Forum

Lubelskie - "Moja" Krzna

włóczykij - Pią Lis 24, 2006 11:25 am
Temat postu: "Moja" Krzna
Krzna jest lewostronnym dopływem Bugu o długości 116 km.
Powierzchnia jej dorzecza to 3338 km2,
a średni przepływ wody wynosi 7m3/s.

Przemek Szymański - Pią Lis 24, 2006 10:02 pm

Witam Wloczykij.Piekne te zdjecia , przyroda i ryby.Zwlaszcza ten klen...Skusiles mnie tymi zdjeciami.Opisz prosze baze turystyczna , a takze samo rzeke , gdzie warto jechac , gdzie pospiningowac.Jesli bede w Polsce i czas na to pozwoli to chcialbym tam zawitac.Pozdrawiam.
włóczykij - Pią Lis 24, 2006 10:54 pm

Szymanski Przemek napisał/a:
Witam Wloczykij.Piekne te zdjecia , przyroda i ryby.Zwlaszcza ten klen...Skusiles mnie tymi zdjeciami.Opisz prosze baze turystyczna , a takze samo rzeke , gdzie warto jechac , gdzie pospiningowac.Jesli bede w Polsce i czas na to pozwoli to chcialbym tam zawitac.Pozdrawiam.


Oj Przemku, może zdjęcia nie są najlepszej jakości, ale moim jak i towarzyszących mi wówczas kolegów zdaniem... "ten kleń" to był jaź.
Cieszę się, że Ci się podoba, to z pewnością zupełnie inne łowiska niż te na GRAND UNION CANAL. Chętnie rozpiszę się na temat "mojej" rzeki. Na dniach będę miał nowe zdjęcia, wtedy łatwiej mi będzie popchnąć temat.

Pozdrawiam

Przemek Szymański - Sob Lis 25, 2006 12:01 am

włóczykij napisał/a:
"ten kleń" to był jaź.
To jest jaz???!!! :oops: Wpadlem jak sliwka w kompot.Ten jaz z Krzny wyglada jak klen z Wisly.Naprawde!
włóczykij napisał/a:
Chętnie rozpiszę się na temat "mojej" rzeki.
Jesli tak Wloczykij , to czekam na opis ciekawych odcinkow tej pieknej rzeki poparte jakze pieknymi zdjeciami.Pozdrawiam.
włóczykij - Sob Lis 25, 2006 12:24 am

Szymanski Przemek napisał/a:
włóczykij napisał/a:
"ten kleń" to był jaź.
[shadow=orange] To jest jaz???!!! :oops: Wpadlem jak sliwka w kompot.Ten jaz z Krzny wyglada jak klen z Wisly.Naprawde!


To prawdopodobnie jaź z Bugu, wiosną wchodzą do Krzny by wytrzeć się na jej rozlewiskach. I rzeczywiście są smuklejsze niz te "książkowe". Jednak na zdjęciu widać drobną łuskę bez obramówek, prosto ścięte płetwy brzuszne, zaokrąglony brzuch etc.

Pozdrawiam

Przemek Szymański - Sob Lis 25, 2006 11:32 am

Dobrze Wloczykij :oops: , to moj blad , a teraz mam nauczke i na drugi raz bede jeszcze dokladniej ogladal zdjecia zamieszczane na forum WS. A teraz czekam na opis bazy turystycznej , no i ciekawych miejscowek ( oczywiscie jesli mozesz ) , a takze atrakcyjnych odcinkow rzeki.Pozdrawiam.
galieni - Nie Gru 10, 2006 5:43 pm

Krzna ładna jest na całym odcimku,ale najładniej jest ,od miescowosci Malowa gora do Nepli
i tam mozna wynajac pokoj w osrodku albo u miejscowego gospodaza wiec warto pojechac
pozdrawiam

włóczykij - Sro Lut 14, 2007 6:57 pm

Jesienne drapieżniki, złowione na bialskim odcinku Krzny.




Przemek Szymański - Czw Lut 15, 2007 2:29 am

Wloczykij , a moze zamiesc opisy tych tych ciekawych i emocjonujacych ( zdjecia) wypraw wedkarskich???
Co Ty na to?? :wink:

włóczykij - Czw Lut 15, 2007 7:06 am

Przemek Szymanski napisał/a:
Wloczykij , a moze zamiesc opisy tych tych ciekawych i emocjonujacych ( zdjecia) wypraw wedkarskich???
Co Ty na to?? :wink:


Przemku zrobiłem to na gorąco w temacie "Cudowna spiningowa jesień". Szczupaczek był złowiony, a połów opisany 28 października ubiegłego roku. Połów okonia też tam jest, ale w tej chwili troszkę się spieszę (praca), może wieczorkiem przyporządkuję mu konkretną datę.

Pozdrawiam

Przemek Szymański - Czw Lut 15, 2007 8:19 am

Rozumiem Wloczykij.
Po prostu wpadlem na pomysl , zebysmy zamieszczali opisy wypraw na poszczegolnych wodach opisanych na Forum w odpowiednich tematach na subforum Lowiska.
Zaczalem to juz robic w temacie Grand Union Canal...
Pomysl na tym Wloczykij.... :wink:

koplej - Nie Maj 13, 2007 10:20 am

Witam. włóczykij Mógłbyś zdradzić gdzie na krznie w Białej o okolicach można złapać coś ciekawego na spinning?
Byłem wczoraj w Czosnówce ale kompletnie zero brań. Wiele razy słyszy się ,że ktoś złapał na Krznie szczupaka i często dosyć dużego , jednak ja nigdy nie złapałem i nikt przy mnie też nie złapał.

Powiedz też czy sam złapałeś ostatnio jakiegoś szczupłego na Krznie.
pozdrawiam

włóczykij - Nie Maj 13, 2007 12:01 pm

koplej napisał/a:
Witam. włóczykij Mógłbyś zdradzić gdzie na krznie w Białej o okolicach można złapać coś ciekawego na spinning?
Byłem wczoraj w Czosnówce ale kompletnie zero brań. Wiele razy słyszy się ,że ktoś złapał na Krznie szczupaka i często dosyć dużego , jednak ja nigdy nie złapałem i nikt przy mnie też nie złapał.

Powiedz też czy sam złapałeś ostatnio jakiegoś szczupłego na Krznie.
pozdrawiam


Myślę, że cała Krzna jest łowiskiem na którym można złowić "coś ciekawego na spining". Ciekawsze miejscowości wymieniłem wcześniej, pewnie je znasz. Jeśli chodzi o bialski odcinek to łowię przeważnie od kładki na wysokości ulicy Kąpielowej do mostu w Sielczyku. Większość ryb, łowię jednak jesienią. Wiosnę poświęcam na poznawanie Bugu. W tym roku nie złowiłem na Krznie nic ciekawego. W ogóle byłem tylko raz ze spiningiem i to przy okazji spiningowania na Bugu w Neplach. Oszukałem trzy skróty.
Jeśli chcesz złowić coś ciekawego na bialskiej Krznie, to teraz proponowałbym nastawić się na klenia bądź jazia. Jest ich trochę poniżej tamy na wysokości ulicy Brzegowej. Są też na odcinku przez Ciebie wspomnianym, czyli w Czosnówce poniżej tamy. Pamiętaj tylko o regulaminowej odległości od urządzeń hydrotechnicznych, jaką należy zachować podczas wędkowania. :grin: Wielu bialskich kleniarzy o tym zapomina.

Pozdrawiam

Salmo_Salar - Sro Maj 16, 2007 2:06 pm

-------------
włóczykij - Czw Sie 16, 2007 8:26 pm

Koledzy... Ziomale :mrgreen: !
Mam dobrą wiadomość - koszą naszą Krznę!!!
Jeszcze tydzień temu, można było co najwyżej wstawić spławiczek między wybujałą wszędzie roślinność, zalegającą niemal cała powierzchnię rzeki. O spiningu nie było nawet mowy na bialskim odcinku, a teraz proszę:

Widok z mostu na Łomaskiej


Pozdrawiam

Salmo_Salar - Czw Sie 16, 2007 9:04 pm

-----------------
włóczykij - Pią Sie 17, 2007 11:11 pm

Salmo_Salar napisał/a:
Golo i wesoło.

W Sławacinku i Styrzyńcu nadal sajgon w rzece. Ale są miejsca gdzie można porzucać.

Pozdr.

Salmo


Proszę Cię, abyś następnym razem opisywał trochę bardziej szczegółowo swoje spostrzeżenia z nad wody, bo te trochę mało mówią.


Może ja spróbuje wyjaśnić, bo chyba wiem o czym pisał Salmo.
Otóż Sławacinek i Styrzyniec to miejscowości nad Krzną, położone nieco powyżej Białej Podlaskiej. Zaś Sajgon w tym przypadku - oznacza to co widać na filmach opowiadających o wojnie w Wietnamie, czyli gąszcz i chaszcze trudne do przebycia. W tym przypadku to przenośnia dotycząca zaawansowania rozrostu roślinności za- i wynurzonej w naszej rzece. Tak więc łatwo wywnioskować, że jeśli ja piszę o koszeniu Krzny w samej B.P. to Salmo mówi, że koszą tylko w Białej, bo powyżej wciąz sa ekstremalne warunki do wędkowania :grin:


A wracając do samej Krzny, to oczywiście zaraz po pracy pobiegłem zobaczyć co nad Nią słychać. Okazało się, że koszenie było bardzo powierzchowne. Roślinność została ucięta kilkanaście centymetrów pod powierzchnia wody. To jednak wystarczyło, by powędkowac troszkę lekkim zestawem spiningowym.
Zacząłem kilkaset metrów przed "Gruba Kaśką". Kilka rzutów obrotówką wystarczyło, by stwierdzić, że nie wygląda ona naturalnie w płytkiej i krystalicznie czystej wodzie. Tak więc zmieniłem blaszkę na ciemnozielonego paproszka z odrobiną drobnego, różnokolorowego brokatu. Trzeba było trochę pracować kijem, by mijać wystające wszędzie rośliny, jednak już po kilkunastu minutach okazało się, że to przynosi skutek:



Niby niewielki, ale za to jaki piękny :grin:
W polaroidach widziałem dokładnie jego atak, ale nie mam pojęcia skąd się tam nagle wziął :grin: Kilkanaście metrów dalej spod przeciwnego brzegu wyskakuje drugi - troszkę większy i jeszcze piękniejszy:



Następny odcinek rzeki to dwa podobne, które mi spadają i kilka skubnięć. Zacząłem się zastanawiać, czy aby moja gumeczka nie traci na swej atrakcyjności wraz ze zmianą kąta padania światła.
Z tych czarnych myśli wyrywa mnie nagle bardzo miła niespodzianka:



Jaź na paproszka to niecodzienny połów.
Idę dalej - w międzyczasie szczupaczek obcina mi pod samymi nogami paproszka. Był niewielki - najwyżej 40cm.
Mijam tamę. Kilkaset metrów poniżej widzę skutki koszenia - na rzece powstał około 100 m zator utworzony ze skoszonej roślinności:



Poniżej zaczyna sie zupełnie inna rzeka :



Jednak komary nie dają mi zbyt długo połowić.
Obiecuję jednak, że następnym razem zapuszczę się dalej i czy Wam się to podoba, czy nie - opisze to co zobaczę :mrgreen:

Pozdrawiam

włóczykij - Sob Sie 18, 2007 7:33 pm
Temat postu: Krzna
Oto co dziś zobaczyłem nad moją Krzną:


Z jednej strony ludzie








A z drugiej strony bobry


Może to jakieś zawody?

Oczywiście to żart - bobry robią to by przeżyć, ale co kierowało ludźmi, którzy tak zniszczyli brzegi rzeki?

Pozdrawiam

włóczykij - Sob Sie 18, 2007 7:53 pm

Dzisiaj, dla odmiany wybrałem drugi brzeg rzeki i odcinek poprzedzający wczorajszy - czyli niemal rzekę w środku miasta. Tu też okonki dopisały:



Niektóre nie chciały pozować :grin:


Jednak to co zobaczyłem później:
http://www.wedkarskiswiat...p?p=18033#18033
odebrało mi chęci do dalszego wędkowania :cry:

Pozdrawiam

galieni - Pon Sie 20, 2007 1:12 pm

zadzwoń do PZW koniecznie zgłoś
Przemek Szymański - Pon Sie 20, 2007 8:21 pm

włóczykij napisał/a:
Oto co dziś zobaczyłem nad moją Krzną:


Włóczykij kiedyś podobnie potraktowali brzeg mojego jeziora.
Okazało się , że w planach gmina miała stworzyć deptak dla mieszkańców.
Sprawdź koniecznie , czy tez w Twojej miejscowości lub w miejscowości gdzie przepływa Krzna nie planuje się czegoś podobnego lub co gorsza melioracji.
Mam mieszane przeczucia jak zobaczyłem te ścięte drzewa.
Trzymaj rękę na pulsie Włóczykij.
Pozdrawiam.

włóczykij - Pon Sie 20, 2007 8:42 pm

Przemek Szymański napisał/a:
Sprawdź koniecznie , czy tez w Twojej miejscowości lub w miejscowości gdzie przepływa Krzna nie planuje się czegoś podobnego lub co gorsza melioracji.


Melioracja już dawno dosięgła naszą rzekę. Jej ślady widać do dzisiaj, więc może póki co nie będą poprawiać. Rozmawiałem ze świadkiem tego wandalizmu. To wędkarz, który nie wytrzymał i w bardzo nieszablonowy sposób przywitał wycinających. Mówili, że to rozporządzenie z samej góry - podobno od Prezydenta Miasta. Nie chce mi się wierzyć, by takie persony zawracały sobie głowę nadbrzeżnymi "krzakami". Niemniej już dawno było głośno o "uatrakcyjnieniu" naszej Krzny. Miały temu pomóc spływy kajakowe, które coraz częściej maja tu miejsce. Biorąc pod uwagę fakt, że wycięto tylko drzewa, które miały czelność rozłożyć swoje korony nad lustrem wody, bądź co gorsza zanurzyć je w niej... - może wycinka jest właśnie krokiem w stronę wspomnianego wcześniej "uatrakcyjniania". Jeśli będę wiedział coś więcej - z pewnością napiszę.

Pozdrawiam

andrew - Pon Sie 20, 2007 9:39 pm

Ostatnio bylem w szoku lowiac na granicznym odcinku Bugu gdy z zakretu wynurzyl sie sznur kajakow. :shock: Pytam: Skad plyniecie? Babeczka rezolutnie: Z Bialej ale nocowalismy w Pratulinie. :shock: A ja zawsze myslalem ze po granicznej rzece plywac nie mozna :roll:
włóczykij - Pon Sie 20, 2007 9:48 pm

andrew napisał/a:
Ostatnio bylem w szoku lowiac na granicznym odcinku Bugu gdy z zakretu wynurzyl sie sznur kajakow. :shock: Pytam: Skad plyniecie? Babeczka rezolutnie: Z Bialej ale nocowalismy w Pratulinie. :shock: A ja zawsze myslalem ze po granicznej rzece plywac nie mozna :roll:


Spływy po Bugu są ściśle ustalane ze Strażą Graniczną, która informuje o tym równorzędne służby po drugiej stronie Bugu. Oficjalnie - kajakarze nie mogą przekraczać połowy rzeki. W rzeczywistości pilnują by nie zbliżyć się do białoruskiego brzegu.

Pozdrawiam

andrew - Pon Sie 20, 2007 10:28 pm

Czyli jesli zglosze zamiar plywania po Bugu lodka SG bez zamiaru przekraczania rzeki to moge plywac?
włóczykij - Pon Sie 20, 2007 10:40 pm

andrew napisał/a:
Czyli jesli zglosze zamiar plywania po Bugu lodka SG bez zamiaru przekraczania rzeki to moge plywac?


Nie. To dotyczy zorganizowanych grup. Właściwie to tylko spływy kajakowe z kimś w rodzaju specjalnie przeszkolonego opiekuna, czy może przewodnika, wchodzą w rachubę. Nie jestes pierwszym, który myslał o wędkowaniu z łódki. Jesli ich zapytasz to odeślą Cię poniżej Gnojna - tam gdzie Bug jest już cały nasz. :grin:

Pozdrawiam

Salmo_Salar - Wto Sie 21, 2007 4:11 pm

------------
włóczykij - Wto Sie 21, 2007 6:23 pm

Salmo_Salar napisał/a:
Kilka razy widziałem tylko dwie osoby na jednym kajaku.


Ja też to często widziałem. Podejrzewam, że podobnie jak w wielu innych dziedzinach, tak i tu wystarczy, że coś jest na papierze. W ogóle być może wystarczy, że firma która czarteruje te kajaki ma pisemne pozwolenie na organizowanie spływów. Powiem więcej - kiedyś łowiąc w nocy (gdy było to jeszcze możliwe) w okolicach Sławatycz, czy Kodnia widywałem na Bugu łodzie "rybackie". To był okres, gdy popularne byłe "sprzedawanie" Bugu po kawałku, każdemu kto miał na to ochotę i odpowiednie pieniądze.

Pozdrawiam

Przemek Szymański - Sro Sie 22, 2007 12:02 am

Włóczykiju dowiedziałeś się może coś w sprawie zdewastowanego odcinka Krzny??
andrew - Sro Sie 22, 2007 12:37 am

włóczykij napisał/a:
andrew napisał/a:
Czyli jesli zglosze zamiar plywania po Bugu lodka SG bez zamiaru przekraczania rzeki to moge plywac?


Nie. To dotyczy zorganizowanych grup.


To absolutnie niezgodne z konstytucja :lol: Prawo jednostki nie moze byc inne niz prawo grupy :cool: Trzeba powolac komisje sledcza :cool:

Salmo_Salar - Sro Sie 22, 2007 1:06 pm

------
włóczykij - Sob Wrz 01, 2007 8:57 pm

Kolejny spacer nad rzeką. Wykoszone brzegi, niska woda, opuszczona tama, a za nią też już widoczne ślady działalności meliorantów. To wszystko nie napawa optymizmem. Dobrze, że ryby wciąż tu bytują, no i woda czyściutka.

Pozdrawiam

włóczykij - Sob Wrz 01, 2007 10:57 pm

Jedno ze starorzeczy, które jeszcze kilka lat temu były świetnym łowiskiem linów, karasi, szczupaków, okoni... i innych ryb, które stale lub okresowo żyły w tej wodzie. Teraz umiera śmiercią naturalną.
nazar - Nie Wrz 16, 2007 8:19 pm

Odwiedziłem dzisiaj starorzecze Krzny w Horbowie i przyznaje że po dojechaniu tam doznałem szoku a to dlatego że na chwilę obecną to łowisko NIE ISTNIEJE pod względem wędkarskim Po prostu na całej powierzchni nie ma metra kwadratowego wody wolnej od pływającej roślinności Niedowiarków zapraszam żeby przekonali się na własne oczy Ostatecznie wylądowałem na rzece i skusiłem na kopytko ładnego (jak na okolicę) szczupaczka
włóczykij - Pią Wrz 21, 2007 7:59 pm

Udało mi się wyskoczyć na godzinkę do Woskrzenic.
Ładna woda, kilku spławikowców na starorzeczu, jeden spiningista na rzece i wciąż aktywne komary - to moje wrażenia w wielkim skrócie :grin:

włóczykij - Pią Lis 02, 2007 2:11 pm

Przeszedłem się dzisiaj odcinkiem od ulicy Kąpielowej do bazy MZK. Ani puknięcia. Spotkałem wędkarza z żywcówką - On też nie widział nawet brania. Ogólnie, mała woda, wciąż sporo roślinności, utrudniającej spiningowanie.
Zajrzałem też na dawno nieodwiedzane starorzecza - kilkanaście lat temu były świetnymi łowiskami wielu gatunków ryb, teraz umierają śmiercią naturalną :sad:

Pozdrawiam

włóczykij - Sob Lis 03, 2007 3:56 pm

Nocny przymrozek i poranne zachmurzenie, pozwalały przypuszczać, że coś nad wodą drgnie.
Obławiam więc odcinek Krzny między Sielczykiem, a Czosnówką.
Pierwsze puknięcie mam po około godzinie rzucania. Szczupak stał w klasycznej miejscówce - małej klatce pomiędzy resztkami roślinności wynurzonej. Miał około wymiaru. Zaciekawiło mnie nieforemne wybrzuszenie żołądka. Tak wyglądają ryby napchane żabami. Zmieniam więc rippera na żabkę. Następną rybkę poczułem dopiero kilometr dalej. Właściwie to nie tyle poczułem, co zobaczyłem przesunięcie sie plecionki. Żabka straciła nogę. Zakładam więc małą sandrę - to zawsze działa :grin: i tym razem również poskutkowało. Niestety był to malutki szczupaczek.
Na tym kończą się moje kontakty z rybkami. Będąc już na wysokości Czosnówki, spotykam znajomego wędkarza. Miał jedno branie na żywca - złowił trochę ponad kilowego szczupaka.

Pozdrawiam

nazar - Sob Lis 03, 2007 4:52 pm

A ja byłem wczoraj w okolicy Czosnówki i miałem tylko jedno puknięcie. Dzisiaj w okolicy Woskrzenic chwyciłem dwa prawie wymiarowe szczupki. Większe pewnie będą brały jutro :wink: Uwielbiam wędkować w taką pogodę :grin:
włóczykij - Nie Lis 18, 2007 2:38 pm

Krzna w Kijowcu.
Odcinek od mostu do tamy przeczesaliśmy dokładnie.
Z jednego brzegu brat żywcówką, a z drugiego ja ze spiningiem - i nic!
Wracając w stronę mostu rzucaliśmy paproszkami - też nic!
Na koniec sięgneliśmy po spławikówki - brak łowił na przystawkę, ja na przepływankę - również nic :sad:

Pozdrawiam

włóczykij - Nie Mar 02, 2008 4:30 pm

Coraz częściej spotykam ślady bytowania wydr. Czasami widuję nawet same wydry. Domyślam się, że to dobry prognostyk, świadczący o odradzaniu sie przyrody w dolinie Krzny. Nie da się jednak ukryć, że ma to zupełnie inny wpływ na populację drobnych zwierząt, które znajdują się w jadłospisie wydry (także ryb), a widząc często zabite i niemal nietknięte, bądź pozbawione jedynie głowy ryby, zaczynam myśleć o nich jak o szkodnikach.
Oglądałem kiedyś film o wydrach z Amazonki. Tamtejsze, często traktują polowania jako zabawę, lub swego rodzaju trening. Polują na ryby nawet gdy są najedzone. Być może są to zachowania instynktowne. Zastanawiam się, czy nasze rodzime wydry mogą zachowywać się podobnie.
Podczas wczorajszej wyprawy nad Krznę, natrafiłem w okolicach Kijowca na kolejną stołówkę wydry. Oto jej macowe menu:

Pozdrawiam

mirek - Nie Mar 02, 2008 6:52 pm

Tak , mogą się tak zachowywać i jest to chyba normalne.Właśnie wiosną często spotykałem ryby bez głów,widać chyba są najcenniejsze odżywczo dla tych stworzeń.Nie mam pojęcia gdzie upatrywać takiego stanu rzeczy ale chyba w zachowaniu ciągłości gatunku.Może tylko łowiąc pan wydra chce zaimponować pani wydrzycy,może rybie głowy stymulują coś w ich głowach,a może w późniejszym czasie tak uczą młode polować.Fakt faktem widziałem już nie jeden staw hodowlany opustoszony praktycznie w ciągukilku dni niemal że do zera.
włóczykij - Nie Mar 09, 2008 1:59 pm

Nie wiem jak inne mieszczuchy, ale ja w ciągu tygodnia pracy nie zauważam subtelnych zmian, które właśnie zachodzą w przyrodzie. Warto zatem odwiedzić nasze łowiska, nawet te leżące w środku miasta, by zobaczyć na własne oczy, jak wszystko wokół budzi się do życia. Właśnie teraz jest czas, gdy wszystko zmienia się w sposób nieśmiały, podejrzliwie, jakby nie do końca wierząc, że to już koniec zimy. Za jakiś czas otoczenie eksploduje energią, wszystko nabierze tempa i rozmachu, wtedy nie będzie miejsca na subtelności.

Pozdrawiam

nazar - Nie Mar 30, 2008 2:13 pm

Witam po zimowej przerwie. Dzisiaj korzystając z wolnego czasu i ładnej pogody wyskoczyłem nad Krznę. I po powrocie mogę śmiało stwierdzić że można już ładnie połowić-biorą już piękne płocie i jazie. Cieszy również fakt że są już także jelce, których w ostatnich latach była dość skromna liczba. Także sezon można uważać już za otwarty. Pozdrawiam.
Adike1404 - Sro Kwi 16, 2008 8:16 pm

Witam !!!
mam pytanie . . .
chce zaczac spiningowac nad krzna ale niewiem na co najlepiej sie nastawic, z jakimi przynatami, jak je prowadzic i gdzie łowic ??

prosze o odpowiedzi :P

Z gory dzieki :)

włóczykij - Sro Kwi 16, 2008 8:56 pm

Myślę, że jeśli dopiero chcesz zacząć przygodę ze spiningiem, to najlepszym rozwiązaniem będzie nastawienie się na okonie i szczupaki. W maju oba gatunki chętnie żerują na drobnych rybkach, dlatego zestaw przynęt będzie uniwersalny. Polecam małe kopytka i ripperki w naturalnych kolorach, a gdy wodna roślinność podrośnie - lekkie obrotówki w rozmiarach 1-2.

Powodzenia

włóczykij - Wto Maj 06, 2008 9:45 pm

Wieczorem wyskoczyłem do Czosnówki. Niestety więcej czasu zajęło mi szukanie dojścia do rzeki niż samo łowienie. Po prostu Krzna wylała. Nie odstraszyło to jednak wędkarzy, których kilku spotkałem nad rzeką. Niestety na pytanie o wyniki, wszyscy bezradnie rozkładali ręce. Próbowałem spiningować w miejscach, w których było to możliwe. Znający Krznę wiedzą, że do osiągnięcia dna przy normalnym stanie wody wystarcza 6 gramowy jig. Dziś dwa razy większy nie wystarczał.

Pozdrawiam

Mistrzunio - Czw Maj 08, 2008 9:58 am

Wczoraj wybrałem się na krótki rekonesans nad Krznę.
Takiej ilości bobrów do tej pory nie widziałem i przyznam, że gdyby kilka lat temu ktoś mi powiedział, że zobaczę je właśnie na Krznie i to na miejskim odcinku, nie uwierzyłbym. Przyroda jak widać pomaga sama sobie. Szkoda, że władze Miasta nie dokładają starań by jej pomóc.
Na Krznie się wychowałem i nie ma łowiska, które darzyłbym większym sentymentem, jednak z wizerunku z lat dzieciństwa pozostało niewiele, można jedynie przymknąć oczy i przypomnieć sobie, że tutaj, w tym miejscu rósł krzaczek, a tutaj leżało zwalone drzewo.
Wróciłem do tych wspomnień, bo wczoraj zauważyłem piękne klenie, które kiedyś co roku przypływały w to miejsce cierpliwie czekając na to aby ze zwisających nad wodą gałęzi wierzby zsunął się jakiś chrabąszcz. Obawiam się jednak, że tym razem cierpliwość ich może być krótsza niż zwykle, bo po tych zwisających gałęziach, dzięki działalności władz zostało już tylko wspomnienie. :sad:

maciek1 - Pon Lip 28, 2008 4:11 pm

Witam bardzo fajny temat przyjemnie się czyta, a do tego zdjęcia. Na pewno masz duże doświadczenie. Właśnie zaczynam swoją przygodę z wędkowaniem - na przełomie 2 tyg wybrałem sie dwa razy na Krznę. Pierwszym razem wybrałem się za Horbów najpierw łowiłem na Krznie wpadały mi same uklejki, później przeniosłem się nad starorzecze ale tam cisza.
Ostatnio łowiłem na odcinku Neple-Malowa Góra wybrałem sie obrazu z wieczora kiedy ustała burza rybki brały ładnie kilka sztuk płoci i kilka tych których nie potrafiłem zidentyfikować :)
Następnego dnia wybrałem się w to samo miejsca ale wyciągałem same uklejki.

o ile wypali 30 znowu wybieram się na ryby.

Mam parę pytań jaką techniką najlepiej łowić na Krznie? Łowiłem 3 metrową wędką ze spławikiem i na białego robaka. Czy wskazane jest zanęcenie wody itp. proszę o ilka podstawowych rad, pozdrawiam

Adike1404 - Pon Lip 28, 2008 10:29 pm

Ja mam o wiele mniejsze doświadczenie co do łowienia na Krznie niż starsi Koledzy z Forum ale cos, niecos napisze...

Technika zalezy od Ciebie, preferujesz spina łow na spining. Wolisz spławik? Łów na spławik.
Ja wiekszosc czasu poswiecam spławikowi, choc ostatnio ucze sie spiningu :mrgreen:
u mnie najlepiej sprawdza sie parzona pszenica. Teraz, latem nece co dziennie wsypujac kilka garsci pszenicy. Łowie na to samo, a co łowię ?? Płotki, dlamnie niektore z nich to juz płocie :mrgreen:
Lecz czasem coś mi odbije i chce mi sie połazic. Biore spławikówke z duzym haczykiem i dosc "topornym zestawem", na haczyk duzy czerwony robak i łowię okonki.
Lub zamiast spławika i robala uzywam paproszka. Spininguje, spininguje zapuszczam sie coraz dalej, ciagle poznajac nowe odcinki Krzny.
Po namowach pewnego forumowicza wpadłem na pomysł by spróbować sztucznej muszki
na "Naszej Rzece" ale to jeszcze nie teraz...
Teraz bardzo długie odcinki Krzny sa zarosniete wiec nie wszedzie da sie łowic. Miejski odcinek w Białej jest wykoszony ale ziela nadal jest duzo. A ja wole odcinki poza miastem, cisza, spokuj i rybki...

Ogolnie rzeka bardzo ciekawa :grin:

włóczykij - Wto Sie 26, 2008 6:42 pm

Odwiedziłem miejski odcinek Krzny. Ładna wysoka woda... i równie wysoka roślinność zanurzona, która co prawda została przycięta, ale tylko tyle, by nie wystawała ponad powierzchnię wody. Przejrzysta woda sprawia jednak, że nawet bez polaroidów można obserwować ławice białorybu, przemieszczające się pomiędzy roślinami. O spiningu na razie można zapomnieć, na tym odcinku rzeki. Jedyna przynęta, jaką można podać w korytarzach czystej wody to leciutki paproszek, jednak na to biorą jedynie niewielkie okonki.
włóczykij - Nie Wrz 28, 2008 9:00 pm

Cytat:
Krzna znowu zaczyna darzyć rybą. Odcinek który odwiedziliśmy na koniec wyprawy, odradza się. Zacierają się ślady działalności meliorantów, którzy kilka lat temu wjechali tam ciężkim sprzętem i wyrównali drzewa i krzewy równo z ziemią. Nie wiem po co to zrobili, tak czy inaczej to była jedyna rzecz, którą tam zrobili.

Tak pisałem w temacie "Województwo Lubelskie"
http://wedkarskiswiat.pl/...p?p=32120#32120
Uzupełniam opis o kilka fotek z odcinka między Malową Górą a Neplami - piękny kawałek rzeki.

koplej - Pon Wrz 29, 2008 1:05 pm

To jest krzna? ;o wow
Mi ta rzeka kojarzyła się zawsze z płytką, porośniętą niestety wąską i płytką rzeczką w której pływa niewiele i w dodatku małych ryb a tu proszę jakie miłe zaskoczenie.

włóczykij - Pon Wrz 29, 2008 5:48 pm

koplej napisał/a:
To jest krzna? ;o wow
Mi ta rzeka kojarzyła się zawsze z płytką, porośniętą niestety wąską i płytką rzeczką w której pływa niewiele i w dodatku małych ryb a tu proszę jakie miłe zaskoczenie.


Jedyne co mi przychodzi do głowy, po przeczytaniu Twojego postu, to: "Cudze chwalicie, swego nie znacie".
Krzna kryje w sobie wiele niespodzianek, kilkumetrowych dołków wymywanych nurtem o takiej sile, że 20 gramowym jigiem nie dotrzesz tam do dna, gdyż jest on zwyczajnie wypychany na spokojniejszą wodę. W miejscach, które pokazaliśmy na fotkach, często padają kilkukilogramowe szczupaki, medalowe okonie i jazie, a czasami także sumy i bolenie, które prawdopodobnie zapędziły się tu podczas okresowych migracji... i zostały, bo rzeka w tym miejscu, zapewnia im wszystko czego potrzebują, czyli schronienie i pożywienie. Natomiast niewielka w porównaniu z innymi odcinkami, presja wędkarska, sprawia, że ryby osiągają imponujące rozmiary.

