zarzutów do tego doszły inne ważniejsze dla mnie wydarzenia odbywające się w tym samym terminie.

Natomiast to, że po sobotnim zlocie forumowiczów Sharp-drakers na którym wszyscy trzej byliście Marcin zadaje w niezwykle oryginalny napastliwy sposób pytanie, Grzesiek chce by skasowano jego konto - wypinając tyłek między innymi do dwójki oddanych przyjaciół bez żadnej rozmowy, a Ty, no cóż, zawsze lubiłeś dyskusje, całość układa się logicznie, frontalny atak na Mańka i na WŚ.

sacha - Nie Kwi 25, 2010 11:02 pm

andrew napisał/a:
Dajac patronat WS weksluje postawy zupelnie sprzeczne z ideami ktore propaguje miesiecznik.

To że WS ma jakieś idee to dobrze ale weź pod uwagę z pewnie 50-60 tys. wędkarzy do tych idei może jakieś 5-10% się przyzna. Ja czytam WS ale nie ze wszystkim ideami redakcji się zgadzam,wolno mi :?: Myślę że podobnie Mańkowi wolno mieć inne podejście do wędkowania.
Miesięcznik nie jest tylko dla zwolenników C&R,zresztą zwróć uwagę:
Jakiś czas temu red.Roman Pietrzak pisał o nielegalnych zarybieniach świńskim karpiem a w tym samym numerze albo następnym artykuł jak złowić karpia i jakie to jest extra.
To który artykuł mam sobie wziąć do serca?Pietrzaka czy (chyba) Zawady?

morrum - Nie Kwi 25, 2010 11:11 pm

Może by tak przenieść tą dyskusję do "wolnej rozmowy"? Bo z tematem spotkania większość postów ma niewiele wspólnego.
andrew - Nie Kwi 25, 2010 11:11 pm

Morrum mielismy podobne przemyslenia ale nikt nikogo nie inspirowal. Troche szydery bylo ale to co zostalo napisane to nie jest frontalny atak na Manka, na forum czy na kogos. Skutek jest taki, ze Maniek moze odniesc sie do watpliwosci i dyskusja jest konstruktywna.
maniek72 - Nie Kwi 25, 2010 11:23 pm

Uważam że podejście do wędkowania wszyscy mamy takie same: po prostu lubimy to i to robimy, wiec nie wiem o co to cale zamieszanie??
O to ze przyznałem sie na forum że zabieram i zjadam znaczną część z niewielu złowionych przez siebie ryb??
Jakie to ma znaczenie, czy nie ważniejsze jest że mamy wspólna, cudowna pasję??
Czy taka pasja mimo wszystko nie powinna nas jednoczyć??
Dodatkowo jeszcze to Forum, Wszyscy tu jesteśmy, korzystamy z Niego i cieszymy się nim, część z Nas uzależniła sie od tego, czy to też nic nie znaczy??

Więc skończcie te drentwe gadki i przyjeżdzajcie do mnie to se razem fajnie połowimy.
Zapraszam i czekam - To tyle w tym temacie ode mnie.
Ps. Andrew, Gallieni, Killerek30 zapraszam :smile:

morrum - Nie Kwi 25, 2010 11:25 pm

andrew napisał/a:
dyskusja jest konstruktywna

To nazywasz konstruktywną rozmową? No to super.
andrew napisał/a:
to nie jest frontalny atak na Manka, na forum czy na kogos
ile osób tyle zdań widać

Nie będę ukrywał, że najbardziej mnie zdenerwowała i załamała postawa Killerka, traktuję ją bardzo osobiście. Odchodzi bo nie lubi tego czy owego użytkownika... Gdybym miał wyliczać których użytkowników nie lubię, których bardzo nie lubię a których wręcz nienawidzę to dnia by chyba nie starczyło, a mimo to, podobnie jak chyba większość stałych użytkowników jestem dalej na Forum i staram się konfliktów jednak unikać, co bywa niełatwe.

andrew - Nie Kwi 25, 2010 11:51 pm

morrum napisał/a:


Nie będę ukrywał, że najbardziej mnie zdenerwowała i załamała postawa Killerka, traktuję ją bardzo osobiście. Odchodzi bo nie lubi tego czy owego użytkownika... Gdybym miał wyliczać których użytkowników nie lubię, których bardzo nie lubię a których wręcz nienawidzę to dnia by chyba nie starczyło, a mimo to, podobnie jak chyba większość stałych użytkowników jestem dalej na Forum i staram się konfliktów jednak unikać, co bywa niełatwe.


Killerek zadal zwykle pytanie a odpowiedzi byly jakie byly. Sam czytales. Tez mam nadzieje ze jego decyzja nie jest ostateczna ale kazdy z nas musi w dyskusji czasami ugryzc sie w jezyk. A z Killerka, Galieniego i mnie zrobiono prawie rozlamowcow. A to tylko kulturalna szydera byla.

Killerek30 - Pon Kwi 26, 2010 2:33 am

moja decyzja jest jak najbardziej ostateczna. Mam nadzieję na utrzymanie kontaktów z ludźmi, których poznałem na tym forum, aczkolwiek nie zgadzam się z traktowaniem Mańka w jakiś szczególny specjalny sposób przez redakcję. Na to mojej zgody nie ma i nie będzie. Dlatego zdecydowałem się na krok usunięcia profilu, nie mogę zrobić tego sam, więc niech to zrobi administracja
J - Pon Kwi 26, 2010 7:23 pm

morrum napisał/a:
Gdybym miał wyliczać których użytkowników nie lubię, których bardzo nie lubię a których wręcz nienawidzę to dnia by chyba nie starczyło,

Na której półce jestem :mrgreen:

morrum - Pon Kwi 26, 2010 8:02 pm

J, miło Cię widzieć :) Co prawda kiedyś dosyć ostro się spieraliśmy, ale powiem, że na żadnej z wymienionych półek ;) Bardzo często cenię i lubię ludzi, z którymi się kłócę :)

Na pytania innych nie odpowiem, bo to moja prywatna sprawa, ale zaznaczę, że poza może pojedynczymi przypadkami wszystkich szanuję, nie mam za złe, że bez wzajemności.

Koniec tematu.

J - Pon Kwi 26, 2010 8:35 pm

Kamień z serca, ale zdania nie zmieniam klusole i rybacy won a ryby złowione jem bez kompleksów, na zawodach męcze ryby na dziesiątki kg ale takie mam hobby, albo ja albo one :grin:
Tak się składa, że całą "Admiralicje" forum chciał bym kiedy spotkać w realu, bo nie jest pyszałkowata jak gdzie indziej, a kto wie czy kiedyś się nie obtarliśmy :lol:

morrum - Pon Kwi 26, 2010 8:51 pm

Cytat:
Tak się składa, że całą "Admiralicje" forum chciał bym kiedy spotkać w realu, bo nie jest pyszałkowata jak gdzie indziej


Znam takich co mają odmienne zdanie :)
J napisał/a:
ale zdania nie zmieniam klusole i rybacy won

Ja też nie zmieniam, nie nazywajmy szamba perfumerią, "siaty go home" :mrgreen:
J napisał/a:
ryby złowione jem bez kompleksów

Ja czasem mam kompleksy, bo małe jakieś takie :razz:
J napisał/a:
na zawodach męcze ryby na dziesiątki kg

Zazdroszczę, ja na zawodach cienko, okonki, czasem klenik, jazik, szczupaczek :roll:
J napisał/a:
ale takie mam hobby, albo ja albo one :grin:


Jędruś ma na to zjawisko fenomenalne powiedzonko. Wpadnij jesienią do Zwierzewa nad Szeląg Wielki a je poznasz, nie tylko je zresztą :wink:

maniek72 - Sro Kwi 28, 2010 10:20 am

http://www.pzw.org.pl/bia..._maja_2010r_na_

Wiecie jak to wyglada: 100 jednostek plywajacych, trzech sędziów, najlepsi spiningiści okręgu, zbiornik 400 ha

Myslicie że jakas żywa ryba wróci do wody??

andrew - Sro Kwi 28, 2010 11:58 am

Tia tak sie wlasnie zastanawiam co oznacza ten zapis.

UWAGA: Istnieje możliwość zabrania przez zawodnika złowionej ryby tylko w przypadku zgłoszenia tego faktu do sędziego wagowego podczas ważenia.

Czyli ze beda jednak wypuszczac ryby ale jak ktos chce zabrac to moze zabrac? Czy po prostu ze nie wolno zabierac nie zgloszonej ryby co jest mniej wiecej tym samym ze nie mozna lamac RAPR na zawodach. Czy moze sa inne limity dlugosci podczas tych zawodow? Nie rozumiem tego zapisu.

Powinni to zrobic na jednym zbiorniku, dac 10 sedziow co daje jednego sedziego na 20ha wody i robic zawody na zywej rybie na agrafkach.

Mysle ze az 100 lodek tam nie bedzie to przeciez 200 zawodnikow. Mysle ze bedzie maks 40 lodek.

sacha - Sro Kwi 28, 2010 1:28 pm

andrew napisał/a:
i robic zawody na zywej rybie na agrafkach.

Tylko trzymanie żywej ryby na agrafce jest zdaje się zabronione :sad: co w/g mnie jest nierozsądne. Ja mam właśnie taki dylemat z trzymaniem ryb w stanie żywym na agrafkach.
Pozwolę sobie na przykład:
rano łowię szczupaka np. 65cm i mam chęć go zabrać ale mam nadzieję że w późniejszym czasie złowię jeszcze coś i załóżmy że łowię sandacza 65cm to w/g moje regulaminu zabieram jedną rybę - sandacza (smaczniejszy).I teraz chcę wypuścić szczupaka który albo
1.niezgodnie z regulaminem spędził pół dnia na agrafkach
2.zgodnie z regulaminem nosiłem go w wędkarskim chlebaku*
jest jeszcze 3 możliwość że pływał w siatce ale nie widziałem jeszcze wędkarza robiocego kilometry brzegiem z siatką.Chyba lepiej wyjdzie na tym szczupak z agrafki niż ten z chlebaka.
*chlebak jak sama nazwa wskazuje służy do noszenia granatów :wink:
(tekst z okresu LWP.)

galieni - Sro Kwi 28, 2010 1:35 pm

Witam byliście chociaż raz na zawodach okręgu bialskiego ???
To wygląda tak że ryba trafia w łapki organizatora przeważnie i rzadko zawodnik ją dostaje
A sędziowie pija wódkę od rana i nawet nie myślą żeby wypływać te całe zawody to żenada
I jak prawie co roku wgrają szczupaki o których nikt na wodzie nie słyszał że ktoś złapał dopiero na brzegu okazuje się że ktoś złapał jakieś ładne okazy .te całe zawody to farsa i tyle

włóczykij - Sro Kwi 28, 2010 1:55 pm

Prawdopodobnie już zaczęło się "palikowanie" szczupaków. :cry:
galieni - Sro Kwi 28, 2010 2:01 pm

Widzę że włóczykij wie co się tam dzieje
A Maniek to chyba przesadził z tym ,, najlepsi spiningiści okręgu

włóczykij - Sro Kwi 28, 2010 2:08 pm

Wszyscy wiedzą. Dlatego nikt, kto chciałby wziąć udział w prawdziwych zawodach spinningowych nie bierze udziału w zawodach okręgu organizowanego od lat w ten sam sposób, które od lat wygrywają nie najlepsi, ale najsprytniejsi.

