|
Według nieoficjalnych źródeł, podczas dzisiejszego posiedzenia Głównego Kapitanatu Sportowego doszło do ostrej wymiany zdań w sprawie łowiska, na których Polska ma organizować zawody międzynarodowe w spławiku.
W ubiegłym roku polskie władze wędkarskie gościły przedstawicieli FIPSed (Międzynarodowej Federacji Wędkarstwa Sportowego (w wodach słodkich). Tor wioślarski na poznańskiej Malcie został przedstawiony wówczas jako "nasze łowisko" na Mistrzostwa Świata. Początkowo miały się one odbyć w 2010 ale wcześniej Polska miała gościć mniejszą imprezę (Klubowe MŚ, MŚ Kobiet albo ME). W obecnej wersji kalendarza w 2010 mają się u nas odbyć Klubowe MŚ (po zatwierdzeniu przez FIPS) za to na 2012 zaplanowano w Polsce MŚ seniorów i MŚ kobiet. przy czym do tych dwóch imprez mamy jeszcze konkurentów. Na dzisiejszym posiedzeniu GKS-u starły się dwie frakcje "Działacze" i "Wędkarze". Pierwsi optują za Maltą. Drugim Malta się nie podoba bo nie daje wielkich szans naszym reprezentantom w rywalizacji z gośćmi. Nie wiem czym kierują się "działacze" ale twierdzę, że w Polsce nie ma łowiska, na którym można by zorganizować MŚ seniorów. Już ponad 30 lat startuję w zawodach wędkarskich. Kilkunastokrotnie brałem udział w zawodach międzynarodowych rangi mistrzowskiej. Znam nasze łowiska i znam wymogi najpoważniejszych imprez wędkarskich. Wydaje mi się, że wiem co mówię. Jeśli, ktoś stwierdzi, że błądzę bo nie widziałem Jeziora Maltańskiego, to odpowiem, że to jest właśnie dowód, że Malta się nie nadaje do organizacji MŚ ani ME w najbliższych latach. Gdyby było to odpowiednie łowisko to przez 30 lat powininenem był już tam łowić. Nikt rozsądny na Świecie nie organizuje zawodów na łowisku tylko dlatego, że ma równy brzeg i trochę wody. Takie próby się zdarzają ale kończą się blamażem. Chyba nie powinno nam zależeć na tym aby MŚ rozegrane w Polsce po trzydziestokilkuletniej przerwie były powodem do wstydu. A skoro na Malcie nie rozgrywa się zawodów w ogóle, to nie wiadomo jak ryby zareagują na presję jaką niosą za sobą MŚ. Kwestia rozpoznania łowiska przez polskich wędkarzy też jest istotna. Szkoda by było startować niby u siebie ale jakby na obcym (bo nowym) łowisku. A coś takiego właśnie chcą nam zafundować "działcze". Może lepiej byłoby odpuścić sobie mżonki o organizacji spławikowych MŚ seniorów, bo są to zawody na około 200 zawodników, na których łatwo o poważną wpadkę organizacyjną. Za to można zorganizować porządnie mniejsze zawody, takie jak Klubowe MŚ albo ME seniorów (około 125 wędkarzy) czy jeszcze mniejsze mistrzostwa w kategorii kobiet. I co ważne wybrać takie łowisko, które się nadaje do organizacji poważnych zawodów a jednocześnie jest dobrze znane polskim wędkarzom. 5 sektorów po 25 zawodników z powodzeniem pomieści choćby opolski kanał Ulgi. No ale zejdźmy na ziemię. W GKS zasiadają wyłącznie "działacze". "Wędkarze" mają jedynie głos doradczy. Która z opcji zwycięży? Ciekawe tylko czy łowisko na Malcie zostanie zaakceptowane przez Komisję Techniczną FIPS(ed). Biorąc pod uwagę niedawne perypetie Holandii, która organizuje MŚ seniorów we wrześniu tego roku, może być interesująco...
T.Zalewski
|