Adi - Pon Mar 16, 2009 5:47 pm
Temat postu: weekend nad Krzną
Spędziłem weekend nad Krzną... :neutral:
W sobote... przedpołudniowy wypad nad rzekę w Styrzyńcu bez wędki, takie rozeznanie...
Woda wysoka i sporo szybsza niż zwykle, ale da się łowić :grin:
Więc krótki spacerek i wracam do domu. Niestety musiałem troche poczekać aż sprzęt do mnie przyjedzie :lol:
Wyruszyłem przed 14.00 i od 14 zacząłem łowienie. Trochę zastanawiałem się nad metodą (spinning czy spławik) . Wybrałem spinning.
Wędeczka do 10 gram i jazda z paproszkami... To był największy moj bląd. :sad:
Główką jigową 5g. nie dało dojść się do dna a cięższych nie miałem :( . Ratunkiem były małe woblery.
Obławiałem więc okolice kładki, potem zchodziłem w dół rzeki. Łowienie nie sprawiało takiej przyjemności jak zawsze (to przez tą wodę) łowienie jest dużo trudniejsze.
Tak więc po ponad półtora godzinie biczowania wody bez kontaktu z rybą mnie... :roll: zniechęciło. Na tyle skutecznie, że wróciłem do domu.

W niedzielę zmontowałem sobie zestaw spławikowy i znów nad Krznę tym razem już ok. godziny 13.
Przynętą był czerwony robak. Obławiałem brzegi, wszelkie spowolnienia nurtu, główny nurt, okolice zatorów z roślin wodnych i nic kompletnie nic, kolejny dzień bez kontaktu z rybą. :evil:
Ogólnie humor poprawiał mi tylko widok pięknie płynącej rzeki.

Nie mam pojęcia czemu ryby nie brały, pogoda była piękna, woda jeszcze piękniejsza a ryb brak... Co mogłem zrobić źle?? :roll:

Oto kilka zdjęć naszej pięknej Krzny.

Adi - Nie Mar 22, 2009 7:32 pm

Byłem dziś nad Krzną poszukać miejscówek ale większa część rzeki za miastem jest niedostępna :(
Zrobiłem przy okazji kilka fotek ;)

Dziman - Wto Mar 24, 2009 3:05 pm

Czy jest szansa przy tym stanie wody połowić na Krznie, chodzi mi przepływankę lub przystawkę?
Adi - Wto Mar 24, 2009 4:17 pm

Jest trudno w białej na miejskim odcinku widziałem dzisiaj kogoś z wędką chyba ze spławikiem jak wracałem ze szkoły więc pewnie się da... ale za miastem trudno znaleźć miejsce.
Dziman - Wto Mar 24, 2009 5:08 pm

Duża woda, dodatkowo sporo cieplejsza niż na Bugu powoduje, że w dolnym odcinku poniżej Malowej Góry powinno być dużo białej ryby. Pytanie czy da się dotrzeć do jakiejś ciekawszej miejscówki?
Adi - Nie Lip 26, 2009 8:12 pm

Byłem przed chwilą nad Naszą Rzeką w okolicach tamy w okolicach Czosnówki. Woda jest bardzo niska, jeszcze dość mętna. Komplety brak życia :( Przy rzece unosi się jeszcze nie przyjemny zapach.
włóczykij - Czw Lip 30, 2009 10:31 am

Widzę, że zmieni się miejsce, w którym stawiałem pierwsze kroki z wędką. Od dawna słyszałem plotki, że w miejscu ujścia Klukówki do Krzny ma powstać zalew, ale to co dzisiaj przeczytałem ma z tymi plotkami niewiele wspólnego.
Ciekawe czy po planowanych zmianach znajdzie się tam miejsce dla wędkarzy, bo autorzy artykułu wspominają o wielu formach rekreacji, ale nie ma ani słowa o tej, która wpisana była w ten krajobraz odkąd pamiętam.

_____________

Adi - Wto Sie 18, 2009 3:38 pm

Kilka dni temu byłem na spacerze wzdłuż Krzny w Styrzyńcu. Przeszedłem ok kilometra i wszędzie widziałem dno. Było malutko wody, widoczne były wszystkie górki i dołki na dnie i nie widziałem tam ani jednej ryby. Zapewne przebywają teraz w głębszych miejscach.
keta - Czw Sie 27, 2009 6:02 pm

Dzisiaj byłem nad Krzną i się załamałem. Ani brania, nie widać śladu życia w rzece a rośliny jakby wywiało z koryta, nie wiem co się z nimi stało. Mechaniczne usunięcie nie wchodzi w grę bo któż by to robił i za co?? Tylko jest zatrzęsienie glonów nitkowatych, plaga, nie można spokojnie łowić :???: Nawet trawa nad brzegami i na łąkach nie chce specjalnie odrastać, czuć także ten specyficzny zapaszek co ponad miesiąc temu. Wychodzą nowe kossaćce żółte, jakby dopiero zaczeły wegetację.

To podwierdza moją tezę, że to nie była tylko przyducha a rzeką jeszcze coś dodatkowo musiało płynąć.

To jest już martwa rzeka... :!:

włóczykij - Czw Sie 27, 2009 6:28 pm

keta napisał/a:
Mechaniczne usunięcie nie wchodzi w grę bo któż by to robił i za co??


Co roku robią to mechanicznie. Kto? - kiedyś WPWiK, teraz chyba przekształcony w MPWiK. A za co? - Nie zapominaj o wdrażanym od jakiegoś czasu pomyśle na robienie z Krzny kanału do spływu kajaków. Pomysł promowany przez włodarzy miasta.
Mają taką pływającą kosiarkę zrobioną z podzespołów starych kosiarek do trawy. Nie trzeba nawet pilnować kiedy to zrobią, wystarczy że się mieszka w okolicach rzeki (np. Serbinów) - wtedy słychać jak ten cud techniki pływa po "Naszej Krznie".
Poruszaliśmy już ten wątek w tym temacie dwa lata temu:

Cytat:
Może ja spróbuje wyjaśnić, bo chyba wiem o czym pisał Salmo.
Otóż Sławacinek i Styrzyniec to miejscowości nad Krzną, położone nieco powyżej Białej Podlaskiej. Zaś Sajgon w tym przypadku - oznacza to co widać na filmach opowiadających o wojnie w Wietnamie, czyli gąszcz i chaszcze trudne do przebycia. W tym przypadku to przenośnia dotycząca zaawansowania rozrostu roślinności za- i wynurzonej w naszej rzece. Tak więc łatwo wywnioskować, że jeśli ja piszę o koszeniu Krzny w samej B.P. to Salmo mówi, że koszą tylko w Białej, bo powyżej wciąz sa ekstremalne warunki do wędkowania :grin:

keta - Czw Sie 27, 2009 6:34 pm

Ja pamiętam ten wątek tyle tylko, że rośliny zostały powyrywane z korzeniami w głównym nurcie a tego kosiarka nie robi z racji nazwy. Nie ma juz żadnych rdestnic i innych wodorostów tylko te glony. Pozostały pojedyńcze rośliny ale to nic w porównaniu do tego co widziałem w maju na rozpoczęciu sezonu szczupakowego. Byłem na odcinku sławacińskim, nigdy tam nie widziałem działalności jakichkolwiek kosiarek a już nie taką ja dzisiaj zastałem.
keta - Pią Sie 28, 2009 8:21 pm

W dzisiejszym Tygodniku Podlaskim na stronie 6 jest ciekawy reportaż o Krznie i rybach. Normalnie eldorado, nie wiem czy ktoś coś takiego na Krznie przeżył. Pierwszego dnia autor widzi atak jakiegoś drapieżnika, potem wyławia ładnego okonia, następnie ma możliwość obserwacji żerowania bolenia a na koniec dnia dostaje jazia koło 1,6kg. Kolejny dzień i autor dostaje szczupaczka, widzi atak dużego bolenia, poluje na klenie... Normalnie eldorado na Krznie się zrobiło bo tym jak tyle ryb wygineło :lol: Tyle bolenia w Krznie??

Ktoś może potwierdzić albo zaprzeczyć tym słowom??

turkućpodjadek - Sob Paź 10, 2009 6:55 pm

Wrzuci ktoś zdjęcia Krzny na wysokości spółdzielni mleczarskiej w białej (o ile istnieje)?
zvidluck - Nie Paź 11, 2009 10:53 am

Dzisiaj wyskoczylem na 2h na odcinek Kapielowa-Aleje.Troche fajnych miejscowek "pod trzcinami"niestety bez brania.Miejscami spory uciag,duzo zielska.Zero aktywnosci drobnicy.Deszczyk ,zimno.Przynety-ripperki i male obrotowki.
keta - Nie Paź 11, 2009 11:00 am

Ja sobie Krznę odpuszczam na kilka lat, niech wszystko dojdzie do ładu. Dla mnie to narazie totalne bezrybie.
Adi - Nie Paź 11, 2009 12:38 pm

A wie ktoś może co się dzieje na dopływach Krzny, czy ryby znalazły tam schronienie i coś przeżyło przyduchę?? Szczególnie chodzi mi o Zielawe i Klokówke, chociaż nad tą drugą sam w wolnej chwili zajrzę bo mam niedaleko :)

Właśnie wróciłem z nad Klokówki, pomachałem troszke spinem ale nie widać oznak życia.

włóczykij - Nie Paź 11, 2009 8:08 pm

Adi napisał/a:
Właśnie wróciłem z nad Klokówki, pomachałem troszke spinem ale nie widać oznak życia.

Po pierwsze KLUKÓWKA, a nie KLOKÓWKA, a po drugie na tej małej i płytkiej rzeczce nigdy nie widać oznak życia. Wyjątkami są letnie wieczory, gdy jelce i kleniki czasami subtelnie oczkują.

Habsys - Sro Gru 02, 2009 11:35 am

Po ostatnich kilkunastu dniach, mogę stwierdzić,że na Krznie zaczyna się coś dziać.
Od kilku dni widzę sporo wędkarzy przy Aleji J.Pawła II, a w połowie listopada widziałem piękne klenie, ale to już kilka kilometrów w dół rzeki :twisted:

Adi - Sro Gru 02, 2009 3:34 pm

Ja nawet wczoraj posiedziałem godzinkę z kolegą który łowił i jakaś drobnica brała przy Łomaskiej. Miejmy nadzieje, że nasza rzeka odrodzi się jak najszybciej :) Dziwi mnie tylko, że prawie każda złapana rybka trafia do wiaderka :neutral:
Norbert 78 - Pon Gru 14, 2009 8:49 pm

Moja cierpliwość dzisiaj się wyczerpała. Dzisiaj pewien ,,wędkarz" chwalił się w pracy, jak to wspaniale biorą płocie i jazie na Krznie, złowił ponad trzydzieści płoci, i kilka jazików między mostami na Łomaskiej i Alejami Tysiąclecia, oprócz niego w tym czasie z podobnymi wynikami łowiło kilkunastu innych wędkarzy. Jak tak dalej pójdzie, do wiosny wyłowią wszystkie ryby z tegorocznych zarybień! W związku z tym napisałem maila do naszego Okręgu, z prośbą o wprowadzenie zakazu wędkowania, przynajmniej do pierwszego maja, ciekawe jaką odpowiedź dostanę, chociaż cudu nie oczekuję
włóczykij - Pon Gru 14, 2009 9:41 pm

Przecież te ryby są tam wpuszczane co roku o tej samej porze. Są rybackim przyłowem pochodzącym z odłowów karpi na Siemieniu. Bialski Okręg dostaje cały ten drobiazg po atrakcyjnej cenie i z wielką pompą wpuszcza na bialskim odcinku Krzny, by pokazać jak dba o nasz (wędkarzy) interes.
Wątpię, by Twoje petycje przyniosły planowany przez Ciebie skutek. Te zarybienia to po prostu bialska tradycja. Kiedyś było gorzej, bo na tym odcinku wpuszczali karpie - też o tej samej porze roku. Ryba ogłupiała i odrętwiała jednocześnie, stała w miejscu, w którym ją wpuszczono i dawała się co do sztuki wyłowić różnymi, nie zawsze rapr'owskimi metodami. Wystarczyło kilku emerytów, którzy niemal nocowali nad rzeką i po zarybieniu nie pozostawał nawet ślad... poza oczywiście wpisem w rejestr zarybień potwierdzony podpisami często tych samych emerytów.

nazar - Sro Lut 17, 2010 3:38 pm

Witam. Mam taką małą prośbę- a mianowicie chodzi mi o namiary (najlepiej sprawdzone numery telefonów) na koła wędkarskie w Białej Podlaskiej które według Was mogą pomóc w pewnej sprawie. Co prawda mamy zamiar dopiero jutro zadzwonić do naszego bialskiego zarządu w związku z zapytaniem czy jest to wogóle możliwe.
No dobra ale o co właściwie chodzi? - chodzi o to że dzisiaj w głowach kilku osób zrodził się (po wizycie na jednym ze zbiorników) taki pomysł żeby przerzucać legalnie drobne ledwo żywe ryby (w zasadzie tylko płocie) do pobliskich rzek- Krzny i jej dopływów. Bez problemu można pozyskać tysiące płoci które i tak padną no chyba że zostaną przeniesione do rzek co napewno poprawiłoby ich kondycję po letniej katastrofie. Zaryzykuję i przyznam się że wpuściliśmy dzisiaj setki płoci do dopływu Krzny. Ciekawe czy ktoś z was uzna to za "kłusownictwo"?
Nie chcę tutaj zbierać chętnych na taką akcję bo wiemy jak to się kończy, chcę natomiast dotrzeć do ludzi odpowiedzialnych za to. Proszę zorientowanych na sprawdzone namiary- będziemy dzwonić.

PS Może chaotycznie pisane ale brak czasu

włóczykij - Sro Lut 17, 2010 3:58 pm

Genialny pomysł, ale nie wiem co na to władze z ich nadwornym ichtiologiem na czele.
Norbert 78 - Sro Lut 17, 2010 4:06 pm

Wątpię żeby ,, władza '' chciała cokolwiek zrobić w tej sprawie. W moim odczuciu nie jesteś kłusownikiem, te ryby i tak by zginęły. Jeśli masz czas i możliwości, przenieś jak największą ilość, bo zanim ktokolwiek zdecyduje się pomóc, nie będzie już czego przenosić
Przemek A. - Sro Lut 17, 2010 4:11 pm

Norbert 78 napisał/a:
Wątpię żeby ,, władza '' chciała cokolwiek zrobić w tej sprawie. W moim odczuciu nie jesteś kłusownikiem, te ryby i tak by zginęły. Jeśli masz czas i możliwości, przenieś jak największą ilość, bo zanim ktokolwiek zdecyduje się pomóc, nie będzie już czego przenosić


No jak w czyimś odczuciu to jest kłusownictwo to niech się w łeb j... Władze trzeba zawiadomić bo Polska to dziwny kraj i nawet za rozdawanie chleba biednym można być ukaranym.

włóczykij - Sro Lut 17, 2010 7:30 pm

szpadel napisał/a:
Nazar nie powiadamiaj nikogo bo Cię wyśmieją.

Może nie wyśmieją, ale na pewno nie będzie im się chciało, a swoją decyzję uzasadnią możliwością przeniesienia chorób czy pasożytów...
Więc też dałbym sobie spokój z proszeniem ich o pomoc. Pozostaje tylko kwestia ewentualnego tłumaczenia się, gdyby Was złapali podczas odłowu. Mimo wszystko próbowałbym ratować co się da na własną rękę.

nazar - Sro Lut 17, 2010 8:44 pm

Chodzi właśnie o ewentualną "wpadkę". Raczej nie mam chęci płacenia mandatu lub chodzenia po sądach dlatego być może jutro poznam stanowisko władzy. Mogą nie pomagać ale lepiej żeby też nie przeszkadzali. Jak dobrze pójdzie to udokumentuję co można zrobić z bezbronnymi płotkami. Co prawda pogoda może utrudnić plany ponieważ już dzisiaj wpadało się w roztopiony śnieg (wodę) do pół łydki. A w najbliższych dniach będzie jej raczej więcej.
Adi - Nie Lut 21, 2010 6:00 pm

Lodu już nie ma na rzece, pływają łabędzie i kaczki, na brzegu leży śnieg :) Byłem dziś niecałą godzinkę z lekkim spiningiem trochę porzucałem, potem odłożyłem wędkę, stanąłem na brzegu i patrzyłem na ładne widoki, rzekę, ptaki... :)
nazar - Pon Lut 22, 2010 9:14 am

Jak już wspominałem kolega dzwonił do naszych bialskich władz z zapytaniem o możliwość przenoszenia ryb do dopływów Krzny. Niestety tak jak się spodziewałem (również po informacjach na priva) nie ma takiej możliwości z ich punktu widzenia. Wspomnieli tylko że oni sami dzień wcześniej przenosili ryby z Żelizny. Z miejsca, z którego przenieśliśmy część płotek już nie ma co przenosić.
I jeszcze wyjątkowo smutne fotki. Ryby przymarznięte to tafli lodu łącznie z naszym kilkunastocentymetrowym "królem wód"

darioon - Nie Mar 07, 2010 5:01 pm

Krzna wygląda teraz jak Wisła he he całe łąki są zalane !!
Adi - Nie Mar 07, 2010 5:45 pm

Tak jest, bez woderów nie dojdzie się do koryta. Oto kilka dzisiejszych zdjęć ze Styrzyńca :)
Bialczanin - Nie Lip 04, 2010 12:56 pm

Czesc jestem początkującym ,,wędkarzem" : ) Proszę o jakieś rady łowienia na krznie , jaki haczyk stosować , przynęty. Łowię na spławik , teleskopówką 3.6 metra ;) Żyłka 0,18 , spławik 1 g i haczyk rozmiaru 3. czyli bardzo mały : ) Proszę o jakieś rady , jakie miejsca itp :)
Adi - Nie Lip 04, 2010 5:25 pm

Haczyk rozmiaru 3 nie jest wcale mały, ale wiem chyba o jaki chodzi ;) Ja osobiście radzę Ci odpuścić miejski kawałek Krzny i łowić bliżej ujścia. Ewentualnie masz kilka zbiorników, na których prawdopodobieństwo złowienia rybki jest sporo większe niż na naszej rzece :)
nazar - Nie Lip 04, 2010 9:11 pm

Cytat:
Ewentualnie masz kilka zbiorników, na których prawdopodobieństwo złowienia rybki jest sporo większe niż na naszej rzece


Niestety po dzisiejszym krótkim wypadzie nad Krznę nie mogę się zgodzić. Co prawda sam jestem w delikatnym szoku ale na szczęście pozytywnym. Po długiej nieobecności nad rzeką w ostatnim czasie- dzisiaj w ciągu ok 50 minut miałem kontakt z 8 (tak ośmioma) szczupaczkami z tego tylko jeden ponad wymiar ale to dobrze wróży na przyszłość.Zastanawia mnie tylko powód tak intensywnego żerowania, czy powodem był głód czy pogoda ale nie pamiętam takiego żerowania szczupaków. Z jednego miejsca zdarzały się dwie sztuki. To było prawdziwe eldorado tyle tylko że z małymi rybkami. Ale po dzisiejszej wyprawie jest nadzieja, że rzeka odrodzi się bardzo szybko.

Adi - Nie Lip 04, 2010 10:09 pm

A na jakim odcinku? Powiedz przynajmniej na jakiej wysokości, powyżej, czy poniżej białej, jestem ciekawy czy daleko zawędrowały :)
Bialczanin - Pon Lip 05, 2010 12:03 am

Ten haczyk 3 jest wielkości paznokcia u najmniejszego palca u dłoni ;) , w którym miejscu łowić? prubowałem na moście w Sławacinku i w okolicach , kilka brań lecz nie zacięte.
Adi - Pon Lip 05, 2010 11:36 am

Spróbuj poniżej białej, moim zdaniem im niżej tym lepiej :)
Bialczanin - Wto Lip 06, 2010 11:51 am

Wczoraj na wysokości Sławacinka złowiliśmy szczupaczka , 35-40 cm . Na spining , na spławik nic a nic nie bierze...
Bialczanin - Pią Lip 09, 2010 7:17 pm

Doradzcie jaką techniką łowić na co , jak zanęcać ( na Krznie) .. dopiero zaczynam swoją przygodę z wędkarstwem, 5 dzień siedze na spławiku i ani brania. przynęta to biały , czasem czerwony robak. Pozdrawiam , liczę na pomoc.
Adi - Pią Lip 09, 2010 7:36 pm

Opisz może jakie miejsce sobie wybrałeś, to wtedy na pewno ktoś postara się Ci pomóc ;)
włóczykij - Sob Lip 10, 2010 10:33 am

Bialczanin napisał/a:
Doradzcie jaką techniką łowić na co , jak zanęcać ( na Krznie) .. dopiero zaczynam swoją przygodę z wędkarstwem, 5 dzień siedze na spławiku i ani brania. przynęta to biały , czasem czerwony robak. Pozdrawiam , liczę na pomoc.


Zacznij od wytypowania łowiska. Warto przejść się wieczorem brzegiem rzeki i poobserwować, najlepiej w polaroidach. Skup się na kanalikach między roślinnością - tamtędy przemieszczają się teraz ryby. Gdy już je znajdziesz, poszukaj jakiegoś głębszego spowolnienia na trasie owych kanalików.
Na koniec weź grabie, stare trampki i wejdź do rzeki. Oczyść to miejsce z roślinności. Tylko nie przesadzaj, to nie może być pustynia na środku rzeki, bo ryby będą ją omijać. Usuń tylko tyle roślin, byś mógł tam spokojnie umieścić zestaw. Warto zrobić kilka takich miejsc, by w razie konieczności mieć pod ręką rezerwową miejscówkę. Gdy miejsca będą gotowe zacznij je zasypywać grubą zanętą. Ziemniaki, kukurydza, czy inne zboża będą odpowiednie. Rób to przez kilka dni o tej samej porze, najlepiej po zmroku. Na bialską Krznę i dwa, trzy miejsca do zasypania wystarczy Ci 3-5 litrowe wiaderko takiej mieszanki. W międzyczasie zainteresuj się brzegiem i przygotuj go do nocnego łowienia. Pousuwaj wszystko co mogłoby Ci przeszkadzać w nocnym wędkowaniu. Myślę, że po trzech, czterech nęceniach warto już spróbować zasiadki z wędką. Nie zrażaj się szybko, bialskie ryby potrafią być chimeryczne, czasami przez tydzień nie ma brania, a potem przychodzi nocka, gdy nie masz chwili spokoju :) Warto posiedzieć nad wędką do świtu. Często ryby zaczynają żerować właśnie o tej porze.
Słowo o sprzęcie - na pewno musi być mocniejszy niż ten używany za dnia. Będziesz holował w nocy, silne ryby walczące wśród roślinności. Żyłka główna 0,18 i przypon 0,16 nie będą w tym przypadku żadną przesadą.

Ważne - zarówno czyszczenie łowiska, jak i jego nęcenie staraj się przeprowadzać niezauważenie. Znam bialskie klimaty i wiem, że jeśli ktoś Cię podejrzy to bez skrupułów zainstaluje się w gotowej miejscówce.

Powodzenia

nowik - Nie Sie 01, 2010 7:34 am

Gdzie byłeś na rybach? w jakiej miejscowości?
bosmanmotorhead - Nie Paź 10, 2010 6:35 pm

Jacku szkoda że dopiero dzisiaj zobaczyłem twój post ładny przelew teraz już jesień szkoda .Do nastepnego pozdro :evil: :twisted: :evil:
keta - Nie Paź 31, 2010 9:17 pm

Coś piszczy nad Krzną?? Ktoś łowi okonie, białoryb??

Pozdrawiam

włóczykij - Sro Lis 10, 2010 9:41 am

Poproszono mnie o sporządzenie listy gatunków ryb występujących w Krznie. Lista ta ma pomóc przyrodnikom (badaczom) w stworzeniu kompletnego wykazu zwierząt zamieszkujących Dolinę Krzny.
Jednak od blisko dwóch lat nie łowię w Krznie i możliwe, że moje informacje są nieaktualne, dlatego ustaliłem z zainteresowanymi, że umieszczę tę listę na naszym Forum i poproszę wędkarzy, którzy wędkują na bieżąco w tej rzece, by ją ewentualnie zaktualizowali.

Tak więc wymieniam niżej gatunki ryb, które występowały w Krznie w latach 1980-2008:

boleń
ciernik
jazgarz
jaź
jelec europejski
karaś pospolity
karaś srebrzysty
karp
kiełb
kleń
krąp
leszcz
lin
miętus
okoń europejski
piekielnica
płoć
różanka europejska
sapa
słonecznica
stynka
sum europejski
sumik karłowaty
szczupak pospolity
ukleja
wzdręga

Łowiłem też babki, ale które to były – wciąż nie mam pewności.
W przyujściowym odcinku Klukówki widywałem minogi, ale podobnie jak wyżej – nie mam pewności jakie.
Poza tym słyszałem o złowieniu sandacza, pstrąga tęczowego, troci wędrownej, ale uważam to raczej za przypadki niż regułę. Ryby mogły być uciekinierami lub migrantami. Nie podejrzewam, by którykolwiek z tych gatunków przebywał w Krznie na stałe. Sandacze mogą co prawda regularnie występować gdzieś na przyujściowym odcinku, ale ja ani nie złowiłem tam nigdy sandacza, ani nie słyszałem by ktoś je tam regularnie łowił. Jedyny przypadek, którego byłem świadkiem to połów sprzed kilkunastu lat poniżej Malowej Góry.

Zapraszam do analizy i korekty. Proszę jednak potraktować sprawę poważnie i nie spekulować, skupiając się jedynie na potwierdzonych faktach.

Z góry dziękuję za pomoc.

maniek72 - Sro Lis 10, 2010 1:35 pm

No i w "starej Krznie" były tez piskorze, ale pewnie teraz juz nie ma
zvidluck - Sro Lis 10, 2010 8:43 pm

włóczykij napisał/a:
W przyujściowym odcinku Klukówki widywałem minogi,
W zeszlym roku z Adim pojechalismy na wiosne do Slawacinka,niepamniętam chyba Adiemu uczepil sie haka dziwny stworek wielkosci kilku cm nieprzypominajacy zadna znana mi rybe.Analizujac informacje w necie na 100% moge stwierdzic ze byl to minog.
keta - Nie Gru 19, 2010 8:51 pm

włóczykij napisał/a:

Tak więc wymieniam niżej gatunki ryb, które występowały w Krznie w latach 1980-2008:

boleń
ciernik
jazgarz
jaź
jelec europejski
karaś pospolity
karaś srebrzysty
karp
kiełb
kleń
krąp
leszcz
lin
miętus
okoń europejski
piekielnica
płoć
różanka europejska
sapa
słonecznica
stynka
sum europejski
sumik karłowaty
szczupak pospolity
ukleja
wzdręga

...

Z góry dziękuję za pomoc.


Nie wiem czy pomoc jest jeszcze aktualna, ale postaram się wymienić i potwierdzić część gatunków:

boleń - w przyujściowym odcinku na wysokości ośrodka Adad parę lat temu widziałem jak bił, czy teraz wstępuje do rzeki, nie wiem,

ciernik - występuje,

jazgarz - występuje,

jaź - występuje,

jelec - występuje,

karaś pospolity - nie wiem,

karaś srebrzysty - uciekinier ze stawów wraz z wodą poprodukcyjną lub w czasie dużej wody,

karp - tak samo jak japoniec,

kiełb - (gobio gobio) występuje mimo, że przyducha 2009 dobrze go przetrzebiła, udało mi się zauważyć efekty tegorocznego tarła,

kleń - występuje,

krąp - występuje,

leszcz - występuje,

lin - występuje,

miętus - PZW prowadzi zarybienia wylęgiem miętusa, myślę, że jest to na tyle "skuteczne", że coś w Krznie pływa z większych osobników,

okoń - występuje,

piekielnica - nie wiem,

płoć - występuje,

różanka - z powodu przyduchy i braku dużych skójkowatych chyba już jej brak,

sapa - nie wiem,

słonecznica - nie wiem,

stynka - ryba głębokich jezior, skąd miałaby się znaleźć w Krznie??

sum - kiedyś występował, sam widziałem przepływające spore osobniki na tle piaszczystego dna w okolicach Sławacinka,

sumik karłowaty - nie wiem,

szczupak - występuje,

ukleja - występuje,

wdręga - występuje.

Dodałbym tutaj jeszcze kozę, która kiedyś była prawie tak liczna jak kiełb i poławiana na żywca, pamiętam z dzieciństwa. Myślałem wtedy, że to tak duże kiełbie, teraz wiem, że to kozy. W Kwartalniku Podlaskim była jeszcze opisana strzebla błotna, chyba już nie występująca u nas, potrzebne były by badania na ten temat. Tęczak był, ale wiadomo, uciekinier ze stawów, wędkarz w Krzyczewie opowiadał, że złowił takiego 44cm na białe. Trotki... ciężko mi uwierzyć, chyba, że to pozostałości z iluś tam lat. Procent przechodzących przez Włocławek, a potem jeszcze Dębe nie pozwala domniemywać o stałości wędrówek tych ryb w nasze wody.

Pozdrawiam

zvidluck - Nie Mar 06, 2011 3:53 pm

Rybki dzisiaj nie chciały współpracować,zero brań,co chwile łoskot spadającej kry z brzegu.
nowik - Pon Mar 21, 2011 2:05 pm

Witam koledzy niewiecie może jak jest teraz na krznie czy coś bierze?
keta - Nie Mar 27, 2011 5:27 pm

Czy ktokolwiek posiada zdjęcia Krzny (odcinka przed Białą) z czasów gdy jeszcze nie była zmeliorowana/wyprostowana?? Patrząc na Google Maps z lotu ptaka i przesuwając wzrokiem po wyschniętych w większości starorzeczach kreuje się obraz pięknej, dzikiej rzeki, zapewne gdyby nie poprawianie wyglądającej jak dzisiaj rz. Pisa (wpadająca do Narwi). Podejrzewam, że dzisiaj mielibyśmy bardzo blisko swoją rzeczkę pstrągową...

Tutaj kilka ciekawych informacji, niektóre może się przewijały, dot. kanału Wieprz-Krzna i samej samej rzeki:

Bezsensowna inwestycja PRL-u
Na ratunek rzekom Lubelszczyzny
Rolnicy dostaną 100mln zł na przywrócenie do użytkowania łąk w sąsiedztwie kanału Wieprz-Krzna
Dolina Krzny i Klukówki
Prąd z Krzny - czyżby początek dla MEWek?

Tak przy okazji zapytam. Skąd wzięła się plotka/informacja o zakazie wędkowania na kanale?? Byłem tam nie raz i nie pamiętam żadnej tablicy informującej o zakazie łowienia, przyznam, że to nie jest żaden obwód rybacki i nawet w Rozporządzeniu RZGW jest wyłączony z opisu. Ktoś ma sprawdzoną informację na ten temat??

Pozdrawiam

Przemek A. - Nie Mar 27, 2011 11:43 pm

keta napisał/a:
Podejrzewam, że dzisiaj mielibyśmy bardzo blisko swoją rzeczkę pstrągową...

Raczej nie, z tego co widziałem to Krzna płynie raczej leniwie.
Kilka osób się stara żeby dolina Krzny została włączona w sieć Natura 2000. W "Krasce", biuletynie który wydaje Towarzystwo Przyrodnicze Bocian był artykuł właśnie o dolinie Krzny i są tam takie dwa zdania.
Cytat:
Obszar ten byłby o wiele ciekawszy i różnorodny, gdyby po wojnie nie zostały przeprowadzone melioracje i regulacja koryta rzeki. Jej dawny, dziki charakter możemy wyobrazić i uzmysłowić sobie przeglądając archiwalne mapy z lat 40-tych ubiegłego stulecia, na których widać liczne zakola i anastomozujące odcinki, które do złudzenia przypominają dzisiejszą Narew.


W artykule tym wykorzystane były też dane dotyczące gatunków ryb występujących Krznie. Jak źródło podane jest forum wędkarskiego świat więc zapewne chodzi o listę którą zrobił Włóczykij i wstawił tu do uzupełnienia.

andrew - Pon Mar 28, 2011 12:00 am

keta napisał/a:
Czy ktokolwiek posiada zdjęcia Krzny (odcinka przed Białą) z czasów gdy jeszcze nie była zmeliorowana/wyprostowana?? Patrząc na Google Maps z lotu ptaka i przesuwając wzrokiem po wyschniętych w większości starorzeczach kreuje się obraz pięknej, dzikiej rzeki, zapewne gdyby nie poprawianie wyglądającej jak dzisiaj rz. Pisa (wpadająca do Narwi). Podejrzewam, że dzisiaj mielibyśmy bardzo blisko swoją rzeczkę pstrągową...


Krzna ma za maly spadek na odcinku przed Biala zeby mogly tam mieszkac pstragi. Melioracja tego nie zmienila....

keta - Pon Mar 28, 2011 4:27 pm

Przepraszam bardzo, co ma nachylenie koryta do bytności pstrągów, wytłumaczcie mi :razz: Andrew, jaki spadek ma Krzna, jezeli wiesz to podziel się informacją.

Cytat:
Raczej nie, z tego co widziałem to Krzna płynie raczej leniwie.


Z tego co na dzień dzisiejszy widziałeś, a widziałeś Krznę kiedyś?? Sam jedynie czytałem opisy powojenne (bodajże). Tak jak piszesz, Krzna wyglądała kiedyś tak jak teraz Wkra, nie wiem czy ktoś widział, właście była rozdzielona na wyspami. Jednak to był opis Krzny miejskiej.