P.S. Kilka lat temu wygrał wędkarz, który z trudem doszedł o własnych siłach do stolika sędziowskiego, a mimo swojego stanu udało mu się pobić na łeb pozostałych zawodników. Żeby było śmieszniej - spóźnił się i dotarł już po czasie i po ogłoszeniu wyników. Okazało sie jednak, że brał udział w zawodach na szczególnych warunkach, bo sklasyfikowano go i zmieniono wyniki zawodów :mrgreen:

andrew - Sro Kwi 28, 2010 2:27 pm

Masakra takie zawody
sacha - Sro Kwi 28, 2010 3:46 pm

włóczykij napisał/a:
Prawdopodobnie już zaczęło się "palikowanie" szczupaków. :cry:

Czy to oznacza przywiązanie ryby do jakiegoś palika jak nie przymierzająć krowy :?: :roll: Wołowinę też sobie cenię ale jeśli to wygląda tak jak myślę to jakaś paranoja :sad: Nie miałem okazji brać udziału w zawodach organizowanych przez PZW,zupełnie brak mi ducha rywalizacji ,taki trochę upośledzony jestem :oops:
ale zdarzyło mi się być na zawodach z serii "Drapieżnik","Noc Traperów" czy "Maraton" w Wiźnie i nie słyszałem o palikowaniu,podkładaniu czy jakiś niezgodnych i niegodnych zachowaniach.Cóż,na takich zawodach zdarzało się jednak że ktoś bywał w stanie
"pomroczności jasnej" ale że to długie zawody to trudno wytrzymać 24h bez picia :smile:

galieni - Sro Kwi 28, 2010 4:54 pm

wyjaśniam co znaczy palikowanie ,to jest że łowią szczupaki już parę dni wcześniej i przyczepiają je na agrafkach gdzieś w trzcinach do jakiegoś kołka a w dniu zawodów jadą po nie i zgłaszają że złapali je teraz i to cała prawda o zawodach na Podedwórzu :sad:
maniek72 - Sro Kwi 28, 2010 5:07 pm

Drobna poprawka , Gallieni , nie łowią ich (bo to nie takie proste) tylko glównie kupują od kłusowników, już szczupakowe siaty stoją, i żywy duży szczupak ma teraz wyjątkowo dobrą cenę :lol:
sacha - Sro Kwi 28, 2010 6:16 pm

galieni napisał/a:
i to cała prawda o zawodach na Podedwórzu :sad:

Chyba trzeba założyć że nie tylko tam :sad: Czy to znaczy że na zawodach wędkarskich czy to na szczeblu okręgu czy jakiegoś miasta czy krajowych są tak atrakcyjne nagrody typu łódź
za 50 czy 100tys.plz :?: a może za pierwsze miejsce jakiś terenowy Lexus :?:
Bo widzę na zdjęciach w WS jak zawodnik trzyma jakiś puchar i dyplom czyli auto stoi gdzieś z boku zaparkowane albo łódź przycumowana na przystani :roll: Kiedyś na "Drapieżniku" a w tym roku też jedną z nagród będzie łódka ale na pewno wartość nie przekroczy 3-4tys.plz czyli do tych 50 jeszcze daleko. Pewnie jakiś kołowrotek czy wędka też się znajdzie bo wiem że firmy wędkarskie otrzymują bardzo dużo e-maili i listów z prośbą o sponsoring.
No dobrze,niech będzie wędka i kołowrotek razem za 1000 czy 1500 (optymistycznie patrząc)
to należy zapytać czy za ten 1000 a nawet 2000 warto się zeszmacić :roll:
Przecież przy wpadce obciach jak 100 s.....ynów :oops:
Nie mam wielu znajomych z netu z którymi bym bywał na rybach ale z tych z którymi się spotykam zapewniam że NIKT nie wpadłby na taki durny pomysł.
ps.ale też żaden z nich nie startuje w zawodach organizowanych przez PZW :razz:

maniek72 - Sro Kwi 28, 2010 6:23 pm

hehe, a co powiesz saha, jak kiedys widziałem jak na zawodach rozprulismy brzuch dla płoci która wydala sie strasznie cieżka i wysypala sie pewnie cała paczka ołowiu??, myslisz że wedkarzowi było głupio??, jakoś nie zauważyłem :smile:
sacha - Sro Kwi 28, 2010 6:58 pm

szpadel napisał/a:
Ja kiedyś spotkałem się w świątecznych karpiach z tym, że każdy karp miał wepchnięty sporych rozmiarów kamyk do pyska :smile:

Grecy swoim zmarłym na drogę przez Styks wkładali srebrnego obola :wink:
Czyli sprzedawcy kultywują zwyczaje starożytnych Greków :lol: to bardzo ładnie z ich strony :razz:

Grzes D. - Sro Kwi 28, 2010 7:10 pm

Pchanie olowiu plotkom do brzuchow jest nagminne u mnie (slyszalem nie raz bo sam nie widzialem poniewaz omijam takie imprezy)
Za to bardzo czesto widzialem na Czarnej Przemszy teczaki po 40-70cm ktore ważyły podejrzanie dużo. Po przyjrzeniu sie sprawie okazalo sie ze owe pstragi przed zarybieniem rzeki (co miesiac mniej wiecej) glodowaly 2-3 dni a pozniej tuz przed kupnem ich przez PZW w malych basenach byly karmine wlasnie kamieniami i roznym zelastwem.
Oczywiscie pieknie wszystko lykaly walczas o jedzenie a wlasciciel stawow zacieral rece.

galieni - Sro Kwi 28, 2010 10:47 pm

Widzę że tu na forum jest cenzura

(...)
Na każdym Forum na którym są moderatorzy - jest też cenzura.
Chcesz coś sobie wyjaśnić z mańkiem - zrób to na priv.
Tu nie ma miejsca na takie osobiste wycieczki.

andrew - Sro Kwi 28, 2010 11:43 pm

Radowan napisał/a:
A ja widzę, że zadając pytania masz (świadomie lub podświadomie) ochotę przypiąć Mańkowi za wszelką cenę łatkę "kłusownika".
Od kilku (-nastu) dni jedziecie po Mańku na wszystkie strony.


Maniek taka latke sam sobie przypial nie kilkanascie dni temu tylko kilka miesiecy temu.

Jest traktowany bardzo poblazliwie.

Problem jest taki, ze jak ktos z zewnatrz albo nowy czyta te posty to mysle ze odrzucaja go od forum. Mysle ze nikt go nie bedzie atakowal jesli przestanie wrzucac wstawki o klusownikach bo sa bardzo wieloznaczne. Nikt przed Mankiem na tym forum nie produkowal wpisow o klusownikach otwartym tekstem dzien po dniu. Nie ma co sie dziwic ze czesci uczestnikow to sie nie podoba.

sacha - Czw Kwi 29, 2010 7:21 am

galieni napisał/a:
Widzę że nawet pytań nie można zadawać!!!!
A niektórzy nie rozróżniają pytań od zarzutów

Galieni
Pytanie można postawić tak że nie będzie ono zarzutem.np:
Marianie,słyszałem że jesteś kłusownikiem?Czy to prawda?
Zero zarzutu ale ja nie znając Mańka mogę sobie wydedukować że jest coś na rzeczy.
Podobnie inni userzy tego forum.Domyślam się że być może znasz Mańka osobiście,byc może coś słyszałeś,być może,być może itd.
Kilka lat temu pomagałem jednemu z dzierżawców odławiać kilkucentymetrowe szczupaczki z rowu odciętego od Narwi po opadnięciu wody.Przenosiliśmy ryby do rzeki,na szczęście nie było daleko.Jakiś czas później usłyszałem że w miejscowości X dzierżawca odławiał szczupaki z rowu odciętego od Narwi i zabrał :roll: wszystko.Data i miejsce się zgadzały więc zapytałem gościa skąd wie o tym szczególnie że gość mieszkał kawał drogi od tego miejsca (pewnie ze 400km).Wiedział od kolegi który był tam u rodziny i usłyszał o tym w sklepie wędkarskim :roll: Przyznałem wtedy że takie wydarzenie miało miejsce ale 4-5cm rybki strasznie ciężko się skrobie i patroszy :twisted: co będę komuś udowadniał że nie jestem wielbłądem :razz: słyszał od kolegi to wie lepiej.
To jest tak jak z radiem Erewań:
Radio podało że w Moskwie rozdają samochody.
Okazało się że nie w Moskwie a w Leningradzie
Nie samochody a rowery
I nie rozdają a kradną :wink:

sacha - Czw Kwi 29, 2010 7:27 am

andrew napisał/a:
Mysle ze nikt go nie bedzie atakowal jesli przestanie wrzucac wstawki o klusownikach bo sa bardzo wieloznaczne. Nikt przed Mankiem na tym forum nie produkowal wpisow o klusownikach otwartym tekstem dzien po dniu.

Nie czytałem Mańka tekstów o kłusolach więc mogę się opierać tylko na Twojej pamięci.
Jeśli Maniek nie będzie pisał o kłusolach to znaczy że znikną oni ze starorzeczy bużańskich :???:

haarvester - Czw Kwi 29, 2010 8:19 am

andrew napisał/a:
Problem jest taki, ze jak ktos z zewnatrz albo nowy czyta te posty to mysle ze odrzucaja go od forum.


To prawda. Ja ponad dwa lata temu zalogowałem się na tym a nie innym forum dlatego, że spośród wszystkich które przejrzałem to wyróżniało się najlepszą polszczyzną postów i kulturą wypowiedzi. Gdybym teraz miał się logować pewnie bym tego nie zrobił, widząc takie kłótnie i insynuacje które od kilkunastu dni dominują forum. Więc może raz na zawsze skończmy z próbami zdyskredytowania Mańka i zajmijmy się dyskusją o rybach. Zbliża się weekend majowy, w czasie którego pewnie 90% z nas będzie nad wodą. Tymczasem na forum tego nie widać. Czy naprawdę ktokolwiek rozsądny może podejrzewać, że jakikolwiek kłusownik będzie się logował na forum, prowokował dyskusję w tym temacie i zapraszał jeszcze do siebie? Tych którzy stawiają siaty i biją prądem tutaj nie ma, oni siedzą cicho, nie ujawniają się i robią swoje. Miałem się nie udzielać w tej dyskusji, ale kurcze musiałem. Dla dobra forum i nas wszystkich, skończmy z tym polowaniem na czarownice i zajmijmy się łowieniem ryb. Życzę wszystkim połamania i dobrej pogody w długi weekend.

andrew - Czw Kwi 29, 2010 8:29 am

sacha napisał/a:
andrew napisał/a:
Mysle ze nikt go nie bedzie atakowal jesli przestanie wrzucac wstawki o klusownikach bo sa bardzo wieloznaczne. Nikt przed Mankiem na tym forum nie produkowal wpisow o klusownikach otwartym tekstem dzien po dniu.

