Forum

Metody - Zimowy spinning

piotro82 - Czw Paź 26, 2006 3:49 pm
Temat postu: Zimowy spinning
Witam wszystkich interesuje mnie wymiana doświadczeń w łowieniu zimowych kleni na spinning nie jest to ryba łatwa o tej porze roku ale może ktoś z Was ma jakieś doświadczenia z tym związane
Daniel - Wto Gru 26, 2006 5:07 pm

W związku z tym,że temat,który przeglądacie,mimo ponad setki wyświetleń nie cieszy się zainteresowaniem,postanowiłem zareagować.Może ktoś ma cos do powiedzenia na temat zimowego spinningu na wodach nizinnych.Niekoniecznie chodzi o połów kleni.Są jeszcze inne ryby poza okresem ochronnym,które można łowić.Chciażby,okoń czy jaż.Może ktoś łowi te ryby?Jeżeli w ciągu nastepnego tygodnia nic w tym temacie nie będzie sie działo,to go usunę z wiadomych względów.Pozdrawiam
Przemek Szymański - Sro Sty 03, 2007 1:17 am

bambo napisał/a:
Może ktoś ma cos do powiedzenia na temat zimowego spinningu na wodach nizinnych.Niekoniecznie chodzi o połów kleni.Są jeszcze inne ryby poza okresem ochronnym,które można łowić.Chciażby,okoń czy jaż.Może ktoś łowi te ryby?


A no , mam cos do powiedzenia Bambo.
Zimowy nizinny spinning to temat trudny jak kobieta.Potrzeba grubych lat , żeby czegos się dowiedziec , a wszystkiego i tak się nie dowiesz , bo zycie jest zdecydowanie za krotkie , żeby ogarnąć ten temat.A pogoda nie zawsze jest laskawa i ciepla jak np. w tym roku.Wiec jak nie ma lodu i temperatura siega kilku stopni powyżej zera śmiało można wybrac się nad jeziora , na pasiaki w roli glownej.
Oczywiście przypominam o naprawde cieplym ubiorze.Tu nie ma zartu!Myslmy o przyszłości i o swoim przyszłym zdrowiu.Wedkarze to jedna z nie licznych grup hobbystow narazonych na reumatyzm.Pomyslcie zawczasu drodzy panowie.
Jeśli chodzi o tego okonia to lubie tego drapieżnika jak malo kogo ,. wiecej , jego zimowa podejrzliwosc i wybredność czasami doprowadza mnie do szewskiej pasji!
No , bo jak nazwac te wszystkie odprowadzenia ochotkowatych twisterkow , po sam brzeg lub po same pale pomostu??!!
W zime okon jest wlasnie takim ekspertem od takiego zachowania.
Żeby mieć jakies szanse w walce z nim trzeba się odpowiednio przygotowac
Delikatny , finezyjny sprzet to podstawa sukcesu.
Delikatny pickerek lub wklejanka , do tego zylka 0.10 mm. Nie będzie przesada.I do tego zestaw paproszkow w najmniejszych rozmiarach.
W zimie pewnych stanowisk okoni nie spotkałem.po prostu trzeba uzbroic się w cierpliwość i dokladnie obławiać caly teren.
Zauważyłem , ze w zime dobre sa miejsca , które pozna jesienia trzymaly drobnice.Trzymaly tzn. sa to miejsca , które sa porośnięte roślinnością zanurzona.W tych miejscach w tym okresie jest najwięcej pokarmu.
Technika prowadzenia malej gumki jest nudna i odretwiala tak samo jak odretwiale sa stworzonka , które zamieszkuja dany zbiornik.
Nia ma co przesadzac z częstotliwością drgac lub skokow jiga.W zime przynętę prowadzi się niemal po dnie.Moje prowadzenie przypomina robienie bruzd w dnie.Co chwile przynętę zatrzymuje i zawsze ruszam ja z „kija”…
Z tego co mi wiadomo to teraz w Polsce jest pozna jesien , a zimy nie widac.Zachecam , wiec Was do styczniowej pieknej wędkarskiej pogody i wyprawy na okonie w roli głównej.Polamania kija zycze…

Daniel - Pią Sty 05, 2007 8:21 pm

Szymanski Przemek napisał/a:
bambo napisał/a:
Może ktoś ma cos do powiedzenia na temat zimowego spinningu na wodach nizinnych.Niekoniecznie chodzi o połów kleni.Są jeszcze inne ryby poza okresem ochronnym,które można łowić.Chciażby,okoń czy jaż.Może ktoś łowi te ryby?


A no , mam cos do powiedzenia Bambo.
Zimowy nizinny spinning to temat trudny jak kobieta.Potrzeba grubych lat , żeby czegos się dowiedziec , a wszystkiego i tak się nie dowiesz , bo zycie jest zdecydowanie za krotkie , żeby ogarnąć ten temat.


Rozumiem,że Ty ogarnąłeś ten temat.Ja nie przeżyłem jeszcze grubych lat,ale jestem w Twoim wieku,więc teoretycznie coś tam powinienem o tym wiedzieć.Wierzę,że jesteś dobrym ekspertem w połowie okoni,dlatego napisz coś o połowie okoni o tej porze roku w rzekach.Ja teraz nie łowię okoni,ale chętnie poczytam cos o tym.

Przemek Szymański - Nie Sty 07, 2007 1:45 pm

bambo napisał/a:
Wierzę,że jesteś dobrym ekspertem w połowie okoni,dlatego napisz coś o połowie okoni o tej porze roku w rzekach.Ja teraz nie łowię okoni,ale chętnie poczytam cos o tym.