Patrząc na układ starorzeczy i dzisiejsze, nie zmeliorowane rzeki typu Pisa podejrzewam, że była taka możliwość, występowania pstrąga (w Pisie występuje potokowiec). Posiadam, ale niestety nie przy sobie, opracowanie Danilkiewicza gdzie wymieniony jest (cytuję z pamięci, dokładnego opisu nie pamiętam) taki gatunek jak troć wędrowna wchodząca na tarło do dopływów Bugu. Była nawet tutaj dyskusja na temat trocio-pstrąga z rz. Rudki. Każdy wie, że od troci do pstrąga to już prosta droga. Poza tym opracowania WIOŚ sugerują, że na dzień dzisiejszy większość parametrów zawartych w Rozporządzeniu o przystosowaniu wód do bytowania w nich ryb w środowisku naturalnym zawiera się w przedziale zawartym dla ryb łososiowatych. Niestety smuci zły stan ekologiczny rzeki.

Możemy sobię teraz gdybać, to se ne wrati, utracona rzeka bezpowrotnie, jedynie na mniejszą skalę jest jeszcze możliwość renaturyzacji i rewitalizacji Krzny.

Pozdrawiam

andrew - Pon Mar 28, 2011 5:28 pm

keta napisał/a:
Przepraszam bardzo, co ma nachylenie koryta do bytności pstrągów, wytłumaczcie mi :razz: Andrew, jaki spadek ma Krzna, jezeli wiesz to podziel się informacją.



Nachylenie koryta zmienia predkosc przeplywu rzeki a to z kolei wplywa na wypłukanie mulu i piasku. Jak Ty sobie wyobrazasz tarło pstrągów w mule :lol: ?

Policz sobie sam. MP wys. npm 154m, BP wys npm 147m. Założ sobie 30km długości rzeki i wyliczys sobie spadek, a raczej mikro spadek. Nawet jakby nie bylo jazow i regulacji ta rzeka na tym odcinku prawie nie ma spadku :!: .

To sam ćwiczenie Grójec Piaseczno dla Jeziorki. 30km w lini prostej. Różnica wysokości 153m npm w Grójcu i zaledwie 98m w Piasecznie. Na podobnej długości odcinku nachylenie koryta Jeziorki jest 8krotnie większe i dlatego tam były pstrągi :mrgreen: .

Pstragi w Krznie, nie no to dobre jest, naprawde ...

Przemek A. - Pon Mar 28, 2011 6:38 pm

Co ma spadek do bytowania pstrągów to już Ci Andrew napisał. W urywku artykułu który zacytowałem Krzna jest porównana do Narwi z wieloma odnogami, a nie do Wkry która jest całkiem inną rzeką. Nie łowiłem nigdy w Krznie ale ją widziałem kilka razy więc nie zadawaj takich pytań. Pisze co wiem, a jak nie wiem to nie pisze.


A tak wyglądała tej zimy Krzna Południowa powyżej Łukowa. Szkoda jej tak jak górnego odcinka mojej rzeczki.

keta - Pon Mar 28, 2011 8:08 pm

Dyskutujecie z faktami, jednak ja nie będę dyskutował z wami.

Pozdrawiam

zvidluck - Pon Mar 28, 2011 10:35 pm

keta napisał/a:
była rozdzielona na wyspami. Jednak to był opis Krzny miejskiej.

Trafiłem na takie mapy z 18-go wieku;analizując nowe i stare mapy(ryciny,sztychy)rzeka zaczynała się rozwidlać w okolicy zamku(nieistniejacego),jedna z odnóg płyneła przez tereny" wodkanu"i z drugiej strony przez "melioracje",dalej "bazarek"i vis a vis łąki.Na wyspach wg.starych map stały domy lub jakieś zabudowania.Czy mogły wystepować w Krznie pstrągi?,tego się już nie dowiemy :smile:

Bialczanin - Nie Kwi 10, 2011 2:26 pm

Cześć , nie wiecie jak jest teraz z rybkami na krznie ?

Nie wszystko na raz, o sprzęt do metod spławikowych pytaj w dziale spławikowym, tu piszemy o Krznie.

Pimpel - Sro Kwi 13, 2011 10:39 am

BOSMAN 76 napisał/a:
ogólna kicha poszukaj lepiej innych łowisk :idea:

Ale żeś podsumował. Albo mówimy o innej Krznie, albo masz bardzo wąskie spektrum postrzegania naszej rzeki. Obstawiam to drugie, bo Krzna pomijając podział na płn i płd, to wciąż ta sama rzeka, a w niej życie tętni i odrodziło się jak wspomina Jacek - bardzo szybko. Mała propozycja - jak nie wiesz co napisać, to nie pisz, bo głupoty z tego wychodzą i w błąd wprowadzasz swoimi nieprzemyslanymi pościkami. :evil:

Bialczanin - Czw Kwi 14, 2011 12:00 am

BOSMAN 76 napisał/a:
ogólna kicha poszukaj lepiej innych łowisk :idea:


Hehe a no widzisz kolego na odcinku w Sławacinku dziś wyjeliśmy szczupaczka ponad 40 cm z kumplem :)

Na spławik nie wiem jak to zrobić nurt jest tak silny że dosłownie po 5 sekundach spławik jest 30 metrów ode mnie i go nie widze. Nie wiem Panowie macie moze jakis sposób żeby zestaw w jakims minimalnym stopniu sie ruszał mam takie małe zakole przy brzegu gdzie woda praktycznie stoi jest tak 120-140 cm ale po 30 min bez zadnego brania wyjąłem zestaw :)

Adi - Czw Kwi 14, 2011 3:56 pm

Możesz spróbować przy moście w Styrzyńcu, pamiętam że kilka lat temu wiosną miejscowi łowili tam na spławiczki, umieszczając zestawy na granicy nurtu i spokojnej wody. Pamiętam też, że używali przynęty, którą wyławiali z mułu, jakieś robaczki których nazwy nie pamiętam ;)
Pimpel - Pią Kwi 15, 2011 4:41 pm

Widziałem Bosmanie Twój mało elokwentny post i zawarte w nim niczym nieuzasadnione uwagi dotyczące mojej wypowiedzi. Na szczęście już go nie ma, ale mimo wszystko odpowiem Ci. Nie było w nim odpowiedzi na Twoje pytanie, bo o czym chyba zapomniałeś - żadnego pytania nie zadałeś:
BOSMAN 76 napisał/a:
ogólna kicha poszukaj lepiej innych łowisk :idea:

A nawiązując do wspomnianego wcześniej Twojego "posta". Rzekomo jesteś z Białej, więc teoretycznie powinieneś wiedzieć gdzie w Krznie wiosną ryb szukać. Szybko jednak stwierdziłeś, że to łowisko to ogólna kicha, więc albo przeleciałeś całą rzekę lotem błyskawicy, albo nie masz bladego pojęcia gdzie w Krznie ryby ustawiają się wiosną. W obu przypadkach nie jesteś kompetentną osobą, by wypowiadać się na temat tej rzeki, zwłaszcza gdy swoją wypowiedzią chcesz ją przekreślić jako łowisko, bo w ten sposób wielu wędkarzy wprowadzasz w błąd. Propozycja - przejrzyj ten temat od początku. Miejsca w których ryby są przewinęły się już w tym wątku, więc z ich lokalizacją jako bialczanin problemu mieć nie będziesz, a jak już to sprawdzisz, to na pewno zmienisz zdanie, no chyba że Twój problem polega nie tylko na znajomości łowiska, ale i na operowaniu wędziskiem i innymi zadaniami związanymi z szeroko pojętym wędkarstwem. Ale nie sądzę, w końcu rozgryzłeś ponad 100km rzekę w kilka tygodni, więc wędkarzem musisz być nieprzeciętnym :grin:

keta - Pią Kwi 15, 2011 7:23 pm

BOSMAN 76 napisał/a:
Widzę że jasnowidza mamy w temacie.no to kiedy w totka wygram heheheheeheh :mrgreen:


A co masz na myśli mówiąc "kicha"??

Dla mnie im mniej wędkarzy tym lepiej, a sporadyczne wędkowanie nigdy nie było wyznacznikiem rybności.

Pozdrawiam

koplej - Wto Kwi 26, 2011 8:35 pm

Witam. Mnie dzisiaj krzna bardzo miło zaskoczyła. Nastawiając się na okonie "przyłowiłem" 2 szczupaki - 1 myślę,że wymiar a 2gi ok 35cm . Na szczęście brak przyponu nie zmienił wyniku .No i były to moje pierwsze w życiu szczupaki z krzny ;]
nowik - Sob Kwi 30, 2011 11:55 am

Gratulacje
Ja miałem podobnie lecz dzisiaj nad bugiem złowiłem dwa szczupaki :grin:
pierwsze od półtora roku mam nadzieje że nie ostatnie :grin:

kay999 - Wto Maj 03, 2011 11:21 pm

Siema. Łowił może ktoś na Krznie Południowej na odcinku Łuków Międzyrzec Podlaski?
Jeśli tak to proszę niech ten ktoś powie co można łowić na tym odcinku i jakie przynęty stosować najlepiej. Dzięki z góry.

Yogus - Pią Maj 06, 2011 9:52 am

Hejka,
Ostatnio na "Naszej Krznie" byłem 1 maja w okolicach drewnianego mostu na kąpielowej, i bardzo pozytywnie się zaskoczyłem. W ciągu około 1 godziny łowienia złapałem 3 szczupaczki 35, 38 i 46 cm. Mam nadzieję że rzeka się odradza i w niedługim czasie te maluszki podrosną do fajnych rozmiarów.

Bindus - Czw Lip 14, 2011 8:14 pm

Szpadel mało tego w zielawie sie ryba odrodziła podobno.
zvidluck - Czw Lip 14, 2011 10:25 pm

Z moich ostatnich obserwacji wynika że jest nieżle,tak z białą rybką jak i z drapieżnikiem.Pytanko?
Da się dojechać w miarę blisko do Krzny w okolicach wsi Porosiuki?

keta - Pią Lip 15, 2011 10:35 am

A Ty kiedykolwiek byłeś w Porosiukach?? Przecież masz tam asfalt i most przez rzekę.

Pozdrawiam

patrykmcze - Pon Sie 15, 2011 1:29 pm

czy może mi ktoś podpowiedzieć gdzie znajdę ciekawe starorzecza krzny na odcinku z nowosiółek do woskrzenic?? z góry dzieki
BOSMAN 76 - Nie Lis 20, 2011 5:28 pm

Dzisiaj ok 2 godz wędkowania odcinek od mostu w Sidorkach w górę rzeki ,jedno pobicie ,krótki hol i spinka :cry: nie za duża sztuka to była. :mad:
adrianos011 - Sro Lis 23, 2011 8:16 pm

możecie mi koledzy podpowiedzieć w którą stronę ruszyć ze spinningiem w górę rzeki w okolice Porosiuk czy w dół do Czosnówki?
nowik - Sob Lis 26, 2011 2:42 pm

Nie mam zbyt dużego doświadczenia ale spróbuje ci choć troche pomóc.
Na Porosiukach biegałem ze spinem okoniowym część jesieni, to okonie brały dosyć często i nawet jeden skrót się zawiesił, ale jeśli chcesz poszukać większego szczupaka to doradzał bym ci bardziej Czosnówkę. Choć tam nie byłem ale patrząc po wynikach są lepsze niż w Porosiukach :wink: .

asia - Sro Gru 28, 2011 12:54 pm

W czasie Świąt Grześ zabrał mnie w miejsce gdzie stawiał swoje pierwsze wędkarskie kroki i gdzie złowił swoją pierwszą rybę :) Nad wodą było zupełnie pusto, chyba wędkarzom ciężko było wstać od świątecznego stołu ;) Krzna wyglądała dokładnie tak jak ją sobie wyobrażałam oglądając zdjęcia - nie tak malownicza jak Bug ale ma swój urok :)
Przy okazji pozdrawiam Mistrzunia i ponawiam nasze zaproszenie nad Odrę ;)



Przemek A. - Sro Gru 28, 2011 9:17 pm

Ktoś kiedyś wspominał jak ciekawie wyglądała Krzna na przedwojennych mapkach. Zobaczyłem takie mapy i muszę przyznać że rzeka musiała być naprawdę ciekawa. Szczególnie interesująco wygląda to w okolicach ujścia Zielawy, obecna krajowa dwójka żeby przejść przez Krznę potrzebowała aż czterech mostów!
Dla zainteresowanych dwie mapki, z 1911 i 1931 roku
http://www.mapywig.org/m/...1911_400dpi.jpg
http://www.mapywig.org/m/...ASKA_300dpi.jpg

włóczykij - Czw Gru 29, 2011 10:00 am

Przemek A. napisał/a:
Ktoś kiedyś wspominał jak ciekawie wyglądała Krzna na przedwojennych mapkach. Zobaczyłem takie mapy i muszę przyznać że rzeka musiała być naprawdę ciekawa. Szczególnie interesująco wygląda to w okolicach ujścia Zielawy, obecna krajowa dwójka żeby przejść przez Krznę potrzebowała aż czterech mostów!
Dla zainteresowanych dwie mapki, z 1911 i 1931 roku
http://www.mapywig.org/m/...1911_400dpi.jpg
http://www.mapywig.org/m/...ASKA_300dpi.jpg


Dawno, dawno temu był sezon, podczas którego miałem taką "wędkarską fazę", że jechałem na ryby pociągiem do Perkowic. Stamtąd brzegami Zielawy do jej ujścia i kawałek Krzną, a do domu PKSem, albo stopem. To była zawsze taka trasa, że akurat wystarczyło na cały dzień wędkowania. Zielawa była tam wtedy bardzo rybna, a do tego ryby te można było obserwować gołym okiem (polaroidów chyba jeszcze nie było, a przynajmniej ja ich nie miałem). Pamiętam, że przyujściowy odcinek otoczony był bardziej bagienkami niż starorzeczami, ale co ciekawe, nie leżały one naprzemiennie, ale często naprzeciw siebie. Zastanawiało mnie wtedy jak ta rzeka mogła kiedyś tak kręcić.
Mapki, które wrzuciłeś wiele wyjaśniają :)

Jacek_bp - Sob Lut 11, 2012 1:58 pm

Dzisiaj korzystając ze słonecznej pogody wyskoczyliśmy na rowery z bratem nad rzekę. Ładnie się prezentuje zimą, kilka miejsc które zobaczyliśmy odwiedzimy na pewno latem a kijami w ręku.
Kilka zdjęć.










Zdjęcia robione z jednego z mostów na rzece, ciekawe kto wie z jakiego?

nazar - Sro Mar 07, 2012 6:53 pm

Niedziela 4 marca. Mimo, że Krzna płynie całym korytem rzeki to już kilka metrów od głównego nurtu jest skuta lodem. Neple.


A to już Malowa Góra z tego samego dnia.

ferbi - Wto Mar 13, 2012 2:51 pm

niezly hardcore na lodzie lapać na krznie;] Próbował ktoś już może coś łowić bliżej Styrzyńca?
włóczykij - Wto Mar 13, 2012 2:56 pm

ferbi napisał/a:
niezly hardcore na lodzie lapać na krznie;]

Jeśli sie nie mylę to na zdjęciu widać wędkarza łowiącego spod lodu na starorzeczu powyżej mostu, a nie na samej Krznie, choć łowienie na niej też nie jest czymś niezwykłym :)

szymon041 - Wto Mar 13, 2012 5:03 pm

Witam,czy moglibyście mi zaproponować jakieś miejsce w okolicach bp maximum 15km poza białą gdzie mógłbym sobie połowić na spławiczek.Słyszałem co o moście w styrzyńcy ale nie jest pewny i proszę was o pomoc w zaproponowaniu jakiejś dobrej miejscówki. :mrgreen:
ferbi - Wto Mar 13, 2012 5:07 pm

byłem w styrzyńcu jakis tydzień temu ale bez wędki. rzeka wygląda na wyczyszczoną z konarów i drzew. zapewne bobry maczały w tym palce;]
szymon041 - Wto Mar 13, 2012 5:16 pm

Aha tylko szkoda, że bez wędki jeszcze nie miałem okazji tam łowić ale także byłem przejazdem a może znasz jeszcze jakieś inne fajne miejsce na krznie gdzie mógłbym sobie połowić na spławiczek.
Adi - Wto Mar 13, 2012 6:31 pm

ferbi napisał/a:
rzeka wygląda na wyczyszczoną z konarów i drzew. zapewne bobry maczały w tym palce;]

Nie tylko bobry ale i ludzie. Pamiętam ten odcinek sprzed kilku lat gdy dużo drzew było powalonych do wody i sporo stało na brzegach. Rozmawialiśmy o tym z forumowymi kolegami gdy byliśmy tam ostatnio. Ten odcinek dużo stracił w ostatnich latach. Myślę, że lepszym rozwiązaniem byłby odcinek miejski lub bardziej w dół rzeki.
Co do mostu w Styrzyńcu to teraz jak zrobiło się cieplej może i coś się ruszy, ja pewnie będę tam w weekend, jak wrócę to dam znać co się tam dzieje.

ferbi - Wto Mar 13, 2012 7:45 pm

no ludzi też ale jeszcze w tamtym roku nie było tak łyso. proponuje tez zajrzeć w okolice kijowca koło starego mostu, też jest pare ladnych miejsc
Adi - Nie Mar 18, 2012 2:51 pm

Niedzielny spacerek nad Krzną, trochę zdjęć, trochę rozmów z wędkarzami, dużo słońca i odpoczynku :)





szymon041 - Sro Mar 21, 2012 8:02 pm

Widoki z nad naszej Krzny naprawdę ładne.Mam do was prośbę.Nie orientuje się za bardzo na starorzeczach Krzny więc proszę was o pomoc.Czy moglibyście mi zaproponować jakieś ciekawe starorzecza Krzny koło białej,kieruje te pytanie szczególnie do włóczykija bo z tego co słyszałem to on jest specem Krzny,proszę o pomoc. :grin:
włóczykij - Sro Mar 21, 2012 8:13 pm

Widzisz to powalone drzewo na ostatnim zdjęciu Adiego? Niemal naprzeciwko jest ciekawe starorzecze, a jeśli przejdziesz się niespełna kilometr dalej natrafisz na kolejne, równie ciekawe. Jeśli nie chce Ci się przechodzić na druga stronę, to idź dalej tym brzegiem, z którego Adi zrobił zdjęcie. Mniej więcej w podobnej odległości znajdziesz pierwsze starorzecze, tylko musisz się dobrze rozglądać, bo nie rośnie na jego brzegu żadne drzewo, a od strony rzeki odgrodzone jest wysokim trzcinowiskiem. To oczko jest płytkie, ale dzięki stałemu połączeniu z rzeką rybki w nim występują. Rzut beretem dalej jest następne, głębsze i zadrzewione od strony rzeki, więc nie sposób przeoczyć. Myślę, że wystarczy Ci na jakiś czas, a jak się znudzisz to ruszymy dalej :D
Moje informacje nie były aktualizowane od kilku lat, więc jeśli coś się zmieniło, to proszę mnie poprawić.

szymon041 - Sro Mar 21, 2012 8:17 pm

Dziękuje Ci bardzo za radę na pewno odwiedzę te starorzecza o których napisałeś,myślę że na jakiś czas mi wystarczą.A jak już będę poszukiwał czegoś innego to zwrócę się do ciebie po pomoc. :grin:
tylko mam jeszcze jedno pytanie w jakich okolicach zostały robione te zdjęcia bo nie mam pojęcia gdzie to jest.

włóczykij - Sro Mar 21, 2012 8:27 pm

szymon041 napisał/a:
tylko mam jeszcze jedno pytanie w jakich okolicach zostały robione te zdjęcia bo nie mam pojęcia gdzie to jest.

Na wysokości ulicy Brzegowej - dwa pierwsze zdjęcia powyżej tamy, dwa kolejne poniżej :)

szymon041 - Sro Mar 21, 2012 8:32 pm

Aha,dzięki bardzo coś mi się właśnie kojarzyło z tą brzegową bo słyszałem że są tam jakieś starorzecza Krzny ale nie przywiązywałem do tego zbyt dużej uwagi.Teraz już wiem gdzie to jest i mam nadzieję że spędzę tam dużo czasu i że będą tam jakieś dobre wyniki,jeszcze raz dziękuję za pomoc. :grin:
Jacek_bp - Sro Mar 21, 2012 9:40 pm

szymon041, na dzień dzisiejszy godne uwagi jest starorzecze przy ujściu Klukówki, reszta mocno zarasta i przeistacza się w bagniska. Powyżej mostu a początku Sidorek jest jedno małe oczko (starorzecze) ale nie wiem czy jest godne poświęcenia uwagi. Byłem nad tym oczkiem raz z paproszkami, jest dość głębokie ale rozmiarowo małe.
szymon041 - Czw Mar 22, 2012 8:03 am

Jacek_bp mówisz o tym małym stawiku na łąkach przed mostem w Sidorkach.Nigdy nie myślałem że tam coś jest więc nigdy tam nie wędkowałem,miałeś tam jakieś wyniki?
A te starorzecze przy ujściu Klukówki w jakich okolicach ono się znajduję? :grin:

szymon041 - Czw Mar 22, 2012 8:28 am

Aha dobra dzięki za info,a może znasz jeszcze jakieś ciekawe starorzecza wokół białej? :grin:
A co do tego starorzecza w Sidorkach wątpię żeby coś tam było nawet i na spławik od kilku lat nikt chyba już tam nie łowi.

Pimpel - Czw Mar 22, 2012 12:06 pm

Jacek_bp napisał/a:
na dzień dzisiejszy godne uwagi jest starorzecze przy ujściu Klukówki,

Jacek_bp napisał/a:
Jak staniesz na lewym przegu na ujściu klukówki to za plecami masz te starorzezcze,

Czyli tzw. "pierwsze bajorko" :D
Jacek - to nie jest starorzecze. To pozostałość po stawianiu tamy. Ryby wchodziły tam kiedyś kręgiem łączącym je z Krzną, ale od jakiegoś czasu przestały - pewnie z powodu zakwaszenia wody.

Jacek_bp - Czw Mar 22, 2012 12:35 pm

Pimpel napisał/a:
Jacek - to nie jest starorzecze. To pozostałość po stawianiu tamy. Ryby wchodziły tam kiedyś kręgiem łączącym je z Krzną, ale od jakiegoś czasu przestały - pewnie z powodu zakwaszenia wody.
:oops: zawsze myślałem że to starorzecze. Może usprawiedliwi mnie fakt, że młodzieńcze lata spędziłem w innym mieście :) .
szymon041 - Pią Mar 23, 2012 3:24 pm

Jacek_bp co do tego stawiku które nazwałeś starorzeczem,przypomniałem sobie właśnie jak latem było tam więcej mułu niż wody,i nie wiem czy są tam jakieś ryby. :grin:
Witam chciałbym się w weekend wybrać nad Krznę,chciałbym tam trochę pospinningować i nie wiem jakich przynęt wybrać proszę o podpowiedzi. :grin:
scalone :evil:

nazar - Nie Kwi 22, 2012 2:18 pm

Dzisiejsza wyprawa nad Krznę zaowocowała leszczykiem ale najlepsze jest to, że na woblerka struganego przeze mnie :mrgreen:
Poza tym byłem o włos od zacięcia bolenia. Niestety skończyło się zawirowaniem i lekkim puknięciem. Ogólnie dzień miło spędzony w większości po pas w wodzie :mrgreen: ale dzięki temu(rozlewiska) był tylko jeden wędkarz w okolicy.


Pimpel - Pon Kwi 23, 2012 9:46 am

Cytat:
Poza tym byłem o włos od zacięcia bolenia. Niestety skończyło się zawirowaniem i lekkim puknięciem.

Pewnie zauważył ten poskręcany wolfram. Widzę jednak, ze leszczykowi to nie przeszkadzało :grin: A tak przy okazji po co go zakładałeś - miał chronić przed szczupakami przynety kleniowe? Jeśli tak, to chyba przesadziłeś, bo skoro widać go na zdjeciu to kleń tym bardziej go zobaczy. Takie zabezpieczenie może stanowić cieniutki okoniowy wolframik oczywiście nowiutki i prościutki, a nie stara, zużyta, poskręcana szczupakowa stalka :)

nazar - Pon Kwi 23, 2012 1:00 pm

Tak się składa, że to przypon tylko 5kg a więc dość cienki a musi być bo np w ubiegłym roku było zatrzęsienie drobnych szczupaczków i łowienie bez przyponu nie miałoby sensu. A klenie w ubiegłym roku zdarzało się łowić na żyłkę 0,30. Są różne sytuacje.
ferbi - Wto Kwi 24, 2012 8:09 am

na którym odcinku rzeki łapałeś?
Jacek_bp - Nie Maj 20, 2012 10:35 pm

Dziś zrobiłem sobie wycieczkę rowerem nad brzegiem rzeki. Bardzo ciekawe doświadczenie i gdyby nie dziury bobrowe można by spokojnie przejechać całą trasę. Powoli rzeka stara się płynąć "na własną rękę" i dobrze. Kilka zdjęć z wycieczki połączonej z szukaniem miejscówek.








szymon041 - Wto Maj 29, 2012 3:47 pm

Witam,łowił ktoś może na krznie na feedera.Jeśli tak to jakich przynęt i zanęt stosowaliście.Czy jednak będzie lepszy spławik?
nowik - Pią Cze 22, 2012 12:54 pm

Dzisiaj z rana postanowiłem pojechać sobie na krzne w okolicach Porosiuk. Wynik= Okoń 20cm na spinning. Co prawda zdjecia nie mam, prosze mi wierzyc na słowo. :wink:
Czy ktoś ostatnio chodził ze spinningiem nad krzne? Jakieś wyniki?

lenny - Sob Cze 23, 2012 10:36 am

Witam

Ja ostatnio byłem kilka razy na Krznie ze spinningiem. Byłem na odcinku w okolicach ulicy Brzegowej. Moim celem były głownie klenie i jazie.
Efekt:
- 15.06 - kleń około 30 cm oraz okoń podobnej wielkości. Drugi kleń trochę większy zrwał się w kępie ziela przy brzegu. Wysoka i mętna po deszczach woda, bardzo dużo płynących roślin, które praktycznie uniemożliwiały prowadzenie przynęty.
- 19.06 - tylko jedno uderzenie i wycholowowany jaź 35 cm. Woda już powoli się oczyszcza i opada.
Ogólnie, jeżeli chodzi o Krznę i spinning, to po kilkunastu wyprawach w maju i czerwcu twierdzę, że za szczupakiem nie warto się uganiać. Największy jaki się trafił miał może 45 cm.
Owiele ciekawszą alternatywą wydają się być klenie, jazie oraz okonie.
Kleni jest w naszej rzece bardzo dużo, przeważają osobniki 30-35 cm, choć widziałem pływające osobniki - tak na oko około 50 cm.
Jazi też jest sporo. Te już są różnej wielkości. Mój tegoroczny rekord to 50 cm i 2,2 kg. Nie mam niestety zdjęć. Byłem sam, bez aparatu, a wszystkie ryby wracają do wody.
Okoń - te również trafiają się bardzo ładne. Częstą zdobyczą są takie powyżej 25cm długości. Mój tegoroczny rekord z Krzny to 38 cm i 0,8 kg. Miałem tego samego dnia jeszcze jednego okonia - ponad 40 cm ale tuż przy brzegu spiął się.

nowik - Nie Cze 24, 2012 11:36 am

Czy okonie łowisz na twisterki?
lenny - Nie Cze 24, 2012 12:17 pm

Nie. Na Krznie łowię głownie na obrotówki, rozmiary od 1 do 3, czasami na woblerki 3-4 cm.

Znalazłem w telefonie kilka zdjęć rybek z Krzny.
również zdjęcie okonia 38 cm.
Jakość, jak to z telefonu.

scalone

nowik - Nie Cze 24, 2012 12:38 pm

Na obrotówke jeszcze okonia nie próbowałem łowic :neutral: . Najwyższy czas spróbować, czy te obrotówki działaja również na jazie i klenie?
lenny - Wto Cze 26, 2012 8:18 am

Tak, jak najbardziej.
Jednak na jazie i klenie, to raczej rozmiary 1 i 2 (3 jest za duża). Kolory raczej stonowane (srebrne, złote, czarne).

Idę chyba zaraz nad Krznę. Jak coś złowię, to postaram się zrobić jakieś fotki i załączyć.
Nie wiem tylko czy będzie je widać. Poprzednich zdjęć, które załączałem nie ma.

gadabout - Wto Cze 26, 2012 9:29 am

Wypróbuj także powieżchniowe (smużaczki, żuczki) ja od kilku dni chodze z takimi po Krznie i efekty są całkiem zadowalające, a brania większych rybek są naprawde niesamowite.
lenny - Wto Cze 26, 2012 7:53 pm

gadabout napisał/a:
Wypróbuj także powieżchniowe (smużaczki, żuczki) ja od kilku dni chodze z takimi po Krznie i efekty są całkiem zadowalające, a brania większych rybek są naprawde niesamowite.


Ja kilkukrotnie próbowałem na różne woblerki owadopodobne (pracujące tuż pod powierzchnią czy typowe zmużaki) ale nie miałem nawet kontaktu z rybą. Może prowadzę je nie umiejętnie, a może nie mam do nich przekonania?
Chętnie bym u kogoś podejrzał technikę łowienia nimi :wink:
Być może skuteczność obrotówek wynika u mnie z tego, że łowię na nie najczęściej i wypracowałem sobie technikę ich prowadzenia na Krznie.

Byłem dzisiaj na krótkim wypadzie nad Krzną, w Białej oraz Czosnówce. Wynik - jeden okonek 15 cm. Co chwila deszcz i wiatr taki, że spinning prawie z ręki wyrywało. Trzeba poczekać na poprawę pogody.

gadabout - Sro Cze 27, 2012 10:43 am

Ja początkowo również nie miałem do nich przekonania, bo jak u Ciebie nie miałem żadnego kontaktu z rybą, zapewne przez źle dobrane smużaczki. Jednak z czasem zaczeły przynosić efekty :)
Łowię również na wobk imitujące rybke i na obrotóweczki, lecz na te najmniej, mam większe przekonanie do woblerków.

lenny - Czw Cze 28, 2012 11:17 am

Był może ktoś z Was ostatnio na Krznie w okolicach Malowej Góry lub poniżej?
Dzieje się tam coś ciekawego?

nazar - Czw Cze 28, 2012 11:48 am

Dolina Krzny i szczupaczek WYMIAROWY z doliny Krzny. Ale ilość urwanych przynęt lepiej przemilczeć. Ogólnie dwa szczupaczki, dwa okonki i jedno walnięcie a więc jak na trzy godzinki średnio.



w0j73k - Nie Lip 22, 2012 6:58 pm

A ja w ubiegłą środę wybrałem się od tak z nudów z paprochem na krzne. Moim celem był odcinek pomiędzy działkami za starym szpitalem a Alejami Jana Pawła. Ogólnie widać bardzo dużo dobnej białej ryby która spławiała się praktycznie w każdym miejscu. Odnośnie okoni pusto, żaden nie siadł. Natomiast przyłowem i miłym zaskoczeniem były szczupaczki. Najwiekszy mieżył ~25 cm w sumie było ich 6. Krzna strasznie płytka, i jeszcze bardziej zarośnięta. Ale fajnie że coś się znów zaczyna dziać na Krznie, miejmy nadzieje że z czasem będzie tylko lepiej :)
piotr89 - Nie Lip 22, 2012 11:32 pm

a ja wczoraj na białego gnoma 1 zwiłem 2 okonie po 25 cm na odcinku miejskim ale woda strasznie niska miejscami ze 40 cm
Jacek_bp - Sro Sie 22, 2012 9:09 pm

Dziś po raz pierwszy łowiąc własną muchówką, napotkałem taki widok na moim miejskim dość często uczęszczanym miejscu. Melioranci widać ostro pracowali, a wszelka roślinność przybrzeżna na zdjęciach została skutecznie wycięta. Nie wiem jaki był plan ciąć te rośliny pod koniec ich okresu wegetacyjnego, ale widać coś trzeba było robić :) . A może to przedbiegi do wielkiej inwestycji na krznie?

Zdjęcia.




lenny - Sro Sie 29, 2012 12:51 pm

Myślę, że z tą większą inwestycją na Krznie, to nie będzie taka szybka sprawa.

Wykoszone brzegi sprawiły, że rzeka stała się bardziej "przystępna" dla wszystkich i pojawiły się hordy wędkarzy. Melioranci powyciągali również poprzewracane do wody drzewa. Niech jeszcze wytną w pień wszystko, co rośnie nad wodą (jak zrobili to w Woskrzenicach, pomiędzy mostem a ujściem Zielawy) i zamienią tą rzekę w wielki rów melioracyjny.