Nie czytałem Mańka tekstów o kłusolach więc mogę się opierać tylko na Twojej pamięci.
Jeśli Maniek nie będzie pisał o kłusolach to znaczy że znikną oni ze starorzeczy bużańskich :???:


Nie chodzi o to zeby o klusownictwie nie pisac, wiadomo istnieje i bedzie istniec. Ale zeby zachowac proporcje.

włóczykij - Czw Kwi 29, 2010 8:33 am

haarvester napisał/a:
Więc może raz na zawsze skończmy z próbami zdyskredytowania Mańka i zajmijmy się dyskusją o rybach. Zbliża się weekend majowy, w czasie którego pewnie 90% z nas będzie nad wodą.

Mam nadzieję, że jak co roku - ruszy sezon i skończą się takie głupie pisaniny, bo każdy znajdzie ciekawsze zajęcie niż szukanie dziury w ... na tym Forum.
haarvester napisał/a:
Czy naprawdę ktokolwiek rozsądny może podejrzewać, że jakikolwiek kłusownik będzie się logował na forum, prowokował dyskusję w tym temacie i zapraszał jeszcze do siebie?

To samo próbowałem wczoraj wytłumaczyć na gg jednemu z atakujących mańka. Mam nadzieję, że zrozumiał, a przynajmniej obiecał mi, że nie będzie sie wypowiadał w tej kwestii dopóki nie będzie miał podstaw do takiego gadania.
haarvester napisał/a:
Dla dobra forum i nas wszystkich, skończmy z tym polowaniem na czarownice i zajmijmy się łowieniem ryb.

Brawo! Podpisuję się pod tym apelem. Skupmy się na wędkarstwie, bo to forum jest właśnie po to. Patrząc na to z perspektywy lat zapewniam Was, że zmiana tematyki, lub choćby tematu wiodącego aktualnie w dyskusjach na jakiś zapalny, nigdy nie wpływała dobrze na kondycję tego portalu.

andrew - Czw Kwi 29, 2010 8:45 am

haarvester napisał/a:
Zbliża się weekend majowy, w czasie którego pewnie 90% z nas będzie nad wodą. Tymczasem na forum tego nie widać.


Dokladnie, nie widac chetnych do dyskutowania o przygotowaniach i planach na majowke. Zalozylem watek tutaj http://wedkarskiswiat.pl/...pic.php?t=3346.

maniek72 - Czw Kwi 29, 2010 8:49 am

[quote="andrewNie chodzi o to zeby o klusownictwie nie pisac, wiadomo istnieje i bedzie istniec. Ale zeby zachowac proporcje.[/quote]

Wiecie, naprawde nie wiem co wam odwalilo, znaczy co niektórym:
Troche Wam o sobie opowiem jednak:
Jak juz wspominałem łowie cale życie, pierwszą rybe złapałem pewnie jakieś trzydzieści pare lat temu, i od tamtej pory cały czas jestem związany z rybami.
Macie do mnie pretensje wlaściwie tylko o to że pisze o kłusownictwie, tak pisze, kłusownictwo, a właściwie walka z nim jest moim zdaniem najważniejsza żecza dla wędkarza, cały czas podkreslam tem problem, chcę Wam otworzyc na to oczy, problem istnieje, jest ogromny, ale większość z Was udaje że nic sie nie dzieje, a jeżeli ktoś pisze o kłusownictwie to sam jest kłusownikiem, debilskie, zreszta tak na logikę po co miał bym to robić??, myslicie że nie wystarcza mi na chleb?, na wino, Ci którzy mnie znaja wiedzą że wystarcza, pozatym mam sporo własnych ryb z którymi nie bardzo mam co robić, oprócz kilku stawów bawie sie tez - hobbystycznie narazie w rozród i podchów ryb w recyrkulatach, ryby zawsze były moja pasją, a jak ktos chce mnie poznac i ocenic to nie sądze żeby uczciwie mógłby to zrobic poprzez czytanie moich postów, musi mnie poznac osobiście :smile:
Pozatym jest kilka żeczy o ktorych nie moge napisac na forum a chciałbym żebyście wiedzieli.

Ps. hehe wlasnie wyobrazilem sobie siebie chodzącego po domach i sprzedajacego rybe, strasznie mnie to rozśmieszylo, do tych co mnie znają, albo cokolwiek o mnie wiedzą: wyobrażacie to sobie??

piter pn - Sro Cze 16, 2010 5:48 pm

jacekg1996 napisał/a:
Niestety wygląda na to,że we wszystkich. Co za idiota dał taki przepis?. Chyba w tym PZW są tylko takie tępe pały które nie maja co ze sobą zrobić tylko wymyślają jakieś durne przepisy, które gó..o dają! Po co okres ochronny dla wegorza, który NIE MA u nas tarła tylko w morzu Sargassowym, w dodatku w najlepszym okresie na tą rybe? W każdym razie, podobnie jak Kolega M4CieK, SRAM na ten przepis. A na wegorza w najblizszy weekend JADE i PZW moze mi narobić.


A nie pomyślałeś może że ten zakaz jest właśnie wprowadzony przez to że to właśnie jest najlepszy okres na tą rybę tarło uklei emeryci z wędkami potrafią codzinnie komplecik wydłubać i do domku

O ile mnie pamięć nie myli niedawno żeś najeżdżał na kosowników tych co kusują dla pieniędzy i tych których sytuacja życiowa zmusiła do tego .


Cytat:
SRAM na ten przepis. A na wegorza w najblizszy weekend JADE i PZW moze mi narobić.


Tym zdaniem udowodniłeś że nie jesteś lepszy a nawet i gorszy od tych co nie maja co do garnka włożyć .

A tak po za tym to nie pzw ustaliło ten zakaz ale pzw może go zaostrzyć.

jacekg1996 - Sro Cze 16, 2010 5:50 pm

piter pn napisał/a:
Tym zdaniem udowodniłeś że nie jesteś lepszy a nawet i gorszy od tych co nie maja co do garnka włożyć .


Tylko że ja ryb NIE ZABIJAM :wink: .

piter pn - Sro Cze 16, 2010 5:55 pm

jacekg1996 napisał/a:
piter pn napisał/a:
Tym zdaniem udowodniłeś że nie jesteś lepszy a nawet i gorszy od tych co nie maja co do garnka włożyć .


Tylko że ja ryb NIE ZABIJAM :wink: .



W tym momencie to jest bez różnicy czy zabijasz czy nie jesteś kłusownikiem który łamie prawo takim samym na których tak psioczyłeś

jacekg1996 - Sro Cze 16, 2010 5:58 pm

Prawo. Wg prawa codziennie możesz zabrac 2m suma lub 5kg tarłowych płoci. i co? Jeżeli tak zrobisz wg prawa to jesteś normalnym etycznym wedkarzem? Bo według zasad moralnych chyba nie.
piter pn - Sro Cze 16, 2010 6:04 pm

jacekg1996 napisał/a:
Prawo. Wg prawa codziennie możesz zabrac 2m suma lub 5kg tarłowych płoci.



Tak według prawa możesz ale większość wędkarzy których znam własny regulamin respektujący a nawet zaostrzający przepisy ustaw dotyczących połowu ryb itd.

W czasie tarła jakiegoś gatunku nie nastawiają się na niego albo w ogóle odpuszczają wędkowanie w tym okresie ( tych drugich znaczna mniejszość)

ale zawsze przestrzegają przepisów .

A ty normalnie przyznałeś się do tego że będziesz kłusował.


Ps. Ochrona gatunkowa nie opiera się na tylko na ochronie tarła zresztą za kilka latek węgorz pewnie będzie pod ścisła ochroną.

jacekg1996 - Sro Cze 16, 2010 6:06 pm

A napisz tak o sobie a nie o innych wedkarzach.
piter pn - Sro Cze 16, 2010 6:15 pm

jacekg1996 napisał/a:
A napisz tak o sobie a nie o innych wedkarzach.



O sobie nie muszę pisać ja się do kłusownictwa nie przyznałem a stosunek do ryb to moja wewnętrzna sprawa jak nie naruszam przepisów .

jacekg1996 - Sro Cze 16, 2010 6:20 pm

A moze weekend nie pojade? Jak bym napisał, że pojade na pstrągi we wrześniu to też bym był kłusownikiem? Zamysły a czyny to dwie rózne rzeczy.

piter pn napisał/a:
O sobie nie muszę pisać

Chyba jednak musisz. Inaczej twoje zachowanie będzie podejrzane :wink: .

Artur - Sro Cze 16, 2010 6:21 pm

No to skoro potwierdzasz, że piter jest etycznym wędkarzem, a na Forum i WŚ promowane są postawy etyczne, to, po co piszesz, że będziesz łowił niezgodnie z przepisami?
Ja też i zauważ wielu pozostałych nie zauważa konieczności wprowadzenia rozporządzenia w takiej postaci, jednak z szacunku do prawa wiemy, że należy je respektować o ile sie o nim wie.

Napisałem wcześniej, tryb oraz sposób wprowadzenia rozporządzenia rozmija się rzeczywistością Polską. Nie każdy czyta informacje w Internecie, można było wcześniej zamówić ogłoszenie w gazetach wędkarskich, bo pewnie w TV jest drożej, ale ta informacja, jeśli ma być przestrzegana powinna być wcześnie poznan i wyjaśniona przez wszystkich wędkarzy. Inaczej przepis traci sens.

A może ONI chcą nas zmusić, aby iść na Wybory? :grin: I tak pójdziemy i podziękujemy;)

jacekg1996 - Sro Cze 16, 2010 6:29 pm

admin napisał/a:
No to skoro potwierdzasz, że piter jest etycznym wędkarzem


???

Artur - Sro Cze 16, 2010 6:43 pm

jacekg1996 napisał/a:
Chyba jednak musisz. Inaczej twoje zachowanie będzie podejrzane .


Wg. Prawa, osoba z którą rozmawiasz postępuje zgodnie z prawem. Ja wiem, na 100%, że piter jest etyczny, także weź to pod rozwagę i biorąc pod uwagę swój młody wiek, posłuchaj się starszych.