Musze Cie zmartwic , bo nie jestem ekspertem w łowieniu okoni.Radze sobie co prawda w roznych warunkach i na roznych wodach , ale do zostania ekspertem brakuje mi jeszcze może 30-40 lat łowienia…
Ja po prostu lubie te pasiaste geby!A one chyba mnie , bo wiedza , ze po złowieniu je delikatnie wypuszcze.
Łowienie w jeziorach jest calkiem proste.Nawet jak jest lekki mroz , a jezioro jest jeszcze wolne od lodu.Jedynym naszym przeciwnikiem będzie zawsze niska temperatura i wiatr , który poteguje doznaniem chlodu.Dlatego ubiur jest bardzo wazny , a powiem jeszcze inaczej…jest najważniejszy.
Jezioro tez jest bardzo czytelne i z duzym prawdopodobieństwem można określić miejscowki okonia.
Inaczej jest w rzece.
Chodzi mi o wieksza rzeke jaka jest Wisla.
Niestety nie mam takich miejsc w okolicy jake sa tzw.starorzecza.
Mój odcinek jest uregulowany i musze szukac odpowiednich miejscowek na okonie.Jest z tym duzy problem , bo okon sobie takich miejscowek nie wybiera sam.Pewnie to dziwnie brzmi , ale jest to prawda , bo żaden drapieżnik nie będzie stal w miejscu gdzie nie będzie mogl najesc się do syta , zużywając przy tym jak najmniejsza ilość energii.
Takich miejscowek nie znajdzie się w obcej rzece od razu.Na to potrzeba lat.Jesli lowi się w danej rzece kupe czasu to wie się gdzie przebywa biala ryba w zime.
A Ty wiesz Bambo gdzie przebywa ( zimuje ) biala ryba w Twojej Odrze , na Twoim odcinku Odry , niech się tak wyraze??
Musisz wiedziec jeśli chcesz złowić kilka przyzwoitych okoni.To wlasnie przyzwoity okon podarza za biala ryba jak wilk.Maly okon patroluje z wolna spokojne wsteczne prady , ale z nim to jest loteria.
Loteria , bo namierz kilka sztuk okonia na kilkudziesięciu metrach rzeki??!!Nie jest to możliwe , dla mnie to będzie przypadek lub lud szczęścia , które jest nam teraz naprawde potrzebny.
A wiec , w swojej rzece jeśli chciałbyś polowic okonie szukaj naprawde głębokich i spokojnych pozanurtowych miejsc gdzie zbiera się drobnica i wieksza biala ryba na tzw. Przezimowanie.
Nie mogę niestety opisac tutaj swoich miejscowek na moim odcinku rzeki.Przepraszam , ale robie to ze względu bezpieczeństwa dla ryb.Nie można dopuścić by ktos tłukł bezkarnie nasze ryby.
A osob , które chciałyby to robic w okolicach Sztumu i nie tylko nie brakuje.
Pozdrawiam.

włóczykij - Sob Sty 13, 2007 11:35 pm

Przemek napisał w wolnej rozmowie:
Włóczykij widze na forum ogolnym , ze Ty tez masz swoje patenty na zimowe okonie.
Podziel się nimi na lamach forum w temacie Zimowy Spinning.
Pozdrawiam
.


Coś Ty Przemek, nie specjalizuję sie w paproszku, a tym bardziej w zimowym spiningu. W tej chwili traktuję to jako substytut wędkarstwa podlodowego. Kombinowałem pół dnia zanim cokolwiek złowiłem. Miałem dużo skubnięć, ale wszystkie kończyły się ściągniętą gumką. W końcu znalazłem sposób na "skubańców": wygrzebałem w pudełku 2cm kopytko mannsa i połowę odgryzłem, zostało praktycznie kilka milimetrów tułowia i ogonek, które uzgroiłem ciężką mormyszką - zadziałało :grin:
To cały patent.
Jak to mówią "potrzeba matką wynalazku", albo też, "najprostrze rozwiązania, często są najlepsze" - coś w tym chyba jest. Szczególnie teraz warto trochę pokombinować, gdy ryby nie bardzo wiedzą co się dzieje z aurą i najzwyczajniej w świecie kręcą nosami. Ale Ty Przemku chyba już wiesz, że ja preferuję różne udziwnienia i mam na ten temat swoje zdanie, nie zawsze zgodne z Twoim. :grin:

Pozdrawiam

Przemek Szymański - Sob Sty 13, 2007 11:47 pm

włóczykij napisał/a:
W końcu znalazłem sposób na "skubańców": wygrzebałem w pudełku 2cm kopytko mannsa i połowę odgryzłem, zostało praktycznie kilka milimetrów tułowia i ogonek, które uzgroiłem ciężką mormyszką - zadziałało :grin:
To cały patent.


Tak jak powiedziales.Potrzeba Matka Wynalazku.
A wiec masz swoj patent..
Pozdrawiam.

deo - Nie Sty 14, 2007 11:05 am

Ja czeto na przedzimiu, w nijaka pogodę jaka panuje teraz, zakładam najmniejsze jaziowe woblerki na trok i posyłam w jezioro w poszukiwaniu okoni. Nie wiem skąd wzięła sie skuteczność woblerka, przewższająca niejednokrotnie wszystkie twisterki, kopytka i inne przynęty "klasyczne". Gdy już zawiodą wszystkie sposoby, a na szczęście łowię przy zatopionym drzewie, sięgam po długi teleskop z zamontowanym na górze kiwakiem. Do żyłki przywiązuje największą mormyszkę i wstawiam ją w okolice największych zaczepów. Biorą na nią okonie wszystkich roczników. Duże okonie dają się nieraz skusić tylko w ten sposób.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group