Pimpel - Sro Sie 29, 2012 2:45 pm

O ile mi wiadomo, Krzna została zamieniona w "rów melioracyjny" pod koniec lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy to została uregulowana. Natomiast przycinanie zielska brzegowego jest powiązane z robotami mającymi na celu udrażnianie. Te same prace wykonywane są na rowach zasilających Krznę. Wycinanie drzew i krzewów to też udrażnianie tyle że nie do celów melioracyjnych a rekreacyjnych. To oczywiście stanowisko władz za to odpowiedzialnych. Trwa to mniej bądź bardziej systematycznie od wielu lat i nigdy nie było zwiastunem "inwestycji" choć czasami tak to tłumaczono. Byłbym więc ostrożny w takim wiązaniu faktów.
Zagadnijcie czasami ludzi, którzy tę pracę wykonują, a przekonacie się, że sami nie wiedzą po co to robią, a jak traficie na rozmownego typka to dowiecie się, że zawsze wysyłaja ich do tej roboty jak nie mają ich czym zająć. Smutne, ale prawdziwe, bo tak naprawdę niczemu to nie służy. Wciąż trwa okres wegetacyjny roślin, więc przed nadejściem zimy brzegi zdążą przybrać stan podobny do tego sprzed "udrażniania".

gadabout - Sro Sie 29, 2012 6:26 pm

Właśnie wróciłem z nad Krzny (przeciwległy brzeg do zdjęć Jacek_bp ) i po wykoszonych brzegach już prawie nie ma śladu, a ziele bylo koszone tylko po wierzchu, nadal płyną kępy ziela i nie da się spokojnie połowić :(
piotr89 - Sro Sie 29, 2012 9:14 pm

Również byłem dzisiaj nad Krzną denerwowało mnie te ziele ale na nieudany połów nie mogę narzekać XD
lenny - Pią Sie 31, 2012 1:30 pm

Pimpel napisał/a:
Trwa to mniej bądź bardziej systematycznie od wielu lat i nigdy nie było zwiastunem "inwestycji" choć czasami tak to tłumaczono. Byłbym więc ostrożny w takim wiązaniu faktów.


Pisząc o inwestycji, miałem na myśli przedstawiane kiedyś przez miasto plany zagospodarowania terenu nad Krzną. Myślałem zresztą, że i Jacek_bp ma to samo na myśli.

Co do prac nad naszą rzeką, to nie rozumiem, co rosnące nad brzegiem drzewa mają do drożności??? Już nie ważne w jakim celu ta drożność jest robiona. Co komu raptem przeszkadza rosnące sobie od wielu lat nad brzegiem drzewo? !!! Suche, popodgryzane przez bobry, grożące upadkiem to tak, ale zdrowe?

Jacek_bp - Pią Sie 31, 2012 1:41 pm

lenny napisał/a:
Pisząc o inwestycji, miałem na myśli przedstawiane kiedyś przez miasto plany zagospodarowania terenu nad Krzną. Myślałem zresztą, że i Jacek_bp ma to samo na myśli.
Ta inwestycja to odbudowa spiętrzenia przy ujściu Klukówki, miała ruszyć w ty roku ale jak widać chyba nic z tego nie będize (może to i dobrze). Ten plan zagospodarowania btrzegów rzeki lenny, to chyba mozemy między bajki włozyć. Miasta długo nie będzie stać na takie fanaberie. Może niech zadbają i latarnie (niech się świecą) i ścieżki rowerowe w mieście, a dopiero później wymyślają tereny rekreacji poza miastem. Bo jak pamiętacie usytuowanie tego parku miało być na odcinku przyujściowym Rudki.
Fakt komu przeszkadzało to drzewo na przeciw bazaru na Alei 1000-lecia, ciekawe czy pozwolenie było na wycinkę tego drzewa. AWF jak pamiętam sporą karę zapłacił za wycięcie kilku drezw pod swoją inwestycję. Ciekawe czy tu było pozwolenie?

włóczykij - Pią Sie 31, 2012 2:02 pm

lenny napisał/a:
Co do prac nad naszą rzeką, to nie rozumiem, co rosnące nad brzegiem drzewa mają do drożności???

Pięć lat temu też wycinali wszystkie drzewa i krzewy, których korona znajdowała się nad lustrem wody. Miało to "udrożnić" rzekę dla kajakarzy. O czym to świadczy - chyba tylko o zdolnościach kajakarzy, bo nawet z estetycznego punktu widzenia fajnie się płynie dziką rzeką niż rowem melioracyjnym, a żadne drzewo rosnące na brzegu nie uniemożliwia spływu. Niestety jak widać decyzje w tej sprawie podejmowane są na podstawie innych wytycznych, lub przez osoby, które o kajakach mają wątpliwe pojęcie.
Relacja fotograficzna ze skutków tamtego incydentu na pierwszej stronie tego wątku.

lenny - Pią Sie 31, 2012 4:24 pm

Na szczęście są jeszcze miejsca, gdzie nasza rzeka wygląda na dziką, z krzakami, drzewami na brzegu, dwu metrowym zielem które utrudnia dostęp do brzegu i wielu zniechęca, gdzie są zatopione całe pnie.
Cenię sobie to, że można w spokoju połowić, walcząc :grin: z tym buszem pół dnia i nie spotkać nikogo nad brzegiem.

Adi - Nie Wrz 02, 2012 3:10 pm

Mój pierwszy spiningowy klenik z Krzny :)


Byłem dosłownie godzinkę nad wodą. Widać sporo narybku i spławiającej się drobnicy, widziałem też 2 ataki jakiegoś większego drapieżnika, pewnie szczupaka i kilka ucieczek drobnicy przed okoniami zapewne :)

lenny - Wto Wrz 04, 2012 1:27 pm

Wreszcie znalazłem trochę czasu aby coś napisać o ostatnich wypadach na Krznę. Cel był jak zawsze jeden - KLEŃ. Niestety, ogólnie bez rewelacji.
Ale po kolei.
Wszystkie opisane poniżej połowy odbywały się w godzinach 11-16. Nie mam niestety możliwości wybrać się rano czy wieczorem.

08.08.2012.
Przynęta - małe woblerki oraz obrotówki rozmiar "0"
Dwugodzinny wypad na Krznę w Białej Podl. Woda bardzo niska i dużo ziela, wszechobecne długie zielone glony.
Wynik - około 15 okoni wielkości od 10-25 cm.

09.08.2012
Krzna, inne miejsce (poniżej Białej)
Przynęty jak wyżej + woblerki powierzchniowe.
Woda masakrycznie niska - wiele moich wczesnoletnich miejscówek kleniowych znajdowała się nad wodą, ale za to ziela znacznie mniej, można było swobodnie połowić.
Zaczynam od smużaków, ale po godzinie rzucania i braku kontaktu z rybą, zmieniam na wiróweczkę. Przynajmniej okonie dopisały. Wyjąłem około 20 sztuk, połowa w granicach 20-25 cm.

10.08.2012
Ponowny wyjazd i kolejna zmiana miejsca.
Przynęta małe woblerki oraz obrotówki.
Na woblerki, poza kilkoma okonkami, nic nie bierze. Zakładam "0" long - okonie znowu atakują jak szalone. Kleni w dalszym ciągu nie widać. Już powili zaczynam wątpić, że jeszcze w tym roku złowię klenia :sad: Gdy w pewnym momencie zaczyna padać deszcz, nagle pojawiają się klenie. Z jednego miejsca (w 3 rzutach) wyjmuję 2 niewielkie klenie

Deszcz padał 5 minut i po deszczu znowu klenie się pochowały.
Łowię jeszcze około godzinki, trafiając kilka okoni, szczupaczka około 30 cm. Na wiróweczkę połakomiła się również około 15 cm płotka
Zwijam się więc do domu.

Kolejny wypad - 16.08
Przyjeżdżam nad rzekę i patrzę z nadzieją w oczach na lekko podniesioną i "trąconą" po deszczach wodę.
Nie widać żerowania ryb na powierzchni, więc zaczynam od woblerków i wiróweczek. I tu zaskoczenie - 2 godzimy czesania wody i nawet jednego puknięcia okonka. Schodzę więc nieco niżej w dół rzeki i widząc żerowanie ryb pod powierzchnią zakładam smurzaka. Eldorado trwa może ze 2 godziny. Na 200-300 metrowym odcinku wody mam około 20 ataków jazi. Trzy rybki 32, 35, 37 cm wyjmuję na brzeg. 6 czy 7 szt zeszło mi w czasie holu, czasami 2-3 po zacięciu.

Wszystkie pozostałe brania były albo puste (nietrafione przez ryby) albo nie zacięte. Przetestowałem w tym czasie wiele przynęt, w większości wyroby własne i albo wszystkie były takie świetne albo rybom nie robiła różnicy ani kolorystyka ani kształt :wink:

Nazajutrz (17.08) ponowny wyjazd i nadzieja na powtórkę.
Ale niestety, poza dwoma atakami i jedną zerwaną po krótkim holu (zaplątała się w ziele) rybie nic się nie dzieje. Nie widać oznak żerowania ryb pod powierzchnią. Podejrzewam, że wszystkie ryby były kleniami, gdyż w porównaniu z jaziami z dnia poprzedniego ich ataki były bardzo gwałtowne.

Na kolejną wyprawę na Krznę musiałem czekać ponad tydzień.
Wybrałem się we wtorek 28.08.2012.
Wybrałem miejsce, którego nie odwiedzałem od dłuższego czasu.
Przynęty - woblerki, obrotówki oraz smużaki.
Woda ponownie opadła.
Na woblerki nic nie brało. W ruch poszły więc wirówki oraz smużaki. Na wirówki czepiały się okonki ale wszystkie bardzo małe. Na smużaka wyjmuję malutkiego (15 cm) bolenia.
Zresztą, bolenie jakby się wciekły, i co chwilę atakowały drobnicę tuż koło mnie. Nie miałem niestety żadnej bardziej odpowiedniej na nie przynęty. Założyłem więc srebrną wirówkę long, rozmiar "1" i kilka udało mi się przechytrzyć. Niestety, były to maleństwa. Największy w granicach 40 cm. Wiem, że są tam dużo większe sztuki, czasami atakując drobnicę pokazywały się na powierzchni albo przepływały koło moich nóg.

Nigdy nie łowiłem boleni, ale podobno ataki tych większych są bardzo gwałtowne.
Jakieś 2 miesiące temu, właśnie w tym miejscu, prowadząc wirówkę w silnym nurcie, miałem uderzenie (niestety nie zacięte) tak silne, że prawie wyrwało mi spining z ręki :)

Exorcysta - Sob Wrz 22, 2012 10:54 am

Witam :D

Ostatnio czyli 2 dni temu wybrałem się na spining na krzne odcinek

Most łomaska -most Jana Pawła

Wyniki- 1 Szczupaczek 52 cm :) 2 sczupaczki 33 cm ;/



Przynęta na szczupaka jest tylko 1 :D

Gumka kopytko relaxa :) only perłowa :)

Wody do kolan nawet nie ma :sad:

Widać żerowanie okoni ale zastanawiam się nad przynęta ktoś może doradzi ?



Usuwam zdjęcie niewymiarowego szczupaka i zapraszam do lektury regulaminu.

piotr89 - Sob Wrz 22, 2012 4:26 pm

Witam ja po ostatnich dniach mogę stwierdzić jedno ryba schodzi w dół rzeki, woda ciągle spada i nawet stada kiełbi, uklei oraz jazi które zawsze widziałem gdzieś uciekły z miejskiego odcinka :cry: . Drapieżnika też już mało widać w porównaniu do tego co było wcześniej, trzeba się będzie przerzucić na głębsze odcinki naszej rzeczki.
JakubBP - Nie Wrz 23, 2012 9:39 am

Exorcysta, mi na oknonie na Podedwórzu sprawdzała się ostatnio obrotówka jaxona rader 2, ale ja spróbował bym też jakiś paprochow i chyba w kolorach naturalnych . :)
Exorcysta - Pon Wrz 24, 2012 2:30 pm

Witam byłem wczoraj na krznie odcinek

Daleko za mostem na łomaskiej do mostu na alejach :)

Na wirówkę 1 okoń :) 43 cm :) 1 w tym roku na spining :D

Potem zmieniłem na gumke Kopytko perłowe i złapałem 6 szczupaczkow od 30 cm do 56.

2 wymiary :) .

Wczorajsza pogoda była "dziwna" wiatr megaaa zimnooooo itd.

Niestety mam tylko 1 zdjęcie 2 szczupakow ;)

1.56cm
2.50cm

Wieczorkiem wrzucę :)



piotr89 - Wto Wrz 25, 2012 3:02 pm

Wymiar miały poszły na kotlety a szkoda
piotr89 - Wto Wrz 25, 2012 3:14 pm

Bo on rośnie w oczach pomylił mu się pewnie z tym kolosalnym okoniem ja się nie dziwie.Bo jak ja bym złowił okonia 40+ w krznie to bym był w poważnym szoku tyle że ja bym mu zdjęcie zrobił choćby nie wiem co się miało stać
Jacek_bp - Wto Wrz 25, 2012 9:01 pm

Exorcysta, może napisz jak łowisz te swoje szczupaki. Ja rozumiem, że siedzą w dziurach między roślinnością ale są pewne granice. Jestem ciekaw kiedy nad Twoim oczkiem zasiądą "wędkarze" z witulina ze swoimi żywcówkami. Myślę, że jutro jadąc do pracy mogę zobaczyć pierwsze kormorany (ups) jaskółki, ale one wiosny nie przyniosą.
Te Twoje ryby w lodówce rosną z godziny na godzinę, wyciągnij je z niej bo Ci lodówkę rozsadzą. Przepraszam, ale nie mogłem tego nie skomentować.

BOSMAN 76 - Sro Wrz 26, 2012 9:09 am

No to na szczupce nad krznę , najblizej, a i podaj koniecznie na jaką przynęte te szczupaki łwiłeś
Exorcysta - Sro Wrz 26, 2012 8:32 pm

Po 1 ten szczupaczek był źle zmierzony :) i miał równo 50 cm :D wiec 2 były wymiarowe ;)

Przyneta- Gumka relaxa , kopyto 9 cm :) kolor lekko niebieski-perłowa :)

Jacek_bp - Sro Wrz 26, 2012 8:44 pm

Exorcysta, widzisz pech chciał, że widziałem jak łowicie. Ten koleś w kasku na rowerze dwa dni temu to ja :evil:
Dziękuję, przyda się i od Ciebie. A co do zazdrości, to jestem ostatnią, lub jedną z ostatnich osób które by Ci zazdrościły. Szczególnie szczupaka złowionego na żywca, o tego to strasznie zazdroszczę.
Pozdrawiam i więcej pokory, tu na forum są tacy którzy na samą żyłkę złowią więcej od Ciebie.

Exorcysta - Nie Wrz 30, 2012 8:45 am

Witam :D po raz kolejny :D .

Mój wczorajszy dzień spiningowania na krznie był udany :D .

przynęta - kopytko (teraz było biało niebiesko czerwone ) ponieważ perłowych już nie

mam :D . Tutaj może was zaskoczę ale ja na krzne używam dużych główek 10g :P ,

ponieważ lobię czuć gumę jak pracuje. :razz:

Wyniki - 2 skróty i 1 bardzo fajny zębaty :D

(Nie ważyłem ani nie mierzyłem) został oddany dla wujaszka :D :lol:



piotr89 - Nie Wrz 30, 2012 3:20 pm

Exorcysta, Nie ładnie nie ładnie co jak co ale zmierzyć i zważyć to powinieneś a w szczególności zważyć bo jak niby rejestr wypełniłeś jak go nie zważyłeś rozumiem gdybyś go nie zabrał. Sam się przyznałeś do złamania regulaminu za nie wypełnienie rejestru 50 zł
darioon - Nie Wrz 30, 2012 3:40 pm

a skąd wiesz że ma rejestr :wink:
piotr89 - Nie Wrz 30, 2012 4:06 pm

skoro łowi to powinien chociaż wiedząc że na Krznie nikt nie kontroluje to różnie może być :)
Exorcysta - Nie Wrz 30, 2012 8:01 pm

W rejestr wpisałem na oko :D . Chwale się bo uważam ,ze jest czym :D

Dziś byłem na gumeczkę ale była lipa nawet bicia nie było ;/

Może ktoś z was powiedzieć co się dzieje na Krznie w sielczyku albo czasnowce ?

Nigdy tam nie łapałem a ponoć tam rejony na ładne szczupaki

JakubBP - Nie Wrz 30, 2012 8:07 pm

Też dziś byłem na tym samym odcinku co Ty łowisz to na czerwono-żółte kopyto takiego 30 zahaczyłem. Uczucie fajne bo wody jest tyle że widać jak rybka atakuje, a złowienie takiego szczupaka na Exorcysta to chyba wyłącznie podanie mu przynęty pod sam pysk na takiej głębokości :P
Exorcysta - Nie Wrz 30, 2012 8:16 pm

To jest umiejętność szukania dobrych miejsc, dołów, dobra gumka ,praca wędziskiem :)
włóczykij - Nie Wrz 30, 2012 8:46 pm

Exorcysta napisał/a:
To jest umiejętność szukania dobrych miejsc, dołów...

Te dobre miejsca znajdujesz zawsze na tym samym skrawku rzeki, czy po prostu lubisz się fotografować w okolicach stawiku przy Alejach?
Dawno tam nie byłem, ale kiedyś odcinek za Twoimi plecami był płytki i równy.

piotr89 - Nie Wrz 30, 2012 10:49 pm

Exorcysta napisał/a:
To jest umiejętność szukania dobrych miejsc, dołów, dobra gumka ,praca wędziskiem
Exorcysta Nie chcę się czepiać ale jak założysz okulary polaryzacyjne to tam nie ma gdzie szukać bo wszystko widać jak na dłoni, dołów żadnych niema wiem bo dokładnie znam cały odcinek od Kołychawy po tamę za oczyszczalnią. Co do pracy wędziskiem to pozostawię też bez komentarza bo miałem okazję obserwować twoją technikę i pracę wędziskiem. Na twoje szczęście a nieszczęście szczupaka jak mu coś dasz pod sam ryj to nawet jak nie głodny to chapsnie szczególnie w takiej małej rzeczce.
A tak na marginesie dodam że mam wątpliwości że fota cykana w miejscu połowu była, ale to tylko moje subiektywne odczucia.
Teraz dręczy mnie sumienie że zapoczątkowałem zagładę szczupaków na miejskim odcinku trzeba było nie pisać że tam połowiłem ech musztarda po obiedzie.

piotr89 - Pon Paź 01, 2012 12:20 pm

Jacek_bp, ostrzegali ale i tak było już za późno
Exorcysta - Pon Paź 01, 2012 1:11 pm

piotr89, Jak mówisz ,ze na tym odcinku nie ma dołów to pozdrowienia :D .

Oczywiście ,ze ten szczupak był złapany w Krznie ale nie na tym miejscu :D .

Dokładnego nie podam :D Tylko przybliżę ,ze od mostu na alejach do :D ..

Przyneta only kopyto relaxa :D perłowe :D

JakubBP - Wto Paź 02, 2012 3:21 pm

Exorcysta, obstawiam że dokładki na Kąpielowej :P ale tamtego odcinka niestety nie udało mi się zbadać, bo został on obstawiony przez wędkarzy z żywcami. :D Jednak dalej więcej osób woli żywca niż spinning, a uważam że to drugie jest sto razy lepsze. :]



_____________________________________________________________________________

Orientuje się ktoś czy może starorzecze Krzny zaraz przy moście w Kijowcu już rzęsa puściła i można sobie tam spokojnie porzucać spinningiem? Bo jak ostatnio tamtędy jechałem to jeszcze była, ale to już dawno było. :D

gadabout - Nie Paź 14, 2012 9:52 pm

Dziś wybrałem się z kolegą Michałem aby "zapolować" na szczupłego. Nasze łowy zaczeliśmy od kładki na Kompielowej i doszliśmy aż do tamy w Czosnówce, lecz mimo naszych usilnych starań żaden szczupak nie chciał z nami współpracować :P lecz kilka sztuk widzieliśmy jak nam z pod nóg :)
nowik - Nie Gru 02, 2012 8:52 pm

Koledzy mam pytanie, a czy ktos czasami na krznie łowi na gruntówke? Jakie są wyniki? :smile:
piotr89 - Nie Gru 02, 2012 11:19 pm

mizerne jak upatrzysz sobie miejscówkę która patrolują jakieś sensowne ryby to coś połowisz a tak z marszu to bida z nędzą
nowik - Wto Gru 04, 2012 8:09 pm

To trzeba głównie próbować na spinning, z tego co czytam to wyniki nie były złe, cieszyc sie tez bardzo nie ma z czego. Może nadzieje lepszy rok :wink:
Pimpel - Nie Gru 09, 2012 1:19 pm

nowik napisał/a:
z tego co czytam to wyniki nie były złe, cieszyc sie tez bardzo nie ma z czego. Może nadzieje lepszy rok :wink:

Mozesz to przetłumaczyć na polski?
Wyniki nie były złe, ale cieszyć sie nie ma z czego?
I co to znaczy "może nadzieje lepszy rok"?
Krzna kolejny sezon darzyła rybą. Padło sporo pieknych sztuk nie tylko ponizej BP, ale i w jej granicach administracyjnych. Ta rzeka tak ma, że nigdy nie jest fatalnie, a raz na kilka lat jest naprawde dobrze i w moim odczuciu mijajacy sezon taki własnie był.

lenny - Pon Gru 10, 2012 11:23 am

Dokładnie tak, jak pisze Pimpel. W tym roku na połowy na Krznie na prawdę nie można było narzekać. Na brak ryb również. Wyniki były bardzo dobre.
nowik - Sro Gru 12, 2012 8:15 pm

No nie wiem :???: jak dla mnie to był najgorszy sezon na krznie. Nie widziałem żeby ktos ładne szczupaki łapał, tylko klenie się mozna było połapać :neutral: takie jest moje zdanie...
piotr89 - Sro Gru 12, 2012 9:24 pm

ciężko z tymi szczupakami ładnymi bo na bieżąco wynoszone są te po 20+ a jak się trafi taki wymiarowy to nie ma opcji żeby w banie nie dostał dopóki to się nie zmieni Krzna w eldorado się nie zmieni :)
Sezon nie był zły dużo jazi było w tym roku na miejskim odcinku

lenny - Czw Gru 13, 2012 11:37 am

nowik napisał/a:
tylko klenie się mozna było połapać :neutral: takie jest moje zdanie...


Nie tylko klenie (choć te faktycznie "dopisały"). Było dużo jazi i ładnych okoni. W Krznie było też dużo boleni, i to całkiem ładnych, które jednak jak dla mnie były nie do złowienia :) . Poza takimi do max 40+ cm.

Co do szczupaków, to trudno mi coś powiedzieć więcej. Poza kilkoma wypadami na jesieni, nie nastawiałem się na nie. Jako przyłów trafiały się jednak sporadycznie i to niewielkie.

Pimpel - Czw Gru 13, 2012 12:30 pm

lenny napisał/a:
Co do szczupaków, to trudno mi coś powiedzieć więcej.

W tym sezonie trafiłem jednego pod 70 i drugiego 70+, którym poprawiałem swój rekord z Krzny. Pierwszego złowiłem na wysokości Serbinowa, drugiego kilka km dalej :wink:
Wiem też, o szczupaku 90+ z tych samych rejonów.
Na okonie się nie nastawiałem, ale dwa 30+ złowiłem na szczupakowy zestaw. Widziałem natomiast takiego pod 40 złowionego na żywca.
Jak na rzekę tej wielkości i z taką presją to uważam, że ryb naprawdę mamy pod dostatkiem zarówno ilościowo jak i pod względem wielkości. Trzeba tylko przyłożyć sie do łowienia, bo ryby są "tresowane" i niejedną gumę już widziały.

nowik napisał/a:
No nie wiem :???: jak dla mnie to był najgorszy sezon na krznie. Nie widziałem żeby ktos ładne szczupaki łapał, tylko klenie się mozna było połapać :neutral: takie jest moje zdanie...

Kolego - zamiast patrzeć co inni "łapią" zacznij sam łowić i jeszcze jedna prośba: zarówno Biała Podlaska jak i Krzna to nazwy własne, które dla mnie i pewnie wielu innych znaczą dużo więcej niż Ci się wydaje. Proszę więc uszanuj zasady języka polskiego i pisz je z należnym szacunkiem (czyt. z dużej litery).

kemal - Sob Sty 12, 2013 11:59 am

Witam wszystkich serdecznie. Forum śledzę od dawna ale dopiero ostatnio zdecydowałem się na rejestrację.Mam nadzieję że będę mógł wnieść coś wartościowego do dyskusji,ale liczę również że nauczę się czegoś od bardziej doświadczonych kolegów.
Nie jestem pewien czy to dobre miejsce na ten post ale na Krznie spędziłem i nadal staram się spędzać masę czasu i rzeka ta dała mi wiele radości i lekcji czasem gorzkawych, ale cóż na tym polega wędkarstwo.
Wierzę więc że Włóczykij nie zmyje mi zbytnio głowy za zaśmiecanie tematu.Na zdjęcie przy moim nicku przyjdzie chwilę poczekać bo technologia nie zawsze chce ze mną współpracować (zamiast fascynować się komputerami jak moi rówieśnicy wolałem iść na ryby :) ale zrobię wszystko co w mojej mocy aby niedociągnięcia te naprawić w najbliższym czasie

włóczykij - Sob Sty 12, 2013 12:42 pm

kemal napisał/a:
Wierzę więc że Włóczykij nie zmyje mi zbytnio głowy za zaśmiecanie tematu.

Na pewno nie zmyję Ci głowy za pisanie o rzece, na której uczyłem się wędkarstwa i nad którą podobnie do Ciebie spędziłem mnóstwo czasu. Witam na Forum kolejnego Ziomala i chyba kolejnego zakochanego w Krznie :grin: .
Gdybyś miał ochotę napisać coś o sobie - zapraszam tutaj http://www.wedkarskiswiat...opic.php?t=1259
Podpowiedzi dotyczące wstawiania avatara- tu http://www.wedkarskiswiat...opic.php?t=4100

kemal - Sob Sty 12, 2013 1:11 pm

Dzięki za podpowiedzi i ciepłe przyjęcie z przyjemnością napiszę więcej na poznajmy się a teraz na obiad do teściowej...pewnych spraw nie przeskoczysz ( bo i po co jak teściowa dobrze gotuje) kto żonaty zrozumie kto nie niech czyta i wyciąga wnioski :mrgreen:
kemal - Sob Sty 12, 2013 8:05 pm

Panowie takie szybkie pytanie...czy ktoś z was próbował może na szanownej Krznie metody muchowej?
Przyznaję że w tamtym roku ciut próbowałem ale jakoś nie bardzo szło i się lekko zniechęciłem powiem szczerze. Będę wdzięczny za wszelkie opinie spostrzeżenia i pomysły

Jacek_bp - Sob Sty 12, 2013 8:36 pm

Próbował, ale o efektach wolę nie pisać :oops: . Jestem przekonany, że odpowiednie podanie muchy gwarantuje porządnego klenia. Ale w moim przypadku jeszcze wymaga sporo pracy nad techniką.
Daniel - Nie Sty 13, 2013 11:55 am

Jacek_bp napisał/a:
Jestem przekonany, że odpowiednie podanie muchy gwarantuje porządnego klenia.


Podoba mi się to zdanie :grin: Podoba mi się ten temat .
Jacek . Jakie masz problemy z techniką :?: Możesz na PW się odezwać jak chcesz to pogadamy o tej "muchowej Krznie" :grin:

kemal - Wto Sty 15, 2013 9:21 pm

Witam ponownie tym razem już ze zdjęciem (dzięki Włóczykij) udało sie po dłuższych bojach i drobnej pomocy żony
Jacek_bp - Sro Sty 16, 2013 10:52 am

Myśmy już chyba się widzieli nad rzeką. Mam takie wrażenie :) .
kemal - Sro Sty 16, 2013 10:18 pm

Całkiem możliwe ...w końcu wydeptujemy ścieżki w tych samych krzaczorach :smile:
Po jakimś czasie nad rzeką spotyka sie i poznaje trochę ludzi

lenny - Pon Lut 04, 2013 3:12 pm

Korzystając ze słonecznego przedpołudnia postanowiłem wyskoczyć na godzinkę nad Krznę, aby przetestować w praktyce kilka z moich woblerków. Wybrałem odcinek, który obfitował w klenie. Bo jak już testować w wodzie, to i przy okazji można spróbować coś złowić :)
Zajeżdżam na miejsce i widzę, że zamiast 15 metrowej Krzny płynie 215 metrowa Wisła :mrgreen: Rzeka nieźle się rozlała. Nawet nie zjechałem z drogi.
Szkoda, że nie miałem aparatu, wrzucił bym kilka zdjęć.
Trzeba będzie do testów wybrać chyba miejski odcinek rzeki.

Norbert 78 - Wto Lut 05, 2013 6:52 pm

Dzisiaj będąc w okolicy Krzny zrobiłem kilka zdjęć.

Krzna w Neplach, widok z mostu.









Krzna w Malowej Górze, widok z mostu.









Krzna w Nowosiółkach, widok z mostu.







Krzna w Kijowcu, widok z mostu.




Jacek_bp - Wto Lut 05, 2013 7:22 pm

Wygląda obiecująco.
lenny - Wto Lut 05, 2013 7:47 pm

Ja byłem dzisiaj w okolicach ujścia Klukówki. Krzna mieści się w brzegach. Wygląda na to, że woda powoli opada.
Byłem przez godzinkę, przetestować kilka woblerków kleniowych. Obrzucałem kilkuset metrowy odcinek rzeki. Nie miałem nawet jednego "puknięcia".

kemal - Sro Lut 06, 2013 9:30 am

Niezłe fotki, aż się człowiek doczekać nie może wiosny
mabor - Czw Mar 21, 2013 8:18 pm

Wszystkich miłośników Krzny zapraszamy na spinningowe zawody do Międzyrzeca na miejski odcinek rzeki. Zawody odbędą się 21 kwietnia 2013, szczegółowe informacje na forum Koła "złoty Karaś" w dziale zawody spinningowe.
Lubicz68 - Wto Mar 26, 2013 1:26 pm

Czy da się już połowić na Krznie? Bo w sobotę wybieram się do Białej. Czy można dojść do rzeki na miejskim odcinku???
Norbert 78 - Wto Mar 26, 2013 1:30 pm

Na odcinku miejskim dojdziesz do rzeki bez problemu :wink:
andrew - Wto Mar 26, 2013 1:30 pm

Da sie spokojnie, przejezdzalem w sobote w kilku miejscach rzeke, jest w korycie
piotr89 - Wto Mar 26, 2013 1:34 pm

już 2 tygodnie temu ludzie na miejskim odcinku siedzieli i łowili
Lubicz68 - Wto Mar 26, 2013 1:49 pm

Myślałem o małym spacerze przedświątecznym ze spinem na boczny trok. Czy w okregu BP jest okres ochronny na okonia??
Jacek_bp - Wto Mar 26, 2013 1:59 pm

Nie mamy okresu ochronnego, jedynie wymiar ochronny - 18 cm. Rzeką płynie sporo traw, więc może zwykła główka będzie lepszym rozwiązaniem.
Lubicz68 - Wto Mar 26, 2013 10:01 pm
Temat postu: Krzna
Pożyjemy zobaczymy.
W torbie oczywiście będzie pudełko z główkami i gumki.
Pozdrawiam

piotr89 - Sro Mar 27, 2013 12:25 am

cudów się nie spodziewaj wymiarowych okoni u nas jak na lekarstwo ja przez cały sezon trafiłem raptem jednego wymiarowego na miejskim odcinku
Lubicz68 - Sro Mar 27, 2013 2:41 pm

Jak pisałem chodzi mi bardziej o spacer ze spinem niż wielkie połowy. W końcu trzeba rozpocząć ten sezon. :mrgreen:
Generalnie znajomi z Białej dość sceptycznie odnieśli się do mojego pomysłu łowienia w Krznie.
Faktem że nie są wędkarzami.

kemal - Sro Mar 27, 2013 7:22 pm

Nie sprawdzisz to się nie dowiesz...a ludżmi się nie przejmuj mi też nie wierzą że na Krznie coś można złowić...a rybki są kapryśne ale są, czasami można się miło zaskoczyć. Swoją drogą daj znać jak poszło wydaje mi się że ciut za wcześnie ale kto wie?
Swoją drogą ale już się tej wiosny chce i to nie tylko dla mnie z tego co widzę :grin:

Pimpel - Czw Mar 28, 2013 2:18 pm

Lubicz68 napisał/a:
Generalnie znajomi z Białej dość sceptycznie odnieśli się do mojego pomysłu łowienia w Krznie.
Faktem że nie są wędkarzami.

piotr89 napisał/a:
cudów się nie spodziewaj okoni u nas jak na lekarstwo ja przez cały sezon trafiłem raptem jednego wymiarowego na miejskim odcinku

Skoro nawet wędkarz nie wierzy w tę rzekę, to czego się spodziewać po laikach. Zapewniam, że w Krznie są okonie, tylko rzeczywiście może być jeszcze za wcześnie by się o tym przekonać. Proponuję odwiedzić odcinek na peryferiach miasta (okolice Brzegowej).