Nie of topuj, tylko pisz na temat, jeśli masz cos do dodania na tm. Węgorza to pisz, jeśli na inne tematy lub nie daj boże z wycieczkami słownymi pod adresem kogoś, z kim dyskutujesz, to będę jak komisarz ryba z "killera", zakładam rękawice na dłonie i walę;)

Tomy - Sro Cze 16, 2010 9:08 pm

Regulaminu powinno się przestrzegać,choć czasami może wydawać się idiotyczny tak jak całe z resztą prawo są plusy i minusy.Podyskutować o tym można ale łamać nie polecam,za wyjątkiem np.regulaminu w Niemczech że ryba ma dostać w łeb{nie wolno wypuszczać,chyba że teraz się coś zmieniło}-Ten przepis jest dla mnie nie do przyjęcia.Ponadto uważam że samo społeczeństwo i nagminne mięsiarstwo w naszym kraju spowodowało takie a nie inne anomalia w regulaminie.Na przykładzie przypuśćmy że szczupak głęboko zasmakował w przynęcie i jest on przyłowem.Wypuszczenie go oznacza pewne konanie i co?I musimy wypuścić z prostej przyczyny.Gdyby było takie przyzwolenie każdy zębaty w naszym kraju złowiony przypadkowo :wink: w czasie jego okresu ochronnego dostał by w łeb a tłumaczenie wyglądało by tak że no głęboko połknął.Tak to jest samo społeczeństwo jest przyczyną niezrozumiałych przepisów co nie znaczy że można te przepisy olać.Limity połowu to też jakaś abstrakcja,przyznam się dokładnie nie wiem jakie są bo ryb nie biorę i nie robię wyjątków żadnych ale co nie co się orientuje i są to limity chore.Przy obecnym rybostanie w Polskich wodach powinno się je mocno zmniejszyć a najlepiej wprowadzić zasadę C&R na parę lat.Dla niektórych gatunków-czerwona księga między innymi dla szczupaka :!: .Powiem szczerze przestałem tą rybę łowić nawet dla sportu bo żal tak mocno został wymłócony w moich regionalnych wodach.Ostatnio 2009r byłem świadkiem zaszlachtowania na jesieni samicy 125cm i właśnie przez tych co narzekają że "tu nie ma ryb"a żeby ich nagła krew zalała za to.Komentarze przy holu-"ciągnij sku...a,dawaj,dawaj go,ale ch...j s----n.Dzięki takim baranom mamy taki regulamin,jeżeli się z nimi nie identyfikujemy szanujmy go choć czasem może być niezrozumiały.
włóczykij - Czw Cze 17, 2010 11:24 am

Ciek napisał/a:
Pracuję na wylotówce z Poznania, dojazd do najbliższego znanego mi sklepu wędkarskiego biorąc pod uwagę korki, zamknięty często przejazd kolejowy itp. to ponad godzina w 2 strony.

Mieszkam na wylotówce z Wrocławia, z dojazdem do najbliższego znanego mi sklepu wędkarskiego i powrotem, nigdy w życiu nie wyrobię się w godzinę, a taż mam pod nosem małe jeziorko z 5 metrowymi pomostami. Dlatego, gdy chcę posiedzieć nad nim z wędeczką radzę sobie domowymi sposobami. Pęczak, czy kasza manna to przynęty, które smakują rybom w każdej wodzie, a jeśli chcę poćwiczyć okonki to sięgam po paproszki.

Za bardzo uparłeś się na te biedne okonie i łowienie ich na żywe przynęty, a biorąc pod uwagę fakt, że chcesz to robić z 2,5 letnim synkiem, możesz odnieść odwrotny skutek. Któryś okonek w końcu go skaleczy i chłopczyk może się zniechęcić do wędkarstwa. Spróbuj może z biała rybą. Nie jest trudniejsza do złowienia, uciecha taka sama, a i przynęty będziesz mógł wykonać domowym sposobem w kilka minut i nie potrzebna do tego lodówka, a nawet elektryczność :grin:

morrum - Czw Cze 17, 2010 11:44 am

Ciek, a po drodze z pracy nad wodę, w mniejszych mijanych miejscowościach nie ma ani jednego sklepu wędkarskiego?

Jak dobrze wykonasz hodowlę, to 10l wiadrze możesz przez cały rok przechowywać i kilkaset czerwonych robaków, wybierając na każdy wypad potrzebną ilość.

Jeśli chcesz przynęcić okonki to tylko zanętą z mięska, czyli pocięte robaczki, mogą być z bułką tartą czy ziemią ale mogą być też same, wrzucane garścią w łowisko.

Okonie lubią trzymać się przy słupkach pomostów i pod liśćmi kapelonów, ale i skraj plaży może być dobrym miejscem.

włóczykij - Czw Cze 17, 2010 11:56 am

Radowan napisał/a:
No kolego :)
A do Decathlonu zaglądałeś?
Na prawo od wejścia na samym końcu masz narożnik wędkarsko-myśliwski :)
Od Ciebie tam masz może 10 minut jazdy wózkiem dla inwalidów :)
A jest tam i zanęta i nie tylko :)

Po pierwsze, jak pewnie zauważyłeś - mają sam chłam i to w kosmicznych cenach, a po drugie - żywych przynęt to ja tam nigdy nie widziałem. :D

włóczykij - Czw Cze 17, 2010 12:11 pm

Nie wiem w sumie czemu, ale sprzęt wędkarski dostępny w Decathlonie kojarzy mi się z niedzielnymi wędkarzami i to w amerykańskim wydaniu.
No ale co można pomyśleć, gdy na półkach dominują chociażby takie jak poniższy produkty, opisane jako:
"gotowe zestawy pstrągowe, dla wędkarzy szukających gotowego zestawu do wędkowania" w cenie 24,99 PLN

Łuksa - Czw Cze 17, 2010 12:27 pm

włóczykij napisał/a:
Mieszkam na wylotówce z Wrocławia, z dojazdem do najbliższego znanego mi sklepu wędkarskiego i powrotem, nigdy w życiu nie wyrobię się w godzinę

Włóczykij pewnie miał na mysli Krokodyla. Mi w Decatlonie spdobały sie baciki, 5m. po złożeniu miały z 35cm długości ,takie bat na spontaniczny wyjazd wędkarski.
Bez off topaCiek, jak uparłeś się na te okonki to jedz do wędkarskiego kup dendrobene ,w większej ilości. Jak przyjedziesz do domu to wsadz ją w duża doniczke z czarną ziemią i co jakiś czas podlewaj lekko wodą lub resztami z zupy. Dla tego żeby ziemia nie wyjałowiała. Brat tak robił w poprzednim roku .Po powrocie z ryb reszte czerwonego (jeżeli się nadawała) wkładał do doniczki.Potem tylko robale braliśmy ztej doniczki.Jednak w zime wszystie zamarzły.

włóczykij - Czw Cze 17, 2010 12:38 pm

Łuksa napisał/a:
Włóczykij pewnie miał na mysli Krokodyla.

Znam więcej sklepów niż Decathlon i Krokodyl, a do tego ostatniego nie lubię jeździć i to nie z powodu odległości :twisted:
Mam ciekawy sklepik w połowie drogi do Krokodyla, ale dojazd do niego, zrobienie nawet szybkich zakupów i powrót to przedsięwzięcie wymagające więcej niż godziny czasu. Wrocław szykuje się na Euro 2012, to wymaga poświęceń, także ze strony mieszkańców :D

maniek72 - Sro Lut 09, 2011 2:28 pm

Dostałem dziś nowy katalog Dragona (zresztą bardzo fajny, bo jest w nim jeszcze salmo i mustad), ale zgadnijcie kto jest na okładce???
keta - Sro Lut 09, 2011 2:37 pm

Marek Kondrat??

Pozdrawiam

maniek72 - Sro Lut 09, 2011 2:42 pm

keta napisał/a:
Marek Kondrat??
Bravo keta :grin:

No, na czarnym tle na cała stronę Marek trzyma metrowego szczupaka, zdjęcie nawet wydaje się fotomontażem, nawet nie wiem czy jest wedkarzem (wiem że Zborowski jest zapalonym), i tak se myślę, czy od sprzedał sie za dużą kasę dragonowi który przebił ING, czy naprawdę wędkuje, i wziął za to tylko parę groszy??

keta - Sro Lut 09, 2011 2:56 pm

maniek72 napisał/a:
keta napisał/a:
Marek Kondrat??
Bravo keta :grin:

No, na czarnym tle na cała stronę Marek trzyma metrowego szczupaka, zdjęcie nawet wydaje się fotomontażem, nawet nie wiem czy jest wedkarzem (wiem że Zborowski jest zapalonym), i tak se myślę, czy od sprzedał sie za dużą kasę dragonowi który przebił ING, czy naprawdę wędkuje, i wziął za to tylko parę groszy??


Spojrzałem na necie na jakąs miniaturkę katalogu.

Jeżeli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę, informacja ile dostał wisi mi i powiewa :wink:

Fora wędkarskie powoli stają się jak te gazety, firmy i inne media - komercyjne i nijakie.

Pozdrawiam

maniek72 - Sro Lut 09, 2011 4:29 pm

keta napisał/a:
Fora wędkarskie powoli stają się jak te gazety, firmy i inne media - komercyjne i nijakie.

powiadasz fora???, fora chyba jeszcze nie, chociaż może pomalutku, ale ja co raz próbuje uchronić to forum od nudy i "nijakości" :grin:

Janusz Wideł - Sro Lut 09, 2011 7:07 pm

Macie rację pop i nijakość jest praktycznie wszędzie gdzie człowiek się ruszy.Trzeba dobrze wybierać swoje ścieżki.Jak nie chcę mieć popeliny chodzę do knajpy gdzie grają punka,trasz metal, grindkor.Na rybki tak samo łowię z ludzmi wolnymi od nijakości czyli popu w życiu.Warto oddzielić pop od życia ,jest naprawdę sympatycznie.Ludzie rozmawiają o tym co myślą i czują a nie o tym co napisały dziwne śmieszne media.
sacha - Sro Lut 09, 2011 7:46 pm

maniek72 napisał/a:
Dostałem dziś nowy katalog Dragona (zresztą bardzo fajny, bo jest w nim jeszcze salmo i mustad), ale zgadnijcie kto jest na okładce???

Smok?

sacha - Sro Lut 09, 2011 9:42 pm

maniek72 napisał/a:
keta napisał/a:
Marek Kondrat??
czy od sprzedał sie za dużą kasę dragonowi który przebił ING, czy naprawdę wędkuje, i wziął za to tylko parę groszy??

ING-a nie da się przebić,znaczy da się ale nie Dragon :roll:
Coś mnie się zdaje że kiedyś M.Kondrat wędkował a teraz nie wiem czy ma na to czas.
Myślę że zadziałał jakiś układ towarzyski a nie finansowy.
Jak Ci się Maniek trafi katalog Mikado na 2011 to sobie obejrzyj i zwróć uwagę na faceta z nieznanymi Ci rybami w okularach przeciwsłonecznych (facet,nie ryby :wink: ),może się okazać że go gdzieś widziałeś.

maniek72 - Pią Mar 18, 2011 1:00 pm

Hello, może ktos z "Naszych" sie tam wybiera??
http://www.pzw.org.pl/187...ub_roztoczequot

maniek72 - Pią Mar 18, 2011 1:30 pm

Jacek_bp napisał/a:
Mariusy ale to juy woda po kisuelu: "Startowe 30 zł należy wpłacić do dnia 15 marca na konto......

Nie wiem dlaczego piszesz posty wg mnie całkiem na temat, które wygasnał, a kase możesz wpłacić tam na miejscu, przed chwilą właśnie rozmawiałem na ten temat

andrew - Pią Mar 18, 2011 3:22 pm

Fajne zawody. Znajac Shreka bedzie sie dzialo i przed i po :lol:
wiesiek12 - Sro Kwi 06, 2011 11:43 pm

Oto co znalazłem na innym forum . Warto poczytać Brukselscy urzędnicy nie poprzestali na zaliczeniu ślimaka winniczka do gatunku ryb. Gdy w styczniu ubiegłego roku powiększyli nasz umiłowany gatunek, to zaraz postanowili mu ująć. Padło na węgorza. Stworzono nowe przepisy na mocy których węgorza, dotychczas będącego rybą, awansowano do grona gadów.
Tym razem Bruksela uczyniła to na wniosek ekologów.
W prima aprilisowy dzionek ubiegłego roku węgorz stał się wężem i na terenie całej Unii Europejskiej znajduje się pod ochroną.
Takie prawne uregulowanie sprawią, że nie można go łowić, spożywać lub nim handlować.
Unijnym reformatorom to nie wystarczyło, bo oto od 1 kwietnia tego roku przyczepili się do największego drapieżnika naszych wód - szczupaka, znajdując mu miejsce obok tak niecnie potraktowanego węgorza. Szczupaka także zaliczono do gromady gadów. Jakimi kryteriami się kierowano? Proszę zgadnąć. Otóż z wyglądu, a szczególnie z paszczy, szczupak przypomina krokodyla i ten anatomiczny element zdecydował o jego szybkim ewolucyjnym awansie. Ciekawe, jakimi metodami i na jakie przynęty można będzie łowić poczciwego zębacza. A może obejmie go całkowita ochrona? Mój znajomy ichtiolog spodziewa się dalszych umysłowych łamigłówek, ze strony brukselskiej biurokracji. Przewiduje , że niebawem zainteresują się karpiem. Do jakiego gatunku zostanie zaliczony? Myślę, że nietrudno zgadnąć, gdyż w niektórych rejonach kraju mówią o nim, że to taki tłuścioszek-prosiaczek!!! Czy będzie to cenna wskazówka dla brukselskich domorosłych reformatorów?
Powróćmy jednak do ślimaka winniczka. Minął rok, gdy ten nowy gatunek ryb znalazł się w sferze wędkarskich zainteresowań.
Dziwne jest jednak to, że w znowelizowanym Regulaminie Amatorskiego Połowu Ryb nie doczekał się...

morrum - Czw Kwi 07, 2011 11:05 am

wiesiek12 napisał/a:
W prima aprilisowy dzionek
ot i tyle ;)
wiesiek12 - Sob Kwi 30, 2011 12:49 pm

Oj przydałby się mandat to byś zapamiętał raz na całe życie że szczupaka łowimy 1maja anie 30 kwietna.
morrum - Sob Kwi 30, 2011 1:57 pm

Jacku, nie wie jaki sposobem jakikolwiek okręg miał możliwość skracać ustawową ochronę danej ryby. Zwiększyć ochronę ( przedłużyć czy w ogóle ustanowić okres ochronny na wodach okręgu, zwiększyć wymiar ochronny) to okręgi mogą, ale nie można zmieniać tego w drugą stronę, obniżać ochrony. Nie wiem też, od kiedy sklepy wędkarskie są wyznacznikami przepisów, to znaczy kiedyś też w to wierzyłem do czasu, gdy wpuścili mnie w maliny z pewnym jeziorem, pewnie też wynikało to z braku wiedzy rozmówcy, skutkiem czego dostałem mandat :P ;) Od tego czasu do rozmów w sklepach wędkarskich podchodzę z dystansem ;)

Rozumiem, że większość ludzi ma wolne w sobotę i chętnie sobie ten dzień jako wolny wykorzystuje na połów szczupaków czy boleni interpretując przepisy pod siebie, ale niestety jest to naginaniem prawa. Choć nie robiłbym z tego powodu afery. Komu bardzo zależało i chciał, to łowił i zabierał szczupaki już powiedzmy od miesiąca...

Poza tym nowik napisał, że dwa szczupaki złowił, a nie, że zabrał - to jest różnica ;)

marek fili - Sob Kwi 30, 2011 7:36 pm

Jeżeli pierwszy lub ostatni dzień okresu ochronnego dla określonego gatunku ryb
przypada w dzień ustawowo wolny od pracy okres ochronny ulega skróceniu o ten
dzień.

morrum - Sob Kwi 30, 2011 7:41 pm

A od kiedy to sobota jest dniem ustawowo wolnym od pracy ?
Przemek A. - Sob Kwi 30, 2011 7:46 pm

Temat był już wałkowany ale powtórzę, sobota nie jest dniem ustawowo wolnym od pracy.
Tu macie listę dni ustawowo wolnych od pracy:
1. 1 stycznia – Nowy Rok
2. 6 stycznia – Objawienie Pańskie (pot. święto Trzech Króli)
3. Pierwszy dzień Wielkanocy (tj. Niedziela Wielkanocna, święto ruchome)
4. Drugi dzień Wielkanocy (tj. Poniedziałek Wielkanocny, święto ruchome)
5. 1 maja – Święto Państwowe (ustawa nie nazywa tego dnia "Świętem Pracy")
6. 3 maja – Święto Narodowe Trzeciego Maja
7. Pierwszy dzień Zielonych Świątek
8. Dzień Bożego Ciała
9. 15 sierpnia – Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny
10. 1 listopada – Wszystkich Świętych
11. 11 listopada – Narodowe Święto Niepodległości
12. 25 grudnia – pierwszy dzień Bożego Narodzenia
13. 26 grudnia – drugi dzień Bożego Narodzenia

oraz

niedziele (wszystkie)

źródło

W mojej krótkiej karierze wędkarskiej okres ochronny szczupaka skrócił się jak na razie tylko w 2006, następną okazję do legalnego łowienia szczupaków w kwietniu będziemy mieli w 2017 roku.

Pozdrawiam

marek fili - Sob Kwi 30, 2011 7:56 pm

Mój błąd .Sobota jest dniem pracującym. Także wszystko jasne. Można od jutra.
marek fili - Sob Kwi 30, 2011 10:36 pm

http://www.pzw.org.pl/hom...nnego_szczupaka
maniek72 - Pon Maj 02, 2011 6:26 pm

Jacek_bp napisał/a:
Jeżeli ktoś nie wierzy, proszę zadzwonić do naszego okręgu i zapytać. Miówię tylko to na co dostałem gwarancję potwierdzoną telefonem.
morrum napisał/a:
Jacku, nie wie jaki sposobem jakikolwiek okręg miał możliwość skracać ustawową ochronę danej ryby.

Michał, juz nie raz Ci tłumaczyłem, że TUTAJ jest inaczej :lol:

wiciu - Sro Maj 04, 2011 10:34 am

Nie będę otwierał nowego tematu, a muszę gdzieś się wyżyć.

Wczoraj byłem spinningwać na kanale ulgi w Śremie. Szedłem od mostu w dół cieku. Przez swoją niekwestionowaną w tamtym momencie głupotę zgubiłem jedno z pudełek z przynętami. 21 sztuk, w większości woblery, kilka wirówek i wahadłówek, dorobek kilku dobrych lat.

Miejsce gdzie ostatni raz miałem je w rękach od miejsca gdzie zauważyłem brak dzieli odcinek 0,5 - 1 km. Nie ma tam ruchomych piasków, bagien i dżungli. Jest ścieżka przy brzegu, a potem polna droga. Nie ma drzew. Między chwilą, gdy miałem pudełko w ręku, a chwilą gdy zauważeniem brak, minęło około godziny.

Do czego zmierzam? Za mną, w odległości 100 m, szło 2 spinningistów. Można rzec, że szli po moich tropach. Nikogo innego w tą zawieruchę tam nie było. To nie jest igła w stogu siana, ale plastikowe pudełko z bajecznie kolorową zawartością. Szukałem tego 2,5 godziny. Nie znalazłem.

Rozmawiałem 3 razy z tymi wędkarzami. Nic nie znaleźli, wykazali zrozumienie, pytali się jak wyglądało, zmartwili się. Bardzo chciałbym w to wierzyć.

Kimkolwiek jest znalazca, (jednym z tych dwóch wędkarzy, bocianem, lisem, czy jakąś osobą 3cią, której nie zauważyłem) ŻYCZĘ MU GANGRENY (doznanej chociażby od skalaczenia o kotwiczkę rapali)!! :evil: :mad: :mad:

morrum - Sro Maj 04, 2011 10:40 am

wiciu, rozumiem Twoją frustrację. Jeśli pudełko znaleźli owi spinningiści a nie chcieli się przyznać i oddać, to nieładnie z ich strony, ale pamiętaj, że to jednak Ty je zgubiłeś, a nie zostało skradzione i życzenie komuś źle, bo to Twoja zguba nie jest chyba na miejscu. Wiem, że strata przynęt w taki sposób boli bardzo, ale z Twojej opowieści wynika co wynika, nieuwaga i nieszczęście gotowe, cudzej winy w tym nie szukaj.

Zdarzyło i się kiedyś podobnie, przy czym nie zgubiłem, a zapomniałem o pudełku położonym na kamieniu na ostrodze. Na szczęście lubię wędkować w odludnych terenach i pudełko na miejscu na mnie czekało, za to rower odjeżdżał, ale udało mi się złodzieja dogonić i "welocypeda" odzyskać.

włóczykij - Sro Maj 04, 2011 10:43 am

Znam ten ból. Co prawda nie z autopsji, ale z reakcji tuż po stwierdzeniu tego faktu i stanu ducha kumpla, który swego czasu zostawił nad wodą całe pudełko nieosiągalnych wówczas i piekielnie skutecznych Ownerów. Długo nie mógł się po tej stracie pozbierać i do tej pory wspomina tamte woblery, mimo że minęła pewnie dekada.
Skoro to dorobek życia, to pewnie trudno będzie odtworzyć ten zbiór, niemniej proponuję zrobić jakąś koleżeńską zrzutkę przynęt. Napisz jakiego typu były to przynęty, pod jakie gatunki ryb adresowane i może coś wymyślimy. Osobiście chętnie podzielę się zawartością swoich pudełek i mam nadzieję, że nie będę odosobnionym przypadkiem :)

dago - Sro Maj 04, 2011 10:59 am

Kilkoma gumami szczupakowymi mogę sie podzielić. Daj namiary na pw.[/b]
wiciu - Czw Maj 05, 2011 10:01 am

Yo. Bardzo mi miło jeśli chodzi o tak miłą inicjatywę. Podkreślam, że absolutnie nie to było moim celem (jak już napisałem chciałem gdzieś po prostu się wyrzyć). Jeśli jednak padła kwestia to podaję co to były za przynęty:

wirówki:

mepps comet zero złota
dwie sztuki srebrnych nr 2 (typu aglia)
żółta jaxon nr 2, typu aglia

wahadłówki:

dwie bardzo wysmukłe srebrne
gnom 1

woblery:

dorado magic 3cm zółty, pływający
3 cm żółty, nurkujący w czarne wzorki, pływający
4 cm beżowy z czarnym grzbietem, p
imitacja żuka, p
salmo tiny, t, czarno-biały
3 cm dorado beżowe, p
9 cm jaxon, srebrno, różowo, czarny, p (kształt banana)
rapala original 7 cm biało niebieska, p
rapala żółto, zielono, pomarańczowa, w okoniowe pski, p
gloog hermes, t, biało niebieski
10 cm, pękaty kang xin (plastikowy), przypominający płotkę, p
6 cm popper czarno-biały
8 cm siek, barwy naturalne, wysmukły, p, ze złamanym sterem (a'la bezsterowiec)

Powiem tak. Skoro wywiązała się jakaś spontaniczna akcja to ja wyślę każdemu na priva swoje dane, zapłaciłbym oczywiście za przesyłkę. Nie chcę wyjść na żebraka czy pasożyta. Dałbym więc coś od siebie. Cóż mogę dać? Kiedyś dużo tworzyłem pastelami (rodzaj kredek). Mogę więc nakartce a4 wykombinować jakąś rybę, czy kwiata (np słonecznik). Ponadto od kilku lat kształcę się do zawodu adwokata jeli więc ktoś ma jakiś problem i mi go opiszę, też postaram się, jak umiem pomóc, wyjaśnić.