Adi - Czw Mar 28, 2013 10:02 pm

Jak pokazywałem kiedyś zdjęcia rybek (ładnie wybarwione okonki, okołowymiarowe szczupaczki) z Krzny znajomym to też niedowierzali :D Rzeka ma potencjał, ryby nadal są, ale jest trudna. Ciężko złowić przyzwoitą rybę będąc raz na tydzień. Ja jakoś nigdy nie miałem czasu żeby być często nad wodą i wyniki mam bez rewelacji. Często schodziłem o kiju ale jak trafi się sześćdziesiątka to satysfakcja jest większa niż na innych wodach ;) Okoni też nigdy nie nałowiłem ale pojedyncze sztuki się trafiają. W spokojniejszych, lub mniej spokojnych miejscach widać sporo drobnicy. Sporo okonków jest w dopływach a to oznacza że w Krznie mieszka sporo dużych, rozmnażających się osobników ;) A co do pory, byłem w tym roku dwa razy ze spinem na dwóch różnych dopływach Krzny i raz na Krznie ze spławikiem, bez efektów. Ja czekam na prawdziwą wiosnę :D
Lubicz68 - Nie Mar 31, 2013 8:32 pm
Temat postu: Krzna
Jak się zapewne domyślacie nie udało się wyjść na ryby.
Pogoda była silniejsza. Może przy następnej wizycie w Białej, ale wtedy pewnie będzie już sezon na szczupaka i Krzna przegra z Bugiem w Serpelicach. :roll:
Pozdr

Jacek_bp - Nie Mar 31, 2013 11:13 pm

Lubicz68 napisał/a:
ak się zapewne domyślacie nie udało się wyjść na ryby.

Pogoda była silniejsza.

Bo trzeba być twardym a nie miętkim :D , pogoda jakby to powiedzieć hmmmm .... raczej nie sprzyjała dziś :D :mrgreen:

JakubBP - Sro Kwi 03, 2013 12:55 pm

Norbert 78, o Krznie myślałem ale w Woskrzenicach i dojazd tam Gardenem :) ale zaciekawiła mnie pobliską żwirownia :) myślałem też o bardziej przy ujściowych odcinkach ale za to tam bym nie miał transportu :) ale chyba będę musial zrobić tak jak mówisz :) osobiście jeszcze na Krznie niżej niż na Orzechowej przy tej wieży nie byłem :) no ale to już chyba nie na temat w tym miejscu :)
Jacek_bp - Sro Kwi 03, 2013 12:57 pm

Norbert 78 napisał/a:
JakubBP, Wsiądź w autobus ( ewentualnie na rower :wink: ) linii A, G, lub F. Dojedź na końcowy przystanek przy ulicy Brzegowej, idź na Krznę. Podejrzewam że, wyniki będziesz miał lepsze niż na żwirowni a brzegi zdecydowanie czystsze :wink:

Nie chciałem zniechęcać, ale Norbert ma rację. Wsiadasz w G jedziesz do końca, nad Krzną lepiej połowisz i wypoczniesz. Śmietnik jaki jest na Woskrzenicach zniechęca do wszystkiego.

włóczykij - Sro Kwi 03, 2013 1:08 pm

JakubBP napisał/a:
a planował bym w tym roku rozpocząć tam sezon na szczupaka 1 maja :D

JakubBP napisał/a:
myślałem też o bardziej przy ujściowych odcinkach ale za to tam bym nie miał transportu :)

Myślę, że ten problem możesz łatwo rozwiązać. Z tego co wiem sporo osób z tego Forum wybiera się na weekend majowy w przyujściowe okolice Krzny ;)
Pewnie wystarczy zapytać :)

JakubBP - Sro Kwi 03, 2013 2:25 pm

Żeby już nie zaśmiecac tamtego tematu pisze tu :) No więc Brzegowa będzie w razie czego alternatywą na przyszłość :) mógłby ktoś przybliżyć mi ten odcinek? To jest pierwsza sprawa, a drugą jest tak jak włóczykij pisał :) ma ktoś ochotę zabarac mnie i pewnie mojego kolegę ze sobą na przy ujściowy odcinek Krzny 1 maja? :)
piotr89 - Sro Kwi 03, 2013 4:51 pm

Od wierzy do tamy raczej prosty i płytki odcinek, wiosną jeszcze nie ma dużych chaszczy w wodzie i stopniowo robi się coraz głębiej aż do tamy. Według mnie ciekawszy kawałek jest za tamą do mostu dalej nigdy nie poszedłem, jest tam głębiej kilka dołków i sporo zielska w wodzie, podobno trafiają się spore szczupaki ale nie widziałem wiec dla mnie to nie pewne info. Ja na 1 maja polecił bym ci jednak zainwestować w bilet kilka zł i przejechać się gdzieś dalej busem.
Norbert 78 - Sro Kwi 03, 2013 5:09 pm

Ostatnio trochę zaniedbałem odcinek Krzny w okolicach mostu w Sielczyku. Kilka lat temu jesienią, jeszcze przed przyduchą i budową nowego mostu, pięknie tam połowiłem szczupaków. Przy moście złowiłem szczupaka 68 cm, kolega chwilę przede mną wyjął o centymetr większego. Zeszłej jesieni znowu tam zajrzałem, złowiłem kilka wymiarków, miałem też kilka wyjść. Moje wędkowanie kończyło się na ujściu rzeki Rudka. Bodajże w maju tamtego roku padła 90-tka w tamtych okolicach.
Pimpel - Sro Kwi 03, 2013 7:35 pm

piotr89 napisał/a:
Od wierzy do tamy raczej prosty i płytki odcinek,

piotr89 napisał/a:
i stopniowo robi się coraz głębiej aż do tamy.

To płytko czy głębiej?
piotr89 napisał/a:
Według mnie ciekawszy kawałek jest za tamą do mostu dalej nigdy nie poszedłem, jest tam głębiej kilka dołków i sporo zielska w wodzie, podobno trafiają się spore szczupaki ale nie widziałem wiec dla mnie to nie pewne info.

Ciekawszy bo więcej zielska, bo kilka dołków, czy ciekawszy bo podobno coś tam, ale nie widziałeś więc nie wiesz czy to pewne info?
"Uwielbiam" tak uzasadniane rady.
piotr89 napisał/a:
Ja na 1 maja polecił bym ci jednak zainwestować w bilet kilka zł i przejechać się gdzieś dalej busem.

A ta ostatnia jest najlepsza - teraz młody człowiek ma już jasność gdzie otworzyć sezon.
Podpowiedz chociaż ile to jest te kilka zł, żeby mógł określić przynajmniej promień poszukiwań na podstawie ceny biletu.
Edit:
Norbert 78 napisał/a:
padła 90-tka w tamtych okolicach

Nie wiem czy o tej samej 90-tce mówimy, ja słyszałem, że taki szczupak padł właśnie przed tamą :)
Oczywiście nie mozna wykluczać, że padły dwie, bo skoro mogła się uchować jedna to i dwie mogły, a podejrzewam, że uchowało się takich więcej.

JakubBP - Sro Kwi 03, 2013 8:19 pm

Jacek_bp, było pisać to od razu, ze to może byc strata czasu :) a skąd wiesz ze w G wsiade :) :twisted: Norbert 78, no i chyba tam się wybiorę, bo doszedłem do wniosku ze nie ma co kombinować z transportem :) to może i w tym roku coś takiego usłyszysz :) ode mnie na forum :twisted: ale w sumie będę się cieszył z wszystkiego oby tylko coś złapać :) ale patrząc za okno to może lepiej będzie w wedkę podlodową zaopatrzyć i na lodzie zacząć sezon :)
Jacek_bp - Sro Kwi 03, 2013 9:05 pm

JakubBP napisał/a:
a skąd wiesz ze w G wsiade
przeczucie :mrgreen: :razz:
JakubBP - Sro Kwi 03, 2013 9:07 pm

Jacek_bp, no to żeby tak samo było z prognoza pogody na sprzątanie Krzny :)
Pimpel - Czw Kwi 04, 2013 8:38 am

piotr89 napisał/a:
Pimpel szlak mnie zaraz trafi co jeszcze wymyślicie no ok źle skonstuowałem zdanie ale nie tak że nie można zrozumieć

szlak?
piotr89 napisał/a:
odpowiedz brzmi przy wierzy

wierzy?
i tak dalej.
Obserwuję ten temat od początku i wiem, że Ty zawsze marudzisz, mimo że tak naprawdę nie znasz tej rzeki, do czego sam się przyznajesz. Mnie też trafia szlag, gdy czytam Twoje posty na temat Twoich żałosnych wyników. To że Ci nie idzie nie upoważnia Cię jednak do zrażania innych. A tak w ogóle to może w końcu zakodujesz sobie, że rzeki nad którymi spędzasz czas to Krzna i Bug, a nie
piotr89 napisał/a:
nad bugiem a nie na krznie

Daniel - Czw Kwi 04, 2013 3:52 pm

włóczykij napisał/a:
Z tego co wiem sporo osób z tego Forum wybiera się na weekend majowy w przyujściowe okolice Krzny ;)


Zaczyna mnie to martwić . Trzeba szukać wyjścia awaryjnego :neutral:

Jacek_bp - Czw Kwi 04, 2013 5:41 pm

Zamiast tak się napinać, weźcie trochę podrobów drobiowych i idźcie dokarmić bociany. Przyjemnie i pożytecznie, a tak zaraz któryś napisze słowo za dużo i będzie później żałował.
Pimpel, ma rację, jak już piszemy to starajmy się pisać poprawnie i próbujmy nie robić błędów. Co do rad, trudno żeby ktoś Ci zdradzał kilkanaście jak nie kilkadziesiąt lat doświadczeń na forum gdzie wszyscy mogą przeczytać odkrywane tajniki Krzny.
Ze swojej strony mogę tylko napisać, że warto pozaglądać na miejski odcinek, mam na myśli od GK w dół. Czasem można bardzo miło zostać zaskoczonym.

nazar - Czw Kwi 04, 2013 7:54 pm

Daniel napisał/a:
włóczykij napisał/a:
Z tego co wiem sporo osób z tego Forum wybiera się na weekend majowy w przyujściowe okolice Krzny ;)


Zaczyna mnie to martwić . Trzeba szukać wyjścia awaryjnego :neutral:


Spokojnie- zawsze będzie można wybrać się pod lód nad jedno ze starorzeczy Krzny. :mrgreen:

Daniel - Pią Kwi 05, 2013 1:51 pm

nazar napisał/a:

Spokojnie- zawsze będzie można wybrać się pod lód nad jedno ze starorzeczy Krzny.


Ale to by było coś ... otworzyć sezon szczupakowy spod lodu :mrgreen:

Jacek_bp - Pią Kwi 05, 2013 2:50 pm

Daniel napisał/a:
nazar napisał/a:

Spokojnie- zawsze będzie można wybrać się pod lód nad jedno ze starorzeczy Krzny.


Ale to by było coś ... otworzyć sezon szczupakowy spod lodu :mrgreen:
tfu, wypluj te słowa :) .
lenny - Pią Kwi 05, 2013 9:21 pm

Nie zdziwił bym się, gdyby 1 maja jeszcze gdzie nie gdzie na wodzie stojącej zalegał lud :mrgreen: Ten śnieg, którego u nas nawaliło będzie się topił 2 tygodnie.
kriszna - Sob Kwi 06, 2013 7:34 pm

Witam, Wy tu gadu gadu zamiast iść nad rzekę:), wczorajszy pasiak z Krzny
Norbert 78 - Sob Kwi 06, 2013 7:47 pm

kriszna, fajny pasiaczek, byłem trzy tygodnie temu na Krznie, urwałem dwa hornety i tyle było z mojego łowienia :mrgreen:
kriszna - Sob Kwi 06, 2013 7:59 pm

Dzięki, w Wielką Sobotę miałem 2 garbusy, większy mierzył 25cm. Ten ze zdjęcia miał 30cm. Myślę, że teraz zamiast jazia można ćwiknąć fajnego okonka
Jacek_bp - Sob Kwi 06, 2013 8:37 pm

Fajniutki, nie mam teraz czasu na bieganie nad rzeką. Jak tylko mi się trochę uspokoi to zobaczę czy u nas też można coś już złowić.
Lubicz68 - Czw Kwi 11, 2013 12:38 pm

kriszna napisał/a:
Dzięki, w Wielką Sobotę miałem 2 garbusy, większy mierzył 25cm. Ten ze zdjęcia miał 30cm. Myślę, że teraz zamiast jazia można ćwiknąć fajnego okonka


A je se odpuściłem i to był chyba mój błąd :sad:

kriszna - Pią Kwi 12, 2013 5:02 pm

Lubicz68 napisał/a:
kriszna napisał/a:
Dzięki, w Wielką Sobotę miałem 2 garbusy, większy mierzył 25cm. Ten ze zdjęcia miał 30cm. Myślę, że teraz zamiast jazia można ćwiknąć fajnego okonka


A je se odpuściłem i to był chyba mój błąd :sad:

Teraz to można sobie pomarzyć o łowieniu na rzece...

nazar - Pią Kwi 12, 2013 5:56 pm

Niekoniecznie pomarzyć, tylko niestety trzeba mieć coś do pływania. Ja kiedyś łowiłem płotki z pontonu właśnie w takich warunkach jak są obecnie i pewnie w najbliższych dniach postaram się to powtórzyć. Woda cały czas idzie w górę a śniegu jeszcze trochę jest plus padający deszcz, tak więc woda szybko nie spadnie.
darprom - Pią Kwi 12, 2013 8:04 pm

kriszna napisał/a:
Teraz to można sobie pomarzyć o łowieniu na rzece...

Dziś wracając z pracy widziałem kilka osób "moczących kije" przy wale od strony bazaru. Więc dla chcącego, nic trudnego :wink:

JakubBP - Sob Kwi 13, 2013 11:13 am

Jak myślicie ile może potrwać, aż w Krzna wjedzie do koryta? :wink:
Adi - Sob Kwi 13, 2013 11:38 am

Zależy na jakim odcinku, w białej widziałem że brzegi mokre, woda wystąpiła ale zaraz pewnie wróci. Im niżej tym dłużej utrzymają się rozlewiska.
JakubBP - Sob Kwi 13, 2013 12:07 pm

Adi, chodzi mi o takie miejsca jak Kijowiec, Malowa Góra, Neple :) jest szansa ze do 1 rzeka się w miarę ustabilizuje? :)
Adi - Sob Kwi 13, 2013 12:10 pm

Niema szans, są rozlewiska i mają być :D
JakubBP - Sob Kwi 13, 2013 12:19 pm

Nawet w Kijowcu jeszcze będą? :)
Adi - Nie Kwi 14, 2013 12:10 am

Nie wiem, pewnie nie, a co chcesz łowić na 1 maja ?
JakubBP - Nie Kwi 14, 2013 12:41 pm

Mam zamiar pochodzić trochę za szczupakiem na otwarciu sezonu :D
Adi - Nie Kwi 14, 2013 1:48 pm

Więc rozlewiska nie powinny ci przeszkadzać ;)
JakubBP - Nie Kwi 14, 2013 2:47 pm

No dobrze, ale jak będzie wyglądać łowienie na rozlewiskach? Do wody jakoś dojść trzeba i jakich przynęt używać? :D
nazar - Nie Kwi 14, 2013 2:50 pm

Kilka fotek z wczorajszego spływu Podlaską Amazonką :mrgreen:





Wypłynąłem z nadzieją na dotarcie do konkretnej miejscówki ale niestety musiałem zrezygnować ze względu na nadchodzącą burzę.


Norbert 78 - Nie Kwi 14, 2013 8:49 pm

Krótki filmik z dzisiejszej wizyty nad Krzną :wink:
https://www.youtube.com/watch?v=MFN1d6DpKW8

nazar - Pon Kwi 15, 2013 2:33 pm

Po dzisiejszej nocy woda w dopływach Krzny drastycznie spadła. Wczoraj wieczorem gdzie lustro wody sięgało ok 100m w głąb łąki dzisiaj już widać tylko trawę Zapewne rozmarzł grunt i wchłonął wodę. Czyli za kilka dni odsłoni się wiele stanowisk.
Norbert 78 - Sob Kwi 20, 2013 9:48 pm

Woda na Bugu i Krznie wciąż się podnosi. W Kodniu ludzie mówią że od czterdziestu lat nie było takiej wody.
piotr89 - Nie Kwi 21, 2013 1:37 am

w okolicach białej Krzna już w korycie płynie
JakubBP - Nie Kwi 21, 2013 8:55 am

Jak ktoś będzie w okolicy Kijowca to niech znać jak tam z stanem rzeki :)
Jacek_bp - Nie Kwi 21, 2013 5:32 pm

JakubBP napisał/a:
Jak ktoś będzie w okolicy Kijowca to niech znać jak tam z stanem rzeki :)

Dziś przejeżdżałem Krznę w Kijowcu i rzeka nadal jest poza korytem, choć widać że już jest jakby mniej. Krzna w Neplach przestała przybierać, dziś w nocy ponoć opadła 2 cm.

A tak Neple wyglądały dziś.


JakubBP - Nie Kwi 21, 2013 6:37 pm

Jacek_bp, dzięki za informacje :D jak jeszcze będziesz miał okazję przejeżdżać tamtędy to napisz czy już jest w korycie, bądź czy będzie się dało już podejść w miarę blisko koryta :}
Norbert 78 - Wto Kwi 23, 2013 8:08 pm

Wczoraj popływaliśmy trochę z Adim po rozlewiskach w Neplach :mrgreen:
pawel24 - Wto Kwi 23, 2013 9:40 pm

Pięknie ! Jak woda za szybko nie zejdzie to rybka ładnie się powyciera i będzie liczne przedszkole . :wink:
andrew - Wto Kwi 23, 2013 10:26 pm

Tarlo będzie mega w tym roku na Bugu. Co przyroda zabrala dwa lata temu to odda z nadmiarem. Wystarczy nie ingerowac :smile:
lenny - Czw Maj 02, 2013 12:55 pm

Zrobiłem dzisiaj kilku godzinny wypad nad rzekę ze spinem i nastawieniem na szczupaka. 2 km spaceru i wynik "0". Nie miałem nawet jednego uderzenia.
Ale przynajmniej pogoda piękna, nie za gorąco i co najważniejsze, nie spotkałem żywej duszy (poza bocianami :mrgreen: ).
Żadnych żywcówek, pięknie... :mrgreen:

piotr89 - Czw Maj 02, 2013 3:33 pm

ja byłem w kijowcu wczoraj i sporo ludzi wynik jeden szczupaczek 64cm
kemal - Czw Maj 09, 2013 7:05 am

Jak tam Panowie wyniki na Krznie? Ktoś coś łowi ? Interesuje mnie szczególnie kleń i jaż , u mnie po kilku wyprawach tylko krótkie szczupaczki...zabawa fajna ale pewien niedosyt zostaje
nazar - Czw Maj 09, 2013 9:34 am

Ja też chodzę głównie za jaziem i kleniem, a na szczupaki już wcale się nie nastawiam. Żeby coś złowić trzeba trafić na naprawdę dobry dzień bo tej wiosny ryby biorą wyjątkowo chimerycznie. Wczoraj wieczorem namierzyłem piękny okaz (największy tej wiosny) i raz nawet wyszedł do woblerka. W sumie miałem dwa odprowadzenia. Może i coś by wczoraj z tego wyszło ale musiałem z rzeki dosłownie uciekać przed komarami.
kemal - Sob Maj 11, 2013 10:55 am

Byłem przedwczoraj dosłownie dwie godzinki ale w środku dnia...dwa okonie jeden na gumę drugi na wobka a potem stukały małe kleniki ale za małe żeby podołać...I jeszcze taka obserwacja łowię głownie na odcinku łomaska -kładka na kąpielowej i gdzie nie pójdę to widzę grupki <<dżentelmenów>> raczących się napojami alkoholowymi najczęściej szemranego pochodzenia. Piją młodzi, piją starzy...ludzie co z nami nie tak ( z nami ze społeczństwem) że im życia nie szkoda, i te ich podpowiedzi jak łowić ręce opadają.. no nic taki mały offtop..
nazar - Nie Maj 12, 2013 9:30 pm

Zamiast wstawić zdjęcie pięknego okazu to niestety tylko wspomnę, że przez wrednego komara ominęło mnie branie prawdziwego okazu z rodzaju jazio-kleni (dokładnie nie widziałem). Kiedy miałem woblerka już niemal pod nogami wykonałem gwałtowny ruch mordowania komara :mrgreen: i w tym momencie ogromny nawrót przy samej przynęcie. Ryba spokojnie ponad 2kg. Ogólnie brak aktywności ryb.
kemal - Pon Maj 13, 2013 1:23 am

To u mnie ciut lepiej popołudnowe łowienie kończę z 1 słownie jednym klenikiem 33 cm na woblera szału nie ma ale pierwszy w tym roku więc cieszy.. a kolega szczupaka takiego wymiar i okonia ok 20 cm w sumie sympatycznie tylko meszki masakra normalnie
nazar - Pon Maj 13, 2013 9:02 pm

Dzisiaj rewanż za wczorajsze niepowodzenie. Tym razem 1:0 dla mnie. Właściwie to 3:0 ale pozostałe dwa punkty nie godne uwagi. Fotkę wstawiłem w naszych połowach.
lenny - Wto Maj 14, 2013 8:32 pm

Ja gdzieś nie mogę namierzyć kleni w tym roku.
Dzisiaj byłem na jednym z moich ulubionych odcinków, gdzie w tamtym roku było pełno kleni i czasem trafiał się jaź, a tym razem 4h czesania wody różnymi przynętami i nic, nawet jednego puknięcia.
Może siatami czyścili wodę i czego nie wyłowili to przegonili?

Wczoraj dla odmiany wyskoczyłem na rekonesans do Kijowca, głownie aby zobaczyć co słychać nad wodą, ale żeby na pusto nie łazić, to zabrałem spina i trochę przynęt szczupakowych. Trzy szczupaczki i to prawie z jednego miejsca udało się wyjąć - wszystkie +-50 cm.

Wysoka woda trochę pozmieniała tam krajobraz, kilka drzew odpłynęło luz się przemieściło, kilka nowych leży w wodzie lub zostało wyrzuconych na łąkę. Dodatkowo przelewająca się woda zniszczyła (porobiła wyrwy) drogę wzdłuż rzeki - do tamy samochodem się nie dojedzie.

kemal - Wto Maj 14, 2013 10:19 pm

A u mnie dziś nieżle 4 sztuki może nie kolosy ale takie między 33 a 38 cm ( wiem bo mierzyłem) jeden zszedł ale był ładny nawet się nie pokazał a chwilę to trwało no i krótki szczupaczek też stuknął czyli zabawa była..
Lenny jak woda w Kijowcu ciągle podniesiona czy wraca do normy ?Jak byłem na długi weekend to akurat przybrała i nie połowiłem :sad:

lenny - Sro Maj 15, 2013 7:05 am

kemal napisał/a:
jak woda w Kijowcu ciągle podniesiona czy wraca do normy ?Jak byłem na długi weekend to akurat przybrała i nie połowiłem :sad:

Woda już opadła. Większość brzegu jest już dostępna i to w normalnym obuwiu :)
Kawałek poniżej tamy zostało jeszcze trochę błota, ale da się ominąć.

Yogus - Sro Maj 15, 2013 10:51 am

Panowie a gdzie można autko zostawić w tym kijowcu? Da sie moze jakos zjechac do rzeki?
kriszna - Sro Maj 15, 2013 5:15 pm

Po długiej przerwie udało się wyskoczyć nad rzekę i nawet coś złowić:) wszystkie ryby na woblera. Oprócz tych na zdjęciu 2 sikuty i klenik, 5 brań niezaciętych.
kemal - Sro Maj 15, 2013 10:26 pm

Fajny klenik Kriszna jutro rano też lecę i nie będę urywał że liczę na to samo...obym się tylko nie przeliczył :smile: ostatnio niby gryzły....ale strach jest
A co do zjazdu w Kijowcu na pewno można zjechać pod most ( o ile podeschło) ale droga do tamy wygląda jak po bombardowaniu kilka potężnych dziur zatrzyma nawet terenówkę

nazar - Sro Maj 15, 2013 10:32 pm

A mój dzisiejszy "klenio-jazik" odpłynął sobie z moim wobkiem. Dwa obroty korbką, walnięcie, młyn i mimo nowiutkiej, wczoraj zakupionej szesnastki, żyłka pękła przez nie wyregulowany hamulec. Nie powiem-troszkę się zdenerwowałem :evil:
lenny - Czw Maj 16, 2013 9:29 am

Yogus napisał/a:
Panowie a gdzie można autko zostawić w tym kijowcu? Da sie moze jakos zjechac do rzeki?

Jadąc od strony Zalesia, masz z prawej strony zjazd pod most, musisz uważać, bo trochę dołów jest. Czy w tej chwili da się wjechać pod most to nie wiem. Ja w poniedziałek nie odważyłem się podjechać, bo było jeszcze trochę miękko.

kemal - Czw Maj 16, 2013 1:07 pm

Kampania poranna 3 klenie-30 -33cm, jazik 30cm, dwa okonki małe i jeszcze mniejsze szczupaczki również 2, teraz czas na sesję wieczorną -wyjazdową
(żona na delegacji, ja dziś nie pracuję, ryby biorą.....dużo czasu.... w życiu mężczyzny bywają chwile absolutnego spełnienia he he- taki żart sytuacyjny)

Jacek_bp - Pią Maj 17, 2013 8:57 pm

kemal napisał/a:
(żona na delegacji, ja dziś nie pracuję, ryby biorą.....dużo czasu.... w życiu mężczyzny bywają chwile absolutnego spełnienia he he- taki żart sytuacyjny)
doskonale Cię rozumiem :D . Tylko Ciii bo Żony usłyszą :D
lenny - Sob Maj 18, 2013 10:04 am

kemal napisał/a:
(żona na delegacji, ja dziś nie pracuję, ryby biorą.....dużo czasu.... w życiu mężczyzny bywają chwile absolutnego spełnienia he he- taki żart sytuacyjny)

Owszem, zdarza się. W czwartek żona zasugerowała mi, że mam iść na ryby, bo ona się umówiła z koleżanką na piwo i żebym się nie nudził i nie przeszkadzał, to wędki w garść i nad wodę :mrgreen:
Miałem wolne do wieczora :mrgreen: , z tą różnicą, że ryby za bardzo nie brały.

kemal - Nie Maj 19, 2013 10:03 am

Tak Panowie zdarza się ale nie za często niestety.....a jak na rzece? Ja wczoraj jednego maluszka tylko ( taki 15 cm jazik) i szczupaczka ok 20cm ale był środek dnia i słońce waliło niemiłosiernie, stąd pewnie bez szału..
Pytanie szybkie jeszcze ktoś może w tym roku na muszkę na Krznie próbował?

kemal - Nie Maj 19, 2013 12:22 pm

No to i ja chyba ze dwóch takich też znam....tylko jakoś zabrać się za to nie mogą
flyDAWID - Nie Maj 19, 2013 11:03 pm

Jest rójka jętki majowej na Krznie :) ? Albo widać jakieś zbiórki?
kemal - Pon Maj 20, 2013 8:07 am

widać widać roi się i zbiera....przynajmniej tak było 2 dni temu w Kijowcu
Jacek_bp - Pon Maj 20, 2013 8:57 am

Norbert 78 napisał/a:
Znam takiego jednego który z chęcią by by popróbował.
już próbował, ale efekty raczej wolę przemilczeć :)
kemal - Pon Maj 20, 2013 10:47 am

Taaa.... mimo tego że piszą że można, sprawa jest duuużo trudniejsza niż mogło by się zdawać a efekty raczej symboliczne...frustrujące
BOSMAN 76 - Pon Maj 20, 2013 6:11 pm

Spokojnie jak zaczynałem przygodę z multikiem to też było nie ciekawie, a teraz jest już względnie dobrze takrze głowa do góry i naprzóu. :!: :!: :!:
seniorr91 - Pon Maj 20, 2013 9:00 pm

Panowie, rano na Krznie w Białej meszka też tak strasznie "tnie" jak wieczorem??
Jacek_bp - Pon Maj 20, 2013 10:03 pm

Tak, nie ma litości dla nas :D
seniorr91 - Pon Maj 20, 2013 11:28 pm

w takim razie muszę kopić ten ultrathon o którym piszecie ;) a próbował ktoś w ostatnim czasie rano na odcinku miejskim?? jak wyniki?
kemal - Wto Maj 21, 2013 8:02 am

No ja miałem przyjemność.W tamtym tygodniu...no może nie tak znowu rano o 6 byłem na wodzie. I albo byłem już za póżno albo nie wiem o co chodziło ale wieczorem lepiej dzień wcześniej brały. W sumie złowiłem tyle samo ale przeszedłem dużo dłuższy odcinek i kosztowało więcej wysiłku zacięcia i kombinowania
piotr89 - Wto Maj 21, 2013 3:30 pm


Taki pan szczupak mi sie na krznie przytrafił

lenny - Wto Maj 21, 2013 3:52 pm

W końcu dzisiaj udało mi się namierzyć klenie.
Łowiłem w godzinach 12-15. Przynęty: własnoręcznie robione woblerki i smużaki.
Woda nieco pociemniała po wczorajszych ulewach.
Skutecznie zaciąć i wyholować udało mi się tylko jednego klonka. Nie za duży, ale cieszy :mrgreen: bo pierwszy i to w dodatku na własny wyrób.
W ciągu tych trzech godzin miałem może ze 20 uderzeń w woblera. Kilka razy widziałem, jak klenie podpływały i jakby trącały nosem woblerka. Jeden z nich to już był całkiem ładny okaz. Odprowadził woblera pod nogi i wywinął "koziołka" pokazując mi ogon nad wodą.
Na smużaka dwa klenie zaraz po zacięciu spięły się.

Jako przyłów trafiło się kilka okonków w przedziale 10-15 cm i szczupak +-50 cm. Na szczęście był zapięty za sam czubek pyska i nie odgryzł mi przynęty.

kemal - Wto Maj 21, 2013 6:27 pm

Klenie zawsze mnie cieszą więc rozumiem doskonale twoją radość Lenny, a na własne rękodzieło to już zupełnie inna liga, ja może skoczę jutro rano zobaczymy może też jakiś się czepi wariat, w końcu w każdym stadzie trafia się ktoś niesprytny albo sprytny inaczej ( nawet wśród kumpli każdy ma takiego)i na takiego ktosia właśnie zapoluję :grin:
nazar - Wto Maj 21, 2013 7:08 pm

Ja też dostałem dzisiaj namiary na klenie. Pojechałem nad wodę. Posiedziałem godzinę w samochodzie oglądając błyskawice i wróciłem do domu.
Faktem jest, że ryby biorą bardzo delikatnie. Także miałem wczoraj dużo pobić nie do zacięcia.

lenny - Wto Maj 21, 2013 7:34 pm

nazar napisał/a:
Faktem jest, że ryby biorą bardzo delikatnie. Także miałem wczoraj dużo pobić nie do zacięcia.

Są jakby niezdecydowane :) Jeść czy nie jeść...
Ja dochodzę powoli do wniosku, że brania klenia (nie mówię tutaj o braniu z powierzchni, które widzimy) nie da się zaciąć. Albo jest uderzenie i pusto albo uderzenie i siedzi.

seniorr91 - Wto Maj 21, 2013 10:30 pm

kemal napisał/a:
ja może skoczę jutro rano zobaczymy może też jakiś się czepi wariat
kemal a o której planujesz rano? może miałbyś ochotę wyskoczyć razem gdzieś, kilku wskazówek udzielić, bo ja zaczynam dopiero przygodę z Krzną, nie wiem jeszcze co i jak..
flyDAWID - Sro Maj 22, 2013 7:50 am

Panowie duże lata tej jętki, często zbierają bo zastanawiam się czy nie wziąć muchówki bo będę akurat w sobote?
lenny - Sro Maj 22, 2013 8:07 am

flyDAWID napisał/a:
Panowie duże lata tej jętki, często zbierają ?