Tyle z mojej strony. Jeszcze raz wszystkim dzięki. Chętnym wyślę swoje dane na priv.

maniek72 - Czw Maj 05, 2011 10:05 am

wiciu, daj i mi swój adres, albo przyjedz do mnie na spotkanie i zrobimy Ci porządna zrzutę, to jest dobry pomysł.
wiciu - Nie Maj 29, 2011 12:21 pm

Chciałbym jeszcze raz podziękować wszystkim serdecznie za pomoc w skompletowaniu od nowa przynęt.

Mam pod koniec maja kilka dni wolnego i łowię na nie na Warcie . Kabel zostawiłem w pracy więc jak wrócę to wkleję trochę fotek z rybkami. Na razię zdradzę, że biały twister od dago dobrze prezentuje się w pysku 64 cm bolenia :mrgreen: . Pozdro for all.

xSAVICKASx - Sro Cze 29, 2011 10:17 pm

Witam
Chciałbym się podzielić z wami sposobem na zanęte:
Na początku trzeba przygotować produkty(większość jest w kuchni
Chleb pokrojony
Wiórki kokosowe
Zboże,pasza dla kur itp...
Zapach do ciasta lub inne aromaty
Teraz jak ją wykonać :
Nalewamy do wiaderka około 40cm wody(najlepiej czystej)
obdzieramy ze skóry chleb i zostawiamy sam miąsz
w wodzie lepimy kulkę i posypujemy ją zbożem wiórkami itp...
robimy tak z każdą kromką chleba
gdy troszkę podsechną polewamy zapachem
(Zanętę najlepiej robić w przedzień łowienia zanęta przez noc wysechnie)
Mam nadzieję że komuś się przyda taka zanęta
Pozdro :D
Do zanęty można smiało dodawać inne składniki typu otręby kasza itp...

wiciu - Pon Lip 18, 2011 10:45 am

Hej mam sprawę. Chodzi o składki PZW. Charakter mojej pracy i to, że ciągle jestem w różnych miejscach sprawia, że składki zawsze wykupował mi za mnie ktoś z rodziny. Zawsze było tak, że mój okręg (poznański) miał porozumienia z innymi wodami i, teoretycznie rzecz biorąc, mogłem łowić w wielu miejscach w zachodniej części kraju. Od czasu jak ojciec wykupił mi składki to w kartę nawet nie zaglądałem.

Zajrzałem dopiero ostatnio i, o zgrozo, widzę, że nie ma ma tam pieczątki z nazwami okręgów z którymi okręg poznański ma porozumienie tylko jest jakies ,,pozwolenie" (?!), w którym i tak okrojono wody z okręgu poznańskiego. O co chodzi? Robi się problem, bo od jakiegoś czau często bywam w Chodzieży (okręg pilski), załatwiłem sobie pomost na jeziorze pzw i zgadałem się na wyprawę nad Noteć. Wychodzi na to, że chyba nie mogę tu łowić Działają te porozumienia jak rok ktemu czy nie?

tomek1750 - Pon Lip 18, 2011 11:02 am

witam,
zgadza się ja tez nie mam pieczatki, w kole powiedzieli mi ze sa nowe zasady i zapytali czy łowie na innych wodach, poniewaz nie łowie to dokładnie nie drążyłem tematu, ale podobno są jakieś ograniczenia i wypisuje się jakieś inne papierki i mieli limit na koło, dawali tym co potrzebują, podobno można w każdej chwili dostać stosowny papierek
pozdrawiam

piter pn - Pon Lip 18, 2011 1:43 pm

WICIU porozumienia są nadal tylko według nowego prawa zmieniły się zasady z korzystania z nich a dokładniej na każdy okręg z którym mamy porozumienie obowiązuje oddzielne zezwolenie które powinieneś uzyskać w swoim kole pzw lub w okręgu (taka sama książeczka jak dostałeś na wody okręgu pzw poznań + rejestr połowu (jeśli obowiązuje w danym okręgu) i jest one darmowe


Pozdrawiam Piter :)

maniek72 - Sob Sie 06, 2011 4:35 pm

keta napisałe na SB;
Cytat:
znam kilka spraw gdzie maniek dał ciała i mam prawo tak o nim mówić

Chciałbym żebyś upublicznił te "sprawy" bo ja zasadniczo ciała nie daję, a już na pewno kilka razy, nie wiem więc dlaczego publicznie mnie oczerniasz, nie wspominając tutaj juz nawet zbytnio o Twojej wypowiedzi w której nazwałeś mnie min Oszustem, kłusolem, i nie pamiętam czym jeszcze...
Chciałbym żebyś wyjaśnił mi jeszcze to zdanie;
Cytat:
Pomachać kasą to ludzie głupieją.

Bo jakoś nijak nie mogę się do tego odnieść.
Ps. Nie wiem gdzie ten post powinienem napisać więc niech najwyżej ktoś go przeniesie, ale proszę nie usuwać do wyjaśnienia sprawy.

keta - Sob Sie 06, 2011 5:49 pm

A czemu mam wyjaśniać?? To powiedz mi proszę czemu mnie obrażasz?? Uważasz, że moje rady są niczego warte?? Tutaj jest różnica, ja nazywam to pojedynczymi słowami, a ty balansując na granicy ostrzeżenia ubierasz to w dłuższe zdania.

Nie mam tobie nic do wyjaśniania i jeżeli masz jakieś "ale" do mnie to nie załatwiaj tego na forum publicznym przy oklaskach tylko na priv. Ok?? I nie wypisuj mi słów typu "nic do ciebie nie mam" ponieważ w to nie uwierzę.

Koniec.

wiciu - Pon Sie 08, 2011 4:01 pm

Yo mam pytano i nie wiem do jakiego tematu je wcisnąć.

Jadę za dwa tygodnie na urlop nad pewne jeziorko. Będę miał do syspozycji łódkę. uzyskałem info, że to jezioro sielawowe i że nie ma tam sandacza. Woda jest głęboka na 29 m.

Jestem raczej rzeczny. Poza tym nigdy nie łapałem z łódki. Słyszałem że jeziora sielawowe rządzą się swoimi prawami, że szczupaki zapuszczają się tam bardzo daleko i bardzo głęboko za stadami sielaw itd. Ciekawe co z okoniami. Ktoś ma jakieś doświadczenia?

Daniel Zarzecki - Pon Sie 08, 2011 4:11 pm

Byłem w niedzielę nad jeziorem sielawowym. Co prawda strasznie wiało i nie mogłem dobrze zakotwiczyć by obłowić podwodne górki i głębokie spady, ale okonie i szczupaki, które wykazywały jakąś ochotę do współpracy stały na wodzie do głębokości maks 3m w pobliżu skupisk roślin i na grążelowych blatach.
Jeśli chcesz połowić to skupiłbym się raczej na obłowieniu przybrzeżnych partii jeziora. Ryby, choć zazwyczaj nie rekordowe, łatwiej tam znaleźć. Jeśli nastawiasz się jednak na okazy to życzę powodzenia w znalezieniu sielawy i próbach skuszenia drapieżników :)

nazar - Nie Lis 13, 2011 10:45 am

Kilka dni temu będąc na rybach miałem taką sytuację- idąc we dwóch, jeden jednym brzegiem a drugi drugim brzegiem rzeki w pewnym momencie po obu stronach rzeki napotykamy siatkę ogrodzeniową do samego lustra wody.
Czy ktoś się orientuje jaki prawnie dostęp do wody ma wędkarz w powyższej sytuacji.

Roseth - Nie Lis 13, 2011 11:08 am

Ustawa Prawo Wodne reguluje dokładnie te kwestie. Można grodzić, ale trzeba zostawić 1.5 m przejście. Jeśli chcesz ruszyć temat, napisz pismo do powiatowego insp.nadz.bud. z żądaniem wszczęcia post.administracyjnego mającego na celu usun.stanu niezg.z prawem. Po jakimś czasie dost.info z post.o wszczęciu post.,sprawa chwilę potrwa, ale powinna zakończyc się decyzją nakazującą usun. ogrodzenia (o ile nie jest to ogrodzenie starosty:) ).Rzeki co do zasady są ogólnodostepne, więc nie wolno tak grodzić.Tak w skrócie.Jeśli masz pyt.pisz.
maniek72 - Pon Lis 21, 2011 4:25 pm

A tak sobie wrzuce linka;
http://www.tvn24.pl/-1,17...,wiadomosc.html

[ Dodano: Czw Mar 22, 2012 1:02 pm ]
Miałem wczoraj spotkanie bisnesowe- oczywiście zakończone "kolacją".... Oczywiście nie bylo by w tym nic dziwnego (spotkanie z ludźmi- dwoma starszymi już braćmi prowadzącymi warsztat mechaniki precyzyjnej- gdzieś pod Warszawą). gdyby podczas rozmowy nie wyszło, iz ludzie Ci produkowali kiedyś kołowrotki wędkarskie- powiem tylko iz swoja produkcje zakończyli w 1983 roku. Produkowali dwa rodzaje kręciołków; jeden jak Oni to nazwali "gruntowy" o nazwie "Derby"- dziś nazwalibyśmy go muchowym. I drugi rodzaj o nazwie roboczej "spiningowy" o nazwie właściwej "Relax 3" (mam obiecane że dostane takiego nówka sztukę relaxa z 1982roku :grin: )- dziś nazwalibyśmy go kołowrotkiem o stałej szpuli. Wtedy schodziły im te kręciołki jak świeże bułeczki- nie nadążali tego produkować- robili to w przydomowym warsztacie- właściwie ręcznie i zrobili zaledwie kilka tysięcy sztuk- zanim pojawiły się podobne kołowrotki ściągane z zachodu.
I tak sobie przypominam ten rok- powiedzmy 84 gdzie moim największym chyba marzeniem był kołowrotek o stałej szpuli- gdzie Oni wtedy byli :cry:
Czy zna ktoś z Was- spotkał się z Relax3 lub Derby??

morrum - Czw Mar 22, 2012 1:12 pm

Derby nie, ale Ralaxy kojarzę ;) Co prawda nie z używania, bo poza krótkim epizodem z Delfinem po ojcu miałem już nowsze konstrukcje, ale sam młynek znam z "widzenia", bo dostałem kiedyś uszkodzony od ojca kolegi. Niedawno poleciał na śmieci wraz z innymi śmieciami z szafki. :lol:
włóczykij - Czw Mar 22, 2012 1:13 pm

maniek72 napisał/a:
Czy zna ktoś z Was- spotkał się z Relax3

Miałem nawet taki kołowrotek, tylko nie wiem czy akurat "3".
Kupiony w 1994 w Domach Towarowych Centrum w stolicy, więc albo przeleżał dekadę w magazynach, albo nie był zrobiony przez Twoich znajomych :)

EDIT:
Cytat:
Relax 3
Typ: stałoszpulowy
Masa: 274-315 g
Przełożenie: 3,57:1
Producent: Spółdzielnia "Spójnia", Warszawa
Opis: Korpus metalowy, szary, zielony lub brązowy, z nazwą wytłoczoną na prawym boku, szpula plastikowa, czarna lub żółta, nakrętka szpuli plastikowa szara lub czarna, kabłąk zbijany przez sprężynę, korbka odkręcana, głośna grzechotka.

Znalezione w sieci :)

maniek72 - Czw Mar 22, 2012 1:20 pm

Zrobili około 2tys sztuk Relax3 i 4tys Derby- więc nie sądze żeby mogły być Domach towarowych- szły do małych sklepów wędkarskich i schodziły jak świeże bułeczki, co ciekawsze Derdy był na łożysku, a Relax na tulejkach- relax był kopią mistralla, ktorego w tedy jeden z Nich przywiózł z zagranicy i postanowili go skopiować- co ponoć im sie nieźle udało.
włóczykij - Czw Mar 22, 2012 1:28 pm

maniek72 napisał/a:
więc nie sądze żeby mogły być Domach towarowych

Możesz nie sądzić, ale ja pamiętam doskonale.
Poza tym coś tu się nie klei. Mówisz o Relax3 i Derby, a nie wspominasz o innych modelach produkowanych przez tą spółdzielnie - chociażby Relax 44.

maniek72 - Czw Mar 22, 2012 1:53 pm

włóczykij napisał/a:
Poza tym coś tu się nie klei. Mówisz o Relax3 i Derby, a nie wspominasz o innych modelach produkowanych przez tą spółdzielnie - chociażby Relax 44.

Akurat Ci moi znajomi produkowali Relax 3 - a co do spółdzielni to widzę że jesteś nieźle zorientowany. Tak, tak było- była spółdzielnia która zrzeszała tych rzemieślników- dawali im koncesje i jakby pozwalali produkować relax 3 i relax44 to ta sama 'spółdzielnia" ale inne warsztaty- i każdy warsztat musiał do spółdzielni zapłacić za dokumentacje i "mentorstwo" plus ogromne problemy ze zdobyciem materiału. Pan Henryk Bieliński zapłacił za koncesje wraz z dokładną dokumentacją (rozrysowanie poszczególnych elementów i tak przecież kopiowanego kolowrotka- nie tyle elementów co projektu oprzyrządowania i matryc do robienia tych elementów w bodajże 1980 roku tej spółdzielni 300 tys. zł- nie mam teraz pojęcia jaka wartość wtedy była tych pieniędzy, ale ponoć to była masa pieniędzy. do tego spółdzielnia ustalała im kwoty po których mogli to sprzedawać- wyliczali im koszty (materiały, robociznę itd) i pozwalali na zarobienie na tym max 25%. Kołowrotki szły do sklepu (bo musiały) powiedzmy o 8 rana, a o 10 były już sprzedawana na Różyckiego za dwa razy większa kasę.... fajne czasy.

domra - Pią Mar 23, 2012 8:36 pm

Mam pytanie z innej beczki. Są u nas 3 stawy zwane zbiornikami szybskimi.
Od stycznia tego roku nie ma nowego dzierżawcy. Woda należy do PZW. Czy mogę na nich łowić mając składki opłacone w innym okręgu?
Czy muszę je opłacić we właściwym okręgu, a może wcale nie muszę mieć opłaconych składek?

MarekM-92 - Sob Mar 24, 2012 4:31 pm

Sprawdz czy Twój okręg ma podpisane porozumienie z tym, w którym są te stawy. Jeśli woda jest pod władaniem PZW to chyba logiczne że trzeba mieć opłacone.
domra - Sob Mar 24, 2012 5:55 pm

Zgoda składki trzeba mieć opłacone ale czy nie wystarczą jakiekolwiek, jeśli woda do żadnego koła na razie nie należy. Ostatnim dzierżawcą było koło z Pyzdr, ale jakoś miesiąc temu skończyła się im dzierżawa, więc przeciągnęli siatami, ryby sprzedali i nikt nowy tych zbiorników w dzierżawę nie wziął, więc skoro nie należą do żadnego koła to muszę mieć składki z tamtego okręgu?
ptp987 - Sob Mar 24, 2012 7:58 pm

Z tego co napisałeś wynika że ta woda jest po prostu niczyja czyli można tam łowić bez żadnegokolwiek zezwolenia. Podobnie było z naszym lubelskim jeziorem czarnym. :mrgreen:
morrum - Sob Mar 24, 2012 8:23 pm

Niezupełnie. Mylone są tu pewne pojęcia, Dzierżawcą wody może być okręg PZW (Koło nie ma osobowości prawnej, która jest niezbędna do dzierżawienia wody). Koło może być jedynie opiekunem danego zbiornika wprowadzając na nim dodatkowe opłaty, zarybienia, kontrole. Brak takiego opiekuna nie oznacza tego, że woda jest niczyja - może nadal być we władaniu okręgu PZW i opłaty okręgowe będą w takim wypadku obowiązywać, jeśli nie, to opłaty pobiera uprawniony do rybactwa, czyli właściciel, czyli na przykład odpowiedni RZGW. W przypadku wód "niczyich" tudzież pozostających w gestii RZGW nadal dokumentem niezbędnym do wędkowania jest Karta Wędkarska.

Proponuję zrobić następującą rzecz - sprawdzić wykaz wód na stronie odpowiedniego okręgu, a jeszcze lepiej zadzwonić do biura tegoż okręgu w godzinach urzędowania i dowiedzieć się czy ta woda nadal jest w wykazie wód przezeń dzierżawionych.

wiesiek12 - Sob Mar 31, 2012 11:59 am
Temat postu: Gospodarka wodna a prawo wodne.
Wczoraj Komisja Europejska ogłosiła, że skierowała przeciwko Polsce zarzuty łamania unijnego prawa w związku z gospodarką wodną. Zarzuty dotyczą utrzymywania rzek w sposób powodujący niszczenie ich wartości przyrodniczych i bez żadnych ocen wpływu na środowisko.


Decyzja unijnych komisarzy z 22 marca br. o wysłaniu do Polski pierwszego formalnego ostrzeżenia o niezgodności sposobu utrzymywania polskich rzek z unijnym prawem środowiskowym rozpoczyna tzw. procedurę naruszeniową. Jeśli Komisja Europejska nie uzna wyjaśnień polskiego rządu, sprawa może trafić do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. (źródło: http://www.wwfpl.panda.org/ )


Pomiędzy pierwszym ostrzeżeniem z Komisji Europejskiej, a skargą do Trybunału jest tylko jeden etap pośredni – tzw. uzasadniona opinia, która jest ostatnim formalnym ostrzeżeniem – wyjaśnia Małgorzata Górska – rzecznik ds. polityki ochrony przyrody w Ogólnopolskim Towarzystwie Ochrony Ptaków. – Nasze organizacje zgadzają się z argumentami Komisji. Aby uniknąć wyroku Trybunału, Polska musi przekonać Komisję, że jest w stanie zagwarantować bezpieczeństwo polskim rzekom i zacząć mądrze gospodarować zasobami wodnymi.


Komisja Europejska uważa, że prace realizowane na polskich rzekach pod nazwą ich „utrzymywania” w rzeczywistości są nie tylko utrzymywaniem, ale wielokrotnie powodują trwałe przekształcenia koryta rzecznego i jego strefy brzegowej. Zgodnie z unijnym prawem, takie przekształcenia wymagają uprzedniej oceny oddziaływania na środowisko i ew. na obszary Natura 2000, co w Polsce nie jest realizowane - mówi Paweł Pawlaczyk z Klubu Przyrodników.


To nie jedyna procedura naruszeniowa prowadzona przez Komisję Europejską dotycząca złej gospodarki wodnej w Polsce. Miesiąc wcześniej Komisja wszczęła odrębne postępowanie w sprawie prac nazwanych „utrzymywaniem rzek i naprawą szkód powodziowych” w województwie podlaskim, w znacznej części zrealizowanych w obszarach Natura 2000, a niepoprzedzonych żadnymi ocenami. Komisja prowadzi też odrębne postępowanie w sprawie braku pełnej transpozycji do polskiego prawa tzw. Ramowej Dyrektywy Wodnej, będącej podstawą gospodarki wodnej w UE, a stanowiącej, że do 2015 r. należy przywrócić tzw. dobry stan ekologiczny wszystkich wód.


Problemem gospodarki wodnej i ochrony przeciwpowodziowej w naszym kraju jest bazowanie na rozwiązaniach anachronicznych, nie biorących pod uwagę, że rzeka jest żywym ekosystemem - takich jak zabudowa hydrotechniczna rzek, kształtowanie uproszczonego przekroju poprzecznego cieków, zwiększanie przepustowości koryt rzecznych i obszarów międzywala (m.in. poprzez pogłębianie koryta, wycinkę drzew i krzewów, próby likwidacji wszystkich naturalnych elementów koryta, jak odsypy i namuliska, przegłębienia, wyrwy w brzegach). Działania te często nie przynoszą zakładanych efektów, zwiększają zagrożenie powodziowe i niszczą cenne środowisko przyrodnicze rzek, ich dolin, prowadzą do osuszania mokradeł. Co gorsza, w planowaniu przedsięwzięć z zakresu gospodarki wodnej niejednokrotnie ignoruje się procedurę oceny oddziaływania na środowisko.


Istnieje wiele innych skutecznych i nowoczesnych metod ochrony przeciwpowodziowej oraz gospodarowania wodą – tłumaczy dr Marta Wiśniewska, konsultant ds. Infrastruktury i Środowiska w WWF Polska. – Jeśli w naszych działaniach nie będziemy brać pod uwagę naturalnych uwarunkowań to nie tylko rosnąć będzie ryzyko zagrożenia powodziami dla ludzi, szkody w mieniu i środowisku, ale będą także rosnąć straty w rolnictwie, turystyce i innych sektorach gospodarki zależnych od wody.


Ramowa Dyrektywa Wodna UE zobowiązuje do utrzymania lub odtworzenia dobrego stanu ekologicznego ekosystemów rzecznych, biorąc przy tym pod uwagę także potrzeby zarządzania ryzykiem powodziowym i korzystania z wody do rożnych celów. Jej pełne wdrożenie będzie musiało zmienić polską gospodarkę wodną, ale jest szansą na piękne, czyste, naturalne i bogate w ryby rzeki.