W ciągu dnia prawie nic nie lata nad wodą (ja przynajmniej nie widziałem) i też nie widać aktywności ryb przy powierzchni. Jedyną aktywność wykazują ukleje.
Klenie bardzo niechętnie wychodzą do powierzchni, i to też tylko te niewielkie.

flyDAWID - Sro Maj 22, 2013 8:18 am

Jak by ktoś był nad rzekę koło 14 i tak do 18 to w tych godzinach jest rójka jętki to niech sprawdzi czy coś się dzieje. Przed zmierzchem jeśli rójka występuje powinny owady masowo siadać nad tafle wody, więc powinno je też być widać.
kemal - Sro Maj 22, 2013 1:44 pm

Sorki Senior ale dopiero przed kompem siadłem...głupio wyszło a z tym o co pytałeś to możemy jasne że możemy :wink: asem to ja się strasznym nie czuję ale umówić się możemy i zobaczymy jak pójdzie pisz na priva jak coś może jutro rano polecę..
A dziś dwa kleniki kilka okonków i jeden krótki zembaty.
Woda już prawie ma poziom letni to jest głębokość (przynajmniej w Białej) więc brania widowiskowe nawet te zmarnowane (kilka było).
Konia z rzędem temu kto mi wytłumaczy jak one to robią (ryby)? Niby ich nie widać, a płytko przecież a gdy woblerek albo gumeczka się pojawia wyrastają jak z pod ziemi :grin:

lenny - Sro Maj 22, 2013 3:03 pm

kemal napisał/a:
Konia z rzędem temu kto mi wytłumaczy jak one to robią (ryby)? Niby ich nie widać, a płytko przecież a gdy woblerek albo gumeczka się pojawia wyrastają jak z pod ziemi :grin:

Pojawiają się jak duchy :)
Ja też nie mogę zrozumieć, jak kleń potrafi w ułamku sekundy chwycić wobka i wypluć go i się nie nadziać na kotwiczkę :?: Miałem dzisiaj z jednego miejsca może z 10 ataków na smużaka, ale tylko puszczanego z prądem i nie uczepił się żaden. Doprowadzały mnie tym do nerwicy. Wszystko trwało może ze 30 min. Potem już nic się nie działo. Brania były naprawdę widowiskowe. Czasami widać było jak płynął do chrabąszcza marszcząc wodę i jak wściekły walił w niego. Kilka razy po prostu delikatnie zasysały i momentalnie wypluwały.
Na inne przynęty nie miałem dzisiaj (dla odmiany od dnia wczorajszego) nawet trącenia.

kemal - Sro Maj 22, 2013 3:17 pm

To ciekawe Lenny ale one właśnie walą w te smużaki i to wściekle, kładąc się prawie na nie ale tylko gdy swobodnie spływają a zaciąć je to już inna historia....
A czasm walą tak że dużego woblera łykają po same skrzela... i bądz tu mądry :roll:

lenny - Sro Maj 22, 2013 3:27 pm

W tamtym roku w maju, na Krznie, zdarzały mi się takie dni, że 90% brań na woblera czy wirówkę kończyło się kleniem. Ale wtedy każde branie było bardzo zdecydowane, to było bardzo mocne walnięcie. A w tym roku, jak na razie, to te klenie nie mogą się zdecydować. Tylko jakby wąchały tego woblera, trącały pyskiem. Do tego, przynajmniej w miejscu gdzie ja łowię, są bardzo wybredne. "Wąchają" tylko przynęty w konkretnym kolorze i to nie zawsze tym samym.
Może za kilka lat, po kilkuset wyprawach i kilku setkach wyjętych kleni zrozumiemy te ryby :)

nazar - Sro Maj 22, 2013 6:09 pm

A ja zrobię przerywnik dla klenio-jazi i powiem Wam, że jeszcze godzinkę wstecz chodząc za wyżej opisanymi spotkałem Pana Suma. Kilka razy widziałem jego ogon nad powierzchnią -taki 5-6kg a później tylko pstryk i pa pa :evil:
Adi - Sro Maj 22, 2013 6:10 pm

Ja byłem dzisiaj nad Krzną i rozmawiałem z człowiekiem, który zajmuje się remontem jazu przy ujściu Klukówki. Z jego opowiadań będzie wyglądało to dość fajnie. Mają być też przepławki dla ryb.
lenny - Sro Maj 22, 2013 7:01 pm

Właśnie budują drogę do jazu, który ma powstać. Układają płyty betonowe.

Nazar, a ten sumek to na Krznie?

Adi - Sro Maj 22, 2013 7:03 pm

lenny napisał/a:
Właśnie budują drogę do jazu, który ma powstać. Układają płyty betonowe.


Tak jest, widziałem dzisiaj ekipę i sprzęt :)

nazar - Sro Maj 22, 2013 9:05 pm

lenny napisał/a:
Nazar, a ten sumek to na Krznie?


Zgadza się. Też byłem mocno zdziwiony chociaż wiem, że w ubiegłym roku trochę ich było. Jak wiemy w tym roku duża woda utrzymywała się dość długo i z pewnością napłynęło trochę ładnych sztuk. Jazda była niesamowita z żyłką szesnastką. Już druga ryba w tym roku rwie żyłkę ze względu na swoją wielkość. Pod tym względem (zrywanych ryb) sezon zapowiada się nieciekawie ponieważ w ubiegłym roku nie używając podbieraka lądowałem skutecznie wszystkie sztuki.
Moje wypady są zazwyczaj bardzo krótkie ale widzę, że gdyby pochodzić więcej to można nieźle połowić. Łowię już pewnie ponad 20 lat ale ryby "czuję" tak naprawdę dopiero tak od dwóch lat. Ci którzy osiągnęli ten etap wiedzą o czym mówię.
A najlepsze w tym wszystkim jest to, że wszystkie ryby łowię tylko i wyłącznie na swoje przynęty. :razz: Jeśli macie czas Panowie to strugajcie a może w końcu trafi się coś co nie pozwoli zejść z wody bez brania. Wszystkim tego życzę. :wink:

kemal - Sro Maj 22, 2013 9:34 pm

Ratunku jak dodać zdjęcie bo chcę się klenikiem pochwalić dzisiejszym

Może teraz pójdzie

I jeszcze jeden niewielkie ale cieszą. Lenny zerknij na priva

Scalone, nie piszemy postów jeden pod drugim.

Norbert 78 - Sro Maj 22, 2013 9:36 pm

Super rybka, chyba jutro się gdzieś na Krznę wybiorę :)
kemal - Sro Maj 22, 2013 9:51 pm

Zawsze warto ,polary delikatny zestaw i pudełko woblerków a zabawa murowana!
Aha i dzięki za pomoc ze zdjęciami

Jacek_bp - Sro Maj 22, 2013 10:03 pm

Ładniutkie, dziś po pracy jadąc rowerem zajrzałem na kładkę przy kauflandzie. Jest kilka ciekawych miejsc do obłowienia widocznych nawet z kładki. Jedno co mnie tam zniechęca to ludzie, za duzo ludzi tam chodzi.
Yogus - Sro Maj 22, 2013 10:51 pm

Panowie a może by tak jakieś spotkanko nad krzną bialską zorganizować?
seniorr91 - Sro Maj 22, 2013 10:56 pm

super pomysł, ja bardzo chętnie :)
gadabout - Sro Maj 22, 2013 11:02 pm

To może w któryś weekend :)
kemal - Czw Maj 23, 2013 7:56 am

Pomysł dobry miejmy nadzieję że wypali.Myślę że w gre wchodzi jakiś weekend jak zauważył Gadabaut żeby wszystkim pasowało.
A co do ludzi Jacku tak są upierdliwi i ciekawscy czasem ale jak już wleziesz w pokrzywy to
dają spokój bo się tam nie zapuszczeją :razz:
Z drugiej strony mina "FACHOWCA" który stoi i gada ci jak masz robić (ewentualnie że tu nie ma ryb) a ty nie robisz i zacinasz wymiarowego szczupaczka albo ładnego klenia-no panowie po prostu bezcenna!!!!! :grin:

lenny - Czw Maj 23, 2013 8:20 am

Jacek_bp napisał/a:
Ładniutkie, dziś po pracy jadąc rowerem zajrzałem na kładkę przy kauflandzie. Jest kilka ciekawych miejsc do obłowienia widocznych nawet z kładki. Jedno co mnie tam zniechęca to ludzie, za duzo ludzi tam chodzi.

Jak tylko przechodzą, to pół biedy. Gorzej czasami jak siedzą i piją, a potem rzucają wszędzie butelkami. Ja dla tego wolę omijać takie miejsca i wybieram najczęściej rzekę poza terenem miasta.
Przedwczoraj, przez pewien czas, moim towarzyszem był Łoś. Ja jednym brzegiem a on drugim, jakieś 100 m ode mnie. Bodajże w zeszłym tygodniu, jak stałem nad brzegiem, to przebiegła mi między nogami i wskoczyła do wody wydra.
Zdecydowanie wolę takie towarzystwo i widok np. łosia niż "goryla" :)

Norbert 78 - Czw Maj 23, 2013 8:44 am

kemal napisał/a:
Pomysł dobry miejmy nadzieję że wypali.Myślę że w gre wchodzi jakiś weekend jak zauważył Gadabaut żeby wszystkim pasowało.

Kiedy i gdzie się spotykamy? :wink:

Adi - Czw Maj 23, 2013 9:18 am

Myślę, że niedzielne popołudnie to odpowiedni czas :)
lenny - Czw Maj 23, 2013 9:24 am

Adi napisał/a:
Myślę, że niedzielne popołudnie to odpowiedni czas :)

W moim przypadku każde niedzielne czy sobotnie popołudnie odpada. W weekend to tylko ranek i przedpołudnie.

Adi - Czw Maj 23, 2013 9:29 am

Niech reszta kolegów z Białej się wypowie i będziemy myśleć, ja postaram się dostosować :)
JakubBP - Czw Maj 23, 2013 9:47 am

No to może niedziela przedpołudnie? :)
Norbert 78 - Czw Maj 23, 2013 9:51 am

Jeżeli chodzi o niedzielę, każda pora mi pasuje :wink:
Adi - Czw Maj 23, 2013 10:16 am

Ja w sobotę mam dużą imprezę kończącą cykl matur ale postaram się wrócić w miare wcześnie, żeby się z Wami spotkać :D
Yogus - Czw Maj 23, 2013 5:40 pm

Mi tez pasuje niedzielne przedpoludnie:-)
gadabout - Czw Maj 23, 2013 7:08 pm

I ja bym się wstępnie pisał na niedzielę :)
flyDAWID - Czw Maj 23, 2013 7:12 pm

Jestem w Białej ale nie wziałem sprzętu jeśli spotkanie czysto towarzyskie też sie melduje ;)
Jacek_bp - Czw Maj 23, 2013 7:58 pm

Postanowione niedziela przedpołudnie, pytanie tylko czy będziemy taką gromadą próbować klenie czy ot tak sobie połazimy i pomachamy. Proponuję zacząć od "rury" i iść w dół rzeki.
JakubBP - Czw Maj 23, 2013 8:53 pm

Jacek_bp, od rury, czyli gdzież blisko kładki na Kąpielowej? :) i o której godzinie? :)
Jacek_bp - Czw Maj 23, 2013 9:06 pm

JakubBP napisał/a:
i o której godzinie?
co powiecie na 8 rano, kleni i tak nie połowimy ale może jakiś maluch nie będzie się bał tupotu brygady.
Oczywiście godzina do negocjacji.

kemal - Czw Maj 23, 2013 9:10 pm

Ja pasPanowie ...żałuję ale nie dam rady uroczystości rodzinne i tak dalej
JakubBP - Czw Maj 23, 2013 9:22 pm

kemal, na jednej edycji pewnie się nie skończy :) Jacek_bp, bo nie odpowiedziałes a nie wiem czy dobrze zrozumiałem o które miejsce Ci chodziło :) to na Kąpielowej? :) a jeśli chodzi o godzinę to mi pasuje :)
Jacek_bp - Czw Maj 23, 2013 9:39 pm

Tak, mam na myśli "rurę" na kąpielowej. :)
Yogus - Czw Maj 23, 2013 10:41 pm

Mi pasuje miejsce i godzina:-)
Adi - Czw Maj 23, 2013 11:54 pm

Cytat:
co powiecie na 8 rano


Ja o 8 rano pewnie będę się kładł spać :P
Zanim wrócę do Białej trochę potrwa. Ale będę się starał do Was dołączyć ;)

flyDAWID - Pią Maj 24, 2013 12:21 am

Chłopaki czyli bez wędki raczej nie mam co się pokazywać ;/ ?
lenny - Pią Maj 24, 2013 10:27 am

Jacek_bp napisał/a:
co powiecie na 8 rano.
Oczywiście godzina do negocjacji.

Jak do negocjacji, to może wcześniej? 5 czy 6? To się nie będę kładł, bo nie wiem czy jest sens na godzinę czy dwie? :mrgreen:

Norbert 78 - Pią Maj 24, 2013 10:59 am

flyDAWID, pokaż się pokaż, dam Ci pomachać swoim kijem :wink:
pangrabas - Pią Maj 24, 2013 11:36 am

nie, nie, nie, dlaczego mnie zawsze najfajniejsze rzeczy omijają? Gdybyście przełożyli spotkanie na za tydzień to i ja bym dołączył. Niestety tą niedzielę poświęcam na okolice Ełku z teściem, a następny tydzień wędkuję w swoich rodzinnych stronach, czyli okolice Białej Podlaskiej. Ehhh, zawsze pod górę, ale życzę udanego spotkania.
Pozdrawiam rodaków znad Krzny

piotr89 - Sob Maj 25, 2013 4:57 pm

to jak z tym spotkaniem coś będzie czy nie będzie
JakubBP - Sob Maj 25, 2013 7:52 pm

piotr89, no chyba robimy, tylko trzeba czekać aż reszta wejdzie na forum i już tak ostatecznie podać miejsce i godzinę. :D Według prognoz deszcz ma nie padać już jutro więc raczej nic nie stoi na przeszkodzie :P
kemal - Sob Maj 25, 2013 8:34 pm

Panowie byłem na spacerze na Krznie i złe wieści mocno przybrało od wczoraj i płynie dużo śmieci, będzie wam jutro ciężko pewnie połowić.Ale nigdy nic nie wiadomo :wink:
Norbert 78 - Sob Maj 25, 2013 10:00 pm

Do zobaczenia jutro nad Krzną, będę około 8:00 :wink:
JakubBP - Sob Maj 25, 2013 10:05 pm

Czyli ustalone ze na Kąpielowej o 8? :)
flyDAWID - Sob Maj 25, 2013 10:34 pm

Panowie wyślijcie mi na priv do kogoś numer tel, ja dołącze do was przed końcem łowienia na pogaduszki może małe piwko ;)
kemal - Czw Maj 30, 2013 11:38 am

Jak woda na rzece Panowie? Opada coś bo by człowiek ze spinningiem połaził
lenny - Pią Maj 31, 2013 11:31 am

kemal napisał/a:
Jak woda na rzece Panowie? Opada coś bo by człowiek ze spinningiem połaził

Wczoraj to woda chyba się jeszcze podnosiła.
A jak będzie nadal padać, to chyba tak szybko nie opadnie.

kemal - Pią Maj 31, 2013 12:20 pm

Niestety...widziałem na własne oczy teraz pewnie najbiedniej tydzień z głowy pod warunkiem że przestanie padać jak nie to nawet dłużej :sad:
lenny - Pią Maj 31, 2013 7:05 pm

Przejeżdżałem dzisiaj nad Krzną i wody jest bardzo dużo. Już począwszy od Woskrzenic wystąpiła z brzegów. Bez woderów raczej nie da się połowić.
Prognoza pogody na najbliższy tydzień też nie jest optymistyczna (na wschodzie ma padać i mają być burze) więc raczej na opadnięcie wody poczekamy ze dwa tygodnie.

Norbert 78 - Pią Maj 31, 2013 7:17 pm

Aktualny stan wody w Bugu oraz Krznie znajduje się na stronie Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. Strona jest aktualizowana na bieżąco :wink:
Adi - Pią Maj 31, 2013 7:31 pm

Ja byłem dziś w Styrzyńcu i oczywiście pobiegłem nad Krznę. Woda wysoka, równa z brzegami i bardzo szybko płynie w wąskim korycie.
lenny - Pią Cze 21, 2013 3:56 pm

Zauważyłem dzisiaj, że w Krznie pływa dużo szczupaczków, takich po około 10 cm, może trochę więcej. Czy może to być tegoroczny narybek? Urósł by już tyle?
MarekM-92 - Pią Cze 21, 2013 7:39 pm

Tak to tegoroczny. Pod koniec maja miały od 5 do około 7cm, teraz masa około10cm pływa po Bugu.
Przemek A. - Sob Cze 22, 2013 7:08 pm

Marek zastanów się co piszesz, tarło w drugiej połowie kwietnia a za miesiąc już 7 cm narybek? Nie wydaje Ci się to mało realne? Moim zdaniem to są roczne szczupaki z ubiegłorocznego tarła.
MarekM-92 - Sob Cze 22, 2013 8:47 pm

Z tego co wiem tarły się wcześniej niż druga połowa kwietnia, na rozlewiskach była tego masa, zwłaszcza w kałużach wysychających. Z tego co wiem to przy dobrych warunkach(bogaty dostęp do pokarmu) mogą osiągnąć w pierwszym roku zycia nawet 30cm. Szczupaki najszybciej rosną właśnie w najmłodszych latach, zwłaszcza od wyklucia do roku czasu.
Adi - Nie Cze 23, 2013 9:50 pm

Byłem jakoś na początku czerwca nad Bugiem, woda duża, ja w spodniobutach przedzierałem się przez rozlewiska, przez wodę po brzuch i faktycznie było sporo tych drobnych szczupaków takich ok 7-8cm, masa innego trochę drobniejszego narybku, tylko tych dużych ryb jakoś nie widziałem :lol:
lenny - Wto Cze 25, 2013 3:52 pm

Z tymi szczupaczkami (10-15 cm) to jakaś masakra. Pływają nawet w stadkach po kilka sztuk i zawzięcie atakują każdego woblera. Były miejsca, że prawie w każdym rzucie się czepiał.
Ale miejmy nadzieję, że chociaż część z nich przeżyje i dorośnie do większych rozmiarów. Za kilka lat sobie połowimy :)

lenny - Wto Lip 02, 2013 3:40 pm

Postanowiłem dzisiaj pozwiedzać trochę Krznę. Wybrałem odcinek, na którym chyba nigdy nie byłem i raczej niezbyt często odwiedzany przez kogokolwiek. Przedzierałem się przez 2,5m trawy, przeważnie nie dało się nawet wysunąć szczytówki nad wodę, nie mówiąc już o rzucie i poprowadzeniu przynęty. Przeszedłem około 1, może 1,5 km i udało mi się obłowić ze 200m rzeki. Miałem oczywiście nadzieję na klenia. Niestety, nie dopisały. Miałem co prawda ze dwa mocne uderzenia w woblera, ale równie dobrze to mogły być okonie.
I to właśnie ich nałowiłem się do "syta". Praktycznie w każdym miejscu trafiał się co najmniej jeden. Przeważnie tłukły w woblera bardzo mocno. Nie były też wybredne co do wielkości, pracy i koloru woblera. 90% z nich było wielkości tego ze zdjęcia poniżej (przedział 20-25cm). Chyba tylko jeden miał poniżej 20 cm. Wszystkie w bardzo dobrej kondycji, pięknie ubarwione i odżywione. Zastanawiające, że pomimo wypchanych żołądków, jeszcze chciało im się ganiać woblerki.
Takie ilości ładnych okoni można spotkać w Krznie od co najmniej 2-3 tygodni. Wcześniej, szukając kleni, praktycznie nie trafiały się jako przyłów. Czyżby weszły do rzeki z dużą wodą i zostały?

JakubBP - Wto Lip 02, 2013 4:01 pm

lenny, ja dziś będąc nad Krzną też ładnie jak dla mnie połowiłem sobie okonków właśnie ok. 20 cm i wszystkie na jedną obrotówkę :P złowiłem ich siedem :P

http://www.fotosik.pl/pok...76a50642de.html

franekbp - Wto Lip 02, 2013 9:16 pm

Witam wszystkich. Na forum jestem dosłownie od kilkunastu sekund. Zalogowałem się specjalnie przez wzgląd na ten temat. Całe życie mieszkam w Białej i jestem po dawnych przygodach wędkarskich na naszej rzece. No i w tym roku wykupiłem sobie kartę po 6 latach niewędkowania! - studia, praca, ślub, życie...
W tym roku nie darowałem no i już parę razy byłem na rybkach, ale nie na Krznie. Dwa ostatnie posty kolegów lenny oraz JakubBP pasują do mnie idealnie, a mianowicie złapałem bakcyla na łowienie okoni. Kupiłem sobie okoniówkę leciutką wklejankę Mikado Tsubame UL 2,6 do 15g (świetna jest) i już byłem na okonkach na wodach stojących. Ogólnie bez wodotrysków - dwa dni temu na Witulinie tylko jeden frytek się czepił. Dzisiaj postanowiłem poszukać informacji na temat Krzny i proszę a tu tyle ziomali z Białej i łowią okonie :mrgreen: No i mam do was pytanie, prośbę o porady... Gdzie te okonki łowiliście i na jaką metodę? Ja bawię się w boczny trok, ale po przestudiowaniu tematu od deski do deski chyba lepiej będzie woblerek lub gumka z główką? Poradźcie co nieco bo chodzi mi głownie o dobrą zabawę i satysfakcję właśnie w przechytrzaniu okoni. PS sory, że się rozpisałem ale podjarałem się tymi Waszymi okonkami. :oops:

kemal - Sro Lip 03, 2013 8:12 am

Dobry krok kolego Franek..na Krznę zawsze warto zajrzeć. Bywa czasem kapryśna :wink: ale co tam...
Niezależnie gdzie poszedłem czy wyżej czy niżej (teren Białej) od mostu na Łomaskiej zawsze coś się wydłubie.Osobiście preferuję główkę niż boczny ale wiem że znajomi mieli ładne efekty i na tą metodę. Moim skromnym zdaniem odrobina cierpliwości cienka żyłka, garść małych gumek (perły, białe, żółte..po prostu standardowy zestaw ameryki tutaj nie odkryję) i w dziurach pod brzegiem za zielami itp na pewno coś wyłuskasz. Zresztą po dwóch trzech wyjściach będziesz już miał swoje sposoby o pomysły...bo jak widzisz Lenny i Jakub łowią na wirówki i woblery i też gryzie :grin: więc powodzenia

lenny - Sro Lip 03, 2013 12:41 pm

kemal napisał/a:
bo jak widzisz Lenny i Jakub łowią na wirówki i woblery i też gryzie

:) W tym roku na wirówki jeszcze chyba nie łowiłem. 90% przynęt, to moje własne wyroby - woblery.

Franek, miło Cię powitać.
Co do okoni na Krznie, to wcale się na nie nie nastawiam, są tylko przyłowem przy próbie łowienia kleni. I jak biorą, to tak jak pisałem, kolor woblera nie ma dla nich znaczenia.
Gumki, hmm... nie wiem czemu, ale nigdy nie przypadły mi do gustu jako przynęta na rzekę (co innego woda stojąca) więc na nie nie łowię w ogóle.
Gdzie szukać okoni? To napisał kemal. Ja tylko dodam, że w tych miejscach dno powinno być piaszczyste bądź żwirowate (zdarzają się takie miejsca na Krznie).
Konkretnych miejscówek czy odcinków rzeki, wybacz, ale Ci nie podam :) . Mówisz trochę pozwiedzać i poświęcić kilka, kilkanaście dni :mrgreen:

franekbp - Sro Lip 03, 2013 4:12 pm

No dzięki panowie za powitanie hehe. Wiem, że każdy ma swoje miejscówki i się takich rzeczy nie mówi, no chyba że ogólnie w tym i tym rejonie :mrgreen: No i jak właśnie w tym rejonie chcę zacząć, od mostu na Łomaskiej do mostu JP II może nawet do Kąpielowej. Dzisiaj jechałem do pracy to wykoszone jest od Łomaskiej w str. Al. 1000 lecia więc gitara. No a z tym łażeniem to też nie takie proste.. Mam niemowlaka w domu i żona kręci nosem jak gdziekolwiek wychodzę :evil: A jak wspomnę o rybach to :mad: i :evil: a czy innym razem to nie mogę itd.. Kto ma żonę i małe dziecko to wie :wink: Ale.. lato w pełni, więc pomalutku małymi kroczkami trochę połażę. Dzisiaj wygrzebałem w swoich starych gratach obrotóweczki. Nie są duże, ale nie ma na nich żadnego oznaczenia więc nie wiem jaki to numer. Kotwiczki mają takie trochę większe jak np haczyk do gumy ale i nie takie wielkie znowu jak na zębatego.. Popróbuję i tym porzucać. Trochę na gumę. Może się coś trafi. Myślę, że w przyszłym tygodniu wybiorę się na próbę. Drżyjcie okonki z Białej Podlaskiej! :razz:
lenny - Sro Lip 03, 2013 4:37 pm

Na obrotówki łowiłem często jeszcze jakiś czas temu (w tamtym roku) i były to bardzo skuteczna przynęta na klenie, jazie i okonie z Krzny.
A co do samej rzeki, to woda coraz bardziej opada i oczyszcza się, już prawie nie ma płynących śmieci i miejscami można już dojrzeć dno.
Ja na miejskim odcinku praktycznie nie łowię. Wolę bardziej dzikie rejony rzeki, lub takie, które nie są uczęszczane. Lubię sam wydeptywać ścieżki nad brzegiem. Zawsze można znaleźć ciekawą nową miejscówkę czy wpaść w bobrowy dołek schowany w wysokiej trawie :mrgreen: Jest przynajmniej ciekawie.

JakubBP - Sro Lip 03, 2013 11:56 pm

lenny napisał/a:
wpaść w bobrowy dołek schowany w wysokiej trawie :mrgreen: Jest przynajmniej ciekawie.
oj sam ostatnio tego doświadczyłem :) i prawi zaliczyłem kąpiel bo najmniejsze krzaki były nad sama woda :) a co do okonia to ja mam takie zdanie ze jak mu się podpasuje z przynęta i weźmie tak ze Ci "wędzisko" wyrywa z ręki :) albo poprostu nie będzie brać :) takie wnioski wciągnąłem właśnie po ostatnim pobycie nad Krzna :) a co do miejscowki to możesz w każdym miejscu przez chwilę poczekać i obserwować wodę a one same zdradza swoją miejscowke i tak tez właśnie ostatnio robiłem i przyniosło skutki :)
lenny - Czw Lip 04, 2013 4:39 pm

Dzisiaj ponownie odwiedziłem Krznę - odcinek, na którym nie byłem od tamtego roku. Przez bardzo wysoką wodę trochę się pozmieniało. Większość miejscówek jeszcze niedostępna, wszędzie błoto, bagno albo naniesione piaszczyste łachy na łące. Rozmawiałem z miejscowym (siedział i na czerwonego robaka wyciągał piękne okonie), że dopiero 2 dni temu woda zeszła z łąk.
Łowiłem na małe woblerki i na brak ryb nie mogłem narzekać. Problem tylko w tym, że brały albo nie te na które liczyłem albo nie ten rocznik :mrgreen: . Prawie pełen asortyment: okonie, szczupaki, kleniki i jazik. Największy szczupak ponad 60 cm, kilka 30-45 cm, klenie niestety tylko takie do 30cm, podobnie jaź.
Jakimś cudem, żaden szczupak nie obciął żyłki.
Co ciekawe, albo w tych miejscach nie było okoni albo nie żerowały, bo w odróżnieniu od dni poprzednich trafiały się sporadycznie.

A i tak przy okazji, to kiedy klenie powinny odbywać tarło? Bo są w dalszym ciągu nie wytarte.

JakubBP - Czw Lip 04, 2013 8:48 pm

lenny, gratuluje połowu :) Teraz po zobaczeniu Twoich zdjęć jutro musowo muszę pojechać z rana nad Krzne :) i zobaczymy co tam los przyniesie :)
lenny - Czw Lip 04, 2013 9:39 pm

Jakub, nie wiem czy tylko ja tak uważam, czy ktoś jeszcze ma takie zdanie, ale ja nie uważam, że poranek jest najlepszą porą na ryby. Mam tu na myśli głównie Krznę i ryby na które się nastawiam, czyli klenie i jazie. Ja wybieram się ze spinningiem najwcześniej około godziny 10:00 i łowię do 15:00 - 16:00. Czasami wyskoczę tylko na godzinkę obłowić jedną miejscówkę w samo południe. Najlepiej, jeżeli jeszcze do tego jest upał i słońce. Ciężkie to są warunki (30-32 stopnie w cieniu) :)
ferbi - Nie Lip 07, 2013 2:16 am

Chłopaki spróbować możecie na ujściu krzny do Bugu. ładnie rybka chodzi.:) a tam już boleń okoń i szzczpuczaczek. udanych łowów
kemal - Pon Lip 08, 2013 7:36 am

Lenny ma rację..moje doświadczenia też to potwierdzają szczególnie w przypadku klenia i jazia, ale i szczupak lubi puknąć nawet w samo południe...aczkolwiek słońce daje ostro popalić.
Byłem wczoraj na małym zwiadzie rezultat dwa małe kleniki i okoń ale kilka wyjść do woblera miałem konkretnych ( spore klenie i jazie). Biorąc pod uwagę poziom wody każde branie widoczne jak na dłoni zabawa super polecam :lol:

Norbert 78 - Pon Lip 08, 2013 9:56 pm

Krótki wieczorny wypad nad Krznę przyniósł trzy ryby. Okonek około 20cm, klenik i krótki szczupaczek, wszystkie ryby złowione na wobler własnej produkcji :mrgreen:
Norbert 78 - Sro Lip 10, 2013 9:55 pm

Dzisiaj po południu miałem nudne szkolenie, musiałem odreagować i wyskoczyłem nad Krznę. Złowiłem dwa klenie, oba na wobler własnej produkcji :mrgreen:




lenny - Czw Lip 11, 2013 4:24 pm

Ja dzisiaj też połowiłem trochę na własne wyroby.
I pierwszy raz udało mi się zaciąć i wyholować klenia na smużaka :mrgreen: Łowiłem już na nie jazie, okonie, małe bolenie, płotki ale nigdy kleń się nie zapiął. Prawie wszystkie ataki były puste, czasami tylko jedno szarpnięcie i luz. Dzisiaj zresztą też, wyjść klenia do przynęty na powierzchni było kilkanaście. Zacięty jeden. Czasami atakowały też zwykłego woblera puszczanego z prądem. Chlapnięcie po powierzchni lub tylko wir pod woblerem i tyle. Wobler pod wodę i nic, czasami tylko delikatne opukiwanie. Drażniły się ze mną dzisiaj :)

Daniel - Czw Lip 11, 2013 4:41 pm

Widzę , że Biała Podlaska ostro wzięła się za kleniowanie :mrgreen:

lenny napisał/a:
Ja dzisiaj też połowiłem trochę na własne wyroby.
I pierwszy raz udało mi się zaciąć i wyholować klenia na smużaka :mrgreen: Łowiłem już na nie jazie, okonie, małe bolenie, płotki ale nigdy kleń się nie zapiął. Prawie wszystkie ataki były puste, czasami tylko jedno szarpnięcie i luz. Dzisiaj zresztą też, wyjść klenia do przynęty na powierzchni było kilkanaście. Zacięty jeden. Czasami atakowały też zwykłego woblera puszczanego z prądem. Chlapnięcie po powierzchni lub tylko wir pod woblerem i tyle. Wobler pod wodę i nic, czasami tylko delikatne opukiwanie. Drażniły się ze mną dzisiaj :)


Normalka . Tylko kleń i jaź potrafi tak skubać robactwo uzbrojone w ownery , żeby się nie zapiąć . Czasem mało kija z ręki nie wyrwie , a się nie zapnie :lol: Fajnie , że macie już normalny stan rzeki . Teraz tylko łowić , łowić , łowić .

lenny - Czw Lip 11, 2013 4:46 pm

Daniel napisał/a:
Fajnie , że macie już normalny stan rzeki . Teraz tylko łowić , łowić , łowić .

Woda opadła i to bardzo, prawie do poziomu z lata zeszłego roku. Jeszcze tylko musi się oczyścić, bo płynie dość zmącona.
Daniel napisał/a:
Widzę , że Biała Podlaska ostro wzięła się za kleniowanie

Staramy się :) Albo nie potrafię namierzyć kleni w tym roku, albo jest ich mniej niż rok temu.
Znalazłem tylko dwie miejscówki gdzie klenie są zawsze (choć nie zawsze biorą :) ) a tak to szukanie, szukanie...

włóczykij - Czw Lip 11, 2013 6:12 pm

Daniel napisał/a:
Widzę , że Biała Podlaska ostro wzięła się za kleniowanie :mrgreen:

Pod każdym względem.
Dzisiaj odczarowałem Odrę podlaskim woblerkiem. Przez cztery godziny nawet kontaktu, więc postanowiłem sprawdzić woblerki przywiezione z Białej. Jednego wyszperałem w pudełku Brata - "Made in Nazar". Kilka rzutów i klenik, kolejnych kilka i pod nogami przewala się boleń :shock:
Ciekawy woblerek - lotny i bardzo agresywny. Mówiąc bardziej obrazowo można go porównać do sumowej baryłki, tyle że w wersji mikro.

kojolander - Czw Lip 11, 2013 6:57 pm

Witam wszystkich kolegów po kiju!!
Na wstępie chciałbym napisać, że jestem nowy na forum i dziś pierwszy raz w życiu postanowiłem połowić na krznie;] Rzeczka naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyła. Pierwsze godzinne wędkowanie i 5 zaliczonych brań z czego 3 zacięte okonie;] Będę się starał na bierząco zdawać relacje z wypraw i zdobytych doświadczeń a wyniki popierać zdjęciami. pozdro!

Norbert 78 - Nie Lip 14, 2013 12:46 am

Wczoraj po pracy wybrałem się nad Krznę w poszukiwaniu klenia. Woda była delikatnie trącona po deszczu. Złowiłem trzy klenie, w tym życiówkę :mrgreen: Uważam to za spory sukces, wziąłem się na serio za kleniowanie od poniedziałku i do wczoraj złowiłem dziewięć kleni, wszystkie na woblery własnej produkcji. Chyba mogę mówić już o powtarzalności :wink:
Wczorajszy połów.