Przeniesione z forum TPRZŁ

Jacek_bp - Sro Kwi 04, 2012 12:44 pm

Kiedyś czytałem opowiadanie o wyprawie na jesiotry, podobno taka ryba potrafi dosłowinie rzucać wędkarzy na kolana podczas brania. Ratunkiem przed nie wypadnięciem z łodzi jest często burta na której dany szczęśliwiec się zatrzymuje pokanując na kolanach znaczny kawałek pokładu łodzi.
Łuksa - Pią Kwi 13, 2012 10:35 pm

Będąc dziś w hipermarkecie wszedlem sobie do empiku ,chciałem zobaczyć co jest w WŚ ale go nie znalazlem .Leżały tylko wędkarskie wiadomości.Na okładce był koleś który miał przyczepione takie coś czerwone do kamizelki ,jakis odczepiacz ,wiecie co to jest? Żeby nie było że na tym skonczyłem ogladanie gazetki, widzieliscie że tam podają dokładne miejscowki ,Normalnie możesz sobie wpisać w GPS namiary i heja.Troche mnie to zdziwiło
Piotrek_BP - Sob Kwi 14, 2012 10:59 pm

mam pytanko czego najlepiej użyć na podkład pod plecionkę pytam ponieważ nigdy nie stosowałem a teraz kupiłem i nie chciał bym jej zmarnować
Jacek_bp - Nie Kwi 15, 2012 8:40 am

Chyba większość zgodzi się ze mną, że żyłka będzie odpowiednia. Ciasno nawinięta (to ważne).
Ja ostatnio zacząłem dowiązywać do żyłki plecionkę, w ten sposób mam jakiś tam zawsze bufor, lub gdy kogutem odda się rzut nie tracę całej plecionki tylko trochę odwinie mi się żyłki. Miałem już taki przypadek późna jesienią, gdy po wielu zawadach linki nie było juz tyle co na początku sezonu :) .

Piotrek_BP - Nie Kwi 15, 2012 10:53 am

a jakim węzłem łączyć żyłkę z plecionką i czy pod plecionkę 0.15 mogę dać żyłkę 0.25
nicpoń - Sob Maj 11, 2013 12:02 pm

Koledzy mam takie pytanko, czy mógłby ktoś pomóc mi zdobyciu wiadomości dotyczącej grzałek wędkarskich,mam problem z moją a jest jak nowa, i z uwagi na zużycie się środka żarzącego jest nie sprawna, czy ktoś wie jak zdobyć ten środek który się mieści w tej siateczce :?: Chodzi o taki model

Pawlak - Pon Gru 23, 2013 9:47 am

Z racji tego, iż raczej nie zajrzę tutaj do świąt, chciałbym życzyć wszystkim Wesołych i Radosnych świąt :) Co by nam rybki w przyszłym roku dopisały, zdrowie nie blokowało i kasa wpływała do kieszeni jak Odra do Bałtyku :D
Wesołych Świąt ! :mrgreen:

Piotrekkk - Sob Mar 15, 2014 10:00 pm

Nie miałem pewności gdzie umieścić pytanie więc wrzucę tutaj.
Powiedzcie mi czy taki zestaw jest poprawny?



W czym rzecz, miejsce w którym łowię to bardzo wolno wpływająca wolna rzeczka do większego zbiornika, łowiąc na spławik raz nurt ściąga go w jedną innym razem wiatr wiejący od strony zbiornika spycha w drugą, miejsca na stanowisku mam mało, spławik tańczy a chcę postawić tam 2 zestawy tuż przy brzegu za pasem zielska.
Nastawiam się na lina, na jednym zestawie kukurydza, na drugim czerwony robak.
Pomyślałem, żeby unieruchomić zestawy przelotową oliwką (najmniejszą jak tylko to będzie możliwe), obciążenie odpowiednio dobrane do spławika będzie wyżej w postaci śrucin.

Co o tym sądzicie?

morrum - Nie Mar 16, 2014 5:25 pm

Będzie poprawne, gdy wyrzucisz to obciążenie spławika na żyłce. To się nazywa przystawka. Możesz dać oliwkę nieco cięższą niż wyporność spławika i tak ustawić grunt, by z wody wystawała tylko odpowiednia część antenki (zakładam, że nurt jest baardzo wolny) albo też dać taką, która będzie wyważała spławik i po prostu przegruntować położywszy obciążenie na dnie i ustawić tak, by spławik lekko wystawał. Spławik najlepiej stały, niekoniecznie pękaty jak na rzeki, czasem wystarczy "ołówek", choć i jednopunktowo mocowane, ale też na stałe w słabiutkim nurcie dają radę.

W ostateczności możesz przegruntować zwyczajny zestaw, kładąc na dnie taką część obciążenia, która skutecznie go zakotwiczy, czasem wystarczy nawet i 0,5g. w przypadku znoszenia przez wiatr.

Piotrekkk - Nie Mar 16, 2014 5:50 pm

Rozważałem dodanie np. 2 cięższych śrucin na samym dole i położenie ich na dnie tylko, że ryba odchodząc z przynętą najpierw musi pociągnąć po dnie te śruciny, żeby pojawiło się branie na spławiku.
Czy w przypadku ostrożnego lina zda to egzamin?
W opcji z oliwką ryba nie czułaby wcześniej żadnego oporu.

Dlaczego Twoim zdaniem dodatkowo obciążona śrucinami na żyłce głównej przystawka nie zda egzaminu? Czy to nie będzie "zestaw idealny", który stoi w miejscu a spławik zachowuję się w 100% naturalnie jak przy zwykłym spławikowaniu? :)
Nurt jest w zasadzie niezauważalny gołym okiem, zero ruchu wody na powierzchni, ale jednak spławik ściąga.

morrum - Nie Mar 16, 2014 6:45 pm

Piotrekkk napisał/a:
W opcji z oliwką ryba nie czułaby wcześniej żadnego oporu


To nie do końca tak. Takie przelotowe obciążenie i tak stawia opór. Śruciny na żyłce po pierwsze mogą być przyczyną splątań, po drugie jeżeli jest nurt, będą go "łapały" bardziej niż żyłka, plus ewentualne śmieci płynące w wodzie.

Praktycznie zawsze łowię stosując rozkład obciążenia 90% skupione nad przyponem i pyłek dociążająco - sygnalizujący na przyponie. W przypadku położenia obciążenia na dnie mogę z pyłka zrezygnować a przypon nawet wydłużyć. Lin nie jest tak ostrożny w kwestii samego oporu (można liny łowić na grube żyłki) co naturalnego opadu przynęty. Liny pobierają pokarm w specyficzny sposób - w typowym łowieniu zazwyczaj pokazuje to "tańczący" spławik. Jeśli położysz obciążenie na dnie i dasz długi przypon, nie będziesz raczej widział tego "tańca", ale konkretny odjazd gdy lin już na dobre weźmie przynętę. Fajne liny łowi się nawet z gruntu, drgająca szczytówka czy karpiowy swinger dają zdecydowanie większy opór niż kilkugramowe obciążenie na dnie i spławik.

Piotrekkk - Nie Mar 16, 2014 7:24 pm

Piotrekkk napisał/a:
Dlaczego Twoim zdaniem dodatkowo obciążona śrucinami na żyłce głównej przystawka nie zda egzaminu? Czy to nie będzie "zestaw idealny", który stoi w miejscu a spławik zachowuję się w 100% naturalnie jak przy zwykłym spławikowaniu? :)


Odnieś się jeszcze proszę do tego, nie upieram się przy swoim tylko poddaję to w dyskusję, w końcu nie ma nic bardziej konstruktywnego jak wymiana argumentów ;)
Staram się wygłówkować jak najlepszy zestaw do tych warunków, chętnie poczytam jakie Twoim zdaniem są jego słabe strony.

morrum - Nie Mar 16, 2014 7:48 pm

Może się zdarzyć, że po chwili od ustawienia zestawu spławik będzie Ci się zatapiał - sumaryczna wyporność spławika będzie pomniejszona o masę śrucin i napierający powoli nurcik w końcu przytopi spławik. Śruciny będą stawiały niepotrzebny opór i mogą być źródłem splątań podczas rzutów, o czym pisałem. Jeżeli naprawdę nurt jest tam tak słaby, że nie widać go, to w zupełności powinno wystarczyć położenie na dnie jednej śruciny, powiedzmy 0,5g przy 3g całości obciążenia. Zobacz jak łowią zawodnicy tak w rzekach jak i chociażby na wodzie stojącej podczas bocznego wiatru.
Już lepiej załóż wagglera, powiedzmy 2+1, zainstaluj go na żyłce za pomocą systemu lub stoperów, na stałe, a dociążającą śrucinę lub oliwkę skoro się upierasz, połóż na dnie - nie dawaj między to dociążenie a spławik żadnych niepotrzebnych śrucin.

Piotrekkk - Sro Mar 26, 2014 10:31 pm

Dzięki morrum, jak tylko pogoda się trochę ustabilizuje sprawdzę to w praktyce.
Michał1995 - Pon Mar 31, 2014 12:01 am

Tak jakoś mi tęskno do piątku i rybek więc z nudów poszperałem po zdjęciach :grin:



I zbiornik Ryczeń


A to już ukochana Odra

pupsi10 - Pon Cze 02, 2014 5:55 pm

Witajcie!

W piątek wyjeżdżam na 3 dni pod namiot nad jezioro oczywiście. Zamierzam wziąć wszystkie wędki czyli karpiówki, feedery, matche i spinningi. Jezioro jest niestety muliste i potrzebuje pomocy w formie kilku porad jak łowić gruntówką na takim dnie? Czy na feederze montować koszyki? Czy ciężarki na karpiówkach, które posłużą do łowienia węgorzy i sandaczy montować na rurkach czy bezpośrednio na lince? Proszę o porady bo czasu mało a chcę się przygotować.

haarvester - Pon Cze 02, 2014 8:09 pm

Nie mam dużych doświadczeń w łowieniu na mulistym dnie, ale z tych które mam wynika, że koszyk bez obciążenia albo z obciążeniem 10g nie zapada się w mule
pupsi10 - Pon Cze 02, 2014 8:42 pm

Wezmę to pod uwagę. A kombinowaliście może z kształtem koszyka lub zamontowaniem jakiegoś korka w koszyku? Co z karpiówkami? Jak zmontować zestaw na karpia (na muliste dno), który posłuży też do połowu innych ryb po zmianie przyponu? :oops:
morrum - Czw Cze 05, 2014 9:46 am

Na bardzo mulistym dnie fajnie spisywał się okrągły, płaski ciężarek, coś jak pogrubiona 5 złotówka. Nieźle zresztą też dawał sobie radę na rzece. Jeśli nie masz takich, to wkręcasz zwykłą łezkę z krętlikiem w imadło albo klepiesz młotkiem i już masz, nie jest okrągły, ale płaski i o to chodzi. Z koszyczkiem na takiej wodzie generalnie nie łowiłem, więc nie chcę wymyślać.
Aha, jeśli ciężarek zapada się w dnie, to wystarczy zamontować go na zestawie paternoster - niech się zapada, byleby linka i przypon były ponad mułem.

Klemens - Sro Lip 30, 2014 1:57 pm

Kto z Was miał jakąś nieprzyjemna sytuacje na rybach ze strony innych ludzi? Kradzież, napadnięcie? Mnie spotkała ostatnio taka sytuacja niezbyt miła, gdy przyszedłem na pomosty - sa ich 2 na których zawsze łowie. Okazało się, że z obydwu - oddalonych od siebie o 200 metrów ktoś wyrwał deski, uniemozliwiając wejście na nie. Szczyt chamstwa i egoizmu. Planuje przyczaic sie i zoabczyc kto to zrobił, bo na pewno ten ktoś tam bywa częsciej i zakłada deski żeby samemu móc wejśc na pomosty.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group