Jacek_bp - Nie Lip 14, 2013 9:32 am

Potwierdza się stare porzekadło, żeby łowić ryby nad wodą trzeba być a nie bywać. No Norbert to już duży sukces 40 cm to już ładna kluska. Widzę, że chyba zdradziłeś szczupaki i biegasz jak oszalały nad Krznę klenie łowić. Zostaw coś dla mnie :D
włóczykij - Nie Lip 14, 2013 9:42 am

Norbert 78 napisał/a:
Złowiłem trzy klenie, w tym życiówkę :mrgreen:

Gratuluję.
Pamiętam, gdy złowiłem pierwszego czterdziestaka na spinning (wcale nie tak dawno). Radość była ogromna. Następne poprawianie życiówki już tak nie cieszyło, aż do momentu, gdy trafił się 50+. Domyślam się więc co czujesz, a zważywszy, że łowisz na własne woblerki - radość z pewnością jest większa.
Jacek_bp napisał/a:
Zostaw coś dla mnie :D

Jacek_bp napisał/a:
żeby łowić ryby nad wodą trzeba być a nie bywać.

No właśnie Jacku :wink:

kemal - Pon Lip 15, 2013 7:39 am

Gratulacje niezła klucha a do tego na woblera własnej produkcji- pełnia szczęścia :lol:
Norbert 78 - Pon Lip 15, 2013 10:47 am

Dzięki Panowie. Niestety, po ostatnich opadach deszczu poziom wody podniósł się o pół metra, do tego płynie sporo zielska co skutecznie uniemożliwia łowienie.

Trzeba będzie poczekać aż woda opadnie, w międzyczasie dorobić woblerów i od nowa dobierać się do kleni :wink:
Jacek_bp napisał/a:
Widzę, że chyba zdradziłeś szczupaki

Szczupaki zdradziły mnie, i w tym roku nie chcą ze mną współpracować, za to klenie nadrabiają cały sezon :mrgreen:

Daniel - Pon Lip 15, 2013 4:37 pm

Norbert 78 napisał/a:
Niestety, po ostatnich opadach deszczu poziom wody podniósł się o pół metra, do tego płynie sporo zielska co skutecznie uniemożliwia łowienie.


To było do przewidzenia ponieważ urlop mi się zbliża :twisted:

JakubBP - Pon Lip 15, 2013 6:22 pm

Blisko ujścia ziele nie płynie, ale woda podniosła się aż do tego stopnia ze dziś byłem zmuszony zdjąć buty i zawinąć nagawki :) a co najgorsze okonie nie chciały dziś współpracować a ostatnio złowilem swója życiowkę (całe 26cm), której nie udało mi się uwiecznic... A dziś jedynie kilka skrótów takich ok. 30cm... :) zbankrutować idzie przez je szczupaki bo po jednyn wyjeździe z gumy nic nie zostaje... :)
Jacek_bp - Pon Lip 15, 2013 7:09 pm

Daniel napisał/a:
To było do przewidzenia ponieważ urlop mi się zbliża
spokojnie od środy ocieplenie i deszczy w tym tygodniu tez nie zapowiadają. Jak dobrze pójdzie to do czwartku, piątku woda będzie w sam raz.
kojolander - Pon Lip 15, 2013 8:00 pm

dziś tez zaliczyłem wypad nad Krznę i rzeczywiście ciężko łapać przez to zielsko płynące;/ ale pierwszy w tym roku klenik i jazik zameldował się na brzegu;]
kriszna - Wto Lip 16, 2013 1:53 pm

Witam, godzinny wypad zaowocował trzema okoniami, ten największy na zdjęciu. Połów 12 lipiec, przynęta to wobler Dorado.
lenny - Wto Lip 16, 2013 1:58 pm

Ładny grubasek :)
Jacek_bp - Wto Lip 16, 2013 2:59 pm

kriszna, zegarek masz rozpięty :) . Ładna ryba, gdzie wziął (typ łowiska)?
maniek72 - Wto Lip 16, 2013 9:28 pm

Jacek_bp napisał/a:
, zegarek masz rozpięty

chyba "miałeś" :lol:
Jacek_bp napisał/a:
gdzie wziął (typ łowiska)?

Patrz- nazwa tematu.

Jacek_bp - Wto Lip 16, 2013 9:48 pm

maniek72 napisał/a:
Jacek_bp napisał/a: gdzie wziął (typ łowiska)?

Patrz- nazwa tematu.

To, że to Krzna to nie ulega wątpliwości. Mi chodziło bardziej czy to był jakiś napływ czy burta, czy może zupełnie inne miejsce w rzece i nie oczekuje tu bynajmniej informacji o dokładnym miejscu.

kriszna - Wto Lip 16, 2013 10:26 pm

Zegarek był rozpięty celowo:) taka taktyka na klenia ale jak widać sprawdziła się też na okonia:) W piątek stan na Krznie był bardzo niski i starałem się łowić w miejscach gdzie występowały jakieś rośliny, przeszkody, zagłębienie i miejsca zamulone z ciemnym dnem. Tylko w tych miejscach miałem brania. Ten największy wziął poniżej napływu w miejscu gdzie występowały kołki.
piotr89 - Czw Lip 25, 2013 11:59 pm

a ja ostatnio również złowiłem klenia 40+ nie mierzyłem nawet dokładnie po czym zerwałem na jakimś plecaku woblera dzisiaj go chciałem wyciągnąć ale znalazłem plecak na brzegu woblera brak
kemal - Sob Lip 27, 2013 9:04 am

Po dłuższej przerwie odwiedziłem Krznę...Panowie warunki komfortowe (przynajmniej do spacerów :mrgreen: ) brzeg na odcinku miejski został właśnie obkoszony woda opadła musi się tylko jeszcze wyklarować ale okonie skubały i było sympatycznie, a i jeszcze sporo tegorocznego szczupaka a to daje nadzieję na przyszłość :grin:
JakubBP - Sob Lip 27, 2013 10:59 am

kemal, okonie na co skubały? :]
gadabout - Sob Lip 27, 2013 2:54 pm

I ja w końcu po długiej przerwie zawitałem nad Krznę :) Fakt warunki są dobre aby spacerować brzegiem bo jest wykoszona trawa, a dzisiejszy wypad zakończył się pięknym klenikiem 39cm i okoniem 32cm i kilkoma niezaciętymi braniami. Już dawno tak nie połapałem na Krznie :D
Jacek_bp - Sob Lip 27, 2013 10:20 pm

Dziś nareszcie mogłem pojechać na ryby tam gdzie chciałem i tak jak chciałem. Nikogo nad wodą oprócz mnie, klenie dziś tylko skubały moje woblerki. Co prawda jednego takiego 30-35 cm podholowałem już pod same nogi, ale nie chciał zapozować. Za to dziś trafiłem na pięknie żerujące okonie. Krzna jak się do niej przyłożyć to potrafi się odwdzięczyć.

Kilka z kilkunastu dziś złowionych. Jeden z nich ma w pysku mojego woblerka, łyknął go tak głęboko, że musiałem go uśmiercić żeby odhaczyć. Kotwiczkę miał już w żołądku niestety.

kemal - Nie Lip 28, 2013 10:54 am

Okonie skubały na małe gumeczki Jakub zabawa wspaniała szczególnie na wklejance polecam gorąco a dziś chyba spróbuję na woblerki może klenik się trafi
lenny - Nie Lip 28, 2013 11:11 am

Ja ostatnio nad Krzną wytrzymałem około godziny. Złowiłem 2 okonki około 10 cm. I tak dziwię się sobie, że to była aż godzina. Dawno już nie widziałem tylu kajaków :) Żeby jeszcze przepłynęli wszyscy razem, nie, co 5 minut kolejna grupa. Przepłoszyli chyba wszystko co pływało w odzie :twisted:
lenny - Pią Sie 02, 2013 4:13 pm

Wyskoczyłem dzisiaj na chwilę nad rzekę. Już w drugim rzucie czuję mocne walnięcie i dość spory opór. Ryba daje się podprowadzić kilka metrów i wtedy zaczyna dopiero stawiać opór, muruje do dna i ledwie udaje mi się ją od niego oderwać. Robi kółko i znowu muruje, pompuję i powoli idzie w moją stronę. Chwilę potem czuję luz :cry: . Niestety, z racji odległości i trochę głębszej wody nie widziałem co to było. Jeżeli to był, jak podejrzewam kleń, to był to kleń życia :) .
Ale nic, schodzę kilka metrów w dół rzeki i rzucam ponownie. Walnięcie, duży opór przez 5-10 sekund i luz. Już jestem wk******. Schodzę dalej w dół, drugi czy trzeci rzut i delikatne pstryknięcie, zacinam i po chwili czuję, że mam do czynienia ze szczupakiem. Kilka minut holu i kilka odjazdów na 10 metrów i ląduję szczupaka, takiego pod 70cm. Woblerek siedzi gdzieś w paszczy, jakimś cudem nie przegryzł "16". Wydobywam mojego woblerka i widzę, że mocno ucierpiał, wręcz został zmasakrowany :) (bidulek stracił oko i został trochę podziurawiony). Mój kciuk przy okazji również poważnie ucierpiał. Szczupak dodatkowo zostawił jeden ze swoich zębów w jego grzbiecie.
Przeszedłem jeszcze 200-300 metrowy odcinek rzeki (z krwawiącym palcem - czemu nie wziąłem szczypiec do wyciągania kotwiczek z paszczy !!! ) ale nie miałem już nawet puknięcia.

Daniel - Pią Sie 02, 2013 6:41 pm

Fajnie, że coś się dzieje. Nie przejmuj się porażkami, przyjdzie czas na klenia życia. Swoje trzeba podreptać nad wodą. Podreptamy razem za tydzień jak będziesz miał czas :mrgreen:
lenny - Pią Sie 02, 2013 6:58 pm

Daniel napisał/a:
Podreptamy razem za tydzień jak będziesz miał czas :mrgreen:

Cały przyszły tydzień, od poniedziałku do piątku, raczej będę miał czas. Jak z weekendem, to jeszcze nie wiem, może tylko rano. Jak będziesz, to się odezwij.

Jacek_bp - Pią Sie 02, 2013 8:33 pm

Łowiłeś u "siebie" ? Miałeś sporo szczęścia z tym szczupakiem.
JakubBP - Pią Sie 02, 2013 9:48 pm

A ja przez dwa dni na Krznie złowilem 6 szczupaków największy 62cm trzy ok. 50 i dwa ok. 35 puls trzy spady ok. 50 i jednego większego po świecy :) i niezliczone niezacięte pukniecia ołówków :) w skrócie mogę powiedzieć, że już chyba w końcu wiem jak łowić szczupaki! :)
lenny - Pią Sie 02, 2013 10:12 pm

Jacek_bp napisał/a:
Łowiłeś u "siebie" ?

W okolicach :)

kemal - Sob Sie 03, 2013 8:47 am

Gratulacje Lenny!!!Ja wczoraj polowałem na okonia...i strzał w dziesiątkę na gumki miałem prawdziwą zabawę złowiłem ich całkiem sporo w tym jednego 30 cm ( wszystkie wróciły do wody).Najlepsza część to te widowiskowe brania kiedy oknie często 2-3 sztuki gonią za gumą po płyciżnie-polecam :grin:
Jacek_bp - Sob Sie 03, 2013 9:13 pm

Dziś udało mi się wyskoczyć na chwilę nad wodę. I muszę powiedzieć, że czuję lekki niedosyt. Na brzegu wylądowały kolejno okoń (całkiem ładny jak na Krznę) szczupak taki 50+ i miałem też trzy brania kleni, tak mocne i szybkie, że kija mało mi nie wyrwały. Bardzo mocne pobicia, myślę. Niepowodzenia w braniach kleni upatruję w jednej kotwicy na moich przynętach. Chyba to nie jest najlepsze rozwiązanie, ale jak będą zdecydowanie brały to i na jedną złowię :D .

Okoń z dziś:

kemal - Nie Sie 04, 2013 8:36 am

Przyzwoity okoń Jacku...tymczasem byłem wczoraj z e znajomym na rekonesansie w Kijowcu głównie za okoniem. Efekty porażające ale i dobrze rokujące na przyszłość mianowicie lekko licząc każdy z nas złowił około 10 szczupaków :shock: ...tyle że już studzę zapały tegorocznych :grin: Małe to to a tak zajadłe że atakuje wszystko co się zmieści do pyska albo raczej pyszczka. Mało tego w jednym przypadku ciągnąłem jednego a drugi do niego wystartował obłęd.Nie liczę tych które spadły przy holu lub tylko stuknęły przynętę.
Jednym słowem Panowie tegoroczna wysoka woda ewidentnie przysłużyła sie zębatemu, wytarł się w spokoju i to z niezłym jak widać efektem.Miejmy nadzieję że dane będzie chociaż części z nich dorosnąć do cieszących oko rozmiarów. A co do okonia to stuknęły tylko dwa i to nie za wielkie....

lenny - Nie Sie 04, 2013 10:25 am

Wczoraj i ja byłem świadkiem żarłoczności tych małych szczupaczków. Holowanego przeze mnie szczupaczka, takiego około 20 cm zaatakował jego brat rówieśnik. Był podobnych rozmiarów i łykną brata od ogona na około 1/3 długości ciała. Holowałem więc do brzegu oba szczupaki. Nie udało się zrobić zdjęcia, bo w momencie wyciągania ich z wody jeden spadł, miał jeszcze pewnie za słaby ścisk szczęk :)
Na zdjęciu poraniona ofiara.

lenny - Pon Sie 05, 2013 7:01 pm

Dzisiejsze, półtoragodzinne, nieplanowane łowienie (przejeżdżałem koło rzeki i nie mogłem sobie odmówić kilku rzutów woblerkiem :) ) zakończyło się kilkoma kleniami, okoniem i pewnie z 10 szczupakami. Niestety, dzisiaj zaliczyłem trzy obcinki moich woblerów (kur**** ulubionych i niepowtarzalnych). Cieszy, że jest tyle szczupaka, przeważają takie powyżej 50 cm, choć jeden, który pływa z moim wobkiem to taki mocny 60+. Atakują każdą przynętę, nie gardzą nawet woblerkami po 17-18 mm :!: Ponieważ woda bardzo opadła i przeważnie na tym odcinku nie przekracza 40-50 cm głębokości, odnoszę wrażenie, że wszystkie szczupaki z okolicy spłynęły się w okolice "mojej" kleniowej miejscówki :) Jest tam miejscami głębiej niż 50cm, z ciemniejszym dnem i spowolnieniami, z dużą ilością patyków i konarów na dnie. Zastanawiam się już, czy nie zakładać cieniutkiego przyponu, bo szkoda woblerów i szczupaków.
Duże klenie gdzieś się chyba pochowały, może odpłynęły, bo nigdzie ich nie widać. A przy tym stanie wody widać wszystko dokładnie i na całej szerokości rzeki. Widziałem tylko kilka pojedynczych sztuk po około 40cm.
Dzisiaj największy to 36 cm. Kilka takich po 20-25. Tych małych kleni (15-25cm) jest bardzo dużo, pływają praktycznie wszędzie w stadkach po kilka-kilkanaście sztuk.

Zauważyłem za to dzisiaj w Krznie ryby, których już w tej rzece nie widziałem od lat (ostatnio zresztą rozmawialiśmy o ich braku z kemalem). Mam tu na myśli wzdręgi. Nie było co prawda duże sztuki, ale pływały w sporych stadkach. Przypomniały mi się czasy, jak kiedyś jako dzieciak łowiłem je na spławik :) Może te ryby wrócą na stałe do tej rzeki. Przyczyniły się do tego pewnie tegoroczne wylewy rzeki, bo te wzdręgi mogą pochodzić ze starorzeczy.

Co do kleni, to chyba trzeba poszukać jakiegoś innego miejsca, gdzie będzie można liczyć na większe sztuki.

kemal - Wto Sie 06, 2013 7:15 am

Ładnie ładnie Lenny ja wczoraj z gumkami łaziłem ale efekt raczej mizerny kilka okonków i to nie za wielkich ale cieszy że jednak ktoś łowi, a z tą wzdręgą to i ja kilka widziałem w Kijowcu ale w pobliżu starorzecza właśnie więc możesz mieć rację :grin:
Jacek_bp - Pią Sie 09, 2013 10:12 pm

Dziś krótki wypad nad Bialską Krznę, zaowocował kleniem 36 jednym dwudzietaczkiem i dwoma okoneczkami.
Norbert zanotował kilka brań i też złowił klenia. Załamanie pogody zniechęciło klenie na rzecz okonków.

lenny - Pon Sie 12, 2013 3:56 pm

Dzisiejszy, krótki wypad na Krznę, w okolicy Białej zaowocował jednym kleniem 36cm, kilkoma które się wypięły zaraz po braniu, paroma okoniami, no i tradycyjnie kilkoma szczupakami (30-40cm). Tym razem obyło się bez obcinki.
Miałem co najmniej kilkanaście ataków kleni i kleników, brania były bardzo delikatne, trącanie, skubanie, bądź dla odmiany rajdy tuż pod powierzchnią do woblera z kilku metrów (wyglądało to prawie jak atak rekina, burzyły grzbietem powierzchnię wody :) ). Woda wtedy koło woblera kotłowała się, ale klenie chyba tylko uderzały w woblera pyskiem, czasami wyglądało to, jak by waliły w niego ogonem. Wszystkie te widowiskowe ataki były "puste", nie dało się tego zaciąć.

Jacek_bp - Wto Sie 13, 2013 9:48 pm

Dziś podczas rannego biegania nad Krzną w Neplach. Szczupaczków jest masa złowiłem ich kilkanaście. Trochę stuknięć kleni i na pocieszenie jaź tak około 30 cm.
JakubBP - Sro Sie 14, 2013 9:56 pm

Ja dziś na Krznie zaliczyłem wypad jak nigdy... Czyli bez żadnego wymiarowego szczupaka... :( ale na pocieszenie i uratowanie honoru bo jako jedyna ryba dziś to okon pod 30cm :) dokładnie 29 :) http://imageshack.us/photo/my-images/33/eqqj.jpg/ :)
Jacek_bp - Pią Sie 23, 2013 9:28 pm

Skorzystałem dziś z "przepustki" i wyrwałem się na dwie godzinki nad miejską krznę. Ryby dziś słabo żerowały, jednak po zmierzchu udało mi się złowić małego bolusia (chyba) i klenia. Po dzisiejszym wypadzie muszę stwierdzić, że ownera druciaki są raczej takie sobie, wracam do tradycyjnych kotwic. Ten kleń na zdjęciu uderzył bardzo energicznie i rozgiął mi kotwicę, co by było gdyby był o te 10 cm większy?
Norbert 78 - Pią Sie 23, 2013 9:35 pm

Też byłem na Krznie wieczorem, miałem pięć brań i wyjąłem dwa kleniki. Mam nadzieję że jutro na nocce ryby nam dopiszą :mrgreen:
majkee - Sob Sie 24, 2013 4:47 pm
Temat postu: Dzisiejszy Kleń
Witam
Dzisiejszy wypad zaowocował czterema okonikami i jednym Klenikiem ok 49cm :mrgreen: pierwszy w ogóle na spining normalnie sam niewierze pewnie jeszcze długo tego rekordu nie pobije.

kemal - Nie Sie 25, 2013 9:50 am

Ładny klenik Majkee kluska pierwsza klasa i pewnie na woblera?
Ja natomiast po powrocie z wczasów i udałem się wczoraj na swoją ulubioną Krznę.Wynik zadowalający kilka szczupaczków w tym jeden wymiarowy wszystkie na gumy. Jeden wypad na Krznę był lepszy niż cały tydzień na Mazurach :grin: ale to już opowieść do innego działu
Norbert napisz jak poszła nocka koniecznie!!!!

Norbert 78 - Nie Sie 25, 2013 10:31 am

kemal napisał/a:
Norbert napisz jak poszła nocka koniecznie!!!!

Nocka była udana, złowiłem dwa jazie, z czego jeden to moja nowa życiówka. Jaź na brązowy medal połakomił się na wobka mojej produkcji :mrgreen:


majkee - Nie Sie 25, 2013 10:37 am

Dzięki kemal ja ciągle nie mogę uwierzyć tym bardziej że stałem nad samym lustrem wody około południa bez koszulki praktycznie bez maskowania tu pewnie zasługa tego że woda wczoraj była mocno trącona i innych brań było jak na lekarstwo. Klenik wziął na pomarańczowo/czarnego 3,5cm Gębale kotwiczka się rozgięła ale dało się wyholować choć się dziwiłem bo nie walczył za mocno walnął zdecydowanie kilka odjazdów i właściwie się poddał staruszek :-) a na koniec jeszcze przy podbieraniu zdrowo szarpnął tak że polała się krew z palca. Miałem jeszcze kilka brań ale pewnie jakieś maleństw bo odbijały się od woblera.
włóczykij - Nie Sie 25, 2013 11:02 am

majkee napisał/a:
Dzisiejszy wypad zaowocował czterema okonikami i jednym Klenikiem ok 49cm

Norbert 78 napisał/a:
Jaź na brązowy medal

Gratuluję Panowie.
Jak tak dalej pójdzie to Krzna zacznie być kojarzona w całym kraju jako świetne łowisko kleni i jazi :grin:

10068 - Nie Sie 25, 2013 8:55 pm

Witam,

ostatnio byłem w okolicy Malowej Góry przez dwie godziny złowiłem 3 okonki powyżej 20cm jednego szczupaka 30cm plus bolenia 37cm, pierwszy raz udało mi się złowić tą rybę, która poddała się praktycznie bez walki. Wszystkie rybki brały na małe twisterki o ciemnych odcieniach. Chyba pora zainwestować w woblerki, widzę że ładne efekty osiągacie korzystając z tych przynęt.

majkee - Pon Sie 26, 2013 9:49 am

Dzięki włóczykij

A ap-ropo Kleni to wczoraj też wpadło kilka a największy ok 39-40 pięknie walczył to było to takie chwile rekompensują całą resztę :mrgreen: np cholerne kajaki nie dające spokoju :evil: .

Norbert 78 - Pon Sie 26, 2013 2:29 pm

Fajne klenie łowisz majkee
majkee napisał/a:
cholerne kajaki nie dające spokoju .

kajaki nie są takie straszne, całkiem niedawno podczas wędkowania w Krznie przepłynęło kilka kajaków obok nas, rybom to nie przeszkadzało, gryzły dalej :wink:

sacha - Pon Sie 26, 2013 3:49 pm

majkee napisał/a:
:mrgreen: np cholerne kajaki nie dające spokoju :evil: .

nie byłbym zdziwiony gdyby na jakimś kajakowy forum było:
"cholerni wędkarze, płynąć spokojnie się nie da" :twisted:

nicpoń - Pon Sie 26, 2013 3:55 pm

A więc należało by poszukać kompromisu, bez szkody dla jednych, jak i dal drugich... :roll:
majkee - Pon Sie 26, 2013 5:11 pm

Dzięki Norbert woblerki mam od dawna ale jakoś wcześniej nie miałem do nich zaufania rybki wolały gumki i blaszki dopóki nie przyszedł ten właściwy dzień :mrgreen: teraz to już myślę jak powiększyć arsenał :mrgreen:

"cholerni wędkarze, płynąć spokojnie się nie da" a w czym ja im przeszkadzam?

10068 - Pon Sie 26, 2013 6:12 pm

Witam,

dziś spędziłem około 4 godzin nad Krzną na wysokości Malowej Góry, efektem mego połowu było kilkanaście okoni od 14cm do 22cm, dodatkowo złowiłem dwa małe szczupaczki. Wszystkie rybki łakomiły się na 3/4cm paproszki. Z połowu jestem zadowolony szkoda jednak, że przegrałem walkę ze szczupakiem, prawdopodobnie byłby to moja największa ryba z Krzny.


sacha - Pon Sie 26, 2013 7:49 pm

majkee napisał/a:
a w czym ja im przeszkadzam?

A pewnie rzucasz jakimś żelastwem zakończonym kotwiczką czy haczykiem.
Woda na Krznie,Wiśle,Bugu czy gdziekolwiek nie należy do wędkarzy i nie będzie należała.
Ty się ciesz że nie łowisz na ZZ albo na jeziorach mazurskich gdzie kajaki to byłoby dla Ciebie błogosławieństwo. Na Krznie nie popłynie z rykiem silników skuter wodny albo jacht motorowy z 2-3 pokładami tak z 8-10m długości i silnikiem 200-300KM.

10068 - Wto Sie 27, 2013 2:14 pm

Wczoraj pobudziłem sobie apetyt na łowienie, przed 8 wyruszam w moje ulubione miejsca w Malowej Górze, zacząłem od małych paproszków czego efektem były dwa niewymiarowe okonie. Około godziny 9 zmieniłem przynętę na 7cm twistera o barwie zgniłej zieleni z zielonym brokatem. Po dłuższym rzucaniu bez żadnych efektów w końcu jest! Życiowy okoń o rozmiarze 29cm! Następnie eksperymentowałem trochę z blachami jednak bez żadnych efektów, postanowiłem znowu łowić na różne paproszki, aż w końcu trafiłem bardzo fajne brania czego efektem było kilka okoni w przedziale 20-22cm w dość niedługim czasie. Łowiłem je w dotąd nieznanym dla mnie miejscu.


10068 - Pią Wrz 27, 2013 3:38 pm

Środa 25.09.13 wypad na wieczorny lekki spinning nad Krznę kilka kilometrów za Białą. Efekt około 2 godzinnego połowu to dwa okonie 20 i 21cm, oraz przyłów ładnego szczupaka zdj. poniżej:


Jacek_bp - Sob Paź 05, 2013 11:47 am

Zapuszczając się w miejsca których jeszcze na nad "naszą" rzeką nie widziałem (a mało jest takich) w tamtym tygodniu na oczach jednego z poławiaczy na żywca ułowiłem taką zdrową sześćdziesiątkę. Ryba była w niesamowicie dobrej kondycji, w pierwszym momencie myślałem że mam na kiju zdrowe siedemdziesiąt.
lenny - Sob Paź 05, 2013 3:37 pm

Chyba i ja po długiej przerwie w końcu wybiorę się na Krznę. Muszę się trochę oderwać od rzeczywistości i poszwędać po dzikich rejonach nad rzeką :)
Jacek_bp - Nie Paź 06, 2013 8:15 pm

Dzisiejsze poranne szczupakowanie darzyło ... widokami :) . Dwa szczupaczki i jedno branie czegoś trochę większego to nie to po co wstaje się w niedzielę o piątej rano.
makar92 - Pon Paź 14, 2013 10:27 pm

Witam Kolegów . Jestem nowy na forum. Wędkuje od niedawna. Ostatnio dwa dni z rzędu wybrałem się ze spiningiem na naszą Krzne niestety bez rezultatów :sad: ktoś jeszcze w ostatnim czasie łowił na odcinku miejskim :wink: ?
kriszna - Czw Paź 24, 2013 7:51 pm

Witam, dzisiejsze rybki na bolonkę po pracy...
makar92 - Pon Lis 04, 2013 11:06 pm

Na wysokości oczyszczalni budowana jest tama ,wie ktoś może kiedy ma być skończona?
lenny - Wto Lis 05, 2013 7:12 pm

Z tego co słyszałem, to ma być ukończona na jesień lub nawet do końca przyszłego roku.
pqp - Czw Lis 28, 2013 10:36 pm

witam. "Moja Krzna" jest to mój ulubiony temat na tym forum i ulubione łowisko mimo że mam pod nosem żwirownie w Międzyrzecu i często tu zaglądam lecz dopiero postanowiłem się odezwać. Piękną mamy rzekę w naszej okolicy i znaleźć można jeszcze miejsca nie dotknięte ludzką ręką czy koparką... orientujecie się może jak jest z zarybieniami "naszej Krzny" ? czym, gdzie i w jakich ilościach ? najczęściej łowię od Międzyrzeca w górę... odcinek miejski...wysokie..obelniki...sycyna..porosiuki.........kijowiec..malówka.. i interesuje mnie jak jest z zarybieniem przez pzw.
makar92 - Pią Lis 29, 2013 12:38 pm
Temat postu: "Moja" Krzna
pqp napisał/a:
orientujecie się może jak jest z zarybieniami "naszej Krzny" ? czym, gdzie i w jakich ilościach ? najczęściej łowię od Międzyrzeca w górę... odcinek miejski...wysokie..obelniki...sycyna..porosiuki.........kijowiec..malówka.. i interesuje mnie jak jest z zarybieniem przez pzw.


http://www.pzw.org.pl/pli...bienia_2013.pdf

Tu masz plan zarybięń na ten rok :wink:

Jacek_bp - Pią Lis 29, 2013 1:30 pm

makar92 napisał/a:
Tu masz plan zarybięń na ten rok
Plan planem, a zarybienia, zarybieniami. Ostatnio sporo wpuścili klenia, jazia i trochę miętusa. To pływa na pewno. W tamtym roku jesienią zarybiany był miejski odcinek rzeki (bialski) szczupakiem. U nas nie ma sznas uczestniczyć w zarybieniach, wszstko robione jest w "tajemnicy" oczywiście przed ogółem.
sadam14 - Sob Lis 30, 2013 5:23 pm

Jak przed zimą wyniki na krznie?
jeziorek - Sob Lis 30, 2013 8:09 pm

Jacek_bp, jesienne zarybienia szczupakiem to 260 kg na całą długość rzeki. Sztuki różne od skrótów po 1,5 kg. pqp, to łowisz w dół.
makar92 - Czw Gru 12, 2013 11:39 pm

ktoś wie co to za prace są prowadzone na miejskim odcinku ?? i czemu one mają służyć? :?:
Norbert 78 - Pią Gru 13, 2013 12:38 am

Pewnie znowu jakieś regulacje. Znalazłem ciekawy link.
http://www.pzw.org.pl/pli...iki/04krzna.pdf

kemal - Wto Gru 17, 2013 8:08 am

Całkiem całkiem... to ciekawe naturalnie choć trzeba przysiąść trochę bo momentami mocno mądrze napisane, a od studiów trochę czasu minęło i się człowiek od tego stylu pisania mógł się odzwyczaić. Swoja drogą skąd Ty takie perełki wygrzebujesz Norbert?
Co do regulacji i prac to... z moich żródeł w urzędzie wynika że to planowe odmulanie rzeki na które w końcu znaleziono środki finansowe....być może (ale to już moja teoria ) Ma to związek z oddaniem do użytku tamy.
Swoją drogą Panowie rzeka lekko pogłębiona a tama też doda kilka centymetrów wody...
kto wie może być ciekawie...(trochę się rozmarzyłem) ale pożyjemy zobaczymy

makar92 - Wto Gru 17, 2013 4:14 pm

http://biala24.pl/?id=Informacje&x=16126
i wszystko jasne... :razz:

Jacek_bp - Nie Gru 22, 2013 9:12 pm

Wyskoczyłem dziś nad naszą Krznę i w swoich zwykle dość trudno dostępnych miejscach zastałem taki widok. Rzeka przypomina teraz głęboki równy rów z pozbawionymi drzew brzegami.
makar92 - Nie Gru 22, 2013 11:41 pm

Mieliśmy kiedyś piękną rzekę...brak słów
Norbert 78 - Pon Gru 23, 2013 12:44 am

Czekam tylko na położenie kostki brukowej i wreszcie jak cywilizowany człowiek będę mógł łowić ryby :twisted: . Dobrze że są fundusze europejskie, przynajmniej zrobili porządek z krzakami. :twisted: Pogłębili rzekę, może nie zaleje ogródków działkowych, ciekawe czy zostaną tu ryby. Zresztą nie o to chodzi by złapać króliczka, tylko by gonić go. W tym celu trzeba będzie jeździć na inny odcinek rzeki, miejski mamy pozamiatany. Ciekawe co na to "nasz" PZW? Przecież jest teraz okres ochronny miętusa, "nasz" PZW, dotychczas zarybiał tym gatunkiem Krznę
andrew - Pon Gru 23, 2013 11:55 am

To tak wyglada teraz odcinek do Sielczyka?
Jacek_bp - Pon Gru 23, 2013 7:30 pm

andrew napisał/a:
To tak wyglada teraz odcinek do Sielczyka?
niestety, tak
Adi - Wto Gru 24, 2013 9:29 am

Przy moście na Al. Solidarności jest już normalnie. Mam nadzieję, że tam sprzęt nie dotrze.
morrum - Wto Gru 24, 2013 10:19 am

Pogłębiają Wam Krznę, czyszczą brzegi, budują jakieś tamki. Zapewne, czego nie życzę mimo wszystko, wkrótce będziecie pisać jak się Wam POWODZI...
Piotr1960 - Wto Gru 24, 2013 12:09 pm

Prawie jak kanał Żerański ,tylko brzegi nie wybetonowane.
Jacek_bp - Sob Gru 28, 2013 12:22 pm

Dzisiaj z Lenny'm postanowiliśmy pojechać tam gdzie koparki nie dotarły i chyba jeszcze długo nie zawitają. Efektem łażenia po krzniańskich brzegach były dwa okonie z czego jeden był już ładny. Spacer po świątecznym obżarstwie jeszcze nikomu nie zaszkodził no i udało mi się dobić do 10 z okoniami przekraczającymi 30 i ciut więcej :D .
andrew - Pon Gru 30, 2013 1:45 pm

http://biala24.pl/?id=Inf...medium=facebook :shock: :shock: :shock:
Jacek_bp - Pon Gru 30, 2013 2:23 pm

U nas nic nie może być normalnie.
makar92 - Wto Gru 31, 2013 12:12 pm

Co najciekawsze to większość wędkarzy z którymi rozmawiałem jest zadowolona z tej "inwestycji" :shock:
kemal - Wto Sty 07, 2014 10:21 am

W ostatnim czasie zainteresowałem się gatunkami inwazyjnymi w naszej ichtiofaunie...i tu pytanie do wszystkich łowiacych na Krznie czy spotkali się z takimi gatunkami a jeśli tak to gdzie mniej więcej i z czym (czasaem jest problem z identyfikacją)?
O problemie (obcych gatunków wogóle) pisze się coraz więcej więc jestem ciekaw jaka jest skala zjawiska na naszym najbliższym podwórku
Osobiście zaobserwowałem jakiś rodzaj babki z kładki na ulicy Kąpielowej było to gdzieś na początku września ( wracając rowerem z pracy robiłem obowiązkowy przystanek i zakładałem polaroidy ).Rybka miała ok 10-12 cm długości i wyrażnie różniła się od kiełbi wyglądem i tym jak się poruszała więc Panowie chcecie wierzcie lub nie ale wiem co widziałem :shock:
O ile sumy karłowate (też gatunek inwazyjny) już łowiłem na naszej Krznie o tyle ta rybka dała mi do myślenia

morrum - Wto Sty 07, 2014 9:00 pm

Na Wisle babek pelno, na Bugu tez sa, to i do Krzny dotarly.

Jesli zlowicie duza, to zjedzcie, polecam, a mala zabijcie i dajcie kotom albo cos. To diabelstwo wyzera ikre naszych gatunkow (jestem swiecie przekonany, ze odpowiada za zanik kielbia i jazgarza w moich wodach) samemu bedac bardzo plenna.
Pociecha w tym, ze jest przysmakiem drapieznikow od okonia i wegorza przez szczupaka i sandacza az po suma, ale na zywca jej nie polecam, raczej jako trupek. I podkresle raz jeszcze, mimo paskudnego wygladu i raczej malych rozmiarow (widzialem martwa babke okolo 30cm ale zazwyczaj biora takie do 15 trzech gatunkow przywleczonych) ich mieso jest biale, chude i wyborne w smaku, bez osci a luska latwo odchodzi.

seniorr91 - Wto Lut 25, 2014 10:04 pm

koledzy, koleżanki, na Krznie próbowaliście z koszyczkiem?? :) jak wyniki?
kemal - Czw Lut 27, 2014 4:38 pm

Muszę przyznać że raz próbowałem. Wyniki niezłe nawet (ładny jazik i kilka ładnych płoci).
Ale trzeba spełnić kilka warunków moim zdaniem niezbędnych. To jest właściwy kij (ja używałem feederka do 40g) koszyk musi być niewielki (używałem takich naprawdę małych o bugowych 40 i 50 można zapomnieć) żyłka wiadomo też dostosowana no i kulminacja ... łowiłem na odcinku przyujściowym :grin: to jest na wysokości Nepli a tam i głębiej i o ładną rybe łatwiej. Natomiast na odcinku miejskim przeważnie ograniczałem się do oliwki na rurce antysplątaniowej...tyle z moich doświadczeń niewykluczone że reszta kolegów ma inne :lol:

kemal - Czw Lut 27, 2014 10:06 pm

Niestety nie Norbercie :sad: ..czekam aż woda trochę jeszcze opadnie i wyklaruje się oraz ruszy się klenio-jaż z możliwością połowu na spinning...wtedy powalczę a Ty już walczysz?
Te połowy z koszyczkiem o których wspomniałem miały natomiast miejsce jesienią.

seniorr91 - Czw Lut 27, 2014 10:16 pm

dzięki kemal.. trzeba w takim razie wiosną spróbować :)
Pimpel - Sob Mar 01, 2014 7:37 pm

kemal napisał/a:
Te połowy z koszyczkiem o których wspomniałem miały natomiast miejsce jesienią.
kemal napisał/a:
łowiłem na odcinku przyujściowym to jest na wysokości Nepli

To dobre miejsce na takie połowy także wiosną, a prawdę mówiąc to moim zdaniem lepsze wyniki są tam wiosną niż jesienią. Ja jednak nie łowię tam z koszykiem. Przystawka ze spławikiem lub bez, w przybrzeznym dołku w okolicy zalanych traw. Zanęta podawana cichutko nieco wyżej, mała oliwka, bo nie musi utrzymywać zestawu w nurcie. Wystarczy że ustoi "za szczytówką" :grin:

Daniel - Sob Mar 01, 2014 9:05 pm

Pimpel napisał/a:
Ja jednak nie łowię tam z koszykiem. Przystawka ze spławikiem lub bez, w przybrzeznym dołku w okolicy zalanych traw. Zanęta podawana cichutko nieco wyżej, mała oliwka, bo nie musi utrzymywać zestawu w nurcie. Wystarczy że ustoi "za szczytówką"


Dokładnie tak to powinno wyglądać. Piękna mała rzeka wiosną to miejsce magiczne, które ma w sobie coś, co sprawia że gruntówka z koszykiem mi tam nie pasuje. Delikatna przystaweczka, z lekkim spławiczkiem i przegruntowanym zestawem pasuja tu idealnie. Co roku wiosną siadam nad taką rzeką z lekką spławikówką i potrafię się wpatrywać w kołyszący się spławiczek na wodzie godzinami.

gadabout - Pon Mar 03, 2014 6:23 pm

Hej koledzy czy odwiedza ktoś odcinek od Jana Pawła II do mostu w Sielczyku? jak tam teraz z rybkami jest coś czy niestety na razie pustynia?
Jacek_bp - Pon Mar 03, 2014 8:56 pm

Po ostatnich "poprawkach" rzeki na wiele bym nie liczył. Byliśmy w ten piątek na ujściu i na razie cisza, ryby jeszcze nie chcą jeść. Myślę, że jeszcze tydzień lub dwa i woda ożyje.
10068 - Sro Mar 05, 2014 9:39 am

Witam, odwiedził ktoś odcinki Krzny w okolicach Malowej Góry i Nepli czy woda nadal wysoka? Pozdrawiam
Norbert 78 - Sro Mar 05, 2014 9:55 am

Malowa Góra i Neple jeszcze zalane, na wodowskazie w Malowej Górze stan ostrzegawczy przekroczony o 14 cm.
andrew - Sro Mar 19, 2014 11:37 pm

Jaz sie konkretny ruszyl na podmiejskim odcinku. Chlopaki na kuku polowili. Ryba tez nawet oczkuje. Chyba wyskocze w sobote z lekkim spinem na spacer
Norbert 78 - Sob Mar 22, 2014 8:21 pm

Dziś znalazłem krótką chwilę i wyskoczyłem na dwie godzinki nad wodę. Złowiłem krótkiego szczupaczka i jazika 38 cm :mrgreen:
Obie rybki wzięły na mój wobler :mrgreen:



morrum - Sob Mar 22, 2014 8:33 pm

Fajnie wybarwione te Wasze jazie, u mnie więcej takich złotych ale bladopłetwych :)
Norbert 78 - Pon Mar 24, 2014 10:20 pm

Dzisiaj miałem mały dzień dziecka na Krznie :mrgreen:
Złowiłem dwa jazie i poprawiłem życiówkę klenia, kilku ryb nie wciąłem :wink:






Daniel - Wto Mar 25, 2014 12:13 pm

Super. Wobki udane skoro ryby je żrą, ale nie miałem wątpliwości że będą łowne jak wylądowały w moich rękach. Czekam na nowe życiówki.
A co na to Jacek :?: :mrgreen:

Jacek_bp - Wto Mar 25, 2014 12:23 pm

Daniel napisał/a:
A co na to Jacek
Jacek jak wróci z delegacji to też pojedzie na ryby, niedzielne łowienie sprowadziło się do dwóch króciutkich holi i kilku skubnięć. Pocieszam się, że w niedzielę nie bardzo brały i stąd moje niepowodzenie. Ale w przyszły weekend postaram się nadrobić zaległości :D . Oczywście na woje wobki :D
Daniel - Wto Mar 25, 2014 12:37 pm

Jacek_bp napisał/a:
niedzielne łowienie sprowadziło się do dwóch króciutkich holi i kilku skubnięć


Czyli nic się nie zmieniło u Ciebie :mrgreen: Wyciągnij w końcu wnioski, pogadaj z Norbertem jak On to robi, zadzwoń czasem do mnie, pogadamy o tym. Ryby na Ciebie czekają a Ty wciąż tylko dajesz im skubać swoje wobki. A może ty bez kotwic łowisz :?: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

lenny - Wto Mar 25, 2014 3:25 pm

Mnie też już ciągnie nad rzekę. Nie mogę wytrzymać już w domu.
Mam nadzieję że w weekend uda się wyskoczyć nad Krznę i sprawdzić czy klenie są tam gdzie były latem. I czy moje woblery nadal im smakują :)

kemal - Czw Mar 27, 2014 7:22 am

No ładnie Norbercie oko zbielało mi z zazdrości :mrgreen: i to oficjalnie. Ja próbowałem na odcinku miejskim ale przyznam że bez przekonania i jak łatwo zgadnąć efekty też mizerne jedna obcinka (więc na pewno ani kleń ani jaż). Jeszcze tylko głupie pytanie łowiłeś na odcinku pozamiejskim w dół rzeki? Jeśli to nie tajemnica naturalnie.
Norbert 78 - Nie Mar 30, 2014 1:30 am

Wczorajsze popołudniowe "jaziowanie" dało remis 2:2. Czyli, cztery brania, dwie ryby :wink:
Jazie niewielkie, ale cieszą. Pierwszy siadł na żuka zrobionego przez Daniela, drugi na mój wobler :mrgreen:






BOSMAN 76 - Nie Mar 30, 2014 8:36 am

Gratulacje Norbercie za ładne rybki
Jacek_bp - Nie Mar 30, 2014 11:51 am

To jest niesprawiedliwe :D , ładne te jaziorki, wytarte już?
Norbert 78 - Nie Mar 30, 2014 8:47 pm

Dzisiejszy wypad na rybki uznaję za udany. Złowiłem dwa klenie i okonia, wszystko na mój wobler.
Niestety, zgubiłem gdzieś miarkę i ryb nie mierzyłem. Szkoda bo jeden z kleni był ligowy i otarł się o moją życiówkę :wink:












kemal - Pon Mar 31, 2014 3:49 pm

Nieżle nieżle jak tak patrzę to jeszcze bardziej żałuję że nie mogłem z Wami wyskoczyć, sam rozumiesz obowiązki ....ale tak trochę żal wyjeżdżać kiedy rzeka zaczyna żyć....ale jak wrócę mam nadzieję że nadrobimy :mrgreen:
Norbert 78 - Czw Kwi 03, 2014 7:57 pm

Dziś dwa jaśki na swojaka :mrgreen:

Gruba 40+ :wink:



Trochę mniejszy 38 :wink:


BOSMAN 76 - Pią Kwi 04, 2014 5:44 pm

Norbert gratulacje za ładne rybki. Pozdrawiam.
Norbert 78 - Pią Kwi 04, 2014 8:42 pm

Dzięki Bosman :wink:

Dzisiaj udało się przechytrzyć na swoje wobki dwa klenie i jazia :mrgreen:






Jacek_bp - Sob Kwi 05, 2014 9:20 pm

Dzisiaj w końcu i dla mnie otworzyła się woda, na urodziny Krzna obdarowała mnie 5 jaziami na brzegu, kilkoma braniami które zakończyły się "spadkiem" ryby. Myślałem, pytałem i czytałem, chyba znam przyczynę porażek z jaziami do tej pory. Jeżeli moje przemyślenia się potwierdzą muszę koniecznie zrobić trochę "groszku". Dziś szczęście dał mi własnoręcznie zrobiony wobler o imponujących rozmiarach (1,7 cm).
Dzięki Grześku za sugestię co do kotwicy, dziś ryby raptem "wąchały" przynętę i jej właściwości dziś wykorzystane były w 100%.
Zdjęcia są tylko dwóch ryb, reszta była poniżej 30 lub równa 30 cm.
Standardowo zrobiłem rybie zdjęcie tak, że ..... szkoda gadać.
Jak się przyjrzeć można dojrzeć na co je złowiłem.

jojek - Sob Kwi 05, 2014 9:35 pm

no ładnie brawo gratki :)
Norbert 78 - Sob Kwi 05, 2014 10:29 pm

Dzisiaj zjawiłem się dosyć późno nad rzeką, w dodatku po chwili pojawił się rolnik z ciągnikiem i zaczął pracę przy samej rzece. Coś tam jednak udało się wyjąć, najpierw pojawił się szczupaczek "odcinaczek", potem jazik 38 cm :wink:


sptom - Sob Kwi 05, 2014 10:32 pm

Jacek_bp napisał/a:
Dzisiaj w końcu i dla mnie otworzyła się woda, na urodziny Krzna obdarowała mnie 5 jaziami na brzegu, kilkoma braniami które zakończyły się "spadkiem" ryby. Myślałem, pytałem i czytałem, chyba znam przyczynę porażek z jaziami do tej pory. Jeżeli moje przemyślenia się potwierdzą muszę koniecznie zrobić trochę "groszku". Dziś szczęście dał mi własnoręcznie zrobiony wobler o imponujących rozmiarach (1,7 cm).
Dzięki Grześku za sugestię co do kotwicy, dziś ryby raptem "wąchały" przynętę i jej właściwości dziś wykorzystane były w 100%.
Zdjęcia są tylko dwóch ryb, reszta była poniżej 30 lub równa 30 cm.
Standardowo zrobiłem rybie zdjęcie tak, że ..... szkoda gadać.
Jak się przyjrzeć można dojrzeć na co je złowiłem.


No Jacku szczere gratki :smile: Fajny Jasiek.
U nas dziś była taka pogoda, że jak mawia mój pies, Człowieka by na dwór nie wyrzucił :wink: Mięczak jestem i sobie odpuściłem łowienie. Ale widzę, że u Was teraz jakaś kumulacja ładnych kleniojazi. Korzystaj z chwili.

Ps. Norbert78 stałeś się już monotematyczny :wink: Gratki :smile:

Jacek_bp - Sob Kwi 05, 2014 10:32 pm

Te nepelskie ciemniejsze jakieś :)
Dzięki Tomek, ponoć nie ma złej pogody. Jest jedynie źle ubrany wędkarz. Dziś też nas nie rozpieszczało trochę syfu w rzece płynęło (coś muszą kopać powyżej Białej) i wiatr miałem w twarz. Tak, że rzut woblerem 1,5g był lekko mówiąc utrudniony.

Norbert 78 - Sob Kwi 05, 2014 10:37 pm

Jacek_bp napisał/a:
Te nepelskie ciemniejsze jakieś :)

Straszne dzikusy, nie lubią pozować do zdjęć :mrgreen:

Jacek_bp - Nie Kwi 06, 2014 9:28 pm

Dziś zmiana pogody spowodowała, że rozmiar ryb diametralnie się zmienił. Brały tylko takie w okolicach 30 cm. Zdjęcie zrobiłem tylko jednej, pierwszej, reszta czyli 3 jaziki i klenik były takich właśnie rozmiarów. Bardzo szybko zaczyna opadać woda w rzece, co też nie jest bez znaczenia.
Norbert 78 - Pon Kwi 07, 2014 9:28 pm

Dzisiaj cztery brania, trzy rybki na brzegu. Oczywiście wszystkie na swoje woblerki.
Dwa kleniki 38 cm i 39 cm, jeden szczupaczek obcinaczek. :wink:
Do tego jeden obcinaczek został zakolczykowany.




włóczykij - Pon Kwi 07, 2014 10:21 pm

Na pierwszym zdjęciu widać, że ewidentnie przeciążyłeś kij.
Rękojeść i dolnik nie trzymają wspólnej osi.
Tak więc wyhamuj, a jeśli to silniejsze od Ciebie to zacznij łowić przelotkami do góry :D

Norbert 78 - Pon Kwi 07, 2014 11:24 pm

Faktycznie, na zdjęciu jakoś dziwnie to wygląda, pewnie optyka aparatu zakrzywiła obraz. Kij na szczęście jest w porządku. Dopiero się napędzam, jeszcze za wcześnie na hamowanie :mrgreen:
Norbert 78 - Pią Kwi 11, 2014 10:37 pm

Dzisiaj z Adim trafiliśmy na klenie. Złowiłem klenika 39 cm na miedziaczka, do tego szczupaczka obcinaczka. Miałem też jazia na kiju, ale spadł. Znowu źle się ubrałem i zmarzłem :wink:


Adi - Pią Kwi 11, 2014 11:12 pm

Ale jesteśmy twardzi i nie pękamy, się łowi.
Ja trafiłem 37 i 40+ oraz genialne branie, przy którym mało co nie wypuściłem kija z ręki :D


zamela - Pią Kwi 11, 2014 11:21 pm

Ładne rybki a widzę ze fajną macie wodę w Krznie bo w Prośnie od kilku lat plynie syf w którym przejrzystość to max 10cm :/
Adi - Pią Kwi 11, 2014 11:34 pm

W Krznie przejrzystość zazwyczaj jest bardzo dobra, ale większość mieszkańców Białej i tak mówi, że to syf :) fakt, śmiecie są, ale kto je tam zostawia jak nie wyżej wymienieni?!
Jacek_bp - Sob Kwi 12, 2014 9:05 pm

Dziś nie mając pomysłu na to gdzie skoczyć na ryby i w sytuacji, że pogoda nie była z tych wymarzonych. Odwiedziłem odcinek Krzny nad który mam niedaleko. Brań miałem kilka jednak na brzegu wylądowały dwie rybki, klenie (nareszcie klenie, jazie przy nich to flegmatyczne imitacje ryb). Zdjęcia jak zwykle ... nie umiem robić zdjęć z miarką :) . Ale to nie jest dla mnie istotne.
A to dzisiejsze gwiazdy.

Norbert 78 - Sob Kwi 12, 2014 9:49 pm

Dziś po pracy oszukałem trzy jaziki i sześć obcinaków. Dziwię się że nie straciłem żadnego woblera, wszystkie ryby wzięły na miedziaczka :mrgreen:


38 cm


39 cm

Adi - Nie Kwi 13, 2014 1:22 am

Jacek_bp napisał/a:
Zdjęcia jak zwykle ... nie umiem robić zdjęć z miarką


Rybka wyciągnięta aż miło a wraz brakuje pół centa, a podobno miała 41 :D

Jacek_bp - Nie Kwi 13, 2014 10:05 am

Adi napisał/a:
Rybka wyciągnięta aż miło a wraz brakuje pół centa, a podobno miała 41
nie przeszkadza mi to :mrgreen:
Adi - Nie Kwi 13, 2014 10:21 am

Ja też trafiłem kilka takich stykowców ale one faktycznie miały 39 i tyle było widać na miarce :P Ale jak miały 40+ to też było to widać:)

Jacek_bp napisał/a:
nie przeszkadza mi to


Bo niby w czym miałoby przeszkadzać, łowimy dalej, jeszcze nie jeden się trafi, będzie okazja poćwiczyć robienie zdjęć ;)

sadam14 - Czw Kwi 17, 2014 12:57 pm

Pochwale się i ja.Ostatnio Krzna dała złowić takie rybki..
Daniel - Czw Kwi 17, 2014 5:54 pm

sadam14 napisał/a:
Pochwale się i ja.Ostatnio Krzna dała złowić takie rybki..


I masz się czym chwalić bo Chłopaki z Białej marudzą, że na Podlasiu kropków nie ma. Ale tak to jest jak się nie łowi tylko gada. Jazie też do zeszłego roku na spina nie brały :twisted:
Gratuluję wytrwałości w dążeniu do upatrzonego celu. Za 2 tygodnie poszukam ich też w Krznie jak wystarczy czasu.
Pozdrawiam

sadam14 - Czw Kwi 17, 2014 7:53 pm

Te kropki to czysty fuks. Zwiały gdzieś pewnie ze stawu i Krzna stała się ich nowym domem :)
sadam14 - Czw Kwi 17, 2014 8:12 pm

Dzisiaj jeden chudy wyścigowiec.
Norbert 78 - Pią Kwi 18, 2014 2:35 am

Daniel napisał/a:
Jazie też do zeszłego roku na spina nie brały

Mówiłem kiedyś że, jazie w Krznie są, tylko nikt nie chodzi za nimi ze spinem :wink:

sadam14 - Pią Kwi 18, 2014 11:27 am

Orientujecie się może czy wycinka drzew i krzaków nad Krzną objęła cały odcinek od rejonów Międzyrzeca do Białej?
Adi - Pią Kwi 18, 2014 11:45 am

Niestety chyba tak, łowiłem kilka razy na Krznie w wioskach między Białą a Międzyrzecem i większość drzew zniknęła.
majki88 - Sob Kwi 19, 2014 3:00 pm

Witam wszystkich serdecznie,
ostatnio kilka razy byłem na Krznie ale ciężko się spininguje kiedy płynie strasznie dużo trawy oraz małych gałęzi rzeka
prawdopodobnie ostatnio trwało oczyszczanie jakiegoś odcinka rzeki...
co do fotek to powiem Panowie łapiecie piękne okazy :)



Pozdrawiam wszystkich

Jacek_bp - Pon Kwi 21, 2014 9:28 pm

Nie wytrzymałem dziś i pobiegłem z kijem nad rzekę. Brań miałem dużo jednak spora część była pusta kilka razy przez chwilę czułem rybę na kiju. Dziś wszystkie brania na woblerka którego przebudowałem nad wodą bo jego praca mnie nie satysfakcjonowała. Kawałeczek drewienka o długości 17 mm dał mi dziś sporo radości. A to moje dzisiejsze udane połowy.
sadam14 - Wto Kwi 22, 2014 12:35 am

Wieczorowy.
Jacek_bp - Wto Kwi 22, 2014 8:25 am

sadam14, ładny, u "siebie" go złowiłeś. Byłem tam ostatnio ale wiał taki wiatr, że pukałem sobie w czoło woblerkami :) .
sadam14 - Wto Kwi 22, 2014 8:52 am

Nie.Zwiedzam teraz trochę inny odcinek.A Twój miastowy? czy obrzeża ?
Jacek_bp - Wto Kwi 22, 2014 12:18 pm

Można określić ten kawałek jeszcze jako miastowy :) .
Norbert 78 - Czw Kwi 24, 2014 10:41 am

Mój pierwszy nocny kleń, wyskoczyłem po pracy na godzinkę w poszukiwaniu nocnych jazi. Miałem kilka brań i jedną rybę na brzegu. :wink:


sadam14 - Czw Kwi 24, 2014 6:09 pm

Ale kluch. Jaka długość?
kojolander - Czw Kwi 24, 2014 10:36 pm

Dzisiejszy wieczorowy wypad nad rzeczkę jak najbardziej udany;] Kilka pistolecików, i okonków i co najważniejsze pierwszy w tym roku jazik i od razu życiówka;) Całe 46cm.
jojek - Pią Kwi 25, 2014 8:54 am

ładny. Na jakim odcinku go trafiłeś ?
kojolander - Pią Kwi 25, 2014 9:30 am

Malowa góra - Neple, no fajny grubasek dał mi dużo radochy przyznam;)
Norbert 78 - Pią Kwi 25, 2014 12:01 pm

Kolejny nocny czterdziestaczek, był jeszcze jeden trochę mniejszy :wink:


Roseth - Pią Kwi 25, 2014 1:46 pm

Norbert, o której mniej więcej brania?
Norbert 78 - Pią Kwi 25, 2014 4:21 pm

Dzisiejszej nocy byłem nad rzeką między 02:00 a 03:00. Zdjęcie zostało zrobione o 02:50
BOSMAN 76 - Pią Kwi 25, 2014 5:40 pm

Gratulacje ładnych rybek.
jojek - Pią Kwi 25, 2014 6:31 pm

no i po takich połowach można spokojnie iść do pracy :lol:
Norbert 78 - Sob Kwi 26, 2014 2:25 am

Nocnych kleni ciąg dalszy :wink:


Jacek_bp - Sob Kwi 26, 2014 9:56 pm

Dzisiaj po pracy na działce wyskoczyłem na 1,5h na ryby. Miejsce nie zbyt wyszukane, udało mi się złowić jazia na 38 cm i klenia na 39 cm. Jaź zainteresował się dopiero gdy założyłem 17 mm czarnego woblerka w żółte kropki.
sadam14 - Sob Kwi 26, 2014 10:01 pm

Jacek_bp, Jazio ma znak po wydrze?
Jacek_bp - Sob Kwi 26, 2014 10:07 pm

Tak mi to wygląda, rana tak głęboka jest po jednej stronie. Musiał być drapnięty.
Norbert 78 - Sob Kwi 26, 2014 10:44 pm

W tym miejscu mieszka wydra, widziałem ją już dwa razy :wink:
sadam14 - Wto Kwi 29, 2014 10:23 am

Łowicie w tej podwyższonej, brudnawej wodzie jakieś rybki?
Adi - Wto Kwi 29, 2014 1:44 pm

Łowimy ;)
lenny - Wto Maj 06, 2014 8:02 pm

Wyskoczyłem dzisiaj po południu na 1,5 godzinki nad rzekę trochę potestować moje nowe woblerki. I muszę powiedzieć, że jestem zadowolony. Klenie były wyraźnie zainteresowane :) Szkoda tylko, że te same nieduże. Udało się wyjąć 4 sztuki w przedziale 20-31 cm. Miałem jeszcze dwa puste brania. Wszystko na 200 metrowym odcinku rzeki.
lenny - Pon Cze 23, 2014 6:19 pm

Wybrałem się w ostatni czwartek, po godzinie 6:00 na rzekę. Celem były klenie.
Niestety, jak by się gdzieś zapadły. 5 godzin, kilka zrobionych kilometrów i jedyne co się trafiało to okonie i przyłowy w postaci szczupaków. Największy 60+.
Wszystkie brania, włącznie z tymi "szczupakowymi" były ledwie wyczuwalne. Albo delikatne puknięcia albo przytrzymania.
Jedno z takich przytrzymań woblera prowadzonego przy samym brzegu zakończyło się natychmiastowym, szybkim odjazdem w dół rzeki. Niestety, kilka sekund i luz... Nie mam pojęcia co to było.

bagsik82 - Pon Cze 23, 2014 8:41 pm

Witam,
również miałem okazję w ostatni długi weekend wędkować trzykrotnie na naszej Krznie - efekt to sporo okonia z czego jeden godny uwiecznienia poniżej, same niewymiarowe szczupaczki - ok 10 szt i jeden kleń 0,90 kg i podobnie jak Kol. Lenny również jedna większa sztuka (też nie wiem co to było) stracona w identyczny sposób.

jojek - Sro Lip 09, 2014 12:18 pm

04.07.2014
Wieczorkiem wybrałem się na spinning i taka niespodzianka :grin:
pstrąg potokowy 41,5 cm na woblera.
oczywiście ryba szybko wróciła do wody

10068 - Czw Lip 10, 2014 8:51 am

Wczoraj wybrałem się nad Krznę w czasie 4h połowu złowiłem 9 szczupaczków 3 okonie oraz jednego klenika, wszystkie ryby łakomiły się na INSTINCT-a. Gdy zmieniłem przynętę na Brombę odnotowałem dwa ataki sporych Kleni, szkoda że przynęta nie trafiła w ich pyski. :roll: Podsumowując z połowu jestem zadowolony, chociaż żaden ze szczupaków nie miał wymiaru. Wyholowanie ich na moim lekkim spinningu sprawiło mi frajdę.

PS. Gratki - jojek

lukas_BP - Nie Sie 03, 2014 1:35 pm

Wie ktoś może jak wygląda sytuacja na krznie z rybkami ?? Łowi ktoś na spławik ?? :wink:
lenny - Nie Sie 03, 2014 11:37 pm

Lowilem tylko w sobotę na spining. Dużo drobnego okonia, sporadycznie trafiały się takie około 25 cm oraz jak zawsze pełno szczupakow 30-40 cm. Klenie i jazie choć były nie chciały współpracować.
eugen-b - Pią Sie 08, 2014 3:41 pm

Witam,

Moze ktos podpowie, jak tam teraz wspolpracuja klenie na Krznie na odcinku Malowa Gora - Neple? I czy woda jest tak niska jak w Bugu?

Dziekuje i polamania!

lenny - Nie Sie 10, 2014 12:52 pm

eugen-b napisał/a:
Witam,

Moze ktos podpowie, jak tam teraz wspolpracuja klenie na Krznie na odcinku Malowa Gora - Neple? I czy woda jest tak niska jak w Bugu?

Dziekuje i polamania!

Dzisiaj nie chciały współpracować. Byłem ale powyżej Malowej Góry. Skusiłem tylko jednego około 30cm. Za to okonie były bardzo chętne - niestety też nie za duże, w przedziale 15-25 cm.
Najbardziej aktywne były bolenie, co chwila się gdzieś tłukły.
Woda jest niska. Po ostatnich deszczach lekko tylko zmącona. Przejrzystość może nieco ponad 50cm.

eugen-b - Pon Sie 11, 2014 11:04 pm

Dzieki za info, Lenny. Nie wiedzialem, ze w Krznie sa bolenie. To tez "moja" ryba. A na co bral okon?
lenny - Wto Sie 12, 2014 5:22 pm

Okonie brały na moje woblery 3-3,5cm. Kolor nie robił większej różnicy.
Bolenie są w Krznie ale nie wielkie (widać, że pływają takie po 50 cm) i jak dla mnie nie do złowienia :) No chyba że takie po 30cm :)

10068 - Wto Sie 12, 2014 7:54 pm

lenny napisał/a:
Okonie brały na moje woblery 3-3,5cm. Kolor nie robił większej różnicy.
Bolenie są w Krznie ale nie wielkie (widać, że pływają takie po 50 cm) i jak dla mnie nie do złowienia :) No chyba że takie po 30cm :)


Widziałem dziś kilka razy dokładnie takie bolenie, które opisujesz. Przepływały na płyciznach, później chowały się w głębszych rynienkach, serwowałem im rozmaity wachlarz przynęt niestety bez efektów, swoją drogą robiły mnóstwo zamieszania nad wodzie. :roll:

Woda na Krznie niska, podczas 2,5h połowu złowiłem ładnego okonia pod 30cm oraz małego szczupaka.

eugen-b - Wto Sie 12, 2014 7:58 pm

10068, napisz prosze, gdzie szukac te plycizny z boleniami. Mozna na PW. Z gory dzieki!
włóczykij - Wto Paź 07, 2014 7:58 pm

Na fb widziałem zdjęcia kumpla robione "na tamie". Przyznaję, że wygląda to wręcz niewiarygodnie, biorąc pod uwagę fakt, że gdy ją ostatnio widziałem zarówno spiętrzenie jak i kładka były zbudowane z luźnych desek. Zaciekawił mnie natomiast widoczny poniżej betonowy kanał. Co to jest - ujście Klukówki, pierwszego bajorka, "kanał żeglowny" Krzny...?
Jacek_bp - Wto Paź 07, 2014 9:35 pm

Nie widziałem tego zdjęcia, ale obok jazu wybudowana jest podzielona na dwie części przepławka. Całkiem nieźle pomyślane, dwie szybkości nurtu z kamieniami położonymi na przemian. Szkoda tylko że nie ma siatki nad nią a wejście i wyjście jest zbyt łatwo dostępne. Klukówka teraz niemal zupełnie stoi, podobnie jak Krzna do mostu na Alejach, wyżej zaczyna niemrawo płynąć a nur jaki pamiętasz spotkać możesz w Sidorkach i to tych nieco wyżej. Sam jaz wybudowany solidnie i w niczym nie przypomina tych "kilku" desek leżących tam wcześniej. Zobaczymy co dobrego przyniesie to spiętrzenie, na razie lipa. Pierwsze bajoro w szczątkowej formie pozostało, widziałem tam nawet kogoś łowiącego ryby.
Norbert 78 - Czw Paź 09, 2014 12:15 pm

Miałem wczoraj rano jechać nad Bug, ustawiłem budzik ale, zapomniałem go włączyć :mrgreen: Dopiero przed zachodem słońca udało mi się na chwile wyskoczyć na Krznę, coś tam nawet udało się złowić :wink:




ASAP - Sob Paź 11, 2014 3:41 pm

Witajcie
Czy tylko ja mam takie słabe efekty od miesiąca? Próbowalem juz wszystkiego kopyta woblery itd. Odcinek miejski. Nic się nie rusza bynajmniej u mnie ;(. U Was tak samo?


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group